Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Niebezpieczne sympatie

Posted by Marucha w dniu 2018-10-07 (Niedziela)

– Każdy inny polityk postąpiłby tak jak Hitler – stwierdził Lars Steinke, były szef młodzieżówki AfD, w rozmowie dotyczącej ataku III Rzeszy na Polskę.

Lars Steinke stwierdził, że historia dotycząca ataku Niemiec na Polskę jest fałszowana, a sam Hitler został „zmuszony” do napaści. Skandaliczne słowa padły podczas prywatnej rozmowy Steinke’a z jego kolegami. O nagraniu informuje Deutsche Welle, które o całej sytuacji dowiedziało się od informatorów z partii.

To nie pierwsza kontrowersja związana z młodym politykiem. Steinke był liderem młodzieżówki AfD do sierpnia tego roku, gdy to stracił stanowisko po tym, jak opinia publiczna dowiedziała się o jego wpisach na Facebooku, w których krytykował Clausa Schenka von Stauffenberga – inicjatora zamachu na Adolfa Hitlera z 1944 roku. Steinke nazwał spiskowca „zdrajcą” i „tchórzem”.

Za:
https://dorzeczy.pl/swiat/79418/Kazdy-inny-polityk-postapilby-jak-Hitler-Skandaliczne-slowa-bylego-lidera-mlodziezowki-AfD.html

Tego typu wypowiedzi dziwią już doprawdy nielicznych. Choć do niedawna byłyby jeszcze zupełnie nie do pomyślenia, Europejczycy prędko przyzwyczaili się do nowego języka politycznego.

Może uczynili to tak łatwo, gdyż nie jest w on w rzeczywistości tak zupełnie nowy? Pamięta on wszakże czas między Wielkim Kryzysem, a rozpoczęciem Drugiej Wojny Światowej. Okres ten wypełniali po brzegi głodni obywatele, zabijani przez policjantów strajkujący robotnicy, prawicowe i lewicowe bojówki atakujące przechodniów, wybite gabloty, leżący na posadzce galerii martwy prezydent, powszechna nienawiść do każdego, kto choć trochę zboczyłby z jedynej słusznej drogi ustanawianej przez któryś z obozów, lecz przede wszystkim smród zwiastujący najbardziej ponurą wojnę w historii. Jej nie sposób było już wtedy zapobiec, albowiem w trybach dziejów znalazły się już wtedy wszystkie najwstrętniejsze idee, jakie zrodził kiedykolwiek zdeprawowany gatunek ludzki.

Piewcy tychże idei, choć pobici, nie zostali nigdy należycie pokonani, przyjmując dziś zarówno czarne, jak i czerwone sztandary. Nadal dążą do tego samego: nadal pragną przejąć władzę niepokojąc społeczeństwa z pomocą swoich prymitywnych manipulacji i fałszywszych wiadomości, nadal zmuszający nas do nienawiści wobec ,,wrogów” znajdywanych raz na zewnątrz, a innym razem wewnątrz, nadal panujący nad tłumami, lecz dziś robiący to za pomocą perłowych uśmiechów, uprzejmych młodych ludzi, kolorowych spotów wyborczych i miłych dla każdego ucha obietnic wyborczych.

Można pomyśleć, iż jedyne co się dziś zmieniło to to, że nie potrzeba już podpalać Reichstagu, gdyż wystarczy umiejętna kilkuletnia propaganda za pomocą internetowych fake news nie poddawanych przez internautów żadnej rzetelnej analizie czy krytyce, by przekonać wtórnych analfabetów do wszystkiego; włącznie z zagłosowaniem na tych, którzy gardzą ich prawami, których recepty są równie fałszywe jak ich uśmiechy i którzy po zdobyciu władzy raz, nie oddadzą jej już dobrowolnie nigdy.

Potrzeba naprawdę sporej ilości dobrej woli, by nie widzieć czym w rzeczywistości są ruchy ,,prawicowe”, ,,antysystemowe” albo ,,populistyczne” (zależnie od języka medium), zdobywające coraz większe poparcie wśród mas i obiecujące im powrót Starej Europy. Ruchy, które mogą być nadzwyczaj liberalne w kwestiach obyczajowych i socjaldemokratyczne w swym postrzeganiu gospodarki (Szwedzcy Demokraci, Syriza, holenderska Partia Wolności), jak i zwyczajnie prawicowe oraz nacjonalistyczne (Alternatywa dla Niemiec, Front Narodowy).

Łączy je jedno: brak jakiegokolwiek prawdziwego programu oferującego szerokie reformy społeczne czy gospodarcze, świadczącego o zrozumieniu realiów ekonomii XXI wieku i wielu problemów współczesnego świata. Miast tego ograniczają się one do prymitywnej retoryki antyimigranckiej, która wśród mas, poprzez dawkowanie im często rozsądnych rozwiązań problemów z napływem uchodźców wymieszanych z setkami fałszywych informacji, manipulacji i przesadnie kiczowatych nagłówków straszących wojną domową oraz gwałtami w każdym zaułku, wzbudza wyłącznie autentyczny rasizm i ksenofobię

Wiele mówi się o tym, że lewicowe (a dziś najczęściej już neoliberalne) partie europejskie utraciły dotychczasowy elektorat robotniczy i miast tego tworzą elektorat zastępczy, sprowadzając do swoich krajów setki tysięcy przybyszów, którym jako jedyni oferują wszystkie przywileje, o jakich inni Europejczycy mogą jedynie marzyć. Procent poparcia udzielanego np. Socjaldemokracji i Partii Lewicowej w Szwecji w dzielnicach imigrantów jest tego koronnym dowodem, wahając się zazwyczaj w okolicach osiemdziesięciu procent.

Niemniej, moneta ta ma także i drugą stronę albowiem bez napływu tychże przybyszów, żadna z istniejących obecnie partii ,,populistycznych” nie przekroczyłaby progu wyborczego, nie potrafiąc zaoferować swoim wyborcom niczego innego, poza głośnym ,,NIE!” dla jakiejkolwiek imigracji.

Od czasu do czasu zdarza się jednak, że dowiadujemy się na ich temat czegoś więcej. Zazwyczaj tego, iż przedstawiciele tych partii nie tylko nie chcą uchodźców czy imigrantów (do grona których w Europie Zachodniej zaliczają się także miliony Polaków, jakże nielubianych przez te partie i jednocześnie niechronionych przez tzw. polityczną poprawność), lecz są również skłonni do przemocy, ich zwyczajowe demonstracje przemieniają się w marsze ze znajomo wyglądającymi flagami i symbolami, ulice wypełnia tupot glanów, a z ich ust sączy się nie tylko nienawiść do wszelkiej obcości, ale także nienawiść do demokracji, praw człowieka czy społeczeństwa obywatelskiego.

Jakkolwiek fałszywa nie byłaby oligarchia skryta za fasadą ,,liberalnej demokracji”, ta pogarda do jej prawdziwej idei, do samych fundamentów założenia o woli i władzy większości, do kontrolowania władzy, wolności słowa czy równości wobec prawa, jest równie prawdziwa, jak i fałszywe są z reguły europejskie demokracje, depczące te wartości w sposób o wiele mniej oczywisty, choć nie mniej brutalny.

Jakkolwiek więc o swej przyszłości nie zadecydowaliby Europejczycy, najprawdopodobniej czeka nas powtórka z rozrywki. Czarne flagi, czerwone sztandary i błękitne koszulki neoliberałów są wyłącznie maskami kryjącymi przed nami nową formę cenzury, totalitaryzmu i powrotu do władzy Mussolinich oraz Ajatollahów. Każda maska kryje nieco inny totalitaryzm, nieco inną cenzurę i nieco inne ograniczanie naszych już i tak żałośnie małych praw, lecz u samych fundamentów ich istnienia kryje się ta sama pogarda dla ,,mas,, i ,,ludu”, któremu przewodniczyć może bądź jeden przywódca i zbawca narodu, bądź też ekskluzywny klub starszych panów zarabiających miliardy na nieszczęściu, biedzie i głodzie poddanych.

Jest to kolejna lekcja, z której Europa nie wyciągnęła żadnych wniosków i dlatego czeka ją po raz kolejny to samo. Tym razem jednak możemy spodziewać się o wiele większej brutalności i o wiele groźniejszej propagandy, sączącej się już z każdego ekranu, a których przeciętny Europejczyk posiada kilka.

W tym wszystkim najbardziej przeraża fascynacja wielu Polaków tymi ruchami ,,antysystemowców” i powszechna dychotomia myślenia, skutkująca już kompletnym podziałem opinii publicznej pomiędzy fanatycznych zwolenników pijarowsko-sondażowego rządu i chciwych zwolenników nadzwyczajnej kasty i powrotu do jej dawnej wszechwładzy.

Jako kraj, który przeżywał totalitaryzm w wydaniu swoim i obcym, winniśmy okazywać nieco więcej rozsądku i nie dawać się nabrać po raz kolejny na złudne poczucie bezpieczeństwa oferowane przez tych, którzy wszakże na braku tego bezpieczeństwa zyskują swoje całe poparcie polityczne. Mądre przysłowie głosi, iż nie odtrąca się ręki, która nas karmi. A kto karmi antysystem?

Robert Grünholz
https://rgrunholz.wordpress.com/

Komentarzy 87 to “Niebezpieczne sympatie”

  1. veri said

    ” ich zwyczajowe demonstracje przemieniają się w marsze ze znajomo wyglądającymi flagami i symbolami, ulice wypełnia tupot glanów, a z ich ust sączy się nie tylko nienawiść do wszelkiej obcości, ale także nienawiść do demokracji, praw człowieka czy społeczeństwa obywatelskiego.” –

    – narody nie maja prawa do, ze tak powiem intymnosci ? Musza dzielic swoj teren z im obcymi ?

  2. Boydar said

    „… a z ich ust sączy się nie tylko nienawiść do wszelkiej obcości …”

    Już mądrzy rabini napisali, że „żyd z obcego miasta jest wrogiem” . Albo jakoś tak.

    ———–
    Nie byłbym tego taki pewny…
    Admin

  3. Berdyszak said

    Steinke ma rację.

    Przez prawie cały 1938 rok trwały negocjacje pomiędzy Trzecią Rzeszą a 2RP w sprawie opracowania zasad sojuszu w uderzeniu na ZSRR. W 1938 roku 2RP w sojuszu z 3Rzeszą uczestniczyła w rozbiorze Czechosłowacji.

    3Rzesza obiecała 2RP Białoruś, Ukrainę z dostępem do Morza Czarnego ale domagała się Gdańska i eksterytorialnej autostrady. Sanacja nie chciała oddać „nawet guzika”. No i nie oddała 🙂

    Claus von Stauffenberg zdrajcą i tchórzem? To jakaś ocena, czy absurdalna? Niemcy walczyli o przeżycie. Może warto przypomnieć że od 1941 roku żydzi otwarcie lansowali plan ludobójstwa Niemców (https://pl.wikipedia.org/wiki/Niemcy_musz%C4%85_zgin%C4%85%C4%87!). W tej sytuacji zamach na Führera można nazwać zdradą, rozumiem racje Steinke.

    Pewnie główny powód, dla którego Plan Kaufmana nie wszedł w życie to opór Józefa Stalina. On nie chciał realizować tego planu w radzieckiej strefie okupacyjnej.

    AfD rzeczywiście starają się podważać pewne aspekty dominującej dotychczas interpretacji historii. Tylko że ta dotychczasowa interpretacja jest oparta na wielu kłamstwach. Dlatego nie ma co ich potępiać.

    Liberalizm to fałszywa żydowska ideologia.

  4. Berdyszak said

    To ten link: https://pl.wikipedia.org/wiki/Niemcy_musz%C4%85_zgin%C4%85%C4%87!

  5. Marucha said

    Re 3:
    Pan uważa, że jakikolwiek sojusz, pakt, umowa z Niemcami miała rację bytu? Że ich obietnice były cokolwiek warte?

  6. Boydar said

    Tak jak się wzajem mordowali tak pod sobą ryli i okradali. Local kachal spraw pilnował, ale na obcy interes miał mniejszy wpływ, trzeba się było albo opłacić władzy zwierzchniej (mającej przełożenie) albo twardo negocjować. Polak żyda nie okradł, bo niby którędy.

    Czytałem zasady „rozliczeń”, faaaascynyjąca lektura ! 🙂

  7. Berdyszak said

    @ Marucha

    Nie mam na ten temat zdania. Proszę pamiętać że w sojuszu z 3Rzeszą walczyło pół Europy, Rumunia, Węgry, Finlandia, swojego poparcia udzielił papież Pius XII, itp.

    Czy Rzesza łamała postanowienia układów z sojusznikami?

    Faktem jest, że Pokój Wersalski miał, z założenia charakter tymczasowy. Postanowienia Traktatu otwarcie łamali Alianci, więc Trzecia Rzesza również to robiła. W 1938 roku wszyscy wiedzieli o zbliżającej się wojnie. Sanacja też wiedziała i negocjowała warunki uczestnictwa 2RP w tej awanturze. Robiła to jak potrafiła – czyli głupio.

    Gdyby 2RP zawarła sojusz z Rzeszą, to oczywiście powojenne granice mielibyśmy zupełnie inne. Stalin odebrał kawałek Rumunii czy Węgier „za karę” za udział w wojnie po złej stronie, na pewno Polsce zabrałby zachodnią Białoruś i Ukrainę a nie biłby się o polskie Prusy Wschodnie, Pomorze czy Śląsk.

  8. Marucha said

    Re 7:
    Skąd Pan wytrzasnął, że papież Pius XII udzielił poparcia hitlerowskim Niemcom?

  9. Mareczeq said

    Czy to przedruk z Krytyki Politycznej?

  10. Zerohero said

    Hitler był lojalnym sojusznikiem i bezwzględym wrogiem. Nie widzę też fundamentalnych różnic między III Rzesza a „demokracjami” , np. Wielka Brytania była pionierem w budowie obozów zagłady dla Burów, a całe USA wyrosly poszerzając swoją „przestrzeń życiową” kosztem Indian. Alianci nie wahali się przed nalotami dywanowymi i jądrowymi na bezbronne miasta i cywilów.
    Polacy natomiast w 2003 poparli eksterminację Irakijczyków za bliżej nieokreślone korzyści materialne. Też wcale nie są lepsi.
    Rasistowski Talmud jest obecnie szanowanym mainstreamem.
    długo wymieniać.

    Mają więc rację ci którzy twierdzą, że na miejscu Hitlera wielu polityków zrobiłoby to samo. Pan Robert Grunholz napisał po prostu polit poprawny tekst i tyle. Obecnie Hitler jest czymś w rodzaju diabła. Jest ten diabeł, a potem długo, długo nic. to bzdura. Hitler nie różni się is Stalina, Churchila, Rothschildów, Attyli, Dżinghis Khana, a od elit II RP jest nawet lepszy, bo palnął sobie w łeb w okrążonym Berlinie, a „nasi” spie…lali na Zaleszczyki uprzednio karmiąc naród bredniami o honorze.

    ja uważam, że zdradzanie się z jakimkolwiek zrozumieniem dla nazistów albo wskazaniem jakiś pozytywów, racjonalności ich działania itd. jest poważnym błędem takycznym, bo automatycznie wyrzuca poza nawias. Z pewnością służby pakują do AfD prowokatorów, a ci prowokatorzy mają ułatwione zadanie, bo społeczeństwo jest przygotowane na oburzanie się takimi prowokacjami.
    i wychodzi na to, że przeciwnicy niszczenia cywilizacji białego człowieka to naziści.

  11. Zerohero said

    @ Mareczeq

    tak to wygląda. szczególnie durne było wyszydzanie „przesadzonej” krytyki sprowadzania tzw. uchodźców.

  12. Wieloimienny said

    „ich zwyczajowe demonstracje przemieniają się w marsze ze znajomo wyglądającymi flagami i symbolami, ulice wypełnia tupot glanów, a z ich ust sączy się nie tylko nienawiść do wszelkiej obcości, ale także nienawiść do demokracji, praw człowieka czy społeczeństwa obywatelskiego”

    Wypisz wymaluj to samo co michnikowszczyzna i krytyka polityczna wypisuje na temat polskich narodowców i Marszu Niepodległości.

    Demokrację wymyślono w czasach pogańskich, a prawa człowieka to masońska parodia Dekalogu.

  13. Do tej pory wydawało mi się, że scenariusz ,,pójścia na ZSRR razem z III Rzeszą” rozważano głównie w kręgach PiSowskich ze względu na panujący w nich iście amerykańsko-zimnowojenny antykomunizm i przyjęcie założenia Kissingera, że wszystko jest lepsze od komunizmu; nawet sojusz z totalitarnym reżimem rządzonym przez paranoika, który z powodu krycia swoich homo-preferencji seksualnych zwyczajowo nadrabia to na różne sposoby wyżynając kontynent, a Polska (w porównaniu do Węgier czy Rumunii) jest dla niego nie tylko naturalną przestrzenią życiową dla nowych Aryjczyków (poziom historycznego przekłamania na miarę 10.000 letniego Imperium Lechitów), ale także ,,najbardziej zażydzonym obszarem Europy” w którym należało dokonać eksterminacji tegoż elementu, inteligencji (Intelligenzaktion) i każdego widocznego elementu słowiańskiego, przypominającego III Rzeszy o tym, że ci ,,prawdziwi Niemcy” to często zgermanizowani Słowianie i Celtowie. Nie wiem w ogóle skąd te porównania się biorą, bo czy Węgry albo Rumunia są naturalnym kierunkiem Drang Nach Osten? Są w idealnym miejscu Niziny Północnoeuropejskiej? Leżą na ziemiach do których mogli sobie rościć prawo niemieccy koloniści? Naród by niczego nie przetrwał, co najwyżej przyłożyłby rękę do wspierania groźnego szaleńca, który obozy przewidział dla połowy Europy, a nie jak Anglicy tylko dla tych ,,tubylców”, którym w ich zwyczajowym rasizmie odmawiano angielskości.

    W kwestii imigrantów pozostaje mi tylko życzyć niektórym tego, by spędzili pięć lat życia w jakiejś normalnej dzielnicy i przez kilka ostatnich lat czytali każdego dnia, że pod ich nosem powinna już trwać wojna domowa, strzelaniny na każdym rogu, gwałty o każdej porze dnia i nocy, że są głupi, jeśli w porównaniu do ,,reporterów” (zawsze anonimowych) Pikio, Autonoma czy Prawicy nie widzą murów, drutów kolczastych, rozpaczliwych apelów o pomoc i że w ogóle powinni już nie żyć. Jeśli ktoś popiera tworzenie tysięcy (teraz już dziesiątek tysięcy) ,,newsów” pisanych w dobrej wierze ostrzegania Polaków przez imigrantami na potrzebę których wymyśla się już nawet przestępstwa albo szefów policji, tedy trudno. Mnie mierzi każda propaganda i to nie tylko wtedy, kiedy kręci się wokół moich czterech liter.

    Tłumaczenie prowokatorami znam z praktyki, po spędzeniu paru lat życia w tych środowiskach i mogę jedynie powiedzieć, że rzadko kiedy faktycznie są to jacykolwiek prowokatorzy. Zazwyczaj jedynie liderzy organizacji potrafią trzymać język na supeł, a gdy tylko do głosu dochodzą ,,szeregowi działacze”, momentalnie wypływa z nich to, co się w rzeczywistości za tymi perłowymi uśmiechami i garniturami kryje, a co można też czytać na ich zamkniętych forach i chatach dyskusyjnych. Obecnie jest to głównie jad nienawiści sączony wobec każdego Hindusa, Filipińczyka i Uzbeka, który ma czelność podejmować się pracy sezonowej w Polsce. Jakoby to ktokolwiek miał moc sprowadzenia do Polski wszystkich Polaków mieszkających za granicą, wyczarowania z ich pomocą przyrostu naturalnego i dodatkowych rąk do pracy przy zbieraniu truskawek za jakieś grosze.

  14. Polski Punkt Widzenia said

    Uprzejmie przypomnę, że tzw. „prawa człowieków” to wymysł żydów – w celu wyemancypowania się i, w konsekwencji, przechwycenia władzy (w szerokim tego słowa znaczeniu) … vide wielka, żydowska rewolucja francuska (z małej litery) z końca XVIII wieku etc.

    Nie ma więc powodów, Panie Robercie, by ekscytować się tymi szumnymi „prawami” i stawiać je na piedestał – nic nie zastąpi, od dawna istniejącego, Bożego prawa (zwanego też prawem naturalnym) … choć żydzi robią, co mogą, by je zniszczyć i podeptać!

  15. Berdyszak said

    @ Marucha

    Pius XII nie potępił ataku na Polskę w 1939 roku ani na ZSRR w 1941 roku. Polakom wręcz nakazał nadstawiać tyłki. Ale niech mu będzie, bo sanacja to byli degeneraci.
    Ja mu wcale się nie dziwię, on pewnie myślał że jak Niemcy zdobędą Moskwę to pozwolą mu utworzyć tam biskupstwo misyjne, to marzenie Rzymu od tysiąca lat. W każdym razie hierarchia kościelna czynnie włączyła się wysiłek wojenny Rzeszy i Sprzymierzonych. Czytał Pan kazania biskupa Justusa Rarkowskiego? Warto.

    Proszę przypomnieć sobie co wyprawiali ustasze w Jugosławii czy banderowcy na Ukrainie. Obydwie grupy miały swoich katolickich patronów, biskupów Stepinaca i Szeptyckiego. Ktoś im tą ideologię dostarczał i odbywało się to z pomocą katolickiej czy greko-katolickiej hierarchii.

    Watykan, mając do wyboru wsparcie Niemców czy Polaków, zawsze wybierze Niemców z oczywistych powodów. Mieszkałem kiedyś w mieście, które do końca PRLu było podzielone pomiędzy różne biskupstwa bo Watykan nie uznawał granic PRL (Trójmiasto). Dla Watykanu Polska jest dobra tylko do kopania Rosji, co oczywiście świetnie robi dzisiaj p. Rydzyk a kiedyś Piotr Skarga.

  16. Panie Wieloimmieny, tak się składa, że mnie nigdy nie podniecali aryjscy chłopcy maszerujący w rzędzie, trzymający flagi i prężący muskuły dla Mesjasza Narodu. Takie homo-ciągotki we wszystkim co jest młodym blondynem albo obeliskiem przejawiają z kolei wszystkie reżimy totalitarne, rządzone przez Umiłowanych Przywódców wątpliwych preferencji. Poza tym o ile dobrze pamiętam, to przedwojenni narodowcy byli pisarzami, prawnikami, ekonomistami, sam Dmowski był biologiem i publicystą, prowadził wiele gazet, był działaczem politycznym i poliglotą. Nie wpadli na genialny pomysł wprowadzania do Sejmu ludzi z ulicy bez wykształcenia, doświadczenia zawodowego czy nawet politycznego z samorządów tylko dlatego, że ci wycierają sobie gęby Bogiem, Honorem i Ojczyzną. Gadać tak to nawet Michnik by potrafił, jeśli wywęszyłby w tym jakikolwiek zys.

  17. Swoją drogą ciekawe jest to zamiłowanie mas do każdego, kto wypowie słowo ,,Polska” albo ,,Polacy” minimum pięć razy na minutę. Po drugiej stronie barykady są tacy mówiący tyleż o ,,demokracji”, nawet gdy temat dotyczy wystroju wnętrza. Może właśnie mój brak zaufania do każdego kto ,,dobrze gada” pozwolił mi zawsze zachowywać zdrowy dystans, często graniczący z niechęcią, wobec wszystkich ludzi pokroju Zawiszy, Brauna czy Kowalskiego. Jeszcze zanim zdołali często otworzyć usta i uraczyć nas jakimiś mądrościami. Bez zbędnej satysfakcji mogę dziś napisać, że w przypadku każdego wychodziło ostatecznie na moje, więc dziękuję za uwagi, ale nie zmienię stanowiska wobec tych głośnych antysystemowców bez programów, pomysłów i doświadczenia, pragnących zbawiać narody europejskie ,,biciem komucha” albo ,,biciem Araba”, za to tak pięknie maszerujących w równych rzędach i udających przed kamerami bycie nowoczesnymi, gdy raz w miesiącu na ich portalach pojawia się jakiś artykuł pdt. ,,Dlaczego Mussolini nie był taki zły, więc dlaczego faszyzm to nie nazizm” albo ,,Dlaczego nie podoba nam się oligarchia, więc skrytykujemy teoretyczne idee demokracji i republiki, bo w rzeczywistości marzy się nam jednowładztwo militarysty trzymającego wszystkich za mordy”. W założeniu, że to oni zawsze będą tymi ,,trzymającymi za mordy”, a nie, że ktoś będzie trzymał ich. Czyli w zasadzie antysystem to to samo co PiS i PO – obie ze stron pragną absolutnej władzy dla siebie, absolutnego posłuszeństwa wobec ich chorych doktryn, a jak akurat są w opozycji to cały program sprowadza się do ,,teraz k…wa my!”.

  18. Marucha said

    Re 15:
    Legenda o prohitlerowskim Piusie XII jest nie do wykorzenienia…

    https://www.rp.pl/Rzecz-o-historii/305119863-Pius-XII—najwiekszy-wrog-Adolfa-Hitlera.html

    https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/la_pius.html

    Itd.

  19. Polski Punkt Widzenia said

    (11) Zerohero

    Polacy na pewno nie popierali(by) eksterminacji Irakijczyków – wszelkie decyzje związane z wojną w Iraku podejmowały polskojęzyczne rządy żydowskie … proszę nie szkalować, tak doświadczonego wojną, Narodu Polskiego !

    Co do samobójczej śmierci Hitlera – istnieją, publicznie podnoszone, dowody podważające tę wersję jego śmierci … dlatego pański niejako „ukłon” w stronę tego niemieckiego zbrodniarza o żydowskich korzeniach (bo rzekomo strzelił sobie w łeb), nie ma raczej uzasadnienia …

    A tak na marginesie – pański nick zwrócił moją uwagę, pomysłowy (czy prawdziwy ?) :-)))

  20. Boydar said

    Legenda o katoliku Szeptyckim też trzyma się mocno 🙂 Prawie tak mocno jak o Naszej Józi Kochanej.

  21. Antymarxista said

    Do 7. Pan Berdyszek , prawdopodobnie tylko z braku wiedzy, bez złej woli, powtarza żydowsko marksistowską propagandę antykatolicką. Papież nigdy nie był prohitlerowski. Proszę sprawdzić w źródłach obiektywnych.

  22. Boydar said

    „… Polacy na pewno nie popierali(by) eksterminacji Irakijczyków …”

    Interesujące sformułowanie. Niestety, mieszkając na co dzień w Lublinie, nie dysponuję możliwością weryfikacji powyższej tezy 😦

  23. revers said

    Za to Adolfina Merkel wraz z euroreichem zasili kijowski banderland na 9 mld euro, do tego 17,5 mld usd z IMF i bedzie cymes.

    https://deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2018/10/07/eu-gewaehrt-ukraine-neuen-milliarden-kredit/

  24. Birton said

    Hitler miał zamiar uczynić ze Słowian (Polaków) niewolników lub eliminować, co za dyskusje o „dobrym Hitlerze”?

  25. Polski Punkt Widzenia said

    (22) Boydar

  26. Polski Punkt Widzenia said

    (22) Boydar

    Istotnie – chodziło mi (jak zawsze, kiedy piszę o Polakach) o rodowitych Polaków … a w Lubinie trudno ich spotkać ! :-))))

  27. Polski Punkt Widzenia said

    (25) przepraszam – oczywiście w Lublinie … :-)))

  28. Zerohero said

    @Polski Punkt Widzenia

    Nie mam sympatii do Hitlera, a po prostu sprzeciwiam się świeckiej religii w której zajmuje on miejsce szatana, a cała dyskusja sprowadza się do wykonywania odruchów warunkowych. W ogóle nie przepadam za polityczną poprawnością zamieniającą dyskusję w pole minowe pełne tabu, logicznych niedorzeczności i niespójności. W wielu środowiskach nie można na przykład zwrócić uwagi na pozytywne aspekty istnienia ZSRR w latach 70, bo zaraz gawiedź redukuje człowieka do fana Gułagu. Ludzie przestają dyskutować merytorycznie, a kierują się wyuczonymi odruchami.

    W kwestii eksterminacji Irakijczyków ma Pan rację, ale nie do końca. Decyzję podejmowały rządy żydowskie, ale Polacy przyjmowali ją wzruszeniem ramion i nie kontestowali. Za to „agresja Rosji na Ukrainę” (i nadchodząca inwazja Putina na Polskę) stała się u Polaków tematem rozmów przy stole. W międzynarodowych sondażach Polacy stali się najbardziej zajadłymi krytykami „agresywnej” polityki Rosji (chyba nas wyprzedza jedynie pribałtyka). Czyli zupełnie wyparli ten Irak ze świadomości. Z reszta przeciętny Polak po 2003 szedł do wyborów i głosował na partie które wojnę w Iraku popierały. Ja już nie mam złudzeń co do Polaków. To w większości głupi i nikczemny naród dający sobą manipulować. Jak każdy naród. Choć głupota i nikczemność Polaków boli mnie bardziej, bo sam jestem Polakiem.

    „A tak na marginesie – pański nick zwrócił moją uwagę, pomysłowy (czy prawdziwy ?) :-)))”

    Nie zastanawiałem się nad nim. Dawno temu odwiedziłem tą stronę, chciałem napisać komentarz, trzeba było wpisać nick. Gajówka nie wymaga rejestracji, nie wybieramy sobie forumowego awatara. To było na szybko. Potem już się tego trzymałem, bo zmiany nicków na jednym portalu uważam za nieuczciwe względem dyskutantów. Wyjątek zostawiłem na prowokacje jako „Klub Inteligentów Gazety Polskiej”. 🙂
    Zero hero – jakkolwiek może wywoływać pewne skojarzenia, spapugowałem po prostu po pseudo autora gry komputerowej sprzed 30 lat.

    @Robertgrunholz

    To że istnieją egzaltowani panikarze nie zmienia faktu, że masowa migracja kolorowych do Europy jest złem i przynosi opłakane skutki na polu kultury, ekonomii i bezpieczeństwa.
    Używa Pan generalizacji typowych dla reżimowej propagandy. Z faktu, że przeciw migracji występują również prostaczyny, wyciąga Pan wniosek, że przeciwnikami migracji są wyłącznie głupcy i prostacy.
    Są źródła które podają rzetelne informacje i statystyki. Co to za pomysł aby je dyskredytować tylko dlatego, że istnieją clickbaitowe strony typu Pikio!

    Obecnie jest to głównie jad nienawiści sączony wobec każdego Hindusa, Filipińczyka i Uzbeka, który ma czelność podejmować się pracy sezonowej w Polsce.

    Tych Uzbeków żydostwo z PiS sprowadza na miejsce wyrzuconych wcześniej przez PO Polaków, a miejsca pracy dla nich są dofinansowane przez rząd. Planuje się również sprowadzanie rodzin i nadawanie obywatelstwa. Mało? Polskie uczelnie mają 3 razy wyższe dotacje dla studentów zagranicznych niż polskich. Pojawiały się nawet pomysły aby zagranicznych studentów zwalniać z opłat za przejazdy komunikacyjne. Dopiero po protestach z tego zrezygnowano. Polski ZUS jest drenowany przez Ukraińców, ponieważ zalicza im się do stażu pracę na Ukrainie, ale Ukraina do Polski nie wpłaca składek
    itd. itd. Indoktrynacja multi kulti jest już prowadzona w wychowaniu przedszkolnym, a zalecenia w tej sprawie sformułował pisowski minister! Żydostwo wie, że Polacy są niechętni multi-kulti więc wprowadza się ją pod hasłem „braku rąk do pracy”.

    Jeśli Pan widzi w tych Filipińczykach tylko „pracowników sezonowych”, to nie ma o czym rozmawiać.

    w ogóle to kiedyś widziałem Pański artykuł w którym obnosił się Pan ze swoją intelektualną „drogą” ewolucyjną i wybitnym obiektywizmem narażającym na konflikty z fanatykami z różnych stron. Ja to odebrałem jako przejaw nieuzasadnionego narcyzmu. Poza tym uważam, że Pańskie teksty są generalnie mdłe i przeważnie ich nie komentuję, ale ten mdły pod jednym względem nie był :). To było wyznanie nowoczesnego człowieka europejskiego, taka deklaracja ideowa. Tzn. w sensie merytorycznym to było mdłe jak zwykle, ale teraz przynajmniej już wiemy co Pan wybrał. Wybrał Pan walkę z europejjskimi białymi nienawistnikami w sytuacji gdy np. kolorowa młodzież na kampusie w USA potrafi urządzić dzień niewpuszczania białych studentów, a władze nic z tym nie robią. Jeden wykładowca prostestował to zagrozili, że go zatłuką na śmierć. Pięknie, k pięknie.

  29. Boydar said

    Istotnie trudno, ja to już za jakimś piaskiem się rozglądam.

  30. lopek said

    „Lars Steinke stwierdził, że historia dotycząca ataku Niemiec na Polskę jest fałszowana, a sam Hitler został „zmuszony” do napaści.”
    Koniec cytatu.
    Priorytetem dzieci Szatana w IIWŚ było zamordowanie Polski w ramach zemsty za 1920 rok. Jednak aby owo mordowanie udało się w całości – dzieci Szatana użyły obok Niemców Hitlera – także stalinowskiej Rosji a potem także i banderowców.
    Wniosek?
    Gadanie o Korytarzu, papierowe gwarancje Francji i Anglii oraz działalność Becka – to tylko taka, swoista, zaplanowana narkoza przed mordowaniem Polski przez dzieci Szatana.

  31. Boydar said

    Ostro Pan Zerohero Robertowi pojechał, ostro. Ale nic to, młody jest, nie takie mżawki Go w życiu jeszcze czekają 🙂

  32. revers said

    Zawsze mozna wydac banknoty, znaczki pocztowe, a nawet t shirty lub koszuki klubowe ( te ostanie, oficjalnie nosil nie dawno zespol pikarski z ukrainy) ktore upamietniaja prawdziwego Tworce Izraela, i holokaust industrii, w koncu nalezalo wszystkich moskow wypchnac do Izraela, a tych co nie zdarzyli na wlasciwy transpot skierowac na inny tor historii i stworzyc nowy shoach pod przyszle zwroty bezspadkowe.

  33. Długopis said

    @Zerohero

    > Za to „agresja Rosji na Ukrainę” (i nadchodząca inwazja Putina na Polskę) stała się u Polaków tematem rozmów przy stole.

    Tak samo jak „serbskie Kosowo” trafiło pod polskie strzechy ni stad ni zowąd. Jak to możliwe? Na fali propagandy pro-separatystycznej na Śląsku. I w ten sposób problem serbskiego Kosowa stał się zrozumiały dla tzw zwykłego Polaka, i to w brew propagandzie.

    KAŻDY człowiek ma emocje i wystarczy nimi odpowiednio pokierować. Każdy się czegoś boi, każdy ma jakiejś nadzieje. To może być „czarna Wołga”, może być „Cygan czy Cyganka” czy „Zdzicho, co przyjdzie jak nie będziecie cicho…”.

    Słowo klucz to” ARCHETYP.

    Ci co Polakami manipulują bardzo dobrze go znają, bo narzucili im go wraz z religią i kierują nim przy pomocy mediów.

  34. Polski Punkt Widzenia said

    Panie Robercie … antypolskiej, zbrodniczej polityce – nota bene po cichu, ale sukcesywnie prowadzonej przez polskojęzyczne rządy żydowskie w Polsce – sprowadzania do Polski rozmaitej maści migrantów, w tym jakichś Azjatów, Afrykańczyków etc., tak obcych Polakom, kulturowo i cywilizacyjnie, pod jakimkolwiek pretekstem – mówię zdecydowane n i e, n i e, i jeszcze raz n i e !!!
    W tym względzie podzielam całkowicie zdanie Pana Zerohero.

    Dziwią i zaskakują mnie pańskie poglądy w tej kwestii.

  35. Ad. Zerohero

    ,,To że istnieją egzaltowani panikarze”

    Jestem na tyle aktywnym uczestnikiem różnych forów i grup dyskusyjnych, by dostrzegać nieproporcjonalnie duży wpływ fake news udostępnianych przez tych egzaltowanych panikarzy, których znaczenia Pan widocznie nie docenia. Tymczasem ja po kilkuletniej obserwacji ich działań nie dostrzegam już znaczącej różnicy między jedną propagandą, a drugą. Zwłaszcza, iż obie w swych kłamstwach są na tyle bezczelne, by już nawet zmyślać osoby i zdarzenia.

    ,,Używa Pan generalizacji typowych dla reżimowej propagandy. Z faktu, że przeciw migracji występują również prostaczyny, wyciąga Pan wniosek, że przeciwnikami migracji są wyłącznie głupcy i prostacy.”

    Naprawdę ja wyciągam taki wniosek, czy też Pan to robi za mnie? O imigrantach i uchodźcach pisałem przez te lata dość, by nie musieć udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

    ,,Są źródła które podają rzetelne informacje i statystyki.”

    Również nie przypominam sobie dyskredytowania takowych. Może dlatego, że rzetelne źródła są zakopywane pod stosem bredni?

    ,,Polskie uczelnie mają 3 razy wyższe dotacje dla studentów zagranicznych niż polskich.”

    Wbrew pozorom, nie tylko polskie. Jakkolwiek byśmy tego nie oceniali, nie jest to żaden spisek, a zwyczajowa polityka pijarowa prowadzona przez większość krajów. Poza tym ci zagraniczni studenci to chyba nadal w głównej mierze Europejczycy? Polscy studenci również korzystają z programów takich jak Erasmus i nie żałuje się pieniędzy na to, by mogli spokojnie studiować w innych europejskich krajach. Ten przykład uważam więc za wybitnie przesadzony.

    ,,w ogóle to kiedyś widziałem Pański artykuł w którym obnosił się Pan ze swoją intelektualną „drogą” ewolucyjną”

    Na swoim prywatnym blogu zwykłem od czasu do czasu publikować artykuły w których opisuję ewolucję swoich poglądów, aby moi czytelnicy mogli dowiedzieć się czegoś więcej na mój temat i zrozumieć z czego wynikają pewne zmiany, o ile obserwują mnie na tyle długo, by mój je dostrzec. Z mojej strony jest to wyłącznie szczerość, bo nie kryję się z tym, iż kiedyś wierzyłem z różnych powodów w rzeczy uważane dziś przeze mnie za brednie. Nie będę pisać sobie fałszywej historii, ani wypierać się czegokolwiek. Pan jednak odczuwa do mnie niechęć i interpretuje to jako ,,obnoszenie się z intelektualną drogą ewolucyjną”. Co mam więc odpowiedzieć na tak subiektywne odczucia potęgowane przez niechęć do mnie? Przecież teraz mógłbym też wrzucić relację z pomagania bezdomnym psom w schronisku (przykładowo) i doczekać się wypowiedzi w rodzaju ,,Grunholz obnosi się z tym, że jest wolontariuszem, gdyż jako narcyz próbuje zbić na tym kapitał polityczny i liczy na wzbudzenie sympatii czytelników”. Pańskiej opinii nic nie zmieni, już powyżej w swoim komentarzu nadintepretował Pan wszystko, niemalże wciskając mi do ust słowa, których nigdy nie wypowiedziałem. Mogę odnosić się do zarzutów o moje poglądy, a nie o czyjeś wyobrażenia moich poglądów.

    ,,i wybitnym obiektywizmem”

    Ten ,,wybitny” to też Pańskiego autorstwa, mający na celu doprowadzenie kwestii do absurdu i ośmieszenie dyskutanta. Z czym tu dyskutować…

    ,,narażającym na konflikty z fanatykami z różnych stron.”

    Opisywałem starcia z fanatykami obu stron, które były publiczne i które obserwowali moi czytelnicy. Ponownie, wybiera Pan to co chce i interpretuje w ten sposób, by pasowało to do Pańskiej już wcześniej ustalonej opinii na mój temat. Jest to nazywane błędem potwierdzenia albo błędem konfirmacji.

    ,,To było wyznanie nowoczesnego człowieka europejskiego, taka deklaracja ideowa.”

    Deklaracje ideowe były już gdzieś indziej. Poza tym jestem Polakiem i jestem Europejczykiem, który tak samo nie chce żyć w Mogadiszu, jak i nie chce widzieć u władzy miernot bez wykształcenia i doświadczenia zawodowego, zbijających cały kapitał polityczny na antyimigranckiej retoryce i populistycznych deklaracjach wykopywania milionów żyjących już gdzieś ludzi (włącznie z Polakami np. na Wyspach).

    ,,Wybrał Pan walkę z europejjskimi białymi nienawistnikami w sytuacji gdy np. kolorowa młodzież na kampusie w USA potrafi urządzić dzień niewpuszczania białych studentów, a władze nic z tym nie robią. Jeden wykładowca prostestował to zagrozili, że go zatłuką na śmierć. Pięknie, k pięknie.”

    Ponownie efekt potwierdzenia. Nie lubi mnie Pan, uważa Pan moje teksty za mdłe, więc wybierze sobie Pan z moich tekstów te fragmenty, które potwierdzą Pańską opinię, choćby wiązało się to z ich nadintepretacją, przekłamaniem albo kompletnym wmawianiem mi obcych poglądów. Faktycznie, pięknie. Można podpisać już protokół rozbieżności?

  36. Może jeszcze dodam zainteresowanym, że zbyt wiele wiem o powiązaniach ,,polskich środowisk patriotycznych” z grupami takimi jak Blood&Honour, by dawać się nabrać na zapewnienia pod publiczkę, iż żadnych faszystów i nazistów nie ma; chyba, że w wyobraźni redaktorów Gazety Wyborczej. Bo współpraca i kolegowanie się z nimi sięga lat 90-tych, a dziś widać wspieranie partii i organizacji, których szeregowi członkowie mogą być uważani za propagatorów tychże idei. Proszę bardzo, mogę robić nawet za Michnika, ale nie zmienia to w żaden sposób faktów. Chociażby o tym, kto urządzał koncerty w sali należącej do ,,pastora” Chojeckiego, czemu kandydat na prezydenta (sic!) Kowalski nie miał nic przeciwko. Tymczasem niektóre z tych grup (jak chociażby wspomniana Blood&Honour) mają długą kartotekę.

    Podobnie atakowano mnie wtedy, gdy pisałem o powiązaniach i działaniach tzw. grup neopogańskich. W tym ataku przodowali zresztą katolicy, nie mający nic przeciwko romansom tzw. ,,patriotów” raz ze znanymi neonazistami z Niemiec, Finlandii czy Wielkiej Brytanii, innym razem z neopoganami atakującymi Kościół Katolicki przy każdej możliwej okazji, a jeszcze innym razem z partiami europejskimi, których działaczom od czasu do czasu zdarza się po cichu powiedzieć, że Polacy też będą ,,do odstrzału” jeśli dojdą do władzy i zaczną wyganiać wszystkich imigrantów. Złośliwcy twierdzą, że Polacy będą do ostrzału pierwsi, bo w ich obronie nikt nie będzie stawać.

  37. Zerohero said

    Panie Robercie. Trudno podpisywać protokół rozbieżności gdy nie zdefiniowaliśmy pojęć. Pisze Pan (używając retoryki kundli od Sorosa):

    ulice wypełnia tupot glanów, a z ich ust sączy się nie tylko nienawiść do wszelkiej obcości, ale także nienawiść do demokracji, praw człowieka czy społeczeństwa obywatelskiego.

    np. cóż to znaczy „demokracja”?
    Wybory? Jeśli tak, to według jakiej ordynacji? Czy listy partyjne (brak biernego prawa wyborczego) w III RP są demokratyczne? Jak Pan ustosunkuje się do standardowego dla „demokratycznych” krajów braku referendów? Natomiast w Szwajcarii mamy co prawda referenda, ale tam właśnie działa Bank Rozrachunków Międzynarodowych do którego przyjeżdżają bankierzy centralni z całego świata i otrzymują TAJNE polecenia co robić w swoich krajach. Żaden „demokratyczny” premier nie waży się ingerować w niezależny bank centralny, bo bunt oznacza atak finansowy na zbuntowany kraj. Większość wyborców nawet nie ma pojęcia jak działa ten system. Większość wyborców ma to serdecznie w nosie i nie zamierza się tym interesować na własną rękę.
    Demokracja NIE MA PRAWA działać, bo ludzie w swojej masie są podatni na manipulację. Demokracja jest tylko fasadą dla oligarchii. Demokrację wymyslili oligarchowie 200 lat temu aby skuteczniej rządzić tłumem. W demokracji systematycznie jest realizowana budowa systemu totalitarnego o jakim nie śnił największy satrapa. W demokracji rządzi ten kto kontroluje media.

    Proszę się zastanowić. Co to za demokracja, jeśli słyszalni są tylko ci których stać na wykupienie gazet i stacji TV? W ŻADNYM państwie „demokratycznym” nie zagwarantowano sprawiedliwego dostępu do „mikrofonu” i do szpalty w gazecie. „wybory” odbywają się w warunkach MONOPOLU medialnego oraz informacyjnego jednej kliki. Nic prostszego jak sie bogacić i kupować media. Tylko, że elita władzy ma bezpośredni dostęp do kreacji pieniądza i statystycznie ma zdolność wykupienia wszystkiego.

    A Pan mi tu wyskakuje z krytyką, że chłopcy w glanach nie szanują demokracji. I co ja mam na to powiedzieć? Zasmucić się? Pan apeluje do umysłowości i wrażliwości czytelnika Gazety Wyborczej.

    Natomiast „prawa człowieka” to już jest tak puste hasło, że w ogóle wstyd się nim posługiwać. To jest potworek językowy! Wycierają sobie tym hasłem największe kanalie jakie nosił świat. Na przykład pod pretekstem walki o „prawa człowieka” Żydo-NATO utopiło Syrię we krwi. W krajach „praw człowieka” nie szanuje się elementarnych praw dziecka i rodzica. To nie „chłopcy w glanach” zabierają rodzicom dzieci, ale dobrotliwa demokracja. To nie naziści zabili Kenedyego a demokraci. To nie faszyści wprowadzili ACTA i TTIP a demokraci. To demokraci narzucili przymus szczepień. To demokraci zamknęli w więzieniu Piskorskiego za „wpływanie na opinię publiczną”.

  38. Zerohero said

    A jeszcze co do ksenofobii, rasizmu, nienawiści do obcych itd. Nie zauważyłem aby krytykował Pan kompromitowanie przez nazi-oszołomów idei walki o tożsamość europejską i cywilzację białego człowieka. Pan tak ułożył w tekście akcenty, że ja go odebrałem jako stanowcze umniejszanie zagrożenia jakie niesie polityka multi-kulti. W tekście pada wiele sformułowań takich ja to:

    pragną przejąć władzę niepokojąc społeczeństwa z pomocą swoich prymitywnych manipulacji i fałszywszych wiadomości

    Niepokoją społeczeństwa! Czyli tak naprawdę nie ma powodów do obaw, bo opisy co wyprawia murzynowo i arabowo we Francji to fake news. Czy Pan na głowę upadł? Cały Pański tekst nadaje się – jak ktoś zauważył – do Krypola.

  39. No to prędziutko: niech Pan jeszcze raz wróci do mojego artykułu i zobaczy, iż piszę wyraźnie o tym, iż systemem panującym w Europie jest oligarchia, więc tym bardziej nie rozumiem krytyki teoretycznej demokracji ze strony ,,antysystemu”, która, jakby nie było, jest ustrojem obiektywnie lepszym od ustroju III Rzeczpospolitej, mimo swoich wszelkich wad. Piszę o demokracji opisywanej przez Arystotelesa, Spinozę, Locke’a, Diderota, Rousseau czy Milla. Tak, pisząc o demokracji mam na myśli demokrację, a nie ustroje, które się dziś pod nią kryją i w tym celu pisałem bodaj pięć różnych artykułów, które pojawiały się na Gajówce. Także moja definicja jest jasna i zacytuję to co napisałem powyżej, a co widocznie Pan pominął:

    ,,Jakkolwiek fałszywa nie byłaby oligarchia skryta za fasadą ,,liberalnej demokracji”, ta pogarda do jej prawdziwej idei, do samych fundamentów założenia o woli i władzy większości, do kontrolowania władzy, wolności słowa czy równości wobec prawa, jest równie prawdziwa, jak i fałszywe są z reguły europejskie demokracje, depczące te wartości w sposób o wiele mniej oczywisty, choć nie mniej brutalny.”

    Innymi słowy: powszechny system polityczny w Europie to oligarchia, a antysystem krytykuje demokracje i związane z nią pojęcia oraz założenia. Jeśli jest to argument przeciwko mnie, to czy nie jest to przede wszystkim argument przeciwko inteligencji tychże antysystemowców? Bo ja wiem o czym piszę i tłumaczę to swoim czytelnikom, ale oni nie tłumaczą swoim wyborcom co rozumieją pod pojęciem ,,demokracji”.

    Tak, prawami człowieka, podobnie jak demokracją, wycierają sobie gęby kanalie i mordercy. Ale nie zwykłem oddawać pola i rezygnować z pewnych pojęć albo założeń tylko dlatego, iż w praktyce są one przez kogoś degenerowane i przemieniane w swoje przeciwieństwa. O ich przestrzeganiu w Europie czy w Stanach Zjednoczonych również pisałem, to kompletnie nietrafione zarzuty. Stracił Pan czas na tłumaczenie mi, że demokracji w Europie nie ma, chociaż ja dobrze o tym wiem, chociaż sam o tym piszę i krytykuję tych, którzy chcą z nią walczyć… Identycznie zresztą jak wielu polskich narodowców walczy z ,,komunizmem” i nadal chce tych komunistów gdzieś tam wieszać. Swoją drogą ciekawa jest ta rewolucyjna postawa zwyczajowych reakcjonistów, nie zgodzi się Pan?

  40. Akurat jeśli chodzi np. o to, co się rzekomo wyprawia w Szwecji, to istotnie przez ostatnie trzy lata grubo ponad połowa rzeczy jakie czytałem na ten temat to były zwyczajne fake news. Również pisałem o tym na Gajówce i dodałem nieco przykładów w komentarzach, wskazując na brak źródeł, nieistniejące osoby albo błędne tłumaczenia z angielskiego i szwedzkiego, nie wspominając już o innych przykładach manipulacji.

    Poza tym piszę do czytelników o określonych poglądach i dlatego rozkład akcentów jest taki, a nie inny. Zapewne pisałbym co innego mając za czytelników ludzi z Krytyki Politycznej, ale tak się składa, że nie jest nam chyba z sobą po drodze. Poza tym, jak już podkreślałem powyżej, dziwi mnie naiwność wielu ludzi w dawaniu wiary tymże antysystemowcom, skoro każdy z nich prędzej czy później okazuje się być taki sam, a przedstawiłem też na to przykłady z polskiej sceny politycznej np. Kowalskiego, Zawiszę czy Brauna. Dlatego proszę mi wybaczyć ponownie, ale fakt, że program jakiejś europejskiej partii ogranicza się do ,,Zero imigrantów” nie przekonuje mnie, iż jest to grupa uczciwych ludzi, z dobrymi intencjami, którzy jak tylko dojdą do władzy, to zrobią gdzieś porządek. Nie nabierałem się wcześniej i nie nabiorę się znowu. Zwłaszcza, że mam wiele powodów, by nie obdarzać ich najmniejszym choćby zaufaniem. Pan jeśli chce może im ufać i gdy już dojdą do władzy, to przekonamy się kto miał rację. Ja, jak na narcyza przystało, najwyżej wlezę pod stół i jak pies wszystko odszczekam.

  41. revers said

    „Podobnie atakowano mnie wtedy, gdy pisałem o powiązaniach i działaniach tzw. grup neopogańskich. W tym ataku przodowali zresztą katolicy, nie mający nic przeciwko romansom tzw. ,,patriotów” raz ze znanymi neonazistami z Niemiec, Finlandii czy Wielkiej Brytanii, innym razem z neopoganami atakującymi Kościół Katolicki przy każdej możliwej okazji, a jeszcze innym razem z partiami europejskimi, których działaczom od czasu do czasu zdarza się po cichu powiedzieć, że Polacy też będą ,,do odstrzału” jeśli dojdą do władzy i zaczną wyganiać wszystkich imigrantów. Złośliwcy twierdzą, że Polacy będą do ostrzału pierwsi, bo w ich obronie nikt nie będzie stawać.”

    I tu ma pan Robert, racje zawsze tak bylo i bedzie, bo tam tez za Odra pracuja nad obco kulturowo Polska, Bialorusia, Rosja czy Ukraina, choc by sobie sto zanczkow hitlera, i zelaznych krzyzy przpieli do tylka lub na mundurek.

    Polacy moga tylko posluzyc za pierwszy walec wojenny na wschod. Kiedys to anwet niemcy uzywali jencow wojennych jako plugi, zywe saperskie czulka do unieszkodliwiania na swojej drodze min przeciwczolgowych.

  42. Zerohero said

    Byłem dziś na spacerze. Żaden opisywany przez Pana „tupot glanów” nie wypełniał ulicy. Widziałem masę murzynów, kobiet w chustach, słyszałem arabski szwargot. Wczoraj – jak to w sobotę – kawalkada samochodów z arabskimi weselnikami jechała przez miasto niemiłosiernie trąbiąc. To jest substytut strzelania na wiwat u beduinów. Taka kultura. Na moich własnych oczach kiedyś po prostu zablokowali ruch, jechali pod prąd. Dziewczę wychylało się z samochodu, trzymało flagę Algierii.
    Euro tubylcy są zupełnie wykastrowani i cierpią na ogromny deficyt ZDROWEJ ksenofobii. Tej ksenofobii której się tak Pan przestraszył.

    „glany” tupoczą w Pańskiej głowie.
    Idź Pan na staż do Michnika i tam się jaraj światową siatką skinheadów chcących przejąć rządy.

  43. Zerohero said

    @Robertgrunholz

    „Tak, pisząc o demokracji mam na myśli demokrację, a nie ustroje, które się dziś pod nią kryją ”

    No to już jesteśmy w klimatach „prawdziwej demokracji jeszcze nie było”, „prawdziwego komunizmu jeszcze nie było”, „nie ma prawdziwego komunizmu”.
    Ciężko się rozmawia z komunistami, libertarianami i demokratami.

  44. Pozwoli Pan, że sam sobie wybiorę miejsce stażu. Brzmi ono: nigdzie.

    Chociażby dlatego, że żywię coś więcej niż niechęć do wszystkich zorganizowanych idei i doktryn. Dlatego tak łatwo przychodzi mi krytykowanie fanatyków z lewej i prawej strony, gdy tymczasem Pan jako osoba o jasno określonych sympatiach politycznych czuje się w obowiązku bronić środowiska i jego przedstawicieli, choćby połowa z nich na tę obronę w ogóle nie zasługiwała i była daleka od Pańskich wyobrażeń o niej. Na szczęście ja swoje wyobrażenia opieram o lata bycia częścią tego środowiska i organizacji, a nie o lekturę Wyborczej. Na tym już Panu podziękuję, bo nie odpowiada mi poziom rozmowy w której znowu muszę czytać akapity z którymi się sam w zupełności zgadzam (np. opisujące brak demokracji w Europie) przy jednoczesnych sugestiach, że sam tego nie wiem albo się z tym nie zgadzam.

    Jak żywo przypomina mi to stare dyskusje z Panem JO, gdy musiałem ciągle prostować każdą wypowiedź i tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem i nie mam garbów, a 90% zastrzeżeń wobec moich tekstów wynika z nadinterpretacji powodowanej przez osobistą niechęć do mojej osoby.

  45. Zerohero said

    @Robertgrunholz

    „tak, prawami człowieka, podobnie jak demokracją, wycierają sobie gęby kanalie i mordercy. Ale nie zwykłem oddawać pola i rezygnować z pewnych pojęć albo założeń tylko dlatego, iż w praktyce są one przez kogoś degenerowane i przemieniane w swoje przeciwieństwa.”

    To nie jest jedyny zarzut. Ważniejsze jest to, że ten termin nic nie znaczy. Pan mi poda kodeks karny, dekalog itp. to sprawa jasna, a z prawami człowieka to już nie. Jeśli się umówimy na system prawny i go przestrzegamy, to mamy prawa. Przestrzeganie tych praw wynika zwykle z jakiejś równowagi sił, np. szlachta jest na tyle silna, że król nie może robić co chce.
    Jeśli dopisujemy do słowa „prawa” słowo „człowieka” to guzik mamy. To jest trochę jak z demokracją ludową albo sprawiedliwością społeczną. Zaczyna się robić śmierdząco.

    Na przykład ONZ przyjęło rezolucję, w której uznano dostęp do czystej wody i sanitariatów za prawo człowieka. Gdzieś jest bieda, susza, wojna. No i nie ma wody. Kto łamie prawo? Jakie prawo. Kto ma prawo egzekwować? To jest jakaś parodia, myślenie życzeniowe na poziomie idiotek z konkursów miss. Nie ma wody i już. Żadnego prawa nie złamano.
    Panie Robercie. NIE MA czegoś takiego jak prawa człowieka. Jest moralność, przyzwoitość z jednej strony, a systemy prawny z drugiej. Jest też praktyka, np. przestrzeganie prawa lub nie.
    Jeśli Izrael blokuje wodę dla Palestyńczyków, to prostu mówmy o tej wodzie a nie o prawach człowieka! O prawach człowieka mówią ci którzy nie chcą być konkretni. Ot, jakiś koszerny demokrata ma problemy w Rosji, to krzyczymy, że jego prawa człowieka nie są przestrzegane, bo niewygodnie byłoby wchodzić w szczegóły.
    Nie sprawdzałem, ale zapewne w głownym nurcie do praw człowieka należy też zmienianie płci w wieku 12 lat bez wiedzy rodziców. Takie coś na Wiki znalazłem:

    W 2016. Polska została skrytykowana przez Komitet Praw Człowieka ONZ za brak ochrony społeczności LGBT przed przestępstwami i mową nienawiści, brakiem prawnych regulacji w kwestii par jednopłciowych i tęczowych rodzin, czy edukacji seksualnej

    Zważywszy, że termin „prawa człowieka” wymyśliły właśnie te największe kanalie, to jego rozumienie generalnie powinno być w ich duchu. Oni do tych „praw” sukcesywnie będą doklejać własną ideologię.

    Pan sporo czytał, sporo rozumie i ma w tekście kilka d-chronów pozwalających wywijać mi się z rąk jak węgorz, ale retoryki (słownictwa) użył Pan jakby prosto z Wyborczej.

    Te prawa człowieka, ksenofobia, podkute glany terroryzujące miasta, fake news oczerniające uchodźców.
    Skąd się Panu to wzięło? Pan się ze mną droczy? 🙂

  46. Zerohero said

    Przez link jeden komentarz czeka na moderację, a Pan tu jest on line, więc dokleję komentarz dotyczący demokracji, ale bez satyrycznego obrazka:

    „Tak, pisząc o demokracji mam na myśli demokrację, a nie ustroje, które się dziś pod nią kryją ”

    No to już jesteśmy w klimatach „prawdziwej demokracji jeszcze nie było”, „prawdziwego komunizmu jeszcze nie było”, „nie ma prawdziwego komunizmu”. Ciężko się rozmawia z komunistami, libertarianami i demokratami. Oni gorąco wierzą, że system jest perfekcyjny, do realizacji, byle źli i głupi ludzie nie przeszkadzali.
    Tylko, ze źli i głupi ludzie byli, są i będą.

    Co do obrońców Europy, to jest tam trochę syjonistów (EDL), trochę baranów i trochę speców od ganiania króliczka. To ja wiem.
    Tak na zakopanie topora wojennego napiszę Panu, że gdybym rozmawiał ze sobą o 20 lat młodszym, to pewnie też okazałbym zniecierpliwienie. Po prostu był przez te 20 lat czas na przemyślenie paru pojęć. Pan Boydar napisał, że ja Panu odpowiedziałem ostro. Może i tak. Jednak nie było moją intencją Pana przeczołgać. Jeśli kogoś nienawidzę, to walę ostrzej. Kiedyś męczyła to fprum trolica z PiS. W końcu napisałem jej, że jest ludzkim g. Może i brzydko, ale naprawdę tak uważałem.

  47. Zerohero said

    poprawka. Do listy „prawdziwych” miało dołączyć „nie było prawdziwego kapitalizmu”. Komunizm padł dwa razy.

  48. Berdyszak said

    Motyla noga! Krucze pióro! Zerohero jak pisze o demokracji #37 to naprawdę rzuca perły. Oby nie między wieprze.

    ///A Pan mi tu wyskakuje z krytyką, że chłopcy w glanach nie szanują demokracji. I co ja mam na to powiedzieć? Zasmucić się? Pan apeluje do umysłowości i wrażliwości czytelnika Gazety Wyborczej.///

    No właśnie taki jest Grunholz,

  49. Wieloimienny said

    Robert Grunholz @

    Czy ja pisałem o nazistach? Z pana wypowiedzi wynika, że narodowcy = neonaziści.
    Trzymanie za mordy złe? Lewacka demokracja dobra?

  50. revers said

    Dzieki mediom nawet przestepcom mozna zostac swiatowa kanlerz, lub pol boginii.

    https://michael-mannheimer.net/2018/10/06/weltkanzlerin-merkel-wie-medien-aus-einer-verbrecherin-eine-halbgoettin-machen/

    Co bylo widac golym okiem podczas przeslenia nachodzcami w 2016 roku, oraz gromko slychac przez choor nachodzcow skandujacych Merkel, Merkle, my chcemy do Merkel..

  51. Wieloimienny said

    Czytam ten artykuł i wasze komentarze.
    Myślę, że pan Robert ma na myśli środowisko związane z NOP. Słusznie Rewers zauważył, że spotykali się oni z Zadrugą Svobodą czy NPD.
    Ale środowisko narodowców nie jest jednolite.
    Wątpię, żeby w Ruchu Narodowym (może poza Bosakiem) znaleźli się ludzie tacy jak opisani powyżej.
    Endecja przed wojną miała prawników, lekarzy, wykładowców uczelni. Potem przyszła wojna, po niej UBecja. Narodowcy zginęli lub rozjechali się po świecie, stracili na znaczeniu.
    Niektórym widać ciężko dostrzec, że polski nacjonalizm jest nadal na etapie odtwarzania, a jechanie po nim w stylu lewicy jest tej tylko na rękę.

    Nie zmienia to faktu, że rzeczywiście Braunom czy Kowalskim ufać nie należy.

    W sumie to należy zauważyć, że te tzw. prawa człowieka i cała ta lewacka gadanina prowadzi do prawdziwej dyktatury i zamordyzmu.
    To już wolę skinheadów. Przynajmniej poustawialiby wiele rzeczy w społeczeństwie na swoim miejscu. Nie byłoby homo, multikulti, żydostwa!

    Polska dla Polaków. Słysząc to hasło wielu mówi „nasi są w Anglii, Niemczech itd.”
    Owszem oni powinni wrócić do Polski. Każdy naród powinien siedzieć u siebie. Polacy w Wielkiej Brytanii nie są na wakacjach. Oni chcą wrócić, ale nie mają do czego, bo żydzi rządzący Polską tak urobili sysytem, że naszym bardziej opłaca się pracować i mieszkać na zachodzie. A więc Wielka Brytania dla Brytoli itd. Wielu widzi tylko na metr, noe dostrzega tego co jest dalej.

  52. Najlepiej będzie jeśli podam jasne definicje używanych przeze mnie zwrotów, by uniknąć dalszych problemów z interpretacją moich tekstów lub komentarzy.

    Prawa człowieka – odróżniane od przywilejów (służba zdrowia, edukacja itp.) należące się każdemu człowiekowi na tej planecie za sam fakt bycia człowiekiem i do których grona zaliczam między innymi prawo do wolności osobistej, do posiadania własności prywatnej, do wolności wypowiedzi, dostępu do informacji o działaniach władz itd. Odróżniam je od przywilejów dlatego, iż ich przyznanie i poszanowanie nie wymaga od nikogo przeznaczania na ich rzecz jakichkolwiek środków bądź energii, a zatem których uznanie wymaga wyłącznie dobrej woli i poszanowania istoty ludzkiej.

    Ksenofobia – NIEUZASADNIONA obawa przed każdym ,,obcym” przejawiająca się np. pisaniem obraźliwych graffiti na meczecie polskich Tatarów albo na pobiciu studenta z Iranu za kolor skóry (poza tym, że jest to napaść i powinna być traktowana tak jak każde inne pobicie, niezależnie od motywu).

    Demokracja – system w którym to większość obywateli decyduje o sposobie sprawowania władzy na danym terytorium, mogąca przybierać różne formy od demokracji reprezentatywnej, miejskiej, energetycznej, po demokrację szlachecką, płynną i inne. Wyróżnia się jednakowym prawem wszystkich obywateli do czynnego udziału w wyborach i w działalności politycznej oraz społecznej, zazwyczaj idąca w parze z takimi ideami jak możliwość sprawowania kontroli nad wybraną władzą i odwoływania jej.

    Republika – rządy prawa w których przestrzegane są takie wartości jak równość wobec tegoż prawa, istnienie niezależnych instytucji kontrolnych i brak możliwości odebrania jakichkolwiek praw większości przez mniejszość bądź vice versa.

    Pojęcia te są odrobinę płynne albowiem piszemy tutaj o teoriach systemów politycznych, a nawet kapitalizm czy socjalizm nie wszędzie przybierają te same formy. Mogą być także degenerowane, nadużywane i mogą też istnieć wyłącznie na papierze, gdy w rzeczywistości ich fundamentalne wartości są na każdym kroku łamane.

    Jestem zwolennikiem takiej definicji praw człowieka i jestem republikaninem (tak, nie demokratą). Może się to nie podobać tym, którzy w prawa człowieka nie wierzą albo są monarchistami, ale to już temat na zupełnie inną rozmowę. Chodzi wyłącznie o to, iż używając danych sformułowań, zawsze miałem, mam i będę mieć na myśli podane wyżej definicje.

    Chyba nie muszę znowu dodawać, że demokracji nigdzie nie ma? Bo pisałem o tym tutaj:

    https://rgrunholz.wordpress.com/2017/01/24/o-teorii-demokracji/

    Tutaj:

    https://rgrunholz.wordpress.com/2014/11/16/dyktat-marginesu-demokracji/

    Także tutaj:

    https://rgrunholz.wordpress.com/2014/11/24/polska-a-republika-i-panstwo-prawa/

    Nie mniej tutaj:

    https://rgrunholz.wordpress.com/2015/03/22/terror-demokracji-liberalnej/

    Tak, najstarszy wpis jest z listopada 2014 i od tamtej pory te definicje pozostają niezmienne.

    Jako humanista przywiązuję dużą wagę do słów i wcale nie dlatego, by się wyślizgiwać niczym węgorz albo inne zwierzątka. Dla mnie po prostu godzinny wykład liberała albo narodowca o tym ,,Dlaczego demokracja jest zła” albo ,,Dlaczego demokracja nie działa” ma taki sam sens, jak wykład pdt. ,,Dlaczego nie działa technokracja”. W jednym i w drugim przypadku odpowiedź brzmi: bo jej nie ma. Ale to nie znaczy, że jej nigdy nie było albo, że jest to coś jednoznacznie złego. Podam Panu przykład:

    Jeśli polityk PO albo PiS mówi o demokracji, to ma na myśli to, że Polacy raz na 4 lata mają pomaszerować na wybory, zagłosować na jedną z ich partii i przez kolejne 4 lat trzymać gęby na kłódkę i oddawać pokłony Władzy Absolutnej. Ewentualnie mogą być po stronie Opozycji Wszelakiej.

    Jeśli o demokracji mówi działacz społeczny albo miejski, to ma na myśli system, w którym Polacy mogliby bardziej ufać swoim sądom, mogliby brać udział w referendach miejskich, odwoływać władze, sprawować nad nimi kontrolę, przeprowadzać audyty, za pomocą różnych organizacji sprawdzać każdy przetarg, by każde miasto miało swój budżet partycypacyjny, by dostęp do stanowisk nie zależał od przynależności partyjnej albo wsparcia ze strony lobbystów. Co nie wyeliminuje takich problemów systemowych jak nierówny dostęp do mediów, ale każdy system ma swoje wady i zalety. Nie zmienia to faktu, że ja bym wolał taką demokrację od oligarchii. Jeśli ktoś nie wolałby, tedy trudno.

    Poza tym proszę zauważyć, że w tekście pisałem o imigrantach, nie u uchodźcach. Nie dlatego, że lubię retorykę i otwarte furtki, ale dlatego, że o uchodźcach pisałem dość, z kolei imigrantami w Europie są także Polacy i nie wszyscy ich z tego powodu lubią. Jakkolwiek zabawne by to nie było, imigrantom z Polski dostępu do pracy nie odmawiają neoliberałowie albo socjaliści, gdyż największą niechęcią tę emigrację zarobkową darzą partie uwielbiane przez tzw. polską prawicę. Uwielbiane tylko dlatego, że nie chcą sprowadzać Arabów i Murzynów. Mam przedstawić historyczne przykłady tak krótkowzrocznych polskich sympatii politycznych i sojuszów napędzanych tym, że się z kimś rzekomo mieliśmy zgadzać w jakiejś kwestii?

    W kwestii faszyzmu i nazizmu zdania nie zmienię. Nikt mnie nigdy nie zmusi, bym tymi epitetami obdarzył np. sto tysięcy uczestników Marszu Niepodległości, bom nie Thun, Tusk, ni Michnik. Ale nikt mnie też nie przekona po latach spędzonych w tym środowisku, że te organizacje neonazistowskie to prowokatorzy Antify, policji albo mało znaczący margines. Bo ja widziałem jak z początku ten neopogański margines przejął w 100% dużą organizację narodowo-katolicką. Szybko i można rzec, że prawie bezboleśnie. Więc nikt mnie nie przekona do tego, że nie istnieją albo, że są niegroźni.

    Pomimo tego, że jestem blondynem ze słowiańsko-germańskimi korzeniami, jakoś nie czuję sympatii do łysych Heinrichów memlących coś o ,,czystości aryjskiej rasy”, a przecież to oni urządzali koncerty dla tak wielu polskich patriotów, którzy gloryfikowali następnego dnia tych z nazizmem niegdyś walczących. Właściwie wybór między nimi, a jakimś Kalifatem, sprowadza się do prośby o dyspensę na samobójstwo. Bo kulka w łeb jest lepszym wyborem od nazisty albo islamisty. Wszyscy fanatycy są z reguły siebie warci i mylą się ci, którzy myślą, że jest to tylko brutalna siła, którą można wykorzystać do własnych celów, gdy istnieje jakiś wspólny cel (np. nieprzyjmowanie do Europy uchodźców).

  53. Berdyszak said

    Teraz wrzucam co mi się w komentowanym tekście nie podoba. Zerohero pisze że Autor apeluje do estetyki czytacza Gazety Wyborczej, też mam takie wrażenie.

    1. Partie populistyczne: Szwedzcy Demokraci, Syriza, holenderska Partia Wolności, Alternatywa dla Niemiec, Front Narodowy – wszystkie muszą zaakceptować syjonizm jako swoją ideologię. Musiały się podporządkować. Pewnie nie tylko syjonizm jako taki, ale to jest warunek konieczny do zaistnienia w przestrzeni publicznej w Europie i na świecie. Dlatego uznawanie tych organizacji za oddolne ruchy mas jest nadużyciem.

    2. ///Lewicowe (a dziś najczęściej już neoliberalne) partie europejskie utraciły dotychczasowy elektorat robotniczy i miast tego tworzą elektorat zastępczy, sprowadzając do swoich krajów setki tysięcy przybyszów, którym jako jedyni oferują wszystkie przywileje, o jakich inni Europejczycy mogą jedynie marzyć.///

    To nie partie polityczne i nie poszczególne państwa sprowadzają sobie imigrantów. Ktoś w tych krajach wywołał wojny czy niepokoje, ewentualnie kryzysy gospodarcze. Dzisiaj nawet trzęsienia ziemi czy huragany wywołuje się naciśnięciem guzika.

    Ktoś tych imigrantów wyselekcjonował, ubrał, zaopatrzył w dobre telefony komórkowe, zaoferował odpowiadające im taryfy połączeń, ktoś tych ludzi prowadził przez tysiące kilometrów, w tym przez morze, ktoś przygotował infrastrukturę na miejscu. To nie stało się samo. Wymagało to dużo pieniędzy i wysiłku organizacyjnego.

    Założę się że ta blond-gówniara, która przemawia na początku, nie jest Polką.

    Partie populistyczne, które powstały w Europie i zyskały na znaczeniu, to po prostu partie protestu, oczywiście zmanipulowane, ale protest był autentyczny i zasadny.

    3. „Liberalna demokracja”.

    Po pierwsze, samo pojęcie „liberalizmu” ma wiele różnych znaczeń, ale pochodzenie tej idei jest żydowskie i to żydzi ten liberalizm upowszechniali wśród białych ludzi. Warto otworzyć „Protokoły” i policzyć, ile razy to słowo jest tam używane.

    Jeremy Bentham, Adam Smith, Millsowie – ci wszyscy ludzie byli pracownikami przemysłu kulturalnego wynajętymi przez żydów przede wszystkim z East India Company. Że tak jest dzisiaj, nie trzeba nikogo przekonywać. Tak jednak było zawsze.

    Demokracja to tylko byt idealny. Jest takie zjawisko społeczne jak „żelazne prawo oligarchii”. Działa ono z żelazną siłą. Tym niemniej „demokracja” jako pojęcie nadrzeczywiste, mogłoby być przydatne, bo ludzie mogą porównywać idealne byty ze skrzeczącą rzeczywistością. Tylko że dzisiaj ludzie są zbyt otępiali by porównywać cokolwiek.

    4. Żydzi upowszechnili wśród białych liberalizm i upowszechnili demokrację, demokracja liberalna dzisiaj to brutalna judejska dyktatura. Symptomatyczne może być że u siebie w Palestynie, a także w diasporze, nie stosują wobec siebie demokracji czy liberalizmu, a ustrój plemienny.

    Cały tekst RG jest do bólu politpoprawny, mógłby faktycznie zostać wydrukowany u Michnika, nie widzę tam ożywczej myśli. Sam paradygmat lewica-prawica jest głupi, jałowy i dzisiaj nic nie ułatwia. Te partie antysystemowe, mimo ich mankamentów, przełamują go i całkowicie słusznie. Wszystkie ideologie, które żydzi nam dostarczyli, są fałszywe, skonstruowane zostały w celu wyprowadzenia nas na manowce i powinniśmy stworzyć własne. Być może one w bólach się gdzieś rodzą? W każdym razie filosemicka narracja o rzeczywistości w tym procesie nie pomoże.

  54. Roman K said

    Panie Robercie niech pan napisze jasno i wyraznie ,ze jest pan za …..a nawet przeciw!….
    Pan ne jest antysystemowy..pan poprostu nie zna Ktosia co karmi..ale pan bardzo chce go poznac blizej:-)))) …i pan sie mu delikatnie z ros zadkiem przedstawia:-))))

  55. Boydar said

    Panie Robercie. Powiem Panu jak prywatnemu. Za każdym razem gdy mnie ktoś „zaatakuje”, cieszę się jak dziecko. Z co najmniej dwóch niezależnych przyczyn.

    Po pierwsze, Matka Natura dała mi wszelkie narzędzia i umiejętności aby atakującego unicztożyć. Czuję się więc pewnie na każdym możliwym placu, żadna „potęga” przeciwnika nie robi na mnie wrażenia.
    Po drugie, oprócz narzędzi mordu mam jeszcze rozum i sumienie. Nie mógłbym spać spokojnie wiedząc, że zrobiłem krzywdę człowiekowi, który … miał rację.

    W każdej wojnie, bitwie czy tylko potyczce, prawdziwym zwycięzcą jest tylko ten który walczy(ł) po stronie prawdy. Nawet jeżeli z racji okoliczności został martwym na polu.

    Proszę popatrzeć na melodię komentarzy Pana Zerohero, Tam nie ma nienawiści. Tam nawet złości nie ma. Tam jest takie cyk, cyk, cyk, punkt po punkcie. Wyczuwam też pewien żal i … zdziwienie. Jak Pan myśli, czego żal Panu Zerohero ? Czemu się dziwi ?

  56. Marucha said

    Tonacja i wymowa artykułu p. Roberta była dla mnie nader przykrym zgrzytem wśród jego publikacji.
    Nie mogę oprzeć się wrażeniu, iż p. Robert próbuje przejść na jasną stronę mocy

    Artykułu nie skomentowałem na bieżąco, czekając na reakcje czytelników gajówki.
    Teraz też nie czuję takiej potrzeby – zwłaszcza po przeczytaniu opinii p. ZeroHero a także p. Berdyszaka (#53).

  57. Listwa said

    robertgrunholz

    Nie przeczytalem dokladnie pana tekstów bo sa zbyt długie , ale sądzę ze się nie myle, gdy stwierdzę że odnośnie zjawiska tzw. emigracji to ma pan mgliste pojęcie i szerzy pan ciemnotę.

    Także odnośnie np AfD to ich wzrost poparcia wiąze sie ze zjawiskiem własnie emigracji. Pan twierdzi że to nie problem, widocznei jest problem jesli niemcy skłonni sa popierać AFD.

    Pobobnie rzecz ma się w Austrii . Szef państwa zajmuje stanowosko przeciwko dalszej emigracji. Skądś to sie bierze.
    Pana teksty o ksenofobii są nic nie warte.

    Odnośnie np. AfD to jest to ruch skupiony i wyrosły z powodu emigracji. Niekoniecznei muszą miec programy polityczne w sprawie gospodarki czy służby zdrowia.

  58. Polski Punkt Widzenia said

    Panie Robercie, powiem krótko, choć może zabrzmi to patetycznie – w Panu widzieliśmy nadzieję na lepsze jutro dla Polski i dla Polaków … stąd to zdziwienie a nawet żal (nie tylko mój – o czym przekonuje Pan Boydar), po przeczytaniu pańskiego artykułu … ale jest Pan jeszcze bardzo młody (i rozwojowy), a więc wszystko przed Panem. :-)))

  59. Listwa said

    @ 15 Berdyszak

    Jeśli ktoś nie potępił to nie znaczy że popiera. 3 rzesza przecerz miała pakt o nieagresji podpisany z Polską w 1933 na 10 lat.
    Widać jak dotrzymali. Zdjecie raczej fotomontaż.

  60. NICK said

    No cóż… .
    Nikt jak ja miałem Pana, Robercie jako, tak, tak, następcę samego Gajowego.
    Cóż… .

  61. Zerohero said

    ZH (ja): ,,Polskie uczelnie mają 3 razy wyższe dotacje dla studentów zagranicznych niż polskich.”

    RG (autor): Wbrew pozorom, nie tylko polskie. Jakkolwiek byśmy tego nie oceniali, nie jest to żaden spisek, a zwyczajowa polityka pijarowa prowadzona przez większość krajów. Poza tym ci zagraniczni studenci to chyba nadal w głównej mierze Europejczycy? Polscy studenci również korzystają z programów takich jak Erasmus i nie żałuje się pieniędzy na to, by mogli spokojnie studiować w innych europejskich krajach. Ten przykład uważam więc za wybitnie przesadzony.

    Słabo zarabiający Polak płaci podatki aby za darmo mógł w Polsce studiować jakiś Ukrainiec albo Hindus. Gdzie tu sens? Brakuje nam wykształconych banderowców robiących karierę w ABW i wojsku?!
    „pijar” – Pan w ogóle wie co oznacza to słowo? Pijar byłby gdyby uczelnie zasłynęły z badań naukowych i wysokiego poziomu a nie stawania się przytuliskiem dla golców z krajów III świata. Przytulanie golców ma sens tylko w kolonialnym imperium które kształci i korumpuje tubylczą elitę kolonii. Wówczas taki absolwent w przetargu przychylniej spojrzy na ofertę z kraju gdzie studiował. I tyle.
    Poza tym nie sądzę aby ta praktyka była masowa. Co prawda w Wielkiej Brytanii już się szykuje prawo nakazujące szczodrzej przyznawać tytuły naukowe murzynom (bo są leniwi ociężali umysłowo i bez odgórnego polecenia nie robią karier), ale to element tej samej antyeuropejskiej patologii i nie można na niego się powoływać jako normę. Pan prezentuje argumentację entuzjasty kału powołującego się na nieomylność milionów much.
    W ogóle im dłużej obcuję z Pańską argumentacją, tym mocniej nabieram wrażenia, że rozmawiam z przemądrzałym chłopakiem który ma odpowiedź na wszystko, nawet na kwestie których nie przemyślał.

  62. Zerohero said

    W 2014 na portalu nacjonalista.pl starłem się z NOPkami. NOPki zapałały wielką miłością do neonazistowskiego batalionu Azow, do banderowców i do ukraińskiego rządu. Wyjaśniałem im, że Azow ma symbolikę SS, że D.Jarosz z Prawego Sektora leczył się w Izraelu i że cały ten „ukraiński nacjonalizm” to wydmuszka globalistów. Mieli to w nosie. Gdy im wstawiłem filmik z rozbijania człowiekowi głowy bejzbolem w Odessie, to mi bezczelnie odpisali, że to nie było zatłuczenie na śmierć, ale że tak udzielano pierwszej pomocy.
    Uznałem NOP i ten portal za głupków albo śmieci ludzkie które połasiły się na pieniążki od ABW. Wojna na Ukrainie to istotny element walki o dominację nad światem, a co to jest na wysupłanie 100tys złotych dla jakiejś kanapowej organizacji? Nic. budżety służb i panów Sorosów idą w miliardy.
    Obsmarowałem ich w kometnarzu na Gajówce i przestałem zaglądać na ich stronę. I tyle.

    Zmieniło to moje poglądy? Nie.
    A pan Robert napatrzył się na skinów, nasłuchał się tupotu glanów, wszedł na fora subkulturowe i już produkuje odezwy potępiające rasizm i ksenofobię w formach z jakimi mamy do czynienia na Wyborczej.
    Ba! Nawet fakt, że zagraniczni studenci są w Polsce preferowani ponad polskich, Robert G uznał w tym wątku za akceptowalny. To było mocne.
    Panie Robercie. Przypuszczam, że jest Pan między 20 a 30. W tym czasie robi się przeważnie ostatnią zmianę poglądów. Nie liczę więc na poprawę. W moich oczach jest Pan już skończony. Te uspokajające słowa na temat zagranicznych studentów przeważyły szalę.

  63. Pan Długopis said

    @62 Polscy siatkarze wygrali mistrzostwo świata, ale już wiadomo że ktoś z niej wyleci, żeby było miejsce dla Murzyna z Kuby.

  64. Ujmę to tak: są ludzie gotowi sprzymierzyć się nawet z samym diabłem, jeśli tylko mają wspólnego wroga. Ja cyrografów z zasady nie podpisuję. Dlatego też nie piszczę z uciechy na widok cwaniaków, karierowiczów, piewców totalitaryzmów albo zwyczajnych imbecyli, którzy myślą, że sprzeciw wobec przyjmowania imigrantów czyni z nich idealnych kandydatów na szefa rządu albo ministra. Ja od klasy rządzącej i ludzi aspirujących do niej wymagam nieco więcej. Dlatego sam nie kandyduję, nie uważając się za odpowiedniego kandydata. Większość komentujących zrozumiało to co chciało, nie mogąc pogodzić się z faktem, że można odczuwać jednakową niechęć do dwóch z pozoru różnych zjawisk i środowisk, identycznie fanatycznych i zakłamanych. Z imigrantami i ich przeciwnikami jest jak z socjalizmem i kapitalizmem – obie doktryny są siebie warte. Z kolei powyżej próbowano mi np. tłumaczyć liberalizm, chociaż ani razu (sic!) nie użyłem tego słowa w pozytywnym kontekście. Tyle o zrozumieniu treści, którą się komentuje.

  65. revers said

    re63

    a czy czasami Prezesem niby Polskiego Zwiazku Siatkowki nie jest fartuszkowiec nizszego stopnia Rysio Czarnecki? bo to by tlumaczylo wiele on tez byl za ubogaceniem europy zanim nie skonczyl sie jemu mandat poselski do unijnego PE, jak i pierwszy w rozpieprzaniu narodowej druzyny.

  66. Marucha said

    Re 64:
    Panie Robercie,
    Antyimigranckie poglądy nie wystarczają zapewne na piastowanie ważnych funkcji społecznych – ale są bezdyskusyjnie warunkiem koniecznym.

    Pomijając inne zagadnienia, zbulwersowało mnie zrównywanie band barbarzyńców zapaskudzających Europę i zupełnie marginalnych ruchów skinheadów czy temu podobnych. Przy czym ci pierwsi są aktywnie wspierani przez rządy i różne „pozarządowe” organizacje, a ci drudzy zwalczani, by nie rzec prześladowani, słusznie czy nie.

  67. Zależy jeszcze kto. Bo im dalej od Arabów i islamu, tym bliżej niektórym (np. Frontowi Narodowemu czy Szwedzkim Demokratą) do Izraela. Często się odwiedzają i równie często padają sobie w ramiona. Po prostu nikt z naszej strony ich finansowaniem się nie zajmuje, bo bierze się ich za ,,sojuszników”. Mi to tymczasem śmierdzi na kilometr. Podobnie jak z tym wspieraniem neopogan przez wielu katolików tylko dlatego, że ci pierwsi uchodzą za ,,patriotów”. A minutę później zamieniają kolejną organizację narodową w kloaczne poletko dyskusyjne wyznawców Światowida w którym bredzi się o ofiarach krucjat i Inkwizycji. Czy naprawdę Panowie nie dostrzegacie tego?

  68. Marucha said

    Re 67:
    A jaki to ma związek np. z priorytetowaniem obcokrajowców na studiach?

  69. revers said

    A teraz troche real polityk, pani kanlerz Swiata, polbogini, obiecala wiecej uciekinierow z Afryki, bez Syryjczykow i Irakijczykow.

    A co piaty mieszkaniec Afryki z 2 mld deklaruje wyjazd do Euroreichu, bedzie z tego 250 mln.

    To jeszcze niech pan Robert wyczyta w umowach z Marokka. Juz sam wjazd 600.000 uchodzcow w 2015 spowodowal zator w polityye socjalnej, mieszkalnej, infrastruktualnej w samych tylko Niemczech, bo chyba nikz nie wybuduje 600 tys miasta wielkosci Hanoveru, Krakowa w pol roku? gdy 800 lat to malo..

    Jak duzy pani aparatczyk z FDJ na zlocie mlodziezy unijnych

    https://www.welt.de/regionales/bayern/article181785454/Merkel-will-gemeinsamen-Unionsplan-fuer-Migration-aus-Afrika.html

    A skinheadzi to amrgines subkulturowy, maja swoich lewych przeciwnikow w punkach, wystepuja tylko w muzyce, i malych bijatykach, nie w polityce.

  70. Joannus said

    @ Zerohero

    Brawo.

  71. Listwa said

    @ 64 robertgrunholz

    Mam wrażenie że pan odlatuje i nie bardzo rozumiem co pan chce powiedzieć.

    „Z imigrantami i ich przeciwnikami jest jak z socjalizmem i kapitalizmem – obie doktryny są siebie warte”
    – o czymś pan mowi czy tylko pisze? Te pana studia chyba panu szkodzą.

    Weźmy przykład Brukseli. Chcieli budowac metro i zaangażowali marokończyków wraz z prawem ściągnięcia rodzin.
    Marokańczycy przyjechali , metro jest.

    Czy jest tak, że muzułaańscy marokańczycy są uciązliwym sąsiadami, doprowadzają do spadku wartości mieszkań by je przejąc za cześć wartoci i dzielnice z nimi się rozszerzają terytoralnie i liczebnie, jak Molembek?

    Tam nie ma zadnych glanów faszstwskich i „doktryny” antymigracyjnej. Pana zdaniem poza tym wszystko ok?

  72. Definicje użytych przeze mnie sformułowań są podręcznikowe. Jeśli ktoś maluje obraźliwe graffiti na meczecie polskich Tatarów to robi to z nieuzasadnionej niechęci do obcych albo z nienawiści do nich – w pierwszym przypadku jest to ksenofobia, a w drugim przypadku jest to rasizm. Kluczem do tej ksenofobii jest słowo ,,nieuzasadniony”. Strach przed polskim Tatarem wierzącym w Allaha jest nieuzasadniony. Strach przez fanatykiem wysłanym do Europy jako ,,uchodźca”, gdy jest on w rzeczywistości terrorystą Państwa Islamskiego, strachem nieuzasadnionym nie jest i wychodzi poza definicję słowa ,,ksenofobia”. Zatem argumentem przeciwko mnie i użytej przeze mnie definicji być nie może, zwłaszcza jeśli o zagrożeniach fanatyzmem islamskim pisałem dużo i zdania w tej kwestii nie zmieniłem.

    Jeśli w moim tekście ANI RAZU nie pada słowo ,,liberalizm”, a pojawia się jedynie w innych wpisach jako ironiczne porównanie demokracji i demokracji liberalnej z krzesłem i krzesłem elektrycznym, nie wiem jak mam odnosić się do egzaltowanych komentarzy Pana Berdyszaka, który najwyraźniej próbował mi definicję i pochodzenie liberalizmu wytłumaczyć. Miałem dyskutować z czymś o czym nie pisałem?

    Moja definicja słowa ,,demokracja” jest również podręcznikowa. Za ,,demokrację” gotów jestem też uznać systemy wyboru i kontrolowania władzy proponowane przez różne ruchy miejskie i społeczne. Próbowano mi tymczasem tłumaczyć, że demokracji w Polsce nie ma i że w całej Europie jest to tak właściwie system oligarchiczny. Ponownie nie miałem z czym dyskutować albowiem o tym samym pisałem już (jak widać na załączonych przykładach) cztery lata temu. Dyskutowano zatem nie ze mną i nie z moimi poglądami, ale z pewnym wyobrażeniem moich poglądów, nie przyjmując do wiadomości podawanych przeze mnie definicji albo zwyczajnie ignorując je.

    W moim tekście pojawiają się zarówno ,,uchodźcy”, jak i ,,imigranci”. Ponownie, używam definicji podręcznikowych, co jest rzeczą w dyskusji konieczną, by np. nie utożsamiać z uchodźcami polskich imigrantów w Europie Zachodniej. Komentatorzy tymczasem mieszali oba te pojęcia, nie zadając sobie trudu ponownego zerknięcia w tekst i zrozumienia kontekstu. A było nim między innymi zagrożenie dla milionów Polaków ze strony tych, którzy chcą wydalać nie tyle UCHODŹCÓW co IMIGRANTÓW właśnie. W pierwszej kolejności tych niechronionych przez polityczną poprawność (którą mi sugerowano), a zatem… tak, między innymi Polaków. Moją troskę o los Rodaków przemieniono niemal w obronę ,,dzieci-uchodźców” z brodami.

    Napisałem około trzydziestu artykułów na temat zagrożeń związanych z niekontrolowaną imigracją, jak i na temat uchodźców. Napisałem jeden artykuł na temat niebezpieczeństwa ze strony wielu ruchów faszyzujących, których działacze są często zafascynowani różnymi formami totalitaryzmów, którzy w swoich uogólnieniach i generalizacjach gotowi są wydalać Polaków za sam fakt bycia imigrantami w danym kraju, którzy na gruncie polskim (co jest osobistą obserwacją paru organizacji, a nie żadnym zaglądaniem na fora skinheadów) nawet ze stowarzyszeń narodowo-katolickich mimo swego rzekomo marginalnego znaczenia, robią swoją neopogańską kloakę, z której oprócz Światowida coraz częściej wymykają się także inne aryjsko-brzmiące elementy. Zresztą próby bezczelnego fałszowania historii opisane we wpisie ,,Lechickie fakty i mity” mają też swoje korzenie w nazistowskim próbie pisania na nowo historii Niemiec i udowadniania ich wyższości rasowej. Identycznie wygląda sprawa z naszymi 10.000-letnimi aryjskimi aniołami Lechitów. Gdy jednak o tym pisałem, żaden z Panów komentujących powyżej nie krytykował mnie za obserwację tych neopogańsko-neonazistowskich prób przejmowania organizacji narodowo-katolickich. Choć przecież neopoganizm z ruchem neonazistowskim nie zawsze, ale często się z sobą łączą przez ostatnie sto lat. A na ich bliskie związki na gruncie polskim jest dość dowodów niedostrzeganych przez tych, którzy z ruchem ogólnie sympatyzują, choć posiadają wyłącznie jego wyidealizowany obraz.

    Na oko 80% komentarzy to były niemerytoryczne argumenty ad personam (mnie naprawdę nie interesuje wiek, wykształcenie albo cechy osobiste Panów, więc darowuję sobie komentarze tego typu jako niewnoszące nic do dyskusji, a jedynie zamulające temat), próby wmawiania obcych mi poglądów, choć nie wynikało to często w ogóle z treści tekstu, a prędzej z komentarzy nielubiących mnie komentatorów (które inni komentatorzy jak widać czytali uważniej niż mój wpis), nadintepretacje każdego słowa, wmawianie mi czegoś poprzez podsuwanie definicji z którymi się nie zgadzam i wszystko ogólnie rzecz biorąc utrzymywało się w tym histerycznym duchu, jakże dalekim od jednego (tak, jednego) artykułu dotyczącego fałszywych antysystemowców, tych często intelektualnych miernot, karierowiczów, agentów i atlantystów, którzy nawet jeśli co tydzień pielgrzymują do Knesetu, to są niektórym sojusznikami bo rzekomo nie lubią imigrantów. Jakich imigrantów, tego często nie precyzują z oczywistych powodów, ale mamy nadzieję, że uchodźców. No bo przecież co Polacy mogą im przeszkadzać, prawda? Tym ludziom bez wykształcenia, doświadczenia zawodowego, zbijających cały kapitał polityczny na jednym haśle. Jak napisałem powyżej, nie dałem się nabrać na Brauna, Kowalskiego i im podobnych, więc nie dam się też nabrać Le Pen albo Meuthena.

    Poza tym pojawiło się parę osób mniej lub bardziej aktywnych w ruchu, który krytykuję. Wbrew jednak twierdzeniom niektórych, nie krytykuję go po obejrzeniu materiałów Onetu i Wyborczej, ale po latach spędzonych w samym jego jądrze. Mogę się zatem w swym rzekomo narcystycznym obiektywizmie taplać albowiem dopiero opuszczenie go dało mi pełen obraz sytuacji, gdyż nie muszę już stawać w obronie ,,kolegów”, którzy na tę obronę często nie zasługują. A zbieżność poglądów w niektórych kwestiach to naprawdę mało, by paść sobie w ramiona. Dla Panów neonaziści to mogą być margines. Ja widziałem jak ten margines przejął całą dużą i znaną organizację (znaną swoją drogą z bardzo bliskich endecji poglądom na relacje z Rosją, w porównaniu do bylejakości ONR czy MW w tej kwestii), jak z organizacji wylecieli katolicy, a wewnętrzne forum zamieniło się w bajzel Światowida i Aniołów Lechickich trenujących MMA i chodzących na koncerty Finów i Brytyjczyków związanych z Blood&Honour. Tak, z neonazistami nienawidzącymi Polaków.

    Zdziwiło mnie też tak duże poparcie dla idei ,,iść z III Rzeszą na ZSRR”. Naprawdę wydawało mi się, że te Zychowiczowe próby sprowadzania historii do walki świata z komunizmem są obecne jedynie w doktrynie Kissingera i PiSu, ale jak widać myliłem się.

    Naziści planowali kompletną eksterminację Polaków, z kolei pod rządami tzw. komunistów, PRL był bardziej polski niż III RP. I gotów jestem gryźć dalej komentatorów, którzy się w tej kwestii ze mną nie zgodzą.

    Ad.68

    Programy wymiany studenckiej są wspólnym projektem wielu państw i to na poziomie ogólnoeuropejskim podejmuje się takie decyzje jak nakłady finansowane przeznaczane na dany cel. Jako, że ogólnie poziom życia w Polsce i w krajach Europy Zachodniej nadal się znacząco różni, podobnie zresztą jak wysokość płac i koszty życia, te odgórne decyzje zostały podjęte z myślą o utrzymaniu się studentów na wymianie w Niemczech, w Wielkiej Brytanii, Francji czy w Szwecji. Wszyscy muszą dostawać tyle samo, a zatem przeznacza się na ten cel tyle, by studenci mogli się utrzymywać w najdroższych krajach kontynentu. W krajach o innym standardzie życia i płac, te pieniądze zaiste wyglądają bajecznie, ale nie kryje się za tym nic poza powszechnością przepisów do których stosują się uczelnie. Rzecz w tym, że np. Niemcy nie pozwolą na to, by ich studenci na wymianie mieli do dyspozycji jakieś nędzne grosze. Z drugiej strony wcale nie zaoferują mniej polskim studentom będącym na wymianie w Niemczech.

    Właśnie dlatego nie wierzę w żaden antypolski spisek dofinansowania obcokrajowców kosztem polskich studentów. Po prostu polscy studenci dostają mało pieniędzy przez politykę rządu i niskie wydatki na szkolnictwo wyższe, a zatem zawdzięczają to premierowi i ministrowi. Z kolei taki, a nie inny budżet dla studentów zagranicznych obowiązuje każdy kraj przyjmujący studentów z wymiany. Oznacza to w praktyce, że owszem, student z Francji dostanie w Polsce (jak na polskie warunki) dobre dofinansowanie do swojej edukacji, ale tyle samo otrzyma polski student na wymianie we Francji. Różnica byłaby niezauważalna, gdyby Polacy zarabiali tyle co Niemcy i mieli takie same wydatki na szkolnictwo wyższe, ale jeśli tyle nie zarabiają, a studenci dostają od rządu tak mało, to chyba wiedzą komu ten stan rzeczy mogą zawdzięczać?

    ALE wiem, że istnieją osobne dofinansowania dla studentów z Ukrainy i nie jest to już związane z żadnymi europejskimi programami wymiany. W tym przypadku jest to wyłącznie polityka ukrainofili z PiS, której nie popieram i co wydawało mi się oczywiste. Pisałem o jakimś tajemniczym spisku sprowadzania do Polski studentów z Arabii albo Filipin, którzy w ramach tegoż spisku mieliby mieć dostęp do większych nakładów na edukację, co po prostu prawdą nie jest.

  73. Panie Listwa, moje studia to gramatyka i fonetyka. Na pewno jednak w trakcie pisania prac uczą mnie krytykowania źródeł i metodologii badawczej, a wielu osobom przydałyby się obie te rzeczy. Zwłaszcza wszechobecnym zwolennikom teorii o truciu chemitrails albo płaskiej Ziemi, których i tutaj nie brakowało. Mam to do siebie, że ufam nauce bardziej, niż internetowym fanatykom i ich fabrykacjom, stąd też moje próby dochodzenia prawdy za wszelką cenę (albowiem za Mackiewiczem uważam, że tylko prawda jest ciekawa) niezależnie od tego, czy pasuje to do czyjejś ideologii, doktryny, czy zgadza się z czyjąś wizją świata albo czy ktoś chce wierzyć, że Lechici 10.000 lat temu tworzyli światowe imperium. Albo, że kosmici lub Atlanci zbudowali piramidy w Gizie. Jestem przeciwnikiem doktryn i myślenia redukcjonistycznego. Prawda jest natomiast zawsze fascynująca. Dlatego też interesuje mnie prawda na temat wielu antysytemowców (choć głównie liderów, a nie szeregowych działaczy) i ich motywów, a nie czyjeś pobożne życzenia i wyidealizowane wizje różnych ruchów narodowych, które najczęściej okazują się być wydymuszkami.

    Tak, tej krytycznej analizie zawdzięczam np. brak wiary w bzdurne imperatywy oficjalnej ekonomii o konieczności zadłużania państw czy wzroście konsumpcji, jak i w brednie internetowych ateo-talibów o milionach ofiar Inkwizycji. Myślę, że to pozytyw i choć obiektywizmu pełnego nikt w stanie osiągnąć nie jest, to wyjście ze wszystkich organizacji i odrzucenie sztywnych ram rozmaitych ideologii pozwala nieco szerzej spojrzeć na świat.

    Efektem tego jest jednak kompletne osamotnienie w walce z fanatykami albowiem wszystkie środowiska wymagają bezmyślnej akceptacji głupoty i prostackich reguł. Dlatego też np. jako lewicowy liberał muszę wierzyć w to, że integracja przebiega cacy i że nie czekają nas żadne problemy, z kolei jako przeciętny nacjonalista muszę wierzyć w teorię o homogenicznej Europie i obcości każdej kultury, o tożsamości narodowej w średniowieczu albo w to, że Wietnamczycy odbierają Polakom miejsca pracy. Na straganach.

    Jakkolwiek nie istniałyby pozytywne wyjątki w różnych środowiskach i ludzie myślący racjonalnie, dalecy od fanatyzmu, to jak widać masy są jednak w swej masowości głupie. Dlatego racjonalna obawa przed ,,uchodźcą” Państwa Islamskiego tak łatwo przemienia się w uliczną bijatykę ze studentem z Iranu, bo masa nie odróżnia jednego muzułmanina od drugiego, a Pers to dla niej Arab.

    Jeśli komuś nie odpowiada moja niechęć do fanatyzmu, trudno. Ja uważam się za tolerancyjną osobę, ale znam granice tolerancji. Z kolei w tak tragicznej sytuacji każe mi się albo tolerancję pojmować jako akceptację dla każdej głupoty i zagrożenia, albo odrzucić ją na rzecz mrzonek o tym, że przyrost naturalny i ręce do pracy w Europie to po prostu kwestia odpowiedniej polityki rządu i że żadni Filipińczycy nie będą nikomu tutaj do niczego potrzebni. Poza tym, że część masy uzna pewnie Filipińczyka za muzułmanina, bo jest ciemniejszy niż tło.

  74. Polski Punkt Widzenia said

    (28) Zerohero

    Jeszcze odnośnie zachowania się Polaków (rzecz jasna, rodowitych) względem wojny w Iraku i tego, co dzieje się na tzw. „ukrainie” – krytykuje Pan ich postawę bo, jak Pan pisze, nie kontestowali tej wojny, nie dyskutowali o niej przy stole (skąd Pan to wie ?) etc., za to mocno interesowali się sprawami „sąsiadów”.

    W odpowiedzi powiem tak – z oczywistych powodów, zwykle w pierwszej kolejności, obchodzi nas to, co dzieje się blisko, wokół nas, jak w przypadku tzw. „ukrainy”. Irak leży tysiące kilometrów od Polski. Jak Pan wie, za okrutną wojną w Iraku stało światowe żydostwo (poparł ją także polskojęzyczny rząd żydowski w Polsce) – sami Polacy nie mieli wpływu na to, co tam, podczas tej wojny, wyprawiali Amerykanie. O pomstę do nieba woła ludobójstwo 500000 irackich dzieci – cyniczny komentarz, odnoszący się do tej zbrodni, ówczesnej sekretarz stanu USA, nota bene żydówki, wstrząsnął nie tylko Polakami !

    Na pańskie „zarzuty”, dot. Polaków, można by odpowiedzieć też inaczej – kto, jaki inny naród, tak naprawdę przejmował się (kontestował, rozmawiał przy stole etc.) ludobójstwem Polaków, bezlitośnie i planowo mordowanych (eksterminowanych) w czasie II wojny światowej przez Niemców (a właściwie żydoszkopów), żydobanderowców (okrutne ludobójstwo na Wołyniu i w całej Małopolsce Wschodniej) i żydobolszewię (Katyń i inne miejsca kaźni) ??? Pytanie jest z gatunku retorycznych – bo wiadomo, że NIKT. Także Irańczycy … Toteż pańskie szydzenie z Polaków jest nie na miejscu !

    Powołuje się Pan także na wyniki sondaży – co do których, z reguły, należy zachować dystans i ostrożność … w każdym razie nie przyjmować ich jako ostatecznej prawdy i dowodu w sprawie.

  75. Polski Punkt Widzenia said

    (74) powinno być – Irakijczycy …

  76. Polski Punkt Widzenia said

    Panie Robercie … w uproszczeniu – żydowska polityka multi kulti (obejmująca przyjmowanie, obcych kulturowo i cywilizacyjnie, tzw. uchodźców i imigrantów) i żydowska „demokracja” mają na celu utrzymanie i utrwalenie władzy żydów w poszczególnych krajach, a więc na świecie ! Proszę nie dorabiać (w rzeczywistości fałszywej) ideologii do faktów … ta żydowska polityka to zbrodnia na narodach !

  77. Listwa said

    @ 73 robertgrunholz

    Ucząc gramatyki i fonetyki, czy angielskiego lub hiszpańskiego również łatwo jest aplikować różne tezy ideologiczne uszkadzające prawidłową ocenę i pogląd.

    „Na pewno jednak w trakcie pisania prac uczą mnie krytykowania źródeł i metodologii badawczej, a wielu osobom przydałyby się obie te rzeczy.”

    – no i to chyba widać. Chyba dał się pan zarazić intelektualnymi wirusami.

    „Zwłaszcza wszechobecnym zwolennikom teorii o truciu chemitrails albo płaskiej Ziem”

    – plaska ziemia to rzecz oczywista. Już w XIX w to wyjaśnili. A wie pan jak ? Jeśli ustalimy dwa punkty dostateczne daleko od siebie, to przy płaskiej ziemi odległość między nimi byłaby mniejsza niż odległość mierzona po części obwodu jaką jest kulistośc ziemi.
    Ale chyba pan nie zaprzeczy że latają samoloty zostawiając za sobą smugi na długi czas , ktore powoli rozprzestrzeniają sie w powietrzu. Smuga kondensacyjna znika wciągu kilku minut. Mamy XXI i nikt oficjalnie nie wyjasnił tego zjawiska.

    Antysystemowcy moga byc rózni i niekoniecznie każdy z nich godny zaufania. Rówmnież ich motywacje i cele.
    Ale zjawisko emigracji jest niezalezne od ich osobowości i dążeń politycznych.

    A wydaje mi się że pan zatracił zdolność prawidłowej oceny tego zjawiska. To nie jest kwesta napisu na murze. Fakt że z masami róznie bywa i trzeba odróżniac szyickiego persa od sunnickiego araba.
    Pana niecheć do fanatyzmu jest jak najbardziej akceptowalna. Jest tylko pytanie czy pan dobrze rozpoznaje co jest fanatyzmem i gdzie on zalega.

    Bo w mojej ocenie jest to z pana strony przykład fanatyzmu tolerancji i niestety pewnej bezmyślności oderwanej od rzeczywistości :

    „albo odrzucić ją na rzecz mrzonek o tym, że przyrost naturalny i ręce do pracy w Europie to po prostu kwestia odpowiedniej polityki rządu i że żadni Filipińczycy nie będą nikomu tutaj do niczego potrzebni. Poza tym, że część masy uzna pewnie Filipińczyka za muzułmanina, bo jest ciemniejszy niż tło.”

    – potrafi pan wyjasnić zjawisko , że polki wyjeżdzają do GB i tam mają dzieci , a w Polsce ich nie ma?

    Bo to że ich nie ma w Polsce i nie rodzą dzieci Polsce to rzecz polityki, niekoniecznie tylko gospodarczej.
    A ci filipińczycy do pracy w Polsce to raczej nie kwestia ratowania polskiej demografii i polskiej gospodarki.
    Ale tego pan nie widzi.

  78. […] 2018-10-09 (wtorek) @ 16:02:43 […]

  79. Ad.77

    ,,Ucząc gramatyki i fonetyki, czy angielskiego lub hiszpańskiego również łatwo jest aplikować różne tezy ideologiczne uszkadzające prawidłową ocenę i pogląd.”

    Teoretycznie można wszystko. W praktyce jest to zawsze gdybanie osób, które sądzą, że kogoś, gdzieś, jakoś… Tymczasem w podręcznikach i na zajęciach nie rozprawia się o głupotach, bo nie ma na to czasu. Chyba, że ktoś studiuje socjologię albo gender studies (nieuznawane przez znaczną część środowiska naukowego), to wtedy faktycznie może spędzić setki godzin na słuchaniu i czytaniu głupot. Przy aspektach czasowników byłoby to naprawdę nieźle zakodowane, sam przybiłbym brawo z mimowolnego szacunku do tak genialnego złego planu. Niestety rzeczywistości nie sposób zweryfikować inaczej, jak poprzez uczęszczanie na te same zajęcia i ich porównanie, a to wydaje się być mało prawdopodobne. Więc gdybanie po prostu zostawmy, zwłaszcza, że za bardzo Pana szanuję i widzę, że Pan zrozumiał więcej z mojego artykułu, niż niektórzy komentujący. Mogę więc z Pana strony liczyć na merytoryczne komentarze, a nie na histeryczne nadintepretacje podlewane gęsto niechęcią do mnie.

    ,,Chyba dał się pan zarazić intelektualnymi wirusami.”

    Bycie aktywnym internautą od tylu lat uczy tego, by nie dawać wiary we wszystko co się czyta. Że każde źródło należy sprawdzić, poddać w miarę możliwości obiektywnej krytyce, sprawdzić czy autorem witryny nie jest po prostu ktoś mający swój wyraźny cel w okłamywaniu czytelników… Jest to szczególnie ważne ostatnimi laty, gdy Internet zalewają pseudo-profesjonalne witryny dziennikarskie od Pikio, po jakieś Jagiellonie z nieciekawymi powiązaniami i wyraźnie dostrzegalnymi celami politycznymi. Czytanie bzdur o dzielnicy w której mieszkam nauczyło mnie więcej o krytyce źródeł, niż wszystkie prace naukowe razem wzięte. Ale tak, metody naukowe się przydają, zwłaszcza kiedy napotykamy coś takiego jak… chemitrails:

    ,,Ale chyba pan nie zaprzeczy że latają samoloty zostawiając za sobą smugi na długi czas , ktore powoli rozprzestrzeniają sie w powietrzu. Smuga kondensacyjna znika wciągu kilku minut. Mamy XXI i nikt oficjalnie nie wyjasnił tego zjawiska.”

    Nie wyjaśnili tego zwolennicy teorii spiskowej o truciu nas chemitrails, podobnie jak zwolennicy teorii o kosmitach budujących piramidę Cheopsa w Gizie nie tłumaczą skąd tysiąc śladów na to, że jednak budowa przebiegała zupełnie inaczej niż przy użyciu wiązek laserowych z UFO. Nauka jednak zna wyjaśnienie tego zjawiska od bodajże lat pięćdziesiątych. Posłużę się paroma cytatami, które zbiłem w takie małe, krótkie i jasne wyjaśnienie problemu:

    Smugi kondensacyjne nie muszą zanikać krótko po przelocie samolotu. W zależności od warunków atmosferycznych mogą się utrzymywać przez długie godziny i być przemieszczane przez wiatr jak zwykłe chmury. Nie jest też niczym dziwnym, że z widocznych na niebie samolotów jedne pozostawiają długo utrzymujące się smugi, a inne nie – to wynika bezpośrednio z różnych wysokości przelotowych i różnych warunków atmosferycznych na nich panujących. Jest nawet taka książka „A Field Guide to the Atmosphere” z 1981 roku (gdy jeszcze rzekomo nie było chemitrails) Na stronie 137 i następnych można przeczytać, że contraile mogą utrzymywać się przez długi czas i rozrastać tworząc jednolitą warstwę chmur cirrostratus pokrywającą całe niebo. Czyli robią to, co rzekomo robią jedynie chemitrails. To, ile czasu pozostaje na niebie smuga kondensacyjna (ang. contrails) zależy od wielu czynników. Po pierwsze ważna jest temperatura, ale szczególnie istotna jest wilgotność powietrza. Jeśli wilgotność powietrza jest wysoka, a szczególnie jeśli mamy do czynienia z przesyceniem parą wodną (ale w tych warunkach pod postacią kryształków lodu – ice oversaturated) kryształki lodu w smugach kondensacyjnych nie mają szans na szybką sublimację. Smuga kondensacyjna nie ma wtedy najmniejszych szans na zniknięcie, a więc wraz z upływem czasu zostaje rozwiana przez wiatr. Smugi kondensacyjne są więc rozróżniane na:

    Non-persistant (short-lived) contrails (smugi szybko zanikające)
    Persistant contrails (smugi trwałe)
    Persistant-spreading contrails (smugi trwałe, “rozlewające” się po niebie)

    To jest naprawdę podstawa fizyki i metereologii. Ale znawcy internetowi od chemitrails są takimi samymi znawcami jak internetowi lingwiści udowadniający, że Lechici i Arabowie to kuzyni bo Lech brzmi prawie jak Allah.

    ,,Antysystemowcy moga byc rózni i niekoniecznie każdy z nich godny zaufania. Rówmnież ich motywacje i cele.”

    O tym głównie traktuje ten artykuł. Skoro każdy antysystemowiec w Polsce szybko okazuje się być kretem, to nagle mamy wierzyć zagranicznym antysystemowcom bo… No, dlaczego? Bo nie lubią uchodźców? Często nie lubią w ogóle imigrantów, w tym Polaków. Ale do tego nikt się nie odniósł. Podobnie jak i do 90% argumentów, skupiając się na wyidealizowanej wierze w to, że żadnych neonazistów nie ma (poza umysłami redaktorów Wyborczej).

    ,,Ale zjawisko emigracji jest niezalezne od ich osobowości i dążeń politycznych.”

    Jak Pan widzi, szczególną wagę przywiązuję do tego, by odróżniać uchodźców i imigrantów. Nie moja wina w tym, że komentujący mieszają te dwa różne zjawiska.

    ,,Bo w mojej ocenie jest to z pana strony przykład fanatyzmu tolerancji ”

    Nie toleruję kryminalisty przyjeżdżającego do Europy bez dokumentów tożsamości. Ale nie toleruję też bezsensownej walki z każdym ,,obcym”, bo masy na Zachodzie już w tych ,,obcych” dostrzegają Polaków i odbija nam się to czkawką. Stąd moje stwierdzenia o bezrozumnej retoryce partii antyimigranckich i ich sojuszników, bo Polakom mieszkającym za granicą już się dostaje przez nich rykoszetem.

    ,,potrafi pan wyjasnić zjawisko , że polki wyjeżdzają do GB i tam mają dzieci , a w Polsce ich nie ma?”

    Pisałem o istotnych czynnikach ekonomicznych wpływających na dzietność. Ale nikt nie wytłumaczył faktu, dlaczego w wielu bogatych krajach dzieci się jednak nie rodzą, ani nie przedstawił żadnych danych mających nas przekonać do tego, że przyrost naturalny wyniesie 2,1 (albo więcej) jeśli… No, nie do końca rozumiem ten fragment. Jeśli zmusimy parę milionów emigrantów do tego, by wrócili? Nie przepadam za przymusem, nawet w słusznej sprawie.

    ,,A ci filipińczycy do pracy w Polsce to raczej nie kwestia ratowania polskiej demografii i polskiej gospodarki. Ale tego pan nie widzi.”

    Obawiam się, że o tym też pisałem, więc to czego ,,nie widzę” odnosiło się nie do 20 moich wpisów na ten temat, ale do tego jednego, który o danej rzeczy w ogóle nie traktuje. Nawet sam Pan Gajowy pisał nie raz, że niegrzecznie jest zmuszać autora do pisania w każdym wpisie oczywistych dla nas banałów albo do pisania na taki temat, jaki odpowiada komentatorowi. Tymczasem wszyscy wydają się mieć krótką pamięć i sugerują, bym w jednym blogowym wpisie (choć już nawet czytanie dwóch stron A4 wykracza poza zdolności i chęć mas) zawarł całą problematykę tematu uchodźców, imigrantów, skutków społecznych, polityki międzynarodowej, społecznej, demografii, przestępczości, ruchów antyimigranckich (czyli często też anty-polskich), farbowanych lisów, populizmu, powiązań wielu neopogan z neonazistami, wytłumaczył pojęcia takie jak demokracja czy ksenofobia (chociaż w tym celu wystarczyła encyklopedia, zamiast podrzucanie własnych definicji i sugerowanie, że Pan G się nimi posługuje), no i mógłbym tak dłużej wymieniać.

    Wpis dotyczył tego, że antysystemowcy to bardzo często krety, którym nie należy ufać. Był o tym, że ruchy antyimigranckie uderzają często w Polaków (bo nikt ich nie chroni), prędzej i skuteczniej niż w jakichś Afgańczyków. O tym, że część z tych kretów wręcz uwielbia systemy totalitarne, choć już takowy mamy i nie żyje nam się w nim przyjemnie (oni sugerują jedynie zmianę kierunku, nie samego systemu). Pisałem o tym jak często uczciwe środowiska są przejmowane przez ludzi, którymi powinniśmy się brzydzić (a tak, ja się nazistami brzydzę). Napisałem też wyraźnie w komentarzu powyżej o tym jaka jest różnica w dawaniu grantów studentom z Ukrainy, a we wspólnej polityce finansowania studiów zagranicznych, gdy wszystkie obliczenia dotyczą krajów od Polski bogatszych i droższych.

    Oczywiście dowiedziałem się, że nie mamy demokracji. Powinienem chyba paść twarzą na posadzkę i bić głową w podzięce za uświadomienie mi tej oczywistości, o której pisałem jako 16-latek i w której zdania nie zmieniłem. Ale zamiast zapytać Pana G ,,Co Pan ma na myśli pisząc o demokracji?” lepiej było zasugerować mu głupotę, niewiedzę, bycie masonem i kanalią.

    Choć moje teksty zawsze były nieco prowokacyjne i musiałem często pisać w komentarzach co sądzę na dany temat, to takiego festiwalu niedomówień i sugerowania mi rozmaitych bredni dawno nie widziałem. A ten przykład z tłumaczeniem mi demokracji i liberalizmu jest chyba dowodem koronnym. Tak, ja naprawdę w tekście ani razu nie użyłem słowa liberalizm.

  80. Przepraszam też za ten szczery komentarz o szacunku do Pana. Zapomniałem, że już kiedyś przeczytałem tutaj, iż moja otwarcie wyrażana sympatia albo zaufanie do kogoś to ,,wyrachowanie”. W końcu jeśli nie można komuś zarzucić niczego merytorycznie, to dobrze jest zasugerować danej osobie posiadanie jakichś cech charakteru albo skrywanych poglądów. Oczywiście czysto subiektywnie, kierując się niechęcią do tejże osoby. Więc może to też wynik mojego strasznego przeintelektualizowania (w co powątpiewam, bo uważam się za przeciętną osobę, a blog pisze dlatego, że nie mam pióra dziennikarskiego), ale uczono mnie retoryki, dialektyki, logiki i może przez to jakoś ciężko jest mi się zmuszać do odpowiadania na argumenty pozamerytoryczne i nielogiczne, których wartość wynosi mniej niż zero. Nie zawsze chce mi się też tłumaczyć istotę błędów poznawczych komentatorów. Jeśli ktoś kogoś nie lubi, to w jego komentarzach znajdzie wyłącznie potwierdzenie swojej niechęci i jest to naturalne zjawisko. Walczyć z tym zamiaru nie mam, bo z wiatrakami się nie wygra. Oczekiwałem jednak minimalnie merytorycznych odpowiedzi, tymczasem niemal każdy bardziej sugerował się definicjami podawanymi przez komentatorów, niż tymi, które podawałem ja. Dlatego przynajmniej dziękuję Panu Listwie, że skupił się na moich opiniach, a nie na odczuciach komentatorów, którzy moją pozytywną opinię o systemie kontroli władz samorządowych przez obywateli (albowiem to się głównie kryje za pojęciem demokracji w ustach działaczy społecznych i miejskich) przemienili w poparcie dla obecnej oligarchii, wzbogacając to o piękne przymiotniki.

  81. Listwa said

    @ 79 robertgrunholz

    Chyba wiem w czym problem.
    Pan posłużył sie tematem emigracji jako kanwą do przedstawienia tematu, a raczej swoich obaw odnośnie przywódców „antysystemowych” ich planów i kondycji moralno-intelektualnej z pewnym wglądem w same tworzące się ugrupowania. I patrzy raczej z punktu widzenia miejsca zamieszkania na same zjawisko i Europę.

    Odniosłem sie negatywnie i chyba po zbyt powierzchownym spojrzeniu, do pana podejścia do emigracji patrzać bardziej z pkt widzenia Polski i Europy łacińskiej.

    No to wycofuję krytykę. Pełna zgoda że powinniśmuy być z rezerwą do rewelacji i pochopnego optymizmu co do jakości anttysystemowców i ich zamierzeń. O ile ich motywacje zasługują na uznanie, to niekonieczne ich metody i ostateczne cele.

    Nie wiemy co sie ostatecznie z nich wykształci lub wylezie. I jaką mają ostateczną wizję europy i naszej w niej pozycji po swym sukcesie.

    Sądzę że gdyby pan pokazał odrobinę swój stosunek do emigracji jako odrębnego od anstysystemowców zjawiska, wszystko byłoby jaśniejsze.

    Nie znam charakteru pana studiów więc mogę tylko pogdybać, ale nadal uważam że można pewne rzeczy zwichnąć w ich trakcie, o ile student nie będzie uważny lub będzie zmęczony.

    „Bycie aktywnym internautą od tylu lat uczy tego, by nie dawać wiary we wszystko co się czyta”
    – to i dalej – słusznie

    Co do smug – to samoloty pasażersie latają wytyczonymi korytarzami. Te inne różnie , także robia „kratkę” na niebie , w lipcu gdy dzień tylko wstaje widać ich aktywność, za dnia mniej lub wcale. Widziwłem dwa samoloty lecące w jednym korytarzu, jeden smuga drugi nie. I co z tym?

    „O tym głównie traktuje ten artykuł. Skoro każdy antysystemowiec w Polsce szybko okazuje się być kretem, to nagle mamy wierzyć zagranicznym antysystemowcom bo… No, dlaczego? Bo nie lubią uchodźców?”
    – może nie kazdy , ale podejście słuszne. Nie wierzyć i nie dać się wykorzystac.

    Dalej o emigrantach ok. Do przyjęcia pogląd.

    Zgadza sie z dzietnością, ale sprowadznei emigracji z całego świata nam w tym nie pomoże.
    Reszta komentarza też do przyjęcia.

    „Obawiam się, że o tym też pisałem, więc to czego ,,nie widzę” odnosiło się nie do 20 moich wpisów na ten temat”
    ,
    – Nie napisalem że pan nie napisal a powinien coś tam napisac, tylko że pan nie widzi. Zbyt mocno skupiłem sie na emgracji nie dostrzegając ze nie o nią chodzi.

    A widzi pan , że polki i poalcy wyjexdzają milionami, polski dzieci tam sie rodza i gubią tozsamoąść, a do Polski chca sprowadzac przeróżnych opowiadając że to szczęście i wyzwolenie od probelmów demograficznych , gospodarczych , sppłecznych i ZUS.

    W porzadku, cenny głos, nie ma powodów pana krytykować. Nadal moze pan być nadzieją pana Nick.

  82. Listwa said

    @ 80 robertgrunholz

    Też ok. Poza końcówka o demokrcji. Jej sednem jest podejmowanie decyzji większością głosów, co zbyt często korzystnie nie wychodzi. . A konrrola to czasami iluzoryczne odczucie .

    Zajmowanie sie czyimiś błędami , to raczej szkoda czasu. To tylko jak trzeba. A tak poza tym to gratuluje. Spojrzenia, wnikliwości, sensowności i poszukiwania prawdy. Też osiągnietego poziomu. Powodzenia.

  83. Dziękuję za wyważony komentarz. Zdaję sobie sprawę z tego, że ktoś może nie zgadzać się z moją opinią na temat polskiego ruchu narodowego, może uważać, że bagatelizuję temat studentów (choć przedstawiłem wyraźny powód dla którego te finansowanie jest tak różne i to tutaj najprostsze wyjaśnienie okazuje się być najlepsze – bo jest ono ustalone odgórnie przez kraje bogatsze bardziej dbające o swoich studentów), można nawet twierdzić, że neonazistów w ogóle nie ma i sobie ich wymyśliłem. Tyle, że brak zgody w tych kwestiach to trochę mało jak na taką ilość dziwnych oskarżeń, ataków, nie mówiąc już o wciskaniu mi do ust obcych mi definicji takich słów jak ,,demokracja” czy ,,prawa człowieka”. Mam swoje definicje (w dodatku poprawne z językowego i teoretycznego punktu widzenia) używam ich, moje prawo. Jeśli to czyni mnie kanalią, tedy warto rozważyć czy faktycznie problem tkwi we mnie…

    Wydawało mi się, że moje zdanie na temat imigracji czy uchodźców było na Gajówce prezentowane na tyle często, bym nie musiał się w tej kwestii powtarzać. Jak widać, powtarzać się jednak non stop trzeba, by nie być posądzonym o zdrady ideałów.

    Problem ze smugami polega na tym, że nawet w jednym maleńkim miejscu oraz na przestrzeni paru minut gwałtownie może zmieniać się temperatura za sprawą różnych prądów, nie mówiąc o innych czynnikach wpływających na to co widzimy. Poza tym oczy też nas często mylą i nie zawsze mamy pewność na jakim pułapie lecą dwa samoloty. Smugi bywają różne, ale wszystkie ą smugami kondensacyjnymi, wielokrotnie opisywanymi i tworzącymi różne ciekawe wzorki (albo i nie) za sprawą wielu konkretnych uwarunkowań pogodowych. Nie jestem meteorologiem i nie chcę za niego uchodzić, ale to co piszą zwolennicy teorii o chemitrails z reguły polega na założeniu, iż nie będzie się nam chciało danych informacji sprawdzać. Np. że dany typ chmur ,,nie istniał” ileś lat temu. Sądzą, że nikomu nie będzie się chciało znaleźć dowodów na to, że jednak istniały. Wszystkie tezy zostały obalone już ponad dziesięć lat temu, a teraz potęguje to wzmożony ruch lotniczy. Naprawdę jednak to nie ma logicznego i ekonomicznego sensu.

    Oczywiście, że nie pomoże. Ale proszę zauważyć, że np. mówienie o spisku rządu jest trochę jednostronne jeśli mamy dziesiątki dowodów na to, iż na przyjmowanie emigrantów zarobkowych naciskają pracodawcy, w tym również stowarzyszenia pracodawców polskich. Poza tym gospodarka może opierać się na kapitale, na technologii albo na taniej sile roboczej. Mieliśmy to ostatnie, tracimy je i teraz bezsensownie szukamy zamiennika, nie myśląc o tym jak można by tę gospodarkę reformować, aby nie potrzeba nam było bezsensownej konsumpcji, produkcji plastikowego shitu i niewolników z Filipin. Tyle, że dalekowzroczność zawsze była naszym problemem, nie uważa Pan? Oczywiście, że Polaków poprzez niszczenie ekonomii z Polski wygnano i teraz sprowadza ich ,,nowych” na ich miejsce. Ale nawet skrajnie złe w tej sytuacji władze myślą jedynie nad rozwiązaniami tymczasowymi, w perspektywie paru lat, kolejnych wyborów i budżetu. Więc sprowadzanie taniej siły roboczej to przede wszystkim najbardziej prostacki sposób na to, by ratować część przemysłu i tym samym zapewnić budżetowi stały przepływ gotówki z produkcji i podatków. Legalizacja emigrantów to przede wszystkim legalizacja ich miejsc pracy, a zatem ich opodatkowanie. Można się tutaj sprzeczać, ale dla mnie premier-bankster po prostu liczy wszystko tak, by się forsa zgadzała. A jakieś długofalowe cele społeczne, kulturowe czy międzynarodowe to kompletny odlot i nie jego zmartwienie, nie ta głowa i nie ten poziom.

    Demokracja na poziomie samorządowym to w tej chwili jedyny model, który pozwalałby przeprowadzać społeczne audyty, wprowadzić wszędzie budżet partycypacyjny, zmusić władze do przeprowadzania miejskich referendów i umożliwić odwoływanie skorumpowanych władz oraz stałą kontrolę finansów publicznych, przede wszystkim jednak jawność każdego przetargu. Tylko tyle i aż tyle, to nie jest przecież utopia. A jeśli piszę o tym i ktoś sugeruje, że chodzi o obronę oligarchii, to chyba mamy tutaj mały odlot.

    Poza tym dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam.

  84. Polski punkt widzenia said

    (83) Panie Robercie … albo jest Pan naiwny (w co chętnie uwierzę, zważywszy pański młody wiek), albo … (tu proszę sobie samemu dopowiedzieć) – w pańskich wypowiedziach słyszę jedynie: „taką wersję przyjąłem i takiej wersji będę się trzymał” (choćby to inni mieli rację). :-)))

    Pan się jeszcze uczy i długo jeszcze będzie się uczył – zamykanie się na merytoryczne argumenty bardziej doświadczonych (z racji wieku, nabytej wiedzy etc.) dyskutantów nie jest, z pańskiej strony, mądrym zachowaniem.

    Jeszcze raz powtórzę – żydowska polityka multi kulti jest, z oczywistych powodów, polityką zabójczą dla narodów europejskich, w tym także dla Narodu Polskiego … a Pan wypisuje tu, w tym temacie, takie brednie, wprost nie do uwierzenia u, wydawałoby się, osoby inteligentnej.

    Dla przykładu przytoczę, spośród wielu, jeden pański „kwiatek”:

    „… mówienie o spisku rządu jest trochę jednostronne jeśli mamy dziesiątki dowodów na to, iż na przyjmowanie emigrantów zarobkowych naciskają pracodawcy, w tym również stowarzyszenia pracodawców polskich.”

    Pan deklaruje, że lubi samodzielnie (i dokładnie) sprawdzać zapodane treści w publikacjach – proszę więc dowiedzieć się, kim są naprawdę ci pracodawcy, którzy tak lobbują za przyjmowaniem obcych, kulturowo i cywilizacyjnie, imigrantów … a potem się wypowiedzieć.

    Polskojęzyczne rządy żydowskie w Polsce realizują politykę światowego żydostwa, także poprzez zbrodniczą, antynarodową, antypolską politykę multi kulti – a rzekomy brak rąk do pracy jest tylko wyśmienitym pretekstem, aby po cichu, za plecami Polaków sprowadzać tych imigrantów (z tzw. „ukrainy”, z Azji, z Afryki). A jednocześnie pomagają swoim (znaczy się pracodawcom). :-)))

    Poniekąd dziwię się, bo przecież mieszka Pan w Szwecji, kraju rządzonym przez żydów – kraju, w którym, prowadzona tam, żydowska polityka multi kulti doprowadziła do tragedii narodowej Szwedów … nota bene proszę nie traktować jednakowo Polaków, wyjeżdżających za pracą do innych krajów Unii Europejskiej, z imigrantami spoza Europy – czego chyba tłumaczyć nie trzeba. :-)))

  85. Listwa said

    @ 83 robertgrunholz

    „Wydawało mi się, że moje zdanie na temat imigracji czy uchodźców było na Gajówce prezentowane na tyle często,”
    – przy pojawieniu się kontrowersyjenej wypowiedzi zawsze zachodzić moze obawa zmiany poglądów autora. Jest tez kwestia poprawności wyrażenia mysli.

    Samoloty poruszają sie w korytarzach powietrznych , te które pozostawiają smugi na długi czas ich sie nie trzymają. Więc co to za samoloty i kto finansuje loty? Wydaje mi sie że broni pan swojej tezy kosztem zbadania obiektwnie sprawy.

    Rząd ma mądrze prowadzić sprawy narodu a nie ulegać naciskom chciwych pracodawców. I to brać pod uwagę w miarę wszyskie głosy i czynniki a nie tylko wybrane na korzyśc emigracji. Znane sa przypdki ze poalk jest zwalniany a w jego miejsce przyjmowany jest ukrainiec bo są dopłaty do ukraińca i on jest tańszy. Skąd fundusze i co to za polityka?

    Przynajmniej w Polsce jest wiele lokalnych klik na poziomie gmin i powiatów. Ale są to problemy gdzie trzeba szukac rozwiązań.

  86. Ad. Polski Punkt Widzenia

    Widzi Pan, ja akurat cenię sobie merytoryczne argumenty. Zwłaszcza osób starszych i mądrzejszych ode mnie, nawet jeśli mamy różne poglądy na dane kwestie. Ale ten stan nie trwa wiecznie i bez względu na wszystko albowiem zanika w momencie, gdy wśród tych merytorycznych argumentów pojawiają sie argumenty całkowicie pozamerytoryczne (w tym ad personam), inwektywy, manipulacje wypowiedziami oponenta, nadintepretacje albo naciskanie na to, bym przyjmował czyjś język lub definicje. Merytoryczne argumenty analizuję jednakowoż zawsze, co nie wiąże się z ich absolutnym i bezkrytycznym przyjmowaniem, jakby chcieli to widzieć niektórzy. Zwłaszcza, że mam swoje doświadczenia, poglądy i choć nie mam pewności co do swych racji, to nie mam też pewności co do ich braku.

    Ad. Listwa

    Próbował Pan śledzić trasę tych lotów? Mamy w Internecie darmowe radary uaktualnianie co parę sekund, można dojrzeć każdy większy samolot na niebie i przeczytać sporo na jego temat. Jeśli nie zauważy Pan takiego samolotu na radarze, jest to najpewniej maszyna wojskowa. Poza tym jednak Pańska obserwacja różni sie od tych, które znam z blogów zwolenników teorii. Oni zazwyczaj dopatrują się chemitrails nawet w smugach samolotów linii pasażerskich. Po prostu nijak ni się odnosić do subiektywnych odczuć, sam Pan rozumie. Też patrzę na niebo ale nie widzę niczego, czego nie opisywały atlasy przed drugą wojną światową, co też o niczym nie świadczy.

  87. Dziś o neonazistach w Polsce mówi… Russia Today. Dopiero co skończył się krótki reportaż, ale pewnie jeszcze dziś będzie. Wiem, że wielu czytelników często ogląda RT.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s