Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Katolicy ignorują lub fałszują 2 przykazanie? Protestancki mit obalony.

Posted by Marucha w dniu 2019-03-10 (Niedziela)

[Właściwie nie ma większego sensu polemizować z protestantami. Ta parodia chrześcijaństwa, silnie zażydzona, generuje całe zastępy kłamców, począwszy od samego piekłoszczyka Lutra, który fałszował teksty Biblii. Ale może jakiejś wątpiącej a niepewnej duszy coś się z tego przyda. – admin]

Bardzo często spotykam się z oskarżeniami o bałwochwalstwo ze względu na kult obrazów. To smutne, ponieważ nawet protestanci i świadkowie kogoś tam zachwycają się kunsztem malarskim katolickich artystów z epoki średniowiecza, czy późniejszych.

Wielka szkoda, bo gdyby przejrzeli na oczy i przestali ignorować Pismo Święte (co w sumie dość dziwne że robią, skoro wyznają tylko Biblię), mogliby również cieszyć się pięknem sztuki sakralnej i rozumieć, dlaczego ją tworzymy.

Zanim przejdziesz dalej, uprzedzam, że mówię o nauce Kościoła katolickiego, a nie o tym, co mogą twierdzić różni internetowi spece, czy babcie pod kościołem. Nie zajmuję się tutaj obiegowymi opiniami. Pamiętaj o tym, zanim wejdziesz w polemikę.

Modlimy się DO obrazów, czy POPRZEZ nie do Boga?

Głupotą jest sądzić, że modlimy się do obrazu, do rzeczy jako boga. Czy mówimy „obrazku drogi, daj mi zdrowie”? Nie, mówimy do Chrystusa, Maryi, czy też świętych, by wstawili się za nami.

Obraz łaskami słynący nie słynie z nich dzięki fajnej barwie, czy własnej, nadprzyrodzonej mocy. Poprzez niego działa Bóg tak samo, jak działał poprzez węża na palu w Księdze Liczb. Mając na szyi medalik nie wierzymy w to, że kawałek srebra ma właściwości lecznicze czy uspokajające, jak chcieliby tego fantaści spod znaku magicznych kryształów. Medalik, obraz, rzeźba to symbol, przez który zwracamy się do Boga i przez który Bóg działa na nas.

Noszenie w portfelu zdjęcia matki czy dziecka nie oznacza, że uznajemy zdjęcie za matkę, czy dziecko. Nie oznacza też, że oddajemy im cześć wbrew 2 Przykazaniu. Kiedy w telefonie słyszę głos znajomego, nie twierdzę, że telefon jest tym znajomym.

Podobnie i katolicy całując obraz, czy mając go na ścianie, nie okazują żadnej boskiej czci dla ram drewnianych, płótna, farby, mosiądzu, plastiku czy jakiegokolwiek innego materiału, z którego obraz czy Krzyż jest wykonany.

Wszystkie czynności, takie jak całowanie krzyża, dbanie o obraz, uroczyste jego przenoszenie i podobne zachowania są wyrazem czci NIE DLA RZECZY, A DLA TEGO, KOGO PRZEDSTAWIA. Nie chcesz, by pamiątka po zmarłym dziadku się zniszczyła, albo zgubiła? Nie masz więc powodu, by dziwić się szacunkowi dla świętych obrazów czy rzeźb. Skończmy więc z idiotycznymi teoriami o modleniu się do kawałka płótna, gipsu, drewna i dowolnych innych materiałów.

Święci – wstawiają się za nami, a nie są Bogami

Nonsens rzekomego ubóstwiania świętych też musimy sobie jasno omówić. Nigdzie w katolicyzmie nie ma stawiania świętych na równi z Bogiem. Święty jest człowiekiem, który poprzez niebywałe wypełnianie woli Bożej za życia stał się Mu bliski i po odpowiedniej procedurze beatyfikacyjnej i kanonizacyjnej wyniesiony na ołtarze. Nigdzie nie ma mowy o równości świętego i Boga. To pośrednicy, którzy mogą się za nami wstawić. Tak, jak wpływowy znajomy może się za nami wstawić u szefa, tak święci wstawiają się za nami u Boga. Drugie przykazanie dotyczy ubóstwiania człowieka, tak jak robili to Egipcjanie i Rzymianie.

Człowiek z podstawową wiedzą historyczną wie, że faraon był dla Egipcjan bogiem, podobnie jak Cezar w Rzymie, nawet za czasów pierwszych chrześcijan. Tego tyczy się 2 Przykazanie, ale by to rozumieć, trzeba znać kontekst historyczny Księgi Wyjścia (kontakty z masą pogańskich wierzeń, także z Egiptem). Bez wiedzy pozabiblijnej i brania pod uwagę całego Starego i Nowego Testamentu możemy na podstawie Pisma „udowodnić” wszystko.

Kontekst historyczny Księgi Wyjścia – życie wśród wielu pogańskich wierzeń

Nieznajomość kontekstu historycznego lub jego skrzętne i celowe przemilczanie to domena antyklerykałów, gdy idzie o oskarżenia wobec rzekomej walki Kościoła z nauką, czy wyimaginowany terror Świętej Inkwizycji. Omówienie tego, dlaczego Inkwizycja była świetnym aparatem policyjnym i nie ma nic wspólnego z torturami czy stosami znajdziesz tutaj. Zainteresowanych okolicznościami, w jakich ma miejsce historia starotestamentowego Izraela zapraszam do przeczytania książki „Historia Chrześcijaństwa” tom 1 autorstwa Warrenna H. Carrolla.

W czasach Księgi Wyjścia Naród Wybrany był zewsząd otoczony poganami, którzy atakowali i narzucali swoje wierzenia. Ta sytuacja historyczno-polityczna jest również powodem, dla którego w Starym Testamencie mamy tak wiele walk – nie dało się inaczej ze względu na śmiertelnie niebezpieczne otoczenie (to również przeczytacie w książce).

Jeśli usuniemy kontekst historyczny, skazujemy się tak jak większość antyklerykałów pokroju Hitchensa, na kretyńskie hasła i śmieszne teorie, w które nie bez powodu wierzą tylko gimnazjalni ateiści. Bo jak wymagać od starożytnych zachowań i rozwiązań, które znamy dopiero dziś? Analogicznie nikt racjonalnie myślący nie będzie oczekiwał od greckich filozofów dzisiejszej wiedzy na temat astronomii, dlatego nie śmiejemy się z nich, że uznawali ziemię za płaski twór leżący na wielkich zwierzętach.

Mimo to, antyklerykałowie zapominają o kontekście historycznym oskarżając Boga o dopuszczenie wojen w Starym Testamencie, czy Inkwizycję o rzekome tortury. Mowy Apostołów w Nowym Testamencie potwierdzają, że poganie uważali rzeźby za prawdziwych bogów, tak jak przesiąknięci ich kulturą Izraelici ulali sobie cielca i jego uważali za boga. O to właśnie chodzi w 2 Przykazaniu.

Dzieje Apostolskie 17,29 mówią poganom „wy czcicie bogów, które wykonały wasze ręce”. Nie ma tam specjalnych oznak protestu, czy zdziwienia ze strony pogan – oni wiedzieli, że tak było i nie była to dla nich żadna obraza. Nie był to dla nich symbol. Był to dla nich bóg. Takim rzeźbom sprzeciwił się Jahwe, co pokażę w dalszej części tekstu.

NA niebie i NA ziemi – chodzi o gwiazdy, słońce, a także zwierzęta, rośliny

Termin „na niebie” – dotyczy słońca, gwiazd itp. (por. Pwt 4:19), które są utożsamiane z bożkami (por. Ez 8:16). To samo dotyczy określenia „na ziemi” (Pwt 4:39), co można wiązać z wszelkimi czczonymi zwierzętami, czy ubóstwianiem niektórych ludzi (jak wspomniałem, w Egipcie faraon był jednocześnie bogiem, podobnież w Rzymie nawet jeszcze za czasów apostolskich), sił przyrody itp. (por. Ez 8:10; Mdr 13:10;15:18; Ps 106:20).

A przecież nikt z katolików nie czci gwiazd, zwierząt, czy potworów morskich, tylko Chrystusa, Maryję czy świętych, którzy są w Niebie (i nie, katolicy nie wierzą, że 10 km ponad naszymi głowami można spotkać Boga, tak jak sądzili że sprawdzą to sowieci).

Bardzo dobitnie i bez cienia wątpliwości wyjaśnia to poniższy fragment mówiący, czego tak naprawdę nie możemy czcić.

„Gdy podniesiesz oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, i wszystkie zastępy niebios, abyś nie pozwolił się zwieść, nie oddawał im pokłonu i nie służył, bo Bóg twój, Jahwe, przydzielił je wszystkim narodom pod niebem” (Pwt .4, 19).

O tym, że 2 Przykazanie dotyczy planet, gwiazd, robienia bogów z ludzi (faraoni, cezarowie) mówi także 16 rozdział Księgi Izajasza, gdzie Bóg zniszczy ołtarze dla słońca, a chwali posąg jako symbol nawrócenia i przymierza.

Bóg, jako wszechmocny i wszechwiedzący, gdyby chciał zabronić tworzenia jakichkolwiek obrazów, rzeźb, dzieł, kazałby natchnionym Autorom Pisma dopisać fragment w stylu „nie będziesz tworzył żadnych obrazów niezależnie od tego, co na nich jest.

Koran, książka pisana przez chorego psychicznie pedofilia, obsesyjnego antysemitę i masowego mordercę, jest przecież pełna takich zakazów. Małe szanse są na to, że pomyślał o tym pastuch, a nie pomyślałby o tym Bóg. Dlaczego więc Bóg w Biblii miałby tego nie dodać, gdyby chciał? Pismo jest kompletne, nie róbcie z Boga idioty wkładając Mu w usta słów, których nie miał zamiaru wypowiedzieć.

Czy Bóg jest hipokrytą? Sam tworzy i każe tworzyć symbole i wizerunki

Kiedy czytamy Pismo Święte w całości, widzimy, że Bóg tworzy i sam nakazuje tworzyć wizerunki, rzeźby, posągi. Można argumentować, że Bóg ma prawo robić co chce, a my nie. Owszem, ale zauważmy, że to niespecjalnie zdarza się w Biblii. Jahwe każe robić rzeczy takie jak okazywanie miłosierdzia czy sprawiedliwy osąd i sam również to robi. Nie ma w Biblii czegoś takiego jak np. niesprawiedliwa kara z rąk Jahwe wydana dla zabawy. Ukarani Izraelici, Babilończycy, czy ktokolwiek inny, zawsze dostają powód i wyjaśnienie kary. Nielogiczny jest więc argument, jakoby Bóg kazał nam robić jedno, a sam czynił coś wbrew temu. W tym przypadku – by zakazał nam tworzenia obrazów, czy rzeźb, a sam sobie je tworzył. Bóg nie jest hipokrytą.

Czy więc wąż na palu, przez którego Jahwe uzdrawiał nie jest nam znany Księgi Liczb? Przecież to przez niego Bóg leczył Izraelitów. Problemy pojawiły się dopiero (i to jest bardzo ważne), GDY IZRAELICI ZACZĘLI CZCIĆ SŁUP, A NIE BOGA POPRZEZ NIEGO, NADALI MU IMIĘ I SKŁADALI OFIARY.

Bóg kazał Mojżeszowi wykuć złote wizerunki dwóch skrzydlatych cherubów na Arce Przymierza (Wj 25,18-20). Czy nie wiemy, że nakazał stworzyć posągi w Świątyni („dwa zaś cheruby wykujesz ze złota” – Wj 25:18) (1 Krl 6, 23-29)? W widzeniu Ezechiela były podobizny cherubów z twarzą ludzką i zwierzęcą (Ez 41,18-19). Kolumna Jahwe jako symbol nawrócenia Egiptu opisana i pochwalona przez Boga w Księdze Izajasza (Iz 16) to tylko mój wymysł? Czy może jednak wszystko to znajdujemy w Piśmie Świętym, tylko pewne grupy ‚wyznaniowe’ starają się to przemilczeć? Jeśli już macie się za wierzących, to przestańcie choćby z Boga robić idiotę, błagam.

Manipulacja tłumaczeniem jako argument świadków jehowy

W poniższym fragmencie Jahwe nakazuje poprzez materialne przedmioty kultu religijnego oddawać sobie cześć:

„Czcić będziecie mój święty przybytek” (Kpł 26:2).

Świadkowie Jehowy przetłumaczyli ten wyraz jako „szanować”. Tymczasem w języku hebrajskim występuje tam czasownik tîra’u – czcić będziecie (Kpł 26:2 – w odniesieniu do Boga), który w Biblii odnosi się do Boga i oznacza cześć Boską a nie zwykły szacunek.

Biblia pokazuje powszechną praktykę czci sakralnych przedmiotów

Izraelici też modlili się przed Arką Przymierza, która znajdowała się w świątyni (por. Ps 5:8), a świątynię uważali za świętą i przed nią kłaniali się, upadali na twarz (por. Ps 5:8), choć były one wykonane z ziemskiego materiału. Jakub, protoplasta Izraela, kamień nazwał „domem Boga” (Rdz 28:22). Na Arce Przymierza były umieszczone figury cherubów (por. Wj 25:18; 37:7; Lb 21:8), a w świątyni płaskorzeźby (por. 1 Krl 7:31). Jozue oddał też pokłon Arce, pozostając w tej pozycji aż do wieczora i nie przeszkadzały mu w tym figury cherubów (por. Joz 7:6). Bóg nakazał Izraelitom uczynić węża miedzianego i z wiarą na niego spoglądać (por. Lb 21:8n). Ezechiel widząc „Nową Świątynię” mówił o cherubach w niej (por. Ez 41:18).

Jezus zaś nazwał ołtarz „świętym” (Mt 23:19). Jak relikwie przechowywano w Arce Przymierza mannę i laskę Aarona (por. Hbr 9:4). Izraelitom nie był obcy kult przedmiotów związanych z uwielbianiem Boga. Naród Wybrany na polecenie Boga namaszczał ołtarze (por. Wj 29:36; Kpł 8:11; Lb 7:10), ołtarz całopalenia (por. Wj 40:10), święty namiot (por. Wj 30:26), Arkę Przymierza (por. Wj 40:9, Kpł 8:10, Lb 7:1), stelle (por. Rdz 28:18, 31:13) i tarcze (por. Iz 21:5, 2 Sm 1:21). Izraelici mieli też czcić Przybytek (por. Kpł 26:2) i posiadali chorągwie (por. Lb 2:2; 10:17). Bóg zakazywał czcić przedmioty kultów pogańskich, jednak pozwalał i nakazywał czcić to, co jest związane z Jego Osobą, z Jego chwałą – widzimy to powyżej. Skoro w samym Piśmie mamy tyle przykładów oddawania czci przedmiotom związanym z kultem Boga, ignorancją lub celową manipulacją jest twierdzenie, jakoby Pismo zakazywało tego typu praktyk.

Księga Wyjścia NIGDZIE nie podaje numeracji Przykazań

Wiemy tylko, że Przykazań było 10. Ale gdzie jest numeracja? No właśnie. Nie podano jej. Nigdzie nie pisze „po pierwsze – nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”. Nie ma numerków, pauz, kresek. Twierdzenie, że katolicy wyrzucili, czy skreślili drugie Przykazanie jest bez sensu, ponieważ manipulując Biblią tak, jak robią to różni świadkowie, można podzielić Przykazania w w dowolny sposób, a nawet uznać, że Bóg kłamie i przykazań jest więcej/mniej.

Przykazania katolickie pasują idealnie do symboliki biblijnej liczb i dzielą Przykazania na Boskie i ludzkie
To Bóg, a nie któryś z ludzi wyrył 10 Przykazań na dwóch tablicach. Czemu nie zrobił tego na jednej? Czemu nie dał dziesięciu tabliczek po jednej na każde przykazanie? Odpowiedź jest prosta – jedna tablica zawiera przykazania związane z kultem, świętością i samym Bogiem. Druga z kolei zawiera przykazania dotyczące życia w społeczności. Można powiedzieć, że jedna z tablic jest Boska, a druga – ludzka. Kiedy rozumiejąc to poczytamy Księgę Wyjścia, staje się jasne, jaki podział Przykazań jest prawidłowy.

UWAGA: Nie mylić symboliki biblijnej z numerologią czy kabałą! 3 pierwsze przykazania dotyczą Boga i świąt, a pozostałe 7 – człowieka. Ten podział idealnie pasuje do biblijnej symboliki liczb. Jak wiemy, 3 to liczba boska, symbolizuje również pewność. To, co w Biblii powtórzono 3 razy jest pewne ponad wszelką wątpliwość, dotyczy także spraw Boga (np. „paś owce Moje, paś baranki Moje, paś owce Moje”).

Mamy więc trzy pierwsze przykazania dot. kultu Boga – czcij Jednego Boga, nie wzywaj Go na daremno (* na samym dole tekstu ciekawostka na ten temat) i święć dni święte. Po nich jest druga tablica z przykazaniami dotyczącymi życia społecznego. Jest ich siedem, czyli liczba doskonała. Symbolika biblijna nie jest domeną katolicyzmu, dlatego argument, jakobym stosował tutaj tłumaczenie czegoś za pomocą tego czegoś (czyli katolicyzmu za pomocą katolicyzmu) nie ma zastosowania.

Z kolei niekatolicka numeracja jest absolutnie bez sensu, jeśli rozumiemy biblijną symbolikę liczb. Podział 4:6 sugeruje, że przykazania z pierwszej tablicy są w pewnym sensie ludzkie i ziemskie (*), a te z drugiej – niedoskonałe (tak jakby wybrakowane 7, także trzy szóstki Bestii jako symbol pychy i wywyższenia się 2x ponad Boskie 333 również z szóstkami nieciekawie się kojarzy). Trudno obronić taką interpretację, bo symboliki liczb z Biblii po prostu wyrzucić się nie da.

(*) 4 jest najbardziej „ziemską” liczbą. Wynika to z naszej naturalnej obserwacji (cztery kierunki świata, cztery pory roku) i w Biblii również odnosi się często do tego, co doczesne. W ogrodzie Eden ma swoje źródło cztery najważniejsze rzeki świata (Rdz 2,10). Często w opisach architektonicznych występuje (Wj 25-28; Ez 43-48), jak również w wizjach prorockich sygnalizując „pochodzenie” doczesne (Dn 7). Łazarz leżał w grobie również cztery dni (J 11,39).

Żona równa wołu? W niekatolickiej interpretacji najwidoczniej tak

„Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twego bliźniego” Wj 20,17

Kościół katolicki zrobił ukłon w stronę feministek już w samych fundamentach teologii. Nie pożądaj żony bliźniego swego, ani żadnej rzeczy, która jego jest. Czy rozbicie tych dwóch elementów (żony i rzeczy) to taka straszna herezja? Czy żona według antykatolicko nastawionych „biblistów” naprawdę jest równa wołu? Żony nie mam, ale w oborze bym jej nie trzymał. Aby zmieścić się w 10 Przykazaniach w interpretacji niekatolickiej trzeba rozdzielić pierwsze dwa, które Kościół słusznie łączy w jedno – bo dotyczą tego samego. Skoro je rozbijemy, to aby nie wyszło 11, musimy połączyć inne. Padło na żonę i wół. Cuchnie mizoginią na kilometr.

Sztuka jest wyrazem miłości wobec Boga, nie ma powodu by jej zakazywać

Gdyby nie miłość, prawdopodobnie 90% utworów muzycznych by nie powstało. Gdyby nie podziw wobec nieogarnionego piękna, nie powstałby żaden obraz z wyjątkiem tych upamiętniających historyczne dzieje. Te same uczucia towarzyszą wierze w Boga i naturalną potrzebą człowieka jest przelanie wspaniałych stanów na papier, instrument, czy płótno. Kościół rozumie, że darem od Boga jest talent malarski, muzyczny, kreatywność, pomysłowość. Nie zakazuje, podobnie jak nie robi tego Bóg, tworzenia dzieł, które chwalą Jego Majestat i pomagają zbliżyć się do Niego duchowo i emocjonalnie.

Ludzie bez wiedzy teologicznej o wiele łatwiej wyobrażają sobie świętych, czy Boga dzięki sztuce
Obrazy, dźwięki i dotyk mają na nas bardzo silny wpływ, bo za ich pomocą poznajemy świat. Z psychologicznego punktu widzenia o wiele łatwiej modlić się do Chrystusa, gdy na Niego patrzymy – choćby na obrazie. Muzyka kościelna i chorał gregoriański są wspaniałymi dodatkami do liturgii, które wprowadzają nas w inne, silniejsze stany duchowe i pomagają przeżywać Ofiarę w zupełnie inny sposób.

Ma to szczególne znaczenie dla osób świeckich, nie posiadających dogłębnej wiedzy teologicznej, do których o wiele łatwiej przemówić i zwrócić ich w stronę Boga wspaniałym dziełem sztuki, piękną świątynią, pokazać ogromną wartość Eucharystii poprzez złote naczynia liturgiczne, bogate zdobienia itp.

Podsumowanie

Tak jak nawrócenie z całkowitego ateizmu, tak też powrót do Kościoła z innych wyznań jest ostatecznie sprawą decyzji. Nie do mnie ona należy, ale mam nadzieję, że materiały tutaj znalezione pomogą komuś tę decyzję podjąć. Korzystaj z niego i przesyłaj innym, jeśli tylko możesz, aby więcej osób dowiedziało się, jak naprawdę wygląda sprawa II przykazania u katolików.

http://sredniowieczny.pl/

Komentarzy 21 to “Katolicy ignorują lub fałszują 2 przykazanie? Protestancki mit obalony.”

  1. Easy Rider said

    O jakim właściwie 2. przykazaniu mówi autor? Sądząc z kontekstu, zapewne o tym, które jest zawarte w Starym Testamencie, ale nie zostało ujęte w Dekalogu. To po co ta cała sofistyka? Nie ma przykazania, nie ma tematu.

    Temat jest, jak najbardziej.
    Admin

  2. Rokitnik said

    Odrzucam StaryTestament z ichnym ( zydowskim ) bogiem Jahve !
    To bog o k r u t n y, kwiozerczy, samolubny, w dodatku i nie sprawiedliwy ! To ichny ” ojciec” – czyli Szatan !!
    Jezus Chrystus czesto powolywal sie na OJCA Swego w Niebiosach / utozsamiajac sie z Nim i z 3 Osoba / …ale nigdy nie padlo z Jego ust, ze to sam JAHVE czczony uprzednio przez pasozydow !!?
    MY czyli Chrzescijanie, nawiazujemy w kanonie WIARY do fragmentow wydarzen opisanych w starym testamencie ale…rownoczesnie uznajemy, ze przyjscie Syna Czlowieczego KASUJE stary testament, – jako spisany zbior praw i zwyczajow religijnych gloryfikacych JEDYNIE zydow…. O tych ostatnich Chrystus wypowiadal sie az nadto DOSADNIE, swiadom zaszczepionego szowinizmu religijnego w tej Nacji oraz swiadom okrutnej smierci, jaka mial przyjac z ICH rak !!!??

    Co do samego artykulu? Uwazam za dobrze uzasadniona POTRZEBE tworzenia wizerunkow Swietych i Blogoslawionych.
    To jest ponad czasowe, wynikle z potrzeby DUSZY ( pierwiastka danego przez BOGA ) – w oparciu o piekno wyrazone w przyrodzie, myzyce, sztuce – czyli charmonii Wszechswiata !!

  3. peacelover said

    ….pojawienie sie Chrystusa w starorzytnosci doprowadzilo do powszechnej ewolucji moralnej !
    Stary uklad zostal podwazony , a nowy musial sila swojej dobroci i logiki torowac sobie droge !
    Chrzescijanstwo bylo czyms lepszym, bardziej ludzkim i czystszym ! …i dlatego w tak krotkim czasie opanowalo swiat !

    Zydzi niestety nie ulegli tej moralnej ewolucji i do tej pory usiluja bezskutecznie oponowac chrzescijanskim ideom !!
    Ten brak przejscia przez ta ewolucje moralna cofa zydow w rozwoju etycznym o ok 2000 lat ! I to jest ich przeklenstwo !!!

    Moze to sie kiedys zmieni ??! Kto wie ??!!

  4. Dziadzius said

    @2-Rokitnik said…..
    Wiele razy i to na wielu portalach, duzo ludzi pisze, duzo swoich opinii, o SWOIM zrozumieniu Pisma Swietego i zawartych tam wskazowek wiary.
    Ja się zadnym tlumaczeniem Pisma nie będę się zajmowal ale wspomne tylko to ze —
    ‘bez Starego Testamentu nie ma nowego, bo Stary Testamnet zapowiedzial przyjscie i smierc Jezusa [ chyba jest ponad 100 wersetow w Pismie na ten temat]
    Jeżeli [ wedlug Ciebie] przyjscie Jezusas ‘zkasowalo’ Stary Testamnet to po co jest opis [Mat.17:2] ze na gorze Przemienienia Jezus rozmawia z Mojzeszem i Eljaszem {nie ma S.T. nie ma Mojzesza i Elliasza} { nie ma S.T. nie ma „X” Przykazan}.
    Mam dla Pan pytanie-
    Jezeli Jezus by nie umarl na krzyzu , jako ofiara za nas, za nasze grzechy , to jak Pan widzi odkupienie?
    To jest faktem, ze Jezus musial umrzec i jego morderca musieli być jego rodacy bo tylko oni byli czescia wiary w jednego Boga i czescia swiata Jezusa [ przez urodzenie] i tylko oni widzeli zlo w Jezusie.
    Tak Rzymianie dokanali mordu ale to tak jakby winowac sznurek ze wisielec umarl. [ co oczywiście zrobil Sobor Watykanski II ]
    Nie wiem ktoren z filozofow to powiedzial ale … „ ja nie jestem odpowiedzialny za to jak Ty mnie rozumiesz, bo ja nie miałem zadnego udzialu w twoim rodzie, w twoim wyksztalceniu, w twoim zyciu i twoim osobistym zbiorze doswiadczenia a wiec zrozumienie jakieg kolwiek slowa z jakiej kolwiek wypoweidzi jest osiagnieciem OSOBISTYM.”

  5. Rokitnik said

    Une oczywiscie wiedzialy o przyjsciu MESJASZA…ale w ichnym wyobrezeniach mial rozdawac PRZYWILEJE zydkom !
    Czyli NIE na NIEGO czekali !? A jak sie objawil w swoim dzialaniu to ” zaploneli gniewem straszliwym „…az do BOGO BOJSTWA !!!!!!!

    Nie mam p.Dziadziusiu teologicznego wyksztalcennia ale cosik mi sie zdaje, ze Chrystus to NIE BYL dla nich ow Syn Boga ?
    Wobec tego KTO objawial sie starozakonnym, ze swoimi szowinistycznymi i ociekajacymi KRWIA nakazami???????

    Ps. Prosze nie odpowiadac bo za cienki Bolek jestem w tym temacie. Pisze jak czuje, bez interpretacji starego czy nowego Testamentu. Tak wiec jak wyzej wspomnialem, NIE interesuja mnie historie stro – testamowe.
    Prawda natomiast jest, ze z NIESMAKIEM wysluchuje w Maszach Katolickich, wzmianek o ichniejszych poczynaniach….

  6. Kapsel said

    Tak należy czytać Biblię :

    Święty Augustyn, biskup i doktor Kościoła -„Nowy Testament jest ukryty w Starym, natomiast Stary znajduje wyjaśnienie w Nowym”

    Święty Grzegorz Wielki, papież i doktor Kościoła: (Msze Święte Gregorianki za zmarłych , śpiew gregoriański) – „to, co Stary Testament Obiecał, Nowy Testament ukazał; co tamten głosi skrycie, ten wyznaje otwarcie, jako już obecne.

  7. lewarek.pl said

    2. Rokitnik
    Odrzucam StaryTestament z ichnym ( zydowskim ) bogiem Jahve !
    To bog o k r u t n y, kwiozerczy, samolubny, w dodatku i nie sprawiedliwy ! To ichny ” ojciec” – czyli Szatan !!
    Jezus Chrystus czesto powolywal sie na OJCA Swego w Niebiosach / utozsamiajac sie z Nim i z 3 Osoba / …ale nigdy nie padlo z Jego ust, ze to sam JAHVE czczony uprzednio przez pasozydow !!?

    A to żeś Pan pojechał!!! Z Pańskiego wpisu wynika, że wierzy Pan w dwóch bogów: złego i dobrego!
    Proszę Pana, „żydowski” Bóg Jahwe to Bóg Jedyny, to Trójca Święta.
    Żydzi, którzy mieli monopol na wyznawanie Go, po prostu Go przywłaszczyli i uznali za swojego boga plemiennego. Było to o tyle łatwe, że żyli w otoczeniu politeistycznym, gdzie każde plemię miało swoje bóstwa, więc i oni nie chcieli być inni. W pismach prorockich Starego Testamentu istnieje jednak inny wątek: Boga uniwersalnego, Boga wszystkich ludzi, utożsamianego z Jahwe (bo przecież Żydzi innego nie mieli), Boga, który chce „czystego serca, nie krwawej ofiary”. Prorocy nie mieli łatwego życia w Izraelu, byli prześladowani, niektórzy tracili życie. Im bliżej było do przyjścia Chrystusa, tym proroctwa starotestamentalne silniej akcentowały uniwersalność Boga Jahwe.
    A co do okrucieństwa Boga Jahwe… To nie Bóg był takim drapieżnikiem, tylko Żydzi, którzy go wyznawali. Stary Testament pisali żydowscy autorzy, którzy dla uzasadnienia niektórych nieetycznych czynów podpierali się Bogiem. Wyrżnąć Kanaanitów – Bóg im kazał. Pobić Amalekitów czy innych, zabić wszystkich, wyrzynając nawet ich trzody – z nakazu Bożego. Rzeź 75 tysięcy Persów przez Żydów za sprawką Estery, nałożnicy króla perskiego, jest do dziś obchodzona w Izraelu jako radosne święto Purim. Taki to naród, takie obyczaje, takie ich radości. Czyny, moralnie nie do zaakceptowania, można, a nawet trzeba, uznać za wzniosłe, kiedy się „wie”, że nakazał je popełnić sam Bóg. Ot, ludzka, albo jak Pan woli żydowska przebiegłość, dziś powiedzielibyśmy – dobry PR.
    Zresztą, po ludzku rzecz osądzając, niektóre narody zasługiwały na takie potraktowanie. Obyczaj palenia na przykład pierworodnych dzieci w ofierze bożkowi Molochowi domagał się surowej zbiorowej kary. Ale sąsiedzi Izraelitów nie byli im dłużni i postępowali z nimi dokładnie tak samo – wtedy biblijni autorzy przedstawiali to jako karę Bożą za niewierność narodu wybranego (która była zresztą powszechna).
    Stary Testament trzeba czytać jako księgę mesjańską, jako realizowaną przez wieki Bożą obietnicę zbawienia, a wtedy wszystko układa się w uporządkowany zbiór: tu historia Żydów, a tu droga do Chrystusa…
    Co do Jezusa Chrystusa… On też, jako Druga Osoba Trójcy Świętej jest Jahwe! W ewangelii św.Jana w scenie pojmania Chrystusa w Ogrójcu, gdy strażnicy arcykapłana, którzy przyszli po Jezusa, padają na twarz, kiedy mówi: „Ja nim jestem”. Przyszli Go schwytać i nagle oddają Mu pokłon? Jak to wytłumaczyć? Tylko tak, że On, mówiąc o sobie, powiedział: „Jahwe” (JA JESTEM), czyli nazwał się Imieniem Bożym, na dźwięk którego każdy Izraelita automatycznie padał na ziemię. Wcześniej, gdy jeszcze nauczał, w polemice z faryzeuszami powiedział: „Pierwej niż był Abraham, JAM JEST („Jahwe”). Porwali wtedy kamienie, aby Go ukamienować za bluźnierstwo (nazwał się Imieniem Boga!), ale oddalił się spośród nich – napisał ewangelista. Żaden człowiek nie mógł się nazywać tym Imieniem, nie mógł go nawet wymawiać. Ale Człowiek Jezus Chrystus mógł!
    Niech Pan zatem porzuci koncepcję dwóch Bogów, złego i dobrego. Jest Jeden, który przedstawił się Mojżeszowi jako Jahwe. To nie jest szatan. Jego ludzką postać ujrzeliśmy w Jezusie Chrystusie. Jahwe jest taki jak w ewangeliach, taki o jakim naucza Kościół. Jest przeciwieństwem wszystkiego, co Pan o Nim napisał.
    A to jak Go przedstawia Stary Testament, czy też raczej jak Go przedstawiają ludzie, którzy pisali Stary Testament, to sprawa trudna, ale jak Pan widzi do ogarnięcia.

  8. lopek said

    Wiara w Boga – Jezusa Chrystusa – nie zwalnia od używania własnego rozumu. Ten cały artykuł miałby uzasadnienie w czasie – kiedy nawracano pogan na chrześcijaństwo – a ci wcześniej modlili się do jakiegoś pnia drzewa czy figury i tylko figury przez siebie wyrzeźbionej. Dzisiaj roztrząsanie takiego problemu – to prowokacja czarciego pomiotu i nic więcej. Na koniec – po co wyważać otwarte przez Jezusa Chrystusa drwi:
    ———–
    „Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego”
    ———–
    Czy można jeszcze jaśniej się wyrazić – kto zacz?
    Czarci pomiot nienawidzi człowieka stworzonego przez Boga – bo nienawidzi Boga – a człowiek z kolei jest cząstka Boga. Nie chodzi tutaj o ciało człowieka – bo to jest swoistym skafandrem kosmicznym na czas pobytu duszy na Ziemi. Chodzi o duszę jako cząstkę inteligentnej, nieśmiertelnej energii – dla której Niebo – jako dom boży – jest tym właściwym domem – gdzie się mieszka na stałe.

  9. Piotr Podgórni said

    Protestanci cechuja się niechecią, czy wręcz nienawiścią do Matki Bożej i to Ona jest kluczem do dyskusji z nimi. Na krzyżu Pan Jezus powiedział do umiłowanego ucznia Jana i swojej Matki; „Oto syn twój, oto matka twoja”. To zdanie jest zdaniem oznajmującym, stwierdzeniem istniejącej rzeczywistości. Dzieci Lutra przypisując słowom Pana Jezusa inną treść niż wypowiedziane słowa twierdzą jednocześnie, że na krzyżu Pan Jezus kłamał.
    Ja również nie lubię ST. Podczas Mszy św. wypowiadamy słowa: „wielbimy Cię, wysławiamy Cię (głosimy Prawdę)”, „Który mówił przez proroków”. Starotestamentowy Jahwe zaś ciągle gada do Izraelitów i gęba mu się nie zamyka.
    Rower Piotra jest rowerem należącym do tegoż Piotra, Piotr jest właścicielem tego rowera i Piotr ten rower sobie wybrał. Bóg Abrahama, Izaaka, Mojżesza jest więc Bogiem należącym do Abrahama, Izaaka, Mojżesza i przez nich wybrany stąd wniosek, że ich Bog jest tym samym czym „rozum” oświeconych i tym co posłuchała Ewa i tym co w ST nazwano „przedziwnym doradcą” -szatanem. Naród wybrany wybrał sobie Boga.
    Michał Anioł wyrzeżbił starotestamentwego Mojżesza z rogami (nie mylić z tym, który istniał w rzeczywistości) bo jest on personifikacją synagogi szatana.

  10. lewarek.pl said

    10.
    Czy Pan jest katolikiem?
    Jeśli tak, to powinien Pan wiedzieć, że Stary Testament jest fundamentem Nowego. Bez Starego Testamentu Jezus Chrystus i Jego Matka pojawiliby się znikąd, tak jak na przykład Mahomet. To, że Żydzi uznali Boga Jahwe za swojego boga plemiennego, nie odbiera Mu Jego głównego atrybutu – że jest Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym. Tak naucza Kościół katolicki i jest to prawda wiary.
    Jeśli Pan nie jest katolikiem, to oczywiście może Pan sobie pisać, co się Panu podoba i że Bóg Jahwe to szatan. Dla katolików jest to bluźnierstwem, ale co to Pana wówczas obchodzi.
    A co do Mojżesza to owe „rogi” mają być w wyobrażeniu artysty płomykami. Chyba mu się jednak nie udały, bo skojarzenie z rogami jest powszechne.

    —————–

    Admin

  11. lewarek.pl said

    Oj, Panie Gajowy, ten rogacz to nie od Michała.

    ————
    Też widzę tam rogi, a nie płomienie. Michał Anioł na pewno umiałby je wyrzeźbić.

    Zacytuję za https://www.laminerva.pl/2016/02/dlaczego-mojzesz-ma-rogi-o-pomyce.html:

    Okazuje się, że za ten „diabelski” detal odpowiedzialny jest św. Hieronim, autor łacińskiego przekładu Wulgaty, czyli Biblii z IV wieku. Oryginalny tekst mówi o Mojżeszu, który powraca z góry Synaj opromieniony obecnością Boga. Niestety, św. Hieronim oddał hebr. słowo qaran (promienieć) jako łacińskie cornatus (rogaty). Własnie ta pomyłka sprawiła, że Mojżesz z rogami zakorzenił się mocno w ikonografii i pojawił się w wielu kolejnych przekładach biblii opartych na Wulgacie. U Michała Anioła rogi nie są bardzo widoczne, ale bywają w sztuce przedstawienia, gdzie wiją się na pół metra jak u dorodnego kozła!

    Admin

  12. Easy Rider said

    Ad 11 – Lewarek.

    Obecnie imieniem Boga nie jest Jahwe, lecz Adonai, co zostało zmienione przez Benedykta XVI kilka lat temu. Jednak wiedza ta nie jest powszechna nawet wśród katolików.

    Natomiast nie podjąłbym się wyjaśnienia, co ta zmiana tak naprawdę ma oznaczać, jaki jest jej sens, bo rozumując skrajnie, można by dojść do wniosku, że może zmieniono samego Boga, a nie tylko Jego imię? Może ktoś z „uczonych w Piśmie” mógłby podać jakąś wykładnię?

  13. Piotr Podgórni said

    Panie Lewarek. W Credo nie ma odniesienia do ST oprócz tego, który podałem. Rogi u Mojżesza wynikają z tłumaczenia ST przez św. Hieronima. Gdyby św. Hieronim się pomylił to został by uznany za heretyka a nie świetego. W Nowym Jorku jest statua wolności czyli zniewolenia, która jest „opromieniona”. W lewym ręku trzyma księgę praw (czyli ograniczeń wolnej woli) a w prawym pochodnię ze światłem Lucyfera. To jest inna forma przedstawienia tego samego Mojżesza. Czym innym jest rozumienie praw ustanowiowych przez Boga, a czymś innym przestrzeganie praw ustanowionych przez człowieka czyli praw mojżeszowych. Te drugie służą generowaniu przestępstw i zniewoleniu. Gest uniesionej prawej ręki jest symbolem niosącego światło i jest popularny u polityków – kiedyś uniesioną ręka machali na powitanie lub pożegnanie a teraz trzymają nieruchomo bo nie macha sie pochodnią.

  14. Stanislawp said

    Your comment is awaiting moderation.
    2019-03-10 (Sunday) at 22:12:25
    Po pierwsze mamy teologa anonimowego
    Po drugie opowiada o obrazach i rzeźbach i twierdzi że to dotyczy katolickiego drugiego Przykazania Dekalogu, pomieszane, poplatane!

    (… wycięte …)

    ——
    Panie Stanisławie, nie interesuje nas maglowanie w nieskończoność dobrze już przedyskutowanego tematu.
    Admin

  15. Stanislawp said

    ——
    Panie Stanisławie, nie interesuje nas maglowanie w nieskończoność dobrze już przedyskutowanego tematu.
    Admin
    =============
    Szukajmy Prawdy..
    a Prawdą jest że Bóg Ojciec nigdy nikomu nie ukazał bialej twarzy starca o rysach semickich… a właśnie takiego Ojca nam promują w Nowej Religii
    to jest żałosne aby pan tutaj wycinał jak rasowy Cenzor, który zna prawdę i nie potrzebuje dyskusji
    Zastanawiam się jak ten heretycki artykuł znalazł się w Gajówce.

    —————
    Tak, jestem w jednej osobie Cenzorem i Inkwizycją.
    Zwalczam wszelkie heretyckie brednie.
    Admin

  16. Kapsel said

    …. a Prawdą jest że Bóg Ojciec nigdy nikomu nie ukazał bialej twarzy starca o rysach semickich… a właśnie takiego Ojca nam promują w Nowej Religii…

    Credo..Który mówił przez Proroków… czy któryś Prorok namalował podobiznę Boga ? Co innego Jezus ,Matka Boża i Wszyscy Święci.. to ludzie fizycznie i materialni i od czasu Jezusa można malować bo rzesze ludzi Ich nie tylko widziało ale nawet jedli z Nimi i pili. Bóg Ojciec jest przedstawiany zawsze w postaci ludzkiej ze względu na ……Syn Boży….Bóg Ojciec…. a Tego Syna , WIDZIANO ! Wiele z takich obrazów słynie cudownymi Łaskami.
    Więc trzeba ludzi poróżnić i skłócić bo tak chce Szatan.

    Wiadomości dziecinnie proste dla każdego katolika,nie chce mi się dalej pisać

    https://marucha.wordpress.com/2019/03/07/kolejny-raz-w-spocie-reklamowym-z-giewontu-usunieto-krzyz/#comment-816918

  17. lewarek.pl said

    13. Easy Rider
    Obecnie imieniem Boga nie jest Jahwe, lecz Adonai, co zostało zmienione przez Benedykta XVI kilka lat temu. Jednak wiedza ta nie jest powszechna nawet wśród katolików.

    „Jahwe” po hebrajsku oznacza „Ja jestem”, natomiast „Adonai” po hebrajsku to „Pan”. Żydzi, którym w ogóle nie wolno wymawiać imienia Boga Jahwe, przy czytaniu Starego Testamentu tam, gdzie ono występuje, albo w nauczaniu rabinackim zastępują je słowem „Adonai”. Robią to od tysięcy lat.
    Papież Benedykt niczego nie zmieniał, co najwyżej przypomniał żydowską praktykę.

    14. Piotr Podgórni
    Czym innym jest rozumienie praw ustanowiowych przez Boga, a czymś innym przestrzeganie praw ustanowionych przez człowieka czyli praw mojżeszowych. Te drugie służą generowaniu przestępstw i zniewoleniu.

    W całym chrześcijaństwie (i w judaizmie biblijnym też) wyznaje się prawdę wiary, że dekalog pochodzi od Boga i został przekazany ludziom za pośrednictwem Mojżesza. Każdy chrześcijanin jest zobowiązany do przestrzegania przykazań dekalogu, co jest drogą wiodącą do zbawienia. Nie sposób dopatrzyć się w nich „generowania przestępstw i zniewolenia”. Nie wiem co ma do tego Statua Wolności. Nie rozumiem o co Panu chodzi, więc zamykam ten temat.

  18. Easy Rider said

    Ad 18 – Lewarek.
    Byłaby więc ta zmiana Jahwe na Adonai kolejnym krokiem w stronę „judeochrześcijaństwa”? No bo jak inaczej to wytłumaczyć?

  19. Troll Polonii said

    Stary Testament nie jest dokumentem historycznym.
    Zydzi sie przyznaja i sa z tego dumni, ze napisali Stary Testament.
    I przyznaja sie, ze wniesli bardzo duzo ‚poprawek’.
    Najlepszy dowod, ze nigdzie nie mozna dostac wydan Biblii sprzed 200-300 lat.
    Ostatnio przywiozlem z Indii bardzo stare wydanie Biblii z zalaczona mapka Judei i Samarii – nie ma tam nigdzie Izraela.
    Stary Testament nie jest dokumentem historycznym.
    Wszystkie zapiski historykow starozytnych, w tym egipskich, podaja, ze Kanaan byl czescia egipskiego imperium; wiec zydzi nie mogli byc wypedzeni z Egiptu do…Egiptu.
    Opowiadania o krolu Dawidzie sa rzeczywiscie bardzo zydowskie.
    Dawid mial kupe zon a do tego historia z Michol kupiona za napletki (podobno) Filistynow jest mocno naciagana i nie ma nic wspolnego z religia..
    Abraham nie mogl byc zydem bo cala Palestyna nalezala do Syrii a w Syrii mieszkali Amoryci (Martu w Ur) poczatkowo byli nomadami nie bardzo popularnymi w Babilonii:.
    ‚The Amorites were semi-nomadic groups from northern Syria, whom Babylonian literature described in extremely negative terms:
    The Amorite, he is dressed in sheep’s skins;
    He lives in tents in wind and rain;
    He doesn’t offer sacrifices.
    Armed vagabond in the steppe,
    He digs up truffles and is restless.
    He eats raw meat,
    Lives his life without a home,
    And, when he dies, he is not buried according to proper rituals (83)’.

    Rodzina Teraha (ojca Abrahama) nie byla sumeryjska – byli Amorytami, przeciwko ktorym krol Sumerow Shulgi zbudowal ogromny mur zeby trzymac Amorytow z dala od miasta Ur. Amoryci znacznie przyczynili sie do destabilizacji regionu i handlu.
    Tyle ( i wiecej). zapiski sumeryjskie i opinie asyriologow na podstawie odczytanych tabliczek oraz badania prof. Williama Hallo z Yale University zgodnie potwierdzaja pochodzenie Abrahama od Amorytow.
    Jest jeszcze kwestia swiatyni, ktora wyraznie Jahwe zabronil budowac Dawidowi a jego nieslubny syn Salomon byl apostata i budowal swiatynie roznym bozkom swoich licznych kochanek i zon.
    Izraelscy archeolodzy potwierdaja opinie prof. Hallo.

  20. Jack Ravenno said

    Jaki dekalog?

    Przecież Pan Jezus wypełnił prawo – KARĄ ZA GRZECH JEST ŚMIERĆ. I przyniósł ludziom zbawienie oraz dwa przykazania Nowego Przymierza…a nie dziesięć!

    O czym wy tutaj piszecie? To jakieś talmudyczne wykręcanie rzeczywistości.

Sorry, the comment form is closed at this time.