Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czy psy i koty wspominają wydarzenia z przeszłości?

Posted by Marucha w dniu 2018-10-15 (Poniedziałek)

Wielu opiekunów psów i kotów zastanawia się, jak dobrą pamięć mają ich czworonożni przyjaciele. Czy potrafią wspominać wydarzenia z przeszłości?

Na przykład: czy zwierzętom zabranym ze złych warunków zdarza się wspominać, jak to kiedyś było? Albo – czy psy i koty adoptowane ze schroniska przypominają sobie czasami realia bezpańskości i czy porównują te czasy z obecną sytuacją, w której ktoś je kocha i o nie dba?

Żeby odpowiedzieć na pytanie, czy psy i koty wspominają takie wydarzenia, musimy się najpierw zastanowić, czy w ogóle je pamiętają – czy ich pamięć funkcjonuje w taki sposób, by kodować całościowe realia wydarzeń z przeszłości.

Jak zbadać pamięć zwierząt?

Wbrew pozorom, badanie zwierzęcej pamięci jest zadaniem bardzo trudnym. Aby dowiedzieć się, czy zwierzak coś pamięta, nie możemy ani zajrzeć do jego umysłu, ani go o to zapytać, ani poprosić o relację. Możemy jedynie wnioskować z jego zachowania [1, 2]. A typowy behawior nie zawsze zdradza nam w sposób poprawny, jak funkcjonuje świat wewnętrzny czworonoga.

Co więcej, nawet jeśli – jako opiekunowie i miłośnicy zwierząt – mamy silne przeświadczenie, że nasz pupil pamięta to, czy owo, to aby przekonać o tym innych musimy posłużyć się dowodami – mierzalnymi, powtarzalnymi obserwacjami, z których wyciągniemy poprawne wnioski.

Warto jednak zauważyć, że zaprojektowanie badań behawioralnych w taki sposób, by odzwierciedlały one faktyczne zależności pomiędzy tym, co się dzieje w mózgu zwierzęcia, a tym, jak się ono zachowuje jest niezwykle trudnym zadaniem.

W tym artykule opowiem Wam o kilku badaniach dotyczących zwierzęcej pamięci i przytoczę korzyści, jakie z nich płyną, ale też pozwolę sobie zwrócić uwagę na kilka potencjalnych ograniczeń, jakie niosą za sobą badania prowadzone w warunkach laboratoryjnych, bez zachowania odpowiedniego kontekstu ewolucyjnego danego gatunku.

To zależy

Na podstawie dotychczasowych badań (prowadzonych zarówno z ludźmi, jak i ze zwierzętami) wiemy, że istnieje wiele rodzajów pamięci [3] i choć dowiadujemy się na ten temat coraz więcej, wciąż brakuje jednej, wspólnej teorii, która pozwoliłaby w skrócie wyjaśnić, jak poszczególne rodzaje pamięci ze sobą współpracują, w jakiej pozostają relacji i jak na siebie wpływają. W zasadzie, na każde pytanie dotyczące zapamiętywania można by udzielić odpowiedzi „to zależy”.

Różne sposoby zapamiętywania

Podstawowym ograniczeniem w badaniu procesów zapamiętywania i przypominania sobie jest to, że nie ma czegoś takiego, jak jeden rodzaj pamięci. Zarówno ludzie, jak i zwierzęta w swoim codziennym życiu posługują się wieloma jej odmianami. Przykładowo, jednym z „najprostszych” rodzajów pamięci jest pamięć proceduralna [4]. Przyjmujemy, że jest ona „prosta”, ponieważ jej wykorzystywanie nie wymaga od nas świadomego myślenia.

Przykładem stosowania pamięci proceduralnej może być umiejętność wchodzenia po schodach. Jeśli szczenię lub kocię nauczy się pokonywać schody, w przyszłości będzie mogło wykonywać tę czynność bez każdorazowego przypominania sobie, którą łapę teraz podnieść, a którą postawić. Każdy kto widział, jak szczeniakowi lub kociakowi plączą się łapy podczas biegania wie, że opanowanie w tym zakresie czterech łap nie należy do najłatwiejszych zadań. 😊

Od obserwacji do wniosków

Ale jak zbadać u psów czy kotów inne, bardziej skomplikowane algorytmy zapamiętywania i przypominania sobie? Trzeba przyznać, że badacze mają z tym spory problem. Posłużmy się przykładem. Mamy prawo przypuszczać, że zwierzęta bardzo sprawnie posługują się pamięcią przestrzenną. Tak, ale odpowiedź na pytanie „jak sprawnie?” nie jest już taka łatwa i zależy od wielu czynników.

Przykładowo, w badaniach przeprowadzonych w 2010 roku postawiono przed psami kilka zadań wymagających korzystania z pamięci przestrzennej. W tym celu zbudowano ośmioramienny labirynt, czyli labirynt przypominający kształtem gwiazdkę. Wszystkie jej ramiona były identyczne i zbiegały się w centrum.

Przed psami postawiono kilka zadań pamięciowych związanych z zapamiętywaniem lokalizacji pokarmu w ramionach labiryntu. Na przykład, w jednym z zadań badacze uczyli psy, by te odwiedzały konkretne ramiona w konkretnej kolejności. Na podstawie uzyskiwanych przez psy wyników, wywnioskowali, że pojemność pamięci przestrzennej psów jest „zaskakująco niska” ponieważ… szczury wypadają w tych zadaniach pamięciowych lepiej [5].

Pies to nie jest duży szczur

W tym miejscu pozwolę sobie poczynić pewną uwagę. Porównywanie różnych gatunków za pomocą takich samych testów behawioralnych jest bardzo trudne, a w wielu przypadkach wręcz ryzykowne, ponieważ każdy gatunek rozwijał się w odmiennym środowisku, wykorzystywał swoje zasoby w inny sposób i podlegał odmiennej presji ewolucyjnej. Labirynt, w którym sprawdzano pamięć przestrzenną psów wyglądał w następujący sposób:

Wydaje się, iż zorientowanie się w takiej przestrzeni jest bardzo trudne, ponieważ brak tu jakichkolwiek punktów odniesienia, brak charakterystycznych elementów krajobrazu i brak innych zmiennych, które – jak należy się spodziewać – wykorzystywane są przez psy w ramach korzystania z pamięci przestrzennej.

Szczury przystosowane są do zupełnie innych warunków środowiskowych i funkcjonują w odmiennych realiach. Ciemne, ciasne przestrzenie (takie, jak labirynty) są dla nich naturalnym środowiskiem, dlatego warto byłoby z dużą ostrożnością podchodzić do porównywania wyników badań pamięci przestrzennej u przedstawicieli tego gatunku oraz u psów.

Kot i pudełka

Inny przykład, w którym próbowano ocenić pojemność pamięci, ale tym razem pamięci roboczej u kotów pochodzi z roku 2006. Autorzy badania sprawdzali, przez jak długi czas koty będą pamiętały, pod którym pudłem schowano określone przedmioty [6]. Okazało się, że większość badanych zwierząt miała duże problemy ze zlokalizowaniem właściwego pudła już po upływie 30 sekund od schowania przedmiotu. Czy to jednak oznacza, że pamięć robocza kota jest tak krótka? Przy omawianiu tego badania należałoby znowu odnieść się do kontekstu ewolucyjnego zwierząt.

Po pierwsze, wiemy, że pamięć działa różnie w różnych kontekstach. Przykładowo, dużo łatwiej zapamiętujemy imiona niż bezsensowne ciągi liter o takiej samej długości. Czy więc dla kota stosowanie pamięci roboczej w odniesieniu do czterech identycznych pudeł jest tym samym, co stosowanie jej w odniesieniu do przestrzeni, w jakiej przywykł funkcjonować? Na przykład, w odniesieniu do kilku kęp trawy, za którymi ukryła się potencjalna ofiara?

Pamięć epizodyczna

Powyższe przykłady przytaczam nie po to, by pokazać, że prowadzone badania zostały źle zaprojektowane. Chodzi mi jedynie o to, by zwrócić uwagę na fakt, że w warunkach kontrolowanych bardzo trudno jest uzyskać takie realia, które pozwolą nam badać właściwości zwierząt w prawidłowych kontekstach. W świetle tych przykładów tym lepiej można zrozumieć, jak trudnym zadaniem musi być ustalenie, czy psy i koty posiadają wspomnienia. Innymi słowy – czy tak jak ludzie posiadają pamięć epizodyczną?

Detektyw w naszej głowie

Pytanie to zadali sobie naukowcy z Comparative Ethology Research Group w Budapeszcie. Jak sami wyjaśnili, pamięć epizodyczna wykonuje pracę podobną do detektywa. W ciągu codziennego, zwykłego funkcjonowania zapisuje wydarzenia, co do których nie podejrzewa, że mogą być istotne, ale później – w procesie przypominania sobie – jest w stanie te wydarzenia wydobyć [7].

Przykładowo, pod koniec dnia okazuje się, że zgubiliście klucze od samochodu. Siadacie więc spokojnie i przypominacie sobie wydarzenia, w których uczestniczyliście tego dnia. Wcześniej nie spodziewaliście się, że wspomnienia te będą dla Was istotne, więc nie staraliście się ich zapamiętywać, to się działo niejako poza Wami. Teraz jednak okazuje się, że te wspomnienia mogą być przydatne i często udaje się je wydobyć. Na przykład – przypominacie sobie, że podczas kupowania kawy położyliście wszystkie trzymane w dłoniach przedmioty na blacie, a zatem możliwe, że to właśnie tam zostawiliście swoje kluczyki od samochodu.

Zrób to, co ja

Aby sprawdzić, czy u psów zapisują się w ten sposób wspomnienia i czy mogą być później odtwarzane, badacze w pierwszej kolejności nauczyli grupę tych zwierząt by reagowały na komendę „zrób to, co ja”. Zadanie polegało na tym, by odtworzyć dowolne zachowanie opiekuna, ale tylko wtedy gdy pies jest o to proszony. Przykładowo – by dotknąć parasola, wejść na krzesło itp. [7].

Na drugim etapie badań od psów przestano wymagać powtarzania zachowań opiekuna. Innymi słowy, psy miały teraz funkcjonować normalnie, bez oczekiwania na to, że zaraz będą musiały powtórzyć zachowanie opiekuna. Uczestniczyły teraz w zupełne innym treningu i zabawach. Wtedy następował element zaskoczenia. Nieoczekiwanie, psy znowu proszono, by wykonały ostatnią czynność zrealizowaną przez opiekuna. W tym momencie, zaskoczone czworonogi musiały przypomnieć sobie, co takiego robił ostatnio właściciel, wydobyć to wspomnienie z pamięci i zastosować je w praktyce. Czyli – wykorzystać pamięć epizodyczną [7].

Czy psy gromadzą wspomnienia?

Okazało się, że większość psów jest w stanie wydobyć z pamięci wspomnienie tego, co robił właściciel po upływie minuty. Jednakże, im więcej czasu upływało od momentu zaobserwowania zdarzenia, tym trudniejsze okazywało się wydobycie wspomnienia z pamięci. Taki wynik tym bardziej potwierdza, że psy posiadają pamięć epizodyczną, ponieważ – jak zaznaczają autorzy badania – pamięć ta jest bardzo nietrwała i szybko ulega naturalnemu zatarciu (również u ludzi).

Co jeszcze ciekawsze, psy na pierwszym etapie treningu (kiedy celowo zapamiętywały działania właściciela, ponieważ spodziewały się, że zostaną poproszone o jego odtworzenie) były w stanie bardzo sprawnie odtworzyć pożądane zachowanie nawet 24 godziny po jego zaobserwowaniu. Natomiast, kiedy nie spodziewały się, że odtwarzanie zachowania będzie od nich wymagane, trwałość wspomnienia była znacznie mniejsza i tylko część psów potrafiła wydobyć wspomnienie z pamięci po upływie 1 godziny [7].

Psie wspomnienia

Jakie zatem, możemy wyciągnąć wnioski z przytoczonych badań? Po pierwsze, należy wnioskować, że psy [*] posiadają pamięć epizodyczną, a zatem – że są w stanie gromadzić złożone wspomnienia, a potem potrafią je odtwarzać, jeżeli tylko określony bodziec skłoni je do wydobycia tych wspomnień. Podobnie jak w przypadku ludzi – psia pamięć epizodyczna może być bardzo nietrwała jeśli dotyczy błahych wydarzeń, ale należy przypuszczać, że określone czynniki mogą sprawiać, iż utrwali się ona na dłużej. Jeżeli wydarzeniu towarzyszyły silne emocje, jeżeli było ono związane z intensywnym przeżyciem, pies może zapamiętać całe zespoły kontekstów na długi czas.

Zapewne każdy opiekun czworonoga może przytoczyć co najmniej kilka przykładów, które przemawiają za tym, że psy sprawnie posługują się pamięcią długotrwałą, a także pamięcią epizodyczną. Jeśli przychodzą Wam do głowy takie przykłady, podzielcie się nimi w komentarzu. 😊

[*] Piszę tu o psach, bo to psów dotyczyły badania. Obecność pamięci epizodycznej u kotów wydaje się być prawdopodobna, ale wymaga przeprowadzenia dodatkowych badań.

Bibliografia

  1. Takagi, S., Tsuzuki, M., Chijiiwa, H., Arahori, M., Watanabe, A., Saito, A., & Fujita, K. (2017). Use of incidentally encoded memory from a single experience in cats. Behavioural processes, 141, 267-272.
  2. McCune, S., Stevenson, J., Fretwell, L., Thompson, A., & Mills, D. S. (2008). Ageing does not significantly affect performance in a spatial learning task in the domestic cat (Felis silvestris catus). Applied animal behaviour science, 112(3-4), 345-356.
  3. Zimmermann, K.A. (2014). Memory Definition & Types of Memory. Live Science: 27.02.2014
    Zimmermann, K.A. (2014). Procedural Memory: Definition and Examples. Live Science: 22.02.2014
  4. Macpherson, K., & Roberts, W. A. (2010). Spatial memory in dogs (Canis familiaris) on a radial maze. Journal of comparative psychology, 124(1), 47.
  5. Fiset, S., & Doré, F. Y. (2006). Duration of cats'(Felis catus) working memory for disappearing objects. Animal cognition, 9(1), 62-70.
  6. Fugazza, C., Pogány, Á., & Miklósi, Á. (2016). Recall of others’ actions after incidental encoding reveals episodic-like memory in dogs. Current Biology, 26(23), 3209-3213.

https://www.crazynauka.pl/

Komentarzy 19 to “Czy psy i koty wspominają wydarzenia z przeszłości?”

  1. Dictum said

    Nie tylko psy i koty, ale nawet lwy

    Cz.1 https://youtu.be/H2PaS2Z64Zg

    Cz. 2 https://youtu.be/hGJoQY8C_-k

  2. NyndrO said

    No nie.Wcale. Jak ktoś ma konia, to nie ma wątpliwości co do psa. Z kotem nie wiem, bo się dopiero uczę, ale podejrzewam, że One to wszystko wymyśliły.

  3. NyndrO said

    Wszystkien spisek cichuuuuuuuutko zorganizuje i potem obserwuje efekty. Z wysokości oczywista.

  4. Kokosz said

    Opowiem autentyczną historię o przyjaźni psa.

    Otóż tu u nas w sąsiedniej wsi stała sobie przy drodze taka chatynka z cegły (chyba rozbiórkowej warszawskiej). Ślepa ściana tej chatynki była dokładnie w linii drogi tak że ludzie z zewnątrz omyłkowo brali tą drogę za wjazd na jakieś podwórko bo tak była wąska. Miała w sobie chyba tylko jeden pokój ale był mały stryszek z gołębiami i komin. Działka na której to stało była wąziutka i w ogóle nie ogrodzona.

    Mieszkał w tym domku gość, raczej menel i często gościł na tym podwóreczku kolegów meneli i obciągali jakieś alpagi. Ten człowiek mieszkał sam a jego żona mieszkała gdzieś w okolicznej wsi i przyjeżdżała do niego z żywnością aby chyba nie umarł z głodu.

    Miał on psa który nie ograniczony żadnym parkanem gryzł wszystkich przechodzących i przejeżdżających rowerem po nogach. Policja była informowana ale podobno byli bezradni.

    Kiedyś na przedwiośniu przejeżdżałem i ta swołocz mnie ciapnęła w łydkę tak że poczułem że krew mi cieknie do buta. Ten właściciel siedział przed domem więc wściekły podszedłem do niego chcąc mu autentycznie dać wycisk. Ale on powiedział mi że ledwie żyje i jak spojrzałem na niego to odstąpiłem od zamiaru.

    Wkrótce jak żona przyjechała do niego to okazało się że zmarł. Ostatni naprawdę wolny człowiek w okolicy.

    Żona zabrała pieska. Ludzie pod sklepem jakiś czas dokarmiali gołębie aż w końcu ktoś je zabrał.

    Piesek wielokrotnie powracał i siadał zawsze w tym samym miejscu i patrzył na drzwi tej chatki. Już nie był agresywny.

    Później, może Gmina, rozebrała ten budyneczek, splantowali teren i posiali trawę. Minęło od tego czasu rok lub dwa lata. I kiedyś pojechałem do sklepu i patrzę a ten pies siedzi w tym samym miejscu i patrzy w kierunku nieistniejącego domku i nieistniejących drzwi wejściowych.

    Po prostu zatkało mnie.

  5. Marcin said

    Nie wiem ale na utrwalenie czegoś w pamięci zwierza zależy od danego bodźca i jego nasilenia bo jak wytłumaczyć to i czym,że zwierzaki pamiętają ludzi, którzy znęcali się nad nimi?

  6. zenovka said

    Wnioski końcowe nie stanowią rewolucji!. Każdy, kto ma psa, kota, wie co to schronisko dla zwierząt, ma empatię, dojdzie do tych wniosków, bez tych badań! Wystarczy zaobserwować zachowanie zwierzęcia wziętego z schroniska i wszystko jasne! Poza tym mój pies akurat nie lubi sąsiadki, która wcześniej zaczęła go nie lubić, tylko dlatego że jest psem? Niby nic mu nie zrobiła, ale w kółko miała do mnie pretensje, że pies idzie, że szczeknął (jak byłby krową, to by muczał, powiedziałam jej o tym), on to słyszał i na zasadzie wzajemności znielubił ją, pomimo, że do żadnego mieszkańca mojej klatki schodowej nic nie ma. Znaczy było dużo incydentów z tą kobietą, pies słyszał i wie. A ja wiem, że psy wszystko rozumieją, tylko brak im możliwości, żeby odpowiedzieć. Tylko ich oczy mówią wszystko

  7. lewarek.pl said

    Oczywiście, że i psy, i koty mają pamięć. Miałem jedne i drugie to wiem. Pamiętają miejsca, ludzi, ziwerzęta i zdarzenia. Mógłbym podać dziesiątki przykładów. Badania mogą dotyczyć najwyżej intensywności tej pamięci.

  8. Ad .6

    i na zasadzie wzajemności znielubił ją

    Psy widzą aurę człowieka. Widocznie jej aura wyrażała antypatię. Więc jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. 🙂

  9. Boydar said

    Tak Bóg Fidelowi !

    Ale z tą aurą to jestem pewien że prawda.

  10. gosc said

    „The dog spent two long years at the refuge, during which time her memory of home had seemingly all but faded.”
    Lost Dog Can’t Believe She’s Seeing Her Owner Again Until She Smells Him

    >>>https://heroanimals.me/lost-dog-cant-believe-shes-seeing-her-owner-again-until-she-smells-him/

    [translate.google.com]
    „Pies spędził dwa długie lata w schronisku, podczas którego jej pamięć o domu wydawała się prawie wymarła”.
    Zagubiony pies nie może uwierzyć, że znów widzi swojego właściciela, dopóki go nie powacha.

  11. andzia said

    Koty maja też właściwości, których nie posiadaja ludzie. Pamiętają tez swoją przeszłość. Moja znajoma zabrała pokiiereszowanego kota do domu. Kot ten nigdy nie chciał wyjść na podwórko, mimo że było ogrodzone.

  12. Kokosz said

    Jeszcze taką historię psa którą opowiadała moja matka.

    Mieszkali w Woli Smolanej za Zegrzem. Dziadek był gajowym. Jej brat Władek miał ulubionego pieska który się nazywał Kruczek. Władek został w 1912 roku powołany do wojska. No i załapał się na wojnę światową. Walczył z Niemcami na Ukrainie, potem z kimś na Kaukazie a jak wybuchła rewolucja to znalazł się w armii Kołczaka i walczył gdzieś na dalekiej Syberii. Po upadku tej armii znalazł się w Moskwie i wrócił do kraju dopiero w 1918 roku bo mu ktoś nagadał że tu cała rodzina wyginęła co było nieprawdą. Rodzice nie wiedzieli co się z Władkiem stało.

    I w 1918 roku dziadek stał na podwórku i zauważył że ktoś daleko idzie od strony Serocka. W tamtym czasie obca osoba zawsze budziła zainteresowanie. Ale nie mógł rozpoznać kto to. I dopiero piesek wyrwał się i pobiegł w tamtym kierunku. Czyli po sześciu latach pamiętał jeszcze swojego przyjaciela.

    Tak to opowiadał moja matka.

  13. andzia said

    A co do psów; pamiętam jak przyjechałam do mamy i drzwi były zamknięte. Usiadłam sobie na ławce pod winogroślami i przyleciał do mnie pies Misiek. Bawił się ze mną, ale co rusz latał za dom obserwując ulicę. Kiedy zobaczył mamę wracającą z kościoła to oszalał-biiegał ode mnie do do widoku drogi. Wiedziałam, co pies chce mi powiedzieć, ale wstałam i pogłaskałam go po łbie.

  14. andzia said

    Zwierzaki u mamy są mądre. Bo ona z nimi rozmawia-;

  15. Marcin said

    Znacie historię psa z Krakowa?
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pomnik_psa_Dżoka

  16. Boydar said

    Nie ma śmiacia, Pani Andziu (14), dokładnie tak jest jak Pani napisała. Od momentu kiedy zacząłem intensywnie rozmawiać na każdy temat z moją kocinką, spotykam się z jej strony z coraz większym zrozumieniem. Paru rzeczy wszakże zrozumieć nie może, takich wręcz podstawowych. Np. dlaczego „moja” konserwa do jedzenia się nie nadaje a jej jak najbardziej. I mówi jeszcze, że to nie chodzi o przyprawy. A tak w ogóle to mówi coraz więcej i wyraźniej. Nie muszę się już prawie odwracać żeby po dźwięku jaki wydaje pojąć o co jej się w danej chwili rozchodzi.

    Proszę pozdrowić Mamę. Moja Mama ma tak samo, tyle że kocinek chyba ze czternaście, i dwa psy, na kupie.

  17. Polski punkt widzenia said

    (8) Panie Krzysztofie … coś na rzeczy, z tą aura, musi być – pamiętam, jak kiedyś obok mojego psa (już nieżyjącego), siedzącego przy nodze, przechodziło mnóstwo ludzi – było to w trakcie rozmowy z drugą osobą, na ulicy – i pies w ogóle na nich nie reagował … w pewnej chwili pojawił się jakiś mężczyzna i pies, wydawałoby się bez powodu, rzucił się na niego, i byłby go ugryzł, ale szczęśliwie był na krótkiej smyczy … co prawda, większej krzywdy by temu człowiekowi nie zrobił, bo był niedużym psem (i szczepionym), ale zawsze byłby kłopot.

    W związku z tym „pieskim” szczepieniem przypomniał mi się, opowiadany w moim gronie rodzinnym, może znany też innym, przypadek, który stał się u nas anegdotyczny … jak to w odwiedziny do gospodarza (na wsi) wybrał się jego znajomy – oczywiście, psisko na podwórzu, ujadając na widok obcego, rzuciło się do bramy – na co gospodarz (który, zaalarmowany szczekaniem, wyszedł z domu) zawołał: „wal pan ostro, pies szczepiony”. :-))))

  18. Polski punkt widzenia said

    (17) Powinno być – „z tą aurą” …

    (14, 16) Zgadza się, ja też dogaduję się z moim psem … nasz Warsio, mądre nadzwyczaj psisko – pewnego dnia usiedliśmy przy stole i stwierdziliśmy, w obliczu tego, co on „wyczyniał”, że ten pies „myśli” … tak, tak ! – „mówi” do nas, cały czas … i wszystko rozumiemy !!! … :-))))

  19. Rob said

    Homeless German Shepherd cries like a human:

Sorry, the comment form is closed at this time.