Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dzieje gospodarczej głupoty w Polsce

Posted by Marucha w dniu 2019-02-11 (Poniedziałek)

Jeśli coś złego dzieje się z Polską – już kiedyś z pewnością się wydarzyło. A skoro tak – to zostało opisane przez Aleksandra Bocheńskiego.

W jednej ze swych najważniejszych, chociaż najrzadziej komentowanych prac, „Przemyśle polskim w dawnych wiekach” – mój świętej pamięci Mistrz opisał m.in. mechanizm, który wypchnął Polskę poza główny nurt rozwoju gospodarczego czasów nowożytnych.

Leseferyzm zabijał Polskę

Myśląc o zapóźnieniu ekonomicznym ziem polskich – ludzi powierzchowni i głupi lubią zadowalać się opowieściami o „dziedzictwie komunizmu” i co najwyżej wszechwiecznym „Kryzysie”.

Nie dość głębocy, choć nie tak głupi – gotowi są uznawać dłuższą jeszcze niezmienność położenia Polski i uważać ją za taki sam margines Europy w wieku, powiedzmy, X – co u szczytu jagiellońskiej potęgi w stuleciu XVI, gdy nasze społeczeństwo należało do najbogatszych w świecie, bez żadnych jednak długofalowych skutków gospodarczych.

Bocheński, jak to miał w zwyczaju – pisał do tych chcących sięgać głębiej i widzieć więcej – a także czynić coś ze zdobytą wiedzą. Każdą zaś poprawna analiza zacząć się winna od opisu i oceny postępków własnych (w tym przypadku, rzecz jasna, narodowych, a ściślej narodowej klasy rządzącej dotyczących).

Po pierwsze więc, uznając zresztą błąd ten za wymuszony obiektywnymi warunkami – za jedną z pierwszych przyczyn gospodarczego upadku I Rzeczypospolitej Bocheński uważał szlachecki leseferyzm, zabójczy mix odrzucania samej idei podatków z nieograniczoną niechęcią do inwestowania nadwyżek kapitałowych – ale przede wszystkim przy miażdżącym założeniu, że jakikolwiek przemysł własny jest po prostu zbędny, skoro wszystko, co klasie rządzącej potrzebne i miłe – wygodniej można sprowadzić z zagranicy. A działo się to już wówczas, kiedy państwa wcale nie bogatsze od Rzeczypospolitej – kładły podwaliny pod przyszłe potęgi przemysłowe inwestycjami państwowymi i bezwzględną ochroną celną…

Dalej – nieszczęściem drugim był towarzyszący proto-liberalizmowi szlacheckiemu – nadmierny fiskalizm obciążający wieś polską. Nie pańszczyzna bowiem, wbrew utartym schematom, choć faktycznie upokarzająca, uciążliwa i niegodna – ale podatki gotówkowe i ekwiwalentne wysysały wieś, niegdyś bogatą i napędzającą wymianę handlową tak z pieniądza, jak i produktów.

W podobny sposób, w dodatku także handlarstwem szlacheckim i żydowskim zniszczono i miasta, cierpiące nie tylko od tegoż nierównego fiskalizmu, dotykającego słabszych, a pozostawiającego nietkniętymi bogatych i nadmiernie wręcz płynnych.

Ciążyło również i to, że wszelki kapitał polski – czy to szlachecki, czy nawet (do czasu…) mieszczański, miast inwestować – uciekał we własność ziemską, bezpieczną, prestiżową i długo (do początków XVIII wieku, do pojawienia się konkurencji rosyjskiej i obniżenia kosztów produkcji rolnej Zachodu) dającą niewyobrażalnie szybką i wysoką stopę zwrotu.

Z kolei zaś bodajże jeszcze większy, całkiem już wolny kapitał żydowski – był wyprowadzany wprost na Zachód, do kantorów Amsterdamu i Londynu.

„Co raz było – ciągle się powtarza…”

Czy zaczynacie już państwo wyłapywać powtarzalność procesu? Jak okrutnie wyliczył Aleksander Bocheński – aż 80 proc. społeczeństwa I Rzeczypospolitej… w ogóle nie stanowiło rynku, rynku wewnętrznego, najważniejszego dla rozwoju gospodarczego kraju.

Przecież to już zupełnie jak dzisiaj! Nie miejmy złudzeń – również i dziś nie może być mowy o żadnym otworzeniu masowej produkcji przemysłowej w Polsce, bynajmniej nie (tylko) ze względu na globalizację i uwarunkowania cywilizacyjne. Nie będzie w Polsce przemysłu (mniejsza, rodzimego czy obcego – BO NIE MA RYNKU! Nie ma podatków od konsumpcjonistycznych pożeraczy, wysyłających tym sposobem kolejne nadwyżki finansowe zagranicę – a ogół, faktyczna biedota, dusi się od ucisku fiskalnego i kosztów, od niedoboru pieniądza. Kapitały zaś – swobodnie odpływają…

Tymczasem wiedząc, że bogactwo bierze się z handlu – musimy też rozumieć, że nie z każdego i nie zawsze w takim samym stopniu. Bo też choćby dla państw ościennych, pozbawionych handicapu kolonii – mechanizm wygenerowania własnego bogactwa opierał się na dwóch podstawowych krokach: zamknięciu granic cłami i budowy własnego przemysłu ze środków państwowych. I niczego lepszego przez następne stulecia (nawet rzekomo leseferystyczne, a w istocie nader bariero-celne XIX) nie wymyślono.

Bądźmy zresztą szczerzy – czy względny skok PRL-u, przedsięwzięta wówczas forsowna industrializacja – nie dały efektów właśnie dzięki politycznej, ale i ekonomicznej izolacji Bloku Wschodniego? Czy nie tak rodziła się nie tylko w XIX stuleciu potęga USA, ale i XXI-wieczna wielkość Chin?

Tak pisał nie tylko w pierwszej połowie XIX wieku wielki Niemiec, Fryderyk List, ale i 100 lat przed nim Szkot, James Steuart, a przed nimi dwoma… Polak, Stefan Garczyński… Wszyscy oni trzej widzieli korzyści z handlu, w tym oczywiście z dodatniego bilansu handlowego – ale też rozumieli, że nie tylko zyski, ale zdrowie ekonomiczne i potencjał gospodarczy wynikają przede wszystkim z rozwiniętego rynku wewnętrznego. Ideałem miałoby więc być „społeczeństwo ludzi produkujących dużo i dużo zarabiających by dużo kupować [i]” – podsumowywał Bocheński, trafnie zauważając, że musiały minąć stulecia, by nauka ekonomii powtórnie odkryła coś, co ochrzczono mnożnikiem inwestycyjnym Keynesa i Kaleckiego…

Pułapka (anty)rozwojowa, którą sami sobie wybudowaliśmy – miała, rzecz jasna, więcej jeszcze sideł, z chronicznym… niedoborem rezerw ludzkich, w stosunku do wielkości państwa. To także czynnik znany – Fryderyk Wielki nie musi już bowiem porywać w Polsce chłopów, sami wyjeżdżają, m.in. na ziemie jego dawnych poddanych.

Przede wszystkim jednak, obok powtarzaniem tych samych mechanizmów antyrynkowych (czasem zresztą udrapowanych na „liberalizm”) – przez wieki ciążył nam i ciąży jeden element, który Bocheński (śledząc swym zwyczajem wiele jednostek wybitnych, pomysłowych, a nawet w pewnej skali skutecznych) – podsumował krótko:

„Wyniszczenie gospodarcze – pogłębiła martwota intelektualna”[ ii].

I to też się do dziś, niestety, w Polsce nie zmieniło.

Konrad Rękas

[i] Aleksander Bocheński, Przemysł polski w dawnych wiekach, Warszawa, 1984, str. 261
[ii] Op. cit. str. 248

http://chart.neon24.pl/

Komentarzy 41 to “Dzieje gospodarczej głupoty w Polsce”

  1. […] https://marucha.wordpress.com/2019/02/11/dzieje-gospodarczej-glupoty-w-polsce/ […]

  2. JerzyS said

  3. JerzyS said

  4. Prof. Feliks Koneczny pisał wyraźnie – ktoś czytał?

    „Każda większa zapaść cywilizacyjna była poprzedzana okresem zmniejszonych nakładów na oświatę.” (cyt. z pamięci)

  5. Zerohero said

    Skretyniała I RP, obok skretyniałej II RP, to ideał Polski wg. patriotycznych półgłówków. Niemały udział w promowaniu tego ideału ma żydostwo, bo:

    – było multi-kulti
    – żydostwo miało autonomię
    – większość Polaków była trzymana za mordę
    – granice przesunięte na wschód, więc można pogrywać polaczkowym sentymentem i na jego podstawie snuć wizje Międzymorza, Ukropolu itd.

    a szarże Husarii, Sobieski itp. przykrywają fakt, że 10 razy mniej liczna Szwecja pobiła tą wspaniałą Rzeczy he he Polspolitą. Nie widzę absolutnie nic interesującego w tym oligarchicznym potworku który okres rozkwitu zawdziączał jedynie psiemu swędowi.

  6. Tymczasem wiedząc, że bogactwo bierze się z handlu

    O Matko Boska… 🙂 🙂 🙂

  7. jazmig said

    To jest stek bzdur. Szlaban na granicy i próba produkcji wszystkiego samemu skończy się jak w PRL, zacofaniem technicznym. PRL nie produkowała niczego nowoczesnego, swoje produkty sprzedawała do Związku Sowieckiego, bo nikt na zachodzie by tego nie kupił.

    A teraz nie produkuje NIC i NIC nie sprzedaje nikomu.
    Admin

  8. Ad. 7

    bo nikt na zachodzie by tego nie kupił.

    A dej pan spokój… Dzieci czytają… 🙂 Nie wolno tak kłamać w żywe oczy… 🙂

  9. lewarek.pl said

    7.
    Od ściany, do ściany, albo wszystko, albo nic… PRL całkiem dużo eksportowała na Zachód. Na przykład statki, samoloty, maszyny, gotowe cukrownie i cementownie (te raczej do krajów Afryki i Bliskiego Wschodu, ale wygrywała tu konkurencję z firmami zachodnimi), wysokiej jakości stal, meble, że nie wspomnę już o znakomitej, ekologicznej żywności.

  10. NICK said

    Jazmig.
    Jesteś NIKIM.

    Wejdź.
    Na strony normalne.
    Zwłaszcza na gajówkowe.

    Nic to nie da ponieważ jesteś TU by-walcem.

    Żeś się okazał.
    Nie raz pierwszy.

  11. Zerohero said

    @Jazmig

    Na protekcjonizmie potęgę zbudowały Wielka Brytania, USA, Japonia, Niemcy, Korea Południowa. Przeważnie po osiągnięciu fazy dojrzałej, kraje te zaczynały być gorliwymi zwolennikami „wolnego handlu”. Obecnie taką zmianę widzimy w Chinach które już się nie boją. To Chińczyków obawiają się Amerykanie i…reagują protekcjonizmem. Nawet poza granicami swojego kraju – jak na imperium przystało.

    Nie chodzi o odcinanie się od świata, ale dawanie preferencji swoim produktom. np. zaczynamy produkować samochody, są one trochę gorsze niż zagraniczne, a więc dyskretnie im pomagamy: w przetargach państwowych łaskawszym okiem patrzy się na własne samochody (np. dla policji), są cła. Po 20 latach przemysł staje na nogi i stopniowo zdejmuje się ochronkę. Tak awansowała na przykład KIA i Hyundai.

    PRL eksportował trochę dóbr przemysłowych na Zachód. Na pewno dużo więcej niż libertariańska I RP która zanim zdechła eksportowała tylko drewno i zboże. Bez sensu jednak odnosić się do PRL, bo to był ustrój centralistyczno-socjalistyczny i w sposób oczywisty to stanowiło kulę u nogi. tzn. socjalizm, brak mechanizmów rynkowych i zbyt daleko posunięte centralizowanie.
    np. w Korei Południowej jest planowanie, ale Czebole konkurują między sobą, a jak jakiś Czebol nie dawał rady, to się go skazywało na śmierć tak jak Daewoo.

  12. Zerohero said

    @Jazmig

    http://www.samolotypolskie.pl/samoloty/2377/126/PZL-M18-Dromader

    Użytkownicy samolotów PZL M18:
    – Argentyna,
    – Australia,
    – Brazylia- w 2004 r. PZL Mielec podpisał umowę na dostawy samolotu PZL M18,
    – Bułgaria,
    – Chiny,
    – Chorwacja- 1991 r. Chorwacja proklamowała niepodległość i rozpoczęła się wojna z Jugosławią (de facto z Serbią). Zorganizowano wówczas „Pierwszy oddział lotniczy wojsk chor­wackich” („Pirvi zrakoplovni vod hrvatske vojske”). Odział był złożony z ok. 30 samolotów różnych typów z bazy agro k. Osijeku, m.in. PZL M18 „Dromader” i PZL An-2 produkcji WSK-Mielec. Samoloty „Dromader”, obok An-2, przeprowadzały nocne naloty bombowe na pozycje serbskie wokół oblężonego Vukovaru (zwanego chorwackim Stalingradem),
    – Czechosłowacja,
    – Francja,
    – Grecja,
    – Hiszpania,
    – Iran- w 2004 r. negocjowano kolejny kontrakt z Iranem,
    – Jugosławia,
    – Kanada,
    – Kuba,
    – Niemcy,
    – Nikaragua,
    – Portugalia,
    – Turcja,
    – USA- w latach 1990- tych w USA było użytkowanych ponad 250 samolotów M18. Oprócz sprzedanych 211 bezpośrednio z PZL Mielec, były tam też samoloty używane, których pozbyły się kraje tzw. demokracji ludowej jak Niemcy, Węgry, Czechosłowacja itp.,
    – Wenezuela,
    – Węgry,
    – Włochy.

    a co teraz z branży lotniczej produkuje plugawe Polin? Poza użyczaniem pracy zagranicznym pracodawcom? Nic. Okrągłe G.Ó.W.N.O. PRL z całym swoim soc porypizmem był szczytowym poziomem technicznym Narodu Polskiego. NIGDY wcześniej i NIGDY później Polacy nie byli tak blisko liderów. Skretyniała I RP, operetkowa II RP i Polin-III RP nie umywają się do PRL. PRL był świetną bazą do dalszego rozwoju po transformacji. Zaprzepaszczono to, ale nie tylko w Polsce. Cała Europa Wschodnia to zaprzepaściła, bo została opleciona agenturą. Najbardziej to dotyczy Ukrainy i Rosji które transformując metodą chińską byłyby dużo bogatsze od Zachodu.

  13. Zerohero said

    @6, Krzysztof M

    Pan prowadzi swój śmieszny dżihad, ale naprawdę na handlu się zarabia. Dlatego sklepy w Polsce należą do zagranicy.

  14. NC said

    Uwagi do pana Rękasa:

    1) „szlachecki leseferyzm, zabójczy mix odrzucania samej idei podatków” i ” podatki gotówkowe i ekwiwalentne wysysały wieś”
    W obecnej formie jest to wewnętrznie sprzeczne. Ponadto słowo „mix” jest nie na miejscu.

    2) „wszelki kapitał polski – czy to szlachecki, czy nawet (do czasu…) mieszczański, miast inwestować – uciekał we własność ziemską, bezpieczną, prestiżową i długo (do początków XVIII wieku, do pojawienia się konkurencji rosyjskiej i obniżenia kosztów produkcji rolnej Zachodu) dającą niewyobrażalnie szybką i wysoką stopę zwrotu.”
    Było to więc postępowanie racjonalne, dające najlepsze zyski z inwestycji.

    3) Zgadzam się, że podstawową przyczyna upadku był i jest nieograniczony transfer kapitału za granicę.

  15. Re: Artykul..
    Czego ten autor sie naczytal? friedman’a? marksa?
    Czy „oni” (lichwiarze) naprawd sa przekonani o tym, ze „gojom” mozna bez konca ten „kit” wstawiac bez zadnych konsekwencji???… (w wersji „pieniadz robi pieniadz… I to najlepiej w bankach…I spekulacyjnych norach…)

    =====================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  16. ech said

    Upadek gospodarczy świata trwa od przejęcia Banków Europejskich, finiszując na 1913 roku – założenia Rezerwy Federalnej. To czas bezustannej żydowskiej kreacji z niczego – banknotu dłużnego, który w różnej formie pożyczają na procent goim. Uprawomocnili to złodziejstwo przekupstwem i sprytem złodziejaszka i opryszka wykorzystując naiwnych i spolegliwych durniów, podstawiając tez swoich „zakryptowanych ludzi”.

    Gdybyśmy policzyli ile % dóbr materialnych, odebrali nam bez prawnie, przez ten czas oraz ile życia i zdrowia zniszczyli, skazując monarchię i republiki na niewolę, zrozumielibyśmy, że to wcielone zło, które należy niezwłocznie usunąć z życia publicznego. Nie bez powodu mają Oni zabronione domostwo na świecie przez samego Boga.

    https://mega.nz/#!z7BmGIgR!AXcO3Ul4ZnMtcYt6harGkMgIrz2VtbmHGgJLHjjKc98

    Zyd to perfekcyjny parasajt, Dzuma i Cholera w jednym.

    https://mega.nz/#!fuZXTYRI!trLY1DCuiqjGKTh6279xn0hcLXz2Ob9D8sbDtNum-yQ

  17. AlexSailor said

    Dawno nie czytałem czegoś tak głupiego, jak ten artykuł.

    I Rzeczpospolita była potęgą gospodarczą i upadła, II PR była dziadostwem gospodarczym likwidującym własną gospodarkę pod pretekstem wielkich budów socjalizmu,
    PRL był również potęgą gospodarczą, choć swoje produkty sprzedawał na zachód za połowę ceny, III RP – to gospodarczo kamieni kupa, dosłownie specjalizująca się w zaawansowanych technologicznie produktach, typu kamienie do kiszenia kapusty.

    Właśnie w siną dal odchodzi polski grafen, jak wcześniej niezliczone ilości podobnych technologii.

    I żadne głupawe teksty okraszone błyskotliwymi tytułami typu „dzieje głupoty w Polsce” nie wniosą niczego mądrego.
    Podobnie jak zwalanie na żydów, sowiety, Niemców, czy kogo tam jeszcze.
    Zwłaszcza na „geopolitykę”.

    Nie chcę się za dużo mądrować, ale przyczyną naszych klęsk jesteśmy my sami, bo:
    – nie karamy zdrajców, a raczej stawiamy im pomniki,
    – nie szanujemy prawa własności i prawa w ogóle, zwłaszcza gdy czynimy sobie z niego parodię nazywając durnowate przepisy prawem,
    – żyjemy mitami, rojeniami, zajmując się pustym gadaniem,
    – jesteśmy leniwi,
    – jesteśmy zawistni i zazdrośni,
    – kompletnie nie rozumiemy kapitału, inwestowania, handlu, produkcji, protekcjonizmu, wolności gospodarczej,
    – wyhodowaliśmy śmiercionośną dla naszego narodu i państwa, tak zwaną „inteligencję” która jest zaprzeczeniem tego słowa,
    – jesteśmy „pawiem narodów i papugą”,
    – nie potrafimy liczyć pieniędzy,
    – nasza mentalność podąża w kierunku mentalności niewolnika i parobka folwarcznego z elementami mentalności gołodupej szlachty,
    co to miała w cztery rody do spółki dwie morgi ziemi i jednego chłopa pańszczyźnianego, najczęściej zresztą 7 razy od nich mądrzejszego,
    – dominujące motywacje witalne i etyczne powodują, że można nas rozgrywać dla dzieci, to jest nadajemy się na doskonałych
    niewolników, pracowników, mięso armatnie, pożytecznych idiotów,
    – mamy pretensję do wszystkich i wszystkiego, a nawet dziecko powinno zauważyć nasze irracjonalne myślenie, a to że niby Rosja, że Niemcy, że żydzi, że
    amerykanie, a nawet już że Chińczycy ostatnio (Piskorski, Huawei).

    No i takie teksty jak komentowany artykuł.

    Na koniec być może najważniejsze – rządzą nami kobiety, a kobietami dzieci, przy czym te pierwsze są niestety … – koń jakim jest, każdy widzi.

  18. AlexSailor said

    @Ech

    To są filmiki dla debili, to jest produkcja typu „Żyd Sus” z czasów hiterowskch Niemiec.
    Niech se Pan ten film obejrzy, zastanowi się, nawet z 5 razy obejrzy i zastanowi się, jakim odwracaniem kota ogonem jest.
    To jest własnie to, o czym pisałem wyżej.

  19. AlexSailor said

    @NC

    „jest to wewnętrznie sprzeczne”

    Nie trudno zauważyć, a ponadto mieszanka mitów, czasem również wykluczających się.

  20. AlexSailor said

    @Jerzy S

    Za to ilość biurokracji i etatów w budżetówce zwiększyła się 4 razy.
    Związek oczywiście przypadkowy.

  21. lopek said

    „…mój świętej pamięci Mistrz opisał m.in. mechanizm, który wypchnął Polskę poza główny nurt rozwoju gospodarczego czasów nowożytnych.”
    ========
    Wszystko zaczęło się od inwazji na Polskę Kazimierza Wielkiego – tych – co to po owocach – poznano ich już gdzie indziej – i tyle.
    Wniosek?
    Poprzez setki lat konsekwentnego przerobu Polaków na szatańskie odchody – doszło do tego, że po 1989 roku rozpirzono tutaj wszystko co naród wypracował od 1918 roku – natomiast tubylcy do dzisiaj w swojej większości tego nawet nie zauważyli. Nie zauważyli, że nawet tę namiastkę Polski im zabrano, którą mieli za moskiewskiej komuny – a dodatkowo pod ich zadami umieszczono minę zwaną Banderland!

  22. RomanK said

    Przestancie sie czepiac!!!!!!!.. Jaka Mysl…taka tresc…..

    ———-
    Treści tego pisma są więcej warte, niż polactfo na to zasługuje.
    Admin

  23. Ad. 13

    Pan prowadzi swój śmieszny dżihad, ale naprawdę na handlu się zarabia.

    Taki sam sens ma zdanie „naprawdę na narkotykach się zarabia” 🙂

    Zarobek dla jednego, czy dla wszystkich? Już tu były dyskusje, skąd się biorą pieniądze… 🙂

    Handel pozwala kumulować pieniądze, przejmować kasę. Ale handel niczego nie tworzy. 🙂

    Jak z dziećmi… 🙂

  24. revers said

    Na tle 5 milionow kolumbijczykow pracujacych w Wenezueli z pustymi poolkami …
    .https://www.youtube.com/watch?v=SxnlipGEe-0

  25. Re: 24 Revers
    No wlasnie wyslanych zostalo 5000 najemnikow z USA do Columbii do pilnowania „ynteresow”…rowniez I w Wenezueli…by „export” bialego „zlota” (do nosa) jak I „czarnego” paliwa docierala bez zaklocen do USA, gdyz w przeciwnym wypadku ponad 40% „cpaczy” I ponad 90% „niewolnikow” nie dotrze do roboty, a to spowoduje rewolucje na jednym „glodzie”, jak I na drugim…
    ==================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  26. osoba prywatna said

    Z sieci:
    W rządzie Jana Olszewskiego nikt nie był zainteresowany gospodarką. Ja w tym rządzie osiwiałem, bo posiedzenia Rady Ministrów to była istna tortura. Z drugiej strony podejmowano dziwne decyzje. Kiedyś na Radzie Ministrów omawiano sprawę sprzedaży FSM, czyli małego fiata Włochom. Pytałem ówczesnego ministra finansów Andrzeja Olechowskiego, jaki jest sens sprzedawać to przedsiębiorstwo Włochom, i to jeszcze z dużym bonusem. A on na to, że nie mamy menedżerów zdolnych do zarządzania takimi firmami. Powiedziałem, że w to nie wierzę, ale nawet jeżeli to prawda, to można odpowiednich menedżerów sprowadzić z zagranicy. Usłyszałem od premiera [OLSZEWSKIEGO]: JEŻELI NIE SPRZEDAMY, TO NASI ZAGRANICZNI PARTNERZY POWIEDZĄ, ŻE NIE JESTEŚMY PROZACHODNI. (…)

    Walczyłem o PGR-y. Gdy zostałem ministrem rolnictwa w rządzie Jana Olszewskiego, symbolicznie odwiedziłem rolnika indywidualnego i państwowe gospodarstwo rolne. Uważam, że zniesienie z dnia na dzień dotacji dla PGR-ów było nierozumnym i skrajnie nieodpowiedzialnym działaniem. (…) W moim zespole w ministerstwie przyjęliśmy program stopniowej restrukturyzacji PGR-ów, tworzenia akcjonariatów pracowniczych, które przejęłyby te przedsiębiorstwa, i upełnorolnienia gospodarstw indywidualnych. Niestety, w rządzie Jana Olszewskiego i Hanny Suchockiej nie było zrozumienia dla tych problemów. (…)

    Tak po latach wspominał GABRIEL JANOWSKI.

  27. Joannus said

    Ad 17
    ”elementami mentalności gołodupej szlachty,
    co to miała w cztery rody do spółki dwie morgi ziemi i jednego chłopa pańszczyźnianego, najczęściej zresztą 7 razy od nich mądrzejszego,”

    Pleciesz Pan jako 7 razy mądrzejszy androny właściwe głowie porażonej prądem.

  28. Archer said

    @11 Zerohero.

    To wszystko 100% prawda. Niestety, w Polsce nawet taki Michalkiewicz w którego polskojęzyczne prawactwo zapatrzone jest jak w obrazek (nie mówiąc już o Korwin-Mikke, czy Ziemkiewiczu) jest za wolnym handlem i liberalizmem gospodarczym. Jak są takie „tuzy” na prawicy, to w takim dziadowskim PiSie mogą spać spokojnie przez bardzo długi czas, bo nikt z prawej strony sceny politycznej nie jest w stanie im zagrozić.

    Ad.12

    Nie tylko przemysł lotniczy był na w miarę przyzwoitym poziomie. Za PRL-u sprzedawano i eksportowano motocykle i traktory niemal na cały świat. Nawet Indie zakupiły wtedy od Polski licencje na produkcje skuterów, motocykli i traktorów. Teraz z kolei Indie eksportują motocykle i traktory do Polski.

  29. Zerohero said

    @Krzysztof M

    Gardzi Pan pracą handlowca, gardzi Pan zyskiem z handlu i pośrednictwa. Ja wiem, że w Pana wyobrażeniach zysk bierze się wyłącznie z produkcji, bo handel, logistyka i transport są pewnie jakieś takie „żydowskie”, to jakieś „okradanie” i tylko redystrybucja. 🙂
    Skretyniała szlachta I RP też wychodziła z tego założenia. Tylko, że oni gardzili wszystkim poza produkcją rolną. Nawet kasę liczył za nich Żyd, bo liczenie kasy to też było niegodne zajęcie.

    a w tych czasach rodziły się mocarstwa budujące globalne szlaki handlowe. Polacy mieli w nosie nawet kontrolowanie ujścia Wisły i ich własny towar opodatkowywali im Prusacy.

    @Alex Sailor

    Były duże zyski z handlu zbożem, ale skretyniałe szlachetki nie chciały słyszeć o niczym innym niż zboże. Wstyd było nie rozumieć słabości I RP już w XV wieku, ale w roku 2018, po rewolucjach przemysłowych, to zakrawa o kompletne wariactwo.
    W XVIII wieku Polska wg. terminologii Trumpa to już był shithole, bo cywilizowany świat zurbanizował się, pobudował przemysł, a u nas było jak w lesie.

  30. Joannus said

    Ad 29
    ”Skretyniała szlachta I RP”
    Tak to uczono młodzież w PRL, wcześniej oświeceniowcy w lożach

  31. NICK said

    Nie tak gwałtownie, Panowie.

    Rozeznaliśmy TU wielu gostków, nieprawdaż?

  32. Ad. 29

    Gardzi Pan pracą handlowca, gardzi Pan zyskiem z handlu i pośrednictwa.

    Bzdura. Z żadnego mojego wpisu nie da się tego wysnuć. Więc skąd pan to wziął? 🙂 Nie „gardzę”, ale „nie wynoszę na ołtarze”. 🙂 Nie interesuje mnie zysk jednego człowieka. Interesuje mnie zysk całego narodu.

    Ja wiem, że w Pana wyobrażeniach zysk bierze się wyłącznie z produkcji

    Bo to prawda. Naród producentów przeżyje. Naród malarzy pokojowych umrze z głodu. 🙂 Naród handlowców też umrze z głodu. Chyba, że będzie miał czym handlować. Np. złotem, traktorami, chlebem, zbożem… 🙂

    bo handel, logistyka i transport są pewnie jakieś takie „żydowskie”, to jakieś „okradanie” i tylko redystrybucja.

    A co innego poza redystrybucją? 🙂

    Skretyniała szlachta I RP

    A jak to się stało, że skretyniała? Jakoś panowie tu o przyczynach rzadko… 🙂

  33. revers said

    re29

    o przepraszam jeszcze za zaborow i Kollataja w Wielkopolsce bylo sie potega ziemniaczana na zachodzie, bo wysiadaly wszystkie spolki pruskie i niemieckie po Duessledorf, przy poslkiej przedsiebiorczosci na wsi i zagrodach, latyfundiach, za co obciazano poalkow dodatkowymi podatkami i administracyjnymi ograniczeniami.

    Druga taka potega ziemiaczana byla za Gierka, wtedy nawet PGR dawaly sobie rady z stonkami ziemiaczanymi wybierajac je czasami nawet recznie i zdrowiej bez herbicydow.

    Teraz wczesne kartofle kupuje sie z Izraela lub Egiptu, bo nie potatotes i ,mowi sie cymes, nawet jak na drugi dzien zgnija lub cienka wartosc odrzywcza maja ala banan bez K,B witaminy z obnizona wartoscia z 90% do 2% witaminizacji warzywa/owocu.

    re25

    dokladnie panie Jasko bez koki i hery to nawet hollywood nie pociagnie i inne fabryki marzen w prerii lub bez globalnej rzaadzy wladzy.

  34. Re:33 Revers.
    D.Trump wprowadzil „national emergency” (stan wyjatkowy) z powodu nasilajacych sie aktow przemocy ze strony nielegalnych przybyszow z poludniowej granicy z Meksykiem, jak I rowniez ukrocenia przemytu „kontrabandy” wlacznie z narko-biznesem.
    Jesli chodzi o „konkretny” przemyt „koki” czy opium, to najwiekszy przemyt w rekach najemnikow I miesieczna dostawa na wojskowe lotniska waha sie w granicach 40 ton miesiecznie I wystarcza na ok., 8-12 dni, a reszta w mniejszych ilosciach jest dostarczna tranzytem z karaibow, Brazylii, Chile I po czesci z Meksyku przez wykopane tunele pod ogrodzeniem…

    Jak na razie przygladam sie poczynaniom D.Trumpa I jego wspolpracownikow na konkretne „swiatlo w tunelu”, ktore sukcesywnie przebije „deep state” (ukryta wladze syjonistow)…

    W kazdym razie, nie wyglada sytuacja „kolorowo”…z politycznego punktu widzenia…

    =================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  35. Takie „Polactwo” jaka Inteligencja.

    Okazuje się, że wśród kilkudziesięciu milionów Polaków żyjących na ziemi, nie znalazło się nawet tych kilkunastu, będących Inteligencją Narodu Polskiego. Z wielkim szacunkiem odnoszę się do publicystyki prowadzonej przez kręgi zbliżone do narodowych, jednakże sama publicystyka pozostaje wyłącznie „przelewaniem z pustego w próżne”. Publicystyka jest wyłącznie jednym z narzędzi będących na wyposażeniu Inteligencji, posiadającej Wizję Celu, który to cel pod jej przewodnictwem jest osiągany przez naród.

    Brak określenia przez kogokolwiek CELU NARODOWEGO jest równoznaczne z tym, że nie było komu tego celu obecnie wyartykułować. Nie można oczekiwać, że odpowiedzialnością za rolę jaką ma spełniać Inteligencja będziemy obciążać, tak tutaj obsmarowywane „polactwo”. Uznać by wobec tego należało, iż wśród kilkudziesięciu milionów Polaków żyjących na ziemi nie istnieje nawet tych kilkunastu będących Inteligencją Narodu Polskiego.

  36. Re: 35 Wirtualna Bis…
    Ma pan okazje nas „oswiecic” o Celu Narodowym (w sensie politycznym, ekonomicznym I gospodarczym).
    Z niecierpliwoscia zapoznam sie z panska wizja, by nikt w „celach” nie skonczyl…
    =====================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Moge zapodac conajmniej 40 swiadomych I dosc dobrze obeznanych Polakow, ktorzy cos konkretnego robia dla Polski I sila rzeczy uswiadamiaja zidoktrynowane talmudyzmem zydowskim „polactwo”…
    Jak sie nie szuka, to napewno sie nikogo nie znajdzie…

  37. Troll polonii said

    35
    WPolonia
    Mamy problem.
    Dr. Piskorski siedzi.
    Reszta w strachu.
    Piskorski nie ma poparcia w narodzie.
    Jak powiedzial pewien cyniczny Ukrainiec ‚nikt za darmo teraz na ulice nie wychodzi”.
    Duterte zaczal robic porzadek od polityki zagranicznej.
    Zmienil ‚sojusze’.
    U nas sprobowal dr. Piskorski.
    I dlatego siedzi.

  38. RE: 36 jasiek z toronto

    … by nikt w „celach” nie skończył…
    Przeprowadzone badania pochodzenia etnicznego w oparciu o DNA pozwolą na uzyskanie akcesu na kandydowanie do struktur legalnie działającej organizacji. Czterdziestu świadomych i dość dobrze obeznanych Polaków nie będzie miało żadnych z tym problemów.

    RE: 37 Troll polonii
    Sojusze, koalicje, partnerstwa są atrybutem władzy, Pan Piskorski władzy nie posiadał.

  39. Troll polonii said

    38
    Pana Piskorskiego nikt nie poparl.
    Duterte mial poparcie wyborcow; armia byla pro-amerykanska.
    Pierwsze kroki Duterte skierowal do Chin, mimo ze mial potezna baze USA w Subic Bay.
    Kazal sie wyniesc amerykanskiemu ambasadorowi; i zrobil to dosc brutalnie; powiedzial publicznie: mamy dosc swoich pedofilow – nie potrzebujemy obcych.

    Badania genetyczne nie pomoga.
    Polacy zawsze zaglosuja na zyda.
    Przeciez wiedzieli co Duda i Pawlowicz robili w Knesecie w Krakowie.
    Ochoczo wybrali Dude.
    Mimo, ze nie mam pewnosci co do alternatywy.

  40. Marucha said

    RE 39:
    Oczywiśxce, że żadne badania genetyczne nic nie pomogą.

    „Ale co ci to przeszadza…”
    … że rządzą Rzydzi?
    … że pederaści dochodzą do władzy?
    … że wojska rzydowskie stacjonują w Polsce?
    Itd.

  41. Ad. 13

    naprawdę na handlu się zarabia. Dlatego sklepy w Polsce należą do zagranicy.

    🙂 Na handlu „się zarabia” – co to znaczy? Ano znaczy to, że obywatel może się na handlu wzbogacić. A grupa wszystkich obywateli, czyli wszyscy w państwie? Jak się mogą na handlu ma wzbogacić? 🙂

    Handel nie tworzy bogactwa. Handel bogactwo przesuwa z wielu kieszeni do jednej. 🙂 Dlatego w Polsce sklepy należą do zagranicy.

Sorry, the comment form is closed at this time.