Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

„Nie widzę sensownych powodów do czczenia tego płodu myśli masońskiej i oświeceniowego konstruktywizmu”

Posted by Marucha w dniu 2019-05-02 (Czwartek)

Znany monarchista i konserwatysta, prof. Jacek Bartyzel napisał na Facebooku w bardzo krytyczny sposób o konstytucji 3 maja i związanym z nią świętem. Wylicza szereg wad, które ustawa niosła ze sobą oraz rządowo-urzędniczą otoczkę wokół corocznych obchodów związanych z tym wydarzeniem.

– Celebrowanie rocznicy Konstytucji 3 Maja miało sens jako wyraz woli niepodległości pod zaborami i potem jako kontra wobec komuny, która tego zabraniała (sam miałem w tym udział).

– Ale dzisiaj jest to tylko nudna pompa urzędowa stwarzająca okazję do wylewania hektolitrów frazesów o pierwszej konstytucji demokratycznej (co akurat jest nieprawdą) i spisanej (tak jakby jednolita ustawa konstytucyjna miała wyższość nad konstytucją naturalną i prawem zwyczajowym) – napisał na Facebooku prof. Jacek Bartyzel.

– Nie widzę sensownych powodów do czczenia tego płodu myśli masońskiej i oświeceniowego konstruktywizmu. „Ustawa Rządowa” likwidowała uprawnioną historycznie i moralnie unię dwóch narodów, jednego zorganizowanego w królestwo, drugiego w wielkie księstwo, wprowadzając unitarny centralizm. Odbierała niesprawiedliwie prawa polityczne niemajętnej, lecz patriotycznej i szczerze katolickiej szlachcie, czyniąc krok ku materialistycznemu cenzusowi pekuniarnemu – podkreślił prof. Bartyzel.

– Nie może cieszyć nawet przywrócenie dziedziczności tronu, bo, po pierwsze, faktycznie ograniczało uprawnienia monarchy, czyniąc go jedynie nominalnym szefem egzekutywy, po drugie zaś nigdy się to nie ziściło. Nieprawdą jest też frazes o „naprawie ustroju” czy „wzmocnieniu władzy”, bo sprawny rząd istniał już od chwili utworzenia Rady Nieustającej, a liberum veto też było de facto skasowane, natomiast zakaz konfederowania się w obronie praw kardynalnych uderzał w tradycjonalistyczny rdzeń tego ustroju – ocenił Jacek Bartyzel.

– Przypomnę, że nawet Mickiewicz krytycznie pisał o ustawie majowej czując w niej, i słusznie, ducha cudzoziemszczyzny. Jedyne chyba co warto w tej ustawie czcić i kontynuować to ten artykuł będący ustępstwem masonów (albo kamuflażem) wobec katolickiego narodu o wierze świętej rzymskiej katolickiej jako panującej i obwarowanej karami apostazji – podsumował prof. Jacek Bartyzel na Facebooku.

Źródło: facebook.com
https://nczas.com/

 

Komentarzy 14 to “„Nie widzę sensownych powodów do czczenia tego płodu myśli masońskiej i oświeceniowego konstruktywizmu””

  1. Polskie Obserwatorium Praw Goja said

    3. maja powinno się obchodzić (w skali ogólnopolskiej, nie regionalnej) rocznicę III Powstania Śląskiego, ale w żydomasońskiej III RP obchodzi się niestety żydomasońskie rocznice, zamiast polskich.

  2. Polskie Obserwatorium Praw Goja said

    Radosław Patlewicz:”Masoneria stała za konstytucją 3-go maja”.Poznaj nieznane fakty historii Polski

    Prof. Adam Wielomski: tzw. konstytucja 3-maja – prawda i mity na temat tej i innych konstytucji

    Prawda o Tadeuszu Kościuszce. Tego nie dowiesz się w szkole! Rozmawiają Jerzy Wolak i Michał Wałach

  3. Zbyszko said

    Ja już od dawna dziwię się, że w kościołach mówi się Konstytucji 3 maja a nie o Święcie Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski

  4. Anna-Teresa said

    Pozwalam sobie przypomnieć,że Święto Matki Bożej ,Królowej Polski obchodzimy 8.Maja (w środę).Historia,- Objawienia się M.Bożej w Krakowie w czasie Najświętszej Ofiary Mszy Św.O.Juliuszowi Mancinellemu w 1610 roku.

  5. karlik said

    „KONSTYTUCJA 3 maja 1791 r.- UCHWALONA NIEZGODNIE Z PRAWEM
    STRESZCZENIE
    Konstytucja 3 maja miała wyprowadzić Polskę (Rzeczpospolitą Obojga Narodów) z głębokiego kryzysu gospodarczego i społecznego oraz zapobiec stałemu pomniejszaniu rangi Polski na arenie międzynarodowej. Znaczenie gospodarcze i militarne Polski w owym okresie było bardzo osłabione, a przecież w stosunkowo niezbyt odległym czasie, bo zaledwie ok. 150 lat wcześniej Polska była potęgą militarną i największym państwem w Europie.
    Wśród historyków przeważa pogląd, że jedną z głównych przyczyn kryzysu i w końcu upadku Polski było nadużywanie przez szlachtę prawa liberum veto, które od połowy XVII w. dawało możliwość zerwania obrad sejmu przez każdego szlachcica, który był delegatem na sejm. Dzięki temu magnaci oraz rezydenci sąsiednich mocarstw mieli możliwości wykorzystywania słabych lub ubogich posłów, których mogli przekupstwem nakłaniać do zrywania obrad sejmowych i blokowania w ten sposób niewygodnych dla nich ustaw.
    Przez ponad 200 lat konstytucja 3 maja jest w polskiej historii konstytucjonalizmu oraz ogólnie w tradycji historycznej uważana za doniosłe osiągnięcie polskiego parlamentaryzmu i polskiej myśli politycznej. Według wielu historyków stanowiła znaczny postęp w rozwoju demokracji na świecie. Jednak analiza chronologii wydarzeń związanych z uchwaleniem konstytucji skłania do zastanowienia się, czy nie mamy w tym przypadku do czynienia z zamachem stanu i czy w ogóle została uchwalona.
    Summary
    The Constitution of 3 May was supposed to derive Poland (Polish-Lithuanian Commonwealth) from a deep economical and social crisis as well as to prevent the decline of Poland’s rank in the international spheres. The military and economic significance of Poland was greatly weakened at that time, however, roughly 150 years ago Poland was a military power and the largest state in Europe.
    The prevailing concept among historians is that one of the main causes of the crisis and finally the collapse of Poland was the abuse of the liberum veto law by the nobility. Since the mid-seventeenth century, this law had allowed each nobleman to interrupt and close the session a Parliament. Thanks to the privilege, magnates and residents of neighbouring countries were able to use those members, who were easily bribed to block or interrupt any bills that were inconvenient or harmful to the interests of foreign powers. It is assumed that in the years 1573 – 1763 fifty-three Diets out of 167 were interrupted.
    For more than 200 years the Constitution of 3 May was considered a significant achievement both in Polish history of constitutionalism and Polish parliamentary. Additionally, it is a monument of the political thought. According to many historians, it represented a significant progress in the development of democracy in the world. Nonetheless, an analysis of the chronology of events related to the passing of the Constitution makes one wonder whether one has to deal with the act coup or not bringing the constitution to life at all.

    WSTĘP
    Sejm Czteroletni był „sejmem skonfederowanym”, co wykluczało możliwości korzystania z prawa liberum veto i tylko dlatego był w stanie przybliżyć się do uchwalenia radykalnej i demokratycznej, jak na ówczesne czasy ustawę zasadniczą.
    Stanisław Poniatowski (1732 – 1798) rozpoczął proces reformacji ustrojowej tworząc ministerstwo skarbu i ministerstwo wojny oraz urząd ceł wprowadzając przepisy o cle krajowym. Wśród najważniejszych osób z otoczenia króla utrwalił się pogląd o konieczności przeprowadzenia głębokich reform państwa. Poglądy te jednak były sprzeczne z interesami sąsiednich mocarstw, ponieważ odrodzenie się silnej Polski stało na przeszkodzie ich planom ekspansji. Żeby przeszkodzić zwolennikom powstania nowoczesnego, silnego państwa polskiego, caryca Katarzyna II Wielka (Niemka z pochodzenia) i król Prus Fryderyk Wielki spowodowali konflikt pomiędzy królem i obozem reformatorskim a konserwatystami, przeciwnikami jakichkolwiek reform ustrojowych. Problem dotyczył głównie ograniczenia praw i swobód szlacheckich oraz praw mniejszości religijnych.
    Katarzyna II (1729 – 1796) i Fryderyk Wielki (1712 – 1786), opowiedzieli się po stronie konserwatywnej szlachty, w wyniku czego, w październiku 1767 r. pod Warszawą znalazły się liczne oddziały wojsk rosyjskich. Ich przewaga była tak znaczna, że król Stanisław i zwolennicy jego poglądów z obawy przed wybuchem wojny i rosyjską agresją, zgodzili się przyjąć narzucone przez carycę warunki. Dotyczyły one nienaruszalności swobód i praw szlacheckich, zachowania liberum veto oraz prawa do rokoszu, czyli prawa szlachty do buntu przeciwko władzy królewskiej.
    Wśród wielu możnych, magnatów i szlachty decyzja Augusta Poniatowskiego wzbudziła głęboki sprzeciw dlatego 29.02.1768 r. zawiązali oni konfederację barską (1768 – 1772), która miała stawić zbrojny opór przeciwko zbrojnej interwencji Rosjan. Rozpoczęła się wojna domowa, która trwała do czasu całkowitego rozbicia wojsk powstańczych przez wojska rosyjskie w 1772 r.
    Klęska konfederatów stała się początkiem tragicznych dla Polski wydarzeń. 5 lipca 1772 r. w Sankt Petersburgu monarchowie Rosji, Austrii i Prus podpisali akt, jak później się okazało był to akt I rozbioru Polski. Wówczas zagarnęli oni ponad 211000 km² obszaru Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Uzasadnieniem pogwałcenia polskiej suwerenności był pretekst jakoby najeźdźcy działali przeciwko panującej w Polsce anarchii oraz brak współpracy siłami zaborców, które rzekomo usiłowały przywrócić porządek w państwie. Monarchowie – zaborcy zażądali ratyfikowania rozbioru przez Sejm polski, a w przypadku odmowy zagrozili dalszymi rozbiorami.
    Król Stanisław August Poniatowski ulegając presji zaborców zwołał Sejm na 19.04.1773 r. Na to posiedzenie przybyło zaledwie 102 deputowanych, a pozostali wiedząc o zgodzie króla na ratyfikację aktu rozbioru, na znak protestu odmówili uczestnictwa w tej politycznej farsie. Sejm pomimo licznych głosów sprzeciwu, włącznie z dramatycznym gestem Tadeusza Rejtana, znanym powszechnie z obrazu Jana Matejki, ostatecznie ratyfikował rozbiór Polski.
    Tuż przed tym wydarzeniem konfederaci barscy wysłali gen. Michała Wielichorskiego (1755 – 1805) do Francji, żeby tam zlecił filozofom – politykom redakcję treści przyszłej polskiej konstytucji. Delegacja polska zwróciła się w tej sprawie do Gabriela Bonnot de Mably i Jeana – Jacques’a Rousseau (1712 – 1778), który swe dzieło pt. Considérations sur de gouvernement de Pologne, tworzył w latach 1770 – 1771, czyli już w trakcie trwania I rozbioru Polski. Dzięki inicjatywom Stanisława Augusta były wprowadzane dalsze reformy państwa. Najważniejsze z nich to utworzenie w 1773 r. Komisji Edukacji Narodowej – pierwszego w historii Ministerstwa Edukacji pod kierownictwem Hugona Kołłątaja (1750 – 1812). Na terenie całego kraju, nawet w małych miasteczkach i na wsiach otwierano szkoły i ośrodki kształcenia zawodowego. Szkoły miały po raz pierwszy ujednolicony program kształcenia oparty o jednakowe dla całego kraju podręczniki. Także nauczycieli objęto programem dokształcania, a najbiedniejszych uczniów objęto systemem rozmaitych dopłat i stypendiów. Zmodernizowano także polskie siły zbrojne tworząc stałą armię. Powołano ministerstwo policji, które miało zwalczać wszelkie formy przestępczości, a przede wszystkim powszechnie panującą korupcję. Powołano Radę Nieustającą – nowy organ władzy, składający się z 5. ministerstw.
    Rozpoczął się proces wspierania warsztatów rzemieślniczych i produkcyjnych, wprowadzano intensywnie reformy ekonomiczne i handlowe uważane poprzednio przez szlachtę za nieistotne dla gospodarki krajowej. Chłopom nadano pewne prawa i wolności osobiste. Zatem podejmowane reformy były powszechne i obejmowały szerokie spektrum życia gospodarczego i społecznego.
    Wielki Kanclerz Koronny Andrzej Zamojski (1716 – 1792), w 1776 r. otrzymał od Sejmu polecenie stworzenie nowego kodeksu prawa sądowego, który powstał i znany był jako Kodeks Andrzeja Zamojskiego. Prace nad kodeksem trwały do 1780 r., a jego główne założenia opierały się na wzmocnieniu władzy królewskiej, urzędnicy ponosiliby odpowiedzialność przed Sejmem, kler i jego finanse miały znaleźć się pod kontrolą państwa, a gołota, czyli szlachta bez majątków miała utracić wiele przywilejów. Kodeks był postępowy i w zasadzie zmierzał w kierunku reformatorskich zasad przyszłej konstytucji, jedna pomimo podejmowanych prób, Sejm nigdy go nie uchwalił.
    Sytuacja polityczna na świecie stwarzała korzystne warunki dla zwolenników reform. Kraje sąsiadujące z Polską były uwikłane w konflikty zbrojne i zaangażowane w rozwiązywanie licznych konfliktów wewnętrznych, co skutecznie ograniczało ich zainteresowania sprawami polskimi. Sejm czteroletni obradujący w latach 1788 – 1792 wypracował najlepsze możliwości do ostatecznego uchwalenia reform ustrojowych.

    UCHWALENIE KONSTYTUCJI
    7 września 1789 r. Sejm wyłonił komisję, tzw. Deputację do Formy Rządu, której zadaniem było opracowanie projektu zmian ustroju Rzeczypospolitej pod przewodnictwem biskupa kamienieckiego Adama Stanisława Krasińskiego (1714 – 1800). Już 17 grudnia 1789 r. wniesiono pod obrady Sejmu projekt marszałka litewskiego Ignacego Potockiego (1750 – 1809) pt. Zasady do formy Rządu. De facto on był rzeczywistym przywódcą Deputacji i on był autorem projektów reform, które osobiście konsultował z pozostałymi członkami komisji, a po konsultacjach osobiście nadawał im ostateczną treść. Projekt ten zakładał republikańskie zmiany ustrojowe, jak: podległość rządu sejmowi, a sejmu sejmikom, wybieralność wszystkich urzędników państwowych z królem na czele. W sierpniu 1790 r. Ignacy Potocki (1750 – 1809) przedłożył sejmowi swój obszerny, bo liczący 658 artykułów projekt pt. Projekt do formy rządów, stanowiący szerokie studium jego republikańskich poglądów. Ponieważ zakładał w nim osłabienie pozycji króla, Stanisław August zdecydowanie sprzeciwił się tej wersji. Od 1790 r. Sejm przyjął, że król osobiście obejmie przewodnictwo nad zespołem opracowującym ostateczną wersję konstytucji, której treść miała być zachowana w tajemnicy i w całości przedstawiona do zatwierdzenia sejmowi. Król przekazał podstawowe założenia konstytucji swemu sekretarzowi Scipione Piattoliemu (1749 – 1809), który na tej bazie stworzył dwie wersje dokumentu. Po dogłębnych konsultacjach z Ignacym Potockim (1750 – 1809), król sporządził projekt pt. Reforma konstytucji. Z kolei ten dokument został przeanalizowany przez zespół w składzie Hugo Kołłątaj, Stanisław Małachowski i Ignacy Potocki. W wyniku ich prac 25 marca 1791 r. powstał kolejny projekt autorstwa Hugo Kołłątaja pt. Prawo Konstytucyjne. Treść tego dokumentu była już bardzo zbliżona do treści konstytucji 3 majowej. Kołłątaj był też autorem ostatecznego tekstu konstytucji, której kolejny projekt dopracowywał zespół pod kierownictwem króla Stanisława Augusta w składzie: Hugo Kołłątaj, Stanisław Małachowski, Ignacy Potocki, Stanisław Staszic i Scipione Piatolli, osobisty sekretarz króla. Prace nad tekstem trwały kilka miesięcy i były utajnione.
    W końcu marca treść konstytucji była praktycznie gotowa, więc w/w zespół autorów rozpoczął pozyskiwanie dla niej zwolenników, którzy mieli za nią głosować. Uznano, że głosowanie ma się odbyć jednorazowo nad całym tekstem, bez dyskusji nad poszczególnymi jej artykułami. Jednak wśród zwolenników reform budziła obawy forma głosowania, która dla opozycji mogła być nie do zaakceptowania. Zatem autorzy ustawy zasadniczej doszli do wniosku, że jej przyjęcie jest ważniejsze niż zasady parlamentarne, więc postanowili je złamać. Faktem jest, że 3 maja rano do Warszawy nie dotarła jeszcze większość posłów (co nie musiało oznaczać, że gdyby dotarli, to głosowaliby przeciwko konstytucji). Rzecz w tym, że głosowania nad przyjęciem konstytucji w ogóle nie było. Poza diariuszami sejmowymi, które powstawały na bieżąco podczas obrad, rekonstrukcję wydarzeń tego dnia próbował odtworzyć historyk Walerian Kalinka. Dotychczas nie udało się odzyskać oficjalnego diariusza obrad, którego oryginał wywieziony został do Rosji po 1794 r., a władze ZSRR zwróciły go w 1961 roku w stanie zdekompletowanym.
    W takiej atmosferze rozpoczęły się obrady sejmowe. Wśród 182 posłów zdecydowaną większość stanowili zwolennicy Konstytucji. Na początku odczytano depesze od posłów zagranicznych, z których treści wynikało, że Polska zagrożona jest kolejnym rozbiorem. W obliczu takich doniesień Ignacy Potocki w teatralnym wystąpieniu prosił króla o wskazanie środków, które mogłyby uratować kraj przed zagładą. W tym momencie monarcha wniósł pod obrady projekt Ustawy Rządowej, stwierdzając, że tylko ona uchroni Rzeczpospolitą przed upadkiem. Zwolennicy reform podnieśli krzyk, domagając się jej przyjęcia bez dyskusji. Opozycja zaczęła jednak głośno protestować, wskazując, że nad projektem powinna odbyć się dyskusja, a ta jest niemożliwa, ponieważ posłowie nie otrzymali wcześniej projektu i nie mieli czasu, by się z nim zapoznać.
    Po odczytaniu zapisów Konstytucji podniosły się głosy ze strony opozycji, że artykuły dotyczące sukcesji tronu nie są zgodne z pacta conventa, w których Stanisław August obiecał, że tron pozostanie elekcyjny. Chcąc przerwać tę dyskusję, poseł inflancki, Michał Zabiełło (1760 – 1815) wezwał do przyjęcia ustawy, co przypadkiem stało się powodem jej przyjęcia. Król podniósł rękę, dając znak, że chce zabrać głos. Zwolennicy reform odczytali jednak ten gest jako gotowość do złożenia przysięgi. Opozycja mogła jedynie bezradnie patrzeć, jak reformatorzy w asyście arbitrów i tłumów mieszczan wychodzą tryumfalnie z sali sejmowej i udają się na uroczyste modły dziękczynne do kolegiaty św. Jana. Ustawa Rządowa została przyjęta. 4 maja 1791 roku. 26 posłów i jeden senator opozycyjny złożyło manifest przeciwko uchwale. Kiedy jednak 5 maja wznowiono obrady sejmu, opozycjoniści zaczęli wycofywać swoje wcześniejsze podpisy pod manifestem. Tego samego dnia Konstytucja 3 maja wpisana została do akt grodzkich, a tym samym została uznana za legalną. Uchwalenie Konstytucji odbyło się więc z naruszeniem zasad i procedur prowadzenia obrad sejmowych i podejmowania uchwał. Brak dyskusji nad projektem, wniesienie go pod obrady w zaskakujący i nieoczekiwany sposób, obradowanie przy asyście wojska i sprowadzonych tłumów mieszczan być może nie łamało nieokreślonych i płynnych procedur sejmowych, ale z pewnością miało niewiele wspólnego z pojęciem demokracji czy dobrym obyczajem parlamentarnym. Konstytucja wprowadzona została siłą, z zupełnym pominięciem głosu opozycji. Poseł gnieźnieński Jan Suchorzewski (1754 – 1809) próbował nie dopuścić do uchwalenia konstytucji i nawet rzucił się pod nogi króla, któremu powiedział, że zabije swego sześcioletniego syna, żeby oszczędzić mu życia w zniewoleniu jakie daje szlachcie nowa konstytucja. Zdenerwowany jego zachowaniem biskup Adam Stanisław Krasiński miał głośno powiedzieć, żeby „ogolić łeb wariatowi i odesłać go do czubków”. Głos Suchorzewskiego rozpatrywać należy w kontekście nie tylko jego osobistych poglądów na temat ustawy sejmowej, ale przede wszystkim sposobu procedowania nad nią.
    Zatem czy Konstytucja 3 maja była legalna? Czy można powiedzieć, że stała za nią wyłącznie siła zamachu stanu nieliczącego się z demokratycznymi procedurami? Zarzutów takich obawiali się twórcy reformy. Ostatnim aktem walki o zalegalizowanie Konstytucji 3 maja były sejmiki lutowe z 1792 roku. Przytłaczająca ich większość opowiedziała się za nową Ustawą Rządową. Zgodnie z polskim obyczajem decyzje sejmików miały znaczenie szczególne, posłowie byli wszak przede wszystkim reprezentantami swoich lokalnych społeczności. Referendum lutowe – jak Wojciech Szczygielski nazwał sejmiki 1792 roku – zmyło z Konstytucji znamię zamachu stanu oraz atmosferę w jakiej ją przyjmowano.
    Połączone stronnictwa dworskie (królewskie) i stronnictwo patriotyczne (postępowe) oraz ich zwolennicy w obawie przed ingerencją Moskwy, planowany na 5 maja termin obrad nad konstytucją przyspieszyli o dwa dni wykorzystując fakt, że posłowie konserwatyści i przeciwnicy reform jeszcze nie powrócili ze świątecznej, wielkanocnej przerwy. W nocy 2 na 3 maja podpisano Assekuracyę o następującej treści: „W szczerej chęci ratunku ojczyzny, w okropnych na Rzeczpospolitą okolicznościach, projekt pod tytułem Ustawa Rządu w ręku j. w. marszałka sejmowego i konfederacji koronnej złożony do jak najdzielniejszego popierania przyjmujemy, zaręczając to nasze przedsięwzięcie hasłem miłości ojczyzny i słowem honoru, co dla większej wiary podpisami naszymi stwierdzamy”. Podpisało ją 83 senatorów i posłów oraz Marszałek Sejmu Stanisław Małachowski. Podczas posiedzenia sejmu, na sali było zaledwie 1/3 członków obydwu izb parlamentu, zatem ogłoszenie Konstytucji odbyło się jednak w drodze zamachu stanu.
    Obrady odbywały się na Zamku Królewskim w Warszawie, który był otoczony przez oddziały Gwardii Królewskiej i wojska pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego, który z podległą mu grupą oficerów chronił otoczenie króla. Wniosek o uchwalenie konstytucji spotkał się z burzliwym sprzeciwem opozycji, a sam przebieg głosowania był w zasadzie zamachem stanu. Konstytucję przyjęto bez czytania, co było dziełem przypadku, ponieważ poseł gen. Michał Zabiełło (1760 – 1815) wezwał zgromadzonych do przyjęcia konstytucji i króla do jej zaprzysiężenia. W tym momencie król podniósł rękę dając znak, że chce zabrać głos, a zwolennicy konstytucji ze stronnictw dworskiego i patriotycznego poczytali to za gotowość Stanisława Augusta do złożenia przysięgi. Król nieoczekiwanie złożył przysięgę biskupowi krakowskiemu, a następnie wezwał wszystkich posłów do przejścia do kolegiaty św. Jana na nabożeństwo dziękczynne. Po mszy Konstytucja 3 maja została przyjęta dużą większością głosów, co początkowo w Warszawie, a później w całej Polsce wzbudziło wielki entuzjazm.
    7 maja Sejm wydał uniwersał ogłaszający ostateczne uchwalenie konstytucji. Jak twierdził król Stanisław August została ona „oparta w głównej mierze na konstytucji angielskiej i Stanów Zjednoczonych, lecz bez błędów w nich zawartych, zaadoptowaną do warunków panujących w Polsce”. Na mocy uchwały konstytucyjnej sejm miał być zwoływany co 2 lata na posiedzeniach zwyczajnych, a w razie konieczności miały być zwoływane sesje nadzwyczajne. Sejm składał się z 204 posłów oraz 24 pełnomocników miast królewskich, a Senat ze 132 senatorów.
    Ograniczono wpływy magnatów na wybór króla oraz na decyzje Senatu i zarząd kraju poprzez wykluczenie z udziału w sejmikach tzw. gołoty, czyli szlachty bez majątków ziemskich. W prawie wyborczym zmieniono feudalną zasadę urodzenia szlacheckiego na burżuazyjny cenzus posiadania.
    Konstytucja obowiązywała zaledwie nieco ponad rok, a w tym czasie Sejm Wieli uchwalił wiele ustaw stanowiących jej uzupełnienie i rozszerzenie. Sejm w Grodnie podczas obrad 23 listopada 1793 r, unieważnił wszystkie postanowienia Sejmu Wielkiego uznając jego obrady za niereprezentatywne, więc pozbawione legitymacji prawnej.

    NAJWAŻNIEJSZE POSTANOWIENIA KONSTYTUCJI 3 MAJA
    Tę drugą na świecie, a pierwszą w Europie konstytucję rozpoczyna uroczysta preambuła o następującej treści:
    „W imię Boga, w Trójcy Świętej jedynego. Stanisław August z Bożej łaski i woli Narodu Król Polski, Wielki Książę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Finlandzki, Smoleński, Siewierski i Czernichowski wraz ze Stanami Skonfederowanymi, w liczbie podwójnej naród polski reprezentującymi.
    Uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł długim doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady, a chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje i z tej dogorywającej chwili, która nas samym sobie wróciła, wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą, egzystencję polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną narodu, którego los w nasze ręce jest powierzony, chcąc oraz na błogosławieństwo, na wdzięczność współczesnych przyszłych pokoleń zasłużyć, mimo przeszkód, które w nas namiętności sprawować mogą, dla ocalenia Ojczyzny naszej i jej granic z największą stałością ducha, niniejszą konstytucję uchwalamy i tę całkowicie za świętą, za niewzruszoną deklarujemy, dopóki by naród w czasie prawem przepisanym, wyraźną wolą swoją nie uznał potrzeby odmienienia w niej jakiego artykułu. Do której to konstytucji dalsze ustawy sejmu teraźniejszego we wszystkim stosować się mają”. Wstęp, napisany piękną polszczyzną ma charakter propagandowy, wskazuje na historyczne znaczenie konstytucji, a twórcy tej najwyższej ustawy, starali się pobudzić szlachtę i społeczeństwo do realizacji reform ustroju Rzeczpospolitej.
    Treść konstytucji tworzyły zapisy następujących rozdziałów:
    I. Religia panująca.
    II. Szlachta. Ziemianie.
    III. Miasta i Mieszczanie.
    IV. Chłopi. Włościanie.
    V. Rząd czyli oznaczenie władz publicznych.
    VI. Sejm czyli władza prawodawcza.
    VII. Król, władza wykonawcza.
    VIII. Władza sądownicza.
    IX. Regencya.
    X. Edukacya dzieci królewskich.
    XI. Siła zbrojna narodowa.

    Do najważniejszych postanowień konstytucyjnych należało:
    Wprowadzenie trójpodziału władzy na prawodawczą (dwuizbowy Sejm składający się 204 deputowanych szlachciców i 24 wysłanników miast), wykonawczą (króla z Radą Królewską, tzw. Strażą Praw składającą się z prymasa i 5 ministrów: policji, pieczęci czyli spraw wewnętrznych, interesów zagranicznych, wojny i skarbu. Ministrów mianował i odwoływał Król) oraz władzę sądowniczą.
    Król jako przewodniczący Straży miał prawo nominować biskupów, senatorów, ministrów, urzędników królewskich i oficerów. W czasie wojny sprawował dowództwo nad wojskiem.
    Zniesiono wolną elekcję, a po śmierci króla Stanisława Augusta tron miał być dziedziczny. Wyłącznie w razie wymarcia dynastii królewskiej szlachta mogła wybrać kolejną dynastię.
    Zniesiono zasadę liberum veto, instrukcje poselskie, konfederacje oraz ograniczono rolę Senatu, a decyzje Sejmu miały odtąd zapadać zwykłą większością głosów.
    Zapowiadano reorganizację sądownictwa, zakładając powołanie sądów ziemskich i miejskich oraz stały nadzór nad ich działaniem Trybunału Koronnego i sądu asesorskiego.
    Kadencja Sejmu miała trwać 2 lata, a posiedzenia zwoływane w razie potrzeby.
    Co 25 lat Sejm miał obowiązek dokonać poprawy konstytucji.
    Utrzymano poddaństwo chłopów, ale pozbawiono szlachtę prawa zwierzchności nad nimi oddając ich „pod opiekę prawa i rządu krajowego”. Chłopi zostali oficjalnie uznani za część narodu polskiego.
    Mieszczanie uzyskali prawo do bezpieczeństwa osobistego, prawo do nabywania majątków ziemskich, zajmowania stanowisk oficerskich, obejmowania stanowisk w administracji państwowej oraz prawo nabywania szlachectwa.
    11. Za religię państwową uznano katolicyzm, jednocześnie zapewniając
    tolerancję wobec wyznawców innych religii.
    Zniesiono odrębność między Koroną a Litwą wprowadzając wspólny rząd, wspólne wojsko i wspólny skarb.
    12. Wprowadzono podatek 10% (tzw. dziesięcina) od przychodów
    majątków ziemskich oraz 20% od majątków kościelnych.

    Od daty uchwalenia druga na świecie konstytucja obowiązywała zaledwie przez rok, ponieważ po przegranej wojnie polsko – rosyjskiej w 1792 r. została przez carycę Katarzynę II obalona, co stało się przy akceptacji członków konfederacji targowickiej. Jej przywódcy Szczęsny Potocki (1751 – 1805), Seweryn Rzewuski (1743 – 1811) i Ksawery Branicki (1730 – 1819), zwrócili się z prośbą do Katarzyny II o przywrócenie magnatom i szlachcie przywilejów, których konstytucja majowa ich pozbawiała. Wezwali carycę do interwencji zbrojnej na terenach polskich w celu „przywrócenia wolności Polakom i Rzeczypospolitej, a w szczególności zapewnienie wszystkim obywatelom bezpieczeństwa i szczęścia”. 18 maja 1792 r. liczące ponad 20 000 zbrojnych, oddziały konfederatów targowickich wprowadziły do Polski ok. 100. tys. armię rosyjską.
    Przeciwko tak znaczącym siłom król Polski mógł wystawić ok. 40 tys. wojska składającego się głównie z niedoświadczonych rekrutów. Pod przywództwem księcia Józefa Poniatowskiego – bratanka króla (1763 – 1813) i Tadeusza Kościuszki (1746 – 1817), wojska polskie zdołały odnieść zwycięstwa w kilku bitwach, jednak opór sił polskich stał się bezcelowy z chwilą przyłączenia się króla Stanisława Augusta w lipcu 1792 r. do konfederacji targowickiej. Uczynił tak w obliczu zagrożenia najazdu na Warszawę przez wojska rosyjskie uznając, że skuteczna obrona przed najeźdźcą jest niemożliwa i poddanie się jest jedyną alternatywą dla totalnej klęski wojska polskiego, które uległo całkowitemu rozbiciu. Wielu zwolenników reform musiało opuścić kraj w obawie przed wysyłką na Sybir, utratą wolności, a nawet życia. Wielu z nich udało się na emigrację głównie do Francji, Szwajcarii i Anglii.
    Mimo wszystko król nie uratował Polski, bowiem w 1973 r. nastąpił II rozbiór Polski. Było to także ogromne zaskoczenie dla samych targowiczan, którzy nie przewidzieli dalszej ekspansji zaborców. Polska utraciła dalsze, ogromne części kraju. Na rzecz Rosji utracono ok. 250 tys. km², a na rzecz Prus ok. 58 tys. i Polska stała się niewielkim krajem europejskim z marionetkowym królem, rządem nawet bez własnej armii, bo wojsko było rosyjskie, a Polacy w nim służący podlegali carowi Rosji.
    Przez kilkanaście miesięcy patrioci polscy wyczekiwali na nadejście sprzyjającej chwili do rozpoczęcia powstania i 24 marca 1794 r. na rynku krakowskim Tadeusz Kościuszko ogłosił powstanie. Następnie 7 maja wydał uniwersał połaniecki, który przyznawał chłopom biorącym udział w powstaniu wolność i przydział ziemi. Powstanie rozwijało się dynamicznie i początkowo powstańcy odnosili spektakularne zwycięstwa, 4 kwietnia powstańcy Kościuszki zwyciężyli pod Racławicami, 18 kwietnia zdobyli Warszawę, a Wilno 22 kwietnia. Ostatecznie zjednoczone siły wojskowe wszystkich zaborców całkowicie rozbiły siły powstańcze. Porażka powstania kościuszkowskiego ostatecznie doprowadziła do III rozbioru Polski i jej całkowitego wymazania z mapy Europy.
    5 maja 1791 r. dzień 3 maja został ustanowiony Świętem Konstytucji 3 – go Maja. Obchody tego święta były zakazane przez zaborców, a ponowne jego obchody wznowiono w II Rzeczypospolitej w kwietniu 1919 r. Następnie święto zostało zdelegalizowane przez hitlerowców i władze Związku Radzieckiego podczas okupacji ziem polskich w czasie II wojny światowej. W 1946 r. po antykomunistycznych demonstracjach 3 maja władze Polski zabroniły obchodów tego święta zastępując je obchodami 1-go Maja, który ogłoszono Świętem Pracy. W styczniu 1951 r. święto 3-go maja zostało oficjalnie zdelegalizowane przez komunistyczne władze PRL. Do 1989 r. w tym dniu dochodziło do różnego rodzaju protestów demonstracji antyrządowych i antykomunistycznych. Po zmianach ustrojowych w 1989 r. od kwietnia 1990 r. Święto Konstytucji 3 – go Maja należy do uroczyście obchodzonych polskich świąt. W 2007 r. po raz pierwszy święto konstytucji było obchodzone na Litwie.
    Pomimo wszystkich tragicznych wydarzeń, jakie spotkały Polskę i Polaków, trzeba podkreślić znaczący wpływ Konstytucji 3 maja na demokratyczne ruchy na świecie. Nie bez znaczenia jest także fakt, że przez 123 lata zaborów, przypominała Polakom o walce o niepodległość. Była ona „ostatnią wolą i testamentem gasnącej ojczyzny”, jak zgodnie twierdzili jej współtwórcy Hugo Kołłątaj i Ignacy Potocki. Jej sygnatariuszami były wybitne postaci polskiej polityki, mężowie stanu:
    – Stanisław Małachowski 1736 – 1809), referendarz wielki koronny, marszałek konfederacji Korony Królestwa Polskiego i marszałek Sejmu Czteroletniego od 1788 r..
    – Kazimierz Nestor Sapieha, (1757 – 1798) generał artylerii litewskiej, marszałek konfederacji Wielkiego Księstwa Litewskiego.
    – Józef Kazimierz Kossakowski, (1738 – 1794), biskup inflancki i kurlandzki, członek konfederacji grodzieńskiej.
    – Antoni Barnaba Jabłonowski, (1732 – 1799) kasztelan krakowski, deputat z Senatu Małej Polski.
    – Szymon Kazimierz Szydłowski,(1725 – 1809) kasztelan żarnowski, deputowany z Senatu prowincji małopolskiej. Jako delegat na Sejm Rozbiorowy w latach 1773 – 1775 był członkiem opozycji.
    – Franciszek Antoni Kwilecki, (1725 – 1794), kasztelan kaliski, deputowany na Sejm z Senatu prowincji wielkopolskiej.
    – Kazimierz Konstanty Plater, (1749 – 1807) poseł na Sejm z Senatu Wielkiego Księstwa Litewskiego. Członek konfederacji targowickiej.
    – Walerian Stroynowski, (1759 – 1834) podkomorzy buski, poseł wołyński, z Małopolski na Sejm Wielki, pisarz i ekonomista.
    – Stanisław Kostka Potocki, (1755 – 1821), generał artylerii koronnej, poseł lubelski, deputowany do Sejmu Wielkiego, członek Stronnictwa Patriotycznego.
    – Jan Nepomucen Zboiński, (1753 – 1805), poseł ziemi dobrzyńskiej, deputowany do Sejmu Wielkiego z prowincji wielkopolskiej.
    – Tomasz Nowowiejski, (1740 – ?)łowczy i poseł ziemi wyszogrodzkiej, deputowany do Sejmu Wielkiego.
    – Józef Radzicki, (1736 – 1793), podkomorzy i poseł ziemi zakroczymskiej, deputowany na Sejm Wielki z prowincji wielkopolskiej. Był wpisany na listę rosyjskiego posła Jakowa Bułhakowa, jako osoba sprzyjająca Rosjanom.
    – Józef Zabiełło, (1750 – 1794), poseł z Księstwa Żmudzkiego, deputowany na Sejm Wielki. Członek konfederacji targowickiej.
    – Jacek Antoni Puttkamer, (1740 – 1802), poseł województwa mińskiego, deputowany na Sejm Wielki z prowincji Wielkiego Księstwa Litewskiego. Członek konfederacji targowickiej.
    Autorów i zwolenników Konstytucji 3 maja zawiódł jednak brak wyobraźni, możliwości przewidywania oraz brak marginesu tolerancji politycznej. Znaczna grupa posłów, także opozycyjnych nie chciała zaakceptować dziedzictwa tronu, które miało zostać wprowadzone zamiast obowiązującej elekcji. Nie posłuchano mądrych rad księcia Kazimierza Nestora Sapiehy, który namawiał do utrzymania elekcji, równocześnie wskazując elektora saskiego, jako jedynego kandydata do tronu polskiego, następcy Stanisława Augusta Poniatowskiego.
    Dążenia do określenia na piśmie narodowej konstytucji stanowiły przełom w dziejach systemów politycznych. Pierwszą na świecie konstytucją była konstytucja Stanów Zjednoczonych napisana w 1787 r., a weszła w życie w 1789 r. Przywykliśmy przyjmować, że drugą była polska konstytucja 3. majowa z 1791 r. Takie twierdzenie nie jest w pełni słuszne, ponieważ Polacy wyprzedzili co prawda uchwalenie konstytucji francuskiej z 3 września 1791 r., ale wcześniejsza była konstytucja szwedzka. Po zamachu stanu Gustawa III, który wymierzony był przeciw oligarchom, zebrana szlachta (stany generalne) uchwaliła na żądanie króla konstytucję składającą się z 57 artykułów w ciągu 20 minut 21 sierpnia 1772 r. Była ona wprawdzie narzucona przez władcę (oktrojowana) i dlatego została zmieniona w styczniu 1791 r., ale w dalszym ciągu zapewniała królowi inicjatywę ustawodawczą oraz prawo wypowiadania wojny. Była uchwalona dwukrotnie przed uchwaleniem konstytucji 3 maja. Geograficznie odlegle od siebie państwa podobnie kształtowały swoje systemy polityczne, a nawet podobne były do siebie obydwie ustawy zasadnicze pod względem objętości tekstu i podobnie pozytywnie, w odróżnieniu od monarchii absolutnych, wpłynęły na rozwój demokracji na świecie. Królowie Rzeczypospolitej Obojga Narodów byli monarchami elekcyjnymi, a Sejm Polski posiadał szeroką władzę ustawodawczą. Na mocy konstytucji majowej państwo polskie przyznało prawa i przywileje polityczne mieszczanom i szlachcie, co stanowiło ok. 10% ludności kraju. W tym czasie podobny udział procentowy w dostępie do praw politycznych miała ludność USA, gdzie prawa obywatelskie przysługiwały tylko mężczyznom będącym właścicielami ziemskimi.
    Klęska polskiego konstytucjonalizmu i polskich liberałów tylko na pewien czas przesunęła przemiany demokratyczne w Europie. Ekspansja demokracji została osłabiona w efekcie unicestwienia państwa polskiego, ale w Ameryce udało się ustanowić system demokratyczny, który się utrwalił i wpływał na systemy polityczne Starego Kontynentu. Ruchy demokratyczne już wkrótce zaczęły podważać monarchie absolutne w Europie. Polską konstytucję przetłumaczono na język angielski, francuski i niemiecki. Uczestnicy rewolucji francuskiej wznosili toasty za majową konstytucję i króla Stanisława Augusta. Czynili tak nie tylko ze względu na postępowy charakter polskiej ustawy zasadniczej, ale także dlatego, że wojna polsko – rosyjska z 1792 r. i Insurekcja kościuszkowska związały znaczne siły militarne Rosji i Prus, co nie pozwoliło im wziąć udziału w zdławieniu rewolucji francuskiej. Edmund Burke (1729 – 1797), irlandzki filozof i polityk, tak opisał polską konstytucję: „najszlachetniejsze dobro otrzymane kiedykolwiek przez jakikolwiek naród”, a o królu Stanisławie Auguście, że: „Stanisław II zasłużył na miejsce pośród największych królów i mężów stanu w dziejach”. Wydarzenia historyczne, jakie później nastąpiły na terenie Europy były wynikiem działań zwycięskich wówczas konserwatystów i zwolenników monarchii i oni właśnie wstrzymali postęp demokratyzacji na ponad sto lat. Dopiero po I wojnie światowej większość monarchii europejskich upadła ustępując miejsca państwom demokratycznym. Należała do nich także II Rzeczpospolita Polska.”

    Dr M.Z.

    Nie wiem, czy praca została opublikowana, dlatego nie podaję autora…

  6. kojak said

    Ta kuriozalna konstytucja byla bezposrednia przyczyna upadku niepodleglosci POlski ! Wowczas nalezalo siedziec cicho a nie drzec morde ! W 1797n umarla Katrzyna II i byla juz inna sytuacja polityczna, niestety byla to juz musztarda po obiedzie ! Stanislaw August byl niestety lajdakiem ! Wystarczy po upadku nipodleglosci przeczytac list tego bydlaka do Katrzyny II ! Obrzydliwosc ! Cale zycie zyl w luksusie i caly czas zyl na cudzy koszt pozyczajac forse gdzie sie da i od kogo sie da ! Tego bydlaka nie stac bylo nawet na chwile zeby pocierpiec ! Wlazil w dupe carycy zeby splacila jego parszywe dlugi Jakby na koniec choc troche wykazal charakteru zupelnie inny bylby jego odbior w historii! ! Jego uwaga byla tylko nieustannie skierowana oby kolejnej babie wsadzic penisa w krocze ! Nawet kobitom w podlej knajpie nie popuscil ! Na to mial skierowana uwage ,inne sprawy jak panstwa polskiego go tylko zaprzataly, gdy nia mial co pierdolic i mial chwile czasu !

  7. kura domowa said

    napisze cos, co wam sie nie spodoba. Choc me słowa poddaje pod dyskusje.
    Zastanawiam sie nad Mickiewiczem. Jeszcze ze szkoly zapadly mi slowa „Polska Winkelriedem Narodow”. Mickiewicz pieknie pisał, nie umniejszam jego talentu, ale to co przekazywał, to chyba wichrzycielstwo. Polska ma krwawic i umierac za narody, ma byc Chrystusem narodow. I tak własnie Polska krwawila od 1831roku. Słowacki mowil ze Mickiewicz smierdzi i ze jest brudasem. A jaki to narod sie nie mył i śmierdział?
    Powtarzam, aby zaraz nie bylo na mnie nagonki. Nie umniejszam talentu Mickiewicza, a zastanawiam sie czy nie byl on poetyckim wichrzycielem i czy aby swoja poezja nie pchnał mlodych Polakow do bezsensownej walki.

  8. Listwa said

    3 maja Kościół katolicki w Polsce obchodzi uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.

    Nawiązuje ona do ważnych wydarzeń z historii Polski: obrony Jasnej Góry przed Szwedami w 1655 r., ślubów króla Jana Kazimierza – powierzenia królestwa opiece Matki Bożej, a także do uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

    Uroczystość została ustanowiona na prośbę biskupów polskich po odzyskaniu niepodległości po I wojnie światowej. Oficjalnie święto obchodzone jest od 1923 r. W 1920 r. zatwierdził je dla Kościoła w Polsce papież Benedykt XV. Po reformie liturgicznej w 1969 r. święto zostało podniesione do rangi uroczystości.

    Święto wyraża wiarę narodu w szczególną opiekę Bożą, jakiej Polacy doświadczali i doświadczają za pośrednictwem Maryi. Jej kult jako Królowej Polski jest bardzo stary. Przykładem może być „Bogurodzica”, najstarsza polska pieśń religijna, która przez wieki pełniła rolę narodowego hymnu.

    W czasie najazdu szwedzkiego, 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej, przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej, król Jan Kazimierz złożył uroczyste Śluby, w których m.in. zobowiązywał się szerzyć cześć Maryi, wystarać się u papieża o pozwolenie na obchodzenie Jej święta jako Królowej Korony Polskiej, a także zająć się losem chłopów i zaprowadzić w państwie sprawiedliwość społeczną.

    Temu uroczystemu wydarzeniu towarzyszyło odśpiewanie litanii do Najświętszej Panny. Nuncjusz apostolski dodał do tej modlitwy wezwanie „Królowo Korony Polskiej, módl się za nami”, które zgromadzeni biskupi i senatorowie trzykrotnie powtórzyli.

    Szczególne związanie kultu Maryi, Królowej Korony Polskiej, z Jasną Górą nastąpiło 8 września 1717 r., kiedy to dokonano koronacji jasnogórskiego obrazu, co uznano za koronację Maryi na Królową Polski.

    Wezwanie „Królowo Polski” zostało na stałe wpisane do litanii loretańskiej w 1908 r., kiedy zezwolił na to papież Pius X. W tym samym roku ustanowił on też święto Królowej Polski dla diecezji lwowskiej.

    https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,18489,3-maja-uroczystosc-nmp-krolowej-polski.html

  9. Listwa said

    Bez tego oczywiście powinno być:

    , a także do uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

  10. Listwa said

    @ 7 kura domowa

    A co Pani tak lękliwie? Bardzo słuszne wnioski. Norwid zamiast Mickiewicza.

  11. karlik said

    „Norwid zamiast Mickiewicza” chyba jednak Kordian :

    „W słowach „Polska Winkelriedem narodów!” Słowacki nawiązuje do legendarnego czternastowiecznego rycerza szwajcarskiego – Arnolda Winkelrieda – który walcząc przeciwko Austriakom podczas bitwy pod Sempach przyjął na siebie ciosy włóczni wroga. Zginął, jednak dzięki jego wyczynowi Szwajcarzy zwyciężyli bitwę.”

  12. Boydar said

    Generalnie popieram Pana Listwę (10). Jednak przezorność, jakkolwiek by nie była słuszna, do niczego dobrego w tym przypadku nie prowadzi. Po pierwsze i tak jedynie margines błędu zajmuje się rozumieniem przekazów w twórczości Mickiewicza, a po drugie to nie pora. Trzeba nam brać przykład z Putina; stoi Lenin na pomniku ? Stoi. Nikomu już nie zaszkodzi, a usunięcie go z urzędu sprawiłoby rozliczne kłopoty i rozterki sędziwych drzew. Trzeba czekać aż same uschną, przecież to nie sekwoje. Poza tym, przyszłym pokoleniom wypada dać szansę wykazania się inteligencją i sumieniem .

  13. Sarmata said

    Król Stanisław August Poniatowski ma wszelkie szanse zostać obwołany patronem dzisiejszych tzw. „elit”.

    Trwonienie publicznego grosza, przyjmowanie wytycznych od obcych przywódców, poniżane się przed ich ambasadorami, konszachty z zewnętrznymi wrogami Polski (uzasadniane rzekomą racją stanu), tłuste zagraniczne synekury w zamian za zdradę narodowych interesów, do tego zaniedbanie armii i pogardliwa wyższość okazywana rodzimemu „Ciemnogrodowi” – wszystkie te cienie epoki stanisławowskiej winny dziś budzić odpowiednie skojarzenia.

    Problemem króla były pieniądze, ściślej zaś ich chroniczny brak.
    Władca Rzeczypospolitej nie był obdartusem, jego roczne dochody sięgały pokaźnej kwoty 7 milionów złotych polskich. Ostatecznie objął panowanie nad dużym krajem (o powierzchni 733 000 km²). Jednak Ciołek nie liczył się z groszem, szastając nim bez opamiętania. Bratanek monarchy, książę Józef Poniatowski daremnie krytykował nikłe nakłady na wojsko. Król wolał inwestować głównie w łapówki polityczne, nałożnice, bale, posagi dla ulubionych baletnic i tym podobne „strategiczne” wydatki. Za kwoty składające się na prywatne długi Ciołka pod koniec jego panowania można byłoby wystawić 120-tysięczną armię! Całkowicie dezawuuje to dzisiejsze użalanie się nad „nieszczęśliwym królem, który chciał dobrze, ale niewiele mógł”.

    Całość tu: https://www.pch24.pl/stanislaw-august-poniatowski–patron-elit-iii-rp,67901,i.html

  14. Plausi said

    Obchodzić 1. i 3. maja, 2. maja

    My nie mamy z monarchizmem naprawdę nic wspólnego, ale też nie bardzo rozumiemy, dlaczego taki drobny i tak dalece bez znaczenia dla losu narodu wydarzenie jak uchwalenie konstytucji 3. maja miałoby być podstawą do święcenia czegokolwiek. A właściwie co chce się święcić 3 maja ? W drodze kompromisu proponujemy święto 2 maja jako „Święto Pracy”

    https://marucha.wordpress.com/2019/05/01/decydujace-starcie-nastapi-jesienia/#comment-828772

    choć dziś za jedyną pracę uważa się spekulację i grę na giełdzie. Należy okazać respekt ofiarom banderowskiego bandytyzmu. Tym bardziej, że jest to zapowiedź tego, czego możemy oczekiwać od band żydowskich oligarchów nie tylko w krainie U ale także u nas, którym tak bezmyślnie pomogliśmy dobrać się do nas.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    niejako „temi własnemi rencami”.

    Następnym celem byłoby zastąpienie mazurka jakimś lepszym tekstem, co to za hymn Oj, oj, „jeszcze Polska nie zginęła”, no cóż wielu stara się intensywnie, także w Polsce, bo od zaprzańców aż się roi, aby zginęła:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/hala-po/#_K

    Ostatnio w Polsce im większy kto zaprzaniec, tym większy „bohater narodowy”. @13, Sarmata omawia to szczegółowiej.

    Z mazurka też nie wiadomo czemu usunięto:
    „dał nam przykład Bonaparte, jak rabować mamy”

Sorry, the comment form is closed at this time.