Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (67 – …
    Boydar o Kierowcy mają dość. „To…
    J o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    Lily o Wolne tematy (67 – …
    Jack Ravenno o Wolne tematy (67 – …
    Boydar o Wolne tematy (67 – …
    Boydar o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Adrian o Wolne tematy (67 – …
    Adrian o Wolne tematy (67 – …
    Mg-42 o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Marek Rogalski o Operacja na Ukrainie a globaln…
    revers o Operacja na Ukrainie a globaln…
    revers o Operacja na Ukrainie a globaln…
    NICK o Wolne tematy (67 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 621 obserwujących.

A gdzie tu Polska? A gdzie tu Polak?

Posted by Marucha w dniu 2019-05-31 (Piątek)

Mimo twierdzeń, że są na najwyższym poziomie, stosunki polsko-żydowskie nigdy po 1989 roku nie były normalne, lecz zafałszowane. Dlaczego?

Bo po stronie polskiej określają je ludzie niepolskiego pochodzenia.

Jeśli na temat tych stosunków odbywają się jakieś debaty, to biorą w nich udział prawie zawsze te same osoby, o takim samym pochodzeniu, zawsze proponowane przez stronę żydowską, i zawsze rozmawiające na tematy wysuwane przez stronę żydowską.

Przyglądając się uczestnikom takiego dialogu, można odnieść wrażenie, że wśród prawie 40-milionów Polaków i 20 milionowej Polonii nie ma nawet kilku osób, które mają coś do powiedzenia w tej sprawie.

Stosunki te opanowali całkowicie związani z formacją „Gazety Wyborczej” politycy, dziennikarze, naukowcy, pisarze, a tzw. dialog polsko-żydowski, uwzględniwszy skład narodowościowy biorących w nim udział po obu stronach, stał się jawnie dialogiem żydowsko-żydowskim.

Przykład – pierwszy po ’89 panel dyskusyjny między „Żydami i Polakami” zwołany w siedzibie francuskiego Senatu, stronę polską reprezentują: Adam Michnik i Dawid Warszawski.

To samo w stosunkach polsko-amerykańskich, które dziś jawnie stały się stosunkami żydowsko-żydowskimi.

I tu pytanie – czy polski rząd, jak jakiś afrykański kacyk, musi zdawać się (w dodatku za opłatą) na żydowskich pośredników, których interes jest zawsze inny od naszego?

Czy jest normalne, że będąc pod żydowskim atakiem, wynajmuje żydowskich pośredników podpowiadających, jak ma się zachować w czasie tego ataku?

Polakom wmówili, że bez ich pośrednictwa się nie obejdzie. Amerykanów zapewnili, że tylko oni mogą skutecznie reprezentować amerykańskie interesy w Polsce. Tak nie potrafił zachwalać swego kramu nawet najbardziej cwany handełes z przedwojennych warszawskich Nalewek. I w ten sposób, dzięki polskim (i amerykańskim) frajerom biznes dialogowania się kręci, a nawet sze krenczy.

Wielce przy tym zabawnie z perspektywy nowojorskich Żydów wyglądać musi, że i władza i opozycja w Polsce „na wyścigi” konkurują o ich względy przy pomocy żydowskich pośredników.

Temat drążyć można innym pytaniem: Jakim trzeba być idiotą i zaprzańcem, żeby wybierać w Ameryce na pośrednika nie lobby polskie, czyli Polonię, ale lobby żydowskie?

Nasz rząd robi wszystko, aby Polonia nie odgrywała jakiejkolwiek roli politycznej, zamiast lobby polonijne wzmacniać, niszczy je lub każe działać jak drugie lobby żydowskie.

Tak się dzieje od dawna. Po 1945 r. to oni podjęli się roli u Stalina pośredników w trzymaniu za gardło polskiego żywiołu. Kiedy Reagan szukał sposobów dotarcia z dolarową pomocą do opozycji w Polsce, na pośredników zgłosił się Mosad, odkurzył stare kontakty z czasów Bermana i wziął się za wspomaganie opozycjonistów, tyle tylko że… „swoich”.

Dalej, już po stanie wojennym i Magdalence, wszystko poszło jak z płatka. I tak etniczna korporacja „pośredniczy” do dziś, dialogując sama z sobą. Broniąc przy tym uporczywie i zawzięcie wyłączności na to pośrednictwo oraz monopolu na wszelkie kontakty z zagranicą, i to bez względu na to, kto w Polsce jest przy władzy.

Są przy tym niezwykle elastyczni – dzisiaj mogą być socjaldemokratami, jutro chadekami, pojutrze mniejszością niemiecką, albo frakcją kaszubską.

Najpierw byli za komunizmem i komunizmu bronili torturując polskich patriotów, potem przeciwko niemu konspirowali, a w 1989 r. raptem ogłosili, że antykomunizm jest największą podłością.

Najpierw wojowali z Bogiem, potem nie sposób ich było wyprosić z zakrystii, a dziś raptem ogłosili, że Kościół zmierza do pedofilskiej dyktatury.

Wyczyny propagandowe polskich komunistów z Marca 68 r., uznali za najbardziej haniebny rozdział w historii.

Wyczyny ich antenatów w latach 1944-56, to jest mordowanie tysięcy Polaków, uznali za przejaw „tragicznych dylematów intelektualnych polskiej lewicy”.

Odzyskanie przez Polskę niepodległości zostało czymś strasznie zapaprane. Polaków pozbawiono radości ze zwycięstwa.

To tak jakby Wielkiemu Mistrzowi Krzyżackiemu, który przeżył bitwę pod Grunwaldem dać rezydencję na Wawelu i honorowy tytuł „Wielkiego Polaka”, zaś Zbyszko z Bogdańca ścigać po sądach za nazwanie owego Wielkiego Mistrza psem.

Strasznie dziwne to dialogowanie polsko-żydowskie. Dialog wymaga bowiem dwóch stron. Tymczasem gdy spojrzeć na przebieg tego „dialogu”, gdy wziąć do ręki listę jego uczestników, to nie sposób doszukać się tam strony polskiej.

Bo również w imieniu Polaków wypowiadają się osobnicy pochodzenia żydowskiego, i to tacy, którzy przy innych okazjach demonstrują swą żydowskość. Z etnicznymi niewątpliwie Żydami „ścierają się” w tych dyskusjach niemal zawsze krajowi adwokaci żydowskiego nacjonalizmu, kooperanci w produkcji antypolskich oszczerstw. I nikomu nie przychodzi do głowy, by uczciwie uściślić na samym początku, z jakiej pozycji się wypowiada.

A można by to naprawić prostym zabiegiem językowym: nie nazywać tego dialogiem polsko-żydowskim, lecz dialogiem żydowsko-żydowskim.

Można by też domagać się, aby wyszli z ukrycia, aby zaczęli działać jawnie, aby zachowywali się wobec Polski jak zachowują się Żydzi amerykańscy wobec Ameryki, to jest stworzyli swoje odrębne jawne lobby i nazywali je lobby żydowskim, żeby ilekroć reprezentują interesy żydowskie, czynili to z otwartą przyłbicą, żeby organizacja żydowska lub gazeta żydowska (stojąca w konfliktach między Żydami i Polakami zawsze po stronie Żydów i upatrująca dobro Polski głównie w tym, żeby rządzili nią Polacy żydowskiego pochodzenia) nie mogła w nieskończoność wypierać się tego.

Wyraz „żydowski/żyd” musi wrócić do polskiego słownictwa. Nie jako obelga, ale jako informacja – po prostu.

Polscy Żydzi mają święte prawo do tego, żeby posiadać własne, odrębne interesy, żeby o nie zabiegać, żeby mieć własną gazetę (a nie żydowską gazetę dla Polaków), własną reprezentację w Sejmie.
[A jeszcze świętsze mają prawo do tego, aby spierdalać z Polski tam, gdzie ich miejsce – admin]

Tylko gdzie kto kiedy w „Wyborczej” czytał artykuł domagający się wystawienia żydowskich kandydatów w wyborach? Nikt nigdy, bo Michnik nie chce w Sejmie reprezentacji polskich Żydów. Nie chce, bo to by wprowadziło w stosunki między Polakami a Żydami jasne reguły współdziałania, a on jasnych reguł boi się jak ognia.

Bo tylko w atmosferze konspiracji możliwa jest sytuacja, że warszawski polityk w Nowym Jorku podaje się za Żyda, w Warszawie za Polaka, i twierdzi że reprezentuje i lewicę i prawicę i centrum, całą Polskę po prostu, od Tatr aż po Bałtyk.

Są przekonani, że trzeba odebrać wszystkim poza nimi prawo do zabierania głosu. Znają tylko jedną metodę dialogowania z nieprzyjazną formacją – całkowita anihilacja. A jaki jest ich najczęściej używany wyraz? „Tolerancja”.

Polskie społeczeństwo traktują jako niebezpieczną, wrogą antysemicką dzicz, którą należy zamknąć w getcie.

A jaki jest ich drugi, najczęściej używany wyraz? „Antysemityzm”. Produkują wymierzone przeciw Polsce i przeciw Polakom nacjonalistyczne i rasistowskie oszczerstwa. A z czymże to bez przerwy wojują? Z „nacjonalizmem”.

Strach przed Polakami, powoduje, że wszystko, co może Polakom szkodzić, staje się mniejszym złem. Od endeckiej zarazy lepsza jest niewola niemiecka i okupacja ruska. Niech rządzą Polską z Moskwy, Berlina, Brukseli, nawet Teheranu, byleby nie rządzili nią ci z Ciemnogrodu.

Dlaczego tak się dzieje?

Takie pytanie ciśnie się na usta, gdy po raz kolejny słyszymy, że Ustawa 447 nas nie dotyczy.

Powód jest prosty – w urzędach do tego powołanych głos mają ci sami, którzy w Ameryce wytwarzają kłamstwa o „polskich obozach”.

I pytać trzeba: Czy od przedstawiciela mniejszości narodowej można oczekiwać obrony polskiego interesu narodowego?

Czy u borykającego się z kryzysem tożsamości etnicznej nie dojdzie do konfliktu lojalności?

Czy członek diaspory żydowskiej powinien być w polskim urzędzie pełnomocnikiem ds. kontaktów z diasporą żydowską na świecie?

Czy Żyd powinien zajmować się stosunkami z Izraelem?

Czy Niemiec powinien działać na odcinku niemieckim, na rosyjskim – Rosjanin, na chińskim – Chińczyk?

Czy wydziałem wschodnim Agencji Wywiadu musi kierować Ukrainiec?

I wreszcie, czy w MSZ nad stosunkami z diasporą polską pieczę sprawować musi członek diaspory żydowskiej?

Dzieci i wnuki sowieckich agentów i stalinowskich oprawców, wierni kamraci Kiszczaka, wyselekcjonowani przez Geremka i poleceni przez Urbana – oto antenaci dyplomatycznej elity III RP.

Wszyscy dobrze się znają, wspierają, tworzą jednolitą, silnie zintegrowaną wielopokoleniową sitwę.

I tu pytanie: Czy gdyby za granicą reprezentowali nas Polacy kierowani poczuciem narodowej dumy, ludzie inni niż mentalni spadkobiercy kominternowskich funkcjonariuszy propagandy, świadomie wchodzący w układy z antypolskimi kręgami na szkodę Rzeczypospolitej, byłoby naszym wrogom tak łatwo sięgać po amunicję antypolonizmu?

Nie tylko ludzie do obsługi dialogu polsko-żydowskiego powinni być inni. Inna też powinna być jego formuła. Bo z jednej strony mamy tupet, arogancję, upokorzenia, oskarżenia, a z drugiej bezradną obronę, chowanie głowy w piasek, potulność, nieustanne bicie się w piersi i tchórzliwe merdanie ogonkiem.

Przy czym obserwując występy „ekspertów” od dialogu polsko-żydowskiego za granicą ma się wrażenie, że to ludzie inni, niż ci których znamy z Polski – u nas silni, aroganccy; za granicą mali, nieśmiali, zakompleksieni.

Był sobie niegdyś pewien dyplomata. Gdy był w rządzie głównym doradcą „premiera 1000-lecia z miasta Gorzów” pojawiły się informacje, że pracuje dla organizacji żydowskich w USA, domagających się od Polski miliardowych odszkodowań.

Gdy usunięto go z tej funkcji, szczególny żal wyraził Światowy Kongres Żydów, który w specjalnym oświadczeniu wygadał się, że dyplomata pracował nie dla polskiego rządu, ale na korzyść organizacji żydowskich.

Dowiedzieliśmy się też, że w negocjacjach pomiędzy polskim rządem a Żydowską Komisją Roszczeniową miał być gwarantem doprowadzenia do szybkiej zgody na odszkodowania.

Ciekawa była też zawarta w komunikacie wzmianka, dlaczego odszkodowaniami zajmował się tak gorliwie – „jego ojciec, był głową polskiej społeczności żydowskiej w czasach komunizmu”.

Obrazu dopełniło to, że był współzałożycielem żydowskiej loży masońskiej Synów Przymierza. Później zostaje „ambasadorem wszystkich Polaków” w Waszyngtonie, czyli tam gdzie głównym zadaniem dyplomaty powinno być przeciwdziałanie angażowaniu się administracji amerykańskiej w kwestie roszczeń organizacji żydowskich i dawanie temu właściwego odporu.

W jaki sposób czynił to?

Wobec kogo przeważało poczucie lojalności?

Przecież Loża B’nai B’rith Polin, której był założycielem, uważa za główny cel swej działalności „promowanie interesów Izraela”!

Za czasów Schnepfa, bo to o niego chodziło, rzecznikiem ambasady RP w Waszyngtonie i tym samym „medialną” twarzą Polski w Ameryce był pochodzący z rodziny przedwojennych rewolucjonistów Rafał Perl. Jego żona Anna Perl miała posadę w wydziale politycznym Ambasady.

Gdy przypomnimy, że konsulem generalnym w Nowym Jorku została Ewa Junczyk-Ziomecka, wcześniej dyrektor w Muzeum Polin i etatowa semitka w Kancelarii Lecha Kaczyńskiego, a w Los Angeles Mariusz Brymora, wcześniej zasłużony w zwalczaniu prezesa Edwarda Moskala konsul w Chicago, a później dyrektor w Departamencie Dyplomacji Publicznej MSZ odpowiedzialnym za karygodną pasywność wobec ofensywy antypolonizmu na świecie – to jasnym stało się, że stosunki polsko-amerykańskie KTOŚ podmienił na stosunki z diasporą żydowską.

Tymczasem – z notatki ujawnionej przez Stanisława Michalkiewicza dowiadujemy się, kto dziś w imieniu Polski zajmuje się negocjacjami z „przemysłem Holokaustu” – wszyscy byli podwładni Schnepfa z czasów, gdy był ambasadorem w Waszyngtonie.

Różne były (i są) kryteria doboru ludzi mających w założeniu bronić polskich interesów, tj. pośredniczyć w kontaktach Polaków ze światem zewnętrznym.

Ministrem został syn rabina, po nim syn NKWD-zisty Wołodia Cimoszewicz, a po nim brytyjski agent, mąż swojej żony, która była dyrektorem w instytucji szpiegostwa gospodarczego służącej operacjom kapitałów żydowskich.

Jeszcze inny miał podwójne obywatelstwo, a zatem zobowiązanie do podwójnej lojalności, a u wszystkich związek z polskością sprowadzał się do miejsca zamieszkania „w tym kraju”.

Zdziwienia nie budzą groteskowe sytuacje, gdy raport, notatkę, szyfrogram takiego dyplomaty czyta się jak dokument sporządzony przez obce państwo czy obcą ambasadę.

W korespondencji dyplomatycznej uderza bardzo dziwna maniera używania w miejsce „polski”, słów „nasz, nasi”, a w miejsce Polska „ten kraj”.

I tak nagminnie mieliśmy (i mamy): nasz minister, nasza ambasada, nasz radca Minc, nasz ambasador Schnepf. Przy czym, ferajna ta była w takim stopniu nasza jak w sformułowaniu „Wyborczej” o „naszym kościele katolickim”. Słownictwo słownictwem, gorzej jednak, że oddaje wiernie zawłaszczenie dyplomacji przez jedną opcję etniczną.

Czy z podejściem PiS do Ukrainy nie ma nic wspólnego wiceprezes tej partii, Ukrainiec z Przemyśla?

Czy powodem tego, że pion śledczy IPN nie osądził ani jednego zbrodniarza UPA, a skazanych rezunów zaliczył w poczet osób „represjonowanych przez PRL ze względów politycznych”, nie jest to, że wiele stanowisk w IPN poobsadzano Ukraińcami?

Czy tak „ospałe” badanie akt katyńskich i nieśmiałe rozliczanie stalinowskich zbrodniarzy, nie ma związku z tym, że w aktach IPN przewijają się nazwiska protoplastów rządzącej Polską elity?

Pytania takie prowokują do snucia teorii spiskowych – że łatwo nakłonić dyplomatę do działania na korzyść innego państwa, a nawet szkodzenia krajowi, w którym pomieszkuje. Prowokują też do ocen – są „polscy” tylko dlatego, że tu mieszkają, a w istocie stanowią mniejszość nie bez powodu nazwaną przez Stefana Żeromskiego „krajowymi cudzoziemcami”.

Uderza, że nikt z wypowiadających się na temat kadr MSZ, czy to ze strony szczeropolskiej (licencja ks. prof. Czesława S. Bartnika), czy to obozu kosmopolitów nie wymienia czynnika narodowościowego.

Mówi się i pisze niemal o wszystkim, o wykształceniu, o przeszłości partyjnej, preferencjach seksualnych, współpracy z SB, o tym kiedy korzystał z ukraińskiego burdelu w Przemyślu, ale nie ma słowa o narodowości ocenianego.

Pisze się o lobby rosyjskim, spekuluje o lobby związanym ze służbami, ale nikt nie śmie powiedzieć słowa o etnicznej jaczejce.

W USA jest oczywiste, że opinia publiczna zna pochodzenie ludzi, którzy rządzą, którzy w jakikolwiek sposób decydują o losach Amerykanów. Prześwietla się każdego, nie wyłączając kierowcy ministra. Tam tak – w Polsce niekoniecznie.

Tu dla ludzi, którzy swymi mackami opanowali państwo, wszelkie pytania o narodowość, o pochodzenie etniczne są ohydnym „grzebaniem w życiorysach”. A prawda o tym, kto rządzi, wprost poraża.

Temat drążyć można jeszcze innymi pytaniami: Czy w Muzeum Polin, instytucji Państwa Polskiego utrzymywanej przez podatników w 90 procentach polskiego pochodzenia, muszą być zatrudnieni wyłącznie Żydzi?

Dlaczego stronie polskiej w tzw. Polsko-Rosyjskiej Grupie do Spraw Trudnych, czyli w jedynym w ostatnich latach forum dialogu polsko-rosyjskiego współprzewodniczył przez lata Adam Daniel Rotfeld, a dialog nabrał absurdalnego i patologicznego charakteru?

Czy dyrektorem Ośrodka Studiów Wschodnich musi być Adam Eberhardt?

Dlaczego POLSKA Akademia Nauk finansuje konferencję naukową w Paryżu, gdy udział w niej bierze ze strony polskiej J. T. Gross?

Takie działania są przy tym niezwykle skuteczne, bo Gross za granicą występuje jako „polski naukowiec” i szkaluje nas za granicą jako… Polak.

I daje argument oszczercom: tak mówią „polscy naukowcy” i „polscy dziennikarze”, bo tak jest powiedziane w „polskim filmie” zrobionym przez „polskiego reżysera”.

Świat lubi zarzucać nam antysemityzm, ale jeszcze bardziej lubi, gdy głośno mówią o tym Polacy, a szczególnie „Polacy” powiązani z „Wyborczą”.

Temat drążyć można jeszcze innym pytaniem

– Dlaczego podczas nowelizacji ustawy o IPN „eksperci” od dialogu polsko-żydowskiego zdradzili, gdy brali udział w szczegółowo zaplanowanej machinacji, wiedząc, iż celem działań Izraela nie była bynajmniej „prawda historyczna”, lecz grabież polskiego mienia?

Zdradzili także dlatego, bo przekonali polskich idiotów dyplomatycznych, że w całej sprawie chodzi tylko o karanie za „polskie obozy”.

Tymczasem nawet dureń widzi, że zmiana przecinka w ustawie nie ma żadnego znaczenia, że Żydzi nie boją się karnych paragrafów, bo mają w Polsce immunitet absolutny i żaden nie został skazany nawet za miliardowy przekręt, a cóż dopiero za „naukowe” badania holokaustu.
Przy okazji pokazali, że była to tylko kolejna odsłona dialogu żydowsko-żydowskiego, i że „walka o Polskę” to w istocie dywersja lobby żydowskiego, w której bierze udział Zakon Synów Przymierza in corpore, no i zasłużeni weterani demokracji ludowej z czasów Marca ’68, a nawet z czasów demokraty Bermana, że chodziło o licytację, kto da więcej i osadzenie przy władzy ludzi, którzy szybko zaspokoją żydowskie roszczenia.

Nie jest sztuką odróżnić politykę polską od niepolskiej polityki prowadzonej przez jawnych wrogów.

Problem zaczyna się tam, gdzie musimy odróżnić politykę polską od polityki tych, którzy działają przeciw nam skrycie, którzy nam źle życzą, dla których los Polski jest zupełnie obojętny.

Polsce nie zagraża dziś Rosja, nie zagrażają też Niemcy. Polsce zagraża zanik poczucia narodowego krajowej elity, jej przekupność.

Nowojorscy Żydzi sami nie ograbią nas z mienia. Niemcy nie odbiorą nam Ziem Odzyskanych. Znajdą się natomiast „krajowi cudzoziemcy”, którzy to mienie i te ziemie oddadzą Żydom, Niemcom albo Chińczykom.

I w tym temacie patriotyczni publicyści mają nieograniczone pole do popisu. Bo gołym okiem widać, że coś jest w powietrzu, że coś się czai, i że pora powiedzieć o tym Polakom.

Od lat widzimy przypadkowe miernoty, którzy zostają premierami.

Widzimy ludzi gardzących polskimi interesami, kupczących pozycją Polski w świecie, dla których jedynym celem jest utrzymanie się przy władzy. „Jest wyjątkowo mściwy. Jest rudy i mściwy”; „Kupią, sprzedadzą, zdradzą, zniszczą”- tak w 2014 r. towarzysze partyjni opisali w mokotowskiej knajpie premiera i jego rząd.

W dzisiejszej Polsce toczy się jedna wielka wojna i mnóstwo potyczek. Fronty krzyżują się, krzyżują się obce wpływy. A na te wpływy wystawiona jest elita polityczna, czołobitna wobec obcych, w dodatku uwikłana w agenturalną działalność w przeszłości.

Czy elita, którą może nastraszyć nowojorski Żyd lub przekupić pierwszy lepszy fagas jest zdolna do obrony polskich interesów w obliczu potężnych i wyrafinowanych nacisków?

Polska potrzebuje dziś elit niepodatnych na obce wpływy, nieprzekupnych, upartych, takich, którzy nie wyślą wiernopoddańczej depeszy do Netanjahu czy Putina [a kiedyż to ostatnio wysłano jakiś „wiernopoddańczy list” do Putina? Kiedy? – admin], nie ustąpią Niemcom w zamian za posadę w Brukseli, nie dadzą się zastraszyć, a w rozmowach z Trumpem będą pamiętać, że nie jesteśmy którymś tam stanem USA, że naszych wrogów nic nie dzieli, że przyjaciele naszych sojuszników nie zawsze są naszymi przyjaciółmi oraz że przy dobieraniu sobie przyjaciół można obejść się bez pomocy nieprzyjaciół.

Inne dziś mamy uwarunkowania geopolityczne, ponadczasowa jest jednak doktryna Romana Dmowskiego, która głosi, że Polska może się układać z każdym na arenie międzynarodowej, z każdym państwem i każdą organizacją. Jednak z ośrodka, który wytwarza polską myśl polityczną, należy wypchnąć wszelkie wpływy zewnętrzne, uzależnienia agenturalne, ideologiczne, finansowe.

Krzysztof Baliński

Od Redakcji KIP:
W uzupełnieniu do znakomitego tekstu Pana Ambasadora i kontynuacji zawartych myśli, w postaci „mapy drogowej” działań w tym zakresie, polecamy niedawny tekst (nomen omen wstawiony na stronę KIP w tym samym dniu, gdy powyższy został nadesłany Redakcji KIP, czyli zadziałała synchronia ?) pt. „Sytuacja jest bardziej poważna, niż się zdaje… to dla Polaków i Polski BYĆ, albo NIE BYĆ !!!!!!”.

PS 1. Czym się różnił węgierski „Okrągły Stół” od polskiego „Okrągłego Stołu” ?

Przy węgierskim „Okrągłym Stole” WĘGRZY rozmawiali z ŻYDAMI.
Przy polskim „Okrągłym Stole” ŻYDZI rozmawiali z ŻYDAMI.

PS2. Także obecnie ŻYDZI na czele NARODOWCÓW rozmawiają z ŻYDAMI w: PiS-ie, PO, Nowoczesnej, Wiośnie.
A ŻYDZI W EPISKOPACIE poważnie rozmawiają i wspierają, jedynie ŻYDÓW w innych partiach,
piętnując publicznie NACJONALIZM I ANTYSEMITYZM.
I ani słowem nie wspominając o DOMINUJĄCYM I WSZECHOBECNYM ANTYPOLONIZMIE

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl

Komentarzy 39 do “A gdzie tu Polska? A gdzie tu Polak?”

  1. Kowalski said

    A co robimy my POLACY .NIC NIC NIC
    Jestesmy bierni I otumanieni tym pseudo=bogactwem demokracja rzekoma.A kosciul jeszcze celebruje w oglupianiu ;SPOLECZENSTWA POLSKIEGO .Wmawiajac nam ze wszystko trzeba BOGU zaufac I Matce BOSKIEJ.POLACY sa poprostu ;;UBEZWLASNOWOLNIENI.Kroja nas na zywca a MY NIC a MY NIC.
    Stalismy sie ofiara Ktora nie wie ze jest OFIARA.Obcy przybysze ktorzy rzadza nami szykuja nam KOLEJNA MORDOWNIE .Gdyz bez FAJERWERKOW WOJENNYCH my sie nie wyzwolimy ??? Gdyz jestesmy za glupi by sie z tego wydostac w pokojowy sposob ?GDYZ DZIS POTRZEBNY jest czyn INTELEKTUALNY.JEST TO DUCHOWA WALKA O TO BY BYC POLAKIEM SLOWIANINEM By kultywowac w sobie swoja kulture Slowianiska JUZ DZIS my POLACY …………POWINNISMY SIE WYPIAC DUPA .NA TAK ZWANA NOWOCZESNOSC ktora plynie szerokim strumieniem z ;;;;;DZIKIEGO ZACHODU;;;;To to wlasnie robi nam ;;;;PUSTKIE W ELBIE mimo ze jestesmy wyksztalceni niby.Jezdzimy zachodnimi samochodami ale pustkie mamy w kieszeni .Pracujemy charujemy od switu do wieczora .Ale pustkie w kieszeni ciagle mamy.I uwazamy ze to jest normalne …DO CZYNU POLACY DO CZYNU POLACY.
    Co tu pisac mowic wiecowac CZYN SIE LICZY TYLKO CZYN.

  2. ? said

    Anna ​Azari dla Interii: Trudno zrozumieć pogorszenie polsko-izraelskich relacji

    https://fakty.interia.pl/swiat/news-anna-azari-dla-interii-trudno-zrozumiec-pogorszenie-polsko-i,nId,3018546

  3. Boydar said

    Panie Baliński, co u pana znaczy „prawie” ? Napisał pan bowiem wyraźnie – „… wśród prawie 40-milionów Polaków …”.

    W innych okolicznościach poleciałbym klasykiem, „ochu.jałeś Kiler ?”

    Ale ty nie ochujałeś, przynajmniej nie w tym kontekście.

    Czy uważa może pan Baliński, że tak upodobniliście się do białej rasy a Polaków w szczególności, że końce w wodę ? To nic nie da, tą wodę prawie do suchego wypompowali i spuścili wasi przodkowie, przy pełnej waszej dzisiejszej aprobacie i wsparciu. I na szczęście wszystko widać, koniec też.

  4. Sarmata said

    Najlepsza strategia na wybory to POWIEDZIEĆ PRZED WYBORAMI, ŻE MA SIĘ RAKA – patrz Cimoszewicz czy Ochojska. Jest 200 000 – 300 000 głosów? Jest!
    Dwoje cwaniaków a głosów tyle co cała Konfederacja!
    Polacy mają serca równie miękkie jak ślimak dupę i uwielbiają litować się nad byle kim. A staropolskie przysłowie mówi: „nie lituj się nad dziadem, bo dziad jak odżyje to cię torbą zabije”. Na ale cóż, starożytni Sarmaci mieli trochę więcej rozumu w swoich wygolonych czaszkach.

    Stan aktualny jest taki, że żyd ma Twoje pieniądze (83 – 87%) – Ty człowiecze masz gówno i czekasz kiedy Ci raczy dać jakieś 500+!
    Pan Stanisław Michalkiewicz ujął istotę rzeczy: „Wolność gospodarcza i własność prywatna zapewniają autonomię wobec władzy” Ja powiem jeszcze prościej – broń i pieniądze zapewniają autonomię wobec władzy. I dlatego nie macie Państwo ani jednego – ani drugiego.
    Tenże pan Stanisław Michalkiewicz często pokazuje nam jak winny wszelkiemu złu jest socjalizm. Ja powiem tak: żydom wcale nie chodzi o żaden socjalizm tylko o ubezwłasnowolnienie człowieka na poziomie jednostki, pozbawienie jej swoich pieniędzy i pozbawienie broni aby już o nic nie walczył. Socjalizm, komunizm, demokracja to jest tylko marka handlowa zależna od aktualnego etapu.
    Nie chodzi wcale o żadne -izmy tylko o to, aby pozbawić Cię efektów Twojej pracy człowiecze.
    Zrozumcie to wreszcie, że żyd Józef „ten trik” zastosował w Egipcie już 3700 lat temu!

  5. Zbyszko said

    „regan chciał dać pieniądze Polsce itp szmery bajery”… po pierwsze to nie regan i jemu podobni rozdają tam pieniądze po drugie i nikt nie wyłoży żadnego centa za darmo. Ten nędzny milion dolarów i parę starych kopiarek to były koszty na propagandowe ogłupienie w zasadzie dogłupienie już ogłupionych wolną europą Polaków jako uzupełnienie wewnętrznych działań sabotażystów którzy zafundowali Polsce puste półki.
    Nie były w tych działaniach żadnego przypadku a tylko i wyłącznie realizacja bardzo solidnie przygotowanego plany przejęcia naszego Kraju, Państwa poprzez wywiezienie przez robotników i chłopów Gierka na taczce. Gierka który dał tym pogardzanym całe wieki chłopom robotnikom podmiotowość

  6. Marucha said

    Możecie czepiać się tego lub owego, ale faktem jest, że chyba żaden autor do tej pory tak obszernie i faktograficznie nie przedstawił dominacji rzydostwa w Polsce.

  7. Boydar said

    Ja się wcale nie czepiam, po prostu zauważyłem że autor podejmuje kolejny raz próbę winseminowania nam, że dziesięć milionów gudłaji stało się Polakami przez zasiedzenie.

    Dla takiego dzieła warto powiedzieć prawdę w sprawach innych, które tak naprawdę nie mają już znaczenia. To znaczy się mają, ale nie dla rozwoju wypadków bieżących.

    Dokładnie taki sam zabieg zootechniczny praktykują forsownie na resztkach Polaków inni wiodący luminarze.

    Pocieszające w tym jest tylko to, że albo te resztki nie są aż takie resztkowe, albo nawet te resztki, dopóki są, stanowią dla nich śmiertelne niebezpieczeństwo.

  8. Boydar said

    Dla uwiarygodnienia dywersyjno sabotażowej misji Jakub Frank oskarżył współbraci starszych o macę z krwią chrześcijańskich dzieci, mało tego, udowodnił to. I co zaszkodziło ? Ni chu.ja; a on spokojnie załatwił swoje.

    ————
    To, że nie zaszkodziło, to tylko wynik skretynienia Polaków, jakie manifestuje się od ok. 300 lat.
    Czy Polacy kiedykolwiek przejmowali się prawdą? Wyciągali wnioski?
    Czy prawda ich kiedykolwiek „wyzwoliła”?
    Oczywiście, że nie.
    Ten naród lubi, gdy mu się kłamie w żywe oczy, pluje w mordę i kopie w dupę.
    Admin

  9. Marucha said

    Re 7:
    Nie zauważyłem u autora próby wmówienia nam, że 10 milionów gudłajów stało się Polakami przez zasiedzenie. Przeciwnie, stale podkreśla ich odrębność.

    Wiem, Pan ma na myśli ów „prawie 40-milionowy naród”… ale chyba za bardzo ekstrapoluje intencje autora.

    PS. Polacy nie stanowią dla nikogo żadnego niebezpieczeństwa. Trudno znaleźć bardziej stłamszony naród.

  10. Boydar said

    Zostawmy na razie to, się jeszcze okaże.

  11. Marucha said

    Re 10:
    Panie Boydar, co się okaże?
    Że ktoś się pomylił albo skłamał w jakimś szczególe?
    Jakie to ma dla nas znaczenie – w sytuacji gdy armia idzie w rozsypkę sprawdzać, kto ma niezapięte guziki od munduru?

  12. Boydar said

    Wcale na naszą armię nie liczę, a w każdym razie nie na tym etapie.

    Jestem optymistą doświadczonym.

  13. Maverick said

    Polacy to taki naród który zawsze jest wykolegowany, bo wszyscy traktują nas jak wasali. Amerykanie kupują rosyjski gaz aby sprzedać go drożej głupim Polakom, Jak zawsze wysługują się w wojnach w obcych interesach jako najemnicy. Nie wiedzą że komunizm to był żydowski eksperyment na Słowianach. .Wszędzie gdzie rozwalają pomniki tam społeczeństwo jest w upadku, w USA rozwalają pomniki bohaterów południa, w Polsce tych Rosjan co oddawali życie z z okupantem hitlerowskim, nie rozumiejąc że komunizm był żydowskim eksperymentem na Słowianach, Ten eksperyment jest dalej kontynuowany, Daniels odpowiednik enkawudzisty jest na posiedzeniach rządu. Aby nas podbić skolonizować, skłócają
    jednych na drugich, wtedy łatwo rządzić podzielonym i skłóconym narodem. Szczucie na Rosjan, poprzez wspieranie banderyzmu to też część tej zagrywki wieloletniego planu zbudowania lucyferiańskiego NWO.

    https://energia.rp.pl/surowce-i-paliwa/gaz/9774-amerykanski-gaz-rosyjskiego-pochodzenia?fbclid=IwAR3ncHRrfVz9bQCvbyFVXTFjjl6hVuWwg1yeCe12HUQs4pQnH6CWCfM9WVc

  14. Plausi said

    30 LAT ŻYDOWSKIEJ OKUPACJI POLSKI

    i do tego dalsze 20 lat sabotażu żydowskich kretów, i to niedługo po tym, jak żydowskich sadystycznych morderców Polaków nieco przyhamowano po 1956 roku,

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    którym dzielnie pomagali i nadal pomagają Polacy, „temi rencami” chcąc z czystego „patriotyzmu” zniszczyć tę znienawidzoną Polskę, niezależnie w jakim PO.PiSie żydowskiego bandytyzmu by nie brali udział od czasu tzw. „transformacji ustrojowej”.

    Kto dopuszcza, aby taka banda żydowskich parobków

    https://pppolsku.wordpress.com/2019/03/06/przyklad-kolab

    zarządzała Polską, ten bezspornie zupełnie oszalał na „patriotyzm” papieski:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/usmiech-sw-jana-pawla/#Usmiech

    tak cierpliwie wpajany polskim matołkom.

  15. RomanK said

    O jakim skretynieniu Polakow tu panowie sarmaci pieprza????
    Od lat 30…….60% POlakow nie bioracych udzialu w pokazach sruli….to kretyni????? Nic sie nie zmienilo/// Jak przyszedl czas i Polacy wiedzieli kto swoj….. w Oliwii wycieli wszystkich obczieplemiennych…bez zadnych sciag….
    Do dzis widze miny Geremka, Michnika, Mazowieckiego, Kuronia:-))))) szkoda ze nei mialem kamery…zdjecie lepsze niz tysiac slow….
    Moze ktos , ma takie zdjecie???? bo wiem.. ze paru ludzi robilo te ujecia:-)))))) po ogloszeniu wynikow wyborow:-)))))))))
    Wtedy padly slowqa….- To nasz koniec!…..

    W przedwojennych paszportach obywatele polski mieli wpis…narodowosc , religia….
    komu to przeszkadzalo???? Kto zgadnie ///lizak w ksztalcie ////
    Dzis poslowie…pieprza ze Polakiem – jest kazdy obyatel Polski????
    KOnstytutka..PRLbis…..nadaje sie tylko

  16. Marucha said

    Re 15:
    Skretynienie Polaków najłatwiej dostrzec jadąc do Polski i rozmawiając z przypadkowymi osobami, a nawet ze starymi znajomymi…

    Wiele się zmieniło od 1980 roku.

  17. Kar said

    ..najgorsze i bolesne jest skretynienie starych capow ktorzy byli swiadkami zdarzen-stoluokraglego bez powylamywanych nog, palowania, podwojnych przepustek, przesluchan..dobrodziejstwa tasiemcowych kolejek-kartek, wylaczania ogrzewania zima (Lubin) ..Bij zabij, ale dzisiaj doznali absolutnej miazdzycy miozgow, nie pamietaj nic a nic, i nie chca wyciagnac zadnych wnioskow..zgredy zasnely niedziwiedzim snem

  18. Boydar said

    Czyli moja teoria, że większość z nas koło Polaka to nawet nie przechodziła (15), okazać się może słuszną. Mamy po prostu pecha.

  19. Zbyszko said

    Marucha @6 ja tylko zdenerwowałem się na ten jeden opisany przez autora wątek. Absolutnie nie neguję artykułu jako całości. Pozdrawiam:-)

  20. NICK said

    Wymiana opinii Panów Marucha i Boydar.

    Optymizm?
    Nadzieja?
    Lubelaku?

    Pozamiatane JEST.

    Trza się ustawić i ustanowić.
    To MY.
    Powinniśmy myśleć.
    Zakładać.
    Planować.
    200 lat do przodu.

    No, wiem.
    Za poźno jest………………………………………………………………….. .

    Niechaj każdy dba o Zbawienie.
    Swe.

  21. Boydar said

    O swoje dbać trzeba
    zawsze
    ale gdy zapomnisz o drugim
    Ktoś TAM może zapytać

    a ty kim jesteś, nie pamiętam cię …

  22. NICK said

    Tak.
    Lubelaku.

    Jest ten „drugi” i ostatni też… .

    „Dyskusja”.
    Tak, zgadzam się.
    ALE… .
    Musi trwać.
    „dyskusja”.

    Wielu jeszcze będzie „dyskutować”, mówiąc: ale, przecież… .

    Równia?
    W dół pochyła… .

  23. Olo said

    Gdzie Polak? Jak to gdzie? Siedzi w żydowskim odbycie i nie chce wyjść. Dobrze mu tam…

  24. RomanK said

    Kar…..moglys byc bardziej zrozumialy?????
    Okragly stol nie byl zadnym przelomem…tylko starym przewalem….
    A ludzie ktorzy pamietaja ,ze na dzien dobry w spotkaniu z wladza tracili wiekszosc uzebienia..a dzis moga nawet jej napyszczyc….wiedza co to progress….
    Ten Narod jest na tyle madry ze trwa…w takich warunkach jakie sa…i w takim stanie w jakim udalo mu sie przezyc…. a ze pretenduja do jego przewodzenia dupki….to i spotyka ich reakcja jaka powinna spotkac dupkow. Ten Narod poprze swojich liderow….jesli sie pojawia. Narazie…chiodza na nieszpory…i odpowiadaja na zadawane im pytania w sposob z ktorego wynika , ze sa krtynami.
    Kretynow sie nikt nie boi…..

  25. Maverick said

    PiS już wyłamuje się z tego co przyrzekał naiwnemu Polactwu.

    ŻYDY kupują Polaków za ich własne pieniądze aby zdobyć ich zaufanie i wyrolować na znacznie większy szmal.

    Tak było gdy dali im kuroniówki, aby odebrać PGR-y.
    Tak było gdy gadali że nic się nie opłaca i potrzebni inwestorzy strategiczni, gdy rozsprzedali polski przemysł za grosze średnio nawet poniżej 10% wartości, co było gorsze od kolonizacji afrykańskich krajów, i to obcym firmom które często zamykały te biznesy aby zdobyć rynek dla siebie.
    Potem służby i politycy dorabiali się na przekrętach, aferach i czystym złodziejstwie. Większość nie wie co naprawdę dzieje się w ich kraju.
    Pozostała im lewacka mentalność i lubią darmochę dlatego chcą Uni bo tam dają. Aby tak myśleć to trzeba mieć IQ poniżej 65.

  26. Boydar said

    Murwa Kać, Kolego Kafel … 🙂

  27. Listwa said

    @ 1 Kowalski

    Idzcie i pokażcie jak sie robi.
    Szczekacie na katolików , jacy to oni zydokatolicy, jak dają sie tłuc po policzkach, podjudzacie i chowci sie po krzakach.

    Zbierzcie sie wszyscy wszelkiej antykatolicy, niewierzacy, przemądrzali i pokażcie jak sie Polske wyzwala, a nie tylko stać was na tchórzliwe wysługiwane sie katolikami.

  28. PISKORZ said

    re 15 P. Romanie Właśnie dziś w księgarni narodowej przeglądałem wznowienie pańskiej książki „Spotwarzona..”. Cena prawie 40 Pln, wyd. Wektory. Kupię innym razem, myślę, że warto. Księgarnia Narodowa ul Chmielna,kilka kroków od N. Światu. ps Dziś kupiłem 2 Konecznego..

  29. Jack ravenno said

    @2 ? – jeden cytat Azari spod linka: „Zawsze przywołuję ten przykład, że jeśli zapytać Izraelczyka w Polsce o powstanie warszawskie, to on powie o powstaniu w getcie warszawskim. Z drugiej strony Polacy, przynajmniej większość z nich, którzy słyszą liczby: trzy miliony polskich Żydów i trzy miliony Polaków, którzy zostali zabici podczas II wojny światowej – nie rozumieją, nie dostrzegają tej różnicy między trzema milionami z 30 milionów obywateli a trzema milionami z 3,5 mln.”

    Jaka KURWA różnica? I jak można mieć szacunek dla tych pejsatych swołoczy? To oni nie mają szacunku dla nikogo. CHUJ z nimi żydowskimi satanistami.Co tam Polak – ich było w chuj! A żydzi – oj jak malutko, malutko… Nieważne, że życie KAŻDEGO człowieka powinno być traktowane jako wartość najwyższa.

    Jak takie teksty zasuwa „ambasador” Izraela – to jakie gówno we łbach muszą mieć pozostali?

    Jebani żydowscy rasiści, hitlerowcy, naziści, grandziarze, bandyci, mordercy.

  30. Jack Ravenno said

    @25 MAVERICK – a propos zamykania…Właśnie gdzieś wpadło mi w oko, że marka ZELMER znika z rynku bo Bosh&Siemens se zmieniają plany – znaczy się Szkopy są właścicielami marki i zrobią co zechcą. A jak sięgam pamięcią – Zelmer zawsze się kojarzył z polskim małym AGD.

  31. Listwa said

    @ 30 Jack Ravenno

    Nie co zechcą tylko zapowiedzieli że zniknie

  32. Michael E.Jones : WPŁYW ŻYDOWSKIEGO REWOLUCJONIZMU NA HISTORIĘ ŚWIATA.Stąd ANTYPOLONIZM,którego narzędziem jest KULT HOLOKAUSTU opisany w KULTURA KRYTYKI przez Kevin’a MacDonald’a.

  33. RomanK said

    ad28….Przykro mi panie Piskorz….nie wiem dlaczego tak wysoko cenia cos co wzieli za darmo:-))_)0

  34. Alina said

    @ Piskorz

    Nie kupuj chłopie tego plugastwa.

    Po pierwsze – jest na sieci. Po co żyda dorabiać? Po drugie – to totalny bełkot. Czy „Pan Roman” ma jakieś dowody na niemieckie komory gazowe albo na lampiony z żydowskiej skóry czy mydło z żydowskiego tłuszczu? Nie czytajcie takich bzdur!

  35. jasiekztoronto said

    Re: 33 Alina…
    Mysle, ze p. Roman jest jednak pierwszym do wyjasnienia pani pytan, a nie stwierdzen ad person’a…
    (byloby bardziej dyplomatycznie jak i elegancko).
    Ja rowniez czytalem ta ksiazke ( a nawet jej czesc do strony 17 mialem okazje poprawiac stylistyczno-ortograficznie…jesli juz…) i owszem nasunelo mi sie pare pytan na ktore jednak nie otrzymalem odpowiedzi…
    No coz, kazdy moze miec swoje przemyslenia i przelac je na papier… Tylko co potem???….

    ==========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  36. Info2 : tak jak przy okrągłym stole władza podzieliła się władzą ze swymi agentami ( powiedział kiedyś inz.Gwiazda) tak teraz lokalni żydzi ( patrz majątek premiera Morawieckiego) u władzy w Polsce dzielą się dobytkiem całej Polski z żydami za granicą ( Izrael , USA itd) Maja jednak problem gdyż juz niektórzy Polacy chwycili za noże : Gdańsk , Siedlce . To może doprowadzić do taniej jatki i rzek krwi na ulicach całej Polski. Dlatego agenci wpływu ( Michałkiewicz i inni tzw dziennikarze badają na ile tych głupich POlaków mozna jeszcze bezpiecznie naciągnąć?)

  37. Marucha said

    Re 34:
    Książka może się Pani nie podobać.
    To nie powód, by nazywać ją plugastwem. a autora żydem.
    Jestem już cholernie zmęczony tym żydowaniem w kierunku każdego, kto nam się nie podoba.

  38. Kar said

    re:37/Marucha

    – gudla, to jest temat nie zdarcia. Tak dlugo jak oni sa tak dlugo bedzie temat wylazil nam uszami.. Tu na dole jest zdjecie (ten rozczochrany) „zawieszonego” liberala-komucha, ktory ladnie okreslil „antysemitzm” mowiac; ..”antysemitzm” jest wybity przez izraelska ambasade, ktora grasuje wewnatrza partii”..trzeba komuchowi przyznac racje, bo zazydzenie w brytyjskim parlamencie jest bije na leb na szyje farse polska.

    https://www.metro.news/labour-suspends-senior-official-pete-willsman-over-taped-anti-semitism-comments/1581000/

    ..LABOUR has suspended a senior official after a tape emerged of him saying anti-Semitism has been ‘whipped up’ by the Israeli embassy working within the party…

  39. bebrave2019 said

    Patologie w zydowskim kraju Polin:

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: