Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę: To nie moja rocznica.

Posted by Marucha w dniu 2018-11-08 (czwartek)

Mam ambiwalentny stosunek do obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Z jednej strony – jest to realna historia wpisana w dzieje mojej najbliższej rodziny. Z drugiej strony – czuję obrzydzenie do wszelkich form jej obchodów, jakie serwują mi sfery obecnie rządzące Polską.

Przekłamania, nachalna narracja, przewartościowanie ówczesnych idei i preferowana agresja — są zdecydowanie obce mojej psychice i intelektowi. Wywołały wewnętrzny opór. W mojej pamięci historycznej wydarzenia sprzed stulecia nie mają faszystowskich i ksenofobicznych treści.

Od pewnego czasu, powoli, z dnia na dzień, stawała mi się ta rocznica coraz bardziej obca i daleka. Świętem rodziców, wujów i ciotek, pokolenia, które już odeszło.

Przestała być moją rocznicą.

Spoglądam na nią, jak na 200-lecie wojen napoleońskich, których dzieje oglądałam niedawno w moskiewskim Muzeum 1812 r. Z ciekawością, ale z dystansu i bez emocjonalnego zaangażowania.

Koncentruję się przede wszystkim na mojej małej ojczyźnie, z którą jestem związana od 70 lat i która nie ma nic wspólnego z dziejami Polski w 1918 r.

Moja mała ojczyzna mieści się na niewielkim kwartale Szczecina. Jestem, jak inni, ludnością napływową w tym mieście, przydzielonym Polsce po II wojnie światowe dzięki decyzjom Stalina.

HISTORIA WPISANA W RODZINĘ

W wydarzeniach sprzed stu lat brali czynny udział członkowie mojej najbliższej rodziny — mama i jej rodzeństwo, przede wszystkim jej bracia — Józef i Tadeusz, Jeziorowcy. Ich czyny bojowe zostały zapisane na kartach polskiej historii.

Józef, starszy z maminych braci, w stopniu starszego ułana, „za dzielność i wierną służbę Ojczyźnie, ku pamięci przebytych bojów w obronie Lwowa i Kresów Wschodnich w r. 1918-1919„, z rąk gen. Tadeusza Rozwadowskiego, dowódcy Armii „Wschód”, otrzymał 19 marca 1919 r. we Lwowie odznakę honorową „Orlęta”.

Niedawno wyszperałam w dokumentacji historycznej informację, że Naczelne Dowództwo Wojsk Polskich w Galicji Wschodniej (Armia „Wschód”), utworzone z polskich żołnierzy służących armii austriackiej i Legionach Piłsudskiego, w listopadzie 1918r. zostało skierowane do walki z Ukraińcami.

W polskiej historii raczej pomija się wysiłek zbrojny i rolę Armii „Wschód”, chociaż w wojnie polsko-ukraińskiej jej żołnierze walczyli ze znacznie większymi siłami ukraińskimi, którym przy przewadze liczebnej — nie udało się zdobyć Lwowa i wyprzeć polskich wojsk za San.

Towarzysze broni, a właściwie szabli i lancy, wuja Józefa leżą pochowani na Cmentarzu Orląt we Lwowie.

Współorganizatorem Armii „Wschód” był gen. Władysław Sikorski. Po ćwierćwieczu, gen. Sikorski ponownie wkroczył w życie naszej rodziny. Moja mama: Jadwiga Bąbczyńska, z domu — Jeziorowska, po przedostaniu się z zaatakowanej przez hitlerowców Gdyni do Wielkiej Brytanii, zostaje teletypistką w londyńskim sztabie gen. Sikorskiego.

I tak w dziejach rodziny obie wojny światowe mają swoje epizody. Z rodzinnych opowieści o wydarzeniach sprzed 100 lat, moja pamięć zachowała ich strzępy, ale pamiętam, jak mama, wówczas 13-latka, opowiadała o rozbrajaniu Niemców na ulicach Warszawy, w chwili zakończenia I wojny światowej.

Młodszy z maminych braci — Tadeusz, należy do najmłodszych odznaczonych Krzyżem Walecznych. Otrzymał go za udział w obronie Płocka w dniach 18-19 sierpnia 1920 r. Miał wtedy niespełna 12 lat i dostarczał amunicję na barykady. Z opowieści babci, zachowała się anegdota o tym, jak „Tadzio z kulomiotem przed bolszewikami Płocka bronił”.

W uzasadnieniu przyznania mu bojowego odznaczenia napisano: „….kiedy wybito obronę barykady koło poczty a ranni żołnierze opuścili barykadę pozostawiając karabin maszynowy, ochotnik Tadeusz Jeziorowski porwał i uniósł wymieniony karabin. Pędzony przez konnych bolszewików w ostatnim momencie ciałem swym go przykrył”. Krzyż otrzymał z rąk marszałka Piłsudskiego 10 kwietnia 1921r. W nagrodę został też skierowany do Korpusów Kadetów, najpierw w Modlinie, potem we Lwowie, gdzie zdał maturę.

Losy wuja Tadeusza na zawsze związane były z polskim wojskiem. Został lotnikiem. Skończył szkołę podchorążych w Dęblinie, w 1931 r. prezydent II RP mianuje go podporucznikiem a minister spraw wojskowych, przydziela do 3 Pułku Lotniczego w Poznaniu. W chwili wybuchu II wojny światowej służył jako oficer taktyczny w III Dywizjonie Myśliwskim tego pułku. Zginął 4 września 1939r. w walce powietrznej z hitlerowskim Luftwaffe nad lotniskiem polowym dywizjonu w Widzewie.

Pośmiertnie, w stulecie swoich urodzin (2008 r.), „w uznaniu czynu wybitnej odwagi i męstwa, okazanego w walce z niemieckim najeźdźcą”, został odznaczony Krzyżem Srebrnym (V kl.) Virtuti Militarni.

Tadeusz Jeziorowski wraz z bratem Józefem i Zbigniewem, też lotnikiem, który zginął nad Zatoką Walijską w czasie II wojny światowej — patronują obecnie Szkole Podstawowej nr 1 w Płocku. Sam Tadeusz Jeziorowski jest patronem kilku drużyn harcerskich.

Historia mojej najbliższej rodzina jest wpisana w stulecie niepodległej Polski, tak samo jak w obie wojny światowe ubiegłego wieku. Mama urodziła się w zaborze rosyjskim, tata w austriackim, ja w „emigranckiej” Szkocji, mieszkam na dawnych ziemiach pruskich i III Rzeszy.

To wszystko jest stygmatami tej samej współczesnej Polski.

Stulecie powinno przykryć kurzem historii te stygmaty, zabliźnić je, zwłaszcza teraz, gdy jesteśmy częścią zjednoczonej Europy. [Jaka niepotrzebna, politpoprawna wstawka… jaki zgrzyt w skądinąd ciekawym artykule… A w ogóle to nie jesteśmy „częścią”, tylko kundlem do bicia i parobkiem do roboty – admin]

Tyle, że ja coraz bardziej obco czuje się we własnym, przeraźliwie podzielonym kraju, w którym jego historia — nie łączy, a dzieli społeczeństwo.

I CO DALEJ?…

Nie miałam okazji poznać swoich wujków. Ale słuchałam opowieści rodzinnych na ich temat. Była pamięć o nich i ich dokonaniach, nie było natomiast jakiegoś nienaturalnego kultu.

Ten kult pojawił się od niedawna u niektórych kuzynów. Zaczęli wygrywać na tym swoje polityczne profity. Bo moje pokolenie, moje kuzynostwo — jest głęboko podzielone ideologicznie i mentalnie, jak cała Polska. Rozmawianie o rodzinnej przeszłości kończy się kosmicznymi awanturami, więc umyka ona gdzieś w zakamarki świadomości, jako zbędny balast.

Mieszkając na pograniczu polsko-niemieckim, w mieście urodzenia wielkiej rosyjskiej imperatorowej Katarzyny II, skąd mam bliżej do Berlina i Wiednia, niż do Warszawy, bywając w Rosji i Niemczech — patrzę się na historię Polski przez pryzmat wydarzeń w całej Europie, a nie polonocentrycznie.

Wydarzenia w Polsce po zakończeniu I wojny światowej traktuję normalnie, a nie wyjątkowo.

I szalenie mi brakuje w publicznym przekazie o minionym stuleciu i jego korzeniach — owej normalności, dystansu do wydarzeń.

Moja mała ojczyzna należy do Polski od 1945 r. Nie ma w niej żadnych miejsc pamięci czy postaci w historii, związanych z setną rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę.

Można by się ewentualnie spierać o Katarzynę II, ale i tak jej udział w rozbiorach Polski jest szalenie wypaczany w polskim przekazie historycznym. I nie ta epoka. Tu nikt nie walczył o ziemie dla odradzającej się Polski, nie toczył bitew z armią bolszewickiej Rosji ani wojskami ukraińskimi, nie rozbrajał Niemców w wyniku zakończenia I wojny światowej.

Bo tu sto lat temu nie było po prostu żadnej Polski.

We współczesnym Szczecinie mieszka już trzecie i czwarte pokolenie Polaków. Przybyli tu z różnych regionów Polski, także z dawnych Kresów Wschodnich, z emigracji. Pewnie są wśród nich i tacy, których najbliżsi walczyli na różnych frontach I wojny światowej lub wnosili wkład w odzyskanie przez Polskę niepodległości. I być może, stulecie odzyskania niepodległości jest dla nich ważne.

Dla mnie jest o niebo ważniejsze, komu zawdzięczam, że Szczecin, moja mała ojczyzna, jest polski, a ja od dziesięcioleci żyję w nim w pokoju.

Moja wdzięczna pamięć nie sięga stu lat, ale końca II wojny światowej, decyzji Józefa Stalina, pierwszych osadników i budowania zrębów polskiej władzy na tych ziemiach.

Obchody 100-lecia odzyskania niepodległości Polski w stalinowskim podarunku dla naszego kraju, przy jednoczesnym burzeniu pomników wdzięczności dla radzieckich żołnierzy, dzięki którym tu mieszkam — jest chyba największym paradoksem naszej najnowszej historii.

Smutnym i ponurym.

Chyba nie o taką Polskę — skłóconą, podzieloną, o plugawych zachowaniach wobec tych, którzy na jej ziemi oddali życie w bojach z hitlerowskim najeźdźcą — walczyli moi wujowie sto lat temu. Nie tak pojmowali polską niepodległość.

Zofia Bąbczyńska-Jelonek, publicystka polska, Szczecin
Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji

https://pl.sputniknews.com/

Komentarzy 60 to “100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę: To nie moja rocznica.”

  1. Tymek said

    Żydo-banderowska sekta PiS ukradła Polakom Polskę i Narodowe Święto Niepodległości.

  2. star1 said

    Mogę z czystym sumieniem podpisać się pod słowami, cyt. : ” czuję obrzydzenie do wszelkich form jej obchodów [100-lecia] , jakie serwują mi sfery obecnie rządzące Polską”.

    I to nie tylko za wydanie tego potwornego znaczka pocztowego, o którym Pan Gajowy wspomniał niedawno – https://marucha.wordpress.com/2018/11/07/poczta-polska-wydala-znaczek-polska-izrael-niepodleglosc-pamiec-wspolne-dziedzictwo/

    „czuję obrzydzenie” za wszystko, co robi ze 100-leciem i w każdej innej sprawie ta przerażająca ekipa post-magdalenkowa (myślę tu o całym potworze ukształtowanym podczas chlania wódy w Magdalence, bez konieczności rozczłonkowywania tego czegoś – jak robią to okupanci – na części, : PiS, PO, SLD, PSL, Kukiz, Razem itd.).

  3. Niepokorny said

    Polska jest kolonia korporacji, wiec jest zarzadzana na modle korporacyjna. Pierwsza i najwazniejsza zasada: trzeba ludzi ze soba sklocic, zeby nie stanowili monolitu. Z jednostkami lub malymi grupkami latwiej sterowac.
    Kto wylozyl pieniadze ns KORy, ROPCiO czy Solidarnosc (oddolne ruchy, hehe) chce zbierac procent. Proste?

  4. gość said

    PiS przejmuje Marsz Niepodległości. Czy to wynik ustawki z Hanną Gronkiewicz-Waltz?

    Wokół odbywającego się od 2010 roku Marszu Niepodległości odbywają się dziwne rzeczy. Dzisiaj doszło do serii dziwnych zdarzeń. Najpierw ustępująca pani prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła decyzję o zakazie przemarszu Marszu Niepodległości, a potem partia rządząca wjechała na białym koniu i przejęła marsz nazywając go państwowym

    Po 8 latach organizowania Marszu Niepodległości, środowiska narodowe zostały okradzione w biały dzień. Trudno uwierzyć, że była szefowa PO zakazała marszu nie wiedząc jakie będą konsekwencje. Okazuje się, że mogła to być typowa polityczna ustawka. Sekwencja zdarzeń prowadziła nie tyle do zakazu przemarszu Polaków, żyjących rzekomo w niepodległej Polsce, tylko do przejęcia Marszu Niepodległości. I to się PiSowi udało.

    Oczywiście rządowa propaganda będzie do bólu przedstawiała PiS jako zbawcę tej chorej sytuacji. Jednak prawda jest taka, że po prostu PiS przejął na bezczelnego Marsz Niepodległości! Przekonuje się nas, że to gest w stronę narodowców, którzy będą mogli dzięki temu maszerować, ale to jest oczywista nieprawda. To gest mający na celu przejęcie inicjatywy i samego Marszu.

    Poinformowano, że ten pisowski marsz będzie miał charakter uroczystości państwowych, a w związku z tym wszystkie inne marsze, które ewentualnie mogłyby przebiegać tą samą trasą, z mocy samego prawa nie będą mogły mieć miejsca. Dotyczy to zwłaszcza Marszu Niepodległości. Można docenić, że PiS nie zmienia trasy, bo po podobnym zakazie we Wrocławiu okazało się, że zamiast Marszu Niepodległości obędzie się tam 8 listopada organizowany przez urzędników miejskich, marsz z okazji kryształowej nocy w Niemczech, który wystartuje z wrocławskiej synagogi.

    Prawie na pewno narodowcy i tak pójdą w swoim zdelegalizowanym Marszu Niepodległości i to mimo zakazu działaczki PO. Prowokacje są prawie pewne, bo nie wiadomo co dokładnie szykuje się na te obchody, ale widać jak na dłoni, że mamy do czynienia z jakąś formą kombinacji operacyjnej służb.

    Doświadczenie wskazuje, że może to się skończyć nawet rozlewem krwi. Absurdu dodaje fakt, że trwa protest Policji zwany „ptasią grypą” na zwolnieniach lekarskich jest większość policjantów i nie ma jak zabezpieczyć tak dużej imprezy. Miejmy nadzieje, że w Warszawie nie dojdzie do zdarzeń jak w Kijowie kilka lat temu, a mieszają w tym przypadku u nas w kraju dokładnie te same siły co wtedy na Ukrainie.

    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/pis-przejmuje-marsz-niepodleglosci-czy-wynik-ustawki-z-hanna-gronkiewicz-waltz

  5. Joung said

    To wszystko jest nasza wina Nasza poblazliwosc wzgledem tych co nas NISZCZA.
    BIC W NICH BIC W NICH BIC W NICH BIC W NICH
    gdziekolwiek ich napotkasz BIC W NICH.a jesli nie chcesz To znaczy przestales byc POLAKIEM.
    stales sie niewolnikiem ;;;dla dzieci szatana.
    Stales sie pomiotem ;smieciem cwelem tchorzem I jestes juz w piekle zydowskim

  6. Gość said

    (Odnośnie artykułu)
    To nie był najeźdźca hitlerowski, tylko, żydo-chazarski. To światowe żydostwo wywołało wszystkie wojny i rewolucje na świecie, posługując się takimi kurwami i dewiantami jak Churchill, Hitler, i im podobne wściekłe psy na smyczach żydo-chazarskich złodziei bankierów. Czyli swoich.
    Za to wszystko odpowiedzialne jest tzw. żydostwo. Światowe żydostwo!!! To ich kurewskie geszefty. I, dopóki się ich nie zlikwiduje, świat nigdy nie zazna spokoju. To są genetyczni bandyci i nie powinni istnieć.

  7. star1 said

    Stanąć na trasie przemarszu (czyt. hucpy okupantów),
    stać spokojnie, godnie, nich idą!
    Trzymać flagi polskie do opuszczone do połowy masztu.
    Nie wznosić żadnych okrzyków!

    W chwili przemarszu – na sygnał – gwizdać! przeraźliwie głośno gwizdać (gwizd to potężna broń)

    W czasie przemówień – gwizdać, przeraźliwie gwizdać.Zagwizdać ich i ich metody.

  8. yattakaj said

    ad 5.Star1

    A Ja sie podpiszę pod pańskim wpisem 🙂

  9. Gość said

    A co poza tym do Marszu Niepodległości ma żydowska curva, udająca Polkę, Hajka Gryndbaum, pełniąca rolę bredzidenta Warszawy, która ma zmienioną nazwę na Hanna Gronkiewicz-Waltz. Co mają do Polskiego Marszu Niepodległości żydowskie śmiecie, okupujące naszą Ojczyznę, jakieś Danielsy srelsy czy inni MOSAD-owcy?
    Do czego myśmy dopuścili bracia Polacy.

  10. takatam said

    100 lat NIEPODLEGŁOŚCI??? Rozumiem, że nie tylko jako PRL ale nawet jako część III Rzeszy + Generalna Gubernia nasze „państwo” było NIEPODLEGŁE???

  11. Tymek said

    Re. 4 Gość

    „Prawie na pewno narodowcy i tak pójdą w swoim zdelegalizowanym Marszu Niepodległości i to mimo zakazu działaczki PO”

    Nie pójdą. Żydo-banderowska sekta PiS, zapewne w porozumieniu z moSSadem (czytaj Jojne Danielsem), wyprowadzi na ulicę przeciwko Polakom uzbrojone w broń wojsko.

    W policji nie ma żadnej „ptasiej grypy”. To tylko pretekst, żeby wyprowadzić na ulice wojsko i ostro rozprawić sie z Polakami. Pokazać kto tu rządzi. Jak w okupowanej Palestynie.

  12. brys said

    „Bo tu sto lat temu nie było po prostu żadnej Polski.” – no nie wiem czy tak po prostu. Pare setek lat zajęła germanizacja tych ziem.

  13. lopek said

    „To nie moja rocznica.”
    ========
    Maja też – nie.
    Wniosek?
    Niepodległa Polska w tym sensie, że kompletnie nie podlega ona Polakom – i to nie podlega od wieków. Ta obecna wolta z niepodległą Polską jest możliwa tylko dlatego, że kompletnie pupile Szatana na przestrzeni wieków – odcięli Polaków od swoich korzeni.

  14. Polskie Obserwatorium Praw Goja said

    Sąd uchylił zakaz marszu narodowców we Wrocławiu. O 18.00 zapewne uchyli też zakaz MN w Warszawie.

  15. Polskie Obserwatorium Praw Goja said

    Podwójna delegalizacja Marszu Niepodległości, najpierw Waltz, a teraz PiS. Wykluczenie ONR:
    https://www.ekspedyt.org/2018/11/08/podwojna-delegalizacja-marszu-niepodleglosci-najpierw-waltz-a-teraz-pis-wykluczenie-onr/

  16. Polskie Obserwatorium Praw Goja said

    Podobno Gronkiewicz-Waltz uprzedziła PiS-owskiego wojewodę, który i tak miał zdelegalizować Marsz Niepodległości:
    https://wiadomosci.wp.pl/hanna-gronkiewicz-waltz-wyreczyla-pis-marsz-niepodleglosci-i-tak-zostalby-rozwiazany-6314508189492865a

    Co ciekawe, po (prawie pewnym) cofnięciu przez sąd zakazu nałożonego przez HGW, Marsz Niepodległości – wedle prawa – i tak ma pierwszeństwo nad PiS-owskim, bo był zgłoszony wcześniej:
    https://nczas.com/2018/11/08/marsz-niepodleglosci-czy-marsz-rzadowy-ktory-bedzie-mial-pierwszenstwo-jezeli-sad-uchyli-decyzje-gronkiewicz-waltz-sprawdzilismy/
    Sęk w tym, że ten prawnik z Ordo Iuris nie bierze pod uwagę, że reżim ma w d***e prawo, gdy mu to wygodnie.

  17. Polskie Obserwatorium Praw Goja said

    A co do powyższego artykułu ze Sputnika, to kolejny ohydny tekst z tego medium, z którego wynika, że mieszkańcy Ziem Odzyskanych (1/3 dzisiejszej Polski) nie powinni obchodzić Święta Niepodległości, bo te ziemie w 1918 r. jeszcze nie należały do Polski, tylko walić konia pod swoje „małe ojczyzny”.
    Nie zabrakło też wtrętu z „faszyzmem i ksenofobią”.
    Kilka lat temu, gdy pojawił się Sputnik, nawet zachwalałem i linkowałem ten portal, bo myślałem, że będzie jakąś alternatywą dla ścieku płynącego z mediów żydowskich i niemieckich. No ale, niestety, reprezentuje to samo co one, a czasami nawet je prześciga. Różni się tylko ukierunkowaniem geopolitycznym.

    ———–
    Przesada i ekstrapolacja.
    Admin

  18. adsenior said

    Polska to wolny kraj, i pani Jelonek, może ustanowić sobie, własne, osobiste Święto Odrodzenia Polski! Nikt jej nie zmusza, do obchodzenia go 11 listopada. Pamiętam, jak za głębokiej komuny, moja śp. Mama, czciła 1 maja, robiąc pranie, a był to okres, przed pralek Frania.

  19. Listwa said

    @ 16 Polskie Obserwatorium Praw Goja

    Sputnik niektóre teksty ma dobre, ale niektóre to „Fakty i Mity”, Czasami zupełnie komuś brakuje wyczucia.

  20. Polskie Obserwatorium Praw Goja said

    @Listwa
    Tu nie chodzi o wyczucie. Tę redakcję tworzą ludzie ze stajni „Nie”. Oni spokojnie mogliby pracować w „GW”, tylko że mają inne spojrzenie na geopolitykę. Ale poza geopolityką, to jest takie samo tałatajstwo, jak „GW”.

    ——–
    Gówno prawda. W Sputniku pisują i dają wywiady również ludzie z patriotycznej prawicy. Ale że pierdolone polactwo boi się jakichkolwiek kontaktów z Sputnikiem, to nic dziwnego, że dopuszcza się tam również takich, którzy się p. POPG nie podobają.
    A ja nic nie poradzę na to, że niekiedy poglądy „komucha” z NIE są sensowniejsze, niż patridioty z Gazety Polskiej.
    Admin

  21. MatkaPolka said

    Dzisiejsza narracja historyczna dotycząca odzyskania przez Polskę niepodległości to zakłamana narracja niemiecka. To Niemcy piszą nam historię. Według tej wersji – to Rada Regencyjna i Józef Piłsudski wyzwolili Polskę. Rada Regencyjna miała wybrać cesarza Wilhelma II na Króla Polski – kadłubowego Królestwa Polskiego.

    Jest to kompletna bzdura – Prusy/Niemcy byli faktycznie jedynym rozbiorcą. Niemcy i Piłsudski byli największym HAMULCOWYM procesu odzyskiwania przez Polskę niepodległości. Piłsudski był agentem Niemiec – wrogiem Polski i rządził Polską o niemiecku. Doprowadził do klęski wrześniowej.

    To Narodowa Demokracja jest twórcą odzyskania przez Polskę Niepodległości. Powstanie Polski to zgoda Mocarstw sprzymierzonych – Anglii, Francji, USA na odrodzenie Polski – to największy sukces dyplomatyczny narodowej Demokracji pod przywództwem Romana Dmowskiego.

    Ten wieloletni proces i akcja polityczna, wysiłek wielu organizacji i ludzi trwały od 1887 – ( a nie jednorazowe przysłanie 18 listopada Piłsudskiego w salonce z Berlina).

    Jeszcze przed wybuchem I wś. W 1914 Dmowski przewidywał, że wybuchnie wojna i przegraną zostaną państwa Centralne a zwycięzcą będą Alianci. Rozpoczął akcje dyplomatyczną we wszystkich krajach Rosji, USA, Francji, Anglii – zabiegając o Wolną Polskę. To największy sukces dyplomatyczny w dziejach Polski

    Już w 1887 powstała Liga Polska, a potem kolejne organizacje dążące do Odzyskania Niepodległości.
    Liga Polska (1887-1893, organizacja tajna) Liga Narodowa (1893-1928, organizacja tajna) Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne (1897-1919, partia polityczna) Polskie Kadry Wojskowe Związek Ludowo-Narodowy (1919-1928, partia polityczna, kontynuacja SND) Obóz Wielkiej Polski (1926–1933, główna organizacja obozu narodowego) Stronnictwo Narodowe (1928–1947/działalność na emigracji, partia polityczna, kontynuacja ZLN) Narodowa Organizacja Kobiet (1919-1939, organizacja kobieca, jedna z organizacji „zewnętrznych” obozu narodowego) Zjednoczenie Zawodowe „Praca Polska” (1925-1939,) Obóz Wszechpolski (1936–1939, struktura SN na Śląsku)

    Młodzieżowe
    Związek Akademicki Młodzież Wszechpolska (1922–1946,)
    Ruch Młodych Obozu Wielkiej Polski (1927–1933,)
    Narodowa Organizacja Gimnazjalna (1927-1939,)
    Młodzież Wielkiej Polski (1932–1946,)
    Sekcja Młodych Stronnictwa Narodowego (1933-1939, , młodzieżówka SN, kontynuacja RM OWP)

    Dzisiejsza narracja historyczna mianująca Piłsudskiego i Sanację wyzwolicielem Polski – jest Wielkim kłamstwem historycznym – to Goebbelsowska propaganda w kolonii niemieckiej zwaną Polską.

  22. Boydar said

    Gdyby faktycznym decydentom nie pasowało przytarcie rogów żydoszkopom to o żadnym państwie polskim nie byłoby mowy. To tylko tak pięknie wygląda na kartkach „historii”. Ruscy, pomimo niemieckiej infiltracji mieli też swoje plany; zawsze mieli, bośmy z nimi naturalnie graniczyli. I wcale niekoniecznie inkorporacyjne …

    Ale to wszystko jest też przesłanką, że pomimo potęgi światowej grupy trzymającej władzę, żydoszkopy ustawicznie czyniły próby wyślizgnięcia się z kagańca. Co dziwne, udawało im się to. O czym świadczyć by mogły podejmowane przez City kontrakcje.

  23. gość said

  24. MatkaPolka said

    Zofia Bąbczyńska-Jelonek, publicystka polska, Szczecin pisze

    Moja mała ojczyzna mieści się na niewielkim kwartale Szczecina. Jestem, jak inni, ludnością napływową w tym mieście, przydzielonym Polsce po II wojnie światowe dzięki decyzjom Stalina.

    mieszkam na dawnych ziemiach pruskich i III Rzeszy.

    Pani Zofia Bąbczyńska-Jelonek– NIE ZNA HISTORII POLSKI – tej przed chrześcijańskiej

    Szczecin zakładał lechicki król Szczyt w 1800 r. przed naszą erą. Mieszko pierwszy w Szczecinie miał pierwszą stolicę Polski. A Gdańsk król Kodan w 1700 r.p.n.e.

    „Ziemie Odzyskane” powróciły do Macierzy, bo ziemie zachodnie – Pomorze, Pomorze gdańskie, Śląsk Dolny i Górny, Małopolska, Wielkopolska były to rdzennie polskie – i stanowią o polskości Polski. Nie był to żaden dar Stalina.

    To ziemie zagrabione przez wielowiekowy Pruski Militaryzm.

    Pruski Militaryzm – odpowiedzialny za Rozbiór Polski i wszystkie wojny w Europie w XIX i XX w został rozwiązany Umową Poczdamską przez zwycięskich Aliantów – Niemcy przestały istnieć.

    Polska wykonała nakaz Aliantów zajęcia tych Ziem. Dokonała się Dziejowa Sprawiedliwość.
    Niemcy zostały podzielone na cztery Strefy okupacyjne – angielską, francuską, amerykańską, rosyjską.

  25. VAV said

  26. gość said

    Upadek. O przechwyceniu marszu niepodległości

  27. Ale dlaczego? said

    Nstępna, dla której zbrodniarz obok Hitlera największy w historii jest wyzwolicielem…
    A EU „ojczyzną”.
    I widać wyobcowanie kobiety z „polskości”.
    Jeszcze chwia i powiedziała by prosto z serca:
    „Polskość to nienormalność”.
    A właśnie teraz nadchodzi kolejny czas próby dla Polaków.
    A to że są podzieleni to zgoda. Dodałbym że celowo dzieleni. A to zmienia diametralnie wydźwięk tegoż epitetu…

  28. gość said

    S.Michalkiewicz ostro komentuje zamieszanie wokół Marszu Niepodległości!

  29. Bodzio said

    ad 21 @Boydar
    Gdyby faktycznym decydentom nie pasowało przytarcie rogów żydoszkopom to o żadnym państwie polskim nie byłoby mowy.
    O co chodziło (i cały czas chodzi) tym decydentom, można się dowiedzieć z tekstu o powstaniu państewka o nazwie Łotwa: https://cont.ws/@sevariga/1117523 – trochę długie i po rosyjsku. Nowo powstałe państwa – oraz odrodzona Polska – miały być użyte jako przyczółki przeciwko Rosji. Idiotyczna wyprawa Piłsudskiego na Kijów jest tego przykładem.

    (…) pomimo potęgi światowej grupy trzymającej władzę, żydoszkopy ustawicznie czyniły próby wyślizgnięcia się z kagańca. Co dziwne, udawało im się to.
    Co jest dziwnego w zdejmowaniu psu kagańca, gdy nie może on nawet ugryźć właściciela?

    Co do autorki, to pani dwojga nazwisk ma specyficzny stosunek do polskości – jest przykładem tzw. europejki.

  30. Lipski said

    Do 20.Dodam. Polskie Frakcje humanistyczno-socjalistyczne, bez Engelsa,Marksa były również aktywne.One również, bez żydów, chciały suwerennej Polski.

  31. Bo tu sto lat temu nie było po prostu żadnej Polski.

    Tysiąc lat temu Szczecin był stolicą Polski.

    ————-
    Ale sto lat temu Polski tam nie było i nie ma co dyskutować z faktami.
    Admin

  32. Bo moje pokolenie, moje kuzynostwo — jest głęboko podzielone ideologicznie i mentalnie, jak cała Polska.

    Nie ma podziałów. Są nieporozumienia. I są braki wiedzy.

  33. Ad. 23

    Szczecin zakładał lechicki król Szczyt w 1800 r. przed naszą erą.

    Szczecin, Scycin – od szczyt, scyt – tarcza – miejsce wyrobu, produkcji tarcz do obrony. Tarcza musiała być wytrzymała, byle stolarz, czy kołodziej nie był w stanie takiej zrobić. To była sztuka, więc specjalizacja. Szczecin, Szczytno itp. to miejsca wyboru tarcz.
    Podobnie Scytowie, to tarczownicy, czyli żołnierze, wojownicy. Kasta ludzi walczących, zapewniających obronę. W pomroce dziejów pewnie kasta wyodrębniła się i powstał nowy lud, a raczej formacja polityczna, mająca swoje cele, niekoniecznie zgodne z ich pierwotnym przeznaczeniem.

  34. Za mało Policji? Ptasia grypa? No to jest pretekst, żeby poprosić Niemców o podesłanie oddziałów policji niemieckiej. 🙂

  35. Boydar said

    Podział ideologiczny to jest wtedy, jak się nocą na bocznicy spotka przedstawiciel klanu złomiarzy z przedstawicielem równie szlachetnego klanu paliwowców. Jednemu potrzebne są tory a drugiemu cysterna. No i jest problem, bo jest mechaniczna sprzeczność interesów a obaj się śpieszą.

  36. Marek said

    BIC W NICH BIC W NICH BIC W NICH BIC W NICH
    gdziekolwiek ich napotkasz BIC W NICH.a jesli nie chcesz To znaczy przestales byc POLAKIEM.
    ===
    hehe, Pan zapewne przestał być Polakiem.
    Iluś ubił krzykaczu?

  37. Bodzio said

    ad 4, 10 i 33
    Nie „ptasia grypa” tylko psia. Zarżnęliście Panowie dowcip.

  38. Stan said

    Sąd Okręgowy w Warszawie właśnie uchylił decyzję Hanny Gronkiewicz-Waltz, zakazującą Marszu Niepodległości @OnetWiadomosci @onetpl
    19:43 – 8 lis 2018 · Warsaw, Poland

  39. Boydar said

    Cacy sąd, cacy …

  40. ERROR 404 said

    Ad 24 MatkaPolka

    Dokładnie tak…

  41. Zdziwiony said

    Cacy sąd, cacy …, biskup tańczy i śpiewa.

  42. Ad. 39

    Cacy sąd, cacy …

    Nie cacy sąd, ale machiavelizm stosowany. 🙂 Marsz Niepodległości rusza o godz. 14-tej, a raczej uczestnicy mają się o tej godzinie spotkać. Więc wyruszą po 14-tej. A „marsz prezydencki” jest zwołany na 15-tą. 🙂 Ma być zabezpieczany przez wojsko. Więc co się będzie działo? 🙂

    To raz. A dwa: tysiące narodowców i ich sympatyków da się przedstawić jako marsz prezydencki? DA SIĘ! 🙂

  43. WI42 said

    #24 MP
    „Polska wykonała nakaz Aliantów zajęcia tych Ziem. Dokonała się Dziejowa Sprawiedliwość.”
    Aby dokonała się dziejowa sprawiedliwość Stalin musiał mocno targować się – jeszcze narazie o dziwo są pokazywane propozycje polskich granic Churchilla i Roosvelta. Propozycja Stalina to są obecne granice. Proszę porównać i docenić.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Yalta_Conference

  44. komentator said

    Znalezione w sekcji komentarzy w jednym z artykułów w internecie. Moim zdaniem doskonale oddaje ducha POPiSowskiego gudłajskiego kahału.

    „Marsz sie odbedzie jak Jahwe w Polin przykazal!W pierwszej parze Maliniak z Bolkiem w drugiej Zorzetta z Schudrihem bracia Michnikowie, srodowiska kombatanckie z UB,SB,WSW,WSI,Cahalu,Schin Bet,Mossadu itd
    moze jeszcze gräfin von Hände hoch z volksdojczami plus gromadka kolorowych zboczencow na dokladke.
    POLSKA wam tego nie zapomni!”

  45. Artnemo said

    Święty spokój…

    „Tyle, że ja coraz bardziej obco czuję się we własnym, przeraźliwie podzielonym kraju, w którym jego historia — nie łączy, a dzieli społeczeństwo.“

    Podziały w naszym społeczeństwie wynikają, droga Pani, z historycznych faktów, ogólnie znanych. 120 lat zaborów, krótki i trudny czas niepodległości, wojna, ponowny zabór i aktualnie chwila oddechu. Ale jest tu wspólny mianownik: obce interesy. Dziś też. Polska nie zmieniła zasadniczo swojego położenia geograficznego. Jak dawniej leżymy na skrzyżowaniu interesów naszych omnipotentnych sąsiadów i musimy ponosić tego konsekwencje czy to nam się podoba czy nie.
    Rozbudzone przez formalne przyłączenie Polski do EU dążenie do szybkiej stabilizacji i doszlusowania do bogatego Zachodu a przede wszystkim demoralizacja komuną spowodowały, że jesteśmy nadmiernie skłonni do przekupstwa. Głównie politycy i media, ktorzy wiedzą, że większość społeczeństwa nie lubi samodzielnie myśleć. Zdają sobie sprawę z tego nasi sąsiedzi i… okazja czyni złodzieja. Za „divide et impera“ w Polsce niewiele trzeba zaplacic… Nasze wewnętrzne, zupełnie normalne w wolnościowych systemach spory, są przez tych sąsiadów czy innych „sojusznikow“ stymulowane i wykorzystywane do realizacji ich celów. Dobrze byłoby mieć te cele zbieżne ale za dużo tu chetnych…

    Rozumiem Pani zniechęcenie. I mnie irytuje ta niepodległościowa tromtadracja i licytowanie się na patriotyzm. To nasze polskie kompleksy i nasze geopolityczne zależności dają o sobie znac… Osobiście jestem przeciwny demonstrowaniu swoich radości czy poglądów przez tłumne zawłaszczanie infrastruktury komunikacyjnej. W każdym mieście powinna być jakąś Agora, Speakers Corner czy nawet Plac Defilad… Ale też nie wylewajmy dziecka z kąpielą uciekając w wewnętrzną emigrację dla świętego spokoju. Skorzystają na tym tylko ci co nam źle życzą…

    Teraz rada dla sfrustrowanej Autorki, które szczerze życzę pogodnego nastroju podczas obchodów Święta Niepodległości:
    Niech Pani zostawi walkę o Polskę takim facetom jak Pani czcigodni przodkowie. Na tym polu kobiece emocje mogą być tylko przeszkodą…
    I może by tak przez jakiś czas nie włączać telewizora, nie przeglądać politycznego internetu czy innych przekaziorow a przede wszystkim nie dyskutować o polityce z kuzynostwem… Po co Pani ten stress..? Po prostu przytulić do serca psa i wziąć na kolana kota…

  46. Boydar said

    Kobiety nie mają serca !

  47. Roman K said

    Eeeee maja maja.. organy czynia wszyskich jednakowymi…np kazdy ma swoj mozg…kazdy taki sam..kazdy ma serce…
    ale neich pan zauwazy ilu ludzi mimo posiadania newatpliwie zdrowgo mozgu, moze pochwalic sie……. Rozumem????
    Serce…a u ilu pan znajdzie sladowe ……….Caritas…czy Agape?????

  48. Roman K said

    CO sie tyczy podzialu Polskiego Ethosu…
    posluzmy sie wierszykiem:

    Osiolkowi w zlobie dano
    w jednym owies
    w drugim siano…
    Tak sie nam poprostu gada
    na to – co dla gojow
    ma na codzien byc Hagada…
    Lud sie na ulicach bije
    Placze , wrzeszcy
    Poniewiera….
    Z portretami w swoich rekach
    Dmowskiego i Pilsudera….

  49. karlik said

    „To Narodowa Demokracja jest twórcą odzyskania przez Polskę Niepodległości. Powstanie Polski to zgoda Mocarstw sprzymierzonych – Anglii, Francji, USA na odrodzenie Polski – to największy sukces dyplomatyczny narodowej Demokracji pod przywództwem Romana Dmowskiego. ”

    Gdyby to była prawda, to inne kraje które powstały po I wojnie światowej miały by swoich Dmowskich….którzy w Paryżu czy Wersalu walczyli o swoją niepodległość i bez problemu podane zostaną ich nazwiska…

    Więc proszę o podanie takich „Dmowskich” z Estonii, Litwy, Łotwy czy Finlandii…

    W traktacie Wersalskim napisano, że to dzięki Rosji:

    „Wobec tego, że Rząd rosyjski odezwą z 30 marca 1917 r. zgodził się na przywrócenie niepodległego Państwa Polskiego;”
    źródło :.http://www.ibidem.com.pl/zrodla/1918-1939/polityka/miedzynarodowa/1919-06-28-traktat-wersalski-maly.html

    Dmowski mógł rozmawiać w Paryżu tylko o ziemiach które były w gestii państw zwycięskich, ale o terenach, które były obszarem rosyjskim trzeba było rozmawiać z Rosją lub ich następcami…
    I co wywalczył Dmowski od Niemców , nic wszystko trzeba było zdobyć. Powstanie Wielkopolskie, trzy Sląskie, i przegrane plebiscyty…

    Dmowski nie przejął sterów władzy, był kilka miesięcy ministrem spraw zagranicznych…Znam kilku co byli dłużej…

    Ale mogę się mylić, proszę zapodać artykuł z Traktatu Wersalskiego korzystny dla Polski…Bo dzięki zapisom TW mamy obecną granicę wschodnią…

    „POLSKA.
    ARTYKUŁ 87.[3]
    (…)Granice Polski, nie określone w niniejszym Traktacie, będą oznaczone później przez Główne Mocarstwa sprzymierzone i stowarzyszone.(…)”

    Polska dzięki Dmowskiemu zrezygnowała z prawa do samodzielnego ustalania granic, czyli Traktat Ryski jest niewiele warty…
    A granice w nim ustalone jeszcze mniej…

    „Z Rosją:
    Linję oznaczoną i zasłupioną, za zgodą obu Państw i na ich odpowiedzialność, w dniu 23 listopada 1922 r.”

  50. Boydar said

    Panie Karlik, stawiam ruble przeciw bananom, że przekaz Kolegi Kafla (48) nadal jest dla wielu jak ogrodzenie wokół Tory 🙂

  51. WI42 said

    #49 Logiczne.
    Jednak to nie dzięki Dmowskiemu Polska zrezygnowała z ustalania granic. Granice, szczególnie po wojnach ustalają zwycięzcy! Tak było i będzie.
    Dmowski robił wszystko jeszcze wtedy, gdy sytuacja mogła się rozwinąć w różnym kierunku. Współdziałał z Rosją, czyli był w obozie Ententy I DLATEGO był partnerem do rozmów w obozie potencjalnych zwycięzców. W odróżnieniu od Piłsudskiego, który współdziałał ze stroną przegraną i trudno wyobrazić jego nawet hipotetyczny udział w czymkolwiek, co miało FAKTYCZNE znaczenie dla odzyskania niepodległości.

  52. Listwa said

    @ 49 karlik

    Panie Karlik , nie hałasuj pan tyle, bo brzmi jak bęben. Te zdanie choćby „Dmowski nie przejął sterów władzy, był kilka miesięcy ministrem spraw zagranicznych…Znam kilku co byli dłużej…” świadczy o nieznajomości tematu.

    Panie Karlik, wyjaśnij pan, jak to sie stało że piłsudski z wiezenia w Magdeburgu został przywieziony przez Niemców do Warszawy , a nie do Pozniania lub na śląsk? Czyli z pominięciem zaboru pruskiego i austriackiego?

    No i jeszcze pan mozesz dodac jak to sie stało że było wolne miasto Gdańsk?

    Polskie nieuki to tragedia dla Polski.

  53. lewarek.pl said

    29.
    Co do autorki, to pani dwojga nazwisk ma specyficzny stosunek do polskości – jest przykładem tzw. europejki.

    Autorka (przypadkowo znam) jest wdową po aktywiście PZPR, który kierował redakcją szczecińskiej gazety codziennej.
    Ci, którzy działali w PZPR i jeszcze żyją, wszyscy są tzw. europejczykami.

  54. JADAM said

    Dzięki CI
    MATKO POLKO
    ……………..
    🙂
    😉
    :;) – I TO JEST ….
    ……….
    .że znów weszłaś ,
    a nie Jesteś kibicem
    .
    Pisz BABO , – bo sto razy jesteś mnądrzejsza od 460 +100;.
    ( ale śmieszne , ale …. , a może NIE)

  55. Boydar said

    A to MP jest pci ż ?

  56. karlik said

    „Panie Karlik, wyjaśnij pan, jak to sie stało że piłsudski z wiezenia w Magdeburgu został przywieziony przez Niemców do Warszawy , a nie do Pozniania lub na śląsk? Czyli z pominięciem zaboru pruskiego i austriackiego? ”

    Panie Listwa, osobiście nie podoba mi się język jaki Pan używa i ilość błędów..w jednym zdaniu 5….

    Ponieważ Rada Regencyjna ogłosiła niepodległość i powołała odpowiedni niezależny rząd i premier tego rządu powołał Piłsudskiego do piastowania pewnej godności z tym rządzie i wtedy została wysłana prośba do Niemców o zwrot Piłsudskiego Polsce, a skoro siedziba władz była w Warszawie, dlatego nie wysłano go na Śląsk czy Poznania…

    „W piśmie skierowanym do Kanclerza Rzeszy, opublikowanym w Monitorze Polskim Nr 184 z 24 października 1918 r., Prezydent Ministrów Józef Świeżyński podał, że brygadier Józef Piłsudski został powołany na stanowisko Ministra Spraw Wojskowych”

    Ja nie jestem zwolennikiem Piłsudskiego, ale zwolennikiem prawdy…

  57. Listwa said

    @ 56 karlik

    A mi sie nie podoba przekaz który pan podaje. Spodziewal pan sie pochwał?

    Prawdę trzeba znać a nie być zwolennikiem.

    Rada regencyjna ogłosiła niepodległość ale tylko w dwóch zaborach. Domyśla pan sie w których?
    Zrobiła to 7 października, to po co obchody sa 11 listopada?

    Oczywiście błedów jest wiecej. np. Rosja była w gronie panśtw zwycięskich, a prusy nie.

    „Więc proszę o podanie takich „Dmowskich” z Estonii, Litwy, Łotwy czy Finlandii”

    – Więc proszę o podanie takich „piłsudskich” z Estonii, Litwy, Łotwy czy Finlandii?

    Poprosze o prawde: Kto powołał do zycia Radę Regencyjną?

  58. karlik said

    Szanowny Panie, nie mam zamiaru się kłócić, jedynie możemy pokazywać prawdę, ja twierdzę, że pastwo polskie powstało tak Litwa, Łotwa Estonia czy Finlandia, dzięki działaniu terenie państwa, oraz zgodzie Rosji, a nie w Paryżu…

    Ma Pan prawo mieć własne zdanie…
    Nie ważne kto powołał Radę Regencyjną, ważne czy działali oni dla dobra Polski…
    Oczywiście na pytania sensowne w miarę swojej wiedzy odpowiem….Władze pytanych przez Pana państw są dostępne w sieci…

    „Rada regencyjna ogłosiła niepodległość ale tylko w dwóch zaborach. Domyśla pan sie w których?
    Zrobiła to 7 października, to po co obchody sa 11 listopada? ”

    Rada Regencyjna ogłosiła to jako ustawę w Monitorze Polskim, a nie informację.
    „Dodatek nadzwyczajny Monitora Polskiego z 7 października 1918 – Rada Regencyjna ogłasza niepodległość Polski”

    Święto narodowe to nie jest taka prosta sprawa trzeba to uzgodnić z innymi państwami, bo trudno się cieszyć gdy inny naród ma w tym dniu żałobę..
    Ale skoro taki dzień na świętowanie został wybrany to świętujmy…
    Nie zapominajmy, że to Piłsudski na terenie Polski wystąpił do wszystkich sił politycznych (łącznie z Dmowskim) o pojednanie w celu budowy państwa polskiego i to się udało…I chyba to był jedyny okres w Polsce, że wszyscy razem coś zrobili…

  59. Boydar said

    „Rady” wszelkiej maści od wieków powoływali zawsze ci sami, znaczy się czasem ci a czasem tamci, zależy którzy siedzieli aktualnie na ławce rezerwowych

  60. Listwa said

    @ 58 karlik

    „Nie ważne kto powołał Radę Regencyjną, ważne czy działali oni dla dobra Polski…”

    – działali dla dobra bo pan tak uważa? Pan się idzie i douczy żeby głupot nie wypisywać. Ważne kto powołał i w jakim celu.

    „Nie zapominajmy, że to Piłsudski na terenie Polski wystąpił do wszystkich sił politycznych (łącznie z Dmowskim) o pojednanie w celu budowy państwa polskiego i to się udało…I chyba to był jedyny okres w Polsce, że wszyscy razem coś zrobili…”
    – kolejna bzdura pożałowania godna.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s