Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    lewarek.pl o Wolne tematy (40 – …
    Gość o Kadyrow ostrzega: dla Polski w…
    lewarek.pl o Wolne tematy (40 – …
    I*** o Opłakane skutki dezinformacji
    I*** o Opłakane skutki dezinformacji
    Lily o Opłakane skutki dezinformacji
    kontra o Wolne tematy (40 – …
    abdualiwisimulacha o Opłakane skutki dezinformacji
    lewarek.pl o Wolne tematy (40 – …
    lewarek.pl o Wolne tematy (40 – …
    lewarek.pl o Wolne tematy (40 – …
    Olo o Przed Ukraińcami ukrywana jest…
    Krzysztof M o Kartka z kalendarza, ciepło o…
    revers o Kadyrow ostrzega: dla Polski w…
    corintians o Wolne tematy (40 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 612 obserwujących.

Sztuki królewskie i magiczne

Posted by Marucha w dniu 2018-09-17 (Poniedziałek)

Świątynia ku czci Jerzego Waszyngtona jest chyba najokazalszą budowlą w całej Aleksandrii pod Waszyngtonem, tym bardziej, że stoi na wzgórzu, a gmach opatrzony jest wieżą, na szczycie której jest coś w rodzaju ucha igielnego.


Formalnie nie jest to żadna świątynia, tylko muzeum masonów, ale zarówno kształt budynku, a zwłaszcza – jego wnętrze – nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że to świątynia.

Główną jej „nawę” ozdabia nadnaturalnej wielkości posąg Jerzego Waszyngtona w pełnej masońskiej gali, to znaczy – w różnych medalach i fartuszku opatrzonym masońskimi emblematami w postaci „gorejącej gwiazdy”, no i oczywiście – cyrkla i węgielnicy. Zwłaszcza te ostatnie przypominają o rodowodzie masonów, którzy zaczynali od murarki – bo w języku francuskim murarz, to po prostu mason, tyle że zamiast „s” w środku jest litera „c” z ogonkiem.

Masoneria bowiem nawiązuje do średniowiecznej tradycji budowniczych katedr i z tego tytułu swoją działalność nazywa „sztuką królewską”. W Średniowieczu zapewne tak było, w tym przynajmniej sensie, że umiejętność wznoszenia tak wspaniałych budowli, jak katedry, rzeczywiście mogła uchodzić za coś w rodzaju wiedzy tajemnej. Teraz jednak tych wszystkich umiejętności naucza się całkiem jawnie na wszystkich politechnikach świata, więc współcześnie „sztuka królewska” musi oznaczać coś zupełnie innego.

„Czyste ręce”

Pewnej wskazówki dostarcza nam przeprowadzona we Włoszech operacja „czyste ręce”. Kiedy rozpadł się Układ Warszawski, a potem – również Związek Sowiecki, Amerykanie zmobilizowali Włochów do zrobienia porządku z tamtejszą mafią, która stwarzała i nadal stwarza problemy również w USA. Wcześniej było to ryzykowne, bo takie uderzenie w mafię mającą – jak się okazało – powiązania z włoskimi kołami politycznymi, mogło doprowadzić do wyborczego zwycięstwa włoskiej Partii Komunistycznej, w następstwie czego zagrożona zostałaby cała południowa flanka NATO.

Wprawdzie włoska partia komunistyczna pod przewodnictwem Henryka Berlinguera eksperymentowała z „eurokomunizmem”, który był rodzajem pilotażowego programu prowadzenia rewolucji komunistycznej według strategii Antoniego Gramsciego – ale Amerykanie woleli nie ryzykować.

Kiedy jednak rozpadł się Układ Warszawski, a potem – również Związek Sowiecki – ryzyko zagrożenia południowej flanki NATO gwałtownie zmalało. W tych okolicznościach włoskie władze w roku 1992 zainicjowały operację „mani pulite”, czyli czyste ręce. Uderzyła ona we włoski establishment, przede wszystkim – w tamtejszą Partię Socjalistyczną, z byłym premierem i przewodniczącym PS Beciem (Bettino) Craxim.

Operacja zatoczyła bardzo szerokie kręgi, ujawniając przeżarcie włoskiego establishmentu i instytucji państwa wołającą o pomstę do nieba korupcją. Charakterystyczne było również to, że w każdym z rozpracowywanych przez śledczych ognisk korupcyjnych, natrafiano na ślady loży masońskiej Propaganda 2 (Propaganda Due).

Operacja Mani Pulite niemal zbiegła się w czasie z udanym zamachem na sędziego Jana Falcone, któremu udało się rozbić wiele struktur mafijnych, między innymi dzięki wprawnej analizie kont bankowych. Zginął on w następstwie detonacji 500 kilogramów dynamitu, a wybuch spowodował zawalenie się autostrady. Kierujący akcją „czyste ręce” prokurator Antoni Di Pietro dokonał prawdziwej „rzezi niewiniątek” również w kręgach włoskiego establishmentu.

W kontekście tych wydarzeń możemy powiedzieć, że „sztuka królewska” oznacza dzisiaj umiejętność skrytego manipulowania wielkimi masami nieświadomych niczego ludzi przez grupki wtajemniczonych adeptów, którzy w dodatku popierają się nawzajem i windują jeden drugiego na coraz to wyższe szczeble hierarchii społecznej i politycznej. Krótko mówiąc, masoneria nosi wszelkie znamiona organizacji korupcyjnej i nepotystycznej.

Mistyka jako kamuflaż

Oczywiście takich rzeczy nie trzeba głośno mówić. Głośno trzeba mówić, że masoneria realizuje wytęsknione przez ludzkość ideały wolności, równości i braterstwa, posługując się w tym celu rozmaitymi praktykami, będącymi swoistym iloczynem trzeźwości i bzika.

Takie połączenie przynosi znakomite rezultaty, bo bzik na wielu ludzi oddziałuje na podobieństwo narkotyku, wprawiając ich w nastrój zbliżony do euforii, co pozwala na wykorzystanie ich w rozmaitych kombinacjach, w których udział nieświadomych prawdziwych celów operacji mas jest konieczny. Toteż masoni uprawiają mistykę, wprawiając się w stany emocjonalne, mające przynieść im „oświecenie”.

Podobne jest to do żydowskiej kabały, w ramach której, kiedy podliczy się spółgłoski (albo samogłoski – bo są różne szkoły) z dowolnie wybranej księgi Biblii, z uzyskanej w ten sposób liczby wyciągnie się pierwiastek kwadratowy, od którego następnie odejmie się roczną produkcję parasoli, to przed takim rachmistrzem nagle otwierają się przepastne wyżyny oświecenia. W lożach masońskich wielu nawet całkiem skądinąd rozsądnych ludzi takimi rzeczami się zajmuje, co tylko potwierdza trafność rosyjskiego przysłowia, że każdyj durak po swojemu s uma schodit.

Nie wszyscy jednak ulegają tej mistyce, która obliczona jest również na duraczenie w ramach lóż, gdzie mądrzejsi duraczą głupszych, albo tylko bardziej uczuciowych. Dzięki temu, podobnie jak dzięki tajemniczości, jaka masoni uwielbiają otaczać wszystkie swoje czynności, cały interes funkcjonuje bez większych zgrzytów.

Bo mniejsze zgrzyty się zdarzają – o czym dowiedziałem się od znajomego masona, który należał we Francji do loży Wielkiego Wschodu. Utajnia ona członkostwo do tego stopnia, ze uczestnik nie może zdradzić się nawet przed własną rodziną. Loża, do której trafił ów znajomy, bardzo często urządzała posiedzenia, które musiał on kamuflować przed żoną rozmaitymi, coraz to bardziej karkołomnymi, legendami.

Ta po pewnym czasie nabrała podejrzeń i postawiła sprawę na ostrzu noża: albo ja, albo ona – mając oczywiście na myśli jakąś panią, której w ogóle nie było, bo mój znajomy swoją żonę bardzo kochał i nawet mu przez głowę nie przeszła żadna myśl o zdradzie. Próbując tedy ratować małżeństwo i rodzinę (a mieli czwórkę dzieci), uprosił tych masonów, żeby go zwolnili, na co – jak mi opowiadał – podobno się zgodzili.

Inne, poważniejsze zgrzyty, zdarzyły się na tle nepotystycznym, we Francji za czasów walki z Kościołem pod przewodnictwem premiera Emila Combes’a, nawiasem mówiąc – byłego księdza. Otóż minister wojny w tym rządzie, masoński generał Ludwik Andre, trzymał na swoim biurku dwa pudła z fiszkami. Jedno nazwane było „Korynt”, a drugie – „Kartagina” – w czym widać masońską predylekcję do nadawania banalnym czynnościom pozorów głębi.

W pudle „Korynt” były fiszki oficerów przeznaczonych do awansowania, podczas gdy w pudle „Kartagina” – fiszki oficerów którzy mieli być przy awansach pomijani. Specyficznego posmaku dodają tej aferze uzasadnienia dyskryminacji oficerów z „Kartaginy”: „klerykał”, albo bardziej pomysłowe w rodzaju „klerokanalia” lub pozornie merytoryczne: „uczestniczył w mszy z okazji Pierwszej Komunii swojej córki”. Autorem tych wszystkich uzasadnień był niejaki Narcyz Amadeusz Vadecard, pełniący obowiązki sekretarza Wielkiego Wschodu Francji.

Cóż w tej sytuacji powiedzieć o polskich masonach, zgrupowanych w kilkunastu lożach Wielkiego Wschodu Francji i Wielkiej Loży Narodowej? Wspomniany francuski znajomy powiedział mi kiedyś – jeszcze za życia „drogiego Bronisława”, czyli prof. Geremka, co to „był szczęśliwy aż do ostatniej chwili życia” – że „polscy masoni są chłopcami na posyłki masonów francuskich”.

Czy tak było i jest – nie wiem, ale warto się nad tym zatrzymać tym bardziej, że we Francji istnieje silne sprzężenie zwrotne między tamtejszymi masonami, a DGSI (Direction Generalne de la Securite Interrieur) i innymi służbami – bo jest ich sporo, podobnie zresztą, jak i u nas.

Masońskie legowiska

Kiedy zwiedzałem masońskie muzeum w Aleksandrii, uderzyły mnie dwie rzeczy. W ogóle poza posągami Waszyngtona (bo w podziemnej kondygnacji był jeszcze drugi, mniejszy) niewiele tam było do oglądania.

Po pierwsze tedy, w ozdabiającym jedną ze ścian tableau z wizerunkami najwybitniejszych amerykańskich masonów, nie było ani jednego Murzyna, ani żadnego Azjaty. Sami biali – co wzbudziło, czy może raczej pogłębiło moje wątpliwości, czy głoszenie przez masonów ideałów równości i braterstwa jest aby na pewno szczere.

Drugą rzeczą, która przykuła moją uwagę, były tablice pokazujące liczbę lóż masońskich i masonów w poszczególnych stanach Ameryki. Warto dodać, że w USA masoneria działa nie tylko jawnie, ale nawet z pewna ostentacją i siedziby lóż w miastach i miasteczkach są opatrzone widocznymi z daleka napisami.

Najmniej masonów i najmniej lóż było na Hawajach, być może dlatego, że znaczna część przebywających tam ludzi, to turyści spędzający wakacje, podczas których jakoś sobie radzą bez zgłębiania masońskich rytuałów, a reszta – to tubylcy, którzy być może też nie mają do masonerii specjalnego zainteresowania. W innych stanach jest jednak inaczej; liczba lóż jest duża, albo nawet bardzo duża, a liczba masonów idzie w setki tysięcy.

A co z demokracją?

Kiedy tak kontemplowałem sobie te masońskie legowiska, zrodziła się we mnie wątpliwość, co do autentyczności demokracji w Ameryce. Ja w ogóle nie jestem jakimś ultrasem demokracji, bo podobnie jak grany przez Janusza Gajosa partyjny buc w filmie Krzysztofa Zanussiego „Kontrakt” uważam, że demokracja – owszem – ale przecież ktoś musi tym kierować!

Czyż masoni ze swoją „sztuką królewską” przypadkiem się do tego nie nadają jak mało kto? Skoro w każdym mieście, a nawet miasteczku jest loża, to z takim faktem musi liczyć się każdy polityczny ambicjoner i pierwszą rzeczą, jaką musi zrobić, żeby zostać Umiłowanym Przywódcą, to usposobić do siebie życzliwie miejscową lożę.

No a cóż taka loża może życzyć sobie za okazaną ambicjonerowi życzliwość? Nawet nie śmiem się domyślać – ale czegoś tam przecież musi sobie życzyć, no a ambicjoner, który dzięki tej życzliwości został Umiłowanym Przywódcą, nawet nie dopuszcza do siebie myśli, by nie wyjść takiemu życzeniu naprzeciw. Dzięki temu amerykańscy twardziele mają poczucie, że to od nich to wszystko zależy i są szczęśliwi, a z drugiej strony ta cała demokracja nie wymyka się spod kontroli.

Ale nawet i w takiej sytuacji zdarzają się zgrzyty, czego przykładem jest zwycięstwo wyborcze Donalda Trumpa. Ukazało oko konflikt między demokracją kierowaną i demokracją spontaniczną. Demokracja kierowana jest wtedy, gdy suwerenowie wprawdzie głosują – ale zgodnie ze wskazówkami Pani Wychowawczyni, podczas gdy demokracja spontaniczna polega na tym, że głosują, jak chcą.

W takiej sytuacji pierwszą rzeczą, jaką analityk powinien zbadać, to kim jest Pani Wychowawczyni. Od niej bowiem zależą losy demokracji, o czym możemy przekonać się choćby na przykładzie prezydenta Donalda Trumpa, który – jeśli coś pójdzie nie tak – może zostać postawiony przez niezawisłym sądem, jako ruski agent.

Słoń w menażerii

Warto przypomnieć któż tak intryguje przeciwko prezydentowi Trumpowi. Otóż wśród jego nieprzyjaciół można wyróżnić dwa ośrodki.

Pierwszy, to amerykańska żydokomuna , a drugi – to tamtejsi bezpieczniacy, czyli FBI. Zarówno żydokomuna, podobnie, jak i bezpieka, uprawiają swoje „sztuki królewskie”, podobnie jak czynią to masoni. Nie jest zatem wykluczone, a raczej jest bardzo prawdopodobne, a prawdopodobieństwo to graniczy z pewnością, że masoneria jest wykorzystywana przez tajne służby, jako znakomity kamuflaż, zarówno na użytek wewnętrzny, jak i międzynarodowy.

Niektórzy masoni, zwłaszcza ci, u których mistyczny bzik jest rozwinięty w stopniu większym, niż u innych, służą bezpieczniakom „bez swojej wiedzy i zgody”, podczas gdy z innymi, mniej wrażliwymi na mistyczne odloty, bezpieczniacy nawiązują rozmowę w stylu: „wiecie, rozumiecie, z wami jest taka sprawa”.

Tajność, jaką masoni lubią otaczać wszystkie swoje poczynania, a także międzynarodowe powiązania między lożami, stwarza służbom specjalnym państw poważnych znakomite możliwości rozwojowe. O ile mi wiadomo, ten wątek przez rozmaitych autorów bywa na ogół starannie pomijany, co nosi wszelkie cechy omijania wzrokiem słonia w menażerii i wydaje się trochę dziwne w epoce totalnej inwigilacji, w jakiej aktualnie żyjemy.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl/

Jakieś cymbały, które co jakiś czas przedostają się na rympał do gajówki, pisały – calkiem niedawno – że Michalkiewicz nigdy nie pisze o masonerii, co oznacza iż jest żydowskim agentem…
Admin

Komentarzy 21 do “Sztuki królewskie i magiczne”

  1. Moher49 said

    Natomiast Ziemkiewicz jest żydowskim kretem.
    Oto jego wpis:
    „Nowoczesny endek” Ziemkiewicz: Nie widzę żadnych powodów do atakowania Jonny’ego Danielsa.

    ——-
    Co jakiś czas ten „endek” puszcza takie śmierdzące dmuchy.
    Admin

  2. Maverick said

    Trochę nie na temat:

    1. Najbardziej antysemiccy są żydzi chazarscy bo to Turkmeńscy a nie Semici. Dlatego trzymają Palestyńczyków w getcie zwanym West Bank, które jest niczym innym jak więzieniem na świeżym powietrzu, a Izraelczycy to bezduszni mordercy dzieci, i chcą ich zagłodzić na śmierć. Ciekawe ilu chazarów uratowało chociaż jedno dziecko palestyńskie?

    Jak wiemy jest wiele przykładów ratowania dzieci żydowskich poprzez Polaków narażeniem życia, a oni życia nie muszą narażać, a jednak ich prymitywny lucyferiański charakter na to nie pozwala.

    2. Soviet Union był kreacja żydowska, wdrażana poprzez żydowskich bankierów z zachodu przy pomocy ateistycznego lewackiego żydostwa, ponad milion żydów w NKWD wybiło 60 milionów Słowian, gdzie są filmy na ten temat i Oscary?

    Dlatego napad na Polskę był napadem żydowskim, a nie rosyjskim. rozkazy wydaje ten co rządzi a nie robotnik, czy dojąca krowy w żydowskim kołchozie. Stawianie bram powitalnych i wydawanie polskich patriotów w ręce Czekistów i Enkawudzistów było odwdzięczeniem się za lata gościnności.

    3. Cały Waszyngton jest zaprojektowany zgodnie z energią masońską od układu ulic do architektury.

  3. Ad. 1

    Natomiast Ziemkiewicz jest żydowskim kretem.

    🙂 Nie demonizujmy zwykłej ludzkiej potrzeby zapewnienia sobie poczucia bezpieczeństwa… 🙂 Przecież on nie ma żadnych poglądów. 🙂

    Wystarczy poszukać w jego twórczości czegokolwiek, co by wskazywało na jego „endeckość”.

  4. Maverick said

    Facet zrezygnował z kariery w Hollywood, politycznej i obnaża kabałę, illuminatów i masoństwo.

    Zrezygnował z milionowych zarobków, był prezesem Paramount Pictures, zbudował program Twikki analizujący prawdę w internecie i spędził za to czas w więzieniu, ponieważ powiedział kabalarzom w rządzie USA aby przestali kłamać, Bo ich narracja nie zgadzała się z wnioskami programu: gdy im go prezentował.

    Ciekawe rzeczy od imperium rzymskiego , Jezusa do FED i kontroli nad światem dzisiaj.

    Zna osobiście Sheldon Adelson największy właściciel kasyn na świecie, który stał za finansowaniem Trumpa, a Trump pod jego naciskiem przenosi stolicę żydów do Jerozolimy.

    Polecam program ( trzeba dobrze znać angielski aby zrozumieć)

  5. Arton ZX said

    Na rympał
    Czegóż to się dowiadujemy o masonerii od wielce czcigodnego pana Stanisława
    Masoneria od swoich zaczątków była i chyba pozostała ruchem „białasów” , takich kryptorasistów , co to na sztandarach wolność równość i braterstwo , a faktycznie ani murzyna ani żyda tam ze świecą szukać . W zasadzie gdyby jeszcze dodać opinię Beniamina Franklina , na temat osadnictwa żydów w Stanach Zjednoczonych , czemu w ostrych słowach się przeciwstawiał , mielibyśmy obraz pełniejszy . Do takiej ostentacji , jednak pan Stanisław się nie posunął , bo mogło by to trącić śmiesznością .

    Dowiadujemy się również , że owe zgromadzenia masońskie są równie liczne i otwarcie działające jak w Polsce Koła Gospodyń Wiejskich , które jak wiadomo w Polsce mają więcej do powiedzenia niż np.hufce Ochotniczej Straży Pożarnej (który chłop by się z babą szarpał ?) i trzęsą demokracją wśród ludu

    I tu wracamy do ulubionych teorii spiskowych pana Stanisława . Tak jak w Stanach służby specjalne wykorzystują nieudacznych masonów tak samo w Polsce Stare Kiejkuty trzymają za pysk resztę towarzystwa , a nawet wydają polecenia redaktorom z TVN , choć jak wiadomo właściciel TVN , nie dość ,że ma znakomite korzenie , to na dodatek rezyduje w USA , a tam CIA , FBI . Nie tacy twardziele kucają przed Starymi Kiejkutami .

    Wielka jest moc Starych Kiejkutów co to „W szyku zwartym” przeszły transformację i w liczbie 2000 pierwszorzędnych fachowców trzęsą Polską , a 40 000 Mossad w Polin , (interpelacja posłów Kukiz , luty 2016) chowa się po krzakach i jest tolerowany , żeby nie było „antysemityzmu” . Po GRU i FSB nawet smród onuc nie pozostał . Jak się dowiedzieli , że WSI „w szyku zwartym przeszło” po transformacji , tak się zwinęli ze strachu , że nikogo już w ciągu 30 lat nie znaleziono .

    Jakieś tam Rothschildy , Morgany , FEDy ? Ściema , lewactwo (też białasy) chcą prezydenta Trumpa wysadzić z fotela !

  6. KING said

    re2 „Rosja sowiecka to kreacja żydowska” – 20 wiek – Ameryka to kreacja żydowska,.. wcześniej – Anglia, Holandia, Niemcy, Polska, Włochy,..

    a żydzi to,.. wielka rodzina Kainowa, składająca się z wielu kolorowych narodów, po mordkach ich poznać, jak który daltonistą jest, To dzikie jest, krzywe i skośne, karłowate i bzytkie, najbzydse to carne, te wsie azjaty, to dzikie ludzie powrastane w Białych od paru stuleci.
    Teraz żydki na gwałt idą, pod prąd, biała kobieta ma się kłaść na życzenie kainowego, a biały ma się patrzeć jak robia go w tyłek, wcześniej zobrzydzajac połowicę i dziatwę.

    Najzabawniejsze jak kozy zaczynają pisać na pastwisku, zamiast przeżuwać i trawić, żydowską strawę.

    Osobiście bardzo mnie dziwię, że ludzie tego nie widzą, poza garstka „nawiedzonych”, których żydzi mają na oku i likwidują w miarę swych możliwości. Żydzi przełożyli bogactwo z Białych na kolorowych, to teraz trwa, niszcząc biała rasę, jak jakaś zarazę.

    Garstka wrośniętych zwyrodnialców likwiduje Królestwo Boże. NIE DO WIARY.

  7. Boydar said

    A stary diabeł chodzi i opowiada że go nie ma. I wszyscy się cieszą. Natomiast młody nie może się nadziwić, jakie to chytre.

  8. Piotr Podgórni said

    Kłamstwo „żyd”:
    -ofiara i oprawca ma to samo imię
    -oprawca podaje się za ofiarę
    To właśnie oprawcy założyli masonerię dlatego ofiary (żydzi) nie należały do masonerii. Aby do niej przynależeć nalezy „poczuć się wybranym” (pycha) do należenia do „tajnego stowarzyszenia” (udział w tajemnicy jest manipulacją sztana) i żeby zachować tajemnicę należy milczeć lub kłamać (wysławianie twórcy kłamstwa). Te organizacje nie powstały aby poznawać i rozumieć Prawdę lecz by kreować, zmieniać świat (człowiek-bóg).
    Aby prznależeć do tajnych służb należy „zostać wybranym”(zgoda na wybraństwo- pycha), następnie gdy otrzymuje się dostęp do tajemnic (udział w tych tajemnicach jest manipulacją) należy te tajemnice zachować czyli milczeć lub kłamać (wysławianie twórcy kłamstwa). Te służby same często zajmują się manipulacją (czyli zachowują się jak szatan) a za współpracowników (tajnych) biorą sobie przestępców (oprawców) a nie ich ofiary.
    Tak działa szatan. Na tym przykładzie widać, że to masoneria infiltruje tajne służby a nie odwrotnie, jest starsza i na wyższym poziomie zakłamania i pychy.

  9. Yagiel said

    Jak mnie to cieszy, że gdy tylko przeczytam coś Szanownego Boydara ręki (z powodu Felietonisty), to zaraz równie mądry chcę być 🙂
    Przypomniało mi się bowiem marzenie dziecinne Sienkiewicza, które on zwierzył znacznie później, znacznie po pobycie w USA aż po DzikiZachód: mianowicie, że Polacy wszyscy poja… popłyną do Ameryki, wzbogacą się szybko i bardzo, kupią broń i… wrócą odbić Polskę z łap obcej przemocy! Tak marzył i – nie spełnił.
    Czemu? Indianie przeszkodzili? Inni jacyś przeszkadzacze? Nie wiedziałem – teraz wiem: po felietonie i komentarzach:
    rzeka szybko zaczyna, a wolno kończy…

  10. JerzyS said

    W II RP członkostwo w loży Wielki Wschód,
    pokrywało się z wojskową siatką szpiegowską,
    francuskiego wywiadu wojskowego!

  11. Boydar said

    A jednak to nie armia Żabojadów była naszym wrogiem, choć faktycznie nasze podobieństwo do żaby jest uderzające 🙂

  12. Boydar said

    ” … a cóż było robić …”

  13. revers said

    Dziwne że przed wybuchem II wojny światowej, po podpisaniu układu Ribentropp-Mołotow to amerykanie znali pierwsi treść porozumień traktatu, potem przekazali wywiadowi francuskiemu i angolom, tylko wszystkowiedzący Polacy nie dowiedzieli się i czekali 2 tygodnie wojny na zachodnie standardy i gwarancje bezpieczeństwa zbiorowego w europie.

  14. revers said

    Pan Washington bardzo dobrze wygląda na świeżym green backu, a tak poza tym brics mu zagraża, chińskie pogody też ciekawie wyglądają i mają znamiona sztuki budowniczej, anie mieszanina architektoniczna greki-Rzymu i new order galeryjek i stopni masońskich, często zakończona luxorskimi wieżami i spicami.

  15. Boydar said

    Bo to się tylko nazywało „francuski wywiad wojskowy”, Panie Reversie. Niewykluczone jest, że dalej się tak nazywa 🙂

  16. Dinozaur said

    Dinozaur przypomina : Miał honor ( czy to nie rusycyzm albo germanizm ? ) przyjaźnić cię dosyć dokładnie 30 lat ze śp. baronem Hansem von Herwarth em ( 1904-1999 ), znanym jako „Johnny” albo „Iwan Iwanowicz” , jedną z najbardziej kolorowych postaci historii Niemiec 20-wiecznych . Wydane są w Polsce Jego dwie książki z których „Między Hitlerem i Stalinem” ( ca. 1992 , powtórnie przed rokiem , Bellona ) opisuje swoje niesamowite przygody wojenne i przedwojenne .
    Dziadek barona , Heinrich von Tiedemann ( T z HKT-y ) był właścicielem majątku w Jeziorkach pod Poznaniem . Po tym , jak Jeziorka znalazły się w Polsce v. Tiedemann sprzedał majątek p. Stefanowi Dąbrowskiemu , który zapłacił stosunkowo wysoką cenę a sam wyjechal do Berlina , gdzie zmarł w latach 30-tych .
    P. Hans von Herwarth przekazał treść układu Ribentropp- Mołotow już w godzinę po podpisaniu amerykańskiemu dyplomacie Charlesowi Bohlenowi w nadziel , że Amerykanie coś w tej sprawie zrobią . Niestety -jedyną rzeczą , którą zrobili , było przekazanie treści układu Anglikom .
    Anglicy z kolei w czasie spotkania Aliantów w Abbeville ( chyba dnia 12 września ) pokazali układ Francuzom i wszyscy zgodnie stwierdzili : Sowieci mają wkraczać ? Swietnie , to my już nic nie musimy robić.

  17. revers said

    re15
    teraz to samo tu dwie rury polnocne, tam kilka rur poludniowych katarsko-suadyjskich-wahabickich lub turecko-rosyjskich, a polakom podrzuca wieksza ilosc migrantow z z poludnia i polnocnej afryki, z azji usbeckiej w nagrode i wysokie cenny gazow, lub setki ton smieci wlasnie glownie pochodzace z przerobki gazu w plastyki, czy ropopodobnych przerobionych odpadow..

  18. MatkaPolka said

    Wszyscy “ojcowie założyciele” USA byli masonami. USA i Kanadą rządzą masoni rytu szkockiego. Masoneria jest proweniencji Krzyżacko – pruskiej. W USA językiem urzędowym miał byś język Niemiecki ( Język angielski, jako język urzędowy przeszedł zaledwie 1 głosem przewagi). Cały dwór Królewski w Wielkiej Brytanii jest pruski –Saksen Coburg. (dla niepoznaki Windsor)
    Anglia podbiła Amerykę wyżynając ok. 100 milionów Indian,
    Rosję podbiła– przestępcze organizacje Holstein – Gottorp – Romanow
    Polskę podbiła– przestępcze organizacje Hohenzollern

    USA to naprawdę bandyckie państwo – opanowane przez Syjonizm

    Syjonizm opanował SYSTEM BANKOWY na Zachodzie.
    Syjonizm to ruch polityczny, a nie religijny.
    Na dzień dzisiejszy w USA rządzą tzw. Żydzi (syjoniści). Cały Zachód jest opanowany przez syjonizm – wszystkie elity polityczne, media są syjonistyczne – a dzieje się tak, dlatego że System Bankowy jest opanowany przez tzw. Żydów

    W Rosji jest trochę inaczej

    Przed jakimi wyzwaniami stoi Putin – bardzo dobry, analityczny artykuł The Saker – rosyjsko angielskiego blogera

    Putin a Żydzi

    http://mikstury-bezmetki.neon24.pl/post/128983,putin-a-zydzi

    Zamieszczając poniżej analityczny artykuł na temat wskazany w tytule, traktuję go, jako próbnik atmosfery na Neonie.

    W zależności od przyjęcia, zdecyduję czy będzie to, lub nie będzie, jedynie epizod.

    Rusofobom, filosemitom i bezrefleksyjnie nawiedzonym „sheeple”(nie?) polecam!

    Putin a Izrael – złożone i wielopoziomowe związki

    Niedawne morderstwo Samir’a Kuntar’a dokonane przez Izrael, raz jeszcze rozpaliło dyskusje na temat związków Putina z Izraelem.

    Ponieważ stanowi to niezmiernie skomplikowany temat, więc ci, którzy lubią proste wyjaśnienia -”gotowce”, niech sobie z punktu darują dalszą lekturę.

    Jest prawdą, że związki pomiędzy Rosją a Izraelem i wcześniej, pomiędzy Żydami a Rosjanami, mogłyby zasłużyć na cała książkę.

    W istocie, Aleksander Sołżenicyn napisał już taką książkę, jej tytuł, to – “200 lat razem”. Jednak wskutek żelaznego uścisku syjonistów na anglo-media, pozostaje dotychczas nieprzetłumaczona na angielski. To z miejsca powinno zaalarmować; jak to, światowej sławy autor, noblista nie doczekał tłumaczenia swej książki na angielski, ponieważ jej zawartość mogłaby generalnie podminować oficjalną narrację na temat stosunków rosyjsko-żydowskich, a w szczególności ujawnić rolę, jaką Żydzi odegrali w rosyjskiej polityce 20 stulecia!

  19. karlik said

    „W USA językiem urzędowym miał byś język Niemiecki ( Język angielski, jako język urzędowy przeszedł zaledwie 1 głosem przewagi).”
    USA jako jedno z nielicznych państw nie posiada języka urzędowego..(.de jure: nie ma
    de facto: angielski….)

  20. pop said

    I tu Karlik pisze, bez zrozumienia, ze niemiecki stoi równie lub wyżej od angielskiego, który się ledwie głosem przełożył na język światowy. Czy Karlik rozumie co to znaczy ? Jak wielkie to narody, jeśli ich język tak wiele znaczy ! Karlik wiedz, że niegdyś polski był za taki uznawany w Europie. Polska miała szansę ale stonka żydowska ja przekreśliła, Karlik powinieneś jej za to podziękować.

  21. pop said

    Co do szanownego pana Michalkiewicza, to jeśli się ich nie boi, to ich broni. Masoneria, co udowodnili niezależni badacze, jest dzieckiem żydowskim ! Absolutnie nie jest stworem „białych ludzi”, to obraza, ta insynuacja. Ameryka również nie została założona przez iluminację murarzy, to bzdury. Za większością złego stoi żyd, który tworzy lub przejmuje, państwa, organizacje oraz systemy.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: