Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

We Francji bez zmian, czyli znowu zapowiada się na rewolucję

Posted by Marucha w dniu 2018-10-05 (Piątek)

Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas wizyty na Saint Martin zrobił sobie sesję zdjęciową z przedstawicielami miejscowego ludu Republiki Francuskiej. Był wśród nich półnagi młody mężczyzna, który właśnie wyszedł z więzienia.

Macron go obejmuje ramieniem a on pokazuje … facka wskazując przy tym na prezydenta. Jego stojący obok kolega pokazuje znak diabła. I tak to dziś wygląda lud Republiki Francuskiej, jej przyszłość i nadzieja.

Marine Le Pen zareagowała na to emocjonalnie pisząc na swoim twitterze, że brakuje jej słów by wyrazić oburzenie, że Francja nie zasługuje na takie traktowanie i tak dalej[i] . Ten niewątpliwy skandal, który zapewne znowu obniży polityczny rating Macrona, to nie jedyne zdarzenie tego rodzaju, które razem łączną się tworząc widoczną już na horyzoncie zapowiedź gwałtownych zmian, czyli rewolucję, co jest przecież specjalnością Francji od wieków.

Ostatnio duże zainteresowanie wzbudził także francuski raper, pochodzący z Kamerunu Dieudonne M’bala M’bala, występujący jako Nick Conrad i wykonujący piosenkę „Powiesić białych” („Pendez les Blancs”). Opublikował on teledysk gdzie śpiewa: “Chodzę do żłobków i zabijam białe dzieci. Łapię je szybko i wieszam ich rodziców, rozrywam je na strzępy by rozbawić czarnoskóre dzieci w każdym wieku, małe i duże”[ii].

Ponadto teledysk przedstawia białego mężczyznę torturowanego przez rapera i jego pomocnika. To wywołało szok we Francji, a film z teledyskiem, opublikowany na YouTube, został usunięty. Wielu ministrów obecnego rządu i znanych polityków potępiło tenże teledysk. Wśród nich był szef MSW Gérard Collomb[iii] i rzecznik rządu Benjamin Griveaux. Zwracano uwagę, że jest to podżeganie do nienawiści rasowej, do morderstwa, prowokowanie przestępstwa. Sprawą zajęła się już prokuratura.

Wszystko to prawda, ale jest też pewien element tej sprawy do którego chcę się odnieść. Przesłanie owego teledysku o tytule „Powiesić białych” kojarzy mi się bezpośrednio z twórczością z okresu francuskiej rewolucji. Jest niejako jej kontynuacją. To widać od razu jak przypomnimy sobie choćby najbardziej chyba popularną piosenkę z tamtego okresu, a mianowicie słynną karmaniolę „Ah! ça ira”. W refrenie była tam powtarzana fraza „les aristocrates à la lanterne!” (arystokraci na latarnię) i „les aristocrates on les pendra!” (arystokratów powiesimy).

Proszę sobie posłuchać wykonania tejże piosenki przez Édith Piaf w filmie „Si Versailles m’était conté de”[iv]. Wspaniałe, nieprawdaż? Dlaczego zatem potępiać owego rapera Conrada za „Powiesić białych” a zachwycać się nad „ça ira” Édith Piaf? Przecież pod względem przesłania jest to w zasadzie to samo. A że aktualnie jeszcze białych w Paryżu mieszka procentowo chyba więcej niż było tam arystokratów, szlachty i kleru w czasie rewolucji, to jest tylko kwestia statystki i czasu.

Nie można też twierdzić, że to odwołanie to wieszania na latarni to funkcjonowało tylko wśród paryskiego ludu. Inspiracja i zachęta szła od najwyższych władz republiki. Taki Camille Desmoulins, ten, który osobiście wezwał do szturmu Bastylii a potem głosował za skazaniem na śmierć Ludwika XVI, ważny działacz i członek Komitetu Ocalenia Publicznego, napisał tekst „Rozprawa o latarni dla Paryżan” a sam nazywał się „prokuratorem generalnym latarni”.

Co prawda ta jego promocja wieszania na latarni średnio się udała w stosunku do jego osoby, gdyż sam został niedługo potem skazany i ścięty na gilotynie. Nie zachowywał się przy tym godnie, a robił trudności i wpadał w histerię podczas procesu i wykonywania samej procedury ścięcia. Jego żona została aresztowana w dniu, gdy wieziono go na gilotynę, czego mu nie omieszkano oznajmić. W osiem dni potem także została zgilotynowana.

Wracając zaś do naszego rapera, trzeba stwierdzić, że mając na uwadze te długie francuskie tradycje nienawiści i fizycznej rozprawy miedzy różnymi warstwami społecznymi, nie rokuje to dobrze Francji na przyszłość.

Wygląda na to, że mieszkańcy paryskich przedmieść, które są pełne przemocy, biedy, imigrantów i bezrobocia, właśnie odkryli, że od mieszkańców ekskluzywnych bogatych dzielnic Paryża różni ich też kolor skóry. Mają także pomysł co z tym zrobić. Zawarł go raper Nicole Conrad w tytule: „Powiesić białych”. Miał być nowy, wspaniały, wielokulturowy świat bez konfliktów a powróciły stare upiory. Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało.

Stanisław Lewicki

[i] https://twitter.com/MLP_officiel/status/1046427743905353729
[ii] https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/180929470-Francuski-raper-spiewa-Powiesic-bialych.html
[iii] https://twitter.com/gerardcollomb/status/1044926395368050688
[iv] https://www.youtube.com/watch?v=L9VoRmjxvPs

https://konserwatyzm.pl/

Komentarzy 19 to “We Francji bez zmian, czyli znowu zapowiada się na rewolucję”

  1. Manu said

  2. revers said

    Koledzy i kochankowie od odbytu Macrona, w przerwach na rzniecie macronkow zabawiaja sie bezdomnymi bialasami „Bezdomny Polak został brutalnie pobity w Nicei. Choć napastnicy krzyczeli, że zabiją ofiarę, obrażenia odniesione przez 40-letniego mężczyznę okazały się niezbyt groźne. Do sytuacji doszło we wrześniu. ”

    https://www.tvp.info/39282605/bezdomny-polak-pobity-w-nicei-policja-szuka-sprawcow

  3. AC said

    Cytat:
    (…francuski raper, pochodzący z Kamerunu Dieudonne M’bala M’bala, występujący jako Nick Conrad …

    Tożto panie autorze DWIE RÓŻNE osoby!
    Pożałowania godna ignorancja, zwłaszcza biorąc pod uwagę zasługi tego Pierwszego w starciach z tamtejszym systemem i Jego prześladowaniem.
    Skad pan Lewicki wytrzasnął były takie pierdoły?
    Powielanie tychże bzdur oczernia (nomen omen) Dieudonné.
    A moze o to też tu chodzi?

  4. gosc said

    Supermeming
    >https://twitter.com/janek_W1/status/1047216476237832198

  5. lopek said

    „Miał być nowy, wspaniały, wielokulturowy świat bez konfliktów a powróciły stare upiory. Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało.”
    Koniec cytatu.
    Nie! Od początku tej multi-kulti dzieci Szatana dążą do likwidacji białej rasy a cała reszta służy tylko temu aby żaba nie wyskoczyła przedwcześnie z garnka stojącego na piecu.

  6. gość said

    Tak w ubogaconej kulturowo Anglii traktuje się policjantów

    Wśród śmiechów i radosnych okrzyków policjant jest przewracany i bity…

  7. revers said

    do kompletu …

  8. KOJAK said

    i bardzo dobrze ! niech wydusza fracuskich zgnilkow jak robactwo ! Zwalczaja bydlaki kosciol katolciki beda bydlaki i smiecie chodzic na komende czworkami do meczetu ! Na pochybel fracuskim bydlakom !

  9. Ale dlaczego? said

    Żałosne…
    Należało by zwrócić uwagę też na co innego.
    Macron to marionetka Rothschildów. Pracował w banku Rothschildów.
    Więc po pierwsze większość czołowych polityków nie przypadkiem jest marionetkami. Bardzo słabymi ludźmi. By można było nimi manipulować. Na dodatek często są głupcami, jeśli nie idiotami. W tym samym celu.
    Po drugie często są dewiantami. By spełniać powyższe założenia i niejako „naturalnie” promować idee globalistów mające rozbić narody, społeczeństwa, rodzinę i tożsamość jednostki. Zapewne marionetki polityczne nie tylko wystawiają globaliści. Ale być może w większości. Coraz częściej.

    Popatrzcie na tych ludzi na świecznikach. Są coraz głupsi…
    W Polsce oczywiście też. Zaczynając od Wałęsy, a kończąc na Dudzie…
    Zobaczcie kto rządzi EU, poszczególnymi państwami EU… USA…
    To nie są przypadki.

  10. Carlos said

    A czy to jest Kosciol jeszcze katolicki, Kojaku?

  11. Tymianek said

    Nieszczęścia które spotykają Francuzów czy Anglików to miód na serce każdego Słowianina.

    Szczerze dziękuję Macronowi, że doprowadził swój parszywy i podły naród do całkowitego upadku.

  12. Joung said

    Teraz my POLACY powinnismy wziac sie do roboty.
    I zrobic porzadek z tymi H….mi debilami pedalami Ktorzy niszcza nam kraj.
    Ale Polacy tak sa otumanieni blyskotkami ”gadzetami ,telewizornia na scianie I ta chrzescijanska dobrocia Ta falszywa dobrocia ”’w tlaczana nam od wiekow Przez zydowskich ”’ksiezy ”’Podszywanych Polakow ktorzy udaja Polakow .Ale my tego nie widzimy Gdyz zabili w nas trzeziwy osad o otaczajacej nas rzeczywistosci.Ktora jest w recz tragiczna I to w skutkach.Poprostu jestesmy ””””MARTWI DUCHOWO””
    A kto to zrobil ”’Komisja Edukacji Narodowej ”’z tym Masonem pseudo ksiedzem
    Hugo Kolatajem ”nasza glupota lenistwo bezdusznosc tchorzostwo I wiara w Matke Boska ze ona Wszystko za nas zrobi.
    A to jest falszywa naaracja podawana nam przez ”’zydowskich pasterzy Naszego Kosciola .Ktory w gruncie rzeczy jest poprostu ”””’ZAZYDZONY”’ Talmudczykami..
    NO OBUDZ SIE POLSKO ”””’POLAKU/POLKO.

  13. Tymianek said

    Na zdjęciu zamieszczonym w artykule tego nie widać, ale na zdjęciach zamieszczonych przez pana Revers widoczne jest, że ten murzyn z którym tak obściskuje się Macron ma opuszczone portki i gacie na wierzchu. Z tyłu parę centymetrów powyżej du*y przyklejona dłoń „prezydenta Francji”. Nikt tak nie zniszczy Francji jak sami Francuzi. Brawo!

  14. Dictum said

    Troje naukowców obnażyło pustkę i kretynizmy nauki i studiów gender

    Bibuła – Aktualizacja: 2018-10-4 10:37 am

    Troje naukowców obnażyło pustkę i kretynizmy nauki i studiów gender, pisząc całkowicie zmyślone, absurdalne „prace naukowe”, które doczekały się publikacji, a nawet entuzjastycznych recenzji. Najwięcej entuzjazmu wzbudziły prace o kopulacji psów w miejskich parkach i jej wpływie na patriarchat, oraz zmodyfokowane dla potrzeb feminizmu fragmenty książki Hitlera „Mein Kampf”.

    Helen Pluckrose – historyk, James A. Lindsay – matematyk i Peter Boghossian napisali 20 całkowicie zmyślonych, zawierających absurdalne, groteskowe tezy artykułów naukowych, w których pokazali jak nędzne są dziś kryteria naukowości i jakie kretynizmy kryją się za współczesnymi naukami humanistycznymi w akademickim świecie Zachodu. Ich prace dotyczyły nauki gender, feminizmu, etnografii i antropologii.

    Z 20 prac, które rozesłali do różnych naukowych, szacownych pism kilka zostało opublikowanych, kilka czeka w kolejce na publikacje i zaledwie 6 zostało odrzuconych.

    Najwięcej pochlebnych, wręcz entuzjastycznych recenzji zebrała praca o tym jak kopulacja psów na trawnikach utwierdza patriarchalna kulturę gwałtu. Pracę fikcyjnej autorki z fikcyjnej instytucji zatytułowaną „Reakcje ludzkie na kulturę gwałtu i manifestację querr w miejskich parkach dla psów w Portland w Oregonie” opublikowało pismo ”Gender, Place, and Culture”.

    Autorka wykazała, że parki dla psów są miejscem gdzie dochodzi do gwałcenia suk, gdzie dominuje psia kultura gwałtu. To pozwala „mierzyć i rozumieć” te same problemy występujące u ludzi. Obserwacje i badanie kopulujących w parkach psów mogą pomóc w opracowaniu metod nauczenia mężczyzn jak „pozbyć się przemocy seksualnej i bigoterii, do której mają skłonności”

    Artykuł doczekał się entuzjastycznych recenzji. „To wspaniała praca” – pisał jeden z naukowych recenzentów. „Bogata w analizę, świetnie napisana”. „Myślę, że będzie wielkim wkładem w feministyczną geografię zwierząt” napisał/a kolejny/kolejna recenzent recenzentka. Dzieło ukaże się w specjalnym wydaniu „Gender, Place, and Culture” na 25-lecie istnienia pisma.

    Następna pracą, która wzbudziła zachwyt, a teraz czeka na publikację był fragment 12-ego rozdziału książki Hitlera „Mein Kampf” w którym określenia odnoszące się do nazizmu zastąpiono tymi, które odnoszą się do feminizmu i ideologii gender. Autorzy posługując się słowami Hitlera wykazali, że „indywidualnemu podejściu do feminizmu, i spraw kobiet można przeciwstawić feminizm zbiorowy, który jednoczy się w solidarności wokół ofiar pochodzących z najbardziej marginalizowanych w społeczeństwie środowisk kobiecych”.

    Następna naukowa praca, która już się ukazała, poświęcona było doodbytniczemu używaniu wibratorów przez mężczyzn. Zatytułowana była „Wchodząc tylnymi drzwiami: stawianie czoła męskiej homohisterii, transfobii poprzez otwarcie się na używanie zabawek erotycznych służących do penetracji”.

    Naukowcy w tym wiekopomnym dziele wykazali, że mężczyźni z obawy przed posądzeniem, czy też przyznaniem się przed samymi sobą, że mają skłonności homoseksualne niechętnie wkładają sobie w odbytnice wibratory. Tymczasem takie zabawy pozwoliłyby im zwalczać homohisterię, transfobię i „docenić feministyczne wartości”.

    Kolejne prace dotyczą mi.n konieczności organizowania w kulturystyce zawodów dla ludzi grubych, „spirytyzmu feministycznego”, „interdyscyplinarnego, feministycznego podejścia do nauki” „feministycznej sztucznej inteligencji” na podstawie powieści „Frankenstein”, potrzeby stworzenia feministycznej astronomii, która uwzględniałaby m.in używanie horoskopów i rozważań na temat agresji metaseksualnej polegającej na tym, że jeśli jakiś mężczyzna masturbując się myśli przy tym o jakiejś kobiecie, to dokonuje na niej gwałtu.

    Autorzy tych wszystkich groteskowych i całkowicie zmyślonych prac posługiwali się „powszechnie stosowanymi metodami naukowymi” operowali „naukowymi pojęciami”, powoływali się na badania i naukowa literaturę (nieistniejące). Krótko mówiąc spełnili wszystkie kryteria „naukowości” Recenzentami ich dzieł byli prawdziwi „naukowcy” pracujący na Uniwersytetach i w ośrodkach badawczych.

    „Dlaczego to zrobiliśmy?” – pytają retorycznie autorzy tych groteskowych prac.

    „Bo jesteśmy rasistami, seksistami, bigotami, homofobami, transfobami, transhisterykami, antropocentryczni, uprzywilejowani, agresywni skrajnie prawicowi, cishetero białymi mężczyznami (i jedną kobietą, która demonstruje swą wewnętrzną mizoginię i jest owładnięta potrzebą męskiej akceptacji) którzy chcą wspierać bigoterię, zachować swe przywileje i są po stronie nienawiści – napisali szydząc naukowcy.

    Publikowanych prac miało być znacznie więcej – wiele wciąż na zatwierdzenie oczekuje lub jest w tracie recenzowania. Zabawę przerwał jednak dziennik „Wall Street Journal”, który na swych łamach wyszydził jedną z prac. Wtedy autorzy prowokacji ujawnili się i swoje artykuły.

    Demaskacja nędznego stanu nauk humanistycznych polegał nie tylko na groteskowych tematach prac. Autorzy pisali w dziedzinach, o których jak się przyznali, nie mieli pojęcia, więc pojęć i metod badawczych uczyli się pisząc. W 10 miesięcy troje autorów napisało 20 prac, z których kilkanaście trafiło do publikacji, bądź na nią czeka. Tymczasem, by zachować przywileje, tytuły akademickie i funkcjonować w tym świecie, wymogiem jest publikacja siedmiu artykułów w ciągu 7 lat.

  15. Zerohero said

    Panowie Tymianek i KOJAK, powinniście się opamiętać. Nie rozumiem Waszej dzikiej satysfakcji z upadku Europy. Przecież my jesteśmy poddani tej samej władzy, tej samej presji i tej samej polityce. Wznieście się ponad poziom zawistnego polactwa i pomyślcie nad losem cywilizacji białego człowieka.

  16. Tymianek said

    Panie Zerohero, Francja to po Anglii najwieksze siedlisko chazarów i antysłowiańskiego syjonizmu na świecie. Im szybciej upadnie tym lepiej dla Słowian i białego człowieka w ogóle.

    Upadek Francji i Anglii to ratunek dla cywilizacji białego człowieka a nie jej koniec. Tam już nie ma kultury białego człowiaka. Został tylko chazarski chlew, który szkodzi innym białym państwom.

  17. AlexSailor said

    @Zerohero

    „Wznieście się ponad poziom zawistnego polactwa i pomyślcie nad losem cywilizacji białego człowieka.”

    Pan chyba żartuje.
    Jak?

  18. Joung said

    Na pochybel calej zachodniej ””””chazarji”’

  19. Lily said

    Wiadomo,kto sprawuje rzady we Francji i
    nie tylko tam.
    A kto stoi za tym,powiedziala niejaka
    Barbara Spence,czy jak jej tam.
    Zniszczyc panstwa narodowe,bo wtedy
    bedzie mozna napuszczac jednych na drugich.
    Na podzielonej Ziemi,wladze trzyma ten co
    rzadzi.Najlepszym tego przykladem jest III.R.P

Sorry, the comment form is closed at this time.