Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Martusia o Kościół w rękach predatora. Dr…
    revers o Wolne tematy (54 – …
    Maverick o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Traditionis Custodes
    Listwa o Traditionis Custodes
    wanderer o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    wanderer o XXI wiek. Więźniarkę zgwałciła…
    wanderer o Paradoks Pałacu Saskiego
    lewarek.pl o Traditionis Custodes
    Miet o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    wanderer o Traditionis Custodes
    wanderer o Traditionis Custodes
    Listwa o Wolne tematy (54 – …
    UZA o XXI wiek. Więźniarkę zgwałciła…
    lewarek.pl o Paradoks Pałacu Saskiego
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Cień Bandery i Jan Olszewski

Posted by Marucha w dniu 2019-02-20 (Środa)

Z okazji 90. rocznicy powstania Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, która przypadła 3 lutego, zabrał głos Wołodymyr Wiatrowycz – szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, znany od dawna ze swoich probanderowskich poglądów, w tym negacji zbrodni popełnionych przez OUN i UPA.

Wywiad z Wiatrowyczem przeprowadziła państwowa ukraińska agencja informacyjna Ukrinform.

Dowiedzieliśmy się zatem, że „OUN była jedną z wiodących sił ukraińskiego ruchu wyzwoleńczego w XX wieku i była na pierwszej linii walki Ukraińców o niepodległość”, a w okresie międzywojennym „Ukraińcy musieli walczyć o wolność nie tylko przeciw władzy radzieckiej, która zagarnęła absolutną większość naszego terytorium, ale i przeciwko polskiej władzy, która okupowała część Zachodniej Ukrainy” [1].

Takie skrajne przykłady znajdziemy także w kręgu obecnego obozu władzy. Obowiązujący w tym środowisku katalog wybielania nacjonalizmu ukraińskiego przytoczył prawie w całości Jan Olszewski (1930-2019) w jednym ze swoich ostatnich wywiadów, jakiego udzielił Przemysławowi Harczukowi i który został opublikowany 26 lutego 2018 roku na portalu „Super Expressu” [2].

Enuncjacje Olszewskiego były wielokrotnie powielane przez niego samego, przez takie postacie związane z PiS i Zjednoczoną Prawicą jak m.in. Antoni Macierewicz (teza o moskiewskiej inspiracji ludobójstwa na Wołyniu) i Przemysław Żurawski vel Grajewski (teza o odpowiedzialności Bandery za śmierć tylko jednego Polaka), ale też przez związanego z PO Bronisława Komorowskiego („za Wołyń odpowiadają Sowieci”).

Dowiedzieliśmy się zatem od Jana Olszewskiego, że

„Zbrodnia Stepana Bandery przeciwko państwu polskiemu była tak naprawdę tylko jedna. (…) Zbrodnią tą był zorganizowany w 1934 r. zamach na polskiego ministra spraw wewnętrznych pułkownika Bronisława Pierackiego. (…) decyzja o niewykonywaniu wyroku śmierci musiała zapaść za wiedzą, a najpewniej na podstawie decyzji samego Marszałka. I stało się bardzo dobrze. Bo Bandera odegrał potem niezwykle ważną rolę w historii walki Ukraińców o niepodległość.

(…) chciałbym bardzo mocno podkreślić i dać pod rozwagę – ten człowiek nie miał ze zbrodnią wołyńską nic wspólnego. (…) Przecież całą akcję wołyńską przeprowadzano wtedy, gdy Bandera był już uwięziony przez Niemców. Myślę nawet, być może wiele osób się tu obruszy, że gdyby Bandera mógł podejmować wtedy decyzje, to prawdopodobnie do zbrodni na Wołyniu by nie doszło. Po prostu był politykiem myślącym, miał wielki zmysł polityczny (…).

Myślę, że historycy polscy i ukraińscy powinni wątek sowieckiej inspiracji dla zbrodni wołyńskiej poważnie wziąć pod uwagę. (…) Ukraińska Powstańcza Armia, na co Polacy się oburzają, jest dla Ukraińców tym, czym dla nas Armia Krajowa. Należy pamiętać, że zaraz po niemieckiej agresji na ZSRR w 1941 r. Bandera, będący w sojuszu z III Rzeszą, ogłosił we Lwowie proklamowanie niepodległości Ukrainy. Po roku 1917 to drugi akt, który na forum międzynarodowym stawiał sprawę ukraińską. (…)

Wołyń był straszliwą zbrodnią, zginęło tam ponad sto tys. ludzi. Ale wobec zorganizowanej sowieckiej czy niemieckiej machiny śmierci był epizodem. Konflikt z Ukrainą jest nieraz brutalnym i przykrym, ale jednak sporem sąsiedzkim. Konflikt z imperialną Rosją jest kwestią egzystencjalną (…)”.

Tego wszystkiego nie powiedział ani Wołodymyr Wiatrowycz, ani Jurij Szuchewycz, ani Ołeh Tiahnybok, ani Dmytro Jarosz, ani żaden inny współczesny epigon Stepana Bandery i Romana Szuchewycza. To powiedział Jan Olszewski – człowiek uważany przez obóz Zjednoczonej Prawicy za wielkiego męża stanu, prawie tak wielkiego jak Jarosław Kaczyński, a także niezłomnego polskiego patriotę. Kawaler Orderu Orła Białego.

Enuncjacje Olszewskiego mogą być świetnym przyczynkiem do postawienia Banderze pomnika w Polsce, który to krok – jak sądzę – przypieczętowałby strategiczne partnerstwo post-Solidarności z jego epigonami.

W latach 30. XX wieku oraz w okresie lat 1939-1941 w bezpośrednim otoczeniu Stepana Bandery powstały plany przyszłego ludobójstwa na Polakach, zrealizowanego w latach 1943-1944 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Jest o tym mowa w dokumentach źródłowych z archiwów ukraińskich, które zostały opublikowane w opracowaniu Aleksandra Diukowa pt. „»Dlaczego walczymy z Polakami«. Antypolski program OUN w kluczowych dokumentach”[4].

Teza o tym, że Bandera odpowiada za śmierć tylko jednego Polaka – której absurdalność wykracza poza wszelkie pojęcie – nie została sformułowana w gronie nacjonalistów ukraińskich – dawnych i obecnych. Sformułowało ją zaplecze polityczne Jarosława Kaczyńskiego. O czym to świadczy – niech każdy odpowie sobie sam.

O czym może świadczyć stwierdzenie byłego premiera, przedstawianego przez rządową propagandę jako jednego z najwybitniejszych Polaków XX i XXI wieku, że kolaboracyjna proklamacja Jarosława Stećki, ogłoszona we Lwowie w imieniu Bandery 30 czerwca 1941 roku, postawiła sprawę ukraińską na forum międzynarodowym? Tak twierdzą banderowscy i postbandrowscy propagandziści, ale w 1941 roku żadne forum międzynarodowe o tym incydencie się nie dowiedziało. Dowiedziało się o nim tylko lokalne dowództwo niemieckie i za jego pośrednictwem Berlin, który po kilku dniach kazał aresztować to całe towarzystwo, które ogłosiło się „Krajowym Rządem Zachodnich Obwodów Ukrainy”.

Z tego powodu neobanderowska propaganda głosi dzisiaj, że Bandera za nic, co stało się później rzekomo nie odpowiadał, ponieważ w latach 1941-1944 siedział w KL Sachsenhausen (jako więzień uprzywilejowany w wydzielonej dla takich więźniów części obozu, tzw. Zellenbau, czego już się nie dodaje). Nie odpowiadał więc ponoć za udział stworzonej przez niego organizacji w hitlerowskiej zagładzie Żydów (do pierwszego pogromu nacjonalistów ukraińskich na Żydach we Lwowie doszło jeszcze przed aresztowaniem Bandery), ani za ludobójstwo na wołyńskich i galicyjskich Polakach.

A czy za dywersję OUN we wrześniu 1939 roku – którą Ewa Siemaszko nazwała „pregenocydalną fazą ludobójstwa wołyńskiego” – też nie odpowiadał? A czy za prohitlerowską działalność w latach 1939-1941 oraz utworzenie batalionów „Nachtigall” i „Roland” też nie odpowiadał?

A czy za utworzenie na początku 1945 roku – kiedy klęska III Rzeszy dawno była już przesądzona – współpracującego z Niemcami hitlerowskimi Ukraińskiego Komitetu Narodowego i kolaboracyjnej Ukraińskiej Armii Narodowej Bandera też nie odpowiadał? Czy nie opowiedział się on wtedy za walką po stronie Niemiec „do końca, jakikolwiek by on był”? Czy to, że Bandera był hitlerowskim kolaborantem nie jest wystarczającą przesłanką do jego dyskwalifikacji? Jan Olszewski tego nie rozumiał? O czym mogą świadczyć jego stwierdzenia, że ludobójstwo wołyńskie było „epizodem”, UPA była tym samym czym Armia Krajowa, a Bandera „miał wielki zmysł polityczny”?

O odpowiedzialności Stepana Bandery za ludobójstwo wołyńsko-małopolskie szeroko pisał Wiktor Poliszczuk w pracy „Gorzka prawda. Cień Bandery nad zbrodnią ludobójstwa” [4]. Historyk ten położył przede wszystkim nacisk – opierając się na unikalnych dokumentach archiwalnych – na kolejne etapy wykształcania się ideologii nacjonalizmu ukraińskiego, rolę Bandery w kształtowaniu się tej ideologii oraz rolę tej ideologii w doprowadzeniu do ludobójstwa. Wiele miejsca poświęcił też Poliszczuk problematyce metod zniekształcania i fałszowania przez neobanderowców faktów historycznych. Narracja Jana Olszewskiego oraz innych znanych osób z kręgu Zjednoczonej Prawicy wpisuje się w te metody.

Według historyków z Yad Vashem Bandera podczas internowania w Zellenbau miał możliwość utrzymywania kontaktu ze stworzoną przez siebie organizacją. Tak samo uważa Czesław Partacz. Przeciwnego zdania jest Grzegorz Motyka. Do tej sprawy odniósł się również niemiecki historyk Grzegorz Rossoliński-Liebe – autor obszernego, liczącego 900 stron opracowania pt. „Stepan Bandera. Faszyzm, ludobójstwo, kult. Życie i mit ukraińskiego nacjonalisty” (Warszawa 2018). Jego wypowiedź jest wyważona, ale bynajmniej nie jest przychylna Banderze. Warto ją zacytować w całości:

„Podczas, gdy OUN i UPA przeprowadzały czystkę etniczną Polaków i polowały na Żydów, Bandera przebywał poza Ukrainą. Pozostawał zamknięty w Berlinie i Sachsenhausen. Kierownictwa OUN-B i UPA były w kontakcie z Banderą przez jego żonę i za pośrednictwem innych kanałów. Bandera mógł zatem zostać poinformowany o polityce OUN-B i UPA, ale nie wiemy, w jakim stopniu lub jaka była jego opinia o czystkach etnicznych na Wołyniu i we wschodniej Galicji oraz o innych formach przemocy na tle etnicznym i politycznym w tym czasie. Nie znalazłem żadnych dokumentów potwierdzających, że aprobował albo potępiał czystkę etniczną lub mordowanie Żydów i innych mniejszości podczas wojny. Po wojnie nigdy nie potępił czystki etnicznej lub pogromów ani nawet nie przyznał, że one się wydarzyły. Takie postępowanie było dość typowe dla przywódców i członków tego ruchu i jego sympatyków.

Przemoc etniczna i polityczna stosowana przez OUN i UPA podczas II wojny światowej z pewnością nie była sprzeczna z przedwojennymi wierzeniami i przekonaniami prowidnyka (…). Choć nie był zaangażowany w masowe zabójstwa z lat 1942, 1943 i 1944 i choć jego osobista – w przeciwieństwie do moralnej – odpowiedzialność za te mordy była bardzo ograniczona, albo żadna, zabicie tysięcy Polaków i kilkuset, a nawet kilku tysięcy Żydów przez OUN-B i UPA w 1943 roku przyczyniło się do ukształtowania jego mitu politycznego i wpłynęło na jego wizerunek polityczny. Stało się tak, ponieważ działacze OUN-B i partyzanci UPA byli znani swoim ofiarom jako banderowcy, czyli ludzie Bandery” [5].

Ludobójstwa na Polakach dokonała banderowska frakcja OUN i banderowska UPA. Mordercy krzyczeli „Stepan Bandera”, wierzyli w jego ideologię i realizowali cele wytyczone przez Banderę jeszcze w okresie międzywojennym. W tym kontekście jest mało istotne, gdzie w tym czasie przebywał Bandera i czy miał kontakt z organizacją.

Zaprzeczanie oczywistym faktom historycznym, mimo że karkołomne, nie dziwi w wypadku banderowskich epigonów na Ukrainie. Musi natomiast dziwić w wypadku rządzącej w Polsce prawicy. Chociażby dlatego, że środowisko tych ludzi wielokrotnie deklarowało się za jedynych prawdziwych polskich patriotów. Gdzie ich zaprowadzi sojusz z epigonami Stepana Bandery w imię „egzystencjalnej” walki z Rosją?

Bohdan Piętka

[1] Wiatrowycz: OUN najbardziej udanym projektem Ukraińców w XX wieku, http://www.kresy.pl, 5.02.2019.
[2] Olszewski: Bandera nie odpowiada za Wołyń, http://www.se.pl, 26.02.2018.
[3] A. Diukow, „»Dlaczego walczymy z Polakami«. Antypolski program OUN w kluczowych dokumentach”, Warszawa 2017.
[4] W. Poliszczuk, „Gorzka prawda. Cień Bandery nad zbrodnią ludobójstwa”, Toronto 2004.
[5] G. Rossoliński-Liebe, „Stepan Bandera. Faszyzm, ludobójstwo kult. Życie i mit ukraińskiego nacjonalisty”, Warszawa 2018, s. 426-427.

Myśl Polska, nr 9-10 (24.02-3.03.2019)
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 15 do “Cień Bandery i Jan Olszewski”

  1. MAG said

    Brakuje napomknięcia o loży Kopernik czy krzywego koła do której należał Olszewski.

    ———–
    Brakuje jeszcze innych rzeczy, ale nie o tym był artykuł.
    Admin

  2. Olo said

    Tylko wyczekiwać, kiedy żydo-banderowski reżim jarosława kaczyńskiego wystawi w centrum Warszawy pomnik poświęcony Banderze. Jeszcze w tym roku? G ó w n o p o l a c t w o jest już tak urobione, że codziennie będzie paliło przed nim znicze i składało kwiaty.

  3. lopek said

    Okupant atrapy Polski zrobił taką fetę na cztery fajerki ze śmierci Olszewskiego, że nie ma wątpliwości komu on służył. Nie ma też wątpliwości – po co wskrzeszono Banderland – wcześniej pozwalając Niemcom na zjednoczenie się. Nasycanie Polski banderowcami – trwa!

  4. Zerohero said

    Cenię sobie Bohdan Piętkę za takie merytoryczne artykuły.

    Od siebie dodam, że cała pozytywna mitologia na temat Olszewskiego została zbudowana wyłacznie na tzw. Nocnej Zmianie gdzie Olszewskiemu przypisano intencje walki z komuną. Ludzie to łyknęli zapominając, że wcześniej łykali walczącego z komuną Wałęsę. 🙂
    Wystarczyło kilka tygodni ustawki i mają bohatera, a tymczasem zapomina się o życiorysie Olszewskiego, np. Krzywym Kole i że w „patriotycznym” rządzie Olszewskiego był Andrzej Olechowski, Krzysztof Skubiszewski, Radosław Sikorski…. Z takim narybkiem nasz pan premier chciał reformować kraj. Tak? Pogięło ? !!!

    Ta nędzna kłótnia PERSONALNA 2 antypolskich frakcji przy korycie urosła do rangi o walki o Polskę. Zapomina się, że niezależnie od wyniku tej kłótni, najważniejsze sprawy były już przypieczętowane. W demoliberalizmie oficjalny premier nie sprawuje realnej władzy. Z resztą Olszewski jako mason dobrze wiedział, że jego organizacja stworzyła zakulisowae struktury władzy światowej.

    Poza tym taki „antykomunista”, że pracował z stalinowskim MSZ a potem wspierał wejście Polski do zalążka UE. T Jeszcze ta organiczna nienawiść do Rosji cechująca najbardziej zapalonych jewrejów. Wg. Olszewskiego Rosja stanowi dla Polski zagrożenie „egzystencjalne”. A jak komentował tow. Olszewski wyjazd kilku milionów Polaków z Polski w latach 90/00 ? Jak komentuje podręczniki szkolne dla 6 letnich dzieci w których namawia się polskie dziewczynki by rodziły dzieci murzynom?
    Jaką trzeba być kanalią aby TUTAJ nie widzieć zagrożenia!

  5. Marcin said

    Wujka Adolfa też jest bez sensu obwiniać o wszelkie niegodziwości bo w owym czasie przesiedział sobie wojnę jak nie w Kancelarii Rzeszy to w Berghof a jak nie tam to w Wolfschanze.

  6. Joannus said

    Zanim umarł pokazał kim jest, zarazem plunął po oczach wiernym kolędnikom ROP-u.

  7. Yah said

    He, he jak by był polskim Mężem Stanu to …….. nie byłoby żałoby narodowej. Jednym słowem jesteśmy w czarnej d..pie, a dopatrywanie się nadziei w kolejnej porcji dopływającego g..na jest czystym idiotyzmem. Kiedyś Pan Boydar pisał o jedynym możliwym wyjściu …. ale Nickowi tez coś ostatnio świtało haiku…

  8. Barbara Chojnacka said

  9. Polskie Obserwatorium Praw Goja said

    Przynajmniej, wbrew skundlonym elitom III RP, udało się doprowadzić do sytuacji, że nazwanie kogoś banderowcem jest uważane za obelgę. Kilka dni temu doszło do ciekawej scysji między piłkarzem Wisły Płock Dominikiem Furmanem, a piłkarzem Jagiellonii Białystok Tarasem Romanczukiem (ten ostatni to Ukrainiec polskiego pochodzenia, który przyjął polskie obywatelstwo i zagrał kilka meczów reprezentacji Polski i którego przodkowie też, jak twierdzi, padli ofiarą banderowców).

    http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,24464630,banderowiec-i-farbowany-lis-dominik-furman-wyzywa-tarasa.html

  10. Dictum said

    [Czyżby katolik mec. Olszewski nie znał stanowiska Kościoła w sprawie masonerii? Mówienie dziś o tym człowieku, że swoją przynależność traktował z przymrużeniem oka i śmieszyły go te dziwaczne obrzędy, jest mało wiarygodne. Dla jakichś celów (jakich?) wstąpił do tej diabelskiej organizacji. Wielu z nas też śmieszyła PZPR, ale jakoś nie przystępowaliśmy do niej, bo poważnie i po bożemu traktowało się własny światopogląd i przynależność do Kościoła katolickiego].

    Kościół o masonerii. Piętnaście dokumentów, które należy znać

    Niegroźne stowarzyszenie filantropów czy złowroga sekta rządząca światem? O masonerii wiadomo już całkiem sporo, lecz także wiele jej celów i działań pozostaje w ukryciu. Pewne jest jedno – ideologia tej organizacji była i jest skrajnie antykatolicka, czego członkowie lóż zazwyczaj nie ukrywali. Dlatego też od roku 1717, kiedy masoneria ujawniła światu swoje istnienie, Kościół katolicki zakazywał i – co ważne – nadal zakazuje wiernym wolnomularskiej aktywności. Co o masonach na przestrzeni tych 300 lat pisali papieże i hierarchowie Kościoła?

    1. „Aby zamknąć bardzo szeroką drogę, jaka przez to mogłaby się otworzyć dla nieprawości popełnianych bezkarnie, i dla innych znanych Nam powodów słusznych i rozsądnych, idąc za radą wielu naszych Czcigodnych Braci Kardynałów świętego Kościoła Rzymskokatolickiego i za naszym własnym porywem, z upewnionego przekonania, po dojrzałym namyśle i mocą naszej pełnej władzy apostolskiej, postanowiliśmy i zawyrokowaliśmy potępić oraz objąć zakazem wymienione stowarzyszenia, zgromadzenia, zebrania kół i tajnych związków zwanych masonerią lub znanych pod inną nazwą, tak jak potępiamy je i zakazujemy ich Naszym niniejszym zarządzeniem obowiązującym na zawsze. (…) I nakazujemy im [wiernym – red.] stanowczo powstrzymać się całkowicie od wszelkiego udziału w tych stowarzyszeniach, zgromadzeniach, zebraniach, kołach lub tajnych związkach, a to pod karą ekskomuniki, którą ściągnęliby na siebie wszyscy popełniający wyżej wymienione czyny przez sam fakt (ipso facto) i bez żadnych innych dochodzeń, od której to ekskomuniki nikt nie może dostąpić łaski rozgrzeszenia, jak tylko przez Nas lub przez aktualnie sprawującego rządy Biskupa Rzymu, chyba że w niebezpieczeństwie życia (in articulo mortis)”.(Klemens XII, konstytucja In Eminenti, 1738)
    2. „Postulując religijną obojętność, która jest ze wszystkiego najbardziej szkodliwa; przyznają każdemu człowiekowi pełną wolność wymyślenia sobie własnej religii skrojonej według własnych pojęć i skłonności; swobodę do profanowania i hańbienia Męki Naszego Zbawiciela w ich wstrętnych ceremoniach; gardzenia Sakramentami Kościoła, które w potworny, świętokradzki sposób zastępują sakramentami swego własnego pomysłu i czynią pośmiewisko z Tajemnic Religii katolickiej. I wreszcie, powodowani szczególną nienawiścią do Stolicy Apostolskiej ze względu na prymat tego urzędu, knują masoni najbardziej przewrotne i godne potępienia spiski, po to by ją obalić”. (Pius VII, konstytucja Ecclesiam a Jesu Christo, 1821)
    3. „Ośmielili się publikować pisma na temat religii i spraw państwowych, ujawniając swoją pogardę dla autorytetu, nienawiść dla władzy zwierzchniej, atakując boskość Jezusa Chrystusa i samo istnienie Boga: Otwarcie chełpią się swym materializmem, jak również swymi kodeksami i statutami, które objaśniają ich plany i zamierzenia obalenia prawowitych głów państw i zupełnego zniszczenia Kościoła”. (Leon XII, konstytucja Quo graviora, 1825)
    4. „Ich prawem jest kłamstwo; ich bogiem jest diabeł, ich obrzędy są nieprzyzwoite”. (Pius VIII o masonach cytując św. Leona Wielkiego, encyklika Traditi, 1829)
    5. „Zło wydobywa się z sekretnych towarzystw, bezdenna otchłań nędzy wykopanej przez te spiskujące związki, w którą herezje i sekty – można by rzec – zwymiotowały całe swe wyuzdanie, świętokradztwo i bluźnierstwo”. (Grzegorz XVI, encyklika Mirari vos, 1832)
    6. „Usiłują z całą bezwzględnością zniweczyć religię katolicką oraz Boski autorytet Kościoła i jego ustawy, a także podeptać prawa tak świętej, jak cywilnej władzy (…). Do tego celu zmierzają niegodziwe zamachy przeciwko tej Rzymskiej Błogosławionego Piotra Katedrze, w której Chrystus położył niezwalczony fundament Swojego Kościoła. Do tego – owe tajne sekty wylęgłe z ciemności dla zniszczenia i spustoszenia tak świętej, jak świeckiej społeczności, które przez Rzymskich Papieży, Poprzedników Naszych obłożone zostały w ich Listach Apostolskich kolejnymi anatemami, które to anatemy, My pełnią Naszej władzy apostolskiej potwierdzamy i jak najpilniej nakazujemy zachowywać”. (Pius IX, encyklika Qui pluribus, 1846)
    7. „Obecność szatańskiego ducha w tej sekcie została w szczególny sposób potwierdzona przez wydarzenia minionego stulecia, podczas Rewolucji Francuskiej, która wstrząsnęła całym światem. Wstrząsy te dowiodły, że można się spodziewać całkowitego rozkładu ludzkiego społeczeństwa, o ile nie zostaną skruszone siły tej skrajnie zbrodniczej sekty”. (Pius IX w liście do biskupa Olindy w Brazylii, 1873)
    8. „Zdaje się, że zwolennicy Złego zmawiają się między sobą, i wszyscy do jak najgwałtowniejszej napaści się sposobią pod przewodem i przy pomocy owego daleko rozgałęzionego i silnie zorganizowanego stowarzyszenia Masonów czyli wolnomularzy. Nie tając się już bowiem bynajmniej z zamiarami swoimi, zuchwale miotają się przeciwko majestatowi Bożemu; jawnie i otwarcie dążą do zburzenia Kościoła, i to w tym celu, aby ludy chrześcijańskie do szczętu obedrzeć z dobrodziejstw wysłużonych przez Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Zagrożeni takim nieszczęściem, powodowani miłością musimy często wzdychać i wołać do Boga”. (Leon XIII, encyklika Humanum genus, 1884)
    9. „Znaleźli się w masonerii tacy, którzy wystąpili z propozycją, iż należy systemowo dążyć do tego, aby najszersze warstwy przepoić rozwiązłością bez żadnych hamulców, gdyż wtedy będą je mieli całkowicie w swych rękach, jako narzędzie do wykonania swych najzuchwalszych zamysłów. W odniesieniu do społeczności rodzinnej, oto do czego sprowadza się program naturalistów: Małżeństwo jest pewnym rodzajem umowy i może być prawnie rozwiązane na żądanie tę umowę zawierających. Władze publiczne mają prawo wyrokowania w sprawach małżeńskich. W wychowaniu dzieci, gdy chodzi o religię, nie należy im narzucać żadnych określonych poglądów, ani niczego zalecać. To sprawa każdego z nich, gdy dorosną, wybrać to, co im się będzie bardziej podobało”. (Leon XIII, encyklika Humanum genus, 1884)
    10. „Toteż jedyną moralnością, która znalazła uznanie u adeptów sekty masońskiej i według której chcieliby wychowywać młodzież, to moralność zwana przez nich moralnością świecką, niezależną lub wolną, inaczej mówiąc moralność, w której nie ma miejsca dla jakiejkolwiek idei religijnej. Jak bardzo taka moralność jest niewystarczająca, do jakiego stopnia brak jej wewnętrznej siły, jak łatwo się chwieje pod naporem namiętności, można się wystarczająco przekonać widząc już opłakane jej skutki”. (Leon XIII, encyklika Humanum genus, 1884)
    11. „Również i druga namiętna dążność wolnomularzy, zmierzająca do zniszczenia fundamentów prawości i przyzwoitości i do popierania tych, którzy chcieliby, aby tak jak zwierzętom wolno im było robić wszystko, na co im przyjdzie ochota – to nie jest nic innego, jak okrywanie rodzaju ludzkiego hańbą i sromotą i pchanie go do ruiny”. (Leon XIII, encyklika Humanum genus, 1884)
    12. „Główne ich [masonów – red.] dogmaty tak całkowicie i tak oczywiście uchybiają rozumowi, że nie można sobie wyobrazić czegoś bardziej przewrotnego. Istotnie, chcieć zniszczyć religię i Kościół, które sam Bóg założył i którymi aż do skończenia świata opiekować się obiecał, po to, by po osiemnastu stuleciach przywrócić na nowo obyczaje i instytucje pogańskie, to szczyt szaleństwa i najzuchwalszej bezbożności”. (Leon XIII, encyklika Humanum genus, 1884)
    13. „Dobrze jest wam znany cel wyznaczony sobie przez bezbożnych sekciarzy, którzy nałożyli wam swoje jarzmo. Z cyniczną zuchwałością ogłosili swój cel, którym jest Wykorzenienie katolicyzmu we Francji. Chcą wyrwać z waszych serc ostatni korzeń – Wiarę, która okryła sławą waszych przodków; Wiarę, która przyniosła waszej ojczyźnie pomyślność i wielkość między narodami; Wiarę, która będzie waszym wsparciem w godzinie ciężkiej próby, która utrzymuje pokój w waszych domach i otwiera wam drogę do wiecznego szczęścia. Sami odczuwacie, że to właśnie tej Wiary należy bronić”. (Pius X, list do Francuzów, 1907)
    14. „Kto się zapisuje do sekty masońskiej lub stowarzyszeń działających przeciwko Kościołowi, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej”. (Kodeks prawa kanonicznego z roku 1917, promulgowany przez Benedykta XV)
    15. „Pozostaje jednak niezmieniona negatywna opinia Kościoła w sprawie stowarzyszeń masońskich, ponieważ ich zasady zawsze były uważane za niezgodne z nauką Kościoła i dlatego przynależność do nich pozostaje zakazana. Wierni, którzy należą do stowarzyszeń masońskich, są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej”. (Deklaracja o Stowarzyszeniach Masońskich podpisana w roku 1983 przez późniejszego papieża Benedykta XVI, a ówczesnego prefekta Świętej Kongregacji Nauki Wiary, Josepha kard. Ratzingera. Deklarację zatwierdził papież Jan Paweł II).

    Michał Wałach, tłum. za: ultramontes.pl, silesia.edu.pl, opoka.org.pl.

  11. Piotr said

    A co sądzić o tej mafii posoborowej gdy go z taka pompa chowała ?

  12. NICK said

    Któro, Yah’u?

  13. Yah said

    Panie Nicku, nie wiem boś Pan płodny poeta 😀
    Jak tam pscółki ? U mnie wszystkie przetrwały …. na razie .

  14. NICK said

    Pszczoły. Mądre.
    NIE. Matoły.

    Oddałem we dobre ręce.
    YAH’u.
    Nie pytaj.

    Jak Bóg da to wrócę.
    Do pszczół.
    Nie oczekując pożytku.
    Nawet.?

    A.
    Jak te u Pana Stworzenia?
    Jedyne, poza Słowianami, które umierają?

    Koty precz!

  15. Boydar said

    Wrrrrr

Sorry, the comment form is closed at this time.