Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

„Musicie wyciągnąć naukę z naszej katastrofy”

Posted by Marucha w dniu 2018-09-23 (Niedziela)

Rozmowa z Hege Storhaug, norweską pisarką i aktywistką praw człowieka, autorką wydanej także po polsku książki „Islam. Jedenasta plaga”

Natalia Osten-Sacken: Odwiedziła Pani Polskę w zeszłym roku. Co zmieniło się podczas tego roku w Europie i Norwegii, i jakie zmiany zauważyła Pani w polityce.

Hege Storhaug: Politykom jest coraz trudniej zaprzeczać istnieniu problemów, ponieważ są one tak oczywiste. Na przykład statystyki kryminalne dotyczące napaści seksualnych, głównie na kobiety i dzieci, nie są już tajne. Mamy ogromną presję na system opieki społecznej. Politycy nie są już w stanie zadbać o własnych obywateli tak, jak było to możliwe wcześniej.

Cała sytuacja ma również wpływ na szkoły, nie mamy wystarczającej liczby nauczycieli i opieki zdrowotnej, ponieważ brakuje personelu. Także u naszych sąsiadów, w Szwecji, kryzys wpływa na sytuację mieszkaniową. 250 000 emerytów żyje tam poniżej granicy ubóstwa i nie da się już tego ukryć. A przecież było to najsilniejsze na świecie państwo opiekuńcze. Są nawet w Szwecji emeryci mieszkający na ulicy. Wielu z nich przegląda zawartość śmietników.

Ale istnieje jeszcze jeden problem, który rośnie i przybiera na sile coraz bardziej w Skandynawii: kobiety nie czują się pewnie w miejscach publicznych. Nie mają już odwagi wychodzić z domu, gdy jest ciemno. To trend wzrastający, widać to na podstawie statystyk. Jednak wciąż sytuacja w Szwecji jest znacznie gorsza niż w Norwegii.

W moim kraju patrzymy na Szwecję i jesteśmy przerażeni. Mówimy o tzw. „szwedzkich warunkach”. I mówimy: „Nie chcemy skończyć tak jak oni”. W ostatnim czasie także ludzie w Niemczech zaczynają zauważać problem, to samo dzieje się we Francji, a nawet w samej Szwecji.

Mamy coraz bardziej jasny obraz sytuacji, politycy mogą opowiadać kłamstwa jakie tylko chcą, ale ludzie widzą teraz, że to nieprawda. Zaprzeczanie istniejącej sytuacji nie jest już możliwe, ponieważ wszyscy zdają sobie sprawę z tego co się dzieje.

Islam wciąż nie jest tematem dla naszego norweskiego parlamentu ani nawet tematem w kampanii wyborczej Szwedzkich Demokratów. Jednak w naszym parlamencie wrze teraz dyskusja, jak zmniejszyć kontrolę nad kobietami i dziewczętami w społeczeństwie, nie wspominając jednak o islamie.

Parlamentarzyści mówią tylko o kontroli społecznej, ale każdy wie, skąd ona się bierze. W ostatnim miesiącu postulowali obecność obserwatorów w szkołach koranicznych w Norwegii, a jeśli meczety na to nie zezwolą, stracą wsparcie ekonomiczne ze strony państwa.

Napisałam wtedy artykuł – „Parlament atakuje islam. Mówi, że wiemy, że coś dzieje się w szkołach koranicznych, co nie jest korzystne dla dzieci”. Dla mnie jest to moment historyczny. To pierwszy raz w norweskiej historii, kiedy politycy mówią pośrednio: mamy problem z islamem. Media głównego nurtu o tym nie wspominały, są zbyt przerażone. Ale oczywiście mamy alternatywne media i media społecznościowe.

Media głównego nurtu mogą kontynuować swój sposób informowania, jeżeli tylko mamy inne źródła. Rozumiemy teraz coraz więcej, na przykład kiedy dochodzi do grupowego gwałtu domyślamy się, jakie pochodzenie mieli ci mężczyźni.

Ale muszę powiedzieć, że mogliśmy zaobserwować w ciągu zeszłego roku również zmianę w postępowaniu mediów głównego nurtu, ponieważ tracą one odbiorców. Nadal co prawda wypisują kłamstwa, ale coraz rzadziej. To ma podłoże czysto ekonomiczne i jest całkiem proste – jeśli nie masz czytelników, tracisz pieniądze. Czują także nacisk ze strony różnych grup, jak na przykład nasza, a my mamy wielu czytelników.

Jesteśmy portalem dokumentalnym od 18 lat i zauważamy, że w ostatnim czasie rośnie nam liczba wejść. Jeden z głównych dziennikarzy mediów mainstreamowych opublikował w maju list o utracie około 400 000 czytelników. Przesłał go do mediów z uzasadnieniem: „Dzieje się tak, ponieważ nie piszemy o imigracji i islamie tak, jak oni”. A to jest mały kraj, dlatego 400.000 to ogromna liczba. To znak, że coś się dzieje, a my jako grupa prasowa naciskamy na mainstreamowe media i odnosimy sukces, ponieważ nie mogą dalej nie pisać nieprawdy o tym, co ludzie widzą każdego dnia na własne oczy.

Ludzie boją się o przyszłość. To dlatego moje książki sprzedają się obecnie tak dobrze w Norwegii. Ale ten niepokój zaczął się wcześniej – w listopadzie 2016 r, kiedy wyszła moja książka „Islam. Jedenasta plaga”, podróżowałem po całej Norwegii. Rozmawiałam ze zwykłymi ludźmi, spotkania ze mną zapełniały domy kultury. Padające pytania były wszędzie takie same – dlaczego politycy nic nie robią, dlaczego media o tym nie mówią, tak bardzo martwimy się o przyszłość. Wiele osób w Norwegii szykuje się do wyjazdu.

Dokąd?

Do Europy Wschodniej. Również moja tłumaczka na szwedzki sprzedała już dom w Sztokholmie i wyjechała do Lizbony, ponieważ straciła wiarę w Szwecję. Powiedziała mi: „Nigdy bym nie pomyślała, że opuszczę Szwecję, ponieważ moje korzenie tutaj są tak głębokie. Kocham mój kraj. Ale tak się tutaj boję, jestem przygnębiona ze względu na polityków, którzy nie działają, ale kontynuują rozgrywki między sobą. Walczą o stołki w parlamencie, zamiast zrobić coś dobrego dla naszego kraju”.

„Musicie powiedzieć twardo: „Nie, nie chcemy meczetów, żywności halal, ani hidżabów w miejscach publicznych”. Jeśli to jasno określicie, nie będziecie mieli naszych problemów.”

Ludzie wyjeżdżają i jest to trend wzrastający, a moim zdaniem będzie on postępował jeszcze szybciej. Im więcej masz migrantów ze świata muzułmańskiego, tym więcej związanych z tym specyficznych problemów się pojawia, o czym wciąż mówimy. Zwyczajni ludzie będą się bali o swoje rodziny.

Ale pozytywna zmiana polega na tym, że zwykli ludzie budzą się w ostatnim czasie, co można zobaczyć w ankietach i co wywiera także nacisk na polityków. Przez ostatnie 20 lat akademicy zdominowali publiczną dyskusję. Gdzie są teraz? Zniknęli, ponieważ widzą, że się pomylili. Ludzie nie wierzą już w fałszywe autorytety.

Kim są obecne autorytety?

Ludzie nie pozwalają już grać na swoich emocjach i wymyślać nieprawdziwych opowieści, ale sięgają po statystyki i źródła historyczne. Profesor Terje Tvedt z uniwersytetu w Bergen napisał książkę o całej historii migracji, o planach rządowych, o postępowaniu, myśleniu i argumentacji polityków, zatytułowaną „Międzynarodowy przełom. Od jednorodnego państwa do stanu wielokulturowego”.

Teraz już się nic nie ukryje. Profesor Tvedt udowodnił, że w latach 80. partie lewicowe ostrzegały imigrantów przed posyłaniem dzieci do przedszkoli i namawiały do nieuczenia się języków, aby uniknąć integracji. To nasza historia!

Ówczesna elita należała do pokolenia 68, romantyzującego Trzeci Świat, głoszącego, że nie powinniśmy wierzyć w to, że nasza kultura jest lepsza niż inne. Ci ludzie wyznawali wartości komunistyczne, spoglądali z góry na własny kraj i nie szanowali kultury europejskiej, obwiniając nas za wszystkie problemy trzeciego świata. Wzbudzali w nas poczucie wstydu za czasy kolonialne i nazistowskie. Trwało to przez ostatnich 30-40 lat. A teraz wszystko zostało opublikowane i przestało być tajemnicą.

Co powinniśmy zmienić w imigracji do Europy?

To jest po prostu zbyt wielu ludzi, imigracja do Europy jest zbyt wysoka. Musimy to zakończyć. W Norwegii mamy już sporą dyskusję na ten temat, ponieważ w Oslo istnieją pewne obszary z tzw. „szwedzkimi warunkami”, policja jest atakowana, jest wysoki wskaźnik przestępczości. Mamy gangi imigranckie przejmujące kontrolę nad obszarami, czyli zbliżamy się powoli do sytuacji panującej w Szwecji, z taką jednak różnicą, że w 2015 roku 163 000 imigrantów przybyło do Szwecji, ale tylko 43 000 do Norwegii.

Ale nadal mamy imigrantów przybywających jako osoby ubiegające się o azyl i każdy uczciwy człowiek przyzna, że największym problemem jest to, że pochodzą oni ze świata muzułmańskiego. Statystyki kryminalne nie kłamią, na ich szczycie znajduje się Liban, Irak, Pakistan, Afganistan, Libia.

Chińczycy i imigranci z Wietnamu są na samym dole tych statystyk, a więc imigranci z tych krajów popełniają mniej przestępstw, niż Duńczycy czy Szwedzi! Liczby pokazują jasno – im więcej muzułmanów, tym więcej problemów. Obecnie musimy koniecznie naprawić powstałe szkody. Jeśli woda wdziera się do łodzi, trzeba ją powstrzymać. Porównując to z obecną sytuacją mam na myśli zatrzymanie prawa do azylu w Europie.

Ma Pani na myśli zatrzymanie imigracji?

Mam na myśli zatrzymanie prawa do azylu. Ponieważ musimy powstrzymać przepływ ludzi na Bałkanach i Morzu Śródziemnym. To pierwsza i najważniejsza sprawa. A potem musimy pozbyć się tych ludzi, którzy nie są ekonomicznie niezależni i nie są w stanie sami się o siebie zatroszczyć. Jeśli jesteś imigrantem i nie udaje ci się utrzymać siebie i swojej rodziny, musisz wyjechać.

Po takim kroku moim zdaniem należałoby po upływie około pięciu lat sprawdzić, czy to postępowanie odniosło pozytywny skutek społeczny. Jeśli nie, będziemy musieli zastosować więcej zróżnicowanych metod. Na przykład – jeśli ktoś posiada obywatelstwo europejskie, ale nie jest w stanie się utrzymać i wchodzi na drogę przestępstwa, należy mu odebrać obywatelstwo. To mógłby być następny krok.

Poza tym musimy traktować islam oddzielnie od chrześcijaństwa. Nasze podstawowe wartości wiążą się z chrześcijaństwem i te wartości faktycznie przyczyniły się do rozwoju silnych, świeckich społeczeństw w Europie.

Islam nie jest religią jak inne. Powinniśmy traktować islam jak to, czym jest – złą, totalitarną ideologią. Nie zdziwiłbym się, gdyby za 10-15 lat, trudno dokładnie określić kiedy, niektóre kraje zabroniły zorganizowanego islamu. Nie będą go akceptować na ulicach i w sądach. Mamy początek tego już w Austrii, deportacje imamów i zamykanie meczetów. A to jest początek. Jeśli Austria ma odwagę, żeby to zrobić, to dalszy rozwój tej tendencji jest już tylko kwestią czasu. Mam nadzieję, że Europa Wschodnia podąży za ich przykładem.

Wracając do pytania o to, co powinniśmy zrobić. Rozmawiałyśmy o przestępcach i ludziach, którzy nie mają pracy, ale są przecież muzułmanie, którzy pracują, nie są przestępcami, zarabiają pieniądze, ale na przykład nie pozwalają żonie opuszczać domu i zmuszają dzieci do noszenia hidżabu.

Zgodnie z prawem, taki ktoś przeszkadza żonie i dzieciom w integracji, więc jest to przestępstwo. Są tysiące takich ludzi w naszym kraju. Nie poradzimy sobie z tym. Właśnie to się dzieje. Obawiam się również, że istnieje możliwość, iż nasz demokratyczny system się załamie.

Więc problem ten jest nie do rozwiązania?

Nie powiem „tak”, ani „nie”, ale obawiam się, że nadejdzie dzień, gdy problem zostanie rozwiązany w sposób niedemokratyczny. Deportacjami. Pozostaje pytanie, co zrobią w tej sytuacji obywatele. Przypuszczam niestety, że mogą zapragnąć dyktatury. To nie jest dobre rozwiązanie, ale czasami jedyne możliwe skuteczne wyjście.

Mówienie o tym sprawia mi ogromny ból, ponieważ to wielka porażka dla mojego kraju. To był raj na ziemi i ten raj już nie istnieje. Kilka lat temu przewidywałam, co wydarzy się za kilka lat; teraz się już nie ośmielę, ponieważ sytuacja staje się tak nieprzewidywalna. Wszystko będzie zależeć od sytuacji geopolitycznej, od sytuacji w basenie Morza Śródziemnego, od tego, co wydarzy się w stosunkach między Europą Wschodnią i Zachodnią.

Czy Erdogan otworzy jednak trasę na Bałkany? Spowodowałoby to ogromne reperkusje w Europie. Znaczenie ma oczywiście zagrożenie terrorem. W 2010 roku nasze służby specjalne zarejestrowały 1975 potencjalnych dżihadystów. Dziś, w 2018 roku, liczba ta wynosi 18 885. Dziesięciokrotnie więcej w ciągu siedmiu lat.

Jeśli spojrzeć na Niemcy, w 2010 roku mieliśmy tam 3900 dżihadystów, a teraz jest ich prawie 10 000. Niemcy, Belgia, Francja, Wielka Brytania – w tych czterech krajach przebywa armia licząca 60-70 tysięcy [ekstremistów]. Liczba potencjalnych dżihadystów wzrasta dramatycznie każdego roku. A pewnego dnia będzie ich za dużo.

W Szwecji służby bezpieczeństwa otrzymują informacje o potencjalnym ataku terrorystycznym co drugi dzień. To powoli wymyka się spod kontroli w całej Europie.

W czerwcu w Parlamencie Europejskim odbyła się dyskusja o kwotach relokacji imigrantów. Czy jest Pani zaskoczona wynikiem?

Nie jestem zaskoczona, przypuszczałam, że Europejczycy nie zgodzą się na jakiekolwiek kwoty. Społeczeństwa nigdy tego nie zaakceptują. Miałam cały czas nadzieję, że różne parlamenty są wystarczająco mądre, aby nie otwierać się na tego rodzaju imigrację, ponieważ może to zniszczyć nasze zachodnie społeczeństwa. Nie można oszukiwać ludzi przez długi czas.

Europa jest zbudowana na silnych, starych krajach narodowych i wszystkie są różne. Kiedy wybieram się do Francji, chcę zobaczyć kulturę francuską, kiedy jadę do Hiszpanii, chcę zobaczyć kulturę hiszpańską. Więcej imigracji pogrzebie nasz świat.

Co powinny zrobić kraje Europy Wschodniej?

Musicie wyciągnąć naukę z naszej katastrofy, której nie będziemy w stanie naprawić nawet w następnych pokoleniach. Moje przesłanie do wschodniej Europy brzmi – nie popełniajcie tego samego błędu co zachodnie społeczeństwa, nie wpuszczajcie zorganizowanego islamu do waszych krajów.

Musicie powiedzieć twardo: „Nie, nie chcemy meczetów, żywności halal, ani hidżabów w miejscach publicznych”. Jeśli to jasno określicie, nie będziecie mieli naszych problemów. W ten sposób dacie też szansę świeckim muzułmanom, takim jak moi pakistańscy przyjaciele. Będą uwielbiali tu przyjeżdżać i integrować się. Kiedy nie wpuszczasz politycznego islamu do swojej ojczyzny, możesz pomóc ludziom, którzy naprawdę tego potrzebują.

https://euroislam.pl

Komentarzy 31 to “„Musicie wyciągnąć naukę z naszej katastrofy””

  1. jok said

    Odnoszę wrażenie, że pani Hege prędzej by jajo zniosła, niż snuła poważne rozważania, jak to się stało, że tak duzo islamskich imigrantów znalazło się w Szwecji i Norwegii (a więc w krajach, które nawet nie miały koloni).

    „Dobroć” politycznej poprawności i „szlachetność” multi kulti, ani nawet wmawianie, że rozwój gospodarczy wymaga „nowej, innej krwi” i wiążąca się z tym wszystkim opinia, ze „imigracja jest ok”, nie zostały wszak wymyślone przez potomków Wikingów ani przez muzułmańskich publicystów ani nawet nie zostały sprokurowane przez saudyjskie pieniądze. 🙂
    Tu raczej odpowiedz lezy jak to ujmuje K.MacDonald czy cytowany przez niego „żydowski konserwatysta Lawrence Auster” – nie chodzi mi określone przez nich powody wspierania, lecz same stwierdzenie faktu wspierania: „nie jest dla Żydów jedynym powodem, dla którego organizacje żydowskie popierają masową imigrację”, „Ustaliliśmy tu fundamentalne żydowskie przekonanie, które sprawia, że Żydzi nieustępliwie optują za masową imigracją, nawet swoich śmiertelnych wrogów:….

    Ze wzgledu na fakt, ze pani Hege przypomina mi bardo poglądy Oriany Fallaci, poszukałem co mysli o Izraelu. W Norwegii „lewacy” realizujący powyżej opisaną politykę żydowską (zapewnie często nie wiedząc o proweniencji tej polityki), często deklaratywnie „potępiają Izrael”, no to taka „prawicowa” Hege, tak jak Oriana, zapewne nie ukrywa swej miłości do Izrela – takie przyjąłem założenie.

    I znalazłem. Jak napisała pani Hege: „Det er dertil ikke mange i Norge som har uttrykt et mer brennende engasjement for jødenes situasjon i Europa og Israels selvfølgelige rett til eksistens enn meg.”. Co wujek google tłumaczy – mniejsza o gramatykę: „W Norwegii jest ich niewielu, którzy wyrazili bardziej palące zaangażowanie w sytuację Żydów w Europie i naturalne prawo Izraela do istnienia niż ja.”
    I jesteśmy w domu:). Twierdzenie – z pierwszego zdania mego wpisu – zostało udowodnione:)

  2. jok said

    Ad jok cd Oczywiście wiem, ze dopełniacz od „kolonie” to „kolonii”, nie „koloni” – to literówka….

  3. jok said

    jok cd2. Oczywiście uważam, że pani Hege ma sporo racji, ale niedostrzeganie i nawet nierozważanie, przynajmniej poważne, przyczyn/katalizatorów masowej imigracji niebiałej/nieeuropejskiej (bo np. Arabowie i choćby . Hindusi i zapewne Tamilowie są rasowo podobnież biali), osłabia tę rację dość istotnie…..

  4. boo said

    Ewidentne walenie w bęben wojenny. Zamiast uświadamiać masy o korzeniach zła, które to same sie przyznały do tego faktu, i proponować ich odcięcie, pisze o skutkach. Akurat teraz, posługują się muzułmanami, ustawiając ich przeciwko chrześcijanom. Wożą ich łódkami do Europy, za ciężkie pieniądze, wciskając kit na siłę krajom chrześcijan. Kto to robi, nie piszę, więc problem nie będzie rozwiązany, to na wiatr lub do kompletu nagonki wojennej.

  5. Boydar said

    Ok, wpuszczamy tylko niezorganizowany.

  6. abcdef said

    Chiny zadeklarowaly, że islam jest chorobą zakaźną i umieściły ponad milion swoich „islamczyków” w obozach, wg różnych źródeł, re-eduacyjnych, koncentracyjnych, detencyjnych, itp.
    Przyładowy artykuł:
    http://nymag.com/daily/intelligencer/2018/08/china-muslims-camps-uighur-communist-party-islam-mental-illness.html

    Wygląda, że starzy, wypróbowani komuniści nie mają kłopotów z rozpoznaniem totalitarnej ideologii: zakaźna choroba umysłowa — i wiedzą jak ją leczyć, a w najgorszym wypadku po prostu izolować. I wygląda to na znakomitą metodę.

  7. Wieloimienny said

    Rozmawiałem niedawno z jedną idiotką, która nie rozumiała, że mieszanie ras, kultur i narodów doprowadzi do zniszczenia państw. Jej odpowiedź brzmiała „zupełnie nie rozumiem.” Skoro takie matoły są w Polsce to co dopiero na zachodzie i nie ma się co dziwić, że kolorowi muzułmańce walą tam drzwiami i oknami. W Afryce są nawet reklamy pt. „Chcesz gwałcić blondyny jedź do Skandynawii.”

  8. lopek said

    Tak, tak – ani słowa o norweskojęzycznej czy szweckojęzycznej V kolumnie pupili Szatana na najważniejszych stanowiskach w danym państwie. Kolorowi to tylko oręż – przeciwko białym i ich
    cywilizacji – w kosmatych łapkach pupili Szatana. Na koniec – a Jezus Chrystus ostrzegał dobitnie i wyraźnie przed dziećmi Szatana – i czeka On cierpliwie, kiedy do ludzi to ostrzeżenie w końcu dotrze – bo jest to klucz do bycia człowiekiem na Ziemi.

  9. Moher49 said

    Niestety Polski rząd idzie tą samą drogą. Pomalućku, krok za kroczkiem, łże przy tym jak bura suka.

  10. revers said

    Umowy marokanskie podpisane? wiec o co chodzi? zapomniec o Odinie i Wikingach i ich dlugich lodziach.

    W Niemczech podobna sytuacja nawet chadeckim panienkom partyjnym dostaje sie z tytulu pracy za i przeciw uchodzcom minimum 8 tys. euraskow na reke, wiec ile kto bierze? nawet ta kontrowersyjne nauki.

  11. revers said

    „Nie, nie chcemy meczetów, żywności halal, ani hidżabów w miejscach publicznych”. Jeśli to jasno określicie, …

    kebaby juz sa i to nierozlaczne, a sam pan Bosak wypowiedzial sie po pierdzie i bece pokeababowym, ze do Polski naplywa muzulmanska klasa srednia z zachodu.

    Do tego te glosowania przeciw Wegrom w PE i ujadanie kolegom po fachu z Holandii i Niemiec, zaprzeczaja jakim kolwiek szacunku dla demokracji i dobrym intencjom z Norwegii.

  12. AnKa said

    Niewiarygodne, że ta kobieta wierzy w dobrych, porządnych muslimów. Dobry muslim = martwy muslim.

  13. Xyz said

    Czy leczeniem bolesnego zęba jest stosowanie tabletek przeciwbólowych. Oni do europy przyszli bo dostali zieloną karte od eskimosów

  14. Marucha said

    Pani Hege Storhaug wykazała się, jak na Norweżkę, dużą odwagą i niepoprawnością polityczną. W Polsce mało jest takich.
    Że co, że miała napisać o Żydach?
    Który z gajówkowiczów poszedłby za nią siedzieć? Który dałby jej utrzymanie? Bo mordę znad klawiatury to łatwo jest drzeć…

    Zajmijmy się dociekaniem przyczyn, analizami politycznymi, historią kolonizacji, pierdzeniem w stołek – a przez ten czas tabuny barbarzyńców niech nas zalewają. Bo my, kurwa, mamy na głowie sprawy większej wagi.

    Durnie.

  15. VAV said

    Putin wprost o NWO, pedofilach i satanizmie, będziemy bronić chrześcijańskich wartości.

    Kolejne wyzwanie dla rosyjskiej tożsamości jest związane z procesami, które można obserwować poza granicami Rosji. Są to polityka zagraniczna, moralność i inne aspekty.

    Widzimy, że kraje euro-atlantyckie podążają drogą, która zaprzecza czy wręcz wyklucza ich korzenie, wliczając w to korzenie chrześcijańskie, które tworzą bazę Zachodniej Cywilizacji.

    W tych krajach podstawa moralna i wszelkie tradycyjne wartości są odrzucane – narodowe, religijne, kulturalne – nawet tożsamość płciowa jest odrzucana i relatywizowana.

    Taka polityka traktuje wielodzietną rodzinę na równi z partnerstwem homoseksualnym, a wiara w Boga jest równoznaczna wierze w szatana.

    To nadużywanie i wyolbrzymianie politycznej poprawności w tych krajach prowadzi do tego, że należy poważnie rozważyć możliwość legalizacji partii, które będą mieć na celu propagandę pedofilii.

    Wielu obywateli państw europejskich w rzeczywistości wstydzi się swoich religijnych przynależności, a nawet boi się o nich mówić.

    Chrześcijańskie święta i uroczystości są likwidowane, czy też ich nazwy są „neutralnie” zmieniane, tak jakby ktoś się miał wstydzić świąt chrześcijańskich. Tą metodą ukrywa się głębsze moralne wartości tychże uroczystości.

    Kraje te próbują narzucić siłą ten sam model na inne kraje, globalnie. Jestem głęboko przekonany, że jest to bezpośredni sposób na degradację i prymitywizację. To prowadzi do głębokiego demograficznego i moralnego kryzysu na Zachodzie.

    Jaki może być lepszy dowód na moralny kryzys społeczeństwa niż utrata jego funkcji rozrodczości?

    Niemalże wszystkie rozwinięte kraje zachodnie nie mają wystarczającej rozrodczości by się utrzymać na tym samym poziomie, nawet z pomocą migrantów.

    Bez wartości moralnych, które są zakorzenione w Chrześcijaństwie i innych światowych religiach, bez reguł i moralnych wartości, które się ukształtowały i rozwinęły przez millenia, ludzie nieuchronnie utracą swoją godność.

    I myślimy, że prawa i naturalna jest obrona tych moralnych wartości.

    Należy respektować prawa każdej mniejszości do samookreślenia, ale jednocześnie nie można dopuścić do tego by prawa większości nie były respektowane.

    W tym samym czasie gdy ten proces następuje na poziomie państwowym, na poziomie międzynarodowym zauważamy próby stworzenia jednobiegunowego i jednolitego modelu świata, w którym usuwane będą instytucje prawa międzynarodowego i suwerenności narodowej. W takim jednobiegunowym, zunifikowanym świecie nie będzie miejsca na suwerenne państwa. Taki świat potrzebuje tylko wasali.
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/09/putin-wprost-o-nwo-pedofilach-i-satanizmie-bedziemy-bronic-chrzescijanskich-wartosci/

  16. Nawet najglupszy lekarz wie, ze nalezy leczyc przyczyne a nie skutek choroby.

    ——
    Nawet najgłupszy lekarz wie, że przede wszystkim trzeba usunąć ból i zagrożenie dla życia.
    Potem następuje leczenie.
    O ile w ogóle znamy przyczyny choroby.
    Admin

  17. 12
    AnKa
    Dobry muslim – to martwy muslim??? Od kiedy?
    No to gdzie pani AnKa byla jak Polacy bronili bandy albanskie i czeczenskie a pomagali bombardowac chrzescijan?
    Teraz to Polacy wielce odwazni.
    A ile sie nagadaja!!

    Przyjdzie kolejny rzezak i kaze Polakom znow kochac muzulmanow, to tacy jak AnKa poleca w pierwszym szeregu witac braci ‚muslimow.’.

    Bo Polak zawsze posluszny: powtarza, co ‚godfather’ kaze:

    Flash – Netanyahu says African migrants worse threat than jihadists – France 24
    https://www.france24.com/en/20180320-netanyahu-says-african-migrants-worse-threat-jihadists

  18. 16
    Oj znamy przyczyny, znamy.
    Az do bolu zebow.

    Usuwanie bolu to nie jest leczenie!

    TO JEST WARUNEK LECZENIA.
    Admin

  19. […] https://marucha.wordpress.com/2018/09/23/musicie-wyciagnac-nauke-z-naszej-katastrofy/ […]

  20. jok said

    Jako chyba wyzwany od durni, zapytam: co ma piernik do wiatraka (prócz tego że oba mają coś wspólnego z mąką), tj. co ma wspólnego blokowanie doraźne przypływu uchodźców/nachodźców z dostrzeganiem przyczyny zjawiska?
    Czy jeśli ktoś dostrzega przyczynę, to ma zabronione doraźnie przeciwdziałać „inwazji”, o ile jest to przeciwdziałanie bez dostrzegania przyczyny? Nie, może przeciwdziałać i bez tego. Bez dostrzegania przyczyn. Czy z tego wynika, że nie wolno więc mu dostrzegać przyczyn?

    Na poziomie politycznym, taktyczno-operacyjnym, można sobie blokować doraźnie przyjazd nachodźców, nie wskazując wprost na Eskimosów, jako tych co dali im przepustkę do Europy i USA, urabiając społeczeństwa/polityków/sposób myślenia społecznego/system prawny. Robią tak zresztą różne „Orbany”. Do takich działań na krótką metę, nie jest potrzebne ani możliwe ani – w dzisiejszych czasach – rozsądne, wskazywanie na eskimo:).

    Nie zmienia tego fakt, że na poziomie publicystyczno-mentalno-politycznym, operacyjno-strategicznym, działającym powoli, rachitycznie, ale jednak nieśmiało choćby przeciwstawiającym się obowiązującej narracji, należy wskazywać na przyczyny zjawiska… No chyba, że źle jest, że taki Kevin MacDonald napisał „Kulturę krytyki”, lepiej by tego nie zauważać?
    Jak się tego nie będzie zauważać, to wszyscy tubylczy „gojowi” antyimigranci (którzy mogą sobie doraźnie działać, jeśli mogą, w sposób wskazany wyżej, nazwijmy go „bez wskazywania”) będą skazani na wspieranie neokonów oraz czerpanie od nich „wiedzy”, takich jak dzielna pani Hege i jej mocodawcy, na opieranie się wyłącznie na narracji neokonowej w zakresie „imigracji”. Antyimigracyjność będzie oznaczała właściwie całkowitą akceptację działań syjonistycznych jastrzębi w Izraelu, neokonową narrację – jak że często antyrosyjską, a to się chyba nie podoba:))). To jest te działanie niedurni?

  21. jok said

    Jeszcze dodam, ze pani Hege jest dzielna i niepoprawna jak Norwegię, ale jest jak spod sztampy „europejsko-prawicowej”, jak Oriana Fallaci: jeśli dostrzega pewne „nieprzyjemności” islamu, to jednocześnie wyraża poparcie do Izrela w stylu neokonowym (co chyba nie jest konieczne do bycia „antyimigrantem”). To też jest godne pochwały, czy może naśladownictwa?

  22. Kar said

    re:14/Gajowy

    ..panie Gajowy, pan musi koniecznie ulepszyc/wdrozyc „audio-ryczacekrzyki” w swoich krotkich dosadnych opiniach, bo sa one jakos nieefektywne (?) ..takie porykujace epitety-uwagi na stado moglyby wydac pozytywne owoce..(chodziloby wszystko pod mruczaco spiewajacy batog jak ta lala)

  23. Rob said

    @18 Troll Polonii
    Zdecydowana większość chorób leczona jest wyłącznie pod kątem łagodzenia symptomów.
    Dzieje się tak dlatego, że przyczyny tych chorób pozostają ciągle nieznane.
    W zasadzie wszystkie choroby chroniczne „leczone” są właśnie w ten sposób.
    Na marginesie mogę od siebie dodać, że przyczyną większości tych chorób są „patogeny”.

  24. Siekiera_Motyka said

    „Ale istnieje jeszcze jeden problem, który rośnie i przybiera na sile coraz bardziej w Skandynawii: kobiety nie czują się pewnie w miejscach publicznych. Nie mają już odwagi wychodzić z domu, gdy jest ciemno. To trend wzrastający, widać to na podstawie statystyk. Jednak wciąż sytuacja w Szwecji jest znacznie gorsza niż w Norwegii.”

    Pani Basia Spectre bardzo się cieszy. Życzy Polsce tego samego.

    _https://www.youtube.com/watch?v=8ERmOpZrKtw

  25. gość said

    Strach we Francji pogłębia się. Lekarze i pielęgniarze dostaną kamizelki kuloodporne!

    We Francji wraz z napływem migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu wzrosło zagrożenie atakami terrorystycznymi. W związku z tym na ulicach łatwo jest spotkać uzbrojonych funkcjonariuszy policji, a także żołnierzy. Jednak nie tylko głośnych zamachów obawiają się Francuzi.

    Na Lazurowym Wybrzeżu, nosić na sobie kamizeli kuloodporne mają teraz również lekarze, pielęgniarze, a także kierowcy pogotowia ratunkowego. Ma to zapewnić im bezpieczeństwo w trakcie pełnienia obowiązków na terenie dzielnic imigranckich w Nicei oraz innych popularnych kurortach.

    Takie odzienie ma zapewniać bezpieczeństwo pracownikom tamtejszej służby zdrowia, ze względu na mające tam miejsce porachunki przestępcze, a także chronić przed atakami nożowników i zamachami terrorystycznymi.

    Zagrożenie stanowić ma również zachowanie młodocianych band w imigranckich gettach. Młodzi imigranci strzelają bowiem niejednokrotnie z wiatrówek do policyjnych radiowozów, wozów straży pożarnej, jak i też karetek.

    Władze w ramach uspokojenia poinformowały, że założone pod fartuchami kamizelki, mają nie rzucać się w oczy, kiedy założą je na siebie lekarze oraz pielęgniarze.

    https://prostozmostu24.pl/strach-we-francji-poglebia-sie-lekarze-i-pielegniarze-dostana-kamizelki-kuloodporne/

  26. Robert Grzeszczyk said

    Hege Storhaug nawet się nie zająknęła nad przyczynami. Może nie mają dla niej znaczenia?
    Więc pozostaje ucieczka – na którą wskazuje na przykładach swoich znajomych.
    Również w Polsce straszy się ciemnego luda ludem jeszcze ciemniejszym, ukrywając prawdę o przyczynach. – A może jest nią cała ta chrześcijańska wyższość białego człowieka…
    Póki nie będzie się wskazywać realnych i prawdziwych przyczyn, póty nie będzie sprawiedliwych rozwiązań. Mamy wiec nieustanne ślizganie się po temacie.
    Lewicowa i komunistyczna romantyczność wydaje mi się błędnym tropem – gdyż objawiła się w momencie pojawienia się emigrantów/uchodźców w granicach państw narodowych ale nie poprzedzała i powodowała długich marszy Hunów.

  27. Przyczyna jest prosta. Ściąganie tzw. imigrantów wynika z istoty systemu. „Zysk nie zna miary” – Pittakos (400 lat pne). Najważniejszy w systemie jest ZYSK. A ten usprawiedliwia wszystko. Dziś zmarłych grzebiemy. Jutro będziemy kremować. A potem biznes będzie przerabiał zmarłych na pokarm dla zwierząt. Cierpliwości.

    Przyczyną jest sam system.

  28. Wieloimienny said

    Krzysztof M.

    Tak będzie. Masoni tak właśnie zaplanowali. Najpierw kremacja, a potem przerabianie zwłok na paszę dla zwierząt. Czytałem o tym lata temu.

  29. Ale dlaczego? said

    Islam islamem.
    Wpuszczenie do Polski „pokojowych” i „potulnych” Ukraińców wcale nie jest lepsze.
    A to z tego powodu, że na Ukrainie Usrael hoduje faszyzm banderowski.
    Też rękoma zdrajców PO-PISdzielców.
    Jeśli wszystko pójdzie źle, a tak się zanosi, to banderowcy przejmą władzę, jak Hitler w Niemczech 80 lat temu.
    To nie Polska ma 3mln Polaków na Ukrainie.
    I to nasza armia już teraz, „na starcie” jest słabsza niż ukraińska.
    „Modernizowana” na armię ofensywną, najemną w wojnach usraelskich nie ma praktycznie większej zdolności OBRONNEJ…

    Zmierzamy w tym samym kierunku, co Europa Zachodnia, tyle że „nieco” inaczej…

    To jakaś różnica, czy wyrzynać Polaków mają muzułmanie czy Ukry???

  30. VAV said

  31. revers said

Sorry, the comment form is closed at this time.