Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

F-35: Polska kupuje kota w worku

Posted by Marucha w dniu 2019-06-16 (Niedziela)

12 czerwca prezydent Andrzej Duda przybył do Stanów Zjednoczonych. Z okazji wizyty polskiego prezydenta w Waszyngtonie nad Białym Domem przeleciały dwa samoloty F-35 – Polska planuje zakup 32 takich maszyn.

Niedługo Polska dołączy do grona państw posiadaczy najnowocześniejszych samolotów F-35, informował niedawno szef MON Mariusz Błaszczak. Temat rozwija się podczas wizyty prezydenta w USA.

„Polska kupi nasze doskonałe samoloty F-35. To wspaniała wiadomość. Bardzo się cieszę, że polska armia będzie się modernizować przy pomocy sprzętu z USA” – wydał oświadczenie prezydent Donald Trump.

I chociaż na dniach został wyprodukowany jubileuszowy, 400. seryjny myśliwiec F-35, ten samolot pomimo swojego masowego zastosowania i dużej popularności wśród klientów cały czas wywołuje spory w środowisku ekspertów.

Czym jest piąta generacja?

Lockheed Martin F-35 Lightning II to obecnie najbardziej masowy seryjny myśliwiec piątej generacji, który nie tylko jest produkowany, ale znajduje się na uzbrojeniu sił powietrznych ponad dziesięciu państw świata.

Biały Dom wydał oświadczenie ws. F-35 dla Polski. Szykuje się przełom
Owszem, niektóre państwa posiadają tylko pojedyncze egzemplarze F-35, ale jednak.

Maszyna jest produkowana w trzech modyfikacjach: myśliwiec dla sił powietrznych z poziomym startem i lądowaniem (A), myśliwiec ze skróconym startem i pionowym lądowaniem (B) i wariant samolotu dla floty, startujący przy pomocy katapulty (C).

Uważa się, że samolot jest zgodny z wymogami piątej generacji, jeśli odpowiada następującym kryteriom:

– w konstrukcji wykorzystano technologie, które zapewniają znaczne obniżenie stopnia wykrywalności samolotu w paśmie radiolokacyjnym i podczerwieni, w tym tajne rozmieszczenie broni w specjalnym luku.

– samolot jest wielozadaniowy – czyli jednakowo dobrze może wypełniać misje szturmowe na cele naziemne, jak i brać udział w walce powietrznej z innymi samolotami

– maszyna jest wyposażona w system informacyjny i środki wykrywania, które zapewniają pilotowi pełen ogląd sytuacji

– samolot może wykonywać lot na prędkościach ponaddźwiękowych bez włączenia specjalnego trybu silnika – dopalacza – oraz posiada bardzo wysokie możliwości manewrowe (zwrotność)

– samolot może prowadzić wymianę informacji z innymi uczestnikami operacji powietrzno-naziemnej i działa z nimi we wspólnym polu informacyjnym.

Wiele z wymienionych charakterystyk jeszcze w latach 80. było uważanych za coś z pogranicza fantastyki i odnosiło się do możliwości samolotów przyszłości, ale rozwój komputerów, technologii i środków łączności sprawił, że te „cyfrowe jutro” jest możliwe już dziś.

Cyfry i fakty

Pod względem swojej masy i rozmiarów F-35 można porównać do klasy wielozadaniowych myśliwców F/A-18 i MiG-35, jednak jest to maszyna jednosilnikowa. W tym kryje się pewien minus – oczywiście uważa się, że niezawodność dwusilnikowych samolotów jest większa. Oprócz tego maksymalna prędkość F-35 nie przewyższa 1,6 macha – to mniej niż w większości maszyn czwartej generacji.

Niektórzy eksperci odnoszą się również sceptycznie do możliwości manewrowania F-35 – uważa się, że pod tym względem samolot piątej generacji znacznie ustępuje lepszym przedstawicielom czwartej generacji – maszynom typu S-27 i MiG-29.

Potwierdzenie czy zdementowanie powyższych wad w warunkach bojowych jest na razie nierealne, ale być może stopniowo będzie się rozszerzać obiektywna statystyka powietrznych walk testowych z udziałem tego typu samolotów.

Modyfikacja F-35B z możliwością pionowego lądowania ma jeszcze jedną wadę – znacznie mniejszy zasięg działania.

Wszystko to powinno zostać zrekompensowane zmniejszonym stopniem wykrywalności radiolokacyjnej, wykorzystaniem najnowocześniejszego kompleksu zbrojeń i bogatymi możliwościami informacyjnymi samolotu. Wiadomo, że w oficjalnych oświadczeniach amerykańskich wojskowych to wszystko jest potwierdzane, ale każdy skomplikowany, kompleksowy produkt wysokotechnologiczny może posiadać wiele słabych miejsc.

I nawet zdaniem zachodnich analityków realne możliwości bojowe F-35 budzą wiele wątpliwości. Zgodnie z informacją Pentagonu na 2018 rok nie zostało usuniętych około tysiąc różnych defektów maszyny, z czego 111 odnosi się do pierwszej kategorii i 855 do mniej ważnych wad II kategorii (niesprawność niektórych elementów konstrukcyjnych i systemów pokładowych).

Problem kosztów

Za jeden z głównych problemów F-35 uważa się względnie wysoki koszt zarówno całego programu budowy samolotu, jak i wartość pojedynczego egzemplarza. W zależności od modyfikacji i pod warunkiem wielkoseryjnej produkcji cena samolotu waha się od 83 do 108 mln dolarów.

Dla nowoczesnego samolotu, jakim powinien stać się F-35, to mimo wszystko bardzo wysoka cena. Część kosztów poniesionych przez przyszłych użytkowników mógłby wyrównać niski koszt eksploatacji, ale doniesienia z 2019 roku mówią o tym, że koszt obsługi i czas potrzebny do naprawy defektów samolotów F-35 mają być rekordowo wysokie. Na przykład według informacji portalu Defense News kompleks prac związanych z odnową oprogramowania samolotu z pomocą systemu ALIS (Autonomic Logistics Information System) może zająć około tygodnia.

To zrozumiałe – maszyna jest bardzo trudna i nowoczesna, rozwiązanie problemów najtrudniejszego systemu programowo-aparatowego wymagać będzie nie tyle sprzętu lotniczego, co mistrzowskich programistów i specjalistów z zakresu mikroelektroniki.

„Ślepy” F-35

Nie całkiem jasna w tym momencie jest też sytuacja z możliwościami informacyjnymi F-35.

Zwłaszcza w świetle burzliwego rozwoju w Rosji i innych krajach środków walki radiolokacyjnej i zakłócania sygnałów. Jest duże prawdopodobieństwo tego, że w zderzeniu z realnym przeciwnikiem pracę tak skomplikowanego i drogiego kompleksu elektronicznego mogą zakłócić asymetryczne i nader ekonomiczne środki.

Systemy walki radioelektrycznej „Chibiny” (L-175V), które mogą być instalowane na kilku typach nowoczesnych rosyjskich samolotów i zakłócają pracę systemów radioelektronicznych przeciwnika w dość imponującej odległości, a także naziemne systemy typu „Krasnucha” i jego analogi nie tylko tłumią pracę sprzętu radioelektronicznego, ale też naruszają pracę stacji radiolokacyjnych samolotów wrogów, „oślepiając” tym samym nowoczesne systemy informacyjne. Te systemy już istnieją i znajdują się na wyposażeniu wojsk.

Polityka na wysokości

Nie można nie brać pod uwagę jeszcze jednej sprawy – zwiększenia zależności technologicznej i politycznej od USA przy przyjmowaniu na wyposażenie przez inne kraje maszyn F-35.

Przykłady są w zasięgu ręki – dramat wokół dostaw maszyn F-35 do Turcji rozkręca się na naszych oczach: państwu postawiono ultimatum – albo Turcja zrezygnuje z zakupu względnie taniego i skutecznego systemu S-400, albo pozbawi się możliwości dostaw seryjnych F-35, w które Turcy już solidnie zainwestowali i z którymi wiązali rozwój swoich sił powietrznych. I przy każdym rozwoju wypadków wokół S-400 i F-35 Turcja będzie musiała iść na określone ustępstwa i ponosić straty finansowe.

Tym niemniej w USA wyprodukowano już 400 maszyn i F-35 już w tym dziesięcioleciu stanie się jedną z najpopularniejszych maszyn bojowych wiodących krajów zachodnich. Prawdopodobnie dla wielu krajów przyjmowanie takich samolotów na wyposażenie podyktowane jest nie tyle względami wojskowo-technicznymi, ile polityką i prestiżem. Program zapowiadany jest jako wspólny i wielonarodowy.

Na ile uzasadnione są oczekiwania od tak innowacyjnego i informacyjnie nasyconego myśliwca, pokaże czas, my jak na razie widzimy, że F-35 jest bardzo drogą maszyną bez gwarancji 100-procentowej niezawodności i skuteczności. W tym także skuteczności bojowej.

Przypomnijmy, o wymianie sprzętu lotniczego w Polsce znów głośno zaczęto mówić po tym, jak na początku marca tego roku na Mazowszu rozbił się myśliwiec MiG-29. Mniej więcej w tym samym czasie Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak ujawnił, że jednym z priorytetów planu modernizacji technicznej Polskich Sił Zbrojnych w ramach programu „Harpia” jest pozyskanie 32 myśliwców piątej generacji.

Wielu ekspertów zwraca uwagę na to, że amerykańskie myśliwce F-35 są wyjątkowo drogie – koszt samolotu F-35 wynosi ok. 100 mln dol. Między innymi z tego powodu Wielka Brytania drastycznie zredukowała zamówienia na te myśliwce.

Co jakiś czas pojawiają się także doniesienia o kłopotach technicznych nowego amerykańskiego myśliwca. Dwa lata temu gazeta The Times informowała o niespodziewanym pojawieniu się „ukrytych kosztów” za najnowsze wielozadaniowe amerykańskie myśliwce bombowe F-35 Lightning II, które w dodatku „nie będą w stanie normalnie funkcjonować”.

Jednocześnie, mimo wysokiej ceny myśliwców nowej generacji, istnieją pewne problemy z ich wykorzystaniem. Zgodnie z opracowaniem model myśliwca F-35B powinien przeprowadzać pionowy start i lądowanie. Jednak, jak zauważa gazeta, w amerykańskich dokumentach znajduje się informacja o tym, że cztery już zakupione myśliwce są zbyt ciężkie, aby bezpiecznie wykonywać takie manewry.

Wśród innych problemów wymieniono to, że myśliwiec nie może transmitować danych do brytyjskich okrętów i starszych samolotów bez ujawniania wrogowi informacji o swojej lokalizacji. Ponadto system operacyjny F-35, który kosztował 12 milionów funtów, jest podatny na ataki cybernetyczne.

Na początku czerwca amerykańska gazeta Business Insider umieściła myśliwiec stealth F-35 na liście najgorszych projektów opracowanych przez armię amerykańską ze względu na wysokie koszty i zawodność.

Zgodnie z wynikami ostatniej inspekcji Pentagonu ujawniono pozostałe problemy z niezawodnością i gotowością bojową samolotu. Jednocześnie, jak informują media, koszt programu wzrósł do prawie 1,2 biliona dolarów.

https://pl.sputniknews.com

Komentarze 53 to “F-35: Polska kupuje kota w worku”

  1. Piotr Podgórni said

    Słyszałem wypowiedż gen. Polko, który stwierdził, że F-35 to swietny samolot bo potrafi wolno latać i ścigany przez samoloty szybsze może zwolnić, samoloty szybsze go wyprzedzą i dzięki temu z tego pościgu wyjdzie zwycięsko. Takie właśnie przedstawienie pokazano kacykowi Dudzie i Błaszczakowi w Waszynktonie. Logika ich jest taka, że pies nigdy nie dogoni żółwia bo za szybko biega.

  2. NC said

    W warunkach aktywnego konfliktu zbrojnego (a nie w warunkach jednostronnego ataku na stacjonarne cele) będzie to bezużyteczna kupa metalu, bo elektronika zostanie wyłączona przez przeciwnika, a samoloty przeciwnika sa szybsze i bardziej zwrotne. Do tego elektronika może także zostać wyłaczona w każdej chwili przez Amerykanów i Izrealitów (którzy napisali oprogramowanie), więc ogranicza to hipotetyczne sytuacje, w których F-35 może byc użyty. Nota bene, jeden F-35 kosztuje tyle, co 10 do 12 nowych warszawskich tramwaji od Hyundaia.

  3. NC said

    Poprawka – pomyliłem waluty. 1 F-35 = 35 do 45 tramwajów.

  4. RomanK said

    Tiaaaaa…POlska kupowala worki na koty po cenie bykow..i futeralu na fortepian…..za ZSRR..to se teraz nie moze kupic kota w worku?????
    Panie NC tramwajow…. to sie Ruskie nie boja..pani Wiera sama sie przyznala, ze pod tramwajem to juz lezala z piec razy……

  5. Peryskop said

    Re 3

    Bingo !

    Nareszcie wiadomo skąd kryptonim i WHAT NEXT :

    F-35 = 35 trumpway’ów

    F-45 (6. degeneracji) = 45 trumpway’ów

  6. AniaK said

    https://www.pb.pl/duda-spotka-sie-z-szefowa-youtube-a-963644

    Mam nadzieję, że podczas spotkania z panem prezydentem Dudą, Pani Susan napomknie mu o mojej reklamacji. Rozumiem z takich czy innych powodów zablokować/usunąć jakiś filmik, ale żeby fałszować liczbę wyświetleń? I to pod rządami takich patriotów? Sprawa wygląda mi trochę podejrzanie.

    .https://www.youtube.com/watch?v=-xwHsWkku2s&list=LLi0CZwVv-n6-y_0S-wRLZww&index=6&t=0s

  7. AniaK said

    Re1:
    Mniejsza o gen.Polko, ciekawe co nasz Pan Wandaluzja ma do powiedzenia w tej sprawie.

  8. Troll Polonii said

    Wlasciwie zastanawiam sie komu bardziej z cynizmem do twarzy: coraz mniej naiwnych kupujacych:

    Juz teraz na tak zwanym rynku brojeniowym bardziej popularny jest system S-400 niz te parszywe ‚mysliwce’. Amerykanski przemysl zbrojeniowuy podobno sie martwi, ze coraz mniej chetnych na zakup szajsu a tu jeszcze pol Nevady zastawione szmelcem.
    Beda musieli poprosic Chiny o wypozyczenie ‚intellectual property’ na nowe pomysly samolotowe

    Why the S-400 Is a More Formidable Threat to US Arms Industry Than You Think — Strategic Culture

    https://www.strategic-culture.org/news/2019/06/15/why-s400-is-more-formidable-threat-us-arms-industry-than-you-think/

    A jest nad czym podumac: gdzie i komu co sprzedac i z kim zaczac wojowac…

    Wspolczuja jankesy swojemu preziowi:

  9. Jack Ravenno said

    @2 NC – od dawna twierdziłem i twierdzić będę, że właściciel technologii zrobi wszystko aby pozostawić sobie strategiczną kontrolę nad swoimi „dziełami” I tak jak USA mogą spowodować, że ich samoloty pospadają albo nie dadzą się uruchomić tak Rosjanie sponiewierają np. systemy S300, S400 i w ogóle nie ma żadnych podstaw aby ufać w działanie wysoce zaawansowanych systemów A jak już tam maczali paluchy pejsaci to gwarancja że będzie pozamiatane w razie czego.
    Jak z irańskimi wirówkami atomowymi…

  10. Jack Ravenno said

    @5 TROLL POLONII – artykuł z podanego linka jest mocny. Jak Turcy jednak zainstalują S-400 to na ch..j Polsce te F35? Miliardy dolarów jak krew w piach. Warto przeczytać. Niezła analiza szamba w którym tkwi amerykańska zbrojeniówka.

  11. RomanK said

    ad7… Tak link podany przez trolla jest mocny:-))) Jak wszystkie inne podawane przez trolla… bo jak wszystkie inne pochodzi z Strategic Culture Foundation….nie niech nikogo nie myli angielska nazwa… Siedziba „tej” ….Fundacji miesci sie w Moskwie zostala zalozona w 2005 roku i kieruje wieloma assetami Internetu siejac prawdziwa dezinforormacje i propagande. chojnie fundowana:-))
    Nie przypadkowo szefem „widzialnym’ zespolow tzw redakcyjnych jest pan Vladymir Maxymienko- , czy jak tam jest jego prwdziwe nazwisko…bo tam same trolle:-)))
    W kazdym razie Gajowka zostala wyrozniona….Pochwal sie trollu ile ci placa???? bo kto jak kto- ale oni placa…moze sie pan Jack Raveno zalapie tez:-)))) –

    ———–
    Panie Romanie, nie uważa Pan, że takie insynuacje są poniżej Pańskiej godności (bo godności Trolla w ten sposób Pan nie naruszy…).

    Przy okazji dowiedziałem się, że to nie amerykańskie żydy i ich przydupasy sieją 99% dezinformacji – tylko jakaś Fundacja z Moskwy…
    Admin

  12. Artnemo said

    http://globalnagra.pl/amerykanski-sen/

  13. JMP said

    Re #4 Logika RomanaK jest oszałamiająca. Według niego jeśli kiedyś było źle to teraz nie musi być lepiej. No, a przede wszystkim te F-35 są „hamerykańskie” więc bez względu na koszt i wątpliwą przydatność trzeba je mieć. Coś jak z wiecznie psującymi się Dreamlinerami i uziemionymi Boeingami 737MAX.

  14. RomanK said

    JMP…gdzybys nie byl tak przerazliwie glupi…to bym sprobowal ci to wytlumaczyc…

  15. JMP said

    Re #14 Nie roszczę sobie praw do supermądrości ale napewno nie jestem chamem jak Pan, Panie Romanie, co właśnie Pan udowodnił swoim wpisem. I nie przypominam sobie, żebyśmy kiedykolwiek przeszli na „ty”.

  16. RomanK said

    Ja tez nie znalem nigdy pana JMP,.,. Sam ksywku wybrales sobie status.. jestes ksywka ..tylko ksywka ,,jak psia kupka…zaden pan ,,pani , panna… Jedyne co mozna wywnioskowc poi pisaninie ksywek to przedewszystkim ,czy glupi czy nie….
    Czy jestes chamem???? chyba tak…bo anonimowosc w przypadku kiedy zwracas sie do ludzi…nie jest aktem elegancji:-)))

    ———
    Panie Romanie… k…a mać… NIECH PAN NIE ODWRACA KOTA OGONEM.
    Anonimowość nie jest niegrzeczna ani nieelegancka. Nie w Internecie.
    Pan też jest anonimowy. Skąd kto może wiedzieć, kim jest RomanK?

    Ale Pana odzywki coraz częściej plasują się w strefie grubiańskości.
    Nie chodzi o dobór słów, bo tu i ja nie jestem bez grzechu – ale o werbalną agresję wobec osób, które nic Panu nie zawiniły.

    Admin

  17. kojak said

    Typowy przyklad jawnie kryminalnego zlodziejstwa rzadzacego zydowstwa ! Ten samolot to to totalny absurd ,paranoja i obled ! Ale coz, liczy sie tylko kryminalny zydowski szwIndel, geszeft i oszustwo ! Polska to dla nich jest zwykla kurwa ktora mozna okradac i oszukiwac w bialy dzien ! Ten bezczelny kryminalny zydowski szwindel z samolotem jest tego ostentacjynym kolejnym razacym przykladem !

  18. NC said

    Re 12: Czy Adrian ma tylko ten jeden jeden krawat i jedno ubranko?

  19. ewon said

    Wasze przepychanki przypominają mi kłótnie dwóch braci z zespołem Downa:
    – Twój stary jest pojebany !
    – Chyba twój !
    A sprawa jest arcyboleśnie prosta, spróbuj Pan nie kupić zaoferowanej cegły, a jej jakość niema najmniejszego znaczenia.
    Kilku przywódców afrykańskich już próbowało 🙂

    ———–
    Jakie „nasze przepychanki”? Co Pan ma na myśli, o ile w ogóle coś ma?
    Admin

  20. Re.17.Ha haha.Nie, przypuszczam ,ze ma wiele garniaków i krawatów.Ale widocznie świadomie lub nie wybiera ulubione.BIAŁO NIEBIESKIE!!
    My za te zestawy ubraniowe, jak za całe wystawne życie płacimy.Podobnie jak Dudowej Kornhauserówny, podobnej do tate jak 2 krople wody.Niekorzystnie zresztą!

  21. Gustlig said

    Wciśnięcie Polsce tych samolotów to przede wszystkim gwarancja, że nie zostaną do WP kupione inne maszyny np rosyjskie. Dokładnie tak samo postąpili Niemcy sprzedając po 1euro swoje czołgi.

  22. JMP said

    Re #16 „RomanK” też w żaden sposób dokładnie nie identyfikuje osoby, więc nie ma się Pan czego czepiać mojego JMP. Dla wyjaśnienia, JMP to pierwsze litery moich imion i nazwiska. Jesli chodzi o anonim to jest to publikacja lub list nie opatrzony żadnym podpisem, którego autor pragnie uniknąć jakiejkolwiek identyfikacji, więc moich wpisów, opatrzonych pseudonimem lub, jak Pan woli, „ksywką” JMP nie można nazywać anonimami.

    Poza tym powinien Pan staranniej redagować swoje komentarze, gdyż tylu różnego rodzaju błędów, głównie wynikających z niechlujstwa, ktore przekłada się na pogardę lub lekceważenie czytelnika, nie robi chyba w Gajówce nikt inny.

    ————–
    Jeszcze jedno. Admin ma możliwość nieco precyzyjniejszej identyfikacji komentatorów. Oczywiście nikomu nie zdradza tych szczegółów.
    Admin

  23. RomanK said

    aad 11… Panie Gajowy…jakie insyuacje…???? Niech pan sprawdzi co to jest za „fundacja:”:-)))
    Oczywiscie nie tylko amerykanskie zydy maja monopol na dezinformacje….
    Grubijanstwo-
    -0 panie Marucha…polega polega na tym, ze ciaga sie kota za ogon….. i placze -ze obesral:-))

    Oczywiscie nigdy nie pretendowlem do panskiej delikatnosci i elegancji jezyka…ale niech mi pan wierzy…35 lat roboty na budowach wsrod najbardziej wyrafinowanych gentlemanow z calego swiata- czyni czlowieka ..salonowcem:-)))) o duzej odpornosci:-))))

    ———–
    Nie jestem ani szczególnie delikatny, ani elegancki.
    Staram się jednak – niesprowokowany – nie napadać na innych uczestników.
    Co do „fundacji” – nie wiem. Ale wiem, że 95% mediów jest w rękach bynajmniej nie rosyjskich.
    Admi
    n

  24. ewon said

    Ano mam. Nieważne, czy okup dla oprycha nazwiemy haraczem, czy też używając eufeminizmu – zapłatą za ochronę. Bulić trza 🙂

  25. jasiekztoronto said

    Re: 24 RomanK
    Panie Romku, ja rowniez pracuje na „budowach” i zazwyczaj uzywam slow (wypowiedzi) dokladnie przeciwko wypowiadajacemu przeciwko jemu samemu. I smiechu jest…co niemiara, a (i ) glupiego nie nalezy wskazywac palcem…

    Skoncz pan z „ad person’a”. Niech sie pan zacznie wysmiewac z tego co napisal przeciwko niemu (niej) samemu (samej)…
    (ja to robie w sposob wyrachowany a czasami cyniczny).

    Kiedys zyd mi opowiadal, jak to Mojzesz wedrowal z zydami po pustyni przez 40 lat…
    No to zydzi musza produkowac (wytwarzac) najlepsze sandaly na swiecie…dodalem…
    Ale sie zyd usmial…Tylko ja wiedzialem ze smieje sie z samego siebie…

    =====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  26. maasteer said

    Jak już kupimy te super samoloty z pewnością będą one uczestniczyć we wszelkich niezbędnych „misjach” zagranicznych. Na nasz rachunek oczywiście, doświadczenie bojowe jest potrzebne.

  27. RomanK said

    Pani eJasiu ..widzial sie pan z tylu?????

  28. Zwrot bezpośredni, personalny nie jest niczym złym, a przeciwnie , opisuje często bezpośrednio w jednym słowie o co chodzi.
    Internet to nie jest list na kartce..Kto może niech pisze pięknie, poprawnie, delikatnie ale uważam, że jeżeli ktoś ma inne predyspozycje do wyrażania doskonałych myśli przez Internet jak Pan Roman K, to proszę zostawić takie osoby w spokoju.
    Te „predyspozycje” nie są bez przyczyny I to należy uszanować…a nie myli się tylko Pan Bóg…
    Jeszcze nigdy Pan Roman K w Gajowce I poza nie nie zniżył się do granic, których sie nie przekracza…nigdy nie wysmial ludzkich słabości, choroby.., nie przypisał łatki nikomu bezzasadne , pokornie znosił wyzwiska gdy komuś takimi przywalil.., cierpliwie od chyba pół wieku czasu juz w swoim tonie tłumaczy jak kawa na ławie racje, których jest pewien, ma Dar widzenia tego, co innym jest ciężko widzieć lub…pojąć.. rozumie I kocha Polskę jak niewielu z nas, ..przez to w swój sposób potrafi obnazyc Nasze wady, słabości dla Polski dobra w świetle niezachwianej wiary w Pana Jezusa Chrystusa tak szczerej I prostej jaką jest Kresowa Polska Wiara i Dusza..

  29. RomanK said

    To ja za to…… panie JO…… bede mowil panu ..Panie Hrabio:-:-)))))) zreszta zgodnie z prawda.

  30. Zerohero said

    Wydatki zbrojeniowe III RP mają tyle samo sensu co PRL. „sojusznik” i tak nas nie opuści.

  31. ami said

    Re26 P.W. Jacko walczący z wiatrakami, budowlaniec, jest pewien, że się śmieje z żyda. Aha. Oni by wędrowali przez pustynię i stepy słuchając P. BOGA. WYMYŚLILI P.W. BAJECZKĘ, ŻE OD POWIESZENIA I MEKI JEZUSA IM ODBIŁO, CO ZA SAKRAMENTALNE WYPOCINY ŻYDOWSKIE. Cykl pod tytułem Łopatologia dla GOIM. Po kursie dyplom matołka na 6tke.

    F35 żydom potrzebny jest do gierek w piaskownicy. Zbrojenia generalnie dzieją się po to, by maniacy robili kasę na mordujących się idiotach. Maniacy istnieją, by niszczyć i straszyć. Sam ich wygląd jest taki, jakby byli poskładani z kawałków niezależnych od siebie z wydrążonym środkiem na siedlisko piekielne. Mają uwarunkowania genetyczne i łatwy dostęp mózgoczaszek do kopy ojców demonicum, to i robią co robią, pachołki szatana.

  32. jasiekztoronto said

    Re: 32 Ami,..
    Kazdy moze miec wlasna opinie I wlasne opowiadania, tylko problem jest w tym, jak one maja sie do samej rzeczy???…
    Ja jeszcze nie podjalem zadnej walki z wiatrakami, ani jakiejkolwiek walki I nie bardzo wiem skad u „ami” taka „przedsiebiorczosc” I „kreaktywnosc” na publicznym forum???…o r
    Nigdy nie zapowiedzialem walki, ani nie bede jej zapowiadal…Po co? W jakim celu?
    Jedynie co robie, to pisze ku swiadomosci moich zdeprawowanych, zazydzonych I oglupionych Rodakow (Polakow jesli mozna jeszcze uzywac takiej terminologii)..

    ================================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  33. Troll Polonii said

    24

    Zgrzytanie zebami nic nie pomoze.
    Te same wiadomosci c o „fundacja” podaja Chiny, Indie i Turcy a wiec zdecydowana wiekszosc edukowanej planety. (jest pod wplywem rosyjskiej fundacji?)

    Wiadomosci z Rosji ciesza sie wieksza popularnoscia w USA niz np. CNN.

    I podczas gdy agentura pana Pompeo wysyla swoich cenzorow na gajowke, rosyjska razwiedka forografuje publiczne przemowienia pana Pompeo, ktory oficjalnie, jawnie przyznaje, ze Amerykanie sa profesjonalnie tresowani, zeby klamac, krasc i oszukiwac:

    ‘We lied, we cheated, we stole’: Pompeo offers honest, if disturbing admission about CIA activity — RT USA News

    https://www.rt.com/news/457452-pompeo-cia-moment-honest-interviews/

    I jak dotad, amerykanskie wladze nie zglosily sprzeciwu ani nie probowaly dementowac podanych przez Rosjan wiadomosci. Widac amerykanskim fundacjom informacyjnym zabraklo argumentow a RomanowiK wyzwisk.

    A zeby bylo lepiej , to szczera i uczciwa amerykanskja fundacja informacyjna nie poinformowala jak dotad koniokradow, ze najwieksza potega swiata ( i demokracji) jak sa kowboje wlasnie dostala nakop w srake od …malutkiej Moldawii.

  34. Troll Polonii said

    24
    RomanK
    Skad prezydent USA czerpie informacje?
    (Kliknij, zeby powiekszyc)

    Amerykanska prasa:
    Putin I Trump

  35. Troll Polonii said

    35

  36. MatkaPolka said

    Dogfight 2019: Russia’s ‚Stealth’ Su-57 vs F-35 Who Wins ?

    Ani szybkość, ani zasięg, ani manewrowość.
    Odporność na zakłócanie elektromagnetyczne i wykrywalność przez radary – to najważniejsze, – ale to jest tajemnicą wojskową; a Polska tej tajemnicy nie dostanie.
    Turcja z powodu zakupu S-400 też nie dostanie F-35; – kupi Su-57

    Forget Fighter-jets: Here are All the New most Advanced Combat-drone that are Under development

    Zapomnijcie o myśliwcach – przyszła broń to DRONY – bezzałogowe, tanie

  37. F 35 to nie jest samolot….lecz ZŁOM JEDNO-razowego użytku ! said

    tzw. F-35 to faktycznie ZŁOM JEDNORAZOWEGO UŻYTKU – gdyż dosłownie po kilku godzinach urzytkowania się BARDZĄ PSUJĄ o czym rok temu PUBLICZNIE zawiadamił Pentagon czyli żydo-amerykanskie ministerstwo wojny i agresji.

    Pentagon też zawiadamiał PUBLICZNIE , nie chciał płacić producentem tego NIE dorobionego ZŁOMU twierdząc, że zabudowane systemy elektroniczne tracą bardzo szybko pierwotną KALIBRACJĘ na tych „samolotach” JEDNORAZOWEGO urzytku.

    Silniki muszą być zdejmowane po 1.5 godzinie lotu i NAPRAWIANE, gdyż strasznie szybko się zużywają, zawiadzą w działaniu , a nawet nie nadają się już do naprawy, wiec są ZŁOMOWANE !!!

    Ten ZŁOM JEDNORAZOWEGO urzytku F-35 to taki sam nadmuchany sztuczny BALON „amerykanskiej psełdo-nauki” oraz brednia jak to wielkie kłamstwo, że JAKOBY amerykancy „lądowli na Księżycu” co jest fałszem.

    Wyprodukowanych kilkadziesiąt sztuk tego psujacego się ZŁOMU F-35 prubowano UPCHNĄC Turkom, którzy zdecydowanie ODMÓWLI kupowania tego NIE dorobionego „samolotu”.
    Faktycznie to w USA jyż NIE MA prawdziwych inżynierów, a to USA nie jest nawet w stanie wyprodukować komurkowego telefonu, porządnego telewizora , a sam D.Trump chodzi ubrany w gaciach, podkoszulku, skarpetkach i garniturze: Made in China !!!

    W USA nastąpił całkowity UPADEK myśli technicznej, a to USA też NIE jest w stanie SAMODZIELNIE wyprodukować nawet samochodu, a jak wyprodukuje to te samochody się też BARDZO PSUJĄ po przejechaniu paru tysiecy kilometrów, dlatego nawet amerykanie NIE chcą kupować tego własnego ZŁOMU samochodowego.
    W USA po prostu NIE MA inżynierów, już 15 lat temu żydoska władza w USA działając celowo na szkodę ameryki ZLIKWIDOWALI prawie wszystkie wydziały inzynieryjne na WSZYSKICH uniwersytetach w USA. Rzadzacy żydzi w USA przewrócili ten kraj do góry nogami !!! W USA też nie są w stanie teraz wyprodukować nawet prostego aparatu fotograficznego, żyletki do golenia i zwykłych gaci !!!

    Przecież te amerykańskie komercyjne stosunkowo proste samoloty Boening 737 to też kompletny NIEWYPAŁ, które SPADAJĄ na ziemię jak ULEGAŁKI, a te OSŁY z Boenga do dzisiaj NIE wiedzą dlaczego !!! Te Boengi 737 teraz są wyprowadzone na zieloną trawę, gdyż są niebezpieczne i NIE nadają się do użytku !!!

    Turcy, wiec teraz ci oszuści z Pentagonu znaleźli sobie FRAJERÓW, aby się POZBYĆ tego niedorobionego ZŁOMU za WYŁUDZONE kolosalne sumy pieniedzy od oszukanego POLSKIEGO podatnika przez tych PROSTAKÓW mafiozów z gangów PiS-PO-PSL, którym prawdopodobnie wcześniej wpłacono wielkie łapówki na ich PRYWATNE zagraniczne konta w żydoskich „bankach”.

    To medialne cacko PSUJACA się bardzo szybko straszydło-zabawka F-35 też jest NIE-dorobionym technologicznie i inżyniersko, a jedynie wykreowaną PROPAGANDOWYM straszydłem przez TĘPYCH trepów z rządu żydo-waszyngtońskich złodzieji RABUJACYCH pozostałych obywateli USA, organizujacych krwawe awantury na Świecie.

    Żydy z amerykanskim obywatelstwem, którzy PRZECHWYCILI podstępem tzw. „demokracji” władzę w Waszyngtonie, ostatnio znaleźli sobie tych PROSTACKICH podpłaconych łapówkarzy PRZYGŁUPÓW z gangu PiS-PO-PSL, którzy KUPIĄ wszystko na konto wykołowanych RABOWANYCH polskich obywateli :

  38. revers said

    Do tego @38

    trzeba dodac ze wiekszosc czujnikow stosowanych w F35 jest produkowana w chinach, dlatego koszty eksplotacji F35 beda wysokie jak podaja oficjalnie 40 mld, jesli w ogole beda mozliwe np. sciagniecie odpowednich czujnikow do F35 z chin w przypadku wiekszego konfliktu zbrojnego wschod-zachod lub amerykanie sami podejma sie wyprodukowac u siebie te czujniki, przewaznie grawitacyjne z efektem halla lub czujniki przrciazeniowe..

  39. Troll Polonii said

    Co jest najbardziej zenujace – a jednak nikt nie wyglada na zazenowanego- to
    rewelacje, ze chinska firma produkuje rozne wazne czesci do F-35.
    jeszcze ciekawsze, ze ta firma chinska znajduje sie na terytorium Anglii, w Gloucesterhire

    Exception PCB, a Chinese-owned company based in Gloucestershire, England, manufactures the circuit boards that control the engines, lighting, fuel and navigation systems of the F-35

    Chinese company making F-35 parts?! Embarrassing ‘discovery’ further erodes ‘Huawei spying’ hysteria — RT World News
    https://www.rt.com/news/461918-chinese-company-f35-parts/

  40. Siekiera_Motyka said

    „Według nowej oceny Departamentu Obrony uzyskanej przez Bloomberg News, skandalicznie kosztowny i notorycznie zawodny F-35 Joint Strike Fighter jest jeszcze bardziej rozczarowujący niż wcześniej sądziłeś.

    Raport z 2018 r. Z działu testów operacyjnych i oceny Pentagonu, opublikowanego w tym tygodniu i uzyskanego wcześniej przez Tony’ego Capaccio z Bloomberga, wskazuje, że bieżące problemy z niezawodnością drastycznie skróciły żywotność usług znacznie poniżej oczekiwań, na tyle, że „nie ma tendencji do poprawy „dostępny samolot do treningu i misji bojowych – niebezpieczna kombinacja dla nieustannie wadliwego samolotu.”

    https://www.businessinsider.com/the-pentagons-newest-assessment-of-the-f-35-is-in-and-its-not-good-2019-1?r=US&IR=T

  41. NyndrO said

    Ale jaja,nie spodziewałem sie, nej-Romusia, wielkiego amerykańskiego patriotę,sarmatę (iiihahaha) i mynczynnika ” solidarności „, można traktować poważnie. Jest fajny,dużo z niego pociechy ale bez przesady. Lepiej obejrzeć ” Allo ‚ Allo! „.

  42. Sarmata said

    Sytuacja zupełnie jak w 1939r. Też był „NAJWYŻSZY POZIOM RELACJI” z Francją i Anglią (Imperium Brytyjskim!). Analogia jest 100%. Była analogiczna sytuacja w 1939 roku jak ten żyd-alkoholik Józef Beck jeździł po Europie (Włoch, Anglia) a oni rozkładali mu czerwone dywany (bo miał wielkie ego) i podpuszczali do wojny. Teraz jest to samo. Pokazali Dudzie samolocik a on wyda wszystkie pieniądze, aby go mieć.
    Tu jest mądrzejsza analiza: https://gloria.tv/video/ZWqa2FQn33LZ164LsJM2VzgN9
    Grzegorz Braun mówi trochę o tych samolotach i o całej sytuacji. Mówi to czego inni nie powiedzą.
    Tak jak dziś PiS uważałem jeszcze 20 lat temu czyli przed 9/11. Po wyburzeniu Dwóch Wież w NY i trafieniu Pentagonu pociskiem przeciwpancernym uważam inaczej. Teraz inaczej to widzę. Zagrożeniem jest USA rządzone przez bezwzględnych i pozbawionych wszelkich zasad i skrupułów wynikających z 10 przykazań żydów.
    PiS nie respektuje podstawowych i kluczowych dla życia człowieczego zasad jak:
    – rodziny broni GŁOWA RODZINY wyposażona w broń osobistą jak było zawsze od 1000 i więcej lat.
    – państwa broni WŁASNA ARMIA a nie batalion cudaków (1000 Amerykanów) w już nie Forcie Tramp tylko w Okopie Tramp. Tak w ogóle PiSowi z tym Fortem Tramp to wyszedł jakiś żart. Z Fortu wyszedł okop!
    Bóg wybacza – PiS nigdy!

  43. Troll Polonii said

    42
    NyndrO
    A to mnie NyndrO uradowal. Ja tez bardzo lubie ogladac Allo,Allo.
    Dobrze, ze mi przypomnial. Sa takie filmy, ktore mozna ogladac wiele razy.

  44. Siekiera_Motyka said

    Ad. 43 – „Sytuacja zupełnie jak w 1939r. Też był „NAJWYŻSZY POZIOM RELACJI” z Francją i Anglią (Imperium Brytyjskim!). Analogia jest 100%. ”
    Dokładne. Ta sama gadka od Anglo-Syjonu. Tylko dzisiaj dodatkowo zarabiają szalone pieniądze na Polskiej głupocie !!!!

  45. NyndrO said

    Mimo, że zna się zakończenie. W każdyw razie Dzieńdybry (gutmełnyng) :).

  46. Troll Polonii said

    46
    Nyndr)
    (gutmelnyng) – to po ukrainsku?

  47. NyndrO said

    Po fhancusku (fhyncz).

  48. Troll Polonii said

    Hej
    Zobaczcie
    Rosjanie produkuja duzo lepsze samoloty od F-35 i i o polowe tansze!!
    I znow dalismy gazu???

    VIDEO: Russia’s next generation MiG-35 fighters are superior, and half the price of the U.S F-35 – Fort Russ
    Date: 18 June 2019 at 2:24:36 am ACST
    To: Maciej Zurawel

    https://www.fort-russ.com/2019/06/video-russias-next-generation-mig-35-fighters-are-superior-and-half-the-price-of-the-u-s-f-35/

  49. NyndrO said

    A to nie wiem. I tak jesteśm zerem.

  50. hulajdusznik said

    „Polski” rząd, który tak naprawdę polski nie jest, ma moje pełne moralne wsparcie i rzetelny radosny „doping” w kupowaniu wszystkiego, czego tylko dusza żydowska zapragnie. Niech to będą koty z workami, worki z kotami, cały zepsuty a niezezłomowany jeszcze tak zwany arsenał, niech to będą mycki i szlafmycki, peruczki z pejsami i koszerne żarcie z glistami, niech kupują tramwaje, trolejbusy, pociągi, samoloty, helikoptery, statki, łodzie, okręty, kajaki, skutery, motocykle, rowery i hulajnogi na pedały, niech kupują, „przyjaciele” dadzą na kredyt, a ten kredyt niech będzie coraz większy i większejszy, niech opłacają pojebów, zjebów i pojebańców, niech sprowadzają mujti-chujti – też na kredyt, niech budują żydowskie muzea, apartamenta, banki, lotniska, kibuce, synagogi, tategogi i magogi, publiczne kible i kurwidołki z klezmerską muzyką, niech kupią po cztery menory do każdego kościoła i po jednej wielgiej na każdy ryneczek obok ratusza – wszyściutko na kredyt. Kto będzie głupi, będzie tyrał pokoleniami i opiekował się genetycznymi leniami i pasożydami. Kto mądry wyjedzie na czas spłaty. Miejsca jest dość w słowiańskiej ziemi, między swemi, którzy są co prawda po potężnej kastracji, ale wielu się ostało, wielu odrodziło, wielu wytrzeźwiało, zrozumiało. Wielu ma też czym przed sznoblami pomachać i pożądnie w razie draki przypierdolić.

  51. hulajdusznik said

    Tu jest niejako ukryta oczywista odpowiedź na moje niedawno postawione retoryczne pytanie „dlaczego żydziaki się tak długo z nami pierdolą?” Otóż garbulce muszą mieć określoną niezbędną liczbę niewolników matołów, aby ich utrzymywała na należydym poziomie i jeszcze oddawała ym należydy szacunek jeden i drugi. Garbulcom chodzi zwłaszcza o ten drugi szacunek. Oni się tylko po to urodzili, żeby wiecznie szacunkować. Uny szacują i szacunkują wszystko, bo według ychnich kiepełe wszystko je ychnie. Zostawić ych samych w tej krainie mlekiem i miodem płynącej a po jednym pokoleniu bez gojów będzie tylko parch, gnój, smród i wewnętrzny holocałst. Zostawić ym wszystko, jako ostatnie ostateczne żerowisko. Bez Polaków wyzdychają, jak szczury bez żeru. Najciekawsza będzie końcówka, w której dojdzie do żydobalizmu. Jeszcze nic, a już szczerzą na się kły – miejscowe na przybyszowych. Już podzielili skórę na niedźwiedziu. A co będzie, kiedy ym niedźwiedź spierdoli? Ostanie się ym ino pusta zawszona, zadłużona po parchate uszy gawra. Potem nasze dzieci wrócą, i posprzątają aż do Renu, skąd nasz ród, zacznie płynąć mleko i miód. I już nigdy żaden parch nie będzie pluł im w twarz ni dzieci im judaczył. Niechaj wrócą najlepiej jako słowiańska jednota, która nie będzie musiała już nigdy kupować żadnego worka ani kota.

  52. JrzyS said

    „Absolutnie nie możemy się zgodzić na tę gadkę Amerykanów, że jesteśmy ich strategicznym sojusznikiem, partnerem, przyjacielem, bo co to za przyjaźń, jeśli ja mojego przyjaciela nie mogę odwiedzić. Możemy z Amerykanami przelewać krew w Iraku, w Afganistanie, ale nie możemy ich odwiedzić turystycznie?” ś. p. gen. Zbigniew Nowek

    Nie walczymy o swoje
    Gen. Zbigniew Nowek

    Gen. Zbigniew Nowek
    Szef Urzędu Ochrony Państwa w latach 1998–2001 i Agencji Wywiadu od 2005 do 2008 r. W czasach PRL działacz opozycji, m.in. współtwórca podziemnego wydawnictwa „Alternatywy”. Jakub Szymczuk /GN

    O Johnie i Radku, podsłuchiwaniu przyjaciół i nieuczciwej konkurencji w przetargach na zakup broni z gen. Zbigniewem Nowkiem.

    Jacek Dziedzina: Podsłuchują nas teraz Amerykanie?

    Gen. Zbigniew Nowek: Myślę, że nie. Amerykanie mogą nagrać praktycznie nieograniczoną liczbę rozmów, natomiast problem jest z ich odsłuchaniem. Wprawdzie w NSA (National Security Agency) pracuje 20 tys. ludzi, ale pamiętajmy, że zadania mają ogromne.

    W czasie ostatniej naszej rozmowy mówił Pan, że sojusznicy, na przykład w ramach NATO, nie szpiegują się nawzajem. Wydawało mi się to trochę idealistycznym założeniem. Czy ostatnie wydarzenia, związane m.in. z informacjami o podsłuchiwaniu przez Amerykanów np. Angeli Merkel, zweryfikowały ten pogląd?

    Mówiłem o zasadach, które powinny obowiązywać. Niestety, Amerykanie pod płaszczykiem walki z terroryzmem zaczęli podsłuchiwać również przywódców sojuszniczych państw, co jest praktyką absolutnie skandaliczną. Jeśli podsłuchiwana jest Angela Merkel, terroryści i reżim północnokoreański, to oznacza kompletny brak zaufania do sojuszników. Wiemy, że Polacy szczególną wagę przywiązują do stosunków wzajemnych i przyjaźni, nie mówiąc już o strategicznym sojuszu. I ponieważ Amerykanie złamali wszystkie zasady, ich sojusznicy, w tym Polska, powinni żądać od nich pełnej informacji i gwarancji, że taka sytuacja więcej nie zaistnieje. Nie wierzę, że prezydent Barack Obama nie wiedział o tym procederze. Gdyby tak było, natychmiast zdymisjonowałby szefa NSA gen. Keitha Alexandra.

    Amerykański sekretarz stanu John Kerry był w Polsce witany przez władze tak, jakby nie było tematów do wyjaśnienia – nie tylko w kwestii podsłuchów, ale na przykład wiz dla Polaków.

    Jestem strasznie zaskoczony beztroską i tym, że największym sukcesem naszego ministra spraw zagranicznych był fakt, że powitał sekretarza stanu USA słowami: „Witam, John”. I był bardzo szczęśliwy, że ten mu odpowiedział: „Witaj, Radku”. To było podstawowe osiągnięcie.

    Dowód na profesjonalizm polskiej dyplomacji…

    Jeśli mieliśmy okazję rozmawiać na tym szczeblu, to zarówno MSZ, jak i premier powinni zażądać natychmiastowej, pełnej informacji o podsłuchach, po to, byśmy byli traktowani jak poważny, wiarygodny partner.

    I rynek zbytu dla amerykańskiej broni. Czy nie to było celem tej wizyty?

    Kerry powiedział wprost, że Amerykanie przyjeżdżają w sprawie kontraktów zbrojeniowych. Polska na unowocześnienie swoich systemów chce wydać ok. 140 mld zł, to jest kilkadziesiąt miliardów dolarów. Amerykanie wprost mówią, że taki jest ich interes. John Kerry przyznaje, że o tym będzie rozmawiał, a my nawet tak drobnej sprawy jak zniesienie wiz dla Polaków przy tej okazji w ogóle nie poruszamy. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego.

    Powiedział Pan ostatnio, że w relacjach z Amerykanami zachowujemy się jak plemiona tubylcze, którym ktoś przynosi paciorki i które są dzięki temu pełne ekscytacji. Tyle że w przypadku wiz o żadnych paciorkach nie ma mowy, tylko o poniżającej procedurze: urzędnik imigracyjny w ambasadzie amerykańskiej jest chyba święcie przekonany, że każdy zgłaszający się po wizę marzy o tym, by dostać się do „ziemi obiecanej” za Atlantykiem i zostać tam na zawsze.

    Nie potrafię zrozumieć, dlaczego w tej chwili ani premier, ani szef MSZ nie stawiają sprawy wiz jasno. Jesteśmy jednym z ostatnich krajów UE, który jest poddany tej upokarzającej procedurze. Procedura jest zresztą absurdalna, bo najpierw Amerykanie z niezrozumiałych przyczyn odmawiają nawet zamożnym Polakom wizy turystycznej, a potem mówią, że jest za duży procent odmów i dlatego nie wchodzimy do grona państw, których obywatele latają do USA bez wiz. Jeśli jesteśmy w UE, to powinniśmy być traktowani jak zdecydowana większość krajów unijnych.

    Jako „prawdziwi przyjaciele” powinniśmy zapewne uzbroić się w cierpliwość…

    Absolutnie nie możemy się zgodzić na tę gadkę Amerykanów, że jesteśmy ich strategicznym sojusznikiem, partnerem, przyjacielem, bo co to za przyjaźń, jeśli ja mojego przyjaciela nie mogę odwiedzić. Możemy z Amerykanami przelewać krew w Iraku, w Afganistanie, ale nie możemy ich odwiedzić turystycznie? A sprawa wiz to temat dyżurny dwóch kadencji Obamy, który w obu kampaniach wyborczych, licząc na głosy Polonii, deklarował, że wizy zostaną zniesione. Powinniśmy więc zapytać, kiedy obietnice Obamy zostaną spełnione. Jak USA to zrobią, to ich wewnętrzna sprawa. My powinniśmy żądać dotrzymania obietnicy. Jeśli ta nie jest dotrzymywana, to jaką mamy pewność, że jakakolwiek inna będzie dotrzymana. Ja również zapytałbym w kontekście nowych kontraktów, dlaczego Amerykanie nie wywiązali się tak, jak powinni, z offsetu na samoloty F-16. Nie znam supernowoczesnej technologii, którą by nam przekazali, ani produktu, który byśmy od nich otrzymali, a który stałby się następnie naszym polskim hitem eksportowym. A liczenie do offsetu wszystkiego, co się da, łącznie z fermami tuczu, to jest kpina, a nie offset.

    Jeżeli Amerykanie podsłuchują sojuszników, a więc również naszych potencjalnych kontrahentów handlowych, którzy chcieliby nam sprzedać broń, to czy mogą wykorzystać zdobytą w ten sposób wiedzę w procedurze przetargowej? Znają przecież warunki, jakie oferują nam inni.

    Myślę, że biorąc pod uwagę wartość kontraktów, które mają być rozstrzygane w Polsce w najbliższym czasie, oraz to, że Amerykanie chcą się zaangażować w przetarg, to jeśli podsłuchy dają im jakąś wiedzę w tym temacie, są w niesłychanie uprzywilejowanej sytuacji, bo rzeczywiście mogą znać treść ofert kierowanych przez konkurencję. Gdyby w ten sposób wygrywali przetargi, byłoby to złamaniem wszystkich zasad, a z naszej strony bezwzględnym preferowaniem broni amerykańskiej.

    Czy w ambasadzie amerykańskiej w Warszawie są urządzenia nasłuchowe?

    Trudno odpowiedzieć jednoznacznie, ale jest to prawdopodobne. Niedawno w telewizji pokazano jednolite przybudówki na kilku ambasadach, które mogą zawierać tego typu urządzenia i nie należy tego wykluczyć. Natomiast my powinniśmy przede wszystkim wiedzieć, przeciwko komu to jest skierowane.

    Jeśli dotyczy to ambasady położonej w Polsce, to potencjalnie chyba także przeciwko nam?

    Tego wykluczyć nie można, dlatego dziwi mnie, że minister Sikorski sprawę podsłuchów scedował na niższy poziom służb specjalnych.

    To znaczy?

    To znaczy, że to służby obu krajów mają ze sobą o tym rozmawiać. Ja bym chciał zobaczyć, jak na przykład szef Agencji Wywiadu czy ABW stanowczo żąda od amerykańskiego generała Alexandra z NSA informacji o podsłuchach czy nasłuchach stosowanych w Polsce przez Amerykanów. Na tym poziomie uzyskanie informacji jest niemożliwe. Najpierw musi być decyzja polityczna na najwyższym szczeblu, a potem dopiero służby to wykonają. Bez decyzji politycznej służby zawsze zakryją się tajemnicą.

    Gdyby ambasady miały taki sprzęt, to nasz kontrwywiad mógłby nic o tym nie wiedzieć? Czy może zastosować zagłuszanie, choćby prewencyjnie?

    Nie ma takich możliwości, bo gdyby zastosować zagłuszanie, to zakłócilibyśmy normalną łączność telefonów komórkowych. Nie ma też możliwości wykrycia tych urządzeń, bo to są odbiorniki. Nie da się wykryć, czy pan ma w domu radio. Można wykryć nadajniki, a tu są odbiorniki.

    Czy poza sprawami związanymi z przetargami na zakup broni Amerykanów temat „Polska” jakkolwiek interesuje? Czy jesteśmy dla nich w ogóle ważnym obiektem do obserwacji, podsłuchiwania?

    To bardzo ciekawe, czy wśród tych 35 państw według informacji Snowdena przez Amerykanów uznawanych za te, które mają coś do powiedzenia w polityce światowej, znajduje się również Polska. Gdyby się okazało, że ani premier, ani prezydent Polski nie byli jednak podsłuchiwani, to to by pokazało, jaka jest ocena analityków amerykańskich co do pozycji naszego kraju.

    Podsłuchy amerykańskie to jedna rzecz, ale mamy od lat nierozwiązany inny problem: polskie Ministerstwo Obrony Narodowej znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie ambasady rosyjskiej. Służby specjalne namawiają kolejne rządy, by przenieść siedzibę, bo przecież trudno sobie wyobrazić, żeby Rosjanie z tego bliskiego sąsiedztwa nie korzystali i nie podsłuchiwali.

    Co najmniej od czasu, kiedy byłem szefem Urzędu Ochrony Państwa, sprawa jest znana ministrom obrony. Janusz Zemke wspominał niedawno, że też posiadał taką wiedzę…

    … że jesteśmy podsłuchiwani?

    Tak, że gabinet ministra obrony, który mieści się od strony ambasady rosyjskiej, jest w bezpośrednim zasięgu podsłuchu z ambasady, gdzie urządzenia mogą być umieszczone nie tylko na dachu ambasady, ale również w murze, który tam jest bardzo blisko. Dlaczego ministrowie obrony narodowej nie uznają tych racji i nie wyprowadzają kierownictwa MON z tego budynku, pozostaje dla mnie niezrozumiałą zagadką.

    Urządzenia rosyjskie zostały namierzone, ale wspomniał Pan, że tych amerykańskich nie można namierzyć, bo to są odbiorniki.

    Ale część tych urządzeń jest widoczna.

    I polskie służby nie mają wątpliwości, co to za sprzęt?

    Część urządzeń można zidentyfikować na podstawie analiz, które mogą wykazać, do jakich celów one służą. Nie ma 100-procentowej pewności, natomiast możemy mówić o bardzo dużym prawdopodobieństwie.

    Czy brak przeprowadzki MON z obecnego budynku to tylko kwestia zasiedzenia się urzędników, niechęci do ponoszenia kosztów przeprowadzki czy może braku wyobraźni? Przecież tu chodzi o bezpieczeństwo kraju.

    Jedyne wytłumaczenie, które mi się nasuwa, to takie, że ten pałacyk podoba się kolejnym ministrom i dlatego lekceważą sprawy bezpieczeństwa, bo inaczej to trudno wytłumaczyć w jakiś rozsądny sposób.

Sorry, the comment form is closed at this time.