Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kto zabił Chrystusa? Między Prawdą a polityczną poprawnością.

Posted by Marucha w dniu 2019-04-25 (Czwartek)

Trzeba wyraźnie oddzielić teologię od historii. W sensie teologicznym za śmierć Jezusa odpowiadają wszyscy ludzie, wszyscy grzesznicy, a najbardziej chrześcijanie, bo to oni powinni mieć największą świadomość zła. Mówi o tym wyraźnie Katechizm trydencki.

Jednak zupełnie inaczej wygląda odpowiedź na to pytanie w sensie historycznym – mówi Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”, autor książki „Kto zabił Jezusa?”.

W Ewangelii arcykapłan zadaje Chrystusowi proste pytanie: „Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży?”. Chrystus odpowiedział wprost: „Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego, i nadchodzącego na obłokach niebieskich”.

Wedle arcykapłana takie słowa to bluźnierstwo i dlatego Chrystus zasługuje na śmierć. Piłat jednak skazuje Pana Jezusa za uzurpację polityczną. Widząc, że słowa: „Weźcie go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy” jeszcze bardziej zaogniają napiętą sytuację i mogą grozić buntem, prokurator postanawia wysłać Chrystusa na śmierć krzyżową za to, że powiedział, iż jest Królem. Czy można w związku z tym postawić tezę, że Mesjasz został skazany na śmierć zarówno z powodów religijnych jak i politycznych?

– To, że Jezus został skazany na śmierć zarówno z powodów religijnych jak i politycznych dobrze pokazał w latach 60. XX wieku niemiecki biblista Josef Blinzler. Swoje argumenty precyzował w każdym z kolejnych wydań – a było ich cztery – książki „Proces Jezusa”. To wielki, wybitny uczony, niesłusznie zapomniany. A może bardziej przemilczany? Dokładnie przeanalizował on przebieg tak procesu przed Sanhedrynem, który zakończył się wydaniem pierwszego wyroku śmierci, jak i przed Piłatem.

Oczywiście, dla rzymskiego urzędnika oskarżenie Jezusa o to, że ma siebie za Syna Człowieczego, nie miało wielkiego znaczenia. Dlatego żydowscy przywódcy musieli tak przekształcić swoje oskarżenie, żeby nabrało ono charakteru politycznego, żeby Piłat dostrzegł w Jezusie nie religijnego marzyciela i cudotwórcę, rzecz z punktu widzenia polityki okupanta obojętną, ale wichrzyciela, buntownika, niebezpiecznego radykała. I to się udało. Na Jezusa wydano dwa wyroki: Sanhedryn skazał go na śmierć za bluźnierstwo, prefekt skazał go za to, że nazywał się królem żydowskim.

Ten wyrok wydany przez Sanhedryn ma oczywiście kluczowe znaczenie. Po pierwsze tłumaczy on nagłe i powszechne odwrócenie sympatii od Jezusa. Dlaczego Galilejczyk, który do tej pory cieszył się sympatią tłumów, dlaczego Ten, który przybywał do Jerozolimy witany przez pielgrzymów i radosne okrzyki, nagle został tak całkiem porzucony? Gdzie podziali się Jego zwolennicy? Dlaczego się pochowali i zamilkli? Dlaczego lud tak łatwo dał się uwieść? Przyczyną może być właśnie wyrok skazujący wydany przez Sanhedryn i uznanie przez ten najważniejszy wtedy organ żydowski prawdziwości oskarżenia o bluźnierstwo.

Co do wyroku politycznego, to trzeba zauważyć, że Piłat nie był jego wielkim zwolennikiem. Ba, robił wszystko co możliwe, żeby Jezusa uratować i uległ dopiero wtedy, kiedy starsi, kapłani i faryzeusze postawili go pod ścianą. Wielu współczesnych autorów sądzi, że takie przedstawienie sprawy wynika z chrześcijańskiego uprzedzenia. Sądzą oni, że prawdziwym sędzią i prawdziwym winowajcą był Piłat, a władze żydowskie odegrały jedynie mało istotną, marginalną wręcz rolę. Wskazują na sam charakter śmierci – czyli krzyż, który był typową karą dla powstańców i buntowników oraz na winę, jaką przypisano Jezusowi – to, że był, i uważał że jest królem Żydowskim.

Dlatego autorzy ci, którzy dziś dominują, sądzą, że opisy wahań Piłata, pokazanie jego niechęci do wydania wyroku skazującego, wreszcie akt umycia rąk, wszystko to są wymysły ewangelistów, którzy w ten sposób pragnęli oczernić Żydów i wybielić prefekta rzymskiego. Wszystko to jednak tezy bezpodstawne.

Przede wszystkim nie znajdują one żadnego oparcia w tekstach. Można ich bronić jedynie odwołując się do logiki podejrzeń, czyli do zasady, zgodnie z którą to co przekazane jest podejrzane, a prawdziwe jest to, czego nie ma. Tylko że przyjęcie takiej zasady egzegezy pozwala na całkowitą dowolność. Nie ma żadnej miary. Wszystko okazuje się arbitralne. Jednak nawet jeśli uznać, że podejrzenia współczesnych krytyków są zasadne stoją oni przed innym, jeszcze trudniejszym problemem: dlaczego jeśli Piłat wierzył w słuszność oskarżeń przeciw Jezusowi nie zdecydował się on na żadną formę represji przeciw uczniom Nazarejczyka?

Gdyby faktycznie Piłat uznał, że Jezus stanowi niebezpieczeństwo dla porządku rzymskiego, że jest buntownikiem, powstańcem, że chce dokonać zamachu na ład państwowy i cesarza, to z pewnością od razu po straceniu Galilejczyka prefekt musiałby rozpocząć prześladowania stronników Jezusa. Tymczasem o tego rodzaju prześladowaniach nigdzie nie ma ani słowa. Przeciwnie, wszystkie wczesne przekazy chrześcijańskie widzą główne zagrożenie w Żydach a nie Rzymianach.

Do lat 60 Iw. po Chr. Rzymianie zawsze jawią się jako ostoja bezpieczeństwa, spokoju. To oni chronią chrześcijan przed prześladowaniami Żydów. Brak represji przeciw uczniom Jezusa, to, że mogli oni swobodnie działać w Jerozolimie i Judei mimo śmierci swego założyciela świadczy o tym, że Piłat nie upatrywał w nich wrogów. Gdyby było inaczej donosiciele i żołnierze szybko by sobie z nowym ruchem poradzili. Wyraźnie widać, że przekazy ewangeliczne są prawdziwe. Wydanie wyroku skazującego trzeba było na Piłacie wymusić. Przystał on na to, bo nie chciał doprowadzić do napięcia a może i do wybuchu zamieszek. Kiedy jednak już pozbył się znienawidzonego przez starszych i kapłanów Galilejczyka pozwolił nowemu ruchowi działać i rozwijać się.

Jeden z elementów naszej wiary chrześcijańskiej mówi, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za śmierć Pana Jezusa, ponieważ umarł on na krzyżu, aby odkupić grzechy całego świata i całej ludzkości. Dla mnie jest to bezsprzeczne. Spójrzmy jednak na to wydarzenie jedynie z pozycji historycznych, a nie teologicznych – kto ponosi odpowiedzialność za śmierć Jezusa Chrystusa: Rzymianie czy Żydzi?

– Trzeba wyraźnie oddzielić teologię od historii. W sensie teologicznym za śmierć Jezusa odpowiadają wszyscy ludzie, wszyscy grzesznicy, a najbardziej chrześcijanie, bo to oni powinni mieć największą świadomość zła. Mówi o tym wyraźnie Katechizm trydencki. Jednak zupełnie inaczej wygląda odpowiedź na to pytanie w sensie historycznym.

Z tego co już powiedziałem wynika wyraźnie, że udział Rzymian był drugorzędny. Prefekt, o ile przeprowadził własne, odrębne śledztwo, to oparł się na oskarżeniu najważniejszych żydowskich przywódców. Oczywiście, nie chodzi tu, jeśli mówimy o sensie historycznym, o Żydów po prostu, ale o tych członków Sanhedynu, którzy wydali wyrok lub się z nim zgadzali. Nie była to jednak wcale mała i nieliczna grupa, jak chcą to nam dziś wmówić niektórzy autorzy. Ewangelie przedstawiają dokładnie odwrotny obraz: pokazują one powszechne potępienie Jezusa i bardzo nieliczne przykłady sprawiedliwych, którzy postanowili stać przy nim – Józefa z Arymatei, Nikodema. Wszędzie widać atmosferę powszechnego strachu, lęk, grozę. W Dziejach wprost wspomina się kilka razy o strachu „przed Żydami” a nie Rzymianami, co miałoby miejsce, gdyby głównymi winowajcami byli prefekt i jego otoczenie.

W Męce naszego Pana Jezusa Chrystusa według Świętego Jana czytamy: „Rzekł do nich Piłat: Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy. Odpowiedzieli mu Żydzi: My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym”.
Istnieje wiele analiz historycznych mówiących wprost, że Żydzi mogli – w oparciu o swoje prawo – wykonywać wyroki śmierci na bluźniercach, w tym na Panu Jezusie. Dlaczego jednak nie chcieli w Jego przypadku tego zrobić? Dlaczego woleli, żeby to Rzymianie, mówiąc potocznie, wykonali za nich „brudną robotę”?

Otóż problem polega na tym, że wszystkie te analizy, które dowodzą rzekomych praw Żydów do przeprowadzania wyroków śmierci, mają charakter apologetyczny. Wymyślono je w XX wieku po to, żeby właśnie przerzucić całą winę na Piłata! Rozumowanie wyglądało następująco: skoro Żydzi mogli wykonać wyrok śmierci na Jezusie i skoro typowym sposobem stracenia było ukamienowanie i skoro wiemy, że Jezusa zginął na krzyżu, co było rzymskim sposobem uśmiercania, to Żydzi nie mają ze śmiercią Galilejczyka nic wspólnego.

Kłóci się to jednak z tym co wiemy o sposobie sprawowania władzy przez Rzymian, nie tylko w Judei ale i innych prowincjach. Józef Flawiusz pisze wyraźnie, opisując przybycie w 6 r. po Chr. do Jerozolimy pierwszego prefekta rzymskiego, że miał on władzę wydawania wyroków śmierci. Każde inne rozumowanie wydaje się niedorzeczne: na czym polegałaby władza okupanta, jeśli okupowani sami mieliby prawo skazywać na śmierć nie pytając go o zgodę? To jawnie niedorzeczne. Gdyby tak miała wyglądać władza rzymska cesarstwo upadłoby po kilku miesiącach.

Wyobraźmy to sobie w praktyce: władze żydowskie dowiadują się, że jeden z Żydów donosi Rzymianom tajne informacje i po prostu skazują go na śmierć. Ogłaszają, że jest cudzołożnikiem, albo bałwochwalcą, albo czarownikiem, a następnie wykonują wyrok. A prefekt rzymski patrzy bezradnie jak pod jego wzrokiem poddani skazują mu na śmierć i zabijają jego ludzi. Czy to możliwe? Od razu widać, że nie. Rzymianie musieli zachować dla siebie prawo wydawania wyroków śmierci albo przynajmniej ich sankcjonowania.

Mogły być zatem tylko trzy przypadki, kiedy to Żydzi skazywali kogoś na śmierć i wykonywali wyrok. Po pierwsze mogło chodzić o krótki okres, w którym Rzymianie oddawali władzę. Tak było w okresie 41-43 po Chr. kiedy to Herod Agryppa zabił Jakuba Zebedeusza i wtrącił do więzienia Piotra. Tak było w 62 roku, kiedy to krótki okres braku obecności rzymskiego prokuratora wykorzystał Annaniasz, posyłając na śmierć Jakuba, brata Pańskiego i innych chrześcijan.

Po drugie mogło chodzić o przypadki linczu, lub sprawiedliwości ludowej, nad którą nikt nie był w stanie zapanować.

Po trzecie wreszcie mogły się zdarzyć przypadki naruszenia, złamania prawa przez Sanhedryn – być może miało to miejsce podczas procesu Szczepana. Jednak tak do linczu jak i do złamania prawa mogło dojść wówczas, kiedy gubernatora nie było w Jerozolimie. Podczas święta Paschy w roku 30 Piłat specjalnie przybył do Jerozolimy, żeby nadzorować przebieg uroczystości. Dlatego nie można było wydać wyroku skazującego i dokonać stracenia skazańca bez jego zgody.

Rzymski gubernator wykazał się słabością charakteru i tchórzliwością, albo, jak byśmy to dziś powiedzieli, daleko idącym pragmatyzmem. Uległ presji żydowskich elit i podburzonego przez nie ludu. Nie jest prawdą, że ewangelie go wybielają, przeciwnie, ich opisy doskonale wydają się pasować do tego, co wiemy o Piłacie z innych źródeł, szczególnie z pism Józefa Flawiusza i z „Poselstwa do Gajusza” Filona z Aleksandrii. Piłat jest w nich pokazany jako krwawy, tępy i przebiegły mały despota, który za wszelką cenę szuka konfliktu z Żydami i pragnie się przypodobać w głupi sposób Tyberiuszowi. Należy jednak pamiętać, że Piłat był gubernatorem dziesięć lat, od roku 26 n.e. do 36 n.e. Co ciekawe, pozostawił on na stanowisku najwyższego kapłana Kajfasza, zięcia niezwykle wpływowego Annasza. Obie te rzeczy – długość rządów i względnie dobre relacje z Kajfaszem – wskazują na to, że rzymski urzędnik nie mógł być tak ograniczony jak to pokazują żydowscy autorzy.

Marta Sordi, wybitna włoska historyk, napisała, że to Piłat namawiał po 35 roku Tyberiusza do otwartego podejścia wobec chrześcijan. Jak wspomniałem, większość historyków współczesnych odrzuca prawdopodobieństwo takiego raportu, wysłanego do Rzymu przez gubernatora. Dlaczego? Właściwie trudno powiedzieć. Patrząc na rozwój sytuacji w latach 30 w Judei z czysto politycznego punktu widzenia Rzymowi opłacało się wspierać chrześcijan. Wreszcie mieli do czynienia z Żydami (a w latach 30. I w. chrześcijanie byli niemal wyłącznie Żydami) z grupą, która porzuciła agresywny, antyrzymski i antypogański nacjonalizm. Wreszcie pojawiło się w Judei ugrupowanie, które mogło być przeciwwagą dla dążących do wojny zelotów. Jeśli poważnie traktujemy rzymską paremię „divide et impera”, to raport Piłata doskonale by ją realizował.

Czy to, że dzisiaj – 2 000 lat po śmierci Pana Jezusa – zadajemy sobie pytanie, kto odpowiada za Jego śmierć nie jest najdobitniejszym potwierdzeniem „parszywości czasów” w jakich przyszło nam żyć?

– Na pewno to jeden z istotnych znaków tego co w swojej powiastce nazwałem „Epoką Antychrysta”. Proszę zauważyć, jakie to musi mieć niszczący wpływ na wiarę i na rozumienie misji Jezusa. Katolicy, chrześcijanie, zawsze wcześniej wierzyli, że Jezus, dokładnie tak jak przepowiedzieli to prorocy, zginął odrzucony przez swój lud. Jeśli jednak lud go nie odrzucił, a zrobiła to nieliczna garstka arystokratów świątynnych to właściwie jaki jest metafizyczny sens śmierci Zbawiciela? Wyszłoby na to, że zginął przez przypadek, jako ofiara drobnej intrygi.

Cały spór dziejowy Kościoła i Synagogi o prawdę stałby się pasmem nieporozumień. W ogóle byłoby to dość groteskowe: Bóg przez wieki przez proroków zapowiada, że przyjdzie do swego ludu, by wybawić go z grzechów, wreszcie posyła do ludu swego Syna, ale lud Go nie rozpoznaje, a wąska klika arystokratów na własną rękę Syna usuwa. Czy nie oznaczałoby, że nie wypełnił On swojej misji?

Jeśli Jezus nie został odrzucony i skazany przez naród wybrany, a jedynie przez bliżej niesprecyzowaną frakcję świątynną, to cała opowieść o przepowiedzianym przez proroków Synu, który miał cierpieć za lud, traci powagę. Nie, ja wolę śpiewać i mówić słowami „Ludu mój, ludu mój”, pamiętając, że tym ludem są wszyscy ludzie, że odrzucenie Jezusa, w sensie metafizycznym, obciążyło winą całą ludzkość i mnie też. Tak, w tym sensie żyjemy w „parszywych czasach”: żeby zapewnić sobie poklask i życzliwość świata wyrzekamy się prawdy o Synu Bożym.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tomasz D. Kolanek
Powyższa rozmowa stanowi fragment najnowszej książki wywiadu-rzeki z Pawłem Lisickim pt. „Czas szaleństwa czy czas wiary”, która ukaże się w drugiej połowie 2019 roku.

http://www.bibula.com/

Komentarzy 29 to “Kto zabił Chrystusa? Między Prawdą a polityczną poprawnością.”

  1. Grace said

    Dla mnie, to Zydzi zabili Jezusa. Rzymianie tylko ten wyrok wykonali. Nie kat skazuje winnego, on tylko wykonuje na nim zasadzony wyrok.

    ——
    Nie tylko dla Pani.
    Tak było. Po prostu tak było.
    Admin

  2. Marek said

    1Tes 2:
    (15) Żydzi zabili Pana Jezusa i proroków, i nas także prześladowali. A nie podobają się oni Bogu i sprzeciwiają się wszystkim ludziom. (16) Zabraniają nam przemawiać do pogan celem zbawienia ich; tak dopełniają zawsze miary swych grzechów. Ale przyszedł na nich ostateczny gniew Boży.

  3. Plausi said

    Zabić jeszcze raz Chrystusa

    „Kto zabił Chrystusa?”

    My go zabijamy, pozwalając na to, że Antychryst opanował jego kościół

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/usmiech-sw-jana-pawla/#Usmiech

    że nierzadko zwyrodniały elementy (proboszcze, biskupi) odprawiają mszę w jego świątyniach i bezczeszczą je. Czyż nie przejmujemy bezmyślnie i bezkrytycznie rytuały jego morderców ?

  4. Joannus said

    Święty Piotr Apostoł powiedział kto i czyimi rękami.

    Krew Jego na nas i na syny nasze – to nie słowa Rzymian.

  5. Antares said

    Panie Gajowy, niedawno Pan mówił że będzie Pan od razu usuwał bezsensowne linki bez jakichkolwiek komentarzy, a tu proszę już jakieś 2 idiotyzmy na które człowiek marnuje czas.

    Nie wszystko na raz…
    Admin

  6. Jack Ravenno said

    „W sensie teologicznym za śmierć Jezusa odpowiadają wszyscy ludzie, wszyscy grzesznicy, a najbardziej chrześcijanie, bo to oni powinni mieć największą świadomość zła.”

    ? No – litości… Wypadałoby zacząć od Adama i Ewy, a dopiero potem pojechać po chrześcijanach…

  7. NC said

    „W sensie teologicznym za śmierć Jezusa odpowiadają (…) najbardziej chrześcijanie”
    Ilu ich było, gdy Żydzi zabili Jezusa?”

    ——
    Dobre pytanie…
    Admin

  8. Listwa said

    @ 6 Jack Ravenno

    Bardzo słusznie panie Jack Ravenno

    „W sensie teologicznym za śmierć Jezusa odpowiadają wszyscy ludzie, wszyscy grzesznicy, a najbardziej chrześcijanie, bo to oni powinni mieć największą świadomość zła. Mówi o tym wyraźnie Katechizm trydencki”

    – niech pan Lisicki pokaże to co niby wyraźnie widzi w którym miejscu?

    Zrobił niedopuszczlne uproszczenie.

    —————-
    Tak rozumuje obecny Kościół. On tylko powtórzył.
    Admin

  9. NICK said

    Poczytajcie Lisickiego sprzed lat kilku.

    Teraz to „nawrócony”?

    Listwa.
    Tym uproszczeniem się ‚zlisił’.

    To Braun w podobnej mimikrze a wymiarze mini.

  10. Rafal Cz. said

    Tak, to prawda ze Zydzi wymogli wyrok smierci na Chrystusa na Poncjuszu Pilacie.W sensie politycznym galilejczyk nie stanowil
    zagrozenia dla wladzy rzymskiej natomiast dla Zydow stanowil zagrozenie ogromne. On chcial potwierdzic i szerzyc prawo boskie
    na wszystkie ludy a oni (Zydzi) chcieli pozostac narodem „wybranym”. Za wszelka cene.Takimi pozostaja do dzisiaj.

  11. Piotr Podgórni said

    „Apostołowie ukrywali się w wieczerniku z obawy przed żydami.” Pan Lisicki pisze: ” Wreszcie mieli do czynienia z Żydami (a w latach 30. I w. chrześcijanie byli niemal wyłącznie Żydami) z grupą, która porzuciła agresywny, antyrzymski i antypogański nacjonalizm” – z tego wynika, że ukrywali się sami przed sobą?? Do takich sprzeczności dochodzimy traktując żydów jako grupę etniczną i pisząc z dużej litery. „Nie masz różnicy między żydem a poganinem” pisze św. Paweł. Scena sadu nad Panem Jezusem pokazuje nam istotę rządzenia światem przez synagogę szatana, rządzenia przez manipulację. Tak jak Piłat był przedstawicielem największego ówczesnego imperium tak dzisiaj tą rolę pełnia amerykańscy prezydenci – mimo upływu 2000 lat nic się nie zmieniło, więcej jest Piłatów, sanhedryn się rozrósł, większa jest liczba tych, którzy krzyczą „ukrzyżuj Go”, nie chemy Boga bo sami chcemy być Bogami. Dwa tys. lat temu Piłat umył ręce co świadczyło, że był tylko narzędziem synagogi szatana, współcześni þiłaci już rąk nie umywają.

  12. Plausi said

    447 – wynagrodzenie za zbrodnie

    11, Piotr Podgórni

    „współcześni þiłaci już rąk nie umywają. ”

    Przeciwnie, oni wymuszają nawet wynagrodzenie za swe zbrodnie, jak w przypadku operacji „447” na Polakach.

    10, Rafal Cz.

    „(Zydzi) chcieli pozostac narodem „wybranym” ”

    Pomijając, że pojęcie narodu przed dwu tysięcy laty raczej nie istniało, można by mówić o „ludzie wybranym”, ale żydzi nie są ani ludem a cóż dopiero narodem, chodzi tu raczej o organizację przestępczą czy zgoła zbrodni, jaką tworzy ta społeczność wokół synagogi. Już zwracaliśmy na to uwagę, że synagoga z boga to ma zaledwie przysłowiowe „cztery litery”: JHWH, a więc nie może być mowy o tym, że mozaizm, czy w swej ostrzejszej formie talmudyzm, jest jakąś religią, to jest bezspornie ideologia, podobnie jak nazim jest ideologią, jak wiemy skopiowaną pod wieloma względami z mozaizmu:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/jak-zrobic/

    czymże różni się „lud wybrany” od „nadludzi” czy „rasy panów”.

    Formuła „ludu wybranego” pokazała także w przypadku nazimu, że wyzwala niebywałą i także zbrodniczą energią w społeczeństwie. Być może jest to największa tajemnica działania żydostwa, jakże więc mogły zbrodnicze szwadrony żydowskie dopuścić, aby chrześcijaństwo odebrało im tę najważniejszą broń ? Z tego względu m.in. zamordowali Chrystusa.

  13. Listwa said

    —————-
    Tak rozumuje obecny Kościół. On tylko powtórzył.
    Admin

    – nie tylko.

    Pan Lisicki powołał się na Katechizm Trydencki. Nawet Katechizm posoborowy wydany pod auspicjami Jana Pawła II, tego co spotykał judaizm, nie twierdzi tego co pan Lisicki widzi rzekomo w Katechizmie Trydenckim.

    Znacznie łatwiej panu Lisickiemu było wskazać te fragmenty Katechizmu posoborowego, które wcale nie potwierdzają tego co pisze Lisicki i zarazem ukazać jaka wersja funkcjonuje w obecnym Kościele skażonym odstępstwem od autentycznej nauki.

    Odpowiednie fragmenty to pkt. 597 str.147 oraz pkt 598 str. 148 posoborowego Katechizmu.

    Ponadto soborowy dokument Nostra aetate jest zgodny z Katechizmem i zawiera zapis :”A choć władze żydowskie wraz ze swymi zwolennikami domagały się śmierci Chrystusa, jednakże to, co popełniono podczas Jego męki, nie może być przypisane ani wszystkim bez różnicy Żydom wówczas żyjącym, ani Żydom dzisiejszym.”

    Zatem tym bardziej katolikom, szeczególnie współczesnym, pan Lisicki takiego zarzutu nie powinien stawiać. Zwłaszcza że ówczesne władze żydowski nie tylko były zwolennikami, jak zakłamuje dokument, a byli rzeczywistymi inspiratorami i sprawcami.

    Pan Lisicki to pomija i powołuje sie na trudno dostępny Katechizm Trydencki i wciska ciemnotę obwiniając katolików za śmierć Chrystusa, wtapiając w tłum rzeczywistych sprawców. . Do tego robi to w sposób tak partocko uproszczony, że można przypuszczać że nie zna zupełnie sprawy.

    Teologicznie i historycznie katolicy nie są odpowiedzialni za śmierć Chrystusa, to wszystko jest triche bardziej złozone i niech pan Lisicki głupoty nie wciska obciżajac nasze sumienia i zniechęcając do Kościoła katolickiego.

    Jezus Chrystus dobrowolnie podjął sie uratowania nas z nędzy grzechu i z szatańskich łap. Abyśmy mogli wkroczyć do niezniszczalanego Raju. Jesteśmy mu winni wdziecznosć i miłość, a najlepszym tego wyrazem jest posłuszeństwo Chrystusowi zwieńczone wejściem do wysłużonego straszliwym cierpieniem Raju.

  14. Marucha said

    Re 13:
    Nie wdając się w szczegółową dyskusję. powiem: Lisicki powtorzył praktycznie obowiązującą obecnie narrację Kościoła – rozmywanie winy, usuwanie żydów jako sprawców, fałszowanie modlitw i Biblii itp.

  15. Listwa said

    @ 14 Marucha

    Lisicki nie powtórzył posoborowej wersji nauki jaka obowiązuje, a powiela i multiplikuje właśnie narracje jaką pewni ludzie chcą wcisnąć także do posoborowej sfery Kościoła i nie tylko tam. Przedsoborowej i trydenckiej też nie pokazał.

    „rozmywanie winy, usuwanie żydów jako sprawców, fałszowanie modlitw i Biblii itp.”
    – i jeszcze obwinianie katolików dokładają piszac : W sensie teologicznym za śmierć Jezusa odpowiadają wszyscy ludzie, wszyscy grzesznicy, a najbardziej chrześcijanie, bo to oni powinni mieć największą świadomość zła. Mówi o tym wyraźnie Katechizm trydencki.

    Jest pytanie tez czy mają świadomość, a nie czy powinni mieć – kolejny ściema Lisickiego
    Brednią jest stwierdzenie że katolicy mają większą wine bo nie mają świadomosci czym była groza bestialskiego zamordowania Chrystusa.

    Właśnie sam Chrystus powoływał sie na nieswiadomosc rzeczywistych sprawców jako czynnika uniewinniającego . „Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią”

    Pan Lisicki wywraca wszysko i do tego powołuje sie na Katechizm Trydencki.

  16. Listwa said

    @ 9 NICK

    Zlisił sie redaktorek DoRzeczy

  17. Listwa said

    W sensie teologicznym ani w sensie historycznym katolicy i szerzej chrześcijanie nie są w ogóle odpowiedzilni za śmierć Jezusa. Wynika to z historii zdarzeń oraz nauki katolickiej doktrynalnej i moralnej.

    Sprawcy bestialskiej śmierci są konkretni i jednoznaczni. Wszyscy ludzie, na całej przestrzeni istnienia ludzkości, w miarę ilości i ciężkości swoich grzechów przyczynili się do męki Chrystusa.

    Katechizm Trydencki: pkt 11 pt. Czemuż Pan Chrystus taką śmierć krzyżową podjąć i co mamy rozumiec o chrześcijanach którzy w grzechach leżą? (fragment)

    „To bowiem Syn Boży w swej męce i śmierci przedsiębrał, aby wszystkich wieków grzechy odkupił i zgładził, a za nie dostatecznie i obficie Ojcu swemu zadość uczynił.

    I tę wszyscy winę na sobie odnoszą, którzy w grzechy często wpadają, bo gdy grzechy nasze przymusiły Pana Chrystusa, aby mękę krzyżową podjął, zaiste ci, którzy się w złościach i grzechach walają, znowu krzyżują w samych sobie Syna Bożego i w pośmiewisku Go mają.

    Ten zaś grzech daleko w nas cieższy jest nizeli w żydach był, bo gdyby oni byli poznali nigdyby byli Pana chwały nie ukrzyżowali: lecz my znając Go wyznaniem, a zapierając sie Go uczynkami, niejakim sposobem gwałtem sie na niego porywamy”.

    Wydaje sie że pan Lisicki nawiązuje do tego fragmentu Katechzmu Trydenckiego. ale zrobił to w sposób fałszywy i wykręcił rzeczywistą myśl. .

  18. Zdziwiony said

    Medytacja Mszy św Wszechczasów. („Pasja” Gibsona)
    .https://youtu.be/ts5XEwK1nho

  19. Listwa said

    @ 18 Zdziwiony

    Jest tu nazwa medytacja, ale ten film ukazuje czym faktycznie jest Msza św. jest to bezkrwawa , realna męka i śmierć, ustanowiona jako sakrament. Dlatego nie bębęnki, gitarki , tanie uniesienia.

    Film sprzed 20 lat, teraz widac jeszcze wyraźniej wszystko, w Polsce były dopiero początki.

  20. Listwa said

    Wywiad z ks. Stehlinem;

  21. Boydar said

    Chrześcijanie, a szczególnie katolicy, są przyczyną zamordowania Naszego Pana, ale nie z tytułu popełnionych win (perfectum); „Lisicki” to szczwany lis, jak sama nazwa wskazuje, a my jak dzieci.
    Przecież gdyby nie bieżący i przyszły rozwój wypadków, także i głównie z udziałem chrześcijan a prawdziwych pogan nie wyłączając, ofiara Chrystusa nie miałaby uzasadnienia. Przełożenie nie jest jednak bezpośrednie, i „Lisicki” o tym doskonale wie, w przeciwieństwie do niektórych.

  22. ciul -ciul said

    https://www.mohrsiebeck.com/uploads/tx_sgpublisher/produkte/leseproben/9783161516740.pdf

    Powinienem był wyrzucić wpis, bo nie wiadomo, co to za link i czego dotyczy.
    Chodzi o naukową analizę Nowego Testamentu.
    Nie czytałem, nie wiem co to.
    Admin

  23. Janusz Kowalski said

    Via Nowy Testament i multum sugerujących a interesownych tekstów Żydzi perfekcyjnie okręcili gojów … majstersztyk.

  24. Janusz Kowalski said

    Na bazie ostatniej hucpy z kukłą Judasza … dlaczego Jezus i Apostołowie przestawiani są jako goje a nie Żydzi ?

    ——
    Bo porzucili rzydostwo.
    Admin

  25. Jack Ravenno said

    @4 JOANNUS – w Nowym Testamencie jest na temat wyznawców szatana wiele słów prawdy. Oczywiście, że to rzydzi żądali smierci Pana Jezusa. I jeszcze krzyczeli – Barabasza uwolnij! Łachmyty…

  26. Janusz Kowalski said

    ” Bo porzucili rzydostwo.” –

    – Apostoł Mateusz, w latach 42-43 pełnił urząd Arcykapłana.

  27. Janusz Kowalski said

    ad. 25

    … kim był „Barabasz ” ( to tylko NT ksywka ) ?

  28. bebrave2019 said


    Biskup Celestino Aós Braco wyznaczony w zeszłym miesiącu przez papieża Franciszka jako tymczasowy przywódca największej chilijskiej diecezji odmówił Komunii Świętej katolikom klęczącym.
    Papież Franciszek wyznaczył go na biskupa Copiapó w dniu 25 lipca 2014 r., A święcenia biskupie otrzymał w dniu 18 października od nuncjusza apostolskiego w Chile Ivo Scapolo.
    23 marca 2019 r. Franciszek dał mu dodatkowe stanowisko Administratora Apostolskiego w Santiago..
    18 kwietnia 2019 r. Aós Braco odmówił komunii co najmniej dwóm osobom, które uklękły, aby ją przyjąć, chociaż normy Watykanskie pozwalają przyjmujacycm komunie klęczeć.

  29. ami said

    Prapoczątkiem grzechu, jak wiemy, jest diabeł, i jego należy obwiniać, nie Boga, za destrukcję naszej rasy, naszą Golgotę, w która ostatecznie wpisuje się Zmartwychwstanie.
    Naturalnie, bez upadłych duchów i ludzi od mokrej roboty – legiony demoniczne i plemiona „żydowskie”, nic diabeł nie wskórałby. Model chazarski, dominujący w Polsce, wnikliwy i samodzielny umysł powinien rozpoznać, choć po 2 wojnie żydowskiej jest to trudne, jeśli nie niemożliwe, ponieważ wżenili się w tkankę narodu, jak rak w ciało.

Sorry, the comment form is closed at this time.