Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Wladca o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    1956 o To Wojna
    Józef Bizoń o „Nigdy więcej” zamordyzmu!
    OutsiderR o Polska przygotowuje się na „in…
    1056 o To Wojna
    1956 o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    Emilian58 o Wolne tematy (68 – …
    Jack Ravenno o To Wojna
    Marguar o To Wojna
    Emilian58 o To Wojna
    minka o O pożytkach z sentencji
    Jack Ravenno o To Wojna
    Jack Ravenno o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    Waldemar Bartosik o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Małopolska Kurator Oświaty odpowiada na list nauczycieli

Posted by Marucha w dniu 2019-05-10 (Piątek)

[Dodajmy: znienawidzona przez dewiantów, pedofilow, genderystów i innych gównogazetowyborców – admin]

Małopolska Kurator Oświaty odpowiedziała na otwarty list nauczycieli skierowany do niej przez krakowskich nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych. Jest jest zachętą do stanięcia w prawdzie i uszanowania etosu zawodu nauczyciela.

Napisała m.in.: „Proszę stanąć w prawdzie i nie mówić, że walczyliście o jakość edukacji, bo w postulatach strajku ogłoszonego pod egidą ZNP nie było mowy o niczym innym oprócz pieniędzy. Zachodzi oczywiście ścisły związek między wysokością wynagrodzenia a możliwościami zatrudnienia specjalistów wysokiej klasy. Podczas trwania strajków nie została podjęta żadna dyskusja nad bolączkami polskiej edukacji zainicjowana przez nauczycieli, a jedynie cała Polska była świadkiem kabaretowych i wokalnych występów.”

Pełna treść listu:

Szanowni Pedagodzy – autorzy listu otwartego do Małopolskiego Kuratora Oświaty,

Nazywam się Barbara Nowak, zawsze podpisuję się swoim nazwiskiem. Od 2016 roku pełnię funkcję Małopolskiego Kuratora Oświaty. Mam 36 letni staż pracy nauczycielskiej i 19 letni na stanowisku dyrektora szkoły.

List otwarty nauczycieli liceów krakowskich odbieram jako akt szczególnej odwagi. Gremialne oburzenie. Nauczyciele, elita inteligencji polskiej, ta sama, która m.in. nie rozróżnia dotacji unijnych od wydatków budżetu państwa i która uchwala organizację na dziedzińcu jednego z liceów krakowskich wybieg dla krów i świń, zredagowała list podpisując „nauczyciele” i tu lista szeregu liceów krakowskich i pięciu Zespołów Szkół.

Zatrzymajmy się wspólnie nad tym, co napisałam. Możemy również wrócić do moich poprzednich tekstów umieszczonych na portalu wPolityce. Tam jest mowa o planie na destabilizację Państwa Polskiego. Strajk nauczycieli był jego częścią. Tu odwołuję się do sposobu myślenia przyczynowo-skutkowego, którego mnie uczono i w liceum ogólnokształcącym w Nowej Hucie i na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale także chociażby do instrukcji opublikowanej przez Pana B. Kramka i wypowiedzi polityków opozycji oraz prezesa ZNP.

W żadnym momencie nie sugerowałam, że to Państwo Nauczyciele stoją za alarmami bombowym. Proponuję samodzielnie przeczytać teksty moich wypowiedzi, a nie powielać opinie, konstruowane w określonym celu. Podkreślam, nie ponoszę odpowiedzialności za zmanipulowane opinie na temat moich wypowiedzi. Powtarzam, proszę sięgnąć do źródeł.

Piszecie Państwo, że dla dobra Maturzystów zrezygnowaliście ze strajkowania i podjęliście pracę w komisjach egzaminacyjnych. Proszę nie szermować zbytnio tym argumentem. W odróżnieniu od Państwa mam w pamięci organizowanie egzaminów dla uczniów szkół podstawowych i ostatniej klasy gimnazjalnych.

Licea i szkoły ponadgimnazjalne, to jedynie część systemu edukacyjnego w Polsce. Przed egzaminami dla ósmoklasistów i klas gimnazjalnych nikt strajków nie zawieszał. Kiedy Państwo strajkowaliście, osobiście wraz z moimi pracownikami organizowaliśmy komisje egzaminacyjne, wysłuchiwaliśmy zdenerwowanych rodziców i dzieci.

Założyliśmy w kuratorium bazę nazwisk osób, które zgłosiły akces do uczestniczenia w komisjach nadzorujących egzaminy w zastępstwie za strajkujących nauczycieli. Było tych osób ponad 800 i grupowe zgłoszenia od pracowników naukowych krakowskich uczelni.

Wizytatorzy uzupełniający składy komisji egzaminacyjnych zdawali relacje po powrocie do miejsca pracy o szpalerach nauczycieli na czarno ubranych i rzucających okrzykami typu ”łamistrajki”. Sceny rozgrywały się na oczach uczniów. Strajkujący wręczali także swoim uczniom, którym odmówili towarzyszenia w tak ważnych dla nich wydarzeniach, przypinki z symbolem protestu. Reakcje wielu uczniów wdzięcznych za to, że mogli przystąpić do pisemnych sprawdzianów na zawsze pozostaną w naszych sercach.

Państwo Pedagodzy,

Proszę stanąć w prawdzie i nie mówić, że walczyliście o jakość edukacji, bo w postulatach strajku ogłoszonego pod egidą ZNP nie było mowy o niczym innym oprócz pieniędzy.

Zachodzi oczywiście ścisły związek między wysokością wynagrodzenia a możliwościami zatrudnienia specjalistów wysokiej klasy. Podczas trwania strajków nie została podjęta żadna dyskusja nad bolączkami polskiej edukacji zainicjowana przez nauczycieli, a jedynie cała Polska była świadkiem kabaretowych i wokalnych występów.

Tylko nauczycielska Solidarność, która jak przypominam podpisała porozumienie z Rządem, oprócz żądań finansowych zamieściła także postulaty dotyczące zmian w ocenianiu nauczycieli i w przepisach o awansie zawodowym. Podpisanie porozumienia skutkuje podwyżkami i zmianami w prawie oświatowym dla wszystkich, podkreślam wszystkich nauczycieli w Polsce.

Szanowni Państwo Pedagodzy,

Proponuję Państwu, poważną dyskusję nad całością spraw dotyczących systemu edukacji w Polsce, w tym także miejsca, roli i zadań nauczycieli. Zapraszam na konferencję poświęconą tym tematom w połowie czerwca.

[Proponuję świniom refleksję nad zaletami życia w schludności – admin]

Barbara Nowak, Małopolski Kurator Oświaty
https://prawy.pl/

Komentarzy 38 do “Małopolska Kurator Oświaty odpowiada na list nauczycieli”

  1. Easy Rider said

    Ta odważna i mądra pani powinna zostać ministrem oświaty, bez względu na to, kto będzie przy władzy. Oby nie lewactwo – bo tylko dla takich ona będzie wrogiem.

  2. Marek said

    Pani kurator bagatelizuje motywacje i powrót nauczycieli na egzaminy maturalne.
    Egzaminy po szkole podstawowej i gimnazjum mogłyby nie odbyć się, i nic strasznego by się nie wydarzyło, ani dzieciom, ani nikomu. Rekrutacje do szkół nie wymagają tych goownianych egzaminów, których przez cały prl praktycznie nie było. Natomiast egzamin dojrzałości jest ważnym dla młodzieży zamknięciem etapu edukacyjnego i otwarciem drogi na studia. Dlatego nauczyciele odstąpili od strajku i klasyfikowali swoich uczniów. Jestem przekonany, że pisiackie bolszewiki modlili się do swojego boga o dalszy strajk nauczycieli, by odegrać swoją ulubiona rolę patriotycznego zbawcy dzieci i rodziców. Judasze i obłudnicy.

    ps.
    Wg mnie, nauczyciele zostali wykorzystani podczas swojego protestu, słusznego zresztą, przez obie strony konfliktu politycznego. Goowno ugrali, tylko stracili. Zwłaszcza wizerunkowo, ale to wynik propagandy pisiackiej bardziej, niż ich własnej nieudolności i naiwności.

  3. anne said

    Ad. 2, Wcale nie dla dobra uczniów odstąpili. Odstąpili, bo już i tak nie mieli poparcia wsród rodziców, mało tego- jak zwykle chodzi o kasę- teraz płaczą, że wypłaty małe i pewnie nadgodzin nie dostali. Byłam nauczycielką przez 22 lata i znam to środowisko od pod,szewki, bo pracowałam we wszystkich typach szkół: od podstawówek aż do szkół dla dorosłych. Delikatnie scharakteryzuję to środowisko słowami: przewaga książkowego wykształcenia nad zdrowym rozsądkiem i logicznym myśleniem. I tak, wszystko co nauczyciele stracili, to wynik ich nieudolności i naiwności. Jeszcze przed 1996 też był jakiś strajk. Ja wtedy byłam jeszcze studentką i świeżo zostałam matką, więc się nie interesowałam, ale potem długo wszyscy wspominali głodowe wypłaty i tym uzasadniano brak strajku w oświacie, kiedy podczas reformy w 1998 zmieniano wiek emerytalny nauczycieli. Generalnie nauczyciele w większości popierają PO, więc kolejnym powodem, dla którego strajkowali było dowalenie Pisowi. Gdyby kierowały nimi jakieś szlachetne pobudki, to nie byłoby żadnego strajku, a jeśli już, to w zmienionej formie, a nie pozostawienia uczniów samym sobie. Klasyfikacja, to tak naprawdę 1 minuta pracy: zwołujemy Radę Pedagogiczą, zestawienia wysyłamy wcześniej na maila służbowego, i dyrektor pyta, kto jest za, kto przeciw, liczenie i szlus, po klasyfikacji, więc nie róbmy z nich Judymów i siłaczek. To raczej „dobre panie” z noweli Orzeszkowej, które owszem: przekażą i nauczą, ale nawet chwili nie poświęcą na refleksję, czy to się rzeczyiście w życiu przyda, jakiego człowieka i obywatela kształtuję, jak pomóc mu samodzielnie myśleć i dochodzić do własnych wniosków. Oczywiście trudno jest nauczyć czegoś, czego się samemu nie umie. Podam prosty przykład (pod natchnieniem artykułu o Katedrze). Proszę spytać dowolnie wybraną ilość nauczycieli o to, czy rozdział państwa od kościoła jest słuszny i prosić o uzasadnienie opinii. 98% powie, że tak, a jako argument poda: bo tak jest wszędzie, bo tak jest lepiej, bo to normalne i inne takie, jak to mówią uczniowie „z czapy”, które z samodzielnym myśleniem i logiką nie mają nic wspólnego.

  4. Alina said

    Anne ujmuje to bardzo delikatnie: “przewaga książkowego wykształcenia nad zdrowym rozsądkiem i logicznym myśleniem”. A chodzi tam, moim zdaniem, o coś zupełnie innego i większego. Mianowicie: szkoła kształtuje tępych, bezmyślnych niewolników. Tak jest skonstruowany program i tak są kształtowani nauczyciele. To tępa, bezmyślna masa, roszczeniowo nastawiona, czemu trudno się dziwić. Nie potępiam. Morawiecki, Kaczyński swoje nakradli, nauczycielom też się coś należy.

    Prawda jest taka, że SZKOŁA OGŁUPIA.

    W artykule wypowiada się pani Nowak, kurator. Kurator to wyjątkowo podła fucha w świecie belfrów, to taki kanar dla nauczycieli. Kurator zmusza nauczycieli do realizacji ogłupiającego programu produkcji debili.

    Ciekawe czy pani kurator miała kiedyś wątpliwości co do programu nauczania? Anne mówi o rozdziale kościoła od państwa, a jest dużo gorzej. Bo mnie na przykład intryguje, dlaczego ta sama szkoła uczy teorii ewolucji, jakby to była jakaś rzeczywista i rzetelna nauka, a jednocześnie uczy religii?

    Teoria ewolucji to teoria materialistyczna, implikuje ona nieistnienie niezależnej od ciała duszy. Po śmierci wszystko się kończy a treścią życia jest bezpardonowa walka o byt. Religia, na którą większość rodziców swoje dzieci wysyła, uczy zaś, że Jezus zmarł na krzyżu za grzechy aby po śmierci dusze dzieci poszły do nieba.

    Oczywiście dzieci mają nie rozumieć sprzeczności. Wątpię, aby rozumiała to pani Nowak. To pewnie tępa dogmatyczna dzida, jak to kurator (znam ludzi z tego środowiska).

    Polska szkoła już zaczęła kampanię seksualizacji dzieci, są już pilotażowe programy wdrażane tu i ówdzie. Ciekawe co pani Nowak na to. Pewnie zrobi wszystko w imię (pseudo)nauki.

  5. Easy Rider said

    Ad 4 – Alina.
    Oczekuje Pani od kurator Nowak, że będzie ona walczyć z całym systemem kontroli umysłów? Czy to nie za wiele? Nie wystarczy, że jest ona przeciwna seksualizacji dzieci w szkołach – a to dzisiaj jest dowód dużej odwagi, jeżeli chodzi o urzędnika państwowego.

    ——
    Nie inaczej.
    Admin

  6. Sarmata said

    cyt. za klepa1800
    Jest wielu ludzi po ciężkich studiach, często trudniejszych niż pedagogiczne, którzy zarabiają grosze w biurach czy urzędach, o nich nikt nie mówi! 3 tys. za 72 h/miesiąc to bardzo dobra pensja! Gdyby pracowali jak reszta społeczeństwa 168 godzin to by zarabiali prawie 7 tys. czy to mało?! Stawkę w przeliczeniu na godzinę mają kosmiczną, o 3 miesiącach wolnego w roku już nie będę wspominać… Czy wy wszyscy sobie kpicie ?!
    Gdyby pracowali normalną ilość godzin, to co najmniej połowa byłaby z dnia na dzień do wyrzucenia, po drugie jest masa młodych ludzi po studiach, którzy marzą aby zostać nauczycielami i tylko czekają aż zwolnią się jakieś miejsca.

    ——
    Wydawało mi się, że już wielokrotnie wyjaśnialiśmy bzdury na temat czasu pracy nauczycieli… ale to wraca…
    Admin

  7. Jacek said

    Bardzo mi się spodobał film pani Nowak kiedy to wykładała swoje racje dwóm wiedźmom nasłanym przez TVN które próbowały zagonić ją do kąta. Spokojnie, rzeczowo, w sposób zrozumiały dla agresywnych osobników ułomnych na umyśle. Pogratulować sprytu, ustawiła swoją kamerę licząc się z tym że ta żałosna stacja zmanipuluje jej wypowiedź.

  8. Alina said

    @ Easy Rider

    Proszę jeszcze raz przeczytać:

    ///Od 2016 roku pełnię funkcję Małopolskiego Kuratora Oświaty. Mam 36 letni staż pracy nauczycielskiej i 19 letni na stanowisku dyrektora szkoły.///

    Dyrektor szkoły to aktywny przedstawiciel aparatu ogłupiania. Ona nie walczy z systemem debilizacji, ona jest jego aktywnym uczestnikiem. Przez ile lat w jej szkole uczono religii i teorii ewolucji? Przeszkadzało jej to? Do dzisiaj pewnie nie przeszkadza. A to tylko mała część z absurdów szkoły.

    Znam takich ludzi na stopie prywatnej i wiem o czym piszę. Poziomem intelektualnym nie odbiegają od ogłupianych uczniów. Cała ich przewaga wynika z posiadanej władzy i umiejętności mielenia ozorem, co przecież jest częścią ich zawodu.

    Podobno ten system autentycznie ogłupia, i nawet sam o tym się przekonuje: https://treborok.wordpress.com/rodza-sie-geniuszami-a-szkola-zamienia-ich-w-niewolnikow-systemu/?preview=true

  9. anne said

    Ad. 6 Zgadza się. Ale tu jeszcze raz wychodzi brak logicznego myślenia. Bo proszę mi wskazać w realiach polskich grupę, która UCZCIWĄ pracą zarabia godnie??? Więc jaki jest sens podejmowania strajku, jeśli z góry wiadomo, że postulaty strajkujących nie będą spełnione??? A jeśli nauczyciele, to czemu nie pracownicy socjalni, jeśli i oni, to czemu nie pielęgniarki itd.

  10. rychu z pola said

    tutaj mamy ciekawe wyjasnienie po co są szkoły, i chyba dlatego szkolna kosiarka ma ciągle ostry nóż i maksymalnie opuszczony, wszelkie indywidualności, które mogłby cokolwiek zmienić są przycinane tuż przy ziemi, dlatego robią to od najmłodszych lat, co nas czeka?
    https://jasnapolska.pl/szkola-jak-fabryka-czyli-jak-nas-tresuja-i-formatuja-na-poslusznych-niewolnikow-systemu/

  11. Jolanta said

    Odnośnie czasu pracy nauczycieli.Nie wiem czemu inteligentni skądinąd ludzie ,komentujący czas pracy nauczycieli z uporem twierdzą, że nauczycielski etat=18 godzin a więc mało.Nauczyciel ma 40 godzin tygodniowo a zawarte w tym 18 godzin „przy tablicy” to tylko część jego pracy. To,że żaden kurator,minister czy inny urzędas od oświaty nie zauważył dotąd nierównomiernego obciążenia obowiązkami nauczycieli różnych przedmiotów to już osobny problem. Trzeba przecież usiąść, przeliczyć ilość sprawdzianów z danego przedmiotu w roku,pomnożyć przez czas potrzebny na sprawdzenie i ilość uczniów w klasie. Żadnemu leniwemu urzędnikowi nie chce się wykonać takiego zestawienia.A uczniowie czasem poprawiają wynik sprawdzianu,piszą w innym terminie i trzeba sporządzić nowe wersje.To bardzo pracochłonne i czasochłonne zajęcie.Podobnie przygotowanie lekcji(prezentację,scenariusze,karty pracy itp) Chcąc dobrze uczyć trzeba poświęcić masę czasu w domu. Gdy jest nawał sprawdzianów czy próbne matury trzeba pracować także w weekendy .Nieraz czułam rozgoryczenie gdy musiałam poświęcić piękną wiosenna sobotę czy niedzielę na żmudne poprawianie prac uczniów .Lekko mają tylko wuefiści ewentualnie katecheci a wszyscy mają takie samo pensum przy tablicy i taką samą pensję.

  12. anne said

    Pani Jolanto- to wszystko zależy od dyrektora szkoły i jego/ jej podejścia do papierologii i przepisów. Są szkoły, gdzie z powodu rady pedagogicznej są skracane lekcje i takie, gdzie rady zaczynają się o 15.30 i trwają do 19.00. Przygotowanie do lekcji… Serio??? To jak bardzo zmieniła się biologia od 2000 roku? Coś nowego w geografii? Ja nie wiem jakiego przedmiotu Pani uczy, ale ja musiałam się przygotować tylko np do zawodowego angielskiego dla hotelarzy- np o rodzajach wina, sera itp ( z powodu pensji nie miałam wiele do czynienia z hotelami). Poprawa prac rzeczywiście zajmuje sporo czasu, ale nie 22! Większość koleżanek i kolegów, którym proponowałam zmianę godzin pracy na określone (8.00-16.00) pukała się tylko w czoło i wołali, że nigdy w życiu.

  13. rycho08 said

    Ad. 1 E.R.

    Skoro tak docenia Pan mądrość tej pani, podpowie mi Pan co znaczy ten cytat, co autor z 36-letnim doświadczeniem chciał przekazać:

    „…która uchwala organizację na dziedzińcu jednego z liceów krakowskich wybieg dla krów i świń, zredagowała list podpisując „nauczyciele” i tu lista szeregu liceów krakowskich i pięciu Zespołów Szkół

  14. Easy Rider said

    Ad 13 – Rycho08.
    W czasie niedawnego strajku nauczycieli, strajkujący posługiwali się często happeningami, przebierając się za krowy czy świnie, aby pokazać, że są pieniądze na dotacje dla rolników, a dla nich nie ma. Z wypowiedzi p. kurator zrozumiałem, że w wymienionym przypadku użyto żywych zwierząt. Czy o takie wyjaśnienie chodzi?

  15. Marucha said

    Re 12:
    Pani Anno, nawet jeśli jakaś nauka niewiele się zmieniła (na poziomie szkolnym), mogą zmieniać się programy, zakres nauczania, metodyka…
    Nie wiem, co to za nauczyciel, który jedzie wyłącznie na rutynie, nic nowego nie przyswaja, nic nowego nie naucza.

  16. kajecik said

    re anne
    2019-05-10 (Piątek) @ 12:29:42

    100% racji

    Delikatnie scharakteryzuję to środowisko słowami: przewaga książkowego wykształcenia nad zdrowym rozsądkiem i logicznym myśleniem.

    10-12 przedmiotów na pamięć każdy najważniejszy:) + zadania z lekcji dokończ w domu, jak wszystko do domu to na co szkoła? na odpytywanie!
    chemia bez doświadczeń, informatyka bez programowania, biologia, geografia zza szkolnej szyby dzieciaki muszą stracić ciekawość świata
    a taki gamoń bez matury niejaki Robert Kubica wiele stracił z braku obcowania z szkołami rządowymi

    zapytaj sformatowanego na studiach geografa dlaczego zmieniamy czas o godzine+/-
    odpowie to co ideolog wymyślił oszczędność energii:)
    a wyższe zużycie w domu:)

    Gdyby kierowały nimi jakieś szlachetne pobudki, to nie byłoby żadnego strajku, a jeśli już, to w zmienionej formie, a nie pozostawienia uczniów samym sobie.

    zostawili maturzystów miesiąc przed maturą to czas na powtórki
    kogo stać było na korki to sobie poradził państwo teoretyczne
    więc te gebelsowskie hasła że uczniowie są z nauczycielami powodują uśmiech

    Klasyfikacja, to tak naprawdę 1 minuta pracy: zwołujemy Radę Pedagogiczą, zestawienia wysyłamy wcześniej na maila służbowego, i dyrektor pyta, kto jest za, kto przeciw, liczenie i szlus, po klasyfikacji, więc nie róbmy z nich Judymów i siłaczek. To raczej „dobre panie” z noweli Orzeszkowej, które owszem: przekażą i nauczą, ale nawet chwili nie poświęcą na refleksję, czy to się rzeczyiście w życiu przyda, jakiego człowieka i obywatela kształtuję, jak pomóc mu samodzielnie myśleć i dochodzić do własnych wniosków. Oczywiście trudno jest nauczyć czegoś, czego się samemu nie umie.

    rozwlekanie rad, zebrań rodzicielskich, pycha władza? szkoła i tak nie wychowuje
    nauczyciele mają zasadę radź sobie sam uczniu jak nie umiesz (30-40 uczniów w klasie to nawet zrozumiałe ale przecież teraz walczyli o uczniów, nie?;)

    Podam prosty przykład (pod natchnieniem artykułu o Katedrze). Proszę spytać dowolnie wybraną ilość nauczycieli o to, czy rozdział państwa od kościoła jest słuszny

    99% nauczycieli nie ma autorytetu, zarządzają niewiedzą, krzykiem, strachem i brakiem promocji do następnej klasy

    Jolanta
    2019-05-10 (Piątek) @ 20:14:43

    Odnośnie czasu pracy nauczycieli.Nie wiem czemu inteligentni skądinąd ludzie ,komentujący czas pracy nauczycieli z uporem twierdzą, że nauczycielski etat=18 godzin a więc mało.Nauczyciel ma 40 godzin tygodniowo a zawarte w tym 18 godzin „przy tablicy” to tylko część jego pracy.

    pozostała część to lekcje płatne prywatne korki

    Trzeba przecież usiąść, przeliczyć ilość sprawdzianów z danego przedmiotu w roku,pomnożyć przez czas potrzebny na sprawdzenie i ilość uczniów w klasie.

    nauczyciele męczennicy
    codziennie te sprawdziany cały rok?
    2-3x sprawdzian na semestr u większości to ciężka praca
    sprawdzają na lekcjach a uczniowie mają sami sobie wykładać albo na sprawdzianie następnej klasy
    a testy jak się długo sprawdza?

    A uczniowie czasem poprawiają wynik sprawdzianu,piszą w innym terminie i trzeba sporządzić nowe wersje.

    i tak przez 40 lat tylko nowe wersje sprawdzianów? syzyf hehe
    a gotowce sprawdzianów z „gregów” książek dla nauczycieli?

    To bardzo pracochłonne i czasochłonne zajęcie.Podobnie przygotowanie
    lekcji(prezentację,scenariusze,karty pracy itp) Chcąc dobrze uczyć trzeba poświęcić masę czasu w domu.

    cały dzień myślą ile piłek wydać na WF
    i tak przez 40lat dokształcają się do tego samego
    kto dopuścił absolwenta uczelni pedagogicznej że się dokształca do każdej lekcji?
    takie rzeczy to w społecznej / prywatnej szkole
    prezentacja jak projektorów nie ma, może 1 rzutnik na szkołę
    papieru ksero nie ma uczniowie muszą dopłacać do bezpłatnych rządowych szkół

    Gdy jest nawał sprawdzianów czy próbne matury trzeba pracować także w weekendy .Nieraz czułam rozgoryczenie gdy musiałam poświęcić piękną wiosenna sobotę czy niedzielę na żmudne poprawianie prac uczniów

    współczujemy męczeństwa
    nauczyciele to i przez 2-3tygodnie nie mogą sprawdzić sprawdzianu

    nie można dowiedzieć się ile zarabiają nauczyciele
    mediana wypłat itd to tajne

  17. rycho08 said

    Ad. 14 E.R.
    Bardziej o konstrukcję zdania i gramatykę. Ale dzięki.

  18. Rafal Cz. said

    Nauczyciele nie dosc ze zarabiaja malo to jeszcze sa traktowani przez uczniow lekcewazaca. Uczyc sie trzeba a jak nie to won do roboty za grosze. Rodzice ujmuja sie za glupkami zamiast wymagac od swoich pociech wysilku. I oto mamy „wolnych” mlodych ludzi
    nie umiejacych niczego i majacych pretensje o male zarobki. A wolnosc wymaga odpowiedzialnosci i podejmowania decyzji.
    Ktory z tych bezmyslnych modnisiow jest do takich decyzji zdolny? Prawie zaden, a potem narkotyki,woda i pretensje do swiata.
    kto wyprodukowal te nieuztki? System zwany „wolnoscia”. Dlaczego uzywam cudzyslowu? Bo prawdziwa wolnosc to codzienne
    zmierzanie sie z codziennymi problemami,podejmowanie decyzji, mowiac krotko przyjmujac odpowiedzialnosc za kazdy krok.
    A zeby tego dokonac trzeba byc trzezwym. A to jest dane nielicznym, najbardziej wytrwalym. I zawsze tak bylo, prrzez tysiaclecia!
    Ci najbardzie konskwentni sie bogacili i odkryli ze mozna sie jeszcze bardziej sie wzbogacic uzywajac ludzi jako narzedzia.
    Ale jak doszlo do rewolucji we wszystkich tejze wymiarach? Ano tak ze narzedzia zdaly sobie sprawe ze sa wykorzystywane!

  19. Bogusz said

    Do nauczycieli, nauczyciel to nie tylko zawód, to powołanie, to misja do której nie każdy sie nadaje. Oglądałem sondy uliczne z naszą młodzieżą, poziom wiedzy jest zatrważający. Wiedzę trzeba nie tylko mieć, trzeba ją umiejętnie przekazywać aby była w pełni przez pokolenie młodych przyswajana, podejrzewam, że wielu z Was takiej wiedzy nie posiada, proponuję zatem aby się najpierw dokształcić a potem stawiać żadania. Poziom wiedzy młodego pokolenia powinien być wykładnią Waszej uczciwej i skutecznej pracy i dopiero wtedy podstawą żądań finansowych

  20. Sarmata said

    Nauczyciel to jest taki ktoś, który uczy za pieniądze. Przykładowo w szkołach przyklasztornych, prywatnych. A to (łaciate) ścierwo, co pokazują w telewizji to jest czysta boszewia, (jeszcze sanacyjna komuna), która jak rak chce żyć z żywiciela, w tym wypadku Polaków, wmawiając im, że gdyby nie ZNP (to strajkujące komunistyczne ścierwo) to ich dzieci nie nauczyły się pisać i czytać.
    Jako ciekawostkę podam Pani, że mój najmłodszy syn, nauczył się czytać, pisać i języka angielskiego w grach komputerowych tzw. sieciówkach wpierw podpatrując starsze rodzeństwo a później grając z różnymi Japońcami, Koreańcami i podobnymi w latach ’90 w wieku 3 – 6 lat! Dodam, że w wieku 9 lat pisał tylko lewą ręką szybciej niż ja dwoma (w prawą obsługiwał mysz do strzelania itp.).
    I proszę już nie bredzić …
    P.S. Nauczyciel to taki sam zawód jak szewc, mechanik, hydraulik, architekt, inżynier czy śmieciarz.

    ————-
    Sam Pan bredzi – w stylu jebanych korwinistów, dla których Wawel to taki sam budynek, jak wszystkie inne i który można sprzedać, byle za godziwą cene.

    I ten powód do dumy, że syn pisze lewą ręką… bo prawą strzela myszą. Wielki człowiek z niego wyrośnie.

    PS. Gdzie Pan ma jakąś „sanacyjną komunę”? Kto, konkretnie, liczy sobie 110 lat i wciąż jest aktywny zawodowo?
    Admin

  21. Easy Rider said

    Ad 17 [w zw. z 13] – Rycho08.

    Zdanie jest bardzo rozbudowane i niełatwe do analizy, ale nie dostrzegam jakichś ewidentnych błędów. To, czego można się ewentualnie doczepić, to raczej kwestia stylu.

  22. Troll Polonii said

    Obecna sytuacja w Polsce gdy chodzi o nauczanie – to choroba przywleczona zza morz i oceanow.
    Wlosi, Francuzi , Niemcy, w ogole Europa, mieli bardzo dobry system i poziom edukacji.
    My tez.
    Obecny system jest chory.
    Jesli system jest chory – to trudno wymagac wspanialych wynikow w oswiacie.

    Przyszly do Europy rozne kretynskie pomysly o ‚bezstresowym nauczaniu’, o uproszczonych metodach nauczania, np. zaniechano cwiczen pamieci i korelacji przedmiotow i przydatnosci wiedzy.
    Absolutnym skandalem jest nieprzygotowanie nauczycieli do zawodu.

    O ile pamietam, zaraza reformy szkolnictwa zaczela sie w latach 70-tych.
    Juz wtedy nauczyciele sie buntowali, ze podreczniki szkolne nagle zaczeli pisac ‚biznesmeni’, kochanki ministrow i rozne pajace przy zlobie zachwycone metodami amerykanskimi.

    Nasze podreczniki nie byly kolorowe i na slicznym papierze z kolorowymi obrazkami.
    ALe byly rzeczowe.
    Programy nauczania byly ogolnonarodowe: tego samego uczyli w Szczecinie co na Podhalu.
    Nauczyciele mieli rozniste konferencje i zjazdy gdzie sie dowiadywali o nowych metodach – nie wszystkie sie podobaly ale byly dyskutowane..

    Pani Kurator moze miec duzo racji ale tez nie krytykuje systemu, ktory jest chory i jest zwyczajnie nie-metodyczny, nie merytoryczny i nie dydaktyczny.

    Podreczniki pisza biznesmeni, prostytutlki z Femen, darmozjady i pedaly. Nie ma zadnych konsultacji z nauczycielami przedmiotowymi.

    Na studiach uniwersyteckich zaniechano obowiazkowej psychologii, logiki – a dla nauczycieli obowiazkowych podyplomowych studiow w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie przerabiano nowoczesne metody nauczania i dyskutowano problemy w przekazywaniu wiedzy.

    Nie ma idealnego systemu oswiaty, bo oswiata – podobnie jak prawo – na ogol nie nadaza za postepem technicznym i wybor programow i przedmiotow waznych i bardzo waznych jest zawsze trudny i powinien byc uzgadniany zarowno z nauczycielami jak i psychologami a przede wszystkim z naukowcami z danego przedmiotu.
    Szkola powinna wiedziec czego oczekuja studia wyzsze a podstawowka powinna przygotowywac do wymagan szkoly sredniej.

    A teraz moja osobista opinia:
    W kraju, w ktorym nie istnieje przemysl nowoczesny a w ogole zaden przemysl i nie ma gospodarki planowanej – cala nauka jest o dupe rozbic.
    Bo przeciez jest jakis cel nauczania: gdy budowano Polske po wojnie , wiadomo bylo, ze potrzebni beda inzynierowie, architekci, nauczyciele, lekarze, budowlancy i slusarze.
    I naukowcy.

    Teraz, to wiadomo, ze jest ogromne zapotrzebowanie na pedalow, tranwestytow i PR- „pijarowcow” od handlowania szczepionkami, zagranicznymi lekami i gadzetami seksualnymi.

    Po gowno nam historia, matematyka, fizyka, chemia czy historia – nie wiadomo co bedzie jutro. I czy wybrane studia oferuja jakakolwiek przyszlosc zawodowa.
    Najlepiej wyjechac z kraju bo w kraju syf i strajki nauczycieli.

    Ja pamietam, ze w szkole mielismy studentow z WSP i UJ, ktorzy przychodzili na lekcje i wykladowcy z AGH opowiadali kogo uczelnia bedzie potrzebowac w najblizszych latach.
    Inzynierowie z Huty Lenina mieli godziny w technikum i szkole Zawodowej – glownie w klasach dyplomowych.

    O dupe rozbic taka edukacja, ktora nikomu nie jest potrzebna.
    Nie wszyscy moga byc prawnikami, bankierami, ministrami i poslami do Unii.
    Komu potrzebny jest rolnik, filolog klasyczny czy np. romanista?

    Klase srednia ubila Solidarnosc, inzynierow – ‚przksztalcenie’ ustrojowe – mamy teraz importowac – a nie eksportowac.

    Na ciula nam historia potrzebna skoro i tak wszystko wiemy o Zwiazku Radzieckim i o Putinie.
    Chemia tez juz niepotrzebna i zlikwidowano propedeutyke filozofii – a na studiach obowiazkowa niegdys – logike.
    Po cholere nam w ogole edukacja skoro i bez tego wszystko wiemy o Stalinie i o Krymie.

    Dlatego dyskusja na temat strajku i wynagrodzeniu dla nauczycieli i zakresu obowiazkow wydaje sie byc ujadaniem nie na to drzewo, na ktorym siedzi przerazony kot, ktory sie zgubil i ze strachu przed psami utknal na drugiej topoli.

    A tymczasem wladze w Warszawie kombinuja jakby tu zmniejszyc krowie ilosc paszy a zwiekszyc wydajnosc mleka.
    Dom wariatow i karuzela.

  23. Marucha said

    Re 16:
    Pan to chyba miał w szkole złe stopnie, bo się nauczyciele uwzięli…

  24. kajecik said

    re 23
    Bóg zapłać panie za tę wycieczkę osobistą. Nauczyciele w rodzinie? Rozumiem że niektóre osobiste tematy to dla pana świętość i tym gorzej dla rzeczywistości.

  25. Marucha said

    Trzeba Pani Kurator dopierdolić, bo nie spełnia wszystkich wymogów, jakich by sobie życzył każdy polaczek.
    A że jest jedyną osobą w Polsce na tym stanowisku, która protestuje w słusznej sprawie – to CHUJ KURWA DUPA PIZDA!
    Dlaczego nie zajęła się umowami śmieciowymi, ustawą 447 oraz armatami Putina?

  26. Marucha said

    Re 24:
    Gówno Pan wie o mojej rodzinie, za to ja o Panu już trochę się dowiedziałem z Pana wypowiedzi.

  27. Alina said

    Najgorsze jest to że on ma rację

    Młody człowiek ujawnia całą prawdę o polskim szkolnictwie: https://www.cda.pl/video/34588336e

    Barbara Nowak uczestniczyła w zmarnowaniu talentów tysięcy takich dzieciaków.

  28. Troll Polonii said

    Pani Kurator – tak samo jak nauczyciele czy uczniowie – jest czescia tego systemu i od niej nic nie zalezy.
    Moze sobie co najwyzej pogadac i napisac list do nauczycieli. Systemu nie zmieni i nikt jej nie uslucha
    Ofiarami tego systemu sa wszyscy: i dzieci, studenci, rodzice, nauczyciele i w konsekwencji caly kraj.
    Widac wyraznie, ze ministerstwo oswiaty nie reprezentuje zadnej z zainteresowanych stron.
    Znam paru nauczycieli z Krakowa ; i spod Krakowa. Trzesa sie caly czas, ze straca prace bo szkoly zamykaja z braku naboru. A znajomi i kumple., ktorzy sa na emeryturze – dorabiaja jeszcze, zeby sie utrzymac i poplacic rachunki.

    Za moich czasow w Polsce sie mowilo, ze nauczyciel musi swiecic oczami przed uczniami i rodzicami za kazda glupawa decyzje rzadu.

    To moze zabrzmi paradoksalnie ale poziom oswiaty w kraju nie zalezy ani od pani Kurator ani od nauczycieli.
    Zalezy od PRZYGOTOWANIA nauczycieli do zawodu.
    I o ile dobrze rozumiem, kuratorium podlega pod ministerstwo oswiaty.

    Zdegradowanie zawodu nauczycielskiego do roli nieuka i zebraka jest podle. I celowe!
    A bonzowie i politycy ksztalca swoje dzieci za panstwowe pieniadze za granica.

    A nauczyciele?
    Strajkuja i sie buntuja nie tylko w Polsce.
    W USA i we Francji tez.

  29. Jolanta said

    Do Kajecik
    Dla informacji: proszę uwierzyć,bo nie mam powodu ściemniać, gdyż jestem od września na emeryturze i za ” Chiny Ludowe „nie chcę dorabiać w szkole,tak mi dała w kość ta praca. Praca nauczyciela jest bardzo ciężka, szczególnie dla ludzi starszych czyli 45 plus. Ucząc geografii (przedmiot maturalny) musiałam robić tyle sprawdzianów ile działów tematycznych, bo inaczej nie utrwaliłabym materiału .Lekcje zawsze miałam z cała klasą czyli 34-36 osób. Z mniejszymi grupami pracują tylko” językowcy” i biolodzy oraz chemicy. Geografowie to już tzw. plebs nauczycielski czyli praca z masą uczniów( hałas,problem z upilnowaniem podczas sprawdzianów, wysiłek głosowy i emocjonalny na utrzymanie uwagi uczniów podczas lekcji).
    Owszem podobnie a nawet ciężej pracują poloniści i matematycy(mają znacznie więcej sprawdzianów do sprawdzenia) ale oni uczą przedmiotów obowiązkowych czyli takich gdzie na maturze konieczne jest zaliczenie 30% . To wymusza szacunek tak do przedmiotu jak do uczących nauczycieli.Nauczyciele innych przedmiotów tego szacunku nie mają. Co do „korków” to daja je głównie matematycy.Chyba nie wyobraża Pan sobie ich z geografii?
    Od korepetycji są przede wszystkim matematycy później angliści i poloniści a dalej przyrodnicy ale nie geografowie.Na maturze z przedmiotu wybranego nie ma wymogu zaliczenia czegokolwiek.Zdający ma przyjść, zakodować arkusz i nie musi nic rozwiązać ! I tak ma zdaną maturę jeśli uzyska minimum 30% z przedmiotów obowiązkowych (J.polski,matematyka,J.obcy). Takie przepisy demoralizują uczniów(Nieraz słyszałam o swoim przedmiocie: „tego się nie da nie zdać „)Jednak dyrektor wymagal ode mnie sporządzenia corocznego „programu naprawczego” celem podniesienia wyników. Ręce odpadają przy takich absurdach !!! Czlowiek ma po prostu dość. Mlodzi dają radę bo mają entuzjazm i nadzieję a starsi są wypaleni (praca z uczniami wysysa energię,osłabia).Urlopy dla poratowania zdrowia niewiele pomagają, zresztą po „reformach” KN prawie nikt ich nie dostaje.
    Co do sprawdzianów, termin ich oddania to 3 tygodnie dla polonistów i 2 dla pozostałych nauczycieli.Za wcześniejsze poprawienie nie ma premii ale czasem dodawałam po tygodniu jak miałam na głowie sprawdziany innych klas. W sumie miałam rocznie około 11 klas nie licząc uczniów indywidualnych.
    I proszę o trochę empatii przy ocenie pracy nauczycieli – to są ludzie jak Wy a nie cyborgi .Odradzajcie tą pracę swoim bliskim chyba że ktoś chce uczyć WF-u,katechezy,ewentualnie języka obcego.

  30. Jolanta said

    Do Kajecik
    W ciągu trzydziestu pięciu lat pracy wielokrotnie zmienialam testy dla uczniów,modyfikowałam karty pracy do ćwiczeń. Trzeba to robić bo zmieniają się programy nauczania,uczniowie piszą w kilku terminach(chorzy,zwolnieni itp.),poprawkowicze. Nie można dawać tej samej wersji bo to po prostu niesprawiedliwe wobec tych którzy pisali w pierwszym terminie. Nie sądzi Pan?

  31. Jolanta said

    Do Anne
    Przydałoby się trochę empatii. Pani jako anglistka musiała siłę przygotować do lekcji w szkole hotelarskiej ale inni przedmiotowcy nie. W obecnych czasach,gdy wszystko musi być w” obrazkach”, trzeba robić prezentacje i najlepsze są autorskie a nie gotowce a dlaczego? To wiedzą Ci,którzy naprawdę uczyli .Przygotowanie autorskiej prezentacji to masa straconego czasu i popsuty wzrok gratis.
    Co do ilości sprawdzianów- każdy odpowiedzialny nauczyciel przedmiotu maturalnego robi ich tyle ile jest działów tematycznych plus kartkówki. Dyrektor nie ma nic do tego. I oczywiście najważniejsze to praca z 36 osobowym zespołem ! Bajka ! Polecam wszystkim.

  32. Jolanta said

    Do Kajecik
    Sprawdzanie prac na lekcji ? Uczniowie by mnie ” zjedli”. Na lekcji z 36 osobami plus smartfony daj sobie radę człowieku bez głośnika, asystenta czy innego bata.Jeśli ktoś raz spróbował poprawiania na lekcji wie o czym piszę.Poprawianie prac z zadaniami różnego typu wymaga spokoju. Ten ma się najczęściej w domu.
    Gotowe testy z wydawnictw są też dostępne dla uczniów a więc…..?

  33. Alina said

    Wypowiadają się tu osoby o różnych doświadczeniach życiowych i mówią, że nauczyciel to powołanie albo zawód jak każdy inny, i przyciąga różnych konformistów.

    John Taylor Gatto, emerytowany nauczyciel z NY, mówi że ok 100 lat temu w Ameryce zaczęła się kampania debilizacji dzieci w szkołach. Wiemy oczywiście kto za tym stał, nazywał się John Rockefeller. Do Polski to trafiło w latach 70-tych razem z kredytami Gierka. On musiał wprowadzić szczepienia dzieci i ich debilizację w szkołach bo takie były warunki udzielenia kredytów przez lichwiarzy z NY czy Londynu. Nasiliło się to wszystko od lat 90-tych, kiedy wybraliśmy „wolność”.

    Troll Polonii nie ma racji mówiąc że poziom nauczania zależy od poziomu nauczycieli. Belfry są tresowane w realizacji programu i wszystko zależy od programu. A program jest ustalany centralnie przez UNESCO, rozdzielany na poszczególne kraje i jego celem jest debilizacja dzieci.

    I w tym systemie pani Nowak, jak wynika z jej życiorysu, czuje się jak ryba w wodzie.

    Troll pisze: //Za moich czasow w Polsce sie mowilo, ze nauczyciel musi swiecic oczami przed uczniami i rodzicami za kazda glupawa decyzje rzadu.//

    Za Gomułki mówiło się: nauczyciel to pas transmisyjny polityki partii i państwa do mas na odcinku nieletnich. Tak po prostu jest.

    .https://www.youtube.com/watch?v=_uc8Z8t9AII

  34. Nauczyciel said

    Szkoda, że z wysokiego stanowiska taka kiepska widoczność. Problem finansowy jest i mimo, że pani omija go szerokim łukiem, nie zmaleje. Podwyżki cen przekraczają podwyżki pensji. Najwygodniej wszędzie dopatrywać się polityki, bo w ten sposób umywa się ręce i zrzuca winę na drugą stronę. Jeżeli pani nie zauważyła poruszenia i oburzenia nauczycieli, że Rząd ich zastąpił ludźmi czasem nawet bez wykształcenia i to Panią nie oburzyło, to mi Pani żal. Nauczyciele powrócili na matury, bo mieli dość tej żenady i mają swoją godność ale Pani chyba gardzi stanem nauczycielskim, bo widzi tu Pani same wady, często wymyślone. Pozdrawiam.

  35. Troll Polonii said

    33
    Alina

    Prosze uwaznie przeczytac moj wpis.
    Pisze wyraznie, ze poziom edukacji NIE zalezy od nauczyciela – tylko od przygotowania nauczycieli do zawodu.
    Co to znaczy?
    Ze w programie nauczania potrzebny jest system sprzyjajacy uczniowi i nauczycielowi w przyjmowaniu/przekazywaniu wiedzy.
    To nie tylko dyplom nauczycielski.
    To caly skomplikowany zespol czynnikow umozliwiajacy przekaz wiedzy w powszechnej edukacji..
    Cala infrastruktura: szkola, podreczniki, metodyka, psychologia rozwojowa, administracja, wspolpraca z rodzicami, doksztalcanie nauczycieli, kontakty zawodowe, warunki pracy i placy.
    A PRZEDE WSZYSTKIM …kontakt bezposredni z uczniem.
    Jeszcze zadne gadzety nie zastapily pracy nauczyciela.
    I przy tym wszyskim nalezy pamietac, ze zawsze w kazdym systemie dziala czynnik ludzki: personalnych wlasciwosci cech indywidualnych charakterow: zawsze beda ‚dobrzy i zli’ : nauczyciele, dydaktycy, dyrektorzy, administratorzy, sekretarki, kuratorzy, i autorzy „nowinek’ w nauczaniu i pociotki w ministerswie oswiaty.

  36. Alina said

    //Pisze wyraznie, ze poziom edukacji NIE zalezy od nauczyciela – tylko od przygotowania nauczycieli do zawodu.//

    Nie zgadzam się. Oni są dobrze przygotowani do zawodu, a tym zawodem jest przekazywanie polityki partii i państwa do mas na odcinku nieletnich.

    Ich dobre przygotowanie wyraża się tępym technokratycznym wykształceniem i tresurą w ślepym posłuszeństwie partii i państwu. Wiemy że steruje tym UNESCO na poziomie globalnym, a za UNESCO stoją następcy Johna Rockefellera.

    Nauczyciele są dobrze przygotowani do zawodu i nie tu jest problem. Tylko że ich zawodem jest ogłupianie dzieci. To jest problem.

    Za najgłupszych uchodzą Amerykanie i pewnie dlatego że u nich ta polityka jest wdrażana od stu lat. Ale teraz jest wdrażana globalnie, choć pewnie Iran, Korea, Rosja i parę innych miejsc na świecie się wyłamuje.

    Ciekawym byłoby porównanie poziomu umysłowego dzieci Amiszów, gdzie szkolnictwo to tradycyjne metody stosowane jeszcze w XIX wieku, gdzie uczyły czytać niezamężne panny dostępne we wspólnocie, z poziomem umysłowym zwykłych Amerykanów w tym samym wieku. Wtedy byśmy się przekonali, ile jest warta „szkola, podreczniki, metodyka, psychologia rozwojowa, administracja” itp. Obawiam się że to wszystko to wielkie g#wno.

  37. Troll Polonii said

    36
    Alina
    Ja nie bardzo rozumiem o co pani chodzi?
    Przeciez przygotowanie nauczycieli do zawodu jest bardzo wazne.
    Dlatego w Finlandii duzo trudniej dostac sie na studia nauczycielskie niz na studia medyczne.
    Chinczycy tez bardzo cenia sobie wyksztalcenie mlodego pokolenia. Wykorzystuja prawo biologii, ze najchlonniejszy jest umysl 5-latk; jest to najlepszy okres na cwiczenie pamieci.
    Znaczenie oswiaty dla rozwoju narodu nie podlega dyskusji.

    Ja nie pisze o aberracji w szkolnicwie. Pisze o roli szkolnictwa w panstwie.
    Mam za soba wiele lat pracy dydaktycznej i naturalnie zdumiewa mnie obecny stosunek do szkolnictwa i nauczycieli w Polsce. Dla mnie te strajki swiadcza o tym, ze: jaki system w kraju taki poziom edukacji..

    Chodzilem do szkoly w PRL z obowiazkwym jezykiem lacinskim i angielskim. I rosyjskim. I naturalnie polskim.
    Mam dosc znaczne doswiadczenie w szkolnictwie: w Polsce, w Anglii i we Wloszech. I na antypodach.

    Czemu pani pisze o Amishach??
    O ile zdaje sobie sprawe z tego, ze najlepszy nauczyciel to kreda i tablica, to zaprzestanie w Polsce podstawowych zasad nauczania – i wylaczenie z programow edukacji mechanizmu analizy w placie mozgowym- wrocilo Polske do epoki kamienia jeszcze nie rozlupanego.

    Niezamezne panny sa tak samo uzyteczne w nauczaniu ponad podstawowym, jak i ksieza prowadzacy nauki przedslubne.
    W USA nauka stala sie towarem, ktory mozna kupic za drukowane pieniadze.
    Komercyjna nauka – to zadna nauka. Najlepiej zapytac Finow i Chinczykow.

    Moze cos do jednak dotrze: W Polsce przeciez caly narod marzyl o obecnej edukacji: wyzwolonej od akademickiej dyscypliny..
    Zamiast o Amishach , radze poczytac o edukacji w Finlandii i w Chinach.

    A na dodatek polecam ‚elementarz’ historii edukacji od czasow starozytnych do teraz; od Sparty i Aten poprzez wieki srednie az do czasow wspolczesnych. Ksiazka nosi tytul „Ancient Education and Today” i napisal ja E.B. Castle. (Pelican Book).

    Zarowno u Platona, Arystotelesa, jak i u Rzymian, nauczyciel mial przygotowac obywatela do zycia i przydatnosci w panstwie.

    W Europie kontynentalnej przyjety byl model Arystotelesa i Platona: we Francji , Wloszech. i Hiszpanii.
    W PRL – przyjelismy model francuski.

    To „idealista” Plato powiedzial, ze „Czlowiek urodzil sie nie dla siebie – a dla swojego kraju”.
    Arystoteles uwazal, ze indywidualne zdolnosci i talenty ucznia powinien rozpoznawac uczacy i pomagac w ich rozwoju; a osobisty potencjal mlodego czlowieka ma sluzyc wspolobywatelom we wspolzyciu i dla dobra narodu.

    Nie potrafie zrozumiec dlaczego w Polsce modne sie stalo pieprzenie o niebieskich migdalach przez kompletnie niedouczonych ale za to ambitnych dyskutantow. Skoro strajkuja nauczyciele – to gdzies jest problem.

    Nauczyciel powinien sluzyc dla dobra narodu i nauczac etosu narodowego a powszechna edukacja ma przyniesc korzysci calej spolecznosci zamieszkalej na wspolnym terenie.

    W Polsce po-Solidarnosciowej przyjeto model nauczania dla kowbojskich niewolnikow: sluzyc interesom obcych zbukow i oligarchow.
    A nauczyciel ma sluzyc interesom obcych panstw i roznych grup nacisku (lobby groups) wedlug zasady:
    Nie mysl -nie daj sie!

    Pani Alino
    Dla takich medrcow jak pani – to juz samo pojecie systemu edukacji – to wielkie gowno.
    Pani argumenty sa troche nieczytelne.
    Widac to po pani wpisie.
    I po poziomie edukacji w ‚wyzwolonej’ Polsce.

    W Polsce nie sa potrzebni inzynierowie – bo i tak nie ma przemyslu.
    A nauczac wolno tylko prostych rachunkow – zeby mozna liczyc pieniadze.
    Historie Polski pisze nam CIA
    Jezyk polski stal sie odmiana slangu z Bronx.
    Geografii nie nalezy uczyc – bo w globalizacji granice sa niepotrzebne- a rzek juz niedlugo i tak nie bedzie..
    Biologia jest nieprzydatna w systemie ‚gender.’
    Chemii nie nalezy uczyc – bo sie moze przydac w glupich awanturach o zanieczyszczenie planety.
    Rocznicy zwyciestwa nad faszyzmem nie nalezy obchodzic – bo sie banderowcy z Kijowa moga na nas obrazic.
    Nalezy obchodzic tylko i wylacznie rocznice 17 wrzesnia – historie napasci Rosjan na Warszawe.

  38. jarek said

    Panie Marucha.
    Wpuściłeś Pan onetowe pięćsetplusowe byłdo na forum.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: