Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Po co ten wywiad?

Posted by Marucha w dniu 2018-10-19 (Piątek)

Minister Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz udzielił wywiadu rosyjskiej gazecie „Kommiersant” (w numerze 183 z 8.10.2018 r.).

Chciałoby się krzyknąć „Nareszcie!”, z nadzieją na choćby jakiś wstęp do przełomu w zamrożonych przez Polskę stosunkach z Rosją. Tym bardziej, że media podjęły natychmiast słowa ministra, iż „Jesteśmy zainteresowani współpracą handlowo-przemysłową w sferze nieobjętej sankcjami”.

Natychmiast muszę jednak przeciąć Państwa nadzieje. Żadnej zmiany nie będzie. Żaden ruch mający poruszyć lodowiec istniejący pomiędzy Warszawa a Moskwą, nie został przez Czaputowicza wykonany.

Cały wywiad sprawia wrażenie kompendium pretensji Polski do Rosji, podanych tym razem w jednym miejscu i w jednym czasie.

Można wręcz odnieść wrażenie, że czytelnicy rosyjscy otrzymali w postaci tego wywiadu skondensowany elementarz polskiej rusofobii i odtąd nie będą musieli już sięgać do kilkunastu czy kilkudziesięciu źródeł na ogół kłopotliwie dla nich pisanych „łaciną”, bo w Kommiersancie wszystko będą mieli w jednym i do tego cyrylicą.

Jeżeli nie wierzyli, nie mając zaufania do zachodnich ośrodków przekazu, że jest możliwe prowadzić taką politykę jak Polska, to teraz dostali dowód.

[Czyli Pisdupowicz jak zwykle w formie – admin]

Co do kontaktów gospodarczych, Czaputowicz, jako nowy minister spraw zagranicznych, nie doprowadził nawet (a byłby to ewidentnie gest dobrej woli) do przywrócenia zlikwidowanego przez Błaszczaka małego ruchu granicznego pomiędzy Obwodem Kaliningradzkim a województwem warmińsko-mazurskim, zmywając w ten sposób fatalny wydźwięk tej psychopatycznej decyzji, która miała nas uchronić przed straszliwymi agentami rosyjskimi, którzy z obwodu by do nas przyjeżdżali (przypominam, że Rosjanie z obwodu występują o wizy do innych niż Polska krajów strefy Schengen, otrzymują ją, a potem spokojnie wjeżdżają do Polski, jako członka tejże strefy, ale iluż „dumnych Polaków” poczuło się bezpieczniej po odważnej i bezkompromisowej decyzji ministra B.; de facto więc decyzja ta uderzyła głównie w Polaków z regionu objętego ruchem).

Ale co tam gest, Czaputowicz nie tylko nie myśli o takowym, ale twierdzi, że słusznie się stało „ze względu na militaryzację Obwodu”.

Jak powiedziałem, wystąpienie Czaputowicza to litania pretensji do Rosji z postawionymi (a wielokrotnie wcześniej wyrażanymi gdzie indziej) wobec niej warunkami współpracy absolutnie nie do spełnienia. Rosja tych warunków nie spełni, gdyż nie spełniają one kryterium obiektywnego – Rosja ma łamać prawo międzynarodowe w sprawie Ukrainy, podczas gdy USA działające wbrew prawu międzynarodowemu np. wbrew lub bez rezolucji ONZ, nie jest o to samo oskarżane itp. itd.

Po drugie, nie pozwoli sobie na rozstawianie po kątach przez kogoś, kto jak Polska wiernopoddańczo wisi u klamki USA oraz bagatelizuje i przymyka oko na banderowskie ekscesy na Ukrainie. To są tak proste i oczywiste zależności, że aż dziw bierze, że bądź co bądź profesor Jacek Czaputowicz tego nie rozumie.

Mógłbym analizować zdanie po zdaniu wywiad Czaputowicza, ale po pierwsze, wielokrotnie już to czyniłem ja i inni koledzy z „MP” (jako że jak powiedziałem, wywiad jest kompendium wielokrotnie wcześniej wyrażanych pretensji), a po drugie, uczynił to już celnie p. Marek Budzisz na swoim blogu na portalu salon24.pl.

Jest to tym bardziej wartościowa analiza, że p. Budzisz jest jak najbardziej zwolennikiem polityki antyrosyjskiej, polityki sprowadzania obcych wojsk do Polski i polityki wspierania Ukrainy. Autor zwrócił uwagę, że rosyjscy czytelnicy wywiadu z Czaputowiczem na skutek – według Budzisza – niezręcznych sformułowań polskiego ministra, mogli odnieść wrażenie, że:

  • Polska to samozwańczy rzecznik cudzych interesów, tj. interesów Ukrainy, realizowanych kosztem własnych.
  • Polska jest w swej polityce wobec Rosji motywowana czynnikami irracjonalnymi, czyli rusofobią. Zależy jej głównie na dyskusji o trzeciorzędnych, z punktu widzenia współczesnej Europy kwestiach historycznych. Nie ma własnej agendy, lub nie jest w stanie jej sformułować. Co więcej stanowisko Warszawy, zdaniem Moskwy jest wyraźnie asymetryczne. Mamy skłonność do stosowania podwójnych standardów.
  • Polacy na złość Moskwie będą kupowali drogi amerykański gaz ziemny
  • Impresja, jaką czytelnik mieć może w związku z tzw. Fortem Trump w Polsce jest taka, że albo mamy do czynienia z przedwcześnie ogłoszoną inicjatywą, która znajduje się w fazie dalekiej od realizacji, albo, że niewiele w sumie od Polski w tej materii zależy, albo jedno i drugie.
  • Polska jest krajem, którego nie stać na amerykańską bazę i który nie uprawia samodzielnej polityki, a jedynie co robi to wisi u amerykańskiej klamki.

Wrażenia jak najbardziej słuszne. Z jedną uwagą – to nie wrażenia – to rzeczywistość.
A nasz minister sugerował jeszcze bez finezji, że prawdziwymi odpowiedzialnymi za 200 tysięcy ofiar powstania warszawskiego są Stalin i Armia Czerwona.

Aż dziwne, że Czaputowicz nie wspomniał o Skripalu. Władimir Putin nazwał go co prawda ostatnio zdrajcą narodu, podkreślając: „Wyobraźcie sobie – pojawia się u was człowiek, który zdradza swój kraj. Jaki będziecie mieć do tego stosunek? (…) On jest po prostu kanalią i tyle”, ale przecież można było dodatkowo wyjaśnić rosyjskim czytelnikom, że wg obowiązujących na Zachodzie (i w Polsce) zimnowojennych standardów, zdradzić można tylko kraje Zachodu, zaś zdrada Rosji jest dla rozmaitych kanalii chlubą, przyczynkiem do chwały, i wręcz obowiązkiem służących imperium zła. W Polsce, jakby taki Skripal był Polakiem, mógłby liczyć na awans generalski i co najmniej kilkanaście pomników i ulic.

Tymczasem w oparach naszego szaleństwa kłopoty może mieć inny interlokutor rosyjskich mediów, poseł Kornel Morawiecki – jedyny z szeroko rozumianego obozu władzy człowiek, który wykazuje się głosem rozsądku na kierunku rosyjskim.

Uwaga – wina marszałka seniora to wg rusofobów tym razem z „Polityki” „otaczanie się ludźmi Władimira Putina”, zarzut, że „chce rozbroić dość jednolite stanowisko polskich elit wobec Rosji” oraz, że jego partię „kontrolują ludzie związani z oskarżonym o szpiegostwo na rzecz Rosji Mateuszem Piskorskim”, wreszcie najlepsze na koniec: „Na ostatniej konwencji wyborczej w Konstancinie u boku Morawieckiego seniora pojawił się Aleksander Jabłonowski. Według ustaleń tygodnika wynika, że naprawdę mężczyzna nazywa się Wojciech Olszański i był oskarżany o bycie „rosyjskim agentem specjalizującym się w sianiu chaosu”.

Nie wierzę po prostu! Wielki tygodnik „Polityka” ustalił, że Jabłonowski to Olszański. Chyba „Polityka” jest ostatnim medium, które tego nie wiedziało! I ta finezja słowa „był oskarżany o bycie rosyjskim agentem”. Aż strach pomyśleć o co mogli być oskarżani w przeszłości dziennikarze „Polityki”. Atak „Polityki” to pokaz bezradności i wyjątkowo niskich lotów dziennikarstwa głównego nurtu w Polsce.

Tymczasem na Ukrainie, która dobrze zna wypowiedzi Czaputowicza i w ogóle ślepe stanowisko Polski wobec siebie, właśnie wprowadzono, decyzją Rady Najwyższej, że hasło „Sława Ukrainie” oraz odpowiedź „Bohaterom sława” stały się oficjalnym powitaniem w ukraińskim wojsku i policji. To kolejny efekt polityki polskiej pielęgnowania i braku reakcji na neobanderyzm, którą minister Czaputowicz w „Kommiersancie” określił, jako „złożony proces, i potrzebny jest czas i cierpliwość, ale on postępuje”. Czy następna będzie odbudowa nielegalnych pomników UPA w Polsce?

Adam Śmiech
Myśl Polska, nr 43-44 (21-28.10.2018)
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 17 to “Po co ten wywiad?”

  1. ATANAZY said

    CZAPUTOWICZ SMIERDZACA SYJONISTYCZNA GNIDA ZE STAJNI GEREMKA KTOREMU JADL Z REKI ! DOPUKI BEDA POLSKA RZADZIC SYJONISTYCZNE ZYDOWSKIE BANDZIORY (ZA DUZO BYLO SMIERDZACYCH NA ODLEGLOSC MORDERSTW ZEBY TAK ICH NIE NAZWAC) KTORE MAJA CENTRALE W USRAELU ABSOLUTNIE JEST WYKLUCZONE NAWIAZANE NORMALNYCH RELACJI Z ROSJA ! ROSJA MA PELNA SWIADOMOSC ZE RZADZACE POLSKA LAJDAKI SA TYLKO SZCZEKACZKA PROWADZONA NA SZNURKU Z USRAELA.

  2. gość said

  3. gość said

  4. Tadeusz Białek said

    idiota na stanowisku

  5. lopek said

    Ten cały Czaputowicz i jego magdalenkowi poprzednicy jest od łączności z V kolumnami dzieci szatana w innych krajach aby i za granica Polacy byli trzymani za pysk – gdyby tylko zechcieli się organizować.

  6. komentator said

    Przecież ci ‚politycy’ to jak celebryci pokroju Jandy, czy Leszka W. Otworzą jamy gębowe i nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać. Tragedia. Gdzie interes kraju, który się reprezentuje? Chociaż chwila, interes pewnego państwa na bliskim wschodzie oraz najbliższego sojusznika, jak najbardziej pobrzmiewa przez tę wypowiedź.

  7. Vis said

    Paczutowicz to kretyn jakichś wiele w polin

  8. Marcin said

    Fakt, że ten szebesgoj ze stajni Geremka objął to stanowisko jest jednym z wielu dowodów na koegzystencję PiS i PO.
    Idioci lub raczej patrioidioci nie chcą niestety widzieć,że chociaż drużyny są dwie to bramka wciąż jedna.

  9. Boydar said

    Panie Marcin, kogo uważa Pan za „PiS”, a kogo za „PO” ?

  10. Marcin said

    W sumie to jest to samo. A my i tak oglądamy ustawiony mecz. Od lat.

  11. Boydar said

    To nie jest to samo. Jedno służy do czego innego a drugie innego. Widłami można to i to. Choć to te same widły.

  12. Roman K said

    Te parchate zlodzieje nie sa durniami….oni doskonale wiedza…ze Uklad Gwarancji Powojennych przestal obowiazywac i granice trzeszcza w szwach…
    Oni nei boja sie Rosji ..wcale..mimo ze stroja takie miny I popelniaja epizody:-))) I Rsjanie dobrze o tym wiedza….
    Oni boja sie Niemiec….wiedza ze cle Ziemie Zachidnei to niemieckie roszczenia i Polnoc….I ze przy byle okazji Niemcy sie o to upomna…w taki czy inny sposob.
    Wiedza ze Rosja nie da zadnych gwarancji //bo i jaki ma wtym interes??? Stad Rosja chetnie zorganizuje Festiwal soiewaczyt dla polskich politykow opozycji narodowej w Kalliningradzie, czy zawody jazdy figurowej dla aktywistek narodowych w Soczi…ale n tym sie konczy:-))))) przyjazn polsko -rosyjska….
    A Niemcy mimo ze nei maja narazie zadnego wojska..maja ekonomie….doskonala ekonomie na najwyzszycm poziomie….kolo ktorehj teraz kreca sie Chinczycy , jak im zavbrano amerykanski cycek..o kilka set oczu wsadzono w ciagu ostatnich dwoch tygodni bez najmniejszego rozglosu:-))))
    Dltego Shtadlani POlskiej sceny Polityznej…oferuja i zloto i mirre i kadzidlao i kadza pod przyszly Fort Trump…nei.. nei z glupoty …..ale wyrachowania pedzonego strachem….

  13. Boydar said

    „… Niemcy /…/ mają ekonomię …”

    Niemcy mają gospodarskie myślenie, niewielką skłonność do fantazjowania i brak żyda na każdym jednym decydenckim stanowisku. Jeżeli nawet taki żyd jest, to postrzega żydojczland jako swoją prawowitą ojczyznę zastępczą i nie tnie drzew na wysokości metra, bo myśli o jutrze i za rok i za dziesięć lat.

    I to jest mimo wszystko pocieszające, bo Polskę taki jew uważa za hotel i tylko nie wie na jak długo. No więc rżnie pokojówki, kradnie mydło szampon i ręczniki a do butelek w barku szczy żeby nie były że puste i trzeba zapłacić.

  14. Ola said

    ad 13, Boydar
    zydki w niemcach sa przeciez wymordowane , ale Niemcy maja problemy , nawet wieksze niz te z uchodzcami .
    Mianowicie klasa srednia , dotad jeszcze ekonomicznie sila wiodaca, wymiera lub upada. I co gorsze , srednie , rodzinne firmy nie sa przejmowane przez dzieci . Mlodzi Niemcy nie chca zapierdzielac w tych firmach, jak ich starzy , w ciaglym stresie .
    Ze co drugi niemiecki lekarz osiagnal 50 -tke i szczegolnie na wsiach lekarzy brakuje , to juz spory pikus . Ale do tego dochodzi
    brak rzemieslnikow kazdej masci . tak wiec , rzeczywiscie , zydki nie sa dla Niemcow takim duzym problemem.
    Ale chyba jeszczce maja swiatelko w tunelu . Bo dzis bylam na siku ( za 1 euro!) na dworcu , a tu automat na oplate sie zepsul i patrze – czarny go naprawial. Weszlam do klopa , a tam czarna ( na skorze, murzynka) podloge czyscila . Wiec nie wiem, moze jakos jeszcze te Niemce sobie poradza ?

  15. Re: 13 Boydar…
    Oj widze, ze jest Boydar w ciemnej d..pie n/t niemcow, ktorzy sa calkowicie kontrolowani finansowo przez zydow od 1932 roku…
    Niemcy NIE ISTNIEJA…NIe posiadaja konstytucji. Ten zbior ludnosci mowiacy (poslugujacy sie) jezykiem niemieckim jest tylko KORPORACJA z ograniczona odpowiedzialnoscia…

    Dla Niemcow jeszcze trwa II wojna (zydowska) swiatowa…(co tak niedawno zaplacili reparacje za I wojne (zydowska) swiatowa…

    =============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    ———-
    Panie Jaśku, od stanu formalnego bywa ważniejszy stan faktyczny.
    Niemcy nie istnieją, a trzęsą Europą. I kogo to obchodzi, że nie mają konstytucji, że są spółką GmbH…
    Admin

  16. Marucha said

    Re 12:
    Ma Pan do Rosji jakieś pretensje, że nie nadstawia dupy za Polskę? I że przestały ją obchodzić polskie granice na zachodzie? Że przyjaźń polsko-rosyjska kończy się na jakimś prowincjonalnym występie piosenkarzy?

    Polacy zrobili Powstanie Warszawskie przeciwko ZSRR… i oczekiwali pomocy z tamtej strony, Teraz ujadają na Rosję jak jakieś parchate ratlerki – i też liczą na przyjaźń?

    O Trumpie pisał Pan – niby nie wprost, ale jednoznacznie – że może on nasrać na każdą obietnicę, jaką poczynił wobec innych krajów, że może mieć w dupie etykę i moralność, że może wszelkie umowy, pakty sojusze powiesić w sraczu na gwoździu… bo najważniejsze jest USA.

    Więc dlaczego podobny sposób postępowania ma nie dotyczyć Putina? Choć Putin raczej obietnic nie łamie, a umów przestrzega.

  17. Rafal Cz. said

    Rosja jest otoczona przez sily NATO stacjonujace w Europie wbrew umowie ze NATO tego nie zrobi. I co! ma siedziec I nic nie robic? Idiotyzm! Wszelkie proby obrony Rosji przed atakiem sil NATO traktowane sa jako agresywnosc I to juz jest idiotyzm do n-tej
    potegi.Spoleczenstwa zachodu ( w tym Polski) przyjmuja to jako pewnik bedac pod wplywem mediow ktore sa we wladaniu
    skorwysynow.
    Teraz juz jestem pewien ze chamy ktore sie dorwaly do wladzy i pieniedzy pielegnujac swoja chamskosc nie zawachaja przed niczym. W koncu chamy honoru nie maja.
    Honor to dotrzymywac slowa danego, to bronic slabszego przed horda barbarzyncow i w koncu dac zycie
    za idealy.
    I w koncu honor ma kazdy zolnierz dopoki tegoz honoru nie splami.
    Chcecie zdobyc zaufanie Rosji -nauczcie sie dotrzymywac umow a nabedziecie, w okresie przjesciowym tak zwanej
    zdolnosci honorowej.Czy tak bedzie? „nie dumaju”

Sorry, the comment form is closed at this time.