Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Leo o Na Suwalszczyźnie odkryto cmen…
    Leo o Na Pomorzu istnieją megality z…
    Salcie o Wolne tematy (64 – …
    wanderer o Zmarł Adam Słodowy
    NICK o Zmarł Adam Słodowy
    Marucha o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    NICK o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Bili de kid o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Mietas o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Bili de kid o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Mietas o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Marucha o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    jasiek z toronto o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    Troll Polonii o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Birton o Pancerny kontratakuje
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 500 obserwujących.

Widziałam wybory w Gdańsku

Posted by Marucha w dniu 2019-03-22 (Piątek)

Pod koniec stycznia odebrałam telefon z zaproszeniom do Gdańska. Chwilę po tym dołączyłam do ekipy wspierającej Komitet Wyborczy Wyborców Grzegorza Brauna. Jako dziennikarka miałam okazję przyglądać się z bliska „świętu demokracji”. Doświadczenie bezcenne. Poznałam „od środka” tajniki systemu, który woła o pomstę do nieba.


Widziałam prowokację z podrzuceniem sfałszowanych podpisów, matactwa wyborcze, łamanie prawa, a nawet antyterrorystów szukających bomby w siedzibie sztabu kandydata, który przybył z zewnątrz z zapowiedzią zlikwidowania „układu gdańskiego”.

Mało? Spokojnie, było tego więcej!

To z czym mamy w Polsce do czynienia nie ma nic wspólnego z demokracją o jakiej uczyliśmy się w szkole przerabiając historię starożytnej Grecji. Ostatnie wybory w Gdańsku odzierają z resztek złudzeń.

Chichotem historii jest fakt, że w obronie demokracji stanął zagorzały monarchista Grzegorz Braun.

Tymczasem z ustroju zakpili monopoliści z POPiS, którzy jednogłośnie namaścili kandydatkę starego układu, czyli Aleksandrę Dulkiewicz, zastępczynię tragicznie zmarłego Pawła Adamowicza. Pozbawili tym samym gdańszczan wyboru, czyli tego, co stanowi podstawę demokracji. Co znamienne, wybory uzupełniające na prezydenta Gdańska zostały rozpisane w na tyle krótkim terminie, by pozostało dramatycznie mało czasu na zebranie podpisów i przygotowanie kampanii alternatywnych komitetów.

W głębokim poważaniu mają demokrację także mainstreamowe media, które bojkotowały (przemilczały) głos pozostałych. Dla przykładu: dziennikarze (reprezentujący zarówno tzw. media publiczne jak i prywatne) stawiali się tłumnie na liczne konferencje prasowe organizowane przez komitet Brauna, ale ich wydawcy (przełożeni) i tak w większości nie pokazywali tego potem swoim widzom/czytelnikom/słuchaczom. Co ciekawe, największe (pozorne) zainteresowanie wykazywali dziennikarze TVN, którzy niemal każdego dnia dzwonili do siedziby sztabu i pytali o harmonogram kolejnych działań, przychodzili na wszystkie konferencje, nagrywali wypowiedzi kandydata, po czym darmo było szukać jakiejkolwiek relacji na antenie ich stacji.

Równi i równiejsi

Na początku kampanii okazało się, że Aleksandra Dulkiewicz – która ostatecznie została nowym prezydentem Gdańska – startowała nielegalnie. Paragraf 3 art. 95 kodeksu wyborczego mówi wyraźnie, że nazwa i skrót nazwy komitetu wyborczego wyborców muszą być różne od nazw lub skrótów nazw partii politycznych lub organizacji wpisanych odpowiednio do ewidencji lub rejestru prowadzonych przez właściwy organ. A zatem żaden komitet wyborczy wyborców nie może się nazywać tak jak istniejąca już organizacja społeczna czy polityczna, stowarzyszenie czy partia. Tymczasem Dulkiewicz zarejestrowała swoją kandydaturę pod szyldem „Komitet Wyborczy Wyborców – Wszytko dla Gdańska”, czyli nazwą stowarzyszenia, które w najlepsze istnieje sobie w Gdańsku już od ładnych paru lat (zresztą z namaszczenia nieżyjącego prezydenta).

Złamanie prawa ujawnił Grzegorz Braun, a nawet złożył skargę do Państwowej Komisji Wyborczej. Sprawa była ewidentna. Tymczasem PKW stwierdziła, że owszem, komitet został zarejestrowany nielegalnie, ale co tam… Dulkiewicz mogła sobie szybko zmienić jego nazwę, tj. zarejestrować komitet pod nowym szyldem. Problem w tym, że minął już termin rejestrowania komitetu wyborczego, ale kto by się w PKW przestrzeganiem prawa przejmował.

Co znamienne, za ważne (!) zostały też uznane dotychczas zebrane podpisy złożone pod nazwą komitetu zarejestrowanego nielegalnie (sic!). Wspomnę jeszcze, że do sztabu Brauna dochodziły głosy z innych (zdecydowanie mniejszych) komitetów – tj. nienamaszczonych przez żaden układ – których rejestrację odrzucono już na starcie, tylko dlatego, że „coś tam” urzędnikom w ich nazwie nie grało.

Po decyzji PKW – która tak zinterpretowała przepisy, by Dulkiewicz mogła jednak swobodnie startować – Pełnomocnik Komitetu Wyborczego Wyborców Grzegorza Brauna złożył skargę do Sądu Najwyższego. I tutaj „prawo” znów stanęło po stronie bezprawia. Zastępczyni Adamowicza – mimo, iż jej komitet ewidentnie złamał kodeks wyborczy – okazała się być nietykalną „świętą krową”.

Aby zemścić się na Grzegorzu Braunie – bo ośmielił się stanąć po stronie praworządności? – gdańscy urzędnicy odwlekli jego rejestrację jako oficjalnego kandydata. Kiedy komitet Brauna uzbierał wystarczającą ilość podpisów, przyczepili się tego, że Grzegorz Braun we wniosku rejestrującym jego kandydaturę w rubryce miejsce zamieszkania wpisał… swoje miejsce zamieszkania. Okazało się bowiem, że według urzędników w rubryce miejsce zamieszkania powinno się wpisać coś innego niż miejsce zamieszkania (sic!), a konkretnie miejsce wpisania do rejestru wyborców. Tymczasem Grzegorz Braun okazał się nie być jasnowidzem, tj. rubrykę wypełnił zgodnie z opisem, a nie tym, co ktoś sobie potem na poczekaniu wymyślił. W konsekwencji przyblokowali Braunowi na kilka dni oficjalne kandydowanie.

W reżimowych mediach – typu „Gazeta Wyborcza” – obrócono całą sprawę w taki sposób, by ukazać Brauna jako nieudolnego fajtłapę, który nie potrafił właściwie wypełnić prostego wniosku.
Należy też dodać, że Aleksandra Dulkiewicz konsekwentnie wymigiwała się od udziału w debacie kandydatów na prezydenta Gdańska. Do wspólnej debaty – na którą czekali gdańszczanie – wielokrotnie zapraszał Grzegorz Braun.

Trudny teren, trudny czas

Wartym odnotowania jest sam proces zbierania podpisów pod kandydaturą Grzegorza Brauna na prezydenta Gdańska. I tutaj gdańscy urzędnicy przyblokowali Braunowi (pod byle pretekstem, jakże by inaczej) możliwość zbierania podpisów na jeden weekend. Czasu na zebranie podpisów zostało tak mało, że już mało kto wierzył w powodzenie sprawy. Szczególnie, że pierwsze zbiórki podpisów szły dość opornie – wiadomo, Gdańsk w żałobie, a do tego liberalny teren.

Wielu (zbyt wielu?) gdańszczan nie kojarzyło też z początku kim w ogóle jest Grzegorz Braun. A jeśli już nawet, to nie byli pewni, w którym kościele bije dzwon. Dla przykładu, niektórzy mieszkańcy Gdańska sądzili, że jest on związany z PiS. Jeszcze inni mieli mu za złe, że jest on zaciętym krytykiem partii rządzącej, która – według tych nieszczęśników – jest jedyną alternatywą dla PO. Często dało się też usłyszeć narzekania typu: – A po co nam kandydat z zewnątrz? Wtedy Braun ze stoickim spokojem odpowiadał: – Żeby zdemontować „układ gdański”, potrzeba człowieka spoza tego układu.

Na ostatniej prostej coś drgnęło i sytuacja odmieniła się diametralnie. Pomocne okazały się apele w internecie. Z całej Polski ruszyli na pomoc wolontariusze (narodowcy, wolnościowcy, proliferzy, Rycerze Chrystusa Króla, osoby indywidualne, itp.), którzy przyjechali do Gdańska, by pomóc w zbiórce podpisów. Pomogli też sami mieszkańcy, a konkretnie świadoma ich część, mająca szczerze dosyć dwudziestoletnich rządów „układu gdańskiego”. Efekt zamurował chyba wszystkich ze sztabu (i nie tylko) – w zaledwie kilka dni zebrano prawie dwa razy więcej podpisów niż było wymagane w kodeksie wyborczym.

Oczywiście nie obyło się bez prowokacji. Do siedziby sztabu przyszedł człowiek, który przyniósł w „prezencie” pięćset sfałszowanych podpisów (sic!) popierających kandydaturę Brauna. Dzięki czujności pełnomocnika KWW Grzegorza Brauna, Włodzimierza Skalika (z zawodu pilota i mistrza świata w lataniu precyzyjnym) prowokacja została natychmiast wykryta i do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Kłody pod nogi kładli też wandale, których „misją specjalną” było niszczenie banerów i plakatów z wizerunkiem Grzegorza Brauna. Nie notowałam (a szkoda) ile telefonów interwencyjnych odebraliśmy w tej sprawie (było ich od groma i jeszcze trochę). Gdańszczanie – bardzo miło z ich strony – dzwonili podając dokładne namiary, tj. gdzie i w jaki sposób (np. poprzez zerwanie lub przecięcie) zniszczono materiały wyborcze KWW Grzegorza Brauna.

Nikogo za rękę nie złapaliśmy, więc nie będę wysuwać konkretnych oskarżeń, ale dziwnym zbiegiem okoliczności w miejsce zniszczonych banerów zbyt często wieszano plakaty obecnej prezydent.

Audyt potrzebny od zaraz

Grzegorz Braun dał się poznać gdańszczanom głównie dzięki licznym spotkaniom z mieszkańcami miasta i wsparciu niezależnych mediów – szczególnie aktywne i pomocne były redakcje „Najwyższego Czasu!” i „Magna Polonia”, oraz telewizje internetowe „wRealu24” i „Media Narodowe”. Co ciekawe, przebieg kampanii dość obiektywnie relacjonował lokalny portal Trójmiasto.pl, którego redakcja dokładnie opisała między innymi Konwencję Wyborczą Grzegorza Brauna z udziałem posła Roberta Winnickiego, prezesa Janusza Korwin-Mikkego i innych koalicjantów.

Gwoździem programu było wydanie gazetki wyborczej pt. „Układ Gdański – do likwidacji” sfinansowanej ze środków KWW Grzegorza Brauna (tj. z wpłat darczyńców). Gazeta – wydrukowana w nakładzie 100 tysięcy egzemplarzy, z czego rozkolportowano ok. 70 procent – to tak naprawdę reportaż z pola walki i wstępna dokumentacja do przyszłego audytu stanu, w jakim znajduje się Gdańsk.

Wydanie gazety było efektem wytężonej pracy między innymi lokalnych patriotów, którzy od lat próbują przeciwstawić się systemowi. To właśnie oni przychodzili do siedziby sztabu i opowiadali o licznych – i przerażających! – nieprawidłowościach do jakich doszło podczas dwudziestoletnich rządów gdańskiej kliki.

Na łamach gazety opisano największe bolączki gdańszczan. Jedną z nich są gigantyczne rachunki za prąd, z których utarg wypływa do… Niemiec. W tekście pt. „W Lipsku ciepło, kasa też pełna” (za zgodą redakcji na podst. artykułu, który ukazał się w „Gazecie Gdańskiej”), czytamy:

«Kurą znoszącą złote jaja okazała się firma odpowiedzialna za ogrzewanie mieszkań i budynków w Gdańsku. Ale owe złote jaja zasilają nie budżet Gdańska, ale niemieckiego Lipska, jako że śp. prezydent Paweł Adamowicz lekką ręką za relatywnie niewielkie pieniądze zbył ją Niemcom. W roku 2017 gdańszczanie zasilili komunalne usługi w Lipsku kwotą 11,7 mln euro – tyle bowiem zarobił Stadtwerke Leipzig GmbH tytułem dywidendy z GPEC. I tak dzieje się od lat. O ile jednak gdańszczanie mogą tu pluć sobie w brodę, to nie dotyczy to śp. prezydenta Adamowicza, który bynajmniej na tym interesie nie stracił, jako że do jego kieszeni, jako przewodniczącego Rady Nadzorczej GPEC, wpłynęła niezła sumka – mianowicie odkąd firmę przejęli Niemcy zarobił milion złotych.»

Kolejną powszechną praktyką w Gdańsku jest blokada wykupu lokali mieszkalnych. Pretekstów bez liku, jak chociażby ten o tajemniczych „spadkobiercach”, pojawiających się znikąd. Blokują oni uregulowanie stanu prawnego budynków mieszkalnych, by po jakimś czasie bezprawnie samemu wejść w ich posiadanie.

Redakcja gazety o „układzie gdańskim” w tekście pt. „Dla mieszkańców czy deweloperów?” przypomniała, że urzędnicy miejscy są bezwzględnie głusi na żywotne interesy i potrzeby mieszkańców.

«Zapleśniałe, zagrzybione rudery, których nie można na własną rękę wyremontować (ponieważ nie są własnością mieszkańców) – to niestety często chleb powszedni mieszkańców niektórych dzielnic, tych kategorii „B”. (…) Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia ze zorganizowaną akcją, której celem jest doprowadzenie do całkowitego zniszczenia budynków komunalnych, by na ich miejsce postawić nowe osiedla (przypominamy zeszłoroczne pożary kamienic na Dolnym Mieście – sprawcy oczywiście pozostają „nieznani”) i dać zarobić deweloperom (wiadomego) pochodzenia. (…).»

Gazeta wydana przy okazji kampanii wyborczej liczy zaledwie 8 stron, ale to wystarczyło, by – głównie dzięki sprawnemu zredagowaniu – zawrzeć na jej łamach bezprawne działania, które od lat niszczą Gdańsk i jego mieszkańców. Już na pierwszej stronie wypisano cały alfabet miejscowych afer, począwszy od A – jak Amber Gold. I wreszcie, sztab Grzegorza Brauna zapytał – a co z raportem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o Gdańsku? Okazuje się bowiem, że taki raport istnieje – swego czasu poinformował o tym opinię publiczną poseł Tomasz Rzymkowski, wiceprezes komisji śledczej ds. ABW.

Do raportu ABW o „układzie gdańskim”, dotarli dziennikarze Wirtualnej Polski. Na łamach portalu ujawnili, że zawiera on opis sieci powiązań biznesowo-kryminalnych w Trójmieście. W sprawę miał być również uwikłany były premier Donald Tusk.

Według raportu znany trójmiejski biznesmen Mariusz Olech miał być „mózgiem” całej afery wokół Amber Gold. Wśród jego ludzi są wymienieni między innymi były prezydent Lech Wałęsa, jego syn Bogdan (funkcjonariusz ABW!), zmarły prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, jego brat Piotr, prezydent Sopotu Jacek Karnowski, a także sędzia Lidia Jedynak, która… zajmowała się sprawą Amber Gold.

Co ciekawe, znajomym Olecha wedle raportu jest również prezes TVP, Jacek Kurski. Sam Olech zaś dobrze znał się z bossem trójmiejskiej mafii Nikodemem Skotarczakiem „Nikosiem”, który został zabity w porachunkach gangsterskich. Raport wymienia też wiele nazwisk trójmiejskich sędziów i prokuratorów. Dlaczego więc raport nie ujrzał światła dziennego? – zastanawia się redakcja gazety „Układ gdański – do likwidacji”, powołując się na doniesienia Wirtualnej Polski.

W obronie cywilizacji

Przekręty ponad prawem to dopiero początek. Władze miasta co rusz fundują gdańszczanom niebezpieczne projekty, jak chociażby ten o współdziałaniu w dziedzinie migracji, deklarujący otwartość na uchodźców. Czym się to kończy? Nie trzeba szukać daleko – wystarczy spojrzeć na sytuację we Francji lub Szwecji – przestrzega sztab Grzegorza Brauna za pośrednictwem gazety „Układ gdański – do likwidacji”.

Na jej łamach czytamy:

«Tak, obowiązkiem chrześcijanina jest miłosierdzie, ale też… bronienie własnej rodziny, domu i ziemi ojczystej. Znane przysłowie mówi: „Mądry Polak po szkodzie”, ale nam bliżej do: „Lepiej zapobiegać, niż leczyć”. Dlatego uczmy się na cudzych błędach, zanim będzie za późno i naszych Rodaków dotknie nieodwracalna krzywda. Lista dramatów w krajach skandynawskich jest długa. Wystarczy wspomnieć liczne medialne doniesienia o gwałtach, grabieżach, podpaleniach, dewastacjach i morderstwach. Obawiamy się, że taką właśnie przyszłość zgotowali swoim mieszkańcom – mniej lub bardziej świadomie – włodarze niektórych polskich miast, w tym Gdańska.»

Chodzi oczywiście o spotkanie w Gdańsku z dn. 30 czerwca 2017 r., podczas którego 11 prezydentów dużych miast należących do Unii Metropolii Polskich podpisało deklarację o współdziałaniu w dziedzinie migracji. Tymczasem przed specjalnym programem integracji imigrantów przestrzegł Grzegorz Braun.

«Miasto Gdańsk, ani zresztą żadne polskie miasto, nie powinno na koszt obywateli angażować się w import uchodźców-nachodźców. Chrześcijańskie miłosierdzie i polską gościnność wobec przybyszów powinniśmy praktykować, ale każdy na własne konto» – podkreślił kandydat na urząd prezydenta Gdańska.

Zdaniem Brauna, jeśli ktoś chce pomagać imigrantom, powinien robić to na własny koszt, bez obciążania budżetu miasta.

«Jeżeli ktokolwiek z gdańszczan chce sprowadzić tutaj, przez siebie obdarzonych zaufaniem gości, nic nam do tego. Ważne, żeby nie rozkładać kosztów fałszywie pojmowanej filantropii na ogół obywateli przez podpinanie takich oszukańczych inicjatyw do budżetu miejskiego» – zaznaczył kandydat spoza układu.

Kolejnym szkodliwym projektem przyklepanym przez Radę Gdańska jest „Model na rzecz równego traktowania”, promowany przez środowiska LGBT. Radni przyjęli uchwałę 28 czerwca 2018 r., pomimo ogromnego sprzeciwu mieszkańców miasta oraz apeli księży biskupów. Ten antycywilizacyjny projekt, pod przykrywką pięknie brzmiących haseł, w rzeczywistości kryje wiele zagrożeń, przede wszystkim uderza w rodzinę i dzieci. Zdaniem przeciwników uchwały model promuje homoseksualizm i zboczenia oraz walkę z Kościołem. Dlatego jednym ze sztandarowych punktów programu wyborczego Grzegorza Brauna stała się ochrona rodziny.

Redakcja gazety „Układ gdański – do likwidacji” przypomniała, że szkodliwy projekt był oczkiem w głowie Pawła Adamowicza. – Dzięki modelowi równości środowiska LGBT otrzymają specjalne uprawnienia oraz profity w Gdańsku. Będą miały bezproblemowy dostęp do szkół i przedszkoli. Wszystko w imię równouprawnienia i tolerancji – przekonywał były prezydent Gdańska. Z kolei sztab Grzegorza Brauna jak i sam kandydat ostrzegli: „Model na rzecz równego traktowania” w praktyce oznacza molestowanie seksualne dzieci w szkołach i przedszkolach.

Robota zawodowców?

Nie trudno się domyśleć, że wydanie gazety demaskującej miejscowe afery oraz jej sprawny kolportaż wywołał panikę w gdańskim ratuszu i nie tylko. Co znamienne, nawet wśród urzędników było kilku „aniołów stróżów”, o czym świadczą tajemnicze, acz życzliwe telefony wykonane do biura komitetu Brana. Dla przykładu, któregoś dnia zadzwonił człowiek przedstawiający się jako członek komisji wyborczej z urzędu, który właśnie wrócił ze szkolenia tegoż urzędu i ostrzegł, że tamci zrobią wszystko, żeby Dulkiewicz miała odpowiedni wynik. Podobnych sygnałów było więcej, choć nie wykluczam, że mogły być prowokacją, dlatego wstrzymuję się tutaj od oskarżeń.

Niemniej jednak, sztab Grzegorza Brauna był świadomy tego, że kampania kampanią, ale najważniejszy jest dzień wyborów. W związku z powyższym w międzyczasie kompletowano członków komisji wyborczych z ramienia KWW Grzegorza Brauna oraz mężów zaufania. Ci ostatni przyjechali do Gdańska z całej Polski. Ze środków komitetu zapewniono im darmowy nocleg oraz wyżywienie na dzień wyborów. Wcześniej zorganizowano dla wszystkich specjalne szkolenie. Całe przedsięwzięcie było potężnym wyzwaniem organizacyjnym. Trzeba było wstawić przynajmniej jednego człowieka do każdej komisji wyborczej. Komisji było prawie dwieście, w tym zmiana dzienna (do przeprowadzenia głosowania) i nocna (do liczenia głosów), co daje prawie czterysta miejsc do obsadzenia, czego nie udało się wypełnić w stu procentach.

Szkolenie dla mężów zaufania odbyło się 2 marca, czyli dzień przed wyborami. Na weryfikację wszystkich kandydatów nie było wystarczająco czasu, więc „nieproszeni goście” mieli dobrą okazję prześlizgnąć się na spotkanie szkoleniowe. I najprawdopodobniej tak się właśnie stało.

Grupa ludzi – w liczbie około ośmiu – zapewniała, że chce być mężem zaufania KWW Grzegorza Brauna, choć swoją deklarację złożyli na ostatnią chwilę. Nie było sposobności, by sprawdzić szczerość ich intencji; nie było też powodów, by z marszu uznać ich za krętaczy – dlatego ostatecznie zostali wpuszczeni. Tymczasem zachowywali się potem dość prowokacyjnie, ale nie na tyle, by móc zdecydowanie w porę zareagować i wyprosić ich ze szkolenia.

Dla przykładu, podczas wydawania przeze mnie zaświadczeń dla ponad setki mężów zaufania – co było wielkim wyzwaniem przy takiej liczbie osób – wspomniana grupa obstawiła mnie z każdej strony i dokładała wszelkich starań, by rozbijać moją pracę. Zadawali pełno pytań, rozpraszali, zaczepiali, odwracali uwagę – rozbili to z dziwnym uśmiechem na twarzy i jakąś taką szyderczą satysfakcją, ale nijak nie mogłam udowodnić, że działają z premedytacją.

Dodam, iż wykonywana przeze mnie czynność wymagała absolutnej precyzji i skupienia (zweryfikowanie numerów PESEL, poprawności nazwisk, numeru komisji, itp.). Doszły też do mnie sygnały, że te same osoby rozpraszały niektórych mężów zaufania podczas samego szkolenia.

Szczególnie trudny był dzień wyborów. W sztabie Grzegorza Brauna uruchomiono specjalne numery alarmowe, pod które mężowie zaufania mogli zgłaszać zaobserwowane nieprawidłowości. Telefony dzwoniły bez przerwy. Nazajutrz, w komunikacie wydanym przez Biura Prasowe KWW Grzegorza Brauna, napisano:

«Dnia 03.03.2019 podczas wyborów przedterminowych na prezydenta miasta Gdańska dopuszczono się szeregu uchybień, nieprawidłowości i wykroczeń przeciwko obowiązującemu prawu. Zgłoszone nieprawidłowości sięgają 30 procent komisji, do których Komitet Wyborczy Wyborców Grzegorza Brauna delegował swoich mężów zaufania (co stanowi około 50 procent wszystkich komisji obwodowych). Miały miejsce uchybienia podlegające pod art. 270 § 1 kodeksu karnego. Nagminnie był też łamany kodeks wyborczy. Przede wszystkim poza lokal wyborczy wynoszone były pieczęci komisji oraz karty do głosowania co pozwala na manipulacje przy wynikach wyborów.»

Mocnym akcentem wieńczącym wyborczą niedzielę była wizyta grupy antyterrorystycznej w biurze komitetu. Dostali ostrzeżenie, że w sztabie Grzegorza Brauna może znajdować się ładunek wybuchowy. Ostatecznie żadnej bomby nie znaleźli, a na ewentualną panikę chyba nikt z nas nie miał już siły. Choć zapewne wywołanie strachu – i rozbicie pracy! – było intencją autora anonimowego telefonu z pogróżkami.

Wiatr w żagle

Wybory uzupełniające na prezydenta Gdańska odbyły się 3 marca. Frekwencja wyniosła 48,67 proc. O urząd prezydenta miasta ubiegało się trzech kandydatów. Na Aleksandrę Dulkiewicz głos oddało 82,22 procent gdańszczan, Grzegorz Braun uzyskał 11,86 procent, a Marek Skiba 5,92 proc. Kandydatura tego ostatniego rodzi sporo znaków zapytania, zważywszy na fakt, że w przeszłości zgłosił się on na gdańskiego pełnomocnika (którym na jakiś czas został) „Pobudki” – organizacji powołanej kilka lat temu przez Grzegorza Brauna.

Większość komentatorów uznało dwucyfrowy wynik Grzegorza Brauna za spory sukces. Jakby nie patrzeć, był to jedyny kandydat z zewnątrz, a jego komitet – złożony z osób, które przyjechały do Gdańska z najróżniejszych zakątków Polski – zaczynał praktycznie od zera. Ostatecznie niezależnego reżysera i publicystę poparło ponad dwadzieścia tysięcy gdańszczan.

Dzięki zaproszeniu do Gdańska, jako dziennikarka mogłam to wszystko zobaczyć z bliska. Pierwszy mój wniosek jest taki, że demokracja w naszym kraju to farsa (najdelikatniej rzecz ujmując). Organom bezpieczeństwa i wymiarowi sprawiedliwości wystawiam niedostateczny, bo nie stają na wysokości zadania, tj. nie pilnują praworządności w naszym kraju i nie przestrzegają prawa. Dziennikarze mediów głównego nurtu kolejny już raz zawalili na całej linii – zamiast rzetelnie informować odwalają ordynarną propagandę lub stosują taktykę przemilczenia. Nadzieją napawają coraz sprawniejsze media niezależne, których działalność dobrowolnie finansują zwykli Polacy.

Kolejnym ważnym dla mnie doświadczeniem – tym razem pozytywnym – był wymiar międzyludzki. Doświadczyłam od nieznanych mi wcześniej gdańszczan wiele dobroci. Na szczególne uznanie zasługuje Pani Wanda, która na czas kampanii – a więc kilka tygodni – użyczyła mi serdecznej gościnności w swoim domu. Wraz z jej przyjaciółką Wiolą, obie Panie karmiły mnie pysznymi i pożywnymi posiłkami, a gdy zmęczony organizm zaniemógł, leczyły naturalnymi i skutecznymi specyfikami.

Przez kilka tygodni pełniłam dyżury w biurze KWW Grzegorza Brauna, w trakcie których poznałam niezliczoną ilość mieszkańców Gdańska. Przychodzili oni do siedziby komitetu (lub dzwonili), bo chcieli z kimś porozmawiać. Często byli to wyborcy polityków PiS, rozczarowani ich służalczą postawą w relacjach z Żydami i kompromitowaniem Polski na arenie międzynarodowej.

Dzięki nim zrozumiałam, że pierwszy cel Grzegorza Brauna – aby dać gdańszczanom wybór – został osiągnięty. Obok wyboru dostali nadzieję, bo dwucyfrowy wynik sprawił, że ludzie – nie tylko w Gdańsku – w końcu uwierzyli, że jest w Polsce jakaś alternatywa dla POPiSu. Z Pomorza ruszył właśnie powiew zmian, którego nie sposób już będzie zatrzymać.

Agnieszka Piwar
Myśl Polska, nr 13-14 (24-31.03.2019)
http://mysl-polska.pl/

Funkcjonalnym analfabetom, jakich nigdy niesposób na sto procent wykurzyć z gajowki, wyjaśniam: nie chodzi mi o osobę p. Grzegorza Brauna, ale o opis sposobu dokonywania wyborów w Polsce. Rozumiecie, mloty?
Admin

 

Komentarzy 49 to “Widziałam wybory w Gdańsku”

  1. RomanK said

    CO mnie siem rzuca w oczy po przeczytaniu na glos doskonalej relacji pan Agnieszki….to- to… ze to nie byly zadne wybory…ale zwykly rejwach nad urna ~! CO w Polsce jest rzecza normalna od zarania istnienia IIIRP i kazdej jednej Zmiany:-))) BO wszystkie Zmiany sa po to, zeby nie zmienilo sie NiC!
    Dodawanie zatem geby i afirmacja tego oszustwa nikomu z bioracych w niej aktywny udzial ani chwaly ,ani czci nie przynosi…a wrecz wskazuje..ze dokonale wie- czyja slonine kocur zre:-))))
    TO ,ze sie nic nie zmienilo swiadczy, ze powazna dziennikarka , zamiast zainstalowac sie w wygodnym hotelu, mieszka katem u nieznajomej..i korzysta z laskawego chleba….
    Ale to nie pierwszy przypadek rzucania na pamiec klatw zapomnienia…
    Oto niedawno Pan Michalkiewicz prostowal to – co sam powiedzial ,ze pana Tyminskiego wybierali, organizujac mu kampanie wyborcza na prezydenta….. SBecy…co prawda prostujac nie odszszekiwal, ale nazwijmy to raczej odsmiechiwal..ze nie bylo intencja…. i ze nie wogole …tego , to te ludzie …..co tego….heheheh…kazdy wie….I oczywiscie nie dlatego zebym mu nie wierzyl…bo czlek jestem gleboko wierzacy….ale tylko …ze mam pamiec…i pamietam- jak bylo..A poniewaz przez 30 lat dozbieralo sie informacji….wiadomo dzis …ze jedynym..Tak -Jednym Jedynym- niezaleznym kandydatem wtedy byl wlasnie pan Tyminski…wszyscy inni to byli kandydaci- Agenci Sluzb Kmunistycznych wlacznie z tzw Kukunkiem…o czym pan Stanislaw doskonale wie..ale podejrzewam, ze nie robi z tego uzytku… dla wiekszego miszungu:-))))
    TO swiadczy tez o tzw Polactfie…ktore gremialnie udzeililo panu Tyminskiemu takiego poparcia, ze Kukunkow musialy pryncypaly ich wlasne ratowac oszustwem dosypujac glosow….do urn:-))))
    Zapomnial tez pan Stanislaw powolujac sie na slaby wynik partii X w nastepnych wyborach do Sejmu,,,twierdzac ze to Sluzby odstapily pna Tyminsiego….a nie wspomni ,ze to Panstwowa Komisja Wyborcza pod przewodnictwem agenta sluzb PRL prof Zolla nie uznala list z podpisami Partii X..dopuszczajac jedynie z trzech okoegow ..z ktorych oczywiscie wprowadzili poslow do Sejmu….
    Wybory, wyborami …ale to sam pan Prezes i Naczelnik Panstwa..obiecywal przed pewnym Gremium ,ktoremu przewodniczy pan Smolar, ze z dopustu gremium tegoz, nie dopusci NIGDY , zeby ci wykluczeni calkowicie i ci wykluczeni czesciowo, nigdy nie zebrali sie nad urna wyborcza…
    no to ja sie pytam……-Czego sie pani Agnieszka spodziewala…w Gdansku???
    Widzi pani- to byl jest i ,.,.bedzie teatrzyk Kukielkowy…..pod rezyseria gremium pod przewodnictwem pana Smolara… I excytowanie sie kukielkami..nie ma zadnego sensu. bo one .wszystkie strugane tym samym scyzorykiem:-))))

  2. Bernard_Korzeniewicz said

    Od 2009 od wyborów uzupełniających w Płocku każdy może skojarzyć jak jest … potem zielona mapa „Cała Polska glosowała na PSL” nie dziwi.

  3. revers said

    Uklad JKM pracuje na 900 euro dniowki, to inaczej mysli, inne juz ma zabezpieczenia jak iman Brukselski, czy Tusk z tej samej Paki.

    A ACTA 2 juz prawie ze przesadzona w pejsatej uni, tak ze i tak nikt nie dowie sie kto w co gral i w jakim ukladzie danzigowym, lub tylko zmoderowane i zyczeniowe tresci ujawnia sie publicznie.

  4. Wieloimienny said

    Demokracja to system antychrześcijański. Debil stojący z piwem pod sklepem i babcia oglądająca tvp i głosująca na żydów z PiS ma taki sam głos jak człowiek z Gajówki czy np. profesor Wielomski albo jakiś inny Rękas czy Winnicki, którzy rozumieją co się dzieje dookoła.
    Więcej jest ludzi ciemnych i idiotów, dlatego większość wybranych to durnie.
    Potrzeba dyktatora, katolicko – nacjonalistyczno – antyzachodniego. Tylko jak on ma objąć władzę, skoro wojska nie ma, broni nie mamy, a i tak jak już pisałem większość ludzi to osły!

    Jeszcze księża walą z ambony, żeby głosować na to PiS żydowsko banderowskie i proaborcyjne.

  5. Marucha said

    Re 4:
    Pierwszym krokiem winno być odebranie czynnych praw wyborczych tym, którzy nie placą podatków.
    Następnie odebranie ich pederastom, lesbijkom i innym zbukom, ponieważ są to ludzie psychicznie chorzy.

  6. andzia said

    Mec, Joanna Modzelewska opowiadała, że juz na kilka miesięcy przed wyborami służby znały ich wynik. Demokracja to pusty frazes w Polsce z lubością powtarzany przez jełopów i zdrajców.

  7. gość said

    W PUNKT (R. GROMADZKI) – GRZEGORZ BRAUN – NIE RÓBCIE ZE MNIE RUSKIEGO AGENTA!

  8. revers said

    Ale taki system partyjny podzialow glosow i polski na PO i PIS, z jedna , dwie partie buforowe Jak PSL, Nowoczesna dziala i fukcjonuje od lat od Baltyku po Tatry, i to na tych samych zasadach tworzenia list swoich kandydatow, przekretow w liczeniu glosow w obwodach wyborczych.

    A fukcjonalny to jest tylko hebrajski haskall, ktory ma juz swoje odpowedniki w oprogramowaniu fukcjonalnym komputerow wysokiego poziomu , jak i w talmudzie.

  9. Witek said

    Wystarczy przeczytać / albo posłuchać co mówi główny ideolog tzw katolickiego i niezależnego radia by zrozumieć, że inaczej być nie mogło!
    Staniemy się własnością żydów albo nas nie będzie!

    „Felietonista TV Trwam i Radia Maryja zaznaczył, że w Polsce są obecnie dwa środowiska przeciwne polskim związkom ze Stanami Zjednoczonymi.

    – Są najbardziej przeciwne temu układowi geopolitycznemu, który daje nam największe szanse na utrwalenie niepodległości, odbudowę siły państwa, siły gospodarki i siły wojska polskiego. To jest „Gazeta Wyborcza” i drobne odłamy środowisk, które powołują się na bycie narodowymi – mówił posełMacierewicz

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-a-macierewicz-zastanawiam-sie-skad-wziely-sie-srodowiska-ktore-powolujac-sie-na-formacje-narodowa-sa-prorosyjskie-a-nawet-proputinowskie/

  10. Dinozaur said

    Pani Piwar – jak zwykle bardzo spostrzegawcza.

  11. Archer said

    Re 5:

    Wszyscy płacą podatki. A złomiarze co zbierają złom i większość zarobionych pieniędzy przeznaczają na alkohol i papierosy, płacą podatki najwyższe w stosunku do swoich dochodów. Wyższe proporcjonalnie, niż ci z listy 100 najbogatszych, którzy stosują nagminnie „optymalizację” w rajach podatkowych, a dobra luksusowe jakie oni nabywają – jachty, luksusowe samochody, biżuteria, pochodzą głównie z zagranicy i przeważnie nie są wytwarzane w Polsce.

  12. revers said

    W niemczech to juz oficjalnie etatowe funkcjonariuszki GEKO i gnoski nawoluja do dorabiania sie emerytow, rencistow, osoby o niskich dochodach do zbierania butelek i poprawiania swoich dochodow.

    przy czym nie bierze pod uwage ze w niektorych landach, gminach usuwanie butelek z smietnikow jest karalne.

  13. Marek said

    Jak widzę i słucham Brauna, to mnie się wszystkie scyzoryki otwierają w kieszeniach. Nie wiem, dlaczego.

  14. Ad. 4

    Demokracja to system antychrześcijański. Debil stojący z piwem pod sklepem i babcia oglądająca tvp i głosująca na żydów z PiS ma taki sam głos jak człowiek z Gajówki czy np. profesor Wielomski albo jakiś inny Rękas czy Winnicki, którzy rozumieją co się dzieje dookoła.

    Radą na to może być „demokracja stopniowa”. Czyli możliwość przekazania swojego prawa głosu dowolnej osobie. Na poziomie osiedla/wioski, potem dzielnicy, miasta, województwa…

  15. Anton said

    Ad.13. Mnie też.

  16. Anton said

    AD.13. Mnie również.

  17. JO said

    Grzegorz Braun, Korwin Mikke oraz Winnicki – „Trzej Muszkieterowie” :)))

    Zrobili swoje, bo przeciez of dawna sa „Koncesjowana Opozycja”.

    Dyktatura Zydo-Masonska przeciez dla tlumu musi pokazac, ze jest Demokracja, sa tez I tacy, co przeciez sa po stronie tej bardzo nawet Prawicy, tego prawicowego elektoratu, co tak patriotycznie mowi, wymachuje szabelka , ba nawet jaby sa Katolikami Tradycyjnymi, napisalem nawet, bo mimo starac, Pan Braun nie zolal wsunac sie do srodowiska Tradycyjnych Katolikow w Polsce – nie potrafil tak klamac, by przebic sie przez „tak, Tak, Nie, NIe Swietej Tradycji I jej srodowiska.

    To jedynie napawa optymizmem, ze jest w PRL BIS SILA, ktora potrafi odsiac plewy od ziarna…

    Co do artykulu, to jest on napisany pod FALE wielkiej wody klozetu, napisany dla tlumu, by sie napawal, jakie to niby mamy chamstwo I tylko Trzej Muszkieterowie sa Dzentelmenami :))

    Nawet Pan Gajowy sie dal nabrac?

    Bo Pan Roman K jak widac nie dal sie wrobic w butelke!! I za to mu brawa I chwala.

  18. andzia said

    re Anton
    Może to zły was tak podjudza, bo Braun jest pobożny i tego nie ukrywa.

  19. JO said

    re.17. Tylko akcja we Wspolnym Dzialaniu w Katolickim Ruchu Oporu moze dac nam Polakom szanse na przezycie:

    https://polakortodoks.wordpress.com/2019/03/04/gdzie-jest-ta-twierdza/

    Tylko sluchanie sie Elity Polskiej , ktora dziala wylacznie w Katolickim Ruchu Oporu, moze dac szanse ogolowi polskiemu na przezycie naszych kolejnych pokolen w perspektywie szansy na przyszlosc.

    W przeciwnym razie, bedziemy dryfowac w takim Jankielowym Tancu Chocholim az ZNIKNIEMY jako Narod a nawet pojedyncze nasze polskie, czysto- slowianskie geny.

  20. Boydar said

    Olin nie mógł wygrać wyborów gdyż nie ma na niego kwitów.

  21. zofia said

    Brawo, brawo p Braun mam nadzieje, ze rozbicie UG jest nadal mozliwe i potrzebne. Gdansk chcialby uslyszec p pytania na ktore bala sie odpowiedzi kandydatka A Dulkiewicz. Niech odpowie juz majac wladze jak sobie radzi ciagnac to „dziedzictwo zamordowanego prezydenta”.
    Ja chcialabym wiedziec dlaczego urodzona w rodzinie patriotycznej, wyksztalcona w Polsce nie pozbyla sie ukrainskiego akcentu
    Prezydent A Dulkiewicz jest samotna matka corki kto jest ojcem? Nie jest nam potrzebna afera jaka rozpetalo PiS odnosnie nieslubnego dziecka Anety Krawczyk i wtedy premiera A Lepera!
    Gdzie sa informacje odnosnie sledztwa morderstwa prezydenta dokonanego na oczach setek ludzi, kamer…..

  22. Wieloimienny said

    Krzysztof M @

    „Radą na to może być „demokracja stopniowa”. Czyli możliwość przekazania swojego prawa głosu dowolnej osobie. Na poziomie osiedla/wioski, potem dzielnicy, miasta, województwa…”

    Bzdura! Radą na to powinno być rozyebanie dupokracji. Likwidacja zasranych samorządów i sejmu oraz partii politycznych. Jeden król dyktator katolicko – nacjonalistyczno – antyzachodni osobiście mianujący kilku swoich ministrów jak i wójtów i burmistrzów.

  23. Marucha said

    Re 17:
    Ty bezgraniczny durniu… ty totalny idioto…

    Napisałem wyraźnie:

    Funkcjonalnym analfabetom, jakich nigdy niesposób na sto procent wykurzyć z gajowki, wyjaśniam: nie chodzi mi o osobę p. Grzegorza Brauna, ale o opis sposobu dokonywania wyborów w Polsce. Rozumiecie, mloty?

    A ty i tak gówno zrozumiałeś. Gówno.

    Pokaż mi, gdzie – bodaj jednym słowem – popierałem Brauna.
    W ogole nie zabieram głosu na jego temat. Jakim cudem więc „dałem się nabrać”?

    Autorce artykułu nie jestes godzien nóg myć.

  24. andzia said

    Znowu odwołam się do wypowiedzi mec. Modzelewskiej, która od podszewki przejrzała działalność służb specjalnych. Przewija się tam mec. Hambura, którego Braun wybrał za pomoc prawną. Ta osoba od lat symuluje działalność na rzecz uznania mniejszości polskiej w Niemczech i nic z tego nie wynika. Jest poza tym reklamowany w polskojęzycznych mediach. Braun jest naiwny, że go wziął do swojego komitetu. Ja bym złożyła wniosek o złamanie prawa przez babę za 5 dwunasta, tak żeby nie miała możliwości manewru. Tutaj Hambura się pośpieszył, nie wierzę w dobre intencje, aby Dulkiwiczowej umożliwiono, nawet karkołomnie naprawić swój błąd. Czasami lepiej wziąć prawnika, który nie błyszczy na firmanentach medialnych. Przeciwnie -ocenić jego dokonania a nie propagowanie w polskojęzycznycznych mediach. To dopiero powinno być podejrzane.

  25. Alina said

    @ Andzia

    Nie wygłupiasz się? Demokracja to pusty frazes nie tylko w Polsce. Wiara że ciemny, ogłupiony propagandą tłum, jak się zbierze do kupy, to wybierze siłą swoich skarlałych umysłów coś wielkiego i świętego, już powinna być uznana za obłęd.

    W demokracji wygrywają ci, którzy zdołają zmanipulować świadomość zbiorową. Zawsze tak było, choć technologie manipulacji świadomością zbiorową się zmieniają. Dlatego oburzenie na fałszowanie procedury wyborczej jest jałowe. Ci, którzy manipulują świadomością zbiorową, zawsze manipulowali procedurą wyborczą.

    Andzia – Braun jest pobożny i dlatego dobry? A Wojtyła nie był pobożny? A „Polak” kardynał Polak nie jest pobożny? Nawet kardynał Dziwisz jest pobożny. I co z tego?

  26. andzia said

    re: 25
    Nie lubię się wygłupiać. W mojej wypowiedzi napisałam o Hamburze, a jak to zrozumiałaś to twoja sprawa. I nie odwołyłać mi sie proszę o demokracji w ogóle tylko do konkretnej sprawy. Teorie do kieszeni, bo przyłączę sie do KOD-u i będędę krzyczeć Koonstytucja.
    Na marginesie – kogo reprezentujesz?

  27. andzia said

    ps. Alina czy pejsaty żydzie
    Wiem, że żydy Brauna skutecznie , bezprawnie odsunęły od możliwości objęcia stanowiska w Gdańsku. Nie pitol mi o demokracji, której nie ma i usprawiedliwiaj tego, że tak jest wszędzie. Ty możesz godzić się z kłamstwem a ja nie.

  28. Ad. 24

    Braun jest naiwny, że go wziął do swojego komitetu.

    O nie jest naiwny. On jest dobrze poinformowany. Im więcej pary w gwizdek – tym lepiej. 🙂

  29. andzia said

    Tylko dlaczego był tak zmartwiony?
    Pan jest żydowfilem i antypolonistą:? Po wypowiedziach wyłapuje się takich ludzi a nick w obecnych czasach też nie jest tajemnicą, nawet jak się go zmieni.Jakiś zasraniec, który nic nie zrobił ma czelność poniżania Polaka, który od lat pracuje i odmóżda jełopóów.
    Jeśli siedzi pan w Polsce to radzę wypad, a jak z granicą to zamknąć mordę.

  30. Dejpanspokój said

    Wybór tej wywłoki w Gdańsku był nielegalny i to wykazał w paragrafach p. Braun. Jakie wonty macie Państwo do tegoż kandydata?

  31. Boydar said

    Ja żadnych; widzę go nawet jako Premiera. Państwa na obszarze Palestyny, oczywiście.

  32. JO said

    ad.23. Ale mnie Pan zwyzywal Panie Gajowy. Czasem lepiej sie ugryzc w jezyk, lub odczekac – sam mnie Pan tego uczyl…

    A co do odpowiedzi na zarzut, to jest ona w Pana niepodkreslonej czesci oswiadczenia:

    „…chodzi mi o … o opis sposobu dokonywania wyborów w Polsce. Rozumiecie, mloty?” – Gajowy Marucha

    I wlasnie tym oswiadczeniem w moim mniemaniu Pan dal sie nabrac. To oswiadczenie jest oparte na bledzie I blad roznosi, jak zasugerowalem wyzej. Zydzui na zdjeciu robia dobra robote dla tlumu a atrtykul zamiast obnazyc to potwierdza sugestie.. I nie uwzam, ze sie myole w tej kwestii, poniewaz owoce tych Panow mowia jednoznacznie… Schowajmy wiec emocje slow a czytajmy po owocacgh…

    Poza tym:

    Pan nieznosi jak sie Panu przeczy, czy zarzuca , ze jest w bledzie, Panie Gajowy. Czy Pan wie , ze jest to Pana cecha indywydualnego profile metabolicznego, inaczej mowiac Pana ciala namietnoscia, z ktora Pan nie potrafi sobie za bardzo radzic? Wyobrazam sobie ilu ludzi w przeszlosci Pan nieslusznie „rozwalil”…

    Czy tak czy siak, ja juz nie potrafie sie na Pana zloscic…ufam, ze juz nie potrafie. Za bardzo Pana cenie I szanuje….

  33. JO said

    …poza tym, my nie jestesmy na ty, Panie Gajowy.

    ———-
    Tu przyznaję Panu rację. Tylko tu.
    Admin

  34. Boydar said

    .https://www.youtube.com/watch?v=LqITKQLJESY

    Tyle że, Gajowy jak to gajowy, pływać umi, a skórę ma jak podeszwa

  35. JO said

    ad.33. Za roznice zdan nie musi mnie Pan tak besztac
    Za sugestie Pana bledu tez taka reakcja jest niewspolmierna ze skala sugestii.

    A co do Pana wad, to je poznalem I wiem o nich dobrze. Do wad najtrudniej sie przyznac, wiec nie dziwie sie, ze Pan sie nie zgadza. Poza tym, gdyby nie bylo Pana tej cechy, ktora czasem determinuje tej wady, nie bylo by Pana Gajowego, weic nie ma tu nawet czego wybaczac I sie obrazac, ale uczucie niemile gdy sie czyta taki „krzyk”

    ————
    Pan nadal nie rozumie, jaki był cel zamieszczenia tego artykułu.
    Admin

  36. andzia said

    Ja na miejscu Brauna żądałałym zwrotu od tego prymitywnego prawnika. ktróry wziąłłkasę i działał na niekorzyść,

  37. andzia said

    Może jedynym plusem tej nieprzyjemnej sytuacji będzie wywalenie do kosza agenta Hambury,

  38. JO said

    ad.35.

    Przeciez Pan opisal cel:
    „…opis sposobu dokonywania wyborów w Polsce. Rozumiecie, mloty?” – admin

    Nie uwazam sie za matola, choc pewnie nie raz w zyciu a I nawet teraz w wielu tematach ktos moze mnie tak opisac…

    Jednak, nie zgadzam sie ze sposobem opisu dokonywania wyborow Pani Agnieszki w tym zakonczonym taka plena optymizmu konkluzja:

    „Dzięki nim zrozumiałam, że pierwszy cel Grzegorza Brauna – aby dać gdańszczanom wybór – został osiągnięty. Obok wyboru dostali nadzieję, bo dwucyfrowy wynik sprawił, że ludzie – nie tylko w Gdańsku – w końcu uwierzyli, że jest w Polsce jakaś alternatywa dla POPiSu. Z Pomorza ruszył właśnie powiew zmian, którego nie sposób już będzie zatrzymać.” A.Piwar

    Gdanszczanie nie dostali zadnego wyboru, gdyz Trzej Muszkiterowie to nie wybor , a I tez nadzieja plonna jest, ktora jak zawsze zydzi wywoluja, by dokonac u ludzi zalamanie – ZNIECZULICE, ktora juz w PRL BIS jest powszechna.

    Wiara w alternatywe jest falszywa…

    Pani Agnieszka moim zdaniem rozsiewa blad, jest tuba muzyki zydowskiej dla chocholego tanca, zabojczego tanca.

  39. Carlos said

    JO wspomnial o 3-ch muszkieterach: Braun, Mikke, Winnicki. A ja zaglosowalby na kazdego, kto nie jest obciazony ukladem z Magdalenki. I mimo wielu zastrzezen, popieram muszkieterow. Choc drazni mnie mocno Braun, mowiac o Smolensku. Jakos nikt nie bierze pod uwage, opinii wielu ekspertow od lotnictwa ( T. Hybki) i samych pilotow ( J.Gredzielski ) ze katastrofa byla suma niefortunnych okolicznosci, w tym bledow pilotow . Przychylam sie do tych opinii.

  40. JO said

    ad.39. Przeciez po to sa Trzej Muszkieterowie, by w razie zbyt wielu kt=rokow w przod, moc zrobic jeden krok w tyl.

    Powodzenia Panie Carlos, Pan stawia na Zydow zwiazanych z ukladem…

    Ja stawiam na Polske I Polakow pod przewodnictwem Swietej Tradycji:

    https://polakortodoksblog.wordpress.com/

  41. Carlos said

    Nic mi nie wiadomo o zydostwie Winnickiego przynajmniej, co do reszty nie jestem pewny ( Braun, Mikke) a napewno nie sa zydami Liroy, J. Wilk, K. Godek. Kazda inna opcja niz poprzednie i tyle.

  42. RENAM said

    ja ‚obserwowałem’ kampanię Brauna w Gdańsku tzn. słuchałem/oglądalem na youtube i byłem coraz bardziej zdziwiony – chyba klasycznie jak między Bugiem a Odrą – szczególnie w obozie „prawicy’-‚patriotów’-etc wszystko odbywa się na poziomie symbolicznej – masoneria z dr Krajskim-Gryguć z hasłem „wszyscy won” poprzedzone szczerym przywitaniem ‚Niech będzie pochwalony…i intronizacja „Jezusa Chrystusa za króla Polski”..>> za to za grosz konkretów.
    Ale się potem wyjaśniło: p. Braun JEST MIŁOŚNIKIEM tzw. „korwinizmu” – od JK-MIKKE i niejaki dr Mentzen (se proszę wyjutyubować) czyli stricte neoliberalizmu
    którego stosunek – JKM- do religii rzymsko-katolickiej jest dość luźny (zresztą jak p. Michalkiewicza-którego gdzieś na youtube jakaś pani zaatakowała, żeby się określił „pro’ czy ‚kontra”). A czy neoliberalizm jest zgodny z doktryną KK? Z całą pewnością NIE JEST.
    A jakie p. Braun ma doświadczenie w ZARZĄDZANIU czymkolwiek/czegokolwiek (za wyjątkiem pisania, mówienia i robienia filmów? Sam pochodzi z Wrocławia-miasta zasiedlonego w 100% przez przybyszów ‚zza Buga”- tak jak Gdańsk.

    I JAK MIELI WYBIERAĆ ‚gdańszczanie „‚zza Buga” +wiocha (to o Wałęsie)???.
    I dziwić się potem, że ‚dobra zmiana’ robi za wzorzec „sprawności-mądrości-wierności doktrynie kk-obrońcy wiary-no i wszelkiego dobrobytu na świecie”.
    .
    PS. Nie wiem o chodzi „adminowi’ z tym ‚relacjonowaniem’ w MyśliPolskiej przez p. Piwowar. Jak jestem komuch (z racji wieku) to MP + Konserwatyzm.pl trzymają BARDZO DZIELNIE POZIOM bardzo-bardzo PONAD poziom dziennikarstwa/literatury/publicystyki/POLITYKOWANIA przez Brauna-JKMikke-Grygucia
    Aha i jeszcze za wszystko winni są Jaruzelski/Kiszczak.

    Macie w gajówce Polska między Wschodem a Zachodem z MP>>https://marucha.wordpress.com/2019/03/23/polska-miedzy-wschodem-a-zachodem/ i proszę porównajcie co do „jakości”.
    .
    PS2. Tow. Wiesław w jakimś swoim wystąpieniu (chyba z okazji marca 1968) rzucił hasło:
    LITERACI DO PIÓR ale i tak nie pomogło: zamiast pisać zaczęli się ‚politykować” jak Michnik-Modzelewski-etc.
    Dziękuję za uwagę-op….l przyjmą – jeżeli będzie – z pokorą bo czuję się jeden z tych „wszyscy won”

  43. Marucha said

    Re 42:

    PS. Nie wiem o chodzi „adminowi’ z tym ‚relacjonowaniem’ w MyśliPolskiej przez p. Piwowar. Jak jestem komuch (z racji wieku) to MP + Konserwatyzm.pl trzymają BARDZO DZIELNIE POZIOM bardzo-bardzo PONAD poziom dziennikarstwa/literatury/publicystyki/POLITYKOWANIA przez Brauna-JKMikke-Grygucia
    Aha i jeszcze za wszystko winni są Jaruzelski/Kiszczak.

    Ja też nie wiem, o co Pani chodzi.

  44. piwowar said

    „…z tym ‚relacjonowaniem’ w MyśliPolskiej przez p. Piwowar. ”

    Piwar, panie Admin, Agnieszka Piwar, bardzo fein kobita i z jajami. A Piwowar to Piwowar.

    —————–
    Ja to wiem. Ale nadal nie wiem, o co się rozchodziło przedmówcy.
    Admin

  45. piwowar said

    P.Renam znaczy się…

  46. JA said

    ad.41. Jest jeszcze cos takiego co sie okresla Zydem z Ducha a na koncu poznaje sie delikwenta/osobe po Jego Owocach a nie po gadaniu.

    Zlotoustuch sie juz przewinelo I I’m wiekszy zlotousty, tym sie okazuje, ze wiekszy UN lub Szajbasgoy…

    Zeby to widziec, rozumiec I umiec rozpoznac – Trzeba byc Katolikiem zyjacym Nadprzyrodzonym Zyciem I Dzialac Wspolnie w Koscile, jako Kosciol:

    https://polakortodoksblog.wordpress.com/

    Kosciol niestety w Polsce zostal rozwalony I w tym w Gajowce wypowiadamy sie jako „rozbite atomy” tego Kosciola.

    Najwieksza Sila jest w Katolickim Ruchu Oporu – Oporze Koscila Katolickiego we Wspolnym Dzialaniu. Tego sie Zydo-Masoneria obawia najbardziej I z tego powodu infiltruje I rozbija Katolikow na atomy I sekty od srodka.

    Kazdy, ale to kazdy kto nie dziala w Katolickim Ruchu Oporu bedzie odpowiadal przed samym Panem Bogiem za grzech zaniedbania conajmniej.

  47. Polskie Obserwatorium Praw Goja said

    Nawet Targalski skrytykował przebieg wyborów w Gdańsku:
    https://jozefdarski.pl/13538-kto-chce-wybory-wygrali-falszerze

  48. Aguirre said

    ad 13) „…Nie wiem, dlaczego”. Boś Pan ograniczony,dlatego.

  49. NICK said

    Brawo nasza nieograniczona Światlości, Aquirre.
    Iluminuj dalej, no, już, już.

Sorry, the comment form is closed at this time.