Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Lily. o Wielki szloch euroelit
    Waldek o Chwała samochwałom
    Mietas o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Moher49 o Budynie na prezydenta!
    hulajdusznik o Zmarł Adam Słodowy
    Sarmata o Kard. Raymond Leo Burke: diabe…
    Leo o Na Suwalszczyźnie odkryto cmen…
    Leo o Na Pomorzu istnieją megality z…
    Salcie o Wolne tematy (64 – …
    wanderer o Zmarł Adam Słodowy
    NICK o Zmarł Adam Słodowy
    Marucha o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    NICK o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Bili de kid o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Mietas o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 500 obserwujących.

Pierwsza ryba przeszła test lustra wskazujący na samoświadomość

Posted by Marucha w dniu 2019-03-06 (Środa)

Badania naukowe sugerują, że ryby również mogą mieć świadomość. Niewielka rybka tropikalna dołączyła właśnie do grona ssaków i ptaków, które przeszły przez test lustra. Metoda ta pozwala badać samoświadomość u zwierząt i ludzi.

Warto dodać, że jest to pierwsza w historii ryba, która pomyślnie zdała ten test.

Międzynarodowy zespół naukowców przeprowadził eksperymenty z udziałem Labroides dimidiatus. Wargatek sanitarnik to ryba okoniokształtna z rodziny wargaczowatych i mierzy maksymalnie kilkanaście centymetrów długości. Badacze wybrali właśnie te ryby ze względu na ich całkiem dobry wzrok, który pozwala im dostrzec pasożyty na innych rybach.

Do celów badawczych, 10 wspomnianych rybek umieszczono w osobnych zbiornikach, a w każdym z nich znajdowało się lustro. Początkowo wargatki sanitarniki zachowywały się agresywnie wobec swojego lustrzanego odbicia i traktowały je jak inną rybę, lecz z czasem ich zachowanie uległo zmianie – stworzenia wykonywały specyficzne ruchy, typowe dla samotnych osobników.

W dalszej części eksperymentu, naukowcy umieścili na głowach rybek imitujące pasożyty kolorowe plamy żelowe w taki sposób, aby mogły je zobaczyć jedynie w lustrzanym odbiciu. Okazało się, że wszystkie ryby, z wyjątkiem jednej, spędzały znacznie więcej czasu w takich pozycjach, które pozwalały im widzieć plamki żelowe w lustrze. Niektóre rybki częściej niż zwykle ocierały się o miejsca, na których znajdowały się żelowe plamki zupełnie tak, jakby chciały je usunąć z powierzchni swojego ciała.

Autorzy badań są przekonani, że specyficzne zachowanie niewielkich rybek potwierdza, iż potrafią one rozpoznać swoje odbicie w lustrze. Stwierdzono wręcz, że wargatki sanitarniki najwyraźniej posiadają w mózgu obszar odpowiedzialny za samoświadomość. Jeśli to prawda, wspomniane rybki będzie można postawić na równi z małpami, słoniami, delfinami i orkami, a także z gołębiami i ptakami z rodziny krukowatych – wymienione zwierzęta również pomyślnie przechodziły przez test z lustrem.

Aby zwierzę mogło zdać ten test, musi rozpoznać siebie w lustrze. Wargatki sanitarniki prawdopodobnie zrozumiały, czym tak naprawdę jest lustrzane odbicie, na co wskazuje ich zachowanie. Jednak wielu naukowców sceptycznie podchodzi do tego odkrycia, ponieważ zachowanie rybek nie było dla nich jednoznaczne. Proces rozpoznawania siebie w lustrze zdecydowanie lepiej widać na przykładzie małp.

Wyniki badań zostały opisane w czasopiśmie bioRxiv.

https://innemedium.pl/

Komentarzy 28 to “Pierwsza ryba przeszła test lustra wskazujący na samoświadomość”

  1. Jack Ravenno said

    Zaczniemy się serio bać gdy taki test przejdzie któraś z kolei forma zaawansowanej SI…

  2. NICK said

    Ryba.
    Ma.A Gospodarz Was czesze.
    Słusznie.
    Na wyrzutnie.
    Mięsa armtni’ego dość.
    Nawet nie musicie się podkładać.

  3. Peryskop said

    Test lustra przeszedl też brylant miliarder wizjoner

    https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-miliarder-zmarl-podczas-operacji-powiekszenia-penisa-dostal-,nId,2870075

    Who next ?

  4. Birton said

    czy Żydzi też przechodzą test lustra ?

  5. Słowiańska Siła said

    Nam się samoświadomości od 1000 lat odzyskać nie udaje!

    SS – Największy Skarb Aryjczyków

    A oprócz najbardziej istotnych wynalazków, mających największy wpływ na dzieje całej ludzkości Aryjczycy posiadają swój największy skarb – najlepszy na całej Ziemi system polityczny. System, przy którym nawet szwajcarska demokracja bezpośrednia wygląda po prostu żałośnie i nędznie.
    System ten nazywam SS – Słowiańska Siła, ponieważ jest najlepiej dopracowanym systemem polityczno społecznym na świecie – jest on niezawodny, gdyż przez niezliczone dziesiątki tysięcy lat był doskonalony aż do osiągnięcia perfekcji a potem działał niezawodnie i bez najmniejszych problemów chronił nasz dorobek na polu wolności, swobód i interesów nawet najsłabszych społecznie jednostek. SS jest to system idealny i polega on na… braku władz!
    Totalna swoboda dla jednostek i fundamentalny brak władców. Oto pierwszy sekret Słowiańskiej Siły.

    Ten system przestał istnieć około tysiąca lat temu i od tego też momentu pojawiły się symptomy naszego upadku jako Słowiańskiej Rasy – to najlepszy dowód, że mam rację i pora wracać do starego systemu, jeśli nie mamy zamiaru wyginąć.

    Opowiem teraz o istocie tego systemu i geniuszu jakim był w praktyce brak realnych władców. Otóż ten właśnie brak władców u ludów Słowiańskich był największym koszmarem u naszych odwiecznych wrogów – koczowników. Są na ten temat starożytne zapiski nawet dawnych kronikarzy z czasów Rzymskich lub jeszcze dawniejszych. Ten właśnie Słowiański brak władców paraliżował ich knucia i poczynania, ponieważ po prostu nie wiedzieli kogo zaatakować. Na tym polegał geniusz tego prostego przecież rozwiązania. Nie było króla, którego można by przekupić, otruć lub obalić. Nie było cesarza, którego można byłoby pokonać. Nie było księcia, żeby mu na przykład podsunąć koczowniczą żonę i w ten sposób go „zneutralizować”. Nie było po prostu celu do ataku, no więc oślepieni brakiem wyraźnego przeciwnika wrogowie po prostu nie wiedzieli kogo konkretnie atakować aby naszą Rasę podbić.

    Dziesiątki, powtarzam długie dziesiątki tysięcy lat dzięki temu systemowi udawało nam się świetnie bronić oraz… cywilizować świat. Podbijać go owszem, ale na drodze rozwoju, bezinteresownej nauki i pokoju! Wiedzą i dobrocią powszechną. Piramidy „egipskie” zbudowali Ruscy – Słowianie jako wyraz czci swoich dawnych bogów, cywilizacja „Etrusków” – to po prostu (eto Ruski) Rosjanie, pierwsi cesarze „chińscy” – to Słowianki o blond włosach i błękitnych oczach, wszystkie bez wyjątku alfabety świata – to pochodna od Run Słowniano Aryjskich – językoznawcy i lingwiści są zgodni co do tego. Przybyliśmy do Azji oraz Europy jako pierwsi, dobrze ponad 140 tysięcy lat temu, po globalnej katastrofie, która zniszczyła i zamroziła naszą praojczyznę Arktykę – nie ulega wątpliwości, że znajdują się tam – głęboko pod lodem kolejne, niezliczone dowody naszej wspaniałej przeszłości. I od momentu przybycia cywilizujemy cały świat przy pomocy naszych wynalazków, którymi dzielimy się bezinteresownie – podzieliliśmy się naszymi Wedami z Hindusami i oni do dziś żyją według nich – posiadają nasz wspaniały system kastowy. To tylko jeden z wielu dowodów na autentyczność Wed.

    Koczownicy tymczasem wyłącznie pasożytujący na dorobku innych plemion, a zwłaszcza osiadłych, mieli więc jak każdy pasożyt nie lada problem, jak podbić nasz słowiański hermetyczny i odporny na wszystkich wrogów świat. Nie słowiańskie narody koczownicy bowiem podbili stosunkowo gładko i niczym wirus zmusili do niewolniczej pracy na korzyść pasożyta. To widać doskonale po zachowaniu na przykład USA i Europy Zachodniej – których działania sprowadzają się wyłącznie do własnych – dokuczliwych demokratycznie i ekonomicznie strat i uzyskania wyłącznej korzyści pasożytniczych koczowników. USA i UE wymierają a plemię pasożyta się rozrasta na ich wyniszczonych organizmach, gdyż te dwa duże organizmy są tu traktowane tylko jako nosiciel pasożyta według terminologii medycznej. Ponadto główne gniazdo koczowników – Izrael otrzymuje z UE i USA większą „pomoc humanitarną” niż cała RESZTA świata – powtórzmy to aby dotarło, ten pseudo kraj o strukturach mafijnych otrzymuje więcej „pomocy” od niezliczonych wręcz krajów – tych tak zwanych rozwijających się. Izrael nie znający głodu w ogóle bierze więcej tej „pomocy” niż umierające z głodu dzieci i to jak świat długi i szeroki.

    https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2016/05/29/slowianska-sila-najwiekszy-skarb-rasy-aryjskiej/

  6. Voodoosch said

    Fajnie.
    Naukofcy tez sadza
    , ze dzieci nie rozpoznaja sie w lustrze do 2 lat.
    Hmmm. No dzieci, ktore ja znam doskonale rozpoznaja sie w lustrze i to juz gdzies od 6ego miesiaca. Wpatruja sie w lustro i dotykaja oczu, uszu, nosa.
    Skad naukowcy wiedza, ze smiejace sie dziecko przed lustrem smieje sie do wg niego innego dziecka, czy moze smieszy je wlasne odbicie???

    Wystarczy ubrac dziecku czapke i polozyc (nieswiadomie dla dziecka) chusteczke na ow zalozonej czapce, postawic przed lustrem i stawiam flaszke, ze dziecko zdejmie chusteczke ze swojej glowy w ciagu kilku sekund.

    https://thoughtfulparent.com/child-psychology-classics-mirror-test.html

  7. Ale dlaczego? said

    Ten test (i nie tylko) przechodzą też ośmiornice. Z innych zwierząt też wydry i papugi.

    Od dziecka uważałem, że zwierzęta mają swój rozum.
    Nie ma czegoś takiego, jak rozumni ludzie i bezrozumne zwierzęta kierowane tylko instynktem.
    Ludzie są samoświadomymi inteligentnymi istotami. Ale zwierzęta też „mają swój rozum”. Z tym że jedne są bardzo mądre a inne nieco, bardziej lub dużo bardziej… głupie.
    Każdy kto ma zwierzęta jakieś w domu, wie że siedzi w nich nie tylko instynkt.
    Generalnie walenie dorównują nam prawdopodobnie na każdym polu, poza cywilizacją. Czyli inteligencją, samoświadomością, złożonością języka i zachowań społecznych.

    I… panie Jack. Zgadzam się z panem. Jeśli świadomość jest dzielona też przez niektóre zwierzęta, to NIKT nie zagwarantuje, że coś się ulęgnie podobnego w komputerze…
    I lustro nie będzie tu do niczego potrzebne, a raczej broń przeciwko maszynom…

  8. Voodoosch said

    Ad 7
    Ale Dlaczego.

    Program komputerowy (ktory bedze mozna umiescic w robocie – kopii czlowieka) w przyszlosci bedzie odzwierciedlal zachowania ludzkie. W pewnym momencie skopiuje je tak perfekcyjnie, ze my nie bedziemy potrafili odroznic czy to czlowiek czy program.
    Mozna pobrac/skopiowac milion roznych reakcji na dana sytuacje. Wrzucic je do programu i program wybierze reakcje najbardziej porzadana, „najprawdziwsza”, najbardziej akceptowalna przez ludzi – przyklad: Filmik z zartem na Youtubie wrzucony jako post na Facebook’u. Ludzie filmujacy swoje reakcje (tak, oni to naprawde robia) i wrzucane jako odpowiedz na zart. Program analizuje poprzez lajki, pozytywne komentarze, ktora z odpowiedzi najbardziej sie spodobala. Kopiuje i reaguje w ten sam lub podobny sposob. Po milionach takich „lekcji” na przerozne sytuacje program nauczy sie jak oszukac czlowieka i wydac sie mu bardziej ludzkim. Do tego nauka mimiki, mowy ciala, tonu glosu. To nie musi byc robot, wystarczy projekcja twarzy na monitorze.
    Teraz to raczkuje ale za kilkadziesiat lat prawdopodobnie, bedziemy mogli rozmawiac z programem komputerowym jak z przyjacielem na tematy, ktore nas interesuja i byc zachwyceni elokwencja i humorem „rozmowcy”.
    W Japonii juz ludzie sobie biora sexlale zamiast zon.
    Czy z tego stworzy sie samoswiadomosc to odrebny temat, (bo czym ona wlasciwie jest?). Dla nas ludzi nie bedzie mialo znaczenia czy to juz swiadoma maszyna czy tylko maszyna kopiujaca, poniewaz nie bedziemy ich odrozniac od ludzi. Znaczenie bedzie mialo dla maszyny/programu.

    ——-
    Żaden robot nie będzie miał duszy.
    Admin

  9. Piotr Podgórni said

    Byt świadomy to taki, który zadaje pytanie o własną definicję. Swiadomość jest zatem umiejętnością zadawania pytań a nie lizaniem lustra. Gdyby opisane dziecko (ad.6) nie było świadome to próbowało by zdjąć chustkę z głowy w lustrze a nie własnej.

  10. Voodoosch said

    Ad 8.
    Robot nie bedzie mial duszy. Bedzie udawal ze ja ma. Bardzo dobrze udawal.

    Nie da się.
    Admin

  11. Voodoosch said

    Bedzie tak dobrze udawal, ze ludzie niewierzacy uznaja go za swiadoma osobe rowna ludziom.

  12. Ale dlaczego? said

    Wierzę że mamy dusze. Może nawet są na to… poszlaki.

    Ale nie zmienia to faktu, że ani naukowcy, ani nikt inny chyba ie wie, czym jest świadomość i czym jest dusza.
    Patrząc na te przykłady inteligentnych w różnym stopniu zwierząt można wysnuć (może błędny) wniosek, że świadomość rodzi się w bardzo złożonym układzie… cybernetycznym. Bo nasze mózgi są bardzo złożonymi superkomputerami. Biologicznymi.
    A teraz dusza.
    Jak się ma do mózgu, ciała i świadomości?
    Tak na szybko, to kojarzę 2 koncepcje. Oczywiście uznające istnienie duszy.

    1. Dusza „wchodzi” w ciało i niejako zostaje uwięziona przez mózg przez okres życia ciała. Nie jesteśmy świadomi jej istnienia, bo dusza jest czymś więcej niż nasza potoczna świadomość. Jednak pozostaje „uśpiona”.
    2. Tak jak powyżej, ale dusza to nasza świadomość, a mózg bez owej duszy jest bezrozumnym, nieświadomym zwierzęcym centrum sterowania. Nasze ciała wraz z mózgami to takie avatary.

    Jest koncepcja niejako uzupełniająca powyższe.
    Taka, że jesteśmy Trójcą, jednością w trzech osobach. I nie wynika to z chrześcijaństwa. Choć dziwnie coś jest zbieżna.
    Najniższe JA, zwierzęce, zarządzające ciałem, kierujące się emocjami i… instynktami.
    Świadome JA, chyba nie trzeba wyjaśniać.
    Wyższe JA, dusza.

    A gdzie jest Prawda? 🙂

  13. SS-Słowiańska_Siła said

  14. NICK said

    PRAWDA jest w połączeniu gradacyjnym.
    Wszystkiego.
    Na czele z Duszą, rozumem, sercem (…).
    A na końcu pyerdo-leniem.

    ‚Ale Dlaczego’ Pyerdoleniem?
    Bo ‚Ale’ lubi pyerdolić, zapominając o Duszy.

    „Taka, że jesteśmy Trójcą” COOOO???

    „Ale nie zmienia to faktu, że ani naukowcy, ani nikt inny chyba ie wie, czym jest świadomość i czym jest dusza.”
    Alle łajno.

    Zresztą reszty punktował nie będę.

    Spadaj, nie pytając niewinnie: dlaczego akurat na cztery nogi..?.. .

  15. Marucha said

    Re 12:
    Nie wiemy, czym jest świadomość… a chcemy w nią wyposażyć roboty…

  16. NICK said

    To tak, Gospodarzu jak Imć RomanK zapodał, iż roboty homoid(e)alne zabiły stwórc-uff robotów. We Japonii.

    Zatem jak można ufff-ać opiniom?

    Byłych „guru”?

  17. Ale dlaczego? said

    AD. 14

    😀
    Trójca to tak z przymrużeniem oka przecież…

    „Ale nie zmienia to faktu, że ani naukowcy, ani nikt inny chyba ie wie, czym jest świadomość i czym jest dusza.”
    Alle łajno.

    Ooo, widzę że Nick wie, brawo, może oświetlisz ciemne umysły?

    AD. 15
    Właśnie. Ten owczy pęd za „postępem”.
    Można się śmiać z bajki o Terminatorze.
    Ale jeśli ludzkość igra z czymś, o czym nie ma pojęcia?
    To tak, jakby dziecko znalazło jakąś zamkniętą puszkę w lesie i próbuje się do niej dostać nie wiedząc co jest w środku…
    Nawet jeśli w SI nie może powstać świadomość, co się stanie, jeśli symulacja programowa tej świadomości rozwinie się w jakimś „niepożądanym” kierunku i uzna ludzi za „element zbędny”?
    SI tzw. silne ma mieć możliwość samouczenia się, czyli modyfikacji kodu samej siebie.
    Do czego może to doprowadzić? Są już pierwsze „próby”:
    https://www.chip.pl/2017/07/facebook-musial-wylaczyc-swoja-si/

  18. NICK said

    Nie pisz do mnie więcej i nie pytaj: dlaczego.

    „PRAWDA jest w połączeniu gradacyjnym.
    Wszystkiego.
    Na czele z Duszą, rozumem, sercem (…).”

    Nie pisz; marnujesz mój tzw. czas.

  19. NICK said

    „Trójca to tak z przymrużeniem oka przecież…”
    Nie do mnie.
    Nie pisz do mnie.

    Jaja to do niebytu.
    Raczej.

  20. piwowar said

    Słowiańska siła: To nie na temat, ale jak się dobrze przyjrzeć, to u Prasłowian byli przywódcy, zwani królami. Ich funkcja polegała raczej na odpowiedzialnym kierowaniu ludem niż na satrapii. Pochodzili z wyboru, czy tez nominacji przez wiecz. Jeśli ktoś upiera się, że władza pochodzi od Najwyższego, przytoczmy sentencję: vox populi, vox Dei. Wola Boża wyrażona przez świadomy naród. Taki sam, niemal identyczny był dwa tysiące lat temu u protoplastów Indian Cherokee, zwanych wtedy Ani-Ju-Łija (fonetycznie), czyli Prawdziwymi Ludźmi, albo Wielkim Rodem. W podobny sposób jak Prasłowianie wybierano wóczas włodykę na czas pokoju (Biały wódz) i innego albo kilku na czas wojny (Czerwony wódz). Także tę formę demokracji znano w starożytnej Korei, gdzie doszlo do bardzo zaawansowanego systemu politycznego, który dziś moglibyśmy nazwać federacją województw.

  21. piwowar said

    Wysiłki człowieka i innych istot rozumnych do stworzenia innej istoty rozumnej i czującej kończą się tak, jak opisuje Genesis, a szczególnie księga Enocha. Warto o tym pamiętac obserwujac techniczne nowinki.

  22. piwowar said

    Piwowar miał rybki. Złote, które jakoby posiadają pamięć o długości trzech sekund. Otóż gdy tylko Piwowar wchodził do pokoju, rybki skupiały się w rogu akwarium i widać było jak się cieszą, a gdy włożył rękę do zbiornika, to ocierały się jak kot. Taka rybka, a taka mądra… a może i niekoniecznie mądra, bo przecież Piwowar niespecjalnie wie, czy może zasługiwać na jakąś sympatię.

  23. Voodoosch said

    Dusza to czastka Boga w nas i zaden czlowiek nigdy nie „zaszczepi” duszy w maszynie. Zaszczepi kopie samoswiadomosci.

  24. Boydar said

    „… Aryjczycy posiadają /…/ najlepszy na całej Ziemi system polityczny/…/ jest najlepiej dopracowanym systemem polityczno społecznym na świecie – jest on niezawodny …”

    vs.

    „… system przestał istnieć około tysiąca lat temu …”

    To znaczy że łżesz. I znaczy również, że na żyda odporny nie był.

  25. Kapsel said

    Boski chór świerszczy

    Muzyk nagrał cykające świerszcze na swoim podwórku, a potem kilkakrotnie zwolnił dźwięk. Efekt? Niesamowity!

    Płyta z nagraniem świerszczy zatytułowana „God’s Cricket Chorus” została wydana w 1992 roku przez Jima Wilsona, kompozytora i muzyka. W swoim eksperymencie muzycznym Jim Wilson wspólnie z Davidem Carsonem zwolnili nagrany dźwięk cykania świerszczy i obniżyli jego ton tak, aby długość dźwięku świerszcza odpowiadała długości życia przeciętnego człowieka. Tak, jakby chór wykonywali ludzie, nie zwierzęta. Efekt przerósł najśmielsze oczekiwania.

    Utwór składa się z dwóch ścieżek: jedna to oryginalny dźwięk cykania świerszczy, a druga, nałożona na nią ścieżka, to ta zwolniona, z obniżonym tonem. Do ścieżki nie dodano żadnych instrumentów muzycznych, ani ludzkich głosów.

    Wielu komentatorów zauważyło nie tylko niezwykłą harmonię dźwięków, ale także zauważalną linię melodyczną, zupełnie jakby świerszcze odtwarzały nagrany wcześniej kawałek. Posłuchajcie sami „Boskiego chóru świerszczy”.

    https://www.gosc.pl/doc/3418366.Boski-chor-swierszczy

  26. Kapsel said

    Crickets – Medicine Songs by David Carson & The Little Wolf Band

  27. bardzo said

    zwolnili nagrany dźwięk cykania świerszczy i obniżyli jego ton tak, aby długość dźwięku świerszcza odpowiadała długości życia przeciętnego człowieka.

    Proszę o objaśnienie.

    ————
    Nie mam takowego. Pewnie tłumacz zupełnie nie znał się na temacie.
    Admin

  28. ad.13. Kayah… zydowskie piesni dla polskiego tlumu, cos w rodzaju woodoo. Lepiej ich nie sluchac.

Sorry, the comment form is closed at this time.