Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rendez-vous w Bazylice

Posted by Marucha w dniu 2019-01-21 (Poniedziałek)

19 stycznia zakończyły się w Gdańsku uroczystości pogrzebowe tamtejszego prezydenta Pawła Adamowicza, którego kilka dni wczesniej, na oczach setek ludzi zadźgał Stefan W., o którym wiemy tyle, że z bronią w ręku rabował banki, a zdobyte w ten sposób pieniądze wydawał na imprezowanie i plażowanie w ciepłych krajach.

Wiemy też, że zdiagnozowano u niego schizofrenię – miejmy nadzieję, że nie tę bezobjawową, tylko tę zwyczajną. Wspominam o tym, bo na temat zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza powstało już mnóstwo teorii spiskowych, podobnie jak na temat katastrofy smoleńskiej, która zresztą już się wypaliła.

Gdyby zatem nie było to niegrzeczne w stosunku do nieboszczyka i jego rodziny, można by powiedzieć, że ta tragedia przyszła w samą porę. Nie tylko dlatego, że Platforma Obywatelska coraz bardziej upodabniała się do francuskiego generała Berthiera, o którym Napoleon powiedział, że specjalnie wyniósł go tak wysoko, by każdy zobaczył jego małość.

Jeszcze z Donaldem Tuskiem na czele PO widać było, że prochu to ona nie wymyśli – a cóż dopiero z panem Schetyną na fasadzie? Mizeria programowa, podobnie zresztą, jak i w satelitach w rodzaju Nowoczesnej – bo panu Pawłowi Kukizowi na sławną „antysystemowość” i „antypartyjność”, które również wyniosły go na polityczne wyżyny, nie udało się nałożyć żadnego sensownego programu politycznego, w związku z tym czar prysnął i wydaje się, że ta firma podzieli los poprzedniczek w rodzaju Ruchu Palikota, a wcześniej – Akcji Wyborczej „Solidarność”.

Prawo i Sprawiedliwość odgrywa historyczną rekonstrukcję przedwojennej sanacji, co prowadzi do postępującej etatyzacji i biurokratyzacji państwa, ze wszystkimi tego skutkami, przede wszystkim dla prywatnego sektora gospodarczego. W tej sytuacji rok wyborczy zapowiadał się ponuro – bo jakie tu opowiadać ludziom bajki – aż tu nagle przeciwnikom PiS wpadła w ręce ta tragedia niczym dar Niebios.

Toteż nic dziwnego, że PO i w ogóle – cały obóz zdrady i zaprzaństwa uczepił się tej okazji jak pijany płotu tym bardziej, że – chociaż dotychczas pomstował na łamanie demokracji i faszyzację państwa, to jednak nie mógł pochwalić się zadnym męczennikiem, bo – powiedzmy sobie szczerze – ani pan Frasyniuk, ani tym bardziej pani Krzywonos na żadnych męczenników się nie nadają.

No ale teraz pojawił się męczennik prawdziwy, więc nic dziwnego, że okazało się, iż pan prezydent Adamowicz składał się z samych zalet, można powiedzieć, że był człowiekiem bez skazy. Szkoda, że Platforma Obywatelska nie zauważyła tego wcześniej i zamiast popierać pana Adamowicza na stanowisko prezydenta Gdańska w wyborach samorządowych, wysunęła przeciwko niemu kandydaturę pana Jarosława Wałęsy. On też ma pewnie jakieś zalety, ale gdzieżby tam mógł dorównać panu prezydentowi Adamowiczowi, który zresztą wybory wygrał w cuglach, co pokazuje, że polityczne poparcie Platformy Obywatelskiej może nie być wcale tak skuteczne, jak sobie wyobrażają jej wyjrzali z rozporka działacze, a może nawet szkodliwe.

Ale kiedy teraz trafiła się taka okazja z upragnionym męczennikiem, w dodatku obdarzonym takimi wyjątkowymi zaletami, to funkcjonariusze obozu zdrady i zaprzaństwa, zgodnie z zasadą mądrości etapu, natychmiast zapomnieli o dawniejszych swoich zastrzeżeniach wobec prezydenta Adamowicza i wyznaczyli sobie rendez-vous w gdańskiej bazylice Najświętszej Marii Panny, udostępnionej na tę okazję przez JE abpa Sławoja Leszka Głódzia, metropolitę gdańskiego. W tym dniu pełniła ona rolę Salonu, w którym zebrana została sama śmietanka.

Uroczystości pogrzebowe prezydenta Adamowicza stały się w ten sposób również największym wydarzeniem towarzyskim w naszym nieszczęśliwym kraju. Dotychczas pokutowała opinia, że najlepiej do organizowania takich uroczystości nadaje się Kraków – ale Gdańsk pokazał, że też nie wypadł sroce spod ogona. Mobilizacja była powszechna i na uroczystości te zjechali partyjni i bezpartyjni, wierzący i niewierzący oraz żywi i umarli to znaczy – jeden umarły – właśnie pan prezydent Adamowicz.

W pierwszym rzędzie zasiedli państwo Kwaśniewscy, państwo Wałęsowie i państwo Tuskowie, a drugim – państwo Komorowscy i Joachim Gauck, no a dalej – coraz mniej ważni żałobnicy. Pojawiły się nawet fałszywe pogłoski, że pan Aleksander Kwaśniewski, na tę okazję, w jakiejś pierwszorzędnej wytwórni obstalował sobie duszę, a złośliwcy snuli rozważania, gdzie mu tę duszę przyczepiono – czy przypadkiem nie między nogami?

Wśród mniej ważnej publiczności zauważyłem nawet moją faworytę, Wielce Czcigodną Joannę Scheuring-Wielgus. Na co dzień jest ona płomiennym szermierzem zdecydowanego rozdziału Kościoła od państwa, ale skoro padł rozkaz powszechnej moblizacji, to takie emploi przestaje mieć znaczenie i w rezultacie Wielce Czcigodna moja faworyta nabożnie uczestniczyła we Mszy Świętej, podobnie jak pan Aleksander Kwaśniewski.

Na uwagę zasługuje fakt, że pana prezydenta Andrzeja Dudę posadzono gdzieś z daleka, wprawdzie nie pod chórem, ale prawie. Ta okoliczność pozwala zrozumieć przyczynę nieobecności na uroczystościach Naczelnika Państwa Jarosława Kaczyńskiego, któremu pewnie wyznaczono by miejsce gdzie w babińcu. To ostentacyjne zlekceważenie urzędującego prezydenta państwa nie było bynajmniej przypadkowe, bo wiem z najlepszego źródła, że miejsce dla pana prezydenta wyznaczono w ramach planu rozmieszczenia Dostojnych Gości. Nie wyobrażam sobie, by taki plan mógł zostać ułożony bez wiedzy i zgody Gospodarza miejsca, czyli JE abpa Sławoja Leszka Głódzia.

Skoro tedy za wiedzą i zgodą, to co to może oznaczać? Różne rzeczy, a wśród nich i tę, że w obliczu politycznej wojny w naszym nieszczęśliwym kraju, która jest rezultatem ścierania się potężnych zagranicznych szermierzy w walce o wpływy w naszym bantustanie, Episkopat przyjął postawę wojsk łączności ze słynnego przemówienia Józefa Piłsudskiego. To może być nawet bardzo korzystne, bo w tej sytuacji zarówno jedna, jak i druga Strona Wojująca może zabiegać o poparcie Kościoła, zaś w tej sytuacji moja faworyta, Wielce Czcigodna Joanna Scheuring-Wielgus może w obozie zdrady i zaprzaństwa pełnić rolę podobną do tzw. Alibi Jude w Niemczech pod okupacją złych nazistów. Widziałem również w bazylice pana red. Adama Michnika i pewnie dlatego, wraz z kadzidlanymi dymami, unosiły się tam też gęste opary obłudy.

Jednym z jej objawów było proklamowanie nieubłaganej wojny z nienawiścią – co z ogniem w oczach ogłosił przewielebny ojciec Ludwik Wiśniewski. Najwyraźniej nieubłagana wojna z nienawiścią, w której przecież nie będzie można obejść się bez eliminowania, a przynajmniej prześladowania nienawistników, może zyskać sankcję nadprzyrodzoną.

Dobrze to nienawistnikom nie wróży tym bardziej, że pan Jerzy Owsiak, który też w tym wydarzeniu towarzyskim uczestniczył, właśnie wysłuchał błagań osieroconego ludu i powrócił na stanowisko kierownika Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która w nieubłaganej wojnie z nienawiścią z pewnością ma już wyznaczoną rolę i ważne zadania.

Stanisław Michalkiewicz
https://www.magnapolonia.org

Komentarzy 21 to “Rendez-vous w Bazylice”

  1. Jowram said

  2. lopek said

    Jak to towarzystwo musiało się męczyć w tej gdańskiej bazylice – to tak – jakby ktoś ich wrzucił do święconej wody.

  3. Moher49 said

    Panie Stanisławie, PiS też do obozu zdrady i zaprzaństwa przynależy, niestety.
    Czekam, aż Młodzież Wszechpolska dorośnie do wyborów.

  4. Siekiera_Motyka said

    Ad. 2 – Dlatego płakali 😉

  5. re/2. Dlaczego? Sami swoi, w „swojej” synag……WRÓĆ! Naszej Bazylice, oczywiście. )

  6. mrozak said

    Mają teraz pożywkę do kolejnego cyrku dla gojów. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że większość „głównych” portali wyłączyła możliwość komentowania artykułów poniższego typu, które to często negowały ich treść. Od śmierci prezydenta Gdańska będzie w naszym nieszczęsnym kraju tylko jednostronna narracja pozbawiona kontrargumentów.

    https://fakty.interia.pl/polska/news-petru-i-scheuring-wielgus-apeluja-o-comiesieczne-upamietnien,nId,2794799

  7. Yah said

    No to PO i przystawki maja teraz swojego męczennika i swoje miesięcznice.

  8. Jowram said

    Na filmie w lewym rogu filmu w czasie 1:05 widać ja człowiek który został pchnięty nożem siedzi sobie jak by nigdy nic się nie stało nie ma żadnych ran ani krwi.
    Zakryty parawanem żeby nikt się nie domyślił że to kabaret
    link do filmu
    https://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/stefan-w-zabojca-pawla-adamowicza,282881.html

  9. Zdziwiony said

    Prof. P. Jaroszyński: Dzisiaj „mowa nienawiści” dotyczy wszystkich niegodzących się na wywrócenie wartości, na których opiera się nasza tożsamość, kultura i cywilizacja
    .https://www.youtube.com/watch?v=Ic96Ge_K9yU

  10. gość said

  11. Siekiera_Motyka said

    Ad. 10 – Świetna robota. Widać jak byk że to było ZAPLANOWANE !!!

    Stefan Wilmot to komandos. Ciekawe że tylko JEDEN człowiek który go wyprowadzał z tej sceny miał twarz zakrytą !!!!

  12. JT said

    O tym zabójcy jego koleżka z celi mówił ,że „ich było dwóch”. Każdemu kto się trochę orientuje w MK ULtra wiadomo ,że rozszczepienie osobowości (poprzez intensywną traumę) to podstawa w tworzeniu m.in zabójców-sleeperów.Kolesia w pewnym momencie uaktywniono i kazano wykonać zadanie .Zabił albo „zabił” przedstawił się ,położył grzecznie i tylko czekać jak nam polskojęzyczni zarządcy spłodzą nasz własny patriot act.

  13. gość said

    Tadeusz Matuszyk: Pogrzeb Adamowicza był zbliżony do sabatu czarownic

  14. Siekiera_Motyka said

    Tu widać z profilu (po prawej stronie) łysego człowieka siedzącego kiedy ktoś ma rękę na jego barkach.
    https://pbs.twimg.com/media/Dxd6-FkXcAAE1mQ.jpg:large

    A tu na żywo widzimy to samo z innego konta. Rękę widać w 1:58 minucie. Wybrać rozdzielczość 720.

    https://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/atak-na-prezydenta-gdanska-pawla-adamowicza-rekonstrukcja,1807870.html?playlist_id=28535

  15. guła said

    AD 12
    To zdarzenie przypomina atak Sztyletnika z czasów zaborów.

  16. Voodoosch said

    Jak oni w tej bazylice te ogony pochowali??? Rogi idzie spilowac ale ogon uciac? Niepojete.

    🙂
    Admin

  17. Dictum said

    Podczas transmisji sobotniego pogrzebu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza w TVP3 doszło do pomyłki. Na ekranie pojawiły się napisy pochodzące z filmu przyrodniczego. Telewizja Polska przysłała nam wyjaśnienie.

    Pani Karolina z Gdańska kilka dni temu udostępniła na swoim profilu na Facebooku zdjęcia transmisji pogrzebu prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Transmisja, którą oglądała pani Karolina, była emitowana w TVP3 Gdańsk.

    Na ekranie można było zobaczyć napisy pochodzące z filmu przyrodniczego.

    „Stado pawianów musi trzymać się razem”,

    „Najwyraźniej pora opuścić to miejsce”,

    „Małpy rozchodzą się”

    i „Stado pawianów powiększyło się o nowych członków”.

    Próbowaliśmy uzyskać komentarz od dyrektor TVP3 Gdańsk Joanny Strzemiecznej-Rozen. W sekretariacie usłyszeliśmy jednak, iż nie będzie wypowiadała się w tej sprawie. Skierowano nas do Centrum Informacji TVP, do którego wysłaliśmy e-maila z pytaniami.

    TVP: natychmiast interweniowaliśmy

    „W związku z uroczystościami pogrzebowymi ś.p. Pawła Adamowicza, podjęta została decyzja by 19 stycznia 2019 r. program TVP3 Gdańsk został wyłączony z pasma wspólnego dla wszystkich Oddziałów TVP, w celu umożliwienia transmisji uroczystości” – odpisała nam telewizja.

    „Ci z widzów TVP3 Gdańsk, którzy w tym czasie włączyli za pomocą telegazety tryb dla słabosłyszących i niesłyszących, mogli zobaczyć napisy pochodzące z innego programu, emitowanego w paśmie wspólnym” – opisali pracownicy Centrum Informacji TVP.

    „Natychmiast po stwierdzeniu tego faktu interweniowaliśmy, a napisy zostały zdjęte. Na bieżąco informowaliśmy też telefonujących trójmiejskich widzów o możliwości samodzielnego wyłączenia napisów w telewizorach” – czytamy w wyjaśnieniu, jakie przysłała nam telewizja.

    „Błąd ludzki”

    Pani Karolina z kolei opublikowała na Facebooku wyjaśnienie od pracownika TVP3 Gdańsk. W wiadomości udostępnionej przez nią czytamy, że „nie było to w żaden sposób zamierzone” i „był to ludzki błąd, popełniony w technice w Warszawie, najprawdopodobniej pod wpływem stresu i pod presją czasu”. W wiadomości czytamy także, że TVP3 Gdańsk będzie prosiło o wyjaśnienia w Centralnej Emisji w Warszawie.

  18. Siekiera_Motyka said

    W Telewizji Gdańskiej szykują się zmiany. Dotychczasowego dyrektora, mianowanego przez poprzednie władze (kierowane przez Janusza Daszczyńskiego z nadania Platformy Obywatelskiej) – Marka Wałuszko ma zastąpić osoba akceptowana przez prezesa Jacka Kurskiego i niektórych polityków PiS. Na stanowisko szefa Telewizji Gdańskiej ma wrócić Joanna Strzemieczna-Rozen (b. dyrektorka Telewizji Gdańsk, za poprzednich rządów PiS).

    Co może oznaczać ta zmiana? Wśród pracowników Telewizji Gdańskiej już mówi się o odwecie, o „czystce kadrowej”, powracających konfliktach personalnych a także powrotach zwolnionych dziennikarzy kojarzonych z osobą starej-nowej dyrektorki. Dziennikarze TVG, z czasów, gdy rządziła Telewizją Gdańską dyr. Strzemieczna-Rozen, pamiętają ostre konflikty, incydenty, „ręczne sterowanie”, zloty zegarek dla Lecha Wałęsy z publicznej kasy telewizyjnej oraz zwolnienia (m.in. szefowej związku WIZJA). Nie wspominają dobrze tamtych czasów i dziwią się, że dla „dobrej zmiany” decydenci postawili na „starą podmianę”. Miało być inaczej – profesjonalnie, rozwojowo – z myślą o wolnych, publicznych mediach…

    http://czaspomorza.pl/strzemieczna-rozen-wraca-do-telewizji-gdansk-zastapi-waluszke/

  19. uczciwosc said

    Tak . Zal mi,że zginął człowiek, lecz gdy ginie człowiek biedny wtedy boli serce wiele bardziej. Żałoba „narodowa”, czy żałoba ElYty ? – Mamy wierzyć,że w bazylice siedziała elita p o l s k i e g o narodu ??? – a czy nie była dochodowa dla kogoś sprzedana przez Gdańsk miastu Lipsk kura znosząca złote jajka? Albo zniesienie odgrywania Roty z gdańskiego ratusza, albo odmowa wojsku polskiemu uczestnictwa w 100 -lecie odzyskania niepodległości. Wiele by pisać.Breve > to ohyda. Ohydzany naród cierpi,ze utracił wielkiego miłośnika narodu i jego chwały ? Litości ! Da się to przełknąć ? .Mówią wszyscy cierpimy i masz obowiązek cierpiec? – Czy Polacy naprawdę cierpią po śmierci tego człowieka ? posiadacza bardzo wielu kart bankowych i mieszkań, których nie umiał policzyć ? Wyzywają nas od śmiertelnie niebezpiecznych nacjonalistów, a później ogłaszają żałobę n a r o d o w ą . Dla kogo ? Kto w Polsce jest tym narodem ? Czy ci , którzy w interesach ustawiają Polskę na miejscu za Niemcami, czy Izraelem ? opluwają, szydzą z nas jako reprezentantów narodu ? Siedzą w pierwszych rządach, ci którzy mówią,że „polskość to nienormalność ” , ci nienawidzą polskiego narodu.( Nawet wodę Izraelowi sprzedano, opłaty za wodę trafiają do Izraela. ). Cieszą się,że naród ginie. Jednak naród umieją uwieść, 37 razy słowo będzie „cud” i wierzymy . Kłamać, mamić. No ale nie da się inaczej, oni nie chcą, ale muszą, bo narodowców tylko żydowskich, amerykańskich nawidzą,pokłon im do ziemi ze szczerego uwielbienia i głębokiego szacunku oddają , święta w sejmie, menory zapalają Hanuka, wszystko dla nich, dla nich polskich świąt nienawidzą. Teraz zaś walczą z mową nienawiści i brzmi toto tak jak „łapać złodzieja” krzyczy złodziej. Żeby sterować naród ku zatraceniu muszą udawać, grać POlaków. (oświeconych anty-narodowców ) ; więc podpinają się pod polski naród. – Rodacy odważnie i rozważnie oceniajmy innych. kochajmy wszystkich.a za wrogów módlmy się. Chorzy potrzebują lekarza, nie zdrowi.

  20. revers said

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/ani-kropli-polskiej-krwi-na-chazarska-mace-henryk-jezierski-2019-01

    no zginal, corki czlowieka sie smieja …

  21. piwowar. said

    Dziecko nie zna jeszcze hipokryzji i powiada: Król jest nagi.

Sorry, the comment form is closed at this time.