Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rewelacje na temat ks. Tischnera w książce IPN. Cenckiewicz: Kontakt operacyjny, konsultant w MSW.

Posted by Marucha w dniu 2019-06-05 (Środa)

Ks. Józef Tischner w 1983 r. został zarejestrowany jako kontakt operacyjny, a w 1988 r. jako konsultant IV Departamentu MSW – wynika z publikacji „Kryptonim +Klan+. Służba Bezpieczeństwa wobec NSZZ ‚Solidarność’ w Gdańsku. Tom 2″ .

Informację tę podał szef WBH Sławomir Cenckiewicz.
„Już jest! 1000 stron fundamentalnych dokumentów SB o Solidarności, Wałęsie i ludziach Kościoła! Jedna z najważniejszych książek źródłowych IPN! Zaszczyt, że byłem jej naukowym recenzentem” – napisał w poniedziałek Cenckiewicz na Twitterze.

„Przykra ta rejestracja ks. Józefa Tischnera w kategorii KO i konsultanta Departamentu IV MSW. Szkoda” – napisał dyrektor Wojskowego Biura Historycznego w kolejnym tweecie, zamieszczając też skan jednej ze stron publikacji IPN, dotyczący ks. Tischnera.

[Przykra? Ktoś jest zaskoczony, że „postępowi” księża to z reguły wtyczki, kontakty i kable? Tischner, Czajkowski, Weksler-Waszkinel… – admin]

„W latach 1980-1983 rozpracowywany przez Wydział IV KW MO w Krakowie, w ramach SOR krypt. ‚Leo’, 27 lipca 1983 roku zarejestrowany pod nr. 81208 przez Departament IV MSW w kategorii ‚kandydat’, następnie KO. Od 13 października 1988 r. konsultant. Został wyrejestrowany 30 stycznia 1990 roku” – czytamy w opublikowanym przez Cenckiewicza skanie fragmentu książki, dotyczącego ks. Tischnera.

Książka „Kryptonim ‚Klan’. Służba Bezpieczeństwa wobec NSZZ ‚Solidarność’ w Gdańsku”. Tom 2: „I Krajowy Zjazd Delegatów” została wydana w 2019 r. przez Wydawnictwo Instytut Pamięci Narodowej.

Ks. Józef Tichner (ur.1931 r.) był filozofem, profesorem Papieskiej Akademii Teologicznej. Święcenia kapłańskie przyjął 26 czerwca 1955. W latach 70. XX w. stał się znaną postacią w życiu intelektualnym Polski. W 1980 podjął na szerszą skalę działalność publiczną. Jego teksty publikowane w „Tygodniku Powszechnym” zostały wydane w 1981 roku jako „Etyka Solidarności”. Jego kazanie wygłoszone na I Zjeździe Solidarności zaliczono w poczet oficjalnych dokumentów zjazdowych.

Wykładał filozofię w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie, a potem na Papieskiej Akademii Teologicznej. Prowadził także zajęcia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 80. związał się z ruchem Solidarności, w 1981 r. był kapelanem zjazdu Solidarności.

Ks. Tischner był autorem książek: „Świat ludzkiej nadziei” (1975), „Etyka Solidarności” (1981), „Polski kształt dialogu” (1981), „Myślenie według wartości” (1982), „Zawierzyć człowiekowi” (1991), „Spowiedź rewolucjonisty” (1993), „Nieszczęsny dar wolności” (1993), „W krainie schorowanej wyobraźni” (1997). W 1997 roku napisał „Historię filozofii po góralsku”, która okazała się przebojem rynkowym.

Ks. Tischner był członkiem rady programowej Unii Wolności [tak, tak… – admin]. Swoje poglądy polityczne i biografię przedstawił w opublikowanej w 1995 r. książce „Między panem a plebanem” – tomie rozmów z Adamem Michnikiem, przy współudziale Jacka Żakowskiego. Rok później powstała następna książka na podstawie rozmów z Jackiem Żakowskim – „Tischner czyta Katechizm”.

We wrześniu 1999 r. ks. Tischner otrzymał Order Orła Białego. Zmarł 28 czerwca 2000 r. w wieku 69 lat. Został pochowany w Łopusznej k. Nowego Targu.

„Kryptonim ‚Klan’. Służba Bezpieczeństwa wobec NSZZ ‚Solidarność’ w Gdańsku”, t. 2: „I Krajowy Zjazd Delegatów” ukazała się w tym roku nakładem IPN, wyboru i opracowania dokonali Dominik Sokołowski, Radosław Żydonik, którzy są także autorami wstępu do tej pracy gromadzącej m.in. dokumenty i materiały operacyjne i analityczne wytworzone przez SB dotyczące I Zjazdu „S”, które trafiały przede wszystkim do teczek dwóch spraw obiektowych: krypt. „Sejmik” (włączonych następnie do sprawy krypt. „Klan”) i „Debata”, założonych specjalnie na okoliczność I KZD. „Publikowane dokumenty ukazują arsenał zastosowanych środków oraz determinację, z jaką władze komunistyczne usiłowały wpływać na przebieg debaty zjazdowej” – podkreślają autorzy opracowania.

https://wiadomosci.dziennik.pl

Komentarzy 139 to “Rewelacje na temat ks. Tischnera w książce IPN. Cenckiewicz: Kontakt operacyjny, konsultant w MSW.”

  1. Listwa said

    I wyszła tyż prawda że g**no prawda. Kolejny przyjaciel papieża.

  2. NC said

    Zauważę, że Tischner zaczął wpółpracować z SB w roku 1983, kiedy dla zorientowanych było już jasne, że ruch Solidarnośći został zniszczony, a do przejęcia władzy w państwie dążyła MichnikoKuronioGeremkowszczyzna.

  3. Listwa said

    @ 2 NC

    A Cenckiewicz wszystko wyjął? Jakoś ktoś kiedyś ustawił hierarchie posoborową pod płot i na baczność. I stoi cichutko.

  4. Marek said

    Ja bym się tak nie podniecał.
    KO to jednak nie TW, czy agent.
    Chyba że ktoś zna definicje i mnie oświeci.

  5. RomanK said

    Pszyjaciel papierza:-)))))) moja koza ….tesz ma wielu pszyjaciul:-)))))
    Jezeli osob, a duchowna zostawala wspolpracownikiem Sluzb Specjalnych Komunistycznych aparatow wladzy, swiadczy to o szczegolnym statusie takich ludzi!
    Panie NC..ma pan 100% racji…. i doddatkowo sam pan widzi- jakie byly cele TW Tischnera zarowno w zniszczeniu wizerunku JPII… jak i Solidarnosci….jak to brzmi logo pewnej szpiegowskiej bandy…By way of decception…..”
    Dlatego zawsze w modlitwie nie wolno nam zapominac o westchnieniu:
    Panie strzez mnie przed pszyjacioly…bo z wrogami poradze sobie sam….

  6. Sarmata said

    Ks. prof. Józef Tischner Blumstein – pochodzenie żydowskie, ulubieniec Gazety Wyborczej.

    Kontakt Operacyjny
    Osoba zarejestrowana przez Służbę Bezpieczeństwa jako OZI (osobowe źródło informacji).
    Z reguły Kontakt Operacyjny nie różnił się niczym od TW (Tajnego Współpracownika). Kontakt Operacyjny był formą świadomej współpracy z organami bezpieczeństwa PRL, ale bez wymogu podpisania zobowiązania. KO dostawał czasem wynagrodzenie, najczęściej jednak w postaci upominków i alkoholu. Oficer prowadzący nadawał takiemu współpracownikowi – jeżeli był uważany za bardzo cenne źródło – najczęściej pełny pseudonim. Jeżeli natomiast informator nie był traktowany jako wiarygodne źródło – to inicjałami imienia i nazwiska. Nimi też były podpisywane doniesienia.
    Często jedyną różnicą między Kontaktem Operacyjnym a TW było wyłącznie to, że KO był członkiem PZPR, a SB nie miała ochoty się starać we władzach partyjnych o oficjalną zgodę na jego werbunek. Werbowanie bowiem członków partii było dozwolone jedynie w bardzo ważnych przypadkach i za zgodą I Sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Kontakt Operacyjny był formą współpracy agenturalnej szczególnie często stosowaną w Departamencie I MSW (wywiad) i traktowany jako TW.

  7. Listwa said

    @ 4 Marek

    Jeśli był „konsultant IV Departamentu MSW” to był czymś więcej nic KO.
    Mógł być najpierw zarejestrowany jako KO. Co nie znaczy że tylko.

  8. […] https://marucha.wordpress.com/2019/06/05/rewelacje-na-temat-ks-tischnera-w-ksiazce-ipn-cenckiewicz-k… […]

  9. Ktoś formowal takich „Ksiezy” W PRL… oni wszyscy żyli obok nas…

    ——
    Gomułka osobiście.
    Admin

  10. Dictum said

    wyimki z książki ks.Trzeciaka (rok 1936)

    Większość bowiem przywódców – nie tylko partii rewolucyjnych, ale nawet kościelnych i monarchistycznych – pochodzi od żydów. Prawdę trzeba powiedzieć, że wśród przywódców księży jest znacznie więcej maranów [maran – wychrzczony żyd hiszpański], jak wśród bohaterów rewolucji. To jest również „rozum”. Psychologia marańska jest taka, że im więcej ich dzieci zajmuje wysokie stanowiska w Kościele, tym pewniejsi są ich ojcowie ze swoimi szkołami talmudycznymi. Stało się już prawie tradycją u maranów, że przynajmniej jeden syn w każdej rodzinie winien zostać księdzem. A ponieważ rozumu żydowskiego nie brakuje – dochodzą oni w karierze księżowskiej do bardzo wysokich stanowisk.

    Marani z wysp Majorka chcąc dowieść, że oni są prawdziwymi gojami, wystawiają na zewnątrz swoje garnki z mięsem świńskim, podczas gdy wewnątrz za drzwiami zamkniętymi na siedem spustów odmawiają modlitwy żydowskie

  11. Katarzyna T said

    Ad 9″Zaćma” – cała prawda o krwawej Julii Brystygierowej ? https://www.youtube.com/watch?v=oE0kUXbsir4

  12. Dictum said

    [ jeszcze z: ks. Trzeciak, Program światowej polityki żydowskiej, 1936]

    A zatem po 442 latach, spełniając rozkaz sanhedrynu, podpisany przez księcia żydów w Konstantynopolu, za pomocą oszustwa i podstępu, przekonali się żydzi „przez doświadczenie, że z pognębionych stali się wysoko wyniesionymi”, bo opanowali rządy w Hiszpanii, pomścili się nad chrześcijanami, niszcząc ich kościoły i wiekopomne zabytki sztuki i nauki. Przygotowywali się do tego powoli i wytrwale, ale zawsze planowo, przyjmowali wprawdzie chrzest, ale „zachowywali zawsze pamięć o Mojżeszu w sercu”, czyli pozostali w duszy żydami, udając na zewnątrz, że są chrześcijanami. Tego rodzaju ukryci żydzi, dysząc nienawiścią do wszystkiego, co chrześcijańskie, wstępowali do stanu duchownego, gdzie dochodzili do wysokich godności, aby rujnować Katolicki Kościół. Cały przebieg rewolucji hiszpańskiej, szczególnie w oświetleniu wymienionej korespondencji Hajnta, wskazuje plastycznie, że rewolucje te przygotowywano i wykonano wiernie według programu, obmyślanego przez sanhedryn żydowski…

  13. Joannus said

    Zaznaczam, mnie nie martwi to ujawnienie .
    Podejdę do sprawy z innej strony. Nie ufam synom i wnukom działaczy z PZPR, czy służby milicyjnej, nawet gdy przybierają barwy tradycjonalistów.
    Cenckiewicz widać wziął na tapetę księży. Był już ks. Jankowski, teraz Tischner, a kto po nich będzie następnym.

  14. Marek said

    ad6) Sarmata,
    w takim razie, nie mam pytań i dziękuję za wyjaśnienie.
    „Goowno prawda” – a taki hamerykański kuń z niego był:)

  15. Marek said

    Jeszcze drobna uwaga.
    Ciekawe, kiedy IPN i towarzysz Cenckiewicz ujawnią obecnych i żyjących KO i TW wśród kościelnych funkcjonariuszy?
    Kopanie zmarłych i żyjących, różnica jest.

  16. Joannus said

    Ad 15

    ”Kopanie zmarłych i żyjących, różnica jest.”
    O tym powinni wiedzieć, szczególnie wierzący.

    —————-
    Czy śmierć powinna chronić przed ujawnianiem niechwalebnej przeszłości?
    To po co nam historia?
    Admin

  17. Ad.9. Przekonany jestem, że TAK….z powodu bierności…

    ———-
    No nie… Gomułka miał naprowadzać Kościół na właściwą drogę… 🙂
    Admin

  18. Marek said

    Panie Marucha, Cenckiewicz ujawnił również prawdę* o współpracy ks Jankowskiego.
    >https://www.youtube.com/watch?v=C5ffPqgU0zI

  19. Marucha said

    Re 18:
    Ma Pan rację. Być może trzeba podchodzić do tych odkryć ze sceptycyzmem.
    Choć, swoją drogą, postępowy ks. Tischner nie robił na mnie dobrego wrażenia – mimo niewątpliwych talentów literackich i poczucia humoru.

  20. Marek said

    Tu jeszcze jeden krzyształowy – Borusewicz – o ks Jankowskim, jako agencie bezpieki:
    >https://www.youtube.com/watch?v=Xtf5oWu-yto
    A jaki przekonujący.
    I bądź tu mądry. Nie można byle komu ufać, a już żydkom na pewno.

  21. Marek said

    Dla mnie wszyscy cementujący układ popisowy, głownie poprzez markowaną walkę pomiędzy stronami konfliktu, wywołują niechęć graniczącą z odrazą do tego typu osobników. Nie ulega wątpliwości, że układ popisowy jest owocem okrągłego żydowskiego stołu i służy im, a nie Polakom.

  22. Non Licet said

    Gadać każdy może, jeden lepiej a inny gorzej . . . Święci odchodzą z tego świata: godnie; w pełni świadomie; radośnie i w cudownych woniach i dźwiękach – nic z tych rzeczy nie miało miejsca w ostatnich dniach Ks. Tischnera! Był pozbawiony kontaktu z rzeczywistością! Tak nie odchodzą Święci, tak odchodzą: choć powołani to jednak nie wybrani.
    Zważ na każde słowo, które wypowiadasz, aby nie stało się dla ciebie kołem młyńskim. Pozostawił nas w swoim największym „odkryciu”, że są 3 prawdy, chyba tylko ta trzecia:

    „gówno prawda”- pozostanie po nim na wieki!

  23. Uwazam ze, jeżeli Gomułka miał wydział do inwigilacji kościoła I był wydział ten odpowiedzialny za niszczenie kościoła…, to każdy normalny przywódca winien zadbać by ten wydział nie niszczył a chronił Kościół, tak jak to my dziś robimy wierni Tradycji… Ja się bardzo Panu dzieje, że Pan ma jakby odmienne zdanie I robi się nawet oburzony gdy taki wniosek w Gajowce upubliczbiam. Różnimy się w opinii Panie Gajowy. Różnica te szanuje. Ma Pan do niej prawo I proszę pozwolić mi mieć swoją opinię na ten temat.
    Z wielu publikacji tu wynika, że ani Gomuki czas, ani Gierka nie był polskim czasem a li tylko mądrością etapu.Zydow Gomułka nie usunął a przesunął w inne miejsce a to różnica gigantyczna, która wyjaśnia czemu Gierek wziął kredyty od wrogów czyniąc nas siedzacymi na minie finansowej umożliwiającej wybuchy kryzysów i niezadowolenia społecznego I tego ko sekwencji…
    Pan wybaczy, ale mam tragiczne zdanie o czasach PRL i to za sprawą Pana tu artykułów, które potwierdzają moje gorzkie przypuszczenia.

  24. Carlos said

    ktokolwiek przyjaznil sie z Michnikiem, jest lub byl ciulem

  25. Listwa said

    @ 22 Non Licet

    Można jeszcze przypomnieć że w dniach ostatnich jeździł na wózku i tak jak Jan Paweł II nie mógł słowa wypowiedzieć choć ich kamery pokazywały.

  26. Marucha said

    Re 23:
    Pan się zupełnie nie zna na PRL-u.
    A już wtręt o długach Gierka to zupełne dno.
    Kredyty, jakie wziął Gierek były po pierwsze NICZYM w porównaniu z obecnymi długami III RP. Po drugie – dobrze wiemy, na co zostały zużyte: na liczne, potrzebne inwestycje. A gdzie poszły setki miliardów dolarów, na jakie zapożyczyły się rządy III RP?
    I po trzecie – długi Gierka są już dawno spłacone, natomiast obecne długi NIGDY nie będą spłacone,.

    Nie myślałem, że jeszcze znajdzie się ktoś winiący Gierka za kryzysy i niezadowolenie społeczne… to się w pale normalnie nie mieści.

  27. Greg said

    Re. Joannus

    Uważałem Pana za poważnego człowieka.

    Ksiądz Józef Tischner, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, filozof (jak sam mówi o sobie, po pierwsze filozof, po drugie ksiądz), jest w dzisiejszej Polsce wszędzie obecny: w telewizji publicznej ma swoje programy; udziela wywiadów prasie o lewicowej i libertyńskiej proweniencji; pisuje raz po raz imponujące rozmiarami artykuły w „Tygodniku Powszechnym’’ (redakcja eksponuje dzieła ks. Profesora na pierwszej stronie); wydaje książki autorskie i tzw. rozmowy, w których jego partnerami są antykościelny polityk i publicysta Michnik oraz laicyzująco-lewicowy dziennikarz Jacek Żakowski. Ks. Tischner jeździ też często za granicę, gdzie zdarza mu się przekazywać kontestatorskiej prasie, jak np. austriackiemu organowi ugrupowania „My jesteśmy kościołem” pt. „Kirche Intern”, swoje opinie – w rodzaju tej, że w Polsce są dwa różne środowiska katolickie: jedno światłe i godne, bo postępowe, czyli ludzie „Tygodnika Powszechnego’’ i wszyscy im bliscy, a drugie zacofane intelektualnie i konfesyjne, chylące się ku upadkowi – Katolicki Uniwersytet Lubelski ze swymi profesorami i studentami.
    Dziwne rzeczy, które Ksiądz mówił i mówi (zaś mówi i pisze wciąż), można bez końca wyliczać: np. to, że dogmaty są już nieaktualne, bo każda epoka ma swoje; to znów, że Polsce potrzebna jest „ ucieczka (!) religii w prywatność albo że Kościół jest raz mądrzejszy, raz głupszy. Przepędza ludzi jak może (…) największym zagrożeniem dla Kościoła jest on sam. Ks. Profesor nie wahał się też rzec w wywiadzie dla „Trybuny Opolskiej’’ z 13 września 1996 r.: dla mnie Urban jest o ‚key.
    Ks. Tischner bywa zwykle wyrozumiały i tolerancyjny. Gdy rozmawiała z nim indyferentna dziennikarka TV i „Dziennika Zachodniego’’ z Katowic, która orzekła, że podczas Ostatniej Wieczerzy Apostołowie upili się i zasnęli, komentarz księdza brzmiał, że każdy ma swoje słabości. Jednak owa tolerancja, której towarzyszy najczęściej życzliwy uśmiech, ma swoje granice. Gdy tylko ktoś ośmieli się z Ks. Profesorem nie zgodzić, a nie jest postkomunistą czy libertynem tylko wywodzi się ze „złej prawicy’’ bądź „Kościoła zamkniętego’’, nasz wielki Autorytet zmienia się natychmiast w gniewnego i bezlitosnego przeciwnika, w którego słowach trudno dojrzeć cnoty, wymagane od innych. Jego ulubioną metodą polemiczną jest rozpoczynanie sporu od sugestii, że oponent go nie rozumie – nawet gdy jest szanowanym intelektualistą czy uczonym. Tego chwytu można pogratulować: nie znali go zapewne nawet eryści…
    Księdzu Tischnerowi lepiej w drogę nie wchodzić. Po stronie Księdza stoją nie tylko rzesze zasłuchanych w jego telewizyjne nauki, ale również wysokie osobistości duchowne. Profesor jest nietykalny, niekrytykowalny i niepodważalny. Przekonał się o tym pewien wyróżniający się inteligencją i sztuką władania słowem ksiądz wikary, który w programie jednej z radiostacji kościelnych wygłaszał swój cotygodniowy felieton, cieszący się wielkim uznaniem słuchaczy. Gdy ośmielił się poddać krytyce wypowiedzi ks. Tischnera, nie tylko odebrano mu natychmiast prawo głosu na antenie, ale wkrótce został przeniesiony z dużego miasta do skromnej wiejskiej parafii, gdzie ucichł i przestał się w opinii publicznej liczyć. I o to niewątpliwie chodziło.
    Ks. Profesor objaśnia nam Dekalog i Katechizm – oczywiście, po swojemu; owe egzegezy wypowiada nie tylko w telewizji, ale pojawiają się one natychmiast w druku – w książkach, które wysypują się z oficyn, jak grzyby po deszczu, jedna po drugiej, wypełniając półki i witryny katolickich księgarń. Gdy pod Jasną Górą odbywają się uroczystości religijne, młodzi ludzie obchodzą wiernych, sprzedając natarczywie książki i broszury pióra Księdza. Ich autor, choć za teologa raczej się nie uważa, to jednak przedstawia własną interpretację teologii, postulując jej unowocześnienie i przyjęcie w formie, którą określił kiedyś mianem „nowej wiary”.
    Niektórzy uporczywi wielbiciele ks. Profesora mówią wciąż o nim jako o „czołowym ideologu «Solidarności»”, chociaż Ksiądz nie ma od dawna z „S” nic wspólnego, będąc aktywnym sojusznikiem demoliberałów, skupionych w libertyńskiej UW. Pojawia się też bez skrępowania na konwentyklach tej partii; można sobie wyobrazić, jak straszny podniósłby się rejwach z burzą protestów włącznie we wszelkich instancjach i „organach”, gdyby na zebraniu ROP-u czy nawet AWS-u wystąpił jakiś ksiądz. Z pewnością usłyszelibyśmy głosy surowego potępienia takiego „upolitycznionego” duchownego, a nie wykluczone, że przyłączyłby się do nich bp. Pieronek, czy bp. Życiński. O zaangażowaniu politycznym ks. Tischnera nikt ani słówka nie piśnie…
    Ksiądz Tischner nie poprzestaje bynajmniej na udziale w akcjach ukochanej „Unii” i wspieraniu jej słowem i czynem. Zasiada w Radzie Fundacji Batorego, sponsorującej antychrześcijańskie poczynania; jest członkiem Klubu Europa, uchodzącego za formację paramasońską. Ostatnio wraz z ks. Bpem. Józefem Życińskim – przystąpił do krytykowania wszystkich tych, co sygnalizują nasilające się w Polsce działania masonerii, wrogiej w swych podstawach ideologicznych religii, a szczególnie Kościołowi katolickiemu. Z tego, co obaj duchowni intelektualiści zawyrokowali na łamach bliskich sobie czasopism, wynika, że masonów w Polsce prawie nie ma, a gdy nawet są, nie zagrażają nikomu. Kto o nich mówi i pisze, wprowadza ludzi w błąd i jest śmieszny. Intencja tych wystąpień żadnego komentarza nie wymaga.
    Umacnianie pierwszoplanowej pozycji ks. Profesora w świadomości Polaków – jako duchowego przywódcy „Kościoła otwartego”, czyli dającego się „zmieniać” według życzeń katolewicy – odbywa się w zgodnym współudziale postkomunistów i „lewicy laickiej” UD-UW. Ich ludzie rozpanoszeni w mediach robią wszystko, aby Ksiądz mógł być niemal wszędzie i mówić to, co mu na myśl przyjdzie. Hierarchia kościelna milczy, nawet gdy ks. Tischner krytykuje w niemiły sposób Kościół, którego cząstkę sam stanowi i o którego cześć powinien dbać. Czyni to gdzie się da. m in. udzielając wywiadów prowincjonalnym gazetom, w których potrafi atakować źle przez niego widziane („niepostępowe”) kościelne czasopisma, używając nawet w stosunku do nich niedopuszczalnych określeń.
    Wypowiedzi Księdza oburzają wielu normalnie myślących ludzi, którzy jednak nigdzie nie mogą wyrazić swojej o nich opinii. Tak np. w artykule Sprawa Józefa Kurasia-Ognia, opublikowanym w „Tygodniku Powszechnym”, ks. Tischner napisał: Jestem również pełen niekłamanego podziwu dla ludzi partii i bezpieczeństwa (…) Jestem przekonany, że ludzie ci nie robili tego dla kariery. Robili z przekonania (…) ich odwaga i poświęcenie zostały od początku zmarnowane (…) bo komuniści marnotrawili czas, energię, surowce, wynalazki, a przede wszystkim ludzi. Dziś dorównuje im w tym zbożnym dziele jedynie tzw. «polska prawica».
    Wyjątkowo wystąpił też swego czasu ks. Profesor na łamach miesięcznika kościelnego „Powściągliwość i Praca”, gdzie – udzielając wywiadu – kontynuował swoje stałe wątki; zaraz też tekst przedrukowała „Gazeta Wyborcza” (1993, nr 40). Jest w nim oskarżenie niektórych przedstawicieli Kościoła, że biorą Ewangelię jako punkt wyjścia do oskarżeń przeciw człowiekowi?), katolików „niepostępowych”, iż reprezentują moralność faryzejską, która służy do wodzenia za nos ludzi (!). Tej nieledwie prokuratorskiej oracji towarzyszy pochwała „Gazety Wyborczej”, która ma jakoby stosunkowo jasną wizję demokratycznego państwa. O redaktorach „Wprost”, atakujących wówczas bezustannie kościół rzekł Ksiądz: ,,Wierzę w uczciwość tych ludzi” , potępił natomiast „Niedzielę” i „Słowo” jako mające rzekomo manichejską wizję rzeczywistości.
    Apologetów ks. Tischnera, zresztą mistrza autopromocji i autopropagandy, nie brakuje. Od pochwał pod jego adresem aż się roi, a najbardziej imponujący pod tym względem był artykuł Janusza Miliszkiewicza, anty-klerykalnego publicysty, w miesięczniku „Playboy” (1995 nr 12), zatytułowany Kapłan na luzie. Sam ten tytuł już wiele mówi, zaś jeszcze więcej pisze Miliszkiewicz. Cytuję (o ks. Tischnerze): W ciągu ostatnich pięciu lat stał się symbolem odnowy polskiego Kościoła rzymskokatolickiego (…) na jego wykładach są takie tłumy, że jak sam relacjonuje, nie może się wcisnąć do sali (…) Tischner wali w Kościół jak w bęben. W Kościele nie ma myślenia, natomiast namnożyło się nam prokuratorów. Ewangelia wykorzystywana jest do tego, żeby obrazić i poniżyć człowieka. Kościół jest chory, gdyż chory jest jego język.
    Miliszkiewicz opracował swoją antologię tekstów ks. Tischnera nader starannie; jego zdaniem, „słowa Tischnera brzmią jak salwy armatnie”. Czy może o te słowa chodzi? (…) polscy księża są niedouczeni (…) mają ciasne horyzonty myślowe (…) Czy jako jedyni w Europie nadal będziemy szli ręka w rękę z Irlandią? (…) O istocie wiary nie dyskutujemy. Zamiast tego od pięciu lat spieramy się o kwestie dla prawdziwej wiary drugorzędne (…) np. o to jak ustawowo zmusić zgwałconą do urodzenia dziecka (…).
    Podziw Miliszkiewicza wobec ks. Profesora nie ma granic. Ks. Tischner pisuje do „Gazety” i gdzie się tylko da, wyśpiewuje peany na jej cześć (…) broni go publicysta znany z łamów skrajnie antykościelnego miesięcznika «Bez dogmatu », a także ks. bp Pieronek, kwitujący łagodnym żartem ostrą krytyką Kościoła ze strony Tischnera. Ksiądz Profesor udziela wywiadu „pismu, co ma komunistyczne korzenie i niejasne źródła finansowania (…) Podziwiamy dwa ogromne zdjęcia, na jednym Tischner korkociągiem otwiera butelkę. Na drugim stoi z kielichem w garści, uśmiechnięty od ucha do ucha (…)
    Czytanie i słuchanie tego, co ks. Tischner niewłaściwego napisał i powiedział, nie zmieściłoby się w ramach żadnej normalnej publikacji, zwłaszcza gdyby zechcieć omówić – choć w wyjątkach – książki Między Panem a Plebanem czy Tischner czyta Katechizm. Trzeba więc na zakończenie tego smutnego, a raczej żałosnego przeglądu zapytać: czy my, katolicy świeccy, nie mamy prawa do prawdy? Czy Urząd Nauczycielski Kościoła przestał istnieć, że toleruje się tego rodzaju „radosną twórczość” bez jakiejkolwiek reakcji? Czy mamy doprawdy uwierzyć że piekła i czyśćca już nie ma, a wszyscy wejdą do nieba, z góralami na czele? Czy, wprowadzanie w błąd polskich katolików, i nie tylko katolików ma odbywać się dalej, przy radosnym akompaniamencie wojujących ateistów i libertynów ? I komu na tym zależy, aby nasze przekonania religijne relatywizować, proponując, a nawet narzucając za pomocą wszelkich środków przekazu jakąś ,,nową ich wykładnię’’

    Zbigniew Żmigrodzki ( Meandry Nowej Wiary Czyli Inwazja Katolewicy)

    Mało?

  28. Odmawiam się z Panem kłócić Panie Gajowy.Nie wielkość długów ale ich skutek jest miarą, to ma Pan rację. JA natomiast wiem jaki skutek miały długi Gierka, które nie muszę z innymi długami porównywać.
    Gdyby Gierek pożyczył od Rosji…Ale co tam…

    ——-
    Taki miały skutek, że za te długi BUDOWANO fabryki, zakłady pracy, szkoły.
    POLSKIE fabryki i zakłady. Nie żydowskie, nie niemieckie.
    Guzik Pan wie.
    Admin

  29. Marucha said

    Ad 28:

    Kredyty „gierkowskie” zaciągnięte w latach 70. nie zostały przejedzone. Wybudowano 557 nowych przedsiębiorstw i 2,5 mln nowych mieszkań. Uniknięto bezrobocia

    71 fabryk domów,
    18 zakładów mięsnych,
    16 fabryk odzieżowych,
    14 chłodni,
    10 zakładów elektronicznych,
    10 fabryk mebli,
    9 zakładów hutnictwa żelaza i metali nieżelaznych,
    9 elektrociepłowni,
    7 elektrowni,
    7 fabryk samochodów
    i ich części,
    5 cementowni,
    5 kopalni węgla kamiennego.

    1 dolara długu zaciągniętego na początku lat 70. spłaciliśmy dolarem o pięć razy mniejszej sile nabywczej.

    W latach 70. wyraźnie zwiększył się udział akumulacji w dochodzie narodowym Polski; w połowie tej dekady stanowiła ona 38% dochodu narodowego i była na poziomie tzw. tygrysów azjatyckich, znajdujących się pod tym względem w światowej czołówce.

    Zelektryfikowano ok. 2 tys. km linii kolejowych; twardą nawierzchnię uzyskało ponad 10 tys. km dróg. Zbudowano prawie w całości polską energetykę,

    Itd.
    To są twarde fakty, a nie jakieś majaczenia.

  30. JO said

    ad.29. Tak bylo.

  31. ibrachim ibn jakub said

    90 % biskupów to judasze polskiego kościoła.

  32. Greg said

    O takich, jak Tischner.

    Ojciec Święty Pius X powiedział /…/ w ostatnich czasach liczba wrogów Krzyża chrystusowego pomnożyła się dziwnie i wrogowie ci ze zręcznością i sztuką nową zupełnie, a do największego stopnia przewrotną i zdradziecką wytężają siły swe, by zniszczyć energię życiową Kościoła. W żywych i gwałtownych słowach opisuje specyfikę ich działalności i metod prowadzenia propagandy: ,,Ludzie ci dziwią się może, iż My zaliczamy ich do wrogów Kościoła. (…) Nie ma najmniejszej wątpliwości, że są oni wrogami Kościoła.
    W istocie bowiem (…) nie poza Kościołem, ale wewnątrz knują spiski ku jego zgubie, tak iż dziś niebezpieczeństwo tkwi prawie w organizmie i żyłach Kościoła, a ciosy ich są tem pewniejszą ręką zadawane, bo wiedzą oni najlepiej, gdzie uderzać. Dodajcie do tego, że ciosów swoich nie wymierzają w gałęzie i latorośle, ale sam korzeń, to jest w wiarę i jej najgłębsze źródła. A potem, raz już przeciąwszy ten korzeń, źródło życia nieśmiertelnego, stawiają sobie za cel tak uczynić, by zatrute soki krążyły po całem drzewie; żadna dziedzina wiary katolickiej nie jest bezpieczna przed ich zamachami, w każdej wszystkie siły wytężają, by ją zepsuć. A podczas gdy tysiącem dróg dążą do urzeczywistnienia swych nieszczęsnych celów, nie ma nic podstępniejszego i przewrotniejszego, jak ich taktyka; łącząc w sobie racyonalistę i katolika, czynią to z wyrafinowaną zręcznością, iż łatwo bez trudu oszukują umysły mało uświadomione i nie ostrzeżone (…), wiodą życie bardzo ruchliwe i czynne, posiadają pilność, gorliwość, i żarliwość dziwną ku wszelkiemu rodzajowi nauk (…); opierając się na spaczonym swym sumieniu, czynią wszystko, by uważano za wynik czystej żarliwości ku zdobyciu prawdy to, co jest wyłącznie dziełem przewrotności i pychy”.

  33. Okres …lat 70 tych to czasy ugruntowanej wladzy Brezniewa i jego polityki detente. ZSSR samo zaczelo brac pierwsze pozyczki z Zachodu.Tak wiec Gierek by uwiarygodnic swoje obietnice „dostal” pozwolenie na otwarcie na Zachod. Zreszta i Gomulka kombinowal pozyczki, licencja Fiata 125 a potem malucha. Ale tego bylo juz za duzo zydom ukrytmi za „chamami” i wsadzili mu kij w szprychy gospodarki „zydowska rewolta” w 1968..a ostatecznie ich zemsta prowokujac Strajki Grudniowe w 1970 w Gdanska. W ciagu 6 miesiecy zdezorganizowali „handel detaliczny”, ograniczenie dostaw oraz platnosci na rynku importu (w Stoczni spawacze stali bo nie bylo zamowionych agregatow spawalniczych…..no i nie bylo premii kwartalnych !!!!! (polecam Roczniki Statystyczne z konca lat 60 do 1970 !!) I nagle cud…Gierek przyszedl i wszystko poszlo w ruch :-)))) [ Prosze pamietac ze II WS zakonczyla sie 200ml $dlugu + ~100 ml$ Gierkowskie. Zgadzam sie z 20-30% „przejedzono” bo inaczej „pomozecie” by sie szybko skonczylo. Niemniej 60% pozyczki Gierkowskiej poszlo na realne inwestycje..(niektore chybione..ostatecznie to byly „chamy” nie zydowsy geszefciarze)..w tym na budownictwo mieszkaniowe tzw wielkiej plyty (technologia i osprzetowienie bylo kupione od Francuzow !!!!!!) Takie same blokowiska budowano takze na obrzezach Paryza, dzis tam lepiej nie zachodzic :-)))) Nie bylo raju.. ale i w tym czasie niby Zachod…to wszystkim nie bardzo bylo zyc rozowo….(Wlochy, Hiszpania ….nie wspominajac o Portugali)….

    ——
    Ta wielka płyta podobno trzyma się całkiem dobrze i do dziś w niej ludzie mieszkają.
    Admin

  34. Czaruś said

    A… ten Cenckiewicz to SKĄD się wziął? Może by tak dotrzeć do jego prawdziwego życiorysu, np. kilka pokoleń wstecz?

    ——
    Cenckiewicz działa od dość dawna. Gdzieś tak od około pi razy oko 2005.
    Admin

  35. Czaruś said

    Sławomir Cenckiewicz – jego dziadek Mieczysław Cenckiewicz przed II wojną światową był działaczem organizacji młodzieżowej KPP, po 1945 r. – funkcjonariuszem MB i SB. 21.03.2016 r. „historyk” Cenckiewicz powiedział, że „żołnierze 1. i 2. Armii WP nie są Wojskiem Polskim, a ich szlak bojowy „nie jest częścią historii oręża polskiego”. Teraz zaś bardzo interesuje się księżmi – wyszukuje TW, KO czy też pedofili. Oczywiście kapłanów już nie żyjących, gdyż ci nie mogą się bronić.

  36. Mazurek – Pana Gajowego wylicznki to fskt niezaprxeczalny. Problem jest, że tu nie chodzi o wyliczanki osiągnięte Polaków praca, ale efekty polityki Gierka przy udziale nad Polaków wysiłku. Otwarcie na zachód to te owoce: konsumizm, synchronixoeanie gospodarki polskich z zachodnimi..,zaprzepaszczenie własnej myśli technicznej…- Ursus..-tak jak nagle pojawienie się Gierka, tak nagle jego nieobecność, która pamiętam. Był Kania…tu pamiętam rozmowy sąsiadów, że Polskę wykupią Nimcy…skoro takie już pogłoski wówczas chodziły, to ludzie wiedzieli, że coś się dzieje I się działo to, co było zaplanowane a przed Polakami odegrane. Uważam, że Gierek był pionkiem , który zrobił swoje I go usunięto by dalej już przejąć to co Polacy zbudowali. I tak się stało. Wszystko to gra pozorów a faktycznie wszystko jest dopięte, no czasem ktoś się urwie że smyczy jak Andrzej Lepper, ale wtedy 2 m pod ziemię. Braun jest pionkiem, który ma robić to co robi.To jasne.
    Co do A.Leppera, pamiętam, co w Gajowce pisałem, że Andrzej Lepper przed Służbę Bezpieczeństwa był uważany za wyrobnika co to strajki rolników robi na zlecenie… Urwał im się, to go zabili a przecież mówił mniej…. niż Braun.

  37. Panie Gajowy, wyłączył by Pan już te moderację. Z komórki wchodzi od razu, ale zmienia mi wyrazy…

    ———–
    Niech Pan sprawdza wyrazy przed wysłaniem.
    Admin

  38. Boydar said

    Panie JO, Pana się powinno odstrzelić, jak dzika chorego na BSE.

    Pan robisz straszne gów.no ludziom w głowach, pod pozorem „posiadania poglądów”.

    Już sam nick „Polak-Ortodox” przypięty do szaleństwa jest wybitnie naganny i szkodliwy, analogicznie jak np. „… Andrzej Bobola jest pseudonimem literackim Andrzeja Altenbergera, profesora fizyki chemicznej, który dla odpoczynku od nieco rozrzedzonej atmosfery fizyki teoretycznej oddaje się rozważaniom na tematy humanistyczne o aktualnym znaczeniu …”

    Ani „Bobola” ani „Polak-Ortodox” nie ma prawa być używane w przestrzeni publicznej, zestawione z głoszeniem, delikatnie mówiąc, „kontrowersyjnych” treści. Tu jest Polska, może chu.jowa, ale Polska. Nie sztetl, kahał czy kongres USA.

    Teraz idę zarobić na ciężki kieliszek chleba. A Pan to sobie niespokojnie przemyśli. Jeżeli nie dojdzie Pan szybko do właściwej konkluzji, to cała Pańska misterna konstrukcja pójdzie się pier.dolić, moja w tym głowa i ja to Panu obiecuję.

  39. Marucha said

    Re 38:
    Tak jest, jak Pan pisze. Pomińmy już nieszczęśliwe ksywki Pana JO.
    Jego poglądy i opinie polityczne nie są oparte na realnej wiedzy ani nawet na osobistych doświadczeniach.To są fantasmagorie porównywalne nieomal z bredzeniem Wałęsy o trzech poziomach cywilizacji kosmicznych.
    Nie dopatrywałem się nigdy u niego złych zamiarów, jedynie braku rozsądku.
    Ale już nie wiem…

  40. Marek said

    Panie Boydar, czy ten tu Bobola:
    https://www.blogger.com/profile/11190914219698951600
    to ten sam Bobola co czasami coś nasmrodzi na Gajówce?

  41. To jest nieuczciwe ze strony Pana Boydara a zachowanie na granicy podłości i to nie raz.Pan wie Boydar dlaczego…
    Co do ksywek, to wiemy wszyscy, że to nie są ksywki a nazwy witryn internetowych, których jestem administratorem, jednym z ..Moje nazwy na witrynie Gajowki odzwierciedlają moje imię – Janusz Olkowski, co jest znane od dawna w Gajowce, lub JA- Jan Aleksander Porusza . Prosze wiec nie klamac Boydar.Prosic Pana by przestał podle się zachowywać nie będę…bo to cecha charakteru a by to zmienić Pan chyba już jest za stary.
    Co do poglądów politycznych, to proszę nauczyć się rozróżniać rozmowę I w niej poszukiwanie prawdy od poglądów.
    I Panie Gajowy, raz jeszcze proszę mnie nie moderować.

  42. Piotr B. said

    Pani Katarzyno 11…Julia Brystyngerowa byla tylko „wynalazca” systemu.Jej nastepcy zrobili totalne zniszczenie ktore widzimy.Trwalo to latami i wszyscy to widzieli i nic nie robili.Sam Wojtyla powiedzial…jesli wejdziesz miedzy wrony itp…To tak bylo zaplanowane i im sie udalo.Bledow cala masa ze strony KK….bo swiety spokoj,fura i komura byly wazniejsze.Brak ludzi z charakterem w elitach rzadzacych to katastrofa dla Narodu.

  43. Boydar I Pan Gajowy sugerujecie nieprawdę.
    Panie Gajowy, mam „ksywke” jedną od zawsze „JO” od mojego nazwiska, które jest znane w Gajowce – Janusz Olkowski. Tak, od czasu powstania Zaścianka występuje pod ksywka JA- Jan Alexander Porusza. To do czego Pan nawiązuje to nazwy stron internetowych a nie ksywki, przecież to jasne..
    Myślicie też wymianę zdań od poglądów. Wymianę zdań celem poszukiwania prawdy ..
    Jesteście nieuczciwi.

  44. Katarzyna T said

    Ad. 42. Prymas Wyszyński powiedział w wąskim gronie;”bolszewia czarna gorsza od czerwonej”Proszę użyć tych slów jako klucza do oceny ludzi KK.O działalności Bristigerowej jeszcze w ZSRR i układach z Bierutem może Pan doczytać w wielu źródłach. Zachęcam do poszerzania wiedzy.Co zaś do JP II to powinno brzmieć „męczennik za wiarę”.Polecam Jego Tryptyk Rzymski i to przesłanie:Postanowiono człowiekowi raz umrzeć, a potem Sąd!

    Ostateczna przejrzystość i światło.
    Przejrzystość dziejów —
    Przejrzystość sumień —

  45. Zdziwiony said

    Wyrozumiały był do intencji Heideggera, Hegla a nawet Karola Marksa — „więcej straciło wiarę przez proboszcza niż przez Marksa”.
    Tischner podkpiwał sobie z tomizmu, atakował Radio Maryja i lefebrystów.
    Był przyjacielem Krzysztofa Michalskiego, organizatora słynnych spotkań w Castel Gandolfo.
    Obydwaj przeprowadzili w roku 1993 kilka rozmów z papieżem w Castel Gandolfo, które były punktem wyjścia do powstania książki „Pamięć i tożsamość Rozmowy na przełomie tysiącleci”.

  46. JerzyS said

    ” Profesor jest nietykalny, niekrytykowalny i niepodważalny. Przekonał się o tym pewien wyróżniający się inteligencją i sztuką władania słowem ksiądz wikary, który w programie jednej z radiostacji kościelnych wygłaszał swój cotygodniowy felieton, cieszący się wielkim uznaniem słuchaczy.

    Gdy ośmielił się poddać krytyce wypowiedzi ks. Tischnera, nie tylko odebrano mu natychmiast prawo głosu na antenie, ale wkrótce został przeniesiony z dużego miasta do skromnej wiejskiej parafii, gdzie ucichł i przestał się w opinii publicznej liczyć.

    I o to niewątpliwie chodziło.”

    Kto popełnił grzech zaniechania?

    Kto po sobie zostawił Stajnie Augiasza?

    Gomółka, Gierek,
    czy…
    czy JP2?
    Kto teraz po nim posprząta?

    Skąd wziąć Herkulesa?

  47. Katarzyna T said

    Ad.45.RM i Ks.Tischner to jak dwa palce tj samej ręki.

  48. Katarzyna T said

    Ad.1.” Kolejny przyjaciel papieża”. Kolejna kula w płot.

  49. JO said

    Pokaz sie Boydar I realizuj swoja grozbe- …podaje rekawice.. 🙂 .

    Polak-Ortodoks to nazwa jak inne, ktorych wymienic mozna: Polska Walczaca, Teraz Polska, etc, etc.

    To nie jest nazwa wlasna, jak Sw Andrzej Bobola a wlasna okreslajaca Polakow, ktorzy okreslaja sie jako Tradycyjni, Ortodoksyjni za ktorego ja sie uwazam. Uwazam tez, ze mam poglady tradycyjne, ortodoksyjne oraz wyznaja wiare Tradycyjnie Katolicka.

    Moje opinie, poglady, czy sposob ich wyrazania nie ubliza nazwie Polak-Ortodoks.
    Poza tym, moja nazwa w Gajowce to JO lub JA, jak Pan dobrze o tym wie I wiedza to inni.

    Polak-Ortodoks to witryny: Gajowka Dzialanie, Polak-Ortodoks, Zascianek Porusza, Wspolne Dzialanie I inne… – a NIE ksywka, nazwa internetowa osoby I Pan dobrze o tym wie.

    Moje opinie, poglady sa wlasciwe w temacie PRL a PRL to nie religia, wiara a wiedza o czasach, ktora mam prawo widziec jak opisuje poszukujac o czasach PRL Prawdy.. Czesto Pan „czesciowo” sie zgadza z pogladami moimi w sprawie PRL.. I posuwa na tyle daleko w swej rozmowie, ze az mozna Pana odebrac, jako „sprzymiezenca” w pogladach I celu ..acz czesto nagle Pan napisze taki wpis, ktory nie tylko mozna odebrac jako paszkwil , atak zlosliwy niegodny „sprzymiezenca” , ale cos co dyskredytuje wszystko i to Boydar bardzo Boli – to co Pan robi graniczy z podloscia…

    Pana mocny wpis:
    „Już sam nick „Polak-Ortodox” przypięty do szaleństwa jest wybitnie naganny i szkodliwy”

    jest chociazby przesada, a to grzech. To pomowinie, co jest tez grzechem.

    Wyciagnalem do Pana reke na zgode jakis czas temu. Nie ma miedzy name zgody, poki Pan mnie nie przeprosi naprawiajac to co popsul…

    JO

  50. RomanK said

    ad26..Panie Gajowy…Gierek byl ofiara….byl gojem…ktorego musieli wybrac i postawic jako pacynke..bo inaczej sie nie dalo…na stanowisko Sekretarza trzymali Babiucha…namaszczonego przez Sages,,,,
    Kredyty zaciagane z „otwarciem na Zachod”….to byla przykrywaka zamontowania sluzy – dreny finansowej do spuszczenia i konwersji majatku tworzonego w PRL i transferu wszystkich nadwyzek na Zachod. Tak wytransferowano 2 roczne budzety z plusem PRL…w latach 1975-1979….
    Wtedy tez rozpoczely sie klopoty z obsluga dlugu….na te wszystkie pozyteczne rzczy , ktore nei byly w stanie zaplacic same za siebie . I trzeba bylo gonic chlopow ,zeby produkowali mieso i zboze , bo trzeba bylo splacac te wielkie inwestycje, ktore nie zarabialy na siebie. NIC!!! Przynosily straty…… Dlaczego nie zarabialy- wyjasnilem juz panu wyzej…bo zarabiac nie mogly…a prori..tak zostaly zaprojektowane.
    Gierek byl gornikiem i uczciwym czlowiekiem…czlowiekiem pracy…ale nei byl finansista i niee rozumial procsow, jakie ustawiali tzw specjalisci…..Zamienona sytem ekonomiczny w Polsc na Lapes capes. lapes capes i w kieszone schowa….
    Zbankrutowac mozna najwieksza gospodarke…widzialm proby z bliska w latach 2007-2008..wlaczenie z probami wywolania brakow zywnosci:-)))
    To mozna zrobic szast -prast….syn wrocil z pracy i powiada cos sie dziej…dzis od rana dzwonia i zatrzymuja projekty, bo banki wstrzymuja finasowanie….Firm Architektoniczna zatrudniajaca 120 architektow..zostala bez roboty…..na drugio dzien zatrzymano roboty na budowach..dzwihi zamarly…//zabraklo pieniendzoffff w bankach….:-)))))))
    Bogu dziekowac znalazlo sie paru ludzi..ktorzy pozwolili na QE…ale zaowocowalo to prezydentem Swinskim Blondynem, sprawiajacycm ogromny despct……. zdecydowanym brunetom.
    TYlko dlatego ze Blondyn zapowiedzial ze jakby co to…ostrze maszyny jaka robi w bankach piniondze urwie jaja wszystkim w Zarzadach , obojetnie na plec…..miejsce i czas:-)))

  51. JO said

    Jerzy S. To jest pytanie ale odpowiedz jest inna niz Pan oczekuje w pytaniu, bo Komunizm jak I neokomunizm, to KOLEGIALIZM I kolegialnie wszyscy wymienieni sa odpowiedzialni za ten zbrodniczy balagan. Wina jest wieksza lub mniejsza poszczegolnych osob, ale jest. Za tymi osobami stoja, staly inne osoby, niewidoczne. To wszysto jest powodem, ze mamy tak odmienne percepcje widzenia czasow I oceny sytuacji. Wydaje sie, ze to jest celowe, bo system tak zaklada, by z niewinnego, lub mniej niewinnego mozna bylo zrobic zbrodniaza a winnego, niemalze niewiniontko.
    SYSTEM a za mnim stojacy ludzie. W PRL w wiekszej czy mniejszej formie wszyscy bylismy winni – to zakladal system I to zaklada system po dzis dzien.

    To dlatego wazne jest tworzyc przestrzen WOLNA od modernizmu. Tylko ten moze byc przywodca, komu sie to udalo…

  52. Listwa said

    @ 48 Katarzyna T

    Pani Katarzyna znowu coś wypiera?

    „Wspólnota filozoficznej myśli i… upodobanie do polskich gór. O przyjaźni Ojca Świętego z ks. prof. Józefem Tischnerem opowiedział w Dwójce Wojciech Bonowicz – biograf Tischnera i poeta.

    Ich ostatnie spotkanie odbyło się 17 czerwca 1999 roku na Wawelu. Ksiądz Tischner – ciężko chory, był już po drugiej operacji – został przywieziony na wózku inwalidzkim. Miesiąc później papież napisał do ks. Tischnera przejmujący list: „Było to spotkanie na Wawelu, ale zbyt pospieszne. Bo w ogóle cały ten przejazd przez Polskę to była wielka gonitwa. A z Księdzem Profesorem trzeba było mi dłużej się spotkać. Czy potrafi przyjechać do Rzymu – trudno to sobie teraz wyobrazić. Już ostatnia sesja była bez Niego. Więc stale się z Nim spotykam, choć bez słów”.

    https://www.polskieradio.pl/8/529/Artykul/578137,Jak-sie-Tischner-z-papiezem-przyjaznil

  53. Listwa said

    ad 51

    Nieznany list Jana Pawła II do ks. Józefa Tischnera

    Watykan, 3 lipca 1999 r.

    Drogi Księże Józefie!
    Dziękuję Chrystusowi za wszystko dobro, jakie stało się naszym udziałem przez Ciebie.

    http://www.tygodnik.com.pl/ludzie/tischner/list-papiez.html

  54. Listwa said

    ad 51

    Też kolega Adama i Józefa
    .https://www.youtube.com/watch?v=I-X_VoWV9zU

  55. Listwa said

    @ 44 Katarzyna T

    „Postanowiono człowiekowi raz umrzeć, a potem Sąd!”

    – to nie jest tekst Jana Pawła II, on tylko przepisał. Podał źródło?

  56. Listwa said

    @ 47 Katarzyna T

    Powinno sie powiedzić JPII i RM to jak dwa palce tj samej ręki. Choć o papieżu tak powiedzic się nie powinno. Z racji rangi urzędu, nie z racji sposobu piastowania przez JPII

  57. Boydar said

    „… Gierek był ofiarą …”

    Ależ qurwa oczywiście ! Został precyzyjnie wybrany na symbol etapu i najprawdopodobniej w to nawet uwierzył. Zapewne ze względu na nielegendowany życiorys oraz indywidualne cechy psychofizyczne. Na
    wszelki wypadek dostał jeszcze prawidłową żonę, gdyż służba wszystkiego nie dopilnuje. Gdyby był rzeczywiście tym, na kogo go wobec nas kreowano, nie skończyłby tak jak skończył.

    I to mnie właśnie wqurwiło najbardziej, Panie JO. Pan napisałeś, że Gierek był winien nie tylko stanowi PRL’u ale jeszcze urządził nam przyszłość – „… Gierek wziął kredyty od wrogów czyniąc nas siedzącymi na minie finansowej …”. Merytorycznie odpowiedział Panu Gajowy. A ja dopowiem niemerytorycznie; jeżeli uważa Pan, że miał Gierek cokolwiek do powiedzenia, to jesteś Pan głupim kutasem, albo perfidnym prowokatorem. I jeszcze z nas próbujesz robić podobnych sobie. Dokładnie tak samo bowiem mówią/piszą niektórzy znakomici publicyści – Hitler ! Hitler winien ! Czyli, Hiltler zdechł i końce w wodę, żydoszkopy są już czyste, to hitlerowcy mordowali, nie Niemcy.

    Pan zwyczajnie zakłamujesz historię. Tak jak żydy. I rób sobie Pan co chcesz, nawet jako ortodoks, ale na pewno nie Polak. Historia wyglądała bowiem zupełnie inaczej, inne miała przyczyny, i, żeby było śmieszniej, inne konsekwencje. A Pan srasz do nas jakimś rabinackim pakiem, zipem, czy inną kulką gów.na wstrzeliwaną w nasze głowy, i że niby autoryzuje to Polak Ortodox. Dobrze że nie Jakub Frank, czy inny. Grzegorz Braun na przykład.

    Drugim razem jest to tylko farsa, żadne przyzdabianie się katolickie pióra już nie robi na nikim wrażenia, żyd autorytet katolicyzmu zniszczył i wdeptał w błoto. Trzeba znaleźć inny patent, może sztama z kosmitami ? Teraz to podobno dość modne.

  58. Boydar said

    A, i jeszcze jedno; – „… pokaż się Boydar …”

    Ja się qurwa pokazuję od mniej więcej dziesięciu lat. Mam na koncie kilka tysięcy komentarzy. Na prawie KAŻDY temat. I bardzo mylą się ci, którzy twierdzą, że cierpię na grafomanię, czy próbuje włazić w dupę Gajowemu. Postanowiłem bowiem na początku pokazać, że średnio inteligentny, średnio wychowany i wykształcony, średnio oczytany Polak, ma właśnie coś do powiedzenia w każdym obszarze otaczającej rzeczywistości. I nie musi każdorazowo podpierać się cytatami, wikipedią, „znakomitymi publicystami”. Po prostu albo uważa albo WIE.

    To jak się nazywam, do wiedzy czy uzasadnionych poglądów nic nie ma. Pan się prezentuje, z imienia i nazwiska, i co z tego, chu.j z tego ! Kogo obchodzi jak się Pan nazywasz ! Patrzą ludzie CO Pan prezentujesz. A co, to Panu Gajowy Marucha na różne sposoby wykładał; jak woda po prezydencie.

    Tak że daruj se Pan takie wstawki, bo Pan nie masz moralnego prawa pisać takich oszczerstw. A rękawice to można rzucać … Pan poczyta Boziewicza w wolnej chwili.

  59. JO said

    ad.54. Pan poprzeklinal i ominal temat ukazujac swoje Ja.
    To co ja reprezentuje w tym soba, to ja dobrze wiem. Nie musi sie Pan posilkowac Panem Gajowym, ktory ma ze mna relacje odmienne niz Pan.
    Zadnych oszczerstw w Pana kierunku nie napisalem a jedynie same fakty, Panie Boydar.
    Pan jest nielojalnym czlowiekiem i to czyni Pana wbrew pozorom nieobliczalnym i o tym sie przekonalem na wlasnej skorze wiele razy podczas tych 10 lat…

  60. Joannus said

    Ad 35 Czaruś

    Właśnie o to chodziło w moim wcześniejszym wpisie

  61. Joannus said

    Ad 33
    ”Ta wielka płyta podobno trzyma się całkiem dobrze i do dziś w niej ludzie mieszkają.
    Admin”

    Antykomunistyczni szpece od budownictwa głosili niegdyś, że przetrwają ok. 50 lat. Niedawno znalazłem opinię konstruktorów budownictwa, że 200 lat.

    Przy okazji. Podobnie było w latach 80-89, kiedy zaczadzono lud szkodliwością dużych i wielkich firm rodzimych, niby monopoli, tymczasem u granic czatowały już na wejście wielkie obce korporacje.

  62. Joannus said

    Ad 27 Greg

    ”Re. Joannus

    Uważałem Pana za poważnego człowieka.”

    A ja Pana nadal uważam. Cóż rzec, albo nie zrozumiał Pan celu wpisu, albo moje pisanie nie było wystarczająco czytelne co do intencji. Osoba i czyny ks. Tischnera są mi znane i w żadnym calu nie zasługują na uznanie czy obronę. Ponoć, jak podawała telefonicznie słuchaczka RM na łożu śmierci komuś obecnemu oskarżał Pana Boga, że dał mu chorobę rakową.
    Jednakże proszę zwrócić uwagę na wpis nr 35 i moje odniesienie nr 54. co pozwoli na lepsze zrozumienie.
    Z szacunku powiem tak, przepraszam za zdegustowanie, tym bardziej, że ono dotyczy jednego z grona cenionych Gajówkowiczów.

  63. Boydar said

    Pan poprzeklinał i ominął temat ukazując swoje Ja.
    To co ja reprezentuje w tym sobą, to ja dobrze wiem. Nie musi się Pan posiłkować Panem Gajowym, który ma ze mną relacje odmienne niż Pan.
    #
    Panie JO, Pan nic sobą nie reprezentuje. Pan się wyłącznie podpiera. Jak nie Gajowym Maruchą to bp. Wiliamsonem. Albo rzekomo katolicką czy polską ortodoksją. Próbował też Pan podpierać się ikonami dla Donbasu.

    Pańska zaś relacja z Gajowym Maruchą staje się dla uważnych coraz bardziej klarowna, zawdzięcza Mu Pan WSZYSTKO. Wyrazy współczucia, dla Gajowego. Bo ze mną to On relacji żadnej nie ma, chyba że jak normalny z normalnym.
    ====

    Żadnych oszczerstw w Pana kierunku nie napisałem
    #
    Dleko nie szukać; – „… Panie Boydar. Pan jest nielojalnym człowiekiem …”
    Ja ? Nielojalny ? Bo odcinam się od schitu który zaczął Pan rozpowszechniać ? Gdybym to klepnął, właśnie wtedy byłbym nielojalny, tak względem prawdy jak też wobec tych którzy ufają moim wypowiedziom. Skąd niby mam wiedzieć, czy nie jest Pan JO agentem wroga ? Albo testującym środowisko prowokatorem ? Nie wiem i nie chcę wiedzieć; jest tekst i ja się do niego odnoszę, nic więcej, Panu najwyraźniej niezbędna jest jeszcze Gemara.
    ===

    „… to czyni Pana wbrew pozorom nieobliczalnym i o tym się przekonałem na własnej skórze wiele razy podczas tych 10 lat …”
    #
    I to jedyne słowa prawdy w Pańskich dysertacjach. Owszem, jestem nieobliczalny. Jednak niech to będzie zmartwieniem tylko wrogów, bo dla Przyjaciół mam serce zawsze, dopóki są Przyjaciółmi.

  64. Greg said

    Re. Boydar
    Brawo !

  65. Greg said

    Maski powoli, ale jednak opadają.

  66. JO said

    ad.63. Dziekuje Panie Boydar. Pana opinia o mnie i o tym co robie jest jasna i zrozumiala dla mnie. Pana zajmowane miejsce i postawa rowniez.
    Pocieszam sie tym, ze Pan Bog jak chce to moze uzyc rak nawet takich jak Pana, wiec mam nadzieje, ze i moze moje rece i serce sa oraz beda uzyteczne dla Boga.

  67. Kapsel said

    Re 45 Pan Zdziwiony

    …..Był przyjacielem Krzysztofa Michalskiego, organizatora słynnych spotkań w Castel Gandolfo Obydwaj przeprowadzili w roku 1993 kilka rozmów z papieżem w Castel Gandolfo, które były punktem wyjścia do powstania książki „Pamięć i tożsamość Rozmowy na przełomie tysiącleci”…..

    za wiki
    Krzysztof Jerzy Michalski (ur. 8 czerwca 1948 w Warszawie, zm. 11 lutego 2013 w Wiedniu[1][2]) – polski filozof i tłumacz.członek Rady Fundacji im. Stefana Batorego, Należał do założycieli – obok m.in. Hansa-Georga Gadamera, Józefa Tischnera, Jana Błońskiego – Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu (1983), którego był rektorem.[3
    Instytut Nauk o Człowieku (niem. Institut für die Wissenschaften vom Menschen, IWM) – instytut badawczy założony przez Krzysztofa Michalskiego (byłego rektora), ks. Józefa Tischnera wraz z Hansem Georgiem Gadamerem w Wiedniu w 1982 roku. Wzorem dla Instytutu Nauk o Człowieku był Institute for Advanced Study w Princeton.

    Wieloletnim prezesem tej instytucji był ks. Józef Tischner. Od 2003 roku Instytut przyznaje polskim młodym naukowcom stypendia jego imienia. W 1994 roku IWM powołał do życia Katedrę im. Erazma z Rotterdamu na Uniwersytecie Warszawskim. Katedra ma za zadanie stworzenie oferty programowej z zakresu nauk humanistycznych, która będzie inspirować studentów do pracy naukowej. W ramach Katedry prowadzone są zajęcia dydaktyczne i program stypendialny, umożliwiające kontakt z najwybitniejszymi uczonymi z Europy, m.in. Debaty Tischnerowskie.

    Członkami rady naukowej instytutu są m.in. Timothy Garton Ash, Marcin Król, Fritz Stern, Saskia Sassen, Aleksander Smolar, a kuratorami m.in. Giuliano Amato, Ralf Dahrendorf, Joschka Fischer, Karel Schwarzenberg, George Soros

    Michalski i celebryta wielki ale kapłan mały ks. Tischner ,wiedzieli co robią i bardzo im się ten wywiad opłacił bo już dzisiaj Bżydownik Powszechny jest ; autorytetem dla Tradycjonalistów !

    „Tygodnik Powszechny” na święta Bożego Narodzenia ukaże się w podwójnym wydaniu (56 stron) wraz z filmem „Tischner – życie w opowieściach” Artura „Barona” Więcka i Witolda Beresia.

    Następny, noworoczny numer „Tygodnika Powszechnego” – ukaże się 31 grudnia br., z drugą częścią filmu o księdzu Tischnerze. Na płycie znajdzie się także zapis organizowanej przez „Tygodnik Powszechny” debaty „Jan Paweł II – ksiądz Józef Tischner: historia pewnej przyjaźni” z udziałem księdza arcybiskupa Kazimierza Nycza, księdza Adama Bonieckiego, Jarosława Gowina, profesora Władysława Stróżewskiego oraz Jerzego Pilcha.

    Takie parchate czasy.

  68. Kapsel said

    ad.67

    Tygodnik Powszechny z filmem o księdzu Tischnerze
    Tygodnik Powszechny” na święta Bożego Narodzenia ukaże się w podwójnym wydaniu (56 stron) wraz z filmem „Tischner – życie w opowieściach” Artura „Barona” Więcka i Witolda Beresia.
    http://www.portalmedialny.pl/art/12384/tygodnik-powszechny-z-filmem-o-ksiedzu-tischnerze.html
    Tygodnik Powszechny z filmem „Jego oczami. Opowieść o ks. Józefie Tischnerze”
    https://media2.pl/media/112225-Tygodnik-Powszechny-z-filmem-Jego-oczami.-Opowiesc-o-ks.-Jozefie-Tischnerze.html

  69. NICK said

    Jo i po co?
    Lubelak stał z boku.
    I dobrze.

    I dobrze, że się ostatecznie vqurvia.

    Brakowało mi tego pisania; tej oceny; JO, panie niski i ryżawy.
    Będąc kierowcą… .
    Biskupa.
    A, Może JO konfabuluje?

    Cieszę się, że do wieeeelu do-tarły.
    Dawne me oceny.
    GDZIE ikony są?
    Gdzie Nasze dane osobowe?
    Gdzie niezłe pieniądze?
    Darowane na „stocznię [nomen omen podwójny] ortodoxa”

    Gospodarzu.
    Pan wie.
    Co.

    P.S.
    Un jeszcze wiele szkód narobi…

  70. Zdziwiony said

    @ 47 Katarzyna T – RM i Ks.Tischner to jak dwa palce tj samej ręki.

    O jego stosunku do R.M. i lefebrystów w Zawsze Wierni nr 5/1998 (24) „Lefebrofobia modernistów czyli tradycyjny przegląd prasy” https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/147

    Oto przykłady:
    Mikołaj Lizut: Ksiądz prof. Tischner nazwał mentalność środowiska Radia Maryja „sarmackim lefebryzmem”.
    Bp Pieronek: Coś w tym jest. Lefebryści i nasi „opozycjoniści wobec hierarchii” to ten sam gatunek ludzi. I jedni, i drudzy bardziej lub mniej świadomie kontestują dorobek Vaticanum II.

    Niestrudzony ks. Józef Tischner w „Gazecie Wyborczej” (22–23 sierpnia 1998) napisał:
    Jeśli ktoś zamierza bronić Radia Maryja, powinien jednak przyjrzeć się doktrynie, którą Radio lansuje, i porównać ją z doktryną Kościoła, a także doktryną abp. Marcela Lefebvre’a. Dziś – po ostatnich wydarzeniach wokół krzyża na oświęcimskim żwirowisku – lefebryzm Radia jest jeszcze bardziej widoczny.

  71. JO said

    ad.57. Nie zauwazylem wpisu nr 57. Odpowiedzia na ten wpis moze byc moj wczesniejszy pod nr 51.
    Oczywiscie, ze Gierek byl winien. Nie zwalnia odpowiedzialnosci Przywodcy chec dobra. Na checiach jest wybrukowane pieklo. Nalezy przypuszczac a nawet byc pewnym, ze Gierek nie podejmowal sam decyzji I nie mial na wszystko wplywu, ba mial takich co go pilnowali, lecz, to Gierek firmowal w tym biorac udzial otaczajac sie ludzmi, ktorzy podejmowali takie a nie inne decyzje , byc moze za niego, lub moze I byl nieswiadomy wielu rzeczy, ja tego nie wim a dywaguje.

    Jednak konkluzja jest jedna jak w punkcie 51. Byc moze ten I tamten system w tym ma powodowac takie spory I w tym podzialy I atomizacje ludzi, stronnictw.

    Mami inne czasy a systemy ten I tamten maja wspolny mianownik – modernism a to choroba umyslu. Trzeba byc chorym, by w systemach takich prowac zyc.

    —————
    Niech Pan przestanie majaczyć o czasach, których Pan świadkiem nie był.
    Admin

  72. NICK said

    Un.
    Jeszcze.
    Wiele. Szkód… .

  73. NICK said

    No.
    Powtarzam.

    Sorki.
    A jest to tak dawno… wyśpiewane… .

  74. Boydar said

    To wcale nie jest „ostatecznie”, Panie NICK’u.

  75. Katarzyna T said

    Ad.70 JO i Boy jaki mają problem?

  76. ad.71. Nie bylem swiadkiem wielu wydarzen z przeszlosci Polski Panie Gajowy. Nie oznacza to, ze nie mam prawa dochodzic tego co sie w przeszlosci dzialo. Pan nie jest dla mnie wiarygodnym swiadkiem tamtych czasow. Pana opinia jest sprzeczna z opinia Pana Romana K I 10 milionmow Polakow w Solidarnosci a I wielu w PZPR, a wiec cos jest na rzeczy, co nalezy odkrywac. Pana nie raz wklejane artykuly odkrywaja prawde w tym odkryl ja przed nami Pan Albin Siwak, ktorego 9 ksiazek ostatnio kupilem.

    I przestal by Pan ublizajaco dokonywac wpisow pod moim adresem jak – „majaczysz”.. za kazdym razem, gdy mam inna opinie o PRL I tam ludzkich dzialaniach niz Pan.

    Zylem w czasach PRL w tym Gierkowskich, choc jako dziecko, ale zawsze I mam obraz I informacje, ktore bede analizowal I wyciagal wnioski a ufam, ze wlasciwsze od tych, ktore dokonalo Pana pokolenie.

    Tak, wiem zaraz Pan ublizy mojemu pokoleniu…to juz czytalem…

  77. ad.75.

    Problem jest taki, ze jestem NIC soba nie reprezentujaca osoba oraz „podpieraczem” dla Pana Boydara, ktory w taki sposob komentuje tylko moj wpis w Gajowce, jako przeciwargument do moich dywagacji o PRL..Gierku….
    A wszystko, co jak rozumiem mam – zawdzieczam Panu Gajowemu. A skoro „nic soba nie reprezentuje” to wg Pana Boydara, jak rozumiem – krzywde ta zawdzieczam Panu Gajowemu.

    Taki niedobry jest ten Pan Gajowy 😦

    A moze jednak cos mam wiecej niz nic, co Boydar widzi I ceni I przypisuje to cos, jako cos co mam od Pana Gajowego?

    Trudno zrozumiec sprzecznosci wypowiedzi Boydara. Moze Pani rozumie?

  78. Boydar said

    Chyba zmuszony jestem Przeprosić Pana JO. Napisałem bowiem – „Panie JO, Pan nic sobą nie reprezentuje”. A powinienem napisać zgodnie z prawdą – „Panie JO, Pan nic sensownego w Gajówce sobą nie reprezentuje”. No więc najpierw przepraszam, najuprzejmiej.

    A teraz kilka słów wyjaśnienia. Określenie „sobą” jest zawsze umowne i kontekstowe. Dla czytelnika Pańskich komentarzy, jedynym źródłem poznania Pana JO są … Pańskie komentarze, nie ma innego. O przelewach na ikony się nie wypowiadam bo nie przelewałem. Intuicyjnie i prawdziwie napisałem jednak dalej – „jest tekst i ja się do niego odnoszę, nic więcej”. I tak dokładnie jest. W rzeczywistości, może się Pan uważać za Aleksandra Wielkiego, Napoleona czy nawet Joannę d’Arc, ale mi nic do tego, nie polemizuję, bo nie mam podstaw. Pan natomiast ma wściekłe pretensje, że zamiast oceniać to co u Pana siedzi w głowie, ja oceniam znaczenie i wagę publikowanych wypowiedzi.

    Panie JO, żebyś Pan był nawet święty, w co nie śmiem wątpić, to ośmiesza Pan Polaka i katolika, być może także inne, nieocenione wartości. I ja na to muszę reagować, bo sam jestem Polakiem i katolikiem. Nie jestem jednak Pańskim wrogiem, jestem wrogiem tego co Pan mówi. I nic Pan na to nie poradzi, ani zresztą ja też. Może poradzić Gajowy Marucha.

  79. Katarzyna T said

    Ad.55 „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” . Nie wiem czy przepisał z głowy czy zajrzał do listów św Pawła ale do tego dopisał nowe, chyba dla Pana dość czytelne.
    Ostateczna przejrzystość i światło.
    Przejrzystość dziejów —
    Przejrzystość sumień —
    Ps. Nie dziwię się temu obcojęzycznemu https://www.youtube.com/watch?v=yXTSOEjf7Zo, ale żeby polskojęzyczni Polacy nie rozumieli Jego nauczania.Trzeba było słuchać na biężąco jego „aktorskiej mowy” nie mielibyście problemu z grzebaniem Jego autorytetu. Głównie działacie na szkodę ludzi.

    ———-
    O to chodzi, że niektórzy zrozumieli aż za dobrze Jego nauczanie.
    Admin

  80. JO said

    ad.78. Panie Boydar,

    Nie mi jest wypowiadac sie o sobie i jakosci moich wypowiedzi w Gajowce. Nigdy tego nie robilem i nie zamierzam robic, a Pan wypowiedzial swa opinie o mnie i moich wypowiedziach – tego co reprezentuja. I niech tak zostanie miedzy nami.

    Jak napisalem wczesniej, znajac swe ulomnosci i braki, wiem, ze jak Pan Bog zechce to potrafi uzyc rece i serce kazdego, w tym ponizonego czy ubogiego.

  81. Listwa said

    Boydar

    Uuuu, pan Boydar dziś jak brzytewka.

  82. Boydar said

    Nie wqurwiać rekina …

  83. Listwa said

    @ 80 Boydar

    Chyba bossa rekinów.

  84. Greg said

    Dodatek gratis.

    Refleksja ks. Tischnera o roli Kościoła w społeczeństwie

    Zmarły niedawno ksiądz profesor Józef Tischner znany był jako zwolennik wielostronnej reformy Kościoła katolickiego. Postawa ta zaznaczała się w niechętnym stosunku do filozofii tomistycznej, a koncentrowała się na kwestiach społecznych i roli Kościoła w państwie demokratycznym. W tej dziedzinie interesujące są poglądy wyrażone w artykule Wiara i potrzeby świata („W drodze”, nr 1/1997). Zdaniem Autora „gdyby Kościół uznał w porę znaczenie demokracji, czy doszłoby do tragicznego w skutkach poparcia Kościoła dla Hitlera? Do konkordatu z Hitlerem? Do pochwał wypowiadanych ustami biskupów?” (s. 83). Pomijając absurdalność zarzutu można zapytać czym złym jest konkordat z III Rzeszą, jeżeli wszystkie państwa prowadziły normalne kontakty dyplomatyczne z tym państwem? W istocie Kościół był przeciwnikiem dyktatury ale troszczył się o los katolików w III Rzeszy. Natomiast uznanie dla demokracji liberalnej wypowiadane przez współczesnych hierarchów pociąga za sobą nieuchronnie rozdział Kościoła od państwa zrealizowany po Soborze Watykańskim II. Pomimo, że teza o rozdziale Kościoła od państwa została potępiona przez wielu papieży, a zwłaszcza przez Piusa IX w Syllabusie (1864), to jednak ks. Tischner, podobnie jak wielu teologów współczesnych z całą mocą bronił tej zgubnej doktryny.
    W dziedzinie kontaktów Kościoła ze światem w dobie przedsoborowej Autor pisze: „katolicy zamykają okna i drzwi przed wszystkim, co niekatolickie. Aż w pewnym momencie to wszystko pęka. Walą się «mury Jerycha»” (s. 83). Porównując Kościół do wrogiego Bogu i Izraelitom miasta Jerycho ks. Tischner sugeruje jakoby Kościół przedsoborowy był wrogi prawdzie i Bogu. (Por. Księga Jozuego, rozdział 6: ,,Jerycho było silnie umocnione i zamknięte przed Izraelitami. Nikt nie wychodził ani nie wchodził. I rzekł Pan do Jozuego: Spójrz, Ja daję w twoje ręce Jerycho wraz z jego królem i dzielnymi wojownikami”). Obraz ten zakłada przeciwstawienie dawnemu Kościołowi sytuacji w Kościele dzisiejszym, który jest rozumiany jako otwarty na dialog i postępowy w sensie liberalnym. Nie można jednak stracić z oczu faktu, iż obecne postępujące uznanie dla „wszystkiego, co niekatolickie”, prowadzi w Kościele do opłakanych skutków, których wyrazem jest potęgujący się indyferentyzm religijny i pomieszanie prawdy katolickich dogmatów z błędami herezji widoczne w tak wielu dziełach teologów posoborowych i w świadomości wiernych.
    Aby wyrazić rozterki człowieka współczesnego ks. Tischner pisze: „człowiek nosi w sobie pytanie: czy Bóg jest także władcą totalitarnym? (sic)” (s. 84). Określenie to jest bliskie bluźnierstwu i wynika z absolutyzowania demokracji, a także pragnienia aby przedstawić współczesnemu człowiekowi, wychowanemu na zasadach liberalnych, wizję liberalnego Kościoła i łagodnej teologii, wolnej od „przymusu”. Problem polega na tym, że jest to wizja fałszywa, gdyż Kościół katolicki nie może być liberalny, a prawda wymaga zarówno bezkompromisowości jak i poświęcenia, zasad sprzecznych z demokratyczną praktyką „uznawania prawdy” tylko tam, gdzie znajduje się tylko większość arytmetyczna.
    Ksiądz profesor Tischner nie był zawodowym ekumenistą, a publikował raczej książki i artykuły z dziedziny filozofii współczesnej i myśli społecznej. Należy uznać, że u podstaw jego rozumienia roli Kościoła we współczesnym świecie tkwią z pewnością zasady demokracji i pluralizmu charakterystyczne dla wielu myślicieli epoki posoborowej. Z tego powodu wszelkie dążenia do nieustępliwego głoszenia wiary katolickiej, także w dziedzinie społecznego panowania naszego Pana Jezusa Chrystusa były przez ks. Tischnera piętnowane mianem „integryzmu”, zwłaszcza na łamach takich pism jak „Gazeta Wyborcza” czy „Tygodnik Powszechny”.

    Adam Małaszewski (Leksykon Modernistów Polskich)

  85. Enya said

    Cenckiewicz do Łopusznej to raczej nie zajedzie. Bo go tamtejsi górale odpowiednio potraktują za te bzdury, które rozpowszechnia o Tischnerze. Trochę poznałam tamte strony. Pracowici, dobrzy ludzie. Swojaka szanują, za kapłańskie dobro słowo, za to że się wybił, stał sławny w świecie, za poczucie humoru, za miłość do gór, do języka. O skromny grób Tischnera dbają.

    ————
    Są tacy, którzy w imię jakiegoś poczucia wspólnoty lokalnej, do tej pory wielbią Wałęsę, za wkład, za zaangażowanie, za wybitną inteligencję, za to że jest sławny, że ma swoje ulice za granicą…


    Dworek w Łopusznej, fot. GM.
    Admin

  86. Podobno Górale za miłość do Gór uwielbiali JPII i po dzis tak mają..?…choć nie wszyscy, bo to właśnie Górale wsparli zapoczakowanie… Biskupa Williamsona.. Ruchu Oporu w Polsce.

  87. Boydar said

    Ja też na miejscu „tamtejszych górali” stawałbym raczej w szeregach płomiennych obrońców obywatela Tischnera.

    O Tischnerze można bowiem opowiadać różne haggady i w zależności od ilości wypitej wódki wyjdzie im tak albo siak. Na trzeźwo natomiast, to ostatnim obronionym przez panów górali to był chyba Jan Kazimierz. Potem nie potrafili obronić nawet Gubałówki. Nie mówiąc już o własnych dupach.

    … a hr Zamoyski obronił ichnie Tatry przed żydowskimi inwestorami.
    Admin

  88. Enya said

    Panie JO, Pan zdaje się mieszka za granicą i zna wszystkie te rzeczy z forów. Proszę tam pojechać, wejść na Turbacz, na Trzy Korony, pooddychać tamtejszym powietrzem, wieczorem przysiąść z gospodyniami przy piecu, w którym pod płytą wesoło świerczy ogień, a jeszcze ze szczerego serca częstują chlebem ze smalcem, bo gość z dalekich stron zawsze tu jest tu miło widziany.
    I niech Pan się zastanowi, komu zależy na tym, żeby odrzeć Polaków ze wszystkich autorytetów, dorobku intelektualnego i duchowego, i sprawić, żeby myśleli, że otacza ich syf i nic więcej.
    A ci Polacy niestety łykają każdą sensacyjkę.

  89. Enya said

    Panie Gajowy, ja nie wiem, czy przywoływanie przykładu Wałęsy jest tu adekwatne. Wałęsa to jednak prostaczek i megaloman.
    Nie należę do płomiennych obrońców Tischnera, jak to określił Boydar. Ale jestem przeciwnikiem ciągłego obsrywania kościoła przy każdej okazji. Tym bardziej jak się dysponuje dowodami tak wątpliwej wiarygodności, jak ten przywołany przez Cenckiewicza.

  90. Enya said

    Po zdjęciu sądząc i Pan ma serce do tych stron. Ja z moim dzieckiem przeszłam tam kilka szlaków, jak było zupełnie małe i w zasadzie wędrówek po górach jeszcze wtedy nie lubiło. 🙂

  91. Marucha said

    Re 88:
    Pani Enyu,
    Czy naprawdę nie mamy już prawdziwych autorytetów, że musimy do ich grona dołączać ks. Tischnera? Ja rozumiem, że go tamtejsi górale bronią.

    PS. Atmosferę polskich gór, Beskidów, Gorców, Pienin, Bieszczadów, Tatr… znam, jak własną kieszeń. Już tam niestety coraz mniej gospodarzy. Już prawie nigdzie nie pieją rano koguty…


    Krzyż partyzancki na Lubaniu, fot. GM

  92. Marucha said

    Re 89:
    Oczywiście, ks. Tischner to zupełnie inna klasa człowieka, niż Wałęsa. Ale pewne podobieństwa w ich traktowaniu przez lud istnieją, choć – jak w każdej analogii – są tylko podobieństwami.

    Trochę rozumiem Panią, mimo wszystko..
    Proszę zauważyć, że ja np. bardzo rzadko inicjuję jakąś krytykę Jana Pawła II, choć swoje zdanie mam. Będąc za granicą nigdy też nie mówię o Wałęsie tego, co o nim wiemy i co powiedzieć się powinno.

  93. Enya said

    kom. 91

    Ja Panu nie odpowiem nt. autorytetów, bo każdy pewnie ma swoje. A wielu ludzi pewnie nie odczuwa potrzeby ich posiadania. Jak się posłucha codziennych rozmów Polaków, to one są takie dość przyziemne. 😦
    To co napisał Cenckiewicz to epizod, ale on się wpisuje w pewną strategię niszczenia kościoła i księży. Chodzi o wytworzenie i ogłuszenie nas taką kakofonią: w kościele jest źle, źle. I wyciąga się wszystko, realne albo spreparowane. Jak nie tajniactwo to pedofilię. Jak nie pedofilię to w ogóle lubieżność. Albo przekręty finansowe. Może tego zła jest faktycznie niemało. Ale jaki będzie finał tej nagonki? Mam najgorsze przeczucia.

    ——-
    Pani Enyu, o ks. Tischnerze wiadomo było na długo przed Cenckiewiczem. Tzn. kto chciał, ten wiedział.
    Admin

  94. Enya said

    kom. 92

    I słusznie Pan postępuje. Ja tego też nie robię.

  95. Joannus said

    Ad. 89
    ”Ale jestem przeciwnikiem ciągłego obsrywania kościoła przy każdej okazji. ”

    To co się często słyszy wokół siebie na chodnikach, w środkach komunikacji czy gdzie indziej napawa grozą.
    Totalna krytyka Księży i Kościoła. Jakakolwiek kontra wywołuje zachowania przypominające podrażnionego wściekłego psa

  96. Greg said

    Re. Enya
    ,,Ale jaki będzie finał tej nagonki? Mam najgorsze przeczucia”

    Czytała Pani/Pan objawienia z La Salette?
    Czy La Salette też ,,się wpisuje w pewną strategię niszczenia Kościoła i księży ?

    Chyba, że zapytamy za Piłatem…,,a co to jest PRAWDA”
    Odpowiedź Tischnera już znamy.

  97. Greg said

    Król jest nagi, apostazja w końcowej fazie.

    Ewangelia Mateusza 13.14-15 „I spełnia się na nich proroctwo Izajasza, które powiada: Będziecie stale słuchać, a nie będziecie rozumieli; będziecie ustawicznie patrzeć, a nie ujrzycie. Albowiem otępiało serce tego ludu, uszy ich dotknęła głuchota, oczy swe przymrużyli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, i sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, a Ja żebym ich nie uleczył.”

  98. NyndrO said

    Panie Greg, po pierwsze trudno to nazwać kontrą, a po drugie, czym więcej piszcza i wyją, tym bardziej sie ujawniaja. A jak w domu przemyślą, że przecież rozkaz był okazywania mniłości, znowu nie dali rady, to drugiego dnia jeszcze bardziej siebie nienawidzą i jeszcze bardziej wyją, i jeszcze bardziej czują własny odór, nawet tak banalny, że są tępi i nie potrafią wypełnić rozkazów. I się wieszają (szczególnie, gdy widzą, że ” no a ten co w tym filmie o tych „księdzach”, same pedofile! I kiedy nie są słuchani, bo Ludzie pokapowali o co tu się rozchodzi) . Same plusy. Z moich obserwacji, jako cichego snajpera, nagonka na Kościół zaczyna ( przynajmniej w naszej części świata) działa wbrew wampirom. Nie dość, że piszczą,wyją i mają rozwolnienie, to zaczyna im jucha z kluka lecieć. Fakt, Niech Kościół zrobi porządek z gnojami, a niechybnie wygra. Choć to trudno nazwać grą. Może o życie.Cywilizację.

  99. NyndrO said

    Przepraszam, Panie Greg, co do „kontry”, chodziło oczy-wiście o ad vocem do Pana Joannusa.

  100. Boydar said

    „osrywanie Kościoła”; ha ! Czy aby na pewno Kościoła ? Bo na moje wyczucie pojęcie „Kościół Katolicki” to „trochę” co innego niż „kościół Pierzastego Węża”. Osrywani na co dzień są podstawieni funkcjonariusze/agenci wroga, co zresztą zupełnie im nie przeszkadza bo biorą za to solidne uposażenie i rozumieją że właśnie po to są a to jest ich misja.

    Ani Ewangelii ani Tradycji obsrać jednak nie idzie; zostają też wierni, ale to oddzielne zagadnienie i mogą się bronić, walczy, o ile przekonani są że jest o co. Jeśli zaś nie są, no to … ch. im w d. niebo z gumy nie jest.

  101. NyndrO said

    „Obsrywanie Kościoła” działa dokładnie tak samo jak szczanie pod wiatr. Wcale nie musicie się denerwować, a nawet powinniście organizować wykłady jażdżewskiego. Mówie Wam to ja, poganin,buddysta, sprytny i zdystansowany do Koscioła snajper. Wystarczy mrugnąć im pawim okiem i życzyć jak najlepiej. Wtedy jucha nawet z oczu im płynie. I chyba o to właśnie chodzi w Ewangelii. Bo przecież nie o atomówki. I nawet można se piwo wypić mrugając. W-tenczas jaja bedą jeszcze większe. * Kiedyś Pan JO przedstawił mi, że katolik nie ma poczucia humoru. Ostatnio pytał, co jest wyjatkowego w twórczości Pana Niemena. Oby Mu (MUUUU) jucha nie poszła. A może ma rację i dla tego nie jestem katolikiem. * Te soboty mogą mnie wykończyć, ale pewnie to będzie środa.

  102. Piotr B. said

    Super dyskusja! A szczegolnie w koncowce setki.Ludzie …to trzeba pisac wszedzie i do wszystkich Polakow.Takich PREFESOROW ..KK mial i ma setki.To ich dzielo …totalna kleska ,brak powolan i sekso rozpusta,a nie suzba dozgonna Zbawicielowi.
    Fura,komura i slawa w telawizorze im zaslonila Prawde o Zbawieniu…

  103. Boydar said

    „… działa dokładnie tak samo jak szczanie pod wiatr …”

    I to jest właśnie ten drugi policzek, tylko trzeba tą mądrość umieć zaimplementować w realu. Jak na razie to tylko kagiebista Putin robi to bezbłędnie. I jeszcze a’propos szczania … „kury nam szczać prowadzać” a nie politykować i ustawicznie się wymądrzać na niepojęte tematy.

  104. NyndrO said

    A propos tych drugich policzkow i wymądrzania sie na niepojete tematy ( pomijając, czy tylko dla mnie, czy dla prawie wszystkich np. oprocz Ciebie), to na serio tego nie rozumiem. Putin nic nie nadstawia. Ewentualnie se w szachy gra. Bo nie widzę żeby Go ktos lał po pysku. Wystarczy mi ten pogański buddyzm, gdzie nikt mi nawet w pierwszy policzek nie da klapsa. I Mam bardzo ostry nóż przy sobie i wiele spraw sądowych za sobą. Powiem więcej ! Mam wiele blizn również na ryju, ale nie dm se krzywdy robić. I za Chiny ludowe nikt mi nie wmówi, że jestem złym człowiekiem. I nie gadaj mi o żydowskich parabolach. Twoim zdaniem Pan Putin nadstawia drugi policzek, a moim zdaniem już przy pierwszym podejściu pozwala, żeby probujący palnęli się kolanem w jajca. Oczywiscie, znając Ciebie, powiesz, że właśnie o tym mowiłeś. Otóż nie. a zresztą. Tak. O tym mówiłes.

  105. NyndrO said

    Wywalenie Sorosa „ale już” to jest drugi policzek? Wyśmianie Merkel, to jest drugi policzek? Czyś ty zaświntował? Zlanie batem lesb, to jest drugi poiczek? itd. jesteś mądry kolega, ale wbij se w ten łeb. On do policzka nie dopuszcza. no jeszcze czego. za 100 lat powstanie w tłumaczeniach trzeci policzek i dwie moszny.

  106. Greg said

    Re. NyndrO

    ,,Fakt, Niech Kościół zrobi porządek z gnojami, a niechybnie wygra. Choć to trudno nazwać grą. Może o życie.Cywilizację”

    Tak, to jest ostatnia ,,gra” o wszystko, o Życie i Cywilizację

  107. Greg said

    Swoją drogą, polecam niesamowity film ,,Gra” z Michaelem Douglasem.
    Jeden z najlepszych filmów jakie oglądałem.

    Tam nic nie jest takie, jak się wydaje, że jest !!!

  108. Greg said

    .https://www.cda.pl/video/2964549e0

  109. NyndrO said

    Myślę, i jako pogański snajper na serio widzę, że wśrod moich roczników ( oczywiście oprócz oczywistych psychopatów),coraz więcej Ludzi to kuma. Co ciekawe wiekszeość wśród Kobiet. To zadziwiające, za-razem pocieszające i nie spodziewałbym sie tego 5 lat temu. A to bardzo ważne, bo przecież Kobiety są sternikiem. Facet może myśleć, że jest, dopóki nie dostanie w pysk.* Mam 39 lat i o tym mniej-więcej roczniku mówię. Wszystko się ułoży, choć wielka wojna pewnie czeka tą Planetę.

  110. Piotr B. said

    Refleks…tylko refleks cwiczyc az do perfekcji…wowczas nikt nas nie zdazy uderzyc….Wlasnie to ma wycwiczone Putin,a kazal cwiczyc wszystkim ktorzy chca byc przez Niego szanowani….Do roboty Polacy.Nie strzelnice czy inne zabawki…Refleks!

  111. NyndrO said

    Pan chyba ( z całym szacunkiem dla Pana) jest zbyt optymistyczny, używając określenie „my”. Kto? * Niech Pan ,proszę, nie odbiera tego jako szarpanie za nogawkę, ale jestem ciekawy. Bo cichy snajper musi takie rzeczy wiedzieć.

  112. NyndrO said

    Refleks- może i tak…pewnie nie zaszkodzi. z tym, że go nie było i już teraz nie ma czasu na refleks, jak-kolwiek dziwnie by to nie brzmiało teraz już z tylko ostra napierdalanka. i ja nie mowię oczywiscie o bagnetach. Ja mowię o tym, czego (mimo, że mam 39 lat) nie dożyję. Pełny sojusz z Federacją Rosyjską. Oczywiście to jest plastyczne.Mogą dojść Chiny, Indie. tak se mysle. Ja tego nie dożyję, tym bardziej większość z Was. Jako bubbysta nie panikuję, Wy też nie macie powodu, oczywiście nie biorę pod uwagę waszych Synow,Cór i Wnukow. Ale tak to się toczy. W bybbyzmie nazywa się to Samsara. . Wszystko będzie w każdym Umyśle zastane i Normalne. To pewnie poganizm, Nie przeszkadza mi to i nie wstyd mi za to. Tak myślę. Wiele razy poszło tu, że bzdurą jest podejście „tu i teraz”. Podajcie lepsze.. Ja, będąc poganinem kompletnie nie boję się spotkać z Bogiem, choć w niego nie wierzę. I myslę, że jeśli istnieje, to się na mnie nie obrazi. a teraz walnę już świętokkktadztwo; jak się okaże, że sptkam Jezusa, to pogramz Nim na Playstation.

  113. Katarzyna T said

    Czy ktoś był z Was w Ludzmierzu?

    ———–
    Ja.
    Admin

  114. antyOPUSik said

    Fatima a Polska (KUL) — do dyskusji potrzeba definicji wg normy Si,Si Non,Non
    Przepowiednia Fatimska wykonana – otwarcie „Katolickiego” Uniwersytetu Lubelskiego przy udziale oficera Armii Czerwonej (patrz album rocznicowy KULu),
    przypieczetowuje „katolickie formy edukacji” dla powojennego pokolenia, w czasie gdy niemieckie wojska jeszcze po drugiej stronie Warszawy.
    Meandry PAXu Mazowieckiego plus elit krakowskich maskuja oblicze KK w PRLu, stad percepcja ze to ten sam KK (poza PZPR nikt nie czai ze Wyszynski i Wojtyla – rewolucjonisci w sutannach – nawet eksportuja nowa msze beatowa na Zachod. Ha ha ale autorytety — chyba MARRANOS!
    Z internetu:
    Korzenie mszy beatowej Katarzyny Gärtner sięgają 1965 roku. Wtedy grupa młodych muzyków z Podkowy Leśnej pod Warszawą przyjęła przekorną nazwę Trapiści i pod taką zadebiutowała 8 grudnia 1965 roku podczas mszy św. wieczornej. Trapiści zaprezentowali też mszę beatową w Domu prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego na Konferencji Episkopatu a później byli z nią w Berlinie Zachodnim i Dortmundzie. -Gdzie tu przysiega antymodernistyczna tych maranos?

    Wczesniej nominacja przyszlego papieza przez bolszewickie wladze na profesora KULu jest tylko jedna z szatanskich zagrywek przed Vaticanum II. (patrz gazetawarszawska na detale i daty) Polska jako satelita ZSRR, czyli satelita bolszewickiej ideologii, wypelnia Przepowiednie Fatimska w 1978 roku.
    Po owocach ich poznacie – jest to oczywiste.

    ———-
    PAX Mazowieckiego? Pan wie, kto PAX założył i po co – i kto nim kierował?
    Co za brednie…
    Admin

  115. Katarzyna T said

    Podobało się?A w Licheniu?
    Ps. Może znane fakty, ale zamieszczam.https://pl.aleteia.org/2017/06/09/jan-pawel-ii-do-zbigniewa-brzezinskiego-tys-spowodowal-moj-wybor-na-papieza/ Trzeba pamiętać ,że w Laskach rosła siła.Naiwność jest cechą dobrych ludzi.

  116. Katarzyna T said

    Zbig Brzeziński zrobił nas na perłowo.Mój sąsiad był za tym, aby został prezydentem.”Dzieje głupoty w Polsce” TRWAJĄ nadal.

  117. Boydar said

    @ Pan Nyndr0

    Czy możemy się kurtularnie różnić w poglądach ?

  118. antyOPUSik said

    Katolicka Lewica – ha ha ha !- co na to Tomasz z Akwinu? ad:114
    Panie Admin a tak jak bym napisal Piasecki, moglem napisac i Trocki albo Geremek, wsio rowno, socjotechnika ta sama, a w syntezie lat w sumie – tych ponad 80 lat ich trucia napisalem precyzyjnie Mazowiecki, bo to ten sam czort! Guglowanie daje tez to samo:

    „Uczcie się od Tadeusza” – zwykł mówić na przełomie lat 40. i 50. ub. wieku, do młodych działaczy Stowarzyszenia PAX, Bolesław Piasecki o zmarłym 28 października br. Tadeuszu Mazowieckim. Ze środowiskiem grupy „Dziś i Jutro”, późniejszego PAX-u, związany był on od 1948 r. Zanim na czele „frondy” opuścił w 1955 roku Stowarzyszenie należał do najbardziej aktywnych jego działaczy.

    KUL przeciez przyjal K.W. na profesora przed obowiazkowa rotacja Tadeusza do tej „frondy”. – Nie widze, ze pisalem bzdury , lecz w imie zasady – Contra factum non argumentum est!

  119. Marucha said

    Re 118:
    Co Pan tu pieprzy o jakiejś „katolickiej lewicy”?
    Po kiego ch… Pan tu miesza Trockiego albo Geremka?
    Jak można w ogóle wsadzać Mazowera i Piaseckiego do jednego worka?
    Idź Pan do diabła.

  120. AntyOusik.A mnie interesuje to co Pan napisał! Niech Pan x Gajowki nigdzie nie idzie ! Proszę o więcej szczegółów I jakieś dane na temat źródeł. Pana wpis potwierdza wiele …

  121. Miet said

    Re. 119
    Dzięki Panie Wacławie.
    Internet ma to do siebie, że daje się wypowiedzieć najgłupszemu z głupich i taki jeden doznaje orgazmu, bo myśli, że świat go dostrzega.
    Niestety, musimy się do tego przyzwyczaić i na to się uodpornić.

  122. NyndrO said

    Nie-e, kurka wodna. Tylko nie to, Papo Smurfie.

  123. Marucha said

    Re 120:
    Do przewidzenia. Im głupszy wpis, tym bardziej ekscytuje JO/Ortodoksa…

  124. Nie ekscytuje, a sprawdzić warto, bo Pan w wielu tematach nie jest wiarygodny.

  125. Katarzyna T said

    .Ad.119.Zamieszczam cytat z książki ,którą polecam Andrzej Micewski Kardynał Wyszyński Prymas i mąż stanu
    „Rano 12 lutego 1952 roku Ksiądz Prymas przyjął szefa Paxu, Bolesława Piaseckiego.(…) Piasecki przyznał,że atak na Prymasa w Słowie był błędem.Jego wydrukowanie tlumaczył sytuacją przymusową . Czynniki rządowe rzekomo miały się wtedy zastanawiać , czy pozwolić Prymasowi na powrót do kraju.Napaść w Słowie miała „ułatwic”decyzję umożliwiającą powrót Prymasa.Argument ten jest mało przekonujący, za to informacja Piaseckiego o planie banicji Prymasa Polski z kraju była rzeczywiście sensacyjna.Ciekawe , że przywódca Paxu nie ujawnił jej szerzej w swojej własnej grupie. Pamiętamy,że wtedy także PRAWDA moskiewska zaatakowała Prymasa, wtrącając się w sprawy wewnętrzne.
    Dla KsiędzaPrymasa artykuł PRAWDY był dowodem ,że nie partia, ale Moskwa organizuje walkę z Kościołem.”
    Ps.I tym kluczem można otwierać do dziś działalność ” patriotów” wobec Kościoła. Zdanie frafne. „Panie Admin a tak jak bym napisal Piasecki, moglem napisac i Trocki albo Geremek, wsio rowno, socjotechnika ta sama”.Dołożyłabym słowo RM.
    Czy dziwi,że dlaczego Kard. Nycz po objęciu fotela w Warszawie zamknał w sejfie na 50 lak Pamiętniki Prymasa?

  126. Greg said

    Pani Katarzyno, dołączyła Pani do szacownego grona najgłupszych z głupich (sic!)
    Po tym komentarzu dostałem orgazmu. jak co niektórzy powyżej !

  127. Katarzyna T said

    ad.126. Nie interesuje mnie Pana reakcja. Proszę natomiast odpowiedzieć na moje pytanie, która treść tak Pana pobudziła?

  128. Greg said

    Pani Katarzyno źle mnie Pani odebrała.
    To był sarkazm do (121).
    Przepraszam.

  129. Greg said

    Mam pewne rozwiązanie, jak uniknąć niepotrzebnych spięć i płytkich epitetów dotyczących komentujących.
    Stworzyć osobne platformy dla :

    * Najgłupszych z głupich.
    * Średnio głupich z głupich.
    * Głupich.
    * Najgłupszych z mądrych.
    * Średnio mądrych z mądrych.
    * Mądrych.
    * Mądrych inaczej.
    * Mędrców ……?

  130. Katarzyna T said

    Ad.128 Pani Katarzyno, dołączyła Pani do szacownego grona najgłupszych z głupich (sic!) To był sarkazm do (121). ???
    Przeproszenie przyjmuję.
    .

  131. JO said

    Katolicki Ruch Oporu Wspólnym Działaniem:

    Kazanie na Niedzielę Zesłania Ducha Świętego – Ks. Pius

    https://zascianekporusza.wordpress.com/2019/06/09/kazanie-na-niedziele-zeslania-ducha-swietego-ks-pius-2/

  132. Greg said

    Sarkastyczną wypowiedź może jednak cechować:

    a) Odwrócenie rzeczywistości

    W wypowiedzi takiej przedstawiamy pozorną opinię, równocześnie dając jasno do zrozumienia, że nasze zdanie w danym temacie jest zupełnie odwrotne. Wypowiada się więc przeciwieństwo tego, co naprawdę się myśli, ale w taki sposób, by osoba, do której adresujemy wypowiedź, zrozumiała naszą prawdziwą intencję.

    Co do sposobu ma Pani rację, nie znalazłem innego.

  133. Katarzyna T said

    ad 132Ciemność nie oznacza braku światła , ale reprezentuje przeciwną rzeczywistość. Widzę u Pana jakieś rozdwojenie jaźni. Z jednej strony cytuje Pan słowa Ewangelii (97) , a z drugiej wypowiadanymi od siebie słowami powiem wprost zaprzecza Jej.

    ———-
    Czyli widzę ciemność?
    Admin

  134. Katarzyna T said

    Ad133. Dobrze ją widzieć , a nie TRWAć w niej.Panie Gajowy, ja mówię jasno , prosto i autorytarnie.Proszę o to samo. Przemilczał Pan mój wpis dot. Piaseckiego.

  135. Marucha said

    Re 134:
    Pani Katarzyno, ciemność jest brakiem światła, podobnie jak zło jest brakiem dobra. A zimno to brak ciepła.
    Lepsi od nas filozofowie i teologowie to wyjaśnili.

    „Zło jest brakiem dobra, które z natury swojej rzecz mieć powinna” (Św. Tomasz z Akwinu)

  136. Katarzyna T said

    Ad.!35.Napisałam ,że ciemność i światło jest rzeczywistością tak jak Bóg i Demon.Czy Bóg jest dlatego Bogiem ,że nie ma w nim Demona?
    Czy demon jest dlatego demonem ,że nie ma w nim Boga?
    Kazda rzeczywistość ma swoje znamiona. Znamieniem Boga jest miłość , Demona nienawiść.
    A my ludzie mamy Wolną Wolę. W czasach minionych niektórym sugerowano chłopski rozum.Spotkał sie Pan z taką rzeczywistością?

  137. Boydar said

    Pani Kasia fizolofuje bardziej niż ja, poczułem się zazdrośnięty.

  138. Katarzyna T said

    Ad.137. Panie Boydar wyręczyć P. Gajowego to napisać na moje wywołanie o Piaseckim! Jak nie sarkazm to błazenada w tej gajówce sie uwija.

  139. Boydar said

    Pani zdrówko ! Tak na dobranoc 🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.