Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wierchuszka PiS pełna homoseksualistów? Rostowski chce ujawnienia, kto w partii Kaczyńskiego jest gejem

Posted by Marucha w dniu 2019-03-18 (Poniedziałek)

Jan Vincent Rostowski sugeruje, że w ścisłym gronie prominentów PiS jest wielu homoseksualistów. „Nie jest moją sprawą mówić, kto na najwyższym poziomie PiS-u jest gejem, ale środowisko LGBT powinno się zastanowić, czy ta pewna zmowa milczenia nie powinna być przerwana”.

Jan Vincent Rostowski był gościem Konrada Piaseckiego w TVN24, tam były minister finansów stanowczo stanowczo potępił słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane na konwencji PiS w Katowicach.

„Ja, 7 dni temu dziękowałem za szczerość opozycji. Dzisiaj muszę znów podziękować za szczerość wiceprezydentowi Warszawy. Nie chodzi bowiem o żadną tolerancję, tylko afirmację związków jednopłciowych. O to by miały też prawo do adopcji. My mówimy temu stanowcze „Nie”. Wara od naszych dzieci!” – mówił prezes PiS podczas konwencji w Katowicach.

Do tych słów kąśliwie odniósł się na antenie TVN 24 Jan Vincent Rostowski.

„To po prostu podłe i paskudne, a poza tym jest szczytem hipokryzji, bo wszyscy wiedzą, że nie ma partii politycznej w Polsce, gdzie jest więcej niezdeklarowanych gejów niż w PiS-ie i szczególnie na najwyższych pozycjach w PiS-ie” – mówił.

Rostowski dodatkowo zasugerował by ujawnić homoseksualistów w Prawie i Sprawiedliwości.

„Nie jest moją sprawa mówić, kto na najwyższym poziomie PiS-u jest gejem, ale środowisko LGBT powinno się zastanowić, czy ta pewna zmowa milczenia nie powinna być przerwana” – stwierdził Rostowski.

Źródło: tvn24.pl/ 300polityka.pl
https://nczas.com

Komentarzy 30 to “Wierchuszka PiS pełna homoseksualistów? Rostowski chce ujawnienia, kto w partii Kaczyńskiego jest gejem”

  1. hulajdusznik said

    Kakałkowcy?

  2. Alina said

    Jak zwykle dziennikarze ukrywają prawdę. Tutaj Jarosław Kaczyński podczas czynności seksualnej z kotem:

    To chyba nie jest homoseksualizm.

    ———-
    A tfu, Pani Alino. Jak Pani nie wstyd.
    Admin

  3. Kojak said

    OD 2 ! Koty to wspaniale zwierzatka i prosze je nie mieszac ze zboczencami -pederastami bo to paskudne ! I tutaj Kaczynski budzi akurat moja sympatie

  4. Boydar said

    Pewnie że nie, to klasyczna kototaksja.

    A pić ciepłą wódkę, zadawać się z zimnymi kobietami i wierzyć Rostowskiemu …

  5. Zerohero said

    Jaki ten świat mały. Tutaj przedstawiciel LGBT, entuzjasta homoseksualnych adopcji, Paweł Rabiej.

    natomiast Macierewicz obnosił się ostentacyjną sympatią do Misiewicza.

  6. Boydar said

    Panie Zerohero, jedyny fakt bezsprzeczny to jest taki, że ob. Rabiej na pedała nawet wygląda.
    Natomiast co robi w rzeczywistości i dla kogo to pewności mieć nie możemy. Proszę pamiętać, że prawdziwe homiki są często bardzo inteligentne.

  7. Sarmata said

    Za LGBT stoją żydzi.
    Jest to ciąg dalszy przewrotu komunistycznego przy pomocy mediów i soft terroru.
    Dlatego rząd/PiS ich nie aresztuje z k.k. Art. 200. Są nietykalni.
    WHO to może ustalać standardy, ale swoim – w Tel-Awiwie.

  8. Boydar said

    Za każdą chu.jozą stoją, wyjątków nie zauważyłem. Jeżeli coś jest przeciw Bogu i ludziom to na dochodzenie szkoda nafty.

  9. RomanK said

    Jakie mecje …wydac pedalom z PiSu furazerki z orlerm i flaga…a tym z PO nalac do furazerek…..
    W sumie Polacy beda mogli sobie wybrac….i tak- i tak, od chwili kiedy zaczeli nimi rzadzic „golubyje furazerki”…to najbardziej udany rzad:-))))
    Na ktorych nie zaglosujecie…..zawsze bedzie to samo:–0-0–

  10. Nina said

    Na kanale ID Polska wyemitowany został film o pedofilu i jego ofiarach – chłopcach. Choć temat jest drastyczny, rzecz cała przedstawiona w sposób wyważony, dośc subtelny, w każdym razie do obejrzenia. Choć, powtarzam, temat wywołuje zgrozę.

    Poznajmy więc jednego z nich, brrrrrr!

  11. HOMOLKA said

    przecie Koszerni nami rzadza A oni maja rozlegle horyzonty myslowe .Bogactwo im w elbach poprzewracalo.Bo wiadomo ze to ;;;Shit

  12. Korzenie MASONERII konsekwentnie wspierającej ŻYDOWSKĄ EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANĄ STRATEGIĘ GRUPOWĄ?!
    Michael E.Jones : WPŁYW ŻYDOWSKIEGO REWOLUCJONIZMU NA HISTORIĘ ŚWIATA.

  13. peacelover said

    …i znowu :
    KAZDA OCHYDA POCHODZI OD ZYDA !!!!
    ….bo ani to narod ani religia , tylko ZBOCZENIA !!!!

    i to jest fakt !

  14. lopek said

    „Wierchuszka PiS pełna homoseksualistów?”
    ===========
    Pójdę dalej – cała magdalenkowa sitwa po stronie tzw. opozycji jet naszpikowana sodomitami. Dlaczego?
    Ano to specsłużby PRL obalały komunizm – więc i montowały tzw. opozycję. Sodomita to plastyczny materiał w rękach SB-ecji – więc ich chętnie werbowano. Z reguły taki sodomita mianowany przez SB-ecję na polityka – był posłuszny – bo ta mogła go publicznie obnażyć – gdyby zaczął wierzgać. Dzisiaj czasy się zmieniają – bo wyrosła nam kasta tzw. wojujących zboczeńców – na których są/muszą być – już inne haki.

  15. hulajdusznik said

    Sodomitów jest circa 2% (podobnie jak żydów), a ludzi normalnych – 98%. Czy 98% ludzi, kobiet i mężczyzn, myli się, współżyjąc jako mężczyzna i kobieta, rozmnażając się i wychowując dzieci? W Zjeboczonym Kurestwie sędzia, który odmówił prawa do adopcji (konkretnego dziecka) parze męskich (?) kakałkowców, został skierowany na leczenie i ponowną edukację. Bezkompromisowy i totalny atak na płeć, małżeństwo, rodzinę. wychowanie dzieci przez normalizację i promocję dysfunkcji homoseksualnych to oczywiście tylko część ychniego planu zniszczenia białych ludzi, przede wszystkim Słowian. A ewenement pedałowania cielesnego wśród tych jelitarnych nie jest niczym nowym. Wspomnę niektóre fakty znane (już) z niedawnej historii:

    1. Napoleon is a saint primarily because he was the first European ruler to „decriminalize” homosexual acts. It had once been a crime punishable by burning at the stake…but Napoleon, under the advice of his top legal adviser, who was a homosexual…chose to legalize homosexuality.
    ___
    Napoleon jest świętym przede wszystkim dlatego, że był pierwszym europejskim władcą, który „dekryminalizował” akty homoseksualne. Kiedyś było to przestępstwo karane paleniem na stosie … ale Napoleon, za radą swojego najlepszego doradcy prawnego, który był homoseksualistą (stolcowym szturchaczem) … postanowił zalegalizować homoseksualizm.

    2. Słynny koszerny trójkącik Lenin, Zinowiew, Trocki. Wszyscy trzej mieli popaprane geny i ukrywali prawdziwe pochodzenie oraz nazwiska.

    3. Słynna para Adolf Hitler i Rudolf Heß. Obaj genetycznie obsrani korzennym nasieniem, do tego sadomacho.

    4. Winston Churchill (zabawne jest czytanie tego nazwiska po polsku). Lubił memłać w ustach cygara i nie tylko. Z upodobaniem wielkim brał udział w pedalskich orgiach urządzanych przez angielską szlachtę, zwaną przez niektórych na wyspach (nie wiedzieć dlaczego) „jerozolimską”.

  16. ? said

    Re 13:
    oHyda, przez samo „H”! Szanujmy język polski!

  17. Bronisław said

    Czy Jarosław Kaczyński był/jest czynnym gejem, czy jest o to jedynie posądzany???!!!

  18. hulajdusznik said

    Cytat:

    Z wielką fascynacją obserwuję pańskie działania, które już posłużyły dobru Polski i które posłużą pewnie jeszcze nie raz.

    W 1993 roku na łamach tygodnika NIE ukazał się artykuł autorstwa Jerzego Nasierowskiego pt. Mąż Kaczyńskiego, który dotyczył homoseksualnych relacji Jarosława Kaczyńskiego. Media oraz politycy powinni zadać dziś pytanie dlaczego o tej sprawie tak długo jest cicho?

    Moja wiedza na ten temat wynika z faktu, że w latach 1991-1996 pracowałem jako oficer Wojskowych Służb Informacyjnych zajmując się rozpracowaniem środowiska politycznego związanego z Jarosławem Kaczyńskim. W szczególności zajmowałem się zbieraniem obciążających i kompromitujących materiałów dotyczących życia osobistego prominentnych osób ze środowiska Porozumienie Centrum.

    Jako oficer WSI prowadziłem między innymi sprawę pod kryptonimem BUŚ. Sprawa ta rozpoczęła się w efekcie zbierania w różnego rodzaju działaniach prowadzonych przez WSI i inne służby specjalne informacji o rzekomych seksualnych skłonnościach Jarosława Kaczyńskiego. Jej celem było zebranie wszystkich informacji na temat preferencji i relacji seksualnych Jarosława Kaczyńskiego oraz życia osobistego innych osób ze środowiska ówczesnej prawicy.

    Materiały te były zbierane na wszelki wypadek po części z inspiracji środowisk związanych z ówczesnym Prezydentem Lechem Wałęsą.

    W ramach prowadzonych działań zajmowałem się m.in. gromadzeniem informacji nt. związków i relacji intymnych osób związanych z PC, m.in. Jarosława Kaczyńskiego, Ludwika Dorna, Jana Parysa, Adama Glapińskiego, Krzysztofa Wyszkowskiego oraz ekipy młodszych działaczy stanowiących otoczenie liderów PC m.in. Przemysława Gosiewskiego, Aleksandra Szczygło, Sławomira Skrzypka, Mariusza Kamińskiego i kilku innych.

    Prowadzenie sprawy operacyjnej Buś zostało mi powierzone osobiście przez Szefa WSI adm. Czesława Wawrzyniaka w 1991 roku gdy powstawał rząd Jana Olszewskiego. Była ona prowadzona do 1996 roku kiedy to została finalnie zamknięta czyli w sumie przez 5 lat.

    Ze względu na charakter, a także fakt, że objęte nią osoby zajmowały publiczne stanowiska, dostęp do zgromadzonych materiałów miał tylko szef WSI. Zgromadzone w sprawie materiały należały do najpilniej strzeżonych materiałów gromadzonych w służbach w latach 90.

    Obowiązywała również specjalna procedura ich przechowywania i zabezpieczenia. Pierwsze materiały związane ze sprawą zostały zebrane dzięki wewnętrznemu śledztwu w WSI, dotyczącemu przecieków i przekazywania poufnych i tajnych informacji z WSI do członków PC.

    Zarząd WSI powziął na początku 1992 roku przypuszczenie,że tajne materiały kontrwywiadu i wywiadu wojskowego, a także wewnętrzne informacje służb trafiają do rąk wysokich rangą PC, a w szczególności Jarosława i Lecha Kaczyńskich. Celem śledztwa było zidentyfikowanie źródła tych przecieków ze służb. Na rozpoznanie go pozwolił kontrolowany wyciek materiałów.

    Pod koniec 1992 roku została przygotowana fotografia przedstawiająca rzekomo Mieczysława Wachowskiego podczas kursu służby bezpieczeństwa odbywającego się w Świdrze w 1977 roku fotografia ta przedstawiała rzeczywistych uczestników kursu w Świdrze. Wykorzystano jednak pewne podobieństwo przedstawionej na zdjęciu osoby z Mieczysławem Wachowskim, a jeden z uczestników kursu poinstruowany przez służby wskazał, że przypomina sobie biorącego udział w kursie Mieczysława Wachowskiego.

    Fotografia jako swoista ciekawostka krążyła jako „znalezisko” z archiwum WSI między kilkoma wysokimi rangą oficerami WSI, którzy dzielili się wiedzą na jej temat z innymi oficerami służby.

    W ten sposób trafiła również w ręce osoby podejrzewanej o przeciek.

    Z uwagi na otwarty konflikt między braćmi Kaczyńskimi, a Lechem Wałęsą zachodziło przypuszczenie, że osoba dostarczająca informacji ze środka służb środowiskom prawicowym będzie skłonna poinformować je o tym odkryciu.

    Osobą tą był por. Piotr Polaszczyk oficer WSI odpowiedzialny za ochronę obiektową WAT przy ul. Kaliskiego w Warszawie, mający jako podoficer służb dostęp do różnego rodzaju danych i dokumentów w centrali WSI.

    Po zidentyfikowaniu źródła przecieku, w toku sprawdzenia jego kontaktów i relacji okazało się, że Piotr Polaszczyk utrzymuje regularne kontakty o charakterze intymnym z Jarosławem Kaczyńskim, a historia tych relacji sięga 1987 roku.

    W 1992 r. i 1993 r., w okresie rozpracowywania sprawy intymne spotkania Piotra Polaszczyka z Jarosławem Kaczyńskim odbywała się na pierwszym piętrze budynku hotelu dla pracowników Wojskowej Akademii Technicznej przy ul. Kaliskiego w Warszawie, gdzie por. Piotr Polaszczyk posiadał pokój do prowadzenia spotkań wynikających z ochrony obiektowej WAT.

    W ramach prowadzonej sprawy, w obiekcie został zamontowany sprzęt umożliwiający rejestrację video. Spotkania por. Polaszczyka z Jarosławem Kaczyńskim odbywały się z częstotliwością kilka razy w miesiącu. Zwykle trwały one 1-1,5 godz i kończyły się stosunkiem seksualnym, zazwyczaj oralnym.

    Podczas jednego z tych spotkań, które odbyły się pod koniec 1992 roku Polaszczyk przekazał Jarosławowi Kaczyńskiemu pozyskaną przez siebie odbitkę zdjęcia z kursu w Świdrze. Zarówno ten fakt, jak i większość spotkań (z wyjątkiem sytuacji pod prysznicem, gdzie nie sięgał zakres kamer pozwalających na nagrywanie) zostało udokumentowane w ramach prowadzonego śledztwa i dołączone do sprawy pod kryptonimem Buś. Materiał ten zajmuje łącznie kilka godzin nagrań video, a także nagrania audio i stenogramy z nich.

    Zdjęcie przedstawiające rzekomo Mieczysława Wachowskiego jako uczestnika kursu w Świdrze zostało następnie przekazane przez Jarosława Kaczyńskiego autorom książki o Mieczysławie Wachowskim, która ukazała się wiosną 1993 roku pod tytułem „Kim Pan Jest Panie Wachowski” Indze Rosińskiej i Pawłowi Rabiejowi.

    Rosińska i Rabiej, którzy również byli w tym czasie obserwowani przez służby WSI, otrzymali od Jarosława Kaczyńskiego kopię zdjęcia , które zostało następnie zaprezentowane w głównym wydaniu dziennika telewizyjnego jako dowód na związki Mieczysława Wachowskiego ze służbami bezpieczeństwa PRL.

    Zdjęcie to skomentował następnie w telewizji sam Jarosław Kaczyński, który potwierdził, że wg jego informacji znajduje się na nim Wachowski.

    W efekcie tej sytuacji na zdjęciu rozpoznała się osoba, która się na nim rzeczywiście znajduje: Komisarz policji z Lublina Arnold Superczyński.

    Przygotowanie i wykorzystanie „zdjęcia ze Świdra” pozwoliło jednak WSI na zdemaskowanie źródła przecieków informacji wewnątrz służb oraz uzyskanie wiedzy na temat intymnych, homoseksualnych relacji oficera WSI z ówczesnym szefem Porozumienia Centrum.

    Kontakty te miały częsty charakter i zostały bardzo dobrze udokumentowane na różnych nośnikach (zdjęcia, filmy, nagrania dźwiękowe).

    Porucznik Piotr Polaszczyk był osobą o dużym temperamencie seksualnym, utrzymującym w tym czasie mimo pozostawania w związku małżeńskim wielu związków o charakterze biseksualnym w tym z osobami z duchowieństwa wojskowego.

    O roli por. Piotra Polaszczyka w środowisku prawicy wspomina raport o działaniach WSI opracowany przez Antoniego Macierewicza.

    Raport ten opisuje m.in. sprawę o kryptonimie „PACZKA”, która rozpoczęła się w 1993 roku i dotyczyła rozpracowywania kontaktów porucznika Piotra Polaszczyka oraz prowadzonej przez niego działalności gospodarczej (str.75-76 raportu) „PACZKA” była wewnętrznym śledztwem WSI zapoczątkowanym przez sprawę pod kryptonimem „BUŚ”.

    Od początku dotyczyła ona- inaczej niż opisano w „Raporcie Macierewicza” kontaktów tego oficera ze środowiskiem politycznym, a nie spraw i kontaktów gospodarczych, które stały się jedynie pretekstem do jej prowadzenia.

    Te kontakty i relacje zostały bardzo szeroko dokumentowane. WSI we wszystkich tych sprawach (prowadzona była zarówno obserwacja stacjonarna, jak i podsłuchy i inne działania) zebrała bardzo bogaty materiał dowodowy w tym zdjęcia i filmy. Materiał ten – jak zauważa raport Macierewicza – nie znalazł się jednak w archiwach śledztwa pod kryptonimem „PACZKA”. Powód tego był bardzo prosty zawierał on również materiały i informacje dotyczące homoseksualnych relacji Jarosława Kaczyńskiego z por. Piotrem Polaszczykiem łącznie z materiałem filmowym i fotograficznym.

    Całość dowodów i obserwacji na ten temat było dokumentowane w ramach sprawy BUŚ, która wzięła swój kryptonim od imienia kota należącego do Jarosława Kaczyńskiego. W ramach sprawy „PACZKA” obserwowany był również Paweł Rabiej współautor wraz z Ingą Rosińską książki „Kim Pan jest Panie Wachowski”, wskazany w artykule opublikowanym na łamach tygodnika NIE jako „mąż” Jarosława Kaczyńskiego.

    W artykule tym Jerzy Nasierowski opisał intymną relację łączącą dziennikarza i Prezesa Porozumienia Centrum.

    W aktach sprawy „BUŚ” znajdują się również materiały dotyczące tej kwestii, świadczące o utrzymywaniu intymnych kontaktów wspomnianego z Jarosławem Kaczyńskim.

    Sprawa „PACZKA” dostarczyła jednak dodatkowych informacji na ten temat, dotyczących preferencji seksualnych innego, wysokiego później rangą działacza PiS, Aleksandra Szczygło. Od 1993 r., do konca 1996 r., Paweł Rabiej pozostawał w intymnych relacjach z Aleksandrem Szczygło, pełniącym wówczas obowiązki dyrektora gabinetu Prezesa NIK, którą to funkcję sprawował wówczas Lech Kaczyński.

    Do nawiązania tej relacji doszło w marcu 1993 r., gdy Paweł Rabiej zamieszkał początkowo z Aleksandrem Szczygło w hotelu Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Belwederskiej w Warszawie gdzie byli zakwaterowani urzędnicy NIK, a następnie przy ul. Rejtana w Warszawie, w mieszkaniu służbowym należącym do Najwyższej Izby Kontroli.

    Wojskowe Służby Informacyjne gromadziły informację na ten temat z obserwacji i nagrań. Powodem do inwigilacji był m.in. fakt, że w mieszkaniu zajmowanym przez Aleksandra Szczygło przy Rejtana dochodziło do poufnych spotkań polityków różnych opcji politycznych z Lechem Kaczyńskim, głównie w trakcie prezydentury Lecha Wałęsy. Materiały z podsłuchów, nagrań i filmów dotyczących tej relacji również zostały zaewidencjonowane w ramach sprawy „BUŚ”.

    Obserwacja ta trwała do czasu wyjazdu Aleksandra Szczygło na stypendium rządowe do USA, wówczas materiały zostały zarchiwizowane.

    W ramach obserwacji środowisk prawicowych i ich relacji prowadzone były również bezpośrednie obserwacje i zakładane podsłuchy u innych osób z ówczesnego otoczenia braci Kaczyńskich.

    W jej ramach prowadzone były między innymi szerokie inwigilacje dotyczące intymnych relacji Jana Parysa, Ministra Obrony Narodowej w rządzie Jana Olszewskiego z Małgorzatą Bocheńską oraz późniejszą partnerką red. Józefa Szanawskiego z Haliną Frąckowiak (WSI podejmowały działania zmierzające do rozbicia tego związku w innej prowadzonej przez siebie sprawie) Krzysztofa Wyszkowskiego (doradcy Jana Olszewskiego) z Joanną Kluzik oraz jego późniejszą partnerką, Adama Glapińskiego, Wojciecha Dobrzyńskiego oraz młodych działaczy Porozumienia Centrum w tym Mariusza Kamińskiego.

    Podczas tych działań zebrany został bardzo obszerny materiał dowodowy: w momencie archiwizowania sprawy, objęty nią materiał liczył kilkadziesiąt godzin nagrań oraz kilkaset stron dokumentów przede wszystkim stenogramów z rozmów i nagrań ale również listów i zeznań informatorów.

    Materiały sprawy BUŚ zawierają wiele szczegółów z intymnego życia osób związanych z wczesnym środowiskiem PC, a zajmujących później wysokie stanowiska w administracji rządowej i parlamentarnej.

    Zgromadzone w niej filmy, zdjęcia i stenogramy mogą być w przeszłości źródłem nacisku i instrumentem szantażu wobec wskazanych przeze mnie osób istnieją poszlaki, że ich zawartość została wykorzystana przynajmniej raz do zablokowania nominacji jednej z osób związanych ze środowiskiem Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko w resorcie obrony narodowej.

    Oznacza to, że materiały te gromadzone na początku lat 90 mogą być dla Pana jedyną skuteczną bronią przed działaniami jakie są obecnie w Pana wymierzone.

    Jako oficer WSI zajmowałem się gromadzeniem informacji spraw osobistych czynnych polityków z przekonaniem, że służby to stabilizacja państwa i ochrona jego struktur. Teraz takiego przekonania nie mam, a w szczególności gdy widzę jakie ryzyko podjął Pan na przestrzeni ostatniego roku i jakie są tego efekty.

    Znając zawartość zebranych wówczas materiałów, a także charakter wiedzy gromadzonej przez WSI, przesyłam Panu część z nich w nadziei, że Pańska determinacja pozwoli je ujawnić przecinając pasmo politycznych sukcesów Jarosława Kaczyńskiego ale nade wszystko uniemożliwiając swobodny rozwój polityki PiS, a przez to uwolnienie Polski od zbyt ryzykownych możliwości wpływania na Jarosława Kaczyńskiego instrumentami ewentualnego szantażu.

    Oficer WSI
    _________

    Tak więc Panie Bronisławie, rzeczony nie jest posądzany. Za takie rzeczy się kiedyś sądziło, ale dziś się nie posądza. Nigdy nie spacerował po ulicach we frywolnej bieliźnie pod tęczową flagą z piórkiem w pupci. Wręcz przeciwnie – modli się żarliwie w katolickim kościółku i to w samotności pilnie strzeżonej, a więc nie na pokaz. A to, że ktoś tam sobie pod kołderką od czasu do czasu pobusiuje, to jego prywatna uciecha i nikogo spoza busiującego kręgu nie powinno to obchodzić. Zbytnia ciekawość w tej materii może mieć krótsze nóżęta niźli u rzeczonego.

  19. Plausi said

    Przekomarzania wspólników

    Czym Szanowni Państwo się tu zajmują, przekomarzaniami dwóch wspólników ?

    W roku 2013, jak ówczesny rząd PO/PSL przepuścił jakoś w połowie roku cały budżet na ten rok, a obwiązuje prawo zabraniało dalszego zadłużania Polaków, to ówczesny minister finansów Rostowski, także wspólnik innego grandziarza Balcerowicza, wniósł do sejmu wniosek o sprzeczne z obowiązującym prawem zwiększenia zadłużania o dalsze 15 miliardów zł., okazało się, że wspólnicy z PiS pod wodzą J. Kaczyńskiego nawet nie zauważyli, że chodzi o wielkie przestępstwo na Polakach i bez szemrania dopuścili do niego

    https://marucha.wordpress.com/2019/03/15/nowa-zelandia-strzelanina-w-meczecie-49-ofiar-smiertelnych/#comment-818489

    No cóż, o przysłowiowej „dupie Maryni” to każdy ma coś do powiedzenia, o sprawach poważnych mało kto, a o bardzo poważnych, jak złamania polskiego prawa finansowego przez wszystkie filary państwa od egzekutywy począwszy a na legislatywie kończąc, nikt.

  20. NyndrO said

    Czy jest pedałem – mam wątpliwości. Za to pewien jestem, że nie jest gejem.

  21. Lily said

    Re 5;Zerohero
    Czarnoglowy p.Jaroslaw.
    „Mowia,swoj ciagnie do swojego”.

  22. Córka Żyda Rotfelda (Rostowskiego) said

  23. RomanK said

    „Ciekawe” życie w PRL-u… i co dalej?
    Napisane przez Bogusław Homicki piątek, 02, wrzesień 2016 14:38

    Szanowni Państwo,
    w okresie ostatnich trzech lat wysyłałem różne teksty dotyczące spraw patriotyczno-narodowych. Były to głównie fragmenty mojej książki o tytule j.w. Dostawałem maile wyrażające zainteresowanie i popierające moje tezy. Dzisiaj mogę już poinformować Państwa, właśnie, jeszcze ciepła, ukazała się moja książka „‘Ciekawe’ życie w PRL-u… i co dalej?”.
    Jest to książka o nas wszystkich, którzy żyliśmy w tamtych czasach. Ukazuje zabawne, ale i mroczne obrazki naszego sąsiedztwa, z którym przyszło nam żyć. Jako mieszkaniec warszawskiej Pragi, miałem za sąsiadów przy ulicy Strzeleckiej 8 katownię UB-owską, gdzie już na początku września 1944 roku przebywał generał Sierow i obojętnie przyglądał się ginącej powstańczej Warszawie, a ulicę dalej (Namysłowska) – więzienie karno-śledcze I Zarządu Politycznego WP.
    Czasy tzw. komuny to mieszanina grozy i śmieszności, w której mieszkańcy Warszawy, ale też i całej Polski musieli sobie radzić, żyjąc w dwoistej moralności; tej dla oczu innych i tej prawdziwej, znanej tylko najbliższym.
    Ale czytelnicy ze zdumieniem ujrzą też dzisiejszy obraz Polski, jej deja vu. Czyli wszystko już było.
    Pozmieniały się ustroje, była polska pierestrojka, zrobiono wiele, aby wszystko wróciło w stare koryto. Nie mamy już towarzyszy, bo ci sami ludzie są dzisiaj biznesmenami, którymi się stali po rozkradzeniu naszego, wspólnego, narodowego majątku.
    W książce przedstawione są obrazki z życia powojennej Warszawy, a szczególnie jej prawobrzeżnej dzielnicy – Pragi. Czytelnik poczyta o zabawnych scenkach życia w absurdach rozszczepionych mentalności; życia na pokaz i prawdziwego życia Polaków ukrywanego przed władzą.
    Wstawki historyczne ukażą prawdziwe początki wojny niemiecko-sowieckiej i ogrom cynizmu i głupoty władz USA wobec przebiegłego gracza – ZSRS.
    Czytając o absurdach życia w czasach tzw. komuny, Czytelnik, porównując czasy obecne, ze zdumieniem dochodzi do wniosku, że wszystko już było. Zmieniło się tylko nazewnictwo. Nie ma już towarzyszy, bo ci sami ludzie są dzisiaj biznesmenami.
    Trwał proces „wygaszania” Polski, który, być może, został zastopowany przez ostatnie wybory do parlamentu w roku 2015.
    Zrobiono bardzo dużo, aby wszystko zostało po staremu. Książę Lampedusy opisał to zjawisko na początku ubiegłego wieku.
    Informacje o możliwości nabycia książki można znaleźć na Książka „Ciekawe” życie w PRL-u… i co dalej?” w cenie: 33,10 zł.
    Homicki Bogusław – Księgarnia BookMaster

    Opublikowano w Goniec Poleca
    Z etykietą książki

  24. Okadwa said

    Polityka i politycy to jeden cymes…
    Ba!… delicje takie co ino palce lizać a lizać.
    I np. wychodzi pan prawie że z komiksu wycięty i mówi:
    Zyg-zyg!… a u was na górze fiku-mik!… znaczy się homoseksualizm w szeregach.
    I cóżże tu na takie dictum?… szeregi wziąć i zewrzeć a miny tęgie zalecić a pogwizdywanie.
    Że niby to nie do nas a koło nas… można też odwrotnie: podnieść ten fiku-mik do rangi pawiego ogona i zbyte.
    Przed wojną na ten przykład chłop a osobliwie korpus dyplomatyczny szpanował ku uciesze.
    A to lampasy przy spodniach, a to szabelka pobrzękuje a najbardziej jaja.
    Dziś czasy i anturaż nieco dziwne toteż i ars amandi zdziwaczało.
    Ale nic to… kolektyw będzie przywykał to tego onego emploi.
    … zaś szaty nowe wychwalał.

  25. NICK said

    Dowody.
    Są?
    Tytuł.
    Są?
    To nie pierdolić.
    Jak ni ma.

    A, jakby, były?
    To co.
    Będziecie pisać na MO?

  26. Carlos said

    No to towarzysz sp. Geremek jest nasz ! choc rzymianin….

  27. Ania said

    W dobie fotomontaży, zmienników wyglądających identycznie jak oryginał, można sfabrykować wszystko.

  28. Ania said

    Aha, mamy jeszcze pełną kontrolę umysłu więc można pokierować człowiekiem by zrobił to, czego normalnie by nie zrobił. Niech pierwszy rzuci kamień ten….

  29. Nie_wiem said

    Wszyscy struchleli a na koniec się okaże że wyda na ich cześć huczne przyjęcie zakończone jendopłciowym bunga bunga. Od tego momentu wikipedia będzie rozróżniać „italian straight bunga bunga” oraz tzw „polish bunga bunga”

  30. Maverick said

    Całą demoralizację na świecie nakręcają żydy od promocji pornografii, prostytucji, niewolnictwa seksualnego. Na wysepkę Jeffrey Epstein-a latali wszyscy z amerykańskich elit aby uprawiać seks z nieletnimi. A potem żydy mają na nich haki.
    Pedalstwo i jego promocja to też ich pomysł bo za tym stoi rozbicie rodziny, i wartości chrześcijańskich, bez rodziny nie ma narodu, a im o to chodzi, oni chcą skolonizować i zniewolić całą planetę. Trzeba podnieść świadomość i bojkotować wszystko co żydowskie , a szczególnie nie głosować na ich kundli i kolaborantów.

Sorry, the comment form is closed at this time.