Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    NICK o Szokująca wypowiedź ministra A…
    NICK o SKANDALICZNE słowa eksperta.…
    bryś o 3:0 dla Łukaszenki
    jaroslawraczynski o Koniec świata
    zen o Wolne tematy (40 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
    Us o 3:0 dla Łukaszenki
    revers o Czy tzw. „paszport szcze…
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
    revers o SKANDALICZNE słowa eksperta.…
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
    revers o Wolne tematy (40 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

„Gwiazdy” obciągają lachę

Posted by Marucha w dniu 2019-04-30 (Wtorek)

Czy w ustroju socjalistycznym może być utrzymana wolność słowa? Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że nie, że socjalizm bez cenzury, a także bez terroru, długo wytrzymać nie może. Jedną z przyczyn jest konieczność przeprowadzania tresury i to na wielką skalę. Socjalizm bowiem jest sprzeczny nie tyle może z ludzką naturą, bo ta w równym stopniu wykazuje skłonności do dobrego, jak i do złego – ale z prawem naturalnym.

Prawo naturalne jest porządkiem stojącym wyżej, a przynajmniej – który powinien stać wyżej nad prawem pozytywnym, czyli ustanawianym – i – zgodnie z zasadą „omne trinum perfectum” czyli wszystko co potrójne, jest doskonałe – który obejmuje potrójny katalog praw: życie, wolność i własność.

Zilustruję to przykładem, wskazującym zarazem, że demokracja polityczna może być bezpiecznie praktykowana wyłącznie w otoczeniu niedemokratycznym. Wyobraźmy sobie, że wszyscy posłowie na Sejm urodzili się w latach parzystych. Kiedy to sobie uświadomili, jednomyślnie uchwalili ustawę, według której majątek obywateli urodzonych w latach nieparzystych podlega konfiskacie i przejęciu przez obywateli urodzonych w latach parzystych.

Z punktu widzenia demokracji wszystko jest w najlepszym porządku; ustawę uchwalił Sejm zgodnie ze swoimi kompetencjami, uchwalił ją jednomyślnie, oparł na czynniku obiektywnie istniejącym i łatwo sprawdzalnym. A jednak czujemy, że ta ustawa coś narusza. A co konkretnie? Ano właśnie – co najmniej dwa prawa z naszego katalogu praw naturalnych: wolność i własność.

Dlatego demokracja może bezpiecznie istnieć tylko w towarzystwie porządku nomokratycznego, który nie jest i nie powinien być poddawany żadnym glosowaniom – choćby dlatego, że przez głosowanie nie można wyeliminować zdolności ludzi do wytwarzania bogactwa i dysponowania nim – co w przełożeniu na język prawa nazywa się własnością. Socjalizm tymczasem w swojej istocie polega przynajmniej na zlekceważeniu praw naturalnych – a w swoich formach ekstremalnych, jak bolszewizm czy narodowy socjalizm – na zanegowaniu tego porządku.

W związku z tym socjalizm musi posługiwać się tresurą, aby – jak to mówił Huxley – „zmusić wykształconych Europejczyków, by postępowali jak Dajakowie lub Eskimosi. Jest to próba skazana na niepowodzenie, ale zanim to nastąpi, ileż radości dostarczy inicjatorom znęcanie się nad heretykami!”. Zwłaszcza w strategii zaproponowanej przez Antoniego Gramsciego, przy pomocy której rewolucja komunistyczna prowadzona jest obecnie – masowe duraczenie wysuwa się na plan pierwszy, a pierwszym krokiem na drodze masowego oduraczania jest uzyskanie panowania nad językiem mówionym – co właśnie dzieje się na naszych oczach, w postaci wprowadzania obowiązkowych albo „dopuszczalnych” sformułowań i karanie używania sformułowań niedopuszczalnych pod pretekstem „nienawiści” lub rozmaitych „fobii”.

Jednym z elementów socjalizmu jest subwencjonowanie tak zwanej „kultury”, czyli przemysłu rozrywkowego, przez władze publiczne z pieniędzy, które uprzednio wydarły podatnikom. Subwencjonowanie „kultury” działa demoralizująco na osoby zatrudnione w przemyśle rozrywkowym, które te subwencje uważają za rodzaj swoich „praw nabytych”, w związku z czym nie muszą już zabiegać o aprobatę publiczności, dla której teoretycznie pracują. Jeśli o coś jeszcze muszą zabiegać, to o regulacje prawne, które gwarantowałyby im te subwencje, no i o przychylność urzędników, którzy tymi subwencjami administrują.

Ci urzędnicy też mają swoje oczekiwania i w najlepszym razie korumpują pracowników przemysłu rozrywkowego, by w zamian politycznie ich wspierali, albo też wykorzystują – również seksualnie – co jest nie tylko tajemnicą poliszynela, ale nawet trafiło do literatury w postaci fragmentu nieśmiertelnego poematu „Bania w Paryżu”: „przez łóżek sto przechodzi szparko, stając się damą i pisarką”.

Ostatnio z Muzeum Narodowego w Warszawie usunięte zostały przez dyrektora Jerzego Miziołka fotografie wykonane przez niejaką „Natalię LL”, zatytułowane „Sztuka konsumpcyjna”, a przedstawiające rozebraną panienkę, która na rozmaite sposoby zjada banana, niedwuznacznie wskazując, że ten owoc jest tylko atrapą męskiego penisa.

Drugie dzieło wykonała Katarzyna Kozyra, która już wcześniej fotografowała się na golasa, i swoje obrośnięte włosami łonowymi krocze prezentowała jako dzieło sztuki. Tym razem pani Kozyra zaprezentowała dzieło pod tytułem” Pojawienie się Lou Salome”. Przeciwko decyzji dyrektora Miziołka zaprotestowały „gwiazdy” płci obojga, to znaczy – pracownicy, a często nawet wyrobnicy przemysłu rozrywkowego, którzy 2 maja zamierzają urządzić Narodowy Dzień Jedzenia Bananów”. Ze zwiastunów zaprezentowanych w „Onecie” niedwuznacznie wynika, że przy użyciu bananów będzie zaprezentowany spektakl tak zwanego „obciągania lachy”.

Ja rozumiem, że obciąganie lachy wśród pracowników przemysłu rozrywkowego może uchodzić za szalenie ekscytujące, zwłaszcza po stronie tych, których lachy są w ten sposób przez „gwiazdy” obciągane, ale dlaczego takie widowiska miałyby być pokazywane w Muzeum Narodowym, utrzymywanym z pieniędzy ludzi, którzy być może w innych warunkach nie daliby na te produkcje złamanego grosza?

Janusz Głowacki w jednym z opowiadań przytacza taki dialog: „O czym pisze ten Maks F.? – O wojnie. – O wojnie? Mnie raz Niemcy też postawili pod ścianą; zesrałem się oczywiście, ale żeby to zaraz opisywać?” Czy zatem w Muzeum Narodowym naprawdę powinny być eksponowane wizerunki, dajmy na to, pani Magdaleny Cieleckiej, która na bananie pokazuje, jak obciąga lachę? Nie ma takiej konieczności, a jeśli na tym tle występują nieporozumienia, to tylko dlatego, że to nieszczęsne Muzeum jest państwowe.

Gdyby takie nie było, to ani pani Kozyra, ani żadna inna nie miałaby roszczenia, by jej produkcje tam eksponować, bo o tym decydowałby właściciel, który kierowałby się perspektywą zarobku, albo własnym gustem. Toteż w jednych salach wystawowych mogłyby pojawiać się fotografie z bananami, albo nawet bez bananów, tylko po prostu – zdjęcia z obciągania lach należących do celebrytów, albo nawet „wydarzenia” polegające na obciąganiu lachy na oczach rozbawionej publiczności, która by na to widowisko kupiła sobie bilety, ale w innych prezentowane byłyby dzieła trochę ambitniejsze.

[Czy w Polsce ktoś komuś broni zakładać i powoływać własne muzea sztuki wypełnione najwybitniejszymi dziełami malarstwa i rzeźby? Jakoś chętnych jest mało – za to na pewno  byłoby wielu amatorów przejęcia za darmo gotowych budynków z personelem, eksponatami, infrastrukturą… Czy o to chodzi? – admin]

Wtedy panowałby pluralizm, a wolność ekspresji zostałaby zagwarantowana bez konieczności gwałcenia innego prawa naturalnego w postaci wolności, obejmującej również swobodę dysponowania własnym pieniędzmi. Być może zrozumienie takich prostych rzeczy jest zbyt trudne dla cieleckich, ale właściwie dlaczego mielibyśmy kierować się cieleckim rozeznaniem?

Stanisław Michalkiewicz
https://prawy.pl/

Komentarzy 25 do “„Gwiazdy” obciągają lachę”

  1. Zbyszko said

    Szanowny panie Gajowy, czy wstawił Pan to na pożarcie? bo na razie przeczytałem pobieżnie parę wersów i widzę tylko i wyłącznie korwinowski bełkot

  2. Deparchator I said

    Rozumowanie „liberalne” czy libertariańskie opiera się na wywodzonym z chrześcijaństwa założeniu, że człowiek ma prawo wyboru między „dobrem” a „złem” dane mu przez samego Boga. Zakładając, że tak jest to takie prawo mają także rządzący, więc taki rządzący ma prawo np zabronić tego czy tamtego… tylko wtedy, raz: mamy ten znienawidzony przez StM „socjalizm:, a dwa, pojawia się pytanie: właściwie w imię czego miałby ograniczać czyjąś wolność?

    W imię wartości, czyli porządku nomokratycznego, tylko znów: jakich wartości i dlaczego jedna osoba, miałaby narzucać je innej i czy jest prawdą, ze człowiek na taką samą skłonność do czynienia dobra i zła? Gdzie to ustalono o jak?

    Na prawdę spędziłem trochę czasu zastanawiając się nad tym wszystkim i uważam, że najsprawiedliwszy sąd to sąd uliczny zwany również z angielska linczem, który jest częścią mniej lub bardziej wyrafinowanej kultury. A kulturę tworzą ludzie, podświadomie, postępując we własnym NAJLEPIEJ ROZUMIANYM interesie i z takich własnych-subiektywnych interesów tkając interes wspólny. Żeby to było możliwe musi być spełniony jeden podstawowy warunek: trzeba odebrać biurokracji i generalnie państwu prawo do wtrącania się w relacje międzyludzkie.

  3. Olo said

    Szczyt żydo-banderowskiej hipokryzji Partii Interesów Syjonistycznych. Pisowski aparatczyk z Muzeum Narodowego zdejmuje z wystawy zbyt erotyczną sztukę, a pisowski marszałek Marek K., były (?) narkoman i złodziej włamujący się do aptek, obcuje płciowo z nieletnią prostytutką pochodzenia ukraińskiego.

  4. Voodoosch said

    Nie mam nic przeciwko sztuce erotycznej – tylko zeby byla piekna. Wpie****anie banana do pieknych nie nalezy i jest po prostu glupie. Splycanie sztuki powinno sie pietnowac i nazywac po imieniu. Od takich „artyzmow” jest instagram, albo facebook, a nie muzeum narodowe.

  5. Archer said

    Michalkiewicz jest jedynie bardzo dobrym felietonistą, jednym z najlepszych w Polsce. Tylko jak zaczyna w swoich felietonach wypowiadać się o ekonomii (o której nie ma zielonego pojęcia) i myli socjalizm z komunizmem, to wzbudza jedynie politowanie. I w co drugim jego tekście cytuje wypociny tego żyda niejakiego Szrotańskiego, który tylko tym w swoim nędznym życiu się wykazał, że napisał paszkwil na Gomułkę.

    Gdyby kapitalizm jak twierdzi Michalkiewicz był takim najlepszym ustrojem na świecie, to nie byłoby nigdy żadnych rewolucji, komunizmu, ani socjalizmu. Ludziom jak jest dobrze to żadnych przewrotów, czy rewolucji nie urządzają. Sam Michalkiewicz jest politykierem gorzej niż miernym, bo przez tyle lat prezesowania korwinowskiej UPR ta ich kanapowa partyjka nie przekroczyła nigdy durnych 5%, żeby załapać się na koryto do knesejmu.

  6. emeryt said

    Do tematu z netu – bez komentarza :

    https://www.cda.pl/video/230176d

  7. Moher49 said

    @1. Pan Zbyszko, poczytaj dokładnie toczka w toczkę, odczep się od Michalkiewicza i Korwina. Takie „dzieła sztuki” z bananem i obrośniętą życią, jajcami na krzyżu w Muzeum Narodowym w Warszawie, to szczyt chamstwa, prymitywizmu, bezdennej głupoty. Te wszystkie Glińskie, Engelkingi i inna hołota co tak „kształtuje” polską kulturę powinni być raz na zawsze wywaleni z Polski na zbity pysk, bez prawa powrotu i pisania czegokolwiek w języku polskim. Oczywiście nikt tego nie zrobi bo PO, PiS, sejm, senat to żydo-banderowska i folksdojczów banda mająca na celu upodlenie i zgnojenie naszego Narodu.

  8. Zerohero said

    Współczesny kapitalizm jest zdominowany przez oligarchów żydowskich mających nieograniczone linie kredytowe w swoich własnych bankach. Tak się składa, że ci oligarchowie mają kaprys tworzenia antykultury wbrew temu co chce klient.
    Nie wiem czy pan Michalkiewicz rozumie konsekwencje. Nawet głupi Marvel zaczął pchać nachalny feminizm do komiksideł o superbohaterach co spotkało się z niechęcią fanów, ale mimo wszystko jest promowane przez wydawcę. W tych komiksach pojawiają się kobiety mięśniaki i walczą z patriarchalnymi przeciwnikami. Żenada nawet dla jankeskiego 12 latka.

    Najgorszy, najbardziej podstępny marksizm kulturowy pochodzi teraz z PRYWATNYCH produkcji.

    Oczywiście socjalizm nie jest rozwiązaniem, bo jeśli państwo socjalistyczne zostanie przejęte przez sitwę o określonych poglądach, to również będzie tworzyć antykulturę. Apeluję tylko aby nie potępiać w czambuł „państwa” i nie wychwalać „prywatnego”, bo to na kilometr śmierdzi zażydzonym libertarianizmem – czyli ideologią promowaną u pożytecznych idiotów banksterki.
    Ideałem jest kompromis między mecenatem państwa, a mecenatem elity finansowej kraju. Na pewno trzeba dbać aby państwo było nasze a nie cudze, a żeby było nasze, to niestety ktoś musi koczowniczej hołocie pokazać drzwi, a tego nie zrobi się metodami wolnorynkowymi ani demokratycznymi. To samo dotyczy elity finansowej.
    Czyli będą to metody które zażydzeni liberałowie i libertarianie okrzykną socjalizmem, zamordyzmem etc. bo przecież jak do Polski przyjeżdża „inwestor” otwierający sieć kin, to my go witamy z otwartymi ramionami, a w Chinach mają limity na amerykańskie filmy. Może gdyby był 20 lat młodszy to by mnie te limity bolały, ale teraz widzę jaką kupa g jest to kino.

    W ogóle unikałbym takich pojęć jak kapitalizm albo socjalizm, bo jak zadam pytanie czy np. katedry w średniowieczu budowali socjaliści czy kapitaliści, to co taka osoba odpowie? Jeśli jest rozumna i uczciwa to nic nie odpowie.

  9. Moher49 said

    @2, Kozacy z Kazania mają wspaniałą metodę na ocenę parszywych dzieł sztuki. Nahajka dobrze robi. Podobnie robią milicjanci z Białorusi – wywożą w głąb ciemnego boru i tam zostawiają. Nasze policjanty tępią niedobre polskie dzieci, co kijami okładają kukłę dobrego Judasza.

  10. Deparchator I said

    Człowiek przychodzi na świat w rodzinie, wiec w relacji do rodziców, dalej rodziny, krewnych… narodu. I ta relacja, oparta na PRZYRODZONYM AUTORYTECIE kształtuje człowieka w procesie nazywanym wychowaniem i jest fundamentem kultury, społeczeństwa i państwa.

    Jeśli nie ma narodu, rodziny, rodziców to relację autorytetu przejmuje PAŃSTWO, ponieważ nie ma WYCHOWANIA potrzebny jest system prawno-administracyjnym formujący w ten sposób tzw społeczeństwo, ponieważ nie ma kultury potrzebne sa paragrafy, ponieważ nie da się nimi opisać wszystkiego ilość paragrafów jest i będzie zawsze NIESKOŃCZONA, a kasta prokuratorsko-sędziowska zajmie pozycję kapłanów, panów życia i śmierci składających bogom ofiary z ludzi.

    I to są dwa zupełnie różne, sprzeczne światy.

  11. Voodoosch said

    Podejrzewam Korwina, ze jest wtyka, ktory niszczy wszystkie wolnosciowe hasla. Co z jego ust wyleci (nawet madre) to brzmi jak cos przesmiewczego i debilnego. Co sie przeklada na innych ludzi, ktorzy te same hasla probuja przedstawic logicznie i z pokora. Sa oni od razu wrzucani do wora z Korwinem-klaunem i pozamiatane.
    Tak to tez 5% nie zostalo osiagniete.

  12. Antymon said

    Z tymi bananami to jest znowu jakaś nadmuchana afera, jak z Judaszem. W wielu muzeach wiszą o wiele bardziej perwersyjne „dzieła sztuki nowoczesnej” i nikt nie robi afery. Na tych fotografiach kobieta zjada ze smakiem banana, co może, ale nie musi kojarzyć się z seksem oralnym. Dziecko widzi po prostu, że pani je banana. Tymczasem za powód usunięcia tej pracy z wystawy podaje się list oburzonego rodzica jakiegoś 11-latka. Sorry, ale jeśli 11-latkowi takie zdjęcia przywodzą na myśl seks, to rodzice powinni iść z nim do psychologa, a nie pisać protesty do muzeów. Równie naciągana jest reakcja celebrytów kojarzonych z tzw. totalną opozycją. Widać, że ktoś nimi umiejętnie posterował. Przypomniała mi scena z książki „Montaż” Władimira Wołkowa, w której zmanipulowani przedstawiciele francuskich elit chodzili dookoła jakiegoś budynku w proteście, ale nie bardzo wiedzieli, przeciwko czemu.

  13. Salcie said

    Ad.11 – Voodoosch

    Niestety od wielu lat mam podobne zdanie o Januszu Korwin-Mikke. Może nie jest wtyką ale zachowuje się jak wtyka.
    W każdym razie ma niezwykły talent plugawienia wszelkich idei wolnościowych……

  14. Joannus said

    Ad 5 Archer

    Nie Szrotańskiego, a Szpotańskiego. Poza tym wszystko się zgadza.

    Użyte słowa takie jak; zesrałem się , krocze, obciąganie – pasują do wypocin menela, albo lubieżnego starca, a nie szanowanego felietonisty

  15. Zbyszko said

    Moher @7 przepraszam nie doczytałem do końca o co chodzi panu Michalkiewiczowi, odstraszyły mnie jego korwinizmy.
    W pełni jednak popieram oburzenie tym tematem. Ja sam kiedyś jeszcze za PRL-u odwiedzałem różne galerie przeważnie BWA i wprawdzie juz wtedy zachodnia zgnilizna w sztuce docierała do Polski, także przez mniej lub bardziej utalentowanych naśladowców tych nowych, odkrywczych, świeżych, odważnych, „prawdziwych” itp srele morele ochy grafomanów i pornografów zachodnich i u nas też były całe „odkrywcze” kierunki w sztuce jak np pomalowane, przyklejone do blejtramu kości po zjedzonej makreli (nie mylić ze znaną starą hipiską). Pamiętam te kompleksy snobów stojących przed tymi „dziełami sztuki” wydających z siebie ochy i achy.

    Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że ówczesne BWA a teraz różne fundacje „sztuki” są po to, by ci lewacy mogli tam te swoje burzące ład i porządek moralny (i nie tylko) pornografie wystawić i… brać za to gruba kasę.

    Z wielkim szacunkiem do epoki PRL-u pochodzę gdy przypominam sobie te pogardzane wtedy (i teraz przez korwinowców i głupich naśladowców z kompleksami) duże pomniki górników, hutników, śląskich Karolinek (z zespołu np Śląsk), rybaków (na Wybrzeżu) itp itd…

    Pamiętam gdy rozmawiałem kiedyś z jednym z ówczesnych artystów rzeźbiarzy który był w ekipie która zrobiła pomnik włókniarza w Bielsku -Białej, to opowiadał on jak to GIerek wizytował akurat BIelsko i ówczesne władze chciały się pochwalić tym pomnikiem wykonanym w brązie (było to jeszcze przed uroczystym odsłonięciem, gdy pomnik stał jeszcze na zapleczu jakiegoś zakładu). Działo sie już jednak bezpośrednio przed puczem na Gierku i Gierek z całą pewnością czuł już to po kościach.
    Cała ekipa wraz z władzami Bielska dumni z pomnika czekali na Gierka, który przyjechał wyszedł z auta, podszedł do pomnika i powiedział : „co to komunę chcecie tutaj stawiać?!” i odjechał…
    Jeszcze tego samego dnia przyjechała przysłana przez Gierka ekipa, która pomnik zabrała i pocięty poszedł nie wiadomo gdzie, prawdopodobnie na złom i do przetopu…

    Tak symbolicznie skończył się PRL, gdzie chłop, robotnik i tzw inteligencja pracująca stała na piedestale, także pomników…

    A ja jak słyszę tych różnej maści korwinistów, to… aż podnosi mi się ciśnienie!!!! a w związku z tym, że staram się być w łasce uświęcającej, to unikam przeklinania, rzucania mięsem, wyzywania itd, co znacznie przedłuża żywot mojego komputera, bo poprzedni w podobnych sytuacjach sukcesywnie, zyskiwał coraz więcej urazów i miał coraz bardziej „obolałą” klawiaturę aż w końcu zaniemógł!!!! (teraz na szczęście wystarczą mi wykrzykniki!!!!!:-)

  16. emeryt said

    Ad 14 „Joannus”

    Ja myślę, że nie ma powodu do „rozdzierania szat” z powodu użycia kilku dosadnych słów przez Pana Michalkiewicza, które dodają tylko ekspresji rzeczonemu felietonowi.

    Ernest Hemingway nie stronił od takich wyrażeń i dlatego jego twórczość jest realistyczna aż do bólu…

    Żyjemy tu i teraz w realnym świecie i nie możemy udawać, że takie słownictwo nie istnieje w kręgu tzw. „elyt”.

    Zresztą przecież nie jest tajemnicą, że większość tych słów (tzw. wulgaryzmów) pochodzi z j. łacińskiego (vulgare – pospolity) , np. : „curve” – zakręt, wiraż…

    Aby nie być gołosłownym – polecam dostępny na YouTube filmik gdzie prezentowane są nagrane rozmowy w restauracji „Sowa i Przyjaciele”.

    A teraz polecam do obejrzenia filmik gdzie „młodzi gniewni” prezentują swój punkt widzenia na temat sytuacji społeczno politycznej w Naszym Kraju.

    Przyznam, że przedstawiają to w sposób niezwykle dosadny ale za to jakże prawdziwy.

    A oto i link do filmiku :

  17. Birton said

    „2 maja zamierzają urządzić Narodowy Dzień Jedzenia Bananów”.
    To przecież Dzień Flagi Narodowej i barw biało-czerwonych, lecz artystycznemu żydostwu jest to obojętne, gdyż ono z Polską się nie utożsamia i nigdy nie będzie . To wrogi element i czas mu już wyjeżdżać gromadnie do Eretz Israel.

  18. Wybory 2019 https://swietatradycja.wordpress.com/2019/04/30/wybory-2019-czyli-wotum-wdziecznosci-za-powrot-tysiacletniej-mszy-swietej-w-polsce/

  19. abcdef said

    No, taka awangarda w Polsce na polu kultury i sztuki… Rewolucjonistki!

    Zaczął się ten burdel w latach 80. w USA — tuziny ekshibicjonistek opisywały i publikowały o fizjologicznych czynnościach ich bardzo często mniej niż pięknych ciał. Część z nich to zwykłe prostytutki, które po publikacjach na temat (uwaga!) prostytucji lądowały na uczelniach, przekazując młodzieży studenckiej swoje doświadczenia i „filozofię” życiową. Największą ich gwiazdą wtedy była pewna była prosttutka Andrea Dworkin (nie, nie podam linku do obrazka: musiałbym ją zobaczyć), która twierdziła: All PIV is rape. Po naszemu: Każdy przypadek Penisa w Waginie to gwałt.

    Kilka z nich dotarło do Polski w latach 90. i natychmiast rewolucyjnie zajęło się rozwalaniem tradycyjnej moralności.

    Mędrcy powiadają, że nic bardziej nie irytuje głupca bez talentu i prostaczka, jak piękno, do którego nie ma dostępu z powodu limitacji umysłu lub własnej brzydoty. Jedyną reakcją, na którą go stać to zniszczenie tego piękna.

    Och, te bananowe awangardzistki. W muzeum, w którym byłem kilka lat temu i… nic godnego uwagi nie zauważyłem.

  20. abcdef said

    Ad 19

    Dla potwierdzenia:
    Jakaś Diane Pappas, reprezentantka stanu Illinois, Demokrat, stwierdziła, że sposobem na zmniejszenie liczby aborcji jest kastracja mężczyzn i ich opodatkowanie za przechowywanie spermy w bankach.

  21. abcdef said

    Artykuł tutaj, zapomniałem:
    https://bluntforcetruth.com/news/democrat-state-representative-says-men-should-be-castrated-to-end-abortions-taxed-to-store-their-sperm/

  22. Rafal Cz. said

    Ad 5
    Celne!

  23. brys said

    Ssanie bananów to zaściankowość. Celebryci – do dzieła!!

    https://www.wykop.pl/link/4928339/ssanie-bananow-w-muzeum-narodowym-to-zasciankowosc-i-prowincjalizm/

  24. Boydar said

    To jest dla mnie najsmutniejsze i niepojęte, żydówki równie ładnie i z zapałem np. śpiewają jak ciągną druta.

    Chociaż jeszcze smutniejsze jest, że my wciąż dajemy się nabierać na te stare numery.

  25. Joannus said

    Ad 17

    Oszalałe feministki z bananami pod Muzeum Narodowym to smutny widok.
    Wrzeszczą – ”Polska honorowa, nie narodowa”.
    Gdzie to bydło się chowało, jaka jest faktycznie kondycja młodych Polek. Śmiem twierdzić zła i zarazem tragiczna, i nie chodzi tylko o feministki niestety.

    Wiwat dziewczyna młoda, wolność i swoboda.

Sorry, the comment form is closed at this time.