Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Szarak o 10 postaw toksycznych osó…
    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (46 – …
    lewarek.pl o Prof. Nalaskowski: „Bardziej c…
    Moher49 o Pół litra do obiadu
    lewarek.pl o Komunikacja drzew, czyli jak r…
    Lily o Wolne tematy (46 – …
    Jacek o Populizm i Socjalizm
    revers o Wolne tematy (46 – …
    brys o Wolne tematy (46 – …
    bryś o Komunikacja drzew, czyli jak r…
    Moher49 o Prof. Nalaskowski: „Bardziej c…
    Marucha o Czy „katolicki syjonizm” trafi…
    Boydar o Wolne tematy (46 – …
    Marucha o Czy „katolicki syjonizm” trafi…
    Boydar o Wolne tematy (46 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 493 obserwujących.

Gwóźdź do trumny elektromobilności

Posted by Marucha w dniu 2019-05-20 (Poniedziałek)

Wydaje się, że może być nim wynik badania niemieckiego Ifo Institute.
>https://niewygodne.info.pl/artykul9/04813-Nowe-diesle-generuja-mniej-CO2-niz-E-auta.htm

”Auta elektryczne generują produkcję CO2 większą niż nowoczesne diesle. Tak wynika z raportu niemieckiego Ifo Institute (…) Jeśli uwzględnimy procesy związane z produkcją auta elektrycznego (szczególnie baterii) oraz fakt, iż energia elektryczna (nawet w takich krajach jak Niemcy) w dużej części wytwarzana jest w wysokoemisyjnych elektrowniach węglowych, to okaże się, że w ciągu całego cyklu życia (od wytworzenia aż po złomowanie i utylizację) auto z napędem elektrycznym przyczyni się do większej produkcji CO2, niż w przypadku auta z nowoczesnym silnikiem diesla. Do tych zaskakujących wniosków doszli naukowcy z cieszącego się dużym prestiżem niemieckiego Ifo Institute. (…)

Najnowszy raport niemieckiego Ifo Institute (opublikowany 17 kwietnia br.) nie pozostawia wątpliwości. Samochody elektryczne nie pomogą w ograniczeniu emisji CO2 w Niemczech w najbliższych latach.

Ktoś zapyta – jak to możliwe? Przecież auta elektryczne nie emitują CO2? Okazuje się, że nie do końca jest to prawda. A już na pewno nie jest to prawda w warunkach niemieckich.

Raport Ifo Institute uwzględnia bowiem szczegółowo procesy związane z samą produkcją aut elektrycznych (w szczególności – procesy związane z wytwarzaniem baterii) oraz procesy związane z produkcją energii elektrycznej potrzebnej do zasilania wspomnianych pojazdów.

Okazuje się, że ilość emitowanego CO2 przy produkcji samych “elektryków” oraz przy produkcji prądu niezbędnego do ich użytkowania jest w warunkach niemieckich większa od ilości CO2 związanej z produkcją i użytkowaniem auta z nowoczesnym silnikiem diesla.

Eksperci z Ifo Institute podkreślają na specyfikę miksu energetycznego Niemiec, gdzie produkcja energii z węgla (szczególnie brunatnego) odgrywa kluczową rolę (1/3 zapotrzebowania na energię u naszych zachodnich sąsiadów jest zapewniana przez elektrownie węglowe). Jeśli zatem wzrasta popyt na energię elektryczną związaną z użytkowaniem aut elektrycznych, to naturalnym jest również to, że elektrownie węglowe będą musiały produkować więcej energii, a to w konsekwencji oznacza większe emisje CO2. Stąd wniosek zawarty w raporcie Ifo Institute, że samochody elektryczne nie pomogą w ograniczeniu emisji CO2 w Niemczech w najbliższych latach.”.

Zauważmy, że to samo odnosi się do Polski. Co więcej, nie tylko większość energii elektrycznej czerpiemy z węgla, ale w dodatku jej brakuje. Gdyby w naszym kraju faktycznie pojawił się zapowiadany przez premiera Morawieckiego milion samochodów elektrycznych [bua ha ha ha ha! – admin], to nie byłoby ich czym zasilać. To nam jednak na razie nie grozi. Według portalu Energetyka24.com: “Na koniec kwietnia tego roku [2019] po polskich drogach poruszało się ponad 5,6 tys. samochodów elektrycznych, które mogły korzystać z ponad 660 stacji ładowania – wynika z tzw. Licznika elektromobilności.”.

Dowiadujemy się też, że:

“W raporcie podano, że zdaniem 60 proc. organizacji największą barierą rozwoju elektromobilności w Polsce jest brak dotacji do pojazdów elektrycznych. “Z nowych rozwiązań ujętych w projekcie rozporządzenia dot. Funduszu Niskoemisyjnego Transportu zamierza skorzystać połowa badanych podmiotów, z których 44 proc. za najbardziej atrakcyjną formę wsparcia uznaje dotację na zakup pojazdów elektrycznych” – czytamy.”.

Wynika z tego, że owe samochody elektryczne muszą być fundowane przez państwo, bo inaczej nikt ich nie kupi. Jeszcze bardziej podkreśla ten fakt artykuł w Auto.wprost.pl p.t. “Nie będzie dopłat? To nie będzie elektromobilności”. Czytamy w nim:

“Polacy ani polskie firmy nie są zainteresowani samochodami zasilanymi energią elektryczną. Dlaczego? Bo nie ma odpowiedniego systemu, który by ich – firmy i osoby prywatne – do tego zachęcił.(…) Jak wygląda elektromobilność teraz możemy wywnioskować z danych IBRM Samar. W I kwartale 2019 roku w Polsce zarejestrowano 412 aut osobowych na prąd. Z tych samochodów zaledwie 8 kupili klienci indywidualni. Natomiast za łączny 159-procentowy wzrost rok do roku odpowiadają firmy car-sharingowe, które stworzyły floty aut elektrycznych na minuty w Warszawie i Wrocławiu. Wniosek jest prosty, jak na razie elektromobilność nas nie interesuje. (…) Według prognoz twórców raportu, bez wsparcia finansowego liczba pojazdów elektrycznych w Polsce zwiększy się do 2025 r. jedynie do 60 tys. pojazdów (z 5 tys. obecnie).”.

W świetle raportu Ifo Instytute powstaje jednak pytanie, czy powinniśmy stawiać na rozwój elektromobilności w Polsce, skoro i tak nie poprawi on stanu środowiska? Obecnie samochody elektryczne mają status elektrycznych hulajnóg [też wynajmowanych na minuty]. Może tak powinno pozostać?

http://www.ekspedyt.org

Komentarze 32 to “Gwóźdź do trumny elektromobilności”

  1. Ale dlaczego? said

    Samochody elektryczne są technologicznie dużo lepsze od archaicznych samochodów z silnikiem spalinowym.
    Jednak kluczowe są dla nich 2 rzeczy. Tanie i pojemne akumulatory oraz wydajna i tania energetyka mogąca udźwignąć ładowanie na raz setek tysięcy samochodów np. w Polsce.
    To wymaga opracowania nowych technologii akumulatorów.
    Oraz energetyki termojądrowej (nieograniczone czyste źródło energii) i wydajnej sieci przesyłowej.
    Jedno i drugie jest na etapie… badań.

    A pierdolenie pisiorów o elektromobilności to tylko fake news dla idiotów.
    A polskie firmy w większości branż są wypierane przez konkurencję z Chin i Niemiec…
    Zaś „pobudzenie” gospodarki to tylko efekt 500+ (więcej pieniędzy na rynku).
    I… dzièki temu zwiększanie się zadłużenia Polski.

  2. revers said

    A co z samochodami hybrydowymi? np. z Toyoty ktore czesciej mozna spotkac na ulicach Berlina na taksowce z kogutem, jak wypasione Mercedesy Taxi.

  3. Wyrwa said

    Niemcy zawsze tak zbadają że ich najlepsze. Niemcy to dno i metr mułu, który gra wyłącznie pod siebie. Nie wierzcie w publikacje niemieckich instytutów, bo oni będą wspierać diesle i swoje rozwiązania. Z tego żyją

  4. Alina said

    A po co zmieniać technologię jak ta jest dobra i tania?

    Ale Dlaczego? – odwal się od 500+.

    Zapamiętaj: DŁUGI ZAWSZE MOŻNA UMORZYĆ

  5. Wyrwa said

    @4. Technologię zawsze się zmienia. Konie kiedyś były też „dobre i tanie”. Samochody elektryczne są znacznie tańsze, ale nie są jeszcze dobrze dopracowane. Przesył energii też wymaga dopracowania. Nie ma co gadać. Niemcy to są anty-naukowcy w tej chwili. Pan Siemens się w grobie przewraca, gdy słyszy o „dobrych i tanich dieslach” i „emitujących CO2” samochodach elektrycznych.

  6. Archer said

    At.1. „Ale dlaczego”.

    „Więcej pieniędzy na rynku”? Co ty nie napiszesz. Nie jestem ekonomistą, ale za prawie 4-letnich rządów PiS-u jakoś inflacja nie zwiększyła się bardzo drastycznie, jak to miało miejsce w Wenezueli czy Zimbabwe, ani nie zwiększyła się jak była za (nie)rządów PlatformyOszustów i PracySwoimLudziom.
    Dlatego śmiem przypuszczać, że PiS nie uruchomił drukarni pieniędzy żeby dać ludziom 500+ i innych tego typu „rozdawniczych” programów socjalnych. PiS ograniczył trochę drenaż pieniędzy z Polski przez lichwiarską międzynarodówkę „rodzimy” i obcy kapitał, uszczelniając trochę podatki WAT. To chyba jest jedyny większy sukces „dobrej zmiany”.

  7. Parapsychopatolog said

    Re 6. Archer. Nawet jakby dodrukowali trochę pieniędzy też nic by się nie stało. Chińskie fabryki nawet by nie zauważyły wzrostu popytu w Polsce.
    Te teorie podaż popyt powstały dawno temu – w erze globalizacji już tak to nie działa. Przykład – sprzęt zakupiony w UK na Amazon – jutro jest już u Ciebie.
    A jak było 30,50 i 100 lat temu?

  8. Easy Rider said

    Ad 5.
    Oczywiście, zawsze można podejrzewać Niemców, że chcą bronić swoich dieslów, ale czy ktoś wcześniej przedstawił pełny rachunek kosztów ekonomicznych i społecznych, związanych z samochodami elektrycznymi? Tak postawionego tematu w ogóle nie było w dyskusji publicznej, w której do chwili obecnej unika się poważnej odpowiedzi na pytanie: skąd energia elektryczna? Poziom tej dyskusji jest taki, jakby chodziło o samochodziki-zabawki dla dzieci, gdzie wkłada się popularne bateryjki.

    Ta cała ideologia „elektromobilności” bierze się z żydoglobalistycznej religii „globalnego ocipienia”, stąd też nawet czynniki rządowe popierają tę chorą tendencję i w tym zakresie nie ma różnic nawet w stosunku do skrajnie lewackiej partii (nazwa niech będzie przeklęta), która w programie ma likwidację przemysłu węglowego.

  9. Ale dlaczego? said

    AD. 4
    Grzeczniej proszę.
    I proszę nie pisać bzdur o umorzeniu. Przykład Grecji jest bardzo wymowny. Z tym, że Grekom jeszcze jakieś kredyty dają. Zadłużając ich coraz bardziej, na zawsze. Z Polską będzie to bardziej drastyczne. Mogę się założyć.

    AD. 6
    Napisałem coś o dodrukowywaniu???

    A tak w ogóle to stwierdziłem zwykły fakt. Bez wartościowania.
    Bo w gruncie rzeczy uważam, że 500+ od 2 dziecka naprawdę ma sens. Nie ma sensu od pierwszego.

    Jedynie irytuje mnie kiełbasa wyborcza pisiorów by kupić głosy. I jednocześnie zadłużają coraz bardziej Polskę.
    Uszczelnienie watu?
    Tak.
    Ale zwiększył się popyt wewnętrzny dzięki rozdawnictwu (stwierdzam fakt).
    Nie dodrukowują, ale zwiększą w tym roku deficyt budżetu do ~ 60mld zł.
    Który trzeba będzie spłacać.

    Zresztą cel 500+, zwiększenie dzietności, nie powiódł się. Ale NA PEWNO pomógł rodzinom w nędzy godniej żyć. I to jest sukces.
    Ale… kolejne posunięcia pro-dzietnościowe. Np. zwiększenie zarobków przez większą presję na płace. AleNIEEE, pisiory wpuszczają tanią siłę roboczą, żeby przypadkiem Polak nie zarobił więcej i też ten w jakiejś Anglii nie chciał wrócić do kraju. A przy okazji tworzą mniejszość banderowską.

    Dlaczego nie opodatkują rodzin bezdzietnych i kawalerów/panny? Dlaczego nie ściągają do kraju setek tysięcy naszych rodaków ze Wschodu?

    Długo by wyliczać…
    Dlaczego nie wspierają polskiego przemysłu i rolnictwa???
    Dlaczego nie prowadzą kampanii patriotyzmu gospodarczego?

    Jesteśmy KOLONIĄ, mamy oficjalnie 1 bln długu, po podliczeniu wszystkich zobowiązań państwa nawet podobno 4bln. Z resztkami KURCZĄCEGO się przemysłu, z coraz słabszym rolnictwem.
    A pisiory wyrzucają miliardy na niepotrzebne inwestycje (przekop, lotnisko, itp.).

    Przy pierwszym lepszym kryzysie światowym czeka nas tragedia.
    A za rogiem Żydzi ze swymi roszczeniami, może nawet wojna w Europie lub z Rosją, bo przecież pisiory robią wszystko, byśmy byli wrogiem Rosji.

    Wystarczy.

  10. Wyrwa said

    @8. Ten problem bardzo łatwo się rozwiąże sam, jeżeli spojrzymy na samochód jak na każde inne dobro. Gadają o „elektro-mobilności” bo chcą wyłudzić dopłaty do tego od rządów. Jeżeli nikt nie będzie do tego dopłacał, ale ludzie dostaną to po rzeczywistych cenach i zdecydują czy kupić czy nie (wliczając w to koszty utylizacji materiałów, za które rządy nie będą „dopłacać” z kieszeni podatnika) to wyjdzie jasno co jest tańsze i bardziej atrakcyjne. Tłumaczenie Niemców ochroną ich własnej dupy jest jak tłumaczenie, że musieliśmy dostać w ryja w IIWŚ, bo taka była „realpolitik”.

  11. Zerohero said

    @4, Alina

    tak, umorzą nam długi za ładne oczy.

    😀

  12. Alina said

    @ Ale Dlaczego?

    ///I proszę nie pisać bzdur o umorzeniu. Przykład Grecji jest bardzo wymowny. Z tym, że Grekom jeszcze jakieś kredyty dają. Zadłużając ich coraz bardziej, na zawsze. Z Polską będzie to bardziej drastyczne. Mogę się założyć.///

    DŁUGI ZAWSZE MOŻNA UMORZYĆ

    Parę rakiet Hezbollah czy Iranu, jak spadnie na elektrownię Dimona czy lotnisko w Tel-avivie, może radykalnie zmienić sytuację. Okazać się może wtedy nagle, że nieumarzalne wcześniej długi można umorzyć.

    Oczywiście nie wiem czy i kiedy takie rakiety spadną, choć ciągle mam nadzieję 🙂

  13. Alina said

    DŁUGI ZAWSZE MOŻNA UMORZYĆ

    Powinniśmy upowszechniać taką właśnie świadomość. Jest taka doktryna w prawie międzynarodowym, „odious debt”, dług haniebny. Większość długów zaciągniętych przez Polskę podpada pod tą kategorię.

    Polecam:

  14. Listwa said

    @ 1 „pobudzenie” gospodarki to tylko efekt 500+ (więcej pieniędzy na rynku).
    I… dzièki temu zwiększanie się zadłużenia Polski.

    – nieprawda

    4 Alina
    odwal się od 500+.
    – +

  15. Alina said

    @ Listwa

    Ja przypuszczam że w sprawie pobudzenia gospodarki AleDlaczego? ma rację.

    Bo tak naprawdę nie ma już polskiej gospodarki, gospodarki narodowej. Liczy się teraz PKB powstający w międzynarodowym łańcuchu kooperacyjnym, gdzie Polacy są tanimi wyrobnikami. W klasycznej gospodarce narodowej Polska może dzisiaj produkować kartofle, ziemniaki i cebulę. Nawet świnie i krowy jedzą holenderskie g#wno o nieznanym składzie, przywożone w cysternach.

    I pewnie tak było że 500+ zwiększyło zakupy konsumpcyjne, zmniejszyło strefę przeraźliwego ubóstwa.

    Teraz w globalnej gospodarce ekonomika jest zupełnie inna niż kiedyś, co podnosi #6 Archer. Kto inny produkuje (Chiny) przy użyciu renminbi, kto inny kupuje przy użyciu dolarów USA, a o kursach walutowych i podaży pieniądza u nabywców decydują Eskimosi z Wall Street i Londynu. Księżycowa gospodarka.

    Wątpię też w uszczelnienie VAT, co miało przynieść jakieś niebotyczne oszczędności. Skąd wzięli kasę na 500+? Ano pożyczyli od żyda, a nie musi to być ujawnione dzięki kreatywnej rachunkowości (to przypuszczenie a nie konkretna wiedza). A żyd pewnie pożyczył PISowi na 500+ pod warunkiem przepchnięcia przez PIS rekompensat za „mienie bezspadkowe”. Pewnie stąd zdenerwowanie w Palestynie, bo przecież Kaczyński już 10 lat temu deklarował że „odda”.

    To wszystko jest szalenie pokręcone.

  16. Zgadzam się, że Niemcy ZAPIERDZIELI, bo polscy fizycy 20 la temu wydali oświadczenie: NIGDY NIE BĘDZIE SAMOCHODÓW NA PRĄD, bo to jest ABSURD Techniczny, Ekologiczny i Finansowy. Prąd i Wodór nie są bowiem Źródłami Energii tylko jej NOŚNIKAMI, czym Flick OTRUŁ USA jako fekaliami, które nazywały się Kanadyjsko-Kalifornijskim Systemem Energetyki Wodorowej. Większego Zajoba Technicznego nie widziałem,
    Amerykanie musieli to ZJEŚĆ, żeby nie jeść fekaliów polskich w postaci Systemu Kowalskiego. Flick był HOLOKAUSTEM jako Górnośląski Komisarz Hitlera, który powołał Górnośląski Kapitał Amerykański, bo kazał polskim kapitalistom górnośląskim obrzezać się i przyjąć paszporty amerykańskie. Gdy złapano Flicka w Essen: SKĄD MASZ FLICKU TYLE PIENIĘDZY, to wyznał szczerze, że rabował w Oświęcimiu Żydów. Policmajster przemówił mu do sumienia: OJ NIE ŁADNIE NIE ŁADNIE FLICKU. IDĄ ŻYDZI DO GAZU, DZIECI BOŻE, A TY ZABIERASZ IM BIŻUTERIĘ, WALIZKI Z DOLARAMI TUDZIESZ AKCJE MERCEDESA. – A POMAGA CI W TYM NIECNYM PROCEDERZE TEN SUKINSYN PRESKOTT BUSH… Flicka ruszyło sumienie, bo odpowiedział AUUUUU… i spłacił Cudownie Ocalone Dzieci Boże akcjami Mercedesa.
    II akt Trucia USA rozegrał się na Polsko-Niemieckiej Konferencji Ekologicznej w Jeleniej Górze w r. 1996, na której Kanclerz Kohl powoła niemiecko-japońskiego komisarza mojego silnika spalinowo-parowego VDTW. Nie mogłem sobie przypomnieć, SKĄD znam tego Komisarza, i dopiero, gdy Sekretarz Paliw Kanclerz Merkal oświadczył: PRAWDZIWI WŁADCY ROPY MIESZKAJĄ W BERLINIE to przypomniałem sobie, że pilnował mnie na Szpandale przed gówniarzami tureckimi.
    Przyjechały do Berlin Japonki z kapitałem i wybrały sobie na dyrektora Najprzystojniejszego Niemca. Ten Dyrektor rzucił na kolana amerykański przemysł samochodowy i ZHOŁDOWAŁ rządzący światem Pierdzeniem Rokefelera kapitał żydoarabski pod pretekstem, że Ja i Kurwy Kalifornijskie Odbiorą Ropie Naftowej Cenę Monopolową, co jest bzdurą.
    Finał sprawy był na Polsko-Niemiecko-Amerykańskiej konferencji w gdańskim NAPTUNIE w r. 1999, na której Amerykanie za odstąpienie Niemców od produkcji Volkswagena-LUPO na moim VDTW, który KOŃCZYŁ Pierdzenie Rokefelera, przyznali Niemcom koncesje na kapitał asekuracyjny w USA, o czym Niemcy marzyli od wieku. Niemiecki kapitał asekuracyjny zakwaterowano prowizorycznie w WTC, a ponieważ Bushowie von Auschwitz-Birkenau SKRYMINALIZOWALI amerykański kapitał asekuracyjny – a jest to kapitał RZĄDZĄCY, bo każdy głosuje na Swoje Pieniądze – to Amerykanie zaczęli się pchać do NIEKRYMINALOISTÓW Drzwiami i Oknami, co groziło ZAWALENIEM USA, przed czym UCHRONIŁ je Bin-Laden. Tą moją wersję POTWIERDZIŁO wymuszone przeze mnie śledztwo Bundestagu, które miało być opublikowane w kobiecym magazynie politycznym CICERO.

  17. AlexSailor said

    Po pierwsze badania są idiotyczne, gdyż ustalają, że „woda jest mokra i dlatego nie jest sucha”
    Bo wiadomo przecież, że samochdy i energię dla nich trzeba wyprodukować.
    Tylko dlaczego miernikiem racjonalności elektryków ma być CO2, które jest nieszkodliwe a na dodatek jest jednym z gazów życia.
    Po drugie, raport nic nie mówi o prawdziwym zagrożeniu jakim jest niszczenie środowiska przez budowanie baterii samochodowych i ich utylizację z substancji toksycznych dla człowieka i szkodliwych dla środowiska.
    Po trzecie i najważniejsze chyba, to emisja rozproszona spalin samochodów spalinowych, z którą środowisko radzi sobie znakomicie, poza wielkimi miastami może, ale tam stosuje się rozwiązania typu metro czy tramwaje eliminując w dużej mierze konieczność posiadania samochodu.

  18. AlexSailor said

    @do wielbicieli 500+ głos wołającego na puszczy

    Po pierwsze, całe 500+ finansowane jest z długu obciążającego przyszłe pokolenia.
    Fakt potwierdzony przez również czynniki rządowe picowskie, co można sprawdzić w necie w pół godziny.
    To jest tak, jakby ktoś w naszym imieniu, be, naszej zgody, wziął kredyt, którego część by nam wypłacił.

    Po drugie, 500+ i inne zabawy podobne zniszczyły JEDYNE osiągnięcie tak zwanej iii RP, to jest dobrą, stabilną złotówke, ktora jako jedyna rzecz wspierała polską gospodarkę.
    Obecnie inflacja przekracza 10% rocznie z pewnością.
    Np. mieszkania, żywność (warzywa 100-500%, patrz pietruszka), ogrzewanie, wkrótce prąd, ubezpieczenia komunikacyjne, lecznictwo, za chwilę mięso.

    Na marginesie moim zdaniem, inflacja byla jedynym planem gospodarczym picu, to jest przed objęciem rządów Polacy mieli 800 miliardow zlotych w bankach.
    Jak wiadomo, socjalista jest chory, jeśli widzi pieniądze i nie może ich ukraść, i tak kombinuje, aż je zagrabi.

    Zatem traktując te oszczędności 10% inflacją państwo rządzący mogli ukraść do 80 miliardów zł rocznie, co też się stało.

    Ale to nie wszystko.
    Ludzie uciekając przed rabunkiem dokonywali błędnej alokacji kapitału np. kupując na potęgę mieszkania i podbijając ich ceny jeszcze.
    Zaś najgorszym skutkiem jest bezsensowność oszczędzania i trwonienie zarówno zgromadzonych oszczędności, jak i bierzacych dochodów na bezsensowną konsumpcję, bo lepiej przepić, wydać na drogie samochody, urlopy, czy inne podobne, jak dać się rżnąć inflacją.

    Dla porządku wspomnę, że z 500+ w zasadzie nie ma teraz dobrego wyjścia, a nawet wyjścia wcale.
    Jako skutek uboczny wystąpił również spadek aktywności zawodowej Polaków dajac pretekst do importu ludzi ze wschodu.

    No i oczywiście oficjalny cel zwiększenia dzietności w Polsce się nie udał, bo mamy spadek urodzeń, a ubiegłoroczny wzrost ktoś policzył w kwocie 1,2 miliona na dziecko, zaś ten z roku 2016 na 750 tys. zł na dziecko.

    Ad 6 @Acher – specjalnie dla pana

    Nie dostrzega pan inflacji za rządów picu.
    Proszę pana, jeśli Polak mial zgromadzony w gotowce kapitał 500 tys. zł, np. zarobił bo miał szczęście albo sprzedał dom po dziadkach, to rocznie przy inflacji 10% traci 50 000 rocznie.
    Często z oszczednosci zbieranych przez pokolenia.
    A to oznacza, że zarabiając typowe dla Polski 2500 zł na łapę, to jest 30 tys. roczne, nie jest nawet w stanie pokryć podatku inflacyjnego (a koszty utrzymania).
    Zatem w zasadzie powinien porzucić pracę zarobkową w Polsce i zająć się wydawaniem pieniędzy z trudem gromadzonych przez pokolenia.
    Do czego to doprowadzi?
    Proszę sprawdzić w Wenezueli, gdzie Wenezuelczycy piszą, że nie mogą się nawet wyżywić, a kryzys jest bez porównania większy niż ten w PRLu.
    Dodam, że moim zdaniem w Polsce będziemy w sytuacji jeszcze gorszej niż tam maja obecnie, ale to za 10-20 lat.

    Na razie możemy się bawić i przeżerać zasoby.
    O oczywiście skutek 500+ będzie odwrotny od zamierzonego, gdyż młodzi ludzie, w tym rodzone teraz dzieci, wyjada z pewnością z Polski mając możliwość pracy i życia w wiekszosci krajów świata.

  19. Jacek said

    Re 2 Revers

    W trasie to kompletna porażka, żre toto ok 10l/ 100km nawet przy spokojnej jeździe pomimo silnika pracującego w teoretycznie oszczędniejszym obiegu Atkinsona?.Do miasta może i tak, odzysk energii podczas hamowania, ale nigdy w życiu na trasę. Samochód za 150000 zł a dźwięk podczas przyspieszania to jak lokomotywa spalinowa ruszająca z ciężkim składem, zresztą ma z nią wiele wspólnego.

  20. Jacek said

    Re 8 Easy Rider
    Ta ekonomia, jak się uwzględni sprawność elektrowni, straty na przesyle i transformacji napięcia (co najmniej trzy transformatory), straty w ładowarkach, falownikach, silnikach i przede wszystkim w samych bateriach to pewnie nie będzie lepsza jak w silniku benzynowym. W Polsce efektywność ogniw lion to temat tabu, w każdym razie jest sporo poniżej100%. Jedyna korzyść to mniej zasmrodzone miasta.

  21. Ale dlaczego? said

    AD. 18
    500+ od 2 dziecka ma sens. W Polsce w9iele rodzin żyło w biedzie lub nawet nędzy. A złodzieje okrągłostołowi żyli (i żyją) jak książęta.
    Polska zadłużała się cały czas, od końca komuny. I nie miało to nic wspólnego z 500+ a ze złodzi8ejską gospodarką, a raczej neokolonialną po „reformach” Balcerowicza/Sorosa.
    Krótko mówiąc kolejne rządy zabierały biednym by dawać bogatym. Bo na kimże ci bogaci się bogacili???
    Tak więc te marne 500 zł za TRUD WYCHOWANIA dzieci, to nieduża rekompensata. Zresztą obecna w każdym cywilizowanym kraju, często w dużo większej wysokości.
    Polska z samych przekrętów na Wacie traciła rocznie kilkadziesiąt miliardów.
    To nie był problem???
    Nie wnikając w pozostałe niuanse, powielasz neoliberalne kłamstwa, od lat już samoośmieszone.
    Zaciskanie pasa może doprowadzić do śmierci. I tak się stało z narodem polskim. Jest z nim coraz gorzej.
    Problem nie w 500+, ale w innych wyciekach funduszy, wat, „optymalizacja podatkowa” prowadzona w większości przez obcy kapitał, brak rozwijania POLSKIEGO przemysłu, ale i rolnictwa. BRAK PLANOWANIA STRATEGICZNEGO. Każda korporacja i każde poważne państwo ma plany rozwoju, Polska ich nie ma. Albo piszą je pachołki bandyty, np. Sorosa.

  22. Jack Ravenno said

    @9 ALE DLACZEGO? – „Dlaczego nie opodatkują rodzin bezdzietnych i kawalerów/panny?”

    Pana szanownego pojebało. I to wielokrotnie…

  23. NICK said

    500+
    Qrva.

    Cicho, NICK.

    Dość tumanom pisałeś.
    I, inni też.

    Annały Gajówki jeszcze są.

  24. Marucha said

    Proszę Państwa,

    Jest oczywiste, że program 500+ obciąża finanse państwa, zadłuża je i wpędza w czarną dziurę.
    Natomiast wprowadzenie ulg podatkowych – nijak budżetu nie obciąża.

  25. revers said

    re19

    p.Jacek a kto mowi o trasie? wskazalem na miejskie taksowki i do tego mozna dolaczyc miejskie wypozyczalnie samochodow jak e Mini typu plug-in, wrzucasz monete, skanujesz prawko i id karte, lub karta kredytowa i jedziesz, podobne.

    na trasie to i smart dieslem mozna pojechac z tempomatem na 3-4 litrach, jak i wypasionym BMW, Mercedesie 10l/100 km i wiecej jak wpuszcza do city miasta, bo na zachodzie dla dieslow juz jest szlaban w srtrefie.

    Czyli oba typy silnikow i transmisji anpedu musza sie uzupelniac jedzie sie trasa dieslem do podmiejskiej strefy i dalej e samochodem lub hybryda benzyna-elektro. To jedna z wersji rozwiazan na miare dlugodystansowego ekonomicznego diesla i krotkodystansowych miejskich stref ekologicznych.

    Byla tez wersja indyjska Tata elektrycznego samochodu malogabarytowego.

  26. Ale dlaczego? said

    AD. 22

    Nie wyrażaj się chamie…

    Nawiązując do wpisu Gospodarza.
    Ulgi dla banków żydowskich czy dużych koncernów zagranicznych TEORETYCZNIE nie obciążają budżetu.
    Ale TEN SAM budżet z tego tytułu ma mniejsze wpływy. Czyli skutek jest TEN SAM, mniej kasy w budżecie. Jeszcze pół biedy, gdy te ulgi miały skutkować zwiększeniem zatrudnienia.
    Ale obecnie ulgi mają koncerny często zatrudniające np. Ukraińców a nie Polaków.
    Czyli obecnie, gdy nie brakuje w skali kraju pracy, ulgi mające w zamyśle to spowodować to futrowanie zagranicznych koncernów, w sytuacji, gdy firmy polskie nie mają zazwyczaj żadnych ulg.
    Często było i jest tak, że BEZ WZGLĘDU NA BRANŻĘ koncerny otrzymywały ulgi i wypierały z rynku te same firmy polskie, tych ulg pozbawione. Tak było np. z branżą AGD. Np. rozsądni Chińczycy stosują obecnie ulgi tylko dla firm „wysokich technologii”. Dlaczego???
    😉

  27. Ale dlaczego? said

    Dodam jeszcze, że dla wszystkich rządów w Polsce po 89 każda dużą inwestycja to prócz okazji propagandowej zwiększa PKB, co też jest propagandą. Bo PKB to TYLKO OBROTY w gospodarce.
    Ciekawym faktem(prezentowanym już na Gajówce) jest dysproporcja między płaconym podatkiem CIT przez polskie fitmy IT i globalnych gigantów robiących przecież miliardowe interesy w Polsce…
    To nie wyjątek, ale reguła. Np. Fiat chyba od zawsze, od zakupu FSM wykazuje straty. Supermarkety podobnie…

  28. ami said

    Ad24 Jeśli mowa o podatkach, to poza gminami, na cele samorządowe, nominalnymi datkami, nie powinno być żadnych danin, tym bardziej przymusowych. To wprowadził żyd głównie w celu „dorzynania koguta”. W ten sposób przejął władzę nad rządami wpierw je korumpując, po to, by w swoim czasie obsadzać je sługami i marionetkami. Dziś to już systemy bardzo zaawansowane w łupieniu ludu pracy, przejawiające się w maglowniach zwanych partiami, o systemach demokratycznych nie mających nic wspólnego z demokracja, poza nazwa. Tak powstała, bez wyłudzania pieniędzy od obywateli bogata Ameryka. Dopiero od początku 20 wieku, wraz z nastaniem Rezerwy żydowskiej, prywatnego systemu dłużnego, Stany zrozumiały, mając szereg wojen popartych zamachami na prezydentów, że samowola w świecie żydowskim jest nieopłacalna, stając się ich potęga i mocą. UPADEK

  29. Wyrwa said

    @Gajowy
    500+ to jest to samo co ulgi. Ulgi to brak wpływu do budżetu. Tak samo ktoś je obsługuje jak 500+. Rzecz w tym by odbudować siły kreacyjne a to jest dzisiaj w stanie zrobić tylko kapitał. Trzeba dać mu pole i warunki żeby został i się usadowił zamiast wywozić zyski w nieznane. Jak będziemy umieć robić to co firmy niemieckie robią to możemy myśleć o jakiejś samodzielności. Również w polityce. W tej chwili jesteśmy śmieszni. Niemcy o tym wiedzą i do tego nie dopuszczą wszelkimi metodami a to wmawiając Polakom że nie dadzą rady a to dając im promocje a to zapraszając do siebie na fajne, dobrze płatne i nic nie znaczące stanowiska, a to robiąc z nich kierowników swojego kapitału, którzy nie podskoczą w razie czego. Wolność ma swoją cenę.

  30. Listwa said

    @ 18 AlexSailor

    @do wielbicieli 500+ głos wołającego na puszczy

    – czyli do mnie.

    Po pierwsze, całe 500+ finansowane jest z długu obciążającego przyszłe pokolenia.
    Fakt potwierdzony przez również czynniki rządowe picowskie, co można sprawdzić w necie w pół godziny.

    – tak nie jest.

    „Po drugie, 500+ i inne zabawy podobne zniszczyły JEDYNE osiągnięcie tak zwanej iii RP, to jest dobrą, stabilną złotówke, ktora jako jedyna rzecz wspierała polską gospodarkę.”

    – jak 500+ zniszczyło złotówkę? Bez 500+ też mozna zniszczyć.

    Obecnie inflacja przekracza 10% rocznie z pewnością.
    – jeśli W Polsce np. zakupy ropy W Rosji spadły o 20 % i w jej miejsce kupujemy ropę droższą i przez to ceny rosną, to ten wzrost nie jest inflacyjny. Jeśli cena energi elektycznej wzrasta bo sa jakies opłaty klimatyczne, to tez nie jest inflacja.

    Na marginesie moim zdaniem, inflacja byla jedynym planem gospodarczym picu, to jest przed objęciem
    – nie jedynym. Zna pan te plany? Pisząc tak, pan przyczynia sie do ich ukrywania.

    Zatem traktując te oszczędności 10% inflacją państwo rządzący mogli ukraść do 80 miliardów zł rocznie, co też się stało.
    – Inflacja obniża siłę nabywczą pieniądza nie naruszając kwot.

    Dla porządku wspomnę, że z 500+ w zasadzie nie ma teraz dobrego wyjścia, a nawet wyjścia wcale.
    Jako skutek uboczny wystąpił również spadek aktywności zawodowej Polaków dajac pretekst do importu ludzi ze wschodu.

    – a jak jest z wysokością zarobków za aktywność zawodową?

    No i oczywiście oficjalny cel zwiększenia dzietności w Polsce się nie udał, bo mamy spadek urodzeń, a ubiegłoroczny wzrost ktoś policzył w kwocie 1,2 miliona na dziecko, zaś ten z roku 2016 na 750 tys. zł na dziecko.
    – ale sie podniósł, wskaźnik jest nadal za mały. Wzrost 1.2 mln na dziecko?

  31. Ale dlaczego? said

    AD. 28
    Z podatków finansowana jest budżetówka, budowa infrastruktury, wojsko, policja, itd.
    Bez tego mielibyśmy coś w stylu Somalii.
    Oczywiście kwestią zasadniczą jest wysokość podatków i ich redystrybucja oraz nadmierny rozrost biurokracji.
    Jak zwykle, rozsądek czyli złoty środek jest ideałem. Do którego coraz dalej i dalej.

  32. Alina said

    ///całe 500+ finansowane jest z długu obciążającego przyszłe pokolenia///

    To jest prawda ale AlexSailor wrzuca tutaj naiwny kvrwinizm dla pryszczatych młodzieńców leczących stulejkę. Bardzo łatwo zdemaskować taką narrację jako zwykłą propagandę. Bo AlexSailor ma rację i jej nie ma.

    Przykład z historii. Stany Zjednoczone skończyły II wojnę światową z olbrzymim długiem publicznym, który przekraczał 100% PKB.

    Ten dług oczywiście obciążał przyszłe pokolenia Amerykanów niewyobrażalnym ciężarem. A wiecie ile to było? Około 300 mld dolarów. To tyle, ile w 2019 roku idzie na finansowanie deficytu rządu federalnego, czyli na Pentagon, w trzy-cztery miesiące.

    Dzisiaj cały amerykański dług, który sfinansował II wojnę światową, to śmiech. I taki jest mechanizm.

    Inflacja jest konieczną cechą systemu finansowego opartego na oprocentowanym pieniądzu i gadanie że np. wydatki 500+ to powodują inflację, ale np. wydatki na wojnę Macierewicza w Iraku czy Afganistanie to już nie powodują inflacji, to zwykła kvrwinistyczna propaganda.

    Poza tym długi zawsze można umorzyć. Przecież teraz pieniądze tworzy z niczego żydowski kartel bankowy i pożycza rządowi. A równie dobrze rząd bądź jego własny bank sam mógłby tworzyć pieniądze. W PRLu tak było i nikomu to nie przeszkadzało. Nikomu oprócz…

Sorry, the comment form is closed at this time.