Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

„Wołyń” to antypolski film, czego nie chcą dostrzec polscy patrioci

Posted by Marucha w dniu 2018-09-23 (Niedziela)

Irracjonalna jest satysfakcja polskich patriotów z filmu „Wołyń”, którzy dostrzegają tylko ukazane w nim zbrodnie Ukraińców, a zdają się nie dostrzegać antypolskiego przesłania tego filmu.

Jedną z cech naszych środowisk patriotycznych jest irracjonalny entuzjazm. Cieszymy się niepomiernie gdy jakiś element zjawiska jest zgodny z naszymi oczekiwaniami, nie zważając na to, że całe zjawisko ma antypolski charakter.

Cieszymy się gdy premier Izraela w deklaracji przyznał, że Polacy ratowali Żydów, nie zważając, że w tej samej deklaracji pisze się o rzekomej kolaboracji części Polaków z nazistami i rzekomej współodpowiedzialności części Polaków za holocaust.

Cieszymy się deklaracją, nie zważająca na dekady antypolskiej kampanii nienawiści środowisk żydowskich, wobec której jedna deklaracja premiera Izraela (skompromitowanego w swoim kraju, oskarżanego w Izraelu o korupcję) znaczenia nie ma.

Równie irracjonalna jest satysfakcja polskich patriotów z filmu „Wołyń” , którzy tylko dostrzegają ukazane w tym filmie zbrodnie Ukraińców, a zdają się nie dostrzegać antypolskiego przesłania tego filmu.

W środowiskach patriotycznych film „Wołyń” (obraz Wojtka Smarzowskiego) okrzyknięto filmem patriotycznym. Moim zdaniem jest to niezbyt trafny osąd, tym bardziej gdy znało się poprzednie, lewicowe z ducha, obrazy tego reżysera.

„Wołyń” ewidentnie bardzo szczerze i bardzo profesjonalnie ukazuje zbrodnie ukraińskich nazistów, dokonane na Wołyniu na Polakach, ale jest filmem o przesłaniu uniwersalnie anty-nacjonalistycznym i zawierającym wiele elementów kreujących negatywny wizerunek Polaków.

Akcja filmu „Wołyń” rozgrywa się we wsi, zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów, położonej w południowo-zachodniej części Wołynia. Wydarzenia ukazane w filmie obejmują okres od miesięcy poprzedzających wybuch II wojny światowej do czasu poprzedzającego ponowne zajęcie Kresów przez Rosję sowiecką.

Bohaterką filmu „Wołyń” jest Zosia Głowacka, śliczna młoda Polaka zakochana w przystojnym młodym Ukraińcu. Jej życiowe nadzieje zostają brutalnie zniszczone przez ojca Zosi, który sprzedaje swoją córkę za żonę innemu Polakowi – staremu i obleśnemu Maciejowi Skibie, za osiem morgów, dwie świnie, krowę i konia, w czasie długiego targowania się podczas konsumpcji alkoholu.

Stary Polak potrzebuje żony do pracy na roli, opieki nad dziećmi z pierwszego małżeństwa, i by móc ją gwałcić. W filmie „Wołyń” bezduszny pragmatyzm Polaków skonfrontowany jest z miłosnym romantyzmem Ukraińców.

Jedną z podstawowych metod narracji w filmach jest zasada kontrastu. I tak, relacje erotyczne Zosi ukazują taki kontrast między satysfakcjonującym dla niej seksem z ukraińskim kochankiem a cierpieniem gdy jest gwałcona przez swojego starego polskiego męża.

Ten kontrast podkreśla ukazana w pierwszych scenach historia przyjaciółki Zosi, która jest niezwykle szczęśliwa z powodu romantycznego małżeństwa z Ukraińcem. Ukraińcy w filmie „Wołyń” przedstawieni są jako młodzi, żywotni i radośni. W przeciwieństwie do smutnych, starych i obleśnych Polaków.

Przedwojenna sanacyjna II RP ukazana jest filmie „Wołyń” w niezbyt realistyczny sposób. Wieś wołyńska w filmie jawi się jako dostatnia i cywilizowana, co nie jest prawdą, bo na terenach Kresów panowała jeszcze większa bieda i zapaść cywilizacyjna (wynikająca z zaborów, I wojny światowej i rządów sanacji) niż w całej II RP.

W filmie „Wołyń” swoje zbrodnie Ukraińcy rozpoczynają już w pierwszych dniach wojny, mordując żołnierzy polskich przedzierających się po klęsce do swoich miejscowości. Wtedy też chłopstwo ukraińskie rabuje opustoszałe polskie dwory, a grekokatolicki ksiądz składa do grobu polskie tablice symbolizujące Polskę podczas gdy tłum ukraińskich wiernych skanduje „śmierć Lachom”. Taka szczerość w ukazaniu realiów II wojny światowej jest niewątpliwie cenna.

Jednak równocześnie film „Wołyń” negatywnie ukazuje polski romantyczny patriotyzm, jako rzekomo nierealistyczny i lubujący się w samobójczych gestach (jest to zgodne z narracją obecną w kinie PRL). W obliczu klęski wrześniowej Polski polski dowódca strzela sobie romantycznie w głowę, popełnia samobójstwo by uciec od konfrontacji z rzeczywistością.

Okupacja Rosji sowieckiej przez Smarzowskiego ukazana jest tylko poprzez kradzieże drobiu dokonywane przez rosyjskich żołnierzy, postać sowieckiej nauczycielki rekwirującej krzyżyki i medaliki dzieci, oraz wypytującej dzieci o poglądy ich rodziców, szerzenie przez Rosjan rasistowskiej nienawiści do Polaków.

Film Smarzowskiego tylko zaznacza deportacje Polaków, właściwie omija ten temat. Z „Wołynia” widzowie nic nie dowiedzą się jak Polacy umierali w sowieckich transportach deportacyjnych, ani jak deportowani przez sowietów Polacy umierali na zesłaniu. A bez faktu wymordowania przez sowietów polskiej elity na Wołyniu trudno zrozumieć, czemu Polacy nie potrafili zorganizować się do obrony przed ukraińskimi nazistami.

W filmie „Wołyń” w czasie sowieckiej okupacji stary polski mąż Zosi słusznie podejrzewa, że Zosia zdradza go z młodym przystojnym Ukraińcem, wściekły zaczyna katować ciężarną Zosię, kobietę przed zmasakrowaniem ratuje wtargniecie NKWD. Z transportu śmierci do ZSRR Zosię i dzieci Macieja ratuje Ukrainiec (którego w konsekwencji pomocy Polce morduje rosyjski milicjant).

W filmie „Wołyń” rosyjską okupację kończy nadejście Niemców. Niemcy rozpoczynają eksterminację, ukazanych w filmie jako pozytywne postacie, Żydów (film nie wspomina o udziale Żydów w sowieckim aparacie terroru). W jednej ze scen widać jak Niemcom Żydów pomagają mordować Polacy, którzy wskazują niemieckim okupantom domy uciekających Żydów.

W filmie „Wołyń” kiedy Zosia bohatersko ratuje żydowską rodzinę, jej ojciec Polak każe jej wyrzucić z domów biednych prześladowanych Żydów. W filmie jest też ukazane jak polscy chłopi mordują Żydów by zdobyć ich złoto. Film pokazuje też jak Polacy byli obojętni wobec masowej eksterminacji Żydów dokonywanych przez Niemców i ukraińskich kolaborantów.

Nie da się więc ukryć, że „Wołyń” wywołujący taką ekscytację polskich patriotów, wpisuje się narrację kreślącą wizerunek Polaków jako nazistowskich kolaborantów i współodpowiedzialnych za holocaust Żydów.

Widzowie z filmu „Wołyń”, niestety zgodnie z faktami, dowiedzą się, że Polacy szli na rzeź potulnie niczym barany. Pomimo, że Ukraińcy metodycznie i długo przygotowują się do zagłady, Polacy pozostali pasywni i nie przygotowali się do odparcia ukraińskiego ataku. Polacy pozostawali bezczynni nie tylko wtedy gdy coraz częściej dochodziło do mordów popełnianych przez Ukraińców na Polakach, ale nawet wtedy gdy Ukraińcy mordowali całe polskie wioski, mordując Polaków siekierami, paląc ich żywcem, gwałcąc Polki.

Polakom nie chciało się nawet skorzystać z oferty Niemców i wziąć od nich broń (broni zakazała brać AK). Polacy pozostawali też głusi na wezwania księdza katolickiego do tego by przygotowywać się do obrony przed atakiem Ukraińców.

W filmie „Wołyń” pojawiają się też sowieccy partyzanci, którzy jednak nie okazują się groźni, bo tylko rekwirują żywność niezbędną do przeżycia – gdy w rzeczywistości sowiecka partyzantka mordowała Polaków. Widzowie dowiadują się, że Ukraińcy by skompromitować Rosjan przebierają się za sowieckich partyzantów i dokonywali zbrodni (choć to sowieckie NKWD tworzyło bandy pozorowane UPA dokonując zbrodni na Polakach).

Nie da się więc ukryć, że film „Wołyń” wywołujący ekscytacje polskich patriotów powiela sowiecką propagandę, kreując pozytywny wizerunek sowieckiej partyzantki i kreśląc nierealistycznie pozytywny obraz sowieckiej okupacji.

Taka prosowiecka narracja jest również zgodna z żydowską narracją historyczną – Izrael będąc sojusznikiem Rosji oficjalnie popiera sowiecką narrację historyczną kreującą Armię Czerwoną na wyzwolicieli.

W filmie „Wołyń” po zaginięciu męża, lokatorem Zosi został młody chłopak z Armii Krajowej. Żołnierz AK porzuca jednak Zosię i jej małe dzieci by z kumplami bawić się w partyzantkę, W jednej ze scen Zosia wypomina żołnierzom AK ich patriotyczne szaleństwo, to, że mają ochotę walczyć z Niemcami, a nie chcą bronić Polaków (kobiet i dzieci) przed ukraińską hołotą z siekierami. Romantyczny patriotyczny brak realizmu AK kończy się na tym, że Polacy z AK zostają brutalnie zarżnięci przez Ukraińców (oficer AK zostaje żywcem rozerwany).

Film Smarzowskiego trafnie ukazuje, że rasistowskie szaleństwo Ukraińców było wspierane przez ukraiński kler prawosławny, oraz to jak ukraińscy popi nawoływali do mordowania Polaków i święcili Ukraińcom siekiery by mieli oni czym mordować Polaków. Pod koniec filmu ze szczegółami ukazane są zbrodnie ludobójstwa dokonywane przez Ukraińców na Polakach – mordowanie bezbronnych Polaków w kościołach, palenie Polaków żywcem, sadystyczne tortury na kobietach i dzieciach.

Po ludobójstwie dokonanym przez Ukraińców zostają tylko stosu zmasakrowanych zwłok Polaków i spalone ruiny polskich domów, a Ukraińcy z dumą obwożą na wozach trupy zmasakrowanych Polaków (przesadą jest jednak stwierdzenie, że sceny są jakieś drastyczne, niczym właściwie się nie różnią od tego co codziennie można obejrzeć w telewizji).

Pod koniec filmu „Wołyń” Zosię przed Ukraińcami ratują niemieccy żołnierze. W jednej z ostatnich scen banda Polaków brutalnie morduje rodzinę Ukraińca, który sprzeciwił się banderowcom (nie zabił swojej żony Polki, która zresztą ratowała Polaków mordowanych przez Ukraińców). Co doskonale wpisuje się w antypolską wymowę filmu.

Film Wojtka Smarzowskiego sfinansowany został, za czasów rządów PO, między innymi z pieniędzy polskich podatników za pośrednictwem Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego.

Scenarzysta i reżyser Wojtek Smarzowski reżyserował seriale telewizyjne „Na Wspólnej”, „Brzydula”, „Londyńczycy” i „Bez tajemnic”. Wyreżyserował takie filmy jak „Wesele”, „Dom zły”, „Róża” i „Drogówka”, „Pod Mocnym Aniołem” na podstawie powieści Jerzego Pilcha – często były to filmy o ewidentnie lewicowej wymowie.

Producent filmu „Wołyń” był producentem serialu telewizyjnego „Ekipa” w reżyserii Agnieszki Holland, Kasi Adamik (córki Agnieszki Holland), Magdaleny Łazarkiewicz (młodszej siostry Agnieszki Holland) – co pokazuje jakie mogli mieć intencje twórcy obrazu, który tak ekscytuje nierozsądnych polskich patriotów.

Jan Bodakowski
http://prawy.pl/

W paru miejscach wstrzymałem się od komentarzy…
Admin

Komentarze 34 to “„Wołyń” to antypolski film, czego nie chcą dostrzec polscy patrioci”

  1. jowram said

    Stare mapy wklęsłej ziemi, w drugiej części piękne globusy nieba.

  2. ERYK said

    ……………POLACY SĄ NARODEM PRZEKLĘTYM PRZEZ KOŚCIÓŁ KATOLICKI ! ! ! ! !
    OJCIEC ŚWIĘTY ŻYD JAN PAWEŁ II KLĄTWY, NIE ODWOŁAŁ ! ! ! ! !

  3. Marcin. said

    Dopiero co pod jednym artykułem napisałem,że Wołyń świetny film i admin miał podniete za przeproszeniem,że ukazano źle banderowców itd a teraz nagle artykuły wskazujące,że Wołyń to antypolski film tylko dlatego,że rezyser najechał na Kler.Czuję,że ktoś tu chyba opłacany musi być ewidentnie.

    ——
    Co Pan bredzi o jakiejś podniecie? Kto jest opłacany?
    Admin

  4. Marcin. said

    Adminie,chodzi o to,że jak wychodził film Wołyń to i na tej stronie jak i na innych była wielka radość,że wyszedł ten film,teraz nagle zły,bo tam sobie Smarzowski wyreżyserował inny kontrowersyjny film,jego sprawa.A z tym opłacaniem,bo retoryka zmienia się o 360 stopni nt filmu itd tylko dlatego,że nakręcił film o Kosciele w złym świetle,gdzie przecież wiele patologii istnieje i każdy to wie.Gdyby ten film(Kler) nie wyszedł,to Wołyn w dalszym ciągu byłby arcydziełem patriotycznym dla wielu.

  5. To ja said

    Najlepszym filmem jest prawda historyczna a nie wypociny jakiegoś hujołudzkiego reżyserka z ryjem chazara. Nie daj się adminie sprowokować.

  6. Miecz zamiest krzyża said

    Całe wieki te curvy żydowskie, a właściwie żydo-chazarskie, przeszkadzają na każdym odcinku polskiego życia, i nie tylko polskiego, bo innym nacjom to bydło też przeszkadza. I tak będzie zawsze dopóki się LUDZIE nie obudzą i nie wytną w pień tego GÓWNA.

  7. Polski punkt widzenia said

    Niestety, trzeba przyznać autorowi rację.

    Owszem, reżyser Smarzowski pokazał w swoim filmie przerażające zbrodnie „ukraińców” na cywilnej ludności polskiej (choć w rzeczywistości ludobójstwo żydobanderowców na Polakach przewyższało swoim okrucieństwem to, co pokazano w filmie), ale jednocześnie propagandowo wykorzystał temat (związany ściśle z tragedią Narodu Polskiego) do, zarówno, ukazania Polaków w negatywnym świetle a także do promowania, a jakże, pozytywnego obrazu żydów – jacy to byli heroiczni i ratowali innych (sic!) – i ich holocaustu.

    Film doskonale wpisuje się w trwającą od lat nagonkę światowego żydostwa na Polaków, którym (wbrew oczywistej, historycznej prawdzie) zarzuca się rzekomy udział w zagładzie żydów – co w efekcie ma doprowadzić do obrabowania Polski (przez żydów) na niewyobrażalną skalę.

    Niewątpliwie był to kolejny antypolski film, i w karierze Smarzowskiego, i w kinematografii III Rzeczpospolitej.

    Smarzowski przemycił w tym filmie tyle wątków antypolskich (szkalujących Polaków), że dziw bierze, jak to się stało, że fetowano ten film jako sukces w środowisku samych Kresowiaków !
    A o Smarzowskim zaczęto mówić, że jest najwybitniejszym reżyserem narodowym. (sic!) :-)))

    A tu video z konferencji prasowej Smarzowskiego (z udziałem całej ekipy filmowej, zaangażowanej do filmu „Wołyń”) na Festiwalu Filmów Polskich w Gdyni we wrześniu 2016 r.

  8. Marek said

    Film Smarzowskiego trafnie ukazuje, że rasistowskie szaleństwo Ukraińców było wspierane przez ukraiński kler prawosławny, oraz to jak ukraińscy popi nawoływali do mordowania Polaków i święcili Ukraińcom siekiery by mieli oni czym mordować Polaków
    ===
    A kler grekokatolicki to anioły były?

  9. Roman B said

    Nowy film Wojtka Smarzowskiego „Kler” bedzie jak jego wszystkie inne do kresu sił przerysowany!!! Nie wiem czym się jednak wzdrygać gdy z księżmi mamy takie relacje jakie mamy-kto jest winien-MY WIERNI,CZY KSIĘŻĄ traktujący swą posługę jak intratny zawód? Z życia: Znajomy jako osoba związana z kościołem pracował u księdza „na czarno”.Gdy w kościele były śluby z prikazu proboszcza zamykał drzwi zostawiając jedną furtę. Na negocjacje wysyłany był on wracał z kopertą. Podczas pogrzebów a były one monotonne księża zakładali się który kondukt pierwszy zaliczy „dołek”.Ksiądz u nas „po kolędzie” wcześniej odwiedził Cyganów-Katolików. U nas się rozgoscił nazywając ich „brudasami”.Dwie inne historie z wykonywaniem u księży prac zleconych. Mężczyzna ma wypadek przy budowie świątyni(żona w kółku różańcowym) -on pracuje na czarno. Ksiądz zeleca wyniesienie rannego z terenu kościoła. Znajomy (55lat- żona pracuje w kancelarii ) pomagał przy dekoracji światecznej,przecina ściegna-wygoniony z kościoła dostaje ratunek od kobiety pielegniarki…
    Ja myślę że „WOŁYŃ” to kamień milowy w kontaktach z banderyzującą sie Ukrainą. Jest to film artstyczny- ile głosów ,tyle opinii. Jeśli autorowi tekstu się nie podobał akurat dziś (nie kiedy była jego premiera) niech skrzyknie ludzi i nakręci dzieło nad dziełami…
    Łatwo bredzić i biadolić…
    A wracając do księży – nie każdy jest pedofilem i złodziejem!
    Dobrze by swą pracą ten stereotyp przecinali!
    Tego im życzę!

  10. Polski punkt widzenia said

    „Nic nie jest w porządku” o Wołyniu i historii – opowiada Krzesimir Dębski, którego rodzina pochodziła z Kresów i doświadczyła zbrodni ludobójstwa na Wołyniu … video z 2017 roku.

    Interesujący materiał filmowy, dość długi – ale warto wysłuchać … co prawda, Pan Dębski nie uniknął pewnych błędów – na przykład (już na samym początku rozmowy) w przypadku błędnego rozumienia pojęcia nacjonalizmu (które jest pojęciem jak najbardziej pozytywnym) i, jak przypuszczam, pomylenia go (pojęcia nacjonalizmu) z szowinizmem …

  11. lopek said

    Historię dla Polaków których nienawidzą do żywego – piszą pupile Szatana a potem kręcą o niej filmy – więc zero zdziwień.

  12. Polski punkt widzenia said

    (7) przepraszam – III Rzeczypospolitej …

  13. Marek said

    W filmie „Wołyń” pojawiają się też sowieccy partyzanci, którzy jednak nie okazują się groźni, bo tylko rekwirują żywność niezbędną do przeżycia – gdy w rzeczywistości sowiecka partyzantka mordowała Polaków. Widzowie dowiadują się, że Ukraińcy by skompromitować Rosjan przebierają się za sowieckich partyzantów i dokonywali zbrodni (choć to sowieckie NKWD tworzyło bandy pozorowane UPA dokonując zbrodni na Polakach).
    ===
    A ja słyszałem, że sowieccy partyzanci pomagali Polakom w walce z banderowcami.

  14. Polski punkt widzenia said

    Materiał filmowy z konferencji prasowej Smarzowskiego na FPFF w Gdyni, wrzesień 2018 r.

    To była żenująca konferencja – w atmosferze stypy odbył się pokaz żałosnego poziomu zawodowego dziennikarstwa, toteż doszukiwanie się jakichś głębi w wypowiedziach żurnalistów byłoby daremne … do tego brakowało chętnych do zadawania pytań, nikt z pytających nie rwał się do mikrofonu, aby zasypać reżysera (i innych uczestników konferencji) pytaniami … :-))))

    Antykościelny film – temat, wydawałby się gorący, bulwersujący, zwłaszcza w kraju katolickim, a zainteresowanie, ze strony dziennikarzy, słabiutkie, pytania banalne i żadnych pytań krytycznych czy oburzonych tym antypolskim, antykościelnym „dziełem” Smarzowskiego.

    Z kolei zaproszeni na konferencję goście (Smarzowski et consortes) odpowiadali nad wyraz oszczędnie w słowach, ogólnikowo – reżyser Smarzowski unikał, jak ognia, szczegółowych odpowiedzi, np. nie podał, którzy to ex księża byli jego filmowymi konsultantami … a jeden z aktorów „błysnął”, że zagrał w filmie „Kler”, żeby oddać hołd pokrzywdzonym (przez księży) ofiarom !

    Smarzowski zapowiedział, że następny film nakręci o … Słowianach z czasów przedchrzescijańskich – to dopiero będzie zgroza, poużywa sobie wtedy reżyser na Polakach !

    Na marginesie, internauci nie zostawili na Smarzowskim suchej nitki:

    gnioty (o filmach „Wołyń” i „Kler”), „Kler” – żydowska agitka, chłam …

  15. Roman K said

    Pan Jan Bodakowski….napisal doskonala ocene I analize…nie tylko tego filmu….On w szerokiej perspektywie opisal zjawisko ” irracjonalnego entuzjazmu” cechy identyfikacyjnej …a raczej glownego grzechu tzw „Polskiego Neosarmatyzmu”…. z bezwzglednaq precyzja wykorzystywanego przez tzw „polskich tfurcuff, czyli mamzersko mehesowski establishment sprawujacy z Dopustu Bozego rzondy dusz nad Polakami.

    Niech sie pan pryzgotuje panie Janku na najgorsze!!!!!
    Tego ,ze pan dojrzal nie podaruja panu!!!! Nie podaruja tez ,ze sie pan wychylil poza parapet bezpieczenstwa ..mimo ze dali panu szanse kiwqac sie w okienku…byle nei w penym pill-pull:-)))
    Te dwa filkmy panei Janku I Wolyn I Kler…to udoskonalone wersje ..Poklosiufff…..jakie nie przyniosly zakladanych efectow ze wzgledu na niewlasciwie irracjonalne kreowanie:-))))))
    Smarzewski jest dluzej assymilowany I on zlapal o co chodzi……niech pan obserwuje jego kariere….przepowiadam mu szybki wzlot pod Firmament….
    Zaatakowac Kosciol Polski w takim stylu….widzi pan- tego nei zrobila zadna gosposia . zadnego proboszcza w tysiacletniej historii kosciola polskiego…a widzialy wszystke o wiele , wiele wiecej niz…… panu Smarzewskiemu doniesiono….ze starych , dobrze zachowanych zasobow operacyjnych:-))))

    Drogi Polski Punkcie Widzenia…..
    dokladneri ja pan napisal..stad gowni sprawcy ze Smarzwskim powstrzymuja sie od oddychania z ulga….bo jeszcze nei wiedza czy….irracjonalny entuzjam wezmie gore …czy dol…….
    W kazdym razie naqdeszla chila , zeby prymas Polski zabral glos….i po 367 latach napraw3il to co spierdolil jego poprzednik zabierajac glos 14 grudnia 1981 roku……majac przed oczami skutki tamtego wystapienia.

  16. Tadeusz Białek said

    jaka szkoda że pan Jan Bodakowski nie jest taki krytyczny przy filmach pani A.Holland lub produkcjach Hollywoodu , którymi ostatnio nas faszerują np film o braciach bielskich

  17. Archer said

    Kosy, widły i siekiery którymi ukraińcy mordowali Polaków, były święcone w tamtejszych cerkwiach głównie przez grekokatolickich popów. To popi grekokatoliccy najwięcej nawoływali do zbrodni na Polakach. Prawosławni popi byli o wiele bardziej powściągliwi. To pisze nawet o tym w swoich książkach Wiktor Poliszczuk.
    Dowództwo naczelne UPA wywodziło się w większości z grekokatolików. Pewnie Ukraińcy wyznania prawosławnego nie traktowali ukraińców grekokatolickich do końca jak swoich, to ci musieli się jakoś „wykazać” że chociaż podlegają pod papieża to też są „pełnoprawnymi ukraińcami”, mordując najokrutniej Polaków, Czechów, Słowaków, Ormian.

    Po filmie „Wołyń” w TVP, była debata z udziałem polskojęzycznych publicystów. Nie wiem dlaczego dziennikarzyna prowadzący zaprosił do studia niejakiego Bronisława Wildsteina, uchodzącego na „prawicy” polskojęzycznej za „dobrego żyda”. Żydzioch jak to u nich zwyczaju żeby cokolwiek wytknąć Polakom uczepił się tylko jednego wątku, jak to na filmie jakaś polska grupa zabijała w odwecie ukraińców. I to zdominowało prawie całą „dyskusję” o tym gniocie Smarzowskiego.

  18. Bodakowski to pospolity rusofob. Dlatego pisze takie duby smalone o partyzantce radzieckiej mordującej Polaków. W „Wołyniu” właśnie dobrze ukazano różnice między Rosjanami i chachłami. Pierwsi byli normalnymi ludźmi, w dodatku z bratniego narodu słowiańskiego, dlatego od Polaka wyciągnęli tylko żywność. Ci drudzy natomiast to opętana hołota z Dzikich Pól, dlatego spotkanie z nimi kończyło się zawsze krwawą łaźnią.

  19. Roman K said

    Pan Jan Bodakowski….
    napisal pan doskonala ocene i analize…nie tylko tego filmu…. On – tzn Smarzewski w swoim filmie w szerokiej perspektywie opisal zjawisko ” irracjonalnego entuzjazmu”- cechy identyfikacyjnej …a raczej glownego grzechu tzw „Polskiego Neosarmatyzmu”…. z bezwzgledna precyzja wykorzystywanego przez tzw „polskich tfurcuff, czyli mamzersko -mehesowski establishment sprawujacy z Dopustu Bozego zondy dusz nad Polakami.
    Niech sie pan przygotuje – panie Janku – na najgorsze!!!!!
    Tego , ze pan dojrzal nie podaruja panu!!!! Niie podaruja tez tego ,ze sie pan wychylil poza parapet bezpieczenstwa ..mimo- ze dali panu szanse kiwac sie w okienku…byle nie w pelnym pill-pull:-))), jak to zwykle pozwala sie robic shabesgoyom,,,,
    Te dwa filmy panie Janku ….i Wolyn i Kler…to udoskonalone wersje ..Poklosiufff…..jakie nie przyniosly zakladanych efektow ze wzgledu na niewlasciwie irracjonalne kreowanie:-))))))
    Smarzewski jest dluzej assymilowany I on zlapal o co chodzi……niech pan obserwuje jego kariere….przepowiadam mu szybki wzlot pod Firmament….
    Zaatakowac Kosciol Polski w takim stylu….widzi pan- tego nie zrobila zadna gosposia . zadnego proboszcza w tysiacletniej historii kosciola polskiego…a widzialy wszystke o wiele , wiele wiecej niz…… panu Smarzewskiemu doniesiono….ze starych , dobrze zachowanych zasobow operacyjnych:-))))
    Drogi Polski Punkcie Widzenia…..
    dokladnie jak pan napisal..stad glowni sprawcy -ze Smarzwskim powstrzymuja sie od oddychania z ulga….bo jeszcze nie wiedza -czy….irracjonalny entuzjazm wezmie gore …czy … dol…….
    W kazdym razie nadeszla chwila , zeby Prymas Polski zabral glos….i po 37 latach naprawil to co sp…dolil jego poprzednik zabierajac glos 14 grudnia 1981 roku……majac przed oczami skutki tamtego wystapienia.

  20. boo said

    „Polska” pejsata ohyda spustoszenia w pracy, kolejny wykop anty polskości w beznadziejnym jak zwykle wykonaniu parszywców.

  21. Polski punkt widzenia said

    (14) oczywiście (literówka) – wydawałoby się gorący …

  22. Zło said

    Nie da się zrobić filmu o wszystkim i dla wszystkich. Poza tym czytając tą recenzję mam wrażenie, że oglądaliśmy dwa rożne filmy.

  23. Wieloimienny said

    Jedno co ciekawie ukazano w „Wołyniu” to postawe AK. „Co to za organizacja co chce walczyć zo Niemcami a nie potrafi obronić nas przed holotą z siekierami.”

    Ja się pytam gdzie było AK w lipcu 1943 na Wołyniu? Kiedy rok później zbliżali się sowieci to nagle było AKowców pełno jak grzybów po deszczu.

    Po drugiej stronie Buga łomot banderowcom spuszczali przeważnie chłopaki z Batalionów Chłopskich. Armia Krajowa czasem pomagała, ale BCH miały największy w tym udział.

    Ale to było po zachodniej stronie rzeki. A po wschodniej?
    Jak jest tu ktoś obcykany w historii Kresów niech raczy mnie oświecić.

  24. Barbara Chojnacka said

    Smarzowski wysmarzył

  25. Sebastian said

    Rzecz o powstaniu i walkach Polskiej Samoobrony na Wołyniu 1943 -1945

    Mało kto pamięta, bo mało o tym się mówi i pisze, o Samoobronie Polskiej która w 1943 r. odegrała niebagatelną rolę w obronie życia ludności cywilnej zamieszkałej w jednym z największych województw kresowych. W tym miejscu należy powiedzieć, że po zajęciu Wołynia przez Niemców w 1941 r. nie u od razu dało się dobrze zorganizować konspiracji i tym samym stworzyć oddziałów partyzanckich. Dopiero sierpniu 1942 r. , kiedy Komenda Główna AK wydzieliła okręg wołyński z Obszaru nr 3 (Lwów) i podporządkowała go bezpośrednio sobie pojawiła się szansa na odbudowę siatki konspiracyjnej zlikwidowanej podczas okupacji sowieckiej 1939-1941.. We wrześniu 1942 r. komendantem okręgu mianowano płk Kazimierza Bąbińskiego ps. „Luboń”. Okręgowym Delegatem Rządu został Kazimierz Banach ps. „Jan Linowski”, który przybył na Wołyń 21 listopada 1942 r. Wołyń i Polacy tam mieszkający nie byli przygotowani do tego co im przyniesie 1943 r. 17 – 21 lutego 1943 r. na III zjeździe OUN ( w wiosce Tereberze lub Wałujky koło Olecka w obwodzie lwowskim) zapadła decyzja o „etnicznym czyszczeniu ” Wołynia ( rzezi wołyńskiej).

    Wołyń miał się stać poniekąd poligonem doświadczalnym dla późniejszej akcji na terenach ważniejszych pod względem strategicznym. Dość często pada pytanie : dlaczego Wołyń był pierwszy w realizacji zbrodniczych planów OUN? Było kilka powodów, między innymi ten, że na Wołyniu było znacznie mniej Polaków niż w województwach Małopolski Wschodniej i do tego niespodziewających się ataku ze strony ukraińskiej. Przed okupacją sowiecką (1939 1941) Polacy stanowili tu mniejszość szacowaną na 14- 16 %, a po sowieckich aresztowaniach i, deportacjach oraz niemieckich wywózkach na prace przymusowe, pozostało już tylko koło 12%, gdy Ukraińców było znacznie ponad 60%. . Przy tym Wołyń leżał na uboczu, gdzie niemiecka władza poza głównymi miastami zdawała się być raczej słaba. To stwarzało dogodne warunki do tworzenia ukraińskiego ruchu partyzanckiego. To na Wołyniu powstały pierwsze oddziały UPA , wcześniej OUN nie dysponowało zbrojnymi oddziałami zdolnymi do realizacji zamierzeń związanych z powstaniem „Samostyjnej Ukrainy”. Ludność polska Wołynia, i to głównie wiejska, weszła w rok 1943 r. nieprzygotowana do przeciwstawienia się ludobójstwu. Istniejąca od 1942 r. wśród wąskiego grona Polaków konspiracja ZWZ – AK była nastawiona na przygotowywanie ludności do realizacji akcji „Burza”, a nie z Ukraińcami. Nie dostrzegano wówczas jeszcze, że najpoważniejszym i najbliższym zagrożeniem dla Polaków są nacjonaliści ukraińscy. Zresztą działalność konspiracyjna, pozostając pod nieustanną obserwacją Ukraińców, którzy składali donosy policji ukraińskiej lub Niemcom, była związana ze szczególnym narażaniem wolności i życia, miała bardzo ograniczony zasięg i była słaba. Ludzi o doświadczeniu wojskowym i przywódczym, którzy byliby zdolni pokierować ludnością polską w ówczesnych okolicznościach było zbyt mało, ponieważ większość wybitniejszych lokalnych postaci została wyeliminowana przez Sowietów w latach 1939-1941.. Pierwszy szok ogarnął powiat sarneński i kostopolski w związku z całkowitym wymordowaniem Parośli I w pow. sarneńskim (luty 1943), w miesiącach następnych przechodząc przez kolejne powiaty, zaczynając od wschodnich. Obawa o życie pobudzała do starań o ocalenie. Tworzenie pierwszych oddziałów samoobrony odbywało się spontanicznie. Organizowali je lokalni przywódcy społeczności polskiej. Samoobrony powstawały dzięki takim ludziom jak, nauczyciele, księża proboszczowie, podoficerowie rezerwy WP ( tam gdzie nie było oficerów) lokalni przywódcy posiadający zaufanie społeczne. Ich działalność początkowo sprowadzała się do organizowania przez ludność wsi i miasteczek punktów obserwacyjnych, wystawiania straży i patrolowania najbliższej okolicy. Członkowie samoobrony ostrzegali miejscową ludność polską o pojawieniu się nieznanych oddziałów zbrojnych. Część posterunków, wart i patroli działała tylko wieczorem i w nocy, przy czym rzadko uzbrojone były w broń palną. Skuteczność działania pierwszych oddziałów samoobrony nie była duża – sprowadzała się do ostrzegania ludności polskiej przed możliwością napadu. W pierwszym okresie brak uzbrojenia nie pozwalał jeszcze na skuteczne odparcie ataku ukraińskiego, a jedynie na sygnalizowaniu ucieczki.

    W kwietniu 1943 r. doszło do próby obrony polskich wsi, np. w Rafałówce koło Przebraża, gdzie udało się odeprzeć atak Ukraińców i w Kutach (Kątach) w powiecie krzemienieckim; mimo obrony zginęło 43 Polaków. Z powodu braku amunicji postanowiono jednak opuścić wieś i uciekać do Krzemieńca. Kutowianom pomogli Niemcy, którzy wystawili zbrojną ochronę kolumny uchodźców (choć w zamian za pomoc zrabowali cały inwentarz żywy)

    Polskie władze podziemne ( W tym też rząd londyński) początkowo zbagatelizowały alarmujące raporty o dramatycznej sytuacji na Wołyniu. Jednak w końcu Komendant Główny AK oceniał sytuację na Wołyniu następująco: „Ludność polska nękana do ostatnich granic chroni się w większych miastach, w lesie, lub samorzutnie przystępuje do walki z wrogim elementem w obronie życia i dobytku. Taki stan zmusza komendy terytorialne do organizowania czynnej akcji przeciwko wrogim wystąpieniom obcych narodowości. Samoobrona staje się na terenie wschodnim równoległym zagadnieniem co do ważności, jak i przygotowanie się do zadań na okres powstania”. Akcja „Burza” była dla nich zadaniem najważniejszym, to dlatego odmówiono dostarczenia broni samoobronom i nie wysłano oddziałów AK z za Buga. Nie mniej przystąpiono do przeciwdziałania. W kwietniu 1943 r. Komendant Okręgu AK Wołyń płk Kazimierz Bąbiński „Luboń” nakazał:

    a) Tworząca się samorzutnie wołyńska samoobrona na terenach zagrożonych uniemożliwia lub co najmniej utrudnia dalsze napady rezunów. Na dowódców wszystkich szczebli kładę obowiązek wzięcia w swoje ręce inicjatywy w organizowaniu samoobrony, nie dekonspirując swoich związków organizacyjnych. Na nas jako kadrę dowódczą spadł obowiązek i odpowiedzialność za obronę Polaków na Wołyniu, gdyż już się krew polska nie z naszej winy polała.

    b) zakazuję stosowania metod jakich stosują ukraińskie rezuny. Nie będziemy w odwecie palili ukraińskich zagród lub zabijali ukraińskich kobiet i dzieci. Samoobrona ma bronić się przed napastnikami lub atakować napastników, pozostawiając ludność i jej dobytek w spokoju. „Luboń” zakazywał współpracy w ramach samoobrony z Niemcami (w tym wstępowania do policji niemieckiej) i partyzantką sowiecką. Patrząc na to z perspektywy czasowej trudno oprzeć się wrażeniu , że „poprawność polityczna” czyniła te nakazy oderwanymi od realiów w jakich znaleźli się mieszkańcy Wołynia w 1943 r. Zakaz współpracy z Niemcami już jako pierwszy był nie do wykonania, biorąc pod uwagę, że nie legalne posiadanie broni, karane było przez okupanta śmiercią. Samoobrona Przebraża i Pańskiej Doliny, jako pierwsze nie zastosowały się do tego nakazu i wystąpiły do Niemców o dostarczenie im legalnej broni, w celu obrony przed ukraińskimi napadami. Fakt otrzymania jej ( starej i w niewielkiej liczbie) pozwolił na wykorzystanie w walce tej nielegalnej. Tylko dzięki temu manewrowi obrony te były skuteczne i znalazły się w gronie nigdy nie pokonanych.

    http://27wdpak.btx.pl/index.php/samoobrona/573-rzecz-o-powstaniu-i-walkach-polskiej-samoobrony-na-wolyniu-1943-1945

  26. Rob said

    @18 Przemysław
    „Bodakowski to pospolity rusofob”
    Nie znam tego pana ale też taka myśl mi się nasunęła.
    Bodakowskiemu w filmie o mordzie na Wołyniu brakowało wielu scen o okrutnych Rosjanach.
    Powiela także jeden z ukraińskich mitów jakoby za zbrodnie na Polakach odpowiedzialni byli Rosjanie (poprzebierani za Ukraińców).
    W wielu miejscach zamiast prawdziwie używać słowa „sowieci”, używa słowa Rosjanie. Nie sądzę żeby nie rozumiał iż nie każdy
    sowiet to Rosjanin.
    Jednak z wieloma jego przemyśleniami się zgadzam. Miałem bardzo podobne odczucia po obejrzeniu tego filmu.

  27. Wieloimienny said

    Sebastian @

    No, czyli zbagatelizowali zagrożenie, bo szykowali się na burzę.

    A przeciw upowskiej burzy Samoobrona musiała walczyć złomem.

    A wystarczyło po dwie pepeszki na wioskę, przecież UPA też często miała tylko broń białą.

    Życia 300 tysiącom Kresowian to nie wróci.

    Za to i za Warszawę 1944 dowództwu AK kop w dupę!

    Gdybym żył w IIWŚ wolałbym wstąpić do BCh lub NSZ.

  28. Sebastian said

    „Wołyń” gudłaja smarzowskiego nie jest filmem historycznym, nie jest oparty na faktach autentycznych jak większość tzw. „prawdziwych historii” , czego autor recenzji raczył nie zauważyć i tak należy to wątpliwe dzieło traktować. Oczywiście zgadzam się w pełni iż obraz ten ma antypolski charakter, to samo się tyczy rosyjskiej partyzantki, bo sowieckie to było głównie NKWD. Równie dobrze można by dywagować nad tym , w którym roku koziołek matołek dotarł do Pacanowa

  29. Marcin. said

    Świat nie jest czarno-biały jak niektórym się wydaje.Każdemu a szczególnie w naszym kraju ciągle coś nie pasuje,nigdy nic nie będzie przecież idealne,takie jest życie,więc wkurzaa to marudzenie niektórych osób.
    Ewa Siemaszko potwierdziła w wielu wypowiedziach,że film prawdziwie i wiernie przedstawia fakty historyczne i to co w zbrodni na Wołyniu było istotne.Więc kolejny raz piszę,że gdzie tu jest antypolski film.
    Może dlatego,że Smarzowski krytkuję w filmie irracjonalny romantyzm? Akurat to jest dobre czy się to komuś podoba czy też nie.Ja jestem patriotą,ale realistą i wiem,że nie będzie w wielu aspektach życia tak jak chce.Ale co się dziwić jak wielu Polaków uważa Powstanie Warszawskie za piękny zryw i wydarzenie to nie mam pytań,dla mnie to była totalna głupota i własnie też w tym filmie jest ukazany ten iracjonalny romantyzm i nie jest to według mnie przejaw jakiegoś antypolonizmu lol

  30. NICK said

    Marcin.
    Źle piszesz.
    Nie pierwszy raz.

    Tak.

    Świat ma odcienie szarości.
    Od czerni? Aż do białości!
    (to nie moje, jest)
    Jesteś szary.
    Masz wybór.

    „Ewa Siemaszko potwierdziła w wielu wypowiedziach,że film prawdziwie i wiernie przedstawia fakty historyczne i to co w zbrodni na Wołyniu było istotne.Więc kolejny raz piszę,że gdzie tu jest antypolski film.”

    Gdzie?

    „Może dlatego,że Smarzowski krytkuję w filmie irracjonalny romantyzm? ”

    Miesza Pan pojęcia.
    Inni Pana stąd wypędzą.
    Pólkowników Pan.
    Pomylił.

  31. Boydar said

    Po co żyd nakręcił ten film (Wołyń) ? Pewnie żeby Polskę i Polaków, (także Rosjan) w dobrym świetle przedstawić. Żydy tak mają, od małego.

  32. Polski punkt widzenia said

    „Każdy kto był Polakiem miał zostać unicestwiony” – mocny, zajmujący, miejscami bardzo emocjonalny, wykład dr Lucyny Kulińskiej, wybitnej badaczki losów Polaków na Kresach.

    Ludobójstwo dokonane na bezbronnej, cywilnej ludności polskiej na Kresach – to była jedna z największych zbrodni w nowożytnych dziejach ludzkości. Skala bestialstwa i brutalności nie miała sobie równych. Śmierć poniosło ponad 200 tysięcy Polaków – nawet do 500 tysięcy.

    Dokładnej liczby nie znamy, gdyż trzeba – do ponad 200 tysięcy pomordowanych – dodać ludność zastrzeloną podczas próby przekroczenia granicy z Generalną Gubernią (a także tych, którzy, choć udało im się przejść graniczną rzekę Bug, pomarli później – wskutek, odniesionych podczas rzezi, ciężkich ran) oraz tych, którzy w obawie przed pogromem dobrowolnie zgodzili się na wyjazd do niewolniczej pracy w III Rzeszy (i tam stracili życie).

  33. lewarek.pl said

    Bodakowski nie na taki film czeka. Pisze:

    „Film Smarzowskiego tylko zaznacza deportacje Polaków, właściwie omija ten temat. Z „Wołynia” widzowie nic nie dowiedzą się jak Polacy umierali w sowieckich transportach deportacyjnych, ani jak deportowani przez sowietów Polacy umierali na zesłaniu.”

    „W filmie „Wołyń” pojawiają się też sowieccy partyzanci, którzy jednak nie okazują się groźni, bo tylko rekwirują żywność niezbędną do przeżycia – gdy w rzeczywistości sowiecka partyzantka mordowała Polaków. Widzowie dowiadują się, że Ukraińcy by skompromitować Rosjan przebierają się za sowieckich partyzantów i dokonywali zbrodni (choć to sowieckie NKWD tworzyło bandy pozorowane UPA dokonując zbrodni na Polakach).”

    „Nie da się więc ukryć, że film „Wołyń” wywołujący ekscytacje polskich patriotów powiela sowiecką propagandę, kreując pozytywny wizerunek sowieckiej partyzantki i kreśląc nierealistycznie pozytywny obraz sowieckiej okupacji.”

    Trzeba zrobić film, który wreszcie usatysfakcjonowałby Bodakowskiego. Z powyższych cytatów widać o czym miałby być ten film – żadne tam bzdety o rzezi wołyńskiej.

  34. wow said

    Bodakowskiemu mało „ruskich” zbrodni w tym filmie? Ja tam widziałem deportację Polaków, oportunizm Ukrów i kolaborację „Eskimosów” i mi to wystarczy za pozytyw. Trzeba tylko umieć oglądać ze zrozumieniem.

    Za minusy można uznać elementy pornograficzne, oraz tzw. gore czyli krew lejącą się na prawo i lewo a także ukazanie Polaków mordujących Polkę która wyszła za Ukraińca. Smarzowski nie deklarował się chyba jednak nigdy jako „polski patriota” i zrobił film, który jest pozbawiony nadmiernej patetyczności co filmowi jako filmowi w sensie artystycznym wyszło na dobre.

    „Wołyń” to nie jest zły film, mimo wszystkich swoich mankamentów.

Sorry, the comment form is closed at this time.