Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Manewr ucieczki do przodu

Posted by Marucha w dniu 2018-11-30 (Piątek)

Czytelnicy Trylogii Henryka Sienkiewicza zapewne pamiętają uwagę pana Wołodyjowskiego, że w cudzoziemskich armiach oficer musi przeczytać wielu autorów, od których nauczy się marszów, kontrmarszów i tak dalej – a u nas po staremu – jak jazda nie wygoli, to ją wygolą.

Pan Wołodyjowski miał oczywiście rację, jak zresztą w wielu innych rzeczach, a w dziedzinie marszów i kontrmarszów też dawał sobie radę, jako że od młodości uprawiał – jak się wtedy mówiło – „proceder z Tatary”. Wśród tych manewrów na szczególną uwagę zasługuje manewr ucieczki do przodu, który w mistrzowski sposób wykonał pan Kmicic ze swoimi Tatary w bitwie pod Prostkami.

Jak pamiętamy, pan Kmicic uderzył na Szwedów dowodzonych przez księcia Bogusława. Lekka chorągiew tatarska nie była w stanie przełamać szwedzkich szeregów i kiedy tatarski napór zaczął słabnąć, do akcji wkroczyła szwedzka jazda. Pan Kmicic podał tyły, ale to był właśnie manewr ucieczki do przodu, bo tuż nad rzeką, która dzieliła obydwa wojska, szeregi tatarskie się rozstąpiły, szwedzka jazda nie mogąc zatrzymać impetu wpadła do rzeki, więc szwedzka artyleria przerwała ostrzał, co wykorzystał hetman Gosiewski i jednym susem bezpiecznie przeprawił husarię na szwedzki brzeg.

Od tej chwili nie było już wątpliwości, czyim zwycięstwem bitwa się zakończy – ale jeśli zakończyła się zwycięstwem polskim – to waśnie dzięki manewrowi ucieczki do przodu, mistrzowsko wykonanemu przez pana Kmicica.

Nic więc dziwnego, że tak skuteczny manewr bywa wykorzystywany nie tylko na wojnie, ale i w dyplomacji, a także – w polityce wewnętrznej. Jak pamiętamy, w pierwszej połowie lat 80-tych polityczny porządek jałtański podlegał przyspieszonej erozji. Skłoniła ona Michała Gorbaczowa – bo rządzący przed nim Związkiem Sowieckim starcy w rodzaju Andropowa, czy Czernienki nie byli zdolni do podjęcia takiej śmiałej decyzji – do wykonania manewru ucieczki do przodu.

Na spotkaniu z prezydentem Ronaldem Reaganem w marcu 1985 roku w Genewie, zaproponował swemu rozmówcy podpisanie traktatu rozbrojeniowego. Stwarzało to wrażenie ucieczki przed amerykańską potęgą, ale celem Gorbaczowa było namówienie w ten sposób prezydenta Reagana do wspólnego ustanowienia nowego porządku politycznego w Europie, który zastąpiłby rozsypujący się porządek jałtański. Jeśli Amerykanie podejmą ofertę, no to świetnie, bo tego nowego porządku nie trzeba będzie przed nikim bronić, bo nikt nie będzie go atakował, więc zaoszczędzi się mnóstwo energii, którą można będzie skierować na inne cele.

Amerykanie ofertę podjęli i w ten oto sposób w listopadzie 2010 roku, na szczycie NATO w Lizbonie, proklamowane zostało strategiczne partnerstwo NATO-Rosja, które miało gwarantować nowy polityczny porządek nazwany „lizbońskim”. Jego najważniejszym elementem był podział Europy na strefę wpływów niemieckich i strefę wpływów rosyjskich, prawie dokładnie wzdłuż linii Ribbentrop-Mołotow.

Wydawało się, że klamka zapadła na 50, a może nawet 100 lat, ale w roku 2013 prezydent Obama zapalił zielone światło dla przewrotu politycznego na Ukrainie, którego nieukrywanym celem było wyłuskanie tego kraju z rosyjskiej strefy wpływów. Polityczny porządek lizboński został wysadzony w powietrze, wskutek czego zamiast porządku, mamy w Polsce polityczną wojnę, w której Niemcy walczą ze Stanami Zjednoczonymi o wpływy w naszym bantustanie za pośrednictwem Stronnictwa Pruskiego i Stronnictwa Amerykańsko-Żydowskiego.

Z podobnym manewrem wystąpił w dniach ostatnich ukraiński prezydent Piotr Poroszenko. Za kilka miesięcy bowiem mają się tam odbyć wybory prezydenckie, a notowania pięknej Julii Tymoszenko, która chyba już całkowicie wyzdrowiała, a nawet nabrała nadzwyczajnego wigoru, są znacznie lepsze od notowań prezydenta Poroszenki.

Najwyraźniej zorientował się, że nie ma większych szans na zwycięstwo, więc zastosował manewr ucieczki do przodu. Wysłał grupę okrętów z Odessy do Mariupola nad Morzem Azowskim. Ten Mariupol należy do Ukrainy, ale żeby tam dopłynąć, okręty muszą przejść przez cieśninę Kerczeńską. Leży ona między Krymem, który Rosja w ramach rozbioru Ukrainy zaanektowała, a Półwyspem Kerczeńskim, który zawsze należał do Rosji. Wody tej cieśniny Rosjanie uważają w związku z tym za swoje wody terytorialne, o czym prezydent Poroszenko doskonale wiedział.

Zatem kierując ukraińskie okręty właśnie tam, był prawie pewien, że Rosjanie otworzą ogień – i tak właśnie się stało. Jestem pewien, że właśnie o to mu chodziło, że to był jego manewr ucieczki do przodu, bo natychmiast ogłosił na Ukrainie stan wojenny.

Dzięki temu ma nadzieję po pierwsze – na umiędzynarodowienie konfliktu ukraińsko-rosyjskiego, no a przede wszystkim – na poprawę własnej reputacji, do czego na pewno przyczyni się ograniczenie swobód obywatelskich, prawa do pokojowych demonstracji i tak dalej. Teraz można będzie demonstrować tylko z poparciem dla prezydenta, który dzięki temu manewrowi nabrał nadziei na wygranie wiosennych wyborów.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 10 to “Manewr ucieczki do przodu”

  1. Zerohero said

    Co za brednie! Gorbaczow nie wykonał żadnego śmiałego i cwanego manewru tylko zrobił zwykły sabotaż. ZSRR utracił kraje nadbałtyckie (teraz tam są bazy NATO), Ukrainę z 40% sowieckiego przemysłu (teraz amerykańska i natyrosyjska kolonia), Kazachstan (jeśli oni się przekabacą to będzie cios w miękkie podbrzusze Rosji), liczne republiki Kaukazu, no i Białoruś której władze mają więcej niezależności niż Polska w NATO. Oczywiscie kilkadziesiąt milionów ludzi z Europy Środkowoschodniej z sprzymierzeńców/wasali zamieniło się we wściekłych wrogów.
    Jakby tego było mało, do „reform” w Rosji wykorzystano amerykańskich „doradców” skutkiem tego zarżnięto liczne gałęzie przemysłu, obniżono poziom edukacji i dzietność. Suma sumarum pozycjia Moskwy uległa totalnej degradacji i jeszcze na początku XX wieku groził rozpad Rosji na kontrowane przez USA bantustany.

    Amerykańscy zwycięzcy chodzili po rosyjskich biurach projektowych jak po swoich, np. gwizdnęli stamtąd plany Jaka 141 i pewne rozwiązania wykorzystali w F35. Rosja nawet nie próbowała kontynuować konstrukcji pionowzlotów, bo nie było pieniędzy. Nawet teraz Rosja jakoś ma problemy z podjęciem produkcji silników do śmigłowców (przemysł ten zlokalizowano na Ukrainie) i nie produkuje turbin do elektrowni – czyli nie ma nawet elementarnej niezależności. Samolotów bojowych Rosja produkuje 5% tego co NATO. Dlatego mamy na Zachodzie takie seanse nienawiści wobec Rosji. Po prostu jet 10 razy słabsza dzięki tej „ucieczce do przodu”.

  2. Zerohero said

    ….a słabych traktuje się z buta. Np. jeden z Gajówkowiczów wklejał tu wymiociny Agnosiewicza piszącego, że Rosja „szantażuje NATO dostawami tytanu”. Agnosiewiczowi nawet do głowy nie przyszło zastanowić się czemu w ogóle Rosja sprzedaje surowiec strategiczny śmiertelnemu wrogowi. Ba! Agnosiewicz jeszcze bredził o rosyjskich okrętach z tytanu, ale to było w latach 60 XX wieku. Współczesna Rosja jest ZA BIEDNA aby kontynuować budowę okrętów z tytanu. Ona ten tytan grzecznie podaje na tacy Wielkiej Ameryce aby zarobić pare dolarków. Ameryka dolarki drukuje z powietrza, a więc w ten sposób grabi po prostu Rosję z tytanu. Jednak to parchatym ch..kom nie przeszkadza by jojczyć na wielką krzywdę jaka spotyka NATO, bo oni nie spoczną dopóki nie przejmą władzy absolutnej nad całym światem. Każdy jako tako niezależni zakątek jest dla nich „zagrożeniem” a więc wrogiem.

  3. Jan said

    https://polskatimes.pl/palace-poroszenki-pod-kijowem-prezydent-ukrainy-ma-nawet-prywatna-cerkiew-video/ar/8981415
    do tego kopalnie, fabryki i ponad 100 innych przedsiebiorstw. Wieść niesie że wszystko po cichu wyprzedaje i planuje wyjazd do Izraela. Z internetu. Może konflikt potrzeby jest jako maskirowka bo jak sprzeda nakradzione moze zwalic na wojnę. Miliardowych majatków, ot tak nie zostawi, a korporacje opanowujące kraj chętnie okazyjnie kupią. J

  4. Roman K said

    Cie choroba….pan Stanislaw zdaje sie pojal, dokad siega strefa Burka…I zaczal odwrot krotochwila:-))))__)Zasluga Gorbaczowa jest okradzenie Rosji i Narodu Rosyjskiego z dorobku kilku pokolen…To dzieki Gorbaczowowi Bolszewicka Rewolucja Swiatowej Dintojry zakonczyla sie sukcesem i podzialem – jak przystalo na Zakon Worow 50%/50…Zoligarchozowana Nomenklatura swoje i Parchryncypaly z Zakonu swoje….
    Jakie ucieczki..do przodu????…….to typowa sztuczka szczurolapa…wpuszcznie szczura od tylu do odbytu:-))))) celem znalezienia szybkiego klucza do komory.
    Wykluczeni czesciowo.. maja ciezko:-)))))

  5. NICK said

    Gorbaczow.
    Gdzie jest?
    Jak żyje?

    A wiki pisze tak:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Michai%C5%82_Gorbaczow

  6. Wieloimienny said

    „Leży ona między Krymem, który Rosja w ramach rozbioru Ukrainy zaanektowała”

    Panie Michalkiewicz, jakiego rozbioru? Rozpadu! Krym sam się odłączył od Ukrainy. Rosja go nie podbiła.

  7. Sebastian said

    J.W. „Rosja w ramach rozbioru Ukrainy zaanektowała” – to z deka nadużycie, Krym w wyniku referendum przyłączył się do Rosji tzn. powrócił do macierzy. Po za tym z hipotezą zagrywki petroszenki jak najbardziej się zgadzam.

  8. Wieloimienny said

    Zerohero @

    Oczywiście, że Gorbaczow wykonał sabotaż. To człowiek masonerii i globalistów. Został wsadzony do ZSRR w celu jego rozwalenia i swoje zadanie wykonał perfekcyjnie.

    Obecnie ma nową misję: siedzi w ONZ i szefuje ekologicznemu zielonemu krzyżowi, organizacji czerpiącej ideały z okultyzmu i pogańskiego spojrzenia na ludzkość i przyrodę.

    To zasrana masońska, iluminacka gnida!

    Kolejny przykład tego, że to swój czyli jeden z onych. Szef ZSRR pracuję przy ONZ, tak jak i jankesi brali nazistów na stołki w RFN i EWWiS. Nic nowego.

  9. NICK said

    Oczy-wiście.
    Zdumione i zakała-pućkowane.

    500. PoLiN. In plus.
    Dla żadne zero i imion wszelakich.

    Logo?
    Gryf.

    Serio to:
    dobrze piszecie.

  10. lopek said

    „Manewr ucieczki do przodu”
    To raczej takie bardziej sugestywne ogłupianie nie tylko banderowców ale w ogóle ludzi stworzonych przez Boga.
    Wniosek?
    Demokratura – demokraturą – ale bez przesady. Banderowcy nie są w stanie wysadzić z siodła Poroszenki. Już tam ichnie media postarają się Poroszenkę przystroić w laurowy wieniec a wszelką biedę, burdel i serdel – przypisać działalności Rosjan.

Sorry, the comment form is closed at this time.