Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Fotki z Polski 2018 (aktualizacja 17.09.2018)

Posted by Marucha w dniu 2018-09-13 (czwartek)

Postanowiłem wznowić tradycję zamieszczania zdjęć z moich wędrówek po Polsce.

Tym razem nie będę ich wrzucał do gajówki, lecz zamieszczę je na portalu Tumblr.

Adres: http://gajowy-marucha.tumblr.com

Uwagi:
Fotki należy oglądać od końca, gdyż nowsze dodawane są na początku.
Jak na razie obejmują one okres mego pobytu pod Warszawą w okolicach Dębego, tego od zapory na Narwi.
Nie oczekujmy nic rewelacyjnego, ot takie sobie pstrykanie.

Gajowy Marucha 

Aktualizacja 15.09.2018 – przybyło trochę zdjęć z południa Polski, głównie Iwonicza.
Aktualizacja 16.09.2018 – jw.
Aktualizacja 17.09.2018

Komentarze 24 to “Fotki z Polski 2018 (aktualizacja 17.09.2018)”

  1. lewarek.pl said

    Dobry Pan ma aparat, Panie Gajowy. Obraz jak brzytwa.
    A jeśli ma Pan zamiłowanie do kapliczek i świątków, to ośmielę się coś Panu podpowiedzieć. Proszę zajrzeć na stare cmentarze w Polsce centralnej (nie na Ziemiach Zachodnich i Północnych). Na niektórych uchowały się jeszcze rzeźby nagrobne sprzed stu, dwustu lat. Znikają w zastraszającym tempie, zastępowane rzeźbionymi komputerowo płytami ze sztucznego marmuru.

  2. Dziadzius said

    Panie Gajowy,
    Dzieki za zdjecia z prawdziwej Polski a nie amerykansko turystycznej tej Polski co starzy stworzyli, dorosli pamietaja, a malcy juz nie znaja.

  3. lopek said

    Miód na serce.

  4. AnKa said

    Kochany Panie Gajowy pozwoliłam sobie zapisać pana zdjęcia i je wywołam. To jest dokumentacja jaka była i powinna być Najjaśniejsza.
    Jestem pełna obaw o taki krajobraz Polski. Jak przejmą nas tfuj ! gudłaje, to prawdopodobnie kapliczki, kościółki, te szpalery krzyży, to wszystko zniknie.
    Pisząc to jest mi niezmiernie smutno, ale póki co to właśnie tak jawi się otaczająca nas przyszłość 🙂

  5. Piskorz said

    B. dziękuję..ładne zdjęcia..Spróbuję swoje fotki ..x jeszcze przesłać..I ładny ten cmentarz w Wieliszewie..a nie daleko chyba szpital onkologiczny…i niestety b. dużo aut przed nim..!! Byłem tam 23.08 i lekarz powiedział. że w tym wieku normalka, że hemoglobina trochę poniżej normy..

  6. Dictum said

    [„Głos Olecka”] – Znaki wiary i pamięci

    Po co budowano krzyże i kapliczki?

    Kapliczki przydrożne, tak charakterystyczne dla krajobrazu kulturowego fundowano zarówno z potrzeby serca, z pobożności, czy jako pokutę za grzechy. Wiele z nich powstało również jako wota – w intencji ocalenia wsi od wojny, zarazy, klęski głodu, lub też w podzięce za wysłuchane modlitwy. Stąd bierze się wyraźnie zauważalny wzrost ilości budowanych kapliczek w latach klęsk żywiołowych i epidemii. Wiadomo także, że niektóre słynne sanktuaria i kościoły powstały na miejscu istniejących tam wcześniej kapliczek. Kapliczki spełniały ważną funkcję kultową, nie tylko w tych wsiach, w których brakło kościołów. Przy kapliczkach gromadzono się na nabożeństwa majowe, śpiewano pieśni religijne i odprawiano msze. Stąd wyruszały procesje święcenia pól, czy pokarmów w Wielką Sobotę. Zwłaszcza nabożeństwa majowe na Warmii szczególnie związane były z kapliczkami. Zwykle więcej wiernych gromadziło się właśnie przy nich, aniżeli w kościołach
    Również modlitwa różańcowa gromadziła przede wszystkim przed kapliczkami, dużo rzadziej zaś w kościołach.

    [Panu Gajowemu – Bóg zapłać]

  7. adek said

    Dziwi mnie tytuł artykułu „Fotki z Polski 2018”. Jak na razie same krzyże i kaplice. Panu Polska tylko z tym się kojarzy?

  8. Marucha said

    Re 7:
    A z czym ma się kojarzyć? Z żydowskimi synagogami?

  9. Dictum said

    ad. 8 Jeszcze trochę, a p. Adek będzie miał pod dostatkiem synagog i meczetów do obfotografowania, skoro nie gustuje w kapliczkach. Cierpliwości, p. Adek.

  10. Regina said

    To takie bardzo słowiańskie,te śliczne kapliczki.Kiedyś,jak jeszcze byliśmy poganami,to na rozstajach dróg stawiali nasi słowiańscy przodkowie figury bożków i ten pradawny zwyczaj przetrwał do czasów,gdy staliśmy się chrześcijanami,wtedy nie stawiano bożków na rozstajnych drogach, a kapliczki z figurami świętych,którzy to mieli opiekować się wędrowcami.Śliczne.Dzięki.

  11. Stan said

    Pięknie Szanowny Panie Marucha. Dzieki.
    Nie tylko dobra kamera, ale bardzo ciekawe ujęcia, co świadczy o wrodzonych chyba zdolnościach.
    Nie tylko krzyże i kaplice, ale przepiękne zdjęcia polskiego krajobrazu i uzdrowiska.
    Tak mi się spodobało, że mam motywacje namalować jeden z krajobrazów oczywiście, jeśli Pan Marucha pozwoli.
    Chodzi o „Śladków Mały koło Chmielnika – gospodarstwo Złote Stawy”. Piękne ujęcie.
    A ja mam plan namalować to w kolorze lekko ciepłym o zachodzie słońca (farby olejne). Można?

    Gratuluje tego, ze umie Pan dostrzegać w naturze to, czego inni nie widzą.

    ——–
    Bardzo mi miło było to przeczytać ☺️
    Mam jeszcze kilka innych ujęć tych stawów, oczywiście może Pan je malować!
    Admin

  12. abcdef said

    Kompletnie nie poznaję Iwonicza Zdroju — a przecież jeździłem tam na wakacje do Dziadków w mojej pięknej młodości. No cóż, było to wiele lat temu.

    Dziadek mój, wg zeznań Babci, „wizytował” jakąś pannę w Lubartowej, ale nie było to nic poważnego, jako że ożenił się z Babcią.

    Podczas którychś wakacji zabrał mnie na kilkudniową konną przejażdżkę po okolicach (Rymanów Zdrój także — hello, Panie Romanie K.) — poezja. Ale i też dwa straszne (dla chłopca) pistolety, z których nauczył mnie strzelać.

    Rozsentymentowałem się, proszę mi wybaczyć.
    .https://www.youtube.com/watch?v=OG_pMHOF8ME

  13. Tekla said

    Ale klimaty..wszystko tak bliskie sercu..tereny znam od wielu lat , lat zawsze przejazdem z Wegier do Polski i na odwrot..dobrego dnia zycze Wszystkim zagladajacym do Gajowki a Panu Gajowemu dzieki za fotografie z podrozy..kocham kapliczki..

  14. abcdef said

    Nawet do Klimkówki Pan Gajowy trafił — to po drodze z Iwonicza do Rymanowa. W końcu zobaczyłem wnętrze tego małego, drewnianego kościółka: był zamknięty, kiedy przejeżdżaliśmy obok niego z moim Dziadkiem.

    (Nie chcę się czepiać, ale ktoś powinien szepnąć księdzu słówko na temat tego rażącego koloru krzyża na kościółku.)

    Czy mógłby ktoś podpowiedzieć: Jak to się stało, że nie było powojennych przesiedleń ludności tego regionu? Zgaduję, że nie było UPA w tym regionie.

    Wielkie dzięki Panie Marucha. Pikne to wszystko. Pikne.

  15. Burian said

    ❤ Przepiękne fotki panie kierowniku Marucha, proszę o więcej, modląc się o gajowego zdrowie <3.

  16. lewarek.pl said

    To na tym białym rowerku Pan Gajowy tak śmiga po beskidzkich pagórkach?

    ——
    Na tym właśnie, na tym.
    Spisuje się dobrze, choć, niestety, na większej stromizmie nie pomaga nawet motorek elektryczny. Bo takie są „przepisy unijne”. Nie wiem, kto je tworzył, są bezsensowne.
    Admin

  17. Sebastian said

    W tych fotografiach jest zawarta cała pańska tęsknota, Panie Gajowy, za umiłowaną Ojczyzną. Kościoły, Kapliczki i Krzyże na tzw. „krzyżówkach” niejako informują przybyszów o tym, że są w Katolickim Chrześcijańskim kraju. Jak widać w jednym z powyższych komentarzy, takiemu zestawowi witamin rozpuszczalnych w tłuszczach bardzo to przeszkadza.

  18. Marucha said

    Z jakichś powodów (najprawdopodobniej słaby Internet) żadne ze zdjęć wrzuconych z datą 17.09 nie ukazało się na Tumblr.
    Za chwilę spróbuję to zrobić na nowo.

  19. Marucha said

    Add 18:
    Mimo kiepskiego połączenia, udało mi się znów dodać trochę nowych zdjęć. Zajęło to trochę więcej, niż „chwilę”.

  20. Marucha said

    Re 14:
    Były przesiedlenia. Niektórzy wrócili na dawną ziemię. Innych – jak np. wieś Bartne – dziwnym trafem oszczędzono.

  21. Boydar said

    Moją Babkę i Dziadka w ramach Akcji Wisła wysiedlono, gdzieś pod Szczecin, nie pamiętam. Po czterech latach otrzymali bumagę że mogą wrócić. Wrócili bez żadnych przeszkód a gospodarstwo przetrwało nienaruszone. Tak jak wielokrotnie pisałem, Babka była czystą żywą śliczną Chachłą, Dziadek bardzo przystojnym Białorusinem z długim epizodem w przedwojennym wojsku polskim. Był rusznikarzem, a po wojnie kowalem.

  22. Marucha said

    Re 21
    I tak być powinno, bośmy jednej krwi.

  23. NICK said

    ZEW.

    Słowo przeinaczane, Panowie.
    Jack London, chyba?, nie czyta Sł. Jęz. Pol.

    Pozdrawiam.

    KRWIĄ.

  24. Marucha said

    Takie coś, to chyba tylko w Bieszczadach….

    Droga 897, miejscowość Smerek
    Stoi sobie przy szosie znak drogowy, tzw. Krzyż Św. Andrzeja, oznajmiający przejazd kolejowy jednotorowy. Znaczy się – uważaj, kierowco, coś tu może jeździć.

    A oto jak wygląda sam tor kolejowy. Pewnie ostatni raz używany w 1947 roku:


    I jeszcze jeden przykład.

    Droga 897, na wysokości Zubeńska
    Tu mamy znak stopu przed przejazdem kolejowym. A więc bezwzględny nakaz zatrzymania się, który może być egzekwowany przez panów policjantów (i podobno bywa, w czym miejscowi dopatrują się jakiejś podobno złośliwości…).

    A taki jest stan „toru kolejowego” przed którym mamy obowiązek się zatrzymać i sprawdzić, czy nie nadjeżdża jakiś pociąg, drezyna itp.

    Jeśli się dobrze wpatrzeć, to można dojrzeć wśród trawy jakieś kawałki szyn.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s