Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Trybunał na polityczne zamówienie

Posted by Marucha w dniu 2019-01-22 (Wtorek)

W propagandzie obozu rządzącego reforma sądownictwa w Polsce, w tym także Trybunału Konstytucyjnego – miała polegać na jego uzdrowieniu – wyeliminowaniu patologii, takich jak dyspozycyjność, korupcja i dominacja „komuny”. Mało kto w to wierzył, ale byli tacy, którzy brali to za dobrą monetę.


Teraz, po orzeczeniu Trybunału w sprawie ustawy o IPN, a konkretnie o zapisach dotyczących negowania zbrodni ukraińskich nacjonalistów – będzie takich jeszcze mniej.

„Trybunał stwierdza, że tworząc zakwestionowane przepisy ustawodawca posłużył się zwrotami o nieokreślonym desygnacie. Ich znaczenia ani nie zostały sformułowane w ustawie, ani nie można ich zrekonstruować w sposób niebudzący wątpliwości w oparciu o konotacje występujące w języku powszechnym” – powiedział sędzia sprawozdawca Andrzej Zielonacki.

Jak dodał, pojęcie „ukraińscy nacjonaliści” funkcjonuje także w ustawie o kombatantach, ale – zarówno tam, jak i w ustawie o IPN – „ustawodawca zaniechał jednak definicji tego pojęcia”. „Stwierdzenie tak istotnych niejasności interpretacyjnych ma ważkie znaczenie konstytucyjne” – dodał sędzia. Zdaniem TK posłużenie się w nowelizacji ustawy o IPN pojęciami „ukraińscy nacjonaliści” i „Małopolska Wschodnia” jest w takim stopniu niejasne i nieprecyzyjne, że ich zastosowanie mogłoby naruszać zasady poprawnej legislacji.

[Każdy Polak (nie licząc gównogłowych zasrańców) wie co to była „Małopolska Wschodnia”, a Pierdolony Trybunał nie wie…. 
Ale my wiemy, co jest grane. Chodzi o tę MałoPOLSKĘ. A śladów polskości nie ma byc nawet w nazwie tych ziem.
Admin]

Tego samego dnia sam Petro Poroszenko podziękował prezydentowi Dudzie za „inicjatywę postępowania w TK i Trybunałowi za orzeczenie”. Tym samym otwarcie powiedział, że było to orzeczenie motywowane polityczne.

Nie wiadomo co tu podziwiać – czy kuriozalność uzasadnienia i rozważania na temat definicji „ukraińskiego nacjonalizmu”, czy na geograficzne dywagacje i „niejasność” pojęcia „Małopolska Wschodnia”?

Ważniejsze jest jednak coś innego – Trybunał Konstytucyjny wykonał polityczne zlecenie bez zmrużenia oka – to że skompromitował się uzasadniając wykonanie tego zlecenia – nie ma większego znaczenia. Los „ukraińskich zapisów” ustawy o IPN był przesądzony od chwili, kiedy Ukraina oficjalnie przeciwko nim zaprotestowała. Trwało to trochę, bo najpierw trzeba było – na żądanie USA i Izraela – usunąć zapisy na temat karania za używania terminu „polskie obozy śmierci”. Ale to zrozumiałe – Izrael jest jednak ważniejszy niż Ukraina.

Nie wiem, czy ustawa o IPN była w ogóle potrzebna, ale jej „likwidacja” pokazała boleśnie jakie są granice polskiej suwerenności.

[O polskiej „suwerenności” może bredzić tylko zdurniałe polactwo. Niestety, stanowi ono ogromną większość – admin]

Jan Engelgard
Myśl Polska, nr 5-6 (27.01-3.02.2018)
http://mysl-polska.pl

 

Komentarze 2 to “Trybunał na polityczne zamówienie”

  1. ech said

    POLIN tu nie potrzebny TRYBUN.

  2. lopek said

    Każdy taki twór potrzebny jest okupantowi – aby obsadzić nim swoich za niebotyczne pensje oraz aby wywijać głupimi tubylcami.

Sorry, the comment form is closed at this time.