Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Selmayrgate i samobójstwo na dworze Drunker’a

Posted by Marucha w dniu 2019-03-17 (Niedziela)

«UE biurokratów przypomina „Jądro Ciemości”, albo dwory renesansowe, pełne spisków, trucizn, sztyletów i trupów…»

14 marca 2019, na francuskiej stronie Libération ukazał się artykuł zatytułowany «Selmayrgate: conflit d’intérêts, mensonges… et suicide» – rozpoczynający się od zdania:

«17 grudnia 2018 popełniła samobójstwo Laura Pignataro. Ta wysokiej rangi urzędniczka, zatrudniona w serwisie prawnym Komisji Europejskiej została zmuszona do obrony niezgodnej z normami prawnymi nominacji Martina Selmayr’a – byłego szefa gabinetu Jean-Claude Juncker’a – na stanowisko sekretarza generalnego Komisji».

Maurizio Blondet, komentujący artykuł pisze, że wiadomość ta została czym prędzej przez Komisję UE zdementowana i dodaje:

«Problemem pozostaje jednakże fakt, iż dostarczycielem sensacyjnej informacji jest Jean Quatremer – cieszący się niekwestionowaną renomą dziennikarz francuski, który już wcześniej ujawnił wiele innych skandali brukselskich, jak najbardziej prawdziwych».

>https://fr.wikipedia.org/wiki/Jean_Quatremer

Laura Pignataro na VIDEO pochodzącym z roku 2015:
>https://youtu.be/ov6AhM7xJtQ
oraz jej CV:
>http://www.fondazionealmamater.unibo.it/risorse/files/cv-collaboratori/cv-pignataro-laura-2016

A oto szczegółowa relacja Jean’a Quatremer’a:

Bruksela, 17 grudnia 2018, godz. 7.30:

Laura Pignataro prosi Lorenzę B., przyjaciółkę u której zatrzymała się na kilka dni, aby odprowadziła swą 14-letnią córkę (wybierającą się do szkoły) na przystanek autobusowy. Usprawiedliwia się, stwierdzając że nie czuje się dobrze. Gdy kobiety wychodzą z domu, Laura Pignataro wchodzi na najwyższe piętro budynku i rzuca się w dół. Umiera na miejscu. Belgijska policja szybko określa jej gest jako samobójstwo. Jeszcze jeden w kraju szczególnie dotkniętym tą plagą (od 140 do 200 rocznie w Brukseli).

Dlaczego ta 50-letnia Włoszka popełniła samobójstwo? Nikt nigdy się tego nie dowie na pewno, ponieważ nie zostawiła żadnych wyjaśnień na piśmie .

Czy jest to koniec historii?

Nie do końca. Ponieważ Laura Pignataro była kimś, kto w „europejskim balonie” liczył się. Ta zdolna włoska prawniczka, córka wysokiego rangą sędziego, kształcona we Włoszech, Stanach Zjednoczonych, Francji i Hiszpanii, była częścią zamkniętej grupy wysokich rangą urzędników Komisji Europejskiej.

Laura była dyrektorem – zajmowała jedno z trzech najwyższych stanowisk w służbie cywilnej UE. W Komisji pracowała od roku 1992, zaś od roku 1995 znalazła się w prestiżowej służbie prawnej (SJ).

W czerwcu 2016 awansowała na stanowisko szefa działu kadr SJ, co miało służyć zagwarantowaniu legalność nominacji w strukturach UE. To właśnie ta funkcja sprawiła, że Laura Pignataro odegrała kluczową rolę w zarządzaniu sprawą Martina Selmayr’a (byłego niemieckiego szefa gabinetu Jeana-Claude’a Junckera), mianowanego 21 lutego 2018 roku – z naruszeniem zasad Statutu Służby Cywilnej UE – na stanowisko Sekretarza Generalnego Komisji – które można określić mianem wieży kontrolnej UE.

Przypomnijmy, że skandal, ujawniony przez Release, ciągle jeszcze oburza: po potępieniu wydarzenia w kwietniu 2018 – określanego jako jak najprawdziwszy „zamach stanu” – 13 grudnia 2018 Parlament Europejski – zdecydowaną większością głosów, bo aż 71 % – zażądał rezygnacji Selmayr’a.

European Commission – PRESS RELEASES
>http://europa.eu/rapid/latest-press-releases.htm

Samobójstwo Laury Pignataro oznacza utratę zasadniczego elementu całej historii.

Problemy dla dyrektora SJ rozpoczęły się 28 lutego 2018, kiedy to Komisja Kontroli Budżetowej Parlamentu Europejskiego, w obliczu skandalu medialnego, rozpoczęła dochodzenie w sprawie „Selmayrgate”. Do Komisji zostaje wysłana lista zwierającą 134 pytań.

„Wybuchła panika” – mówi (pragnący zachować anonimowość) eurokrata: «Problem polega na tym, że służba prawna nie zajęła się sprawą Selmayr’a, jak powinno było to mieć miejsce […], ponieważ wiedzieli, że sprzeciwiłby się».

Nie pozostaje nic innego jak nazwanie procederu «wzmocnieniem», by w ten sposób usiłować uzasadnić prawnie nominację czysto polityczną. Zadanie okazuje się niemożliwe.

Jak wytłumaczyć fakt, że Juncker i Selmayr trzymali w tajemnicy (przez ponad dwa lata) kwestię przejścia na emeryturę ówczesnego sekretarza generalnego, Holendra Alexandra Italianera? Dlaczego jego odejście na emeryturę ogłoszono dopiero 21 lutego 2018, podczas spotkania kolegium 28 komisarzy, po uprzednim mianowaniu Martina Selmayra jego zastępcą?

24 czerwca 2018 o godz. 14.30 Juncker zwołuje spotkanie, którego celem jest opracowania odpowiedzi na zadane mu pytania.

Dziesięć osób siedzi przy stole, w tym dyrektor, Hiszpan – Luis Romero, jego asystent, Niemiec – Bernd Martenczuk, oraz Włoszka – Laura Pignataro. W trakcie spotkania pojawia się Martin Selmayr (w towarzystwie Miny Andreevy z serwisu rzecznika). Luis Romero wychodzi natychmiast z pokoju. Dzieje się tak, ponieważ przybycie Sekretarza Generalnego na spotkanie poświęcone opracowaniu jego obrony stanowi poważny konflikt interesów.

Artykuł 11a regulaminu pracowniczego mówi, że „wykonując swoje obowiązki, urzędnik nie zajmuje się żadną sprawą, która bezpośrednio lub pośrednio może stanowić jego interes osobisty”.

Zamiast wyjść z pomieszczenia, Romero powinien był zażądać, aby to Selmayr je opuścił, czego jednak Romero nie zrobił. Pignataro zaś nie odważyła się pójść w jego ślady. „Romero zostawił ją samą” – mówi świadek. Prawdopodobnie, fakt, iż w czerwcu 2016, Włoszka, na zajmowane przez siebie stanowisko została wybrana właśnie przez Selmayr’a, wyjaśnia, dlaczego pozostała w pokoju.

Nic dziwnego, że argumenty Komisji nie przekonują posłów PE, którzy redagują drugi zestaw pytań (61). Odpowiedzi na nie przygotowywane są 2 kwietnia 2018 przez ten sam skład osobowy.

„Wychodząc ze spotkań, Laura była wściekła: wiedziała, że brała udział w procedurach nielegalnych” – mówi jeden z jej przyjaciół.

[Kto się ze świniami zadaje, gnojem się ubrudzi – admin]

Pignataro była prawnikiem bardzo lojalnym wobec instytucji, kimś, kto w ogóle nie był upolityczniony. Szybko zdała sobie sprawę z tego, że nominacja Selmayra była nielegalna, ale próbowała uratować swój tyłek, usprawiedliwiając naruszenie prawa.

Podczas drugiego spotkania stwierdza nawet, że to, co robi, „jest skandalem, ale że robi to dla instytucji”. Parlament pozostaje jednakże niewrażliwy na fantazje Selmayr’a i jego ekipy. W uchwale przyjętej 18 kwietnia żąda, by mianowanie Selmayra zostało „zweryfikowane”. Komisja jednakże odmawia, oznajmiając, że „wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi zasadami”.

W maju przychodzi kolej na mediatora. Irlandka, Emily O’Reilly rozpoczyna śledztwo w bardzo napiętej atmosferze. Prosi o dostęp do serwera Komisji, lecz Komisja odmawia.

Następnie O’Reilly żąda przesłania wszystkich e-mail’i dotyczących mianowania Selmayra ale i tym razem Komisja nie wyraża zgody.

Ale w tym momencie Laura Pignataro wyłamuje się: czuje, że jej obowiązkiem jest odpowiedzieć na żądania mediatora.

„Nie mogę jej okłamywać, to niemożliwe, przekazałam wszystkie akta mediatorowi – powiedziała Laura” – relacjonuje jeden z jej krewnych.

Martin Selmayr, o „zdradzie” tej, którą uważa za swoją tarczę prawną, dowiaduje się z opóźnieniem.

Opublikowany 4 września raport mediatora jest przytłaczający. Dla Emily O’Reilly, zasady Unii zostały naruszone, a procedurę określa jako „zmanipulowaną”. [A bo jedyny czy pierwszy raz? – admin]

Selmayr zdaje sobie sprawę, że to Laura Pignataro jest źródłem przecieków. Nakazuje jej odpowiedzieć mediatorowi i zmusza ją do nierozpowszechniania informacji na ten temat.

W ten sposób Włoszka kolejny raz zmuszona jest do kłamstwa. Zdarza się również, że aby przekazać jej instrukcje, sekretarz generalny Komisji dzwoni do niej w środku nocy.

Odpowiedzi zostają opublikowane 4 grudnia. Laura Pignataro nie może już więcej kłamać. 12 grudnia, mówi krewnym o swej „oszukanej karierze” i dodaje: „Jestem skończona. Nie możesz sobie wyobrazić, do czego zmuszano mnie w ostatnich tygodniach.”

Ta sama osoba stwierdza: „Laura wyglądała na przerażoną wrogością Selmayr’a”.

4 dni później Pignataro popełnia samobójstwo. Dyrektor generalny działu prawnego, Luis Romero, dowiaduje się o jej samobójstwie o 9.25, podczas spotkania ze swoimi podwładnymi. Nie informuje ich o tym i znika. Eurokraci z działu prawnego dowiadują się o tragedii z intranetu.

Ani Martin Selmayr, ani Günther Oettinger (komisarz odpowiedzialny za administrację), ani Jean-Claude Juncker nie uważają za słuszne wysłanie kondolencji rodzinie Laury. Nie uczestniczą, ani nie wysyłają delegacji na kremację i pogrzeb, które odbywają się 21 grudnia w Brukseli.

„Tego dnia wszyscy urzędnicy otrzymali wiadomość od Selmayr’a, który życzył nam szczęśliwych wakacji. Byliśmy zszokowani” – mówi jeden z przyjaciół Laury Pignataro.

Te same nieobecności powtarzają się 31 stycznia, podczas ceremonii zorganizowanej ku pamięci Laury – pomimo, iż Selmayr znał Pignataro, ponieważ wyznaczył ją na swe stanowisko i pracował z nią przez dziesięć miesięcy.

Wszyscy pamiętają również, że 27 października 2016, Juncker nie zawahał się uczestniczyć w pogrzebie Marii Ladenburger, córki doradcy prawnego Komisji, zgwałconej i zamordowanej przez Afgańczyka ubiegającego się o azyl.

W przypadku Laury – obojętność. Po śmierci Pignataro, służby bezpieczeństwa Komisji zamykają jej biuro i ten stan rzeczy trwa do dziś.

Dochodzenie policji belgijskiej zostało zakończone po kilku dniach, zaś europejski organ wykonawczy odmawia informacji na temat ewentualnych dochodzeń wewnętrznych w sprawie przyczyn samobójstwa Pignataro: Czy jego przyczyną mógł stać się tzw. burnt-out? Nękania moralne? Problemy osobiste?

Pytania, które każda firma czy instytucja powinna sobie zadać, w sytuacji, gdy 6 jej pracowników popełniło samobójstw w ciągu dwunastu lat (na około 250 osób).

„Jak chodzi o relacje międzyludzkie, Komisja jest okropnym miejscem” – zwierza się jeden z dyrektorów instytucji. Dlatego też w grudniu 2017, Selmayr, w wywiadzie dla Release, oswiadczył: „Moja brutalność jest bardzo przesadzona, podczas gdy brutalność jest integralną częścią tego miejsca”.

Na nasze pytania Alexander Winterstein, zastępca rzecznika prasowego, odpowiedział: „To jest kwestia całkowicie prywatna. Nie mam żadnych komentarzy.”

Wysłaliśmy drugi zestaw pytań. Odpowiedź, napisana po rozmowie ze zdruzgotanym Luisem Romero, była bardziej ludzka:

„Laura Pignataro była znakomitą, błyskotliwą prawniczką oraz cenioną koleżanką. Jej śmierć było szokiem dla wszystkich jej kolegów, którzy mieli przywilej i możliwość poznania jej i pracowania z nią”.

Nie wspomniano jednakże w ogóle o niezłożeniu kondolencji, czy też o możliwym mobbingu, którego ofiarą mogła stać się Włoszka. Odpisano: „Nie chcemy komentować nieuzasadnionych spekulacji, które sugerujecie w waszym piśmie”.

Czy powody niezwiązane z zawodem mogą ewentualnie wyjaśniać krok Laury? Ci, z którymi rozmawialiśmy, opisują ją jako kobietę która kochała życie, pełną ambicji, uprawiającą sport.

„Jej gest jest trudny do zrozumienia, była wesoła, silna i pełna energii” – wspomina jeden z jej byłych szefów, Giuliano Marenco.

Sytuacja osobista Laury była skomplikowana. Jej mąż, Michel Nolin, francuski urzędnik służby cywilnej, walczył przez wiele lat przeciwko Komisji, ponieważ uważał, że nie zrobił kariery, na jaką zasługiwał. Złożył nawet skargę do Trybunału Sprawiedliwości, którą przegrał.

Laura, jego żona, została powołana na stanowisko, na którym mogła mieć do czynienia ze sprawą męża, co było rzeczą niewygodną. Relacje małżonków pogorszyły się tak bardzo, że Laura Pignataro (wraz ze swą córką), na kilka dni przed śmiercią, przeniosła się do domu swojej przyjaciółki. Jej córka nie została powierzona Nolin’owi, ale bratu zmarłej.

Oferta na stanowisko Pignataro została opublikowana 4 marca, prawie trzy miesiące po jej śmierci. Wiemy już, że Selmayr zamierza powołać na nie Niemca, osobę należącą do kręgu jego zaufanych. Nowy dyrektor, jako pierwszy będzie miał dostęp do komputera Laury Pignataro.

(Wszystkie nasze źródła zażądały anonimowości – dodaje Jean Quatremer).

Oto, jak komentuje wydarzenia Maurizio Blondet:

Selmayr to Niemiec, którego Merkel postawiła u boku Juncker’a – w roli sekretarza-opiekuna i faktycznego kierownika polityk europejskich.

Dziadek Martina Selmayr’a był generałem brygady w armii Hitlera, skazanym na 15 lat więzienia za zbrodnie wojenne na Bałkanach

Selmayr jest osobnikiem apodyktycznym, aroganckim i bez skrupułów. Jak ujawniła gazeta Libération, Juncker ani razu nie przewodniczył posiedzeniu swego gabinetu, a osoby, które chcą z nim rozmawiać, włącznie z głowami państw i premierami, muszą najpierw zaliczyć Selmayr’a. Wynika stąd, iż Juncker nie może obyć się bez Selmayr’a i dlatego rok temu został on mianowany sekretarzem generalnym Komisji – szefem machiny złożonej z 33 000 pracowników od niego zależnych. To Selmayr zawiaduje wszystkimi praktykami, których Juncker nie jest w stanie pojąć.

Blondet stwierdza dalej, że Selmayr został wyniesiony na to wysokie stanowisko z naruszeniem wszystkich obowiązujących procedur – „przeskakując” wielu dyrektorów generalnych, posiadających pierwszeństwo do nominacji.

Desygnacja Selmayr’a została uznana za nieprawidłową przez tzw. ombudsman’a europejskiego (europejskiego rzecznika praw obywatelskich, którym jest Emily O’Reilly) i to samo stwierdził parlament UE. W odpowiedzi Juncker zagroził, że – jeżeli Selmayr zostanie zmuszony do dymisji – on sam zrezygnuje ze stanowiska przewodniczącego Komisji UE. [Oby jak najprędzej! – admin]

Osobnik, o którym mowa został więc tam, gdzie był, co dowodzi – jak pisze Blondet – że Parlament Europejski nie odgrywa w UE żadnej roli i że ci, którzy się liczą to wyłącznie protegowani.

Dziennikarz stawia pytanie, czy skandalem powinna zainteresować się prokuratura? W odpowiedzi cytuje Franklina Dehousse, byłego sędziego Trybunału Europejskiego, który mówi, że o ile pewne szczegóły są dyskusyjne, kilka innych elementów zostało potwierdzone przez samą Komisję Europejską.

Na koniec, Maurizio Blondet pisze, że nader ciekawą rzeczą jest fakt, iż oskarżenie pojawiło się na łamach Libération – tj. ultra pro-unijnej gazety Rotschildów. Wynika z tego, że – atakujący na całego niemieckie zarządanie Unią – dziennikarz, Jean Quatremer, pozwolenie na to musiał uzyskać od „najgrubszych ryb”.

Być może jest to odwet za pogardliwą odpowiedź zastępcy Angeli Merkel na propozycję reformy UE, jaka zawarta była w liście Macron’a, napisanym w stylu «napoleońskim». O wszystkim dowiemy się w następnych odcinkach sagi – pisze włoski dziennikarz-blogger i dodaje: z tego, co daje się zauważyć – UE biurokratów przypomina „Jądro Ciemości”, albo dwory renesansowe, pełne spisków, trucizn, sztyletów i trupów.

Na podstawie:
>https://www.liberation.fr/planete/2019/03/14/selmayrgate-conflit-d-interets-mensonges-et-suicide_1715168
>https://www.maurizioblondet.it/27057-2/
>https://www.corriere.it/esteri/19_marzo_15/bruxelles-mistero-suicidio-laura-pignataro-funzionaria-italiana-all-ue-15ca3284-473c-11e9-93fb-6bb49234797c.shtml

Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM
https://ram.neon24.pl

Komentarzy 9 to “Selmayrgate i samobójstwo na dworze Drunker’a”

  1. Peryskop said

    W EUszambie jest i drugi z dziadkiem z Wehrmachtu

    Jedyną jašniejszą postacią jest Irlandka Emily O’Reilly.

    Ciekawe kiedy ten Reich IV się samo rozpadnie ?

  2. Marcin said

    Selmayr po prostu pilnuje aby „demokracji” nie stała się krzywda.
    Po dziecinnej mordzie widać, że to pierwszorzędny psychopata, który trzyma tych wszystkich pajaców krótko, którego sznurki są chyba bliżej lalkarza niż nam się wydaje.
    Jak widać seryjny samobójca nie tylko grasuje w polskim bantustanie.

  3. JMP said

    Selmayr z gęby przypomina trochę Misiewicza. Może i nim się kiedyś zajmą?

  4. Jak to jest w polskich warunkach opisuje Brunon Hołyst w „suicydologia”,swoistym kompendium wiedzy na ten temat.
    Tragiczna śmierć mojego brata Janusza pokazała jak aktualnie we wrocławskich warunkach za KORUPCJĄ KOŚCIELNO-DUCHOWĄ poszła ŚWIECKA.
    Biskup pomocniczy w Kurii Metropolitarnej we Wrocławiu ksiądz Andrzej profesor Siemieniewski ponad PRAWO KANONICZNE postawił PRAWO KOBIET.W nawiązaniu do tego dramatu płynie taki wniosek,że KOBIETA MA PRAWO do : ŚMIERTELNEGO PODŻEGANIA,ORGANIZOWANIA CEREMONIAŁU POGRZEBOWEGO Z ZAKŁAMANIEM PRZYCZYNY ŚMIERCI,DEWASTACJI NAGROBKA,KTÓRY WYKONAŁEM DLA MOICH RODZICÓW.
    A może ma PRAWO do pozorowania tak dramatycznej śmierci?!
    Nie podejmowanie działań przez PROKURATURĘ,do których obliguje lektura Brunona Hołysta „suicydologia” jest PRZESTĘPSTWEM.

  5. lopek said

    „«UE biurokratów przypomina „Jądro Ciemości”…”
    ===========
    Dlaczego przypomina? UE jest takim jądrem na Europę – i nie wiemy tylko czy jest jedynym takim jądrem w tej Europie. Czy nie ma np. w Londynie jądra jąder. Ponadto nabór do tego jądra opiera się się na tym – iż dobiera się tam największe z największych kanalii – vide Hyży Ruj. Dlatego nie wierzę w tym towarzystwie w jakieś ludzkie odruchy w ogóle.
    Wniosek?
    Być może odbywa się w tym jadrze jakieś niepojęte dla normalnych ludzi sk*rwysyństwo – i stąd te niby samobójstwa.

  6. Ale dlaczego? said

    https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-potwor-z-berlaymontu-bezwzgledny-socjopata-martin-selmayr-cz,nId,2556098

  7. Siu said

    Już od bodajże ponad roku w necie latały memy ze zdjęciem Selmayra, że ten facet trzęsie całą unią z tylnego fotela.

  8. Seminaria Świętej Tradycji w Polsce. Liczba, stan i ranking akademicki. Stan na dziś 🙂 https://swietatradycja.wordpress.com/2019/03/17/seminaria-swietej-tradycji-w-polsce-liczba-stan-i-ranking-akademicki/

  9. Tadeusz said

    UE to wcielenie w życie idei Hitlera .Jeszcze o tym nie wiecie?

    ———–
    Niech nam Pan powie coś, czego nie wiemy:
    >https://marucha.wordpress.com/2009/05/11/unia-europejska-czwarta-rzesza/ [rok 2009]
    >https://marucha.wordpress.com/2013/03/18/program-nsdap-programem-socjalistycznej-europy/ [rok 20013]
    Itd.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.