Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Znaki katowickie i szeligowskie

Posted by Marucha w dniu 2018-12-17 (Poniedziałek)

Nie ma przypadków, są tylko znaki – mawiał ś.p. ksiądz Bronisław Bozowski z kościoła Panien Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Zatem nieprzypadkowo zbiegły się u nas dwa, a może nawet i trzy wydarzenia, oczywiście różnej rangi, niemniej jednak.

Mam na myśli szczyt klimatyczny w Katowicach, który długo nie mógł dojść do konkluzji, ale w końcu, przyciśnięty czyimś mocnym kolanem, tuż przed północą, kiedy miał się zakończyć, odniósł, jak to się mówi, sukces, ogłaszając ofensywę przeciwko klimatowi.

Ludzkość stanęła na nieubłaganym stanowisku, że nie dopuści do wzrostu temperatury na świecie większego, niż 1,5 stopnia Celsjusza. To oczywiście bardzo ładnie, zwłaszcza, że pan red. Szymon Hołownia, w przerwach między adwentowymi rekolekcjami, jakie głosi w co bardziej postępowych parafiach Kościoła Otwartego, spenetrował prawdę, że w przeciwnym razie już za 20 lat grozi nam ostateczna katastrofa.

Sęk w tym, że wszystko, co w tej sprawie ludzkość może zrobić, to zakazać palenia węglem i nakazać czerpanie energii z gazu, jak nie własnego, to najlepiej amerykańskiego, który, jak wiadomo, jest przyjazny dla środowiska, w odróżnieniu od złowrogiego gazu ruskiego, na który środowisko reaguje konwulsjami.

Oczywiście najlepiej byłoby w ogóle niczym nie palić, ale wtedy kto wie, czy w takiej sytuacji mógłby odbyć się nawet wspomniany szczyt w Katowicach, którego uczestnicy spalali całe tony benzyny, dojeżdżając z Krakowa, gdzie mieszkali w hotelach, do Katowic, gdzie obradowali, a poza tym – jeszcze dodatkowe tony w samolotach, które przywiozły ich na ten sympozjon?

Ale jeśli nawet naprodukowali mnóstwo dwutlenku węgla, a nawet metanu – bo w szczytowym menu były podobno potrawy ciężkostrawne – to musimy przyznać, że naprodukowali go w słusznej sprawie, a już Adam Mickiewicz zauważył, że „dzieło zniszczenia w dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia”. Jeśli tedy nieuchronna i ostateczna katastrofa miałaby nadejść w następstwie intensywnych starań o jej uniknięcie, to z całą pewnością ta świadomość osłodziłaby nam ostatnie chwile.

Problem polega jednak na tym, że tak naprawdę, to nie wiemy, dlaczego w róznych okresach geologicznych klimat raz się ociepla, a innym razem oziębia. Teorię, która nawet całkiem logicznie i w oparciu o realia astronomiczne to wyjaśnia, zrelacjonowałem na antyszczycie klimatycznym w Gliwicach. Wynika z niej, że na te zmiany ludzość nie ma najmniejszego wpływu, a w tej sytuacji jedynym skutkiem szczytu klimatycznego w Katowicach może być uzyskanie zgody państw słabych i głupich na rezygnację z nośników energii, jakimi dysponują, by pod pretekstem walki z klimatem kupowały nośniki energii w państwach silnych i mądrych.

Nie potrzebuję oczywiście dodawać, że Polska do państw silnych i mądrych nie należy – ale przecież nie da się ukryć, że odniosła kolejny sukces, bo uwaga całego postępowego świata skupiła się w tych dniach właśnie na Katowicach.

Niemal jednocześnie, a właściwie nie „niemal”, tylko jednocześnie z końcówką szczytu klimatycznego w Katowicach, miała miejsce jeszcze jedna podniosła uroczystość, mianowicie Konwencja Prawa i Sprawiedliwości w miejscowości Szeligi na Mazowszu. Dlaczego akurat tam – trudno zgadnąć, więc nie można wykluczyć, że dlatego, iż w Szeligach deklaracje dygnitarzy PiS, że tylko pod jego sztandarem Polska może rosnąć w siłę, a ludzie żyć dostatniej, brzmiały bardziej przekonująco, niż, dajmy na to, w Warszawie, gdzie kandydat PiS na prezydenta tego „małego żydowskiego miasteczka na niemieckim pograniczu” sromotnie przegrał z reprezentantem obozu zdrady i zaprzaństwa, panem Trzaskowskim.

Nawiasem mówiąc, ten cały pan Trzaskowski też się nie popisał. W ramach doganiania Europy wysłał na jazdę po Warszawie tramwaj, nie tyle może zwany pożądaniem, co sodomicki i gomorycki. Wsiadła do niego również pani Henryka Krzywonos, co to z tramwajami miała różne zagadkowe przygody i być może to stało się przyczyną, iż tramwaj się wykoleił. Na szczęście ani Wielce Czcigodny Paweł Rabiej, który do tramwaju wsiadł „z partnerem”, ani Wielce Czcigodna Henryka Krzywonos nie ponieśli żadnego szwanku.

Można tedy incydent ten uznać za pierwsze poważne ostrzeżenie Pana Boga dla pana Rabieja i pani Krzywonos, że następnym razem może być gorzej i tramwaj zwany pożądniem może obciąć im nogę, albo jeszcze coś innego – jak śpiewamy w popularnej piosence o tym, jak to Murzyni na pustyni złapali grubasa – ot mniej więcej takiego, jak Wielce Czcigodna Henryka Krzywonos – nie wiedzieli co mu zrobić – ucięli… no, mniejsza z tym. Zatem niewątpliwie mieśmy tu do czynienia ze znakiem pod postacią przypadkowego wykolejenia.

Wróćmy jednak do Konwencji PiS w Szeligach, która w zadziwiający sposób zbiegła się ze szczytem klimatycznym w Katowicach, gdzie… i tak dalej. Czy ten przypadek też może być jakimś znakiem? Tego wykluczyć nie można, bo i w jednym i w drugim przypadku mieliśmy do czynienia ze spektaklem bezsilności, maskowanym tromtadracką retoryką.

Charakterystyczne jest również i to, że przechwałki wygłaszane z miedzianym czołem na Konwencji PiS w Szeligach, były łudząco podobne do tych, jakie na Zjeździe Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w roku 1975 wygłaszali ówcześni dygnitarze. Tak samo mówili, że „tylko nasza partia”, tak samo obiecywali świetlaną przyszłość – ale co z tego, kiedy za kilka miesięcy (zjazd odbywał się w grudniu), w czerwcu 1976 roku podniesione zostały ceny, wskutek czego w Radomiu i Ursusie wybuchły rozruchy? Partia przy pomocy milicji i SB wprawdzie je stłumiła, ale 24 czerwca premier Piotr Jaroszewicz, na oczach całej Polski te podwyżki odwołał.

Nie inaczej zachował się pan premier Morawiecki, któremu na autostrady wyszli rolnicy w zółtych kamizelkach. W odróżnieniu od prezydenta Macrona, który wie, że w razie czego może liczyć na tamtejszą razwiedkę, premier Morawiecki na starych kiejkutów liczyć przecież nie może. Toteż o ile w Strasburgu notowany przez co najmniej dwie policje – niemiecką i francuską zamachowiec, jak gdyby nigdy nic zaopatrzył się w broń maszynową, z której w strzeżonej strefie strzelał do wszystkiego, co się rusza, a potem uciekł, ale po intensywnych poszukiwaniach został zastrzelony i już nigdy nic nikomu nie powie – co dało prezydentowi Macronowi pretekst do wysłania na ulice wojska z ciężką bronią – to w Polsce premier może się tylko spodziewać, że jakiś przebieraniec zastrzeli chłopa protestującego na barykadzie i dopiero będzie miał bóle głowy.

Toteż odwołał podwyżkę cen prądu, nawet nie powiadamiając ministrów swego rządu, którzy najwyraźniej o niczym nie wiedzieli – a przecież to dopiero początek rejterady, która i na użytek zewnętrzny i wewnętrzny, maskowana jest patetyczną retoryką.

Tedy nieomylny to znak, że ponownie zmierzamy ku naszemu przeznaczeniu, którego kształt nakreślił już pan Jonatan Daniels oświadczając, że nawet gdyby 40 mln Polaków podpisało się pod wnioskiem o dokończenie ekshumacji w Jedwabnem, to nic to nie pomoże i żadnej ekshumacji nie będzie.

Dodatkową poszlaką, która te przypuszczenia potwierdza, jest deklaracja Wielce Czcigodnej Krystyny Pawłowicz, że wycofuje się z życia politycznego. Ano – dopóki trzeba było podtrzymywać „linię porozumienia i walki” (starsi pamiętają, że taka właśnie była polityczna formuła stanu wojennego), to pani Krystyna znakomicie się do tego nadawała, ale kiedy na obecnym etapie Naczelnik Państwa nie tylko cofa się na całej linii, ale w dodatku – zaczyna się podlizywać, to pani Krystyna nie ma tam co robić. Deklaracja ta przynosi zaszczyt jej spostrzegawczości, ale potwierdza kolejny schyłek i zapowiada przetasowanie na politycznej scenie naszego bantustanu.

Stanisław Michalkiewicz
https://prawy.pl

Komentarzy 19 to “Znaki katowickie i szeligowskie”

  1. sarkazm said

    Obłęd zatacza coraz szersze granice a za efekt cieplarniany – który rzeczywiście występuje, szczególnie w wielkich miastach – odpowiada:
    – melioracja w wielu państwach milionów hektarów,
    – wstęgi asfaltowych dróg działających jak gigantyczne grzałki,
    – wycinka lasów i chaszczy,
    – wyłożenie setek milionów podwórek kostką brukową
    – itd.
    i nazywa się to pustynnienie klimatu. Krowy tylko na to wszystko s r a j ą.
    Dla przykładu, temperatura gruntu pod drzewami stykającymi się konarami (aleja) w mieście: 25 w słońcu / 20 w cieniu / 30 st. C asfaltu.
    Temperatura gruntu bez drzew w mieście: 50 w słońcu / 38 w cieniu / 66 st. C asfaltu!
    Na otwartej przestrzeni temperatura asfaltu jest nawet o 36 st. C wyższa od temperatury asfaltu w słońcu, pod zieloną aleją.
    To jest prawdziwy problem.

    Co do zmian klimatycznych to podaję zebrane przeze mnie dane, średniej miesięcznej temperatury w centrum Warszawy. Dane pobierane były codziennie, automatycznie w systemie BMS o godzinie 8:00 rano z dokładnością 1 minuty na przestrzeni 6 lat.
    Zwracam uwagę na rozrzut temperatur w danym miesiącu – na przestrzeni tych 6 lat – sięgający nawet 8 i więcej stopni Celsjusza. Dla tego samego miesiąca!
    A ci debile mówią średnim rocznym wzroście na przeciągu 130 lat o 0,2 stopnia! (dwie dziesiąte stopnia)

    STYCZEŃ
    2010: = -1,9 [ºC]
    2011: = 1,4 [ºC]
    2012: = +3,7 [ºC]
    2013: = -0,2 [ºC]
    2014: = +3,0 [ºC]
    2015: = +1,9 [ºC]
    LUTY
    2010: = -6,9 [ºC]
    2011: = -4,0 [ºC]
    2012: = -0,7 [ºC]
    2013: = -0,3 [ºC]
    2014: = -1,6 [ºC]
    2015: = 1,3 [ºC]
    MARZEC
    2010:= 2,4 [ºC]
    2011: = -0,5 [ºC]
    2012: = 3,8 [ºC]
    2013: = 0,4 [ºC]
    2014: = 5,9 [ºC]
    2015: = 5,2 [ºC]
    KWIECIEŃ
    2010:= 9,0 [ºC]
    2011: = 7,7 [ºC]
    2012: = 6,5 [ºC]
    2013: = 3,7 [ºC]
    2014: = 8,3 [ºC]
    2015: = 7,5 [ºC]
    MAJ
    2010 = 12,5 [ºC]
    2011 = 13.7 [ºC]
    2012: = 14,8 [ºC]
    2013: = 14,6 [ºC]
    2014: = 13,3 [ºC]
    2015: = 12,9 [ºC]
    CZERWIEC
    2010 = 16,9 [ºC]
    2011 = 19,2 [ºC]
    2012 = 16,6 [ºC]
    2013: = 17,0 [ºC]
    2014: = 17,1 [ºC]
    2015: = 17,0 [ºC]
    LIPIEC
    2010 = 20,8 [ºC]
    2011 = 18,7 [ºC]
    2012 = 20,2 [ºC]
    2013: = 19,5 [ºC]
    2014: = 19,0 [ºC]
    2015: = 19,4 [ºC]
    SIERPIEŃ
    2010 = 21,2 [ºC]
    2011 = 18,5 [ºC]
    2012 = 19,4 [ºC]
    2013: = 19,9 [ºC]
    2014: = 20,9 [ºC]
    2015: = 20,8 [ºC]
    WRZESIEŃ
    2010: = 14,8 [ºC]
    2011 = 16,4 [ºC]
    2012 = 17,6 [ºC]
    2013: = 15,2 [ºC]
    2014: = 15,2 [ºC]
    2015: = 17,5 [ºC]
    PAŹDZIERNIK
    2010: = 8,0 [ºC]
    2011 = 11,8 [ºC]
    2012 = 11,4 [ºC]
    2013: = 9,4 [ºC]
    2014: = 12,4 [ºC]
    2015: = 9,4 [ºC]
    LISTOPAD
    2010: = +7,0 [ºC]
    2011: = +8,6 [ºC]
    2012: = +6,4 [ºC]
    2013: = +5,0 [ºC]
    2014: = +8,80 [ºC]
    2015: = +6,6 [ºC]
    GRUDZIEŃ
    2010: = +2,7 [ºC]
    2011: = -2,6 [ºC]
    2012: = +4,6 [ºC]
    2013: = +0,7 [ºC]
    2014: = +3,5 [ºC]
    2015: = +3,1 [ºC]

    Wnioski wyciągnijcie Państwo sami do jakiego stopnia jesteście dymani* przez tych bezczelnych żydziaków jak np. ten Al Gore co „na klimacie” uciułał kilka mld. $.
    *Etymologia słowa dymać (wydymać) – Zrobić nam to samo co pszczelarz robi pszczołom za pomocą dymu , a następnie zabrać wszytek miodek. Cwaniaki żydowskie robią zadymę żeby Was w wydymać na kasę.

  2. sarkazm said

    Za żydami i ich durnymi, wydumanymi „teoriami” nie nadążysz choćbyś chciał. Powszechnie wiadomo, że żydzi to najgłupszy narodek na świecie. Dowodem na to jest powszechnie znany a przez nikogo nie dostrzegany fakt-dowód, że żydzi przez 2000 lat(!) nie rozpoznali prawdziwego Zbawiciela Jezusa Chrystusa i Maryji matki Bożej, których to rozpoznają nawet małe, niepiśmienne dzieci jak w Fatimie, Lourdes, la Salette czy Gietrzwałdzie. To są dekle. Wyjątkowo tępe i stąd te „błyskotliwe” teorie ewolucji, względności i wielkiego wybuchu! (najlepszy jest oczywiście „wielki wybuch” – walnęło coś z niczego i powstał Wszechświat).
    To są brednie dla jeszcze głupszych szabes-gojów. Nie ma ani jednego dowodu na te brednie mośka Darwina w odróżnieniu od tysięcy dowodów na zaistnienie potopu ok. 4400 lat temu.
    Rozumowi się nie bluźni jak się zna historię mamuta znalezionego w 1901 roku nad brzegami rzeki Bieriezowka. Jakby ktoś miał wątpliwości spowodowane małą spostrzegawczością to proponuję na deser Wielki Kanion Colorado z historią jego powstania.

  3. Marucha said

    Re 2:
    I czy to nie hańba dla mądrego i dzielnego Narodu Polskiego, że najgłupszy i najpodlejszy na świecie narodek żydowski rżądzi naszym krajem?

  4. sarkazm said

    Ad. 2 – kanał podmienił link. Powinien być ten o „Zagadka Mamutów. KontrEwolucja#3”:

  5. grypa666 said

    @Marucha 2018-12-17 18:09:49

    parę możliwości:

    1. albo „Żyd” to głupie uogólnienie, bo żydłacka klika globalna nie ma równych przebiegłością i inteligencją: manipuluje zduraczonymi masami żydowskimi identycznie jak gojowskimi

    2. albo dzielny naród polski jednak głupi…

    …w każdym razie jeden z najbardziej ujajanych przez żydłactfo, co potwierdzałoby obie ww. tezy

  6. Zbyszko said

    Szczyt klimatyczny (jeden z drugim) jest SZCZYTEM NIEWIARY W PANA BOGA i niezłą okazją dla tej światowej szumowiny, by za darmo nachlać się i wieczorami pozabawiać w różnych – nazwijmy to – klubach, zgodnie ze swoimi chorymi preferencjami.
    Teraz gdy już znamy te ich preferencje, to tym bardziej aż się rzygać chce.
    Policję na zabezpieczenie tej chorej hucpy sprowadzali pewnie z całego województwa.Długie kawalkady radiowozów codziennie pędziły drogami województwa śląskiego.

  7. Birton said

    felieton bardzo dowcipny, uśmiałem się, co oznacza , że pan Michalkiewicz już definitywnie zdrowieje

  8. lopek said

    Im mocniej pupil Złego trzyma ludzkość za gardło – tym prymitywniejsze są jego tłumaczenia ludziom, że muszą być goleni i strzyżeni do samej krwi.

  9. Mieczysław Sylwester Kazimierzak said

    W czasie walki ZŁA ze ZŁEM to jest NAZIZMU z KOMUNIZMEM wobec Polski nielojalnie zachowały się MNIEJSZOŚCI NARODOWE:ŻYDOWSKA i UKRAIŃSKA.Po ZBRODNI PRZEMILCZENIA KATYŃ nastąpiła RZEŹ WOŁYŃSKA.Ma swoją historię żydowski,bandycki rewolucjonizm.,który został opisany przez Michael’a Jones’a.Tak jak w Polsce jest problem z JUDEOCHRZEŚCIJAŃSTWEM,to Rosja ma z CHRZEŚCIJAŃSTWEM SYJONISTYCZNY,To chrześcijaństwo opisała Tatiana Graczowa w NIEWIDZIALNEJ CHAZARII.
    Dziś doświadczamy procesu od ŻYDOBOLSZEWIZMU,który przejął w działaniu rosyjski rasizm,do ŻYDOBANDERYZMU,który zintensyfikował militaryzacje handlu wojną i pokojem,odwołując się przy tym do ANTYPOLSKICH,bandyckich korzeni.Aktualna ANTYROSYJSKOŚĆ przez pryzmat uznania dla tego BANDYTYZMU?!
    Doskonali się sztukę wywoływania kryzysów,aby na nich zarabiać.W trwającej WOJNIE O PIENIĄDZ po jednej stronie koalicja PETRODOLAROWA,a po drugiej ANTYDOLAROWA bazująca na powiększających się zasobach chińskiego złota.EURO zabiega o powiększenie wpływów europejskich przez pryzmat gospodarki niemieckiej.Jak w każdej wojnie trzeba mieć strategię,a jaka jest i jaka powinna być POLSKA?!
    Tragiczna śmierć mojego brata Janusza pokazała jak aktualnie we wrocławskich warunkach za KORUPCJĄ KOŚCIELNO-DUCHOWĄ poszła ŚWIECKA.Bóg MAMONA kreuje CYWILIZACYJNĄ MIESZANKĘ pod znaczącym wpływem wartości CYWILIZACJI PODWÓJNEJ MORALNOŚCI,czyli ŻYDOWSKIEJ,jak ją nazwał Feliks Koneczny,autor oryginalnego podziału na CYWILIZACJE.

  10. Roman K said

    Radze powtorzyc sukces Cezaqra Nerona…ktory odniosl wielkie zwyciestwo…. I z braku wroga kazal wychlostac legionom …Ocen…Co tez ci z drobiazgowa rzymska dokladnoscia zrobili….
    No moze ,zeby nie wyszlo na plagiat to wychlostac Klimat ,zamiast oceanu I…nakopac do dupy rzadzacym…..

  11. Alex Byk said

    Ad 8. A wszystko dlatego, że chrześcijanie nie znają własnej religii, bo przestali czytać NT. I to zarówno katolicy jak jak i inne wyznania. Gdybyśmy przestrzegali przykazań to odmówilibysmy pracy w niedziele i swięta. Nie było by potrzebnych tle domów, starców. Nie było by aborcji. Nie było by tylu rozwodów i zwiazków partnerskich czyli konkubinackich. A gdybyśmy czytali NT to nie chodziłó by po ulicach wytatuowanych zombi. Kobiety nie wygkądały by jak mężczyźni i nie chodziły by na pół nago. A tym samym nie bogacili by sie pewni ludzie na: kredytach, biurach pozyczkowych, lombardach, na gabinetach tatuaży, nie zrabiali by miliardów, kreatorzy mód wszelakich. Nie bogacili by sie własciciele zagranicznych molochów, pracą ludzi w niedzielę. Zamiast wolnych sobót mielibysmy wolne niedziele i święta. Zdługo by trwałao zeby wszystko wymieć.

  12. Konkretny said

    Jakby Alex Byk czytał Nowy Testament, to może by się zorientował, że „przykazania” to nie jest chrześcijaństwo tylko judaizm. Zresztą chrześcijanie codziennie z premedytacją łamią pierwsze przykazanie (najważniejsze?), którego fragment brzmi (Księga Wyjścia 20:4):

    „Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich.”

    Źródłem chrześcijańskiej moralności jest „Kazanie na górze” a nie „przykazania”. Polecam: http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=248

  13. Alex Byk said

    Powyższe wyjaśnia dlaczego Chrzescijaństwo jest najbardziej znienawidzona religią świata.

  14. Alex Byk said

    Panie Konkretny, jesli jesteś taki mądry to może wyjaśnij kto i w jakim celu zmienił całe fragmenty Pisma Świętego. I jak można sie domyśleć nie tylko NT ale i tez starego. są ogromne rozbiezności między wydaniami XIX wiecznymi a tymi po SW II. Jak w 15 lat puszcza zamieniła sie w pustynię a żydzi w Izraeliów. A cale wersety pousuwane? Mamy niestety czasy, ze nic nie jest tym na co wygląda.

  15. Alex Byk said

    Poza t źródłem naszej religi jest: przykazanie nowe daję wam byście się wzajemnie miłowali.

  16. Konkretny said

    @ Alex Byk #14

    „Pismem świętym” naprawdę bym się nie przejmował. Ono jest napisane przez ludzi z boską inspiracją? To dlaczego zaczyna się od sumeryjskich mitów? Kto inspirował, Bóg czy Sumeryjczycy?

    Jozue zniszczył mury Jerycha doprowadzając do rezonansu mury za pomocą dźwięku trąbek. Tylko że archeolodzy nie odkryli śladów murów starożytnego Jerycha, a kopali głęboko. Mówią, że Jerycho nie miało murów…

    Gdyby mieszkał Pan 400 lat w Egipcie, jaka jest szansa że nie zetknął się Pan z piramidami?

    Jeśli chodzi o ST to myślę że wiarygodność jest podobna do Gazety Wyborczej/Polskiej (niepotrzebne skreślić).

    Jeśli chodzi o NT, to pierwsza selekcja została dokonana już na Soborze nicejskim, pod polityczne zamówienie Konstantyna. Jak ktoś chce to może poczytać apokryfy. Potem jeszcze parę razy, w czasach gdy Rzym był podrzędną mieściną w relacji z Konstantynopolem. Więc również nie ma się czym przejmować.

    Proszę spojrzeć na jehowych czy protestantów, jak wertują „Pismo święte”. I co?

    Mi się zdaje że to fałszywy trop.

  17. Roman K said

    panie Akex BYk a kiedy Kriestianie mieli uczyc sie o swojej religii skoro czasu brakowalo przy robocie kolo bykow, knurow, trykow, ogierow , kogutow I innych…. panow????

  18. lewarek.pl said

    12.
    Panie Konkretny, dekalog jest w każdym katolickim katechizmie jako katalog nakazów obowiązujących każdego chrześcijanina. O czym więc pan pisze? Gdzie tu judaizm?
    Kup se pan zwykłą książeczkę do nabożeństwa i zajrzyj pan do środka.
    Kazanie na górze nie ma charakteru nakazowego, jak dekalog. Jest raczej pochwałą cnót chrześcijańskich i obietnicą nagrody dla tych, którzy je praktykują.

  19. Birton said

    W związku z Bożym Narodzeniem – Ewangelia wg św. Mateusza
    Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida.
    Dawid był ojcem Salomona, a matką była żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; 11 Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.
    Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
    Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.
    Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego.

    z czego wynika, że skoro Jezus Chrystus nie był genetycznym synem Żyda Józefa, tylko Maryi Panny i samego Boga, to nic z Żydami wspólnego nie miał oprócz sposobu wychowania – vide film „Pasja” i kwestie w języku aramejskim

Sorry, the comment form is closed at this time.