Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Fotki z Polski 2018 (aktualizacja 09.10.2018)

Posted by Marucha w dniu 2018-09-13 (czwartek)

Postanowiłem wznowić tradycję zamieszczania zdjęć z moich wędrówek po Polsce.

Tym razem nie będę ich wrzucał do gajówki, lecz zamieszczę je na portalu Tumblr.

Adres: http://gajowy-marucha.tumblr.com

Uwagi:
Fotki należy oglądać od końca, gdyż nowsze dodawane są na początku.
Nie oczekujmy nic rewelacyjnego, ot takie sobie pstrykanie.

Gajowy Marucha 

Komentarze 34 to “Fotki z Polski 2018 (aktualizacja 09.10.2018)”

  1. lewarek.pl said

    Dobry Pan ma aparat, Panie Gajowy. Obraz jak brzytwa.
    A jeśli ma Pan zamiłowanie do kapliczek i świątków, to ośmielę się coś Panu podpowiedzieć. Proszę zajrzeć na stare cmentarze w Polsce centralnej (nie na Ziemiach Zachodnich i Północnych). Na niektórych uchowały się jeszcze rzeźby nagrobne sprzed stu, dwustu lat. Znikają w zastraszającym tempie, zastępowane rzeźbionymi komputerowo płytami ze sztucznego marmuru.

  2. Dziadzius said

    Panie Gajowy,
    Dzieki za zdjecia z prawdziwej Polski a nie amerykansko turystycznej tej Polski co starzy stworzyli, dorosli pamietaja, a malcy juz nie znaja.

  3. lopek said

    Miód na serce.

  4. AnKa said

    Kochany Panie Gajowy pozwoliłam sobie zapisać pana zdjęcia i je wywołam. To jest dokumentacja jaka była i powinna być Najjaśniejsza.
    Jestem pełna obaw o taki krajobraz Polski. Jak przejmą nas tfuj ! gudłaje, to prawdopodobnie kapliczki, kościółki, te szpalery krzyży, to wszystko zniknie.
    Pisząc to jest mi niezmiernie smutno, ale póki co to właśnie tak jawi się otaczająca nas przyszłość 🙂

  5. Piskorz said

    B. dziękuję..ładne zdjęcia..Spróbuję swoje fotki ..x jeszcze przesłać..I ładny ten cmentarz w Wieliszewie..a nie daleko chyba szpital onkologiczny…i niestety b. dużo aut przed nim..!! Byłem tam 23.08 i lekarz powiedział. że w tym wieku normalka, że hemoglobina trochę poniżej normy..

  6. Dictum said

    [„Głos Olecka”] – Znaki wiary i pamięci

    Po co budowano krzyże i kapliczki?

    Kapliczki przydrożne, tak charakterystyczne dla krajobrazu kulturowego fundowano zarówno z potrzeby serca, z pobożności, czy jako pokutę za grzechy. Wiele z nich powstało również jako wota – w intencji ocalenia wsi od wojny, zarazy, klęski głodu, lub też w podzięce za wysłuchane modlitwy. Stąd bierze się wyraźnie zauważalny wzrost ilości budowanych kapliczek w latach klęsk żywiołowych i epidemii. Wiadomo także, że niektóre słynne sanktuaria i kościoły powstały na miejscu istniejących tam wcześniej kapliczek. Kapliczki spełniały ważną funkcję kultową, nie tylko w tych wsiach, w których brakło kościołów. Przy kapliczkach gromadzono się na nabożeństwa majowe, śpiewano pieśni religijne i odprawiano msze. Stąd wyruszały procesje święcenia pól, czy pokarmów w Wielką Sobotę. Zwłaszcza nabożeństwa majowe na Warmii szczególnie związane były z kapliczkami. Zwykle więcej wiernych gromadziło się właśnie przy nich, aniżeli w kościołach
    Również modlitwa różańcowa gromadziła przede wszystkim przed kapliczkami, dużo rzadziej zaś w kościołach.

    [Panu Gajowemu – Bóg zapłać]

  7. adek said

    Dziwi mnie tytuł artykułu „Fotki z Polski 2018”. Jak na razie same krzyże i kaplice. Panu Polska tylko z tym się kojarzy?

  8. Marucha said

    Re 7:
    A z czym ma się kojarzyć? Z żydowskimi synagogami?

  9. Dictum said

    ad. 8 Jeszcze trochę, a p. Adek będzie miał pod dostatkiem synagog i meczetów do obfotografowania, skoro nie gustuje w kapliczkach. Cierpliwości, p. Adek.

  10. Regina said

    To takie bardzo słowiańskie,te śliczne kapliczki.Kiedyś,jak jeszcze byliśmy poganami,to na rozstajach dróg stawiali nasi słowiańscy przodkowie figury bożków i ten pradawny zwyczaj przetrwał do czasów,gdy staliśmy się chrześcijanami,wtedy nie stawiano bożków na rozstajnych drogach, a kapliczki z figurami świętych,którzy to mieli opiekować się wędrowcami.Śliczne.Dzięki.

  11. Stan said

    Pięknie Szanowny Panie Marucha. Dzieki.
    Nie tylko dobra kamera, ale bardzo ciekawe ujęcia, co świadczy o wrodzonych chyba zdolnościach.
    Nie tylko krzyże i kaplice, ale przepiękne zdjęcia polskiego krajobrazu i uzdrowiska.
    Tak mi się spodobało, że mam motywacje namalować jeden z krajobrazów oczywiście, jeśli Pan Marucha pozwoli.
    Chodzi o „Śladków Mały koło Chmielnika – gospodarstwo Złote Stawy”. Piękne ujęcie.
    A ja mam plan namalować to w kolorze lekko ciepłym o zachodzie słońca (farby olejne). Można?

    Gratuluje tego, ze umie Pan dostrzegać w naturze to, czego inni nie widzą.

    ——–
    Bardzo mi miło było to przeczytać ☺️
    Mam jeszcze kilka innych ujęć tych stawów, oczywiście może Pan je malować!
    Admin

  12. abcdef said

    Kompletnie nie poznaję Iwonicza Zdroju — a przecież jeździłem tam na wakacje do Dziadków w mojej pięknej młodości. No cóż, było to wiele lat temu.

    Dziadek mój, wg zeznań Babci, „wizytował” jakąś pannę w Lubartowej, ale nie było to nic poważnego, jako że ożenił się z Babcią.

    Podczas którychś wakacji zabrał mnie na kilkudniową konną przejażdżkę po okolicach (Rymanów Zdrój także — hello, Panie Romanie K.) — poezja. Ale i też dwa straszne (dla chłopca) pistolety, z których nauczył mnie strzelać.

    Rozsentymentowałem się, proszę mi wybaczyć.
    .https://www.youtube.com/watch?v=OG_pMHOF8ME

  13. Tekla said

    Ale klimaty..wszystko tak bliskie sercu..tereny znam od wielu lat , lat zawsze przejazdem z Wegier do Polski i na odwrot..dobrego dnia zycze Wszystkim zagladajacym do Gajowki a Panu Gajowemu dzieki za fotografie z podrozy..kocham kapliczki..

  14. abcdef said

    Nawet do Klimkówki Pan Gajowy trafił — to po drodze z Iwonicza do Rymanowa. W końcu zobaczyłem wnętrze tego małego, drewnianego kościółka: był zamknięty, kiedy przejeżdżaliśmy obok niego z moim Dziadkiem.

    (Nie chcę się czepiać, ale ktoś powinien szepnąć księdzu słówko na temat tego rażącego koloru krzyża na kościółku.)

    Czy mógłby ktoś podpowiedzieć: Jak to się stało, że nie było powojennych przesiedleń ludności tego regionu? Zgaduję, że nie było UPA w tym regionie.

    Wielkie dzięki Panie Marucha. Pikne to wszystko. Pikne.

  15. Burian said

    ❤ Przepiękne fotki panie kierowniku Marucha, proszę o więcej, modląc się o gajowego zdrowie <3.

  16. lewarek.pl said

    To na tym białym rowerku Pan Gajowy tak śmiga po beskidzkich pagórkach?

    ——
    Na tym właśnie, na tym.
    Spisuje się dobrze, choć, niestety, na większej stromizmie nie pomaga nawet motorek elektryczny. Bo takie są „przepisy unijne”. Nie wiem, kto je tworzył, są bezsensowne.
    Admin

  17. Sebastian said

    W tych fotografiach jest zawarta cała pańska tęsknota, Panie Gajowy, za umiłowaną Ojczyzną. Kościoły, Kapliczki i Krzyże na tzw. „krzyżówkach” niejako informują przybyszów o tym, że są w Katolickim Chrześcijańskim kraju. Jak widać w jednym z powyższych komentarzy, takiemu zestawowi witamin rozpuszczalnych w tłuszczach bardzo to przeszkadza.

  18. Marucha said

    Z jakichś powodów (najprawdopodobniej słaby Internet) żadne ze zdjęć wrzuconych z datą 17.09 nie ukazało się na Tumblr.
    Za chwilę spróbuję to zrobić na nowo.

  19. Marucha said

    Add 18:
    Mimo kiepskiego połączenia, udało mi się znów dodać trochę nowych zdjęć. Zajęło to trochę więcej, niż „chwilę”.

  20. Marucha said

    Re 14:
    Były przesiedlenia. Niektórzy wrócili na dawną ziemię. Innych – jak np. wieś Bartne – dziwnym trafem oszczędzono.

  21. Boydar said

    Moją Babkę i Dziadka w ramach Akcji Wisła wysiedlono, gdzieś pod Szczecin, nie pamiętam. Po czterech latach otrzymali bumagę że mogą wrócić. Wrócili bez żadnych przeszkód a gospodarstwo przetrwało nienaruszone. Tak jak wielokrotnie pisałem, Babka była czystą żywą śliczną Chachłą, Dziadek bardzo przystojnym Białorusinem z długim epizodem w przedwojennym wojsku polskim. Był rusznikarzem, a po wojnie kowalem.

  22. Marucha said

    Re 21
    I tak być powinno, bośmy jednej krwi.

  23. NICK said

    ZEW.

    Słowo przeinaczane, Panowie.
    Jack London, chyba?, nie czyta Sł. Jęz. Pol.

    Pozdrawiam.

    KRWIĄ.

  24. Marucha said

    Takie coś, to chyba tylko w Bieszczadach….

    Droga 897, miejscowość Smerek
    Stoi sobie przy szosie znak drogowy, tzw. Krzyż Św. Andrzeja, oznajmiający przejazd kolejowy jednotorowy. Znaczy się – uważaj, kierowco, coś tu może jeździć.

    A oto jak wygląda sam tor kolejowy. Pewnie ostatni raz używany w 1947 roku:


    I jeszcze jeden przykład.

    Droga 897, na wysokości Zubeńska
    Tu mamy znak stopu przed przejazdem kolejowym. A więc bezwzględny nakaz zatrzymania się, który może być egzekwowany przez panów policjantów (i podobno bywa, w czym miejscowi dopatrują się jakiejś podobno złośliwości…).

    A taki jest stan „toru kolejowego” przed którym mamy obowiązek się zatrzymać i sprawdzić, czy nie nadjeżdża jakiś pociąg, drezyna itp.

    Jeśli się dobrze wpatrzeć, to można dojrzeć wśród trawy jakieś kawałki szyn.

  25. Marucha said

    Nowa aktualizacja – z datą 22.09.
    Są spore trudności z dodawaniem zdjęć do Tumblr. Albo transmisja się przerywa, albo trwa godzinami..

  26. Rokitnik said

    Moj sp. pamieci Wuj Prof Stanislaw Piatkowski w Iwoniczu mial swoj odzial rechabilitacji Kliniki Lubelskiej ( byl lekarzem od kosci, czyli ortopeda ). Byl tez wyrozniony Honorowym Obywatelstwem Miasta Uzdrowiska IWONICZ.
    Tak mi sie przypomnialo na kanwie owych zdiec z tamtych stron. Swego czasu o maly figiel bylbym TAM zostal poprzez jedna calkiem calkiem bialoglowa….
    Pozdrawiam p.Gajowego co przywraca pamiec dziadkom !!

  27. Marucha said

    Pytanie: czy kontynuować dodawanie zdjęć? Czy kogoś to interesuje? Internet wszak pełen jest obrazków ze wszystkich możliwych zakątków świata.

    Re 26:
    Jest sporo informacji o prof. Stanisławie Piątkowskim, m.in:
    >https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Pi%C4%85tkowski

  28. Boydar said

    @ pytanie Pana Gajowego (27)

    Jeżeli Autorytet wskazuje co uznaje za ważne, to staje się to ważne również dla „autoryzowanych” …

  29. Marucha said

    Re 28:
    Nie wiem, czy to jest ważne. Może dla ludzi, którzy dawno w kraju nie byli i tęsknią.

  30. Salcie said

    re:27 – Marucha

    Pytanie, jak sądzę, trochę kokieteryjne 🙂
    Bo szanowny Gajowy wie doskonale, że czekamy na te jego cudne fotki jak kania na wodę……

    Nie przeceniam wartości moich fotek…
    Admin

  31. Rokitnik said

    Dziekuje Gospodarzu za Wuja Piatkowskiego !
    Dodam tylko ze Piatkowscy pieczetuja sie Herbem ” Korab „. Nasz przodek K.Grabski / Herbu ” Wczele ” z kolei jako Wojewoda Kaliski, bral udzial w bitwie pod Chocimiem..( rok 1673 )” zostawszy przed frontem wojska wyrozniony za mestwo przez dowodce Jana III Sobieskiego „.No, tak ( tez) to bywalo w Rzeczypospolitej Szlacheckiej chociaz TEGO sie raczej nie podnosi w Historii – albowiem pisali ja pozniej juz INNI.
    A teraz wyobrazacie sobie wspolczesnego Wojewode Kalisza, ktory wlasnym sumtem wyposazony ( np. w samobiezne dzialo bezodrzutowe ), wlasna piersia na czele swoich odzialow, Ojczyzne broni z calym poswieceniem?

  32. Miet said

    Re. 27.
    Tak Panie Wacławiwie, ale i to jest interesujące co Pan tam ogląda i sam przeżywa.
    Oczywiście, że w Internecie można znaleźć wszystko ale to nie to samo.
    Tak, że ja czekam na więcej. Myślę, że inni też.

  33. Miet said

    Jeszcze dodam do 32.
    Parę dni temu syn zorganizował sesję zdjęciową z wojaży po Polsce.
    Wszystko to ja widziałem przed laty i prawie wszystko można gdzieś w Internecie znaleźć ale gdy patrzyłem na jego zdjęcia i słuchałem komentarzy, to za gardło coś ściskało.

  34. lewarek.pl said

    O, widzę, że Pan Gajowy zainteresował się starymi cmentarzami. Cuda można tam wypatrzeć. Moi rodzice leżą na takim wiejskim cmentarzu, który kiedyś mocno przypominał Powązki (rzeźby nagrobne!!!), a teraz jest już tylko betonową pustynią w stylu „zastaw się a postaw się”. Ale kilka aniołów i figur Matki Boskiej jeszcze ocalało. Że też ludziom chciało się kiedyś lepić takie figury!

    Zawsze interesowało mnie łapanie ulotnych śladów przeszłości.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.