Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Bitwa o polską prowincję

Posted by Marucha w dniu 2018-10-18 (Czwartek)

Na tydzień przed wyborami samorządowymi prezes PiS Jarosław Kaczyński wyznaczył główny kierunek ataku – Polskie Stronnictwo Ludowe. Wybrał Kielce nieprzypadkowo, bo jest to województwo, w którym ludowcy mają wyjątkowo silną pozycję.


Zaczął od przypomnienia Przemysława Gosiewskiego, który co prawda z Kielcami nie miał nic wspólnego, ale „zdołał to województwo kiedyś, jak to się mówiło w sensie politycznym, czerwone, zmienić w niebieskie – na nasze kolory” (dodajmy przy pomocy postkomunistycznego elektoratu).

Teraz, kontynuował, chodzi o to, żeby Świętokrzyskie „przemalować z zielonego na niebieskie”. „To nie jest łatwe zadanie, bo PSL jest tutaj mocno osadzony, ale to jest zadanie wykonalne” – dodał.

Samo PSL odmalował czarną barwą, zresztą zgodnie z retoryką uprawnianą od kilku tygodniu przez premiera Mateusza Morawieckiego: „Ich rządy nic dobrego polskiej wsi nie przyniosły. Cała ta polityka, która tak bardzo, szczególnie w latach 90. uderzała w wieś, ale też później – to jest polityka PSL. Jeśli czymś się odróżniali szczególnie, to prorosyjskością, nawet przebijali tutaj SLD i dlatego nie powinni tutaj dłużej rządzić”. [Aaa, i tu cię mamy – admin]

Kropkę nad „i” postawił obecny także w Kielcach Mateusz Morawiecki, mówiąc: „PiS reprezentuje te najlepsze tradycje ruchu ludowego i walk o niepodległość Polski; natomiast ci inni, którzy mienią się ruchem ludowym, takich tradycji nie reprezentują, są tutaj osadzeni”. Co ciekawe mówią to przedstawiciele formacji, która konsekwentnie głosuje w Sejmie przeciwko skasowaniu sanacyjnych wyroków na Wincentego Witosa.

Konwencja PiS w Kielcach jest zwieńczeniem całej kampanii tej partii przed wyborami samorządowymi – potwierdza ona wcześniejsze obserwacje – w tych wyborach chodzi o ostateczne zdobycie prowincji i likwidację bądź maksymalne osłabienie PSL.

W ataku propagandowym na to ugrupowanie przeważa dosyć prymitywna demagogia a często zwyczajne kłamstwa. PSL urasta do jakiejś złowieszczej siły, która odpowiada za wszelkie zło, jakie działo się w Polsce po 1989 roku, chociaż wszyscy wiedzą, że prawie wyłączną odpowiedzialność za to ponoszą wielkie ugrupowania postsolidarnościowe, w tym przede wszystkim Unia Wolności i AWS (posłowie tego ugrupowania są obecnie licznie reprezentowani w PiS).

PSL było po 1989 roku po prostu za słabe, że mieć wpływ na kwestie o zasadniczym dla Polski znaczeniu. Jarosław Kaczyński dobrze o tym wie, ale nie ma to dla niego większego znaczenia – liczy się tu i teraz, a teraz chodzi o wykończenie PSL.

Taktyka tej walki przypomina walkę sanacji z PSL „Piast” – w innych co prawda warunkach, ale jakże podobnymi metodami. Za tydzień zobaczymy w jakiej mierze kolejny „genialny” plan Naczelnika Państwa zostanie zrealizowany.

Jan Engelgard
Myśl Polska, nr 43-44 (21-28.10.2018)
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 12 to “Bitwa o polską prowincję”

  1. KOJAK said

    MORAWIECKI I CALY TEN PPYYYSS KLAMIE JAK HITLEROWCY ! NICZYM SIE OD NICH NIE ROZNIA ! BYDLAKI MOWILY – NIE- EMIGRANTOM A PISOWSKIE BANDZIORY I KANALIE WPUSCILY JUZ KILKADZIESIAT TYSIECY KOLOROWYCH ! HITLEROWCY SYJONISTYCZNI Z PYYSS CALA GEBA !

  2. Moher49 said

    Pis straci wszystko i pójdzie z torbami kiedy Naród się obudzi.
    – premier ubiera myckę,
    – Mossad hula bezkarnie po całek Polsce
    – na renowację żydowskich cmentarzy i dla teatru żydowskiego pieniądze są,
    – na renowację polskich cmentarzy na Kresach pieniędzy nie ma,
    – nie ma już policji jest milicja,
    – milicja ochrania marsze zboków gorszących nasze dzieci i pałuje Narodowców,
    – ustawy dla polskiego sejmu uchwalane są w Tel Awiw,
    – wojska amerykańskie to wojska okupacyjne, one nas nie obronią, uciekną kiedy Rosja się ruszy,
    itd…

  3. Jabo said

    W swej działalności politycznej Jarosław Kaczyński w jednej sprawie jest konsekwentny aż do bólu. Ta sprawa, to eliminowanie z polskiej sceny politycznej ugrupowań w których „starsi i mądrzejsi bracia” nie mają wpływów. Tak się zrobił Ligą Polskich Rodzin i Samoobroną, a teraz próbuje z PSL-em. Wiele złego można powiedzieć o PSL-u, ale nie to, że jego struktury opanowali „eskimosi”, więc istnieje obawa, że w sprzyjających warunkach PSL może stać bazą do powstania ruchu narodowego. Jarosława Kaczyńskiego wielu rodaków uważa za wielkiego polskiego patriotę i nie przeszkadza im , że ten ” wielki polski patriota” twierdzi, że jakakolwiek krytyka Izraela jest przejawem antysemityzmu, więc do cholery, czyim jest on patriotą?

  4. Roman K said

    Moira Wietzki….przemawia na polskim tle..modziezowym:-)))).z przymrozeniem oka i polgebkiem….a lud lyka….. jak indyk kluski:-))))
    I pojdzie gosowac by nie stracic gosu:-)))))

  5. Boydar said

    „… Pis straci wszystko i pójdzie z torbami …” – Pan Moher

    Taki plan jest od samego początku. W PiS’ie zresztą, zgodnie z założeniami jego (pisu) twórców. Każda normalna rakieta ma wbudowany mechanizm samozniszczenia. W zależności od okoliczności lub potrzeb bywa uruchamiany bądź nie.

    Natomiast założenie „… kiedy Naród się obudzi …” uważam za nazbyt optymistyczne. Jak się nie obudził tyle lat to już się nie obudzi. Może natomiast dojrzeć, ale mam na myśli dzieci, młodzież. Starsi muszą wymrzeć, bo nie można żyć z takim długiem na sumieniu. Nieliczne wyjątki nie zmieniają ogólnej prawidłowości..

  6. VAV said

  7. Re: 3 Jabo…
    Owszem jest patriota…vel Kaczynski…,
    ale zydowskim…
    I o co chodzi???…
    Czy to tak trudno zrozumiec???…
    ======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  8. Bogusz said

    Ad. 2 Panie Moher, niech Pan doda jeszcze , że polskie ustawy pisze się w Tel-Aviwie, Kneset obraduje w Krakowie a ZDRAJCY zamiast wisieć chodzą w glorii chwały

  9. AHA said

    JANOSIK spod ALTAJU lub SYNAJAU PARANOJA W POLIN::::

  10. Dinozaur said

    Kampania Pani Wassermann w Krakowie przebiega nadzwyczaj ślamazarnie …

  11. komentator said

    Na jakiej podstawie w ogóle się rozróżnia PiS i PO? Przecież te formacje pochodzą dokładnie z tego samego rdzenia – solidaruchów. Wymieniają się do woli politykami (casus obecnego myckopremiera jest już chyba najśmieszniejszy). Polacy niestety dają się na to złapać jak mucha na lep (chociaż nie wszyscy, frekwencja w wyborach nie przekracza zwykle 50%, co jest bardzo radujące). Także bitwa o prowincję rozgrywa się tylko o mniejszość głosującą w wyborach, którą, jako demokratów, i tak można spisać na straty. Ich umysły są już trwale nasiąknięte tym jadem równości, zaprzeczenia hierarchii i niszczenia porządku społecznego. Najgorsze, że polscy plebani tak ochoczo wręcz zmuszają do głosowania (niedługo pewnie papaj uzna, że brak głosowania to grzech, za już ogłoszonym grzechem ekologicznym). Kościół robi od 30 lat krecią robotę, namaszczająć ścierwa bez honoru na władców, utwierdza ludzi w mylnym przekonaniu, że tych dzikusów trzeba szanować, a im trzeba pluć w mordę na każdym kroku.

  12. lewarek.pl said

    Naród się nie obudzi… nie zdąży.
    Przecież to, co się robi z Polską i Polakami to nie jest jakieś gonienie króliczka, tylko zadanie, które ma mieć swój finał.

Sorry, the comment form is closed at this time.