Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

We Lwowie po raz kolejny upokorzono Polskę

Posted by Marucha w dniu 2018-10-29 (Poniedziałek)

Oświadczenie ukraińskich władz samorządowych, a zwłaszcza data jego ogłoszenia, jest świadomą prowokacją, która ma zakłócić obchody 100. rocznicy wybuchu powstania Orląt Lwowskich.


Inna sprawa, że ani prezydent Andrzej Duda, ani premier Mateusz Morawiecki nie planują udziału we lwowskich obchodach. Są bowiem nadal duchowymi niewolnikami tzw. polityki wschodniej, która sprowadza się do hasła „zapomnij o Kresach”. (…) Aż się prosi powtórzyć maksymę ”chcesz być szanowany, to szanuj się sam”.

[Gajowy by ich obu określił dosadniejszym słowem… – admin]

Gdyby ktoś jeszcze trzy lata temu powiedział, że Ukraina, tak mocno wspierana (również finansowo i wojskowo) przez kolejne rządy PO-PSL oraz PiS, wymierzy w podzięce siarczysty policzek, to z pewnością uznano go by za defetystę.

Niestety rzeczywistość pokazuje, że ukraińskie władze nie tylko nie dbają o dobre relacje z Polską, ale i świadomie zaogniają konflikty. Jaskrawym tego przykładem było postępowanie prezydenta-oligarchy Petro Poroszenki, który 11 lipca br., w 75. rocznicę apogeum ukraińskiego ludobójstwa Polaków udał się nie na Wołyń, ale do Sahrynia na Lubelszczyźnie, stawiając w ten sposób znak równości pomiędzy wspomnianym ludobójstwem a działaniami Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Co więcej, ostentacyjnie zlekceważył polskiego prezydenta Andrzeja Dudę, który w tym dniu musiał samotnie składać wieniec w szczerym polu, na miejscu nieistniejącej wioski, wymordowanej w barbarzyński sposób przez „herojów” z UPA. Nawiasem mówiąc, obaj prezydenci mijali się w okolicach Hrubieszowa, ale do wzajemnego spotkania nie doszło.

[Duda to taka ścierka, którą można wycierać podłogę w ubikacji – admin]

Innym jaskrawym przykładem złej woli Ukrainy jest też decyzja o zablokowaniu ekshumacji polskich ofiar, co w relacjach między krajami europejskimi jest sytuacją bez precedensu. Zakaz ten dotyczy nie tylko ofiar nacjonalistów ukraińskich, ale i polskich patriotów zamordowanych przez sowieckie NKWD raz żołnierzy Wojska Polskiego poległych w walce z Niemcami i Rosjanami.

Skutek tego jest taki, że wbrew obietnicom prezesa Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego, kości dziesiątków tysięcy polskich obywateli wciąż są rozsypane po ukraińskich jarach i lasach lub tkwią bezimiennie w „dołach śmierci”, nad którymi nie ma nie tylko pomnika, ale i zwykłego krzyża. Dzieje się to przy absolutnej bierności ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza i ambasadora Jana Piekło, którzy stwarzają jedynie pozory aktywności, panicznie bojąc się przy tym rozmów z rodzinami ofiar.

Kroplą, która przechyla obecnie czarę goryczy, jest oświadczenie ukraińskich władz samorządowych, żądające usunięcia figur lwów z Cmentarza Obrońców Lwowa, zwanego popularnie Cmentarzem Orląt Lwowskich. Ukraińscy deputowani uznali je bowiem za – uwaga! – „symbol polskiej okupacji Lwowa” i stwierdzili, że ustawiono je niezgodnie z prawem.

Zarzuty są absurdalne, a polemika z nimi, to typowe „kopanie się z koniem”. Trzeba jednak zaznaczyć, że dzieje się to w przededniu setnej rocznicy wybuchu powstania we Lwowie. 1 listopada 1918 roku młodzież polska dokonała bowiem zbrojnego zrywu, przeciwstawiając się w ten sposób zajęciu miasta przez wojska ukraińskie. Walki trwały trzy tygodnie i były bardzo zacięte. Na szczęście słabo uzbrojonym powstańcom, nazywanym od swego młodego wieku Orlętami, przyszły z pomocą polskie oddziały wojskowe z Krakowa i Przemyśla. Powstanie zakończyły się zwycięstwem, choć walki o Kresy Południo-Wschodnie trwały jeszcze dwa lata. Wydarzenia te opisałem w felietonie „Zapal znicz dla Orlątek Lwowskich„.

Z tego też względu wspomniane oświadczenie, a zwłaszcza data jego ogłoszenia, jest świadomą prowokacją, która ma zakłócić rocznicowe obchody. Inna sprawa, że ani prezydent RP, ani premier nie planują udziału we lwowskich obchodach. Są bowiem oni, jak i większość establishmentu III RP, nadal duchowymi niewolnikami tzw. polityki wschodniej, która sprowadza się do haseł „Ukraina jest najważniejsza” i „zapomnij o Kresach”. Co najwyżej zostanie wysłany z wieńcem jakiś drugo, czy trzeciorzędny urzędnik MSZ czy kancelarii prezydenckiej, który przemknie się chyłkiem na cmentarz na Łyczakowie.

Aż się prosi powtórzyć w tym miejscu maksymę „chcesz być szanowany, to szanuj się sam”. Jakże w kontekście groteskowo brzmią buńczuczne słowa Jarosława Kaczyńskiego, w który w czasie sobotniej wizyty wyborczej w Przemyślu powiedział, że będzie „bronić polskości miasta” (a przed kim to?!), oraz wpisy na Twitter szefowej TV Biełsat Agnieszki Romaszewskiej, która kandydata na prezydenta Przemyśla Wojciecha Bakuna (otrzymał w I turze 42% głosów”) i innych radnych miejskich wyzywa od „ukrainożerców”. I to ma być troska o godność i honor Rzeczypospolitej Polskiej?

Na koniec ta samo prośba co roku. W Uroczystość Wszystkich Świętych i dzień Zaduszny zapal znicz i pomódl się za Lwowskie Orlęta i wszystkich tych, którzy swoje życie, często bardzo młode, oddali na Kresach Wschodnich oraz w innych częściach kraju i poza jego granicami za naszą wolność i niepodległość. Cześć ich Pamięci!

(ag)

Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Polski duchowny katolicki, publicysta, działacz społeczny, historyk Kościoła, działacz opozycji antykomunistycznej w okresie PRL.

Teksty publikowane w dziale BLOGI RMF 24 są prywatnymi opiniami autorów

https://www.rmf24.pl

Komentarzy 11 to “We Lwowie po raz kolejny upokorzono Polskę”

  1. existō said

    W latach 80-tych (wg Michalkiewicza) STASI dostałą zgodę radzieckich na werbowanie w Polsce agentury, po zjednoczeniu agenturę i konfidentów STASI przejął BND. I tak jak Rosja nie wtrąca się w to jak Niemcy rządzą się w Polsce, tak Niemcy nie wtrącają się w to co Rosja robi na Ukrainie.

    Tak jak PO była prostą realizacją polityki Niemiec, tak PiS reprezentuje również MŻ (i generalnie Anglosasów), dokładnie tak jak junta kijowska. I tak w Polsce i na Ukrainie rdzenni mieszkańcy opuszczają swoje ziemie, a na ich miejsce trwa (z jakiegoś magicznego powodu opłacalna) imigracja obcych i zorganizowanych, głownie Żydów.

    Obydwa reżimy odwołują się do płytkiego i nowo definiowanego pod bieżące zapotrzebowanie „nacjonalizmu” który propagandowo napędza i przykrywa procesy „nacjonalizacji” czyli skupienia w ręku ksenokratów aktywów z wykorzystaniem kredytu od MŻ pod zastaw przyszłych pokoleń (i nikogo nie obchodzi, ze praca jest już obciążona 80% podatkiem i zmusza tak Polaków jak Ukraińców do emigracji, MŻ ściąga na ich miejsce obcych).

    Wszystko co przeszkadza połączeniu Ukrainy i Polski w nowy państwowy i ideologiczny organizm jest eliminowane.

    Jedna tylko rzecz jest dla mnie ciekawa, to że przecież cała działalność STASI (nie tylko po ’80 roku w Polsce), ale w ogóle była kontrolowane przez GRU, czyli wszystkie „teczki” są na Kremlu, a więc na ile polityka Niemiec jest kontrolowana przez Kreml, bo że jest kontrolowana przez Waszyngton to wiadomo.

  2. lopek said

    „We Lwowie po raz kolejny upokorzono Polskę”
    =========
    Prawda jest taka – jeżeli Polaków upokorzył pupil Szatana – ukraińskojęzyczny – to wyręczył w tym upokarzaniu – pupila polskojęzycznego – który w ten sposób jest nie tyle w niebo co w piekło wzięty.

  3. Sebastian said

    ORLĄTKO

    O mamo, otrzyj oczy,
    Z uśmiechem do mnie mów –
    Ta krew, co z piersi broczy,
    Ta krew – to za nasz Lwów!
    Ja biłem się tak samo
    Jak starsi – mamo, chwal! …
    Tylko mi ciebie, mamo,
    Tylko mi Polski żal! …

    Z prawdziwym karabinem
    U pierwszych stałem czat …
    O, nie płacz nad swym synem,
    Że za Ojczyznę padł ! …

    Z krwawą na kurtce plamą
    Odchodzę dumny w dal …
    Tylko mi ciebie, mamo,
    Tylko mi Polski żal! …

    Mamo, czy jesteś ze mną ?
    Nie słyszę twoich słów …
    W oczach mi trochę ciemno …
    Obroniliśmy Lwów! …
    Zostaniesz biedna samą …
    Baczność za Lwów! Cel! Pal!
    Tylko mi ciebie, mamo,
    Tylko mi Polski żal…

    Utwór „ORLĄTKO” napisał Artur Franciszek Michał Opmman /OR – OT/ gorący patriota, wybitny poeta i pisarz, ” młodopolanin”, urodzony w Warszawie, zakochany we Lwowie. Utwór powstał w okresie Obrony Lwowa w listopadzie 1918 roku

  4. Moher49 said

    Ta się masz Józku, ta dawaj pyska,
    Ta skąd przybywasz zaraz mów,
    Ta jesteś mi znajony z bliska,
    Z twojej gęby widać Lwów.
    Ta jak tam Gródek, ta jak Kleparów,
    Czy pod ratuszem stoją lwy
    I czy śpiewają ta ojra, ojra,
    Tak samo Józku tak jak my.

    Przyjdzie czas, że Lwów będzie znów polski. Polskie Kresy, zwane tymczasowo Ukrainą, wrócą do macierzy.

  5. perez said

    jeżeli Lwów wróci do Macierzy, to już nie będzie to Polska tylko Judeopolonia.

  6. existō said

    Politykę „dziel i rządź” MŻ ma opanowaną i stosuje ją nie tylko wśród Arabów.

  7. Kar said

    [Duda to taka ścierka, którą można wycierać podłogę w ubikacji – admin]
    ___________________

    ..dzisiaj to juz sterotyp (scierka)..technologia zaszla dalej i nazywa „to”..cleaning mop..taki chochol na dlugim patyku

  8. karlik said

    Jest rzeczą naturalną, że skoro Polska nie szanuje symboli innych narodów, to inne narody zrobią to samo…
    Teraz Lwów potem będzie Wilno, może Katyń i Smoleńsk….

    Za pomniki żołnierzy radzieckich i cmentarze…

    Rozbierają miejsca pamięci Polacy to i Polakom będą to samo robić..
    Prawo Kalego nie działa tak jakby chcieli niektórzy…

    A czy Lwów to Polska trudno się wypowiadać, bo według niektórych tam gdzie wbił polski rycerz miecz tam jest Polska…

    Gall Anonim:
    „Bolesław (Chrobry – Karlik) bez oporu wkroczył do wielkiego i bogatego miasta i dobywszy z pochew miecza uderzył nim w Złotą Bramę, gdy zaś ludzie jego dziwili się, czemu to czyni, wyjaśnił im to wcale dowcipnie. – Tak jak w tej godzinie Złota Brama ugodzona została tym mieczem, tak następnej nocy ulegnie siostra najtchórzliwszego z królów, której mi dać nie chciał. Jednakże nie połączy się z Bolesławem w łóżku małżeńskim, lecz tylko raz jeden, jak nałożnica, aby pomszczona została w ten sposób zniewaga naszego rodu, Rusinom ku obeldze i hańbie. Tak powiedział i co rzekł, to spełnił” str 14 „Zycie seksualne królów Polski” – Ludwik Stomma

  9. NICK said

    Karlik, na miłość boską (to złe powiedzenie). Tylko nie Smoleńsk.
    Zostawmy te brednie.
    Antypolskie, gmatwające PRAWDĘ.

    P. Piotrze. Gdzie jeszcze Pan to wklei?

  10. gość said

    Ukraina – państwo specjalnej troski. Stanisław Michalkiewicz o Cmentarzu Orląt

  11. Inkwizytor said

    Lwów i Wilno, wrócą do Polski, tylko nie do tej „Polski”, która jest gwałcona przez różne dudy, morawieckie, pizdupowicze i inne tałatajstwo robiąc za dziewkę dla usa, szwabów i dzieci diabła. Mam tutaj kontakt z chachłami, łaszą sie te k.urwy do mnie jako Polaka i pier.dolą o wspólnym kraju. Ja mówię WY.PIERDALAĆ !!! Lwów tak, ale bez was

Sorry, the comment form is closed at this time.