Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Listonosze pomogą walczyć z… samotnością

Posted by Marucha w dniu 2018-10-17 (Środa)

Brytyjska premier Theresa May zapowiedziała w poniedziałek wzmocnienie rządowych wysiłków na rzecz zwalczania samotności i wykluczenia społecznego wśród Brytyjczyków.

Planuje się m.in. zwiększenie roli lekarzy rodzinnych i organizacji pozarządowych, a nawet listonoszy.

Według sondażu przeprowadzonego w ramach brytyjskiej publicznej służby zdrowia (NHS) aż trzy czwarte lekarzy spotyka się codziennie z nawet pięcioma osobami, które cierpią na samotność.

Badania sugerują, że na samotność przez większość czasu skarży się nawet co piąty Brytyjczyk. Szacuje się, że około 200 tys. osób w podeszłym wieku nie odbyło w ciągu ostatniego miesiąca żadnej rozmowy z przyjacielem lub bliskim krewnym.

Samotność i wykluczenie społeczne są łączone z szeregiem chorób fizycznych i psychicznych, w tym m.in. otyłością, zaburzeniami pracy serca, zwiększonym ryzykiem wylewu lub choroby Alzheimera.

Zgodnie z opublikowaną przez rząd 84-stronicową strategią walki z samotnością lekarze pierwszego kontaktu (GP) będą w najbliższych latach przeszkoleni, aby najpóźniej od 2023 roku móc wyjść poza tradycyjną opiekę medyczną i skupić się na próbie podniesienia jakości życia, np. przez rekomendowanie pacjentom możliwości zaangażowania się w działalność społeczną lub wolontariat.

Jednocześnie w ramach testów w trzech częściach kraju rząd zamierza także wzmocnić współpracę z operatorem pocztowym Royal Mail, aby listonosze zwiększyli liczbę interakcji z osobami, które mogą cierpieć na samotność, pomagając im w otrzymaniu wsparcia od członków rodziny lub lokalnych organizacji społecznych.

Premier May potwierdziła też, że rząd zwiększy o 1,8 miliona funtów wydatki na wzmacnianie organizacji społecznych, np. lokalnych kawiarni, przestrzeni artystycznych i osiedlowych ogrodów.

W kampanię włączyła się także sieć dużych pracodawców w Wielkiej Brytanii, w tym m.in. sieci supermarketów Sainsbury’s i Coop, operator komunikacji publicznej Transport of London oraz służba cywilna, które zapowiedziały stworzenie szerszego systemu wsparcia dla swoich pracowników.

Od września 2020 roku problem samotności i działań, które można podejmować, aby zmniejszać jej negatywne skutki, trafi także do programu nauczania w szkołach pierwszego i drugiego stopnia.

Rządowa strategia zakłada nowe podejście do tworzenia prawa, zgodnie z którym wszelkie nowe ustawy będą musiały być przeanalizowane pod kątem możliwości poprawy sytuacji osób samotnych. W tym celu zdecydowano także o włączeniu walki z tym problemem do obowiązków wiceministrów w resortach zdrowia i opieki społecznej, cyfryzacji, kultury, mediów i sportu, mieszkalnictwa, a także społeczności i samorządu lokalnego oraz biznesu, energii i strategii przemysłowej, jak również transportu.

Stojąca na czele rządowych wysiłków na rzecz walki z samotnością wiceminister ds. cyfryzacji, kultury, mediów i sportu Tracey Crouch tłumaczyła w poniedziałek, że „nikt nie powinien czuć się samotny lub mieć poczucia, że nie ma do kogo się zwrócić”.

Opublikowana w poniedziałek strategia powstała na podstawie badań założonej w 2015 roku Komisji ds. Samotności. Na jej czele stała posłanka Partii Pracy Jo Cox, która w czerwcu 2016 roku została zamordowana przez radykalnie prawicowego ekstremistę w toku kampanii przed referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Pod koniec ub.r. Komisja opublikowała przygotowany we współpracy z 13 organizacjami pozarządowymi raport na temat skali problemu samotności, którego główne wnioski zostały przyjęte w styczniu br. jako podstawa działań brytyjskiego rządu.

Autorstwo: kacz
Źródło: Cooltura24.co.uk
https://wolnemedia.net/

Miejmy nadzieję, że człowiek, który chce sobie po prostu w ciszy i samotności posiedzieć nad brzegiem jeziora, nie będzie przymusowo skazany na towarzystwo zawodowych podnośników jakości życia.
Admin

Komentarzy 17 to “Listonosze pomogą walczyć z… samotnością”

  1. PiotrS said

    ———–
    Nie wystarczy dwa razy ten sam komentarz wpisać???
    Admin

  2. Boydar said

    Ja do treści artykułu.

    Te Angole to nic kombinować nie potrafią. Przecież wystarczyłoby za kilka funtów wydrukować rozporządzenie o obowiązku powszechnej szczęśliwości. To oczywiście pomysł nie mój ani nowy, pojawił się w literaturze wielokrotnie. Nieszczęśliwych pomimo, zawsze można wysłać do jakiegoś łagru na resocjalizację.

  3. Bodzio said

    Tak jest, łagry radykalnie rozwiążą problem samotności.

  4. alfa said

    Admin – tak może być bo, gdy jednostka czuje tam wspolnota szwankuje , a kolektywizm jest dla systemu kluczem do celu.

    To przykre ale obecne trendy strategiczne i rewolucja technologiczna w tym ewolucja sfery zycia czlowieka doprowadza faktycznie do sytuacji, w ktorej czlowiek się jeszcze nigdy dotad nie znalazł i czuje się samotnie. Zawsze potrzebował on innych ludzi do zycia natomiast w wysoko uprzemyslowionych technologicznie gospodarkach te wspólnoty pierwotne zastepowane sa przez wtorne.

    Socjalizm nie ma graanic i widać się rozszerza w krajach zachodnich na każdą dziedzinę zycia. Chore jak wszystko dziś jest takie postepowanie bo jest to leczenie skutków lub próba leczenia nie natomiast zapobieganie im. Celowo zgodnie z planem jest taki stan rzeczy i to jest żerowisko i kolejne miejsca pracy (niepotrzebne) tłumaczenie komuś zeby się nie czuł samotnie, gdy się tak czuje to psychiatryk XXIw.

  5. alfa said

    „wiceminister ds. cyfryzacji, kultury, mediów i sportu Tracey Crouch tłumaczyła w poniedziałek, że „nikt nie powinien czuć się samotny lub mieć poczucia, że nie ma do kogo się zwrócić”. – Szok to debil nieskonczony technologiczny. Własnie przez schematy, procedury i rowne traktowanie czlowiek sie czuje wyalienowany od ludzi. Taki jest realny komunizm.
    Tam jednostka sie zatraca i nie jest doprowadzona do mozliwosci wyrazania mysli oraz troski.

    Nie wspomnę już o cyferkach i internecie w tym swiecie. To swiat dla bio-robotów, a nie naturalnych ludzi z duszą i zakodowaną w niej głeboko drogą do domu z którego pochodzi. Czym bardziej homo-sapiens bedzie sie odsuwał od realnego zycia tym bardziej bedzie cierpiał. A taka pizda , ktora jest przedstawicielem problemu , bedzie tłumaczyła ludziom , że Ci nie powinni czuc sie samotnie. Super, ale jednak tak sie czuja.

    Nie będą , gdy marksizm zadziała na 100% wtedy bedzie cacy. Taki człowiek sprzedaję się i jest szczesliwy.

  6. Marucha said

    Próbują leczyć objawy, jak zasugerował wpis #4.
    Na leczenie przyczyn się nigdy nie odważą.

  7. Boydar said

    „Człowiek do szczęścia potrzebuje Boga i drugiego człowieka; że w tej kolejności dowiaduje się dopiero gdy się pomyli” – myśl moja

    Jak to jest, że ja w ogóle nie potrzebuje do tego ludzi ? Właściwie to od momentu kiedy zacząłem rozumieć/zastanawiać się, kim dla mnie jest Bóg, to „banalne” towarzystwo kocinki w zupełności mi wystarcza.

  8. Marcin said

    Z samotnością najlepiej walczy Urząd Skarbowy.

  9. revers said

    Właśnie na dniach oglądałem film o wyburzaniu przez ten sam rząd od czasów blera całych skupisk miejskich ,wierzowcow socjalnych,komunalnych, którzy mieli zbudowane wiezi społeczne – trafili na ulice lub do kontenerów.hipokryzja p.may z otarciem lez za milion funcikow które i tak nie trafia do potrzebujących.

  10. PiotrS said

    UWAŻAJ!!! Niedługo możesz stracić pieniądze

  11. PiotrS said

    Upadek moralny Polaków

  12. lopek said

    Kiedyś w chałupie mieszkała rodzina wielopokoleniowa – i komuś zaczęło to przeszkadzać. Jakże to było swego czasu wychwalane życie tzw. singla. Zatomizowane społeczeństwo jest po części jak dziecko we mgle i o to chodzi – ale dopiero wtedy jest ambaras – kiedy owo zatomizowanie czyni ludzi obojętnymi na kuszenie Szatana w postaci wielkich mediów czy ogromnych sklepów.

  13. NICK said

    Theresa.
    Prawie jak z Kalkuty.

    W moją zaplanowaną i okresową „samotność” ciągle ktoś ingeruje.

  14. Lily said

    Re 13;NICK
    „Umarli”,zeby ozyc pod innym nazwiskiem.
    Wystarczy troche popracowac nad wygladem
    twarzy.Reszta pozostaje ta sama.Ale zeby
    to widziec,to trzeba sie na tym znac.

  15. abcdef said

    Tytuł artykułu jakby „typowo” brytyjski. Przypomniał mi o wierszu Philipa Larkina „Aubade”, w którym narrator rozmyśla o śmierci i samotności. Ostatnia zwrotka poniżej, a pod nią moje — żal się panie — tłumaczenia „na kolanie”.

    Slowly light strengthens, and the room takes shape.
    It stands plain as a wardrobe, what we know,
    Have always known, know that we can’t escape,
    Yet can’t accept. One side will have to go.
    Meanwhile telephones crouch, getting ready to ring
    In locked-up offices, and all the uncaring
    Intricate rented world begins to rouse.
    The sky is white as clay, with no sun.
    Work has to be done.
    Postmen like doctors go from house to house.
    http://www.PoemHunter.com – The World’s Poetry Archive

    Światło wzmacnia się powoli i pokój nabiera kształtów.
    I oczywiste jak szafa stoi to, co wiemy,
    Zawsze wiedzieliśmy, że nie możemy temu uciec,
    Ani też zaakceptować. Ucieczka albo akceptacja.
    W międzyczasie telefony przysiadają, gotując się by dzwonić
    W zamkniętych biurach i cały ten obojętny
    Kunsztowny wynajęty świat zaczyna się budzić.
    Niebo białe jak glina, bez słońca.
    Praca czeka.
    Listowi jak lekarze chodzą od domu do domu.

  16. Piskorz said

    re 7 P. Boydar.. .a moja myśl jest taka,że jak człowiek widzi Boga…to nie widzi drugiego człowieka..! Feuerbacha polecam przed snem najlepiej..PS Ktoś z rodziny /a jaki katolik a jaki wierzący/…ani słowem nie zapytał o- zdrowie mojej matki ani 0 pozdrowień dla Niej..tylko swoje mgliste wywody mi wykładał o miłosierdziu boskim..A odnośnie Jej..to ryja na milimetr nie otworzył..i0 0 zainteresowania o- Jej zdrowie.!!

    —————-
    „jak człowiek widzi Boga…to nie widzi drugiego człowieka…”
    Sam Pan to wymyślił?
    Admin

  17. NICK said

    Admin dobrze znosi lewatywę; Piskorzową.
    Piskorz tu piskorzy.
    Po raz n-ty.

    Znaczy jest źle.

    Piskorz, jełopie=durniu.
    „.a moja myśl jest taka,że jak człowiek widzi Boga…to nie widzi drugiego człowieka..! Feuerbacha polecam przed snem najlepiej.”

    Widzi!

    Tylko nie walczy!

    A sam Bóg pouczał.
    Walcz.

Sorry, the comment form is closed at this time.