Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wywiad z Mateuszem Piskorskim, przetłumaczony z angielskiego

Posted by Marucha w dniu 2019-05-21 (Wtorek)

Udało się, jednemu z mych młodszych kolegów, w ekspresowym tempie przetłumaczyć, z angielskiego, przetłumaczony z rosyjskiego, wywiad z moim młodszym kolegą uwolnionym 2 dni temu Mateuszem Piskorskim (1-szy od prawej)

>https://www.fort-russ.com/category/headline-news/

WYWIAD: uwolnienie więźnia politycznego Piskorskiego „niezwiązane zpierwszą polską wizytą ministra Ławrowa od lat”

By Joaquin Flores On May 20, 2019

Pięć dni temu znany działacz społeczny i polityczny Mateusz Piskorski, oskarżony przez polskie służby specjalne o działalność szpiegowską na rzecz Rosji i Chin, został zwolniony do stanu prawnego, który można określić Andreiowi Vypolzovowi z Kaliningradu. [??? – admin]

Renowned Polish Academic And Political Prisoner, Dr. Piskorski, Released On Bail After 3 Years Imprisonment

Mateusz, jakie warunki panują w polskich więzieniach? Mówią, że w europejskich miejscach zatrzymania wygodnie jest siedzieć: sprzęt do ćwiczeń, dobre jedzenie, a nawet dostęp do Internetu przez powolne Wi-Fi…

– (śmiech) Mam wyłącznie doświadczenia przebywania w areszcie śledczym w Polsce. Ale moje oceny tego, co zobaczyłem potwierdzili inni „goście”, którzy widzieli więzienia w Europie Zachodniej i Rosji. Opowiadali mi to samo: warunki za polskimi kratkami to średniowiecze.

Myślę, że będę zajmować się tą kwestią w przyszłości jako działacz na rzecz praw człowieka. O tym, że „jest Wi-Fi” to oczywiście kłamstwo. O jakim Internecie mowa, jeśli dostęp jest ograniczony nawet do zwykłej komunikacji telefonicznej, mimo że prawo pozwala więźniom dzwonić.

W rzeczywistości istnieje wiele aresztów przedprocesowych dla osób rosyjskojęzycznych – Ukraińców, Białorusinów. Widziałem je, rozmawialiśmy więcej niż raz. W ogóle nie są przestępcami, przypadkowo padli ofiarą fałszywych oskarżeń w Polsce. Tak więc ci ludzie od lat nie mogą dzwonić do swoich bliskich, a niektórzy pozbawieni są nawet telefonicznej komunikacji z prawnikiem.

Więźniowie, którzy jedzą więzienne jedzenie, szybko zaczynają chorować, ponieważ do „potraw” dodaje się wypełniacz, który sprawia, że zęby się kruszą. Jeśli ludzie bliscy nie przenoszą pieniędzy na przyzwoite jedzenie, jesteś skazany na chorobę. I nie ma lekarzy ani opieki medycznej.

Jak rozumiem, sytuacja w więzieniach pogorszyła się wraz z nadejściem obecnego polskiego reżimu. Za czasów poprzedniego rządu podjęto pewne kroki w celu zapewnienia, by polskie ustawodawstwo mniej lub bardziej spełniało międzynarodowe standardy w tej dziedzinie. Teraz, jeśli zostały podjęte kroki, to w stronę powrotu do ciemnych wieków.

Opowiedz nam o życiu rodzinnym. Kto na ciebie czekał w momencie zwolnienia?

– Nie jestem gwiazdą popu, więc nie chcę by moje życie osobiste stało się przedmiotem zainteresowania mediów. Chcę tylko podkreślić, że prawdziwymi ofiarami tej całej historii byli moja małżonka, obywatelka rosyjska Marina Klebanovich i mój syn Fiodor, który urodził się w Moskwie w styczniu 2017 r.

W 2016 r., kiedy zostałem zatrzymany, moja żona była zmuszona wyjechać z Polski do Rosji, a ja jeszcze nie
widziałem Fiedii …

Kiedy aktywnie angażowałeś się w działalność społeczną i polityczną, wokół ciebie krążyło wielu podobnie myślących ludzi z Niemiec, Francji i innych państw UE. Ale kiedy trafiłeś do więzienia, wielu „przyjaciół z UE” wyparowało. Czemu?

– Nie chcę nikogo oceniać, to wszystko są bardzo indywidualne sprawy. Ludzie mają rodziny, dzieci, pracę, a mój los przypomniał im, że nie można w pełni wierzyć w wolność słowa i demokrację. Większość z tych, którzy podzielali moje poglądy nadal uważam za ideowych. I doskonale ich rozumiem – wierzyli, że aresztowania za poglądy polityczne przeszły już w nieodwołalną przeszłość, że ostatni raz miało to miejsce w pierwszej połowie XX wieku.

W rzeczywistości bardzo się cieszę, że zostałem oskarżony o szpiegostwo w sprawie, która się rozpada. A mogli mi po prostu podrzucić narkotyki lub broń, tak jak robili to z innymi w Polsce.

Z kim, na przykład?

– Na przykład z redaktorem naczelnym znanego polskiego tygodnika “Fakty i mity” Romanem Kotlińskim. Siedzi on w więzieniu przez 3,5 roku z powodu niepożądanych poglądów politycznych na podstawie fałszywych oskarżeń o przestępstwo karne.

Porozmawiajmy o twoich „działaniach szpiegowskich”. Oczywiście osoby oskarżone o zdradę nie są zwalniane za kaucją. Jedna z dwóch rzeczy – albo nie jesteś szpiegiem, albo polski system jest tak skorumpowany, że możesz zostać zwolniony za pieniądze, mimo że jesteś oskarżany nawet o najpoważniejsze przestępstwo.

– Jeśli chodzi o korupcję, powiem tak. Dzisiaj w Polsce ma miejsce zacięta walka między władzą wykonawczą a sądowniczą. Nie będę mówił o przyczynach tego konfliktu, coś innego jest ważne – kilka lat temu polskie Ministerstwo Sprawiedliwości utworzyło specjalną grupę, której jedynym zadaniem jest poszukiwanie przestępstw korupcyjnych popełnianych przez sędziów. I cały czas nie odnotowano ani jednego takiego faktu.

W takich warunkach naiwnością byłoby przypuszczać, że wypuścili mnie za kaucją, ponieważ sędzia otrzymał jakiś rodzaj łapówki. Dlatego pozostaje jedyny powód, dla którego mnie wypuścili – nie jestem winny szpiegostwa. I – dodatkowo – nie popełniłem innych przestępstw, bo wyrażanie poglądów politycznych nie jest zbrodnią w demokratycznych krajach, do których, mam nadzieję, zalicza się Polska.

Przecież nawet prokuratura, jeśli przeczytać jej akt oskarżenia, przyznaje, że w mojej sprawie mówimy o rozpowszechnianiu przeze mnie pewnych przekonań politycznych i poglądów. Prokuratura nazywa to jednak „wojną informacyjną”.

Wszyscy eksperci zaangażowani w obronę, a także prawnicy, profesorowie Uniwersytetu Warszawskiego, jednym głosem mówią, że w prawie nie ma pojęcia „wojny informacyjnej” . Co więcej, zgodnie z polskim prawem, nie ma możliwości oskarżania za udział w takiej wojnie kogokolwiek. To wszystko dziennikarstwo.

Okazuje się więc, że po raz pierwszy w Unii Europejskiej osoba jest osądzana za udział w „wojnie informacyjnej”?

– Absolutnie. Ogólnie myślę, że byłem królikiem doświadczalnym polskich służb specjalnych. Wybrali mnie – słabo rozpoznawalnego polityka Polski – aby sprawdzić, czy da się zamknąć osobę za poglądy polityczne, naruszając przy tym wszelkie możliwe standardy, by następnie wykorzystać zgromadzone doświadczenie przeciw innym
niewygodnym, ale bardziej znaczącym postaciom polityki. Nie udało im się.

Porozmawiajmy o twoich poglądach politycznych. Nie zmieniły się w ciągu tych trzech lat? Czy nadal, jako przywódca partii Zmiana, opowiadasz się za wycofaniem Polski z NATO, za blokowaniem dekomunizacji?

– W ciągu tych trzech lat stałem się jeszcze bardziej przekonany, że program partii Zmiana okazał się proroczy. Weźmy relacje ze Stanami Zjednoczonymi w obszarze wojskowości. Przez trzy lata Polska okazała się jedynym państwem w Europie, które prosi, po prostu błaga na kolanach, by mieć bazy obcych wojsk na własnym terytorium – amerykańskie bazy. Przez te trzy lata dużo czytałem o historii Polski – miałem sporo czasu (uśmiechy) i nie znalazłem takiego okresu w życiu kraju, w którym by pluto na suwerenność narodową. Ale zacząłem wątpić
w jedno.

W co?

– Fakt, że partia polityczna, jako forma komunikacji z obywatelami,odpowiada zadaniom obecn ej chwili. Doszłam do wniosku, że musimy rozwijać więcej instytucji publicznych, organizacji pozarządowych.

Może polscy politycy już do ciebie podeszli, proponując, by stać się sojusznikiem? W przededniu wyborów do Parlamentu Europejskiego, i jesiennych – wyborów do Sejmu…

– Istnieją kontakty. Wymienię tych, którzy mnie wspierali: eurosceptyczny Janusz Korvin-Mikke, słynny polski reżyser Grzegorz Brown, lider Ruchu Sprawiedliwości Społecznej Piotr Ikonowicz.

Ale nie uważasz, że stałeś się kartą przetargową partii rządzącej „Prawo i sprawiedliwość”? Przed jesiennymi wyborami do Sejmu rusofobowie – „Pisowcy” usunęli cię jako irytujący czynnik, który przeciwnicy PiS mogli wykorzystać…

– Nie mam źródeł, które mogłyby potwierdzić lub zaprzeczyć takiej teorii. Teoretycznie to wszystko może być prawdą, ale chcę zwrócić uwagę na coś innego. Dzisiaj (rozmowa odbyła się 18 maja w dniu urodzin Mateusza Piskorskiego.) otworzyłem Internet po raz pierwszy od trzech lat i pierwszą rzeczą, jaką przeczytałem, było to, że doszło do spotkania rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa z polskim ministrem Jackiem Czaputowiczem …

Tak, wyobraź sobie, w ciągu ostatnich pięciu lat – to pierwsze spotkanie ministrów spraw zagranicznych Rosji i Polski. Narodził się nawet taki żart: Czaputowicz chciał spotkania z Ławrowem, ale powiedziano mu w rosyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych – proszę, spotkanie odbędzie się następnego dnia, jeśli Piskorski zostanie zwolniony z więzienia.

– (śmiech) Czaputowicz to poważny profesor, autor kilku artykułów naukowych na tematy międzynarodowe, czytałem je. Osobiście uważam, że wszystko doskonale rozumie, ale jest wbudowany w system. Mam nadzieję, że to spotkanie jest tylko początkiem negocjacji między Rosją a Polską, a jako urodzony optymista nie wykluczam spotkania na wyższym poziomie.

Jeśli chodzi o moją skromną osobę, Rosja respektuje, w przeciwieństwie do wielu innych krajów, wewnętrzną suwerenność państw. Ponieważ jestem wyłącznie obywatelem Polski, nawet jeśli wyobrazilibyśmy sobie, że Ławrow zajmuje się tematem mojego smutnego losu, Rosja nie naruszyłaby międzynarodowego „przykazania” – nie
ingerować. A ja to akceptuję i szanuję. Ale w każdym razie dobrze, że taki zbieg okoliczności miał miejsce. To w jakiś sposób inspiruje i daje nadzieję.

Jasne jest, że teraz, pomimo swojej wolności, jesteś w stanie zawieszenia, czekając na decyzję sądu. Ale kiedy, jak mówią, wszystko się skończy, co zamierzasz zrobić? Czy wybierzesz ścieżkę bojownika o wolność w Polsce, czy przejdziesz do „codziennej egzystencji”?

– Mówienie o tym jest bardzo, bardzo przedwczesne. Po pierwsze, może jestem naiwny, ale wierzę, że jeśli nie w Warszawie, to w Strasburgu znajdę sprawiedliwość i udowodnię, że nie popełniłem żadnego przestępstwa. A jeśli ETPC dojdzie do takiego wniosku, rozważę kwestię powrotu do działalności politycznej. Oczywiste jest, że wszystkie te postępowania rozciągną się na kilka lat.

Po drugie, kwestia perspektyw jest ściśle związana z opinią moich krewnych i przyjaciół. Bez konsultacji z nimi nie podejmę szybkich decyzji.

I po trzecie, a być może, po pierwsze, pytanie to należy zadać obywatelom Polski – jak bardzo potrzebują Piskorskiego, rodaka, który od trzech lat przebywa w więzieniu politycznym współczesnej Polski? Jeśli ludzie powiedzą, że nie chcą mnie widzieć, wyciągnę wnioski.

Czy rozważasz możliwość przyjścia jutro do ambasady rosyjskiej w Warszawie z prośbą o azyl polityczny?

– Tego z pewnością nie biorę pod uwagę. Jestem polskim patriotą i moje miejsce jest w Polsce, gdzie się urodziłem. Faktem jest, że prokuratura twierdziła, że mam obywatelstwo rosyjskie, co jest kłamstwem. I musiałem zwrócić się do Siergieja Wadimowicza Andriejewa, ambasadora Rosji w Warszawie, który dostarczył dokumenty od Federalnej Służby Migracyjnej Federacji Rosyjskiej, że nie jestem obywatelem Rosji i nigdy nie składałem takich próśb.

Więc jeśli przyjdę teraz do ambasady rosyjskiej, wtedy całe środowisko rusofobiczne w Polsce będzie tylko kibicować z radości. Nie chcę dać im takiej przyjemności. Chcę by w Polsce – w telewizji, w prasie – otwarcie omawiano perspektywy współpracy z Rosją. Jestem gotów argumentować, bronić mojej opinii na temat strategicznego znaczenia współpracy z Rosją, bez obawy, że z powodu poglądów ja i moi współpracownicy jutro będziemy zakr atkami.

Musimy zbudować taką właśnie Polskę, więc nie ma sensu opuszczać własnego domu.

http://zakop999pl.neon24.pl

Komentarzy 9 to “Wywiad z Mateuszem Piskorskim, przetłumaczony z angielskiego”

  1. Moher49 said

    Natomiast dzisiaj TVP poinformowała, że Mateusz Piskorski to współpracownik KONFEDERACJI.

  2. NICK said

    Wyszyński też ‚siedział’.

    I Wałęsa… .

    KIJ we MROWISKO.

  3. Kura domowa said

    Ja się zastanawiam nad pewnymi sloganami, którymi zongluja sędziowie. Mówią o „wojnie informacyjnej”, albo „mowie nienawiści”. A przecież w dowolnym słowniku języka polskiego nie ma definicji w/w pojęć.

  4. revers said

    warto wrocic do ciekawego artykulu Mateusza P. z kwietnia 2015, czyli rok przed aresztowaniem i konferencyjnym najazdem NATO w Warszwie, jego stanowisko do NATO i sytuacji na swiecie …

    http://geopolityka.org/analizy/mateusz-piskorski-polska-bez-nato-czyli-polska-bez-wojen?fbclid=IwAR11UZkvcm8FXgX8T_tnsQMdFl_ofe4RSeTf09Ey8GZn1dhx5QWfqlmRBpg

  5. Sarmata said

    Sprawa z tym, co zrobili z tym człowiekiem, co z nim zrobili, świadczy o sprawstwie żydowskim. Tylko oni mają taką mściwość bez żadnego powodu z racji na swoje zaburzenia psychiczne (*choroba Tay-Sachsa).

    Prości ludzie nie zdają sobie sprawy z tego jakby mogło być w naszym Kraju, gdyby pozbyć się potomków KPP/GL/NKWD/PPR/AL/IW/UB/KBW/SB/PZPR/MO/ORMO/ZNP/ZMS/ZSP czyli poprzebieranych w nowe nazwiska żydów.
    Nawet w snach tego sobie nie wyobrażają sobie jak bogatym, pięknym i spokojnym krajem byłaby Polska. O przeszło dwóch lat pisałem o takiej koalicji a dzisiaj życzę jaj „Szczęść Bożę”.
    W tym UBeckim państwie piątej klepki wszystko działa tylko nie normalność. To jest dalej ciągłość z żydokomuną z roku 1944 poprzez ich dzieci i wnuki o zmienionych nazwiskach. Żydki tworzą nam tutaj państwo piątej klepki o nazwie Polin. Z czasem wykopią jak kukułka Piastów z Wawelu i za 300 lat nikt pod groźbą obozu koncentracyjnego bądź śmierci słowem nie piśnie o Słowianach.

    pisałem – między innymi – tak:
    To państwo to patologia stworzona przez wywiad sowiecki w latach 1984-90. A wywiad sowiecki od A.D. 1917 to byli wyłącznie żydzi. Wszyscy rządzący w PiS mają dusze nasiąknięte socjalizmem i komunizmem a ich kręgosłupy są przetrącone przez komunizm i jego operacyjne metody. To są chodzące szkielety i kompromisy z wszelakim złem. Dlatego nie nadają się do niczego poza wymianą. Trzeba nam Polaków – najlepiej tych od Brauna, z Ruchu Narodowego, ONR i Wolność JKM.
    To wszystko to żydokomuna która w ’89 przeszła do konspiracji i się utajniła przejmując praktycznie 100% Polski. Stara taktyka dobrego i złego policjanta. Podzielili się na PO i PiS i dymają naród w cyklach 8 letnich. Dowodem na prawdziwość tej tezy jest, że nikt (poza tymi co czymś się narazili) nie wylądował w pierdlu przez ostatnie 30 lat. Zmowa na 100% a naruszający ją naiwniacy jak Lepper czy gen. Petelicki lądują w piachu.
    Ludzie, wymagajcie i żądajcie niech każdy cwaniaczek – chcący Wami rządzić – pokaże świadectwo chrztu ojców i dziadków (po czym sprawdzać je w parafiach) i zaświadczenie od proboszcza, że chodzi do Kościoła. To jedyny pewny sposób! Nie chroni on w pełni, ale jest wstępnym filtrem. Do tego czasu traktujcie go jako ciało obce z wszystkimi tego konsekwencjami. Trzeba się bronić. Wszystko co nie jest jest zgodne z optyką katolicką można od razu wrzucić do kosza bez specjalnego przyglądania się temu. Jest wiele dróg które prowadzą na manowce i nie należy nimi podążać.

    Barierą w zapewnieniu Polsce dobrobytu i bezpieczeństwa jest ulokowana na szczytach państwa 6 000 000 spuścizna po żydokomunie. To są beneficjenci i zstępni IW, UB, KBW, SB, MO, ORMO, PZPR, KBW, LWP, wywiadu PRL i WSI a nawet ZNP. PO to szajka dzieci i wnucząt UBowców, milicjantów, LWP, sędziów, prokuratorów, czerwonych nauczycieli z ZNP, PZPRowców i tym podobnego szajsu.
    Dopóki nie wymrze ten sowiecki twór to zawsze będzie maił 15 – 20% tzw. poparcia społecznego.

    Ludzie nie tylko nie wiedzą jak takie kurewstwo zlikwidować, ale nie zdają sobie sprawy, że coś takiego istniej. Nie wiedzą nawet, że każdy ubek ma willę na Florydzie, czy to Czarnecki, czy Wałęsa, czy Petelicki czy …
    A wszystkich dziwnym trafem ciągnie do Izraela.

    *) Żydzi tak mają. To jest powodowane u nich chorobą Taya-Sachsa (gangliozydoza GM2).
    Choroba Tay-Sachsa to rzadka choroba genatyczna o charakterze spichrzeniowym. W jej przebiegu dochodzi do odkładania się gangliozydu GM2 w komórkach mózgu. Jest to substancja lipidowa, a przyczyną jej spichrzania jest upośledzenie lub brak wydzielania β-heksozaminidazy, która rozkłada gangliozyd GM2. Jest to choroba występująca w populacji Żydów Aszkenazyjskich.
    Ustalono, że mutacja i jej dziedziczenie jest spowodowane bliskie pokrewieństwo rodziców dziecka np. małżeństwa między kuzynostwem, wujem a siostrzenicą.

    Przykładową jest choroba Tay-Sachsa występująca najczęściej w populacji Żydów Aszkenazyjskich.
    Przyczyny choroby Choroba Tay-Sachsa (łac. morbus Tay-Sachs, ang. Tay-Sachs disease), znana jeszcze pod nazwami gangliozydoza GM2, niedobór β-heksozaminidazy i sfingolipidoza, to choroba spichrzeniowa. Oznacza to, że w jej przebiegu dochodzi do odkładania się gangliozydu GM2 w ośrodkowym układzie nerwowym. Gangliozyd GM2 to substancja lipidowa. Spichrzanie się jej w mózgu jest efektem niedoboru lub braku enzymu rozkładającego gangliozyd GM2 – β-heksozaminidazy. Jest to skutek mutacji w genie HEXA, dziedziczona autosomalnie recesywnie. Odkładanie się GM2 w mózgu skutkuje pojawieniem się objawów chorobowych. Występowanie i rozpowszechnienie
    Choroba występuje w populacji Żydów Aszkenazyjskich, Cajunów i Amiszy. Częstość występowania choroby oszacowano na 1:3600 wśród Żydów Aszkenazyjskich i 1:320 000 noworodków w USA.

  6. bebrave2019 said

    Jan Zbigniew Potocki – „Ziobryzm” w codzienności obywatela IIIRP, gość Mateusz Piskorski

  7. PISKORZ said

    re 6 B. dziękuję..!

  8. AniaK said

    Re6:
    Żeby przywrócić godność prawa polskiego, myślę że można do tego wykorzystać przypadek pana Mateusza Piskorskiego i, powołując się na bezpieczeństwo państwa i jego obywateli, w stosunku do osób które wykorzystując swoją pozycję do jakiś porachunków dopuściły się pogwałcenia praw i swobód obywatelskich jednostki – zastosować podobne działania. Do wyjaśnienia sprawy w areszcie śledczym mieliby czas na głębszą refleksję, żal za grzechy…….poznaliby warunki życia panujące w areszcie…… W sytuacji kiedy ci ludzie pozostają na wolności nikt w Polsce nie może czuć się bezpiecznie. ONZ na pewno potwierdzi.

  9. PISKORZ said

    re 4 i 5. Bardzo dziękuję..!

Sorry, the comment form is closed at this time.