Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

To nie są wybory, ale…

Posted by Marucha w dniu 2019-04-29 (Poniedziałek)

Do wyborów europejskich mam stosunek ambiwalentny, bo to… nie są właściwie wybory, tylko rodzaj sondażu z nagrodami. Po prostu, na podstawie ich wyników system polityczny sprawdza uczestnicząco dominujące tendencje elektoratu i dzięki temu może odpowiednio przygotować do wyborów parlamentarnych.

Paradoksalnie więc im lepszy wynik do PE sił pozycjonujących się jako nie-systemowe – tym skuteczniej system broni się w Sejmie i Senacie RP.

O ile więc co do zasady staram się głosować – o tyle akurat do PE presja ta jest jeszcze mniejsza niż zwykle. Zwłaszcza, że – w przeciwieństwie do wielu kolegów – jakoś nie mogę w sobie wykrzesać entuzjazmu do projektu Konfederacji. Nie ze względów stricte programowych, bynajmniej, bo akurat w tych wyborach programy (zwłaszcza te krajowe) mają znaczenie jeszcze mniejsze niż zwykle, a zresztą przecież nawet dostając się do polskiego Sejmu tacy libertarianie też nie byliby w stanie narobić większych szkód. Także prawdopodobna afiliacja ewentualnych eurodeputowanych Konfederacji nie budzi większych zastrzeżeń.

Nie, problem jest czysto praktyczny – startuje masa przyzwoitych ludzi, ale wybrany (jeśli w ogóle) zostanie przecież ktoś inny, kogo już nie widzę powodów umieszczać na dobrze płatnym stołku, z którego nie zrobi nic pożytecznego. Rzecz jasna dotyczy to wszystkich list – jednak przecież mniej oczekuje się od formacji establishmentowych, nieprawdaż?

Stąd np. dostrzegając Piotra IKONOWICZA na łódzkiej liście Lewicy Razem – nie zagłosuję przecież na jakieś dziwne towarzystwo demoliberalnych NATO-fili, umiejących robić tylko bałagan w mieście.

Będąc wielkim fanem Olgierda ŁUKASZEWICZA (zwłaszcza jako prezesa ZASP-u) startującego z Wiosny – nie poprę tak wielkiego szkodnika, jak liderujący w Lublinie Bujak, itd.

Podobnie jest też z Konfederacją. Z zamkniętymi oczami głosowałbym np. na Andrzeja Zapałowskiego, wiem też, że w okręgu lubelskim jest co najmniej dwóch dobrych kandydatów – prof. Włodzimierz OSADCZY i Bartłomiej PEJO. Już jednak lider lubelskiej listy nr 1 nie powala mnie w najmniejszym nawet stopniu, a zresztą do PE dzięki głosom na nich i tak dostanie się ktoś inny, już niekoniecznie tak fajny.

Nie ukrywam też, że żałuję porażki już na etapie rejestracji list inicjatyw takich jak PolEXIT i Jedność Narodu. W przypadku tej ostatniej razi mnie wprawdzie, gdy chodząc za polskich patriotów skupiają się na tłumaczeniu czemu UE i NATO są najważniejsze dla bezpieczeństwa Polski – znowu jednak, nie ma się co czepiać czegoś tak nieważnego, jak program.

Co do PolEXITU z kolei – mimo swojej nieudolności organizacyjnej ci ludzie się po prostu sprawdzili w wielu kwestiach merytorycznych, a zatem szkoda, że zabraknie ich w Brukseli.

Wreszcie poza prof. Osadczym i kol. Pejo – przyzwoici kandydaci są przecież także w innych komitetach. Doskonale rozumiem na przykład oddanie głosu na Elżbietę GRĄDZIEL z Ruchu Prawdziwa Europa czy Jarka SACHAJKO, szefa komisji rolnictwa z KUKIZ’15 (zwłaszcza, że chyba tylko ten ostatni ma jakiekolwiek szanse choćby otrzeć się o mandat), bo powtórzę – to jest rodzaj sondażu z nagrodami, połączonego z funduszem emerytalnym dla wybranych.

Głosy na Konfederację, PolEXIT, RPE, KUKIZ’15 czy Lewicę Razem mają w nim takie samo znaczenie, o ile – rzecz jasna – głosuje się na ludzi przyzwoitych i znajomych.

A najlepiej jednych i drugich jednocześnie.

Konrad Rękas
http://chart.neon24.pl

Komentarzy 19 to “To nie są wybory, ale…”

  1. Plausi said

    Dyskusja

    do tego tekstu zaczyna się przyczynkiem trojanki

    http://chart.neon24.pl/post/148664,to-nie-sa-wybory-ale#comment_1545034

    która w wideo demonstruje stopień zjełopienia ludności w Polsce, a więc niewiele się zmieniło od stanu z czasów NSZZ:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    Nie będzie łatwo dokonać czegoś z tą zbieraniną ciemniaków w Polsce.

  2. jazmig said

    Konfederacja to jest nowy typ partii politycznej w Polsce, odpowiednik amerykańskiej partii republikańskiej. Nie ma jednego lidera, istnieją różne skrzydła i frakcje, ale one wszystkie współpracują ze sobą w sprawach, co do których wszyscy się zgadzają.

    Jest to jedyna alternatywa dla PO-PiS. Jeżeli będzie ona języczkiem u wagi decydując, która z dużych partii obejmie wladzę, bo będzie miała o wiele większy wpływa na poczynania rządu, niż by to wynikało z liczby posiadanych członków.

    Autor zajmuje się abstrakcją, pojedynczymi osobami, które samodzielnie i tak niczego nie zrobią.

  3. kres said

    rusofob i „pisorealista” Coryllus Gabriel Maciejewski

    Członek najtwardszego jądra czyli retoryka przedrewolucyjna

    Bardzo rzadko robię tu reklamę politykom, a szczególnie politykom aspirującym. Dziś zrobimy jednak wyjątek. Oto wczoraj Przemek z Poznania przysłał mi sms, w którym znajdował się link do pogadanki, jaką dla zwolenników Konfederacji wygłosił Sławomir Mentzen.

    Nagranie nosi tytuł „I kto tu jest szurem?” i w zasadzie można by je rozpatrywać w kategorii popisu oratorskiego. Pan Mentzen w bardzo przystępny sposób wyjaśnia siedzącym na widowni ludziom jak działa mechanizm wyborów demokratycznych i dlaczego nie należy przywiązywać się do tak zwanych programów politycznych.

    Ja się ze Sławomirem Mentzenem zgadzam w tej kwestii, że to właśnie tak wygląda, że polityka to sztuka kokietowania emocjami,

    To znaczy wierzą, że przekaz jawny jest w istocie przekazem podprogowym i brzmi – to tamci są durniami, nie wy.

    Sławomir Mentzen, podobnie jak my wszyscy tutaj dobrze wie, co wzbudza emocje prawdziwe w elektoracie, który go popiera i wymienia te elementy po kolei.

    Na pierwszym miejscu są oczywiście Żydzi, na drugim pedały, dalej aborcja, podatki i Unia Europejska.

    Żydom poświęca Sławomir Mentzen naprawdę dużo miejsca. Potem zaś od razu przeskakuje na sprawy związane z UE, zostawiając – jak sam mówi – gejów Braunowi, a aborcję Kai Godek.

    Ponieważ Sławomir Mentzen porusza miły memu sercu temat mechaniki wyborów, nie tylko parlamentarnych ale wyborów w ogóle, ja się będę teraz odnosił wyłącznie do wad i braków tego uwodzicielskiego schematu, który on w swoim przemówieniu zarysował. Zacznę od rzeczy najważniejszej, czyli od techniki poruszania serc.

    Ta musi zaczynać się w jakiejś strefie skrajności

    Można, albowiem koszta dotarcia do tych mas, które znajdują się pomiędzy skrajnościami są zbyt duże i mogą to robić jedynie te partie, które mają ogromne budżety.

    Organizacje dopiero startujące muszą odwoływać się do emocji skrajnych. Stąd Żydzi, pedały, aborcja i reszta.

    Zatrzymajmy się na chwilę na elektoracie, który karmi się skrajnościami i na tym mitycznym centrum, które polityką się nie interesuje lub interesuje się nią w stopniu ograniczonym.

    Ja wyznaczyłbym inne kryteria oceny tych grup niż te, które zaproponował Sławomir Mentzen. Ci, którzy ekscytują się przeniewierstwami Żydów, pedałów i resztą, to ludzie z nadmiarem wolnego czasu, czyli ludzie opłacani przez państwo, którym – w myśl zasady opisanej przez Sławomira Mentzena – wydaje się, że ich sytuacja może ulec znacznej poprawie jeśli uda im się zmienić władzę lub tę władzę, wespół z innymi jakimiś grupami, przejąć.

    Otóż żydzi i masoni mogą, bo czemu nie, mają przecież pieniądze, zechcieć odebrać głosy PiS, a także PO aranżując na polskiej scenie politycznej festiwal skrajnych emocji, na których uniosą się w górę skrajnie zorientowane politycznie organizacje. Takie jak Wiosna i Konfederacja. Przy czym liderom i jednej i drugiej organizacji będzie się przez cały czas wydawało, że działają samodzielnie i sami są źródłem siły i przyczyną sukcesu organizacji. To są najczęstsze złudzenia polityków, szczególnie tych, którzy dopiero zaczynają karierę.

    To niemożliwe – zawoła elektorat Konfederacji zgodnym głosem – żydzi są po stronie PiS. Otóż nie. Żydzi są po stronie każdego, kto w Polsce zdobywa znaczną przewagę sondażową i to samo dotyczy także organizacji reprezentowanej przez Sławomira Mentzena. Jeśli tylko uzyska ona odpowiednio wysokie poparcie żydzi pojawią się z całą pewnością i złożą stosowne propozycje oraz uwierzytelnienia.
    A będą przy tym tak grzeczni i sympatyczni, że obezwładnią tym nawet Grzegorza Brauna.

    Retoryka zaś, którą posługuje się Sławomir Mentzen to po prostu retoryka rewolucyjna zaproponowana niegdyś przez profesora Lenina i docenta Trockiego. Tyle, że zamiast klasy robotniczej, elektryfikacji wsi, planu 5 letniego i imperializmu mamy żydów, pedałów, aborcję i całą resztę.

    Mnie tam stać na wymienienie wszystkich nazwisk, albowiem troska o sondaże nie jest moją troską. Czy ja się dziwię temu, że partia uważająca siebie za prawicową posługuje się rewolucyjną retoryką? Nie. Albowiem każda organizacja polityczna musi zacząć swoją działalność od złożenia oferty i zaprezentowania potencjału. Ofertę tę składa rzekomo wyborcom i im prezentuje ten potencjał, ale to nie jest prawda, albowiem do wyborców mówi się przez emocje.
    Oferta dotyczy kogoś innego. Kogo? Żydów i masonów, rzecz jasna, tych co rządzą światem.

    Organizacja ta dobrze wie, że należy posługiwać się skrajnie emocjonalną retoryką, czyli obiecywać co się tylko ludziom zamarzy, bez najmniejszej chęci realizacji tego planu. Dlaczego tak? Albowiem nie po to się destabilizuje etapowo sytuację na jakimś obszarze, by ją potem reformować i poprawiać, ale po to, by za pomocą wyznaczonych ludzi, dokonać zmiany władzy i zmiany stosunków własności, czyli urządzić w spokojnym dotychczas terenie prawdziwe piekło na ziemi.

    Powoływanie do życia lub prowokowanie powstawania partii o programach emocjonalnych i skrajnych jest częścią tego procesu. Liderzy tych partii zaś, nie wiedzieć czemu, wierzą, że czeka ich stabilizacja i prosperity, czyli w najgorszym razie, jeśli nie reformowanie Unii, to wesoła zabawa w prowokatora, prowadzona w ławach PE, o czym Sławomir Mentzen mówi wprost. Tak nie będzie i lepiej żebyście to wszyscy zrozumieli.

    Czemu służy w istocie to gadanie o unijnym superpaństwie? Temu, by centrum nadchodzącej rewolucji islamskiej przesunąć na obszar Europy Środkowej.

    Jak bardzo Europa chce ocaleć przekonamy się wkrótce. Jeśli Francuzi zaczną mordować czarnych, to znaczy, że bardzo chce, jeśli tego nie zrobią, to znaczy, że Francja będzie terenem nowego socjotechnicznego eksperymentu, którego wstępną fazę właśnie oglądamy.

    Jeśli zaś idzie o poparcie wyborców w sondażach, to struktura wzrostu jest taka jak ją opisałem wyżej – skrajna retoryka skutkuje tylko do pewnego momentu, potem trzeba ją porzucić, a co za tym idzie zmienić target. Jeśli organizacja uzyska protekcję, a potem zdobędzie władzę, musi wręcz rozprawić się z dotychczasowymi zwolennikami i postawić na nowych. Taka jest polityczna praktyka realizowana od tysiącleci i Sławomir Mentzen nic w tym zmienić nie może.

    Pozostaje jeszcze jedna kwestia, kwestia liderów. Konfederacja ma ich nadprogramową liczbę. Nie wiem czy powodowany lekkomyślnością, czy może sprytem, Sławomir Mentzen zlekceważył wyraźnie i dobitnie innych, poza Korwinem i sobą samym liderów Konfederacji. Brauna odesłał do piaskownicy z pedałami, a Kai Godek kazał się zajmować aborcją. Narodowców nawet nie wymienił z nazwiska.

    Jak wiecie, w odróżnieniu od Sławomira Mentzena, nie szukam potwierdzeń swoich racji w dowodach naukowych, pseudonaukowych, czy innych, sugerujących, że mają owe racje jakąś twardą i niewzruszoną podstawę. Często za to porównuję sytuacje życiowe i polityczne z opisem literackim albo z jakimiś wypadkami z odległej przeszłości. Czynię tak, albowiem nie zabiegam o popularność polityczną i mogę sobie na takie ekstrawagancje pozwolić.

    gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/czonek-najtwardszego-jadra-czyli-retoryka-przedrewolucyjna

  4. kres said

    Grzegorz Braun kontra Leszek Bubel czyli „Jak rozpoznać Żyda

    .https://www.youtube.com/watch?v=87JaVoPeCv0

    igrzyska judaizmu:

    List Jerzego Brauna do masonerii francuskiej, pozyskany z IPN: https://i.imgur.com/zRjnYqL.jpg .https://i.imgur.com/WuNk86D.jpg .
    .https://i.imgur.com/hVJhVR9.jpg

    Braun Jerzy Józef uciekł do Izraela. Czy to był kuzyn Grzegorza? … Grzegorz Braun kontra Leszek Bubel

    Grzegorz Braun – pseudochrześcijanin i uzurpator, część 1 – Tobiasz Żuchewicz i Leszek Bubel

    Tylko Polska
    Opublikowany 9 kwi 2019

    Zapraszamy do zapoznania się z rzeczywistą twarzą Grzegorza Brauna.

    Grzegorz Braun – uzurpator, część 2 – Tobiasz Żuchewicz i Leszek Bubel

    Opublikowany 12 kwi 2019

    Tobiasz Żuchewicz doprecyzowuje kwestie niektórych spraw związanych z wydarzeniami podczas wyborów na prezydenta Gdańska i potem.

    Grzegorz Braun ps. Handlowiec, część 3 – Krzysztof Chudek i Leszek Bubel

    Opublikowany 13 kwi 2019

    Grzegorz Braun – heretyk i członek sekty, część 4 – Leszek Bubel

    Opublikowany 16 kwi 2019

    Zapraszamy do wysłuchania prezentacji efektów śledztwa na temat rzeczywistej religijnej twarzy Grzegorza Brauna.
    https://pl.sputniknews.com/polska/2019031310050311-sejm-kiosk-gazeta-tygodnik-narodowy-Tylko-Polska-antysemityzm/

    „Czy należy ratować goja tonącego w szabat, gdyby nie ratowanie miałoby zaszkodzić żydom.”

    https://wiadomosci.robertbrzoza.pl/polska-kolonia/to-jest-antyzydowskie-antysemickie/

    Kiedy przyszli po Palestyńczyków, nie protestowałem. Nie byłem przecież Palestyńczykiem. Kiedy przyszli po nacjonalistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież nacjonalistą. Kiedy przyszli po rewizjonistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież rewizjonistą. Kiedy przyszli po antyglobalistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież antyglobalistą. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.

  5. kres said

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_Braun
    Monika Maria Braun (ur. 19 czerwca 1963) – siostra Grzegorza Brauna rozwiedziona? polska aktorka porno filmu erotycznego, reżyserka, nauczycielka akademicka, kulturoznawczyni, trenerka w szkoleniach z zakresu technik wystąpień publicznych, pisarka.

    Była żoną Stanisława Beresia, krytyka i historyka literatury. Ma trzy córki: Annę, Joannę i Anielę[1].

    2014: Wrocław-Jerozolima-Wrocław (razem z Lvem Sternem) lew stern
    nie ma żydów w Polsce:
    Lev Stern, Israeli – Polish artist. Was born in 1945 / Yenakiievo – Russia / in a family of Polish Jews who, during World War II fled to the Soviet Union. In 1948 his family settled in Wrocław.
    same dzieła sztuki:
    http://levstern.artwroc.com/

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Monika_Braun
    http://www.sejm-wielki.pl/b/sw.62309

    Ĺť Monika Maria (linia: Andrzej Cielecki 3.373.382) , (linia: Antoni Karski 9.503.397) , (linia: Kazimierz Biernacki 1.943.81) , (linia: Kazimierz Karski 9.503.396) , (linia: Maksymilian Zielonacki sw.14481) , (linia: Paweł Biernacki 1.943.38) 1963-
    & Stanisław Bereś bohater Wiki 1950- dzieci:

    Ĺť Anna Bereś 1986-
    Ĺť Joanna Bereś 1989-
    Ĺť Aniela Bereś 1991-

    M Grzegorz Michał bohater Wiki , (linia: Andrzej Cielecki 3.373.382) , (linia: Antoni Karski 9.503.397) , (linia: Kazimierz Biernacki 1.943.81) , (linia: Kazimierz Karski 9.503.396) , (linia: Maksymilian Zielonacki sw.14481) , (linia: Paweł Biernacki 1.943.38) 1967-
    Ĺť Justyna Anna korespondent M.J.M. , (linia: Andrzej Cielecki 3.373.382) , (linia: Antoni Karski 9.503.397) , (linia: Kazimierz Biernacki 1.943.81) , (linia: Kazimierz Karski 9.503.396) , (linia: Maksymilian Zielonacki sw.14481) , (linia: Paweł Biernacki 1.943.38) 1973-
    & Sammy Anthony Renda 1964- dzieci:

    Ĺť Sophie Josephine Renda 2009-
    Ĺť Elżbieta Anna Annuncjata Renda 2011-

  6. kres said

    https://pis-da.blogspot.com/2015/05/rezyser-spiskow.html

    Siostra Grzegorza Brauna , aktorka Monika Braun, widzi świat inaczej niż brat. Napi­sała książkę o Mirze Żelechower-Aleksiun, żydowskiej malarce z Wrocławia (ukaże się w przyszłym roku). Utrzymuje też zaży­łą znajomość z Lvem Sternem, znanym wrocławskim malarzem i architektem. W „Gazecie Wyborczej” rok temu Monika Braun mówiła: „Wyrosłam z tradycji narodowo-katolickiej, choć się z nią nie iden­tyfikuję. Dla mojej rodziny komunizm był niewyobrażalnym złem. Dla rodziny Lva komunizm oznaczał ocalenie. A przynaj­mniej zapewniał w miarę spokojne życie. Po Holocauście wszystko było wyba­wieniem. Podczas rozmów z nim po raz pierwszy tak jasno zobaczyłam, że nie ma jednej prawdy, że to samo zjawisko można widzieć skrajnie inaczej”.

    mesjanizm dynastii braunów

    Na okupowanych ziemiach polskich najszerzej studiami nad problemami państw i narodów obszaru „Międzymorza” bałtycko-czarnomorsko-adriatyckiego oraz propagandą ich połączenia zajmowała się konspiracyjna „Unia”, kierowana przez Jerzego Brauna. To „Unia” stworzyła Instytut Europy Środkowej, którego opracowania były wysyłane do władz w Londynie, a o którym szerzej pisałem tutaj. Warto więc przyjrzeć się jakie argumenty, zdaniem działaczy „Unii”, przemawiały za możliwością zjednoczenia – zatomizowanej po pierwszej wojnie światowej – Europy Środkowo-Wschodniej.
    http://www.instytut-mesjanistyczny.home.pl/autoinstalator/drupal1/node/21

    Przyszły ład społeczny i międzynarodowy, o którym radzić będą konferencje pokojowe, oprzeć trzeba nie o wątpliwe sojusze i hegemonię mocarstw zagrażających znów wolności mniejszych narodów, lecz o potężny autorytet moralny, przed którym uchylą wszyscy czoła.

    Naród polski dał wielokrotny dowód w swych powstaniach, w 1920 i 1939 r., że prawda i

    słuszność znaczy dlań więcej niż siła. Nie wahał się on nigdy wystąpić przeciw silniejszemu, gdy racja moralna była po jego stronie.

    6. ŚWIATOWY TRYBUNAŁ RÓWNOUPRAWNIENIA NARODÓW

    Dawniejszymi państwami rządziła tzw. racja stanu, redukująca się faktycznie do interesów dynastycznych. Rewolucja francuska, a zwłaszcza „wiosna ludów” była powszechnym przebudzeniem się świadomości narodowej i dopuszczeniem jej wpływów na politykę rządów.

    http://www.instytut-mesjanistyczny.home.pl/autoinstalator/drupal1/node/33
    Strona główna
    Internetowej
    Gazety Katolików
    Maria K. Kominek OPs
    Dlaczego prof. Maria Braun – Gałkowska (ciotka grzegorza brauna ) nie obejrzy „Pasji” Mela Gibsona ?

    http://krajski.com.pl/962mkbra.htm

  7. kres said

    Krzysztof Mazur, Jerzy Braun i mesjanizm Jana Pawła II. Zapomniane inspiracje myśli papieża
    Obraz:

    Relacje między Jerzym Braunem a Karolem Wojtyłą wciąż pozostają nieopisane. Czytając liczne przecież książki opisujące intelektualną i duchową drogę przyszłego papieża, z łatwością można przeoczyć rolę założyciela Unii w jego życiu. Nie znajdziemy wzmianki o nim w obszernej biografii papieża Pasterz Bernarda Lecomte’a (2006); hasło poświęcone Braunowi nie znalazło się wśród 4500 rekordów tworzących siedmiotomową Wielką Encyklopedię Jana Pawła II (Polak 2005), choć autor tej monumentalnej pracy uznał za istotne odnotowanie na przykład Romana Brandstaettera, którego związki z przyszłym papieżem ograniczały się tylko do tego, że Wojtyła znał jego książki; Braun nie pojawia się także w najnowszej książce George’a Weigela The End and the Begening (2010), która miała uzupełnić jego wcześniejszą biografię papieża o nieznane wątki z czasów krakowskich. Długo jeszcze można by wymieniać inne ważne książki, pomijające rolę „ostatniego mesjanisty” w życiu Karola Wojtyły.

    Tekst Krzysztofa Mazura z 28 teki PRESSJI.

  8. kres said

    Dziś ok. godz. 8.00 policja przyszła do domu Grzegorza Brauna. Reżyser na 7 dni trafił do aresztu śledczego po tym, jak opuścił salę w czasie jednej z rozpraw w Sądzie Rejonowym we Wrocławiu.

    Partnerka reżysera jest zdezorientowana i nie wie, co obecnie dzieje się z Braunem. Również jego adwokat nie posiada na razie szczegółowych informacji. Potwierdził jednak w rozmowie z Telewizją Republika informację o jego zatrzymaniu. – Policja nikogo nie informuje o takich działaniach, również mnie jako obrońcy – mówił. Dodał, że nakaz o aresztowaniu został wydany już 2 tygodnie temu. – Dziś policja wykonała po prostu swoje obowiązki – wskazał.

    http://grzegorzbraun.pl/policja-w-akcji-tydzien-w-areszcie

    Dzisiaj po południu reżysera odwiedziła partnerka Grzegorza Brauna Joanna Czarnecka.-Nie ma żadnych taryf ulgowych jest to w pełni więzienny rygor – relacjonuje Czarnecka. – Grzegorz odmówił wykonanie polecenia wstawania na każde żądanie służby więziennej (otwarcie wizjera w drzwiach celi) za co został pozbawiony możliwości słuchania radiowęzła. Reżyser wstaje tylko na sygnał ciszy nocnej o godz. 22.00 i porannej pobudki o godz. 6.00 rano. Jednocześnie podczas ciszy nocnej co godzinę jego cela jest kontrolowana, zapalane są światła.

    Według relacji Joanny Czarneckiej, samo doprowadzenie Brauna do aresztu (przypomnijmy: ukaranego za obrazę sądu podczas rozprawy) wyglądało dość dramatycznie. Dwóch policjantów aresztowało go w domu we wtorek ok. godz. 7.00 rano. Doprowadzono go w kajdankach do komisariatu, skąd po przeprowadzeniu formalności znowu zakuto go w kajdanki i przewieziono do aresztu przy ulicy Świebodzkiej. Potem reżyser został poddany kolejnym procedurom: zrobiono mu zdjęcia, przeprowadzono badania lekarskie (m.in. RTG), przeszedł rozmowę z wychowawcą.
    http://wdolnymslasku.pl/wydarzenia/866-ujawniamy-kulisy-aresztowania-i-osadzenia-grzegorza-brauna-kmentarz-stefana-hambury

    Żona Grzegorza Braun to Aleksandra Gruziel a partnerka Grzegorza Braunato Joanna Czarnecka

    Przed aresztem zgromadzili się przedstawiciele różnych grup prawicowych, m.in. wiele znanych postaci opozycji z lat ’80, Solidarność Walcząca, Stowarzyszenie Solidarni 2010, Klub Gazeta Polska i Stowarzyszenie Demokracja USA.

    Wśród prowadzących spotkanie wystąpił m.in. Adam Słomka z Solidarności Walczącej i KPN, który za działalność opozycyjną w latach ’80 spędził w więzieniach PRL-u łącznie ponad 2 lata. – Grzesiu jesteśmy z Tobą. Witam Cię serdecznie, bo pewnie nas słyszysz – rozpoczął swoje wystąpienie, w którym zwrócił uwagę na to, że za murami aresztu nie znalazł się żaden z sędziów, którzy skazali na śmierć kilka tysięcy żołnierzy niezłomnych w latach ’40 i ,50, ani żaden z prokuratorów, którzy osądzali opozycjonistów w czasie staniu wojennego, ale właśnie reżyser Grzegorz Braun.
    http://www.pch24.pl/wroclaw–manifestacja-poparcia-dla-grzegorza-brauna,24601,i.html

  9. kres said

    Skandaliczna para – Joanna Krochmalska i Liroy – YouTube
    .www.youtube.com/watch?v=IGCLBnrI_Bs
    Kontrowersyjna partnerka rapera o zazdrości i aferze w Sopocie, Liroy o tym, co robił w ostatnich latach oraz o filmie porno, który nakręcił.

  10. kres said

    https://prawy.pl/101665-jak-marek-jurek-zdradzil-europa-christi/

  11. kres said

    Głównym celem ugrupowania i ruchu Jedność Narodu jest jednoczenie Polaków wokół realizacji najważniejszych celów społeczno-politycznych, jakże często nieobecnych w debacie mediów głównego nurtu. Naszemu ruchowi patronują m.in. prof. Włodzimierz Bojarski, b. minister rolnictwa Gabriel Janowski oraz prof. Artur Śliwiński.
    Komitet Wyborczy Jedność Narodu
    http://www.jednoscnarodu.org.pl
    https://politykapolska.eu/2019/03/19/ruch-jednosc-narodu-powolal-komitet-wyborczy-i-planuje-start-w-wyborach-do-parlamentu-europejskiego/

  12. kres said

    Dodano: 04.08.2014
    Grzegorz Braun jest traktowany w areszcie jak bandyta. Przebywa w fatalnych warunkach – niezalezna.pl
    foto: Robert Krauz
    We wtorek, między godz. 8 a godz. 12, Grzegorz Braun ma opuścić wrocławski areszt przy ul. Świebodzkiej. Według relacji jego partnerki, reżyserki Joanny Czarneckiej, znany dokumentalista jest przetrzymywany w fatalnych warunkach i traktowany jak groźny bandyta.

    – Grzegorz przebywa sam w celi monitorowanej przez dwie kamery. Podczas ciszy nocnej, pomiędzy godz. 22 a 6, jest budzony co godzinę przez zapalane w celi światło. Odmówił podnoszenia się na każde otwarcie wizjera, za co został ukarany odłączeniem radiowęzła. Problemem jest brak dostępu do wody pitnej, poza dostępną i niezachęcającą „kranówką”. Jest w więzieniu i jest traktowany jak przestępca – relacjonuje Czarnecka, która rozmawiała z Braunem.
    .http://niezalezna.pl/58008-grzegorz-braun-jest-traktowany-w-areszcie-jak-bandyta-przebywa-w-fatalnych-warunkach

    ========

    A 4 miesiące później, grudniu 2014, już na ślubnym kobiercu na mszy trydenckiej, wow!
    Wzorowy katolik tradycyjny:)
    A w styczniu już kandydat na prezydenta.
    Używając jego ulubionego słówka kandydat-rezydent:)

  13. kres said

    Według Joanny Czarneckiej, konkubiny partnerki reżysera Grzegorza Brauna, policja po raz pierwszy w celu zatrzymania Brauna zjawiła się w jego mieszkaniu 15 lipca o godz. 6.20. Funkcjonariusze nie chcieli się wylegitymować, ale przystąpili do przeszukania lokalu. W tym czasie Grzegorz Braun przebywał w Warszawie. Filmowiec wrócił do Wrocławia 21 lipca żeby stawić się w areszcie. Służba więzienna odmówiła jednak jego przyjęcia, bowiem ich zdaniem nie widniał w rejestrze. Ostatecznie do zatrzymania reżysera doszło dzisiaj w godzinach porannych w jego mieszkaniu. Czynności dokonano bez wezwania i zupełnie przypadkowo, bowiem Braun przebywa w Warszawie pracując nad kolejnym filmem, natomiast wyjątkowo na jeden dzień wrócił do domu. W chwili obecnej bliscy Grzegorza Brauna próbują ustalić kogo mogą pytać o możliwość odwiedzenia skazanego podczas pobytu w areszcie. Cztery różne instytucje nadzorujące tę sprawę podały różne procedury realizacji odwiedzin.
    http://wdolnymslasku.pl/wydarzenia/853-aresztowano-grzegorza-brauna-ujawniamy-kulisy-zatrzymania

  14. domremy said

    L’observatoire du journalisme :

    Soros roszeza swoj wplew w Polsce (dzieki poqrednictwa Gazety Wyborczej )

    https://www.ojim.fr/soros-etend-son-influence-en-pologne

    Nie mowie dosyc dobrze po Polsku zeby moc poprawnie przytlumaczyc ten artykul, ale jezeleli ktos by chcial sie na to wybrac…

  15. emeryt said

    Racjonalny głos z netu w sprawie zbliżających się wyborów :

  16. Sarmata said

    Trzeba pokazać do wyborów do PE czyli do 26 maja – kto w Polsce jest zdrajcą. Właśnie chodzi o to żeby PiS odrzucił lub skierował do swojej słynnej „zamrażarki” propozycję Stanisława Michalkiewicza (jeśli oczywiście jej nie przyjmie a tak chyba będzie bo ten najważniejszy, żydowski rdzeń PiS, idzie w zaparte). I o to chodzi aby sprawę raz na zawsze przeciąć. Dlatego tak uwija się pan Michalkiewicz i chwała mu za to. Trzeba przyszpilić PiS jak motyla szpilką do tablicy pilśniowej. Tak żeby już się nie wywinął.

    P.S. Propozycja Stanisława Michalkiewicza
    Ustawa o ochronie własności Rzeczypospolitej Polskiej i własności obywateli polskich przed grabieżą
    Art. 1.1. Zobowiązuje się Radę Ministrów do oświadczenia, że Rzeczpospolita Polska nie zadośćuczyni żadnym roszczeniom, kierowanym pod adresem Polski przez środowiska żydowskie, a odnoszącym się do tak zwanej własności bezdziedzicznej.
    1.2. Oświadczanie, o którym mowa w ust. 1 powinno zostać ogłoszone niezwłocznie po wejściu w życie niniejszej ustawy.
    Art. 2. Kto wbrew postanowieniu niniejszej ustawy podejmie próbę zadośćuczynienia w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej roszczeniom, o których mowa w Art. 1, albo podejmie próbę obejścia wynikającego z niej zakazu, podlega karze, jak za kradzież zuchwałą.
    Art. 3. Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia. Tu całość:
    http://www.bibula.com/?p=107710

  17. kres said

    http://krajski.com.pl/963mkbbb.htm
    ciotka reżysera katolickiego Grzegorza Brauna Pani profesor Maria Braun- Gałkowska uczennica studentka Karola Wojtyły Jana Pawła II KUL LUBLIN Fundacja Stefan Batory GEORGE SOROS
    Instytut Otwartego Społeczeństwa

    Maria K. Kominek OPs
    Pani profesor Maria Braun – Gałkowska i Fundacja BBBS (SBSS). Profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego żona profesora KUL-u, filozofa katolika Jerzy Gałkowski

    Czytelnik, który zwrócił nam uwagę na opinię pani Profesor na temat Pasji napisał w swoim liście, że powinniśmy odnieść się poważnie do osoby pani M. Braun – Gałkowskiej, jest ona bowiem autorytetem w dziedzinie wychowania.
    Potraktowałam słowa naszego Czytelnika poważnie i zainteresowałam się osobą p. M. Braun- Gałkowskiej. Rozpoczęłam poszukiwania internetowe. I trafiłam ( jak to często bywa, gdy „żegluje się po Internecie”) na ciekawą informację.

    Otóż okazuje się pani profesor jest członkiem Rady Fundacji Starszy Brat Starsza Siostra (pisownia dokładnie jak na oficjalnej stronie internetowej, bez żadnych przecinków!) Pierwsze moje skojarzenie ze „starszym bratem” było bardzo niemiłe – „starszy brat” brzmi zupełnie jak „wielki brat”. Wczytałam się więc w informację umieszczone na stronie internetowej, no i okazało się, że moje skojarzenie nie jest całkiem pozbawione podstaw.

    Fundacja Starszy Brat Starsza Siostra, okazuje się, jest związana z olbrzymią siecią bliźniaczych fundacji, znajdujących się na całym świecie w 32 krajach od Australię przez Nową Zelandię, Izrael, Japonię, Kirgizję, Bułgarię, Irlandię aż do Ukrainy i USA. W kilku z nich Fundacja ma po kilka przedstawicielstw. Angielski skrót wspólny da wszystkich lokalnych fundacji jest BBBS (Big Brothers Big Sisters). Polski skrót SBSS może być trochę mylący, jednak w międzynarodowym wykazie placówek polska fundacja jest wpisana jako Big Brothers Big Sisters of Poland. Można wyczytać tam niezmiernie istotną informację koordynatorem wprowadzenia programu jest Stefan Batory Foundation!

    Warto też odnotować, że pierwszy skład Rady Fundacji ustanawia Fundator – w tym przypadku Fundacja Stefan Batory. W skład tej rady weszli: Anna Strumińska, Fundacja Hipoterapia – Warszawa; Jolanta Fajkowska, Telewizja Polska S.A. – Warszawa; o.dr Maciej Zięba OP – Kraków; Maria Pia Braun-Gałkowska, KUL – Lublin; Grażyna Goslings, Commercial Union Polska – Warszawa; Magdalena Stużyńska – Warszawa; Anna Maria Achmatowicz Schwendimann, miesięcznik „Twój Styl” – Warszawa; Noa Livne, Beer Sheva – Israel; Aleksandra Ewa Gała, KUL – Lublin.

    Zestawienie to jest ciekawe samo w sobie. Ciekawe jest co mają do powiedzenia na temat wychowania dzieci i młodzieży polskiej na przykład takie osoby jak Jolanta Fajkowska, prezenterka telewizyjna, aktorka Magdalena Stużyńska, p. Goslings, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Grupy CU Polska, (Commercial Union Polska) czy pani Achmatowicz Schwendimann redaktor naczelna miesięcznika „Twój Styl”, pisma, które dobrze by było wycofać z obiegu, naszpikowane jest bowiem takimi propozycjami jak ta, którą cytuję poniżej:

    „Lekarstwo bez skutków ubocznych Seks leczy. Jest dobry na nerwy i serce. Odchudza, wzmacnia organizm, chroni przed grypą i depresją. I nie sposób go przedawkować. Mówią o tym nie tylko mistrzowie staroindyjskiej tantry, którzy stworzyli cały system uzdrawiających praktyk erotycznych. Dziś seks jak lekarstwo zalecają także lekarze.”
    Wątpię, by ktoś, kto promuje takie „lekarstwo” miał coś dobrego do powiedzenia w sprawach wychowawczych.

    Fundacja Hipoterapia, której prezeska p. Strumińska zasiada też w Radzie BBBS (SBSS), ma na celu rehabilitację dzieci niepełnosprawnych. Cel bardzo dobry, jednak pojawiają się wątpliwości co do metod pracy. Fundacja ta współpracuje z londyńską YMCA oraz International Halliwick Associacion. W tekście prezentacji „metody Halliwick”, nazwanej „rewelacyjną”, znajduje się ciekawy akapit nazwany Filozofia! Pod nazwą „filozofia” wymieniono kilkanaście założeń sposobu pracy z niepełnosprawnymi. Tekst jest za długi by go cytować w całości, dlatego wybieram tylko kilka punktów „filozofii”: uczymy początkowo dobrego samopoczucia w wodzie; używamy imion – wszyscy jesteśmy równi w wodzie; myślimy pozytywnie – wszyscy jesteśmy pływakami; każdy jest zobowiązany do szerokiego stosowania metody Halliwick.
    Nie wiem czy autorzy metody kpią z czytelników strony internetowej czy są zwykłymi ignorantami – jednak ich rozumienie terminu „filozofia” jest bardzo specyficzne.

    Jeszcze pani Noa Livne z Izraela. Dlaczego ona zasiada w Radzie Fundacji? Jest to Żydówka, która jako dziecko ocalała z wojennej zawieruchy dzięki pomocy Polki. Po kilkudziesięciu latach postanowiła ją odszukać. Odnalazła panią, która ją uratowała i jako podziękowanie dla tej Polki sprowadziła ideę BBBS do Polski. Nie udało mi się dowiedzieć, dlaczego szukała ją dopiero po kilkudziesięciu latach. W każdym bądź razie czas poszukiwań okazał się dogodnym momentem do wprowadzania różnych nowości z zagranicy. Program BBBS jest bowiem amerykański.

    Oprócz wymienionych pań w Radzie zasiadają dwie pracownice KUL i jeden duchowny – o. M. Zięba. Ten ostatni jest specjalistą w dziedzinie nauk społecznych, tylko panie M. Braun-Gałkowska i A. Gała są specjalistkami w dziedzinie psychologii wychowawczej i rodziny. Być może oni właśnie mają zapewnić katolicki kierunek działania Fundacji BBBS.
    Ale znowu powstają wątpliwości. Wprowadzający tekst do programu jest następujący:

    Mały chłopiec podnosi jakieś przedmioty wyrzucane na plażę na brzeg morza i wrzuca do morza. Jakiś człowiek zbliżył się do niego i zobaczył, że tymi przedmiotami które wrzucał do morza były rozgwiazdy.
    – Dlaczego wrzucasz te rozgwiazdy do wody? – zapytał.
    – Jeżeli rozgwiazdy zostaną na plaży kiedy woda odpłynie, a słońce będzie świeciło wysoko na niebie, wszystkie poumierają. – odpowiedział młody chłopiec.
    – To jest bzdura. Jest tysiące kilometrów plaży i miliony rozgwiazd morskich. Nie myślisz chyba że przez to co robisz możesz cokolwiek zmienić, że to ma jakiekolwiek znaczenie ?
    Młody człowiek podniósł następną gwiazdę, milczał głęboko przez chwilę i powiedział wrzucając gwiazdę w fale morskie: „To ma znaczenie dla tej jednej, którą teraz wrzucam.”

    Brzmi to pięknie i zachęcająco, tylko że jest to tekst typowy dla New Age! Zacytowany tekst bardzo dokładnie ukazuje kierunek programu wychowawczego – niestety nie jest to program katolicki. O tym można się przekonać czytając dokładniej materiały szkoleniowe, umieszczone w Internecie.

    Program zakłada, że do każdego dziecka z rodziny „zagrożonej społecznie” należy przyporządkować jednego wolontariusza, który będzie starszym (większym) bratem lub siostrą. Wolontariuszy nabiera wśród młodzieży. Przeanalizowanie tego założenia w świetle materiałów szkoleniowych prowadzi do wniosku, że wolontariusza trzeba najpierw przygotować tak, by mógł wpływać na dziecko w odpowiedni sposób. Mamy do czynienia z dwoma niepokojącymi sprawami: Pierwsza – to zlekceważenie rodziny dziecka, nawet jeśli jest ona patologiczna, powinno się pomóc rodzinie jako całość, a nie uzupełniać „brakującą miłość” narzuconą z zewnątrz osobą. Druga – program jednoznacznie kojarzy się z „dobrowolcami leninowskimi”. W czasach leninowsko-stalinowskich w ZSSR kierowano młodzież z komsomołu, tych właśnie „dobrowolców”, czyli wolontariuszy, do dzieci, które miały trudności w nauce. Dobrowolcy mieli pomagać im uzupełniać braki, a przy okazji sami uprzednio indoktrynowani, indoktrynowali dzieci i przyczyniali się do oderwania ich od rodziny.

    Analogia programu BBBS z programem leninowskim jest uderzająca – najpierw szkoli się młodzież, łatwo podatną na szczytne hasła, potem wykorzystuje się ją do szkolenia dzieci. W jakim kierunku prowadzone jest szkolenie – łatwo się zorientować – mówi o tym sama pani M. Braun-Gałkowska, która przez wychowanie rozumie ,,pomoc w rozwoju, czyli zbliżeniu się do wartości najważniejszych, takich jak dobro, prawda, miłość. Wychowawca pomaga w rozwoju wychowankowi, a przez to sam się rozwija i wzrasta.” Zabrakło jakoś wśród wymienianych wartości odniesienia do Chrystusa Pana. Pod pojęciami dobro, prawda, miłość podstawić można różne treści.

    Kolejna sprawa, która wywołuje niepokój to fakt, że tekst „materiałów szkoleniowych” programu BBBS podpisany jest przez Dagmar McGill, Ausra Kuriene, Erna Petkute, Instytut Otwartego Społeczeństwa i Program Rozwoju Wolontariatu. Pierwsze to nazwiska osób raczej nie mających wiele wspólnego z Polską, dwa ostatnie to instytucje. Jak tekst może pochodzić od instytucji – trudno powiedzieć, ale tak jest podane.

    Otóż mnie zaniepokoił Instytut Otwartego Społeczeństwa. Instytut ów został założony przez G. Sorosa (właściciela Fundacji Batorego) i to w celu zmiany praw o walce z narkotykami. Jak podają media Soros popiera i finansuje liczne organizacje międzynarodowe, które domagają się legalizacji handlu narkotykami. W czerwcu 1994 r. Soros ogłosił, że jego Instytut Otwartego Społeczeństwa (IOS) przeznaczy ponad 10 mln dolarów na pomoc dla Fundacji Polityki Narkotykowej (Drug Policy Foundation), półoficjalne lobby propagujące legalizację narkotyków w Stanach Zjednoczonych.

    Warto dodać, że Soros wprowadza w życie, za pomocą swojej fortuny, myśl Karla Poppera, twórcy pojęcia „otwartego społeczeństwa”. Popperowskie „otwarte społeczeństwo” charakteryzuje się relatywizmem moralnym i indyferentyzmem religijnym.

    Jeśli Fundacja BBBS związana jest z takimi protektorami, trudno się spodziewać, że będzie realizować wychowanie chrześcijańskie. Nic więc dziwnego, że obecność pracowników KUL w tej organizacji daje wiele do myślenia. Szczególnie jeśli chodzi o pracownice katedry Psychologii Wychowawczej i Rodziny. Wszak po nich spodziewać się można, że będą dbać o Rodzinę i to o Rodzinę Katolicką.
    Jednak pewne wypowiedzi p. prof. M. Braun- Gałkowskiej wydaje się mogą wyjaśnić czy jej rozumienie pojęcia „rodzina” jest katolickie. Na przykład wypowiedź na temat związków homoseksualnych, udzielona 14 września 2000 Życiu (z kropką). Na zadane przez dziennikarza pytanie: Parlament holenderski przyjął projekt ustawy zrównującej pod względem prawnym związki homoseksualistów z małżeństwami. Ustawa zapewnia im prawo do adopcji dzieci. Jak Pani ocenia tę propozycję? Pani Profesor odpowiada:
    Ustawodawcy holenderscy w ogóle nie biorą pod uwagę dobra dziecka. A przecież bardzo ważne jest, by miało ono kontakt z matką i z ojcem. Dziecko przystosowuje się w rodzinie do życia w społeczeństwie, które składa się zarówno z kobiet, jak z mężczyzn. Nie ma przecież społeczeństw jednopłciowych, tak jak przedstawiał to popularny przed laty film „Seksmisja”. Zezwalając parom homoseksualnym na adopcję, uwzględnia się jedynie prawa osób żyjących w tych związkach. Dziecko jest traktowane przedmiotowo. Jest ono jeszcze jedną rzeczą, którą chciałoby się mieć.

    Z przytoczonej powyżej opinii wynika, że pary homoseksualne mają prawa, ale niestety są one sprzeczne z prawami dziecka.

    I to nie dlatego, że homoseksualizm jest zwykłym wynaturzeniem, gorzej potwornym grzechem i dewiacją, ale dlatego, że społeczeństwo nie jest jednopłciowe i dziecko się nie przystosuje do życia w dwupłciowym.

    Ani jednego słowa o tym, że to Pan Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, i powierzył im zadanie przekazywania życia. Ani o tym, że z prawa naturalnego wynika, że dziecko potrzebuje ojca i matki. Nie ma najmniejszej wzmianki o nauce Kościoła na temat małżeństwa.
    Byłam do dziś mocno przekonana, że pracownik KUL, a szczególnie kierownik Instytutu uczelni katolickiej będzie zawsze i wszędzie korzystał z okazji by głosić naukę Kościoła. Okazuje się jednak, że jest inaczej. Można być pracownikiem KUL i głosić popperowsko- sorosowskie „otwarte społeczeństwo”.

    20 V 2004

  18. kres said

    http://krajski.com.pl/963mkbbb.htm
    ciotka reżysera katolickiego Grzegorza Brauna Pani profesor Maria Braun- Gałkowska uczennica studentka Karola Wojtyły Jana Pawła II KUL LUBLIN Fundacja Stefan Batory GEORGE SOROS
    Instytut Otwartego Społeczeństwa

    Maria K. Kominek OPs
    Pani profesor Maria Braun – Gałkowska i Fundacja BBBS (SBSS). Profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego żona profesora KUL-u, filozofa katolika Jerzy Gałkowski

    Kazimierz Braun.
    Zapytany o kontakty rodziny Braunów z Janem Pawłem II odpowiada:
    – Kontakty z Karolem Wojtyłą miał mój ojciec Juliusz, prawnik i ekolog, działacz katolicki i więzień polityczny (tak jak stryj Jerzy). Potem te kontakty objęły młodsze pokolenie. Profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Maria Braun-Gałkowska, to moja kochana młodsza siostra. Moja wielka przyjaźń i radość. To właśnie dzięki niej wszedłem do grupy młodzieżowej zwanej „Święta Lipka”. W tamtych latach (od 1958 r.) studiowałem w Warszawie reżyserię. Ona była wtedy studentką KUL-u. Studentem KUL-u był też jej narzeczony, wkrótce mąż, potem również profesor KUL-u, Jerzy Gałkowski. (…)
    Karol Wojtyła był dla nas po pierwsze przewodnikiem duchowym, wzorcem modlitwy, zarówno wspólnotowej, jak i indywidualnej – miał takie chwile w ciągu dnia, gdy usuwał się na modlitwę samotną, „wychodził na górę”, jak Chrystus. Był też wymagającym pedagogiem oraz aktywnym turystą, czy uczestnikiem gier sportowych.

  19. kres said

    https://wirtualnapolonia.com/2015/05/27/grzegorz-braun-w-rozmowie-z-janem-pinskim-obnazyl-swoje-polityczne-motywacje/

    Grzegorz Braun w rozmowie z Janem Pińskim obnażył swoje polityczne motywacje

    Posted by Włodek Kuliński – Wirtualna Polonia w dniu 2015-05-27

    Każdy kto chciałby poznać prawdziwe poglądy Grzegorza Brauna, zdecydowanie odmienne od tych przypisywanych mu przez wrogie media, znajdzie ukrywaną prawdę w wydanym przez Bollinari Publishing House wywiadzie rzece „Kto tu rządzi?”, jaki z Grzegorzem Braunem przeprowadził redaktor naczelny miesięcznika „Uważam Rze” Jan Piński. Wywiad ten można uznać za manifest ideowy znanego reżysera, w którym wielu polskich patriotów upatruje najlepszego kandydata na prezydenta.

    Zdaniem Grzegorza Brauna transformacja ustrojowa w Polsce, nadzorowana przez USA, umożliwiła komunistom zachowanie realnej władzy w III RP. Elity realnie sprawujące władze w Polsce zyskały swoją dominującą pozycje dzięki działalności antypolskiej, którą kontynuują po dzień dzisiejszy.

    Dla Brauna PZPR „była przedłużeniem sowieckiej partii komunistycznej”, PRL nie był suwerennym krajem, tylko sowiecką kolonią z absurdalnym systemem gospodarczym, który zbankrutował. Reżyser w swych wypowiedziach przypominał, że do 1993 roku Polska była okupowaną przez Armie Czerwoną, a władze PRL nie były legalne. Celem sowietów była globalna tyrania komunistyczna, i likwidacja normalnego świata. Zdaniem Grzegorza Brauna Kukliński ujawniając Amerykanom sowieckie plany agresji na zachód i wywołania nuklearnego holocaustu, który zlikwidował by wszelkie życie na ziemiach polskich, uniemożliwił realizacje sowieckich planów i ocalił biologiczne przetrwanie Polaków.

    W swym wywiadzie Grzegorz Braun stwierdził też, że Żydzi narzucili światu swoją narracje historyczną, są wrodzy suwerenności Polski, wspierają integracje z UE, uznają „Gazetę Wyborczą” za swojego reprezentanta, i opanowali dyplomacje III RP.

    Według Grzegorza Brauna Izrael działa na rzecz przejęcia majątku w Polsce wartego 65 miliardów dolarów, oficjalnie wspiera rosyjską pro sowiecką narracje historyczną i gloryfikuje Armie Czerwoną.

    Podczas swojej ostatniej konferencji prasowej Grzegorz Braun zadeklarował, że: uważa współczesną Rosję i Władymira Putina za kontynuatorów zbrodniczego sowieckiego komunizmu, brzydzi go celebracja pamięci Armii Czerwonej, jest za dekomunizacją przestrzeni publicznej, opowiada się za odebraniem przywilejów emerytalnych komunistom, i za ujawnieniem całych zasobów archiwalnych IPN. Grzegorz Braun uważa też, że należy zdelegalizować wszelkie komunistyczne organizacje działające w Polsce, w tym też te, których członkowie tworzą nową pro rosyjską partie Zmiana.

    Jan Bodakowski

    tekst na ten temat ukazał się w Uważam Rze nr.5 maj 2005 s.93

Sorry, the comment form is closed at this time.