Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rozmowy małżeńskie Wielomskich 23: 100 lat Niepodległości

Posted by Marucha w dniu 2018-11-17 (Sobota)

Adam Wielomski: „Bydzie Polska, bydzie” powtarzał jednej z bohaterów „Najdłuższej wojny nowoczesnej Europy”. Stulecie naszej niepodległości to dobra okazja do oceny II, III i IV RP.

Szczególnie zafałszowana i zmitologizowana jest w świadomości społecznej Rzeczpospolita przedwojenna, o której mało kto już pamięta, że była krajem przeraźliwie biednym i zacofanym, z archaiczną strukturą społeczną i rolną, a także w bezsensownych granicach. II RP była hybrydą nowoczesnego państwa narodowego z jagiellońskim państwem multi-kulti.

Niby było to państwo narodowe, ale prawie 1/3 jego obywateli tworzyły mniejszości narodowe, po części antypolskie (Niemcy, Ukraińcy, Żydzi), a po części wobec niego absolutnie obojętne (Białorusini). Co gorsze, Polska ówczesna nie mogła mieć racjonalnych granic, ponieważ żywioł etnicznie polski zamieszkiwał zwarte tereny wyłącznie w Polsce zachodniej i centralnej, gdy we wschodniej był przemieszany z mniejszościami.

Struktura etniczna wschodniej Polski przypominała szachownicę. I albo my musieliśmy mieć kilka milionów mniejszości, albo – aby mieć państwo autentycznie narodowe – kilka milionów Polaków musiałoby mieszkać w Związku Radzieckim. Skutkiem tego rozrzucenia były także wyjątkowo niefortunne granice, z dalekimi „wypustkami”, aby objąć Wileńszczyznę i wschodnią Galicję, a także Pomorze Gdańskie, zamieszkałe przez Polaków.

Mieliśmy więc linię graniczną nieproporcjonalnie długą w stosunku do powierzchni państwa, zapewne mając tu najgorszy współczynnik w Europie. Czyniło to państwo wyjątkowo niefortunnym do obrony. Względy militarne mówiły, że należy skrócić front, poświęcając „wypustki”. Względy patriotyczne oczywiście to uniemożliwiały.

Tak spektakularna klęska IX 1939 roku w wojnie z Niemcami to skutek obrony „wypustki” Pomorza Gdańskiego. Powojenne przesiedlenia ludności były klęską osobistą tych ludzi, ale stworzyły państwo na planie kwadratu i jednolite narodowo. I było ono takim, aż do rządów PiS-u, który wpuścił kilka milionów Ukraińców, a teraz przywiezie nam Filipińczyków i Hindusów, co zapowiada repetę z problemów narodowościowych II RP.

Magdalena Ziętek-Wielomska: Wskazałeś na różne obiektywne problemy, z którymi Polska weszła w nowy okres swojej historii. Inną kwestią jest czynnik polityczny, który był równie niekorzystny dla Polski.

Wbrew neosanacyjnej propagandzie, niepodległość Polska przede wszystkim zawdzięczała Amerykanom, którzy dążyli do zniszczenia autokratycznych rządów w obydwu państwach niemieckich, które miały zostać zastąpione przez demokracje. W tym celu konieczne było okrojenie terytoriów obydwu państw, by nie mogły one łatwo się odrodzić w minionej formie. Na straży nowego „ordnungu” w Europie miała stać Liga Narodów, która szybko stała się zwykłą polityczną wydmuszką.

Polska miała prawo cieszyć się niepodległością tak długo jak świat anglosaski był tym realnie zainteresowany. Oczywiście, dla naszego rozwoju narodowego było to lepsze rozwiązanie niż gdyby w 1918 r. wszystko zostało „po staremu”: mimo wszystkich słabości tego państwa, jak również jego rychłego końca, stało się ono jednak kamieniem milowym w kształtowaniu się narodowej tożsamości Polaków. Jego najsilniejszą stroną było – na tym polega przewrotność historii – to, że dysponowaliśmy elitami, które swoje wykształcenie i doświadczenie zawodowe zdobywały w państwach zaborczych, a więc w niczym nie odstawały od elit europejskich.

W wielu dziedzinach wykonały też olbrzymią pracę, wystarczy choćby wspomnieć o scalaniu systemu prawnego – w 1918 r. na ziemiach polskich obowiązywało kilka systemów prawnych. Wynik tych prac był imponujący. Wspomnijmy o Kodeksie zobowiązań, który uznawany był za jeden z najlepszych na całym świecie.

Niestety 100 lat później sytuacja Polski wydaje się być dużo gorsza: czasem jest bowiem lepiej wiedzieć, że się nie posiada prawdziwej suwerenności, niż żyć iluzją, iż się ja posiada.

Myśl Polska, nr 47-48 (18-25.11.2018)
http://mysl-polska.pl/

Komentarzy 12 do “Rozmowy małżeńskie Wielomskich 23: 100 lat Niepodległości”

  1. 100lat said

  2. Antares said

    1. „….. przedwojenna, o której mało kto już pamięta, że była krajem przeraźliwie biednym i zacofanym, z archaiczną strukturą społeczną i rolną…” oczywiście że była biedna i zacofana bo jakże by mogłoby być inaczej skoro zniszczenia I WS były poważne a wychowujące się armie zaborcze zabierały ze sobą wszystko cokolwiek przedstawiało jakąkolwiek wartość a co nie ukradli to zniszczyli: szwaby np kradły nawet dzwony kościelne, wycinali lasy, a pozostali lepsi nie byli.
    2. „Powojenne przesiedlenia ludności były klęską osobistą tych ludzi, ale stworzyły państwo na planie kwadratu i jednolite narodowo” Czyżby jednak holoszwindel był rzeczywistym wydarzeniem. Po II WS w Polsce naprawdę była garstka żydków?

  3. lopek said

    „Polska miała prawo cieszyć się niepodległością tak długo jak świat anglosaski był tym realnie zainteresowany.”
    ==========
    Powyższe jest najważniejszym przesłaniem tego artykułu. Śmiem twierdzić, że światowy pupil Szatana zgodził się na zaistnienie II RP tylko dlatego, że miał już zaplanowany na 1920 rok marsz bolszewików na Zachód po trupie II RP. Światowy pupil w ogóle nie brał tej możliwości, że stanie się cud i bolszewik dostanie od Polaków wciry. Wciry, które tak naprawdę były skutkiem totalnego zlekceważenia wtedy II RP przez bolszewików – więc przez światowego pupila. Pupil maił wtedy Polskę pod ścisłą kontrolą – więc wcirów absolutnie do siebie nie dopuszczał – a jednak. Za owe wciry światowy pupil Szatana nienawidzi polaków do dzisiaj. Do dzisiaj!

  4. simar said

    @ Lopek

    //marsz bolszewików na Zachód po trupie II RP// – marsz bolszewików za Zachód, jeśli został przez kogoś zaplanowany, to przez Józefa Piłsudskiego, który w ogólnym rosyjskim zamieszaniu zamarzył zdobyć sobie kolonię na Ukrainie, w rodzaju kolonii Egiptu w Sudanie (ta sama centrala: Londyn).

    Trzy ( a raczej cztery) europejskie cesarstwa chciała zniszczyć i zniszczyła żydomasoneria przy okazji Wielkiej Wojny, dlatego lansowała pomysł państw narodowych.

    Uprzejmie radzę poczytać hasło „wyprawa kijowska Piłsudskiego”.

    Kijów, jak Pan pewnie rozumie, jest umiarkowanie polskim miastem. Kiedy bolszewicy zebrali siły w reakcji na agresję Piłsudskiego na „kanoniczne terytorium Rusi”, to zatrzymali się dopiero pod Warszawą. W tamtym czasie bolszewicy nie mogli sobie pozwolić na żadne „zalanie Europy” bo nie kontrolowali nawet Rosji. To tylko propaganda, która ma zafałszować obronny charakter ofensywy bolszewickiej. Agresorem był tam Piłsudski.

  5. lopek said

    Re 4:
    Z całym szacunkiem dla Pańskiego oglądu tamtych wydarzeń – to jednak niejaki Bolek obalił komunę a dzięki Ziukowi powstała II RP – nieprawdaż?
    Czasami – aby się dowiedzieć jak było wczoraj – wystarczy bacznie obserwować – jak jest dzisiaj – ponieważ historie też piszą ludziom pupile Szatana. Dlatego są tacy, którzy uważają, że Ziuk wyprawił się na Kijów po to aby wygubić wojsko, którym dowodził i w ten sposób ułatwić bolszewikom ich przyszły marsz. Marsz na gotowe – bo w Niemczech całą parą działały już V kolumny – pupili Szatana. Powyższe pupilom nie wyszło – bo albo nie było zgody w samym łonie światowego pupila Szatana – lub słabo była przygotowana cała operacja.
    Wniosek?
    Dzisiaj wiemy tylko, tyle, że to ostatecznie „Bruksela” przerabia Europę na czerwone, szatańskie odchody – a nie Moskwa.

  6. Dictum said

    Izraelski dziennik: obchody stulecia Polski zostały splamione strachem i nienawiścią

    Aktualizacja: 2018-11-14 8:56 am

    Za polskim prezydentem i zwykłymi obywatelami maszerowały tysiące skrajnych nacjonalistów niosących przerażające symbole – tak izraelski dziennik Haaretz opisuje tegoroczny marsz 11 listopada w Warszawie. Napisano też m.in., że polskie organizacje narodowe odpowiadają za pogromy Żydów i „mordowanie ich nawet po II wojnie światowej”.

    Izraelski lewicowy dziennik Haaretz zamieścił we wtorek na swoich stronach internetowych artykuł zatytułowany „Obchody stulecia Polski zostały splamione strachem i nienawiścią”. Tekst dotyczy marszu 11 listopada, którego integralną częścią był Marsz Niepodległości.

    „Za prezydentem [Andrzejem Dudą – red.] i zwykłymi obywatelami w największym wydarzeniu publicznym od upadku komunizmu w 1989 roku, maszerowały tysiące nacjonalistów niosących przerażające symbole” – pisze Haaretz w pierwszym akapicie.

    Dziennik twierdzi, że przekaz medialny ws. tegorocznego marszu był spolaryzowany. Jak pisze, media publiczne pokazywały festiwalowe wydarzenie na czele z prezydentem i premierem, „do których dołączyły setki tysięcy Polaków, w tym rodziców z dziećmi, dumnie machających biało-czerwonymi flagami narodowymi”. Haaretz zaznacza, że inne obrazy pokazywały „prywatne stacje telewizyjne”, a także gazety czy media społecznościowe:

    „Za pochodem były tysiące skrajnych nacjonalistów. Niektórzy nieśli przerażające flagi i symbole, a jeden z maszerujących spalił nawet flagę Unii Europejskiej”.

    Wymowna jest w tym kontekście ilustracja artykułu: z jednej strony zdjęcie polskich żołnierzy, a z drugiej zbliżenie na włoskich nacjonalistów z Forza Nuova, prawicowej włoskiej partii odwołującej się do idei faszyzmu, na Marszu Niepodległości.

    Izraelski dziennik twierdził też, że w marszu uczestniczyli „włoscy i niemieccy faszyści”, a także polskie „ruchy skrajnie prawicowe”. Nie wymieniono ich z nazwy, ale napisano, że „w swoim poprzednim wcieleniu [dosł. iteracji – red.] nazywały [one] Żydów pasożytami, przeprowadziły pogromy Żydów i brały udział w mordowaniu Żydów nawet po II wojnie światowej”.
    Przeczytaj: Jonny Daniels twierdzi, że ludzie uciekali z Warszawy w obawie przed Marszem Niepodległości

    Gazeta pyta też, jak pozwolono im wziąć udział w uroczystym marszu ulicami Warszawy, „miejsca pielgrzymek dziesiątek tysięcy obywateli Izraela w ostatnich latach”. Dodaje, że w tle była decyzja polskiego rządu o „odebraniu” nacjonalistom kontroli nad marszem, by zapobiec „takim scenom jak w ubiegłym roku”.

    Haaertz przyznaje, że ogólnie polski rząd odniósł sukces, do żadnych dużych incydentów nie doszło, a w wydarzeniu brali udział przede wszystkim zwykli obywatele . „Ekstremiści byli w mniejszości” – czytamy.

    Gazeta pisze też o odsłonięciu pomnika Lecha Kaczyńskiego na pl. Piłsudskiego w Warszawie (błędnie podając, że działo się to w czasie marszu), twierdząc, że wysyła on „donośny sygnał”, gdyż „obóz nacjonalistyczny [sic!] w Polsce oskarża Rosję o zamordowanie [Lecha] Kaczyńskiego”.

    Haaretz.com / Kresy.pl

  7. Dictum said

    Znany żydowski działacz związany z obecnym obozem rządzącym Polską Jonny Daniels skomentował dla „Wall Street Journal” Marsz Niepodległości.

    „Znam wielu ludzi, którzy opuścili Warszawę, aby uciec od tego marszu” – powiedział Jonny Daniels, którego dziennikarz „Wall Street Journal” określa jako „konserwatywnego doradcę rządu” PiS. Daniels stwierdził także, że po tym gdy zaproponował delegalizację Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego, które są organizatorami Marszu Niepodległości zaczął otrzymywać groźby pozbawienia życia. „Ludzie się boją i to nie jest miejsce, w którym Polska powinna być w setną rocznicę niepodległości Polski” – ocenił Daniels.

    [JAK DŁUGO JESZCZE MY, POLACY, BĘDZIEMY ZNOSIĆ TARZANIE NASZEJ OJCZYZNY W ŁAJNIE?]

  8. Tymek said

    Re. 7 Dictum

    Wniosek jest prosty. Wystarczy żeby Polacy częściej jednoczyli się tak jak na Marszu Niepodległości, a szybko obudzimy się w państwie wolnym od zapachu siarki i czosnku.

  9. Stan said

    Re.8 Tymek
    Dokladnie jest tak jak Pan pisze.
    „Wystarczy żeby Polacy częściej jednoczyli się tak jak na Marszu Niepodległości,
    a szybko obudzimy się w państwie wolnym od zapachu siarki i czosnku.”

    .https://www.youtube.com/watch?time_continue=61&v=sxBLgYXIljs

  10. Stan said

    Promotional Film – Poland.

  11. Yah said

    Ad 2

    II wojna światowa to uruchomiła tylko robot kuchenny, który przygotował pyszny koktajl. A u Assada to były jabłka ? Nie. Jagódki , no może jedno jabłko.

  12. Lipski said

    Do 8 i 9.Polska eksportuje również siarkę i czosnek.Co państwo macie przeciw eksportowi?
    Hebrajczycy w Polsce się boją grypy dlatego unikają spontanicznych kontaktów z ludnością Polski.

    Do 10.Muzyka w filmie smutna, której brakuje polskiej muzyki. Polskiego folkloru. Film nie przedstawia polskich sukcesów ale na początek jest o.k.

    Sobieski i Kościuszko zakazany ale Wałęsa reklamowany?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: