Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Otyłość coraz większym problem…
    revers o Czeski film w Wielkiej Brytani…
    yattakaj o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Greg o Wolne tematy (54 – …
    Greg o Wolne tematy (54 – …
    Marek Lipski o Profesjonalizm propagandy PiS
    AniaK o Wolne tematy (53 – …
    gd-ap o Wolne tematy (53 – …
    yattakaj o Wolne tematy (53 – …
    Niedźwiedź o Profesjonalizm propagandy PiS
    AniaK o Wolne tematy (53 – …
    Boydar o Zimowy sen Polski
    Kojak o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Boydar o Polskie elektrownie produkują…
    Boydar o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 496 obserwujących.

Powojenne losy polskich bohaterów. Generałowie pracowali jako barmani i magazynierzy.

Posted by Marucha w dniu 2019-03-14 (Czwartek)

Gen. Alphonse Juin dekoruje gen. Stanisława Maczka orderem Legii Honorowej. 26 lutego 1945 r., pod Łukiem Triumfalnym w Paryżu. (NAC)

Polscy generałowie wyzwalający u boku Aliantów Europę Zachodnią, po wojnie zostali pozostawieni bez żadnego wsparcia. Zostawali więc sprzątaczami w fabrykach, nocnymi stróżami na budowach, portierami w hotelach.

Generał Stanisław Sosabowski, dowódca polskich spadochroniarzy pod Arnhem, pracował do końca życia jako magazynier w fabryce. Generał Stanisław Maczek, dowodzący w czasie wojny dywizją pancerną, rozpoczął cywilną pracę jako sprzedawca, następnie został barmanem w hotelach „Dorchester” i „Learmonth” w szkockim Edynburgu – pisze w artykule dla WP.PL dr Tymoteusz Pawłowski.

Żołnierzy, którzy zdecydowali się na powrót do Polski, czekał dużo gorszy los.
We wrześniu 1939 roku Wojsko Polskie uległo Wehrmachtowi i Armii Czerwonej. Wkrótce okazało się, że najeźdźcy spod znaku brunatnego nazizmu i czerwonego komunizmu podbili niemal wszystkie państwa Europy.

Polska stała się jednak prawdziwym wyjątkiem, bowiem – nawet nie mając terytorium – była w stanie wystawić bardzo liczne siły zbrojne. Podczas gdy żołnierzy „wolnych” Belgów czy Holendrów walczących w Europie po stronie Brytyjczyków i Amerykanów liczy się w tysiącach, Polaków liczy się w setkach tysięcy. Wojsko Polskie walczyło pod Narwikiem, Tobrukiem, Monte Cassino. W maju 1945 roku w szeregach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie było 210 000 żołnierzy, a ich liczba wciąż rosła.

Niestety, chociaż Niemcy zostali pokonani, wojna nie zakończyła się polskim zwycięstwem. Ziemie Rzeczypospolitej były okupowane przez Sowietów, a Józef Stalin nie tylko oderwał od niej niemal połowę przedwojennego terytorium, ale osadził w Warszawie posłuszny sobie rząd.

Polskie społeczeństwo było zdezorientowane i zmęczone wojną, więc chociaż nowi okupanci spotkali się z powszechną wrogością, czynną walkę podjęli nieliczni. Kolejny cios spadł na Polskę latem 1945 roku, gdy mocarstwa zachodnie cofnęły poparcie legalnemu rządowi polskiemu na wychodźstwie i uznały stworzony przez Sowietów rząd w Warszawie.

Oszukani przez nową Polskę

26 września 1946 roku ów rząd wydał uchwały pozbawiające polskiego obywatelstwa 76 oficerów Wojska Polskiego. Byli wśród nich: dowódca spod Monte Cassino – generał Władysław Anders, generał Stanisław Maczek – dowodzący pod Falaise, czy Antoni Chruściel – przywódca Powstania Warszawskiego. Haniebna uchwała dotycząca oficerów została cofnięta jeszcze w 1971 roku przez władze PRL, które były jednak tak zapiekłe w nienawiści do generała Andersa, że jemu obywatelstwo przywrócono dopiero w 1989 roku.

Spośród blisko ćwierci miliona żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych, w pierwszych latach po wojnie do Polski wróciło 105 tys. Byli to przede wszystkim szeregowi – spośród 126 generałów aż 106 wolało pozostać na Zachodzie. Przewidywali bowiem, że gdy dostaną się w łapy oprawców z NKWD, mogą podzielić los zamordowanych w zbrodni katyńskiej i zamęczonych na Syberii. Tym razem nie było aż tak źle: inaczej niż w Katyniu, zbyt starzy i schorowani, by stanowić zagrożenie dla reżimu – przeżyli.

Gen. Stanisław Sosabowski (z prawej), dowodzący 1 Samodzielną Brygadą Spadochronową w rozmowie z brytyjskim gen. Thomasem Ivorem, w czasie operacji „Market-Garden” fot. NAC

Prześladowano natomiast niemal wszystkich przedwojennych oficerów, którzy objęli stanowiska w „odrodzonym” Wojsku Polskim. Początkowo nic na to nie wskazywało, w latach 1945-1947 zachęcano ich nawet do wstąpienia do nowej, ludowej armii.

Czynili to z wielu powodów: jedni chcieli odbudowania ojczyzny, drudzy ufali zapewnieniom nowej władzy, inni pragnęli zrobić karierę. I rzeczywiście udawało im się to: przedwojenni kapitanowie i majorowie – tacy jak Kirchmayer, Mossor, Herman, Kuropieska – błyskawicznie zostali generałami i brali udział w zwalczaniu podziemia niepodległościowego.

Represje wobec nich zaczęły się w 1949 roku, ręki po nich nie wyciągnęło jednak sowieckie NKWD, a jej odpowiedniki w Polsce: „Informacja Wojskowa” oraz „Urząd Bezpieczeństwa”.

Pierwszą była sprawa generała Tatara, który miał nadzieję, że wkupi się w łaski nowych władz w Warszawie, przywożąc z Wielkiej Brytanii powierzone mu złoto z przedwojennego Funduszu Obrony Narodowej. Wkupił się, ale jedynie na chwilę: aresztowany i poddany ciężkim torturom został skazany na karę śmierci.

Wkrótce po nim aresztowani, torturowani i skazani na śmierć lub dożywotnie więzienie zostali inni generałowie pochodzący z przedwojennego Wojska Polskiego, m.in. wspomniani Kirchmayer, Mossor, Herman i Kuropieska. Tortury były tak brutalne, że Herman zmarł podczas śledztwa, Mossor tuż po opuszczeniu więzienia, a Kirchmayer został kaleką.

Sowiecki zwyczaj

Zgodnie z sowieckim zwyczajem generałów nie mordowano, bowiem mogli zostać wykorzystani do złożenia zeznań przeciwko innym. Ubecka metoda przesłuchiwania – tzw. konwejer – gwarantowała bowiem otrzymanie dowolnych zeznań. Konwejer polegał na tym, że przesłuchiwania odbywały się tygodniami, non stop: ubecy zmieniali się co kilka godzin, nie pozwalając swojej ofierze na chwilę wytchnienia.

Generałów nie mordowano, zabijani byli natomiast niżsi stopniem, jak chociażby komandor Zbigniew Przybyszewski, który w 1939 roku dowodził artylerią nabrzeżną na Helu i uszkodził pancernik Schleswig Holsein. Zabito go strzałem w tył głowy, tak samo jak wielu jego podwładnych i przełożonych.

Torturowani i skazywani na śmierć byli także lotnicy, m.in. Stanisław Skalski, najskuteczniejszy polski as myśliwski.

Większość oficerów przedwojennego Wojska Polskiego nie tyko nie współpracowała z nową władzą, ale czynnie ją zwalczała. Szczególny szacunek należy się tym, którzy wiedzieli, że w razie dostania się w ręce UB czy NKWD czeka ich śmierć, ale jednak wrócili do Polski.

Strzałem w tył głowy zamordowano m.in. rotmistrza Witolda Pileckiego, który w latach wojny dał się zamknąć w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, żeby zorganizować tam ruch oporu, a po zrealizowaniu zadania uciekł stamtąd. Po ubeckich przesłuchaniach powiedział swojej żonie: „Oświęcim, to była igraszka…”

Bestialskie przesłuchania pułkownika Wacława Kostki-Biernackiego – dowódcy Żandarmerii w Legionach Józefa Piłsudskiego i przedwojennego wojewody poleskiego – trwały 8 lat: od 1945 do 1953 roku. Śmierć Stalina sprawiła, że wyrok śmierci nie został na nim wykonany, zmarł jednak w kilkanaście miesięcy po wyjściu z wiezienia.

Tydzień przed śmiercią Stalina wykonano natomiast wyrok śmierci na generale Auguście Filedorfie „Nilu” – dowódcy Kedywu w AK, który przez kilka lat ukrywał się przed UB i NKWD, ale ujawnił się, wierząc w amnestię, ogłoszoną przez warszawski rząd.

Barman, dowódca dywizji pancernej

Wśród tych, którzy pozostali na obczyźnie, byli nie tylko oficerowie, ale i sto tysięcy szeregowych żołnierzy. Większość z nich nie miała dokąd wracać, bowiem ich rodzinne domy – we Lwowie, Wilnie czy Tarnopolu – znalazły się w ZSRS. Nie mieli też gdzie zostać, bowiem nie chcieli ich u siebie Brytyjczycy. Byli żołnierze Polskich Sił Zbrojnych nie mieli także pieniędzy na utrzymanie – pomimo że Polacy walczyli w obronie Imperium, Brytyjczycy nie zamierzali wypłacać im rent czy emerytur. Stworzyli jedynie „Polish Resettlement Corps”, czyli Polski Korpus Przysposobienia i Rozmieszczenia, mający ułatwić Polakom odnalezienie się w życiu na obczyźnie.

Jedynie kilkanaście tysięcy Polaków nie skorzystało z oferty pomocy, natomiast większość spośród 120 tys. weteranów PSZ należących do Korpusu opuściło Wielką Brytanię i udało się „za ocean”: albo do Kanady, albo do którejś z licznych wówczas brytyjskich kolonii w Afryce. Ich odyseja nie skończyła się na tym, gdy bowiem kolonie uzyskiwały niepodległość, Europejczycy – w tym i Polacy – byli zmuszani do opuszczenia Afryki.

O ile większość szeregowych żołnierzy było młodych i miało cywilny zawód – radzili więc sobie w trudnej sytuacji – fatalny był los oficerów i generałów. Jedynie trzech dostało generalskie emerytury, inni musieli zarabiać na życie. Najczęściej czynili to na słabo płatnych posadach – studia w warszawskiej Wyższej Szkole Wojennej nie dawały szans na brytyjskim rynku pracy.

Generałowie zostawali więc sprzątaczami w fabrykach, nocnymi stróżami na budowach, portierami w hotelach. Generał Stanisław Sosabowski, dowódca polskich spadochroniarzy pod Arnhem, pracował do końca życia – nie miał przecież ubezpieczenia emerytalnego – jako magazynier w fabryce silników elektrycznych. Generał Stanisław Maczek rozpoczął cywilną pracę jako sprzedawca, następnie został barmanem w hotelach „Dorchester” i „Learmonth” w szkockim Edynburgu.

Bardzo nieliczni Polacy kontynuowali wojskową karierę. Trzech – spośród kilkuset – oficerów Polskiej Marynarki Wojennej dostało ofertę pracy i służby w Royal Navy. Jeden z tych trzech – kapitan marynarki wojennej Józef Bartosik, wojenny dowódca artylerii polskiego krążownika ORP „Conrad”- został w latach 60. admirałem marynarki brytyjskiej.

Był to jednak wyjątek. Wyjątkowo potoczyły się też losy Jana Zumbacha – jednego z najzdolniejszych polskich pilotów myśliwskich. Po wojnie pędził żywot awanturnika: prowadził firmę taksówkową, przemycał złoto, walczył jako najemnik w Afryce. W 1962 roku organizował i dowodził lotnictwem Katangi – prowincji, która chciała oderwać się od Konga. W 1967 najęto go z kolei do podobnej pracy w Biafrze, która walczyła o oderwanie się od Nigerii.

Najemnikiem był również Rafał Gan-Ganowicz, którego warto wspomnieć, także i dlatego, że po wojnie służył w Polskich Kompaniach Wartowniczych, zorganizowanych przy Armii Amerykańskiej okupującej Niemcy Zachodnie. W 1946 roku służyło w nich 40 tys. ludzi, przede wszystkim uciekinierów z Polski „wyzwolonej” przez Sowietów, a także weterani antyniemieckiej i antysowieckiej partyzantki, między innymi opluwani przez propagandę komunistyczną żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych.

Komunistyczny terror w Polsce zelżał po śmierci Stalina i po „odwilży” 1956 roku. Tragedia polskich uchodźców pozbawionych ojczyzny trwała jednak dalej – Polskie Kompanie Wartownicze rozwiązano dopiero w 1967 roku.

Mało który z weteranów walki o wolność Polski dożył Polski naprawdę wolnej, wielu zmarło na obczyźnie i tam są ich mogiły. Tymczasem ich oprawcy z UB i Informacji Wojskowej, prokuratorzy i sędziowie „procesów kiblowych”, którzy skazali na śmierć tysiące polskich patriotów, a setkom tysięcy zamienili życie w koszmar – wciąż jeszcze pozostają bezkarni i wciąż odbierają wysokie emerytury za swoją stalinowską służbę.

dr Tymoteusz Pawłowski dla Wirtualnej Polski
https://opinie.wp.pl/

Komentarzy 30 to “Powojenne losy polskich bohaterów. Generałowie pracowali jako barmani i magazynierzy.”

  1. Zerohero said

    26 września 1946 roku ów rząd wydał uchwały pozbawiające polskiego obywatelstwa 76 oficerów Wojska Polskiego. Byli wśród nich: dowódca spod Monte Cassino – generał Władysław Anders, generał Stanisław Maczek – dowodzący pod Falaise, czy Antoni Chruściel – przywódca Powstania Warszawskiego. Haniebna uchwała dotycząca oficerów została cofnięta jeszcze w 1971 roku przez władze PRL

    Takie potraktowanie Maczka to hańba, ale Chruściel i Anders to za swoją krecią działalność powinni dostać sąd wojenny. Nasienie Andersa do dziś szkodzi Polsce nawiasem mówiąc. Takie to geny.
    A na poniższym filmie typowy przygłup z tego okresu.

    Facet wygląda jakby mu robaki mózg zeżarły, a janskescy dziennikarze wyraźnie traktują go jak prostaczka z egzotycznej Transsylwanii.

  2. Ale dlaczego? said

    Noż przecież obrońcy potwora z piekła rodem, Stalina i komuny (też tej stalinowskiej) wszystkiemu zaprzeczą…

  3. Ale dlaczego? said

    A jeśli nie zaprzeczą, to stwierdzą, że Polaków mordowali tylko komuniści żydowscy…

    ——
    A kto Pana zdaniem osądzał i mordował polskich patriotów w latach 40-tych?
    Admin

  4. RomanK said

    Dobrze im tak!…a tam sie budowalo..Nowa Hute, kopalnie, fabryki, PGRy…roslo …i ludziom zylo sie wesolo …..
    Co nie wierzycie????? Trollowi?? Zbyszkowi???innym piewcom PRLu????
    Nie wiem po co wogole Gajowy wiesza takie texty….
    A tak patrzac z drugiej strony , ciekaw jestem losow generalow , gdyby ich kolesie ni eposluchali i uwierzyli slowom honoru i obietnicom angielskich Lordow…..a poprostu poszli na uklad z Hitlerowcami ,ktorzy zabiegail o to ….do samego 1939 roku?????….

  5. hulajdusznik said

    Ale komentarze…! Uuu! Z sensem pisze jedynie pan Zerohero. A artykuł dorzeczny, prócz jednego zdania. Panie doktorze, Polski naprawdę wolnej to nie wiem, czy nasze wnuki doczekają.

  6. Marucha said

    Re 4:
    Po co wieszam takie teksty?
    Bo, Panie Romanie, nie widzę PRL-u w barwach wyłącznie czarno-białych.

  7. JanusZ said

    /-/Niestety, chociaż Niemcy zostali pokonani, wojna nie zakończyła się polskim zwycięstwem. Ziemie Rzeczypospolitej były okupowane przez Sowietów, a Józef Stalin nie tylko oderwał od niej niemal połowę przedwojennego terytorium, ale osadził w Warszawie posłuszny sobie rząd./-/

    Ale bzdury. Kto teraz okupuje Polskę? Jakby w 1944 roku władzę objęła hołota z „rządu londyńskiego” to wtedy byłaby wolność?

    Nawet mi się nie chce sprawdzać kto to ale tekst jest w stylu żydowskiego dezinformatora. W latach 1940-tych nie przesłuchiwali „staliniści” czy „komuniści” czy „sowieci” ale po prostu żydzi, jak np. ojciec Aleksandra Kwaśniewskiego.

    Żydek szczuje na Rosję, takie jest moje przeczucie. Ciekawe kim są jego rodzice, żeby nie było jak w przypadku Kaczyńskich, co to walczą z komuną a sami pochodzą z najwyższych kręgów żydokomuny.

  8. lopek said

    „Powojenne losy polskich bohaterów. Generałowie pracowali jako barmani i magazynierzy.”
    ===========
    Przecież oni i tak mieli szczęście – bo mógł ich angielskojęzyczny, czarci pomiot przekazać rosyjskojęzycznemu czarciemu pomiotowi z NKWD/UB. Jednak widocznie – większą satysfakcje ów pomiot czerpał, kiedy widział rzeczonych generałów za barem czy w magazynie fabryki.

  9. Marek said

    W tytule stoi: polscy bohaterowie.
    Czy do nich należą oficerowie śmigający z Polski w 39r przez Zaleszczyki?

  10. PISKORZ said

    re 8 bo mógł ich angielskojęzyczny, czarci pomiot przekazać rosyjskojęzycznemu czarciemu pomiotowi z NKWD/UB. BARDZO DOBRA UWAGA…Należy przypomnieć…jak to alianci wydawali Rosjan /np Kozaków/ w łapy NKWD. Zrozpaczone kobiety /gdzieś na Bałkanach/ rzucały się z
    dziećmi do rzek, aby tylko nie wrócić do Rosji..Podobno był jakiś tajny załącznik do umowy w Jałcie w tej sprawie..ps A na pewno nikt nie wie, że w latach „40 we Francji w okręgu paryskim były małe obozy dla Rosjan..Były całkowicie pod kontrolą Rosjan /NKWD/ i z tych obozów wieźli ich do Rosji..w wiadomym celu.!! Ponadto warto wspomnieć, że WŁADZE FRANCJI NIE MIAŁY PRAWA WSTĘPU..!!

  11. Jurek said

    Tak będzie z każdą kanalią , która wystawia Polskę i Polaków żydowi.

    Żyd nie lubi dzielić się zwycięstwem. Z nikim. Zapamiętaj kolaborancie raz na zawsze.

    Dostaniesz wcześniej czy później w łeb. Co prawda jako ostatni , ale dostaniesz.

  12. POLSKA nadal MIĘDZY WSCHODEM A ZACHODEM,tylko jeszcze bardziej GLOBALNIE,jak to w swoim czasie oceniał Feliks Koneczny,autor oryginalnego podziału na CYWILIZACJE.Nie przez przypadek ewolucyjne osiągnięcia CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ opisał w BIZANTYJSKIEJ,a wyeksponował ŹYDOWSKĄ,nazywając ją CYWILIZACJĄ PODWÓJNEJ MORALNOŚCI.
    Przestrzegał przed CYWILIZACYJNĄ MIESZANKĄ,której doświadczamy,a którą wspiera bóg MAMONA.

  13. Troll Polonii said

    W Polsce nie bylo NKWD

    Za to teraz w Polsce kwitnie raj na ziemi. Piskorski nie siedzi w wiezieniu i pod Miroslawcem nikt nie zginal.
    I polskich generalow nikt nie ubil.
    I polskie wojsko nie bierze udzialu w rabunkyu suwerennych panstw.
    A w Polsce nie ma biednych, bezdomnych i zamarznietych na mrozie.

    I dobrze byloby przypomniec radosna dzialalnosc polskiego rzadu w latach 1930-tych.
    np. Rydz Smigly
    A zolnierze rzeczywiscie nie odpowiadaja za wariactwa polskiego dowodztwa.

  14. W Teheranie alianci zachodni oddali Polskę pod patronat CCCP,Sojuza..To była umowa spisana(kupno-sprzedaż) z CCCP.To był biznes zachód – Rosja(CCCP)Tak jak wiele krajów ,które póżniej tworzyły Układ Warszawski.Specjaliści z hitlerowskiego wywiadu tworzyli BND w Niemczech zachodnich wraz administracją USA.Braun twórca V1.V2 ,został przekazany do USA .Tam konstruował nowe projekty dla administracji USA.Kadra oficerska Wojska Polskiego była doskonale poinformowana o zdradzie zachódu, przeciw Polsce.Nawet w takiej małej Bydgoszczy,za czasów hitlerowskich,doszły informacje o sprzedaży Polski do Rosji… w Teheranie.Na co liczyła kadra Wojska Polsiego,przy takich zniszczeniach w Polsce , głodzie, grużlicy, analfabetyzmie,po 45 roku?Na iluzję rządu polskiego w Londynie.hhahaha.Sprzątaczki,robotnicy odbudowali Polskę,PRL a nie bohaterzy ratujący swoje życie na zachodzie.De facto to była okupacja ,po 45 zachodu i spłata długów przez CCCP-Rosję za pomoc technologiczną (broń) z USA,w czasie działań wojennych.Nie mam ochoty nikogo obrażać ale to mieszkańcy PRL byłi bohaterami.Pomijam narkomanów w SB mordujących opozycję.

  15. Troll Polonii said

    4
    Zdaniem zydowskich prowokatorow z USA, w Polsce powojennej nalezalo zamiast hut zelaza, osiedli mieszkaniowych i gospodarstw rolnych – pobudowac amerykanskie bazy i Trump Tower na Mierzei Wislanej: i wyciac lasy pod budowe tych baz.
    A Krakow powinien byl tak wygladac jak obecnie Detroit, czy nowojorskie slumsy..

    Zastanawia takie plucie na naprawde bardzo trudny ale i dynamiczny okres w historii Polski. Kraj probowal sie odrodzic, odbudowac i wywalczyc swoje miejsce w Europie i swiecie.

    Takie czworonogi nie wiedza o tym, ze po wojnie, w kompletnie zrujnowanej i schorowanej wsi, niemozliwe bylo rozpoczac samodzielne gospodarowanie bez pieniedzy, nasion, sprzetu rolniczego, traktorow i maszyn … elektrycznosci, kanalizacji ..
    A trzeba bylo zapewnic warunki, zeby wies mogla nakarmic miast: Bez mafii, dranskich cen za zywnosc i bez oszustw na zywnosci.Wies byla schorowana.
    Cala moja rodzina pochodzi z podkrakowskiej wsi. I ja pamietam wujenke chora na gruzlice a wujek Franek nie wstawal z lozka.
    Dzieci, 10 i 15 lat, byly w szkole.
    Przyjezdzalismy z miasta pomagac kosic SIERPEM pszenice na lichutkim poletku.
    Byl rok 1948- 49.
    W koncu zalozyli kolko rolnicze we wsi i zamienili ziemie lezace odlogiem spoldzielnie produkcyjna. Wode dalej trzeba bylo brac ze studni. Ale w 1950 roku we wsi zalozono gaz i siec elektryczna. Juz nie trzeba bylo odrabiac lekcji przy lampie naftowej.

    Zastanawia brak sprzezen zwrotnych: amerykanskim farmerom wolno wchodzic w spolki i spoldzielnie produkcyjne. Biednemu chlopstwu polskiemu – nie wolno???

    Czy to zanik komorek czy tylko zwykle, prymitywne wyzlosliwianie sie nad nieprawdopodobnym wysilkiem calego polskiego spoleczenstwa do przetrwania narodu.
    Dzieci mialy byc nakarmione, ubrane, leczone i wyuczone. I byly nakarmione i leczone na koszt wyzwolonego panstwa. Zaden polski student nie byl opodatkowany zanim zaczal pracowac!!
    Dla kazdego Polaka, kazdy moment istnienia panstwa polskiego powinien byc cenny.

    Nas nie bylo na mapie przez 123 lata. A i potem w czasie okupacji bylismy obca gubernia..
    Wylewanie pomyj na historie Polski i trudy polskiego narodu – jest niczym innym jak
    polakozerstwem i typowa zydowska prowokacja.

    Po wojnie mielismy ogromne osiagniecia w kazdej dziedzinie.
    Teraz, w ponad 70 lat po wojnie Polska sie wyludnia, wynaradawia pod naprawde obca okupacja.
    Czy o to chodzilo roznym slugusom geszefciarzy w Solidarnosci?

  16. JerzyS said

    Ja zapytam o losy przedwojennych generałów bohaterów. kto zamordował gen. Tadeusz Rozwadowski
    gen. Włodzimierz Zagórski
    gen. Oswald Frank
    gen. Jan Hempel
    gen. Bolesław Jaźwiński
    kontradmirał Jerzy Zwierkowski

    Polska armia przesiadła , sie z samolotów na KASZTANKI

    Piłsudski panicznie bał sie samolotów.
    Nigdy do samolotu nie wsiadł.
    Nie ma wystarczających dowodów , że sponsorowało go lobby hodowców koni.
    1939 zastał nas , ze stanem liczebnym samolotów gorszym niż stan z 1926 roku.

    Mówią , że polska armię zjadły konie!

    Myśle , że warto poczytać również Zdziechowskiego.
    To rzecz o tym co najważniejsze. Finanse

  17. JerzyS said

    Tak budowano obronność w II RP

    „Sprawa Biura Historycznego
    W 1923 roku na polecenie Piłsudskiego przeniesiono do Biura Historycznego mjr. Kazimierza Świtalskiego. Świtalski zabierał z Biura dokumenty i przynosił do swojego mieszkania. Tam wspólnie z J. Piłsudskim dokonywał selekcji. „Wyłączone” dokumenty już nie wracały do Biura Historycznego.Prowadzili te prace 1923-1924. Po przejściu Świtalskiego do rezerwy prace tę kontynuował Aleksander Prystor. ”

    Udział polskich obywateli w obcych interesach był zbrodnią.
    Fałszowanie prawdy historycznej też!

  18. JerzyS said

    Czego generałowie nie wiedzieli

    15 lipca, dzień zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem, świętem narodowym Polski przez cztery wieki!

    Krzysztof Ożóg, 15 lipca 2015

    W świadomości historycznej narodu polskiego nieomal zupełnemu zatarciu uległa pamięć o pierwszym święcie narodowym, obchodzonym przez cztery stulecia w dniu 15 lipca, w uroczystość Rozesłania Apostołów, a ustanowionym przez króla Władysława Jagiełłę i wszystkie stany Królestwa Polskiego w 1411 r., na pamiątkę wielkiego zwycięstwa nad zakonem krzyżackim w bitwie pod Grunwaldem. Warto przypomnieć współczesnym Polakom genezę tego najdłużej obchodzonego w naszej historii święta narodowego i jego najistotniejsze treści patriotyczno- religijne, pieczołowicie kultywowane aż do trzeciego rozbioru Rzeczypospolitej.

    Prof. Krzysztof Ożóg

  19. Ale dlaczego? said

    AD. 3

    Mnie wkurza gloryfikowanie komuny przez niektórych ludzi.
    I proszę mi nie mówić o tym, co wybudowano za komuny.
    Bo bardzo dobrze sobie zdaję z tego sprawę.
    Skurwysynami też byli Polacy, choć oczywiście nie zaprzeczę, że wielu Żydów, zdecydowanie nadreprezentatywnie, brało udział w komunistycznym aparacie terroru.
    Który rzeczywiście po śmierci Stalina zdecydowanie zelżał.
    Wielu polskich patriotów zamordowali polscy bandyci, komuniści. Nie można temu zaprzeczyć.

    Wkurza mnie widzenie świata czarno-białego.
    W każdej konfiguracji.
    Bo świat nigdy nie jest czarno-biały.
    I naprawdę w PRL zbudowano bardzo wiele.
    Choć uważam, że gdyby Polska nie była pod władzą ZSRR, bylibyśmy w innym miejscu. Tak jak reszta krajów Europy Zachodniej. Niestety z plusami i minusami. Na pewno gospodarczo bylibyśmy bardziej niezależni. Nie zaaplikowano by Polsce bandyckich „reform” Sorosa/Balcerowicza.
    W okresie powojennym, gdy ideologia neoliberalna nie była obowiązującą religią ekonomiczną, praktycznie wszystkie kraje Europy Zachodniej dobrze się rozwijały. Polska ze swym potencjałem, pomimo zniszczeń wojennych, była by dziś silniejsza gospodarczo.

    A tak, Polska mając w latach ’70 poziom Korei Płd. dziś „dzięki” zdrajcom jest kolonią środkowoeuropejską.
    Przemysł, który z tak wielkim trudem został zbudowany za komuny, przestarzały i niedoinwestowany, zniszczono, zamiast go rozbudować, wzmocnić polskim kapitałem i polską innowacyjnością.

    Dziś przeciętny Polak uwierzył, że jako naród NIE JESTEŚMY ZDOLNI DO BUDOWY SILNEGO PAŃSTWA.
    Uwierzył, że jesteśmy skazani na bycie lokajem. Bez alternatywy.
    Też dzięki bydlakom o POLSKICH korzeniach.

  20. Sarmata said

    Dla zilustrowania tej patologii podaję typowy przykład jak działa POLSKI sąd: – 7 marca 1949 r. polski sąd zamordował Hieronima Dekutowskiego „Zaporę” – 23 maja 1994 r. polski sąd unieważnił zamordowanie Hieronima Dekutowskiego „Zapory, ale życia mu nie przywrócił (a więc brak sprawiedliwości wg Domicjusza Ulpiana, bo naszemu bohaterowi nie przywrócili życia które się Mu należy).
    To tylko jeden przykład. Te wszystkie sądy to jest kupa gówna, śmierdzącego.
    Przypominam, że różne matoły uważają PRL za państwo polskie.
    Jest to wynikiem stanu, który trwa w Polsce od A.D. 1944 a który jest prostą kontynuacją działalności żydowsko-ubeckich dynastii, przywleczonych tu w ’44 na ruskich tankach, razem z wszami i proto-pomiotem WSI. Tak więc w wyniku takowej kreacji nowych „polskich elit” jest Sztoltzman, Cimuszko, …. I tak jest do dzisiaj.

    P.S. A jeszcze jedno. min. Gliński z UD/PiS dał 100 mln zł na odnowienie grobu między innymi Józefa Różańskiego na cmentarzu żydowskim w Warszawie. Za wasze pieniądze odnawiane są groby zbrodniarzy żydowskich, co chcieli zamordować wielkiego asa lotnictwa polskiego Stanisława Skalskiego.Uczcie się Państwo. Na naukę nigdy nie jest za późno.

  21. Marucha said

    Re 19:
    Panie Ale Dlaczego,
    Gdyby Polska nie była krajem w pewien sposób uzależnionym od ZSRR – to dziś by jej już NIE BYŁO.

    Kraje zachodnie w życiu nie pozwoliły by się Polsce rozwijać i doganiać ich poziom, który uzyskali dzięki koloniom.

  22. Marucha said

    Re 20:
    różne matoły uważają PRL za państwo polskie.

    A czym niby było?
    Mamy unieważnić istnienie Pastwa Polskiego, które cieszyło się bez porównania większym szacunkiem na świecie, niż RP III?
    Mamy unieważnić zatem wszystkie umowy międzynarodowe, pakty, konwencje?
    Unieważnić granice?

    Czy Pan wie, co Pan pierdoli?

  23. Sarmata said

    Re 22
    Szanowny Panie, PRL było częścią składową Związku Sowieckiego tak jak Białoruś, NRD …. Różnice były kosmetyczne a wspólne było to, że tubylec nie miał nic do powiedzenia. Nie mógł nawet posiadać maszyny do pisania bez zezwolenia komunistycznego państwa. Tak „pierdolę”.

    ——–
    Jasne, że Szanowny Pan pierdolisz. A z maszyną do pisania… to już nawet nie jest z dupy wzięte, bo w dupie więcej rozumu chyba jest. Można pęknąć ze śmiechu. Szkoda, że Pan nie dodał, że trzeba było mieć pozwolenie na aparat fotograficzny, organki i grabie.

    ZSRR mniej się wtrącał do Polski, niż Unia. I nigdy przeciwko niej nie występował i nie szkalował.
    Ja żyłem w PRL przez wiele lat.
    Szanowny Pan to chyba go zna z opowieści jakichś rzydowskich kurwów.
    Admin

  24. Dinozaur said

    Hmmm… z tymi końmi… Polska dywizja piechoty miała na stanie 1500 koni. Niemiecka 4500.

  25. Ale dlaczego? said

    AD. 21

    To tylko gdybanie, na dodatek pesymistyczne.
    Tylko chyba Bóg może wiedzieć, jakby było.

    AD. 23
    PRL nie była częścią ZSRR.
    Zależna owszem, ale nie była częścią.
    Stalin był potworem, ale na pewno nie idiotą.
    Wiedział, że włączenie Polski do ZSRR równało by się wojnie totalnej z Polakami.

    I wówczas Polska była zależna od ZSRR.
    Ale nie była poniżana, opluwana.

    Dziś Polska na życzenie Polaków staje się częścią eurokołchozu, jest zależna gospodarczo, militarnie i ekonomicznie od USA, czyli automatycznie od Żydów.
    W PRL była na 17 miejscu na świecie pod względem ilości produkcji. Dziś…
    Dziś nie ma przemysłu, nie ma kapitału, za to ma bilion oficjalnie, a nieoficjalnie 4 ln długu. Za PRL było to kilkadziesiąt miliardów.
    Dziś rocznie płacimy tylko odsetki, około 30mld. Przy dobrej koniunkturze. Gdy nadejdzie kryzys… Będziemy tam gdzie dziś Grecja.

    Miała dużą armię, nie najnowocześniejszą, ale dużą.
    Dziś…
    Nie napadała na inne kraje, nie licząc epizodu z Czechosłowacją. Ale polscy żołnierze nie byli armią najemną, nie mordowali na zlecenie.

    A do tego Żydzi wspierani przez ich wasalne państwo USA chcą nas okraść na bilion zł.
    A pisiorowaty rząd „polski” z tymi bandytami współpracuje w likwidacji państwa polskiego.

    Jesteśmy w czarnej dupie.
    A większość Polaków nawet o tym nie wie i nie chce słyszeć.

  26. Joannus said

    Ad 5 Hulajdusznik
    ”Ale komentarze…! Uuu! Z sensem pisze jedynie pan Zerohero. ”

    Strzał w dziesiątkę.

    Ad 15 Troll Polonii
    ”Wylewanie pomyj na historie Polski i trudy polskiego narodu – jest niczym innym jak
    polakozerstwem i typowa zydowska prowokacja.”

    Oczywiście.
    Ponadto, brakiem nawet śladowej miłości do Polski i swego Narodu.
    PRL dla wyciągniętych z przedwojennej nędzy, z utrwaloną rakową chorobą materializmu , wyjałowionych z krzty wdzięczności Panu Bogu, jawiła się tylko bardzo złą macochą. Bo ona broniła biedakom dostępu do wrót raju na ziemi.

    Dlatego musiała przyjść sprawiedliwość, i mamy co mamy. Lamentowanie i ujadanie na sprawców, niczego już nie zdoła zmienić.

    Ad 21 Marucha
    ”Gdyby Polska nie była krajem w pewien sposób uzależnionym od ZSRR – to dziś by jej już NIE BYŁO.”

    W podobnym stylu wypowiedział się swego czasu sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński.

    To bardzo celne stwierdzenie przerasta możliwości poznawcze matołków z ptasimi mózgami, to nigdy do nich nie dotrze.

  27. Obelik said

    Parę kontrowersyjnych tez Ale Dlaczego?

    ////Choć uważam, że gdyby Polska nie była pod władzą ZSRR, bylibyśmy w innym miejscu. Tak jak reszta krajów Europy Zachodniej. (…) Polska ze swym potencjałem, pomimo zniszczeń wojennych, była by dziś silniejsza gospodarczo.////

    Bzdura. W Jałcie Stalin przehandlował z Rooseveltem i Churchillem Grecję za Polskę. Gdyby Polska była w „wolnym świecie” po 2WŚ, to wyglądałaby w 1990 roku zgrubsza jak Grecja. W Grecji żadna fabryka nie powstała.

    Więc gdyby nie ZSRR, to Polska od 1945 roku tkwiłaby w biedzie, w wielkim sukcesie udałoby się ludowi doprowadzić prąd elektryczny do chałup w 1960 roku, w 1965 zlikwidować analfabetyzm, a kraj liczyłby 25 mln ludności maksymalnie, z opcją emigracji dla tych, którym brakuje miejsca.

    ////PRL nie była częścią ZSRR.
    Zależna owszem, ale nie była częścią.
    Stalin był potworem, ale na pewno nie idiotą.
    Wiedział, że włączenie Polski do ZSRR równało by się wojnie totalnej z Polakami.////

    Wojnie totalnej z ŻYDAMI. No i z Polakami, których dałoby się oszukać, z pożytecznymi idiotami. Tych akurat nad Wisłą nigdy nie brakowało.

  28. Sarmata said

    Re 23
    Cieszę si, że ktoś wie więcej o mnie ode mnie samego, ale przynajmniej mogę stwierdzić że żyłem w tej strefie okupowanej przez bolszewię od A.D. 1958 i to i owo wiem z autopsji. Powiedzenie w latach ’60 ko Katyniu w szkole powodowało natychmiastową zmianę szkoły u takiego ucznia i poważne represje nakładane na rodziców z wyrzuceniem z pracy włącznie. Na filmy o „Leninie” też byłem prowadzany z całą szkoła. Raz gdy odmówiłem to wychowawczyni przez pół godziny mnie prosiła na lekcji żebym poszedł. Po latach zrozumiałem, że ona bała się 100x bardziej ode mnie. To tylko kolka zdań na temat tego Raju jakom był PRL. Co do „rzydowskich kurwów” to ich nie czytam i nie słucham. Słucham przykładowo takich jak pan St. Michalkiewicz, Leszek Żebrowski, ks. Roman Kneblewski, ks. Jan Jenkins i im podobnych których uważam za mądrzejszych od siebie, wiele na tym korzystając.
    Pokłony i więcej pokory

    ————-
    Panie Sarmata, owszem, o Katyniu nie wolno było mówić, i jeszcze o paru innych sprawach.
    Ale brednią było twierdzenie, że na posiadanie maszyny do pisania trzeba było jakichś zezwoleń.

    Ponownie wciska Pan kit o jakimś „raju”, jakim był rzekomo PRL. Kto, gdzie i kiedy tak twierdził – że PRL był rajem? No kto?
    Niech Pan dyskutuje z tym, co zostało powiedziane, a nie z tym, co Pan wymyślił.

    Za czasów PRL niewyobrażalnym było, by Izrael albo USA tak brutalnie upokarzały Polskę przed całym światem. Nasza granica zachodnia była pewna i bezpieczna. Polska miała tysiąc razy więcej uznania i szacunku na świecie, niż obecna III RP, traktowana gorzej jak kundel. Mieliśmy silną gospodarkę, eksportowaliśmy nasze wyroby… ale owszem, brakowało nam błyskotek i kolorowych pism pornograficznych w kioskach.

    Admin

  29. walthemar said

    Pan Sarmata bzdury powiela
    Zadnych pozwolen na maszyny NIE bylo. Ja jako amator mialem laboratorium fotograficzne z KROKUSem 3 kolor. Przed wyborem JP2 kazdemu mowilem ze rozpadlo sie imperium Rzymskie
    to I rozp.. sie Radzieckie [dzis czekam na usmanskie]
    W 78 roku na przysiedze kolegi krzyknelem precz ze Zwiazkiem Radzieckim [bylo na sojusz z ZSRR] tlum [rodziny] zignorowaly to a ja wytrzezwialem tak jak bym dostal po mordzie
    Jedyna kare ‘’jaka otrzymalem od komuny’’ to odmowa przyjecia do ZOMO
    Zrobilem jej ‘’rewanz’’ Wstapilem do bandy’’S’’

  30. Ale dlaczego? said

    AD. 27.

    Mam dystans do ludzi zbyt pewnych swoich tez. Szczególnie o historii alternatywnej…
    😉

Sorry, the comment form is closed at this time.