Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Orkiestra wariatów

Posted by Marucha w dniu 2019-01-21 (Poniedziałek)

W Trzeciej Rzeszy popularna była akcja pomocy potrzebującym rodzinom, znana jako Winterhilfe. Rzeczywistym jej celem jej było wzmocnienie poczucia solidarności narodowej i stabilizacja nastrojów społecznych. Jeśli bowiem Niemcy bowiem stać było na finansowanie programu zbrojeń i wystawienie potężnej armii, trudno wyobrazić sobie aby państwa nie stać było an pomoc gorzej sytuowanym obywatelom.

W Polsce natomiast mamy Wielką Orkiestrę Owsiaka. Jest to jednak dużo bardziej perfidne zjawisko. Otóż orkiestra z cały rejwachem propagandowym zbiera środki na leczenie chorób powodowanych przez państwo i jego służbę zdrowia.

Najwyższy bowiem czas nazwać rzeczy po imieniu – cukrzyca a także inne choroby cywilizacyjne są świadomym skutkiem oficjalnej propagandy dietetycznej, gdzie kładzie się nacisk na potrawy zbożowe, warzywa i owoce z pominięciem białka zwierzęcego i jednocześnie przedstawiając tłuszcze nasycone jak źródło wszelkiego zła.

Jednocześnie, wszędzie gdzie się da, dodawany jest czysty cukier w ilościach kilkakrotnie przekraczających te, do jakich nasze organizmy są przystosowane. Efekty widzimy. Jest to galopująca epidemia cukrzycy i chorób układu krążenia a także raka.


Lekarze w znacznej mierze zdają sobie z tego sprawę, jednak panuje zmowa milczenia i robienia ludziom wody z mózgu zgodnie z odgórnymi instrukcjami. Co więcej, „lekarstwa”, jakimi owe choroby się leczy dodatkowo niszczą zdrowie.

Prawdopodobnie chodzi o to, aby niewolnik nie żył zbyt długo. Dopóki jest w miarę zdrowy, ma harować i płacić horrendalne podatki, a potem zbierać się z tego świata i nie cieszyć się życiem na emeryturze. Prawdopodobnie jest też dodatkowy efekt. Dieta bogata w węglowodany, jaką się nam zaleca, poprawia nastrój i czyni człowieka bardziej spolegliwym. Jednym słowem, mamy do czynienia z perfidną inżynierią społeczną.

Oczywiście czynniki państwowe i ich tuby propagandowe, jak TVP czy radio nawet się nie zająkną na temat rzeczywistej natury wspomnianych epidemii. Jest to efekt sekty. Funkcjonariusze systemu sami zaczynają wierzyć w propagandę, którą mają za zadanie wciskać ciemnemu ludowi. Niektórzy, tak jak ostatnio prezydent Gdańska oddają nawet za dewiantów życie.

Bogdan Goczyński
https://bgoczynski.wordpress.com

Komentarzy 48 to “Orkiestra wariatów”

  1. FlorekC said

    Prezio Gdańska byl czescia przestepczej mafii PO + PiS + kneSejm + WOSP i kabaretowych grup zwanych partiami politycznymi.
    Jakubiak dostal licencje na zalozenie nowego kabaretu, bo KOD i Nowoczesna zdechly. Winien dokooptowac maryjana, pastora i andruszkiewicza.
    Jesli powstanie cos jeszcze innego to bedzie to kolejna zydowska klilka z dodatkiem paru szabesgojow.
    Karon proponuje koalicji Braun-Mikke-Winnicki dokooptowanie do PiS. Czyzby obok Gadowskiego nastepny milosnik dobrej zmiany ktorej nie bylo i nie ma? Jak na wielkiego mysliciela to oferta zabojczej recepty. Samoobrona i LPR tez byly w koalicji z PiS.
    W sumie swietlana przyszlosc.

  2. Panie Gajowy,
    Dzięki za publikację tekstu i za celną ilustrację.
    Pozdrawiam

    🙂
    Admin

  3. Yah said

    Panie Bogdanie ważne jest tez źródło węglowodanów. Subiektywnie, dla mnie najlepsze są żyto, ziemniaki, gryka, jęczmień i ryż właśnie w takiej kolejności. Zabójcza jest występująca wszędzie pszenica, kukurydza no i produkowany z kukurydzy syrop glukozowo-fruktozowy.

    Proszę zwrócić uwagę, że w większości słodyczy nie ma cukru, jest syrop glukozo-fruktozowy.

  4. lopek said

    „Orkiestra wariatów”
    ===========
    Niestety nie – bo wariatami są tylko ci co w owsikowej hucpie czynnie uczestniczą oraz ci – co dają do puszek. Reszta – to wyrachowane diabelstwo.

  5. piwowar said

    Panie Yahu, dobrze że pan to napisał. Syrop wysokofruktozowy, w Polin nazywany perfidnie syropem glukozowo fruktozowym, to najbardziej podstępny dodatek do zywności, stosowany jako wypełniacz cenowy (bo jest tani) oraz do kultywacji w społeczeństwie „słodkiego zęba”, czyli niepohamowanego pociągu do słodyczy. W USA udało się to niemal w stu procentach. Amerykanin nie weźmie do gęby nic, co nie jest wściekle mdląco słodkie. Słodzi się nawet produkty mięsne. Gdy Piwowar raz do roboty zabrał świątecznego gnieciucha wyroby ś.p. Teściowej, jeden z jego pracowników zauważył ze znaczącym usmieszkiem: Tak, to jest polskie ciasto. Słodkie, ale nie słodkie. To był amerykański Japończyk.

    High Fructose Corn Syrup wprawne podniebienie może rozpoznać po lekkim, ale nieprzyjemnym paleniu w przełyku.

    Natomiast co do pszenicy, proponowałbym na razie wstrzymać się z potępieniami. Za mało wiemy na ten temat, a GMO jest wszędzie.

    Najbardziej klarownie proporcje w diecie węglowodanów do tłuszczów i białek podawał dla różnych grup społecznych prof. Berger z SGGW.

    I jeszcze sentencja autorstwa bodajże ówczesnego dr. P. z ART w Olsztynie: Od słodyczy dupa ryczy.

  6. piwowar said

    Acha, panie Yachu, jeszcze jedno. Jęczmień od pewnego czasu dochodzi do głosu w sprawie regulacji poziomu obcego cholesterolu poprzez wiązanie i usuwanie kwasów żółciowych. Chodzi o pełny jęczmień, a nie sfermentowany ekstrakt z zesłodowanego jęczmienia,. Ten ostatni preparat wykazuje zupełnie inne walory zdrowotne, ale nie o tym tu ma być mowa. Tak więc zaleca się kasze najprzerozmaitsze, które poza tą żółcią oczyszczają bebechy ze złogow i pasożydów, nie naruszając natywnej mikroflory bakteryjnej ani balansu wodnego.

  7. Yah said

    Panie Piwowarze, ja to wszystko pisałem „subiektywnie” czyli w moim odczuciu. Mnie wyroby z pszenicy zamulają, później zalegają i sie po nich źle czuję. Wina glutenu, bo nie szkodzi mi mąka z takiej najgorszej paszowej pszenicy co nie ma wartości wypiekowej czyli glutenu tyle co kot napłakał. Nie mniej, to tylko moje odczucia.

    Natomiast mam koncepcje, że sporo kłopotów zdrowotnych wynika z zablokowania wypływu żółci z woreczka ( efekt spowodowany brakiem tłuszczów w diecie ) oraz zalegania wiadomo czego w jelitach z uwagi na bardzo małe ilości spożywanego błonnika.

    Oczywiście to tez subiektywnie wynika z obserwacji samego siebie.

  8. Yah said

    „sfermentowany ekstrakt z zesłodowanego jęczmienia,. Ten ostatni preparat wykazuje zupełnie inne walory zdrowotne”

    A czy whisky z Islay ( co jej nikt nie ruszy bo ma zapach płynu na porost włosów w aptece) tez ma te walory zdrowotne, o których Pan pisze?

  9. lopek said

    Ten syrop glukozowo fruktozowy dodawany niemal do wszystkiego – to trucizna zaburzająca metabolizm człowieka.

  10. piwowar said

    Nie, Piwowar miał na myśli po prostu piwo. Nie jest zwolennikiem mocniejszych wyrobów jęczmiennych. Whisky w zasadzie nie wykazuje walorów zdrowotnych.

    Każdy reaguje na gluten w inny sposób. Uczulonych na gluten jest w USA około 8 procent populacji.

    Przychylam się do stwierdzenia o zablokowaniu usuwania żółci, a wiadomo, że jęczmień pomaga z uwagi na naturalną zawartość gum spożywczych, któe są cukrowcami. Plus oczywiście błonnik. Z tłuszczami nie radzę przesadzać, bo wątroba mimo zdolności regeneracyjnych, także ma swoje granice tolerancji. Weźmy też pod uwagę fakt, że dr, Atkins, który był propagatorem eliminacji węglowodanó z diety na rzecz tłuszczów, wykorkował w środku dnia w centrum miasta na zawał. Prof. Berger: „Tłuszcze spalają się w ogniu węglowodanów”

    Tłuszcze są potrzebne, tak samo jak wszystkie inne składniki żywności. Smak słodki nie jest dla człowieka naturalnie pożądany, wyklarowuje się z wiekiem dziecka. Córka Piwowara od maleńkości jadła ryby, kiełbasy i sledzie, a potem poszła do zeróki, gdzie podawano Twinkies. To są takie bułeczki z przesłodzonego ciasta wypełnione mieszaniną nazywaną kremem. Ta substancja składa się z: tłuszczu kokosowego, uwodornianego oleju, cukru pudru, emulgatorów, wody i to wszystko jest spienione azotem. To jest białe i straszliwie słodkie. Teraz jak zwykle spodziewamy się negacji ze strony postronnych w rodzaju: a kto ty piwowar właściwie jesteś, durniu jeden, że tak arbitralnie wypowiadasz się o wszystkim. Otóż nie o wszystkim, a o żarciu. Półtorej dekady temu Piwowar ustawiał i uruchamiał linię produkcji takich wypełniaczy do ciast. Był odpowiedzialny za selekcję pomp, higienicznych rurociągów, zaworów, CIP (mycia i odkażania linii), a także rekomendował dostawcę wymienników ciepła (ochładzaczy) w systemie scrap surface. Usiłował również bezskutecznie rekomendowac dostawcę napełniarek. Projekt wart był 12 milionów zielonych. Stąd wiedza o tym jak się robi kremy do ciast. W sklepie produkt z takim czyms łatwo rozpoznać, bo nie leży w lodówce.

    Nie będziemy rozwlekać tematu, bo miało być o orkiestrze idiotów, a nie o żarciu. Na Kulinarnych Fantazjach był cykl Odżywiamy się z przyjemnością, może warto zajrzeć.

  11. Atkins wcale nie był zwolennikiem tłuszczów lecz kładł nacisk na spożycie białek kosztem węglowodanów. To właśnie ograniczanie spożycia tłuszczu prowadzi do chorób serca.

  12. Yah said

    No widzi Pan Panie Piwowarze, ja piwa nie lubię, chociaż swego czasu czytałem sporo na temat produkcji piwa. Ciekawa jest sama technologia zacierania z tymi przerwami na działanie enzymów. Produkcja piwa to wyższa szkoła jazdy.

    „Z tłuszczami nie radzę przesadzać, bo wątroba mimo zdolności regeneracyjnych, także ma swoje granice tolerancji.”

    Tu raczej myślałem o kieliszku oliwy od czasy do czasu na pobudzenie produkcji żółci.

  13. revers said

    wystawili jeszcze posmiertnie owsiakowa puszke Adamowicza, tak ze kto sie spoznil z dobroczynnoscia, czuje sie winny zamachu na osobe, lub chce wynagrodzic bliznim w niebie, tym oswietlonym przez Owsiaka lub w NY po wyparowwaniu dwoch wiez WTC wraz zawartoscia zlotych melonow tam zgromadzonych niebie to prosze sie nie krepowac najwieksze nominaly zmiszcza sie lub zasilic jeszcze z jakie z 36 kont bankowych A. wilocyfrowkami .

  14. piwowar said

    Ksiądz Klimuszko (o ile piwowar pamięta), zalecał usuwanie kamieni żółciowych w ten sposób: Bierze się 150 ml oliwy z oliwek, dodaje tyle samo soku z cytryny (żeby się nie pochaftować), bierze książkę i dobry koc, najlepiej elektryczny, siada i popija tę mieszaninę (wstrząsając od czasu do czasu, bo olej nie miesza się z sokiem z cytryny). Kocem ogrzewa się wątrobę i czyta książkę. Ksiądz powiada, że wtedy kamienie leca jak z kamieniołomu. Tak że trochę oleju czasami nie szkodzi. Nic w zasadzie nie szkodzi, jeśli się nie zadużywa.

    Nadmiar białek w diecie nieuchronnie prowadzi do hiperketonurii. To jest niebezpieczne. O ile piwowarowi wiadomo, zwolennicy diety Atkinsa faszerowali się tłuszczem. Piwowar uważa, nie bawmy się w Pana Boga i nie poprawiajmy Natury.

    To, że (ku zaskoczeniu Piwowara) lekarze zalecają osobom po 50-ce dietę wysokobiałkową, nie oznacza, że mogą oni odżywiać się wyłącznie białkami. Znaczy się te osoby, a lekarze to Piwowar nie docieka.

    Jeszcze trzeba rozróżnić między tłuszczami a tłuszczami, cukrowcami a cukrowcami i na kompozycję profilu białkowego również należy zwracać uwagę… O, Piwowar jak zwykle się dał wciągnąć w dywagacje nie na temat. O tym więc kiedy indziej i może gdzie indziej.

    A o pasjonującym temacie technologii piwa i słodu, Piwowar nawet nie usiłuje rozmawiać, bo obawia się, że nie skończy. Ale krótko: Nie mozna mowić, że się nie lubi piwa. Bo piw jest na świecie taka liczba, że każdy coś dla siebie znajdzie. Na przykład piwo karmelkowe (dawniej jeszcze lepsze zwane słodowym) smakiem przypomina raczej chliebnyj kwass niż piwo jakie znamy. To, co na aktualnym rynku sprzedaje się jako piwo, to jest tani środek na bazie piwa do ubzdryngolenia się tanim kosztem, a przez to do kontroli obyczajów.

    Dość tego wodolejstwa, dość…

  15. Siekiera_Motyka said

    Słowa Miłości w wersji Ikony Ofiarności dla Biednych i Nie Myślących,

  16. Siekiera_Motyka said

    A tum, dzięki Panu Nergalu wiem że w Gajowce jesteśmy po prostu Artystami służącymi się metaforami.

    -https://www.youtube.com/watch?v=-sAxqSA6TUU

  17. Voodoosch said

    Co z tym krzemem???
    Żreć to? Czy nie?

  18. NICK said

    Lubię cholesterol.
    Swój.

    Trza by żreć i pić nie wiadomo co by go ‚rozlegulować’.
    Moja norma to 350mg%.
    Od lat 25.

    Voodoosch.
    Czeka Pan na Lubelaka. 🙂 .

  19. Yah said

    To cienko Panie Nick. Moja mama ( 87 lat) 400-450 mg%

    Ale jak Pan się postara …. 😀

  20. Yah said

    Ale mam dla Pana dobra wiadomość. W Pana wieku tez miała coś koło tego, tak że ma Pan szanse ją ( moja mamę ) zdystansować 😀

  21. NICK said

    Obawiam się, że TO nastąpi. 🙂 .

    Wojciech Pokora.

    Nie wolno chełpić się tym, Ze Gospodarz dał Pana na stronę pierwszą. 🙂 .
    Drzewiej.

    Bywaj.
    Bez odzewu.

  22. Yah said

    A czy ja się tym chełpię. Nawet zapomniałem już o tym. Ja nie gwiazda Panie Nicku.
    Pozdrawiam

  23. NICK said

    Żartowałem.
    Jesteś Normalny.
    Wiem.

    P.S.
    Bez odzewu być miało?

  24. Ola said

    o kurka , Panie Nick!! 350???!! ja mam tego cholesterolu 261 mg ale na dl ( ??!!!) . ma to jakies znaczenie , jest jakas roznica ?
    ja sie martwie , bardzo . Ale ja lubilam i lubie sobie pochlac …. a to szkodzi na centrum metabolizmu , na watrobe .
    No i ja pewno starsza od Nicka . Nie lekcewazylabym tych wartosci .

    PS . mialam tu nie pisac, w sumie nie mam zamiaru . Nie , Maruche znielubilam , tak! . Bo najgorsze , ze on sam nie wie dlaczego cierpi choroby i bole . A przyczyna i odpowiedz jest jasna i prosta . I nie ma nic wspolnego raczej z cholesterolem.

    Ale z miloscia lub jej brakiem. Amen!!!!

    ———–
    W pokorze przyjąłem powyższe do wiadomości.
    Nie poprswię się.
    Nic w swoim życiu nie zmienię.
    Admin

  25. NICK said

    Ola… .
    Znowu swoje?
    Decylitr.

    Poziom.

    Gospodarz Panią lubi.
    Kumpla też.

    Wycinkiem, znowuż Pani pisze.

    Przypomnę gradację.
    Dusza.
    Rozum.
    Serce.
    Ciało.

  26. Yah said

    Pani Olu . Cholesterol jest niezbędny do prawidłowej gospodarki hormonalnej. Niedobory cholesterolu to problemy hormonalne. A choroby układu krążenia to …. brak ruchu. Intensywnego ruchu czyli 3-4 razy w tygodniu po minimum 30 minut z tętnem 130-140 lub wyższym. Oczywiście zaczynać pomału, stopniowo, a nie od razu maratony.

  27. Ola said

    Panie/ i Yah

    ja zyje na tym cierpienia padole lekko ponad pol wieku . Mnie nie trzeba juz pouczac . Ale i nie wolno!! ufac w swej naiwnosci guru typu Zieba ,Czerniak i Jaskowski.I nie idzie tylko o szczepienia , lecz o caloksztalt. Ci wymienieni panowi odkryli „wolnosc” dla gloszenia herezji celem wydutkania cie z pieniedzy i napelnienia swej kabzy w imie ” wolnosci, prawa i sprawiedliwosci” .

    Ludzie !! nie wszystko co w youtubach i internetach okresla sie „wolne i prawdziwe” , jest rzeczywiscie wolne i prawdziwe!!
    zacznijcie sami myslec ! Internety nie maja niczego innego na celu , jak was wydutkac i na was zarobic!! Swiat w dobie internetu moze sie i zmienil, ale nie poprawil! zawsze chodzilo i nadal idzie o zysk i pieniedzace . Wasze!

    ——
    Czy jest Pani pewna, że „nie trzeba Pani pouczać”?
    Admin

  28. Prawda przebija się do polskich umysłów powoli. Jednak głównym przekazem tego tekstu była ohydna zbrodnia szerzenia chorób przez służby publiczne. Jest to rzecz tak szokująca, że przeciętny człowiek nie jest w stanie przyjąć jej do wiadomości i widać to po komentarzach. A jednak, jeśli odrzucić indoktrynację medialną i spróbować spojrzeć na to chłodnym okiem sprawy stają się oczywiste.

  29. Yah said

    A ile myśli Pani że ja żyję, tyle samo lub trochę więcej. Ja nie opieram się na guru tylko na swoim doświadczeniu i obserwacji własnego organizmu. Może Pan to wykorzystać, albo robić po swojemu. Ja nie pouczam tylko się dzielę 😀

  30. Yah said

    Ad 27

    Dokładnie. Stare sprawdzone leki z niewielka ilością skutków ubocznych są wycofywane, albo wypuszczane pod inna nazwą i droższe ( lekarz mówi , że już nie ma ). lekarze ordynują pacjentom jeszcze droższe wynalazki niby skuteczniejsze ( co nie jest prawda) ale o ogromnych skutkach ubocznych które, cytuję z ulotki „nie cofają sie nawet po odstawieniu leku”. Oczywiście lekarz o możliwych skutkach nie informuje, a pacjent nie czyta ulotki , bo do głowy mu nie przyjdzie , że lek może byc rujnującą zdrowie trucizną. Znam kilka przypadków, wśród starszych znajomych, zwłóknienia płuc po nasercowym specyfiku Cordarone

  31. Ola said

    Podobno rozwoj chorob cywilizacyjnych typu cukrzyca zaczal sie z przejsciem z polowan na zwierzeta na uprawe zboz.
    Ja w to akurat wierze. Bo i cukrzyca jest podstawowa przyczyna chorob krazenia . Nie tluszcze lecz wlasnie cukier!!
    Ale zachecanie ludnosci youtuba do picia 4 szklanek loju wolowego dziennie , jedzenia 20 jajek dziennie przez okres tygodni i innego typu hokusy pokusy checia napedzenia lajkow i napelnienia kieszeni bez wzgledu na efekty i szkodliwosc spoleczna , powinno byc krytycznie potraktowane z uwagi na zdrowy rozsadek i doswiadczenia naukowe .

  32. Yah said

    Pani Olu powtórzę raz jeszcze „A choroby układu krążenia to …. brak ruchu.”

    Ludzie się naiwnością sadza, że jak przestana jeść cukier to im to coś pomoże. Znajomy, gdy jego zona była w ciąży mierzył sobie glukometrem poziom cukru po zjedzeniu różnych rzeczy. Nie było żadnej różnicy w poziomie cukru po zjedzeniu paczka, batonika i …. zwykłej bułki.
    Z niejedzeniem cukru, taki sam pic na wodę jak z rezygnacja z soli

  33. Ola said

    tylko ze tluszcze jak i cukry tak samo niszcza watrobe , a przy tym i trzustke , czyli tez wszystko inne . Ograniczajac cukier nie powinno sie zalewac organizmu tluszczami . To jak z deszczu pod rynne.

  34. Boydar said

    Od dłuższego czasu mam uzasadnione podejrzenia, że z p. Goczyńskim jest coś nie tak.

    Po pierwsze, co pan wie o składzie cukru występującego na rynku
    Po drugie w przeważającej ilości produktów nawet takiego cukru nie ma, są za to inne „substraty”
    Po trzecie, „oddać życie za” ma w języku polskim bardzo określoną konotację, i pan jej nie zna albo znać nie chce

  35. Boydar said

    https://pl.sputniknews.com/polska/201901229643876-czym-nas-truja-producenci-zywnosci-sputnik-polska/

  36. piwowar said

    Nie dziwota, że Gospodarz miele pod wąsem ciche przekleństwa, gdy tylko Piwowar napomknie o żarciu w temacie nie na temat.

    ———-
    Admin zapewnia, że nie miele – admin
    ————–

    Bo zaraz rozpętuje się antyjedzeniowa nagonka podczas gdy założony na wstępie wątek idzie w zapomnienie. A jedzenie (jak powiadał Piwowara dziadek, prominentny cechmistrz stolarki artystycznej i skarbnik cechu na całe Sieradzkie), otóż jedzenie to modlitwa. A przygotowywanie jedzenia? Przygotowaniem do modlitwy?

    Skoro już bezpowrotnie zeszło na temat żarcia z tematu orkiestry wariatów, niech Piwowarowi wolno będzie zaprosić szanowne Gremium ma cykl, którzy sami autorzy czasem zwą food pornography. Kulinarną pornografią. Wobec tak wielkiego jak na Almazanie umiłowania kuchni, Kulinarne Fantazje stają się maleńkim ziarenkiem piachu. Prosze zauważyć, iż filmy Almazan tworzy bez jednego słowa komentarza pewien Serb, a więc rodak, mimo zażartej (nomen omen) indoktrynacji Wielkiego Świata, jakoby to nie była prawda. Tylko Słowianie umieją włożyć tyle pasji w czynność gotowania. Oni zresztą wkładają pasję we wszystko co robią. Słowianie, znaczy się, bo te nieszczęśliwe genetyczne wydmuszki powstałe wskutek wielowiekowego nacisku propagandowego od wiatrów zachodnich i południowozachodnich, te mutanty w nic nie wkładają serca oprócz dłubania w telefonach.

    Tu jest przykład lucharzenia perfekcjonisty Serba (on nawet wynalazł i zbudował swój własny nóż kuchenny):

  37. revers said

    ks.Walczak „Zyjemy w domu dla oblaknych tu nie bedzie opamietania”

    http://polityczek.pl/facebook/9901-ks-walczak-zyjemy-w-domu-dla-oblakanych-tu-nie-bedzie-opamietania?fbclid=IwAR1xzu7TQHT4APlU0MbEE1CTdB1MIxzdlc8q-7mhhT3ygNd4iIeq_TYVy1g

  38. ech said

    @15-6
    Przebiegli zaiste Żydkowie – OWSIK – OHYDA – NERGAL – SPUSTOSZENIA- druga noga tego samego golema. Czarci na ziemi maja upragnione Żniwa.
    Nergal-Bóg babiloński („potęga wielkiego mieszkania”), równocześnie straszny i dobroczynny. Siewca nieszczęść, pan podziemi, gdzie panuje wraz ze swą małżonką Ereszkigal; hojny dawca życia, sprawiedliwy sędzia. Późne texty utożsamiają go z bogiem słońca, co tłumaczy jego „dwulicowość”, gdyż słońce posiada cechy dobroczynne, a równocześnie skutki promieni bywają szkodliwe.
    W III tysiącleciu p.n.e. występuje jako bóg miasta Kuta (dzisiejszego Tell Ibrahim blisko Babilonu), gdzie znajdowała się świątynia Emeslan. Siedzibą Nergala i jego małżonki („pani wielkiej ziemi”) była czwarta część wszechświata, Arralu- podziemie nazywane „ziemią”, „ziemią bez powrotu”, czyli miejsce pobytu zmarłych, do którego schodzi duch umarłego. To ciemne królestwo było wyobrażane jako wielkie miasto otoczone murami, pełne pyłu i mroku. Opuścić je można było wyjątkowo za zgodą boga lub też uciekając i powracając na ziemię jako widziadło, by szkodzić i straszyć ludzi, jeżeli nie zadbali o odpowiedni pogrzeb. Babilończycy wierzyli, że mieszkaniec Arralu odczuwa te same potrzeby co żywy,tyle tylko, iż nie może ich sam zaspokoić i żąda pomocy od żyjących (krewnych).

  39. Marucha said

    Re 36:
    Coś pieknego… pełne wręcz dostojeństwa i powagi sporządzanie potrawy w naturalnych warunkach – bez żadnych elektrycznych apatatów, mikserów, procesorów itp.
    Chciałbym tam być….

  40. Peryskop said

    Re 36 i 39

    Zaskwierczało rzeczywiście smakowicie.
    I to biesiadowanie z kocikami 🙂 🙂 🙂

    Ale jedno ale : Serb (on nawet wynalazł i zbudował swój własny nóż kuchenny)…
    Może i zbudował, ale nożo-tasak wynaleźli daaaawno temu Chińczycy.

    Po obejrzeniu na miejscu wszechstronności, wygody i szybkości tego narzędzia – nie mogłem się opanować i mam taki na podorędziu. Serdecznie polecam.

  41. revers said

  42. Peryskop said

    Re 34

    Zgadzam się, że najazd na kuchnię bardziej węglowodanową niż mięsną nie za bardzo jest zdrowy.

    Mieszkając w Abu Dhabi zauważyliśmy z żoną szybkie przybywanie na wadze. Znajoma Serbka dyplomatka zaleciła nam ciekawą dietę „mono” – jeść do woli ale co dziennie tylko artykuły jednego typu : jak mięso to tylko mięso, jak warzywa to tylko warzywa, jak ryba to tylko ryba, jak groszko-fasolki to tylko groszko-fasolki, jak nabiał to tylko nabiał, jak owoce to tylko owoce, jak pieczywko to tylko pieczywko, itd – i tak w kółko…

    3 wnioski z tamtego experymentu :
    – waga spada, bo obżarstwo ograniczone
    – po dniu owocowym odczuwalne zakwaszenie
    – po dniu warzywnym odczuwalna najwyraźniej lekkość w żołądki i jelitach

    Kto kuma, ten skuma.

    ===

    A co do „czystego cukru”, to byłoby pół biedy, gdyby dodawali rzeczywiście czysty cukier, bo o krzepi, a nie toxyny zwane „słodzikami” typu aspartam.

    Od starego pszczelarza dowiedziałem się, że pszczoły nie chcą jeść (przeżuwać) syropu na cukrze odkąd jest on bielony nie klasycznie wapnem, ale …. formaldehydem. A człowiek nie pszczoła – zeżre wszystko i potem się dziwi, że coś za wcześnie mu/jej zdrowie wysiada, chociaż niby zakonserwowany/a na amen pochodną formaliny.

    ===

    Cukrzyca to choroba o skomplikowanej genezie – a niedostatek ruchu i wysiłku jest zazwyczaj głównym czynnikiem.

    Natomiast wg GNM cukrzyca jest często odpowiedzią na SUBIEKTYWNIE odczuwany psycho-bio-konflikt o temacie „bronić się przed czymś/kimś nogami i rękami”.

    Niech szanowny autor zweryfikuje te dane ze swoją sytuacją osobistą.
    Pozdrawiam, bo swego czasu poznaliśmy się tet a tet.

  43. piwowar said

    Koty mu pół farszu wyżarły. Tu widać różnicę klasy między kotem a Psem. Pies grzecznie poprosi, albo podpieprzy dyskretnie jak nikt nie widzi. Kot na bezczelnego włazi z butami jak po swoje i się rządzi…

  44. Peryskop said

    Re 42

    Okinawianie dożywają setki, bo bardzo chcą się doczekać likwidacji baz 🙂

    A na poważnie – zapewne życie w rodzinnej skupinie ma na dożywalność nie mniejszy wpływ niż dieta.

    A high-carb diet may explain why Okinawans live so long
    Emerging evidence suggests a 10:1 ratio of carbohydrates to proteins may protect the body from the ravages of ageing …

    http://www.bbc.com/future/story/20190116-a-high-carb-diet-may-explain-why-okinawans-live-so-long

  45. Marucha said

    Re 43:
    Ja akurat mogę dzielić miskę z kotem. Z psem – jednak nie, choc psy lubię.

    Swoją drogą – koty rzeczywiście nieraz kradną na chama. Bo nie mają poczucia wstydu.Choć zdarzają się koty dyskretne.
    Moje koty tylko raz dopusciły się kradzieży, przez 17 lat.

  46. piwowar said

    Piwowar tez miał przez chwilę kota (bez głupich andaluzji, proszę). To była albinoska, bardzo grzeczna i dobrze wychowana. Niestety, okazało się, że mała Piwowarówna, wówczas pięcioletnia, ma uczulenie na kota. I odtąd miał Psa.

  47. Boydar said

    Kocinka ma wyższy level, kocince wolno (wyżreć pół farszu) !

    🙂
    Admin

  48. Marucha said

    Re 46:
    Istnieją kocie rasy które nie powodują alergii albo daja bardzo niewielkie objawy: Devon Rex, Cornish Rex, kot Orientalny Kótkowłosy…

Sorry, the comment form is closed at this time.