Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    NICK o Facet o ksywce „Margot”
    NICK o Rozbieramy z uwagą Naczelnika…
    NICK o Wolne tematy (64 – …
    revers o Facet o ksywce „Margot”
    revers o Wolne tematy (64 – …
    NICK o Wolne tematy (64 – …
    NyndrO o Wolne tematy (64 – …
    Anucha o Wolne tematy (64 – …
    Lily o Wolne tematy (64 – …
    Yagiel o Wolne tematy (64 – …
    NyndrO o Wolne tematy (64 – …
    lelumpolelum o Wolne tematy (64 – …
    Katarzyna T o Wolne tematy (64 – …
    I*** o Instytut Rodła we Wrocław…
    Wielka Kopa Tatry o Wolne tematy (64 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 524 obserwujących.

156 lat temu wybuchło Powstanie Styczniowe

Posted by Marucha w dniu 2019-01-22 (Wtorek)

156 lat temu, 22 stycznia 1863 r., Manifestem Tymczasowego Rządu Narodowego rozpoczęło się Powstanie Styczniowe, największy w XIX w. polski zryw narodowy. Pochłonęło ono kilkadziesiąt tysięcy ofiar i w ogromnym stopniu wpłynęło na dążenia niepodległościowe następnych pokoleń.

[Bodaj czy nie najgłupsze powstanie w dziejach Polski – admin]

W drugiej połowie lat 50. XIX w., po klęsce Rosji w wojnie krymskiej, na nowo rozbudziły się nadzieje Polaków na odzyskanie niepodległości.

Na obszarach należących dawniej do Rzeczpospolitej rozpoczęto organizowanie stowarzyszeń spiskowych, których uczestnicy podjęli przygotowania do walki. Wśród aktywnie działających kół konspiracyjnych przeważały dwie postawy. Tzw. obóz „czerwonych” był zwolennikiem zbrojnej walki o niepodległość i wzywał do powstania narodowego. Stronnictwo „białych”, choć również nastawione niepodległościowo, było przeciwne zbyt szybkim planom zrywu, propagując idee pracy organicznej.

W czerwcu 1860 r. pogrzeb wdowy po bohaterze Powstania Listopadowego gen. Józefie Sowińskim w Warszawie przekształcił się w narodową demonstrację i zapoczątkował kolejne manifestacje patriotyczne. W lutym 1861 roku, w 30. rocznicę bitwy pod Olszynką Grochowską, zorganizowano pochód, którego uczestnicy nieśli chorągiew z Orłem i Pogonią. Na Rynku Starego Miasta został on rozpędzony przez żandarmów. Dwa dni później na Placu Zamkowym odbyła się wielka procesja żądająca uwolnienia aresztowanych i przyznania praw narodowych. Rosjanie zaatakowali zabijając pięciu jej uczestników.

Przełomowe znaczenie miała patriotyczna manifestacja zorganizowana 8 kwietnia 1861 roku na Placu Zamkowym w Warszawie krwawo rozpędzona przez rosyjskie wojsko, które strzelało do bezbronnych ludzi. Zginęło co najmniej 200 osób, 500 zostało rannych. Namiestnik carski Michaił Gorczakow pisał do cara Aleksandra II: „Nauka silnie poskutkowała; wszystko teraz cicho i drży ze strachu”. Jednak demonstracje, nabożeństwa patriotyczne, obchody rocznic, odbywały się nadal w Warszawie a także m.in. w Kaliszu, Płocku, Radomiu, Lublinie.

Garnizon warszawski został przez władze carskie podwojony. 14 października 1861 roku władze rosyjskie wprowadziły na terenie Królestwa Polskiego stan wojenny. Na ulicach Warszawy biwakowało wojsko, zatoczono armaty. Trzy dni później 17 października – powstał Komitet Miejski ugrupowania ”czerwonych”, mający przygotować powstanie, przekształcony w 1862 roku w Centralny Komitet Narodowy.

Pod koniec stycznia 1862 roku car podjął decyzję o utworzeniu w Królestwie władz cywilnych. Określając granice reform stwierdzał: „Ani konstytucji, ani armii polskiej; żadnej autonomii politycznej; duża autonomia administracyjna”. 22 maja 1862 roku Aleksander II mianował swojego brata w. ks. Konstantego Mikołajewicza namiestnikiem Królestwa Polskiego, a naczelnikiem rządu cywilnego margrabiego Aleksandra Wielopolskiego.

Wielopolski wprowadził w życie niektóre z reform społecznych m.in. oczynszował chłopów i ogłosił nową ustawę oświatową, co nie uspokoiło jednak sytuacji w Królestwie. Jego reakcją na przygotowania powstańcze było ogłoszenie w październiku 1862 roku nowych zasad poboru do wojska rosyjskiego, tzw. branki. Po raz pierwszy od kilkunastu lat miała się ona odbyć nie przez losowanie, ale na podstawie imiennych list. Celem tych działań było sprowokowanie wybuchu powstania i rozbicie struktur konspiracyjnych.

„Wrzód wezbrał i rozciąć go należy. Powstanie stłumię w ciągu tygodnia i wtedy będę mógł rządzić” – mówił Wielopolski swoim zaufanym współpracownikom.

Liczne wypowiedzi członków Komitetu Centralnego z ostatnich miesięcy 1862 r. zdają się świadczyć, że Komitet nie pragnął, nie przygotowywał, a nawet i nie oczekiwał szybkiego wybuchu powstania. Szwarce powiedział do Łukaszewskiego w poł. października „O powstaniu nikt rozsądny obecnie nie myśli, ledwie za rok lub dwa”. Alfred Szczepański z kolei wspominał: „Jeszcze w grudniu 1862 i w styczniu 1863 informowano nas z Warszawy że nie ma potrzeby przyspieszać robót, że o powstaniu zgoła nie mam jeszcze mowy”.

Tak więc celem Wielopolskiego było doprowadzenie do przedwczesnego wybuchu, nim spiskowcy zdołają się należycie zorganizować. Brankę przeprowadzono w Warszawie niespodziewanie w nocy z 14 na 15 stycznia 1863 r. Decyzja ta była bezpośrednią przyczyną wybuchu powstania. Następnego dnia Komitet Centralny Narodowy ogłosił Wielopolskiego „wielkim nikczemnym zbrodniarzem i zdrajcą”. 19 stycznia Komitet uchwalił powierzenie dyktatury i naczelnego dowództwa powstania gen. Ludwikowi Mierosławskiemu.

22 stycznia 1863 roku Komitet Centralny Narodowy wydał Manifest ogłaszający powstanie i powołujący Tymczasowy Rząd Narodowy.

„Nikczemny rząd najezdniczy rozwścieklony oporem męczonej przezeń ofiary postanowił zadać jej cios stanowczy – porwać kilkadziesiąt tysięcy najdzielniejszych, najgorliwszych jej obrońców, oblec w nienawistny mundur moskiewski i pognać tysiące mil na wieczną nędzę i zatracenie. Młodzież polska poprzysięgła sobie „zrzucić przeklęte jarzmo lub zginą”. Za nią więc narodzie polski, za nią! Po straszliwej hańbie niewoli, po niepojętych męczarniach ucisku, Centralny Narodowy Komitet, obecnie jedyny legalny Rząd twój Narodowy, wzywa cię na pole walki już ostatniej, na pole chwały zwycięstwa, które Ci da i przez imię Boga na niebie dać poprzysięga” – napisano w Manifeście.

Powstańcy, mimo niewystarczającego uzbrojenia i braków kadrowych, atakowali rosyjskie placówki praktycznie na terenie całego Królestwa Polskiego. Władze zrywu wzywały do udziału w nim również „braci Litwinów i Rusinów”, co spowodowało rozszerzenie obszaru walk na wschód.

Jak oceniają historycy, podczas powstania miało miejsce ponad tysiąc starć, a przez oddziały powstańcze przewinęło się w sumie ok. 200 tys. osób. Nigdy jednak stan wojsk powstańczych nie był wyższy niż 35 tys. osób. Po prostu – gdy jedne oddziały były przez Rosjan rozbijane, w innym miejscu formowały się kolejne…

Pomimo pewnych sukcesów oddziałów powstańczych, w związku z przewagą armii rosyjskiej, siły zaborcze zaczęły uzyskiwać przewagę. Pod koniec 1863 roku łączny stan wojsk rosyjskich wynosił ponad 400 tysięcy żołnierzy – 170 tysięcy w Królestwie Polskim, na Litwie 145 tysięcy, a na Ukrainie – 90 tysięcy. Rząd Narodowy miał w polu jednocześnie nie więcej niż 10 tysięcy partyzantów.

Władze zrywu zabiegały o pozyskanie do walk chłopów, lecz przeszkodził w tym carski ukaz uwłaszczeniowy z marca 1864 r., przyznający im na własność uprawianą ziemię. Powstanie zaczęło już wtedy powoli upadać, ostatnie walki toczyły się miejscami jeszcze do jesieni 1864 r.

Ludwik Mierosławski wobec przegranej w prowadzonych walkach po miesiącu utracił funkcję. Później dyktatorami powstania byli Marian Langiewicz i Romuald Traugutt, który stał się tragicznym symbolem powstania. W nocy z 10 na 11 kwietnia 1864 roku na skutek denuncjacji rosyjska policja aresztowała Traugutta w jego warszawskiej kwaterze. Więziony na Pawiaku, następnie przewieziony do X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej, podczas śledztwa nie zdradził towarzyszy.

19 lipca 1864 roku rosyjski sąd wojskowy skazał go na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano na stokach Cytadeli Warszawskiej 5 sierpnia 1864 roku o godz. 10. Tuż przed egzekucją, której świadkiem był 30-tysięczny tłum, dyktator ucałował krzyż. Razem z Trauguttem stracono innych uczestników powstania – Rafała Krajewskiego, Józefa Toczyskiego, Romana Żulińskiego i Jana Jeziorańskiego.

Po zakończeniu powstania Polaków dotknęły liczne represje m.in. konfiskata majątków szlacheckich, kasacja klasztorów na obszarze Królestwa Polskiego, wysokie kontrybucje, a przede wszystkim aktywna rusyfikacja. Za udział w powstaniu władze carskie skazały na śmierć co najmniej 669 osób. Na zesłanie skazano przynajmniej 38 tysięcy osób.

„Sądząc z pozoru, po klęsce powstania sprawa polska dosięgła dna. Autonomia Królestwa uległa likwidacji, język polski wyrugowano ze szkół i urzędów, zamknięto Szkołę Główną. Ze sprawą polską przestano się liczyć na arenie międzynarodowej (…) W jednej dziedzinie przegrana w roku 1863 miała charakter nieodwracalny. Uwłaszczenie złamało w Królestwie hegemonię posiadającej szlachty (…) Pokonani przywódcy powstania głosili z podniesionym czołem, że wygrali sprawę, ponieważ uwłaszczyli chłopów” – tak zryw podsumował Stefan Kieniewicz w publikacji „Powstanie styczniowe”.

/Radio Maryja/
https://www.magnapolonia.org

Komentarzy 27 do “156 lat temu wybuchło Powstanie Styczniowe”

  1. JerzyS said

    W PRL- u
    co roku była branka
    i jakoś powstawianie nie wybuchło!

  2. JerzyS said

    ale w czerwcu 1962 przybyła do Warszawy tajna misja HANDLOWA i zaczęli dokazywać Sztyletnicy!

  3. piwowar said

    Piwowar się nie zna, ale chyba najgłupszym powstaniem było listopadowe, bo bez żadnej konkretnej przyczyny, bez dalekowzrocznych celów, a tylko w interesie Prus. Było Królestwo z autonomią polityczną, finansową i przemysłową, najlepszą w Europie armią i perspektywami na rozwój wraz z Rosją. Aktywiści proponujący wyższej kadrze oficerskiej udział w powstaniu w przypadku odmowy zabijali dla przykładu. Sowińskiego oszczędzili bo inwalida. Generał Sowiński objął stanowisko wbrew samemu sobie, mozna powiedzieć bez przekonania.

    To było na Gajówce, ale Piwowar nie pamięta kiedy.

  4. guła said

    W PRL branka miała miejsce dwukrotnie w roku. Na wiosnę i na jesieni. LWP liczyło niezmiennie 500 tyś. chłopa.

    Pan Jerzy myli nożowników ze Sztyletnikami.

  5. ech said

    Zamiast rozdrapywać stare rany, lepiej poradźmy sobie z nowymi. Wtedy ludzie mieli jeszcze jaką szanse, bo rozróżniali dobro od zła, włącznie z Kościołem.
    Polska i Niemcy, po obu wojnach, zostali przez Jechudim zmienieni gatunkowo. Rosja z totalną spuścizną ZSRR – również. Kto pozostał w tym żydowskim kotle przy normalnych zmysłach, po obu wojnach żydowskich oraz 100 leciu żydowskiego ciemiężenia. Im mało, chcą następnej wojny oraz wiecznej zadymy. Kiedy ludzie obudzą się z letargu i odiskają z trądu żydowskiego.

  6. RomanK said

    Pojawili sie panie Jerzy MIsjonarze Handlowi Sztyletownicy Skryci…aby zaklocic pomoc Rosji dla walczacej z Poludniem Polnocy w Ameryce….w Wojnie Secesyjnej…….
    Oczywiscie Anglii to nei pomogli ..a Polsce zaszkodzilo sromotnie….jak zwylke zreszta ,kiedy dla Waszej urzynaja nam Nasze..przy samej…..niepodlegloci:-))))

  7. ech said

    żydzi sponsorowali północ przeciw południowi. Prawdziwa wolność o jaką biali Amerykanie walczyli należała do Południa. Carowi przyszło zapłacić rewolucją bolszewicką za brak zgody na żydowski bank centralny. Powiązane to było z Kongresówką i planami zawładnięcia świata przez wielkiego cadyka – Rotszylda.

    https://zygumntbalas.neon24.pl/post/132770,rothschildy-od-dawna-niepokoily-rosje

  8. Dwa cytaty z książki „Tragizm losów Polski” Jędrzeja Giertycha:

    „Do powstania styczniowego szli ochotnie chłopi żmudzcy, mówiący po litewsku. Duchowieństwo prawosławne mówiło w domu po polsku i niczym nie było związane z rosyjskością. Język polski miał w cerkwi mocne stanowisko. Szczupły samorząd miejscowy, a nawet niektóre gałęzie administracji, były w ręku polskim.
    Po powstaniu styczniowym, wszystko to znikło.”

    „Istnieje jeszcze jeden czynnik, prócz Prus, który na powstaniu styczniowym wiele zyskał. Są nim żydzi. Osłabienie żywiołu polskiego stworzyło w wielu dziedzinach kraju próżnię, którą niejako automatycznie wypełnił drugi obecny w kraju żywioł, wrogi naszemu narodowi: żydzi.
    Gdy w drugiej połowie XIX wieku zaczął się w Królestwie wielki rozwój przemysłu – korzyści z niego wyciągnęli oni. Gdyby nie osłabienie polskości przez powstanie styczniowe, zapewne – na podstawach, stworzonych przy pomocy imigrantów niemieckich i francuskich (Żyrardów), ale w interesie polskim i w ramach polskiej polityki gospodarczej w epoce stanisławowskiej i zwłaszcza w latach 1815-1830 – wyrósłby przemysł czysto polski, a przynajmniej w tym stopniu polski, w jakim przemysł w Niemczech jest przemysłem niemieckim, przemysł we Francji przemysłem francuskim, a przemysł w Anglii przemysłem angielskim. Cudzoziemscy tkacze, górnicy itp., którzy osiedli w Królestwie, zaczynali się już zlewać z żywiołem polskim (za wyjątkiem żydów). Polskie mieszczaństwo, mające tradycję pracy rzemieślniczej, miało warunki po temu, by organicznie wyłonić z siebie wytwórczość przemysłową. Polski kapitał ziemiański, który nabierał już śmiałości w kierunku działalności przemysłowej (przemysł rolny itp.) byłby się zapewne zdobył i na uczestnictwo w przemyśle miejskim. Łódź byłaby dziś zapewne miastem polskim, a nie żydowskim. Nie powstałoby zapewne również tak wielkie centrum żydowskiej działalności gospodarczej, jakim są Nalewki. Tymczasem, wobec paraliżu, który w epoce popowstaniowej dotknął życie polskie, wytworzoną koniunkturę wyzyskali nie Polacy, lecz żydzi (mający wszak raczej tradycje handlowe, niż wytwórcze) i stworzyli przemysł który – jak np. przemysł żydowski w Łodzi i całe skupiające się wokół niego potężne łódzkie gniazdo żydostwa, był w polskim życiu Królestwa ciałem obcym.”

    ———-

    Historia Polski uczy, jak nieroztropni byli nasi przodkowie…

  9. Gość said

    Pod żydowskim nadzorem powstało.

  10. Kar said

    ..ciekaw jestem co ma na celu to ciagle, az do bolu zeba przypominanie rocznic (powstania etc.)..probuja agitowac-wciagac w nowa „przygotowke” ..rytualne szlachtowanie dwunoznych..Ale kto stanie jako pies-przewodnik na barykadach..(?)..odbieram po cichu, ze Owsiak..nie..nie za malutki, to chyba tym razem pojdzie ten wielki..Ojciec Rydzyk.. (??)

    – prostych szewcow juz ci nima, demokracja wydusila

  11. lopek said

    Jakie jest lekarstwo na powstania?
    Ano podjudzani na siebie powinni – pod rękę – zawsze powstawać przeciwko podjudzającemu ich – i tyle. Trzeba tylko mieć świadomość, że poza rzeczywistością podstawioną ludziom przez pupili Złego – istnieje nadal świat realny.

  12. maniek said

    ….rozklad jazdy..

    i skutki../art wyzej!/

    konia z rzedem temu kto temu zaprzeczy…

    cala tzw – geopolityka jest oparta na tym gownie – znafcy i eksperty i inne gadajace lby w tiwi – znaja toto

    a tzw zondy wdrazaja w zycie…

    https://trzcinska.neon24.pl/post/119003,protokoly-obrad-medrcow-syjonu

    …pare ciekawostek…

    i przyklad…

    https://treborok.files.wordpress.com/2018/01/07-rut.jpg?w=640&h=427

    mozna sie posmarkac ze zwruszenia…

    https://www.cda.pl/video/5443768a sa III czesci

    …radio ma ryja…

  13. Marucha said

    Re 3:
    Może ma Pan rację… Królestwo Polskie było najlepszą formą polskiej państwowości od XVIII wieku. „Patryjoci” doprowadzili do jego upadku.

    Chodziło mi o to, że Powstanie Styczniowe od samego początku nie miało ŻADNYCH szans powodzenia. Rosjanie wręcz prosili Polaków, aby nie rzucali się z pięściami na armaty. Nie chcieli ich zabijać…
    Pieprzone polactfo nie usłuchało.
    Polskość, która sięgała aż do Smoleńska, poniosła niepowetowane straty – raz na zawsze.

    Jak ja nienawidzę tych „patryjotów”…

  14. Plausi said

    Powstania czyli sabotaż polskich interesów

    tak prosto można zreasumować sens wszystkich bez mała powstań z udziałem Polaków w ostatnich dwóch wiekach. Jakby nie było tego dosyć, znowu ta sama talmudyczna banda wystawia nas na zniszczenie

    https://marucha.wordpress.com/2019/01/22/dwa-amerykanskie-niszczyciele-wplynely-na-baltyk-na-spotkanie-wyszly-im-rosyjskie-korwety/#comment-807430

    Dwa wieki spod znaku niebieskiej gwiazdy

    https://marucha.wordpress.com/2019/01/20/tajemnica-bolesna-radosna-i-chwalebna/#comment-807155

  15. Пивовар said

    Tak, panie Guła, ale w PRL służba zasadnicza trwała 2 albo 3 lata, a w Rosji 25 lat.

    „Kak służył sałdat służby radnuju, służby ratniju, służby trudnuju, dwadcat” służył liet, da jeszczo piat’ liet…”

    A dalej Żanna Biczewskaja:

  16. Voodoosch said

    Gdzies tu kiedys (chyba Pan Boydar) wrzucil ciekawy link dot. zaborow.
    Autor przekonywal, slusznie zreszta, ze mamy bardzo ograniczony dostep do zrodel historycznych sprzed np. wojny. Jeszcze wezszy do faktow historyczny sprzed stu lat. Sprzed 150 lat i wiecej pozostaje nam doslownie garstka faktow, przedstawiona przez kilka osob, ktorym, niewiedziec czemu, niezaprzeczalnie ufamy.
    Moze historia, a przynajmniej poglady Polakow w tamtych, odleglych czasach, przedstawialy sie zgola inaczej.
    Autor doszukiwal sie roznych informacji na temat rozbiorow Polski w archiwum, ktorejs tam biblioteki. Sledzil dokumenty zwyklych ludzi z tamtego okresu czasu. Doszedl do wniosku, ze nikt pod koniec XVIII wieku nie mowil o rozbiorach tylko o jednym rozbiorze. Skupil sie na Komisji Edukacji Narodowej jako jedynym „ciele”, ktore trwalo przed rozbiorami, w ich trakcie i po nich.
    Z jego wywodow wylania sie wniosek, jakby rozbiory byly rzecza naturalna, niezbyt przymuszonym w cieleniem ziem polskich pod inne zwierzchnictwa.

    Moze ludziom wmowili, ze to byla taka UE, a po 50 latach sie zorientowali, ze im kraj zabrali???

  17. Plausi said

    ‚ po 50 latach

    sie zorientowali, ze im kraj zabrali”, @16, Voodoosch

    To byliby nawet bardzo spostrzegawczy, bowiem wielu naszych bohaterów NSZZ

    http://pppolsku.blogspot.com/2011/09/kolonia-usa.html

    nawet po 40 latach nie zorjentowało się, że „temi rencami” pomogli bandom żydowskim obrabować nas i ich samych i to w sposób tak bezmyślny, że jeden z tych bandytów nie jest w stanie powstrzymać się od śmiechu

    https://www.youtube.com/watch?v=2JlqE5UYsa8

    jak łatwo zrobilii Polaków w durniów, proszę się nie irytować, żr ten pan zamiast właściwego terminu rabowanie, używa słowa kupowanie. Najwidowczniej u żydów są to synonimy, a więc jeśl wam żyd mówi o kupnie, to należy się mieć na byczności, aby nie zostać obrabowanym.

    Panie Voodoosch, jedynie szlachta mogła się przy tym zorientować, „ze im kraj zabrali”, bowim dla chłopów pańszczyźnianych było obojętne, jaki pan ich łupie. Tu należy przypomnieć, że po zniesieniu zależności pańszczyćnianej w Rosji, chłopi w Polsce nadal byli własnością ich panów, dopiero ukaz cara zniósł także w Polsce zależność pańszczyćnianą, która była de facto niewolnictwem. Niewolnik jest przedmiotem handlu i nie może posiadać ani narodowości ani wielu innych praw. Polscy chłopi zostali uwłaszczeni jako ostatni w tej części Europy. W gruncie nie chłopi absolutnie żadnej potrzeby buntować się przeciwko carowi rosyjskiemu, skoro on był właściwie ich dobrodziejem i obrońcą przed polską szlachtą, która zorganizowała powstanie. Polski chłop był ciemny ale przecie nie głupi.

    Powstanie wybuchło półtora roku po uwłaszczeniu chłopów, w tak krótkim czasie nie sposób jest przekształcić byłego niewolnika w obywatela, wielu Polaków do dziś nie pozbyli się swej mentalności chłopa pańszczyźnianego, co wyrażają zresztą słowami: „a róbta se, co chceta !”. W owczym pędzie do NSZZ przejawia się też ta sama krótkowzroczny pęd chłopa pańszczyźnianego za tym, co mu coś obiecał, nieważne czy to Rus, żyd, czy Amerykanin.

  18. Joannus said

    Ad 17 Plausi
    ”nawet po 40 latach nie zorjentowało się, że „temi rencami” pomogli bandom żydowskim obrabować nas i ich samych i to w sposób tak bezmyślny,”

    Uważam że nie. Dlaczego tak sądzę. Posłużę się Pana słowami ”wielu Polaków do dziś nie pozbyli się swej mentalności chłopa pańszczyźnianego”- dlatego ukierunkowani na osobisty dostęp towarów, nie zważali na rabunek, dobro i byt narodu i państwa.
    Nie wiem na ile odosobniony był to pogląd działacza S, który mocno przekonywał mnie mniej więcej tymi słowy. Niech rządzą żydzi, wtedy będzie nam lepiej, bo oni mają lepsze głowy do rządzenia i ściągania kapitału.

    Ponadto, jak przodków bolała tzw pańszczyzna , tak ich bolała rzeczywistość PRL. Ból uśmierzy im dopiero zgon jak mniemam.

  19. ech said

    Żyd to przebiegłe stworzenie szatańskie. Udowodnię to zaraz na przykładzie Rzeczy-przepitej. Jak była ona nasączona żydostwem, jak żaden inny kraj na świecie. I co zrobił żyd, doprowadził do jej rozbiorów. Raz, że postąpił zgodnie ze swą naturą-niszczyciela, dwa zapuścił się dzieki temu zabiegowi do krajów ościennych, z których go rygo-wali. Dlatego, dla opamiętania wspomnę, iż nie należy rozbierać sąsiada, by potem nie „prosić” o brakowaniu kosy na armaty i czołgi. Dotyczy to zarówno Rosji jak i Niemiec z Austro Wągrami. Polska była zażydzona po uszy i karą dla najeźdźców była powolna asymilacja tego chowu skorpionów, o czym Zydzian pisał Caratowi ale bez skutecznie. O Niemcach nie wspomnę, bo Hitler powiedział, co wiedział na ten temat, a był w tym dobry.

  20. guła said

    Panie Пивовар, kiedy w Rosji sołdat służył 25 lat (z Polakami dzięki wielkim Polakom) to w Kongresówce nijakiego polskiego wojska nie było.

    Zanna Biczewskaja może być (Mileńki TY mój …)

  21. Piwowar nie ma cyrylicy na tablecie said

    Za czasów styczniowego juzbylo.

  22. Kwal said

    „Maniek” – ja wiem co to jest ale daj jakieś źródło…

  23. Kwal said

    Należy uzupełnić powyższy artykuł o dwie informacje. Romualda Traugutta zadenuncjował żyd Artur Goldman, który o ironio losu był sekretarzem Wydziału Skarbu Rządu Narodowego.(Jakież inne stanowisko mógł sprawować żyd). Druga informacja to taka, że konfiskowane przez cara majątki polskiej szlachty i ziemiaństwa zawłaszczali żydzi…Zdaję sobie sprawę, że zamieszczanie takich informacji to antysemityzm ale to tak dla przyszłych pokoleń…

  24. outsiderR said

    Adam Asnyk
    Nad głębiami
    XXIX
    1
    Póki w narodzie myśl swobody żyje,
    Wola i godność i męstwo człowiecze,
    Póki sam w ręce nie odda się czyje
    I praw się swoich do życia nie zrzecze,

    5
    To ani łańcuch, co mu ściska szyję,
    Ani utkwione w jego piersiach miecze,
    Ani go przemoc żadna nie zabije,
    I w noc dziejowej hańby nie zawlecze.
    Zginąć on może z własnej tylko ręki:

    10
    Gdy nim owładnie rozpacz senna, głucha,
    Co mu spoczynek wskaże w grobie miękki,
    I to zwątpienie, co szepcze do ucha:
    Że jednem tylko lekarstwem na męki
    Jest dobrowolne samobójstwo ducha.

    Adam Prot Asnyk, pseudonim „Jan Stożek”, „El…y” (ur. 11 września 1838 w Kaliszu, zm. 2 sierpnia 1897 w Krakowie) – polski poeta i dramatopisarz[1]; w czasie powstania styczniowego (1863–1864) członek Rządu Narodowego (1863); doktor filozofii (1866), w latach 1889–1894 redaktor dziennika „Nowa Reforma”

  25. Voodoosch said

    Ad 19.
    Ja to raczej widze, ze rozebrani zostalismy nie przez Zyda (Zyd tylko dopomogl) ale przez samych siebie. Dalismy zabrac sobie kraj jako jedyni w historii bez walki. Widze to tak, jak wyzej napisalem; skoro nie bylo walki zbrojnej, nikt za bardzo sie nie przeciwstawial, to wyglada to jak gladkie wejscie w struktury obcych panstw. Cos jak wejscie do UE. Prawdopodbnie za 50 lat beda powstania o niepodleglosc itp.

  26. guła said

    Nic nie przypalało się?

  27. Wieloimienny said

    Patridioci polscy twierdzą, że Ruś Kijowska to było średniowieczne imperium Ukraińców. Non stop muszę gdzieś w necie tłumaczyć debilom, że się mylą.

    Ostatnio nawet jednego żyda, jakiegoś Rubinsteina z gwiazdką dejwida w awatarze nawzałem głupkiem, bo trollował, że Ruś to Ukraina.

    Teraz czekam czy mnie zamkną.

    ………

    Ale najlepszy był moment jak na you tube pajac jeden podpisywał się ONR i wyzywał Rosjan od morderców Lecha Kaczyńskiego.

    To jest koniec polskiego narodu i koniec zdroworozsądkowego myślenia!

Sorry, the comment form is closed at this time.