Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ciemna strona samochodów elektrycznych. Naukowcy alarmują: Są gorsze niż diesle. To bomba atomowa dla środowiska

Posted by Marucha w dniu 2018-12-03 (Poniedziałek)

Eksperci z niemieckiej firmy badawczej Berylls Strategy Advisors wyspecjalizowanej w obsłudze przemysłu motoryzacyjnego, mają niepokojące wnioski, na temat samochodów elektrycznych.

Ich akumulatory to bomba atomowa dla środowiska naturalnego. Dodatkowo twierdzą, że zrezygnowanie z silników Diesla to poważny błąd.

Jak czytamy na portalu interia.pl według analityków Berylls Strategy Advisors największym problemem dotyczącym samochodów elektrycznych jest produkcja do nich akumulatorów litowo-jonowych. To ma być istna bomba atomowa, pod względem nieszczania środowiska naturalnego.

Niemieccy eksperci stwierdzili, że:

„W zależności od tego, gdzie wytwarzane są samochody elektryczne, energia potrzebna do wyprodukowania ich akumulatorów powoduje wysoki ślad węglowy”. Dla przykładu w Niemczech „przeciętny samochód elektryczny musiałby pozostawać w eksploatacji przez co najmniej 10 lat, by zrównoważyć emisję konkurencyjnego samochodu z silnikiem spalinowym”.

Co z tego wynika? Lobbowane przez ekologów korzyści z wprowadzania samochodów elektrycznych to nie do końca prawda. Dodajmy do tego, że we wspomnianym okresie fabryczne baterie w wielu przypadkach wymagać już będą wymiany, czyli potrzeba będzie wyprodukować kolejny zestaw.

Jak czytamy na portalu interia.pl zakłada się, że w przypadku najpopularniejszych aut elektrycznych spadek pojemności baterii na przestrzeni 100 tys. km wynosi około 20 proc.

Jeżeli założymy, że w ciągu roku samochód przejeżdża 20 tys. km rocznie, to po 10 latach eksploatacji, zasięg może więc spaść do zaledwie 60 proc. nominalnej wartości. Dla przykładu, w przypadku Nissana Leafa oznaczałoby spadek z deklarowanych przez producenta 270 km do niespełna 160 km.

I to jeszcze nie wszytko! Jak twierdzą eksperci Berylls Strategy Advisors:

„Zbudowanie akumulatora samochodowego o masie 500 kilogramów lub większego (co w przypadku zyskujących na popularności suvów nie jest wcale abstrakcją) w fabryce zasilanej paliwami kopalnymi spowodowałoby do 74 proc. więcej emisji dwutlenku węgla niż stworzenie wydajnego tradycyjnego pojazdu!”

Okazuje się, że samochody elektryczne, które miały być tak przyjazne środowisku naturalnemu, mogą spełnić kompletnie odwrotną rolę.

Źródło: interia.pl/nczas.com
https://nczas.com

Komentarzy 46 to “Ciemna strona samochodów elektrycznych. Naukowcy alarmują: Są gorsze niż diesle. To bomba atomowa dla środowiska”

  1. Antychazar XVIII said

    Gorsze czy lepsze dla środowiska, ważne żeby Mateuszkowi Morawieckiemu kasa na koncie się zgadzała.

  2. Jak une takie zatroskane o środowisko, to niech przestaną blokować rozwój silników spalających o wiele mniej benzyny niż to, co dziś po drogach jeździ. I elektryczne nie podskoczą.

  3. simar said

    Wiadomo że Mateusz (szkoda że nie Szlomo,a może tak ma na drugie?) Morawitzky kasę lubi. Pieniądz jest najwyższym bogiem.

    Takie raporty to można sobie włożyć do kiszki stolcowej. Wyniki zależą od politycznego zamówienia. Niemcy będą demonizować samochody elektryczne, bo ich kraj żyje z produkcji silników spalinowych.

    Ten „ślad węglowy”, o którym mowa w artykule, to bzdura. Dwutlenek węgla nie jest trucizną, CO2 jest potrzebny do oddychania roślinom, które z niego w procesie fotosyntezy wytwarzają tlen. Bez roślin wszyscy zginiemy…

    Podobno w Chinach jeżdżą już samochody elektryczne wielkości Golfa, co mają zasięg zbliżony do aut benzynowych, a wymagają ładowania przez kilkadziesiąt minut. Te technologie są nieobecne w Europie i jest to wynik celowych zabiegów określonych ośrodków. Inna rzecz, że to nie ma wielkiego znaczenia, postęp technologiczny nie przyniesie nam zbawienia, w Polsce i tak dominuje przechodzony pół-złom na kołach.

    Oczywiście może być w tym dużo prawdy, bo akumulatory wymagają litu i innych pierwiastków, których pozyskanie jest szalenie kosztowne i destrukcyjne dla środowiska. Lit pochodzi, przykładowo, z Afryki, baterie są robione w Chinach. Ten proces ktoś kontroluje, wymaga to zglobalizowanej gospodarki. Ale na obiektywny raport od Niemców to bym nie liczył.

  4. Pomysłowy said

    A po co się bawić w takie rzeczy. Żydów chazarskich przywiązać do bryczek i niech ciągną ludzi. A jak nie to batem w plechy. Chociaż by mogli zdychać uczciwie.

  5. lopek said

    Zgadzam się z artykułem – natomiast pupil Szatana już teraz daje popalić tym wszelakim pomysłom – mającym zastąpić tradycyjne paliwa poprzez niską cenę ropy naftowej.
    Wniosek?
    Każdy, ewentualny, epokowy wynalazek dający szansę wyeliminowania tradycyjnych paliw – będzie jeszcze długo blokowany – przez pupili.

  6. Dziadzius said

    Ciekawe co beda robic ze starymi i zuzytymi baterjami i ich „wnetrznosciami”( metale jak olow czy wiele wiele podobnych nowotworow zastepczych) nie mowiac juz o opudelkowaniu i drutuwaniu?

  7. Konkretny said

    @ Lopek

    1. Rosjanie twierdzą że ropa naftowa nie jest paliwem kopalnym, niby ze zgniłych ciał dinozaurów. Podobno największe pole naftowe Arabii Saudyjskiej ma objętość 30 km3. Skąd tyle dinozaurów tudzież gigantycznych paproci?

    Rosjanie, najwięksi producenci ropy naftowej, twierdzą że ropa to po prostu „sok ziemi”, coś co Ziemia wytwarza i co ludzie mogą wydobywać.

    2. Teoria, że ropa naftowa to „paliwo kopalne” ma tyle samo podstaw naukowych co np. „teoria ewolucji”. Czyli NIC. Ale ropa jako „paliwo kopalne” to świetne uzasadnienie jej wysokich cen, bo przecież niedługo się wyczerpie!

    3. Benzyna sto lat temu miała temperaturę wrzenia ~40 stopni w skali Celsjusza. Dzisiejsza benzyna z CPNu ma temperaturę wrzenia ~500 stopni w tej samej skali. Oczywiście spala się to zupełnie inaczej.

    To żadna „teoria spiskowa”. Łatwo to sprawdzić kupując w Tesko benzynę ekstrakcyjną. To jest właśnie „stara” benzyna. Przy eksperymentach zalecana ostrożność!

    4. Dziewięćdziesiąt lat temu było coś takiego, jak „Pogue Carburetor” co miało zapewnić spalanie, wielki ośmiocylindrowym amerykańskim silnikom w samochodach osobowych, w rejonie 3 litrów benzyny na 100 km. 3 litrów na 100 km, ale tej STAREJ benzyny.

    Nietrudno się domyślić że płyn o temperaturze wrzenia ~40 stopni spala się inaczej niż płyn o temperaturze wrzenia ~500 stopni.

  8. ojojoj said

    wypic pifko, puszke wrzucic do aluminiowo-jonowej komory i jadymy

  9. nikita said

    Świat odwraca się od Polski. Szczyt klimatyczny bez przywódców Zachodu, a nawet Wschodu
    https://pekokantylichwiarz.wordpress.com/2018/12/03/swiat-odwraca-sie-od-polski-szczyt-klimatyczny-bez-przywodcow-zachodu-a-nawet-wschodu/

  10. Jack Ravenno said

    @3 SIMAR – proszę nie pisać bzdur. CO2 jest jedną z podstawowych cegiełek budujących rośliny. A skąd niby mają brać węgiel do wytwarzania choćby węglowodanów o białkach ledwie wspomniawszy (a tłuszcze?) Wytwarzanie tlenu przez rośliny to uczciwie mówiąc – rozmyślny efekt zaprojektowania takiego procesu przez Pana Boga – z czego i my korzystamy. Ja rozumiem dlaczego tak jest a czy Pan to rozumie?

    Poza tym nie ma co się unosić – to jest po prostu przekręt pupili szatana i nie damy niestety tej swołoczy rady, ech.

    Nosz kurde…

  11. Jack Ravenno said

    @6 DZIADZIUS – magiczne słówko – recycling. Przecież to da się użyć powtórnie.

  12. lopek said

    Re 7:
    @Konkretny
    =========
    Zgoda.

  13. Jack Ravenno said

    @7 KONKRETNY – ciekawy wpis. Dzięki. A tak przy okazji wspomnienia o soku z dinozaurów. Czy ktokolwiek się zastanawiał skąd na głębokości kilometra wziął się węgiel i to bywa taki z „odciskami” liści? Zastanawiające (czy da się to wyjaśnić ruchami górotworów, płaskotworów czy czegokolwiek?)

  14. Dziadzius said

    @11, Jack Ravenno said…
    Tak jak teraz jest wiadomo [ choc nie publicznie] to ekonomicznie recycling jest tyle wart „jak skorka za oprawe” Koszt zbierania tego recycling i sortowania i przerobki samo od siebi nie daje dochodu – nawet jak sortowanie jest robione w Bangladesz grosze za tone smiecia- Recycling jest tylko robione za pomoca naszych pieniedzy z podatkow. Kiedys byly inne czasy i rzydek z wozkiem zbieral szmaty na przerobka na papier (teraz papier z drzewa a nie z wlokna) i kosci na przerobke na nawoz i robil grosz ale dzis z plastyku robic mozne tylko plastyk,i koszta oczyszczenia plastyku sa o wiele wieksze niz fabrykacja nowego plastyku.

  15. piwowar said

    3. Benzyna sto lat temu miała temperaturę wrzenia ~40 stopni w skali Celsjusza. Dzisiejsza benzyna z CPNu ma temperaturę wrzenia ~500 stopni w tej samej skali. Oczywiście spala się to zupełnie inaczej.

    No nie, Piwowar zbaraniał.

  16. Jack Ravenno said

    @14 DZIADZIUS – mimo wszystko uważam, że powtórne wykorzystanie choćby ołowiu jest opłacalne, tzn. wyjście od kopania rudy poprzez przetwarzanie, rektyfikację i wytworzenie półproduktu z pewnością jest droższe niż przetopienie i oczyszczenie gotowca. Zgodzę się, że w wielu przypadkach recycling to lipa ale warto próbować choćby ze szkłem, hehe

  17. Jack Ravenno said

    @15 PIWOWAR – i słusznie zbaraniał – Jack także…

  18. Maverick said

    Te pierwiastki zawarte w bateriach samochodów elektrycznych sa zneutralizowane, ale w przypadku wojny nulearnej. albo termonuklearnej. ich reakcja łańcuchowa w „cadmium” może być aktywowana poprzez wybuch i działanie promieni gama. Jest tam tego sporo chyba 50 kilo no oczywiście nie wybuchną jak małe bomki nuklearne ale będą emitować radioaktywność w promieniu 10 czy 12 mil od jednego samochodu. Czyli jakbyś był w maszynie rentgenowskiej cały czas a może gorzej bo doza jest niekontrolowana. Gdyby koło ciebie było ich dużo tych samochodów to wtedy ta radioaktywność by się nakładała. Bez aparatury pomiaru radioaktywności większośc nie będzie wiedziała co ich zabija. To jest większe zagrożenie.

    W Katowicach odbywa się szczyt klimatyczny, gdzie propagowane są lewackie paranoje globalnego ocieplenia. Gdy największy wpływ na klimat ma słońce. Właśnie słońce wkroczyło w wielkie minimum jakiego od 400 lat nie odnotowano. Ten okres oziebienia może trwać 400 lat i przesunać strefy upraw, a nawet może doprowadzić do wojen. Czy lodowce przykryją Nowy Jork to jest pytanie.

    Tutaj możesz śledźić aktywność słońca:

    https://www.spaceweatherlive.com/en/solar-activity?fbclid=IwAR02o5uQGu9bxqd8Koj0DLhK6xSA8bzo6Ell7aq8qP7QyVWYYD1xVlJdSP4

  19. Lipski said

    Jakie zródła energii do zasilania baterii dla auta „elektrycznego „?
    Przecież układ elektrochemiczny można podzielić na: akumulatory kwasowo-ołowiowe (Pb-Pb02), niklowo-kadmowe (Ni-Cd), niklowo-wodorkowe (Ni-MH), litowo-jonowe (Li-ion), litowo-polimerowe (Li-poly), cynkowo-powietrzne (Zn-02), cynkowo-bromowe (Zn-Br2), wysokotemperaturowe (Na-S, Na-NiCl2), sodowe (Na-NiCl2) oraz kondensatory elektrochemiczne [3-6].

    Najtańszym źródłem energii jest akumulator ołowiowo-kwasowy?
    No i co z tego?

    Po wyczerpaniu,potrzebne są żródła.

    Do kogo należą elektrownie atomowe?Jakie ceny?
    Energia elektryczna wytworzoną przez dach solarny?Za mało.Energię z wiatru i słońca?

    Napęd elektryczny, jak szacuje przykładowo Ministerstwo Energii wPolsce, oznacza wzrost zapotrzebowania na prąd na poziomie ok. 2,3-4,3 TWh rocznie.

    Pobieranie energii przez akumulatory w samochodach tworzy również alternatywy dla oddawania energii do sieci w celu lepszego zbilansowania popytu i podaży prądu.

    Uff co za temat.
    Magazynowanie może generować realne korzyści?

    Czyli pro i kontra.

    Ja chcę normalnie się poruszać.

    Poddaję się..walkowerem. Za trudny temat.

  20. Atomek said

    Powyższe rozważania sensu wielkiego nie mają, bo gołym okiem widać że za dużo się nie zgadza, nie tylko to co napisano w artykule

    Nie o ekologię chodzi w ekologii ale o cele znacznie wyższe.

    Podobnie działają prawa człowieka, bezpieczeństwo, terroryzm, pedofilia, smog,ocieplenie klimatu. Wspólną cechą są nielimitowane koszty społeczne, najwyższy możliwy priorytet, bezsensowność działań, determinacja autorów do zabójstw włącznie i wprowadzanie terrorem, synchroniczne obudzenie się w jednym monencie wszystkich zachodnich i tylko zachodnich rządów.

  21. Miet said

    Tak sobie czytam o tej „ciemnej stronie” samochodów elektrycznych – sam takowego nie posiadam ale w rodzinie mamy takowe dwa – dwie Tesle.
    Jak dotychczas sprawują się wyśmienicie i to nawet nie w CA a w Nowojorkowie.
    Mój klub golfowy OGCC zafundował sobie dość potężne panele słoneczne, które produkują tyle energii elektrycznej, że wystarcza na potrzeby klubowe (ładowanie wózków golfowych) i nawet sprzedają energię dla kompanii, która tutaj zaopatruje.
    Tak mi się wydaje, że czy tego chcemy czy nie chcemy – rozwój samochodziarstwa elektrycznego chyba będzie szedł do przodu – już idzie.

  22. Maverick said

    Upadek silników spalinowych prawie pewny. za 15 – 20 lat już połowa samochodów będzie elektryczna, Miet jak podoba ci się przyśpeszenie w Tesli wpycha w siedzenie jak samolocie?

  23. Re: 2 Krzysztof M…
    Nie bez powodu lichwiarskie zydowstwo z usrael’a zlikwidowalo 3 elektrownie atomowe w Japonii tylko dlatego, ze Japonczycy chcieli wprowadzic na rynek Polnocno-Amerykanski samochody Honda (za $50.000) napedzane paliwem wodorowym (elektroliza wody na tlen I wodor – z generatorami wodorowymi)…, gdyz lichwiarskie zydostwo, ktore kontroluje finanse (rotschild), energie (Rockefeller), hipoteki (j.p. morgan) doskonale zdawalo sobie sprawe, ze po wejsciu na rynek wodorowych generatorow, caly „ich ynteres” wzieloby w leb…
    \No bo dla „nich” nie do pomyslenia jest, aby obywatel za energie (ogrzewanie I oswietlenie) placilby 2 dolary na miesiac, a jezdzilby samochodem na wode…rowniez I deszczowa…

    Ach, z grzecznosci pomijam wynalazki N.Tesli, ktore skrupulatnie j.p. morgan (zyd) ukryl, a geniusz musial umrzec w tanim „moteliku”…

    Szkoda gadac, jak te zydowskie k…rwy obrocily swiat w zgnilizne I plesn…

    ==========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  24. Miet said

    Dokładnie, Panie Maverick, dokładnie…
    Syn pokazał mi te możliwości Tesli – coś niesamowitego- opony się palą.
    Dla ochrony środowiska to ZERO emisji spalin uważam za wielką rzecz.
    Oczywiście, będzie pełno artykułów „dowodzących” szkodliwości tych pojazdów.
    Firmy, które zainwestowały w coś przeciwnego, nie spoczną żeby nie „udowadniać”, że to beee .. i bardzo szkodliwe.

  25. Re: 20 Miet…
    Wystarczy polozyc na dach samochodu panel sloneczny (lub go na stale wmontowac) 100W – 5.5 Amp I samochod jest (podczas postoju) ladowany bez zadnego problemu. Uzywam takiego panela na swojej lodzi do ladowania akumulatorow (2) obslugujacych silnik elektryczny do „trollingu’.
    Pracuje bez zarzutu. Wiec przy samochodach elektrycznych sprawowalby sie rowniez znakomicie.
    ==========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  26. Miet said

    Tak jest Panie Jaśku, zgadzam się w pełni.
    Uważam, że tutaj na tym kontynencie, można było wykorzystywać energię słoneczną dużo, dużo wcześniej. No ale wiadomo komu by to przeszkadzało.:-))

  27. Re: 25 Miet…
    W normalnym kraju do ktorego modelu zmierzam od ponad 30 lat samochody (I nie tylko samochody) jezdzilyby na wiatr, a wodorowe generatory bylby tak popularne jak powietrze…No I zapomnielibysmy o jakichkolwiek zadluzeniach finansowych, blokadach ludzkiej inicjatywy I pomyslowosciach.
    Jesli pomyslowosc czlowieka jest w zasadzie bez granic, to sila rzeczy ilosc pieniedzy jako odzwierciedlenie wykonanej pracy byloby nieograniczone…no I calkowicie wolne od jakiekolwiek podatku…(opodatkowania).
    Podatki NIE istnialyby w doslownym tego slowa znaczeniu…
    ========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  28. Kilkanaście lat temu Polscy Fizycy wydali Oświadczenie: NIGDY NIE BĘDZIE SAMOCHODÓW NA PRĄD – gdyż to jest ABSURD Techniczny, Ekologiczny i Finansowy.
    Ja nazwałem Samochód Elektryczny JAPOŃSKIM SZALBIERSTWEM za pieniądze Rokefelera dla ratowania Admirała Holenderskiego, który SPALIŁ LONDYN, gdyż tym IDIOTYCZNYM Samochodem Rokefeler ROZGROMIŁ mój silnik spalinowo-parowy VDTW Monte Christo. To spowodowało Katastrofę Finansową Japonii.
    Teraz, gdy herbem USA został ROTSZYLD TRZYMAJĄCY ZA JAJA ROKEFEKERA Satelitarną Detekcją Złota Japońscy Szalbierze z Fukushimy nie są już tacy groźni. Mateusz Morawiecki KUPIŁ Samochód Elektryczny w Pekinie, czym uwiódł polskich Guwnojadów, jak ich nazywa Marucha.
    Wczoraj musiałem ogłosić, że Chińczycy z Pekinu chcieli mi WCISNĄĆ czek na 5 milionów $ jako zapłatę za Aerobusa-KITANA, którym anektowali Morze Południowochińskie – terytorialną podstawę Amerykańskiego Imperializmu Światowego. Oczywiście odmówiłem, gdyż przyjęcie tych pieniędzy by przekwalifikowało KITANA, z prawa Wojennego na Handlowe, co dałoby Pekinowi awiację światową.
    Byłoby to coś na miarę Nowego Herbu USA czy kapitulacji finansowej Watykanu przed Izraelem, co jest powrotem chrześcijaństwa do Talibizmu Żydowskiego, zlikwidowanego w Nicei w roku 325.

  29. gd-ap said

    Panie Gajowy

    czy Pan czyta te komentarze? Np. Wandaluzji? Czek na 5 mln $ … Chińczycy dawali … awitacja światowa dla Pekinu , przekwalifikowanie prawa wojennego w handlowe … etc

    A ja wczoraj kurczaka w kurkumie robiłem , pół garnka , i wywiad chiński chciał skraść garnek , ale Indianie na koniach ich przegnali. Zapach z garnka był tak kuszący , ze żaden z przywódców swiatowych na szczyt klimatyczny do Katowic nie dotarł , wszyscy u mnie w mieszkaniu są. Jedzenia w garnku starczyło , a Indianie na koniach wyhamować nie mogli , i do tej pory wokół lodówki krążą , choć lodówka do ściany dosunięta. Wywiad gospodarczy Chin chciał przekształcić rozporządzenie do ustawy w ustawę główną , ale dałem im sztabę czekolady Wawel 79% cacao , i wyjechali z kraju.

  30. Marucha said

    Re 21:
    Panie Mietku,
    Nie wątpię, że owe samochody Tesla świetnie się spisują i dostarczają wiele radości ich posiadaczom.

    Ale chodzi o coś innego:.
    Jakie będą skutki dla środowiska (o które tak dbamy) jeśli tych samochodów będzie tysiące razy więcej, niż obecnie?
    Co z produkcją baterii, a potem ich utylizacją?
    Skąd brać prąd do ich ladowania – bo przecież panele słoneczne czy jakieś wiatraczki przydomowe problemu nie rozwiążą. Nie w każdym kraju świeci stale słońce albo wieją wiatry?

    Ja bardzo lubię pojazdy elektryczne, sam mam hulajnogi i rowery elekttryczne… ale samochody to trochę inna kategoria.

  31. Boydar said

    Dawno, dawno temu, straszono nas perspektywą, że stosy końskiego nawozu przy prognozowanym rozwoju środków transportu sięgną na ulicach wyżej dachów.
    Jeszcze inni, na pytanie, czego oczekują po transporcie, bez namysłu odpowiadali – szybszych koni.

    Jak wynika z nawet treści artykułu, problem nie leży w samochodach na prąd, tylko w akku.

    Ja tak sobie myślę, że w odpowiednio zabezpieczonych pancernych kasach, leżą rozwiązania nie mieszczące się nawet w milicyjnej pale.

  32. Marek said

    Samochody Tesla poza fazą wytwarzania nie są szkodliwe bo ich źródłem energii jest wodór, który w tzw ogniwach paliwowych jest przetwarzane na prąd elektryczny i wydalają wodę. Problemem dla środowiska jest tu ich wytwarzanie i produkcja wodoru, no i produkty tarcia podczas jazdy np ścierające się opony i klocki hamulcowe.

  33. NICK said

    Kupuję Toyotę RAV-4 Hybrid.
    Co Pp. na to?

  34. osoba prywatna said

    Polska ogłasza największy w Europie przetarg na zakup autobusów elektrycznych – oznajmił premier Mateusz Morawiecki na Konferencji w Sprawie Zmian Klimatu ONZ w Katowicach.
    https://pl.sputniknews.com/polska/201812049325772-polska-ue-przetarg-autobusy-elektryczne/

  35. Miet said

    Re.30.
    Oczywiście, Panie Wacławie.
    Problemy zawsze były, są i będą – gdzie by nie spojrzeć.
    Postęp techniczny ma to do siebie, że parafrazując znanego naszego największego myśliciela, zawsze będziemy napotykali na plusy dodatnie i plusy ujemne.:-)))

    W przypadku problemu z utylizacją starych i zużytych akumulatorów chyba nie jest tak źle. Firmy produkujące akumulatory mają tutaj obowiązek przyjmowania starych i dokonywania procesu utylizacji.
    Tak jak mi wiadomo duża część ich wnętrza po odpowiednim podrasowaniu trafia do nowych.
    Jest prawo, że przy kupnie nowego akumulatora musze zapłacić kwotę gwarancyjną, która jest mi zwrócona gdy oddam stary.

    Nie uważam, że samochody elektryczne kiedyś wyprą wszystkie benzynowce – tak nie będzie. Ale jest wiele obszarów nie tylko w USA, gdzie nasłonecznienie jest tak duże, że zapotrzebowanie na energię elektryczną w dużej mierze może być zapewnione poprzez panele słoneczne.
    Jeżeli chodzi o „wiatraczki”, to już kiedyś pisałem, że jestem im całkowicie przeciwny i widać tutaj, że poza fazę eksperymentalną, daleko się nie posunięto.
    Dla mnie to są potwory rujnujące przyrodę i jej piękno.

  36. Ron said

    Elektryki …sa wytwarzane na energii z wegla i tak samo ladowane…takze sa tak elektryczne jak moj piecyk weglowy

  37. Miet said

    Re.36.
    No to gratuluję panu tego piecyka węglowego.:-)))
    A teraz poważniej – znam wielu ludzi tutaj, którzy zainstalowali sobie panele słoneczne na dachach swoich domów.
    Nie jest prawdą, że natychmiast mają energię elektryczną za darmo.
    To obecnie zabiera około dziesięciu lat aby inwestycja się spłaciła.
    W moim przypadku to już trochę za późno aby się na to pisać- ale gdybym był tak ze trzy dychy młodszy, to bym się pisał i to szybko.:-)))

  38. 37
    Miet
    Mamy panele sloneczne juz prawie 10 lat.
    Nie tylko sie splacily.
    Zarabiamy teraz bo nadwyzki sprzedajemy do firmy energetycznej. W tym roku byla paskudna zima. Caly czas chodzila klimatyzacja i grzejniki.
    Teraz mamy upaly.
    I znow chodzi klimatyzacja. I mamy $2000 kredytu.
    Na razie nie oplaca sie nam kupowac baterii bo w nocy pracuja tylko lodowki i klimatyzacja w sypialni.

  39. Miet said

    Gratuluję Trollu, to bardzo mądra rzecz. Jak powiadam jestem już za stary, ale na szczęście mieszkam od roku w tzw. „gated community” – to mi ułatwia sprawę, bo inni podejmują decyzje za mnie.
    Jeszcze raz podkreślę, że wykorzystanie energii słonecznej jest dla ludzkości bardzo, bardzo opłacalne.

  40. skretowicz Z said

    zachodnim kaplanom i arcykaplanom juz sie koncza dwa wieki monopolu na Srebrniki($) i Energie z Ropy. Teraz Azja przejmuje niemal wszystkie dziedziny techniki i technologi! glownie tej ktora ma jeszcze szanse zregenerowac ten niemal doszczetnie zatruty nasz ziemski ekosystem . Dosyc!!!!!!! blokowania tysiecy patentow tej miary co Tesla .Nasza matka Ziemia juz sie dusi i umiera razem z caly JEJ inwentarzem

  41. piwowar said

    Piwowar się pouzewnętrznia w sprawie ekonomicznego transportu. Nie tyle że się zna w temacie, ile że jest w środku sytuacji związanej z problemem przemieszczania się szarego człeczyny w przestrzeni. Można to potraktować jako egemplum, bo wszak co kogo moga obchodzić Piwowarowe dylemeta.

    Dla uniknięcie zarzutów o użalanie się, wyznaczymy sobie hipotetycznego obywatela tego kraju (dotyczy to również pięknego kraju między Odrą i Bugiem, jako iż w Polin musi być więcej amerykańskich plusów ujemnych niż w USA).

    Do rzeczy. Pan nazwijmy go Brown, liczy sobie wiosen na przykład 67, a więc jest na emeryturze. To tylko zmyłka, albowiem Piwowar jest starszy, choć może wygląda młodziej. Po co komu na emeryturze motoryzacja, skoro do roboty dojeżdżać już nie trzeba na godzinę wpół do ósmej sharp. Ano, potrzebna, ponieważ komunikacja publiczna praktycznie nie istnieje, a tam gdzie istnieje, lepiej z niej nie korzystać. Trzeba jednak czym pojechać po zakupy albo nad jezioro.

    No dobrze, byc może dorosłe dziecko pana Browna jest w posiadaniu dwóch lub więcej samochodów, z których jeden w razie potrzeby może jednorazowo udostępnić staremu ojcu, póki ten jest w stanie jeszcze kręcić kółkiem. Takoż ten problem uznajmy za rozwiązany.

    Ale trzeba mieć środek poruszania się pookolicy, bez ciągłego uzalezniania się od młodego pokolenia. Posiadanie pojazdu wiąże się z poważnymi kosztami, z których paliwo, olej i obsługa nie stanowią wielkiego udziału. Najbardziej wyniszcza emerycki portfel koszt ubezpieczenia.

    Rowerów nie trzeba rejestrować ani ubezpieczać. I teraz tak. Pan Brown wszedł na komputer i znalazł sobie koło do roweru z wmontowanym w piastę silnikiem na prąd stały 40 woltów z dwojakim trybem pracy Takie udogodnienie pozwala na poruszanie się z szybkoscią nawet 45 km/godz. Wichajster nazywa się hub motor i kosztuje 185 zielonych na amazonie. Instalacja zabiera piętnaście minut.

    Można również nabyć lekki i zgrabny litowy akumulator, pozwalający na przebycie do 60 kilometrów bez ładowania (a ile mozna jeździć jak się go naładuje? – pytanie złośliwie przewrotne, ale tak na poważnie, to wiemy, o co się rozbiega, nieprawdaż).

    I teraz załóżmy, że wkracza Piwowar ze swoją zwariowaną inżynierską mentalnością i powiada, panie Brown, niech pan dołoży drugie 185 dolarów i założy takie same ustrojstwo także na tylne koło (około pół godziny roboty), podwoi akumulator i będzie pan jechał o wiele szybciej i o wiele dalej, zamknąwszy się w koszcie trzech cyferek. Plus rower, ale ten elenemt ja panu załatwię po sąsiedzku za psie pieniądze.

    Koncepcja kusząca, prawda? Do roweru dwuelektrycznego doczepimy sobie wózek i jeździmy prawie za friko, możemy nawet się wybrać na średnie zakupy. (zabezpieczenie zestawu przed kradzieżą spod sklepu to nie jest obszar ekspertyzy Piwowara)

    Otóż, nie. Wcale że nie. Przecież żyjemy w tak zwanej cywilizacji i nie wolno nam ułatwiać sobie życia. Kto to widział dokonywac jakichś usprawnień ty kompinatorze jeden z drugim. Chcesz za dużo zaoszczędzić i byc mądrzejszy od systemu. W tym momencie pojawia się zatem Wielki Brat i powiada co następuje:

    Jeśli twój pojazd jest w stanie rozwinąć więcej niż pół kilowata mocy i poruszać się (z udziałem siły mięśni albo bez) z szybkością ponad 32 km/h, pojazd należy zarejestrować, przejść inspekcję świateł, hamulców i czego tam jeszcze, wyrobić tytuł własności i uwaga, ubezpieczyć. Co to jest pół kilowata na taki kawał chłopa jak pan Brown, albo co gorsza Piwowar. W ten sposób całe to American Ingenuity w wykonaniu zarówno pana Browna jak i Piwowara zaczyna nadawać się na podpałkę do kominka, jeśli w ogóle na cokolwiek. Proszę się z satysfakcją nie poprawiać w fotelu, ponieważ w Polin istnieje taki sam przepis. Więc po jasne anielkie panu Brownowi elektryczny rower, skoro podobnym kosztem eksploatacji może sobie sprawić prawdziwy pojazd. To samo za Wielką Wodą dotyczy Kowalskiego, z tym iż u Was można jeździć autobusem, tramwajem, pociągiem, czy nawet metrem, jak to niedawno celnie zauważył nikt inny jak Janusz Korwin Mikke.

    Po długim wstępie, sama treść lapidarna. Mamy otóż wiele rozwiązań stojących w opozycji do petropaliw. Ot, choćby komórka paliwowa – ta technologia liczy sobie około stu lat. Panele słoneczne, choćby te produkowane w Kaliforni, z czego ponad 90 procent idzie na eksport do Rajchu. Energia pływów i odbiegając trochę od tematu, oparta na swego rodzaju geotermii technika, którą średniowieczni, a nawet starożytni klimatyzowali (ogrzewali i ochładzali) swoje budowle, jak zamki i pałace, gdzie spalanie paliwa pełniło jedynie rolę uzupełniającą. Ktoś to nawet opatentował w czasach nowożydnych, ale patent stracił ważnośc wskutek przedawnienia, więc droga wolna.

    A całe meritum zamyka się w stwierdzeniu, że nie wolno. Nie wolno. Nie wolno nic na własną rękę. Nie wolno mieć wiatraka na tyle domu, agregatu napędzanego prądem pobliskiej rzeczki, panele owszem, ale pod nadzorem władz, choć budowy słonecznych nagrzewnic wody jeszcze nie zabroniono.

    Mamy kupować paliwo po cenie obowiązującej, która zawiera w większości różne podatki. To jest współczesna forma propinacji.

    Aby nie stracić na rzetelności, musimy jednak uczciwie przyznać, że w niektórych stanach lokalne władze dofinansowują koszt nabycia i instalacji paneli słonecznych, a konieczność posiadania baterii akumulatorów wyeliminowana jest prawem, które pozwala na odsprzedaż nadmiaru wyprodukowanej energii z powrotem do elektrowni.

    (miało byc kilka refleksji, a wyszedł minireportaż. Piwowar przeprasza za słowotok i obiecuje poprawę)

  42. Miet said

    Cholera, trzy krótkie zdania napisałem w temacie i to musi czekać na moderację.:-)))

  43. piwowar said

    Jeszcze kilka słów. W porónaniu do powodzi powyższego oceanu słów, będzie to tylko kropla. Jest kilka prostych technik uzyskiwania biopaliw, zwłaszcza biodizla na bazie zużytego oleju smażalniczego. To jest mozliwe nawet w warunkach domowych. W USA jest to jeszcze legalne, po spełnieniu pewnych warunków (transestryfikacja), w Polsce nie jest legalne z tym że o ile Piwowar pamięta, rolnik może w ten sposób otrzymać do stu litrów paliwa na rok i nie do użycia na publicznych drogach.

  44. 42
    Piwowar
    Ma pan duzo racji ale ja ciagle nie wszystko rozumiem.
    Co sie stalo z miejska komunikacja?

    Probuje sobie wyobrazic np. Indie, ktore maja ponad miliard ludnosci i kazdy dorosly mieszkaniec Dekanu posiada wlasny srodek lokomocji.
    Podobnie w Chinach.
    Ba, w Singapurze.

    Dzieci juz nie chodza pieszo do szkoly. Niemal kazde dziecko teraz jest wozone autem do szkoly!!! I na zajecia pozaszkolne.Czy to nie dziwne?

    Komunikacja publiczna jest zdrowa , wygodna i bezpieczna i np. w Chinach bardzo sprawna i …ekonomiczna.

    Odnosze przykre wrazenie, ze ‚roponosne’ lobby jest ciagle bardzo silne.
    To co sie dzieje w Ciesninie Singapurskiej – to nie tylko skandal. To kryminal.
    Blokuja ciesnine wielkie tankowce z ropa bo czekaja na odpowiednia cene ropy, zeby odpowiednio sprzedac. Skladowanie ropy w portach jest bardzo kosztowne. Na morzu, na tankowcach duzo tansze bo nie ma oplat portowych za skladowanie.
    Wielkie lobby naftowe zmusilo nawet dziadkow, osoby niepelnosprawne, chore do uzywania wlasnego srodka lokomocji.
    Na Zachodzie nie buduje sie szybkich kolei o napedzie np. atomowym bo firmy lotnicze padna.
    Te wszystkie konferencje i spotkania w sprawie ochrony srodowiska – sa o dupe rozbic bo nadrzedne prawo to.. zysk wielkich korporacji.

    A kula ziemska moze sie zawalic byle tylko katastrofalne odwierty, szczelinowe wydobywanie gazu, akumulowanie energii w stratosferze, miliony ton bomb zrzucanych na wsie i miasta – przynosily zyski ‚swiatowej smietance”.

  45. piwowar said

    Piwowar obiecał, że nie będzie zaśmiecał forum słowotokiem, ale skoro istotne pytanie padło, musi złamać na chwilę przyrzeczenie.
    W Starym Kraju na wiadomość, ze posiadanie środka transportu jest w USA koniecznościa z uwagi na brak komunikacji publicznej, ludzie sie pukaja w czoło. Tak, uwierzyłby kto. Taka ameryka, a tramwajów nie ma. Dobrobyt wam uderzył do snobistycznych łbów wy koniokrady i musicie mieć bardziej błyszczące auto niż sasiad. Otóż nie, tak nie jest. Pół wieku temu w większości miast i przedmieść istniała sieć tramwajów, a tory zachoway sie do dzis tu i ówdzie. Autobusy chodziły często i gęsto, a nawet trolejbusy.(aktualnie na pewno trolejbusy – w formie szczątkowej – sa wciąż w Dayton w stanie Ohio, a tramwaje w New Orleans). Wszędzie albo prawie wszędzie były trotuary. Obecnie trotuary są w biednych dzielnicach, jak tłumaczą niektórzy.

    Za zanik komunikacji publicznej obwiniany jest wzrost dobrobytu klasy sredniej, któa nakupiwszy sobie samochodów przestała posługiwać się tramwajami. Zdaniem Piwowara mogło byc odwrotnie, klasa średnia mogła byc zmuszona do nabycia własnych środków transportu z powodu likwidacji sieci komunikacji publicznej. Światem, nie tylko tym krajem, rządzi wiele ugrupowań lobbistycznych.

    Sieć kolei zelaznych jest bardzo rzadka jak na taki rozległy kraj, linie pasażerskie mozna policzyć na palcach. Tu się fruwa samolotami, bo w ten sposób łatwiej dla władz mieć pod kontrolą ruchy ludności (piwowara prywatna opinia).

    Kula ziemska nie musi się wcale zawalić z powodu wydobywania kopalin. Wystarczy że się zawala przez rabunkową eksploatację wody gruntowej.

    P.S. Epitet koniokrady został użyty jako forma sarkazmu. W tradycji Zachodu koniokradzież zawsze była uważana za najgorszą zbrodnię wobec nie tyle prawa, ale potępiana społecznie bez dopuszczania żadnych kontrargumentów, o wiele gorszą niz morderstwo, a koniokradów po prostu wieszano, często bez sądu.

  46. maniek said

    https://treborok.wordpress.com/latajacy-spodek-nikoli-tesli-i-obce-technologie/?preview=true

Sorry, the comment form is closed at this time.