Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jak przeciwnika prywatyzacji cukrowni, banków i PZU skompromitowano metodą „na wariata”? Krótka historia Gabriela Janowskiego.

Posted by Marucha w dniu 2019-01-17 (Czwartek)

Gabriel Janowski będąc posłem kategorycznie sprzeciwiał się „dzikiej” prywatyzacji polskich cukrowni, sektora bankowego, energetycznego oraz PZU. Był niewygodny dla wielu ludzi forsujących wyprzedaż polskiego majątku.

16 stycznia 2000 r., tuż przed debatą na temat odwołania odpowiedzialnego za prywatyzację Emila Wąsacza, ktoś Janowskiemu dosypał do jedzenia narkotyk, a następnie wywlekł wprost przed dziennikarzy i kamery telewizyjne. Poszedł jasny przekaz: główny przeciwnik ministra Skarbu Państwa i orędownik jego odwołania jest niespełna rozumu.

W trakcie trwania III RP mogliśmy obserwować różne formy „likwidowania” politycznych przeciwników. Tajemnicze samobójstwa, ciężkie pobicia, podpalenia domów czy nawet morderstwa osób niewygodnych. To wszystko miało miejsce już w nowej Rzeczypospolitej, która przecież miała być inna od PRL. Fakty są jednak takie, że tam gdzie w grę wchodzi duży pieniądz, tam przestępstwa, spiski oraz przekręty są i będą występowały i to niezależnie od panującego ustroju. Historia Gabriela Janowskiego jest tego najlepszym przykładem.

Gabriel Janowski w PRL był pracownikiem naukowym, nauczycielem akademickim, doktorem nauk rolniczych. Pracował w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. W latach 80-tych ubiegłego wieku zaangażował się w działalność opozycyjną, za co był prześladowany przez komunistyczne władze. W 1980 roku powołał opozycyjny Związek Zawodowy Producentów Rolnych, a w marcu 1981 r. został jednym z liderów NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. W dniu wprowadzenia stanu wojennego został aresztowany i internowany w więzieniu na Białołęce, skąd w sierpniu 1982 przeniesiono go do obozu internowania w Strzebielinku. Przebywał tam do 18 listopada 1982 r.

W III RP Janowski został politykiem. Początkowo (1989 – 1991) był senatorem. W wyborach parlamentarnych w 1991 roku, startując jako kandydat na posła, otrzymał najlepszy procentowo wynik wyborczy spośród wszystkich kandydatów na posłów w skali całego kraju.

Janowski będąc posłem kategorycznie sprzeciwiał się „dzikiej” prywatyzacji polskich cukrowni, sektora bankowego, energetycznego oraz PZU. Nie zgadzał się na to, aby polskie przedsiębiorstwa były sprzedawane za część swojej wartości. Mówił o tym głośno i przy każdej okazji, co nie mogło się podobać pewnym środowiskom, które na prywatyzacji polskiego majątku robiły fortuny.

Niewygodnych ludzi można, albo wyciszać, albo kompromitować. W przypadku Janowskiego wybrano tę drugą opcję.

16 stycznia 2000 r., tuż przed debatą na temat odwołania odpowiedzialnego za prywatyzację ówczesnego ministra Skarbu Państwa Emila Wąsacza, Janowski nagle zaczął się zachowywać zupełnie nieracjonalnie. Na korytarzu sejmowym skakał jak małe dziecko, krzyczał, całował w rękę napotkanych mężczyzn. Co istotne – Janowskiego w takim stanie wywleczono wprost przed dziennikarzy i kamery telewizyjne.

Dziś z perspektywy czasu nie mam wątpliwości, że zrobiono to specjalnie, aby pokazać, że główny przeciwnik ówczesnego ministra Skarbu Państwa i orędownik jego odwołania, jest niespełna rozumu i nie zasługuje na poważne traktowanie (a tym samym na poważne traktowanie nie zasługują tezy, które głosi).

Co o tym zdarzeniu mówił sam Janowski? Od samego początku uważał, że padł ofiarą spisku, którego celem były wyeliminowanie go z życia publicznego. W 2010 roku stwierdził: – „W wyniku podstępnie podanych narkotyków, usiłowano mnie wyeliminować z polityki, jako wnioskodawcę wniosku o odsunięcie z rządu pana Emila Wąsacza za szkodliwą prywatyzację, sprzedaż banków, domów towarowych, PZU i innych dóbr. Nie udało się, więc sfilmowano mnie w takim stanie i pastwiono się aż do dzisiaj”.

Janowski w 2000 roku stracił dobre imię, a jego dziwne zachowanie stało się powodem do drwin przez kolejne lata. Efekt tego wszystkiego był taki, że mało kto Janowskiego traktował już poważnie. Choćby mówił o prywatyzacji najmądrzejsze słowa i przedstawiał najtrafniejsze analizy, to i tak każdy miał przed oczami jego skakanie po sejmowym korytarzu, krzyki, szarpanie się i całowanie mężczyzn po rękach. Cel został osiągnięty – jeden z najgłośniejszych przeciwników „dzikiej” prywatyzacji polskich cukrowni, banków, sektora energetycznego i PZU został skutecznie skompromitowany metodą „na wariata”.

[Gabriel Janowski nigdy nie odzyskał dobrego imienia. Natomiast Emil Wąsacz, wyjątkowy szkodnik, łapownik i ogólnie mówiąc – gnój – pełni dziś intratną funkcję prezesa Stalexportu Autostrady S.A. – admin]

Źródło:
Gabriel Janowski (Wikipedia)
Gabriel Janowski pozwał w trybie wyborczym Telewizję Polsat (GazetaKrakowska.pl)

http://niewygodne.info.pl/

 

Komentarzy 36 to “Jak przeciwnika prywatyzacji cukrowni, banków i PZU skompromitowano metodą „na wariata”? Krótka historia Gabriela Janowskiego.”

  1. Mruk said

    To moglo byc takze ostrzezenie, ze nastepnym razem bedzie cos ”mocniejszego” w herbacie.

  2. plasibo81 said

    Kurwa mam już dosyć czytania tych smutnych wiadomości.
    Wyjebać Żydów z Polski i skończą się te szopki.

  3. Maverick said

    Oni robią wszystko aby upokorzyć Polaków i odebrać i godność, zniechęcić do prywatnej przedsiębiorczości, jedynie prosperować mogą żydowskie gangi zakładające piramidki, kradnące kamienice komunalne, na prezydentów miast wstawiają swoich a ci nadzorują upadlanie Polaków we własnym kraju przy pomocy naszych lewaków, czy zboczków, którym wmówili że wolnością jest obnoszenie się swoimi zboczeniami. Prezydent mówiąc o Polsce nazywa ją Polin. A Polactwo jest zabawiane akcją Owsiaka, w taki przypadku należy tylko zapytać czy Polacy to naprawdę tak głupi naród, i tak dając się wodzić za nosy i upokarzać, że nawet nie zdają sobie sprawy że zostaną sprowadzeni do roli roboli we własny kraju. Żydowskie gangi reprywatyzacyjne robią wielkie przekręty odbierając mienie wypracowane poprzez nas wszystkich i za grosze i wielkie łapówki dla siebie samych. Czy o to chodziło Solidarności?

  4. NICK said

    Zauważmy iż wielu polityków, także inne „zawody”, często są pod wpływem ‚czegoś’.

    Pomijam rozkazy; im dawane.

    Chodzi o te „środki”.
    Od alkoholu po polon, arszenik… .
    Otoczenie.
    Kuchnia.
    Winni chodzić za każdym razem do innej, losowej „Bidronki”.

    Janowskiego oceniam b. dobrze.
    Jak w artykule to na bieżąco podobnie oceniałem.

  5. Jacek said

    „Niewygodnych ludzi można, albo wyciszać, albo kompromitować. W przypadku Janowskiego wybrano tę drugą opcję”.
    Jest jeszcze trzecia opcja, G. Janowski ma szczęście że uszedł z życiem.

  6. revers said

    Jescze byl jeden posel za kadencji SDL Janik lub podobne nazwisko, zwiazany z SLD ale ucziwy partyjny, tez go prawie uspiono przy wspolnym posilku w rozmowie z prywatyzacja zwiazana Kulczyk Holding.

  7. sarkazm said

    To państwo to patologia stworzona przez wywiad sowiecki w latach 1984-90. Wszyscy rządzący w PiS mają dusze nasiąknięte socjalizmem i komunizmem a ich kręgosłupy są przetrącone przez komunizm i jego operacyjne metody. To są chodzące szkielety i kompromisy z wszelakim złem. Dlatego nie nadają się do niczego poza wymianą. Trzeba nam Polaków – najlepiej tych od Brauna, z Ruchu Narodowego, ONR i Wolność JKM.
    To wszystko to żydokomuna która w ’89 przeszła do konspiracji i się utajniła przejmując praktycznie 100% Polski. Stara taktyka dobrego i złego policjanta. Podzielili się na PO i PiS i dymają naród w cyklach 8 letnich. Dowodem na prawdziwość tej tezy jest, że nikt (poza tymi co czymś się narazili) nie wylądował w pierdlu przez 27 lat. Zmowa na 100% a naruszający ją idioci jak Lepper czy gen. Petelicki lądują w piachu.
    Ludzie, wymagajcie i żądajcie niech każdy cwaniaczek – chcący Wami rządzić – pokaże świadectwo chrztu ojców i dziadków (po czym sprawdzać je w parafiach) i zaświadczenie od proboszcza, że chodzi do Kościoła. To jedyny pewny sposób! Nie chroni on w pełni, ale jest wstępnym filtrem. Do tego czasu traktujcie go jako ciało obce z wszystkimi tego konsekwencjami. Trzeba się bronić. Wszystko co nie jest jest zgodne z optyką katolicką można od razu wrzucić do kosza bez specjalnego przyglądania się temu. Jest wiele dróg które prowadzą na manowce i nie należy nimi podążać.

  8. lopek said

    Józef Gruszka, były przewodniczący komisji orlenowskiej – może być następnym przykładem omawianego tematu.
    Wniosek?
    Wydaje się, że nie ma już lekarstwa na pupili Złego – przynajmniej na Ziemi. Obym się mylił – bo taki stan stawia pod znakiem zapytania boski eksperyment z człowiekiem na Ziemi.

  9. lewarek.pl said

    Narkotyk do posiłku dodał Janowskiemu jego lekarz, do którego ten miał zaufanie (no bo do kogo?). Sytuacja jak w „Ojcu chrzestnym”.

  10. Boydar said

    „… wydaje się, że nie ma już lekarstwa na …” – Pan Lopek

    Że niby nie da się ich wyleczyć ? Da się, jak najbardziej. I to tanio.

  11. ech said

    @10 Nic nie ujmując dobrej woli i jedynie słusznej drogi, należy pokłonić się w zapytaniu Lopkowemu nieco głębiej niż tanio.. Jechudim przetrzymali upadek wszystkich cywilizacji. Potop. Katastracje Rzymian oraz zagon Hitlera i Stalina. Mało tego, przejęli świat. Mają rozłożone złoto po różnych częściach świata, jak i oni sami są rozłożeni po wszystkich narodach i zakątkach globu. Izrahell jak sie okazuje jest im jedynie potrzebny do legalizowania przestępstw.

    To fizycznie niemożliwe, by świat od tego stanu uwolnić, to chwast pomiędzy kosami pszenicy, pochowany pod nazwiskami tubylców – hybrydyzując bezwiednych i niewinnych ludzi.
    Czyżby to było nasze przekleństwo, choroba śmiertelna tocząca ludzkość za jej grzech wobec Boga. Z czym należy bezwzględnie walczyć od świtu do zmierzchu. Na każdym polu naszej egzystencji – jak z grzechem – wykazując się przed Bogiem naszym dążeniem do Niego i jego prawom.

  12. Moher49 said

    Jakoś nasza dzielna policja, która z łatwością wyłapuje faszystów, hitlerowców, niepoprawnie myślących wrogów , od tylu lat nie może znaleźć kreta, który panu Gabrielowi dosypał coś tam, coś tam i pozbawił Polskę wielu cukrowni, z których został tylko zucker, ogromne, huczące żałośnie kominy i bocznice kolejowe zarosłe trawą.

  13. Boydar said

    Ale przeżył … a Lepper nie. A tak w ogóle to się nazywa po żydowsku continuous play

  14. Siekiera_Motyka said

    Tu mamy trochę ciekawej informacji o podobnych sprawach,

    „Mówi Pan straszne rzeczy. …” i nic więcej z tego później nie było.

  15. Wieloimienny said

    Sarkazm @

    „Trzeba nam Polaków – najlepiej tych od Brauna, z Ruchu Narodowego, ONR i Wolność JKM.”

    To ja panu coś opowiem: Podjąłem ostatnio współpracę z narodowcami i po pierwszym spotkaniu mam mieszane uczucia.
    Co niektórzy z nich myślą na temat Rosji i USA…,albo o ludziach takich jak my tu w Gajówce… Tacy są ich zdaniem podejrzani. Jak pan myśli dlaczego „podejrzani”?
    I te spojrzenia gdy wyrażałem swoje zdanie (a ja się z nim nie kryje). Z jakich sytuacji w życiu ja te spojrzenia znam… 😦 Ta mowa ciała. Sprawdzone przez doświadczenie!!!
    Jak zwykle, wszyscy to samo: zrobić coś dla partii, ale nie dla lokalnej społeczności, dla Polaków. Takie mam pierwsze wrażenia.

    Wolę jednak słuchać na spotkaniach czy w you tube Tomasza Grygucia, CEP, księdza Kneblewskiego i Bartosza Bekiera z Xportalu, choć i oni mnie pewnie kiedyś „wyruchają”, czyli zaskoczą jakimiś odmiennymi poglądami. Tego się boję!

    Na chwilę obecną będę pomagał narodowcom w moim miejscu zamieszkania, ale jak mnie ostro wkurwią jakąś akcją, albo będą zachęcać do współpracy z lokalnymi pisowcami to idu w piździet!

  16. Isreal said

    to upokorzony i niemal zniszczony człowiek,

    kiedy jednak był na szczycie robił bezkrytycznie niezłe głupoty (vide poparcie polityki balcerowicza)

    Walka o utrzymanie polskich cukrowni to poparcie polityki Balcerowicza?
    Admin

  17. Marucha said

    Re 15:
    I jak tu skomentować Pana wpis?
    Beznadzieja.
    Jesteśmy w czarnej doopie i znikąd nie przyjdzie ratunek.

  18. Wieloimienny said

    Gajowy Marucha @

    „Jesteśmy w czarnej doopie i znikąd nie przyjdzie ratunek.”

    Jest jeszcze Ten co się narodził w Betlejem i Jemu nikt nie fiknie.

    A na chwilę obecną nasze polskie podwórko to chujnia z grzybnią. NWO i koniec pomału się zbliża. Tak jak na to wszystko patrzę.

    ————
    On może pomóc jednym gestem ręki… jeśli zechce.
    Admin

  19. Isreal said

    ad16 troszkę wcześniej , głosowanie w sejmie reformy nbankowej która weszła 1990roku i rozlożyła na lopatki armię Polaków i pozwoliła wywieźć szulerom miliardy dolarów – Janowski głosował za , spiskował przeciwko rządowi olszewskiego ………

    a jak się ocknął to go ośmieszyli i udupili ….

    mam duzo sympatii do tego człowieka …..

    ———-
    Ocknął. To dobre słowo.
    Te jeb…ne ss-yny niejednego ogłupiły.
    Janowski jednak się zorientował. W odróżnieniu od reszty ch…ów zwanych „Polakami”.
    Admi

  20. […] on January 19, 2019 by Wspólne Działanie – Porusza « Jak przeciwnika prywatyzacji cukrowni, banków i PZU skompromitowano metodą „na wariata”? Krót… U progu wojny z nienawiścią […]

  21. Wieloimienny said

    Panie Gajowy siedzę sobie na pana blogu, czytam pod tym tematem posty przy użyciu telefonu (wersja mobilna) i nagle przekierowało mnie na pana kanał you tube. A jak chciałem cofnąć, to znaczy wyjść to mnie wyskoczyła ta strona

    https://zascianekporusza.wordpress.com/2017/09/21/kim-jest-pan-gajowy-marucha/

    Jakim cudem???

    I co to jest w ogóle? To ten nasz gajówkowy JO od „Działania” się skarży, bo nie byłem przez miesiące na bieżąco z gajówką.

  22. Marucha said

    Re 21:
    Tak, to ten sam Pan JO. Ten, któremu pomogłem założyć własną stronę.
    Nie mam zamiaru komentować tego, co napisał.

  23. Boydar said

    A mnie tam Pana JO brakuje; zupełnie nie mam nad kim się teraz popastwić. Sponiewieranie Pana NICK’a, Kolegi Kafla czy nawet Nyndr0, nie daje jednak tyle radości. A zaczepić Gospodarza to się zwyczajnie boję.

  24. Re: 23 boydar…
    Dla mnie panie boydar jest pan zwyklym zydowskim prowokatorem…bez zadnego dorobku publicznego… I nie wiem czy z glupoty czy za „srebrniki???”…
    Glupote jestem w stanie wybaczyc, ale „srebrniki”…niestety nie…

    ===================================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  25. Marucha said

    Re 24:
    Panie Jaśku, aby stawiać komuś takie zarzuty – trzeba mieć cholernie dobre dowody. Pan takich oczywiście nie ma.
    Czym więc Pan się różni od „unych”, którzy bez najmniejszych skrupułów i bez dowodów zarzucają innym nazizm, antysemitym czy rasizm?

  26. Re: 25 Marucha…
    Niech Pan przeczyta jeszcze raz wpis nr. 23 I gleboko dwa razy przemysli ten wpis zanim panskie emocje wzma gore nad rozsadkiem…
    ======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  27. Yah said

    Ad 23

    Panie Boydar, sponiewieraj Pana Kołka. Czemu nie ?

  28. Marucha said

    Re 26:
    Po pierwsze – Pan zupełnie nie zrozumiał żartu p. Boydara.
    Po drugie – nie wiem, o jakich emocjach Pan mówi. Chyba o swoich własnych.

    Po trzecie – wróćmy do tematu. Pańskie insynuacje o żydowskości i srebrnikach pozostają tak gołosłowne, jak doopa pawiana.

  29. Re:28 Marucha.
    Jesli jest Pan przekonany o tym co Pan napisal, to nie mam nic do dodania…
    ====================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    ———
    Nie oczekiwałem, oczywiście, że w jakikolwiek sposób uprawdopodobni nam Pan postać Żyda-Boydara robiącego za srebrniki.
    Admin

  30. Re: 29 Komentarz…
    Jest p. boydar zwyklym manipulatorem internetowym…
    (nie napisalem, ze jest zydem a zydowskim manipulatorem… I jesli Pan nie widzi roznice miedzy zydem a zydowskim manipulatorem, to jest mi bardzo przykro…z tego powodu…
    ======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  31. Boydar said

    Jeszcze się nie zorientowałem w czym rzecz. Nie mam pewności czy np. Panu Jaśkowi coś poważniejszego nie dolega. Jeśli bym uzyskał przekonanie, z pewnością czynności podejmę. Na razie nic rzeczywiście złego mi nie zrobił, wręcz przeciwnie.

  32. NICK said

    Bardzo serdecznie Pp. pozdrawiam.
    Zwłaszcza tego, no, tam, jak Muuu.
    A.
    Lubelaka.
    Żeś mi żydowskie lot-nisko TU!!!
    Wybudował.

    Wespół z „Budzikiem”.
    Nie-mytem a obży(d)-ganem.

  33. Boydar said

    Siem przyda, później, lotnisko. I wcześniej też; po chrześcijańsku trzeba, nawet z żydem. Z żydem nawet szczególnie, chrześcijaństwo żyda boli.

  34. Siekiera_Motyka said

    W tej sprawie przypomnieć warto Marka Borowskiego-Bermana który okazuje się miał nie mały wkład w sprawę Pana Janowskiego i cukrownie.

    „Wiktor Borowski, pierwotnie Aron Berman[1] (ur. 7 listopada 1905 w Warszawie, zm. 22 listopada 1976 w Warszawie) – polski działacz komunistyczny żydowskiego pochodzenia, porucznik Ludowego Wojska Polskiego i dziennikarz.”

  35. Polskie Obserwatorium Praw Goja said

    W tyle wizji extra (z udziałem Gabriela Janowskiego) o niszczeniu lub/i przejmowaniu polskich cukrowni po 1989 r.
    https://www.cda.pl/video/2452031b4
    Tu Janowski mówi m. in. o tym, kto mu wtedy zaaplikował narkotyk.

  36. NICK said

    Zawsze.
    Wracajmy do polskich polityków.
    Także Gabryjela (nomen omen) Janowskiego.
    POP. (35). Polecam.
    Polakom.

Sorry, the comment form is closed at this time.