Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Epidemia policyjna

Posted by Marucha w dniu 2018-11-09 (piątek)

Nie ma takiej bramy, której nie przeszedłby osioł obładowany złotem – zauważyli starożytni Rzymianie, co to każde spostrzeżenie zaraz ubierali w postać pełnej mądrości sentencji. Znaczy – taki osioł przekroczy każdą bramę – no i właśnie przekonaliśmy się, że to prawda – przynajmniej w sprawach dotyczących zdrowia.

W dniach poprzedzających setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę, w policji gwałtownie wybuchła epidemia. Była to epidemia osobliwa, bo nie objawia się w postaci jednej choroby, tylko całego – jeśli można tak powiedzieć – bukietu chorób, wśród których jednak nie było chyba tak zwanych „chorób wstydliwych”, to znaczy – trypra, syfilisu i AIDS.

Zresztą, kto wie – może i były, ale – po pierwsze – to tajemnica lekarska, a po drugie – kto by tam się do takich chorób przyznawał, zwłaszcza pracując w policji? Jak tam było, tak tam było; w każdym razie znaczna część policjantów – niektórzy mówią, że ponad połowa, a w oddziałach prewencji nawet 80 procent – rozchorowała się tak poważnie, że poszła na zwolnienia lekarskie.

Wydawało się, że nieprędko powrócą do zdrowia, ale oto Związek Zawodowy policjantów dogadał się z panem ministrem Brudzińskim co do szmalcu i epidemia wygasła, jakby ręką odjął. Wszyscy obłożnie chorzy policjanci nagle wyzdrowieli i już 10 listopada – jak słychać – wracają do służby.

Ten przypadek powinien niesłychanie wzbogacić medycynę i to po raz drugi. Pierwsze wzbogacenie medycyny musiało bowiem nastąpić w przededniu i w czasie epidemii. Oczywiście tym nikt nie będzie się chwalił, bo wprawdzie wszyscy zachwalają jawność życia publicznego, ale minimum konspiracyjne, zwłaszcza w takich sprawach, lepiej utrzymywać – jednak „fenomen ten godzien rozbiorów” z innego, naukowego powodu – boć przecież epidemia środowiskowa – bo w innych grupach zawodowych nie zachorowała ani jedna osoba – obejmująca cały bukiet chorób to fenomen dotychczas niespotykany.

Jestem tedy pewien, że ten przypadek zostanie wnikliwie zbadany zarówno przez Izbę Lekarską, jak i inne organy państwowe, powołane do wyjaśniania rozmaitych fenomenów – jak doszło do takiej epidemii, w której bakcyle musiały latać, jak chrabąszcze i dlaczego zachorowali wyłącznie funkcjonariusze policji.

Wprawdzie niektórzy podejrzliwcy rozsiewają fałszywe pogłoski, jakoby lekarze wystawiali policjantom zwolnienia fikcyjne, ale kto by tam takich pogłosek słuchał, skoro są one w stosunku do środowiska lekarskiego niegrzeczne? Skoro bowiem lekarze wystawialiby fikcyjne zwolnienia policjantom, to kto zagwarantuje, ze nikomu innemu już by nie wystawiali?

Co prawda, policjanci z racji wykonywanego zawodu, wiedzą – jak to mówią Rosjanie – „kto czym dyszyt” i być może mogliby wywierać na lekarzy rozmaite psychologiczne naciski, ale wiadomo przecież że żaden lekarz takim naciskom by się nie poddał, no a żaden policjant nie uciekałby się do szantażu, zwłaszcza wobec lekarza, bo przecież – po pierwsze – to byłoby przestępstwo, a po drugie – przestępstwo do kwadratu, w postaci podżegania lekarza do przestępstwa.

Tedy podejrzenie, jakoby funkcjonariusze policji mogliby dopuścić się takich przestępstw i to w skali masowej, nie wytrzymuje krytyki już na pierwszy rzut oka, bo co byśmy sobie wtedy musieli pomyśleć o naszej młodej demokracji? Musimy zatem uznać, że zjawisko miało charakter wyłącznie medyczny, bo w przeciwnym razie i policjanci i lekarze musieliby poddać się nie tylko procedurom medycznym, ale i odpowiedzialności karnej, bo przecież nie ma nic gorszego, niż złamane prawo, zwłaszcza gdyby złamał go policjant.

W takim jednak razie rząd, a zwłaszcza minister zdrowia, powinien powołać specjalny zespół najlepszych specjalistów z dziedziny epidemiologii i w ogóle, by ten fenomen wyjaśniły – bo skoro taka epidemia zdarzyła się teraz, to któż zaręczy, że nie zdarzy się w przyszłości i nie obejmie, dajmy na to, żołnierzy naszej niezwyciężonej armii, którzy udadzą się na chorobowe kiedy tylko na arenie międzynarodowej wzrośnie napięcie i pojawi się ryzyko konfliktu zbrojnego?

A przecież jest to wysoce prawdopodobne, bo przecież ambicją każdego, czy prawie każdego żołnierza, jest doczekanie emerytury, by dopiero wtedy używać życia. W tej sytuacji ryzykowanie życia dla jakichś chimer w rodzaju niepodległości państwowej, byłoby szczytem głupoty, a to się po naszej niezwyciężonej armii nie pokaże.

Zresztą niepodległości państwowej tak dobrze, jak nie mamy, ponieważ wyrzekliśmy się jej w 2003 roku w zamian za obietnicę, że Unia Europejska, to znaczy Niemcy, sypną złotem i znowu będzie, jak za Gierka, do którego, jęcząc i płacząc, wzdychają ludowe masy. Jak się okazało – słusznie, bo za Gierka panował w Polsce socjalizm, a teraz panuje kapitalizm, co prawda, tylko kompradorski, niemniej jednak – a właśnie papież Franciszek ogłosił, że kapitalizm jest grzechem, podczas gdy socjalizm – nie.

Znaczy – tęsknota za Gierkiem oznacza w gruncie rzeczy pragnienie moralnego doskonalenia, by nie grzeszyć kapitalizmem i dzięki temu dostać się do nieba. „A w raju – jak to w raju; zielono i wesoło. Obiady, gadu-gadu, wieczerze i tak w koło” – powiada poeta, kreśląc przed nami wizję Nieba bardzo podobną do – oczywiście cokolwiek wyidealizowanego – obrazu życia za panowania Edwarda Gierka. Dlaczego w takiej sytuacji akurat żołnierze naszej niezwyciężonej, zamiast spokojnie oczekiwać na emeryturę, mieliby się narażać w obronie niepodległości, a więc czegoś, czego tak naprawdę wcale nie ma?

Ale zbadanie przyczyn tej epidemii, to tylko połowa roboty, bo jeszcze ważniejsze jest wyjaśnienie fenomenu gwałtownego i natychmiastowego jej wygaśnięcia w momencie, gdy związek zawodowy policjantów dogadał się z panem ministrem Brudzińskim w kwestii szmalu. Trzeba by wyjaśnić, jakie lekarstwa zaordynowali chorym policjantom doktorzy – bo być może te same specyfiki byłoby równie skuteczne w przypadku chorób, na jakie zapadają obywatele nie będący policjantami, na przykład – na nowotwory, czy choroby przewlekłe, jak np. cukrzyca, czy inne.

Akurat pojawiła się w Polsce odra, a poza tym – trwa dyskusja, czy pacjenci powinni korować się wyłącznie witaminą C wspomaganą zamawianiem, czy też na wszelki wypadek powinni się szczepić. Kto wie, czy specyfiki zastosowane przez doktorów w przypadku policjantów nie okazałyby się jeszcze skuteczniejsze od witaminy C, a w takim razie trzeba zrobić wszystko, by takie terapie upowszechnić w skali społecznej, bo wtedy poziom zdrowotności w Polsce radykalnie by się poprawił.

Ma to swoje „plusy dodatnie”, ale niestety – również „plusy ujemne” – bo jeśli poziom zdrowotności radykalnie by się poprawił, to obywatele żyliby długo, znacznie dłużej niż teraz – a wtedy system ubezpieczeń społecznych, który i tak jest już w fazie bankructwa, tyle – że sztucznie rozciąganego w czasie, żeby nikogo nie płoszyć – zbankrutowałby z jednej chwili i nie uratowałby sytuacji nawet budżet państwa, chociaż dzięki „dobrej zmianie” znajduje się w stanie kwitnącym i rząd pana premiera Morawieckiego nawet odnotowuje występowanie nadwyżek, mimo zaplanowanego na bieżący rok deficytu w kwocie około 40 miliardów złotych.

W takiej sytuacji powstaje ryzyko, że rząd będzie próbował zataić przed obywatelami te piorunująco skuteczne specyfiki i medyczne procedury – no ale może ujawni je opozycja, albo ta władza, której słuchają policjanci – bo że nie słuchają rządu, to właśnie się dowiedzieliśmy.

Stanisław Michalkiewicz
https://www.magnapolonia.org

Jedna odpowiedź to “Epidemia policyjna”

  1. lopek said

    Okupant na każdym kroku drwi z tego niby polskiego państwa – więc h*j, dupa i kamieni kupa – to nie przypadek. To przemyślany skutek.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s