Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Smutne refleksje w dzień Święta Niepodległości

Posted by Marucha w dniu 2018-11-13 (wtorek)

Jak tu radośnie świętować 11 listopada skoro stan państwa i wspólnoty napawa wielkim niepokojem. Okazuje się, że dla zabezpieczenia manifestacji zaistniała potrzeba użycia armii, gdyż policja okazała się raczej niezdolna do wypełnienia tego zadania.

Zastanówmy się na chwilę nad tym co dzieje się w służbach mundurowych i zadajmy sobie pytanie, na ile obecnie można pokładać w nich zaufanie. Czy te służby będą w stanie nas zabezpieczyć w przypadku poważniejszego kryzysu?

W policji państwowej pojawiło się niezadowolenie i żądania poprawy finansowych warunków pełnienia służby. Ponieważ funkcjonariusze strajkować nie mogą, to ich związki zawodowe (takie mogą tam funkcjonować) zorganizowały jakąś zastępczą formę strajku polegającą na masowym udawaniu się na zwolnienia lekarskie. I to zaczęło działać, a liczbę tych, którzy wzięli te zwolnienia ocenia się nawet na 40 proc. ogółu policjantów.

Rząd ugiął się przez żądaniami związkowców. W ten oto sposób, okazało się, że jedyną grupą w Polsce, która skutecznie potrafiła zorganizować szeroki protest płacowy, są …. policjanci. Spróbujmy spojrzeć na tę sprawę okiem zwykłego obywatela. Jest tu kilka możliwość, niestety jedna gorsza od drugiej.

Po pierwsze, branie zwolnień lekarskich, co jest połączone z pobieraniem świadczeń, powinno być uzasadnione stanem zdrowia. Nadużywanie tego jest naganne i bywa przedmiotem sankcji. Czy zatem jest możliwe, że nagle 40 proc. funkcjonariuszy poczuło dolegliwość, która uniemożliwia im pełnienie służby? Raczej nie jest to możliwe i można domniemywać że doszło do nadużycia. Czy funkcjonariusze, mający stać na straży prawa, mogą posuwać się do takich działań? Bez utraty wiarygodności – nie.

Po drugie, jest możliwe jeszcze gorsze wytłumaczenie tego przypadku. „Dziennik”[i] wprost zadaje pytanie – „Niebieska epidemia czy bunt?”. I to jest pytanie zasadne. Chyba nigdy jeszcze w historii państwa polskiego od 100 lat, nie było tak powszechnego odejścia funkcjonariuszy od pełnienia służby. A bez służb państwa nie ma. Ono zwyczajnie wtedy nie funkcjonuje i nie istnieje. Staje się tylko ułudą, takim jakby bólem fantomowym, wspomnieniem po czymś co było, ale już tego nie ma.

Po trzecie, przypuśćmy na moment, że oni wszyscy rzeczywiście nagle ulegli chorobie, która eliminowała ich okresowo ze służby. Poczuli się nagle przemęczeni. Czym? Zwykły obywatel musi sobie tu zadać pytanie. A jak oni się zachowają, gdy rzeczywiście państwo znajdzie się w sytuacji, gdy policja będzie musiała podjąć działania z narażeniem życia, w sytuacji, na przykład, dużych niepokojów społecznych inspirowanych z zewnątrz? Ilu z nich wtedy pójdzie na zwolnienia? 50 proc., a może aż 70 proc.? A ilu z nich wybierze wtedy schronienie w bezpiecznych krajach? Czy zatem ta garstka odpowiedzialnych funkcjonariuszy, którzy zostaną na służbie, będzie w stanie cokolwiek zrobić? I co wtedy będzie? Państwo i społeczeństwo się zwyczajnie rozpadnie.

Co gorsze, takie scenariusze mogą dotyczyć nie tylko policji, ale i pozostałych służb mundurowych. Media podają informacje o wielkiej absencji chorobowej wśród straży granicznej i straży pożarnej.[ii] Takie zjawiska nie są obce także i w armii. Jest tam bardzo dużo ludzi, którzy nie są w stanie zdać egzaminów sprawnościowych, które obecnie i tak nie stawiają wielkich wymogów. Gdy przychodzi ich czas owi dzielni żołnierze gremialnie idą na L4.[iii]

Czy oni staną, gdy przyjdzie taka konieczność, przeciwko choćby owemu Specnazowi, jak tego oczekiwał kiedyś Macierewicz? Należy się obawiać, że w razie realnego zagrożenia, oni także wybiorą inne rozwiązanie, które zapewni im osobiste bezpieczeństwo.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że takie właśnie zachowanie tych ludzi jest zgodne z panującym obecnie paradygmatem liberalnego świata. Przecież w liberalizmie własny interes, własne życie, bezpieczeństwo i samorealizacja są wartościami najwyższymi i najważniejszymi, przed którymi ma ustąpić jakiekolwiek dobro wspólne czy interesy wspólnoty.

Jeśli to uznajemy, to w takim razie, żołnierz, czy policjant, który wobec zagrożenia, wybierze działanie mające, przede wszystkim, wzgląd na jego własne bezpieczeństwo i wygodę, postąpi właściwie. Nie możemy mieć do niego pretensji, ani robić mu wyrzutów. A że wspólnota, naród, czy państwo może tego nie przetrzymać, a wraz z nim wszyscy inni naokoło? A cóż to może obchodzić tego, który tymczasem sam uniknął ryzyka? Nie ma też co obwiniać tylko policjantów i funkcjonariuszy za niewłaściwe zachowanie. Cała nasza wspólnota, z której oni także pochodzą, jest właśnie taka: zdemoralizowana, zatomizowana i chora.

Ta sprawa ilustruje także nierozwiązywalną sprzeczność liberalnego świata, który wszędzie na Zachodzie jest w kryzysie. On zwyczajnie upada, wręcz zdycha, bo nie potrafi się powielać, reprodukować. Od rewolucji ’68 roku, która to wprowadziła, upłynęło zaledwie 50 lat, a wszystko już wali się naokoło.

Liberalna demokracja okazała się pomysłem tylko dla jednego pokolenia i na czas jednego pokolenia. Niektórzy myśleli, że nas w Polsce to nie dotyczy, że my jesteśmy zaimpregnowani. Niestety to nieprawda. Dotyczy nas także, i to bardzo, jak pokazuje opisany powyżej stan funkcjonowania naszego państwa.

W tych realiach świętowanie obecnej rocznicy wydaje się być czymś podobnym do oglądania zachodu słońca. Może być nawet wspaniałe, ale pamiętać należy, że już niedługo nastąpi ciemna noc.

Co zatem robić? Wydaje się, że dziś my Polacy jesteśmy w takim stanie jak w czasach saskich, a jeszcze bardziej może, takim, jak 140 lat temu. Wtedy Stefan Żeromski opisywał w swoich Dziennikach, jak nisko upadło morale Polaków. Okazało się, że jego tezy o odrębności narodowej studentów Polaków, ułożone przez niego wspólnie z Wacławem Machajskim i poddane głosowaniu we wszystkich kółkach regionalnych zdobyły tylko 25 proc. głosów. Ogromna większość uważała, że odrębność narodowa jest czymś niepożądanym.

Czy dziś, szczególnie w wielkich miastach, nie mamy do czynienia z takim samym stanem świadomości jak za Żeromskiego? I cóż się wtedy stało? Po niedługim czasie zaczął się proces ozdrowieńczy. Powstała Liga Narodowa, kierowana przez Romana Dmowskiego, i powoli, powoli, to wszystko się odmieniło. Dziś jesteśmy w tym samym punkcie i tak samo, jeśli chcemy przetrwać, trzeba zacząć tam gdzie zaczęła Liga Narodowa.

Stanisław Lewicki

[i] http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/584782,11-listopada-rosnie-liczba-policjanci-zwolnienia.html
[ii] http://gazetaolsztynska.pl/548223,Zaczyna-brakowac-pogranicznikow-i-strazakow-Funkcjonariusze-masowo-ida-na-zwolnienia.html
[iii] https://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/886070,zolnierze-nie-lubia-wf-nie-przystepuja-egzaminu-sprawnosciowego-czesto-go-oblewaja.html

https://konserwatyzm.pl

Komentarzy 36 to “Smutne refleksje w dzień Święta Niepodległości”

  1. simar said

    Życzenia z okazji Dnia Niepodległości od santo subito Jerzego Urbana:

    Przynajmniej jest szczery 🙂

  2. NICK said

    Marsz Niepodległości został oficjalnie wchłonięty.

    We otchłań Pana Lopka.

    Ależ cóż?
    Nic.

    Marsz Niepodległości został.
    OFICJALNIE, qrva.
    Wchłonięty.

    No to piszmy sobie dalej.
    Nalej, Lubelaku. NALEJ.

    Akropolis. Adieu.
    Dobry smak i posmak.

    Win?
    Nic!
    Ki.

  3. Grace said

    Moze nie dokladnie na temat ale wielu moich przyjaciol w Polsce spoznilo sie troche na Marsz i dlatego szli na szarym koncy, poniewaz „zepsulo” sie kilka pociagow podazajacych do stolicy.

  4. NICK said

    Grace.
    Głupków tam sprowadzili.
    Do ochrony i WY-marszu[uj]

  5. lewarek.pl said

    3.
    To prawda, dziwnym trafem niektóre pociągi, które miały dotrzeć do stolicy tuż przed Marszem, miały duże opóźnienia.
    Najpewniej przeciwnicy Marszu rzucali się pod koła lokomotyw.

  6. Plausi said

    żydowska wieprzowatość

    @1, Simar

    Zaprezentowany przezeń egzemplarz w wideo zakwalifikujemy jako żydowską wieprzowatość, z którą zmagamy się bez sukcesu od paru wieków.
    Taka żydowska wieprzowatość nie baczy na to, że nie jest koszerna.

    „smutna refleksja”
    Nasze niepowodzenia z tłuszczą żydowską biorą się stąd, że traktujemy mozaizm/judaizm jako religię

    https://marucha.wordpress.com/2018/11/09/znalezc-szczescie-w-ramionach-judeopolonii/#comment-791814

    to wielki błąd.

  7. Sarmata said

    Przyjaciel żydów, Aron Duda, uważa za obraźliwe transparenty „Czysta Polska, biała Polska” i każe ścigać przez policję. Niedługo zabronią używać słów „naród polski”.
    W tym UBeckim państwie piątej klepki wszystko działa tylko nie normalność.
    Żydki tworzą nam tutaj państwo piątej klepki o nazwie Polin. Ten ubity przez nich samych (do dziś nie wiadomo jak i gdzie) i zrekonstruowany po 6 latach – do „w miarę całości” – i pochowany na Wawelu, jest założycielem nowej dynastii. Z czasem wykopią jak kukułka Piastów z Wawelu i za 300 lat nikt pod groźbą obozu koncentracyjnego bądź śmierci słowem nie piśnie o Słowianach.

  8. Sarmata said

    Jarosław Kaczyński jak się jorgnął kilka dni temu, na podstawie danych bezpieki, że środowisko narodowe zgromadzi pół miliona Polaków to zorganizował ustawkę z tą żydowiną z ratusza i się podłączył siłowo do Marszu. Tak było.
    Narodowcy oczywiście są bardziej inteligentni od żydów więc puścili Kaczyńskiego z Morawieckim przodem po czym przystąpili do Marszu. Brawo Organizatorzy-Narodowcy i brawo Polacy obecni na Marszu Niepodległości!
    Pokłony dla Was!

  9. Sarmata said

    Brawo Narodowcy-Organizatorzy i brawo Polacy obecni na Marszu Niepodległości!
    Pokłony dla Was! 400 000 – 500 000 myślących i wiernych Polaków na Biało-Czerwonym Marszu.

    I co cwele i pedały czynne i bierne, i co jewropejczycy? 400 000 – 500 000 myślących i wiernych Polaków skandowało Bóg-Honor-i-Ojczyzna, nasze kamienice i nasze ulice, Wielka Polska!
    Od dziś cwele i pedały czynne i bierne i jewropejczycy zamknąć paszcze bo wam na…..

  10. Marucha said

    Re 9:
    I to jest cała głębia polskiego patryjotyzmu.
    Dać im pomaszerować.
    Dorysować koronę orłowi (czy sokołowi).
    Puścić w TV „Kocham Polskę”.
    Wspomnieć Piłsudskiego i Jana Pawła II.

    I będą szczęśliwi.

  11. NICK said

    Paru chorych.
    Mi tu.
    Zachorowało.
    A.
    Podziwiam.
    TEGO, który ciągle jest.

    TO JEST POLSKA PRACA.

  12. NICK said

    GOSPODARZ TO JEST.

    Nasz.

  13. Yah said

    Taa jakby nie byli rusofobami to bu te 100 000 gniło w pie..lu razem z Piskorskim. Realizują linie polityki obecnego rządu przy okazji kanalizując niezadowolenia młodych mas. Zresztą Pan Revers zamieścił fajne zdjęcie z Tyrmandem ha, ha. ha

    Czy Polacy będą tak głupi i naiwni do końca świata ????

    ———–
    Tak.
    Admin

  14. simar said

    @ Plausi

    Uważam że polskojęzyczna refleksksja na temat „strasznych braci” jest szalenie niedojrzała, dodatkowo spaczona przez dominującą w Polsce religię, która po swojemu tą sprawę fałszuje.

    Przez miedzę jest dostępna myśl polityczna na naprawdę najwyższym poziomie. Polecam Koncepcję społecznego bezpieczeństwa i jej referenta, ś.p. generała Konstantego Pawłowicza Pietrowa.

  15. Isreal said

    ad2
    Bóg, honor i Ojczyzna

    nic wchłoniętego

  16. Yah said

    Ad 13 Ad Admin

    Wiem Panie Gajowy i przez tą wiedzę nabieram coraz większego dystansu do ….. no i jak to teraz ująć … „do nas Polaków” czy „do nich Polaków” ?

  17. Ad. 10

    I to jest cała głębia polskiego patryjotyzmu.

    Panie Gajowy… Czy zna pan choć jedną osobę, która woli być patriotą niż milionerem?

  18. Boydar said

    Zachowam zdanie odrębne.

    A polać, jak najbardziej, to nam jeszcze nigdy nie zaszkodziło; zdrówko, za nasze Dzieci ! Żeby były mądrzejsze od nas.

  19. Polskie Obserwatorium Praw Goja said

    @1
    Sputnik też dał się tej świni wypowiedzieć na okazję 100-lecia odzyskania niepodległości:

  20. Re:
    I niech mi ktos odpowie|: „W ktorym roku Polska byla niepodlegla???”

    Jak moze niewolnik mowic o wolnosci, a okupant o suwerennosci???…
    ========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  21. NyndrO said

    Się pije : „żeby się nam Dzieci rakiet nie czepiały”.

  22. Marucha said

    Re 16:
    Nas.

    (Wie Pan, jaki mam stosunek do naszego zdurniałego narodu… ale NIGDY chyba nie napisałem o Polakach „Wy”., bo jestem jednym z nich).

  23. Marucha said

    Re 17:
    Panie Krzysztofie, bardzo niewiele osób stanęło przed taką alternatywą: być patriotą albo być milionerem.

    Olbrzymia większość ma w zasadzie do wyboru: być porządnym człowiekiem, albo ch…em. I wybór należy do nich.

  24. Wieloimienny said

    Grace & Lewarek @

    Mój pociąg zepsuł się w drodze powrotnej. I co?

  25. Z tak daleka to widzę tylko jedno niedopatrzenie organizatorów Marszu Niepodległości:
    chytrze wstawiając w czołówkę MN Maliniaka i jego bandę nie zaopatrzyli widzów stojących wzdłuż trasy w gwizdki…

  26. Ad. 23

    Gdyby jeszcze taki, który przed taką alternatywą staje zdawał sobie sprawę z tego, że decyduje się być ch..jem, to mielibyśmy już z górki. Ale w takich przypadkach mechanizm wypierania swoje robi i wyobraźnia nie widzi „ch..ja”, wyobraźnia widzi korzyści z bycia „ch…jem”. Normy moralne, etyczne, mamy wpajane w ten sposób, że działają jedynie powierzchownie. Psychopatów to nie dotyczy, bo oni etyki w ogóle nie dostrzegają.

    Wyobraźnię w niemałym stopniu zabija szkoła, resztę robią media i środowisko. W rezultacie mamy pod górkę.

  27. Yah said

    Wyobraźnię Panie Krzysztofie zabija ego, pazerność i przeświadczenie o swojej doskonałości, a im większy buc tym bardziej przekonany o swej wyjątkowości.

  28. 25
    Zapiniotodement
    W Poludniowej Afryce wynalezli wuwuzele – wieksze i glosniejsze. I tworza przynajmniej element rozrywkowy…poludniowoafrykanski; wielobarwny w strojach i jednobarwny w genach.

  29. Ad. 27

    A nie takich właśnie promują uczycielki, nocnikarze i media? 🙂

  30. @ 28. Troll Polonii
    Szanowny Trollu P. miewasz zaskakująco celne spostrzeżenia n/t. stworzenia człowieka do pracy i modlitwy, jednak powyżej minąłeś się z celem, czyli WYGWIZDANIEM Maliniaka jego bandy!
    Pozdrawiam.

  31. Miet said

    Z dala od politycznych przepychanek, ja z moją Panią obchodziliśmy to Święto przy TV oglądając i wysłuchując dwóch wspaniałych koncertów.
    Jeden z Teatru Wielkiego i drugi ze Stadionu Narodowego w Warszawie.
    Muszę przyznać, że to było wspaniałe przeżycie.
    Gratulacje dla organizatorów – występy na najwyższym światowym poziomie.
    Ten pierwszy zauroczył nas wspaniałym wykonaniem Koncertu Paderewskiego przez laureata Konkursu Szopenowskiego – Amerykanina Garego Olsona.
    Pamiętam go z moich młodszych lat gdy ten Konkurs wygrywał.
    Jego kunszt pianisty i wspaniała technika w jego już nie młodym wieku, musi każdego zauroczyć.
    Na Stadionie Narodowym było też pięknie – mimo że bardziej na luzie.

    Jeszcze Polska nie zginęła.!!!!!

  32. 30
    Zapiniotodement
    Nic podobnego.
    Z niczym sie nie pomylilem.
    Ja po prostu lubie polaczyc przyjemne z pozytecznym.
    A gwizdek to zadna radocha.

  33. revers said

    re1,19

    Urban robi juz za Vadera imperium pejso-unijne, reszte mozna w jego czasppismie NIE doczytac.

    Szkoda ze w jego czasopismie nie ukazala sie, krazaca po internecie, karykatura dzisiejszej rzeczywistosci, przedstawiajacego srajacego srula do basenu z woda w palacyku bogato palacowo-salomonowego obiektu przed zwabiona bogactwem i salomonowa wiedza , miedzynarodowa grupe nachodzcow-migrantow, ktorym nadaje sie coraz wieksze prawa migracyjne z nie mniej pejsatej jak unia, onz.

  34. 33
    Revers
    Urban ma duzo racji. Jego gazeta jest swinska bo ma byc komercyjna – ale wywiady Urban ma przyzwoite. I bardzo wywazone.
    Ja nie jestem politykiem i nigdy nie bylem, i moge nie miec racji, ale tez uwazam, ze federacja jest lepszym rozwiazaniem niz unia.
    Taka prawie federacja bylo EWG – Unia wtedy byla potega gospodarcza i poszczegolne panstwa prowadzily wlasna polityke – ale tez zblizona.
    Ale tak jak z kazdym systemem, kazdy kraj sfederalizowany czy zjednoczony, mozna infiltrowac i prowadzic dywersje.
    I to jest prawdziwe zagrozenie.
    USA nie pozwoli nikomu oddychac.

  35. Miet said

    Ad.31.
    Dodam jeszcze tylko, że imię i nazwisko tego amerykańskiego pianisty podałem w wersji fonetycznej. Dokładna pisownia to: Garrick Ohlsson.
    On był laureatem Konkursu Szopenowskiego w roku 1970.

  36. Boydar said

    „do bankiera i skrzypka nie mówią ‚ty żydku’ …” (Jacek Kaczmarski, Żyd)

Sorry, the comment form is closed at this time.