Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Pani Żorżeta i Wiktor Lebiediew

Posted by Marucha w dniu 2018-11-30 (Piątek)

W swojej książce „Gwałt na Polsce” Stanisław Mikołajczyk opisuje jakieś ważne posiedzenie Sejmu w latach 40-tych, w którym zasiadał jako poseł i jako wicepremier. Na ławach poselskich zasiedli posłowie, na ławach rządowych – premier i ministrowie, za stołem prezydialnym – marszałek i sekretarze – ale to nie on był najważniejszą i centralną postacią na plenarnej sali.

Najważniejszą postacią był zasiadający na galerii sowiecki ambasador Wiktor Lebiediew, którego Mikołajczyk nazywa „reżyserem” tego widowiska. Wszystko to być może, ale w innym miejscu Mikołajczyk podaje skład „tajnego”, czyli prawdziwego rządu w ówczesnej Polsce.

Otóż na pierwszym miejscu w hierarchii jest generał NKWD Iwan Sierow, któremu Mikołajczyk przypisuje nazwisko „Malinow”. Drugą osobą jest szef NKWD w sowieckiej ambasadzie w Warszawie. Trzecią – wspomniany ambasador Lebiediew, a czwartą – Jakub Berman, zajmujący w oficjalnym rządzie skromne stanowisko wiceministra.

Prawdopodobnie więc to nie Lebiediew, ani nawet nie Sierow był reżyserem tego całego widowiska, tylko oczywiście – Ojciec Narodów, Chorąży Pokoju Józef Stalin. To on udzielał wskazówek jaki przebieg i jaki finał ma mieć to przedstawienie, a ambasador Lebiediew, podobnie jak Iwan Sierow, byli tylko jego asystentami, pilnującymi, by aktorzy dobrze wyuczyli się swoich ról i żeby nikt nie ośmielił się zakłócić przebiegu tego spektaklu.

Ciekawe, jak wyglądałby opis prawdziwej aktualnej hierarchii politycznej w naszym nieszczęśliwym kraju – bo przecież gołym okiem widać, że jest ona całkiem odmienna od hierarchii oficjalnej, według której pierwszą osobą w państwie jest pan prezydent Andrzej Duda, drugą – pan marszałek Marek Kuchciński, a trzecią – premier Mateusz Morawiecki.

Ale nawet dziecko wie, że tak nie jest, że naprawdę najważniejszą osobą w państwie jest Jarosław Kaczyński, który oficjalnie zajmuje stanowisko prostego posła, który prawnie nie odpowiada, ani za działania wykonywane przez prezydenta, ani za poczynania premiera, nie mówiąc już o marszałku.

Czy w prawdziwej hierarchii ktoś stoi wyżej nad Jarosławem Kaczyńskim? Dobrze byłoby, by jakiś wnikliwy politolog pokusił się o udzielenie odpowiedzi na to pytanie, ale obawiam się, że nie ma co o tym marzyć. Ci politologowie, to „kujony”, zrzynające jeden z drugiego i produkujące zwały makulatury, podobnie zresztą, jak filozofowie, o których prof. Bogusław Wolniewicz, zresztą sam filozof, mówił i pisał, że swoją ideową jałowość ukrywają za „organizacyjną krzątaniną”.

A przecież okazji do zajrzenia za kulisy nie brakuje. Ostatniej dostarczyła pani Elżbieta Chojna-Duch. Zeznając przed sejmową komisją badającą aferę Amber Gold powiedziała, że „doradczynią” premiera Tuska, a także wicepremiera i ministra finansów była niejaka Renata Hayder, która doradzała też jakimś korporacyjnym gangsterom. Premieru Tusku i panu Rostowskiemu, który – mówiąc nawiasem – był i jest poddanym brytyjskim, co nie przeszkadzało mu wcale w zajmowaniu konstytucyjnych stanowisk w naszym bantustanie, (podobnie jak wcześniej – Radkowi Sikorskiemu, który podobno zrzekł się brytyjskiego poddaństwa dopiero przed objęciem stanowiska ministra obrony w polskim rządzie) – bardzo się to podobało, więc i jeden i drugi posłusznie się do rad pani Renaty akomodował.

Nawiasem mówiąc, samo powstanie rządu Donalda Tuska wskazuje na niewątpliwe istnienie jakiegoś ośrodka, stojącego w prawdziwej hierarchii nie tylko nad premierem nie tylko nad marszałkiem Sejmu, ale i nad prezydentem. Jak bowiem pamiętamy, w roku 2007 PO dumna była z posiadania „gabinetu cieni”, to znaczy – polityków przygotowujących się i wyznaczonych do objęcia konkretnych resortów w przyszłym rządzie. Ale kiedy po zwycięstwie wyborczym PO, Donald Tusk przystąpił do tworzenia rządu, to okazało się, że z całego „gabinetu cieni” stanowiska zgodne z pierwotnym przeznaczeniem objęły tylko dwie osoby: Ewa Kopacz, która została ministrem zdrowia i Mirosław Drzewiecki, który został ministrem sportu.

Inne resorty, które przypadły PO, zajęły całkiem inne osoby. Na przykład ministrem obrony miał być pan Zdrojewski, ale ni stąd, ni zowąd pojawił się lekarz psychiatra Bogdan Klich i to on objął ten resort, podczas gdy pan Zdrojewski został rzucony na odcinek kultury. Ministrem finansów miał być Zbigniew Chlebowski, ale został nim pan „Jacek” Vincent Rostowski, poddany brytyjski z pierwszorzędnymi żydowskimi korzeniami. Ministrem sprawiedliwości miała być pani Julia Pitera, ale skądś pojawił się pan Zbigniew Ćwiąkalski i to on został ministrem, podczas gdy pani Piterze trzeba było na gwałt wymyślić jakieś stanowisko zastępcze i nawet ona chyba nie wiedziała do końca, jak się ono nazywa. I tak dalej i tak dalej.

Najwyraźniej w fazie tworzenia rządu ktoś przyszedł do Donalda Tuska, albo może nawet wezwał go przed swoje oblicze i surowo rzekł: wiecie, rozumiecie Tusk; macie tu papierek ze składem waszego gabinetu i nie próbujcie niczego tu kombinować, bo z tego wynikną tylko same zgryzoty, a my będziemy musieli wam przypomnieć, skąd wyrastają wam nogi. Kto to był – ach, jakiż to wdzięczny temat dla politologów – oczywiście gdyby nie byli tylko kujonami – „ale co tam marzyć o tem” – jak powiadał Ignacy Rzecki z „Lalki”.

Tym bardziej, że ten anonimowy ktoś, a właściwie KTOŚ, przecież się nie rozpłynął w powietrzu. Nadal istnieje i nadal swoim istnieniem wyciska piętno na naszym nieszczęśliwym kraju i jego funkcjonowaniu. Według bowiem zeznań pani Chojny-Duch, wspomniana pani Renata Hayder podsuwała, a może nawet dyktowała ministru Rostowskiemu, jakie ma w naszym bantustanie wprowadzić podatki, żeby pasowało to korporacji, której pani Renata doradzała.

Czy pani Renata sama te systemy podatkowe wymyślała, czy też tylko odczytywała z kartki to, co wcześniej napisał tam „sam Główny Srul” – tego już chyba nieprędko się dowiemy, albo może nawet nigdy, bo przecież w przeciwnym razie nawet Krystyna Janda mogłaby nabrać wątpliwości co do autentycznego charakteru naszej młodej demokracji, więc – jak śpiewała Wojciech Młynarski – „Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy!”

Teraz od trzech lat rządy w naszym bantustanie sprawuje „dobra zmiana” – ale widzimy, że i tu hierarchia oficjalna nie pokrywa się z prawdziwą. Kto wydaje polecenia Jarosławu Kaczyńskiemu? Tego naturalnie nie wiem, ale – po pierwsze – już Adam Mickiewicz zauważył, że „KAŻDY ma swoją żabę, co przed nim ucieka i swojego zająca, którego się boi.”

Skoro tak, to – po drugie – jak ta sprawa wygląda w przypadku Naczelnika Państwa Jarosława Kaczyńskiego? Pewne światło na to rzuca niedawne wydarzenie, jakie miało miejsce w Sejmie. Oto na zebraniu polsko-amerykańskiego zespołu parlamentarnego pojawiła się JE Zorżeta Mosbacher, naznaczona przez Naszego Największego Sojusznika na ambasadora w stolicy naszego bantustanu. Surowym tonem zabroniła „dobrej zmianie” dokonywania żadnych ruchów w sferze mediów.

„Jest jedna rzecz, co do której Kongres amerykański się nie zgadza, to jest wolność prasy. (…) Demokraci i republikanie bardzo chętnie pomagają Polsce, bo wiedzą, że Polska jest bardzo ważnym sojusznikiem. Ale to się może wszystko posypać. (…) Ostrzegam, bo jestem szczera.” – powiedziała pani Żorżeta.

Ano – nie da się ukryć; jaśniej nie dało się już powiedzieć ani tego, ani tego, że „demokraci i republikanie” Polsce „pomagają”. Że „pomagają” to rzecz pewna, ale czy aby na pewno Polsce? Właśnie na wiosnę Kongres przeforsował ustawę nr 447, w której USA zobowiązały się do dopilnowania, by żydowskie roszczenia wysuwane wobec Polski zostały zrealizowane aż do ostatniego centa. Polsce coś takiego specjalnie nie pomaga, a może nawet wcale – natomiast dla Żydów jest to niewątpliwie poważne wsparcie.

A skoro Kongres tak umiłował „wolność prasy”, że z powodu najmniejszego jej naruszenia „wszystko może się posypać”, to wypada zwrócić uwagę, że znaczna część mediów w Polsce należy albo do Niemców, albo do Żydów. Na przykład, w wydającej „Gazetę Wyborczą” spółce „Agora”, część udziałów ma stary żydowski finansowy grandziarz Jerzy Soros, a właścicielem telewizyjnej stacji TVN jest Discovery Communications, należąca do pana Dawida Zaslawa, z pierwszorzędnymi żydowskimi korzeniami.

Nic zatem dziwnego, że grupa TVN jest partnerem niemieckiej grupy Ringier Axel Springer Media AG – bo na tym etapie Żydzi kolaborują z Niemcami, ściśle koordynując swoją politykę historyczną z polityka historyczną niemiecką. Na straży tego wszystkiego stoi – jak się okazuje – Kongres USA, o czym bez ogródek poinformowała nas pani Zorżeta – bo jest – jak sama powiedziała – „szczera”.

Ciekawe, czy wobec Bieruta i Osóbki-Morawskiego ambasador Lebiediew też był taki szczery, czy też przywilej szczerych wypowiedzi pozostawiał Jakubowi Bermanowi?

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 30 to “Pani Żorżeta i Wiktor Lebiediew”

  1. Marucha said

    Niech się wreszcie posypie…
    Może nasz kraj odetchnie od różnych żydowskich kurew.

  2. Ad. 1

    Jeszcze nie teraz… Przeciwnik jest wciąż zbyt silny… Z koniem można się kopać dopiero wtedy, gdy mu kopyta spróchnieją… )

  3. Marucha said

    Re 2:
    Czym miałoby nam grozić zerwanie stosunków dyplomatycznych z Wielkimi Chujami zza oceanu?
    W czym jesteśmy od nich zależni? Co mają, bez czego nie możemy żyć?

  4. @ 2. Krzysztof M
    „Jeszcze nie teraz… Przeciwnik jest wciąż zbyt silny…”
    Już teraz jest chyba za późno, bo siła żydostwa wciąż rośnie!
    Te bardziej spostrzegawcze od Pana, p. Krzysztofie M, szabesgoje i sziple już teraz kombinują sobie samoprzylepne plastikowe pejsy,
    wymagane przed wejściem do kościogogi.
    Pozdrawiam.

  5. @ 3. Marucha
    „Czym miałoby nam grozić zerwanie stosunków dyplomatycznych z Wielkimi Chujami zza oceanu?
    Niczym, bo Wielkie Chuje nie mają z nikim stosunków dyplomatycznych – wyjaśniam, że dla mnie Wielkimi Chujami jest społeczeństwo USraela, które SAMO SOBIE nałożyło hazarackie jarzmo.

    (…) „Co mają, bez czego nie możemy żyć?”
    Wielkie Chuje zza oceanu nie mają już nic, poza niespłacalnym długiem, rządzącymi nimi hazarakami oraz OSOBISTYM UZBROJENIEM – my, Mniejsze (bo ulegliśmy terrorowi) Chuje znad Wisły, nie mamy nawet broni, bez niej nie przeżyjemy.

  6. Martusia said

    Mozliwe jest, ze haki i to wysoko zawieszone sa dla kaczych wypierdkow na wypadek gdyby probowali dzialac niezgodnie z wytycznymi.

  7. Rewelacja said

    To teraz grzecznie odszczekajcie, bo Pani Mosbacher wyraziła ubolewanie z powodu swego listu publicznie. Po drugie Jaśnie Panie Marucha. Jeżeli Pan naprawdę uważa, że zerwanie stosunków dyplomatycznych z USA niczym Polsce by nie groziło to albo jest Pan naprawdę laikiem politycznym, albo Pan ogłupia świadomie nieświadomych ludzi. Właśnie po to są stosunki dyplomatyczne, żeby móc coś ugrać bo bez nich nic się nie ugra już, bo ich po prostu nie ma. To jak z tego faktu korzystają nasi przywódcy to inna rzecz.

    ————-
    Glupi kretynie,
    Pani Mossbacher wyraziła ubolewanie z powodu BŁĘDÓW ORTOGRAFICZNYCH, ale nie z powodu treści i tonu skandalicznego listu.

    Głupi debilu.
    Polska nie ma żadnych „stosunków dyplomatycznych” z Wielkimi Chujami, którzy traktują ją jak bantustan – i nie mamy NIC do „ugrania” od USA, z wyjątkiem zakupu zdezelowamego sprzętu wojskowoego za niebotyczne ceny i bez kodów dostępu.

    Sam odszczekaj, niedorozwoju.
    Admin

  8. Roman K said

    ZErwac panie Gajowy to mogla Ewa w Raju jablko…pan moze tylko klac ciszej badz glosniej I dolewac kropli waleriany do kielicha:-)))))

    MIKolajczyk tez mogl zerwac obrady..ale nie zerwal ino uciekl…..dupek jeden przestraszyl sie Kochanej Rosji:-)))), jaka wlasnie wtedy w osobach jej najwierniejszych SSynow brala Polszu za zopu:-)))) tak- kak Rossiju jeziedniewno:-)))

    A pan Stasiu nei musi nadrabiac I rznac glupa, z lekka postraszony przez dziwuchy bez ..nie nie bede rymowal…..ze nei wie kto nad Jaroslawem ..skoro wie kto go namaszczal przed slynnymi wyborami po ktorych przedal koalicjantow puszczjac ich w otmenty niebytu:-))))
    OTorz nad Jaroslawem jest Smolar et cadykiems z Fundacji B’nai B’rit Polin a nad nimi Wyzszy Kahal illuminattich..a nad nimi juz Komitet 300..czyli zaledwie 12 rodow….
    Niec sie nei zmienilo:-)))) Jaroslaw tak samo jak Lech wprawe przy zapalaniu swieczek ma juz jak Ohel Sztejcer z Rymanowa:-)))))

  9. Rewelacja said

    Popierwsze rada: odszxzekać teraz co było pisane i mówione, bo Pani Mosbacher zreflektowała się jednak i publicznie wyraziła zażenowanie z powodu swojego listu. Po drugie: jeżeli Pan Marucha pisze o zerwaniu stosunków z jakimś krajem to albo dlatego, że jet laikiem politycznym, albo dlatego, że mu na tym z innego powodu zależy. Tylko będąc w stosunkach z kimś można coś zrobić, bo jak się z nim nie ma żadnych stosunków to inni to już całkowicie wykorzystają. Taka podstawowa zasada. Inna rzecz jak z tego faktu korzystają nasi politycy.

    ———–
    Pani Mossbacher preprosiła nie za TREŚĆ, ale za BŁEDY ORTOGRAFICZNE w pisowni nazwisk, debilu. Widzisz, debilu, różnicę?

    Pod drugie, Polska nie ma żadnych „stosunków dyplomatycznych” z USA, lecz jest traktowana jak kolonia. I nie wiem, co od USA można „ugrać”, oprócz kursu chamstwa i bandytyzmu. Aha – i przestarzałego wojskowego złomu za horrendalne ceny i bez kodów dostępu.

    Tak więc zamknij japę, kretynie i mnie nie denerwuj.
    Admin

  10. Anucha said

    Padł George H. W. Bush.
    To ten który napadł na Panamę zapoczątkował piekło na bliskim wschodzie i spłodził Georga Dabliu Idiotę Busha.

  11. Boydar said

    Kropla w morzu potrzeb …

  12. Anucha said

    Ziarnko do ziarnka Panie Boydar 🙂

  13. lopek said

    No cóż – tzw. demokratura to parawan za którym kryją się ci – co stale rządzą – a których nikt, nigdy nie wybiera. Dlatego nawet JarKacz jest tylko dekoracją tzw. demokratury – chociaż jest bardziej wtajemniczony od innych – przez tych, którzy chowają się za parawanem tej, tzw. demokratury.
    Ponadto świat rządzony jest głównie za pomocą forsy – więc rządzi ten – co tę forsę rozdziela – ale też ją potem zasysa i to w wymiarze globalnym.
    Wniosek?
    Na Ziemi rządzi pupil Szatana – natomiast jak to robi – to już jest osobna sprawa. Wiadomo tylko, że pupil Szatana na przestrzeni tysiącleci wykończył już niejedną, wielka cywilizację a obecnie wykańcza naszą. Wykańcza naszą – bo niegdysiejsze ostrzeżenie samego Jezusa Chrystusa o żmijowym plemieniu – nie zostało przez ludzi poważnie potraktowane. Niebo ma czas i czeka zasmucone – kiedy ludzie o tym ostrzeżeniu sobie przypomną.

  14. Boydar said

    Wcale mnie to nie cieszy, Panie Anucho. Zarówno ich idol jak i oni sami, wybierają swój cel finalny autonomicznie.

    Jeżeli nie możemy „uczynkiem” czy „mową” się złu przeciwstawić, zawsze zostaje nam myśl. Jeżeli i to nie, zaniedbanie jest najgorsze.

    I teraz co mamy, une zdechły czy właśnie zdychają, a my zostaliśmy z brudną du.pą.

    Ilu z nas, podskakiwało i klaskało radośnie ?
    Jakby diabła miało nie być, to by go nie było.

  15. Jabo said

    Panie Marucha, pyta Pan w czym jesteśmy od nich zależni? Otóż, my mamy długi, a oni weksle wystawione przez naszych „rządzicieli’ na sumę ok. 500 mld dolarów. W jednej chwili mogą Polskę sprowadzić do poziomu Wenezueli. Tylko byłoby to jednak bardzo niepedagogiczne.Takie rzeczy możliwe są w Wenezueli, bo jest kraj, w którym panuje socjalizm i niedemokratyczna dyktatura, a nie w Polsce, która jest demokratyczna i posiada gospodarkę wolnorynkową. Dobrze o tym wiedzą nasi rządzący i ich mocodawcy. Gdyby nasi rządzący przypadkiem zbłądzili, to Pani Żorżeta lub Bruksela, które natychmiast przypomną jakie zasady obowiązują w demokratycznym świecie.

  16. Marucha said

    Panie Jabo,
    NIC nam Welkie Chuje nie mogą zrobić, jeśli nie zezwoli i wręcz nie zachęci do tego „polski” rząd.
    A gdybyśmy jeszcze weszli w bliskie związki z Rosją… to mogliby nam nagwizdać w dupę.

    Aha… no mogą zawsze wprowadzić demokrację bombowcami… Ja bym jednak zaryzykował.

  17. Antychazar XVIII said

    Pan Stanisław słusznie zauważa że Wielki Mały Człowiek od Ukraińskiej Chwały i Cudownego Izraela został zdetronizowany przez chazarską burdel-mamę zza oceanu. Dobre. A może teraz kaczka będzie głównym daniem na żydowkim stole?

  18. Boydar said

    Jakie sympatyczne 🙂

    I o mnie wspomniano … wielka radość !

  19. Anucha said

    Proszę Państwa Rewelacja, męsko- męska akrobacja.
    Przy tym, ten co się wypina krzyczy, że to nie jest jego wina.
    I dymają nam fircyka
    I izrael i ameryka

  20. Dolar słabnie. Jednak wciąż jest wystarczająco mocny, żeby ugotować Polskę na miękko. Poczekajmy trochę.

    Dziś trzeba budować świadomość. Albowiem myśl jest bronią… Kiedy w godzinie próby tej myśli zabraknie, będzie źle… Ta godzina jeszcze nie nadeszła. Budujmy świadomość.

    ————-
    Nie mamy NIC do stracenia. I tak nas te skurwiele ugotują – i tak.
    Admin

  21. Boydar said

    Mogą próbować … każdemu wolno, Szatan i tak był pierwszy …

  22. Marucha said

    Poprawka do 16 i 20:
    Doszedłem do wniosku, że jednak możemy wiele stracić na zerwaniu kontaktów dyplomatycznych z USA.
    – wielu inwestorów strategicznych
    – całą gromadę Żydów
    – różne błyskotki i szkiełka
    – prawo smażenia hamburgerów

  23. Zerohero said

    @Rewelacja

    Widzisz kurvi synu jak to jest wejść na forum gdzie piszą Polacy? Wracaj na niezalezna.pl albo gazeta.pl i tam zachwalaj dobrodziejstwa odbytniczych stosunków z USraelem.

  24. Marucha said

    Re 23:
    Niedorozwoje myślą, że będą tu mogły zasrywać forum…

  25. Szaszko said

    Jak myślicie? Czy Grzesia lubi czasem „pociągnąć z bańki” komuś kto ma odmienne zdanie?

    https://www.rp.pl/apps/pbcsi.dll/storyimage/RP/20181128/SWIAT/180219660/AR/0/AR-180219660.jpg?imageversion=Artykul&lastModified=20181129105710

    nawet nie 99% tylko pełne 100% że ten osobnik urodził się chłopcem.
    Gdyby Dolph Lundgren miał niedobrych rodziców pewnie wyglądałby dziś podobnie

  26. Ad 20 (Admin)

    I tak nas te skurwiele ugotują – i tak.

    Czyżby nadziei zabrakło? Nie wierzę… Panie Gajowy… Nie ma takiego dołka, z którego nie dałoby się wyjść… Czasem wychodzi z tego dołka 1/100… Ale wyjść MOŻNA.

  27. Boydar said

    myślą … chłe chłe …

  28. Przemko said

    ależ mnie ob-żyd-zenie bierze na te mordy u władzy od 1989 – wszystkie – bez wyjątku.

  29. https://marucha.wordpress.com/2018/11/30/pani-zorzeta-i-wiktor-lebiediew/

    Ad. 7: Głupi kretynie,
    Pani Mossbacher wyraziła ubolewanie z powodu BŁĘDÓW ORTOGRAFICZNYCH, ale nie z powodu treści i tonu skandalicznego listu. Głupi debilu.
    Polska nie ma żadnych „stosunków dyplomatycznych” z Wielkimi Chujami, którzy traktują ją jak bantustan – i nie mamy NIC do „ugrania” od USA, z wyjątkiem zakupu zdezelowamego sprzętu wojskowoego za niebotyczne ceny i bez kodów dostępu.
    Sam odszczekaj, niedorozwoju.
    Admin

    Pani Mosbacher ubolewa z powodu swej Polszczyzny, bo po kiludzisięciu latach pobytu w USA zapomiała tego, czego nauczyła się w szkole a wyjechała do USA, żeby Polować na Bogatych Mężów, których upolowała 3. Jednak teraz, po złapaniu Rokefelerów za jaja przez Rotszyldów USA mogą zmienić suwerena z Izraelą na Wielkę Brytanię, do czego potrzebny jest Brexit. Zapowiedzią tego była debata w Izbie Lordów nad przywiezieniem do Nowego Jorku 750 tysięcy ton złota na 23 stakach ze skarbca Włastów w Modlinie przez niejekiego Witego od Sipińskiej na ZAPROTESTOWANIE granicy izraelsko-niemieckiej na Wiśle. Realizatorem tej GRANICY był Donald Tusk.
    Izba Lordów ujawniła REALIZACJĘ tej Granicy rosyjskimi taktycznymi bombami atomowymi na Warszawę, Toruń i Gdańsk, jako aktualne czy MOŻLIWE Stolice Polski, oraz MOJEGO Aerobusa (stu komandosów) dla 40 dywizji Bundeswehry, gdyż Helikopter (7 komandosów) się do tego nie nadaje. Według UJAWNIONEGO przez Izbę Lordów planu to USA zastrzegły sobie okupację ziemi między Odrą, Wisłą, Bałtykiem i Notecią, bo potrzebna im jest baza morska w Gdyni.
    Złapanie Rokefelerów za jaja przez Rotszyldów zmieniło tą sytuację, gdyż Rotszyldy Nie Wmawiają wszystkim, że SĄ ZWIERZĘTAMI W SŁUŻBIE ŻYDOWSKIEJ, jak Rokefelery, więc formuła o Wypędzeniu Słowian na Daleką Północ jest od Rokefelera PRZYKRYWAKĄ granicy niemiecko-żydowskiej na Missisipi. Asz mawiał, że Holokaust to PRZYKRYWKA ROSYJSKIEJ AMERYKI, NA SYBERII I W PÓŁNOCNYCH CHINACH, bo granica na Missisipi powodowała skoszarowanie Słowian w obozach pracy NIEWOLNICZEJ a Murzynów w Obozach Zagłady z Komorami Gazowymi. Rokefeler złagodził te Obozy Pracy Niewolniczej: SŁOWIAŃSKĄ HOŁOTĘ WYPĘDZIMY NA DALEKĄ PÓŁNOC.
    Jedyne POTWIERDZONE Komory Gazową były zresztą w Warszawie, zbudowane za pieniądze AMERYKAŃSKIE i zlikwidowane w ramach Paktu Rokefeler-Jaruzelski. Były one EKSPERYMENTALNE Dla Murzynów, gdyż w czasie budowania ich nie było mowy o Festung Warschau a zagazowano w nich 200 tysięcy warszawskich nacjonalistów według żydowskich list Niesprawiedliwych rękami Żydowskiego Gestapo, Cyganów i Muzułmanów, co czyni KC Warschau NIECENZURALNYM. Jednak Pozdrowienie WASZ PAWIAK A NASZA GĘSIÓWKA szlag trafił.
    Nowe Godło Ameryki: ROTSZYLD TRZYMAJĄCY ROKEFELERA ZA JAJA Satelitarną Detekcją Złota PRZERAZIŁO Unię Europejską, gdyż ROZLICZENIE indyjskiego złota archeologicznego oznacza nie tylko SZUBIENICE dla Merkel i Tuska, ale i KONIEC Unii Europejskiej. Dlatego Komisja Europejska poświęciła Doktrynę Eisenhowera: NIE MA BOGA NAD DOLLACHA A DIRHOMET-Prawdzic PROROK JEGO bijąc ją Indyjskim Reaktorem TOROWYM. To dlatego Anglicy Dali Drapaka za striptiserką Teresą Maj z Poznania.

  30. lewarek.pl said

    No, chyba nikt nie wyobraża sobie, że Pani Gubernatorowa Bantustanu miałaby przyznać się wobec rzeczonego Bantustanu do niestosowności swojego listu. Przyznała się więc do błędów ortograficznych – co pewnie i tak ją kosztowało nieprzespaną noc. A przecież mogła nie przyznawać się do niczego. Ale w ten sposób udało się jej upiec dwie pieczenie: jedna to (dla niektórych) przeprosiny, druga to utrzymanie w mocy ostrzeżenia wobec władz w Warszawie, żeby się nie ważyły dobierać do TVN.

Sorry, the comment form is closed at this time.