Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Otyłość coraz większym problem…
    revers o Czeski film w Wielkiej Brytani…
    yattakaj o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Greg o Wolne tematy (54 – …
    Greg o Wolne tematy (54 – …
    Marek Lipski o Profesjonalizm propagandy PiS
    AniaK o Wolne tematy (53 – …
    gd-ap o Wolne tematy (53 – …
    yattakaj o Wolne tematy (53 – …
    Niedźwiedź o Profesjonalizm propagandy PiS
    AniaK o Wolne tematy (53 – …
    Boydar o Zimowy sen Polski
    Kojak o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Boydar o Polskie elektrownie produkują…
    Boydar o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 496 obserwujących.

Po co chcą uczyć dzieci masturbacji?

Posted by Marucha w dniu 2019-03-25 (Poniedziałek)

Po co promować homoseksualizm i LGBT, a w planie mieć jeszcze zoofilię i kazirodztwo oraz pedofilię i satanizm? Czyż jest inne tego wytłumaczenie jak zamierzona depopulacja?

Niszczenie odporności na choroby i czystości w intencjach dzieci

Jakby mało było aborcji, to możliwe też że dzisiejsi wielcy tego świata intencje mają niecne, nieczyste i zbrodnicze, że zmierzają i ku legalizacji już najskrajniej zwyrodniałych, satanistycznych tortur obrzędowych na małych dzieciach z piciem ich krwi (podobno gwiazdy Hollywood już to praktykują; – satanizm w USA już jest legalny),

– Są i póki co uznawane za legalne praktyki wszepiania ludziom genów zwierzęcych w „szczepionkach” (niby przeciw chorobom epidemicznym),

– oraz przez żywność modyfikowaną genetycznie (z genami jako częściami rozbijanych białek, przedostającymi się do krwioobiegu przez uszkodzenia w układzie trawiennym, i ruinującymi ludzką genetykę jak nie zaraz, to w kilku pokoleniach, za czym już idą i nieuleczalne choroby, i hybrydy ludzko-zwierzęce niezdolne do samodzielnego bytu, i bezpłodność).

– To co się tu dzieje jako zasada też zmierza ku niszczenia organizmów jak najmniejszych dzieci, nawet z pozbawianiem ich wrodzonej odporności w pierwszym okresie życia.

Przecież szczepienie w sytuacji gdy układ odpornościowy dziecka jeszcze nie funkcjonuje może tylko zniszczyć zdolność organizmu dziecka do jego wykształcenia, a więc i już w kołysce zmienia go w inwalidę i pacjenta do eksperymentowania, a przynajmniej bardzo osłabia jego organizm zwalczaniem substancji dla niego toksycznych.

I właśnie tu już mamy podobieństwo do niecnych celów masturbacji, bo tam dzieci mają odporność na choroby wrodzoną, a tu dzieci rodzą się nie tylko dobre, wrażliwe i czyste w intencjach.

– I masturbacja ma pierwsze zadanie czynić ich pragnienia brudnymi, bezwstydnymi, chamskimi, egoistycznymi, uzurpatorskimi i zapatrzonymi w „prawa” wyłącznie swoje i podobnych sobie postępujących degeneratów.

W Niemczech posuwano się nawet do tego że nakazywano rodzicom dosłowne masturbowanie nawet swoich niemowląt, i dopiero niedawno z tego zrezygnowano, ale po wielkich protestach. Niemniej jednak tendencje są ku temu utrzymywane, i to już wobec 2-4 – latków w przedszkolach, a niemieckie zalecenia są wymuszane i na Polakach w Polsce. Faszystowska ONZ zmierzająca do roli rządu światowego wciąż jednak ma aktualne zalecenia idące w tym kierunku sięgające dzieci w wieku od lat 0.

Właśnie to wymuszanie jest tu najgorsze.

Rządy które takie rzeczy wymuszają to nie tylko gwałciciele, zdrajcy swoich narodów i zdrajcy człowieczeństwa w ogóle;

– to również terroryści dający terroryzowanym obywatelom wybór jedynie między umieraniem jako degeneraci biernie patrzący na degenerację człowieczeństwa swojego potomstwa i demoralizację całej ludzkości (choć z umieraniem „humanitarnym” jako powolnym i z możliwym zaznawaniem choć wynaturzonych, ale przyjemności, czy jakichś form korupcji, a więc i doraźnych korzyści).

Za „alternatywę” jaką im zostawia państwo terrorystyczne obywatele mają tylko umieranie przez gnicie w więzieniach i odzieranie ich z wszelkiego posiadania i własności, w tym władzy rodzicielskiej i ludzkich powołań związanych z rodzicielstwem, z odzieraniem ich z normalnych relacji zawodowych i społecznych, odzieraniem ich z ludzkiej godności tak osobistej jak osobowej (która podobno jest niezbywalną.

– Alternatywę pozorną, bo jednak ponieważ bez walki się tu nie obejdzie, to i zwykli ludzie, a więc ci w których naturze nie leży ani męczeństwo, ani bohaterstwo, ani żadne poświęcenie się, przeważnie dają się poniżać i upokarzać, dołować i gnoić, zezwierzęcać i kryminalizować, oraz godzić na „bycie winnymi” byleby nawet w tych warunkach jeszcze przeżyć choć trochę dłużej. Owszem, jest w tej ich wytrwałej woli przeżycia i zachowania ludzkiej tożsamości i męczeństwo, ale brudne, nie dość świetlane na wzbudzanie licznych naśladowców i kontynuatorów dla wytrwania do końca w tym patologicznym stanie).

Patrząc ogólnie, to w terroryźmie nie ma dobrych odpowiedzi.

– Każda postawa „tak” lub „nie” daje śmierć, a jedynie podjęcie zdecydowanej, choćby z małymi szansami na zwycięstwo obrony koniecznej daje szansę przeżycia i zachowania człowieczeństwa.

– Ma być ani „tak”, ani „nie”, tylko całkiem inaczej i na innej płaszczyźnie.

Dla przykładu to nie można wybierać „abo PO, albo PiS”, bo to obie patologie, bo płaszczyzną wyboru musi być moralny ład życia publicznego Państwa, moralny moralnością Narodu Polskiego, a sprawy polityki są dopiero wtórne, nawet jeśli traktować PO i PiS jako partie polityczne (choć nimi nie są bo podstawowego celu polityki państwa jaką jest roztropna troska o dobro wspólne Narodu którego Państwo jest, w tym o samo Państwo Polskie, a po to aby jego pokolenie bieżące mogło go przekazywać w dziedzictwo następnemu pokoleniu Narodu Polskiego nie podejmują, a nawet usiłują zwalczać Naród).

Problem z terroryzmem jest w tym iż jest on niemoralny. – W nim więc żyć się nie da. – Ta patologia życia społecznego wkraczająca i do polityki to wymuszenie pasożytnicze.

Dlatego wobec władzy niemoralnej obowiązuje obywatelskie nieposłuszeństwo aż do czasu powołania władz moralnych. To też forma obrony koniecznej.

Władze które chcą masturbowania dzieci są na pewno władzami niemoralnymi wobec takich nie obowiązują żadne prawa chroniące ich urzędowanie. Zgodnie z ogólnymi zasadami praworządności i prawo i władze muszą być moralne. Trybunał Norymberski to jasno określił nawet wobec rozkazów.

Obywatelskie nieposłuszeństwo musi takie władze zmiatać.

Póki co sprawa dotyczy Warszawy i Gdańska ale to zaraza i może się szybko rozprzestrzenić. [Już to zrobiła – admin]

Przecież to wszystko to są formy odczłowieczenia, demoralizacji i wynaturzenia.

Homoseksualizm i LGBT, zoofilia i kazirodztwo oraz pedofilia, to wszystko ma znaczenie masturbacji, czy z masturbacją jest spojone w jej splocie z różnymi formami onanizmu (to szersza forma na określenie masturbacji jako seksu wykluczającego możliwość dokonania aktu prokreacji).

Przecież każda z tych praktyk to źródło degeneracji rodzaju ludzkiego i nie ma szans na przetrwanie w realnym życiu.

– To nie są nawet rzeczy wydumane przez jakichś „architektów społecznych” (za takich usiłowali uchodzić dawni masoni usiłujący być jakąś pasożytniczą czapką nad ludzkością). Jest gorzej.

– Wygląda bowiem na to iż chodzi tu o to żeby mieć później wymówkę że ludzie sami się tak zbydlęcili że nie zostawało „architektom” nic innego jak przeprowadzić masową ich depopulację?

– Wygląda na to iż jest to pompowane przez antyludzkie ideologie, którymi opętane są władze państwowe, a poznać to można właśnie przez związane z tym administracyjne wymuszenia przez te władze.

– Władze które powinny kierować się ideami ludzkimi i ideami swoich narodów, oraz prawami i uprawnieniami nadawanymi im przez naród, żeby mogły działać w ich ramach, oraz ramach logiki i natury swiata stworzonego przez Boga.

Tymczasem one zdradzają swoją lojalność wobec narodu i wyborców na rzecz lojalności abstrakcyjnej, bo lojalności wobec wydumanych ideologii.

– Tak więc dokładniej to są one „lojalne” tylko że wobec siebie, swojego egoizmu, swoich korzyści „na tu i teraz”, według uzurpacji które obiecuje dana ideologia.

Najgorsze zło

Już samo wzbudzanie zaintersowania dzieci sferą płciową jest gwałtem na duchowości dzieci. To jest sfera zastrzeżona dla wychowania wyłącznie dla rodziców. Tylko oni potrafią tu dotrzeć do wrażliwości dzieci na ich poziomie, tylko oni wiedzą kiedy to robić.

– Po drugie wymuszenie nauki w tym zakresie dotyczy dzieci, a więc ludzi nie okrzepłych jeszcze ani w swojej ludzkiej duchowości oraz ludzkim rozumie, a więc w jedynych narzędziach jakie mają (poza pomocą kochających rodziców czy dziadków) aby swoje emocje kontrolować i panować nad nimi.

– A jest konieczne im po to, aby mogły pełnić swoje funkcje społeczne, w tym w szczególności uczyć się i dorastać do ról życiowych przyszłych ludzi dorosłych. Bez tego ani się niczego nie nauczą, ani nie nabędą odpowiedzialności typowej ludziom wolnym, ani nie dojrzeją do życia w ludzkiej godności.

Kiedy więc dzieci nauczone masturbacji w wieku kiedy nie rozumieją o co tu naprawę chodzi i bez możliwości obronienia się raz już wejdą w te rejony w których i dorośli często się gubią, to już nie będą miały zdolności po temu, aby z tego się wyzwalać o własnych siłach a nawet odwagi aby szukać pomocy, a dopóki nie zaznają na własnej skórze związanego z tym zła, nawet nie będą chciały.

Mało tego – skoro będą od dziecka uczone iż to jest naturalne i uprawnione (a przecież tak to przedstawią edukatorzy), to za swoich wrogów (jako tych co im chcą coś chcianego zabrać) będą traktowały tych co będą im chcieli tłumaczyć iż to patologia i samounicestwianie siebie oraz unicestwianie swoich społeczności. Nastąpi tu odwrócenie postrzegania dobra i zła, nastąpi satanizacja dzieci.

Problem z panowaniem nad emocjami

Człowiek niezdolny do zapanowania nad swoimi emocjami schodzi do poziomu zwierzęcia, a nawet bestii w ludzkiej skórze, i to nie tylko z powodu (przesadnie głośnej) emocji nienawiści (rozumianej jako nadmierna, bo istnieje i bardzo potrzebna i sprawiedliwa, czy moralna, nawet święta nienawiść „w miarę”), ale i dowolnej emocji

– gdy nadmiernej, a więc przejmującej panowanie nad uczuciami, wcześniejszymi decyzjami i rozumem;

– gdy niewystarczającej aby pobudzać do właściwych człowiekowi postaw;

– gdy żyjącej swoim nienaturalnym życiem oderwanym od uczuć dla których są im typowo towarzyszącymi w naturze.

Ponieważ takie emocje nadmierne, gdy już raz przekroczą swój punkt bez powrotu, czyli się usamodzielnią zajmując miejsce uczuć, a więc i motywacji do działań lub zaniechań działania (tyle że już i wbrew rozumowi, mądrości, dobrym rado, przestrogom, pouczeniom i przykazaniom osób kochających i dobrze życzących oraz dobrym przykładom) dają się łatwo przekierowywać przez manipulacje również wrogie.

– A takie wrogie zapanowanie przez kogoś nad czyimiś emocjami daje mu już i władzę nad człowiekiem jeśli te emocje są emocjami nadmiernymi, czyli gdy znalazł się w stanie nademocjonalizmu. Ten „punkt bez powrotu” jest u ludzi zróżnicowany, ale statystyczne prawidłowości są wyraźne, i różnego rodzaju emocjonalne chcenia mogą być ludziom wpajane zdalnie zwłaszcza przez media i mody.

Potrzebny jest im tylko „podkład emocji nadmiernych” do przekierowywania z dowolnego obiektu na dowolny wskazany.

Tak więc wszystko co ludzi pobudza emocjonalnie – każdy akt terroryzmu, wojna, katastrofa, raz życzliwość, raz litość, raz piękno, raz poszkodowani, raz bogaci, raz biedni, wypadki, rany, krzywdy ludzkie, raz źli, raz cierpienia, ale i seks, podniecenia, pożądania płciowe aż przelewa się z mediów, a po to tylko żeby za chwilę wskazać przeciwko komu kierować swoją zalecaną „mowę nienawiści”.

Idealnym do roli takiego „podkładu emocji nadmiernych” efekt daje i „wychowanie bezstresowe”, czyli „hodowla dzieci” bez wychowania do życia, czyli bez nauki panowania nad odruchami i emocjami, ale zwłaszcza głośno już planowana „nauka dzieci masturbacji”.

Rola mediów

Kierujący emocjami w przekazie medialnym są faktycznymi panami dusz ludzi ulegających magii obrazków, i to ruchomych, odwołujących się do tysięcy znaczeń naraz, a więc i podatnych na narrację do przekazywanej z obrazem treści.

Tym to manipulatorskim, medialnym sposobem mogą być osiągane cele zwane politycznymi, choć wyraźnie są one antypolitycznymi, oszukańczymi, a nawet zdradzieckimi

– Manipulacje tych co składają obietnice bezpośrednio jakiegoś dobra pomijając ocenę ogólną, niebezpieczeństwa, niepewności koszty ukryte, co wskazują sposoby rozładowywania nadmiaru emocji, czy uśmierzania emocji na dowolnie podpowiadanych obiektach, a nawet w dowolnie podpowiadanej abstrakcji (np w grach komputerowych).

– One mogą się wyrażać nie tylko w pierwszej lepszej narzucającej się agresji (czy zresztą wrogo podsuwanej przez media, mody, i ideologiczne uprzedzenia), ale i w autoagresji jaką jest masturbacja gdy w grę wchodzą sprawy poważne i postawy czy decyzje osobiste.

W tym miejscu za komuny propaganda szeptana lansowała powiedzonko: „Pić, pier …ć nie żałować, bieda musi pofolgować”, a dziś jest tu podpowiadana masturbacja. Dziś niektóre panie masturbatory „na wszelki wypadek” (wypadek że je ktoś wyprowadzi z równowagi emocjonalnej), noszą na codzień w torebkach. Owszem, rozładują swój przykry stan, ale o rozwiązaniu problemu nawet nie pomyślą. – Zamiast koniecznej aktywności wyciszą się w autoagresji.

Bo cóż prostszego jak odizolować się od otoczenia i oddać masturbacji, zapomnieć o Bożym świecie.

– Szukanie „leczenia objawowego” jako sposobu na uniknięcie przykrych doznań staje się już zaleceniem systemu i procedurą medyczną „Weź tabletkę”, a jakeś większy mędzec to „stłucz termometr”.

Tym sposobem miejsca społeczne takich osób „leczących się objawowo”, ludzi o dowolnym stopniu dorosłości zajmują inni. Młodzież straci wszelkie aspiracje społeczne i polityczne, już w wieku szkolnym, a może i przedszkolnym zostanie zepchnięta na margines społeczny. – Wyrośnie monstrualnych rozmiarów, ale margines społeczny, margines ludzi aspołecznych, a nawet roszczeniowo antyspołecznych.

– Oczywiście w sferze polityki o to właśnie chodzi propagatorom i wymusicielom nauki masturbacji od dziecka.

Para w gwizdek

Dodać trzeba że ta chęć nienaturalnego, szybkiego rozładowywania emocji nadmiernych jest spojona z aktywnością deprawatorów Kościoła, jego modernizatorów, którzy na to konto lansują powszechność wybaczania zaznawanych krzywd nie z religijną motywacją miłości do osoby krzywdziciela i dla ułatwienia mu powrotu do sprawiedliwych relacji wzajemnych i działań dla wspólnie pojmowanego dobra w przyszłości, ale na zasadzie puszczania winy w niepamięć, z przebaczaniem jako niby nakazanym.

A takie puszczanie w niepamięć odbywa się jednak zawsze przy fałszywej motywacji – motywacji fałszywego miłosierdzia, przez co pokrzywdzony rzeczywiście uzyskuje emocjonalny spokój, ale po pierwsze krzywdziciel w niczym się nie poprawia i może się jeszcze zatwardzać w złu, a po drugie to sam skrzywdzony musi się parać ze skutkami skrzywdzenia, czyli płacić często słoną cenę za swoje rozładowanie emocji pochopnie uznanych za nadmierne. Bóg jest tu zupełnie pomijany.

I tu, i w zamierzanej nauce dzieci masturbacji idzie o to samo – o „parę w gwizdek”, o emocje zastępcze dla siebie, o pozwolenie się wyładować nadmiernemu ciśnieniu emocji dla samego wyładowania, a z pominięciem myślenia o tym że one po coś są, i to że są ku rzeczom człowiekowi potrzebnym, potrzebnym nie dla nich samych (bo od tego mamy cele uczuć i rozumu oraz woli ducha), ale dla nich przez innych, i dopiero to buduje zdrowe relacje społeczne.

Już nawet nie chodzi o całe zło tej niepotrzebnie rozbudzanej seksualności dzieci której nie da się tak łatwo wyleczyć, ale zwłaśnie o wszczepianie dzieciom związanego z tym wszystkim egoizmu bez którego będą już miały problemy z relacjami społecznymi.

Pasożyt

W nauce masturbacji wcale nie chodzi o to żeby to było dzieciom do czegokolwiek potrzebne.

Nie tylko że można się bez tego obchodzić, to jeszcze trzeba uważać żeby tu nieopatrznie nie rozbudzić pewnych wrażliwości ciała zbędnych w danym czasie i miejscu, żeby jak zwierzę w eksperymentach nie musieć później stymulować swoich ośrodków przyjemności do upadłego, czyli samozatraceńczo.

Skoro masturbacja jest czymś zbędnym to i każde tu rozbudzanie ponad naturalne potrzeby odwraca uwagę od tych potrzeb naturalnych. – A to już zbrodnia. Polega ona na robieniu z dzieci inwalidów duchowych, a więc niezdolnych do patrzenia w przyszłość, ani do oceny swojej sytuacji ani z punktu widzenia przyszłości, ani przeszłości, ani do kontrolowania swojego postępowania, a nawet do „wiedzenia co czynią”. – Robieniu inwalidów duchowych niezdolnych do życia aktywnego społeczne, życia w zdolności do pomocy i ofiarności na rzecz innych, odpowiedzialnego, twórczego i konstruktywnego wobec przyszłości.

W wyniku tej zbrodni zostaje z dziecka tylko stworek pozbawiony ducha ludzkiego, przepełniony emocjami dotyczącymi „tu i teraz”. I nam się tu mówi – „Przecież i takie będziecie kochali”.

– Tylko co z tej miłości skoro ona jest w powietrzu – nie jest powiązana z konkretnym dobrem. Przecież kochać to chcieć wzrostu dobra osoby kochanej, a tu ona nawet nie funkcjonuje w tym stanie w kategoriach dobra i zła. Ona już chce tylko brać, brać by trwonić, brać jako pasożyt.

Logicznym jest więc iż możny, choć od początku do końca pasożyt zawłaszczający dobra które należą do innych, zwłaszcza średnich i …. tych co się znaleźli w sytuacji konieczności, relatywnie względem tych masturbujących cię pasożytów będzie mógł być uznawany za „służebnego potrzebującym”, czyli dobrego.

Nie czyni się jednak dobra dając osobie kochanej tego co ona chce – dla niej to by było dobro nadmierne (względem potrzeby wcale nie naturalnej a fałszywej, uzurpatorskiej), czyli była by tu niemoralność dającego. A niemoralne nie stoi na dobru.

– Przeciwnie – niemoralność pasożytuje na dobru, czyli skutkuje złem a nie dobrem. Moralność ma za zadanie dobro chronić i promować aby trwało w swoim stanie stabilnym. Dobrem jest tylko to co ma być dobre dla osoby biorącej. – Tymczasem stan kogoś kto się masturbuje to autoagresja, szkodzenie sobie, niemoralność względem siebie. Jeszcze ten masturbujący się, gdy działa w sytuacji wymuszenia może być tu wytłumaczonym, ale ten możny co wymusza, w tym „władza państwowa” co „gorszy maluczkich”, o, to już nie.

Sięganie po nienależne

Masturbacja jest sięganiem po to co nienależne, zwłaszcza okradaniem małżeństwa, kradzieżą tego co powinno być konsumowane w małżeństwie.

Taką samą rolę mają też ideologie feminizmu (żądają równości ale tylko tam gdzie widzą egoistyczną swoją korzyść) i homoseksualizmu (żądają tolerancji i równouprawnienia, choć rozumieć je chcą jak prawo, gdy to zawsze tylko łaski, zawsze udzielane dobrowolnie i mają swoje ograniczenia (którym oni nie zamierzają się podporządkowywać), a nawet dążą do akceptacji i uprzywilejowania), a zapewne i wszystkie inne ideologie są sięgającymi po rzeczy ich wyznawcom nienależne.

– Bo one wszystkie są psuciem idei które ze swojej natury są w równowadze dawania i brania, a nawet oczekują więcej dawania z siebie jak brania po to żeby ideowym społecznościom ludzkim nigdy nie zabrakło dóbr koniecznych.

Cechą nie tylko onanizmu, ale i wszelkich form masturbacji jest wykluczanie poczynania potomstwa. – Jest to poczynanie z gruntu jałowe, ale i samolubne, bo samozwalniające się z odpowiedzialności za wspólnoty do których ten ktoś przynależy.

Oczywiście powołanie do rodzicielstwa nie jest powszechne, ale i samozwalnianie się z ludzkich powinności społecznych jest wyraźnie aspołeczne i pasożytnicze względem tych co mają dzieci.

Dawniej ci co dzieci nie mieli, na cel wyrównania sprawiedliwości płacili „bykowe”, dziś potrafią się upominać o dodatem za to że nie przyczyniają się do produkcji CO2 przez ich dzieci (ciekawe co by jedli gdyby zabrakło w powietrzu CO2?).

Emocje są dla korzystania z naturalnych smaków i radości życia emocjonalnie uporządkowanego. – Życia swojego, sobie właściwego, sobie, w swojej tożsamości, oraz w swojej dojrzałości i we właściwym czasie i miejscu („Miło poszaleć, gdy w porę”).

I to wszystko ginie kiedy te emocje przerosną swoją siłą głos uczuć i rozumu, głos mądrości i decyzji uczuciowych, zwłaszcza wiary, nadziei i miłości oraz całego systemu wartości ludzkich, narodowych i rodzinnych, a na to wszystko jeszcze przerosną głos trzeźwości i poczucia rzeczywistości.

To wszystko zastąpione zostaje złudzeniami i namiastkami tego co prawdziwe, a jak prawdziwe to i konstruktywne. Zaczyna się życie nie tylko mrzonkami, ale i bezbronne, bo łatwowierne.

Skupiając się na doznaniach zmysłowych i człowiek wypacza całe swoje człowieczeństwo – z jednej strony popada w nadmiar bodźców przyjemnych, i to „na zawołanie”, rozbudowuje swoje przestrzenie potrzeb naturalno cielesnych, a ze strony drugiej wyłącza się z naturalnego trybu zaspokajania swoich ludzkich potrzeb.

Nadto i samowyłącza się ze swoich służebności względem innych ludzi i wspólnot do których przynależy, a z drugiej strony wciąż z tej przynależności korzysta.

Zostają mu dwie drogi: kradzież lub pasożytowanie.

– Chcą nam zrobić z dzieci zaślinione kłębki nerwów i emocji, zwierzątka w całorocznej rui skupione na własnych chuciach zapewne bez skrupułów sięgające po socjal i jeszcze dokradające (jak jeszcze będzie coś do ukradzenia, i dokąd socjal wystarczy na przeżycie).

I co teraz? Jak przerwać ten obłęd?

A trzeba na pewno, bo dalej może być tylko gorzej. Bo to zaraza typu im więcej tym chce więcej, im gorzej, tym chce gorzej, i ma mocnych sponsorów oraz państwo terrorystyczne przeciw Narodowi, gdyby to on tu wystąpił na czele obrońców dzieci i rodzin.

http://miarka-neon24pl.neon24.pl

Komentarze 23 to “Po co chcą uczyć dzieci masturbacji?”

  1. Moher49 said

    Nie baw się ptaszkiem, tak mówili w domu. W książeczkach do spowiedzi też były przykazania. Teraz luz, blues. Gadaniem, płaczem, protestami nie zrobimy nic.
    Trzeba powołać Narodowe Siły Zbrojne i tępić emisariuszy zła. Dość przebaczania i miłowania nieprzyjaciół.

  2. Isreal said

    w kolejce jeszcze nekrofile przebierają kosmatymi nóżkami ….

  3. Sowa said

    Kim są autorzy Standardów Edukacji Seksualnej WHO?
    Opublikowano: 20 Mar 2019 10:10
    Wpisane przez: HP
    20 Marzec 2019

    Szanowni Państwo,

    wiele się ostatnio mówi o Standardach Edukacji Seksualnej stworzonych przez Światową Organizację Zdrowia WHO. Czy wiecie Państwo kim są autorzy tego dokumentu?

    Jedną z nich jest Sanderijn van der Doef – “holenderska” propagatorka homoseksualizmu i twórca książki „Out” o homoseksualizmie dla dzieci i młodzieży. Można w niej przeczytać o pierwszych erotycznych doświadczeniach gejowskich i lesbijskich. Książka mówi również o masturbacji, „bezpiecznym seksie” i perwersyjnych aktach seksualnych. W jednym ze swoich wykładów Doef stwierdziła, że zachowanie niewinności dziecka nie jest dobrym sposobem na jego ochronę przed nadużyciami seksualnymi.

    Innym współautorem Standardów WHO jest Daniel Kunz, który na łamach mediów radzi rodzicom m.in.:

    „Kiedy dzieci masturbują się przy innych osobach w pomieszczeniu, rodzice nie powinni im zabraniać, ale powiedzieć, żeby poszły to robić do swojego pokoju lub kącika zabaw. W żadnym wypadku nie wolno zabraniać tych pięknych uczuć.”

    Kunz pracował dla organizacji Pro-Familia, która jest odpowiedzialna za wdrażanie “edukacji” seksualnej w Niemczech. Do dorobku tej organizacji oficjalnie odsyłają również Standardy Edukacji Seksualnej WHO. Tymczasem w latach 80 i 90 na łamach pisma wydawanego przez Pro Familię publikowane były artykuły, które akceptowały i usprawiedliwiały seks dorosłych z dziećmi.

    Jednym z autorów tego typu publikacji był Rudiger Lautmann, “niemiecki” “uczony” związany z ruchem LGBT. Lautmann jest praktykującym homoseksualistą. W 2005 roku wziął “ślub” ze swoim partnerem w Hamburgu.

    W swoich artykułach próbował dowodzić różnicy pomiędzy gwałtem na dziecku a pedofilią. Apelował aby wyraźnie oddzielać wykorzystywanie seksualne dziecka od dobrowolnych kontaktów seksualnych dzieci z osobami dorosłymi. Na łamach magazynu Pro Familia pisał:

    “Prawdziwy pedofil postępuje wobec dziecka nadzwyczaj ostrożnie, a szkodliwość dla dziecka jest w takich wypadkach bardzo wątpliwa.”

    Lautmann argumentował również, że istnieje coś takiego, jak “naturalna harmonia woli” pomiędzy dorosłymi i dziećmi. Był również autorem książki o pedofilii pt. “Przyjemność z dzieckiem”.

    Wolf Vogel, inny ekspert Pro Familii, pisał w jednym ze swoich artykułów, że jeśli dziecko opowiedziałoby swoim rodzicom, „jak ekscytujących przeżyć doznało w kontakcie z dorosłym”, to istnieje duże niebezpieczeństwo, że „rodzice pobiegną z tą sprawą prosto na policję”.

    Do tych właśnie środowisk oficjalnie odwołują się Standardy Edukacji Seksualnej WHO. Ale to nie wszystko. WHO jest częścią ONZ – Organizacji Narodów Zjednoczonych, która ma poważne problemy z pedofilią we własnych szeregach.

    Wieloletni ekspert ONZ Peter Newell został skazany w zeszłym roku za wykorzystywanie seksualne dziecka. Wcześniej zajmował się… zwalczaniem przemocy wobec nieletnich. Był m.in. prezesem organizacji sprzeciwiającej się dawaniu dzieciom klapsów i współautorem dokumentu na temat wdrażania Konwencji Praw Dziecka. Jednak w jego własnym życiu Konwencja nie obowiązywała, gdyż pięć razy dokonał homoseksualnego gwałtu na 12 letnim chłopcu.

    Wydaje się jednak, że to tylko wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o pedofilię w ONZ.

    Andrew MacLeod, były szef Centrum Koordynacji ds. Kryzysu ONZ oszacował, że w ostatniej dekadzie pracownicy ONZ mogli dokonać nawet 60 tysięcy gwałtów – głównie na nieletnich z krajów trzeciego świata. Jego zdaniem w ONZ może pracować około 3300 pedofilów!

    Szanowni Państwo, właśnie ta organizacja opracowała standardy “edukacji” seksualnej, które obecnie forsuje się w polskich szkołach.

    “Metodą dostępu do dzieci jest dołączenie do organizacji charytatywnej niosącej pomoc dzieciom za granicą, co jest zarówno obrzydliwe, jak i niestety logiczne.”

    Tłumaczy metody działania pedofilów z ONZ Andrew Mac Leod. Dokładnie w ten sam sposób działają “edukatorzy” seksualni i homoseksualiści.

    Oni również tworzą rozmaite organizacje, których celem jest niesienie “pomocy” dzieciom: w dojrzewaniu, w przeciwdziałaniu dyskryminacji czy w nauce “tolerancji”. To oczywiści jedynie przykrywka. Prawdziwym celem tych działań jest uzyskanie dostępu do dzieci. Szczegóły tego perfidnego planu wyjawił ostatnio Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy, homoseksualista i zadeklarowany zwolennik tzw. karty LGBT:

    “Jestem za etapowaniem: najpierw wprowadźmy związki partnerskie, potem równość małżeńską, a na koniec przyjdzie czas na adopcję dzieci.”

    Powiedział Rabiej na łamach mediów. Wyjaśnił również, że:

    “najpierw przyzwyczajmy ludzi, że związki partnerskie to nie jest samo zło, że nie niszczą tkanki społecznej i polskiej rodziny.”

    Wszystko po to, aby doprowadzić do adopcji dzieci przez homoseksualistów. Właśnie temu ma służyć “edukacja” seksualna w polskich szkołach oraz rozmaite zajęcia o “tolerancji”, “równości” i “dyskryminacji”. Mówimy o tym od dawna. Chodzi o oswojenie najmłodszego pokolenia Polaków z patologiami seksualnymi i politycznymi celami lobby LGBT. Są już chętni do wdrażania tego projektu w kolejnych miastach.

    “Jesteśmy w Krakowie otwarci na rozmowy w sprawie podpisania deklaracji LGBT+, takiej jak ta warszawska.”

    Powiedział wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig. Przy tej okazji publicznie pochwalił się również, że ma “własne doświadczenia w masturbacji”. Dodał też, że w “edukacji” seksualnej nie widzi niczego złego.

    “Liczę, że środowisko [lobby LGBT] samo podpowie nam, co powinniśmy dla niego robić”.

    Zadeklarował wiceprezydent Krakowa. Środowisko nie musi jednak niczego mu podpowiadać gdyż bardzo jasno wyraziło już swoje żądania w ramach warszawskiej karty LGBT :

    – nauka onanizmu dla 4 latków,
    – nauka wyrażania zgody na seks dla 6 latków,
    – lekcje o pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmie dla 9 latków,
    – aktywista i propagandzista LGBT zatrudniony w każdej szkole.

    Teraz po Warszawie i Gdańsku, do zinstytucjonalizowanej deprawacji dzieci chce dołączyć Kraków. Musimy się temu sprzeciwić!

    Szanowni Państwo, dzięki naszym Darczyńcom prowadzimy akcję Stop Pedofilii, w ramach której ostrzegamy rodziców przed zagrożeniem ze strony “edukacji” seksualnej oraz informujemy o planach lobby LGBT wobec ich dzieci.

    http://www.wicipolskie.org/?p=40556

  4. Olo said

    Re. 1. Moher49

    Zgadzam się z Panem. Tylko Narodowe Siły Zbrojne i fizyczna neutralizacja zła. Nie ma innej drogi. Czas się organizować w małe grupy i tępić szkodniki. Na gadanie i pisanie szkoda czasu.

  5. Marek said

    Gdzie jest MEN i klaszcząca w dłonie Kaczyńskiemu, jak w transie – ministrowa Zalewska?
    Jednym zarządzeniem można to qoorestwo zlikwidować z przestrzeni szkół i przedszkoli. Gdzie qoorwa pisiaki jesteście? Macie władzę, to robić porządek z liberastami i edukatorami seksualnymi!

    ——-
    Przecież WSZYSTKIE partie w III RP popierają sodomię, pedofilię, kazirodztwo i wszelkie możliwe dewiacje.
    Admin

  6. Inkwizytor said

    @Marek

    Ufam, że ten wpis to akt bezradności a nie prawdziwa ocena rzeczywistości. Racje ma pan Marucha. Celem wszystkich bez wyjątku partii administrujących III RP była i jest ekonomiczna i moralna eksterminacja narodu polskiego, potem przyjdzie czas i na fizyczną. Po cichu bez przerywania błogiego snu stalismy się Palestyną. Żaden deprawator nie dostanie mojego dziecka w swoje zboczone, pedalskie łapy. Po prostu go zaj….e i tyle. Zabrano nam Polakom wszystko, dalej cofnąć się już nie możemy

  7. Kapsel said

    „Partner” Biedronia zapowiada terror: Będziemy wsadzać za kraty!!!

    „Wprowadzimy takie przepisy, że każdy homofob, który żeruje na najniższych instynktach i zagraża bezpieczeństwu osób LGBT, zostanie ukarany, z więzieniem włącznie” – zapowiedział w rozmowie z „Wysokimi Obcasami” homoseksualny „partner” Roberta Biedronia, Krzysztof Śmiszek.

    „W Sejmie mamy gejów i lesbijki. Byłbym przeszczęśliwy, gdyby wzorem Parlamentu Europejskiego powołać u nas koło posłów LGBT i ich przyjaciół. (…) Politycy PiS-u będą się z nami spotykać, będą musieli z nami rozmawiać, podawać nam rękę, pić z nami kawę czy herbatę. Będą musieli siedzieć w tym samym studiu, przy jednym stole i jednocześnie robić swoją obrzydliwą, nienawistną politykę. I w efekcie trudniej im będzie powiedzieć tak jak Korwin jeszcze parę lat temu, że jemu się słowo »gej« kojarzy tylko z innym słowem na »g«” – rozmarzył się Śmiszek

    Związki partnerskie oraz równość małżeńska zostaną w Polsce wprowadzone nie później niż za pięć lat. (…) Dla mnie standardem w 2019 roku jest równość małżeńska, a jeśli mówimy o równości małżeńskiej, to mówimy także o wszystkich prawach i wszystkich obowiązkach, które przysługują małżonkom” – rozkręcał się coraz bardziej, aż przeszedł do straszenia…

    „I Kaczyński, tak jak Kowalski, pójdzie do wiezienia. Tak, jak teraz idzie się do więzienia za rasistowską mowę nienawiści” – groził Śmiszek.

    Wygląda to na zapowiedź terroru niczym w niemieckiej III Rzeszy albo w ZSRR w czasach stalinowskich. Ale czy nie będzie tak, że jak oni dalej będą tak straszyć i prowokować, to w końcu nadzieją się na kontrę? – wtedy dopiero byłby płacz i zgrzytanie zębów.

    https://www.magnapolonia.org/partner-biedronia-zapowiada-terror-bedziemy-wsadzac-za-kraty

  8. piwowar said

    Panie Inkwizytorze. Przyjdą, zabiorą i pójdą. Ich pewnego dnia może być więcej, w dodatku będą, jeśli juz nie są chronieni tzw. prawem. A nagle może sie okazać, że równocześnie heterycy są przestępcami według tzw. prawa, które już dawno w mentalności szarego i nicnieznaczącego człeczyny zastąpiło etykę.

    Bo wie pan, gdy nienormalność jest normalnością, normalność automatycznie staje się nienormalna.

    P.S. Jeszcze sporo jest do zabrania. Ostatnie mianowicie okruchy świadomości.

  9. Inkwizytor said

    @8

    Nie wiem czy jest pan ojcem, jeśli tak to pan mnie zrozumie.

  10. hulajdusznik said

    Brawo Moher, brawo Olo! Innej drogi nie ma!

    „Za ten gwałt uczyniony nad Polską – kula w łeb!”

  11. piwowar said

    Uprzedził pan Piwowara, panie Kapslu. Jak widać, przewidywania zawarte w powyższym przesłaniu do pana Inkwizytora juz się spełniają. A po drugiej stronie Kałuży żyje sobie wcale niemały narodek, zwany Hillbillami. To tacy ludzie, którzy jeszcze nie odwrócili sie zupełnie od Natury. Mieszkają w lasach albo w osadach, albo na dalekich przedmieściach, hodują zwierzątka, bydełko i trzodę, uprawiają kalarepę, pędzą bimber i jeżdżą wypasionymi półciężarówkami z oponami jak balony i strzelbą zawieszoną w tylnym oknie. Gdy kiedyś Piwowar zatrzymał się na stacji obsługi w pięknej dolinie stanu Kentucky, w tv własnie leciał wywiad z kalifornijskim pedałem, to miejscowi tak rechotali, że spadali z krzeseł. Oni twierdzą, że LGBT to skrót od Liquor, Beer, Guns and Tits. A ponieważ każdy z nich posiada w piwnicy zbrojownię,przy czym posiadanie broni maszynowej jest w Kentucky legalne, Kalifornia nieprędko dotrze do Smoky Mountains. I tu jest jeszcze w miarę optymistyczny akcent.

    W Polin posiadanie procy z przedramiennikiem jest zbrodią przeciwko prawu.

  12. RomanK said

    Panie Piwowar- pan wi e dokladnie jakie sa limity zapasow zwnosci w USA… 25 dni…to chyba najwyzsze na swiecie..liczc na 350mln ludzi….przy zalozeniu, ze siec komunikacyjna i energetyczna jest czynna,,,, 25 dni….Niech pan porowna Europe i Polske,…
    ZBoczency zjedza sie nawzajem od razu:-)))))

  13. piwowar said

    Tak, Piwowar ma dorosłe dzieci i trochę Wnuczek. Trudno mu jednak uściślić tekst napisany pod adresem pana Inkwizytora, po prostu nie wypada, ponieważ znajduje się w o wiele pod tym względem „lepszej” sytuacji niz większość mieszkańców Starego Kraju. Otóż jeśli przyjda po Wnuczki, a Piwowar będzie na miejscu, to prawdopodobnie Piwowar przestanie być obecny na Gajówce i na świecie, a razem z nim jego dzieci, wnuczki i wielu z tych co przyjdą. Może bardzo wielu. Nie wnikajmy w szczegóły, bo będzie mowa nienawiści.

  14. piwowar said

    Wielu posiada indywidualnie zapasy na pół roku. Można długo wyżyć bez sieci energetycznej, oczywiście po pewnym przygotowaniu. Szczególnie zimą gdy żarcie się nie psuje. Ale być może zboki, z uwagi na swoją uprzywilejowaną sytuację, w dodatku, gdy się znajdą u władzy, mogą dysponować o wiele większymi zapasami. Jedno jest w miarę pocieszające, że przy obecnym stanie nauki i techniki, zboczeńcy nie mogą się rozmnażac i to plemię wyzdycha zaraz po nas, a hopefully zamiast nas. Zadaniem jest nie dać się zindoktrynować na ichnie kopyto. A może wyzwaniem…

    I oczywiście pewna nadzieja w hillbillach i podobnych nim obywatelach. Bo w tym kraju, na przekór tym, którzy wszem i wobec krzyczą inaczej, tu mieszka prawie 350 milionów w miarę normalnych ludzi. Z czego większość chadza pod rurą.

    A komunikacja? Drobiazg. Wciąż ham radio jest w użyciu.

    p.s. W Izraelu nielegalnym jest przechowywać zapasy żywności na więcej niż dziewięć dni.

  15. ad.6.
    „…Po prostu go zaj….e i tyle. Zabrano nam Polakom wszystko, dalej cofnąć się już nie możemy..”

    Polacy sa „przeformatowani”. Znieczulica I oglupienie osiaga poziomy, ktore uniemozliwiaja zdrowe ruchy obronne , o ktorych Pan swoim zdaniem przywoluje.

    Nasze polskie dzieci sa sprzedawane, gwalcone, trute, zabijane, deprawowane I jako spoleczenstwo NIC nie robimy.

    Niestety, ale tylko Katolicki Ruch Oporu we Wspolnym Dzialaniu moze cos zdzialac, ale do tego potrzebni sa Tradycyjni Katolicy w Ruchu dzialajacy…a takich jest poki co za malo, by wplynac na losy Polski..I w tym polskich dzieci.

  16. Lily said

    A co na to naczelnik ???.
    Ma prezydenta,premiera,wiekszosc w Sejmie
    i Senacie.
    Kielbasa przedwyborcza.”wara od naszych
    dzieci”,pokrzykuje sie J.K.

  17. Kapsel said

    Re 11

    Panie Piwowar , do dzisiaj pamiętam siedem dni urlopu za strzelanie z kałasznikowa , na inspekcji mojego pułku. Pamiętam że jak wskakiwałem wtedy na ciężarówkę to karabinek zsunął mi się z ramienia i upadł lufą na betonową trylinkę,pomyślałem że zamiast na strzelanie trzeba go oddać do rusznikarza i dlatego specjalnie się nie przymierzałem tylko chwila, moment, strzał … no i proszę , siedem dni urlopu tylko dlatego że … ruskie gniotsa nie łamiotsa….

  18. Kapsel said

    Cholerny automat Kałasznikowa – zabójczy ideał

    Miał służyć do obrony, lecz debiutował jako narzędzie do tłumienia zamieszek. Co więcej – jeśli dobrze poszukacie, znajdziecie informację, że to właśnie kałasznikow jest jednym z lepiej zaprojektowanych przedmiotów XX wieku. Czy to dlatego znaleźć go można na flagach państwowych i w logotypach wielu organizacji?

    (…)

    Armia Związku Radzieckiego nadała swojej nowej broni palnej nazwę AK-47. Podczas gdy sowieccy fizycy zgłębiali tajemnice atomu, Główny Wydział Artylerii wybrał AK-47 jako podstawową broń strzelecką w tajnym konkursie ogłoszonym wkrótce po zakończeniu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, jak Związek Radziecki nazywał wojnę z hitlerowskimi Niemcami. Ten akronim jest skrótem dwóch rosyjskich słów: Awtomat Kałasznikowa, co stanowiło ukłon w stronę starszego sierżanta Michaiła Timofiejewicza Kałasznikowa, dwudziestodziewięcioletniego wówczas dowódcy czołgu, któremu armia i partia komunistyczna oficjalnie przypisały projekt tej broni. Cyfry w nazwie są skrótem od 1947 – roku, w którym biuro techniczne w Kowrowie, mieście leżącym na wschód od Moskwy i wyposażonym we własne ukryte zakłady zbrojeniowe, zakończyło przygotowywanie prototypów.

    Szach-mat. A jednak, w niezobowiązującej rozmowie z Michałem Gołkowskim (tym od „Stalowych szczurów”, tym historykiem broni) padło to sakramentalne zdanie. Nie ma i koniec. AK-47 to wymysł Amerykanów.
    Amerykanie musieli widzieć jeden z modeli prototypowych, oznaczony właśnie takim kodem. Karabin Kałasznikowa nie może nazywać się AK-47, gdyż do służby wszedł w 1949 roku, a nie w 1947 roku, Armia Radziecka nie używała wtedy skrótów alfanumerycznych, a tylko pierwszych liter. Automat Kałasznikowa = AK.

    O sukcesie AK zadecydowała przaśna, „gniotsa-nie-łamiotsa” prostota samej zasady działania i konstrukcji. Radziecka myśl konstrukcyjna stała w latach 1930-50 na NAPRAWDĘ najwyższym światowym poziomie, czego dowodem jest chociażby czołg T-34 (używany do dziś), pistolet Stieczkina (używany do dziś) i AK (używany do dziś). Polecam poszukać broni z Zachodu, które przetrwały ostatnie 70 lat w nienaruszonej postaci. Konstrukcja AK po prostu się sprawdziła i sprawdza nadal – tam po prostu nie ma co zmieniać. Bardziej się tego uprościć nie da, więc wszelkie zmiany to czysta kosmetyka… To tak jakby chcieć zrobić – no nie wiem – siekierę MkII? Możesz zrobić stylisko z włókna węglowego, dorobić techno-żeleźce do rozszczepiania pniaków, ale zasada pozostaje ta sama; tutaj trzymasz, tą stroną uderzasz z całej siły.

    Więcej: http://kobieta.gazeta.pl/kobieta_ekstra/1,155242,17413328,Cholerny_automat_Kalasznikowa___zabojczy_ideal.html

  19. Boydar said

    Statystyka to, jak wiadomo, stara k.
    Jednak nie tylko; to oprócz wiedzy broń najcięższego kalibru, wiedza o statystyce to już nuk.

    My nie znamy statystyki, tak jak Pan Jasiek nie ma pojęcia o rzeczywistym przepływie środków finansowych w państwie zwanym przez braci starszych Polin.

    Czy mając przed sobą małego Adolfa, nacisnęlibyśmy spust ? Podobno Bury naciskał, ale to tylko podobno.

  20. Olo said

    Re. artykuł

    „Po co chcą uczyć dzieci masturbacji?”

    Jak twierdzi mój znajomy psychoterapeuta, chcą w ten sposób przerabiać nasze dzieci na homoseksualistów.

    Wszystko zaczyna się od masturbacji i ogólnodostępnej pornografii. Młodzi chłopcy onanizują się, oglądając wulgarny seks, w trakcie którego widzą nie tylko kobiety ale też i mężczyzn oraz ich narządy płciowe w akcji. Po jakimś czasie, gdy już minię parę lat onanizowania sie pod internetową pornografię, na młodych ludzi, szczególnie na chłopców, nie działają już tylko same kobiety ale też mężczyźni i ich penisy. W ten sposób młodzi chłopcy stają się biseksualni z tendencją do tracenia zainteresowania kobietami i jego zwiększania mężczyznami i ich penisami. Tak właśnie żydowski przemysł pornograficzny produkuje homoseksualistów. Takie seksualne programowanie trudno jest potem wyleczyć…

  21. Kar said

    re:18/Kapsel

    ..dobrze sie przylozyl, kopiujac wiernie StG44

    https://en.wikipedia.org/wiki/StG_44

  22. RomanK said

    To nie tylko w Polsce….to przemyslana i dobrze przgotowana i finansowana akcja zmiany parydygmatu kulturowego…
    To dzielo Sil Pozaludzkich, a ludzie inspirowani sa tylko slepymi narzedziami i ofiarami.
    TO bylo przepowiadane milennia przez:

    Mateusz 24;37-37
    Lukasz 17;28-30
    Genesiss 6-5,11,12
    Czas Upadku anonsuje sie sam….

  23. piwowar said

    Ak jest podobny w zasadzie działania, ale nie identyczny ze szturmgiwerą44. Powiedzmy w uproszczeniu niemiecka precyzja – gazowa akcja poruszająca obrotowy zamek, połączona z ruską topornością, dzięki czemu warunki zewnętrzne nie mają wielkiego wpływu na działanie sprzętu.

    Wiele amerykańskich firm produkuje AK wzór 47, a czy także 74, tego Piwowar nie wie. Do tych firm należy Century Arms, WASR, Palmetto (polecane), oraz przerabia importowane sztuki z krajów pochodzenia. Za najlepszy zestaw (po ruskim oryginale) uważa się polski AK z uszlachetnioną lufą.

    Piwowar niestety nie może używać długiej broni bez optyki, lasera lub chociaż czerwonej plamki, ponieważ ma astygmatyzm, z powodu któego pryzmat w okularach podnosi muszkę o dwa centymetry ponad szczerbinkę. Dlatego pilnie się uczy strzelania z biodra.

    Proszę nie prowokować Piwowara do rozmów w temacie maszyn do robienia hałasu, ponieważ jest pasjonatem i jak się da wciągnąć, to nigdy nie skończy, wtedy główny wątek dyskusji się rozwodni, a ludziska będą pomstować.

Sorry, the comment form is closed at this time.