Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Poseł Nitras się napina

Posted by Marucha w dniu 2019-05-21 (Wtorek)

Czwartkową debatę w Sejmie zdominował temat pedofilii. Ale nie pedofilii w ogóle – czyli przestępstw wykorzystania seksualnego nieletnich – ale pedofilii w Kościele katolickim. Tak bowiem zostało to „sformatowane” w przekazie posłów opozycji – czyli Platformy i Nowoczesnej.

Pretekstem do wystąpienia politycznego ze strony opozycji był film dokumentalny braci Sekielskich na ten temat. Film pokazujący występnych księży, którzy wykorzystali seksualnie dzieci i którzy nie ponieśli żadnych istotnych konsekwencji. Zostali poprzenoszeni na inne parafie, gdzieś „schowani” przed opinią, ale w istocie sprawa została przez ich kościelnych zwierzchników – jak to się mówi: „pozamiatana pod dywan”.

Ma się rozumieć – film wstrząsnął widzami i politycy opozycji przystąpili do ataku żądając powołania świeckiej komisji do przebadania archiwów kościoła czy nie są tam ukryte inne dowody pedofilii wśród duchownych.

Z kolei PiS postawił na forum Sejmu projekt ustawy zaostrzającej kary przewidziane w kodeksie karnym za te przestępstwa. Projekt był przygotowywany dawniej i zawiera wiele innych obostrzeń, nie tylko dotyczących pedofilii, co zresztą stało się powodem ataków ze strony posłów PO zarzucających, że Ziobro pod pretekstem walki z pedofilią wykorzystuje sytuację i wprowadza zmiany idące w stronę państwa policyjnego.

Jednak trzeba powiedzieć, że podczas obrad Komisji Ustawodawczej żadnej istotnej różnicy zdań nie było. Nawet nad wieloma propozycjami rządowymi wszyscy posłowie głosowali w miarę zgodnie, a nawet kilka poprawek opozycji zostało włączonych do ustawy.

No, ale obrady komisji to nie sala plenarna. Nie ma na nich tylu kamer. Tak więc główne przedstawienie odbyło się w czwartkowe popołudnie na sali głównej Sejmu podczas trzeciego czytania. Każda poprawka mniejszości była okazją do występów posłów PO i Nowoczesnej bombardujących PiS jednolitym przesłaniem: „Chronicie pedofilów w kościele!”.

Nie było natomiast żadnej merytorycznej dyskusji nad ustawą, która była przedmiotem obrad. Za to na sali sejmowej trwały przedstawienia, pokrzykiwania, padały obelgi, posłowie opozycji rozwijali transparenty – a to z mapą pedofilii w Kościele, a to z żądaniem powołania owej komisji, która miałaby kontrolować Kościół. W szczytowym momencie poseł Nitras z PO, schodząc z mównicy rzucił w Kaczyńskiego dziecięcymi bucikami (dobrze, że nie cegłówką!).

To, że w sposób oczywisty opozycja zrobiła ze sprawy pedofilii spektakl i akcję polityczną mającą pogrążyć PiS, a partiom Koalicji przywrócić poparcie – jest oczywiste. Oczywiste są też wszystkie chwyty propagandowe, w myśl których pedofilia to Kościół, a nie np. reżyserzy jak Roman Polański czy inni celebryci.

Pedofilia księży – jakby nie była ograniczonym zjawiskiem – jest zjawiskiem odrażającym i oznacza poważny kryzys Kościoła. Co jednak wspólnego ma z tymi zjawiskami PiS czy Ziobro? To Ziobro był biskupem i krył księży pedofilów? To Kaczyński uwodził ministrantów? Ale generalnie PiS odwołuje się do katolików, do Kościoła i jak się uderzy w Kościół to i PiS na tym straci. I parę procent poparcia przepłynie do opozycji.

Warte zastanowienia jest jednak co innego. Oto film Sekielskich ukazuje się na dwa tygodnie przed eurowyborami, w których liderem jest PiS. Dwa tygodnie wcześniej na Uniwersytecie Warszawskim, miało miejsce antykościelne przemówienie redaktora „Liberte”, który wystąpił przed Tuskiem. A jeszcze dodajmy wcześniejszy o kilka miesięcy film „Kler” ukazujący księży w krzywym zwierciadle – i już mamy obraz „zorganizowanej całości.”

Wystąpienie „suporta” Tuska na Uniwersytecie Warszawskim nie było przypadkiem. Było elementem planu. Doskonale przygotowanej, polityczno-propagandowej akcji, w wyniku której PiS ma stracić poparcie i przegrać eurowybory.

W życiu nie uwierzę, że taką akcję był w stanie zaplanować jakiś Schetyna czy Nitras. Natomiast udział w całej operacji Donalda T. wskazuje, że powinniśmy o autora zapytać Angelę Merkel. Czy tylko pani Kanclerz zechce odpowiedzieć?

Janusz Sanocki
https://konserwatyzm.pl

Komentarze 3 to “Poseł Nitras się napina”

  1. Alina said

    Żyjemy w czasach dominacji mass-mediów, przemysłu rozrywkowego. Parę tygodni temu na bratniej Ukrainie wybory prezydenckie wygrał bohater serialu rozrywkowego „Sługa ludu” Wasyl Hołoborodko, więc nic dziwnego że w Polsce zaostrzanie prawa karnego ma również zostać wykonane pod przykryciem wydarzeń medialnych.

    Sanocki pisze że opozycja zrobiła sobie z tej debaty spektakl. Jednak wcześniej zrobił to PIS. Bo przecież nie przejęli się oni żadnym filmem o księżach-pedofilach. Istnienie (marginalnego) zjawiska ksieży-pedofili i ich zwalczanie nie wymaga zmian w Kodeksie karnym. Tam problemem nie były niskie kary, tylko brak ścigania tych łobuzów wynikający pewnie z ich nadludzkiego statusu w oczach parafian, a teraz za reżimu PISu ze współpracy władzy państwowej z Kościołem katolickim w dziele strzyżenia owieczek, dzięki czemu oni nawzajem będą sobie różne grzeszki „przebaczać”. Abstrahując od problemu paru księży-zboków, zwalczanie zjawiska nie wymaga zaostrzania prawa karnego tylko egzekwowanie istniejącego prawa karnego.

    Pewnie było tak że bandzior Ziobro chciał zaostrzyć prawo karne w kierunku norm państwa policyjnego korzystając z zamieszania i wyreżyserowanego społecznego oburzenia na księży-pedofili, mimo że banda Ziobry-Kaczyńskiego żadnego księdza do pierdla nie wsadzi w imię sojuszu tronu z ołtarzem. Taki cyrk. Więc obstrukcja opozycji tylko nas uchroniła przed większą szkodą.

  2. Alina said

    Żyjemy w czasach dominacji mass-mediów, przemysłu rozrywkowego. Parę tygodni temu na bratniej Ukrainie wybory prezydenckie wygrał bohater serialu rozrywkowego „Sługa ludu” Wasyl Hołoborodko, więc nic dziwnego że w Polsce zaostrzanie prawa karnego ma również zostać wykonane pod przykryciem wydarzeń medialnych.

    Sanocki pisze że opozycja zrobiła sobie z tej debaty spektakl. Jednak wcześniej zrobił to PIS. Bo przecież nie przejęli się oni żadnym filmem o księżach-pedofilach. Istnienie (marginalnego) zjawiska ksieży-pedofili i ich zwalczanie nie wymaga zmian w Kodeksie karnym. Tam problemem nie były niskie kary, tylko brak ścigania tych łobuzów wynikający pewnie z ich nadludzkiego statusu w oczach parafian, a teraz za reżimu PISu ze współpracy władzy państwowej z Kościołem katolickim w dziele strzyżenia owieczek, dzięki czemu oni nawzajem będą sobie różne grzeszki „przebaczać”. Abstrahując od problemu paru księży-zboków, zwalczanie zjawiska nie wymaga zaostrzania prawa karnego tylko egzekwowanie istniejącego prawa karnego.

    Pewnie było tak że bandzior Ziobro chciał zaostrzyć prawo karne w kierunku norm państwa policyjnego korzystając z zamieszania i wyreżyserowanego społecznego oburzenia na księży-pedofili, mimo że banda Ziobry-Kaczyńskiego żadnego księdza do pierdla nie wsadzi w imię sojuszu tronu z ołtarzem. Taki cyrk. Więc obstrukcja opozycji tylko nas uchroniła przed większą szkodą. I opozycja i rządzący reżim są siebie warci.

  3. kojak said

    Ten gnoj Nitras to ordynarny zlodzieji ! Ten przestepca powinien siedzic w wiezieniu ! Przeczesywal kiedys lajdak kiszenie poslow ! I taki ordynarny gnoj zlodziej jest poslem !!!

Sorry, the comment form is closed at this time.