Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rolą Bractwa Św. Piusa X jest nieustawanie w miłości do Kościoła

Posted by Marucha w dniu 2019-01-30 (Środa)

Przy okazji odbywającego się w Paryżu XIV Międzynarodowego Sympozjum Teologicznego „Courrier de Rome” poświęconego pontyfikatowi papieża Franciszka, ks. Dawid Pagliarani FSSPX, przełożony generalny Bractwa Św. Piusa X, który wygłosił na tym sympozjum prelekcję pt. Kościół – mistyczne Ciało Chrystusa czy adaptacja do świata?, udzielił wywiadu portalowi fsspx.news.

Czy pontyfikat papieża Franciszka stanowi kontynuację pontyfikatów papieży po II Soborze Watykańskim?

– To pytanie pojawia się obecnie zarówno w środowiskach tradycyjnych, jak i poza nimi. Obecny papież ma oczywiście bardzo specyficzną osobowość, sposób komunikowania i wyrażania się, które rzeczywiście stanowią nowość, nawet w odniesieniu do papieży okresu posoborowego – i to trzeba przyznać. Ale jednocześnie mamy też ciągłość z tym, co było wcześniej. Sobór zainicjował proces – który nadal biegnie – sposób myślenia, myślenia na nowo o wierze i o Kościele we wszystkich aspektach jego działalności; proces, który wciąż postępuje. Pod tym względem mamy zarówno papieży bardziej zachowawczych, używających bardziej tradycyjnego języka, oraz mamy takich papieży jak papież Franciszek, którzy wyrażają się w sposób nieskrępowany, zgodnie ze swoją osobowością.

Jednak niezależnie od języka i sposobu komunikacji chodzi o ten sam toczący się dalej proces. A więc sądzę, że tak: trzeba stwierdzić, że pewne elementy są właściwe dla samego pontyfikatu papieża Franciszka, do jego osobowości, jednakże całość doskonale wpisuje się w ciągłość z jego poprzednikami. Dlatego, według mego skromnego zdania, odwoływanie się np. do nauczania Jana Pawła II w celu równoważenia wypowiedzi papieża Franciszka jest czymś bezużytecznym i niezbyt logicznym.

Na czym polega ta ciągłość?

– W sercu soborowego i posoborowego Magisterium tkwi skupienie się na człowieku. Chodzi zatem o samo pojęcie wiary, życie chrześcijańskie czy życie całego Kościoła, które jest głęboko personalistyczne. Ten tkwiący u podstaw personalizm powoduje różne skutki, które jednakże się nawzajem uzupełniają i wzajemnie tłumaczą. Np. u Jana Pawła II personalizm kładzie nacisk na zaangażowanie osoby, a więc pojawia się kwestia obowiązków moralnych, a Jan Paweł II przypomina – w personalistycznej perspektywie – różne zasady moralne.

U papieża Franciszka ten sam sposób, jeśli można to tak ująć, postrzegania moralności doprowadza do innych skutków, które jednak są w ciągłości z tymi samymi zasadami, które leżą u podstaw [personalizmu].

Jaki związek widzi Ksiądz między nauczaniem papieża Franciszka a nowoczesnym światem?

– Sądzę, że tu także mamy do czynienia z zasadą, która była obecna już w okresie soborowym i posoborowym, coraz wyraźniej ujawniającą się podczas pontyfikatu papieża Franciszka… Po pierwsze, co to znaczy nowoczesność? Nowoczesność oznacza konflikt między nadprzyrodzonym porządkiem duchowym a porządkiem doczesnym… Świeckość, duch laickości charakteryzujący rewolucję, charakteryzujący nowoczesność.

Ten duch, ta sprzeczność, ta dychotomia charakteryzująca nowoczesność była już w pewnym stopniu przekroczona przez sobór – bowiem sobór chciał przezwyciężyć tę trudność – jednak z papieżem Franciszkiem dochodzimy do punktu, w którym sam Kościół dokonuje sakralizacji, że tak to ujmę, wielkich zagadnień, wielkich trosk, wielkich obaw właściwych dla świata laickiego (np. dla świata polityki). I stąd bierze się ta szczególna i, powiedziałbym, wręcz religijna troska o kwestie społeczne czy polityczne, takich jak np. migranci czy zanieczyszczenia środowiska, a podobne przykłady można by mnożyć. A więc paradoksalnie, wraz z obecnym pontyfikatem, dochodzimy, jeśli można tak powiedzieć, do „epifanii” (objawienia – przyp. tłum.) maritainowskiego chrześcijaństwa [1].

To znaczy chrześcijaństwa humanistycznego?

– Chrześcijaństwa humanistycznego, w którym mieszają się wielkie wartości Kościoła i wartości świata. A więc chodzi o wymiar, który jednocześnie jest głęboko laicki i głęboko religijny, przy czym jest to religijność, która jest poddana porządkowi doczesnemu. Mamy do czynienia z Kościołem, który nie naucza już świata prawd pochodzących z góry, prawd transcendentnych, ale mamy do czynienia z Kościołem, który wsłuchuje się w świat.

Jaka jest w tym kontekście rola Bractwa Św. Piusa X?

– Rolą Bractwa Św. Piusa X jest nieustawanie w miłości do Kościoła; miłowanie Kościoła jeszcze bardziej, ponieważ Kościół jest okaleczony i cierpi z powodu obecnego stanu rzeczy. Rolą Bractwa jest nieustawanie w miłości do Kościoła, w modlitwie za Kościół, modlitwie o tryumf prawdy katolickiej, która jest prawdą Kościoła. Rolą Bractwa jest kontynuowanie służby Kościołowi poprzez piętnowanie – z miłością bliźniego, ale także w sposób wyraźny – owych błędów, które powodują cierpienie Kościoła.

Źródło:

[1] Nawiązanie do Jakuba Maritaina (1882–1973), francuskiego filozofa nawróconego na chrześcijaństwo i w okresie międzywojennym biorącego zasłużony udział w odnowie tomistycznej. Po emigracji do USA Maritain stał się orędownikiem amerykańskiego modelu wolności religijnej i został ojcem współczesnego personalizmu. Brał udział w pracach II Soboru Watykańskiego i przyczynił się do błędnego nauczania deklaracji Dignitatis humanæ o wolności religijnej, sprzecznego z nauczaniem Magisterium Kościoła wyrażonym m.in. w encyklikach Mirari vos Grzegorza XVI, Quanta cura Piusa IX czy Libertas Leona XIII – przyp. tłum.

Komentarzy 26 to “Rolą Bractwa Św. Piusa X jest nieustawanie w miłości do Kościoła”

  1. Plausi said

    Skażony

    „Kościół jest okaleczony i cierpi z powodu obecnego stanu rzeczy.” Powiedzielibyśmy nawet, że kościół jest skażony zarazą talmudu, przez co kościół został sprofanowany i musi zostać oczyszczony z tej zarazy.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/usmiech-sw-jana-pawla/#Usmiech

    i na nowo poświęcony.

    Wyznawcy tory i talmudu są najbardziej zbrodniczą społecznością w naszej cywilizacji.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Rotsz

  2. Rokitnik said

    My tu se gadu gadu – a chlop sliwki rwie. Bractwo chce szerzyc wciaz minilosierdzie, a trzeba wziac MIECZ Archaniola i pognac cale talatajstwo ! A poniewaz ZLO przesiaklo wszystkie bramy – to tylko Chrystus na nowo TO moze uzdrowic.

  3. Dictum said

    ad. przypis [1] powyższego art.

    Maritain był jednym z najważniejszych świeckich uczestników Soboru Watykańskiego II (wśród nich był również Polak, filozof Stefan Swieżawski), a jego filozofia znalazła m.in. odzwierciedlenie w kościelnej Konstytucji Duszpasterskiej o Kościele w Świecie Współczesnym (Gaudium et spes).

    Obserwując wprowadzanie zmian po Soborze STAŁ SIĘ ICH ZASADNICZYM KRYTYKIEM. Uważał, że wielu chrześcijan odczytuje dokumenty soborowe z gruntu fałszywie. W jego opinii lekceważono takie cnoty jak np. umartwienie czy czystość, a katolicy zatopili się w doczesnych potrzebach i bolączkach zapominając o ostatecznym przeznaczeniu. Dodawał, że Kościół otworzył się na świat tak bardzo, że zamiast zmieniać go i upodobnić do Królestwa Bożego, sam daje się kształtować na jego wzór i podobieństwo. Krytykował współczesnych mu katolików za wyciszenie prawdy o obecności w świecie szatana. Uważał jednakże, że w pierwszej kolejności nie należy patrzeć na nędzę Kościoła, lecz na skarby, jakie Kościół przechowuje.

    Źródeł zamieszania w myśli chrześcijańskiej upatrywał w filozoficznym idealizmie, przedkładającym idee własnego umysłu ponad rzeczywistość świata oraz zaprzeczającym możliwości poznania świata, a także w lekceważeniu rozumu, sugerującym, że to namiętności, uczucia lub wola rządzą człowiekiem. Kwestionował jednocześnie sens integryzmu, który jest utopijną reakcją na idealizm, głoszącą, że za wszelką cenę trzeba zachować lub przywrócić jakoby idealny porządek z przeszłości.

    (wikip.)

    Wielu obrońców Soboru V2 twierdzi, że intencje były ok. i tylko fałszywe odczytywanie dokumentów burzy Kk.
    Ciekawe, że dokumenty poprzednich soborów nie sprawiały takich kłopotów i były odczytywane prawidłowo, wg intencji piszących (TAK – TAK, NIE – NIE).

  4. […] Rokitnik said 2019-01-30 (Środa) @ 18:35:21 […]

  5. revers said

    Juz radio maryja o to zadba i skupiona wokol rm swita swietych scyzorykow od Adamowicza, Kaczynskigo i kurii od „mowy nienawiesci”

    https://www.magnapolonia.org/amerykanscy-zydzi-domagaja-sie-przekazania-im-dokumentow-znajdujacych-sie-w-zasobach-ipn/?fbclid=IwAR3U5m4irxyAqK4vVXXftcwBh4KaEanXROnVHjoHstgm7ftXKRpPhNPCyD8

  6. revers said

    opps wlasiwy link do 5

    https://zascianekporusza.wordpress.com/2019/01/30/bractwo-chce-szerzyc-wciaz-minilosierdzie/

  7. revers said

    do 5 najwlasciwszy link
    hefad.pl/aktualnosci/ks-stanislaw-walczak-bez-ojca/?fbclid=IwAR0fN1I0aqLdFE8rde6VvhHqeuqA6A08luHQNjq8OrBO3rdGWlt_24-neLk

  8. Marucha said

    Re 2, 6:

    Proszę nie bredzić.
    Bractwo nie szerzy żadnej „mniłości” ani „tolerancji”. Nie ma qrwa mać NIC WPÓLNEGO z pierdołami Judeokościoła.
    Bractwo twardo stoi na gruncie nienaruszalnosci Magisterium Kościoła, jaki istniał przed II Soborem Watykańskim.

    Bractwo nie jest powołane do używania miecza. ani nie ma ku temu środków.
    Ale i bez miecza osiąga wymierne sukcesy, jakimi nikt inny nie może się pochwalić.

    Bez Bractwa, durnie, nie wiedzilibyście dziś co to jest Msza Święta.

  9. revers said

    Dobrze ze jeszcze sa aniolowie ktorzy odroznia durnia od przedstawiciela kosciola, bractawa, czy w gajowym lesie, lub otworza dzwi do nieba lub lepszej swiatlosci.

  10. Marucha said

    Re 7:
    Może Pan napisać coś merytorycznego odnośnie FSSPX?

  11. Rokitnik said

    E tam…ja czlek wiekowy i 7 z letnim stazem ministratury – dobrze pamietam NORMALNE Msze Swiete !!
    Moze na wysrost strzelilem o tym milo siedziu – ale najbardziej wkurza mnie Chrzescijanina, ze wszyscy maja racje, tylko Judeokasciol sie wciaz umacnia…

    Pan pamięta. Mlodsi – nie wiedzą już, czym jest Kościół Katolicki.
    Admin

  12. revers said

    A co nie merytorycznego napisalem odnosnie zydokatolickiego kosciola? nie dodykalem tematu FSSPX.

    Ja w ogóle nie rozumiem, o czym Pan pisał.
    Admin

  13. ech said

    „Bez Bractwa, durnie, nie zwiedzilibyście dziś co to jest Msza Święta.”
    – raczej tak to wyglada, a żyd strasznie nienawidzi Mszy Trydenckiej, bo w niej jest Duch Żywy. Pamietajmy tam gdzie jest Niebo nie ma diabla.

  14. Lolek said

    Ksiądz za życia lansowany podobno przez TVN. Ciekawe, czy to też puścili. Jeśli tak, to pewnie przez niedopatrzenie i strzeliliby sobie w stopę.

    Wykazuje rolę papieża Benedykta XVI, który w liście apostolskim „Summorum pontificum” ogłosił:

    „Art. 1. Mszał Rzymski ogłoszony przez Pawła VI jest zwyczajnym wyrazem zasady modlitwy (Lex orandi) Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Jednakże, Mszał Rzymski ogłoszony przez św. Piusa V i wydany po raz kolejny przez bł. Jana XXIII powinien być uznawany za nadzwyczajny wyraz tej samej zasady modlitwy (Lex orandi) i musi być odpowiednio uznany ze względu na czcigodny i starożytny zwyczaj. Te dwa wyrazy zasady modlitwy (Lex orandi) Kościoła nie mogą w żaden sposób prowadzić do podziału w zasadach wiary (Lex credendi). Są to bowiem dwie formy tego samego Rytu Rzymskiego.

    Jest przeto dozwolone odprawiać Ofiarę Mszy zgodnie z edycją typiczną Mszału Rzymskiego ogłoszoną przez bł. Jana XXIII w 1962 i nigdy nie odwołaną, jako nadzwyczajną formą Liturgii Kościoła. ”
    http://sanctus.pl/index.php?doc=160&grupa=89&podgrupa=226

    ——
    Papież sobie, a żydobiskupi – sobie.
    Admin

  15. Martusia said

    W sposob bardzo przekonywujacy wyjasni nam sprawe kreciej roboty diabłów w sutannach w KK apb.Jan Paweł Lenga. w swojej ksiażce „Przerywam zmowe milczenia.” Wysłuchałam wszystkich wykladow jakie udzielił dr.Krajskiemu tak bezgranicznie oddanego Bogu hierarchy katolickiego, ktory pelnil posługe w Kazachstanie. On mowi, nie milczy jak inni tchórze o bezwzględnej walce z naszą wiara w KK. Dzieki Bogu, ze jeszcze sa tacy kaplani z powolania (przesladowani)i glosza nam prawde i Slowo Boze. To naprawdę Boży Kapłan.

  16. Barbara Chojnacka said

    Kto atakuje FSSPX, sam sobie szkodzi

  17. Plausi said

    Codzi o sprawę przeżycia narodu polskiego

    https://marucha.wordpress.com/2019/01/28/nie-chodzi-o-branie-zakladnikow-szantazowanie-czy-lamanie-prawa/

    zapoznaj się czytelniku z tym tekstem, żywność jest kluczem do panowania nad ludami.

    https://marucha.wordpress.com/2019/01/28/nie-chodzi-o-branie-zakladnikow-szantazowanie-czy-lamanie-prawa/#comment-809301

    administracja w Polsce, niezależnie jakiej barwy, ma takie samo zadanie, jak bandyci banderowcy w krainie U.

  18. revers said

    re16
    a nie broni? bo zdaje sie juz jeden zakon panienek w tradycji kosciolam we Francji zostal zllikwidowany przez Franka i nowy kosciol posoborowy, to samo grozi bractwu Piusa na mocy nowych dekretow, ktore pozwalaja na odebranie
    dobr doczesnych i zepchniecie bractwa do katakumb lub inne kanon, propozycje wiary nie do odrzucenia, po ktorych zostaje mniej niz 10% wiernych w tradycji.

    ——
    Franciszek to może Bractwu nadmuchać. Bractwo przeżyło już ekskomunikę Największego z Polaków, przeżyje i Franciszka.
    Admin

  19. […] https://marucha.wordpress.com/2019/01/30/rola-bractwa-sw-piusa-x-jest-nieustawanie-w-milosci-do-kosc… […]

  20. […] https://marucha.wordpress.com/2019/01/30/rola-bractwa-sw-piusa-x-jest-nieustawanie-w-milosci-do-kosc… […]

  21. NICK said

    Bractwo Nasze.
    Poznałem dzięki Marusze.

    Wiem.
    Za mało się staram.

    P.S. Admin: „ekskomunikę Największego z Polaków,”

    Wg opinio-tfur-czego?
    Mucho-mor-qrva.
    Z Rodu Słowian… .

    Owoce dojrzały.
    Także rydzykowe.

  22. Barbara Chojnacka said

    Ad Marucha komentarz 18
    Ekskomunika była nieważna

    ————-
    Wiemy, wiemy… ale i tak została oficjalnie zniesiona przez Benedykta XVI.
    Admin

  23. Joannus said

    Ad 16
    ”Kto atakuje FSSPX, sam sobie szkodzi”.

    Nie tylko sobie Pani Barbaro.
    W moim przekonaniu zachowuje się ze swoim stosunkiem do Kościoła, jak jeden z motłochu sprzed 2 tysiącleci, widząc Pana Jezusa na Drodze Krzyżowej,plując i złorzecząc.
    Nawet człowiek pozbawiony uczuć wyższych wzdraga się widząc upokarzanie obojętnej mu osoby, a co powiedzieć gdy idzie o Bożą własność – Święty Kościół Chrystusowy

  24. Joannus said

    Na uzupełnienie wpisu cytat z Zawsze Wierni.

    ”Bractwo jest zgromadzeniem duchownych i dzięki temu mogło utworzyć tradycyjne struktury chrześcijańskiego życia: seminaria, parafie, szkoły etc. Uważa się je też powszechnie za główne narzędzie zachowania Tradycji w Kościele rzymskokatolickim. Z tego względu najzacieklej zwalczane jest przez modernistów.
    Zdają oni sobie sprawę, że dzięki Bractwu Tradycja nie jest tylko ideą w głowach paru intelektualistów albo pragnieniem w sercach grupy wiernych, lecz urzeczywistnia się konkretnie w czasie i przestrzeni. Dlatego stanowi ono dla nich śmiertelne niebezpieczeństwo”

  25. NICK said

    Katakumby Katolickie.

  26. Barbara Chojnacka said

    Ad Joannus
    Bractwo to wyspa Szczęścia☀️ i Radości🌟 na tym łez padole

Sorry, the comment form is closed at this time.