Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Słynna dziennikarka o Wałęsie: to próżny ignorant

Posted by Marucha w dniu 2018-12-06 (czwartek)

[Artykuł opublikowano w roku 2012 – admin]

Ten wywiad przeszedł do historii. Jednak zarówno przeprowadzająca go dziennikarka, jak i jej rozmówca żałowali, że do niego doszło. Ona nazywała go próżnym, pretensjonalnym, pewnym siebie ignorantem, on ją – namolną kobietą. Kulisy słynnej rozmowy Lecha Wałęsy z Orianą Fallaci odkrywa po latach felietonista „Polityki” Daniel Passent w swojej najnowszej książce „Passa”.

Fallaci spotkała się z przywódcą „Solidarności” w marcu 1981 r. W mieszkaniu państwa Wałęsów spędziła dwa dni, sobotę i niedzielę. Jak ujawnia Passent, z którym legendarna dziennikarka i pisarka była zaprzyjaźniona, rozmowa przebiegała z dużymi trudnościami i przedwcześnie się zakończyła.

„Drugiego dnia, w niedzielę, rodzina już ubrana do kościoła, czeka i grzeje się, a Fallaci ani myśli kończyć. Wreszcie do akcji wkroczyła Danuta Wałęsowa, szczegółów nie będę opisywał, w każdym razie wywiad został przerwany, a Wałęsa powiedział do Fallaci: ‚Widzi pani – takie są Polki'” – relacjonuje w nowej książce, która właśnie się ukazała nakładem Wydawnictwa Czerwone i Czarne.

„Mogłam napisać, że Wałęsa nie jest OK”

Passent zdradza, że włoska dziennikarka, choć była całkowicie po stronie „Solidarności”, samym Wałęsą nie była zachwycona. Żeby nie zaszkodzić Wałęsie i nie przyłączyć się do nagonki na przewodniczącego „Solidarności”, w swoim wywiadzie nie wspomniała o tym jednak ani słowem.

„Wałęsa nie podobał mi się jako człowiek, ale stałam – podobnie jak wielu innych – wobec ogromnego dylematu: albo przysłużyć się Rosjanom i napisać, że Wałęsa nie jest OK, albo pomóc walce o odzyskanie demokracji i napisać, że Wałęsa jest w porządku. Wybrałam to drugie wyjście i nie miałam racji” – mówiła po latach swojemu przyjacielowi Fallaci.

Był to jedyny raz, kiedy odstąpiła od swojej zasady, żeby pisać wszystko, jak było – samą prawdę. „On był wtedy taki pewny swego, taki nadęty, że powiedział mi: ‚Zobaczy pani, że ja zostanę prezydentem’. ‚Co on wygaduje?’ – pomyślałam i nigdy nie włączyłam tego do wywiadu, bo to miał być dobry, antykomunistyczny, antyrosyjski wywiad.

Nazajutrz, kiedy znów z nim rozmawiałam, powiedziałam: ‚Słuchaj, Lechu, wczoraj powiedziałeś coś, co mam nagrane, ale wolałabym to pominąć, bo wygląda śmiesznie i pretensjonalnie’. ‚Jakie śmiesznie? Jakie pretensjonalne? Masz napisać, co ci mówię: że będę prezydentem!’ – uniósł się. I wiesz co? Nie napisałam tego, nie napisałam, żeby go zezłościć i żeby mu nie zaszkodzić, bo to by go ośmieszyło; żeby Rosjanie, żeby wszyscy traktowali go poważnie. I nie miałam racji. Koniec. Kropka” – opowiadała dziennikarka Passentowi.

Fallaci stwierdziła po latach, że była zbyt surowa wobec Mieczysława F. Rakowskiego, wówczas wicepremiera w rządzie Wojciecha Jaruzelskiego, z którym również przeprowadziła w 1981 r. wywiad i zbyt wyrozumiała wobec Wałęsy.

„Z wiekiem muszę przyznać, że czasem byłam nawet za surowa. I jeżeli mówię, że Rakowski zdobył sobie moje uznanie, to należy to traktować poważnie. Jak wiadomo, nie byłam zwolenniczką komunistów, i kiedy mogłam – pisałam przeciwko nim. On był wówczas członkiem partii i tego nie taił. Mówił, że jest komunistą czy usiłuje nim być, ale był inteligentny, uczciwy, kulturalny. Myślę, że wówczas go nie doceniłam. I przeciwnie – byłam zbyt łagodna wobec pana Wałęsy” – mówiła.

Zdradziła, że kiedy pytali ją, czy żałuje sposobu, w jaki napisała jakiś wywiad, odpowiadała natychmiast: „Tak, wywiadu z Lechem Wałęsą”. „I to nie później, ale od razu, nazajutrz po jego opublikowaniu. Ponieważ jedyny raz nie zaufałam swojemu instynktowi, który jest niezawodny, zwierzęcy, jak u dzika, który węszy za truflami” – uważała Fallaci.

Zdaniem dziennikarki Wałęsa był próżnym, pretensjonalnym, pewnym siebie ignorantem. Tak napisała o nim w opublikowanym w 2005 r. „Wywiadzie z sobą samą”: „Nasza epoka pozbawiona jest przywódców” – pisała Fallaci – „Kiedy się pomyśli, że pijak Jelcyn był carem, a ignorant Wałęsa symbolem wolności, uginają się nogi pod człowiekiem”.

„Powiedziałem Orianie Fallaci, że mam ją gdzieś”

Były prezydent nie pozostawał jej dłużny.

– Powiedziałem Orianie Fallaci, że mam ją gdzieś – mówił w 2008 r. na antenie Radia Zet, spytany o rozmowę ze słynną pisarką i dziennikarką. – Fallaci bardzo zależało na wywiadzie, a ja miałem wielki strajk i nie mogłem z nią rozmawiać. Ona wszystkie argumenty złożyła i ostatni argument to: „Panie, jak Pan śmie, ja tyle książek napisałam, z królami rozmawiałam – nikt mi nie odmawiał, a Pan mi odmawia”, a ja powiedziałem Orianie Fallaci, że nie czytałem żadnej jej książki i mam ją gdzieś – wspominał Wałęsa. – Później się zgodziłem i mi dołożyła – dodawał były prezydent.

Włoska dziennikarka bardzo ostro krytykowała islam, mówiła nawet o konieczności wypędzenia muzułmanów z Europy. Jako dziennikarka Oriana Fallaci stała się znana po opublikowaniu wywiadów z największymi postaciami światowej polityki, między innymi z ajatollahem Chomeinim, Willym Brandtem, Henrym Kissingerem, Jaserem Arafatem czy Lechem Wałęsą. Była też korespondentką wojenną włoskich gazet na Bliskim Wschodzie.

W filmie Andrzeja Wajdy w legendarną dziennikarkę wcieliła się Maria Rosaria Omaggio, która zastąpiła Monicę Bellucci. Włoska aktorka jest łudząco podobna do Fallaci. Specjalnie na potrzeby filmu Andrzeja Wajdy zdobyła od siostrzeńca Fallaci jej futro z norek, magnetofon, na który słynna dziennikarka nagrywała swoje wywiady, a także kamerę wideo, która zarejestrowała wywiad z Lechem Wałęsą. Udało jej się także zamówić u kolekcjonera ulubione papierosy pisarki, od lat już nie będące w sprzedaży. Ponadto aktorka przestudiowała dokładnie mimikę i gestykulację swojej bohaterki. Na początku stycznia sceny z jej udziałem nakręcono w studio przy ulicy Chełmskiej w Warszawie.

https://wiadomosci.wp.pl/

Komentarzy 71 to “Słynna dziennikarka o Wałęsie: to próżny ignorant”

  1. Roman K said

    Passent – ty dupku..dlaczegos tego nie powiedzial wtedy..przyjacielu legendarnej dziennikarki….z calozyciowym dylematem ..pod kogo sie podlozyc:-)))))
    Jaki instynkt….:-)))) Mowil jej -ze bedzie prezydentem, czy nie??? Mowil….napisala ?? nie…
    Zreszta pamietam ja, jak siedziala w poczekalni starajac sie o ten wywiad…..taka legenda a Walesa wcale sie nie spieszyl do wywiadu….zreszta chyba naprawde mial ja w dupie , jej ksiazki i jej legende:-))))

  2. Kojak said

    Ignorant? NIE ! TO zdegenerowany glupek, gnoj i smiec pozbawiony wszelkich zasad moralnych ! Zydowstwo wzielo tego glupka na sztandar bo byl pyskacz i nadawal sie na sztandar ! Brzydze sie wiecer pisac o tej chodzacej gangrenie !

  3. Marucha said

    Re 1:
    Wielu wtedy mówiło, kim jest Wałęsa… ale kto by tam ich chciał słuchać…
    A chuj Wałęsa nawet nie wiedział, kim była Fallacci.

  4. prawdą w oczy said

    Szkoda słów na tego Lejbe Kochne czyli Wałęso-Bolka SBckiego. On został celowo ustawiony przez żydowskie mendy na bredzidenta, żeby skompromitować Polskę i Polaków na świecie.
    Nie wspominajcie o tym prymitywie wałęsowatym niegodnym nazywania się Polakiem.

  5. Wałęsa był pochodną świadomości społeczeństwa.

  6. Piskorz said

    re art…i w Wietnamie też była..i rozmawiała z ludźmi. którzy cokolwiek wiedzieli/widzieli w sprawie zabójstwa Boba Kennedyego..i twierdziła w swoim dzienniku, że obaj zabójcy /+JFK/ nie byli samotnymi strzelcami..i podkreślała, że giną tylko ludzie z jednej strony, a nikt nie strzela , ani do Goldwatera, ani Reagana /przynajmniej wtedy/.., że muszą ginąć tacy ludzie jak King, Bob i JFK..! ps Czytałem jej 5 książek i polecam wszystkie..

  7. Zerohero said

    „…powiedziałem Orianie Fallaci, że nie czytałem żadnej jej książki i mam ją gdzieś”

    Przecież on w całym życiu nie przeczytał jakiejkolwiek książki.

  8. "Sprytny OSZUST" tak definiuje TW bolka wałęse dzienikarka Oriana Fallaci said

    Oriana Fallaci w swojej książce pt. „Wściekłość i duma” (po włosku: La rabbia e l’Orgoglio”) wydanej w 2001r w języku polskim wydawnictwa „Cyklady”, poznała się natychmiast na tym zafałszowanym sprzedajnym kapusiu TW bolku wałęsie i zdefiniowała jego jako „Sprytny OSZUST” .
    Na stronach tej książki tworzącą się „unie europejską” bardzo celnie definiuje jako:

    „Klub finansowy” z polityczną poprawnością”. Klub który TYLKO służy do narzucania retorycznego NONSENSU zwanego „Wspólną Walutą”, płacenia bajecznych i NIE zasłużonych pensji BEZ PODATKU alfonsom swojej NIE potrzebnej nikomu swojej administracji i fasadowego, bezużytecznego Parlamentu”.

    „Klubu który od początku swojego powstania narzucał język niemiecki i francuski jako jedyne oficjalne języki UE, który to Klub organizuje sprowadzanie dziesiątków milionów synów Allacha do Europy, których zadaniem jest skonfliktowanie Europy.

    Taka wymieszana Europa przez synów Allaha ma na zadaniu łatwe wprowadzenie GLOBALISTYCZNEGO „New Word Order”(NWO) wymyślonego przez żydów neo-konserwatystów bank-sterów z „Międzynarodowego Funduszu Walutowego wymuszającemu pożyczania pieniędzy ale TYLKO od nich z New Yorku lub Londynu.

    Głównym WSPERACZEM agresywnego GLOBALIZMU w USA i na całym Świecie stał się GLOBALISTA pro-żydowski masoński oszołom George Herbert Walker Bush(starszy) – 41 Prezydent USA, który z użyciem wojskowej przemocy US Army i żydowskiego CIA wprowadzał New World Order(NWO) poza granicami USA czyli tzw. „Nowy Porządek Światowy”:

    George H W Bush New World Order Speech:

    Przekupiony przez żydowskich GLOBALISTÓW 41-y Prezydent USA George Herbert Walker Bush ZDRADZIŁ zasady Konstytucji USA, sprzeniewierzył się zasadom demokracji, SPRZEDAŁ suwerenność społeczeństwa Ameryki w interesie WŁAŚCICIELI wielkich międzynarodowych KORPORACJI.

    To ULEGŁY i wykołowany naiwniak GLOBALISTA 41-y Prezydent USA George Herbert Walker Bush sprzyjał jak tylko potrafił, aby faktyczną władzę w USA PRZEJELI właściciele wielkich KORPORACJI razem z ich RODZINAMI zwłaszcza żydowskimi (też nazywani PREDYKTOREM Światowym).

    Właściciele wielkich KORPORACJI z USA rozpoczęli kryminalny proces ZNISZCZENIA dobrobytu przeciętnych obywateli, po tym jak George Herbert Walker Bush sponsorował USTAWY w Kongresie USA wspierające KASOWANIE i wywożenie do Azji wysoko technologicznego przemysłu i elektronicznego do Izraela, czyli jego WYWORZENIA bez jakich kolwiek restrykcjii, tak aby TYLKO około 30 właścicieli wielkich KORPORACJI i ich RODZIN się niesłychanie BOGACILI na zdecydowanie niższych kosztach siły roboczej w Azji.

    W taki to sposób uformowała faktyczna KASTA rządząca w USA, która OPŁACAŁA najwyższych urzędników administracji państwowej Ameryki, Kongresmenów i Senatorów USA, którzy fabrykowali ustawy sprzyjające ZNISZCZENIU przemysłu w USA, a Ronald Regan 40-y Prezydent USA, a potem jego następca przekupiony GLOBALISTA 41-y Prezydent USA George Herbert Walker Bush te ustawy PODPISYWALI bez zmrurzenia oka te ustawy NISZCZĄCE USA.

    Ogłupiały GLOBALISTA George Herbert Walker – 41 Prezydent USA autentycznie wierzył w zgubny GLOBALIZM, który realizował program ZNIESZCZENIA przemysłu USA po przez wprowadzanie żydo-masońskiej ideologii „New World Order”(NWO) jej WYPROWADZENIE w USA co wyprowadziło za darmo z USA do Azjii latami doskonalone wysokie technologie w USA:

    George H. W. Bush New World Order Quotes:

    Zmarły GLOBALISTA George Herbert Walker – 41 Prezydent USA jest nazywany pierwszym GRABARZEM demokracji amerykańskiej !

  9. Plausi said

    Ryl i muzułmanie

    „Fallaci spotkała się z przywódcą „Solidarności” ”, coś nas w tym zdaniu irytuje, ale co ?

    Ta dziennikarka była stosowana do zadań specjalnych, głównie wywiadów: „Słynna dziennikarka o Wałęsie: to próżny ignorant”, to o Wałęsie jak i o innych jej rozmówcach miała szczegółowe informacje przed rozmową od służb informacyjnych swych zleceniodawców. Wystawienie Polakom „Bolka” jako przy-wódce było manifestacją Judejczyków do ich zdaniem polskiego bydła, patrzcie jakiego ryla wystawiliśmy wam na przy-wódce. Fallaci, nie mylić z Fellatio, choć nie wiadomo jak daleko jest jedno od drugiego, została zamówiona, aby zrobić przy-wódce reklamę na Zachodzie.

    Zamówienie dla Fallaci było jasne: „to miał być dobry, antykomunistyczny, antyrosyjski wywiad”, wywiązała się z tego znakomicie.

    Reklama na rzecz NSZZ „S” była obfita i skuteczna, spotkaliśmy na Zachodzie, także aktywistów związków, którzy byli oczarowani NSZZ „S” i jej przy-wódce. Co inteligentniejsi udawali, że nic nie wiedzą, jak do NSZZ „S” doszło a reszta uwierzyła w story, no cóż konstrukcja był jak zawsze prosta

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    „Włoska dziennikarka bardzo ostro krytykowała islam, mówiła nawet o konieczności wypędzenia muzułmanów z Europy.”

    To nie muzułmanie są dla nas odwiecznym tysiącletnim problemem, jeśli chodziłoby o konieczność wypędzenia:

    https://marucha.wordpress.com/2017/05/19/slynne-zdjecie-z-polskiego-metra-to-rasistowska-prowokacja/#comment-677123

    „Była też korespondentką wojenną włoskich gazet na Bliskim Wschodzie.”, dobrzy obserwatorzy wojny są znakomitymi informantami.

    „Na początku stycznia sceny z jej udziałem nakręcono …”, chodzi najwyraźniej w artykule o reklamę filmu.

  10. TG said

    Ad.7Wiedza czy odruchy Pawłowa. A może widok Wałęsy jako męża , ojca może ” poruszył” ją? Polecam fragment:
    „TA Oriana, która jako korespondentka wojenna nieraz znajdowała się pod ostrzałem (dosłownym, nie tylko – choć też – opinii publicznej) potrafiła prasować koszule ukochanemu mężczyźnie (to jeszcze nic dziwnego) i słać je z Włoch do Londynu (to już troszkę…). Nieustępliwa, waleczna dziennikarka, której bali się wielcy politycy, zawsze pierwsza łagodziła konflikty z ukochanym, przepraszała za jego błędy i wybaczała wszystko. Niejasne są do końca dalsze losy romansu, który nie przetrwał zbyt długo. Cristina De Stefano łączy ze sobą różne fakty i dopowiada historię zakończonej miłości:
    Następnego dnia były jej urodziny. Chociaż wiedziała, że to już koniec, błagała go, żeby spędził z nią jeszcze ten jeden wieczór. Leżała 24 godziny na hotelowym łóżku przy milczącym aparacie telefonicznym. Potem wyjęła z torebki proszki nasenne, które już teraz nosiła zawsze przy sobie, i połknęła wszystkie naraz. Rodzina, powiadomiona przez dyrekcję hotelu, wysłała jedną z sióstr Oriany, żeby zajęła się wszystkim dyskretnie. Udało się uniknąć skandalu.”
    Więcej: http://kobieta.gazeta.pl/kobieta_ekstra/1,155242,16931564,_Kobiety_maja_problemy__bo_sa_kobietami____portret.html

  11. Roman K said

    A wy panowie Kojak I Zerohero, jakie ksiazki Oriany przecztaliscie?????
    Chce wam powiedziec, ze ” wtedy” ludzie bylibyby wybrali wszystkich profesorow, doktorow, magistrow…….tylko ze nie bylo tam zadnego…q..rwa zadnego!!!!!!!
    Jak wybierali i ktos krzyknal czyjes nazwisko to ci bledli i na progu omdlenia tlumaczyli ,ze nie moga…….
    Mnie samego strajkujacy dopadli w parku, wieczorem- jak wracalem z roboty ..myslalem, ze chca mnie obic i okrasc….okazalo sie, ze nie ..poprosili- zeby im pomoc…..
    Dlaczego ja???pytam… panie, jak pan nam nie pomoze to nikt nie pomoze…..
    Popatrz sie kazsdy na siebie ..poptrz w lustro i powiedz..co ja wtedy zrobilem????
    Pamietajcie polskie powiedzenie ..nie zawsze moc to chcec….

  12. Antymon said

    W latach osiemdziesiątych Grupa Trzymająca Media (te światowe, no, wiecie) planowo i fachowo zrobiła z Wałęsy ogólnoświatowy symbol walki o wolność. Pewien Włoch opowiadał mi, że był taki czas, gdy przez wiele tygodni telewizyjne wiadomości w jego kraju zaczynały się od informacji o Wałęsie.

    Faktem jest, że propagandowo Wałęsa sprawdzał się znakomicie. W kampanii przeciwko komunizmowi (a były to czasy zaciekłej walki Reagana z „Imperium Zła”) taka postać była bardzo potrzebna. Na Zachodzie w latach 70. panowało dość powszechne przekonanie, że choć w bloku wschodnim skrzywdzono klasy średnie i wyższe, to o zwykłych ludzi, szeregowych pracowników, prostych robotników dba się bardziej niż w krajach kapitalistycznych – państwo zapewnia im zatrudnienie, emerytury, mieszkania itd.

    Wybuch strajków przeciwko tej „robotniczej władzy” był tym, czego zachodni antykomuniści potrzebowali najbardziej, gdyż zadawał kłam temu przeświadczeniu. A Wałęsa był idealnym symbolem buntu robotników właśnie dlatego, że miał twarz prymitywa i prostackie maniery, których nawet nie próbował ukrywać: oto człowiek z samych dołów, któremu nie podoba się komunizm. Gdyby szefem Solidarności został np. Andrzej Gwiazda, nie byłoby takiego efektu.

    No i w ten sposób Sanhedryn wykreował Bolka na bóstwo. Trudno się dziwić, że chłopu odbiło.

  13. revers said

    „Kiedy się pomyśli, że pijak Jelcyn był carem, a ignorant Wałęsa symbolem wolności…”

    .https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/07/lw.jpg

  14. Boydar said

    Za wyjątkiem ostatniego zdania, to uważam że Pan Antymon ma dużo racji.

  15. ojojoj said

    nie jest zle, moglo byc gorzej, Akumulatornik mogl np. przyniesc swoj bimberek i poczestowac gosci z gwinta

  16. ojojoj said

    13. to mialo byc do wczesniejszego artykulu

  17. Roman K said

    G..no prawda ANTYMON….to myslenie intelektualizdy spod budy z piwem….
    Walesa mial protekcje SB….I innych Sluzb I poprostu sie nie bal ..o siebie I o swoich bliskich…I ludzie -ktorzy go znali wiedzieli o tym….ale innych nie bylo….Ciebie tez tam nie bylo…..
    Geremkowi i Michnikowi nakopano by do dup i pognano…..
    PIjak Jelcyn…sluchajcie dobrze…Ten Pijak …..uratowal Rosje!!!!!!
    Gdyby Gprbaczow nadal kierowal masa spadkowa ZSRR nei zostaloby piedzi ziemi w ruskich rekach…..na posadzenie kartoszki….
    Spotkanie w Puszczy Bialowieskiej rozwiazalo ZSRR I to natychmiast odebralo wladze Gorbaczowowi i zmusilo do przestawienia apartu kradziezy na inne systemy…..to dalo czas….
    Gdyby do tego nei doszlo …NIGDY nie pojawil by se Putin…..
    To tez sprawilo ,ze okazalo sie -ze Krasna Armia to bylas Banda zdegenerowanych SSynow I prostytutek, zlodziji sprzedajcych wszystko co dalo sie sprzedac…..pozbawionych honoru i jakiejkowlek ludzkiej odpowiedzialnosci….dlatego zapasc musia a nastapic tak gleboko z wielka krzywda ludow ZSRR…..

  18. Boydar said

    Jedno nie przeczy drugiemu, Panie Romanie.

  19. revers said

    po co czytac, wystarczy z oficerem prowadzacym Wachowskim dzielic sie kasa

    https://niezlomni.com/bylego-prezydenta-opuscilo-szczescie-gazeta-informuje-wachowski-ogral-walese-na-37-mln-gdzie-sie-podzialy-miliony/

    z roznych funduszy po united bank solidarnosc.

  20. O co my sie tu sprzeczamy?.

    Orlana byla dziennikarka.
    Okrzyczana i wcale nie najlepsza. Popularna tak, jak Megyn Kelly, tylko sto razy lepiej wychowana.
    Poniewaz trzeba bylo popierac zydowska rewolucje w Polsce, wszystkie sily medialne – a te przewaznie zydowskie- sie sprzegly przeciwko panstwu polskiemu.

    Wiec wszyscy musieli wychwalac ‚bohaterstwo’ pajaca rewolucji.
    Pajac nigdy nie byl zagrozony. W czasie stanu wojennego rozwalal sie w betach palacu i popijal koniaki. Gowno go wtedy obchodzili ci, ktorzy gnili w wiezieniach z jego powodu.

    Tymczasem:
    Zycie dziennikarzy nigdy nie bylo tak zagrozone jak obecnie.
    Nigdy w takiej ilosci.
    W samym tylko Iraku zamordowano 94 dziennikarzy, ktorzy krytykowali pawiana Busha i jego napasc na niewinna ludnosc cywilna Iraku.
    Nic dziwnego, ze dziennikarze pisza tak jak im mafia kaze.
    Nie inaczej Fallaci. Niektore jej wywiady byly narawde durnowate i sztuczne.

    A jak juz calutki swiat sie przekonal, ze istnieje jakies podejrzane podobienstwo miedzy ‚noblistami’ – to i Orlanie sie ‚wyrwalo’ w poufnej rozmowie z przyjaciolmi, ze Walesa to glupek – co widac z daleka.. Jeszcze jeden dowod na medialny zamordyzm.

    Wloska dziennikarka, Giuliana Sgrena miala byc jeszcze jedna ofiara amerykanskiej cenzury w Iraku. . Amerykanie do niej strzelali, zeby ja zabic – Nicolai Calipari obronil ja wlasnym cialem. Sam zginal.
    Ale za to uratowanie Sgreny i poparcie dla wolnej prasy- los Berlusconiego byl przesadzony. Amerykanie przyjeli okup z Rzymu za uwolnienie Giuliany. I zezwolili na jej powrot do Wloch. Na wszelki wypadek probowali ja zamordowac zanim wsiadla do samolotu, mimo, ze miala na to zezwolenie amerykanskich wladz okupujacyh lotnisko w Iraku.

    Wlochy byly oburzone. Wlosi nie mogli darowac, ze bardzo popularny policjant zginal z rak bestialskich bandytow.
    Wlochy musialy ciezko zaplacic za obraze USA!

    Italy Mourns Nicola Calipari – RN Breakfast – ABC Radio National (Australian Broadcasting Corporation)
    xxx
    http://www.abc.net.au/radionational/programs/breakfast/italy-mourns-nicola-calipari/3440168

    Pisze o tym dlatego, ze Fallaci tez opowiadala bzdury ‚pod sznurek’ i pod zydowskie instrukcje.
    Odtechnela z ulga, gdy powiedziala prawde o Bolku – intelektualiscie, ktory sam, bez podporki i bez tyczki przeskoczyl 4 metrowy plot. i zostal noblista plotkarzem.
    I wiadomo, ze strach opowiadac inaczej niz mafia kaze. jak media pisza, ze intelektualista to znczy, ze -pisza.

    Przekonal sie o tym dr Ratajczak , i od 6-u lat uwieziony Australijczyk Julian Assange.
    I Snowden…
    I Chelsea Manning – w pore dal sie ‚przeonacyc’, zeby stac sie nietykalnym, bo pedalskie lobby ma wszelkie poparcie u wladz USA..

    O okrucienstwie ‚wolnego slowa’ zachodniej demokracji przekonal sie tez i bardzo znany naukwiec dr Kelly zamordowany za to, ze zdradzil tajemnice (braku) broni w Iraku.
    Dr. Kelly byl specjalista od broni bakteriologicznej

    The death of Dr. Kelly and the origin of war crimes (E256) RT — Sputnik Orbiting the World

    https://www.rt.com/shows/sputnik/445330-windrush-generation-british-archives/

    Po dr Kellym nie zostalo sladu. Jakos nikt sie losem – ani intelektem- naukowca nie przejal. Naukowiec nie ma prawa glosu. Byle pajac na sznurku – ma prawo gadac co mu slina na jezyk przyniesie.

    Cala zachodnia prasa miala przykazane, zeby z matola zrobic pozytecznego ‚wodza rewolucji”. Jakub Szela’ – nuworysz i globalista, ktory ..”misiowi wybil zeby” a teraz chce Putina poinstruowac w sprawie Ukrainy..
    Ten ma leb! i moze doradzac madrzejszym od siebie.
    Ma cala zachodnia prase za soba. Tak jak Mandela.

  21. Miet said

    Już dawno miałem to napisać – ale zawsze się powstrzymywałem, bo zawsze się obawiałem, że kogoś urażę.
    Czas płynie i gdy będę dalej czekał to chyba nigdy tego nie napiszę.

    Zawsze gdy wypowiadałem się o Solidarności, podkreślałem – i teraz to czynię, że bardzo chylę czoła przed wszystkimi jej oddanymi bez reszty działaczami.
    Zaliczam do nich oczywiście Pana Romana, panią Walentynowicz, czy szanownego pana Zygmunta Wrzodaka i wielu, wielu innych, oddanych solidarnościowej sprawie.

    Problem jaki zauważam od bardzo długiego czasu, to sprawa, kto tę organizację powołał do życia, kto nią prawdziwie zarządzał i komu ona miała służyć.

    Ja sam, jak już wiele razy się “spowiadałem”, byłem biernym członkiem Solidarności – nie dlatego abym nie widział w jej istnieniu sensu, ale chyba dla tego, że za dużo wiedziałem o jej zainicjowaniu.

    Na politechnice gdzie pracowałem mieliśmy pewną grupkę studentów z Warszawy.
    Ktoś mógłby zadać pytanie – po jaką choinkę Warszawiacy wyjeżdżali na studia na jakąś prowincjonalną politechnikę?

    Sens w tym wszystkim był taki, że sporo ludzi będących wtedy u steru nie chciało się uzależniać od pewnej znanej społeczności.
    A ponieważ wtedy dla pewnych ludzi, nie ważne było – skąd masz dyplom – byle byś go tylko miał – tak się złożyło, że sporo ludzi z Warszawy wybrało naszą szkołę.

    Przez ten fakt nawiązały się dość ścisłe i nawet przyjacielskie znajomości z ludżmi, którzy byli wtedy u steru naszej Polski.

    Rozważając sprawę powstania Solidarności, koniecznie trzeba to wiązać z sytuacją jaka wtedy istniała w ZSRR – bez tego ani rusz.:-))

    Sytuacja tam była już dość klarowna, że Sojuz chylił się ku upadkowi – jeszcze Breżniewa stawiano na trybunach jak sztywną kukłe – i jeszcze wtedy nikt trzeźwo myślący nawet w najbardziej kolorowych snach nie przypuszczał, że to wkrótce runie.
    My wtedy wiedzieliśmy jedynie tyle, że byli w Sojuzie jacyś tam dysydenci, którzy coś tam chcieli zmienić.
    Teraz już wiadomo, że oni (może z wyjątkiem Sołżenicyna) chcieli zmienić ale jedynie władzę, starą na tą jedynie właściwą.

    Oficjalnie “wiadomo”, że zamysł Solidarności wyrósł wśród korowców i ropciowców – to nie jest takie dalekie od prawdy – z tym tylko, że korowcy mieli Solidarnością zarządzać i to z drugiego a może nawet trzeciego szeregu.
    Twierdzę, że zamysł Solidarności powstał z daleka od Polski.
    Polska jako w demoludach – barak, w którym było najweselej, bardzo się do tej roli nadawała. W Sowietach coś takiego nie mogło powstać bo to był za duży burdel, w którym natychmiast znalazłyby się moce aby taki ruch unicestwić, nawet jeżeli to był już wtedy moloch na bardzo wątłych nogach ale ciągle był groźny.

    Profesor od nauk politycznych na moim uniwersytecie w Michigan, gdy go zapytałem, czy Sojuz może się rozpaść, powiedział, że chyba prędzej piekło zamarznie.:-)))
    Wniosek z tego, że ci co te “aksamitne” przekształcenia planowałi wiedzieli dużo więcej niż profesorowie nauk politycznych.

    Kuronie, Geremki, Michniki mieli za zadanie trzymać oko na cały ten ruch – wszystko szło bardzo dobrze – eskalacja żądań, jak nie to strajki generalne – itp, itd.

    Problem się pojawił kiedy większość ludzi w Polsce zaufało Solidarności i związek ten rozrósł się do granic, gdzie już zaczęły puszczać szwy.
    Geremki i Michniki stracili panowanie nad tym ruchem – i trzeba było coś z tym zrobić, bo dalsza działalność związku groziła przejęciem władzy nie przez tych co trzeba.
    Puławianie jeszcze raz stanęli przed widmem utraty władzy na rzecz Natolińczyków – czy ogólnie nazywając – gojów – i do tego nie wolno było dopuścić.

    Trzeba było to wszystko ukrócić – jak to zrobiono to już wiemy – jak zawsze – każdą rewolucję robi się rękoma gojów – a gdy trzeba to i kontr-rewolucję robi się tymi samymi rękoma.

    Biednego Jaruzelskiego, który na próżno czekał na jakieś wskazówki z Moskwy (ambasada sowiecka w Warszawie, też nie mówiła “czto diełat”), postraszono inwazją Sojuza na Polskę.

    I mieliśmy “martial law” i dalej wiemy co i jak było. Władza poszła we właściwe” ręce i tak, jak dotychczas to w nich pozostaje.

    Czy to się kiedyś zmieni??? Problem jest taki, czy ludzie w Polsce chcą aby to się zmieniło. Ja raczej w to wątpię.

  22. 19
    Miet

    Bardzo szczere i uczciwe wspominki.
    Ja mam podobne.
    Politechnika Szczecinska zawsze miala bardzo dobra opinie
    (w przeciwienstwie to Krakowskiej).
    Co mnie uderzylo po powrocie ze szkolenia w Anglii w 1980 roku:
    Na UJ – mojej macierzystej uczelni, zorganizowano jakis wielki koncert polaczony z konferencje czy odwrotnie.
    Na te Konferencje znajomi dostali bilety wejsciowe i namowili mnie; myslelismy, ze bedzie frajda. Bylo bardzo duzo ludzi i bardzo duzo bylych studentow UJ.

    Doznalem szoku!
    Ja nie poznawalem swojej uczelni.

    W Krakowie zawsze byla duza niechec do wladz i Zwiazku Radzieckiego a nasz uniwersytet byl tzw. czarna reakcja, z wyjatkiem socjologii i polonistyki.
    Nie poznalem ani aktualnych studentow ani organizatorow tej koncerto-konferencji.!!
    Straszliwie niewybredne ataki na ustroj i rzad.

    My nie mielismy nic przeciwko pyskowaniu na rzad ale bylo to dla mnie nieprawdopodobne, ze tak ordynarnie mozna bluznic na rzad i tak…. bezkarnie.
    Ta bezkarnosc byla najbardziej podejrzana.
    Koncert byl rownie niesmaczny.
    Spiewali rozne „zakazane” piosenki, ktore byly nam dobrze znane z Juwenaliow .
    Nieznana byla dla mnie „Oblawa na mlode wilczki”.
    I te przemowienia, szalenie agresywne, wydawaly mi sie przesadzone; halasliwe i nie bardzo rzeczowe..
    Przeciez na uczelni tez byly potrzebne zmiany -ale nie narzucone!

    W Anglii mnie ostrzegli wykladowcy, ze „Zachod potrzebuje rynkow zbytu a polski rynek jest bardzo chlonny”.

    Moze dlatego mialem wlaczone czujniki i duzo rzeczy mnie razilo: ogromny ped na Zachod i ostentacyjne identyfikowanie sie z kultura, zwlaszcza zza oceanu; ostentacyjny wrecz katolicyzm; a przeciez od najmlosdzych lat chodzilem i do przedszkola Urszulanek i mialem religie, komune i chrzcilem dzieci – bylo to dla mnie naturalne, rodzinne i wlasciwie osobiste zycie religijne: bez sztandarow, wojowania i wykrzykiwania na ulicy religijnych hasel.
    Wspolnie zas obchodzilismy swieta i procesje Bozego Ciala, pasterki, msze i uroczystosci koscielne.,

    A tu nagle spadl z nieba polityczny jakis prorok, ktory ostentacyjnie sie obnosil ze swoim katolicyzmem. Podobnie jak Cejrowski.
    Prostacki zupelnie byl ten ogromny dlugopis z Matka Boska.

    I potem zaczely sie te burdy uliczne: agresywne, nachalne, i leninowskie hasla: „Robotnik, ktory wychodzi na ulice, ma zawsze racje” i marksistowskie hasla proletariatu.
    Jestem z natury sceptykiem. Sama nazwa wydawala mi sie glupia!!
    Jak mozna komus narzucac solidarnosc???
    Jedna z moich ciotek mieszkala w Nowej Hucie naprzeciwko slynnego Kosciola w ksztalcie Lodzi Piotrowej.
    Byla przerazona wlasciwie bojowkami przed kosciolem.
    Ciotka moja, wrecz fanatycznie religijna, zniesc nie mogla, ze pod kosciolem odchodza awantury jak w remizie strazackiej po wielkiej popijawie. Podobno spac sie nie dalo.

    Ja, podobnie jak wielu ludzi w Krakowie nie bylismy jakimis wielbicielami rzadu.
    Nie nalezalem do partii bo mi sie nie podobalo, choc znajomi mi tlumaczyli, ze wpisali sie do partii, zeby miec wiecej do powiedzenia w sprawach zwodowych.
    Prawda jest, ze latwiej bylo zrobic kariere przez partie ale ja nigdy nie bylem ambitny i nie mialem cech przywodczych, do tego po tym co widzialem w Anglii, nie podobal mi sie zaden proletariat.

    Nie podobalo mi sie to zaprzanswo narodowe.
    To nie tylko ja uwazalem, ze polska kultura nie jest czescia kultury niemieckiej czy angielskiej. Ani holenderskiej, szwedzkiej czy finskiej. Z Luksemburgiem i Szwajcaria tez nie mielismy jakichs scislych zwiazkow kulturowych.
    I nie identyfikowalismy sie z kultura Wschodu.

    Mielismy wlasna bogata kulture: muzyke, literature, nauke, Moda Polska byla piekna i z naturalnych materialow. Nie produkowalismy plastikowych butow i gaci.
    Guma do zucia byla w Krakowie raczej symbolem prostackiego snobizmu.

    Wielu Polakow wtedy nie znalo jezykow obcych wiec i nie czytalo obcych wiadomosci – innych niz te, ktore podawaly oficjalne fake news.

    Polakom nie przeszkadzaly takie wiesci, ze Walesa spotyka sie z dzialaczami USA. Ze Zwiazki Zawodowe USA popieraja polskich robotnikow.
    Ten miedzynarodowy proletariat byl dla mnie raczej marksistowski. Zbyt nachalnie pomagal Zachod administracji Solidarnosci.

    Ale jak w Polsce byla powodz – to nikt nam nie przyszedl z pomoca.
    Solidarnosc tez nie brala udzialu w pomocy powodzianom.

    Kiedys cala Polska domagala sie wypuszczenia Michnika.
    Dzis ani jeden Polak nie smie publicznie bronic dra Piskorskiego.
    I nikt sie nawet nie domaga dochodzenia w sprawie smierci dra Ratajczaka.
    No to co to za solidarnosc?? Fake?

  23. lopek said

    „Słynna dziennikarka o Wałęsie: to próżny ignorant”
    ========
    Kto spowodował, że ta dziennikarka stała się sławna? Natomiast to, że Bolek jest próżnym ignorantem – wiemy obecnie i bez tej dziennikarki.
    Wniosek?
    O Bolku i tej dziennikarce – też nas informuje swój – czyli niejaki Passent – więc goj w tym makabrycznym teatrze ma być tylko widzem – i nic więcej.

  24. Marucha said

    Re 23:
    Panie Lopek….
    1. Na pewno, kurwa mać, nie wywiad z Wałęsą sprawił, iż Oriana Fallaci stała się sławna. Była nią już wtedy, gdy o Wałęsie pies z kulawą nogą nie wiedział, a wielu z nas na świecie nie było.
    2. Na pewno, kurwa mać, nie tylko Passent o niej i o jej wywiadzie pisał; trzeba się orientować w temacie, zamiast chlapać błotem. Ja sięgnąłem po artykuł Passenta bo był akurat pod ręką.
    3. Teraz to każdy jest mądry na temat Wałęsy, jeden kurwa mądrzejszy od drugiego. Ale wtedy, gdy robiła ten wywiad, toście go uważali za Boga-Zbawiciela. Wyprzedziła Was co najmniej o 15 lat.

    I w ogóle odpierdolcie się od tej dziennikarki. Nie jesteście warci nawet być przez nią obsikani.

  25. Siekiera_Motyka said

    Ad. 24 – „3. Teraz to każdy jest mądry na temat Wałęsy, jeden kurwa mądrzejszy od drugiego. Ale wtedy, gdy robiła ten wywiad, toście go uważali za Boga-Zbawiciela. Wyprzedziła Was co najmniej o 15 lat.”

    Tak Jest !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Dupek oszukał mnie początkowo mimo że miałem złe poczucie że coś nie jest tak z tą szybko gadającą gębą. Ale dla mnie oczy się szeroko otworzyły po zobaczeniu filmu „Nocna Zmiana”. Od tego momentu Świnia stała się Świnią.

  26. Marucha said

    >https://www.youtube.com/watch?v=6K9XZBXeRz0

    Od 3:02 [3-ciej minuty 2 sekund] Stanisław Michalkiewicz mówi o Fallaci i Wałęsie.

  27. Siekiera_Motyka said

    Ad. 26 – Dobre !!!!

  28. 23
    Lopek
    Oriane Fallaci czytali wszyscy Wlosi, niemal cala Europa i pol Ameryki. Byla bardzo dobra dziennikarka i choc nie wszystkie jej wywiady mi sie podobaly – to naprawde trudno jej odmowic warsztatu.
    To co sie stalo z Giuliana Sgrena wstrzasnelo Wlochami i Oriana od razu znalazla wieksze zrozumienie u przerazonych Wlochow, ktorzy niekoniecznie sie z nia we wszystkim zgadzali..

    Wlosi maja troche inny stosunek do podawanych informacji: dyskutuja problem przedstawiony a nie tego co ten problem przedstawil.
    U nas taki problem ma na przyklad Michalkiewicz czasami i na gajowce.
    Zanim niektorzy doczytaja do konca to juz go wyzywaja.
    Ja tez nie wszystkie przedstawione problemy lubie.
    No to ich nie dyskutuje, bo albo mnie nie interesuja albo nic nie wiem na przedstawiony temat.
    Passenta teraz nie czytam, ale mial dobre pioro i dobre felietony.

    I zeby bylo weselej to mnie sie tez od lat dostawalo na blogach , za to, ze mi sie Walesa nie podobal. Nie lubie przebierancow a zwlaszcza takich, ktorzy udaja katolikow.
    Robia wielka krzywde nie tylko wierzacym ale i kosciolowi nie pomagaja.
    Nigdy draniowi nie zapomne, ze nie bronil krzyza, ktory postawili harcerze.
    I nigdy nie zapomne, ze jako prezydent nigdy sie specjalnie nie przejmowal tymi, ktorzy go popierali w dobrej wierze a potem 13 grudnia,1981, poszli siedziec. W zimie, w mroz.
    I jego wielka pasja religijna zakonczyla sie razem ze zmiana systemu w Polsce.
    Nadety bufon

    I nigdy nie zapomne tego wielkiego dzialacza robotniczego, ktory po latach swojej dzialalnosci ‚na niwie’ – chcial palowac robotnikow.
    A przy okazji: Walesa zostal jednynym robotnikiem -milonerem! Wywalczyl poprawe warunkow jednemu robotnikowi w Polsce: sobie.
    Inni poszli na umowy smieciowe.

    Z tymi palami na robotnikow, to nagle odbilo mu jak starej szkapie pociagowej, ( ze Szwejka) ktorej nagle przypomnialy sie czasy cyrkowe i zaczela tanczyc zamiast ciagnac dorozke.

    Pisal o Walesie juz wtedy pan Binek, architekt Krakowa.
    Nie wszyscy chcieli go nosic na rekach..
    I nikt sie nie moze doprosic, zeby sie wyliczyl z pieniedzy, ktore caly swiat slal na rozliczne konta Solidarnosci.
    Ile bylo tych kont?
    Znika tez literatura solidarnosciowa, ktorej samo wydawanie kosztowalo krocie. Szkoda, bo ladne w niej byly perelki.

  29. osoba prywatna said

    Prezydenta Wałęsę wypadałoby zapytać, czy poleciał do Waszyngtonu na pogrzeb, czy dla zabawy. Patrząc na to, co pojawia się na jego stronie na Facebooku, trudno jednoznacznie wskazać prawidłową odpowiedź. Relacja byłego prezydenta nie różni się niczym od tych, jakie wstawiane są z wakacji!
    ..Uwagę zwraca także strój Lecha Wałęsy. Na pogrzeb swojego – jak sam określił – przyjaciela z dawnych czasów, poleciał w koszulce z napisem „Konstytucja”. Jeden z internautów przypomniał, jak Wałęsa ubrany był przy okazji innych pogrzebów. Wnioski są jednoznaczne.
    http://niezalezna.pl/248833-walesa-na-pogrzebie-czy-na-wycieczce-ciezko-powiedziec-patrzac-na-te-zdjecia

  30. Roman K said

    Jak slawna..panie Gajowy . jaka slawna kto ja znal????
    Wchodze , a tam parenascie ludzi..i ta siedzi -kolo niej sie uwija dwoch zydkow tlumacza slucham..wloski…
    Rozgladam sie Tadek Jedynak siedzi ze swoja narzedziowka pod reka… siadlem kolo niego..i pytam..Co to za wiedzma???
    – Nie wiem ..te dwa dupki powiadaja, ze jakas dziennikarka z Wloch…chce z Walesa wywiad robic….widzi pan???nikt jej nie znal…slawe to jej chyba te dwa dupki zrobili:-))))moze nawet jeden z nich to byl Passent- ja go nie znalem, ale jakos taki czerniawy kurdupel….

    A wogole to po co tak slawna dziennikarka , wysiadywala w smrodzie sportow ,,zeby sie dostac do takiego dupka?????jak panowie piszecie o Walesie:-)_)))))
    Panie Mieciu…..napisal pan:

    „Twierdzę, że zamysł Solidarności powstał z daleka od Polski.”
    …ma pan racje!!!!!!
    Moze nie tyle samej Solidarnosc-i jako takiej..bo ta powstala- jako wypadek przy pracy ….ale to co ja spowodowalo bylo experymentem Sluzb zaplanowanym dawno….poprzez Oligarchizacje nomenklatury.
    Okradzenia Demoludow przez rozmontowanie Komunizmu….w Polsce postanowili przeprowadzic experyment…..
    Dzis w Rosji wyszlo na jaw mase dokuentow….np braki zywnosci i towarow…..w bylo celowym wstrzymaniem dystrybucji….gnily kurczaki ,kielbasa , maslo na zawalonych bocznicach kolejowych stacji….dokladnie- jak w POlsce.
    Nie wiem czy kto pamieta wystapienie deputatki Najwyszej Rady ..publicznie i na forum Rady w obecnosci calego naczalstwa pani Molotowej, jaka zazadala zeby usunac Gprbaczowa????

    Krotko…w USA ustanowiono drugi medal wazny tak- jak Medal of Freedom…..ustanowil go nieboszczyk Bush..i zostal nim odznaczony….ale najwpierw zostal nim odznaczony …. Michail GOrbaczow…Gensek Komunistycznej Partii ZSRR….medal ten nazywa sie Medalem Zwyciestwa nad Komunizmem…czy inaczej Za Zwyciestwo w Zimnej Wojnie……

    Okazalo sie, ze to nie plk Kuklinski przekazal prawdziwe plany ataku…ale Gorbaczow..dal je pani Tacher przy pierwszym z nia spotkaniu , kiedy nawet nie byl gensekiem……
    Dokladnie panie Mieczyslawie….dzis 86 letni Gorbaczow – to miliarder… zamek za 600 mln , w Szwajcarii, palacyk w Bawarii za 7mln…Capri… inne cieple wyspy….nie wspomne o rezydencji w San Francisko….gdzie tylko najbardziej zasluzeni dla USA generalowie maja rezydencje….
    z 2500 ton zlota Partii zostalo 250 ton……
    A tu Trolle wytrzasaja sie nad biednym Walesa po przyzakladowce?????
    A to ,ze Solidarnosc byla wypadkiem przy pracy i ze zostala zlikwidowana poprzez stan wojenny….to tylko dlatego , zeby nie powtorzyc tego bedu w innych krajach komunistycznych…
    Solidarnosc Polakow okazala sie Ruchem Organizujacycm i transformujacym….i to wprowadzilo w przerazenie autorow grabiezy na skale swiatowa!

  31. Boydar said

    Słusznie …

  32. Marucha said

    Re 30:
    Nie dosięgnie Pan do Oriany.
    Była sławna z nazwiska, a nie fotek brukowej prasy.
    Dlatego polskie ćwoki nic o niej nie wiedziały. I w ogóle gówno wiedziały o świecie.

  33. Roman K said

    Panie Gajowy…. pan mnie moderuje na Gajowce:-))))) …a co dopiero jakies lewicowe wielkie gazety:-0))) w ktorych pisala Oriaci….zreszta nigdy nie maialem ambicji pisarskich..zadnych….

    Jest rok 1981….niech pan z reka na sercu powie ..slyszal pan o niej wtedy?????

  34. Roman K said

    Niech m pan p[owoe …to po co taka slynna z nazwiska dziennikarka wachala nasze sporciaki siedzac godzinami…I czekajac , znoszac spojrznia i uwagi na jej temat w egzotycznym jezyku okraszonym lacina…..zeby jej jakies cwoki udzielily , czy pomogly zalatwic wywiad z polskim cwokiem nad cwokami????

  35. Plausi said

    Czytając @21, 22

    Autorzy wskazani w tytule przytaczają swe przeżycia z czasów NSZZ „S”, wydaje się dość osobiste, chociaż naturalnie w perspektywie oceny dojrzałych osób, a więc nie koniecznie ich ocena odpowiada ich ocenie ówczesnej.

    Nasze pogląd o NSZZ „S” wraz z dokumentacją wskazaliśmy w @9, Plausi, można dostrzec pewne zbieżności z @21, 22. Ale dziś jest naturalnie łatwiej oceniać, bowiem mamy więcej danych dotyczących tego zjawiska. Nie chcemy się tu wymądrzać, ale zapewniono nas n.p., że pod koniec lat 70-tych (sic!), media oficjalnej propagandy PRL zwracały uwagę konfidentom NSZZ „S”, że ta organizacja jest wspierana prze union z USA AFL/CIO, w pierwszym linku w @9, Plausi też na ten temat.

    Każda propaganda zamieszcza też czasami prawdziwe dane, jeśli służą jej celowi. Jaka mogła być reakcja mas Polaków na takie doniesienie ? Jedni konfidenci powiedzieli sobie: „Oh, to dobrze, to bardzo dobrze, że USA nas wspiera!”, inni znów „Ah, AFL/CIO wielki NSZZ w USA nas wspiera, to wspaniale, to jest „Solidarność” ludzi pracy!”, jedynie niewielu, spośród tych, co nie wiedzieli już przedtem, że ich akcje są sterowane przez wywiad zachodni, to prawie żaden nie zadał sobie pytania: „Dlaczego USA tak bezinteresownie nas wspiera ?”, a już naprawdę pojedyncze osoby z NSZZ się zastanowiły: „W jakim celu do licha, steruje wywiad USA nasz NSZZ „S” ?”. Można więc śmiało powiedzieć, że dezorientacja wśród 10 milionów konfidentów NSZZ „S” była w praktyce bezgraniczna, stanowili masę, którą kierujący mogli wykorzystać do każdego zadanie zniszczenia państwowości polskiej, która wówczas nosiła obraźliwą dla wielu do dziś nazwą PRL.

    Sytuację pogarszało, że już wcześniej kościół katolicki w Polsce (hierarchia) a i w Rzymie został poddany kontroli wywiadów zachodnich a przede wszystkim z USA i BW, co poświadczają zmiany w kościele

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/usmiech-sw-jana-pawla/#Usmiech

    ale i permanentna dywersja tego wielkiego pielgrzyma lichwy, był w Polsce 3 razy.

    Myślę, że po tylu tragicznych doświadczeniach począwszy na Powstaniu Listopadowym a kończąc na NSZZ możemy przyjąć do wiadomości, że zanim się zacznie jakąś działalność, przyłączy do jakiegoś ruchu, należy się upewnić, kto go organizuje i w czyim interesie ? No bo nawet jeśli z tych 10 milionów konfidentów NSZZ nawet 0,5 miliona byli zdecydowani zaprzańcy, to przecie 9,5 miliona dało się zrobić w przysłowiowego wała. I jakoś nadal udaje się prawie połowę polskiego społeczeństwa nabrać na przysłowiowe plewy

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/polacy-bojkotuja-wybory/

    i to od dziesięcioleci.

    To nie jest żaden optymistyczny znak na przyszłość, że Polacy stanowią wielką bezrozumną masę, którą byle mydłek z odrobiną miodu w ustach jest w stanie pokierować w każdym wygodnym dla niego kierunku. Z tego względu wzywamy, aby swe zaangażowanie skoncentrować na poziomie lokalnym, żadne tam wielkie ruchy polityczne, bo te nas zawsze wyruchają.

    https://marucha.wordpress.com/2018/10/28/kto-zwyciezyl/#comment-788922

    ostatnio postrzega się, że scentralizowany ruch narodowców został wyruchany.

    Siła polityczna powstaje na poziomie gminy, ale nie można jej przepuścić na rzecz jakichś tam partii, te mają zawsze jeden cel, ludzi wzajemnie poróżnić, napuścić jednych na drugich

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Partia

    klasyczny przykład, że się na płacz zbiera, to skrajne lewica i prawica, zwalczające i neutralizujące się wzajemnie, choć obie udają, że chodzi im dobro dolnych biednych warstw społecznych.

    Naturalnie w PRL ludzie wówczas w wieku 20-40 lat nie mieli dostępu do wiedzy o mechanizmach polityki, co najwyżej mogli się odwołać do doświadczenia swoich dziadków lub rodziców, acz w tym wieku czyni się to niechętnie. To tłumaczy w jakimś stopniu pewne zagubienie pokolenia NSZZ wobec zręcznie zorganizowanej operacji podboju Polski a następnie Europy Centralnej. Nie zapominajmy o V kolumnie, tej zarazy drążącej Polskę od wielu wieków, która przygotowywała tę inwazję Zachodu przynajmniej od lat pięćdziesiątych. Wspomniana zaraza także przygotowywała rozbiory Polski.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/usmiech-sw-jana-pawla/#Efrai

    Nie widzimy innego wyjścia, jak wezwać Polaków aby skoncentrowali się na pracy u podstaw i stopniowo wypierali wrogów i ich polskich zaprzańców-pomocników baraszkujących sobie bez ograniczeń i dojących nas pod ochroną k.k. i groźbą karną za tzw. „kłamstwo oświęcimskie” z pomocą gojów szabasowych na wszystkich szczeblach administracji w kraju.

  36. Roman K said

    ,,I zeby zakonczyc temat..Fallaci zmarla w 20o6 roku… wytedy -kiedy ja widzialemjuz byla babka..wygladala staro i zniszczona.., I powiem wam- ze nei wierze w jedno slowo tej parchatej szmaty…jakiemu odetkalo pamiec..po tylu latach I az 6 lat po jej smierci….poprostu nie wierze intelektualnym oszustom, a do takich zalicza sie sliski -jak flegma Passent!

  37. Siekiera_Motyka said

    „Jej ojciec Edoardo Fallaci, producent mebli we Florencji, był działaczem politycznym, który walczył o położenie kresu dyktaturze włoskiego przywódcy faszystowskiego Benito Mussoliniego. Pomimo swojej młodości, podczas II wojny światowej wstąpiła do włoskiego antyfaszystowskiego ruchu oporu, Giustizia e Libertà, część Resistenza. Później otrzymała certyfikat za męstwo od włoskiej armii. [3]”

    „Przez wiele lat Fallaci był specjalnym korespondentem czasopisma politycznego L’Europeo i pisał dla wielu czołowych gazet i magazynu Epoca. W Mexico City, podczas masakry w Tlatelolco w 1968 roku, Fallaci została trzykrotnie zastrzelona przez meksykańskich żołnierzy, zaciągniętych na dół za włosy i pozostawiona na śmierć. Jej relacja naocznego świadka stała się ważnym dowodem, który obalał zaprzeczenia rządu meksykańskiego, że doszło do masakry [6].”

    Same to pokazuje że Fallaci miała większe jaja niż Świnia z Gdańska.

    „Po 11 września 2001 r. Fallaci napisał trzy książki krytyczne wobec islamskich ekstremistów i ogólnie islamu, a zarówno w piśmie, jak i w wywiadach ostrzegł, że Europa jest „zbyt tolerancyjna wobec muzułmanów”. Pierwszą książką była The Rage and the Pride (początkowo cztero-stronicowy artykuł w Corriere della Sera, głównej krajowej gazecie we Włoszech). Napisała, że „synowie Allaha hodują jak szczury”, aw wywiadzie dla Wall Street Journal w 2005 roku powiedziała, że Europa nie jest już Europą, lecz „Eurabią”. [12] The Rage and the Pride oraz The Force of Reason stały się bestsellerami.

  38. Joannus said

    Pupil speców od elaboratów i ulotek dużo wcześniej przewidział bycie prezydentem- ale heca

  39. Miet said

    Re.30.
    Bardzo się cieszę Panie Romanie, że się w tej sprawie zgadzamy (zamysł Solidarności).
    Mój wpis to wielki skrót i z wielu przyczyn nie będę go ani rozwijał ani ciągnął dalej.
    Pozdrawiam serdecznie.

  40. 36
    Siekiera_Motyka

    Oriana Fallaci rzeczywiscie byla bardzo znana. I nie tylko we Wloszech.

    Niestety, zdarza sie, ze jak Polak o czyms nie wie, to znaczy, ze to cos nie istnieje.

    Wiec jak jakis nie kumaszczyj nie slyszal o Orianie- to znaczy, ze w ogole nie istniala.

    Prasa na swiecie podawala juz na poczatku 1981 roku, ze bedzie w Polsce stan wojenny.
    Zacietrzewieni Polacy odrzucali wszystkie wiesci, ktore byly im niewygodne. I nic sie w tym wzgledzie nie zmienilo – pomimo dostepu do internetu.
    Polacy malo znaja jezyki obce. A jesli juz – to bardzo powierzchownie – czytaja na ogol same tytuly, powtarzaja szeptanke i wymadrzaja sie po blogach na tematy im obce jak na przyklad: historia Polski, w tym, 20 lecie miedzywojenne, stosunki polsko-tureckie, stosunki polsko-rosyjskie, historia Sredniowiecza, w tym wojny krzyzowe i Sw. Inkwizycja, historia Rosji, historia Stanow Zjednoczonych, Imperium Brytyjskie, podboj Ameryki, WW1, WW2, Konferencja Jaltanska, odbudowa polski po II-ej wojnie swiatowej, powstanie Solidarnosci, wojna w Jugoslawii, majdan, referendum na Krymie, w Sudanie, Gibraltarze, na Falklandach i….. w Polsce.
    Na wszystkie wyzej wymienione tematy Polacy zywo dyskutuja na codzien i od swieta i maja bardzo wyrobione zdanie … tak jak Walesa.

    A RomanK – ostatnio specjalista od dziennikarstwa- dziwnie zmienia swoje madrosci o Solidarnosci.

  41. 35
    Romank

    Ale heca!
    Dyletant i analfabeta, ktory nie zna slowa syntaks i ma klopoty z ortografia ocenia warsztat pisarski znakomitego felietonisty!
    Swiat sie wali!

    Nieuk ocenia renomowanych i wyksztalconych zawodowych dziennikarzy i felietonistow.
    Cenzura polityczna lat 50-tych ubieglego wieku??

    Wiadomo: Jankes strzela do dziennikarza, ktory nie pisze pod zydowskie dyktando.

    Panie RomanieK
    Sciaga z googla nie zastapi wiedzy.

  42. Roman K said

    Panie Mieczyslawie…. niech pan I wszycy co kumaja wejdzie na New York Times archiwum I poszuka wywiadu z Georgem H, Bushem z dnia 21.10 1992….

    TY hooyu trollu skad wiesz, ze nie znam…wiesz, ze umie poruszac sie po google :-)))))
    Wlasnei taki Passent- jak jego wielbicielie …. parchate psie hooey..,.

  43. Marucha said

    Re 33
    1. Nie moderuję Pana.
    2. Trudno mi teraz ustalić dokładną datę, ale na pewno słyszałem o niej wkrótce po opuszczeniu kraju.
    3. Moje zdanie na jej temat jest zresztą bez znaczenia. Są inni.

  44. 42
    RomanK
    Przeciez widac, ze pan nie tylko klamie ale i pisac nie umie. Co to znaczy ‚psie hooey’?

    Kiedys opowiadal RomanK, ze w PRL-u tylko w ‚elitarnych’ partyjnych szkolach byla lacina.
    A potem sie przyznal, ze sie uczyl laciny w szkole – nie moze byc!.

    Z takimi kulfonami i z takim prymitywnym pisaniem nikt by w Polsce matury nie zdal.
    I zadne obrazliwe, prostackie wyzwiska nie zastapia rzeczowej dyskusji.

    re: Oriana Fallaci
    Mogla nie byc znana w Polsce w 1981 roku – co wcale nie znaczy, ze znana nie byla!!
    Co za argument! Prosto z obory z chorymi krowami!

    I ze RomanK ma wiedze z googla – to tez widac dosc wyraznie a nawet sie bardzo rzuca w oczy..

  45. Marucha said

    Re 34:
    Po co Oriana Fallaci chciała przeprowadzić wywiad z Lechem Wałęsą?
    Bo to był jej zawód.
    Bycie dziennikarką i przeprowadzanie wywiadów z osobami, które były bądź stawały się sławne. A Lech Wałęsa właśnie stawał się sławny.

    Re 36:
    Może Pan nie wierzyć Passentowi. Ani gajowemu.

    >https://polskaniepodlegla.pl/wydarzenia/item/5751-oriana-fallaci-najlepiej-poznala-sie-na-walesie-prozny-pretensjonalny-pewny-siebie-ignorant
    >http://telewizjarepublika.pl/warto-przypomniec-oriana-fallaci-o-walesie-i-islamie-zobacz,53334.html
    >https://parezja.pl/oriana-fallaci-tak-mowila-o-walesie-prozny-pretensjonalny-pewny-siebie-ignorant/
    … itd. itp.

    A może wszyscy są w spisku przeciwko Mędrcowi Europejskiemu, a w rzeczywistości Wałęsa to wyjątkowo etyczny i inteligentny polityk? Do tego Pan zmierza?

    Re 40:
    Polacy w ogóle mało wiedzą o świecie, choć mają teraz dostęp do informacji.
    Każdy mój pobyt w Polsce to konfrontacja z ignorancją, tępotą, totalnym brakiem własnych przemyśleń. To jakieś cofnięcie w czasie, jeśli chodzi o mentalność. Nieliczne są jako tako normalne jednostki.
    Jak oni mogli wiedzieć coś o Fallaci, skoro do tej pory gówno wiedzą o Piłsudskim?

  46. Greg said

    ,,Polacy w ogóle mało wiedzą o świecie, choć mają teraz dostęp do informacji”

    Tak dokładnie jest, potwierdzam na przykładzie znajomych i rodziny!!!!!!
    Nie ma z kim rozmawiać, bo człowiek dostaje białej gorączki.
    Zgadzam się z Gajowym, Piłsudskiego dobrze nie znają, a mają coś do Fallaci.
    Słomę z butów powyciągać!

  47. Marucha said

    Re 46:
    Jeszcze pół biedy, gdy delikwent pytany o najprostsze rzeczy odpowiada „Ja tam nie wiem, ja się tym nie interesuję”.
    Pomyśleć, że polski chłop w XVI wieku więcej wiedział o świecie, o polityce…

  48. Marucha said

    Jeszcze jedno…

    Byli już w 1980-81 roku w Polsce ludzie, którzy przejrzeli Wałęsę.
    Dlaczego wtedy milczeli?

    A KTO BY K…WA CHCIAŁ ICH SŁUCHAĆ?
    Nawyzywano by ich od UB-eków i oczy wydrapano.

    Tacy są Polacy. Zabiją cię za prawdę w oczy, a wyliżą kał z twojej dupy, jeśli powiesz im coś miłego, choćby z daleka śmierdziało to kpiną.

  49. 48
    Marucha
    re: 1980-81

    Bylo gorzej
    Tak zginal byly prezydent miasta Krakowa, a potem minister budownictwa, inz. budowlany Edward Barszcz i minister przemyslu chemicznego, mgr Olszowski.
    Do tej pory nikt nie smie sie upomniec o dochodzenie w sprawie ich smierci .
    Obaj zostali zastrzeleni w poblizu ich miejsca zamieszkania.

  50. revers said

    … lub towarzysze z otoczenia Walesy , a robili za guru solidarnosci jak prof.szpicbrodka Gieremek, kim byli

    .https://www.youtube.com/watch?v=q4WIwnEP8Gc

    Michalkiewicz o Walesie …

    .https://www.youtube.com/watch?v=SW9Lu0PDjWo

  51. Plausi said

    Fallaci a sprawa polska

    wyszła z tego tekstu poświęconego fałszowaniu przez panią Fallaci doświadczeń jej wywiadu z panem Wałęsą.

    Ab się uporać z casus Fallaci: była znakomicie wyszkoloną dziennikarką, wyspecjalizowaną w dodatku w wywiadach z politykami, tzn. znakomitą oficerem propagandy do wynajęcia. Ktoś może powiedzieć, że skoro nakłamała w wywiadzie o Wałęsie, to była zwykłą prostytutką propagandy, ale czyż nie jest tak zawsze, jak to pięknie rzekomo o dziennikarzach się wyraził Swinton, redaktor naczelny, który ugruntował pozycję NYT, on musiałby wiedzieć o czym mówi, patrz nagłówek na stronie:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/

    o dziennikarzach: ”Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami.”
    John Swinton (1829–1901)

    Obok powyżej wskazanego, przypomnijmy podstawową regułę odnośnie opinii publicznej:

    Panująca opinia (publiczna) jest opinią panujących.

    Pani Fallaci miała zawsze za zadanie tę „panującą opinię” swoją działalnością wspierać, jesteśmy przekonani, że zasłużyła na laury, o czym przypadek wywiadu z Wałęsą najlepiej dowodzi, a więc jest w zgodzie z obowiązującą etyką dziennikarską:

    ”zniszczyć prawdę, kłamać w żywe oczy, fałszować, oczerniać, płaszczyć się przed pieniądzem i sprzedawać swój kraj i swą rasę za chleb powszedni ”

    Warto o tym pamiętać, jeśli się zagląda do rozlicznych blogów, jak ten choćby w powyższym linku, czy u Michalkiewicza, Maruchy czy innego nie mniej alternatywnego blogu.

    Nas nie bardzo interesuje, co pani Fallaci, a cóż dopiero pan Passent w ramach powyżej określonego zadania dziennikarzy nam do naszych biednych głów wbić usiłują, nas interesuje wyłącznie związana z tym „sprawa polska”.

    Jest rzeczą niepokojącą, że z kukiełka, pierdołka, jak by powiedział naczelnik Piłsudski, wspomniana w wywiadzie, jest nadal przedmiotem żarliwych dyskusji, ba, są tacy, którzy do tej kukiełki gotowi byliby zawyć: „Wodzu prowadź!”. Choć od lat nie jest to warte nawet jednego wspomnienia. Tak dalece opanowani ii podnieceni są ludzie do dziś przez swe dawne marzenia, wspomnienia i iluzje.

    Weźmy np. @35, Plausi

    co można gorzko skomentować jak @48, Marucha:
    „A KTO BY … CHCIAŁ ICH SŁUCHAĆ?
    Nawyzywano by ich od UB-eków i oczy wydrapano. “

    i tak możemy spokojnie oczekiwać kolejnej tragedii narodowej w rodzaju Powstania Listopadowego … do NSZZ „S“ włącznie, bohaterów w Polsce można wystrugać nawet z banana, a jak nie to za banana.

  52. Joannus said

    Ad 46
    ‚Nie ma z kim rozmawiać, bo człowiek dostaje białej gorączki.”

    Do tego niestety doszło w wyniku dzieła solidarności i jej dalszych konsekwencji.

    Ja tego samego doświadczam. Lud nie rozumie tego- bądzić jest rzeczą ludzką, trwać w błędzie to nikczemność.
    Widzę tu świadectwo odejścia od wiary i moralności, z pogrążeniem w bagnie – pychy, kłamstwa i lenistwa, czyli chorobę dusz. Zdobycz ”ojca kłamstwa”, karmiona nieustannie gnojówką propagandy i zakłamanej wykładni wydarzeń historycznych i politycznych.

    Zdarza się, że chore zwierzątko przychodzi do ludzi po ratunek, / na przykład tygrys w Rosji, albo lis na podwórko rodziców/ -dlaczego chore łby nie chcą cokolwiek skorzystać z wiedzy i mądrości innych, ku uleczeniu z tępoty umysłowej i duchowej.
    Wyłuszczyłem jak wyżej.

  53. Marucha said

    Re 51:
    Zrobił Pan z Oriany spolegliwą wykonawczynię poleceń oficera prowadzącego.
    Ciekawe, który to oficer kazał jej wystapić przeciwko islamowi wtedy, gdy cała zasrana Europa jeszcze wierzyła w „integrację i asymilację”.
    Ta osoba miała większe jaja, niż KAŻDY z dzisiejszych przywódców europejskich.

  54. Boydar said

  55. Ojej!
    Przeciez chodzi o to tylko, ze Oriana powiedziala o Walesie prawde.
    Bo nie tylko ona ‚odniosla takie wrazenie”.

    Walesa to chlopek, nawet nie roztropek, zrobil kariere Nikodema Dyzmy przy pomocy ogromnych pieniedzy. I zostal sowicie wynagrodzony za swoja „wspolprace z Zachodem”.

    To juz nikt nie pamieta, jak sie z niego Polska cala nabijala jak zostal dziwnym trafem …prezydentem wyzwolonej Polski?.
    Zawsze byl ‚za’ – a nawet ‚przeciw’.
    A na nocnym stoliku przy lozku mial zawsze dwie szklanki: jedna z woda a druga pusta.
    Bo raz mu sie chcialo pic – a raz …nie.

    I tak juz zostalo.
    A my probujemy ukamieniowac wloska dziennikarke, ktora stwierdzila to, co stwierdzila.
    Gdyby piala z zachwytu nad przebierancem – to uwazalibysmy ja za wielka dziennikarke?
    Nie!
    Mnostwo ludzi mialoby do niej pretensje, ze chwali glupa.
    Przeciez Walesa sie do zadnego wywiadu nigdy nie nadawal!!!

    A za zalozenie podziemnej organizacji, zupelnie nielegalnej w kraju dyktatury jakim byl PRL, Walesa z tobolami zlota walesa sie po swiecie –
    A za probe zarejestrowania legalnej partii w wyzwolonej, demokratycznej Polsce, dr. Piskorski siedzi juz dwa lata bez wyroku.

    Za nielegalny przewrot, Walesa sie przewalal po komnatach w dwoch palacach –
    dr. Piskorski siedzi w pierdlu, nie wiadomo za co.

    Tradycje Pilsudskiego widac wiecznie zywe w naszym narodzie. I Bereza Kartuzka.

  56. Marucha said

    Re 55:
    Oriana zrobiłą błąd, że zataiła swoje wrażenia z rozmowy z Wałęsą. Nie ze strachu, bo to była b. odważna kobieta, ale żeby nie kompromitować ruchu Solidarności.

    Jak powiedziałem – dzisiaj to każdy jest mądry. Ale wtedy? Polacy by oczy wydrapali Orianie, że śmiała mieć własne zdanie na temat „legendy”.

  57. lopek said

    Re 24:
    1. Na pewno, kurwa mać, nie wywiad z Wałęsą sprawił, iż Oriana Fallaci stała się sławna. Była nią już wtedy, gdy o Wałęsie pies z kulawą nogą nie wiedział, a wielu z nas na świecie nie było.
    ========
    Ja tego nie neguję.
    ————-
    ” 2. Na pewno, kurwa mać, nie tylko Passent o niej i o jej wywiadzie pisał; trzeba się orientować w temacie, zamiast chlapać błotem. Ja sięgnąłem po artykuł Passenta bo był akurat pod ręką.”
    =========
    Chodzi o to, że ta pani redaktor/korespondent wojenny – miała patent na to aby przeprowadzać wywiady – z takimi ludźmi – do których dostęp był prawie niemożliwy. Aby przeprowadzić wywiad z Bolkiem – musiała być zgoda jego prowadzących.
    ————
    „3. Teraz to każdy jest mądry na temat Wałęsy, jeden kurwa mądrzejszy od drugiego. Ale wtedy, gdy robiła ten wywiad, toście go uważali za Boga-Zbawiciela. Wyprzedziła Was co najmniej o 15 lat.”
    =========
    Sam dałem się zrobić w konia na Wałęsę – ale dali się zrobić wszyscy oprócz wtajemniczonych. Komuchy (nie wszyscy) byli na niego wk*wieni do granic a inni widzieli w nim nadzieję dla Polski – więc i dla siebie.
    ————–
    „I w ogóle odpierdolcie się od tej dziennikarki. Nie jesteście warci nawet być przez nią obsikani.”
    ==========
    Ja nie przy*ierdalam się od rzeczonej dziennikarki – tylko przypominam, że świat nie jest taki jak go w TV widać. Teraz najważniejsze – pani Oriana raczyła kiedyś napisać, że muslimy zagrażają Europie – ale nie napisała, że te właśnie muslimy zagrażają tej Europie w wyniku zakulisowych działać pupili Szatana – a przecież musiała o tym wiedzieć. Musiała i wiedziała, że muslim – to tylko narzędzie w rękach pupili Szatana – służące im do likwidacji białej rasy i jej cywilizacji. Słowem – o muslimach pisała to co widać – a ważniejsze było/jest to – czego w tym temacie – nie widać.

  58. Joannus said

    Ad 55
    ”A za zalozenie podziemnej organizacji, zupelnie nielegalnej w kraju dyktatury jakim byl PRL,…”

    Dyktatura to była straszna, a do tego okupacja sowiecka
    Niech Pan zapyta czy tak nie było, tych co czuli się mocno zagrożeni i musieli wylądować w krainie szczęśliwości Hameryce. Tam już ani cukru ani papieru toaletowego więcej nie brakowało jak w kraju.

    Takowego stanu przeciwnego demokracji, wolności i braku dobrobytu, wuj sam nie mógł zdzierżyć, i dał to czego wypędzeni domagali się. Dał więcej, bo swoje wojsko, aby mściwy kacap już nigdy nie odebrał nam daru wolności, demokracji i towarów w marketach

  59. Marucha said

    Re 57:
    Oriana Fallaci miała nie tyle „patent”, ile wyrobioną w świecie markę. Wielu uważało za zaszczyt przeprowadzenie przez nią wywiadu z nimi.

    A że pisała, Pana zdaniem, to, co widać?
    Po pierwsze, większość lemingów i tak nie widzi tego, co widać.
    Po drugie – nawet pisanie o tym, co widać, bywa bardzo niebezpieczne. Dać przykłady?

  60. lopek said

    Re 59:

    Niewątpliwie dodawała blasku udzielającemu wywiadu – samym swoim nazwiskiem. Moim zadaniem taki top dziennikarz (nie przeczę, że miała talent) ma uwiarygodnić udzielającego wywiadu. Czy Jasir Arafat nie był na pasku Mossadu” moim zdaniem – był – ale jak o tym nie napisała pani Oriana po przeprowadzonym z nim wywiadzie – to jak mógł być? No jak? Co do pisania tego – co widać – to chodzi o to aby tylko o tym w wielkich mediach pisali swoi.

  61. Siekiera_Motyka said

    Ad. 59 – Ta Włoszka nie wydaje mi się by była na usługach kogoś,

    „Spotkanie, które łączy globalną reputację Oriany Fallaci z wywiadem politycznym, to wywiad z Henry Kissingerem, architektem polityki zagranicznej Richarda Nixona. W 1972 r. Oriana prosi o wywiad i jest zaskoczona, że ​​niemal natychmiast otrzymała zgodę. Kissinger przeczytała jej artykuł na temat generała Giápa i jest ciekaw ją poznać. Otrzymuje ją 4 listopada w swoim biurze w Białym Domu na mniej niż godzinę, podczas której są nieustannie przerywane przez telefony i pilne prośby o podpis. Rozmowa kończy się wcześniej niż oczekiwano, ponieważ Kissinger zostaje wezwany na spotkanie z prezydentem. Po długim oczekiwaniu otrzymuje wiadomość, że Kissinger odszedł z Nixonem. Jeśli chciałaby kontynuować rozmowę, będzie musiała poczekać miesiąc. Oriana odmawia: „To nie było tego warte. Jaki byłby sens potwierdzania portretu, który już miałem w moich rękach? Portret złożony ze sprzecznych linii, kolorów, wymijających odpowiedzi, powściągliwych wypowiedzi, irytujących ciszy? ”

    Problem polega na tym, że ona go nie lubi. „Co za lodowaty człowiek! Podczas całego wywiadu nigdy nie zmienił swojej pustej twarzy, ironicznego, twardego wyglądu. Nigdy nie zmienił monotonnego, smutnego tonu głosu, idealnie nawet stonowanego. Zwykle podczas wywiadu pokrętło na magnetofonie idzie w górę iw dół zgodnie z tonem głosu osoby. W jego przypadku pozostał niezmieniony i nieraz kaszlałem, aby upewnić się, że działa. „Mówią oczywiście o Wietnamie. Oriana chce go popchnąć, aby przyznać, że wycofanie się Amerykanów było porażką i że wojna była bezcelowa.”

    https://lithub.com/the-interview-that-became-henry-kissingers-most-disastrous-decision/

  62. Roman K said

    Panie Gajowy…ma pan pod reka caly wywiad z Walesa….
    I to jest to- co miala do powiedzenia Fallaci …I powiedziala! Powiedziala co chciala!
    A opowiesci dupkow o tym co miala na mysli- piszac …passentoff, trollof. psichhooyoof i innych……lata po faktach????
    jakie ma znaczenie???//

    ——-
    Kto by to nie był, Wałęsę trafnie opisał…
    A słowa pochodziły od samej autorki, a nie od passentów.
    Admin

  63. Plausi said

    ”wykonawczynię poleceń oficera prowadzącego” ?

    @53, Marucha

    Nie oficera. Przytoczymy tu pewne sprawozdanie z RFN sprzed ok. 15-20 lat. Opublikowano listę współpracowników Urzędu Ochrony Konstytucji, wśród tych ok. 200 nazwisk dziennikarze byli naczelni redaktorzy z czasopism określanych jak najpoważniejsze, w sprawozdaniu podkreślono, że ich kontakty z służbami miały różne formy. Mogło chodzić o nagranie jakichś informacji, czy dostęp do pewnych danych, nie koniecznie byli to etatowi współpracownicy służb.

    Nie sądzimy, że Fallaci, która miała bezspornie własną firmę, gwiazdy dziennikarstwa nie są etatowo zatrudniane w redakcjach, pracują na zlecenie. Zlecający określa w umowie ramy zlecenia. Nie sądzimy, że w przypadku omawianego wywiadu, w fazie zaciętego boju propagandowego o Polskę zlecający pozostawili Fallaci wiele swobód. Jak się ma jakąś firmę, współpracowników, to trzeba dbać o odpowiedni obrót.

    Nie kwestionujemy, że była odważna, nie ma to bowiem znaczenia, do tego wywiadu nie potrzebowała żadnej odwagi, a jednie respektowanie warunków umowy na zleecnie.

    Z drugiej strony kompromitacja byłego prezydenta Polski mogła też przynieść zwiększenie nakładu, a to oznaczało obrót Kompromitowanie po latach, kiedy to nie ma dla nikogo żadnego znaczenia, nie dowodzi przyzwoitego charakteru. Dla nas jest to wręcz haniebne, ale być może jesteśmy zbyt surowi. Z drugiej strony nie potrzebowaliśmy nigdy Fallaci, aby dostrzec słabości NSZZ „S” i jej przy-wódce. Także jeden z kolegów pod koniec lat 80-tych nie mógł pojąć sens strajków, które jego zdaniem jednie niszczyły gospodarkę, wykluczając tym samym poprawę bazy ekonomicznej a tym samym postulowaną poprawę warunków.

  64. Marucha said

    Re 63:
    Oriana Fallaci wyraźnie powiedziała, że wywiad z Wałęsą to jedyny w jej życiu wywiad, jakiego się wstydzi – dla dobra sprawy nie napisała bowiem o Wałęsie całej prawdy, lecz ją przemilczała.
    I ja jej wierzę.
    Co Pan więcej by chciał? Powinna się zastrzelić? Przyznała się.
    Haniebne to jest to, co robi Wałęsa: wypiera się wszystkiego w żywe oczy, mimo dowodów i świadków. Brnie w coraz gorsze gówno. Bez cienia wstydu i żenady.

    Fallaci nie potrzebowaliśmy, to prawda. Po zaledwie 40 latach niektórym się przecież otworzyły oczy (a niektórym nie).

    Rzecz dziwna: ten człowiek stykał się z wieloma ludźmi, wykształconymi, oblatanymi… i NIKT nie zauważyłł, kim Wałęsa był? Czy nikt nie miał odwagi krzyknąć, że król jest nie tylko nagi. ale i obsrany?

  65. NICK said

    Wałęsa z rodziną?
    To przy Fallaci, Guuuvno.
    Jakby nie patrzeć.

    „Rodziną”, raczej.
    Zatem gdzie jest MAFIA?

  66. Plausi said

    A więc sprawa wiary …

    @64, Marucha: „I ja jej wierzę.”

    jest to w końcu.

    „Co Pan więcej by chciał?”, Jak już pisaliśmy, @51, Plausi nas nie intersuje ani Fallaci ani jej rozmówcy, nas interesuje „sparawa polska”. Ani Fallaci ani inne gwiazdy dziennikarstwa czy organy propagandy nie są dla nas niezbędne, aby dochodzić do jakichś w miarę sensownych wniosków, na ile to w tym świecie permanentnego i uprzemysłowionego kłamstwa jest możliwe.

    Czasami mamy szczęście dobicia się właściwej oceny, którą nawe kolejne wydarzenia usiłują potwierdzić, ale bez szczęścia ani rusz.

  67. Marucha said

    Re 67:
    Rozumiem.
    Boli. że taka jakaś nikomu nieznana dziennikarzyna z Włoch rozgryzła Wałęsę w pół godziny – a polskie intelektualizdy, profesurzy, docenty i magistry lizały mu dupę jeszcze przez wiele lat.

    Co zaś do wierzenia: Oriana ZASŁUŻYŁA sobie całym swoim życiem na zaufanie.

  68. Polski punkt widzenia said

    W drodze wyjątku wtrącę swoje „trzy grosze”…

    Fallaci nie dokonała żadnego „epokowego odkrycia” przyznając, że Wałęsa był „próżnym ignorantem” – aby go „rozgryźć” nie trzeba było geniuszu… wystarczyła odrobina inteligencji i spostrzegawczości. Każdy, kto znał Wałęsę osobiście lub z jego publicznych wystąpień mógł sobie bez trudu wyrobić o nim podobną opinię. Ludzie (ja, rodzina, moi znajomi etc.) wiedzieli, że to nieuk i prostak – nikt (z nas) nie głosował na niego w „wyborach” prezydenckich… :-)))

    A oto laurka, jaką żydzi z Jewish Telegraphic Agency wystawili („swojej”) Fallaci (1929-2006) po jej śmierci – zresztą, piszą też internauci, że była żydówką… za młodu, podobnie jak jej ojciec, o poglądach lewicowych, co w zasadzie nie powinno dziwić – pisząc o niej następująco:

    „… but she became a heroine to many JEWS and ISRAELIS, her vocal defense of Israel and denunciations of new forms of anti-Semitism”.

    Choć wcześniej (wydawałoby się) broniła Palestyńczyków – to jednak, koniec końców, w jednym ze swoich esejów, napisała, że jest „zdegustowana (zniesmaczona) antysemityzmem wielu Włochów, wielu Europejczyków”. Mało tego, pisała wprost, bez owijania w bawełnę:

    „Nonetheless, I stand with Israel, I stand with the Jews”.

    „I defend their right to exist, to defend themselves, and not to allow themselves to be exterminated a second time”.

    Fallaci – zdeklarowana obrończyni żydów i Izraela – pewnych rzeczy (świadomie) „nie widziała”… np. nie pisała o prawdziwej eksterminacji milionów Słowian dokonywanej rękami żydów.

    Jako dziennikarkę charakteryzował ją tupet, bezczelność etc. – w czym przypominała osławioną (TW „Stokrotkę”, też żydówkę) red. M. Olejnik – bo swoich rozmówców (GLOBAL VIPS) raczej przesłuchiwała niż przeprowadzała z nimi wywiady (wyprowadzając ich przy tym z równowagi swoimi nieraz idiotycznymi pytaniami)!

    Fallaci – zdeklarowana ateistka – została pochowana we Florencji… na cmentarzu, gdzie od wieków leżą obok siebie protestanci, muzułmanie i żydzi. (sic!)

    Na koniec – Fallaci była kontrowersyjną dziennikarką… i kochaną i znienawidzoną we Włoszech… nie była też mądrą kobietą, gdyż jej życie osobiste to jedna wielka katastrofa…

    https://www.jta.org/2006/09/18/lifestyle/oriana-fallaci-dies-at-77

  69. Greg said

    Tak pisała o sobie.

    ,,Ja, chrześcijanka -ateistka wzdrygam się, kiedy kardynał Touran………”

    Czuła wewnętrznie, że z Kościołem dzieje się coś niedobrego i dawała temu krytyczny wyraz.

    Broniła cywilizacji chrześcijańskiej, słusznie krytykowała Wojtyłę który ,,wyrządził i wyrządza wielkie zło Zachodowi. Chrześcijaństwu, Jezusowi Chrystusowi, Matce Boskiej, do której modli się tak żarliwie”

    To fragment z ,,Wywiad z sobą samą – Apokalipsa”

    Zdanie o Fallaci można sobie wyrobić tylko samemu, wszystko zależy od punktu widzenia.

  70. Greg said

    Porównanie Fallaci z M. Olejnik jest poniżej pasa!

  71. Marucha said

    Warto zajrzeć do dawniejszych artykułów gajówki, ktore są dowodem na to, że bynajmniej nie Passent otworzył nam oczy na Orianę Fallaci. Choćby te dwa:

    >https://marucha.wordpress.com/2014/05/21/gloria-kremowkowego-pontyfikatu/
    >https://marucha.wordpress.com/2017/02/03/oriana-fallaci-najlepiej-poznala-sie-na-walesie-prozny-pretensjonalny-pewny-siebie-ignorant/

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s