Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Premierowi Morawieckiemu pierdolnęło w instalacji. Twierdzi, że Polska staje się coraz nowocześniejszym graczem w sektorze motoryzacji.

Posted by Marucha w dniu 2019-04-28 (Niedziela)

Premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w firmie TIP-TOPOL w Polskiej Wsi w gminie Pobiedziska (woj. wielkopolskie) stwierdził, że Polska staje się coraz nowocześniejszym graczem w sektorze motoryzacji.

W ocenie szefa rządu branża motoryzacyjna w Polsce ma się dobrze i ma szansę na podbój światowych rynków.

– Oczywiście naszą tutaj bardzo dobrą bazą, fundamentem jest Unia Europejska, w której stajemy się coraz bardziej nowoczesnym graczem. Nowoczesnym właśnie w tak trudnym, wymagającym sektorze, jakim jest sektor motoryzacyjny – podkreślił Morawiecki.

Premier chwalił także polskie firmy działające w branży motoryzacyjnej.

– Serce rośnie, że mamy takie firmy, które stają się coraz bardziej globalne, mimo że na razie jeszcze mają status firm średnich, średnio-dużych, ale myślę, że to będą polskie czempiony za 5, 10 lat, które będziemy podziwiali – powiedział premier.

https://pl.sputniknews.com/

Polska „coraz nowocześniejszym graczem w sektorze motoryzacji”… O czym on bredzi?
Kraj, który nie produkuje ŻADNEGO własnego samochodu czy motocykla. Który nie ma ŻADMYCH biur kontrukcyjnych. Który nie prowadzi ŻADNYCH prac rozwojowych… – „graczem”…
Ale polactfo to kupi.
Admin

Komentarzy 45 to “Premierowi Morawieckiemu pierdolnęło w instalacji. Twierdzi, że Polska staje się coraz nowocześniejszym graczem w sektorze motoryzacji.”

  1. hulajdusznik said

    Bredzimir Sznobel – dalszy kuzyn Pinokia. Animują tym badziewiem na chama, bez wytchnienia, a mają tego dziadostwa na pęczki – jak nie jakaś Walicja, Brzygida, Garbara, Memlania, czy inna Pałliza wszystkich płci, to obojnaki. Skąd to tałatajstwo się bierze? Gdzie toto się polęgło? „Lalkarzy” w eb! I do gnojówy. A „lale” na przemiał.

  2. Tadeusz said

    Pytanie do kancelarii premiera . Czym go karmicie ,że ma takie odloty??

  3. Kwal said

    Pycha idzie przed upadkiem…bo jak inaczej to nazwać ?

  4. Marucha said

    Re 3:
    To nie pycha. To albo ciężki kretynizm, albo hucpiarstwo.

  5. On ma dociągnąć PIS do wyborów. I nieważne, co nakłamie, bo tłum nie będzie pamiętał kłamstw. Tłum będzie pamiętał wrażenie.

    Mówieniem prawdy nie wygra się wyborów. A po wyborach think-tanki wymyślą nowe kłamstwa.

  6. NICK said

    Dooobry tytuł i u-wagi.
    Uśmiałem się.
    Bywajcie.
    Ludzie.

  7. emeryt said

    Komentarz zaczerpnięty od znanego blogera :

    Tekst z netu – napisany przez człowieka „inaczej postrzegającego naszą rzeczywistość”

    Taa, taa, taa…Ta, ta, ta, ta, ta, taa…- Stul pysk!!!

    Taa, taa, taa…Ta, ta, ta, ta, ta, taa…Taa, taa, taa…Ta, ta, ta, ta, ta, taa…

    Stoję na ulicy ( sam ) i patrzę jak ludzie wariują. Widzę chaos, szaleństwo, otumanienie…Opętanie wreszcie!

    Ktoś kogo znam, biega po nocy w samych gaciach, naćpany. Ktoś kogo nie znam gardłuje przez tubę i krzyczy do tłumu. Każdy z tłumu ma niby swoje interesy, oraz interes wspólny, ale wszystko to wygląda jak raczej zatracenie się w złym interesie…Interesie złego. Mało kto widzi, bo większość ślepa, z bielmem hałasu na oczach. Gałki oczne eksplodują od hałasu w duszy! Ekrany, szpalty, klikające klawiatury! Tłum uwija się jak w ukropie, a mrówcze stada żrą i srają, dodatkowo gryząc się ze sobą…To nie wszystko jeszcze. Jest jeszcze totalna, absolutna hipokryzja, dziś przyjęta nie tylko jako sposób działania, ale wręcz jako wartość. Dziś się Prawdę obśmiewa, kpi z niej, umniejsza.
    Dziś chcą brudnymi paluchami i na ekranach, wytykać tych co mówią Prawdę i w Prawdzie chcą żyć.
    Stado sra pod siebie i z tego gówna wznosi całopalny ołtarz na którym samo spłonie. Bez świadomości, bez wyrzutów, bez sumienia, bez odczuć i uczuć. Jak mrówcza społeczność zatruta ‚bleachem’. Nic więcej, a kto wie, czy mrówki nie z większą świadomością.
    Pełno dziś wokół zboczeńców, opętanych ludzi, tak zagubionych, że czasem kończy się wyobraźnia! Przecież człowiek ma duszę, serce, inteligencję! Tymczasem wielu żyje jakby prosząc o potępienie.
    Wojna postu z karnawałem nie ma dziś miejsca. Dziś ma miejsce symbioza karnawału z samobójstwem. Wszystko zatopione w gęstym, zatrutym sosie kłamstwa. Wszystko oparte jest na kłamstwie i złej woli. Na życzeniu zła drugiemu człowiekowi i całym grupom. Ludzie – szczury, są dziś na szczycie piramidy zysku i upadku zarazem. Piramida zbudowana z milionów nieświadomych sztuk do przemielenia żywcem! Ekran pali się i żarzy, przyciąga bardziej niż świeca ćmę.
    Ekran błyszczy i lśni, mami światłem lucis – lucyferycznym oświeceniem.
    Miliony, miliardy płyną z ‚głównym nurtem’ Styksu, prosto w otchłań. Kłębią się powykrzywiane twarze, tłuką i przepychają spocone karki. Żrą i gryzą żarłoczne szczęki, tylko i wyłącznie konsumujące. Z góry wygląda to jak padlina toczona przez robactwo. Tym jest dziś świat.
    Tak publicznie, jak i personalnie, jednostkowo, los ludzki w swym głównym nurcie, może być zwrócony ku Dobru tylko za sprawą cudu. Ja wierzę w cuda, gdyż wierzę w Chrystusa i Jego Matkę…
    Może rzeczywiście minął już ten czas, gdy mogłem napisać książkę…?
    Może już za dużo w głowie codziennych wniosków…? Nadal lubię i potrafię, ale wiem, że pomóc może tylko Modlitwa…
    Gdy patrzę na ten globalny burdel i te stada przepychających się świń…Patrzę na zgiełk i zgiełku słucham…Gdy nocą tylko jest szansa na posłyszenie ciszy…a więc i Prawdy…
    Słyszę że ktoś biega naćpany po nocy, a inny drze ryja do megafonu i słychać go w całej Polsce. Do tego codzienny stukot tych medialnych kurew!
    Miarowo. Mikrofon, kamera – bzdury do kamery. Regularnie, 24/7 – kurwa przez kurwę wpycha łeb i ryj, by szczekać! Sam umiem myśleć i nie muszę was kurwy słuchać!
    Taa, taa, taa…Ta, ta, ta, ta, ta, taa…Taa, taa, taa…Ta, ta, ta, ta, ta, taa…
    …Tego też nie muszę słuchać. Jak chcecie to przykładajcie ucho do wylotu tuby. Chcecie to dajcie się uwieść światłu ekranów.
    Nie mam nic konkretnego, li szczególnego do powiedzenia…
    Oprócz tego, że rzygać chce mi się kłamstwem i tym piekłem, w które żeśmy świat zamienili!!!

    Goły

    P.S.

    Rzygam gdy słyszę ‚Kukiz’!!! Innych mord nie chcę nawet wymieniać…

    Za zgodność : https://ostatniakohorta.wordpress.com/2015/06/09/taa-taa-taa-ta-ta-ta-ta-ta-taa-stul-pysk/

  8. Deparchator I said

    25-04-2019

    Pracownik: Zapłacicie pracownikom zaległe pensje od stycznia. To żałosne jak podchodzą do pracownika. Chcą robić autobusy a na pensje nie ma. Większość załogi zwolniła się bo ile można czekać na wypłatę, kiedy rodzina na utrzymaniu, rachunki, kredyty. Zalegają średnio po 5-6 tys każdemu pracownikowi. Zaraz posypią się wnioski do sądu pracy, bo po dobroci to chyba nie da rady. Nauczyciele strajkują o wyższe pensje a tu pracujesz i nie ma kasy. Władze Lublina nie interesują się co się tam dzieje, inspekcja pracy wysyła mandaty, śmieszne to wszystko, a oni tu piszą że jakiś inwestor się znajdzie…od grudnia szukają i znaleźć nie mogą

    https://www.money.pl/gielda/ursus-ciagle-szuka-inwestora-istnieje-ryzyko-upadlosci-ursus-bus-6374176755160705a.html

  9. Sarmata said

    A to nie wszystko Panie Admin.
    Dla przykłady sygnalizuję kolejny problem tych głupoli z PiS, za który naród będzie jeszcze musiał zapłacić, ze swojej ciężko zapracowanej krwawicy. I tak:
    Orlen poinformował – „Do końca pierwszego kwartału 2019 roku Koncern odda do użytku co najmniej 20 stacji szybkiego ładowania, o mocy 50 i 100 kW, zlokalizowanych na stacjach ORLEN w miastach i przy trasach tranzytowych”.

    Weźmy dwa konkretne przykłady: BMW i3 i Nissan Leaf.
    Przykład: BMW i3
    Pojemność baterii akumulatorów = 27 kWh (80% baterii – 21,6 kWh)
    Zasięg realny około – 200 km
    Cena za 1 kWh = 0,53 zł
    Czas ładowania (0-80%) = Pojemność baterii akumulatorów w kWh / Moc stacji w kW
    Czas ładowania = 21,6 kWh / 50 kW (moc stacji 50 kW) = 26 min
    Czas ładowania = 21,6 kWh / 7,4 kW (moc stacji 7,4 kW) = 175 min ≈ 3 h
    Czas ładowania = 21,6 kWh / 2,3 kW (ładowarka 230 V, 10 A) = 590 min ≈ 10 h
    Koszt przejechania 100 km = 13,5 kWh * 0,53 zł/kWh = 7,16 zł

    Przykład: Nissan Leaf
    Pojemność baterii akumulatorów = 30 kWh (80% baterii – 24 kWh)
    Zasięg realny około – 210 km
    Cena za 1 kWh = 0,53 zł
    Czas ładowania (0-80%) = Pojemność baterii akumulatorów w kWh / Moc stacji w kW
    Czas ładowania = 24 kWh / 50 kW (moc stacji 50 kW) = 29 min
    Czas ładowania = 24 kWh / 6,6 kW (moc stacji min. 7,4 kW) = 215 min ≈ 3,5 h
    Czas ładowania = 24 kWh / 2,3 kW (ładowarka 230 V, 10 A) = 625 min ≈ 10,5 h
    Koszt przejechania 100 km = 15 kWh * 0,53 zł/kWh = 7,04 zł/100 km

    Co wynika z tych danych? Ano to, że takie autka możesz sobie naładować w domu ale w 11 godzin (2,3 kW /ładowarka 230 V, 10 A). W przypadku ORLEN-owskich stacji szybkiego ładowania, o mocy 50 i 100 kW potrzebny jest NOWY fragment systemu elektroenergetycznego a w nim: Lina zasilająca 15 kV, Rozdzielnia SN 15 kV, Transformator 1000 kVA (przy 6 – 7 samochodach ładowanych jednocześnie), Rozdzielnię NN 0,4 kV i ewentualną stację prostownikową + wykwalifikowany personel do obsługi samochodów. Stacja SN 15/0.4 kV to koszt około 300 000 zł a koszt linii w zależności od długości to mogą być i setki tysięcy/miliony zł.
    I o tych milionowych kosztach nikt nie mówi bredząc o szybkim ładowaniu w 30 minut. Po to żeby móc ładować samochód w ½ h za 15 zł trzeba zainwestować MILIONY! Tego Wam pan premier Mateusz Morawiecki nie powie bo ani on ani nikt z jego otoczenia się na tym nie zna. Bredzą tylko „w pół godziny za 15 zł”. A to gucio prawda. Jest to takie sedno „mądrości” wybitnego ekonomisty, premiera Mateusza Morawieckiego i jego wybitnej w sprawach gospodarczych, sponsorki PiS utrzymującej się z dotacji i stanowisk w bankach i spółkach skarbu państwa. Pojawi się zysk z naładowania kilku samochodów dziennie po 15 zł sztuka ze stacji energetycznej której koszt to np. 650 000 zł. Czas amortyzacji = nieskończoność, zważywszy na konserwację i ewentualne remonty.
    Jaśniej już?

    A tak nawiasem, gdyby od lat ’90 przeznaczono tylko mały ułamek tego co rozkradają, defraudują i MARNUJĄ „politycy” na badania w polskich uczelniach nad nowymi źródłami energii elektrycznej to dzisiaj mielibyśmy patenty i prawdziwe samochody elektryczne o zasięgu przynajmniej 800 – 1500 km i wielką produkcję na cały świat.
    A tak mamy jedno wielkie gówno nieustannie głoszone w TVN/Polsat/TVP przez ubowców i ich pomioty oraz i ich agenturę.
    Nieustanny bełkot. Wyobraźcie sobie proszę, jaką potęgą stałaby się Polska jakby tych naszych sowietów, posłać do piachu tak jak w swoim rozkazie, w A.D. 1945 zalecał kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”.
    Jakby się od nich tak nagle uwolnić, od tych kilkudziesięciu tysięcy degeneratów i wykolejeńców i zacząć normalnie żyć i pracować.

    P.S. Jestem mgr inż. elektrykiem, po studiach dziennych na Politechnice Warszawskiej i trochę (prawie 40 lat) w tej dziedzinie pracowałem.

  10. Deparchator I said

    „Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem.”, „I wówczas, zresztą, nic nie robiliśmy w ciągu czterech lat. Nic. Nie możecie mi podać ani jednego poważnego środka rządowego, z którego moglibyśmy być dumni, poza tym, że na końcu odzyskaliśmy władzę z gówna. Nic. Kiedy trzeba będzie rozliczyć się z krajem, powiedzą co robiliśmy w ciągu czterech lat, co mówimy?”, „Nie ma wielu opcji. Nie ma, dlatego, że spieprzyliśmy. Nie tylko trochę, ale bardzo.”

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Protesty_w_Budapeszcie (2006)

  11. Kenig said

    Powyzsze wpisu o obecnej sytuacji w POLSCE .Mowia co trzeba juz robic z tym problemem? A co ?
    Organizowac sie oddolnie ;;;gromadzic zywnosc dobra zywnosc dobra zywnosc Nie z super markietow .Duchowo sie wzmacniac gdyz silny NAROD DUCHOWO nie jest do pokonania .Gdyz z duchem jeszcze nikt nie wygral I nie wygra.Na strzelnice cwiczyc sie w rzemiosle wojennym .Edukuowac sie intelektualnie I to co dziennie Mowic prawde wszedzie I wszystkim .Nie BAC SIE wadzy …Gdyz to jest wadza ;;;;OKUPACYJNA.Cwiczyc tezyzne fizyczna uprawiac rozne sporty .Namierzac ludzi ktorzy ;;sprzedali sie systemowi .Czy to beda politycy dziennikarze I roznej masci ;;gawedziarze .Nie sluchac ich .To sa bajeranci .POPROSTU OLEWAC polecenia wadz OKUPACYJNYCH .I JESZCZE raz NIE BAC SIE NIE BAC SIE Gdyz jestesmy u siebie.W WLASNYM KRAJU ……………CHCESZ MIEC POKOJ ……….SZYKUJ SIE DO WOJNY.

  12. emeryt said

    Do tematu z netu :

    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/elektromobilnosc-samochody-elektryczne,78,0,2384718.html

  13. Piotr Podgórni said

    Nie tylko Morawieckiemu „pierdolnęło w instalacji” ale wszystkim, którzy uczestniczą w hanukowych sesjach z diabłem.

  14. Sołtys said

    Propaganda goni propagandę.Na innej wczorajszej imprezie twierdził że Polska ma szansę zostać kolejną „krzemową doliną”. Mój syn akurat bierze czynny udział w tej imprezie, jest programistą.Z niecierpliwością czekam na szerszą relację jak wróci do domu. https://www.tvp.info/42392560/game-square-jam-w-warszawie-premier-to-jest-wlasnie-gaming-w-pelnej-swojej-krasie

  15. revres said

    Przeciez premier zrobil zrzute na Mercedesa 80 mln. usd, gdzies tam w Dolnoslaskim, bedzie pracka na 200 osob plus gadzety do mercedesa, moze nawet sterchen, mercesowa gwiazdka nie wygnie sie po test crashu z mazda3 przy predkosci 10km/h lub wiatr nie wygnie w jezdzie.

    A tak juz na Money.pl pisza ze w Ursusie od kilku miesiecy nie dostaja wynagrodzen za prace, a rachunki trzeba placic, a zarzad ursusa czeka na strategicznego inwestora z wysp hula gula, chiny wola u siebie ursusa skaldac, unia zamknie zaklad ursusa.

    Lojciec Rydzyk nie dorzuci z funduszy.

  16. galicyja said

    Robią sobie jaja. Widzi, że co nie „wypluje” Polak kupuje więc co mu szkodzi iść na całość?
    Jedna babcia wnuczka, którego dokształcam powiedziała mi, że Polska tak się rozwija, że angielski to konieczność żeby się dogadać w tej baśniowej przyszłości. Widziałem wielką radość na jej twarzy jakby usłyszała najpiękniejszą nowinę. Jej mąż kiedy nie przyjdę ogląda wiadomości, Spranie beretów osiągnęło już apogeum. to już koniec. Nic tego nie zatrzyma. pejsy to wiedzą i dorżną odbiorców gównomediów. Ich bezkrytyka jest po prostu niepojęta!Piszę to z rejonu gdzie nawet ukraińcy nie chcą zostawać i jadą dalej na zachód i resztę Polski. Z miejsca gdzie „renomowana „szkoła
    angielskiego oferuje nauczycielowi umowę o dzieło i po moim niesmaku pyta czy mi to przeszkadza?hehehe

  17. Jowram said

    Polaka znak to auto wrak.

    Dlaczego w portalu motoryzacyjnym pisze pan o polityce, w dodatku – tak kontrowersyjnie?”. To najdelikatniejsze z pytań, jakie zadają mi miłośnicy zgodności opakowania z zawartością. Co ciekawe, w odniesieniu do medialnych organów POPiS-owych sił politycznych, zajmujących się motoryzacją kompleksowo i z prymitywnym agitacyjno-akwizycyjnym skrzywieniem, takich pytań nie mają. Im bowiem wolno wszystko.

    W obronie własnej tłumaczę zatem, że Polak zmotoryzowany to zazwyczaj osoba o zamożności raczej wyższej niż wyznaczana przez minimum socjalne, a z polityką ma realny kontakt nie tylko podczas każdego postoju przy dystrybutorze na stacji paliw. Gdy to nie pomaga, sięgam po argument ostateczny: MOTO to skrót od Mój Obowiązek To Ojczyzna. Nie wiem, czy to działa ale jestem święcie przekonany, że w polskiej motoryzacji jak w soczewce odbija się nasz status ekonomiczny, będący konsekwencją stricte politycznego przyspawania do unijnego kołchozu.

    POPiS-owe media ochoczo podchwyciły np. ubiegłoroczne, rekordowe w tym stuleciu, statystyki sprzedaży nowych samochodów. Oczywiście, z naciskiem na własne zasługi w tej kwestii. Medialne organy PiS tłumaczą rzecz całą skuteczną walką rządu z mafią VAT-owską i programem 500+, natomiast ich odpowiedniki z drugiej strony zaręczają, że to efekt wcześniejszych ośmiu lat koalicji PO-PSL, która uchroniła Polskę przed światowym kryzysem i uczyniła jej obywateli przekonanymi o sile swojego pieniądza.

    A jak jest w rzeczywistości? Wystarczy sięgnąć do statystyk. Wprawdzie stare powiedzenie stopniuje oszustwa jako „kłamstwo, wielkie kłamstwo, statystyka” lecz jest ono prawdziwe jedynie w odniesieniu do tzw. ekonomistów, tj. przedstawicieli nauk zaliczanych do marksistowsko-leninowskiej nadbudowy, dla których szacunek dla wymowy liczb to jedna z ostatnich cech godnych uwagi. Świadomy tego faktu odczytam statystyki jak na inżyniera-redaktora przystało, czyli bezlitośnie i bezpartyjnie.

    Rzeczywiście, z liczbą blisko 601 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych sprzedanych w ubiegłym roku pobity został rekord tego stulecia z jednoczesną, prawie 10-procentową poprawą wyniku z 2017 roku. Samochodów osobowych sprzedano 532 tys., o 45,5 tys. więcej niż rok wcześniej. Na pierwszy rzut oka można więc odtrąbić spektakularny sukces.

    Wystarczy jednak zagłębić się w statystyczne zestawienia, aby wysnuć zupełnie odmienną i – co ważne – jednoznacznie udokumentowaną tezę. Otóż, blisko trzy czwarte sprzedanych nowych samochodów (dokładnie 74,3 proc.) trafiło do klientów firmowych. Co ciekawe, pozostałe 25,7 proc. wcale nie oznacza klientów indywidualnych, bowiem w CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców) jako klienci indywidualni traktowane są także osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą oraz spółki cywilne. Z dużym prawdopodobieństwem można zatem przyjąć, że faktycznych nabywców indywidualnych było w 2018 roku nie więcej niż 100 tys., tj. ledwie 17 proc. całości. Co więcej, ten wskaźnik byłby jeszcze gorszy, gdybyśmy uwzględnili ok. 40 tys. nowych aut kupionych wprawdzie w Polsce lecz natychmiast wywożonych za granicę w ramach tzw. reeksportu.

    100 tys. nowych samochodów nie pozwala na odtworzenie nawet jednej piątej liczby samochodów trafiających w tym samym czasie na auto-złomowce. Czy grozi nam zatem systematyczne zanikanie masowej motoryzacji? Nic z tych rzeczy lecz będzie to motoryzacja coraz podlejsza w sensie jakościowym. Otóż Polacy w roku ubiegłym zarejestrowali ponad milion samochodów używanych sprowadzonych zza granicy, czyli dziesięciokrotnie więcej niż samochodów nowych, kupionych w salonach przez klientów indywidualnych. Problem w tym, ze średni wiek sprowadzonego samochodu wynosi blisko 12 lat, a więc niewiele mniej niż średnia dla pozostałych ponad 20 mln aut osobowych. Nie ma zatem żadnych szans na zauważalne odnowienie samochodowego stanu posiadania Polaków.

    Jako dziennikarz motoryzacyjny powinienem być zdecydowanym przeciwnikiem sprowadzania do naszego kraju aut w większości nadających się na złomowanie i dołączyć tym samym do chóru dealerów domagających się prawnego ograniczenia importu „używek” oraz zmuszenia każdego obywatela III/IV RP do zakupu w salonie auta określanego potocznie jako „sztuka nówka, nie śmigana”. Odpowiadam zdecydowanie: nie dołączę! Poniżej kilka podstawowych powodów:

    Po pierwsze –

    Rozpoczęta 110 lat temu przez mojego imiennika Henry Forda realizacja wizji masowej motoryzacji miała dać milionom przeciętnie zamożnych ludzi wolność przemieszczania się. W warunkach amerykańskich narzędzie tej wolności, czyli słynny Ford T dzięki produkcji seryjnej kosztował – według danych z lat 20-ych ubiegłego wieku – 300 dolarów, równowartość niespełna dwóch miesięcznych pensji robotnika. Te proporcje zachowane byłyby zapewne do dzisiaj, gdyby genialny menedżer i wizjoner nie naraził się żydostwu, dekonspirując jego cele także w odniesieniu do przemysłu samochodowego, traktowanego przez talmudystów jako niezwykle opłacalny geszeft, uprawiany kosztem naiwnych gojów. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do znakomitej książki H. Forda pt. „Międzynarodowy Żyd”.

    Po drugie –

    W realiach polskich gwarantowana dzięki „czterem kółkom” wolność przemieszczania się to nie tylko wygodny sposób na poznawanie nowych miejsc i nowych ludzi ale przede wszystkim – możliwość utrzymania więzi z rozproszoną rodziną, szansa na zdobycie lepiej płatnej pracy, zmniejszenie kosztów transportu niezbędnych materiałów i produktów oraz nabycie np. żywności tańszej, zdrowszej i trwalszej niż oferowana w najbliższym hipermarkecie.

    Po trzecie –

    Polacy nie kupują nowych samochodów przede wszystkim dlatego, że ich na to nie stać, a uzależniać się od kredytowej lichwy najzwyczajniej nie chcą, co jest i racjonalne, i chwalebne. Kiedy ćwierć wieku temu – po rozpoczęciu tzw. okresu przedakcesyjnego – przekonywano nas do eurokołchozu, wówczas padały argumenty, że wystarczy najwyżej 20 lat pobytu w UE, aby zrównać się zarobkami z bogatymi Niemcami. I co? Upłynęło już trzy czwarte tego „stażu” a nasze zarobki nie dość, że nadal są co najmniej trzykrotnie niższe od niemieckich, to jeszcze drastycznemu wzrostowi uległy koszty utrzymania. To znalazło odzwierciedlenie także w stanie polskiej motoryzacji. Obecnie średni wiek samochodu zarejestrowanego przez indywidualnego właściciela w Polsce wynosi 17 lat i jest o cztery lata wyższy niż dwadzieścia lat temu. Co ważne, obecne samochodowe 17-latki nawet nie umywają się pod względem trwałości i jakości wykonania do swoich rówieśników, wyprodukowanych przed 2000 rokiem.

    Aktualna kondycja rynku samochodowego w III/IV RP obnaża w sposób bezwzględny POPiS-owe kłamstwa o rosnącej zamożności Polaków. Bardziej wiarygodna staje się natomiast teza wygłoszona wiosną 2013 roku przez Mateusza Morawieckiego – dzisiaj premiera i żyda z koszernym certyfikatem m.in. czołowych mediów izraelskich. Otóż w nagranej rozmowie przy suto zastawionym stole słynnej restauracji „Sowa i Przyjaciele” Morawiecki jako ówczesny prezes Banku Zachodniego WBK i doradca Donalda Tuska w kwestiach gospodarczych, stwierdził autorytatywnie, że skutecznym sposobem na odbudowę gospodarki jest zmotywowanie ludzi, by – tu cytat – „zapier…… za miskę ryżu”.

    Można powiedzieć – więc zapier…..y. Są na to wymierne dowody. Na początku kwietnia br. nieliczne media w Polsce ujawniły szokujące dane przedstawione przez Laboratorium Nierówności na Świecie (World Inequality Lab), ośrodek naukowy utworzony m.in. przez francuskiego ekonomistę Thomasa Piketty’ego. Wynika z nich, że w Polsce 10 proc. osób o najwyższych dochodach dysponuje ok. 40 proc. dochodu narodowego. Jest to wskaźnik stawiający nas na pierwszym miejscu pod względem rozpiętości dochodowych w 39 badanych krajach Europy. Poza Polską, na 10 proc. najbogatszych przypada średnio 34 proc. dochodu narodowego, o 5 proc. więcej niż w 1980 roku. Tymczasem w Polsce, ów udział (a właściwie: zabór) w tym samym okresie wzrósł dwukrotnie! I jeszcze jedna ciekawostka – pod względem wskaźnika nierówności dochodowych Polska dorównuje Stanom Zjednoczonym, gdzie wyznawcy Mamona rządzą niepodzielnie.

    Tylko czekać, gdy dzięki niezmiennie przemiennym rządom POPiS-u doczekamy się określenia „Polaka znak; miska ryżu i auto-wrak”.

    Henryk Jezierski
    (25.04.2019)

  18. andzia said

    Im bardziej łgają, tym większe poparcie wykazują zaprzyjażnione sondażownie. Kużmiukowi już dawno poszła instalacja.
    Im większe „poparcie”, tym więcej ochroniarzy, bo łgać to my, a nie wy-:))

  19. andzia said

    ps.
    podobno uczy się hebrajskiego a język ma wpływ na myślenie.

  20. emeryt said

    Dla „Revres”

    A miało być tak pięknie…

    „A tak juz na Money.pl pisza ze w Ursusie od kilku miesiecy nie dostaja wynagrodzen za prace, a rachunki trzeba placic, a zarzad ursusa czeka na strategicznego inwestora z wysp hula gula, chiny wola u siebie ursusa skaldac, unia zamknie zaklad ursusa.”

    Czyli nadal trwa konsekwentny i planowy demontaż resztek naszego potencjału przemysłowego.

    Pan Morawiecki jest tylko kontynuatorem niszczącej nasz potencjał przemysłowy – polityki kolejnych poprzednich ekip rządowych.

    Tylko u kogo on „oczy pożycza” – głosząc Narodowi te wierutne brednie…

    A to jest przejmujący dokument, który polecam wszystkim do obejrzenia :

  21. emeryt said

    Ku przestrodze dla spragnionych sukcesu przedstawicieli „naszego” rządu – aby u nas w Polsce nie powtórzył się historyczny „amerykański sukces przemysłu motoryzacyjnego” w mieście Detroit :

    Nam to nie grozi. Już nie ma czego rujnować.
    Admin

  22. Jan said

    Przecież my niczego nie produkujemy,my tylko składamy z części i podzespołów światowych producentów, żeby produkować trzeba coś umieć, czyli mieć własne technologie, produkcji silnika, skrzyni biegów, mostów napędowych, i wielu innych rzeczy których sami nie potrafimy zrobić.

  23. Marucha said

    Re 9:
    Tak jest, jak Pan pisze.

    Polski rząd przypomina mi Hotentotów czy innych M’Bele, co nakupili sobie telefonów komórkowych… ale nie mogli przez nie rozmawiać, bo nie mieli absolutnie żadnej infrastruktury, a w szczególności stacji bazowych.

  24. MatkaPolka said

    OBECNIE W POLSCE NA DROGACH NIE MA ANI JEDNEGO POLSKIEGO SAMOCHODU

    Jest pełno niemieckich i francuskich samochodów – w Polsce zlikwidowano przemysł samochodowy.

    W PRL-u Polska miała BARDZO DOBRE początki przemysłu motoryzacyjnego

    Mieliśmy Warszawy, Polonezy, Syrenki Fiaty, na licencji włoskiej;

    Zuki Nysy – samochody dostawcze; Jelcze i Sany – autobusy, Stary, żubry – samochody ciężarowe

    Nie było to doskonałe. Ale zachodnia produkcja też była kiedyś inna. Przemysł motoryzacyjny ma świecie jest w ciągłym rozwoju – co roku powstają nowe modele samochodów.

    Porównajmy z Syrenką 1955
    BMW Isetta z 1955 – auto miało tylko jedne drzwi z przodu i wychodziło się naokoło kierownicy

    Po latach rozwoju – BMW jest luksusowym samochodem
    Nowe Syrenki czy Warszawy – nie ustępują zachodnim – zobacz wideo

    Jak to jest, że Niemcom i Francuzom opłaca się produkować auta – a Polsce nie opłaca się?

    Kiedyś – przed robotyzacją – jedno miejsce pracy na linii montażowej – generowało 15- 20 innych miejsc pracy. Przemysł samochodowy jest siłą napędową gospodarki.

    Polscy projektodawcy i konstruktorzy dla zagranicznych firm i mają bardzo dobro opinie – są poszukiwani i nagradzani

    Czy żyd Morawiecki odpowie – wskaże i ukarze odpowiedzialnych za upadek przemysły samochodowego, a także stoczniowego w Polsce –

    Czy ŻYD Morawiecki nałoży cła na niemieckie, francuskie, japońskie samochody,
    Polska stała się wygodnym rynkiem zbytu dla Niemców.

    Czy rząd Polski będzie subsydiował montownie – i biura projektów uruchomi produkcję polskich prototypów – wykonywanych ręcznie i jednostkowo przez polskich konstruktorów?
    Wdroży do masowej produkcji – nowe Syrenki i Warszawy – prototypy poniżej – i następnie założy cła zaporowe na zagraniczną produkcję, albo każe otworzyć Niemcom swój rynek.

    Niemcy -subsydiują swój przemysł samochodowy i stoczniowy !!!

    NOWE POLSKIE PROJEKTY MOTORYZACYJNE
    .https://www.youtube.com/watch?v=6FVxiVgaIkc

  25. Zerohero said

    No to i Meksyk okazuje się „graczem” w motoryzacji, bo jest tam wiele fabryk.

    https://www.forbes.pl/przywodztwo/meksyk-autami-stoi-produkcja-samochodow-przenosi-sie-do-meksyku/yh11tg4

  26. emeryt said

    Znalezione w necie.

    Bardzo kontrowersyjny temat – tylko co na to uznane światowe autorytety naukowe ?

    „Tania energia atomowa”

    http://urbas.blog.onet.pl/

    i cytat jednego z komentatorów „jacko”

    „Tania energia atomowa” jest wielkim oszustwem! Porównując …

    „Tania energia atomowa” jest wielkim oszustwem!

    Porównując koszty bieżącego użytkowania okazuje się, że najtańsza jest energetyka oparta na energii atomowej!
    Takie zastawienia przedstawia lobby atomowe!
    W tej kreatywnej matematyce, ukryte jest totalne oszustwo!
    Na czym ono polega?
    Otóż oceniając koszt wytworzenia, należy uwzględnić wszystkie czynniki wpływające na jego wielkość, a więc:
    – koszt budowy,
    – koszt eksploatacji i
    – KOSZT LIKWIDACJI obiektu energetycznego I!!!
    Przyjrzyjmy się zatem po kolei różnym rozwiązaniom.
    1) elektrownia gazowa – uznawana za najdroższą.
    Koszt budowy niski, eksploatacja droga – ze względu na cenę surowca, likwidacja obejmuje – złomowanie części metalowych (recykling) + adaptacja budynków na inne cele, lub ich rozbiórka! Teren pozostaje czysty!
    2) elektrownia węglowa – tańsza w eksploatacji od gazowej.
    koszt budowy niski, koszt eksploatacji średni – związany z ceną węgla, likwidacja – złomowanie części metalowych (recykling), rozbiórka budynków, rekultywacja terenów zniszczonych przez składowanie ogromnych hałd odpadów – popiołów. Teren i bliskie okolice skażone pyłami zawierającymi – siarkę, metale ciężkie i promieniotwórcze!!
    3) „najtańsza” elektrownia atomowa!!!
    Koszt budowy bardzo wysoki, eksploatacja tania – zależna od cen surowca wytwarzanego za granicą!!!
    (Aktualnie lobby atomowe jest zainteresowane niską ceną surowca!)
    likwidacja – po wyłączeniu elektrowni atomowej wygaszanie stosu atomowego w reaktorze trwa 100 lat!!! W tym czasie należy go chłodzić, bo inaczej będzie jak w Japonii! Zużyte paliwo (tysiące ton) należy chłodzić przez – 20 lat ( patrz jak wyżej), a potem przechowywać je POD NADZOREM przez 1000 lat!!!
    Chłodzenie jednego reaktora (po wyłączeniu) wymaga zasilania mocą 1-2 MW! PRZEZ 100 LAT!
    Teren elektrowni, budynki i bliskie okolice – NIE NADAJĄ SIĘ DO JAKIEGOKOLWIEK UŻYTKU PRZEZ OKRES KILKU TYSIĘCY LAT!

    Przeprowadzając bilans energetyczny elektrowni atomowej okazuje się, że energia potrzebna do WYGASZENIA reaktora i JEGO PRODUKTÓW PRZEWYŻSZA DWUKROTNIE energię jaką on WYTWORZYŁ w okresie pracy!

    Na czym więc polega przekręt i oszustwo?
    NA KREATYWNEJ KSIĘGOWOŚCI!

    1) Podaje się BIEŻĄCE KOSZTY EKSPLOATACJI, które są niskie za sprawą ceny paliwa, wywarzanego tylko w kilku wysoko wyspecjalizowanych zakładach na świecie, a cena jest wynikiem polityki lobby atomowego, która jest ukierunkowana na wciągnięcie w sieć SWOICH INTERESÓW – naiwnych i głupich!

    2) Bilans energii wykazuje, że elektrownia atomowa pochłania 2 (słownie DWA) razy więcej energii niż jej wytarza!

    3) Rachunek zaś, za chłodzenie nieczynnych elektrowni WYSTAWIAMY SWOIM WNUKOM, którzy będą musieli budować nowe elektrownie, by chłodzić te wygaszone, bo inaczej będą mieli wielkie BUMMMM!

    4) sens elektrowni atomowej polega na tym, że pozwala szybko zaspokoić deficyt energii, ale rachunki, z tytułu takiego rozwiązania WYSTAWIA POTOMNYM!
    TO RODZAJ TELEPORTACJI finansowej!

    Reasumując!
    Elektrownię atomową buduje się -10 lat, eksploatuje 40 lat, wygasza 100 lat, a jej produkty (pod nadzorem) przechowuje 1000 lat!

    STOP ATOMOWEMU IDIOTYZMOWI!

  27. solaris said

    https://www.solarisbus.com/

    Gdy jako pierwsi pisaliśmy w DGP, że jedna z wizytówek naszej gospodarki jest na sprzedaż, trudno było oczekiwać, że znajdzie się krajowy inwestor gotowy kupić Solarisa i rozwijać jego biznes. Do ostatecznych negocjacji został dopuszczony hiszpański CAF.

    Za 300 mln euro pewnie przejmie firmę, która była przez lata pozytywnym symbolem made in Poland. Producent spod Poznania był łakomym kąskiem – jest poukładany, ma solidny portfel zamówień, a jego pojazdy jeżdżą już w 700 miastach, w 32 krajach, na czterech kontynentach.

    Jeśli hiszpański gigant przejmie Solarisa, będzie to kolejny dowód, że Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest jedynie PR-owym zabiegiem.

    Solaris jedzie na sprzedaż. „To powody osobiste, a nie perspektywy dla rozwoju rynku”

    Jest tajemnicą poliszynela, że o przejęcie Solarisa starał się Polski Fundusz Rozwoju. Jest wehikułem inwestycyjnym państwa, a taka transakcja to dla niego wymarzona okazja.

    PFR miał być finansowym ramieniem Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. To właśnie tzw. plan Morawieckiego miał pchnąć polską gospodarkę na nowe tory.

    Miało być nowocześnie i innowacyjnie. Przemysł miał być reindustrializowany, a po polskich drogach miał jeździć milion aut elektrycznych. Solaris do rządowych strategii pasował idealnie, ale państwo nie jest tak przedsiębiorcze, jak chciałby premier.

    Jeden z europejskich liderów produkcji autobusów elektrycznych nie będzie wehikułem rozwoju elektromobilności, choć pomógłby uwiarygodnić rodzący się w bólach projekt. Wezmą go na swoje barki spółki Skarbu Państwa, które całego know how będą musiały się uczyć od zera.

    Zaś PFR, zamiast kupić Solarisa, będzie ratował stojącą na skraju bankructwa bydgoską Pesę, która padła ofiarą nietrafionych decyzji.

    To, że CAF, hiszpański gigant, notowana na madryckiej giełdzie firma z ponad stuletnią historią, zobaczyła w Solarisie wartość, jest najlepszym dowodem na to, że warto się było o polskiego producenta bić i być może trzeba było licytować wysoko. CAF zajmuje się projektowaniem, produkcją, utrzymaniem i dostawą taboru kolejowego oraz pojazdów szynowych.

    W sferze jego zainteresowań są także rozwiązania dla transportu miejskiego, w tym e-mobilność. Teraz zyskał solidny impuls do rozwoju, przejmując cenne aktywa Solarisa. Politycy zaś wciąż będą mówili o wielkich strategiach i o tym, jak bardzo chcą pomóc rodzimym firmom, aby rosły od małych przez średnie po globalne championy. Jeden z takich championów właśnie nam odjeżdża.

  28. solaris said

    Ciężko mówić o sukcesach realizacji sztandarowego planu premiera. Milion e-samochodów w 2025 to mrzonka
    18.02.2019, 08:21

    Elektryczny samochód

    Justyna Piszczatowska

    Fabryka samochodów elektrycznych ma kosztować ok. 4,5 mld zł i być finansowana m.in. przez spółki energetyczne – ustalił DGP. Na razie o sukcesach w realizacji rządowych planów trudno mówić.

    Milion aut elektrycznych na polskich drogach w 2025 r. zapowiedziany niemal trzy lata temu przez premiera Mateusza Morawieckiego to mrzonka, a plany coraz bardziej rozmijają się z rzeczywistością. Liczba rejestrowanych w Polsce e-aut wzrosła w 2018 r. o 22,9 proc., ale na koniec roku było ich w sumie tylko 2,5 tys., wobec 14 tys., które powinniśmy mieć według rządowego planu.

  29. NICK said

    A ja sobie naprawię.
    Ursusa.
    Będzie mi służył.
    Lat następnych trzydzieści.

    Bo to takie łayno.
    z PRL-u.

  30. brys said

    Początki Solarisa są ciekawe. Z tego co doczytałem to właściciele po okresie pracy w jakiejś fabryce u niemców wzięli KREDYT na wybudowanie fabryki i uruchomienie produkcji.

  31. Ale dlaczego? said

    Obłuda i zakłamanie pisiorów przechodzi następne granice…

    Kaczor ostatnio przekonuje, że pisiory są partią ze wszech miar patriotyczną i np. EU to powinność (?) patriotyczna Polaków.
    Chyba żydowskiego pochodzenia…

  32. Pier…ło nie tylko Morawieckiemu. Episkopatowi też.
    „Wszystkim księżom, którzy przeczytali List Episkopatu Polski na Niedzielę Miłosierdzia Bożego mówiący o „nawróceniu ekologicznym” i segregacji plastików, winszujemy nowej godności.
    Gratulujemy uzyskania zaszczytnego stanowiska, specjalisty od segregacji odpadów, mówiąc krótko – śmieciarza.
    Mamy nadzieję, że po kolędzie nie będzie sprawdzania czy mamy śmietnik podzielony na odpowiednie frakcje.” (…)

    https://swietatradycja.wordpress.com/2019/04/28/nowa-wizja-nawrocenia-wedlug-polskiego-episkopatu-kaplan-w-roli-smieciarza/

  33. Moher49 said

    Łże. Ani teraz, ani wcześniej żadna władza w Warszawie nie chciało polskiej motoryzacji. Wszystkie pomysły uziemiano. Pamiętam ile było dyskusji nt podjęcia produkcji podzespołów – silników dużej mocy, skrzyń biegów, mostów napędowych , przekładni kierowniczych. Nie da się, trzeba importować.

  34. AniaK said

    Re32:
    Nie we wszystkich Kościołach w Niedzielę Miłosierdzia Bożego zajmowano się odpadami. W niektórych mówiono o noszeniu damskich torebek, o smartfonach, o sensie śmierci….

  35. Trak said

    Pozostaje mi się zradykalizować albo zorganizować oddolnie. Jednym i drugim się brzydzę i w ogóle, po cholerę mi motoryzacja?
    Koń jest lepszy. Ma duży łeb i przynajmniej po przyjacielsku wysłucha.

  36. revers said

    dobrze ze nie p.ero.lo w wodnej instalacji, widocznie koszer hendle przejeli taa sieciowa instalacje przesylania duzych mocy juz , bo wody jeszcze nie, przynajmiej w Japonii gdzie postawiono na hydro napedy

    https://www.npr.org/2019/03/18/700877189/japan-is-betting-big-on-the-future-of-hydrogen-cars?t=1556476182090

    lub wodne pociagi w Reichu.

    .https://www.youtube.com/watch?v=jXuEs3-OQoE

  37. Antares said

    Polska jest motoryzacyjną potęgą i doliną krzemową – ach jak przyjemnie słyszeć takie rzeczy.
    https://innpoland.pl/amp/151805,mateusz-morawiecki-w-amerykanskiej-telewizji-polska-dolina-krzemowa-ue

    I mocarstwem w produkcji kapci zakopiańskich.
    Admin

  38. Zbyszko said

    Posłuchajmy sobie z czasów gdy w Polsce wbrew sabotażystom robiono motoryzację :
    .https://www.youtube.com/watch?v=t4FNLgGQQJQ

  39. JMP said

    Ad #9 „A tak mamy jedno wielkie gówno nieustannie głoszone w TVN/Polsat/TVP przez ubowców i ich pomioty oraz i ich agenturę.
    Nieustanny bełkot. Wyobraźcie sobie proszę, jaką potęgą stałaby się Polska jakby tych naszych sowietów, posłać do piachu tak jak w swoim rozkazie, w A.D. 1945 zalecał kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”.
    Jakby się od nich tak nagle uwolnić, od tych kilkudziesięciu tysięcy degeneratów i wykolejeńców i zacząć normalnie żyć i pracować”.

    Jak zawsze wszystkiemu winni „ubowcy i ich pomioty” oraz „sowieci”, których w Polsce nie ma już od niemal trzydziestu lat. A może by się tak stuknąć w głowę, zawinąć rękawy i wziąć do roboty? Mieszkam w Kanadzie; tu nigdy nie było „ubowców i ich pomiotów” i nie było „sowietów” a mimo tego i mimo niemal nieskończonych bogactw naturalnych to niemal taka sama pustynia przemysłowa ulegająca postępującej deindustrializacji jak obecna Polska. Z braku rurociągów nie ma nawet jak eksportować ropy naftowej, której w albertańskich piaskach roponośnych jest co niemiara. Zamykane są kolejne montownie samochodów należące do GM, Forda i Chryslera-Fiata (kanadyjskich nie ma), powoli pada Bombardier, największy kanadyjski konglomerat przemyslowy, od wielu lat podtrzymywany zastrzykami finansowymi nie tylko od rządu i kanadyjskich instutycji finansowych ale również zagranicznymi.

    Nie wszystko co złe można wytłumaczyć wpływem „ubowców” i „sowietów”, zwłaszcza gdy ich już nie ma. Dobrze byłoby, gdyby niektórzy uczestnicy forum wzięli to pod uwagę.

  40. RomanK said

    Najwiekszy Salon Mercedesa w Dallas- Fort Worth…serwisuja samochody srednio 1/4 mln dollarow….
    rozmawia klient….i slysze ….ze powiada- to ja- poczekam….te pare dni…
    Na co on chce czekac- pytam???..na czesci !
    – Nie macie czesci???
    Mamy, ale oni czekaja na czesci Made in Poland!!!!!!! A te nadejda za pare dni….tak czeka kilkanascie samochodow.
    Tak jest wszedzie…Miami, Atlanta, Tampa, Los Angeles…st Francisco etc…..
    TO nie jest zaden joke….
    ZMontowac samochod mozna wszedzie…ale zrobic czesci…calkiem inna sprawa….

    ——-
    „Made in Poland” by a Jewish Company?
    Admin

  41. kornik said

    Maożydowiecki to musiał mieć jakieś zwarcie w inkubatorze kiedyś albo ktoś go na kafle upuścił. Tak antypolskiego nierządu to chyba nigdy nie było.

  42. Archer said

    9. Sarmata.

    Panie inżynierze, a ile by trzeba było wybudować dodatkowych elektrowni w Polsce, gdyby około 50% było samochodów zasilanych prądem.

    20. Emeryt

    Oglądałem już wcześniej ten filmik. Coś strasznego. Taki Ursus za komuny uchodził za bardziej zaawansowany technicznie od białoruskiego MTZ. Dzisiaj po fabryce Ursus pozostały zrujnowane hale, a Białoruś za rządów demonizowanego przez polskojęzyczne media prezydenta Łukaszenki, eksportuje swoje traktory niemal na wszystkie kontynenty z wyjątkiem Antarktydy. Podobno co 10 traktor wyprodukowany na świecie pochodzi z białoruskich fabryk.

    25. Zerohero.

    Tylko co z tego, że Meksyk jest „potentatem” w produkcji samochodów, jak własnego nie posiada ani jednego. Są tam fabryki zachodnich koncernów motoryzacyjnych, a one zatrudniają Meksykanów jedynie jako tanią siłę roboczą. Zyski z produkcji idą za granicę, samochody zresztą też idą na eksport do USA. Meksykanie mają z tego jedynie to, że mogą tam pracować za przysłowiową miskę ryżu, bo na te samochody które są tam produkowane z reguły ich nie stać kupić.

    26. Emeryt

    Może już paliwo uranowe jest przestarzałe. Nie znam się na elektrowniach. A gdyby tak wybudować nową elektrownię na Tor?

  43. emeryt said

    Są już patenty napędu samochodów gdzie „paliwem” jest właśnie tor.
    Jednak nawet w necie niewiele można się dowiedzieć na ten temat – gdyż strony są przeważnie blokowane – podobnie jak do opisu patentu australijskiego generatora firmy „Lutec”

    Pod tym linkiem można przeczytać tylko to co jest w nagłówku strony :

    https://www.wykop.pl/link/1776218/samochod-na-tor-liczba-atomowa-90-jechalby-100lat-na-8g-paliwa-eng/

  44. Sarmata said

    ODPOWIEDŹ dla: Archer said 2019-04-28 (Niedziela) @ 23:38:27

    PYTANIE: „Panie inżynierze, a ile by trzeba było wybudować dodatkowych elektrowni w Polsce, gdyby około 50% było samochodów zasilanych prądem.”?

    dane:
    ilość samochodów elektrycznych, np.: 10 000 000 szt.
    ładowanie: 10 000 W /10 godz.
    Moc P = 10 kW x 10 000 000 szt. = 100 MW (100 000 000 W)

    a więc nie trzeba budować żadnych! dodatkowych elektrowni bo potrzebny jest jeden mały blok o mocy 100 MW, czyli 1/54 elektrowni Bełchatów, gdzie jest eksploatowanych 13 bloków energetycznych zlokalizowanych w dwóch budynkach kotłowni i hali maszynowni:

    12 bloków energetycznych elektrowni Bełchatów o mocy 370-390 MW każdy, oddanych do użytku w latach 1981-1988 oraz 1 blok energetyczny o mocy 858 MW, oddany do użytku w październiku 2011.
    Łączna moc maksymalna elektrowni wynosi 5472 MW.

  45. gosc@gosc.com said

    CEP-morawiecki jest lepszy niż BUL-komorowski
    video: https://twitter.com/piozel9/status/1107371049014968320

    [tekst z video]”… nawet jeszcze w takich uboższych gospodarstwach (u)miałem się posługiwać cepem i wiedziałem w związku z tym, bo później wszedł taki film ‚Wejście Smoka’ z Bruce-m Lee, wiedziałem doskonale, ze Bruce Lee nie dałby rady polskiemu chłopu.” APLAUZ !!!!!

Sorry, the comment form is closed at this time.