Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Chicago i Filadelfia zostały wybudowane na terenach, które należały do Pułaskiego i Kozłowskiego? Może czas się o to upomnieć?

Posted by Marucha w dniu 2019-04-10 (Środa)

W kontekście batalii, która toczy się wokół ustawy 447, warto przypomnieć fragment artykułu, który ukazał się pięć lat temu na łamach wydawanego w Chicago „Dziennika Związkowego”:

Otóż Pułaski miał przyjaciela Kazimierza Stanisława Kozłowskiego. Z nim też zawarł porozumienie, że w razie śmierci jednego z nich cały majątek przechodzi na własność drugiego. Jak wszystko w życiu generała, tak i ta sprawa nie jest do końca jasna.

Nie ma pewności, jak i gdzie w 1776 roku doszło do podpisania kontraktu sporządzonego przez prefekta Augustyna Bogatki, dowódcy straży naczelnej siły zbrojnej w powiecie brzesko-kujawskim. Już samo stanowisko Bogatki budzi zastrzeżenia, ponieważ stanowisko prefekta wprowadzono w Polsce dopiero po wojnach napoleońskich.

Rola-Stężycki zwraca uwagę, że w tym czasie Pułaski znajdował się w więzieniu w Marsylii. Jako uczestnik porwania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego został skazany na karę śmierci i nie mógł powrócić do kraju. Zatem dokument wystawiony na polecenie obu zainteresowanych mógł być sfabrykowany, chyba że Bogatko urzędował w tym czasie we Francji.

Testament ten został odkryty przez amerykańskiego korespondenta „Wieczoru Warszawy” w waszyngtońskim archiwum. Treść testamentu znał także Antoni Gradek, komisarz miasta Perth Amboy, który przed II wojną światową w imieniu spadkobierców Kazimierza Stanisława Kozłowskiego próbował odzyskać spadek.

Zgodnie z umową majątek wcześniej zmarłego generała Pułaskiego przeszedł na własność Kozłowskiego. Jego wartość oszacowano na 84 mln dolarów. Prezes Instytutu Genealogii wyjaśnia, że w jego skład wchodzi amerykańska darowizna dla bohaterów rewolucji, majątek osobisty i odsetki od tych kwot za ponad 200 lat.

Rola-Stężycki twierdzi, że Pułaski i Kozłowski za zasługi wojenne otrzymali po 450 akrów ziemi na obszarze, na którym później wybudowano Chicago i prawdopodobnie Filadelfię. Za tę ziemię nikt nigdy spadkobiercom nie zapłacił. Dziś jej wartość byłaby liczona na setki miliardów dolarów, a nawet więcej.

Reprezentujący interesy rodziny Kozłowskich Antoni Gradek po latach starań dotarł ostatecznie do Kongresu Stanów Zjednoczonych, gdzie sprawa została rozstrzygnięta na korzyść spadkobierców. Jednak wybuch wojny przekreślił realizację tej decyzji. Wojenne przemiany uniemożliwiły przejęcie spadku, ponieważ testament zawierał zakaz przekazania należnej kwoty, jeśli Polska nie będzie w pełni wolna.

− Majątkiem zarządza waszyngtoński bank na podstawie tzw. prawa starokrajskiego, które mówi, że spadek nigdy nie ulega przedawnieniu. Nic dziwnego, że rząd USA nie spieszy się z zakończeniem sprawy − podkreśla Rola-Stężycki.

Po obaleniu poprzedniego ustroju dziś można powrócić do sprawy. Jednak spośród siedmiu żyjących spadkobierców nikt nie wierzy w odzyskanie majątku.

Bezpośredni potomek Kazimierza Stanisława Kozłowskiego, właściciel małego antykwariatu we Wrocławiu, Jerzy Wojciech Bączkowski uważa, że na podjęcie procesu po prostu go nie stać. Dziwić może brak zainteresowania sprawą ze strony instytucji rządowych, którym również przypadłyby w udziale spore kwoty, gdyż sygnatariusze testamentu zastrzegli, że część spadku ma być przeznaczona na szkoły wojskowe, teatry i inne cele publiczne.

Cały artykuł: http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/chicago…

https://www.magnapolonia.org

Śmieszne jest podejrzewać, że te syjonistyczne plugastwa, które rządzą III RP, mogłyby się zdobyć na postawienie jakichś żądań Usraelowi.
Admin 

Komentarzy 13 to “Chicago i Filadelfia zostały wybudowane na terenach, które należały do Pułaskiego i Kozłowskiego? Może czas się o to upomnieć?”

  1. Zerohero said

    W apogeum żydowskich ataków na Polskę, Jarosław Kaczyński wydukał, że antysemityzm jest złem. Duda powiedział, że Polacy świetnie żyli z Żydami w Polin przez te 1000 lat (zakładam, że Polacy pojawili się na tych ziemiach zaraz po Żydach). Podobnie „mocne” riposty serwował Morawiecki, a IPN nakręcił reklamówkę która miała prostować „polskie obozy”, ale połowę czasu poświęciła atakowaniu PRL.
    Ja bym od razu przeszedł na Palestynę aby zamknąć im japy. Od razu! To samograj. A co robił Duda. Kilka dni po rzezi w Gazie kadził Izraelowi.
    Tfu!

    Widać, że ONI na sprawę patrzą z niepolskiego punktu widzenia. Ani się tym nie bulwersują, ani ich to nie obraża, ani nie niepokoi. ONI zachowują się jak kiepscy aktorzy nieudolnie grający Polaków.

    Może tylko Kaczyński (paranoik) trochę obawia się polskiego powstania, bo kazał zostawiać pod domem samochód z włączonym silnikiem. Pewnie się Żydzisko naoglądało horrorów z Hollywood na których słabym ogniwem uciekinierów jest często nieodpalający samochód. Czy samochód na chodzie uchroni przed trucizną albo kulą snajpera? Nie. Ale przed tłumem rozwścieczonych ludzi może uratować. Gaz do dechy, do ambasady, a tam już czeka śmigłowiec.
    Ale już Morawiecki nie boi się i nawet zapowiada, że polskie goje będą za misję ryżu zap…ć. O sobie powiedział WE THE PEOPLE.

    a jeszcze co do naszych koszernych adwokatów, to popisuje się też pan Ziemkiewicz. Po żydowskim ataku pan Ziemkiewicz uznał, że należy przypomnieć stare antysemityzmy Amerykanów sprzed 70 lat. To też typowo żydowski sposób obrony Polski. Zamiast odwinąć się, zamachnąć i dać w zęby napastnikowi, to my kąsamy wszystkich postronnych dookoła. To brzmi tak:

    Panie szanowny Żydzie, nie bij mnie marnego polaczka. Przecież inni są gorsi. Ja, mały polaczek uprzejmie pragnę donieść na Węgrów, na Francuzów, na Amerykanów. Ich bij Panie! A mnie wiernego sługę poniechaj.

    Tak mi brzmią teksty drążące „problem antysemityzmu” u innych narodów za każdym razem gdy spałuje nas jakiś żydowski publicysta . Żydzi są wystarczająco dobrzy w polowaniu na swoich prawdziwych i rzekomnych krzywdzicieli. Po co ich w tym wyręczać? Co to za kretyńska reakcja! Serio? Pierwsza myśl która tobie przychodzi do głowy gdy kłocisz się z Kowalskim, to włażenie mu w D i piętnowanie innych osób które kłóciły się z Kowalskim?

  2. Zerohero said

    PS. nie piję do autora artykułu, bo on przedstawił jasną ripostę.
    A nie to co Ziemkiewicz.

  3. john.l said

    Ziemia w USA należy do Indian czyli prawdziwych Amerykanów, jedynych wlascicieli ziemi.

  4. RomanK said

    Ziemia nie jest twoja ..ale MOJA..mowi PAN…. tys tylko chilowym mieszkancem na niej..i przchodniem…..

  5. Star said

    Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?
    Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
    Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie:
    I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie.

    Złota też, wiem, nie pragniesz, bo to wszytko Twoje,
    Cokolwiek na tym świecie człowiek mieni swoje (…)

    Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi,
    Jedno zawżdy niech będziem pod skrzydłami Twemi.

    Jan Kochanowski : Pieśń (zwana także Hymnem)

  6. Siekiera_Motyka said

    Opłacało być bohaterem Rewolucji.

    Ale … no bo zawsze jest „ale”, prawdziwy Bohater Rewolucji Amerykańskiej to,

    „Gdy żołnierze armii amerykańskiej głodowali i zamarzali na śmierć, Salomon udzielił Washingtonowi największej pomocy finansowej (w postaci zarówno pożyczki, jak i darowizny), która uratowała armię, Amerykańską Rewolucję i pozwoliła ocalić Stany Zjednoczone.”

    http://www.fzp.net.pl/historia/zydowski-bohater-rewolucji-amerykanskiej-pochodzacy-z-leszna
    „Wiedza o polskich bohaterach Rewolucji Amerykańskiej – Tadeuszu Kościuszce i Kazimierzu Pułaskim jest powszechna zarówno w Polsce jak i w Stanach. Jednak bardzo niewielu ludzi w Polsce ma świadomość, że ogromną rolę w zwycięstwie rewolucji i powstaniu USA odegrała jeszcze jedna, wybitna postać z Polski.

    Był to Haym (Chaim) Salomon (1740-1785) – polski Żyd, syn rabina z Leszna koło Poznania, zwany „finansowym bohaterem Rewolucji Amerykańskiej” (Financial Hero of the American Revolution), który uratował młode państwo przeznaczając całą swoją fortunę (około 300000 dolarów – wówczas sumę kolosalną) na potrzeby armii amerykańskiej, w najcięższych chwilach, gdy zabrakło pieniędzy na jej utrzymanie.

    Salomon, po przybyciu do Ameryki z Polski po I rozbiorze (1772), rozpoczął z powodzeniem karierę finansisty, w której pomagała mu znajomość dziesięciu języków oraz biznesowe wykształcenie i talent. Ożenił się z Rachelą Franks ze słynnej i bogatej rodziny żydowskiej i osiadł w Nowym Jorku. Gdy w 1776 wybuchła wojna, Salomon, jako członek organizacji niepodległościowej Synowie Wolności został aresztowany przez Anglików i oskarżony o szpiegostwo. Jednak po krótkim czasie został przez nich zatrudniony jako tłumacz. Po wykryciu jego nowych związków z organizacjami antybrytyjskimi, został powtórnie aresztowany i po torturach skazany na śmierć. Uciekł z więzienia i – pozbawiony majątku – wyjechał do Filadelfii. Znów zaczął błyskawiczną karierę w handlu i bankowości. ”

    „No Money No Revolution.”

    Salomon znał 10 języków !!!! Ja też znam 10 jeżyków ale nie jestem w stanie ich używać. 🙂

  7. Moher49 said

    Nie liczcie, że PO albo PIS cokolwiek w tej sprawie zrobi. PO to agentura niemiecka, Tusk chce uzyskać autonomię dla Pomorza z własnym wojskiem i policją. PIS to Partia Interesów Syjonistycznych. Żydzi rządzą Polską i USA. Zgodnie z ust 447 własność plemienna należy do plemienia, tak więc Chicago i Filadelfia to własność plemienna polska.
    Ale żyd czuwa. Pan Siekiera-Motyka w komentarzu 6, wynalazł Salomona Chaima co Ameryce pieniądze dawał. Tak więc cała Ameryka należy do Salomonów, nic dla Polaków.

  8. Siekiera_Motyka said

    Ad. 7 –

    „Wielkie życie narodu, w powietrzu szerokiej wolności i dobroczynnych praw rozwija się szeroko; przyrodzone bogactwo kraju, jej kwitnące niwy, wysoki .stan gospodarstwa, czynią z Polski śpichlerz Europy, a galary polskie ładowne zbożem i pszenicą idą spławne do Gdańska, by stamtąd nieść chleb do krajów rozmaitych. Obronna od napadów ciągłych murem żywych piersi rycerskiej swej szlachty, kusząca dla sąsiadów nieznanym czarem szerokich praw — Polska dosięga szczytu rozwoju pod panowaniem Kazimierza Wielkiego, ostatniego króla z rodu chłopa Piasta, którego dynastja przez wieków kilka sprawowała dziedziczne świetne rządy Polski. Kazimierz Wielki zyskuje sobie miano Polski budowniczego, którą wedle orzeczenia dziejów —- „zastał drewnianą, a zostawił murowaną”. Mądry ten monarcha za panowania którego szeroko rozciągały się Polski granice, włączoną została drogą spadku Ruś Czerwona, księstwo Halickie, część Wołynia, zhołdowano ziemię Wołoską, dziś Rumunję, a przyłączono Brandenburgję i inne — główną troską życia otaczał oświatę i dobrobyt. Tworzy prawa nowe dla handlu i przemysłu, warownymi czyni miasta, przekłada drogi, zakłada szkoły i w końcu powołuje do życia Uniwersytet Krakowski w roku 1364 na długo przed uniwersytetem wiedeńskim i lipskim, a na 400 lat przed uniwersytetem rosyjskim w Petersburgu. Staje się on ogniskiem światła nietylko dla Polski, ale dla całej Europy Zachodniej i wydaje takie gwiazdy wiedzy, wśród wielu innych, jak astronomowie — Brudzęwski i Kopernik. Niezmiernie dbały o sprawiedliwość, równe prawa dla wszystkich oddaje się na schyłku życia uporządkowaniu ich, naprawie i dopełnieniu i jako koronę wiekopomną życia swego, ustanawia zbiór praw, nazwany Statutem Wiślickim w roku 1347, który został potwierdzony i przyjęty przez naród cały, a był pierwszym kodeksem prawnym w chrześcijańskiej Europie. Znamienny on jest niesłychanie tern, iż poraź pierwszy pieczą prawną otacza kmieci, polskich, zastrzegając dla nich sądy sprawiedliwe, oraz znakomicie rozszerza przysługujące żydom prawa.

    To ostatnie nawet spowodowało dlań starcie pewne z duchowieństwem polskiem, które zdawało sobie sprawę z gospodarki żydów w Polsce i jej destrukcyjnego charakteru dla narodu. Liczne już wtedy, chociaż ciche i ukryte w ciemni jeszcze żydostwo, zdradzało już rosnącą swą obecność wszędzie. Masowe prześladowania żydów, idące jak huragan przez wszystkie kraje Europy Zachodniej, czyniły sprawę tę ostrą wyjątkowo, tern bardziej, gdy Kazimierz Wielki nie tylko obronne prawa dla nich ustanowił, ale i szeroko wrota Polski przed wygnańcami otworzył.

    Dziejopisarze Polski wysoce sławią wielkoduszność monarchy, który jedyny w Europie przytułek dał gnanym zewsząd tułaczom, powiększając w dwójnasób prawie obcy żywioł w swem państwie. Rządy Europy inaczej myślały, spostrzegły prędko, czem się stają dla ich krajów nieproszeni przybysze z Jerozolimy, którzy cicho chyłkiem, związani porozumieniem wspólnem, płynęli nurtem silnym, ciemnym na podbój życia Europy. U nas — w Polsce — idealizm, szlachetność porywów przeważyła i mimo sprzeciwu słabego umysłów bardziej trzeźwych, realnych — Polska stała się przytuliskiem i ratunkiem dla gnanych zewsząd żydów. Wyjątkowe dostępne, wprost marzone przedstawiała ona warunki. Chłop polski ciemny i zapracowany na roli, szlachta walcząca połowę życia, lub i więcej na kresach, a dalej obradująca wciąż na sejmach i sejmikach, mieszczaństwo niezorganizowane, luźne stanowiły możności jedyne i dawały pola bogacenia się wyjątkowe dla tych, co ani siali, ani wojowali, ani znoili się, ani krew przelewali — jedynie pośrednicząc bogate zyski brali. Pokorni, zgięci, usłużni, przemykali się jak cienie nocne, pierzchliwe, ulotne wśród bujnego życia Polski, wśród prac też i zmagań się Europy całej.

    Co ich to wszystko, w zamknięciu dusz ich, obchodziło? Obchodził ich grosz, zysk i byt własny. Pośredniczyli w sprawach gospodarczych Polski, a naturalne bogactwa i produkty nasze iść zaczęły przez ich ręce li tylko; światowy, rosnący handel i przemysł niósł strugi złota do ich chciwych, zamkniętych dla narodu kieszeni. Nie dotykały ich klęski żadne, jak wojny, nieurodzaje etc. — oni swoje otrzymali zawsze. Rycerstwo krew lało na wszystkich polach świata, chłop potem polewał ziemię rodzicielkę, twardą i oporną w swych plonach — żyd zbierał te plony, stając się coraz bardziej koniecznym i niezastąpionym zarówno dla chłopa, jak szlachcica. Zachód to spostrzegł, powstawać tam zaczęły po miastach głównie wybuchy nienawiści do przybłędów obcych, zaburzenia te zwracały uwagę władz, które też się wzięły do oczyszczenia swych ziem. Zaogniony jednocześnie duch religijny, gorejący żądzą prześladowania innowierców, wybucha zarządzeniami ostremi, konfiskatą mienia, więzieniami,, co wszystko razem pędzi ich masy całe w otwarte granice Polski. Nasz humanitaryzm staje bezbronny wobec groźnej nawały — owszem szeroko otwiera przed nimi bramy swej ziemi gościnnej, na pierś swą chrześcijańską ufną przyjmuje zakałę życia obcego, wrogą wszystkiemu, co nimi nie jest.”

    https://archive.org/details/SPRAWAWIATOWAYDZIPOLSKALUDZKOSTEFANJALAUDYNCHRZANOWSKAPOZNA1923/page/n25

  9. Sarmata said

    Przypomnieć Mickowi Pompeo o Testamencie Pułaskiego!
    Powracając do sprawy testamentu, to następną zagadka jest to, że w tym czasie nikt w Polsce nie używał tytułu prefekta, wprowadzonego dopiero w okresie wojen napoleońskich. Można jedynie przypuszczać, że albo dokument sfabrykowano na polecenie obydwu zainteresowanych, lub też Augustyn Bogatko urzędował poza krajem, ale w zasięgu przyjaciół.
    Tekst tego dokumentu odkrył we wspomnianym już archiwum, amerykański korespondent „Wieczoru Warszawy”. Opublikowano go w numerze z dnia 18 .05.1947 roku. Znał również ten testament komisarz miasta Perth Amboy, pan Antoni Gradek, który z ramienia rodziny Kozłowskich jako ich adwokat, próbował przed II Wojną Światową ów spadek odzyskać.
    O jaki to spadek chodzi?
    Otóż Pułaski zginął pierwszy. Cały więc jego majątek przeszedł w ręce Kozłowskiego. Majątek ten nie był wcale taki mały. Dokument sukcesyjny opiewa go na kwotę… 84 000 000 $ USA! Aby sprecyzować to nieco wyjaśnię, że jest to kapitał od amerykańskich darowizn na rzecz bohaterów, wartość ich majątków osobistych i… odsetki od kwot za ponad 200 lat!
    Wyjaśnię również, że Kozłowski i Pułaski otrzymali od Amerykanów za położone przez nich zasługi wojenne po około 450 akrów ziemi, tzn. kilkadziesiąt hektarów. Dla informacji dodaję, że jest to obszar na którym dziś stoi Chicago i prawdopodobnie Filadelfia! Wspomniana wyżej kwota dotyczy kapitału i odsetek zdeponowanych w waszyngtońskim banku. Za ziemię nikt nigdy nie zapłacił! Jej wartość jest dziś niebotyczną! Wszystko to dziedziczy po Pułaskim rodzina Kozłowskich, domagająca się od rządu Stanów Zjednoczonych stosownej rekompensaty.
    Droga do wykonania testamentu była bardzo długa. Wieloletnie starania Antoniego Gradka, występującego w tej sprawie przed Kongresem Stanów Zjednoczonych, który miał rozstrzygnąć czy majątek ten będzie zwrócony Kozłowskim, spełzły na niczym, bowiem choć Kongres w 1939 roku rozpatrzył sprawę na korzyść rodziny Kozłowskich, to wybuch wojny przekreślił jak na razie, realizację tej decyzji.
    Do sprawy powrócono w 1945 roku. Przeciągała się nieco, ponieważ w tym czasie rząd Stanów Zjednoczonych zajęty był m.in. wieloma powojennymi sprawami dotyczącymi zwrotu zagarniętych przez okupanta majątków i to nie tylko polskich. Rzecznik rodziny Kozłowskich, wspomniany już Antoni Gradek zginął w wypadku samochodowym na początku lat pięćdziesiątych. Śmierć jego jest doprawdy spektakularną…
    Niestety, wojenne przemiany uniemożliwiły prawne przejęcie spadku, bowiem testament zawierał klauzulę zabraniającą wypłacenia kwoty, jeżeli Polska nie będzie w pełni wolna W okresie międzywojennym było to możliwe, po zakończeniu wojny, niestety już nie…
    Ponieważ majątek ten zarządzany jest przez bank waszyngtoński na podstawie tzw. prawa starokrajskiego które mówi, że spadek nigdy nie ulega przedawnieniu, w zamian czego Stany Zjednoczone mają prawo nim zarządzać, przeto rządowi Stanów Zjednoczonych nie spieszy się zbytnio do zakończenia sprawy. Mógłby to bowiem być precedens…
    Spadek ten jest również obwarowany kilkoma zastrzeżeniami, m. in. „ … pozostaje on jako fundusz żelazny nieruchomości w Waszyngtonie, którego odsetki przeznaczone na potrzeby miasta a przede wszystkim na potrzeby rodziny Kozłowskich, rodaków i na potrzeby ogólne Polski”.
    Gdyby ów spadek udało się spadkobiercom odzyskać, muszą oni część uzyskanych w ten sposób środków przeznaczyć na wiele celów publicznych, m. in. na rzecz Polski, na fundację teatrów i ich utrzymanie, na formowanie wojska i szkół wojskowych oraz na ich szkolenia, na dzieci osierocone i pochodzące z nieprawego łoża. W sumie 33 000 000 $ USA plus około 5 000 000 $ USA na rzecz potomków Kazimierza Pułaskiego. Pozostaje więc około 50 000 000 $ USA do wzięcia, nie licząc wartości ziemi należnej Kozłowskiemu, bowiem do dziś nie wiadomo co się z nią stało. Chicago i Filadelfia stoją na gruntach Pułaskiego! http://www.instytut-genealogii.com.pl/index.php?mod=artykuly&id=2&itemid=107

    Spadek Kazimierza Pułaskiego uratuje polski budżet?
    Biedny Polak z nadbużańskiej wsi stanie się właścicielem największej fortuny w Polsce i jednym z najbogatszych ludzi na świecie? Polski rząd negocjuje z bezrobotnym mieszkańcem nadbużańskiej wsi. Skąd pochodzi fortuna Albina K.?
    Spadek Kazimierza Pułaskiego uratuje polski budżet?
    Renomowana firma prawnicza Johnson and Cox z Nowego Yorku od dłuższego czasu dyskretnie szukała w Polsce potomków Kazimierza Pułaskiego. Pozostawiony przez uczestnika polskiej Konfederacji Barskiej oraz amerykańskiej wojny o niepodległość majątek warty jest setki milionów dolarów.
    Jak Pułaski doszedł do tak ogromnych pieniędzy? Niestety dopiero pośmiertnie, gdyż po jego bohaterskiej śmierci Jerzy Waszyngton nadał mu olbrzymie dobra ziemskie w stanie Virginia (obecnie DC). Miało to zachęcić innych Europejczyków do walki po stronie zbuntowanych kolonii amerykańskich. Kazimierz Pułaski zmarł jako bezdzietny kawaler. Jednak akt nadania 10 000 akrów ziemi nadal obowiązuje.
    Już na początku XIX wieku do Polski przyjechała amerykańska komisja rządowa w sprawie odnalezienia spadkobierców Pułaskiego, ale zgłosiło się tak wielu chętnych, że sprawę odłożono. Założono wtedy specjalny fundusz na wykup ziemi od potomków Pułaskiego. Fundusz inwestował w papiery wartościowe. Skromna początkowo kwota w wyniku umiejętnych i prawie 200 letnich inwestycji urosła do ogromnych rozmiarów. Obecnie na koncie funduszu zgromadzono już kwotę 99 345 345 123 i 33 centy, czyli prawie 100 miliardów dolarów, co przekracza wielkość polskiego budżetu.
    W zeszłym miesiącu do Polski przybyli specjaliści z firmy prawniczej Johnson and Cox wyposażeni w pełnomocnictwa oraz sprzęt do badań genetycznych. Przyjazd prawników z USA poprzedziły badania genealogiczne zlecone jednej z polskich firm. Wytypowali najbliższego członka rodziny Kazimierza Pułaskiego – Albina K. ze Ślepowron pod Ostrowią Mazowiecką (gmina Nur). Badania genetyczne potwierdziły, że Albin K. (46 lat) wywodzi się w prostej lini od stryja Kazimierza Pułaskiego, mieszkającego w wiosce Pułazie skąd pochodził ród Pułaskich.
    Jak nieoficjalnie dowiedział sie Humbug.pl, w zeszłym tygodniu do Ślepowron przybył dyskretnie sam minister finansów oraz premier Tusk. Rozmawiali na osobności z Albinem K i jego prawnikiem. Według niepotwierdzonych informacji chodzi o sprawy budżetu państwa. Część 100 miliardowej fortuny (prawie 300 miliardów złotych) mogłaby uratować nasz budżet w czasach kryzysu. O sprawie będziemy Państwa informować.

  10. Boydar said

    Panie Gajowy, proszę uprzejmie ustosunkować się do tezy (4) Kolegi Kafla. Jest ode mnie znacznie starszy i mi zupełnie nie wypada tego uczynić adekwatnie.

  11. Plausi said

    Całe USA zbudownao na zrabowanej ziemi

    ich właścicielom. Podobną sytuację mamy w Palestynie i właściwie w Australii.

    Elouise Cobell dowiodła, że nie tylko właściciele ziemi USA zostali z tej ziemi okradzieni, ale także później byli okradani przez administrację największej demokracji świata, patrz

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Elouise_Cobell

    od „W 1996 roku stanęła na czele pozwu zbiorowego wytoczonego reprezentantom rządu USA ….”

    Dla lepszego zrozumienia o czym tu mowa

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Demokracja

    i dlaczego rabunek mienia właścicieli ziemi w USA przez tamtejszą demokrację jest zjawiskiem normalnych i typowym.

  12. Boydar said

    Ziemia nieżydów z urzędu należy do żydów, wystarczy raz wbić szpadel.

  13. revers said

    chle, chle jak na tych terenach powstaly najwieksze gieldy towraowe jak CBOE w Chicago, wiekszosc nieruchomosci w kosmatych lapkach lacznie z urzedem szeryfa chicagao z dwoma paszporatami i wtyka mossadu, co tam moze byc polskie? jackowo nawet konczy sie i paru emigrantow z podhala ostalo sie.

    W Filadelfi rowniez indeksuja kosmate obligacje usa.

    Moze tylko mroz okolo minus 30 stopni to polski jest a pulawskiego w kazdej chwili przesunac moga jak pomnik katynski w miejsce obok kolektora kanalizacyjnego z odpwiednim zapachem i wylewem po burzy i obfitych opadach deszczu, albo zdemontowac jak pomnik starego joe, bo za bialy lub za antysemicki jest.

Sorry, the comment form is closed at this time.