Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polityka zagraniczna dla niezaawansowanych

Posted by Marucha w dniu 2018-12-05 (środa)

To jest kwestia elementarza polityki zagranicznej. Załóżmy na chwilę, że rusofobi mają rację, że polityka rosyjska jest agresywna, zagraża pokojowi na świecie, a Putin to drugi Hitler. Czy przy takim założeniu obecna polityka Polski jest racjonalna i służy osiąganiu przyjętych celów? Oczywiście NIE.

Jak być rusofobem w Polsce

Bądźmy bowiem konsekwentni w posługiwaniu się analogią przełomu lat 30-tych i 40-tych. Świat anglosaski uznał wówczas III Rzeszę za oczywistego i głównego wroga, którego należy bezwzględnie i za wszelką cenę zniszczyć. Polska w tym układzie liczyła się jedynie, dopóki mocarstwa zachodnie obawiały się, że jako podmiot niezależny może stanąć po stronie Hitlera, a w każdym razie się z nim dogadać. Gdy okazało się, że niebezpieczeństwo to (z zachodniego punktu widzenia) nie istnieje – Polsce pozostawiona została tylko rola bezwolnego, biernego narzędzia.

Pomimo tej oczywistości, polska dyplomacja nawet przez moment nie wykazywała się zrozumieniem dla tak jasnych przecież interesów Zachodu. Warszawa zarzucała Londyn i Paryż rewelacjami jak to powinny sprzeciwić się Hitlerowi, jakby Anglicy i Francuzi nie pojmowali tego znacznie lepiej i z własnego tylko punktu widzenia. I nawet gdy ta jednostronność doprowadziła do rozpoczęcia wojny od Polski, naszej klęski i zniszczeń – niemal nikomu nie przyszło do głowy, by choćby zasugerować Brytyjczykom, że Polska kontynuuje swoje polityczne zaangażowanie w ich i tylko w ich interesie.

A przecież granie zmianą stron czy choćby separatystycznym pokojem – jest odwieczną i uznaną metodą dyplomacji!

Nie koniec jednak na tym. Dokładnie ten sam błąd popełnili polscy politycy – jeśli chodzi o Sowietów. Gdyby Anglosasi choć na chwilę uwierzyli, że mogą utracić narzędzie polskie na rzecz Stalina – nie byłoby wówczas mowy o brutalnych wrzaskach Churchilla na polskich generałów.

Wróćmy zatem do współczesności. Skoro Putin jest zarazem Hitlerem i Stalinem – wartość Polski w oczach Zachodu i jej interes sprowadza się do UNIKANIA JEDNOSTRONNOŚCI. Ceni się i zabiega tylko o to, co można stracić. Właśnie wierzący w zagrożenie rosyjskie powinni tym usilniej sprawiać wrażenie, że Polska może go łatwo uniknąć… przyłączając się do akcji politycznych Federacji Rosyjskiej. Jedynie w ten sposób Waszyngton i inni zrozumieją, że nie tylko Polska nie ma powodów płacić za ich pomoc, nie tylko nie mają Polaków za darmo, ale muszą podbić stawkę i licytować o Polskę z Putinem czy kimkolwiek innym, kogo SAMI się obawiają i uznają za przeciwnika.

Ceńmy się i umiejmy sobą targować – albo zawsze będziemy tylko towarem z przeceny.

Jak być rusorealistą w Polsce

I przeciwnie – gdyby miała zaistnieć w Polsce partia “rusofilska” czy przynajmniej chcąca skutecznie doprowadzić do pacyfikacji w relacjach z Rosją – powinna być werbalnie najbardziej bezkompromisowa, fundamentalnie patriotyczna aż do wycieczek w stronę szowinizmu, organizując i skupiając wszystkie polskie lęki, fobie i agresje. Dopiero tak ukształtowany ruch miałby legitymizację i zaplecze niezbędne dla przeorientowania polskiej polityki zagranicznej. Co zaś za tym idzie – taka właśnie formacja mogłaby się też potencjalnie okazać potrzebna i przydatna rosyjskim partnerom (a w każdym razie ich zainteresowanej części).

Innymi słowy: bojący się i wrodzy Rosji – powinni zapewniać o swojej gotowości dogadania z nią. A przyjaźni i zainteresowani współpracą – nie mają innego wyjścia niż straszyć nią i grozić.

Taka jest logika polityki. I dopiero z niej, a nie z obecnej wszechogarniającej bezmyślności mogłoby coś pozytywnego dla Polski wynikać.

A co ze środkiem, realizmem i narodowcami?

No dobrze, a co, jeśli ktoś widzi głupotę rusofobii, ale z jakichś powodów (np. dla uniknięcia aresztu…) nie chce wprost opowiadać się po stronie zdrowego rozsądku geopolitycznego i historycznego? Cóż, wiele już razy słyszałem o rzekomym “środku” w relacjach polsko-rosyjskich. Po czym jednak zawsze wychodziło, że sprowadza się on do powtarzania tych samych, oklepanych antykomunistycznych i rusofobicznych formułek.

W rzeczywistości nie ma bowiem żadnej “rusofilii“, z którą niektórzy koledzy tak lubią polemizować. Mateusz Piskorski nie jest szpiegiem, Engelgard, Wielomski, Rękas i inni wcale nie „przesadzają”, nic z tych rzeczy. Alternatywa w tej czy podobnych sprawach jest bowiem dużo prostsza. I znowu taka sama: Albo się myśli – albo nie. I już.

Podobnie rzecz się ma z sytuacją dzisiejszych polskich nacjonalistów. Bo żeby wszystko było jasne: za “narodowca” może się uważać byle poczciwy idiota, wrzeszczący tylko “Polska! Polska!“. Endekiem może być jedynie ten, kto myśli i dzięki temu rozumie.

Do tego się wszystko sprowadza. Więc serdecznie zachęcam.

Konrad Rękas
https://konserwatyzm.pl

Do kogo ta mowa… upadek i skundlenie polskiego społeczeństwa dawno już przekroczyło poziom, na którym wszelkie porozumienie, wszelka argumentacja, wszelkie ukazywanie faktów jest niczym walenie świni kijem w nadziei, że zrozumie zasady algebry. A świnia tylko kwiczy i sra na nas…
Admin

Komentarzy 12 to “Polityka zagraniczna dla niezaawansowanych”

  1. Antychazar XVIII said

    Polska to seksualna niewolnica Anglii. Od kilkuset lat z pomocą żydowskch chazarów regularnie jest przez anglosasów dymana do krwi z du py. Jak tylko chwilę odpocznie i zagoja się jej rany, od razu wpada do anglosaskiej kloaki i dalej jest dymana do bólu. I tak w nieskończoność.

  2. Zbigniew said

    Trudno prowadzić politykę zagraniczną, jak przy korycie jest stronnictwo syjonistyczno anglosaskie, mające zewnętrzne znamiona władzy, jakie dostała właśnie od tego stronnictwa. W tym przypadku prochu się nie wymyśli.

  3. Wieloimienny said

    Brytole w latach trzydziestych poszli Adolfowi ma wszelkie ustępstwa! Ktoś nawet wśród rodziny królewskiej chciał sojuszu z Hitlerem! Anglia miała mieć trzeci świat, Niemcy Europę. Tak się chcieli podzielić.

    Narodowcy są wporządku. Ich problemem jest to, że wielu źle wskazało wroga. No ale to zasługa PiSowskiej agentury wśród nich i działalności takich Marianów K.

    Ale co innego rusofoby z NOP, a co innego Falanga i Xportal.

  4. Rokitnik said

    Polityke uprawia sie od pewnego momentu…gdy sie MA na nia wplyw !
    Wszystko poza tym, jest tylko politykowaniem / rozwazaniem,domniemaniem,chciejstwem lub czarnowidztwem – powszechnie stosowanym TUTAJ, i w kraju nad Wisla /…
    Polityka od zawsze jest sprzezona z PRZEKUPSWEM oraz s* synstwem.!!! Zawsze chodzi o w y d y m a n i e naiwnych posiadajacych dobra do zdobycia (kopaliny, ziemia, polozenie) przydatnych do wzmocnienia wlasnych interesow.
    Klasycznym tego przykladem jest wlasnie POLSKA i…obecna Rosja, na ktora suna wszystkie plagi tego p*dolonego Swiata. Polityka tak rozumiana TO JEST po prostu BAGNO poparte ” wywiadowcami, agendami, spec -sluzbami, deprawacja moralna” i stad to, POLITYKI nie prowadza ludzie z natury poczciwi ( prawomowni, wierzacy w nad przyrodzone przymioty ducha ), tylko s z u b r a w c y !!
    To tak w najwiekszym skrocie. Albowiem wiadomym jest, ze podporzadkowanie zawsze wynika z oslabienia (dawcy), a do tego prowadzi co najmniej 1000 i jeden sposobow. Za glowne rozsadniki dekadencji uwazam wyeliminowanie potencjalnej ELITY oraz oglupienie mentalno – psychiczne spoleczenstwa, ktore jako MIERZWA, zapada w rodzaj LETARGU…

  5. Wieloimienny said

    Polityka to dziwka, która każdemu może dać, ale nie każdemu pozwala dojść.

    Przedwojenny okultysta Stefan Ossowiecki powiedział, że „po wojnie Polską najpierw będą rządzić komuniści, a po nich szubrawcy i świnie.”

    Jedyna z tych wszystkich przepowiedni o Polsce która się sprawdziła.

  6. Roman K said

    Panie Konrad…w Polsce partia rusofilska powstac nie moze..z prostego wzgledu…nie ma warunkow zaistnienia.
    Moze natomiast i powinna byla powstac kilkanascie lat temu partia Sfowianofilska…ze szeroka agenda porozumienia i scislej wspolprcay pomiedzy narodami slowianskimi wlacznie z Rosja…W sumie niby to samo -ale inaczej. Inaczej w tym przypadku ustawia sie platforme wspolpracy pomiedzy wszystkimi plemionami Jednego Wielkiego Rodu….
    Jeden Wielki Rod ma wspolny cel I interes..utrzymanie ogromnego terytorium powierzonemu mu przez Boga, bezpieczenstwa tego terytorium I dobrobytu jego mieszkancow , ktorzy kazdy siedzi na swojej ziemi, kazdy w swojej chalupie I rzadza sie po swojemu, z drzwiami szeroko otwartymi dla rodziny z gotowoscia do pomocy I wspolpracy w trosce o wspolne dobro I Przyszlosc….
    Wlasnie ostatnio coraz wiecej myslacych Rosjan zaczyna akceptowac taka Formule…jaka nazywam Wielka Chrzescijanska Jednota Slowian….
    Tylko taka partia ma szanse zamienic sie w ruch trawy…..

  7. lopek said

    „A przecież granie zmianą stron czy choćby separatystycznym pokojem – jest odwieczną i uznaną metodą dyplomacji!”
    ==========
    Żelazna Kurtyna na trwałe okaleczyła Polaków na wielu poziomach. Jednym z nich jest bezpodstawne uwielbienie Ameryki i kompletne niezdawanie sobie sprawy z tego, że tam psem wywija ogon. Wielkie sk*rwysyństwa wyrządzone Polakom przez rządzących Ameryką to:
    1.Po II WŚ oddanie Polaków na pastwę – bolszewikom.
    2. Puszczenie Polaków w skarpetkach i oddanie ich na pastwę polskojęzycznej żydo-komuno-banderowców po tzw. obaleniu przez Bolka komuny.
    3. Na odwiecznych ziemiach polskich – wskrzeszenie Banderlandu.
    Z powyższego nie zdaje sobie sprawy większość żyjących obecnie Polaków. Ale to nie wszystko z czego nie zdają sobie sprawy Polacy. Otóż Polacy nie wiedzą, że największym ich wrogiem jest żydo-banderowiec – potem żydo-szkop a nie żadna Rosja, którą nie rządzi już jak kiedyś rządziło – żydowskie NKWD.
    Wniosek?
    W okolicznościach – jak wyżej – jesteśmy i będziemy z głowa w nocniku po same ramiona.

  8. Wieloimienny said

    Tak się zastanawiam dzisiaj nad tym artykułem i na myśl mi przyszło czy pan Rękas nie uznałby za wroga Polski każdego kto nie poparłby sojuszu z Rosją, nawet jeśli nie jest rusofobem?

    A może po prostu przedstawia wyłącznie głupotę części narodowców, którzy mienią się patriotami, a powtarzają za PiSem okrzyki „raz sierpem…, precz z komuną, sowiecki imperializm ” w domyśle nie przeciwko Rosji, a nie ZSRR?

    Konrad Rękas twierdzi, że żadnego „środka” nie ma. Są patrioci widzący korzystny sojusz z Rosją i niepatrioci, czyli rusofoby.

    Pamiętam jak pan Gajowy napisał, że nikt Rosji kochać nie nakazuje. Liczy się tylko trzeźwa ocena sytuacji.

    Powiedzmy sobie szczerze, dlaczego z ust działaczy narodowych i szefów organizacji nacjonalistycznych (wszystkich) nie padną słowa: „jest taka, a nie inna sytuacja i patrioci powinni dzisiaj trzymać z Putinem, bo to jest korzystne dla Polski” zamiast powtarzanego: „nie zgadzamy się ani na dyktat zachodu, ani Rosji, chcemy być neutralną Polską”?

    Albo uważają, że mogliby w ten sposób stracić i tak marginalne poparcie lub święcie i naiwnie wierzą, że Polska nie musi trzymać sztamy z nikim do okoła, bo jedni i drudzy to ich zdaniem wróg i że tylko w takim wariancie będzie w 100% wolna.

    A przecież państwa nie mają sympatii tylko interesy – jak ktoś (nie pamiętam kto) powiedział.

  9. lewarek.pl said

    Pan Rękas spóźnił się ze swoimi radami. Trzeba je było wyłożyć zanim Polska znalazła się w eurokołchozie, a już na pewno przed oddaniem się kaczylandu w pacht żydojankesom.
    Teraz już opcja prorosyjska nie ma szans.
    Można ja uprawiać prywatnie po domach w długie zimowe wieczory.

  10. Voodoosch said

    Pan Rekas chyba wierzy, ze ktos z tego pomagdalenkowego syfu ma wlasne zdanie i na tyle lotny rozum, zeby zrozumial powyzsze wywody???
    To ciekawe.

  11. Roman K said

    Zauwazcie panowie, ze w odroznieniu od was opotrojnie zaksywkowanych trzesidupkpw I psihooykuff..Konrad Rekas pisze otwartym textem….. jako Konrad Rekas…Troche za malo takich jak pan Konrad….o wiele za malo….
    Anonimy jeszcze nigdy , nigdzie nie dokonaly niczego…… no bo co one z tego bedom mialy?????

  12. 11
    RomanK
    Wartoby sie panie Romanie doksztalcic z kultury Sredniowiecza, o ktorej RomanK nie ma zielonego pojecia.
    Otoz w Sredniowieczu wszystkie rozprawy naukowe badania i dysputy pisano anonimowo.

    Chodzilo o to, zeby dyskutowac meritum sprawy a nie autora, bo to rozprasza dyskusje..
    Ja bardzo dobrze rozumiem, ze starego ubeka bardzo meczy, ze nie moze sie dorwac do …danych osobistych dyskutantow, boby sobie ulzyl na takim wariacie co smie miec inne zdanie niz RomanK, (bez nazwiska)

    A z tymi anonimami to glupi Roman nawet nie wie jakie znaczenie mial Gal Anonim dla historii Polski.
    Rozni polscy i zagraniczni pisarze i poeci tez pisali pod pseudonimem – nie dlatego, ze sie RomanaK bali.
    Ale Romank z literatury tez nie najsilniejszy.

    Czepianie sie anonimow jest typowo ubeckim zajeciem.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s