Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wokół drobnego incydentu

Posted by Marucha w dniu 2018-10-25 (Czwartek)

Nic tak nie gorszy, jak prawda. Jestem pewien, że każdy przekonał się o tym osobiście, a jeśli nawet nie, to prędzej, czy później się przekona. Tym bardziej, że wielu ludzi bardzo lubi ostentacyjnie się gorszyć, bo jak się gorszą, to nie tylko czują się lepsi, ale w dodatku przy okazji mogą wyleczyć się z politycznych, albo innych przypadłości.

Wprawdzie w siedzibie Centralnej Agencji Wywiadowczej w Langley w stanie Wirginia, podobno umieszczono u wejścia cytat z Ewangelii św. Jana: „Poznaj prawdę, a prawda cię wyswobodzi” – ale – powiedzmy sobie szczerze – po co komu swoboda? Niesie ona mnóstwo zgryzoty i rozterek, podczas gdy przynależność do jakiejś grupy nie tylko dostarcza pewności i oparcia, ale często – również wielu okazji, by wypić i zakąsić.

Mogliśmy przekonać się o tym podczas rozpoczętych w ubiegłą niedzielę wyborów samorządowych, w których o sukcesie decydowało oddanie się do dyspozycji grupy, a i to – nie każdej. Toteż coraz częściej ludzie rezygnują ze swobody na rzecz zachowań stadnych, o czym zresztą wspominał Konrad Lorenz w swojej książce „Regres człowieczeństwa”. Parafrazując znaną przestrogę, można powiedzieć: ze stada wyszedłeś i do stada wrócisz.

Poza tym prawda też potrafi szalenie skomplikować sytuację. Doświadcza tego właśnie amerykański prezydent Donald Trump, który waha się, co przystoi mu czynić: czy skwapliwie uwierzyć w wyjaśnienia władz Arabii Saudyjskiej odnośnie śmierci współpracującego z amerykańską gazetą dziennikarza w konsulacie saudyjskim w Stambule, czy też nie wierzyć, tylko dążyć do prawdy w drodze energicznego śledztwa – jak to było u nas w sprawie katastrofy smoleńskiej.

I tak źle i tak niedobrze, bo każda decyzja niesie ze sobą tak zwane plusy dodatnie, ale też – jak zauważył były prezydent naszego nieszczęśliwego kraju Lech Wałęsa – również plusy ujemne.

[Człowiek przyzwoity nie miałby wątpliwości, jak postąpić, ale na tym szczeblu władzy gadanina o jakiejś „przyzwoitości” dowodzi niedorozwoju umysłowego gadającego – admin]

Rozważmy tedy najpierw decyzję, by skwapliwie w arabskie wyjaśnienia uwierzyć. Plusów dodatnich jest tu bardzo wiele, bo zacieśnią się przyjazne stosunki Stanów Zjednoczonych z Arabią Saudyjską, która dzięki temu nadal będzie cieszyła się reputacją strażnika demokracji i praworządności, co to nigdy nie wpadł na pomysł nowelizowania ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, zagrażając w ten sposób swoim interesom strategicznym.

Dzięki temu można będzie Arabii Saudyjskiej sprzedać jeszcze więcej broni, za którą zapłaci ona brzęczącą monetą, bo przecież na biednego nie trafiło. Tę broń Arabia Saudyjska będzie mogła obrócić przeciwko złowrogiemu Iranowi, który nie tylko popadł w sprośne błędy Niebu obrzydłe, ale w dodatku wygraża bezcennemu Izraelowi.

Wydawałoby się, że wśród tych plusów dodatnich nie ma miejsca na plusy ujemne, ale na tym świecie pełnym złości nie ma niestety rzeczy doskonałych. Jeśli prezydent Trump skwapliwie uwierzyłby w saudyjskie wyjaśnienia, które w dodatku co chwila się zmieniają, to zaraz zostałby pryncypialnie skrytykowany przez zastępy rewidentów cnoty, którzy nieubłaganym palcem wytknęliby mu, że poświęca prawdę dla interesów.

A przecież prezydent Trump i bez tego ma mnóstwo zgryzot, chociaż, jak tylko może, idzie na rękę bezcennemu Izraelowi. Nic mu to jednak nie pomaga, podobnie jak owcom w bajce Ezopa, którym wilki zarzucały, że mącą im wodę w rzece.

Więc może w tej sytuacji lepiej w te arabskie wyjaśnienia nie wierzyć, tym bardziej, że w ogródku konsularnym właśnie znaleziono fragmenty ciała zamordowanego? Wtedy cnota prezydenta Trumpa może by i zajaśniała pełnym blaskiem, ale kto wie, czy Arabia Saudyjska nie nabrałaby wątpliwości, czy słusznie robi sprzeciwiając się złowrogiemu Iranowi?

Wprawdzie w Arabii Saudyjskiej dominują sunnici, a w złowrogim Iranie – szyici, którzy nienawidzą jedni drugich jeszcze bardziej, niż „niewiernych” – ale w końcu i jedni i drudzy są muzułmanami, więc mogliby sobie pomyśleć, że po cóż mieliby nazwajem się wyrzynać ku uciesze „niewiernych psów”?

Co by się stało z bezcennym Izraelem, gdyby tak uzbrojona po zęby Arabia Saudyjska zawarła braterstwo broni ze złowrogim Iranem? Strach pomyśleć, bo wtedy chyba nie byłoby innego wyjścia, jak przenieść Izrael w jakieś bezpieczniejsze miejsce, na przykład – na zachodnią Ukrainę i do wschodniej Polski, tworząc w ten sposób Judeopolonię?

Widzimy tedy, jak wiele zależy od drobnego, zdawałoby się incydentu – bo cóż znaczy śmierć jednego człowieka, nawet jeśli był współpracownikiem amerykańskiej gazety, wobec 50 osób na każdy milion mieszkańców, ginących w wypadkach drogowych tylko na obszarze Unii Europejskiej?

Widzimy też, że w dzisiejszych czasach świat stanowi system naczyń połączonych, z czego władca nawet tak potężny, jak prezydent Trump, musi zdawać sobie sprawę i skrupulatnie podliczać plusy dodatnie i ujemne, a cóż dopiero – nasi Umiłowani Przywódcy, którzy o takiej władzy nie mogą nawet marzyć, chociaż niektórzy właśnie wygrali wybory samorządowe?

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 20 to “Wokół drobnego incydentu”

  1. Tymek said

    Nie ulega najmniejszych wątpliwości, że Iran, Turcja, Syria, Irak oraz wszystkie państwa Zatoki Perskiej powinny razem i w pełnym porozumieniu przerobić Izrael na podeszwę od starego buta.

  2. Piotr Bisek said

    I tak pewnie sie stanie,Panie Tymek,bo zloza nafty sie kiedys skoncza,opium zastapia czys innym….Ale Trojmorze dla UNYCH POwstaje jak grzyb PO deszczu…i to na naszych oczach.Strach sie bac.

  3. Zerohero said

    Pan Michalkiewicz jest prawnikiem i to jego przekombinowane prawnicze gadanie (w sensie erystyki a nie wiedzy prawniczej) czuć w tym felietonie. Czuć niestety niezbyt miłym zapaszkiem. Zgaduję, że motywem wywodów nie jest zła wola, ale po prostu błędne rozumowanie. Bo cóż nam wciska Michalkiewicz? Ano, że jak król Arabii Saudyjskiej od czasu do czasu nie zabije krnąbrnego poddanego, to….Izrael wróci do Polski. Fakty są natomiast takie:

    1. Izrael i tak wraca do Polski, bo populacja żydowska lepiej rozwinie się liczebnie posiadając wiele kolonii.
    2. Arabia Saudyjska z ramienia USA sponsoruje islamizację Europy (np. dotuje meczety w Europie) i podporządkowuje tereny Bliskiego Wschodu Izraelowi (wojna przeciw przeciwnikom Izraela w regionie).
    3. Arabia Saudyjska to mega fabryka dżihadystów.

    i najważniejsze

    4. Arabia Saudyjska nie może się obrazić na Amerykę, ponieważ

    – WSZYSTKIE pieniądze Saudów są na amerykańskich kontach i w amerykańskiej gotówce. Żaden bank na świecie nie zrobi im przelewu w ramach ucieczki, bo istnieją proste możliwości techniczne „zamrażania” takich pieniędzy. To samo dotyczy akcji. Saudyjski monarcha nie sprzeda akcji wartych biliona dolarów w kilka godzin. Poza tym gdyby sprzedał, to znowu….za dolary.

    – cała armia saudyjska zależy technicznie od Zachodu, a więc jakakolwiek scysja z Zachodem powoduje, że saudyjskie rakiety z tajemniczych przyczyn staną się niecelne, radary będą zakłamywać położenia celów, czołgi będą psuć się w najdziwniejszych momentach, a radiostacje głośno przekażą wrogowi swoje położenie.
    Dlatego USA straszą nakładaniem sankcji na kraje kupujące broń od Rosji. To ma uzależnić świat od jednego globalnego rządu produkującego broń.

    – Arabia Saudyjska nie ma zaplecza demograficznego i przemysłowego do prowadzenia wojny. To jest kilkanaście milionów analfabetów w kilku miastach otoczonych pustynią.

    – Arabia Saudyjska ma na świecie złą reputację, więc można łatwo zachęcić społeczeństwa do „misji pokojowej” wobec tego kraju.

    więc wszelkie „analizy” w których Arabię Saudyjską traktuje się jak GRACZA a nie jak PIONEK (albo nawet słupa z Żydami przebranymi za „szejków”) są guzik warte. Wtedy wychodzi, że i analiza Michalkiewicza to takie tam pitu pitu. Niestety.

  4. Boydar said

    Panie Zerohero, nie zgadzam się z Panem. Proszę wczytać się w ten ustęp – „… ale kto wie, czy Arabia Saudyjska nie nabrałaby wątpliwości, czy słusznie robi sprzeciwiając się złowrogiemu Iranowi …”. On ma więcej treści niż słów.
    Uważam że artykuł staje na wysokości zadania czyli „luźnego” skomentowania sytuacji okiem felietonisty. Całkiem nieźle zorientowanego.

  5. Michalkiewicz sie pomylil. Arabia Saudyjska to whabici, podobnie jak donmehy w Turcji. Ani sunici ani szyici.
    Sunici z szyitami zaczeli sie nienawidziec pod wplywem amerykansko-izraelskiej propagandy. Roznice byly zawsze ale nie tak zawziete.

    W Iranie co roku bardzo uroczyscie obchodza tydzien szyicko-sunicki.
    Jest prawda, ze zwalamy wszystko na caly islam.
    Ale to Arabia Saudyjska faktycznie zarzadzila Bosnie i rzeczywiscie whabici buduja meczety w Europie. Jest o sztuczna odmiana islamu stworzona razem z Arabia Saudyjska przez wywiad brytyjski w 1920 roku. Wahabici pochodza od slynnego zyda Wahaba – zboja pustyni.

  6. Boydar said

    truizm … Panie Troll 🙂

  7. Piotr Bisek said

    „albo nawet slupa z Zydami przebranymi za „szejkow”…Uwazam ze w tym zdaniu Pan Zerohero oddal 10x tyle wiecej tresci niz slow jak to uczynil Pan Michalkiewicz.

  8. Roman K said

    Widac w Polskich Mendiach nie tlumacza wypowiedzi Trumpa……..Otoz Prezydent jasno i otwarcie gada, I to od samego pocztku…ze nie wierzy….NIKOMU…a Saudowie sa jedni z jego najulubinszych ktorym nie wierzy…I ze jaki kram taki pan…wiadomo ze w tym regionie zanim wejdziesz , zstanow sie….. czy wyjdziesz….
    Ale mowi to glosno I chetnie ,,,robi sie z nimi tak wielkie interesy ,ze obrazenie sie przyzwoite skazaloby na utrate pracy wiele tysiecy, dobrze oplacanych robotnikow w USA…z malymi wyjatkami przyzwoitych ludzi….
    Zatem ma dylemat…przyznaje ,ze ja tez???? moze pan Gajowy pomoze mi go rozsuplac:
    – Czy!!!!! zeby glosno powiedziec i publicznie SSynowi , ktorego SSynstwa nie kwestionuje nikt….SSynu….nalezy wyrzucic na bruk ponad milion ciezko pracujacychy przyzwoitych ojcow rodzin, ktorzy je utrzymuja?????

    POnadto Trump nei ma zadnej watpliwosci…..ze zamowienia broni natychmiast przejmie Rosja, ktora- jak przystalo na porzadnego ip rzyzwoitego partnera…nei zaglada kupujacemu ani w rozporek…ani w korek..zadawalajac sie macaniem worka:-))))

  9. Marucha said

    Re 8:
    Pan RomanK wydaje się moralizować na temat pazerności Rosji i jej przemysłu zbrojeniowego.
    Nie wiem, co Państwo sądzą. ale moim zdaniem USA to ostatni kraj, który może głosić morały.

  10. NICK said

    Jest gorzej Gospodarzu.
    RomanK pan wydaje się stawiać na piedestały aktualnego prezia usra-hell-a. Nie mając ku temu ISTOTNYCH argumentów.
    Te, które były drzewiej nie są istotnymi a, właściwie, jest to tylko dawanie na ‚zapowiedzi’.
    Dla gawiedzi.

  11. Nygus said

    # 3 Dobrzes Pan wylozyl, ale kto trzezwy i zdrowy na umysle bierze pocieszne michalki Michalkiewicza na serio?

    Admin: “Nie wiem, co Państwo sądzą. ale moim zdaniem USA to ostatni kraj, który może głosić morały.”

    To samo mozna stwierdzic o moralizatorowaniu, p. Romanie K.

  12. d zmia said

    Po tym incydencie uwaga cywilizowanego świata na skupia się na Saudach … Stracił zio-grajdołek licząc na partnera w rozprawie z Iranem bo przeciętny zjadacz chleba w Europie i Stanach sympatyzuje z Persami.

  13. lopek said

    Mnie to wygląda na jakąś prowokacje – bo to morderstwo przeprowadzono jakby na pokaz.

  14. Zerohero said

    @Boydar

    Polemizując wskazał Pan na fragment jakoby przeoczony przeze mnie:

    „… ale kto wie, czy Arabia Saudyjska nie nabrałaby wątpliwości, czy słusznie robi sprzeciwiając się złowrogiemu Iranowi …”

    ja tymczasem starałem się wykazać (nie wiem czy jasno), że Saudowie to nie jest ktoś kto może mieć wątpliwości albo zmieniać sojusze. Wynika to z faktu, że cały ich potencjał to piach na którym żyje 30 milionów półanalfabetów. Pieniędzy jak wspomniałem NIE MAJĄ, bo USA mogą je w każdej chwili skonfiskować. Armii nie mają, bo jej podstawa to sprzęt zachodni (możliwy do zdalnego wyłączenia).
    Gdyby Saudowie byli niezależni, to dywersyfikowaliby inwestycje, budowali własny przemysł i kupowali uzbrojenie z różnych kierunków. Oni tego nie robią. Tam za szyfrantów robią zagraniczni kontraktorzy, piloci saudyjscy nie znają pojęcia energii potencjalnej (na świecie to jednak jakaś elementarna fizyka jest na egzaminie). Dno.
    Większą niezależność geopolityczną niż Saudowie ma biedniutka Korea Północna!

    @9, Marucha

    „Pan RomanK wydaje się moralizować na temat pazerności Rosji i jej przemysłu zbrojeniowego.
    Nie wiem, co Państwo sądzą. ale moim zdaniem USA to ostatni kraj, który może głosić morały.”

    Nie wiem czy dobrze odebrałem intencje pana RomanaK, ale on moim zdaniem stwierdził neutralny fakt. Rosja sprzedaje po prostu broń nie stawiając warunków politycznych. W moich oczach jest to wielka zaleta w porównaniu do Ameryki która nie dość, że zarabia na bandycie, to jeszcze czyni z niego swego wiernego Nazgula.

  15. Roman K said

    Alez panie Zerohero panu Gajowemu sie tylko wydaje….. I na temat tego…I tego co….. ja mialem na mysli :-)))))))
    . Bo na temat USA zdanie ma dawno wyrobione….
    A tak na marginesie, dziwi mnie fakt, ze tylko pan odebral intencje wpisu…. musi pan byc dlugo poza Polska:-)))) Czyta pan to co pisza…

  16. Marucha said

    Re 14:
    Nie sądzę, aby p. Roman stwierdził „neutralny fakt”, znając jego nastawienie do Rosji po ostatniej wolcie, jaka miała miejsce po wybraniu Trumpa na prezydenta USA. Ale dowodów nie mam i poza tym mogę się mylić.

    Re 15:
    A jakie, Pana zdaniem, powinienem mieć zdanie na temat USA? Obrońca uciśnionych? Krzewiciel demokracji? Wzorzec moralny dla świata?
    Wie Pan… nawet mi się już nie chce dalej ironizować.

  17. Boydar said

    Kolega Kafel z pewnością żywi do Rosji awersję podobnie jak ja do lwa czy anakondy. Ma bowiem przeświadczenie graniczące z pewnością że Rosja by się nad Nim nie ulitowała, programowo, niekoniecznie personalnie. Nie zauważam jednak w Jego wypowiedziach szczególnie odrażającego poświadczenia nieprawdy. Inaczej mówiąc, nie łże bezczelnie na temat Rosji co niestety czynią niektórzy inni.

  18. Marucha said

    Re 17:
    P. Roman kiedyś miał do Rosji zupełnie inne nastawienie: sensowne, racjonalne, wręcz przyjazne.
    Coś się zmieniło.

    Ale fakt, że nie łże na bezczela. Raczej interpretuje, z lekka nagina, oświetla z wybranej strony….

  19. Re: 17 Boydar.
    P. Romek jest NIEREFORMOWALNY I wciaz tkwi we wlasnych „przekonaniach”, a jesli ktos ma zupelnie inne, to zaraz temu „komus” musi w/g niego „czapeczka uwierac”…, tylko nie bierze pod uwage, ze jego „czapeczka” moze komus innemu „uwierac… Caly p. Romeczek…
    (a jak „dyplomatycznie” kit wstawia, to tylko widza ci, ktorzy umieja p. Romeczka czytac…)

    Panie Boydar, jeszcze duzo przed Panem nauki I nie wszystko (I sila rzeczy nie wszystkich) da sie na „chlopski rozum”…rozebrac…

    W kazdym razie, „folklor” p. Romeczka jest bardzo specyficzny…
    ==========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  20. Boydar said

    Na chłopski to faktycznie może i nie, ale ja już awansowałem społecznie; no i swego czasu zostałem ochrzczony. To się przydaje.

Sorry, the comment form is closed at this time.